Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 sie 2020, 3:11

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 89 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 16 gru 2016, 13:34 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2014, 16:23
Posty: 35
Lokalizacja: Libiąż
powalcz tą metodą którą opisałem bo co innego Ci zostało a jak nie będzie wyjścia to wytnij je. może u Ciebie zlikwiduje to kłopoty z migdałami związane. są niby środki w aptece w spreju z kitu pszczelego. ale mnie to nie kopało. trzeba załatwić sobie ten kit i działać. powodzenia

-- 16 gru 2016, 13:43 --

tak jak pisałem. przed chwilą zadzwoniłem do kuzyna któremu usunęli wszystkie i zapytałem kiedy ostatni raz chorował. odp była jednoznaczna: NIE PAMIĘTAM.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 gru 2016, 13:34 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 gru 2016, 15:35 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Ja jednak uważam, że skoro te kamienie się tam odkładają, to musi istnieć inna metoda ich usuwania. W ogóle według mojej filozofii, natura nie po to utrudniła dostęp do organów wewnętrznych za warstwami skóry czy kości i nie po to najbardziej witalne organy są chronione np przez klatkę piersiową. By ją rozkrawać i naprawiać od zewnątrz. Skoro wymyśliła, że pewne organy są "ukryte i zabezpieczone" to znaczy, że dla danego gatunku to jest dobry pomysł.

To samo tyczy się wycinania migdałków. One tam są po coś, żaden organ nie jest w ludzkim ciele bez przyczyny. To, że nie obserwuje się różnić w zachorowalności między ludzmi z migdałkami i bez. Mówi wyłącznie tylko o tym, że nie obserwuje się ich w obszarze w którym się tego spodziewamy. Wcale nie znaczy, że migdałki nie mają innych funkcji o których człowiek mało wie, np. filtracja krwii lub odciążenie układu odpornościowego. Migdałki to część układu limfatycznego, a tam w szczególności każdy elment nie jest dla bajeru. Bo kto powiedział, że funkcunują one wyłącznie jako elemet filtracji ukadu oddechowego i pokarmowego ? Ktoś ma wycięte migdałki, to potem mogą mu siadać nerki albo mieć zaburzenia układu hormonalnego. Wcale bym się nie zdziwił z takiego obrotu spraw. Choć oczywście, mało kto by to połączył. Wycinanie bądź co bądź dość istotnych organów, musi mieć jakiś wpływ na zdrowie, gdyby było inaczej, to by w ogóle ich tam nie było.

Teraz pojawiła się "moda" na grzebanie sobie w gardle. Ja z kolei uważam, że skoro kamienie składają się z śluzu, cząsteczek jedzenia, martwych bakterii i obumarłych komórek. Powinna istnieć naturalna metoda by się ich pozbyć.

Nie widzę by to były jakieś twarde struktury. To są głównie elementy organiczne - głównie białkowe. A z tymi świetnie sobie radzi chociażby woda utleniona. Przecież bardzo łatwo da się to rozpuścić sukcesywne płukając gardło. Nie mówię, że za 1 razem, ale może czasem obluzuje je na tyle, że da się je potem odchrząknąć lub wypadną mechanicznie.

O proszę, jak ładnie woda utleniona spienia materiał białkowy w postaci kamieni migdałowych.
Cieszę się, że ktoś to pokazał w jaki sposób to działa i że w ogóle działa. Może to kogoś przekona.

phpBB [video]


Podobnie będzie działać płukanie wodą z solą, choć trochę słabiej. Nie jest to może super szybka metoda, ale na pewno bezpieczna i kompleksowa, przy płukaniu gardła woda dociera do każdego zakamarku i nie tylko rozpuszcza same kamienie, ale też dezynfekuje całe migdałki, więc niszczy siedliska bakterii. Samo wyciskanie niewiele da, jeśli nie pozbędziemy się zakażenia. Do tego nie trzeba czekać aż cały kamień się rozpuści, czasem starczy tylko by minimalnie zmniejszył swoją objętość a następnie można spróbować pozbyć się go za pomocą płukania wyłącznie czystą wodą.

Może są nawet i lepsze preparaty do płukania gardła niż woda utleniona. Ale jakoś grzebanie się w gardle różnymi narzędziami nie uważam za dobry pomysł. Już nie mówiąc, że załatwia to sprawę tylko połowicznie.

Ps. Ok... teraz doczytałem dokładnie wątek od początku. W zasadzie potworzyłem to co powiedział już @greg2015. W większości zgadzam się z jego opinią.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 16:21 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
tak jak pisałem. przed chwilą zadzwoniłem do kuzyna któremu usunęli wszystkie i zapytałem kiedy ostatni raz chorował. odp była jednoznaczna: NIE PAMIĘTAM.



Cytuj:
Wcale nie znaczy, że migdałki nie mają innych funkcji o których człowiek mało wie, np. filtracja krwii lub odciążenie układu odpornościowego. Migdałki to część układu limfatycznego, a tam w szczególności każdy elment nie jest dla bajeru. Bo kto powiedział, że funkcunują one wyłącznie jako elemet filtracji ukadu oddechowego i pokarmowego ? Ktoś ma wycięte migdałki, to potem mogą mu siadać nerki albo mieć zaburzenia układu hormonalnego. Wcale bym się nie zdziwił z takiego obrotu spraw. Choć oczywście, mało kto by to połączył. Wycinanie bądź co bądź dość istotnych organów, musi mieć jakiś wpływ na zdrowie, gdyby było inaczej, to by w ogóle ich tam nie było.


Wspólczesna medycyna jest ułomna pod wieloma względami- jak zresztą inne dziedziny bo nie postrzega mechanizmów całościowo, a co gorsza objawowo i potem płacimy za usuwanie objawów- kiedy przyczyny kumuluja się- i potem ktoś umiera, bo "nagle" okazuje się że ma śmiertelnie chorą trzustkę, albo ma nowotwór...

Nie pamiętam już czy to pisał Tombak - ale według niego organizm często poprzez mniejszą chorobę "wypalał" o wiele gorsze czynniki chorobotwórcze w organizmie. To samo ze zbijaniem gorączki.....

Bardziej całościowo postrzegane jest ciało w fizjoterapi, kinezjologi- doskonale widać jak odległe mogą być objawy od przyczyny w łańcuchach kinematycznych . np jest tak, że objawem początkowo niewielkiej patologi w stopie( "nieszkodliwe" płaskostopie albo minimalnie krótsza kończyna) jest ból w kręgosłupie.. a dlaczego? No dlatego bo powstaje asymetria w ukł ruchowym- patologiczne zmiany w stawie biodrowym, potem skolioza itd

Jeszcze lepiej widać połączenie poszczególnych układów w dalekowschodniej medycynie- gddzie po objawach wiedzą co jest przyczyną. ale to już wyższa szkoła jazdy.

Cholera, strony przycina.... to na pewno wina monitora bo na nim w końcu widzę że przycina...wywalę go przez okno- wtedy na pewno rozwiążę problem :hura: - to jakaś herezja że mógłbym mieć problem z flashem ....

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 16:42 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 28 maja 2016, 11:53
Posty: 103
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
tomi4m20 pisze:
R4M30 pisze:
jeśli A powoduje B, to po usunięciu B nie usuwamy A

B= problem z migdałkami
A= przyczyna powstania problemów z migdałkami

Przyczyną nie są migdałki

"jeśli przyczyna powstania problemów z migdałkami [przyczyna] powoduje problem z migdałkami [skutek], to po usunięciu problemu z migdałkami [skutku] nie usuwamy przyczyny powstania problemów z migdałkami [przyczyny]"
Gdzie ja napisałem że migdałki są przyczyną?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 16:48 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
(..)
Cytuj:
Pasożyty a przerost migdałka gardłowego tj. tzw. trzeciego migdałka

Stale przeze mnie drążonym wątkiem jest zależność pomiędzy przerostem tzw. 3-go migdałka (migdałka gardłowego) a zakażeniem pasożytami jelitowymi.

Dawno już zwróciłem uwagę na zależność pomiędzy zakażeniem giardia lamblia oraz glistą ludzką a przerostem 3-go migdałka.
Czasami po wybiciu / eradykacji lamblii i glisty ludzkiej stopień przerostu 3-go migdałka ulega „cudownemu” zmniejszeniu a co za tym idzie zmniejszają się lub wręcz cofają: upośledzenie drożności nosa, utrudnienie oddychania nosem, chrapanie w nocy, oddychanie ustami, szybka męczliwość a nawet bezdechy nocne.
Gra jest warta świeczki ponieważ gdy dodatkowo są przerośnięte migdałki podniebienne może dochodzić do zaburzeń połykania, wad zgryzu, zaburzeń mowy, „gapowatego wyrazu twarzy” oraz również jako konsekwencji zaburzeń dostarczania tlenu do mózgu – opóźnionego rozwoju intelektualnego.

Nie muszę chyba przekonywać, że u wielu pacjentów po przycięciu/wycięciu 3-go migdałka migdałek szybko odrasta o ile nie wybijemy lamblii / pasożytów?

Dieta.
Wielu pacjentów jest zdruzgotanych po zapoznaniu się z proponowaną przeze mnie dietą przeciwgrzybiczną, która de facto jest dietą zdrowego człowieka.

(...)

Cały list tutaj dr W. Ozimka tutaj:
czy-powinnismy-systematycznie-odrobaczac-t15239.html?hilit=odrobacza%C4%87#p197085
„gapowaty wyraz twarzy” to pikuś przy całej reszcie.. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 20:58 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 12 gru 2012, 8:31
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
R4M30 pisze:
"jeśli przyczyna powstania problemów z migdałkami [przyczyna] powoduje problem z migdałkami [skutek], to po usunięciu problemu z migdałkami [skutku] nie usuwamy przyczyny powstania problemów z migdałkami [przyczyny]"
Gdzie ja napisałem że migdałki są przyczyną?


usuwamy przyczynę razem ze skutkiem, czyli kolonie bakterii których akurat w tym miejscu organizm nie może zwalczyć razem z chorym narządem i ogólnym stanem złego samopoczucia i osłabienia organizmu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 21:15 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
usuwamy przyczynę razem ze skutkiem,

Dobrze że to nie serce albo mózg... :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 21:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
Właśnie walczę z lewym migdałkiem. Powiększony i zaczerwieniony. Bombarduje go dużymi dawkami kwasu laskorbinowego, wodą utleniona i jodyna. Troszkę sie przełamuje. Może jeszcze jakieś pomysły



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 21:58 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 wrz 2016, 17:10
Posty: 71
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Białystok
@kiszka ktoś tu wspominał o preparacie dostępnym na niemieckim rynku podobno bardzo skutecznym i kicie pszczelim, przewiń sobie poprzednie posty.

Cytuj:
O proszę, jak ładnie woda utleniona spienia materiał białkowy w postaci kamieni migdałowych.
Cieszę się, że ktoś to pokazał w jaki sposób to działa i że w ogóle działa. Może to kogoś przekona.


Bardzo mnie cieszy, że działa, sprawdzam na sobie czy WU sobie poradzi z moimi głębokimi kryptami. Swoją drogą jestem przekonana, że jakbyś sam takowe miał, to także miałbyś natychmiastową chęć ich usunięcia. Nie dość, że śmierdzą jak cholera, to jeszcze przy każdym połknięciu śliny czujesz przeszkodę, niezbyt przyjemne. Niemniej jednak woda utleniona jest jakimś sensownym rozwiązaniem, szczególnie, że mi jest nawet ciężko się tam "dostać" do środka, więc wyciskanie to jest wyczyn.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 22:23 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
To teraz musimy ustalić jak tą wodę utlenioną stosować. Taka z apteki czysta czy rozcieńczona, płukanie czy psikanie na migdalki.
Zrobiłem sobie teraz psikacz. Mała buteleczka po jakimś gardłowym wynalazku dałem tam pół wody utlenionej aptecznej i pół wody przegotowanej i tym psikam po migdale. Tak samo płukanke robię. Pół na pół z wodą przygotowaną



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 23:34 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
W sumie to nie tylko woda utleniona. Hmmm...skoro organizm otacza i wiąże martwe bakterie i tkanki w otoczki wapnione, głównie ich sole (jak fosforan wapnia) formując kamienie. To te świetnie rozpuszczają się w kwasach :tak: . Natura tak to pomyślałam by szybko można było je usunąć i rozpuścić.

Więc szukajcie kwasów organicznych które są popularne w diecie człowieka, które pochodza z nie rafinowanego pożywienia (powinny być najlepsze). Dla mnie najbardziej naturalnym kwasem który przychodzi mi na myśl to sok z cytryny czy owocach cytrusowych (kwas cytrynowy). W zasadzie sok prawie z każdego owocu będzie w jakiś sposób skuteczny. Ale cytrynki będą miały go pewnie najwięcej.

W szczególności dobrze powinien działać również Vinegre (kwas octowy) który świetnie radzi sobie wapniem. Powinno działać to mniej więcej tak.

https://www.youtube.com/watch?v=WQuk4jRkMYA

No...może nie aż tak gwałtowie bo trzeba będzie sobie ten ocen rozcieńczyć, ale powinien dać radę.

Pozostaje tylko teraz wypróbować pomysł :) skoro @PannaJoanna już jest wprawiona w wyciskaniu migdałków (dziwnie to zabrzmiało). To jak już dostanie kilka kamyków, to niech skropi i zanurzy je w Winegrecie, Ocie i soku z cytryny, a następnie zobaczy jak się rozpuszczają (a powinny) Wtedy się wybierze najlepszą metodę i sprawdzi pomysł.

W przypadku soku z cytryny nie widzę problemu, w przypadku octu trzeba by dobrać bezpieczną dawkę, np Octu spirytusowego i w razie konieczności rozcieńczyć wodą dodatkowo wodą.

Jak wszystko się uda, to teraz już posotaje tylko wymysleć jak to zaaplikować by dotrzeć do wszystkich miejsc. A Następnie tylko przepłukać wodą i wypluć.

Ta sama kuracja powinna też działać w przypadku kamieni nerkowych. To jest jeden układ (limfatyczny)
i tam piasek czy kamienie nerkowe również zbudowane są wapnia. W sumie mechanizm jest pewnie identyczny. Dlatego jak ma ktoś wycięte migdałki, może np cierpieć na kamice nerkową.

Również picie soku z cytryny to jeden z lepszych sposobów na pozybycie się kamini. Więc jak dla mnie wszstko pasuje. Jestem na 90% przekonan, że powinno to zadziałać.

Zresztą natura używa wapnia w ten sposób bardzo często. Małże otaczają dropinkę piasku lub ciało obce które ją drazni, formują nic innego tylko perłę, a perła to po prostu węglan wapnia. To jest ten sam mechanizm.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 23:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
Takie moje spostrzeżenia na gorąco. Pierwsze psikanie na migdalki i gardło wszystko w pianie. Na migdalkach jak by się gotowało. Każde następne coraz mniej. Tylko takie punkciki pieniące się. Czy to oznacza że wybiło bakterie? Czy ta piana obfita na początku oznaczała że było pełno syfu na powierzchni?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2016, 23:48 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
PannaJoanna

Nie dopowiedziałem jeszcze że migdały potrafią odrosnąć :język: - Pytałem rodziców czy miałem wycinane wszytkie czy częściowo- niepamiętają. Może mam to gdzieś zapisane, ale jakby nie było, to patrząc w lustrze, dalej je jakby mam- a przynajmniej to co odrosło :mrgreen: Czy one dalej pełnią swoją funkcję i w jakim stopniu- tego nie wiem.

Co do WU i inhalacji:

Miałem ładnych pare lat temu - niemal roczny epizod z ciagłym stanem zapalnym gardła- ciągle coś mi tam siedziało, drażniło przy przełykaniu itp, niemal ciągły stan podgorączkowy... pisałem o tym kiedyś- ale w skrocie: witc + wit d3 załatwiła sprawę dość szybko.

Objawowo to stosowałem inhalacje z solą i OLEJEK PICHTOWY Z JODŁY SYBERYJSKIEJ (naturalny oczywiscie) i to naprawdę pomaga przy wszelkich gardlowych sprawach.

Ewentualnie - z racji że to pokrewny gatunek możę i to pomóc

Co zrobić gdy zabraknie leków - jałowiec
phpBB [video]

Świerk
phpBB [video]


Wyrażę się może niefachowo, ale zauważyłem, że jak jest mocna infekcja to WU odsłania jakby "ranę" - czuć takie jakby rany po zdarciu skóry, odczuwalne szczególnie przy przełykaniu.

Cytuj:
Levi: Pozostaje tylko teraz wypróbować :) skoro @PannaJoanna już jest wprawiona w wyciskaniu migdałków (dziwnie to zabrzmiało). To jak już dostanie kilka kamyków, to niech skropi i zanurzy je w Winegrecie, Ocie i soku z cytryny i zobaczy jak się rozpuszczają (powinny)
Wtedy się wybierze najlepszą metodę.


Niewiem czy sok z cytryny albo ocet jej tego nie podrażni- tzn może lepiej nie brać tego po zastosowaniu WU odrazu tylko w odstępie/ przed ?

Ps: Najlepiej kupić 30 % perhydrol w chemicznym(albo alledrogo) niż przepłacać- kupiłem parę lat temu i jescze mam pół butli...niby po terminie ale dalej działa.

Robię z wodą destylowaną roztwór ok 4-5 % i jak @kiszka, uzywam głównie w małym psikaczu- takim po 3 % WU albo spirytusie salicylowym- kupionym bodajże w auszanie Mruga często też psiknę do ust jako dodatek do mycia zębów a potem płuczę gardło WU z wodą.


Cytuj:
Czy to oznacza że wybiło bakterie? Czy ta piana obfita na początku oznaczała że było pełno syfu na powierzchni?


@Kiszka- martwa tkanka i zarazki, nie inaczej. Im więcej syfu tym więcej piany. swoją drogą psiknij sobie do ucha( najlepiej leżąc na boku) jak usłyszysz buzowanie i zrobi się piana to znaczy że nie czyścisz uszek i się brudek z bakteriami nazbierał Mruga ... na poważnie - dobrze tak zrobić przynajmniej raz w tygodniu- inaczej uszu nie doczyścisz- nawet płucząc prysznicem.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2016, 0:17 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 wrz 2016, 17:10
Posty: 71
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Białystok
angelrage pisze:
Cytuj:
LeviPozostaje tylko teraz wypróbować :) skoro @PannaJoanna już jest wprawiona w wyciskaniu migdałków (dziwnie to zabrzmiało). To jak już dostanie kilka kamyków, to niech skropi i zanurzy je w Winegrecie, Ocie i soku z cytryny i zobaczy jak się rozpuszczają (powinny)
Wtedy się wybierze najlepszą metodę.


Niewiem czy sok z cytryny albo ocet jej tego nie podrażni- tzn może lepiej nie brać tego po zastosowaniu WU odrazu tylko w odstępie/ przed ?


Leviemu chodziło o to, żeby już wyciśnięte kamienie skropić kwasem/octem, wtedy nic by mnie nie podrażniało. Taki eksperyment z udziałem moich kamieni, rozumiem? Może być ciekawie :mrgreen:

levibc pisze:
Ta sama kuracja powinna też działać w przypadku kamieni nerkowych. To jest jeden układ (limfatyczny) i tam piasek czy kamienie nerkowe również zbudowane są wapnia. W sumie mechanizm jest pewnie identyczny. Dlatego jak ma ktoś wycięte migdałki, może np cierpieć na kamice nerkową.


Hm, właśnie to mnie zastanawiało, bo mniej więcej w tym samym czasie wystąpiły u mnie kamienie migdałkowe (jakieś 8 miesięcy temu nie wiedziałam nawet co to jest) i kamienie nerkowe, a raczej piasek. Od początku mi się wydawało, że jedno ma z drugim związek, ale nie potrafię tego wyjaśnić.

levibc pisze:
Również picie soku z cytryny to jeden z lepszych sposobów na pozybycie się kamini. Więc jak dla mnie wszstko pasuje. Jestem na 90% przekonan, że powinno to zadziałać.


Ciepłą wodę z cytryną piję tak czy inaczej, ale ona jest wtedy rozcieńczona, więc chyba nie spełnia już funkcji kwasu o jaki nam chodzi.

Co do octu to na razie go nie tykam, bo swego czasu piłam ocet jabłkowy (rozcieńczony) i mocno podrażnił mi gardło.

Swoją drogą co sądzicie o tym zabiegu kryptolizy/waporyzacji ? Zastanawiam się nad ponownym zabiegiem (polega na spłyceniu tych krypt, przez co te resztki, bakterie itd nie powinny tam zalegać tylko się wypłukiwać). U niektórych to rozwiązuje sprawę. Za zabieg nie muszę również płacić, dlatego go rozważam. Wydaje mi się , że po tym pierwszym problem trochę się zmniejszył.

Cytuj:
Za "złoty środek" uznaje się jednak obecnie zabieg laserowego zamknięcia (waporyzacji) krypt migdałków podniebiennych, co zapobiega ponownemu odkładaniu się złogów. Przeprowadzany ambulatoryjnie w znieczuleniu miejscowym zabieg jest praktycznie bezbolesny i bezkrwawy. Po mechanicznym oczyszczeniu krypt z zalegających złogów w rejon operacji wprowadzany jest światłowód lasera, za pomocą którego lekarz dokonuje spłycenia i zamknięcia krypt. Do zabiegu wykorzystywane są diodowe lasery kontaktowe o średnicy promienia ok. 0,4 mm. Jak sama nazwa wskazuje działają one tylko w miejscu przyłożenia (kontaktu), co ogranicza efekt termiczny wyłącznie do operowanej okolicy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2016, 1:31 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Takie moje spostrzeżenia na gorąco. Pierwsze psikanie na migdalki i gardło wszystko w pianie. Na migdalkach jak by się gotowało. Każde następne coraz mniej. Tylko takie punkciki pieniące się. Czy to oznacza że wybiło bakterie? Czy ta piana obfita na początku oznaczała że było pełno syfu na powierzchni?

Tak, Piana to uwolniony aktywny tlen który powinien przetrzebić baktrię, powinna też ładnie oczyścić powierzchnie z innych elementów biologicznych jak np ropa. Najlepiej połączyć to z inną metodą, jak płukanie innym środkiem bakteriobóczym, może coś na bazie czosnku (naturalny antybiotyk). Dlatego WU najlepiej stosować w 1 godzinach infekcji, kiedy czujemy, że coś nas łapie i mamy spuchniete gardło. Wtedy czasem nic innego nie potrzeba.

Cytuj:
Wyrażę się może niefachowo, ale zauważyłem, że jak jest mocna infekcja to WU odsłania jakby "ranę" - czuć takie jakby rany po zdarciu skóry, odczuwalne szczególnie przy przełykaniu.


Cytuj:
Niewiem czy sok z cytryny albo ocet jej tego nie podrażni- tzn może lepiej nie brać tego po zastosowaniu WU odrazu tylko w odstępie/ przed ?


Podrażni, bo to są kwasy i w dużym stężeniu mogą być agresywne ale w niskich stęzenaich powodują tylko denaturacje białkową bakterii. To samo WU, spienia i oczyszcza i wypłukuje z niej wszystko co niepotrzebne (czasem z lekką ją przy tym rozwiera), ale to jedna z lepszych metod pozbycia się ropy i zakażenia. Do tego mono atomowy tlen jest dla bakterii równie toksyczny.

Trzeba pamiętać, że ta rana często już tam jest, wypełniona jest tylko siedliskiem bakterii które ją nadgryzają, śluzem, ropą, czasem może być sklejona. Nie sądze by oczyszczenie rany przez WU robiło większe spustoszenie niż płukanie jej zwyczajną wodą. Paradoksalnie czasem proces zakażenia powoduje to, że nie odczuwamy tam bólu czy dyskomfortu, który pojawia się dopiero po tym jak rana zostanie odsłonięta. Nie boli póki nie dostanie się do niej tlen albo w postaci WU albo ten z powietrza. Kiedy jest zawalona infekcją, czasem jest to niemożliwe.

Jednak nie uważam by było to większe podrażenienie, niż grzebanie sobie w gardle i ręcznie "wyciskanie." Już nie mówiąc, że wtedy możemy dodatkowo ranę zakazić.

Kaminienie same w sobie również powodują powstanie mikropoęknieć, czasem nawet nie takich mirko, zaczerwienienie i spuchnięcie.

U człowieka pierwotnego samo jedzenie cytusów zapobiegało formowaniu się takich niespodzianek.

Cytuj:
Leviemu chodziło o to, żeby już wyciśnięte kamienie skropić kwasem/octem, wtedy nic by mnie nie podrażniało. Taki eksperyment z udziałem moich kamieni, rozumiem? Może być ciekawie :mrgreen:


Dokładnie, jak to mówią, jeśli czegoś nie wiesz to zapytaj naturę, on ci od razu odpowie :) Zamiast czytać tysiące stron, które często nie mają sensu z czysto chemicznego punktu widzenia. Starczy zrobić eksperyment.

Cytuj:
Ciepłą wodę z cytryną piję tak czy inaczej, ale ona jest wtedy rozcieńczona, więc chyba nie spełnia już funkcji kwasu o jaki nam chodzi.

Co do octu to na razie go nie tykam, bo swego czasu piłam ocet jabłkowy (rozcieńczony) i mocno podrażnił mi gardło.

Czyli za słabe, tzn to może jest dobre by "podrzymywać" stan czystości migdałków i opłukiwać je na bierząco.
Ale by skutecznie rozpuścić kamienie, pewnie trzeba by płukać gardło a nie tylko pić i pewnie czystym sokiem który nie jest rozcieńczony w wodzie.

By pozbyć się kamieni na nerkach, taka kuracja musi trwać kilka tygodni. Więc nawet to już daje orientację, że sok musi być mocniejszy i nie wystarczy go tylko pić, musi on dłużej działać w tym miejscu.

Z tym Oceten Jabłkowym to może akurat podrażenienie, nie jest wcale złym obajwem ? Podrażnienie będzie, w końcu to kwas. Ale może starczyło by robić większe odstępy albo dolewać więcej wody ? Genealnie ja bym go włączył do eksperymentu i zobaczył na ile taki specyfik rozpuszcza kamienie. Może warto by było do tego wrócić jeśli okazał by się naprawdę skuteczny.
Cytuj:
Swoją drogą co sądzicie o tym zabiegu kryptolizy/waporyzacji ? Zastanawiam się nad ponownym zabiegiem (polega na spłyceniu tych krypt, przez co te resztki, bakterie itd nie powinny tam zalegać tylko się wypłukiwać).


Jeśli to działa tak, jak sobie wyobrażam, to dla mnie tragiedia :zniesmaczony: Bo z tego co rozumiem nie tylko spłyca to krypty migdałkowe, ale koaguluje też kanały. Skoro biorą one udział w odprowadzaniu zanieczyszczeń z całego organizmu (podobnie jak nerki) To taki zabieg może dosłownie zaspawać ujścia którymi odprowadzane są toksyny. Przez co pozostałe organy muszą ciężęcj pracować.

Napisałaś w pierwszym pościę, że:

Cytuj:
Poddałam się kryptolizie (waporyzacji) - polega to na zamknięciu krypt migdałkowych, żeby nie mogły się tworzyć kamienie, ale niestety nic mi to nie pomogło.


A teraz.

Cytuj:
Hm, właśnie to mnie zastanawiało, bo mniej więcej w tym samym czasie wystąpiły u mnie kamienie migdałkowe (jakieś 8 miesięcy temu nie wiedziałam nawet co to jest) i kamienie nerkowe, a raczej piasek. Od początku mi się wydawało, że jedno ma z drugim związek, ale nie potrafię tego wyjaśnić.


A nie było to przypadkiem właśnie jakoś krótko po tym zabiegu ? Bo to by wszystko pasowało. Obciążony by został cały układ limfatyczny. Człowiek wtedy powinien się więcej pocić, mieć problemy z regulacją temperatury ciała(dreszcze), pojawiają się probemy z nerkami, śledzioną i innymi elemetami tego ukadu, które teraz muszą "mocniej pracować" i czasem nie dają rady... Takie kamienie nerkowe to dla mnie naturalna konsekwnencja zaburzenia jednego z elementu gdzie reszta musi przejąc na siebie większy ciężar.

Po takim zabiegu kamienie mogą zniknąć, ale mogą również pojawić się inne problemu. Zresztą jak siada układ limfatyczny to najpierw siada immunologia. Migdałki to też takie inkubatory dla komórek układu odpornościowego.
Ciekaw jestem jaki taki zabieg może na to wpłynąć.

Przypomnij sobie jeszcze czy po tym zabiegu, nie zwiększyła się ilość i ostrość infekcji gardła. Bo jeśli waporyzacja koaguluje tkankę laserem lub wysoką temperaturą to działa to jak zaspawanie natyczń, albo wrzucenie białka na rozgrzaną patelnie. Tkanka się ścina i powstała w skótek tego blizna nie potrafi spełniać już swojej funkcji.

Warto dokładnie wiedzieć na czym polega ten zabieg i jakie może mieć konsekwnecje. Tymbardziej, że wielu lekarzy uważa, że migdałki są już człowiekowi mało potrzebne...

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2016, 12:49 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 wrz 2016, 17:10
Posty: 71
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Białystok
levibc pisze:
Z tym Oceten Jabłkowym to może akurat podrażenienie, nie jest wcale złym obajwem ? Podrażnienie będzie, w końcu to kwas. Ale może starczyło by robić większe odstępy albo dolewać więcej wody ? Genealnie ja bym go włączył do eksperymentu i zobaczył na ile taki specyfik rozpuszcza kamienie. Może warto by było do tego wrócić jeśli okazał by się naprawdę skuteczny.


Ocet dla mnie na razie i tak odpada, bo mam zapalenie śluzówki żołądka i obecnie próbuje ją skutecznie wzmacniać. Ostatnim razem po wypiciu nawet mocno rozcieńczonego octu jabłkowego skręcałam się z bólu :(

levibc pisze:
A nie było to przypadkiem właśnie jakoś krótko po tym zabiegu ? Bo to by wszystko pasowało. Obciążony by został cały układ limfatyczny. Człowiek wtedy powinien się więcej pocić, mieć problemy z regulacją temperatury ciała(dreszcze), pojawiają się probemy z nerkami, śledzioną i innymi elemetami tego ukadu, które teraz muszą "mocniej pracować" i czasem nie dają rady... Takie kamienie nerkowe to dla mnie naturalna konsekwnencja zaburzenia jednego z elementu gdzie reszta musi przejąc na siebie większy ciężar.


Nie, problemy zaczęły się mniej więcej równocześnie, bo w czerwcu. Wtedy już miałam stwierdzony piasek i zakażenie układu moczowego, we wrześniu miałam tę kryptolizę.

Sama właśnie nie wiem, bo ten zabieg jest dosyć nowy i nie ma jeszcze zbyt wielu opinii na jego temat, również wśród ludzi (większość społeczeństwa jednak nie ma pojęcia o istnieniu czegoś takiego jak kamień migdałowy, nawet jeśli sami takowe mają). Mi laryngolog powiedziała, że spłyci mi tylko dwie górne krypty, bo tam się gromadzą kamienie, a reszty nie ma co ruszać. Więc być może nie będzie jednak tak źle. Żeby było jasne - na decyzję mam czas do lutego i do tej pory zrobię wszystko co w mojej mocy naturalnymi sposobami. Jeśli jednak nic nie da skutku to rozważę, bo nie jest to tak inwazyjne jak wycinanie. którego należy unikać, a jest takim półśrodkiem , który niektórym pomógł. Z drugiej strony - nawet, jeśli przykładowo ta WU faktycznie pomoże i wykombinuje jakiś skuteczny sposób, to trochę słabo mi się uśmiecha do końca życia pryskać tym gardło..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2016, 14:48 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
PannaJoanna pisze:
Z drugiej strony - nawet, jeśli przykładowo ta WU faktycznie pomoże i wykombinuje jakiś skuteczny sposób, to trochę słabo mi się uśmiecha do końca życia pryskać tym gardło


No to nie...WU pomoże jedynie z symptomami, może wspomóc jako kuracja pomocnicza by przywrócić organizm szybko do homeostazy i wspomóc jego oczyszczanie, szybko zwalczyć złogi i kamienie które już są.

Ale już widać, że migdałki to tylko symptom, tak samo jak nerki i być może w przyszłości inny organ, jeśli pierwotna przyczyna nie zostanie wyeliminowana. Kuracja WU może też wspomóc i odciążyć póki nie znajdzie się głównego problemu.

Więc skierował bym swoje poszukiwania w stronę układu limfatycznego jako całości. Może jest niedrożny,
albo organizm ma za mało płynów i zamiast szybko i sprawnie wydalać niepotrzebne rzeczy, to krystalizuje je i odkłada w organiźmie jako złogi wapniowe, które powodują potem stany zapalne.

Imho nie trzeba nic wycinąc czy zasklepiać. Bo to może pogoroszyć sprawę. Tu na 1 ogień musi iść oczyszczenie organizmu. A następnie może poszukanie co istotnego zmieniło się w życiu ostatnich 8 miesiącach. I sprawdził bym czy nie ma korelacji z nową medycyną germańską - czy nie jest to jakiś SBS. W skrócie, czy w tych ostatnich 8 miesiącach nie wydarzył się jakieś silne przeżycie - konflikt na tle psychologicznym/emocjonalnym - psychosomatycznym. Rozwiązanie konfliktu, często równa się rozwiązaniem problemu głównego, potem to już tylko powrót do zdrowia.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2016, 15:00 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 17 gru 2016, 14:39
Posty: 1
Kilka lat temu miałam "gardłowy problem". Dodam, że jako dziecko chorowałam często i głównie na anginę, a w dorosłym już życia każda choroba zaczynała się u mnie ...właśnie w gardle. No więc TEN problem polegał na tym, że za żadne skarby nie mogłam wyleczyć bolącego gardła. Nie pomagały antybiotyki - jedne, drugie...kolejne. I to tak trwało prawie rok. Na jakiś czas ból ustawał (pod wpływem nagminnie zażywanych tabletek na rzeczony ból gardła właśnie), po to by po kilku, czasem kilkunastu dniach znów wrócić. Po kolejnej wizycie w gabinecie lekarskich zdałam sobie sprawę, że muszę podejść do problemu inaczej. Zastosowałam dietę według wskazań pani dr Ewy Dąbrowskiej. Po około 7-10 dniach ból gardła minął. Dietę (same warzywa!) stosowałam pełne 6 tygodni. No łatwe to nie było...ale udało się!. Od tamtego czasu (ok.5-6lat) nie wiem co to ból gardła! Nie przeziębiam się! W czasie tych 6 tygodni schudłam 12,5 kg. Nie wspomnę nawet o pięknej skórze czy włosach (na początku będą wychodzić bardziej niż normalnie!) I na dodatek - wyregulował się cykl! Nigdy wcześniej tak regularnie nie miesiączkowałam ! Polecam te dietę każdemu, bo sama ją sprawdziłam i wiem jakie daje efekty.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2016, 15:23 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Angina (zapalenie migdałków) niechęć do dłuższego tłumienia w sobie tego, co niewypowiedziane, niechęć do „przełykania” porażek, poczucie niezrozumienia, tu też dotychczasowe nasze podejście do życia.

http://ezodar.pl/index.php?/topic/2238- ... sychiczne/

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2016, 21:55 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2010, 16:58
Posty: 373
Płeć: mężczyzna
Jak już napisał levi

Powiększone ropiejące migdały nie są choroba sama w sobie !!!!!

To objaw zanieczyszczonego organizmu ( Toksyny )

Ja miałem lata problemy z tym z powodu plomb amalgamatowych ( Ołów + Rtęć ) Polecono mi to usunąć i po 2 mc migdały miałem małe .

Ponadto 2 miesięczne oczyszczeni zrobiłem spirulina i chlorelą oraz wywaliłem z jedzenia tyle i tylko mogłem czyli prawie wszystkie dodatki chemie barwniki , gotowe żarcie nie kupuje niczego co zawiera E :) Tak wiem to na początku trudne ale sie da i sporo jest jeszcze dobrego taniego jedzenia :)

Efekt od 6 lat jestem zdrowy i mam swoje migdałki .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 gru 2016, 16:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 wrz 2016, 17:10
Posty: 71
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Białystok
levibc pisze:
Więc skierował bym swoje poszukiwania w stronę układu limfatycznego jako całości. Może jest niedrożny, albo organizm ma za mało płynów i zamiast szybko i sprawnie wydalać niepotrzebne rzeczy, to krystalizuje je i odkłada w organiźmie jako złogi wapniowe, które powodują potem stany zapalne.


Odkąd pamiętam piję 2-3l dziennie , dlatego to mnie trochę dziwi. Właśnie problem mój polega na tym, że nie wiem, co jest u mnie przyczyną a co skutkiem. Dlatego ciężko mi dojść o równowagi.

levibc pisze:
Imho nie trzeba nic wycinąc czy zasklepiać. Bo to może pogoroszyć sprawę. Tu na 1 ogień musi iść oczyszczenie organizmu. A następnie może poszukanie co istotnego zmieniło się w życiu ostatnich 8 miesiącach. I sprawdził bym czy nie ma korelacji z nową medycyną germańską - czy nie jest to jakiś SBS. W skrócie, czy w tych ostatnich 8 miesiącach nie wydarzył się jakieś silne przeżycie - konflikt na tle psychologicznym/emocjonalnym - psychosomatycznym. Rozwiązanie konfliktu, często równa się rozwiązaniem problemu głównego, potem to już tylko powrót do zdrowia.


Zaczęłam już od jakiegoś czasu podejrzewać podłoże somatyczne, bo faktycznie byłam długi czas pod bardzo silnym stresem z tłumieniem emocji włącznie. Teraz kwestia jest taka, że już sobie z tym poradziłam i przepracowałam sprawę, ale moje ciało chyba dopiero zaczęło odreagowywać..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 gru 2016, 19:02 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
Właśnie bardzo często jest tak że wszystkie stresy wyłażą z opóźnieniem i dopiero wtedy zaczynamy to czuć na własnej skórze.

Co do migdałków moich to ten co zaczął pobolewać i sie powiększył to po WU czyli psikaniu wycofał sie z ataku i już chyba nie zaatakuje ponownie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 gru 2016, 17:23 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 19 gru 2016, 20:07
Posty: 29
Płeć: mężczyzna
wycinac czy nie ?

-prosze zapoznac sie z budowa i znaczeniem ukladu limfatycznego ktorego czescia
sa migdalki
i dlaczego powiekszaja sie wezly limfatyczne

mozna oczywiscie ciachnac i teoretycznie po sprawie ,ale to tak jak, zaaplikowac sobie cos na zbicie temperatury ,nie leczy to przyczyny tylko objaw -stan zapalny migdalow jest objawem a nie przyczyna

jest fajny wart sprubowania lek homeopatyczny

https://www.doz.pl/leki/p5262-Lymphomyosot


pozdrawiam serdecznie Mruga



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 gru 2016, 20:45 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sty 2016, 23:40
Posty: 189
Płeć: kobieta
PannaJoanna pisze:
Odkąd pamiętam piję 2-3l dziennie , dlatego to mnie trochę dziwi. Właśnie problem mój polega na tym, że nie wiem, co jest u mnie przyczyną a co skutkiem. Dlatego ciężko mi dojść o równowagi.

Zaczęłam już od jakiegoś czasu podejrzewać podłoże somatyczne, bo faktycznie byłam długi czas pod bardzo silnym stresem z tłumieniem emocji włącznie. Teraz kwestia jest taka, że już sobie z tym poradziłam i przepracowałam sprawę, ale moje ciało chyba dopiero zaczęło odreagowywać..



Asia cofnij się do postów wcześniej , nie czytasz uważnie.
Greg juz po raz enty na tym forum o tym pisał i to jest na 99,9 % przyczyna Twoich przypadłości . .ROBALE ,ZANIECZYSZCZONY ORGANIZM . Kumuluje Ci się to w migdałkach. Sprawdź też wątróbkę . Mruga
Robiłaś coś w tym temacie ?
Robale wydalają toksyny , które Cię zatruwają , cały układ limfatyczny.
Mogą też być bakterie , grzybki . Zrób kurację oczyszczającą, ale nie taką po łebkach .

I nie nastawiaj się ,ze do LUTEGO Ci przejdzie i podejmiesz decyzję o wycięciu. Nie ma takiej opcji.
Organizm zanieczyszczony masz przez lata, wiec nie oczekuj cudownego ozdrowienia po paru bachach wodą utlenioną .
Owszem pomoże na chwilę ale przyczyna dalej tkwi w zanieczyszczeniu organizmu WEWNĄTRZ

Mojej kuzynki córka 16 lat miała takie dolegliwości , pisałam już o tym . Zastosowała rady Grega .
Miała do wycięcia migdały ale po odrobaczaniu odgrzybianiu migdałki wróciły do pierwotnego stanu. Stosowała tez borax , poczytaj na forum jest mnóstwo tego .
Vindpust tez dała dobry lek
Weź do serca co pisze greg bo dobrze Ci radzi .

A co podłoża somatycznego Levi ma rację ale .... za dużo masz w sobie tego zanieczyszczenia aby tylko to było przyczyną Twoich chorych migdałków,śluzówki etc....

Pozdrowionka i działaj babeczko ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 gru 2016, 22:25 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Zarówno ''nasze'' jak i ''twoja'' metoda ma uzasadnienie biochemiczne..
Jeszcze jak do etanolu piwnicznego dodasz tytoń rzęsistki przegonisz, bo tego nie znoszą.

Tylko, że taka metoda 'leczenia' może doprowadzić niechybnie do uzależnienia, wiemy
coś o tym wszyscy, niekoniecznie te metody ćwicząc...

Można nie chorować i reptile nie atakują stosując te 'maniakalne środki'.
Działają naprawdę zajebiście, jak powiadasz.
I wątroba też w całości :język:

Odsyłam do lektury pani Clark, uważa alkohol za jeden z lepszych leków,
podobnie jak zacny dr Henryk Różański.
Nic nowego nie odkryłeś.

Pomysły masz np. tutaj, polecam:
http://www.health-science-spirit.com/

Jak masz nadtlenek wodoru, bor i krzem w sobie to reptile mogą ci nakichać.

-- 21 gru 2016, 12:40 --

Cytuj:
7 zupełnie bezużytecznych części ciała

3 z 7: Migdałki

Są częścią układu limfatycznego, który jest niezbędny dla naszej odporności. O tym, że same w sobie nie są jednak szczególnie potrzebne, niech świadczy to, że wielu ludzi usuwa je bez groźby pogorszenia stanu zdrowia. Czasem nawet ich wycięcie jest wskazane, by uniknąć różnych infekcji.

http://www.o2.pl/galeria/-zupelnie-bezu ... 9755009g/2

Takie ''mundrości'' na O2, po prostu bez komentarza, nie ma tam tlenu.. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2017, 15:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
u mnie walka z migdałami w sumie dalej się ciągnie. jest lepiej bo nie bolą i nie puchną ale szukam przyczyny. ostatnie doniesienia z linii frontu to to, że śmierdzące i powiększone migdałki są przez candydoze. więc pójdzie WU w ruch wewnętrznie i zobaczymy kto lepszy hłe hłe



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2017, 14:45 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sty 2017, 12:46
Posty: 10
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Kiedy byłam dzieckiem chcieli mi wyciąć migdałki, ale moja mama się zawzięła i znalazła innego, polecanego lekarza, który powiedział, że broń Boże. Mogdałki pełnią ważną funkcję w organizmie i pozbycie się ich zafunduje mi dalsze problemy zdrowotne. Jakoś mi przeszło, jako dziecko często chorowałam, a teraz nawet nie pamiętam, że mam jakies migdałki. Ale fakt też że jako dziecko maiłam wiele innych przypadłości, żywiłam się głównie słodyczami, więc kandida miały na czym żyć. Jak podrosłam przestałam jeść słodycze, zostałam wege, zaczęłam ćwiczyć i mój stan zdrowia bardzo się poprawił. I migdałki zachowałam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 sty 2017, 18:33 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Angina - genetyczne czyszczenie DNA
http://www.eioba.pl/a/1q75/angina-genet ... czenie-dna

link był zapodany tu wcześniej,ale w temacie szczepienia,więc zaginął w tłumie,a ciekawy artykuł-spojrzenie z ciut innej strony

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 sty 2017, 16:23 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2016, 10:19
Posty: 199
Lokalizacja: Podkarpackie
Dziękuję dar66 za linka o anginę. Przeczytałem i tak naprawdę nie wiem co mam myśleć na ten temat. W głowie metalik czy to prawda a jeśli prawda to co dalej robić i jak żyć jeśli się ma takie migdalki wiecznie przerośnięte.... Ehhh ciężkie i skomplikowane to wszystko

-- 25 cze 2017, 14:09 --

i temat powrócił jak bumerang po dwóch latach spokoju u mnie - znowu mnie roz...ało jak obornik po polu :tak: :lol:

angina zaatakowała jak zwykłe bakteryjnie i szybko- z godziny na godzinę gorączka, w gardle dwie brzoskwinie czytaj wielkie migdały i ten ból który zrozumie tylko ten kto przeżywa anginę ropną :o Mruga

sam nie wiem co o tym myśleć wszystkim- niestety zaczynam coraz częściej myśleć w stronę wycinki tym bardziej jak przeczytałem, że przerośnięte węzły chłonne u dorosłego już nie spełniają tej obronnej funkcji w 100% a tylko są bombą z opóźnionym zapłonem, są zbiorem resztek jedzenia, które gnije i stwarza ryzyko infekcji...masakra z tym



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 89 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group