Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 wrz 2020, 11:44

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
Post: 29 cze 2009, 18:16 
Ciekawy artykuł z onetu o politycznej poprawności

Cytuj:
Najpierw była narzędziem walki o sprawiedliwość. Następnie stała się własną karykaturą. Teraz jest nowym totalitaryzmem, który uderza prosto w umysły milionów osób. Z każdym dniem coraz bardziej ogranicza nasze prawa. I niestety odnosi sukcesy. Otacza nas rzeczywistość gorsza niż ta znana z powieści "Rok 1984" George?a Orwella, bo tym razem wolności pozbawiamy się sami i na własne życzenie. Co niewoli nasze umysły w XXI wieku? Mowa oczywiście o politycznej poprawności.
Moda na "nowomowę"
Polityczna poprawność miała służyć wyeliminowaniu z publicznej dyskusji określeń, które mogłyby obrazić mniejszości społeczne, etniczne i religijne. Po latach widać, że stała się ona totalitarną "nowomową". I nic w tym dziwnego, skoro swe początki bierze z kulturowego marksizmu, leninizmu i "Czerwonej książeczki" Mao Tse Tunga. Według komunistów słowo "poprawny" oznaczało "zgodny z jedynie słuszną linią partii". Po raz pierwszy terminu "poprawność polityczna" użył w 1925 roku urzędnik brytyjskiego Ministerstwa Informacji Arnold Bennet.
W latach 60. ideologia ta została podchwycona przez zachodnią lewicę, która w politycznej poprawności widziała narzędzie walki z "opresją" na polu rasy, płci i religii. W latach 90. ideologia ta weszła już do masowego obiegu stając się sposobem na kształtowanie jedynie słusznych poglądów i postaw. I właśnie dlatego stała się zagrożeniem dla wolności osobistej, a zwłaszcza ? wolności słowa.
Zwiastunem zjawiska politycznej poprawności była powieść George'a Orwella "Rok 1984". Autor doskonale opisał w niej mechanizmy tworzenia "nowomowy" ? języka za pośrednictwem którego władza była w stanie zniewolić społeczeństwo. Z historii wiemy, że przyniosło to sukces faszystom i komunistom, którzy dążyli do stworzenia nowego człowieka - właśnie za pomocą języka.
Poprawność polityczna nie tylko wprowadziła nowe pojęcia do debaty, ale także zmieniła część słów obecnych w języku już wcześniej. Wiadomo ? ten kto ma władzę nad pojęciami, ma władzę nad całą dyskusją. Tyle że poprawność polityczna sięgnęła daleko poza sferę języka - przekłada się ona również na sferę zachowań.
Ocenzuruj się sam!
Polityczna poprawność to obecnie moda, a za każdą modą bezwiednie podążają tabuny fanów. I przybywa ich z każdym rokiem. Już teraz spora część z nas choć myśli co innego, lecz mówi to, co inni chcieliby usłyszeć ? bo "tak wypada mówić". Hasło "Mówię to, co myślę, i robię to, co mówię" powoli odchodzi do lamusa.

Poprawność polityczna była lingwistycznym narzędziem walki o równość i tolerancję, wartości których, jak się z czasem okazało, sama nie szanuje. Teraz poprawność stała się zamachem na prawa obywatelskie i legalną cenzurą, a nawet - autocenzurą.
Lista tematów zabronionych
Na naszych oczach jest tworzona lista tematów tabu, o których nie będzie można mówić. My będziemy musieli uwierzyć "na słowo", że są rzeczy o których nie należy rozmawiać. W myśleniu wyręczą nas zapewne "bezstronni specjaliści" od kształtowania poglądów. Ci, którzy będą próbowali myśleć samodzielnie będą więc popełniać "myślozbrodnię". Termin ten, ukuty przez Orwella, doskonale oddaje istotę schizofrenii, w którą wpędzane są współczesne społeczeństwa.

Poprawność polityczna, która miała chronić mniejszości, doprowadziła jednak do powstania uprzywilejowanych kast, które nie podlegają żadnej ocenie i krytyce. Poprawność miała doprowadzić do wyeliminowania z dyskusji słów uważanych za obraźliwe; teraz widać jednak, że wyeliminowała z niej całe tematy.

Sama debata przestała być rzeczowym dialogiem na argumenty, a stała się walką na ideologie. W konsekwencji osłabione zostały przywiązanie do praw obywatelskich i zwykła cywilna odwaga. Okazuzje się, że poprawność polityczna ma niewiele wspólnego z uczciwością czy z tolerancją. Każdy, kto spróbuje znaleźć "złoty środek" też oczywiście jest niepoprawny. Powoli zaczyna dominować zasada: "Nie jesteś z nami, to jesteś przeciw nam".
Bulwersujący przykład nienawiści
Szczególnie bulwersujący jest tu przykład byłej Miss Kalifornii Carrie Prejean, której kariera zaczęła się chwiać po tym jak, odpowiadając na pytanie gejowskiego aktywisty podczas konkursu Miss USA, miała odwagę publicznie powiedzieć, że według niej, małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Zwykła odpowiedź oburzyła amerykańskie media. Co warte podkreślenia, Hilton, który nazwał następnie Prejean "dziwką" nie został skrytykowany za użycie tego słowa. Ciekawe dlaczego?

Pozostaje tylko z pewną ulgą odnotować, że niektóre organizacje zrzeszające osoby homoseksualne stwierdziły, że Prejean ma pełne prawo mówić co chce, ponieważ każdemu należy się wolność słowa. Prawdziwa wolność słowa. Nie zmieniło to jednak faktu, że odwieczna prawda na temat małżeństwa, którą przypomniała Prejean, kosztowała ją utratę korony i tytułu Miss. I trudno uwierzyć, że był to przypadek.
Bezrobotni, buntownicy i prześladowani terroryści
Na innych polach wcale nie jest lepiej. Przytoczenie statystyk bezrobocia w USA (z których wynika, że najwięcej osób bezrobotnych jest w społeczności Afroamerykanów) grozi posądzeniem o rasizm. Podobne zarzuty spotykały także policję, więc ta zrezygnowała z podawania, jakiej narodowości czy jakiego pochodzenia jest sprawca przestępstwa, choć wcześniej było to rutyną; tak czy inaczej "etniczne" statystyki przestępczości prowadzone są nadal, lecz nie są zbyt szeroko komentowane w mediach.

Wywrócenie języka do góry nogami skutkuje tym, że media które jeszcze kilka lat temu "terrorystów" nazywały po imieniu. Teraz określają ich jako "partyzantów", "rebeliantów" czy "buntowników", czyli terminami budzącymi znacznie lepsze skojarzenia.

Absolutne rekordy w świecie polityki bije jednak ostatnio najbardziej poprawny politycznie prezydent w historii USA Barack Obama. Zadecydował on m.in. o usunięciu symboli religijnych z korespondencji Białego Domu i zrezygnował z używania określenia "Wojna z terroryzmem", zastępując je enigmatycznym hasłem "Zamorskie operacje sił zbrojnych". Obama, by być politycznie poprawnym, od początku swej prezydentury zamyka także obóz w Guantanamo, by uspokoić sumienia "bojowników" o prawa człowieka.

Administracja Obamy oświadczyła także, iż nie będzie stosować "drastycznych" metod przesłuchań. To jednak chyba i tak tylko przykrywka, ponieważ według mediów metody są nadal stosowane tylko, że określane są już teraz ładnie brzmiąca nazwą "wzbogaconych technik przesłuchań". Ale jak widać wystarczyło zmodyfikować tylko nazwę, by uspokoić sumienia "humanitarystów" współczujących "ciemiężonym terrorystom".
Własna droga do "demokracji" i "faszyzmu"?
W znaczeniu globalnym poprawność polityczna nakazuje określać totalitarne czy autorytarne systemy rządów mianem "własnej drogi do demokracji"; to dlatego nawet w artykułach ekspertów od polityki międzynarodowej natkniemy się na takie "kwiatki" jak "rosyjska" czy "chińska droga do demokracji". Na Kubie panuje zaś nie komunizm, lecz "socjalizm", którego zdobyczami są jakoby "efektywna i darmowa" służba zdrowia oraz "wzorcowa" edukacja.

W Europie, poprawność polityczna oznacza bezkrytyczną akceptację Unii Europejskiej oraz jej poczynań, przy jednoczesnym potępianiu "faszystowskich" i "krwiopijczych" Stanów Zjednoczonych. I nikt nie widzi sprzeczności w tym, ze część państw Unii tworzy, wraz z USA, Sojusz Północnoatlantycki. Postępująca schizofrenia to jeden ze znaków firmowych zwolenników politycznej poprawności. W końcu to Europa, w imię politycznej poprawności, zamiata pod dywan takie kwestie jak np. bankructwo socjalistycznej gospodarki i ekspansja islamu Europie. I trudno oprzeć się wrażeniu, że sztandarowa "tolerancja" religijna jest stosowana obecnie tylko wobec jednej religii.

Polityczna poprawność kazała cieszyć się ludziom dookoła świata z kryzysu gospodarczego w "aroganckiej" Ameryce, choć "schadenfreude" nie trwała zbyt długo, jako że kryzys w USA szybko odbił echem w innych państwach; tym samym w podobnych opałach znaleźli się wszyscy ci, którzy (kolejny raz) życzyli Stanom Zjednoczonym całkowitego upadku.
Promocja "prawd"
Zwolennicy politycznej poprawności reklamują ją jako "bezstronną". Tymczasem wystarczy prześledzić jej hasła, by przekonać się, że lansuje ona ideologię lewicy. Najlepszym na to przykładem jest Ameryka Łacińska.

To dzięki politycznej poprawności największym współczesnym pisarzem jest zagorzały zwolennik lewicy Gabriel Garcia Marquez, Che Guevara to wyzwoliciel i "Chrystus z karabinem", a Fidel Castro to wcale nie komunistyczny tyran, lecz? "socjaldemokrata". Zresztą widać to doskonale po tym, że zwolennicy poprawności wszystkich jej przeciwników określają od razem mianem "prawicowych ekstremistów" lub "faszystów". Tym samym zapewnienia o tym, że polityczna poprawność jest ponad podziałami należy włożyć między bajki.

Poprawność polityczna służy niszczeniu zasady równości wobec prawa. Najlepszym przykładem jest dążenie do tworzenia osobnej kategorii prawnej przestępstw popełnianych na osobach o odmiennej orientacji seksualnej. Zamiast wszystkich traktować równo, tworzy się kolejna kategorię przestępstw dla wybranej grupy społecznej.

Wypada także przypomnieć sprawę szwedzkiego pastora skazanego na więzienie tylko za przypomnienie tego, co o homoseksualizmie mówi Biblia. W przyszłości, w związku z postępami poprawności, można spodziewać się seryjnego wysypu takich spraw.
Co z tą Polską?
Poprawność polityczna w Polsce jest zjawiskiem dość nowym. Jak dotąd żadna licząca się siła polityczna nie zdołała przekuć jej na swą ideologię. Takie próby podejmowane są jednak przez organizacje działające na rzecz praw kobiet i homoseksualistów. Świadectwem tego jest walka o ustanowienie parytetów, które miałyby na celu procentowe określenie ilości kobiet np. w radach nadzorczych spółek czy na listach wyborczych.

Wyraźnym znakiem politycznej poprawności w Polsce są tzw. autorytety, czyli arbitralnie wybrane osoby, które mają mieć rozstrzygający głos w kwestiach społecznych, politycznych czy religijnych. Na szczęście jest ich multum, więc jest w czym wybierać. Tak czy inaczej, polityczna poprawność rozpoczęła już swój szturm. Na razie nie wiadomo jednak, jak się on zakończy.
Sposób na bezdenną głupotę?
Najlepszy numer zwolennikom politycznej poprawności wyciął Clint Eastwood. Jego ostatni film "Gran Torino" zyskał zarówno uznanie widzów, jak i krytyków. Do Oscara nie został nominowany ponieważ zamiast przedstawiać wypolerowaną sielankę, pokazywał brutalną rzeczywistość. Film był po prostu politycznie niepoprawny; statuetkę Akademii zgarnął zresztą raczej nieprzypadkowo film "Milk", opowiadający o homoseksualnym aktywiście.

"Gran Torino" stał się filmem, o którym się mówi, tak więc trudno było go zignorować. A skoro większość ludzi mówi o tym dobrze, to również zwolennicy poprawności politycznej zaczęli mówić o nim w taki sam sposób. Wychodzi na to, że sami sobie dali się nabić w butelkę, chwaląc politycznie niepoprawny film. Wygląda więc na to, że są szanse, by głupota zniszczyła się sama.

Zwolennicy poprawności politycznej oskarżają swych przeciwników o to, że ci jakoby chcą dyskryminacji kobiet, mniejszości seksualnych, etnicznych czy religijnych. I na nic nie zdają się słowa przeciwników poprawności, że należy walczyć z dyskryminacja kobiet w miejscu pracy czy z przejawami rasizmu. Ale tego żaden ze zwolenników poprawności politycznej nie chce słuchać, bo to oznaczałoby dyskusję na argumenty, a nie na ideologie. W końcu przede wszystkim chodzi o medialny szum i promocję. A kto kontroluje język, może kontrolować wszystko.

Może jednak warto myśleć samodzielnie?

http://wiadomosci.onet.pl/1995758,135,item.html



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 29 cze 2009, 18:16 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group