Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 lip 2019, 18:50

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 04 mar 2011, 11:39 
Zamieszczam propozycję bardzo ważnej książki, która miała swoją premierę 27 lutego tego roku na konferencji u Mikołaja Rozbickiego. Jest to książka z przyszłości i dla przyszłości. Napisana została według przyszłego paradygmatu naukowego. Książka przedstawia zupełnie inny model Wszechświata niż ten ogólnie znany. Mówi o sprawach „duchowych”, ale z pojęciem tym wziętym w cudzysłów. To, co pozazmysłowe jest tutaj opisane językiem racjonalnym i naukowym. Inne rzeczywistości i „wymiary” określone są jako gęstości Wszechświata. Opisana jest również ich fizyka - cząstki elementarne oraz zasady fizyki. Na bazie nowej fizyki, wyjaśnione są zjawiska w obecnej ortodoksyjnej nauce nie do wyjaśnienia, takie jak grawitacja, magnetyzm, prąd, pole kwantowe itp. Przedstawiony jest tutaj Wszechświat jako algorytm i fraktal umiejscowiony w przestrzeni, której zasady fizyczne również są opisane. Wszechświat tutaj przedstawiony, jest spójnym i inteligentnym bytem. Książka ta jest pierwszą książką z cyklu „Między chaosem a świadomością”.

Obrazek
Doklejam również wywiady radia BC z autorami Joanną Rajską i Jackiem Czapiewskim:
http://davidicke.pl/forum/wywiad-z-joann-rajsk-i-jackiem-czapiewskim-o-fali-2012-t6495.html#p85354
http://www.radiobc.org/Audycje/sr_program_2011_03_03_19_59_50cp.mp3
Szybki wywiad Janusza Zagórskiego z konferencji w Pozaniu 27.02.2011
http://niezaleznatelewizja.pl/category/archiwum-audycji/janusz-zagorski/


Wstęp
Mentalne nonsensy.......................................................................16
Level I
Wprowadzenie..............................................................................21
1. Wszechświat.............................................................................23
1.1. Rzut okiem na Wszechświat...................................................25
1.2. Gęstości..................................................................................31
1.3. Diamentowe Siatki Świadomości – wstęp...............................37
1.4. Siatki Strukturalne..................................................................40
1.5. Ciągłość i nieciągłość..............................................................42
1.6. Materia uniwersalna – wstęp.................................................43
1.7. Istota......................................................................................46
1.8. Istoty w gęstościach...............................................................49
1.9. Przestrzeń – wstęp.................................................................56
Level II
Wprowadzenie..............................................................................58
2.1. Gęstość pierwsza...................................................................59
2.2. Gęstość druga........................................................................60
2,3. Gęstość trzecia.......................................................................78
2.4. Gęstość czwarta...................................................................112
2.5. Gęstość piąta........................................................................141
Level III
Wprowadzenie............................................................................154
3.1. Wszechświat jako algorytm..................................................156
3.2. Przestrzeń............................................................................169
3.3. Diamentowe Siatki Świadomości..........................................201
3.4. Informacja............................................................................212
3.5. Wiedza.................................................................................220
3.6. Świadomość.........................................................................226
3.7. Żywioły.................................................................................237
3.8. Czas.....................................................................................245
3.9. Postrzeganie........................................................................255
3.10. Porządek i chaos................................................................266
3.11. Bloki zdarzeniowe – czyli, dlaczego
rzeczy się dzieją?........................................................................273
3.12. Myśl....................................................................................286
3.13. Życie..................................................................................292
3.14. Wymiary przestrzenne.......................................................301
3.15. Historia Wszechświata.......................................................306
3.16. Zasady fraktalne przestrzeni Wszechświata......................312
3.17. Atrybuty cząstek................................................................336
3.18. Atom..................................................................................339
3.19. Pojęcia współczesnej fizyki
w zestawieniu z hiperfizyką........................................................346
3.20. Nauka pozaziemska...........................................................363
3.21. Szósta gęstość...................................................................374
3.22. Siódma gęstość..................................................................381
3.23. Fala 2012...........................................................................383
3.24. Kim są autorzy i jak została napisana ta książka................395
Zakończenie................................................................................406

Główne tezy dotyczące budowy i funkcjonowania Wszechświata zawarte w książce „Między chaosem a świadomością – Hiperfizyka”


Wszechświat jako informacja

Najgłębszą strukturą Wszechświata jest przestrzeń. Określenie, czym dokładnie jest przestrzeń, operując kategoriami ludzkiego myślenia, jest praktycznie niemożliwe. Natomiast, przedstawienie, czym przestrzeń jest dla Wszechświata, jest już wykonalne. Przestrzeń jest bazową informacją dla Wszechświata. Są dwa podstawowe warianty przestrzeni. Przestrzeń fazowa i przestrzeń egzystencjalna. Przestrzeń fazowa powstała wraz z powstaniem Wszechświata i jest jego główną osnową. Generuje impulsy, które są falami. Fale układają się we wzory. Wzory te są jednocześnie informacją i budulcem dla przestrzeni egzystencjalnej. Przestrzeń fazowa jest, więc pierwotną (powstałą wraz z przestrzenią, czyli Wszechświatem) bazą informacyjną a przestrzeń egzystencjalna jest objawionym Wszechświatem. To, co objawione skanuje się bezpośrednio z informacji i jest informacją samą dla siebie. W pewnym stopniu nawet wpływa na informację pierwotną.
Drugim elementem programowania Wszechświata są Diamentowe Siatki Świadomości(DSŚ). Składają się z ciągów informacyjnych wyemitowanych przez Rdzeń Wszechświata. Ciągi te są nośnikami informacji zakodowanej w postaci sekwencji i kształtu fal przestrzeni. Ciągi krzyżują się wzajemnie pod kątami prostymi przypominając strukturę diamentu. DSŚ niosą ze sobą informację o tym jak ma wyglądać przestrzeń egzystencjalna. Nie podają jednak gotowych wzorów, lecz tylko określają warunki tworzenia. Przestrzeń egzystencjalna wobec tego jest wypadkową informacji przestrzeni fazowej i DSŚ.

Wszechświat jako algorytm

Kształty zbudowane z fal i „umieszczone” na Diamentowych Siatkach Świadomości tworzą algorytmy. Wzajemne dopasowywanie się kształtów jest językiem programowania Wszechświata. Wszechświat jest wobec tego składanką „klocków” wzajemnie do siebie pasujących bądź nie pasujących. W ten sposób informacja wybiera się i dopasowuje. Wszelkie formy są jednocześnie dla siebie algorytmami. Wszechświat, wobec tego jest jednym organizmem, w którym każda część jest zależna od wszystkich innych. Algorytmy mają różny stopień skomplikowania. Narasta on wraz z poziomem ewolucji formy. Z algorytmów prostych, po ich wzajemnym dopasowaniu, powstają algorytmy złożone. Jest wiele stopni tego złożenia. Wraz ze wzrostem złożenia algorytmów, wzrasta poziom złożenia formy. Algorytmy budują nie tylko formy materialne, ale również wiedzę i świadomość. Umysł i tzw. dusza też są zbiorem algorytmów.

Wszechświat jako fraktal

Formy we Wszechświecie narastają w porządku fraktalnym. Jest kilka podstawowych wzorów fraktalnego przyrostu. To wzory: helisa, wzór ósemkowy, wzór siódemkowy, wzór zachodzących na siebie okręgów nazwany przez nas ornamentowym. Fraktale narastają według określonych reguł i zasad. Niektóre z nich przedstawiamy w książce. Fraktalność Wszechświata wyjaśnia wiele zagadek takich jak np. cykliczność zjawisk, pętle czasowe, poziomy rozwoju.

Gęstości Wszechświata

Wyjaśnienie i zrozumienie gęstości jest kluczowym zagadnieniem umożliwiającym rozszyfrowanie budowy i funkcjonowania Wszechświata. Wszechświat podzielony jest na siedem gęstości. Są one odrębnymi rzeczywistościami mającymi swoją charakterystyczną budowę i zasady fizyki. Gęstości budują się na bazie Diamentowych Siatek Świadomości. To w nich zawarta jest informacja o zasadach fizyki, jakie mają obowiązywać na poszczególnych gęstościach. Gęstości są wydzielonymi przestrzeniami pomiędzy DSŚ. Rodzaj gęstości zależy od tego na ilu siatkach jest ona rozpostarta.
1 gęstość – na jednej siatce. Każda siatka wobec tego ma swoją pierwszą gęstość.
2 gęstość – na dwóch siatkach
3 gęstość – na trzech siatkach itd.
Jak łatwo zauważyć, te same siatki tworzą różne gęstości. Gęstości, wobec tego, są efektem wzajemnych kombinacji siatek. Każdy rodzaj kombinacji daje inny rodzaj rzeczywistości, który określamy jako oddzielny kosmos. We wszechświecie wykorzystane są wszystkie możliwe kombinacje, które dają różne ilości kosmosów różnych gęstości.
Kosmosów pierwszej gęstości jest 7
Kosmosów drugiej gęstości jest 21
„ trzeciej „ 35
„ czwartej „ 35
„ piątej „ 21
„ szóstej „ 7
„ siódmej „ 1

To, co ludzie uważają za cały wszechświat jest tylko jednym z 35 kosmosów trzeciej gęstości. Tymczasem, we wszechświecie jest jeszcze wszystko to, co zostało wymienione wyżej.

Poszczególne kosmosy na danych gęstościach są od siebie oddzielone częściowo lub całkowicie. Jeżeli kosmosy oparte są na różnych siatkach – to są wzajemnie zamknięte. Jeżeli mają jakąś siatkę wspólną, są wzajemnie otwarte. Przestrzeń egzystencjalna oparta jest na siatkach strukturalnych. Siatki są zbudowane z cząstek elementarnych. Ten układ istnieje na gęstościach od drugiej do piątej. Gęstość pierwsza jest surowcem falowym. Gęstość szósta i siódma są zagęszczonymi Diamentowymi Siatkami Świadomości. Świat, który postrzegamy jest trzecią gęstością. Jej zasady są zupełnie inne niż te, które zna nasza fizyka. Cząstek elementarnych jest tylko pięć, plus kwant, czyli niby cząstka. Obserwowane przez naszą naukę cząstki są tylko fragmentami falowymi. Trzy spośród cząstek tworzą siatki strukturalne. To „gra” między siatkami wyznacza rodzaj rzeczywistości i zasady fizyki. Obserwowany przez nas świat jest wariantem kombinacji pomiędzy dwoma siatkami. Takich kombinacji jest osiem. Każda z nich tworzy odrębne kosmosy w trzeciej gęstości. Te niewidzialne przez nas kosmosy wchodzą w skład ciemnej materii. Natomiast kombinacje zmian pomiędzy elementami przestrzeni egzystencjalnej tworzą ciemną energię.W książce opisujemy zasady fizyki w poszczególnych gęstościach z naciskiem na trzecią gęstość. Tłumaczymy obserwowane zjawiska świata w zasadach hiperfizyki takie np. jak grawitacja, przepływ prądu, pole elektromagnetyczne, temperatura. Fizyka, której niektóre zasady opisaliśmy w książce jest fizyką stosowaną przez rozwinięte cywilizacje w naszej galaktyce.


Ksiażkę można zamówic wpłacając na konto 40 PLN + koszt przesyłki (do uzgodnienia)
42 1140 2004 0000 3002 4569 9443, Gdynia 81-053 ul. Gniewska 9/48 a zamówienia proszę składać mailowo na hiperfizyka@gmail.com



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 04 mar 2011, 11:39 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 08 mar 2011, 21:55 
Zamieszczam rozdział FALA 2012

Rozdział ten jest właściwie esencją całej książki. Niebawem opublikujemy serie filmów które mają przybliżyć was do zrozumienia tego zjawiska. Skończy się wreszcie ta dowolność interpretacji i zamieszanie wokół teorii 2012.

W niektórych środowiskach wiele mówi się o zmianach w roku 2012. Końcu świata, katastrofach i przyszłym, wspaniałym świecie. O co właściwie chodzi? Chodzi o Falę. Kosmiczne zjawisko dotyczące całej galaktyki. Fala, jak to fala, przesuwa się po przestrzeni. Jej „szerokość” obejmuje kilkanaście naszych lat. Jej czoło dotarło do nas już kilka lat temu. Apogeum nastąpi pod koniec roku 2012 i będzie utrzymywało się przez kilka miesięcy. Przez następnych kilka lat natężenie będzie malało. Wykorzystując przedstawioną w tej książce wiedzę, postaram się wyjaśnić, na czym polega to kosmiczne zjawisko.

Fala jest wygenerowana przez tzw. piony galaktyczne. Są to miejsca skondensowanego przekazu Głównego Logosa na DSŚ (DIAMENTOWE SIATKI ŚWIADOMOŚCI). Czyli miejsca wejścia informacji od samego Rdzenia, przez które Rdzeń interweniuje. DSŚ wysyłają skumulowaną informację na siatki strukturalne. Przekazana informacja może być różna. Tym razem jest to fala, która zmienia strukturę przestrzeni tak, aby umożliwić pożądane zmiany. Informacja przesuwa się po przestrzeni wywołując pobudzenie siatek strukturalnych. Pobudzenie to jest przekazywane właśnie ruchem fali. Fala niesie bardzo duże zaburzenia wywołując zmiany w warunkach fizycznych przestrzeni. W sensie dosłownym, rozbijane są dotychczasowe przestrzenne układy, a na ich miejsce wprowadzana jest inna organizacja. Efektem tego zabiegu jest uaktywnienie innych algorytmów, a w związku z tym, innych bloków zdarzeniowych. Fala jest interwencją Rdzenia. W języku religijnym można powiedzie, że Bóg się zmiłował i naprawia świat. Czy Bóg się zmiłował, czy po prostu materia uniwersalna dojrzała do tej zmiany? Raczej to drugie. Gdyby nie była w stanie zrealizować poleceń, to sam Bóg, by na to nic nie poradził. Fala nie przynosi konkretnych rozwiązań. Czytelnik, już wie, że przestrzeń i algorytmy nie mają treści. Przestrzeń i DSŚ, wyznaczają tylko warunki ich łączenia się. Te algorytmy, z kolei, wpływają na siatki strukturalne wywołując wydarzenia oraz na wzorzec i model postrzegania, budując treści umysłu. Fala umożliwi wprowadzenie zmian, ale propozycje ich muszą istnieć. Jeśli zaistnieje nowy model rzeczywistości to fala go „skrystalizuje”. Jeśli modelu nie będzie – to utrwali chaos, który został nią wywołany. Dlatego, są tylko dwie możliwości zakończania procesu fali. Z tarczą lub na tarczy.

Jedna możliwość to przebudowa świata, ale tak, jak wspomniałam, potrzebny jest gotowy model nowego świata, który zostanie dzięki fali wdrożony. Druga możliwość to chaos, który doprowadzi cywilizację do całkowitego upadku. W tym wypadku optymistyczne prognozy przewidują przetrwanie cywilizacji przez najwyżej 20 lat. Stan świata w tej chwili nie jest najlepszy, a w przypadku niezareagowania pozytywnymi zamianami na falę, będzie coraz gorzej, aż do całkowitego jego upadku. Nietrudno sobie wyobrazić do czego doprowadzi narastanie chaosu w sytuacji krańcowego przeludnienia, zdewastowanego środowiska i zlikwidowaniu infrastruktury cywilizacji. Do apokalipsy w wielkim mieście wystarczy brak prądu i wody. Gdyby nie było fali, ta cywilizacja przetrwałaby równie krótko, ponieważ jest urządzona najgorzej, jak to możliwe. Bystry obserwator zjawisk przyrodniczych, społecznych i politycznych widzi to na pierwszy rzut oka. Taki potworek mentalno – fizyczny nie ma prawa istnieć we Wszechświecie. Istnym cudem jest to, że w ogóle jeszcze istnieje. Szczególnie teraz, kiedy cała Galaktyka się reformuje, a materia uniwersalna wymaga doskonalszych struktur. Ta cywilizacja doprowadziła do przekroczenia pojemności przestrzeni na tolerowanie tak dużej, nieskoordynowanej masy chaosu ze środowiskiem. Ludzkość obchodzi się z planetą i samą sobą jak buldożer zostawiający zgliszcza, unicestwia się swoją własną bronią.

Największym problemem jest masa cywilizacji, a konkretniej ilość ludzi. Gdyby ludzi była chociażby połowa, to nie byłoby problemu z przekroczeniem wartości krytycznej przestrzeni, nawet przy zatruwaniu środowiska. Środowisko nadążałoby z oczyszczaniem się. Przy tak ogromnej i, w dodatku, szybko zwiększającej się populacji, żadna technologia nie umożliwi uchronienia środowiska przed zagładą. Jakichkolwiek byśmy sposobów produkcji nie wymyślili to i tak, każdy z nich w jakiś sposób eksploatuje planetę i przestrzeń. Każda eksploatacja jest dopuszczalna, ale tylko w określonych granicach. Jednak, nie ma na co liczyć, że ludzie ograniczą rozmnażanie, tym bardziej, że paradoksalnie jest na to nacisk społeczny. Jest to idiotyzm. Przepraszam za określenie, ale ono i tak jest za słabe, aby oddać poziom tej głupoty.

Fala umożliwi ludziom szybszą zmianę ich struktur (ciała, umysłu i corsupa). Będzie łatwiejszy dostęp do piątej gęstości. Ten dostęp już jest. Jeżeli człowiek będzie wykształcał zdolności łączenia się ze swoją częścią na piątej gęstości, to teraz łatwiej osiągnie pożądany efekt. Jeśli tego nie zrobi, straci szansę. Dla wielu jest to szansa jedyna. Jeśli masz pre–corsup, to warunkiem na otrzymanie corsupa jest właśnie nawiązanie kontaktu z piątą gęstością. Do tej pory było to trudne. Dzięki fali, wielu ludzi może ten kontakt uzyskać i przez to wykonać najważniejszy dla siebie skok ewolucyjny – uzyskać możliwość na indywidualizm i nieśmiertelność. Jeśli z tej szansy nie skorzystają – przepadło na zawsze, bowiem tym kim są dla siebie samych i dla przestrzeni, nie będą już nigdy. Ludzie posiadający corsupa mają szansę na szybkie dobudowanie struktur i stworzenie sobie szans na dalszy przyspieszony rozwój. Możliwe też będzie uzyskanie specjalnych możliwości np. paranormalnych, jeżeli teraz mają na to potencjał i będą go w czasie fali trenowali. Nade wszystko jednak, jest możliwe uzyskanie wyższego poziomu świadomości. Ale jeśli nie otworzą się na przyjęcie nowych algorytmów dostarczanych przez falę, to te ominą ich niepostrzeżenie i znikną na zawsze. Fala, to swego rodzaju manna lecąca z nieba, lecz jeśli nie schylisz się po nią i jej nie skonsumujesz, to będziesz nadal głodny. Fala nic za Ciebie nie zrobi. Fala umożliwi Tobie wykorzystanie potencjałów, które masz i zdobycie nowych. Może umożliwić Tobie nawet to, co nazywamy oświeceniem.

O tym, że fala nadejdzie, zapisane było na strumieniu zewnętrznym Rdzenia od początku istnienia Wszechświata. Na Ziemi byli tacy, którzy potrafili odczytać zapis na DSŚ, siatkach strukturalnych lub kontaktowali się z wysoko rozwiniętymi istotami, które to potrafiły. Ludzie Ci nazywani byli prorokami. Są liczne proroctwa przewidujące to, co się teraz dzieje. Przez długi czas przekazywane były jak plotka, zniekształcając się po drodze. Wiele z nich jest w tej chwili swoimi własnymi karykaturami. Wielokrotnie mówiło się o końcu świata i teraz mało kto już reaguje na wieści o domniemanym zagrożeniu. Jednak te pogłoski nie były bezpodstawne. Cywilizacja już wielokrotnie była w dużym niebezpieczeństwie. To, że do tej pory istnieje, jest zasługą istot, które pracują nad tym, aby ją podtrzymać. Naiwnością jest twierdzenie, że losy ziemskiej cywilizacji zależą od samych Ziemian. O tę planetę trwają rozgrywki polityczne od setek tysięcy lat. Ziemianie żyją w błogiej nieświadomości tych zagrożeń. Cywilizacja rzeczywiście przeznaczona była do całkowitej i burzliwej likwidacji – głównie ze swojej winy. Wedle oceny „instancji” wyższych nie zasługiwała na przetrwanie. Wiele w tym jest racji. Jednak przeważyły interesy frakcji, której zależy na utrzymaniu ciągłości tej ścieżki ewolucyjnej. Decyzja o zagładzie została odwołana i przysłano na Ziemię „desant”, którego „komandosi” robią wszystko, aby przetrwała infrastruktura cywilizacji. Warunkiem jednak jest podwyższenie poziomu świadomości Ziemian. Dla jednych jest to wiadomość przynosząca ulgę, dla innych jednak będzie to tragiczne w skutkach. W jakiej grupie znajdą się konkretni ludzie – zależy od nich samych.

Cywilizacja po fali, jeśli ta odniesie pożądany skutek, uzyska wyższy status kosmiczny. Nie będzie wolno już bezkarnie porywać ludzi i traktować ich jak króliki doświadczalne. Obce cywilizacje będą z nami współpracować, a nie nas wykorzystywać. O tym, że tak robią jest w tej chwili tajemnicą poliszynela. Jako terapeutka mam styczność z wieloma takimi przypadkami. Dobrze, jeśli wykorzystanie ogranicza się do pobrania „tylko” materiału biologicznego. Gorzej, gdy człowiek taki staje się ciągłym dostarczycielem potrzebnych im produktów na czwartej gęstości. (Patrz rozdz. Wszechświat jako algorytm) Wykorzystują nieświadomość ludzką, ignorancję, niski status cywilizacji i brak możliwości obrony. Przedstawiciele armii niektórych państw współpracują z nimi i sprzedają ludzi w zamian za technologię. Przy czym, niekoniecznie rządy tych państw o tym wiedzą. Załatwiają to tajne służby, często bez wiedzy szefów rządów. Ukrócenie tych nielegalnych procederów jest w planie przekształceń w czasie i po fali.

Takie są ambitne plany szóstej gęstości. Jednak ich wcielenie w życie będzie wymagało współpracy ludzi. Nikt nam tego, bez naszego udziału, nie zorganizuje. Jak wspomniałam wyżej, został na Ziemię przysłany „desant komandosów” z piątej i szóstej gęstości po to, aby zrealizować zamierzenia ratunkowe dla cywilizacji. Zostali oni nazwani lightworkerami. Są nimi rodowici Ziemianie jak i przybysze z innych ścieżek ewolucyjnych, wcieleni w ziemskie ciała. Wdrażają w życie strategię szóstej gęstości. Po co to robią? Nie wszyscy są tacy, jak większość Ziemian, dbających wyłącznie o własny interes. Robią to prawie bezinteresownie. Prawie, bo ich korzyścią jest satysfakcja z pomocy, przygoda i bodźce ewo– lucyjne. Czy im się to uda, zależy głównie od tego na ile Ziemianie pomogą im w ratowaniu własnej cywilizacji, a jeszcze bardziej, na ile nie będą im w tym przeszkadzać. Została przysłana tutaj nadzwyczajna pomoc, ponieważ cała Galaktyka przechodzi duże zmiany, a Ziemia ma dołączyć do galaktycznej wspólnoty. Powinniśmy wobec tego dorównać im poziomem. Cywilizacje w galaktyce przechodzą z paradygmatu walki i rywalizacji na współpracę. Wiele z nich już osiągnęło ten poziom, ale teraz będzie to tłem dla wszystkich.

Rozpadowi ulegną matryce genetyczne pochodzące ze starego Wszechświata. Taką matrycę posiadają cywilizacje tzw. jaszczurze. Czytelnicy śledzący teorie spiskowe wiedzą, o co chodzi. Nazwa „jaszczury” nie jest bezpodstawna. Są to istoty funkcjonujące na bazie algorytmów skupiających i „zasysających” do siebie. Daje to efekt skrajnego egoizmu. Przyświecają im wytyczne: moje jest najważniejsze; walcz o swoje, cierpienie jest dobre i ważne, przyj do przodu, nie patrząc na boki, liczę się z innymi tylko wtedy, gdy mam w tym interes lub zmuszony jestem przemocą, stosowanie przemocy, aby uzyskać to, co się chce jest oczywiste. Panował przez wieki kodeks moralny, zaaplikowany przez jaszczury, w którym była wytyczna, że najważniejszym jest – „Bóg, honor, Ojczyzna”. Narody stosując się do tego zalecenia bezustannie ze sobą walczyły, dostarczając jaszczurom produktów umysłowych w postaci negatywnych emocji, które są dla nich pożywieniem (patrz rozdz. „Czwarta gęstość”).

Matryca genetyczna i zaaplikowane „przymioty” prymitywnego drapieżnika, występują jako pierwotne instynkty przetrwania. W mózgu bardziej rozwiniętej istoty odzwierciedlają się one w jego pniu. Taki mózg, ograniczony do tego, co znajduje się właśnie w pniu, mają gady. Stąd nazwa „jaszczury”. Nie przeszkadza to tym istotom posiadać dużą inteligencję. Czyni to je, jeszcze bardziej niebezpiecznymi. Algorytmy z tego rodzaju ścieżek ewolucyjnych zostają wycofywane. Istoty na nich oparte będą musiały zniknąć z przestrzeni Wszechświata. Nie odbędzie się to jednak na zasadzie jednorazowej eksterminacji, tylko powolnego procesu przekształcania. Każde nowe pokolenie będzie się rodziło na nieco zmienionej matrycy. W końcu ze starej matrycy nie pozostanie już nic.

Ludzka cywilizacja jest ukształtowana na jaszczurzej matrycy. Jest również trochę jaszczurów wcielonych w ludzkie ciała. Jaszczury przez ok. 300 000 lat panowały nad Ziemią, wdrażając swoje zasady. Oprócz tego, że zmanipulowały matrycę genetyczną, to jeszcze okroiły nasze DNA do dwóch helis trzeciogęstościowych. Takie DNA nie pozwala na uzyskanie dużych możliwości umysłowych i szerszego postrzegania. To m.in. jest przyczyną postrzegania przez człowieka tak wąskiego spektrum rzeczywistości i nie widzenie drugiej i czwartej gęstości oraz tak trudny dostęp do gęstości piątej. Dwie nici DNA budują ciało tak, że nie może ono utrzymać rozbudowanego umysłu, dużej strefy nulifikacji, obsłużyć narządów zmysłów. Mózg nie potrafi zanalizować większej, niż w tej chwili ilości danych. Ciało jest najsłabszym elementem systemu „człowiek”. Ludzie, którzy posiadają większe niż normalnie możliwości umysłowe, mają znacznie zmodyfikowane DNA na wszystkich gęstościach. Modyfikacja została dokonana na matrycy z piątej gęstości. Panowanie jaszczurów widać gołym okiem i na każdym kroku. Oprócz wspomnianych wyżej „przymiotów”, jaszczury zaaplikowały ludziom niechęć do poznawania, lenistwo umysłowe, brak kreatywności, wyższość wiary nad wiedzą. Człowiek miał być posłusznym i niemyślącym stworzeniem.

Jaszczurów już nie ma!!! W kwietniu 2010 roku zostały zmuszone do opuszczenia Ziemi. Zostało jednak jaszczurze plemię. To jesteśmy my wszyscy. Posiadamy, niestety, jaszczurzą matrycę genetyczną. Ludzie, którzy są na wyższym, niż przeciętnie poziomie rozwoju potrafią „przymioty” tej matrycy pokonać wartościami pochodzącymi z rozwiniętego corsupa i „Ja”. Ci, którzy bazują głównie na matrycy, mają tylko te „przymioty”.
Podstawą do zmian, które wywoła fala, jest przebudowa wielu fraktali Wszechświata i, co się z tym wiąże, przeskok na wyższy poziom DSŚ. Materia uniwersalna galaktyki dojrzała już do przejścia na inny poziom istnienia. Nie polega on na czymś szczególnym. Nie przeskoczy cała materia (jak niektórzy sadzą) na jakiś domniemany poziom duchowy. Będzie to „tylko” przełączenie na inny rodzaj algorytmów, o generację wyżej, niż jest obecnie. Mimo wszystko, jest to duża rewolucja. Ziemia też bierze w niej udział.

Jeżeli człowiek nie nabudował sobie tych struktur i nie stworzył mostu kwantowego – no to cóż! Efektem będzie odczepienie go od zasilania przez przestrzeń. Jego umysł straci możliwość funkcjonowania. Nie będzie pasował do nowych algorytmów (nie będzie czytał z przestrzeni, czyli myślał) nie będzie dla niego bloków zdarzeniowych – bo nowe bloki nie będą do niego pasowały. Tacy ludzie, w sensie dosłownym, stracą „rozum”. W cudzysłowie, ponieważ ich rozumem były programy wgrane na dotychczasowe siatki. Są to przekonania, za pomocą których myślą. a właściwie nie myślą, tylko je odtwarzają we własnym umyśle. Bez tych przekonań ich umysł nie działa. Zdawało by się, że takich ludzi jest mało. Wręcz przeciwnie! To ponad 70% ludzkiej populacji. Łatwo sobie wyobrazić co może się dziać kiedy takie masy ludzi stracą wyznaczniki swojego funkcjonowania. Pierwsze większe przełączenie, z jednoczesnym odłączeniem starych programów, będzie już w czerwcu 2011 r. Powinno spowodować znacznie zwiększoną umieralność i wszelkie zaburzenia psychiczne. Spodziewać można się nasilenia rozruchów społecznych, dziwnych, nieracjonalnych zachowań polityków (to już widać), zwiększonej agresji. Spodziewanym efektem jest zapadanie ludzi na depresje i apatie. Prawdopodobnie objawi się to również w zwiększonej ilości samobójstw i morderstw. Brzmi to strasznie, ale dotyczy tych, którzy nie przełączą się na program nowych siatek. Jeśli jednak człowiek dbał o rozwój świadomości, to nie grozi mu ten scenariusz. Czytelnik tej książki, skoro dobrnął do tego momentu, nie znudził się i nie zezłościł, jest już przełączony na nowe siatki i na pewno nie grozi mu zostanie zombi. Przeciwnie!

Ludzie, którzy męczyli się w starym świecie, teraz będą mogli nareszcie odetchnąć. Nadchodzi ich czas!!! Zmienią się warunki życia na lepsze. Będzie wielki boom technologiczny. Nareszcie zapanuje sprawiedliwość. Łupieżczy system ekonomiczny zostanie obalony. Zmieni się gruntownie sposób myślenia. Nie będziesz musiał, Czytelniku, szukać z przysłowiową świecą człowieka, z którym możesz swobodnie porozmawiać w stylu jaki Ci pasuje. Nie będziesz musiał ukrywać swoich niekonwencjonalnych poglądów. Ten świat nareszcie będzie Twoim światem! Na tym również będzie polegało „przejście Ziemi w czwarty wymiar”, o którym tyle się mówi. Po przeczytaniu tej książki Czytelnik już wie, że to określenie jest tak nieprecyzyjne, że aż nic nie mówiące. Planeta trzeciogęstościowa nie może przejść do innego wymiaru – chyba chodziło autorom tego terminu o gęstość, bo przecież nie o wymiar przestrzenny. Planeta wówczas zniknęłaby. Byłaby to potężna katastrofa kosmiczna, likwidująca cały kawał przestrzeni. To byłby dopiero koniec świata!

Zanim jednak cywilizacja wraz z planetą przejdą do następnego etapu ewolucji, będzie trzeba przejść przez kilka nieprzyjemnych okoliczności. Ponieważ fala wywoła częściowe zniszczenie dotychczasowych układów fizycznych siatek strukturalnych – to wszystkiego można się spodziewać ze strony środowiska fizycznego. Trudno przewidzieć, co stanie się w czasie przemodelowywania siatek i dodania cząstek, i atrybutów. Planeta może kompletnie wyjść z równowagi. To zresztą już się dzieje. Gwałtowne zmiany klimatu, wiele ruchów struktur głębokich warstw Ziemi, już wywołują ogromne trzęsienia Ziemi i wybuchy wulkanów. To dopiero początek. Największym jednak kłopotem może okazać się Słońce. Fala dotyczy również naszej gwiazdy. W strukturze gwiazdy wywoła zmiany warunków fizycznych. Co z tego wyjdzie – tego nie wie nikt. Ilość zmiennych jest tak duża, że nawet najbardziej zaawansowane naukowo cywilizacje nie są w stanie tego dokładnie przewidzieć. To, że ze Słońcem już dzieje się coś dziwnego, wiedzą naukowcy z jego obserwacji. Wiedzą oni jedynie „coś”. Obserwują, że jest nienormalnie. Ale nie mają pojęcia dlaczego tak jest. Słońce, zamiast wejść już w swoją zwiększona aktywność, zgodnie z cyklem 11–letnim, jest wręcz spowolnione. Pod wpływem fali i dodatkowych cząstek przebudowuje się grawitacja. Ma to wpływ na cały układ słoneczny. Szykują się więc zmiany naprawdę gruntowne. Jeśli Słońce zechce w sposób gwałtowny rozładować gromadzące się w jego wnętrzu napięcia, to „poczęstuje” nas taką ilością swojej masy, że nasza nieodporna na nic technologia, zwyczajnie nie wytrzyma tego. Przede wszystkim w niebezpieczeństwie jest elektronika. Satelity komunikacyjne (szpiegowskie też), komputery, bazy danych, itp. W następnej kolejności padną generatory prądu. Ta cywilizacja bez elektroniki, a tym bardziej bez prądu, praktycznie nie istnieje. Prawdopodobieństwo strat spowodowanych wyrzutem masy koronalnej liczone z piątej gęstości w styczniu 2011 roku, wynosiło: 57% szans na niewielkie straty – niestety, to prawdopodobieństwo maleje, ale procesy nie są liniowe i może groźna sytuacja się nie zrealizuje. Kilka procent prawdopodobieństwa na bardzo duże straty, 20% na średnie. Średnie straty to zniszczenie elektroniki i spalenie generatorów oraz śmierć kilu procent populacji wyłącznie z tego powodu.

Nie będzie natomiast gwałtownego przebiegunowania. Bieguny w tej chwili przyśpieszyły przesuwanie się, ale będzie to trwało jeszcze dziesiątki lat. Prawdopodobny najbliższy termin na gwałtowne przestawienie jest za 58 lat, lecz tylko w przypadku specjalnej ingerencji (np. szóstej gęstości). Mówi się o kilku dniach ciemności. W kosmosie nikt nic na ten temat nie wie. Jeśli chcielibyśmy snuć przypuszczenia, to może chodzić o interwencję obcej cywilizacji, która zamanipuluje planetą. Jak wspomniałam w poprzednim rozdziale możliwości mają ogromne. Lecz taka manipulacja, bez wiedzy Ziemian, nie wróżyłaby niczego dobrego. Można by straty zminimalizować, gdyby decydenci zechcieli te fakty wziąć pod uwagę. Ale oni wolą zajmować się głównie uwodzeniem społeczeństwa i zastanawiać, jak zorganizować emerytury za trzydzieści lat, uwzględniając dzisiejszy system. Adresuję do nich powiedzenie: „Myślał indyk o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli”. Cywilizację czeka jeszcze kilka niespodzianek, o których nie mają pojęcia, i co gorsza, nie mają zamiaru się dowiedzieć. Za chwilę to, czym się z takim zapałem zajmują, stanie się nieaktualne i w obliczu katastrofalnych zagrożeń, śmieszne i trywialne.

Powodzenie fali zależy od tego, jak każdy z nas się zachowa. Jeśli odpowiednia ilość ludzi przyjmie nowe algorytmy i pozwoli swojej świadomości przeskoczyć na wyższy poziom, to cywilizacja odrodzi się w nowej szacie. Nareszcie zapanuje upragniona złota era! Jeśli, natomiast ludzie nie przyjmą nowej świadomości, czeka cywilizację bezwzględna zagłada w ciągu kilkunastu lat. Jeżeli tak wielu ludzi będzie dalej ignorowało ostrzeżenia, udawało, że nic się nie dzieje i ciągle starania o swój rozwój odkładało na później, to nastąpi ta druga ewentualność. Jak będziesz czuł się Czytelniku, kiedy świat będzie się walił, a Twoi bliscy będą umierać z głodu i wycieńczenia? Ty, natomiast, będziesz miał świadomość, że kiedy mogłeś przeciwdziałać temu, nie zrobiłeś NIC.

WSZELKIE BEZCZELNE I NIC NIE WNOSZĄCE KOMENTARZE BĘDĄ PRZENOSZONE DO WĄTKU POD http://davidicke.pl/forum/prywatne-odczucia-i-przemy-lenia-t6439.html. WIEDZA Z TEJ KSIĄŻKI NIE JEST KWESTIĄ PRZECZYTANIA LECZ BADAŃ NASTĘPNYCH KILKU LAT DLATEGO JEŚLI NIE ROZUMIESZ - POLECAM KSIĄŻKĘ, NIE CHCESZ ROZUMIEĆ - NIE KOMENTUJ. TEMAT JEST BARDZO POWAŻNY, PONIEWAŻ JEST JUŻ MARZEC 2011. ODPOWIEDZI NA PYTANIA ZOSTANĄ PRZEDSTAWIONE W FORMIE VIDEO, Z KTÓRYCH RÓWNIEŻ WIĘCEJ DOWIECIE SIĘ O NADCHODZĄCYCH ZMIANACH



Na górę
   
 
 
Post: 12 mar 2011, 10:01 
3.24. Kim są autorzy i jak napisana została ta książka. (fragment)

Jesteśmy istotami na najwyższym poziomie ewolucji Corsupa, tuż przed przejściem na szóstą gęstość. Mamy wysokie statusy kosmiczne ze względu na swoje specyfiki dlatego, że jesteśmy na nietypowych ścieżkach ewolucyjnych. Każdy z nas na innej. W ten sposób się uzupełniamy. Pomaga nam również czwarta osoba, Marta Dardzińska, która jest istotą z najwyższej sfery szóstej gęstości. Mamy do dyspozycji wszystkie formy postrzegania (patrz rozdz. Postrzeganie). Za pomocą tych narzędzi została zdobyta ta wiedza. Mamy możliwość swobodnego rozmawiania z innymi istotami z kosmosu, w tym z innymi cywilizacjami. Nie otrzymaliśmy jednak informacji poprzez przekazy, do których co niektórzy czytelnicy są przyzwyczajeni i myślą, że jest to jedyny sposób porozumiewania się. Nie mają do niego zaufania – i słusznie. Tzw. przekazy są w większości manipulacją. Nie jest to jedyny, możliwy sposób kontaktowania się. Wiedza ta nie została nam przedyktowana. Została przez nas zdobyta badaniami i za pomocą dyskusji z innymi istotami. Wszystkie, najdrobniejsze nawet zagadnienia poruszone w tej książce, są efektem zadawanych przez nas pytań. Nie otrzymywaliśmy nigdy żadnej informacji, jeśli nie zapytaliśmy o nią. Tak, więc kierunek i tok badań był wybrany przez nas. To my musieliśmy wpadać na pomysły oryginalnych pytań. Trudno zapytać o zagadnienie, którego istnienia, nawet się nie podejrzewa. Nasi rozmówcy, bowiem nie specjalnie kwapili się aby nas naprowadzić na nowy trop. Musiała to zrobić nasza własna świadomość. Każda odpowiedź rodziła następne, niezliczone pytania. Zdobywanie informacji i tworzenie z nich wiedzy nie jest nigdy skończone. Im więcej wiedzy zdobywaliśmy, tym więcej okazywało się do zdobycia. Piszę w czasie przeszłym, ponieważ ta książka jest efektem tego przeszłego procesu. Ale nasze badania dalej trwają i są coraz efektywniejsze. Przygotowujemy już następną książkę, w której użyta będzie tutaj przedstawiona wiedza podstawowa.

Naszymi rozmówcami są istoty z zaawansowanych poziomów piątej i szóstej gęstości. Są one wcielone lub nie, w inne cywilizacje. Dlatego jesteśmy pewni tej wiedzy i dlatego mamy czelność bezceremonialnie głosić te obrazoburcze tezy. Wiedza ta nie jest bowiem naszą fantazją, ani „mniemanologią”. Jest sprawdzona przez inne cywilizacje, które dzięki niej osiągnęły niewyobrażalny dla nas poziom rozwoju i technologii.

(...)

Wielu ludzi, szczególnie orędowników New Age myśli, że wyższe istoty są po to, aby ich uszczęśliwiać. Muszę zdementować to mniemanie. Zadaniem wyższych gęstości jest tylko pilnowanie, aby ścieżka ewolucyjna była realizowana. Jeżeli będzie się to wiązało z rzucaniem kłód pod nogi – zrobią to. Natomiast, jeśli jest tak trudno, że ludzie nie dają już rady, wówczas organizowana jest pomoc. Istoty stamtąd zachowują się jak mądry rodzic, który nie odrabia lekcji za dziecko. Ale oni i tak wiedzieli, że poradzimy sobie. Nie podesłali nam gotówki, ale pomagali wykonać procesy na naszych strukturach, które umożliwiały nam szybkie podwyższanie poziomu świadomości i mocy oraz „podkręcanie” intelektu i możliwości operacyjnych mózgu. Dla nas jednak było to kolejne obciążenie, bo wiązało się z całym szeregiem nieprzyjemnych objawów. Bólami całego ciała i dziwnym funkcjonowaniem organizmu, np. Występowały na przemian pobudzenia i spowolnienia, nadciśnienie i niskie ciśnienie, tachykardia (szybkie bicie serca), przed zawałowe bóle serca, na przemian stany lękowe z bardzo dobrym samopoczuciem, bóle głowy, bóle pleców, samego kręgosłupa itp. itd. Rzadko kiedy czuliśmy się „normalnie” Stany te były efektem intensywnego działania na nasze umysły, Corsupy, mózgi i DNA. Przepychające się, ciągi informacyjne trafiające na blokady w strukturze, wywołują najrozmaitsze skutki. W naszych mózgach musiało powstać bardzo dużo tzw. połączeń wielokrotnych, aby umożliwić nam odbiór tych ciągów. Przepychanie się elektronów przez nieużywane do tej pory neurony, powodowały dziwne bóle głowy. Wrażenie jakby mózg się przegrzewał. Problemem jest nie tylko zrozumienie wiedzy, na którą nie ma odwzorowań w umyśle, ale przede wszystkim jej odbiór. Konieczne było stałe powiększanie naszej bazy algorytmicznej do odczytu informacji z Wszechświata.

(...)

Nasi rozmówcy starali się przekazywać nam informację w sposób dla nas zrozumiały, ale i tak trzeba było ją przetłumaczyć na język liniowy. Stamtąd nie płyną słowa tylko całe pakiety informacyjne w formie myśli, czasami ilustrowanej obrazem. Obraz i myśl są już rozszyfrowanymi algorytmami przerobionymi przez wzorzec umysłowy. Proces ten wiąże się z tak intensywną pracą umysłową i takim przeciążeniem mózgu, że możną to wytrzymać maksimum godzinę. Potem Jacek był zdolny już tylko do spania. Monika nie pracuje na etacie, ma więc większą możliwość manewrowania czasem. Prawie codziennie rozmawiałyśmy za jej pośrednictwem z „kosmosem” zbierając dalsze dane. Ja natomiast, zostawałam z suchymi informacjami, które musiałam przerobić w wiedzę. Całymi godzinami intensywnie pracowałam na czwartej i piątej gęstości przerabiając informacje. Widziałam jak mój umysł przerzuca całe bloki algorytmów i programów, syntetyzując wszystko ze wszystkim. Musiałam uzyskać szybkie zrozumienie, aby sformułować następne pytania i znaleźć nowe obszary do zbadania. Dużo zależało od tego, czy uda mi się wpaść na nowy trop, czyli odkryć coś o istnieniu czego nie wie nikt. Ażeby zmaksymalizować moją wydolność umysłową, wykonałam specjalne ustawienie przestrzeni w obrębie swojej strefy nulifikacji. Efektem było takie przyspieszenie kojarzenia, że nie nadążałam za własnymi myślami. Stan ten trwał miesiąc. Był to październik 2010 roku. W tym czasie napisałam prawie cały „trzeci level”. Nie myśleliśmy jeszcze wtedy o wydaniu książki i nie mięliśmy pojęcia jak może się to stać. Ale jakoś dziwnie byłam o to spokojna. W grudniu okazało się, że...skończył się nam limit poznawczy. Nie mieliśmy wówczas jeszcze prawie żadnych informacji o trzeciej gęstości. A bez tego książka byłaby prawie bezwartościowa. Co robić? Naturalnie nasi opiekunowie mieli na to radę. Muszę przejść specjalny proces „aktywacji mocy”. Uzyskanie jego efektu upoważni mnie do znacznego poszerzenia limitu poznawczego. To miał być tylko efekt uboczny. Tak naprawdę chodziło o coś ważniejszego. Tylko, że ten proces polegał na przejściu przez śmierć. Najlepiej gdyby była to śmierć kliniczna, ale ponieważ nie przeżyłabym jej, zaproponowano mi symulację śmierci z pełną świadomością tego co się dzieje. Było spore prawdopodobieństwo na rozszczepienie się moich struktur i śmierć rzeczywistą. Ale zgodziłam się i...przeżyłam. Było nawet przyjemnie i ciekawie. Zabieg polegał min. na „przeciągnięciu” najwyższej warstwy mojego fraktala na szóstą gęstość i upłynnieniu struktury „corsupa”. Wykonywany był przez istotę z szóstej gęstości.

Po tym zabiegu otrzymaliśmy praktycznie nieograniczony (dla nas, nie dla środowiska) limit poznawczy. Mogłam badać i pisać dalej. Po aktywacji od razu pojawili się u mnie nasi wspólni przyjaciele – Violetta i Krzysztof Pawlakowie – na pół roku przed tym wydarzeniem poznani, i oznajmili, że wydadzą tę książkę. Za dwa dni wiedziałam już, że mam ją skończyć... za trzy tygodnie. Tydzień przed oddaniem książki do druku zgłosiła się do mnie nieznajoma, która zaproponowała, że zrobi korektę (za darmo). Zostało tylko pięć dni do przekazania jej do drukarni. Zarządziliśmy – „wszystkie ręce na pokład”. Było to pięć dni mrożących krew w żyłach. Ania sprawdzała książkę. Jacek i ja rozmawialiśmy z Nemeronem i z Numan – Czajem, dokańczając zbieranie informacji. Poza tym Jacek z Piotrem i Dorotą robili rysunki i okładkę. Ja pisałam ostatnie rozdziały. Monika nanosiła korektę na teksty. Okazało się, że jest jeszcze mnóstwo rzeczy do uzupełnienia. Ten rozdział „jeszcze ciepły” został wklejony w ostatniej chwili. Ale zdążyliśmy.

Tak właśnie została napisana i wydana ta książka.

To co jest w niej zawarte stanowi dopiero wstęp do prawdziwej fizyki przestrzeni. Książka ta ma być pomostem między nauką dotychczasową, a przyszłą. Nie będzie to jedyna książka. Kilkanaście osób na świecie opublikuje prace z różnych dziedzin pozaziemskiej nauki. Nie będzie to również jedyna nasza książka.
W przygotowaniu jest już następna, czyli drugi tom „Między chaosem a świadomością” o podtytule „Ewolucja świadomości”. Będą w niej zawarte następujące tematy: Budowa i funkcjonowanie umysłu, Corsupa i Pre–corupa. Egregory – budowa, rodzaje i ich organizacja. Ścieżki ewolucyjne. Poziomy świadomości we Wszechświecie. Poziomy świadomości ludzkiej. Matryce DNA. Bodźce ewolucyjne. Ten drugi tom będzie łatwiejszy w odbiorze i bardziej refleksyjny. Oparty jednak na nomenklaturze i pojęciach z hiperfizyki.

Jeżeli ta książka nie zostanie zignorowana, to będzie można zapoznać ludzkość z głębszą i bardziej konkretną nauką. Napiszemy IV „level” hiperfizyki. To jednak wiąże się z udzieleniem środowisku następnego pakietu limitu poznawczego. Może on zostać przydzielony kiedy poprzedni będzie zasymilowany przez odpowiednią grupę ludzi. Ta grupa to nie jest tylko kilka osób. Muszą to ponadto być osoby, które mają wpływ na środowisko.Wpływ poprzez oddziaływanie własnego pola albo pozycję społeczną. Ilość tych osób musi być taka, aby gwarantowało to realny wpływ na rzeczywistość.

Wielu ludzi zadaje nam pytanie skąd wiemy z kim rozmawiamy i czy nasz rozmówca mówi nam prawdę. Na początku przygody z kosmiczną komunikacją można rzeczywiście mieć co do tego wątpliwości. ale po pewnym czasie, bez błędu rozpoznaje się swojego dobrego znajomego. Czyż czytelnik wątpi w to, że rozmawia np. z żoną przez telefon? A może to nie żona a zupełnie ktoś inny? Przecież nie widzi jej po drugiej stronie fali. Skąd wobec tego ta pewność? Głupie pytanie? Dlaczego oczywistym jest odróżnienie żony od innych potencjalnych rozmówców, a ma być niemożliwe odróżnienie istoty z kosmosu? Żona też jest istotą z kosmosu. Odległość? Przecież nie ma znaczenia. Czy rozmawiamy z innego pokoju, czy kontynentu, czy gęstości. Rozpoznajemy znajomych przez telefon po głosie? Tu przecież też można się łatwo pomylić. Nie przyjmujemy jednak takiej ewentualności. Czytelnik powie, że oczywiście wie, że rozmawia z żoną, nawet gdyby ta udawała kogoś innego. Pozna ją po innych symptomach. Poza tym wie – i już. Tym bardziej można odróżnić rozmówcę kiedy odbiera się go w pełnym spektrum danych umysłowych.

Skąd wiemy, że wiedza ta jest prawdziwa, że nasz rozmówca jej nie wymyślił? Przez ponad dwa lata weryfikacji we wszystkie możliwe strony, można byłoby fantazjującego rozmówcę przyłapać na kłamstwie. Tymczasem okazało się, że dane podawane nam zgadzają się we wszystkich możliwych kombinacjach. Nasi rozmówcy to bardzo poważne i wysoko rozwinięte istoty, które odpowiadają za całe planety i ścieżki ewolucyjne. Nie w głowie im robienie jakichś głupawych dowcipów.

Jesteśmy lightworkerami pierwszego kręgu. Jest to ziemskie określenie, które przyjęło się w takim skrócie. Oznacza on istoty wcielone w ludzi i urodzone z misją czynnej pracy nad przebudową cywilizacji i ludzkości. Mianowani lightworkerzy są istotami z najwyższej sfery piątej gęstości. Jest ich w tej chwili na ziemi ok. 25000 w tym pierwszego kręgu od 32 do 38 osób. Dlatego to my, a nie Wy otrzymujecie tę wiedzę. Poza tym jesteśmy w tzw. formie wyzwolonej. Nieco przybliżony był ten temat wyżej i w rozdz. Przestrzeń. Forma wyzwolona pozwala na posiadanie niezwykłych możliwości. Jest to najwyższa forma bytowania w trzeciej gęstości. W dawnej, ezoterycznej nomenklaturze oznacza w wniebowstąpionego mistrza adepta. Bycie w formie wyzwolonej zmienia postać rzeczy. Pozwala na dużo większe możliwości niż normalnie i podwyższa status kosmiczny. To z kolei uprawnia do wielu rzeczy, do których tak zwany normalny człowiek nie ma dostępu. Skąd wiemy, że tak jest? A czy pan Jan Kowalski wie, że jest Janem Kowalskim? Jeśli nie wie, to jest z nim coś nie w porządku. Na tej samej zasadzie wiemy kim jesteśmy. To niestety nie jest do zweryfikowania. Mógłby to zrobić tylko ktoś kto posiada wyższy status niż nasz, ponieważ niższa świadomość nie może weryfikować wyższej. Było już wielu fałszywych proroków, którzy naciągali naiwnych ludzi. Należy więc zachować ostrożność i nie poddawać się ślepej wierze. Można jednak zastosować uniwersalne kryterium oceny – „Po owocach ich poznacie”. Niech czytelnik sam zdecyduje, czy spotkał się tutaj z Prawdą i wiedzą, czy są to tylko fantazje i czcze przechwałki.



Na górę
   
 
 
Post: 16 mar 2011, 13:43 
Parę zadań do wyjaśnienia...

Cytuj:
Fizyka musi zmienić całkowicie swoje paradygmaty. W ograniczeniu błędnych przekonań nie zajdzie już dalej. Sami fizycy wiedzą, że jeśli nie dojdzie do tej zmiany, to nic nowego w fizyce już się nie wydarzy. Dłużej i więcej natury nie da się naciągnąć do wymyślonych przez człowieka, abstrakcyjnych zasad. Fizyka uparła się na stosowanie metamatematyki zamiast odtworzenia natury w jej rzeczywistej postaci. Przecież natura nie
jest matematyką! Owszem, matematyka może być wygodnym narzędziem do operowania technicznego ale nie jest naturą samą w sobie. Tymczasem fizycy chyba o tym zapomnieli. Usiłują naciągnąć naturę do wymyślonych przez siebie matematycznych reguł. Zaprzeczą istnienia zjawiska, bo nie pasuje do wzoru. W obliczu przedstawionych w tej książce danych prawie wszystkie obecnie stosowane zasady fizyki są błędne.



Według Mandelbrota, klasyczna geometria euklidesowa nie potrafi opisać kształtu chmury, góry, linii brzegowej lub drzewa. Chmury nie mają kształtu kuli, góry nie mają kształtu stożka, linia brzegowa nie jest okręgiem, kora nie jest gładka, a błyskawica nie biegnie po prostej. Nie istnieją w przyrodzie w sumie takie doskonałe struktury.
W jednym z wywiadów Mandelbrot wprost obarczył filozofów winą za to, że geometria jest tak daleka od realnego świata: To wszystko przez Platona - mówił. To był wspaniały umysł, ale jako matematyk był nikim. Platon wierzył, że rzeczywistość jest wręcz szkodliwa dla matematyki.

Proszę o odpowiedź na pytanie dlaczego w tym niezwykle ważnym wstępie ktoś usilnie przywołuje błędne koncepcje Platona ? Odnoszę nieodparte wrażenie że ten kto to pisał nie wie czym jest matematyka i jaki jest jej sens.

Cytuj:
Przecież natura nie jest matematyką!


Ta koncepcja jest niezwykła sama w sobie...W takim wypadku czym jest ? Matematyka to królowa nauk i chciałbym zauważyć że rośliny również wykazują cechy fraktalne. Nasze ciało, każda komórka włączając DNA opiera się na geometrii złotego podziału czyli tzw Świętej Geometrii. Cała przyroda jest w pełni opisywalna matematycznie...jest cyfrowa sama w sobie.

Cytuj:
Fizyka uparła się na stosowanie metamatematyki zamiast odtworzenia natury w jej rzeczywistej postaci.


????

Wydaje mi się że tutaj brak sensownych podstaw filozoficznych w próbie stworzenia kwadratowego koła, warto ten temat przepracować bo nic z tego nie wyjdzie. Matematyka nie jest naturą samą w sobie ? Eeeee...czy aby na pewno macie pełną wizję tego co chcecie przedstawić ?


Cytuj:
Energia Jak już wspomniałam, według fizyki jest to „coś” co pojawia się „skądś” i znika „gdzieś” a po drodze coś zmieni. Abstrakcyjne pojęcie, które jest tylko pojęciem. Wybiegiem mentalnym stosowanym w celu uchwycenia nieznanych zjawisk, które objawiając się szczątkowo, wyglądają na nielogiczne.


Wydaje mi się że stary termin jest nadal znakomity...Energia – skalarna wielkość fizyczna charakteryzująca stan układu fizycznego (materii) jako jego zdolność do wykonania pracy...

Cytuj:
Trudno jest bowiem nauczyć się czegoś co jest niezgodne z naturą. Nie istnieje coś takiego jak energia. To jest puste, abstrakcyjne pojecie.
[...]
Szukając głębiej źródeł napędu rzeczywistości – znajdziemy przestrzeń, która jest dla Wszechświata czymś
w rodzaju perpetum mobile. Zasila się sama własnym ruchem.


Przypomnijcie sobie o Energi Potencjalnej przy potknięciu...ale poważnie...to bardziej skłaniam się do sensownego i logicznego wyjaśnienia równowagi próżni oraz dynamiki czasoprzestrzeni ze sprzężeniem zwrotnym, ruch jest wynikiem zapadania się do punktu osobliwości przy czym cały układ pozostaje w doskonałej równowadze co wyjaśnia pięknie Nassim Haramein.

Gdzie jest wada teorii Harameina w porównaniu do waszej....? Na czym polega różnica pomiędzy waszymi teoriami a równowadze wektorowej" Bucminster Fullera i dynamicznej strukturze wirów torusa ?

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Cytuj:
W ciele z nich „montowane” są elektrony. To one tworzą prądy mózgowe przenoszące informacje.
Ten sam mechanizm zachodzi w odwrotna stronę. Tzn. elektrony zamieniane są na kwanty trzeciej gęstości. Te na kwanty czwartej gęstości – z nich korzysta umysł odbierając informacje ze środowiska trzeciej oraz informację zwrotną jako odpowiedź ciała, szczególnie mózgu, na swoje polecenie.


Od ładnych paru lat wiadomo że to impulsy świetlne przenoszą informacje pomiędzy komórkami a nie żadne elektrony. Człowiek działa w systemie nadprzewodnika gdzie impulsy przenosi światło, światło jest nośnikiem informacji.

Mam też w związku z tym pytanie jak to się ma do Geometrii Nagiej Osobliwości ? Gdzie został bardzo dokładnie opisany ten mechanizm. Bo wg mnie to też nic nowego.

http://davidicke.pl/forum/viewtopic.php?f=16&t=5498

Cytuj:
Promieniowanie reliktowe Wszechświata Zarejestrowane neutrina pędzące przez Wszechświat
zostały zinterpretowane jako pozostałość po wielkim wybuchu. Jednak neutrina tworzą się na bieżąco i wcale nie pochodzą z tych bardzo odległych czasów. Neutrino to fragment falowy powstały ze zderzenia wolnego elektronu z siatką kwantową...


Z tego co wiem...to mikrofalowe promieniowanie tła, promieniowanie reliktowe a neutrina to nie bardzo ten deseń...

Cytuj:
Mikrofalowe promieniowanie tła, promieniowanie reliktowe – rodzaj promieniowania o rozkładzie termicznym energii, czyli widmie ciała doskonale czarnego o temperaturze 2,7249-2,7252 K[1]. Maksimum gęstości energii przypada na długość fali 1,1 mm. Promieniowanie to jest pozostałością po wczesnych etapach ewolucji Wszechświata i okresie rekombinacji elektronów i protonów.
Promieniowanie reliktowe niemal nie oddziałuje z cząstkami materii a wypełnia prawie jednorodnie Wszechświat. We wczesnych stadiach ewolucyjnych Wszechświata materia i kwanty promieniowania oddziaływały ze sobą, będąc w stanie równowagi termodynamicznej.


a neutrina...

Cytuj:
Głównym źródłem neutrin na Ziemi są oddziaływania promieni kosmicznych w górnych warstwach atmosfery (powstające w ten sposób neutrina nazywamy atmosferycznymi). Neutrina emitowane są także przez Słońce (neutrina słoneczne) i inne źródła kosmiczne. Ze źródeł sztucznych najwięcej neutrin powstaje w reaktorach jądrowych.

Neutrina, jako cząstki bardzo słabo oddziałujące z materią, były trudne do bezpośredniego zarejestrowania. Ich istnienie najpierw zostało przewidziane teoretycznie przez Wolfganga Pauliego 1930 r. Pauli wyciągnął wniosek o istnieniu tej cząstki na podstawie analizy rozkładu energii elektronów powstających w rozpadzie beta. Eksperymentalne potwierdzenie istnienia neutrin nastąpiło dopiero w roku 1956 (Frederick Reines i Clyde Cowan).

Neutrina nie oddziałują za pomocą oddziaływań silnych i elektromagnetycznych. Oddziałują jedynie za pośrednictwem oddziaływań słabych (i grawitacyjnych). Są tak przenikliwe, że obiekt wielkości planety nie stanowi dla nich prawie żadnej przeszkody (przez Ziemię w każdej sekundzie przelatuje olbrzymia ilość neutrin słonecznych – tylko przez ciało pojedynczego człowieka przenika ich około 50 bilionów na sekundę).


Skąd pomysł że neutrina to tylko promieniowanie kosmiczne ? Jak widać współczesna fizyka doskonale wie gdzie i w jakich warunkach wytwarzane są neutrina "na bieżąco" I przy okazji to też jest pozostałośćvKosmicznego neutrinowe promieniowanie tła. W którym miejscu jest błąd interpretacji fizyki - bo ja go nie widzę...Przy okazji są też neutrina elektronowe, mionowe i taonowe..

Cytuj:
Neutrina pojawiają się w sąsiedztwie większych mas, bo tam jest większe zagęszczenie materii i przez to większe możliwości zderzeń.


Z tego co wiem to mają masę zerową i przenikają materię bo nie oddziałują za pomocą oddziaływań silnych i elektromagnetycznych. Fizyka doskonale wyjaśniła że nie ulegają "zderzeniom" a także ich obecność w większych masach ale takich gdzie występują relacje jądrowe (wy nie napisaliście tego dokładnie)

Także to też nic nowego...


Cytuj:
Temperatura...Temperatura to międzycząsteczkowe przekazywanie niespójnej informacji. W trzeciej gęstości struktury poddane napływowi ciągów informacyjnych, których struktura nie może przyjąć w sposób laminarny, zostają rozchwiane.


Dla mnie to niespójny pseudonaukowy wymysł...słowo "laminarny" znaczy zupełnie co innego i kompletnie tutaj nie pasuje - od kiedy to ma cokolwiek wspólnego z przepływem informacji...Jedyna forma jaką znam dotyczy aerodynamiki ...(Przepływ laminarny jest to przepływ uwarstwiony (cieczy lub gazu), w którym kolejne warstwy płynu nie ulegają mieszaniu (w odróżnieniu od ruchu turbulentnego, burzliwego). Przepływ taki zachodzi przy małych prędkościach przepływu, gdy liczba Reynoldsa nie przekracza tzw. wartości krytycznej.)

Także nie rozumiem kompletnie tego tekstu...mamy już doskonały termin na temperaturę a widzę że rozpatrujecie to z punktu wiedzenia termodynamiki....

Cytuj:
Temperaturę można ściśle zdefiniować tylko dla stanów równowagi termodynamicznej, bowiem z termodynamicznego punktu widzenia jest ona wielkością reprezentującą wspólną własność dwóch układów pozostających w równowadze ze sobą. Temperatura jest związana ze średnią energią kinetyczną ruchu i drgań wszystkich cząsteczek tworzących dany układ i jest miarą tej energii.


Gdzie tutaj wprowadzacie nowość? Co ma do tego wasz dziwaczny termin "Ogień" skoro potem wyjaśniacie że chodzi o drgania cząstek...(jakby tego nie czytać)

Cytuj:
Grawitacja
Grawitacja jest podobnym pojęciem jak energia czyli abstrakcyjnym. Fizycy i matematycy nie maja się co łudzić,
Ŝe znajdą na określenie tego pojęcia matematyczny wzór. Grawitacja jest, bowiem zjawiskiem wynikającym z wielu oddziaływań nie tylko na trzeciej gęstości. Skomplikowanie tego zjawiska zaskoczyło nas.


To ja wam może to wyjaśnię....

phpBB [video]

http://www.swietageometria.info/wyjasniajac-grawitacje

Prostym językiem, grawitacja powstaje w wyniku powstania najprostszego trójwymiarowego fraktala.

Też nie napisaliście niczego nowego...w sumie...

Cytuj:
Atom Jak zapewne czytelnik się domyśla, nie zostanie tu przedstawiany znany wszystkim model atomu Bohra. Zasadnicza różnica pomiędzy tym, co znane jest fizyce, a modelem poniżej przedstawionym polega, chociażby na uwzględnieniu innych cząstek. Chodzi o cząstkę falową, glue i kwant.


Coś takiego jak Glue nie istnieje..że model atomu Bohra to prehistoria to już mi wiadomo od dawna, dobre dla podstawówki...poza tym co to jest nulifikacja? Wasz model kompletnie niczego nie wyjaśnia, opieracie się jedynie na protonach elektronach i neutronach... Prosiłbym o podanie JAKICHKOLWIEK pierwiastków (reakcji - cokolwiek) spełniających założenia modeli waszych atomów.

Co trzyma atom ....? wg Was w jednej kupie ? Cząstki Glue?

Dlaczego to nie ma kompletnie nic wspólnego z doskonałą pracą Nassim Harameina - jądro atomu traktuje się jako mini czarną dziurę...

phpBB [video]


Reszta może kiedy indziej bo wyjaśnienia wymagają bardzo wiele kwestii na które nie mam czasu nawet opisać.
Skupmy się na tym i poprosiłbym o ustosunkowanie się do moich pytań i wątpliwości. Bo jak sami widzicie nie można od tak sobie nagle wymyślać terminów bez ich dokładnego opisywania...choć jedyny język jaki to robi to matematyka której wy nie uznajecie...Ja nadal uznaję....Obcy podejrzewam też.

Nie mniej w pracy dostrzegam pewne ciekawe przesłanki jakiejś niezwykłej wiedzy...niestety nadal nie potrafię uchwycić kontekstu całości przekazu jako spójnej filozofii, zbyt mało konkretnych informacji, zbyt wiele ogólników, ten temat wymaga coraz bardziej wysokiej precyzji w analizie. Tematy ezoteryczne na razie całkowicie pomijam.

Ogólnie mój aktualny wniosek jest taki: nawet jeżeli nie napisane w tych kwestiach powyżej coś nowego to poziom uzyskanych informacji jest co najmniej - rewelacyjny. Bez aparatu matematycznego niestety bezużyteczny w wielu kwestiach. Niektóre "źródła" tych informacji uznaję za naprawdę doskonałe...To trzeba przekopać bo powszechnie wiadomo że mistycy buddyjscy czasem jak coś wygarną z fizyki to w pięty idzie. To są fakty.



Na górę
   
 
 
Post: 04 kwie 2011, 15:23 
Odpowiem Tobie dzisiaj ogólnie, przeanalizowanie bowiem wszystkich poruszonych przez Ciebie wątków wymagało by napisania następnej książki. Poza tym cała książka mówi o tym, że jest to zupełnie inne podejście do rzeczywistości niz "nasza" fizyka. Istnienie innych cząstek a przede wszystkim siatek strukturalnych, zmienia wszystko. Rozkład materii na siatkach strukturalnych, inne cząstki oraz uwzględnienie gęstości, całkowicie zmieniają pojęcia fizyczne. Z punktu widzenia hiperfizyki, jakiej drobne elementy zostały przedstawiane w naszej książce, analiza porównawcza z fizyką nie ma sensu. Ewentualnego sensu nabrało by jedynie wzajemne dopasowanie elementów. Ale to już jest ogromna praca dla całych rzesz naukowców. Praca ta jednak będzie musiała być wykonana ażeby ludzkość mogła korzystać z wiedzy i technologii kosmicznych.

W książce przedstawiona jest nie nasza nauka. Jest ona wolna od ziemskich naleciałości - to jest również w tekście powiedziane. Nauka na ziemi odnosi się jeszcze do pojęć "wziętych z kapelusza" tzn. często pojęcia są wyprowadzone z nieomalże bajkowych interpretacji starych uczonych.

Matematyka jest tylko językiem, którym usiłuje się posługiwać fizyka. Ale język to nie rzeczywistość!. Zaawansowane w rozwoju cywilizacje nie używają matematyki - przynajmniej takiej jaką jest matematyka ziemska. Odzwierciedlają rzeczywistość w umyśle. Jeśli posługują się jakąś jej formą, to jest to bardziej geometria niż wyrażenia liczbowe. Niestety, nasza nauka jest na poziomie kosmicznego żłobka i nie ma co się upierać przy jej hołubieniu. Bynajmniej nie jest żadnym odnośnikiem ani aksjomatem. Ty spojrzałeś właśnie z tego punktu widzenia - właśnie jako wyjściowego aksjomatu.

Naturalnie możesz nie zaufać nam w tym, że to co napisaliśmy jest rzeczywiście pochodzenia pozaziemskiego a nie tylko naszą fantazją. Nie masz możliwości sprawdzenia tego. Zweryfikować można to jedynie w długiej pracy dostosowywania pojęć. W skromnym zakresie niektórzy nowocześni badacze już to udowadniają. Jak spojrzysz od tej strony - zobaczysz to. Udowadniają w skromnym zakresie, ponieważ nie ma jeszcze możliwości technicznych aby zbadać rzeczywistość Wszechświata. Badacze więc usiłują dopasować obserwacje do istniejących pojęć. "Naciągają" i okrajają rzeczywistość do tych pojęć. Dlatego wyłapują tylko okruszki prawdy.
Jednak, jeśli fala przyniesie oczekiwane skutki, to nasza nauka będzie musiała przyjąć naukę z poza ziemi ażeby móc skorzystać z istniejących już, wspaniałych technologii. Nie do się ich zrozumieć i tym bardziej zastosować używając panujących na ziemi pojęć naukowych.



Na górę
   
 
 
Post: 09 kwie 2011, 14:22 
Cytuj:
Zasadnicza różnica pomiędzy tym, co znane jest fizyce, a modelem poniżej (rysunki w książce)
przedstawionym polega, chociażby na uwzględnieniu innych cząstek. Chodzi o cząstkę falową, glue i kwant.


To trochę masło maślane...i nie widzę tu zasadniczej różnicy pomiędzy waszym modelem bo opisujecie dokładnie to samo tylko mniej precyzyjnie i ogólnie. Moje pytanie skierowane do was .

Czym to się rożni od funkcja falowej atomu będącą rozwiązaniem równania Schrödingera ? (dla szczególnego przypadku układu jednego elektronu znajdującego się na jednej z powłok atomowych lub tworzących wiązanie chemiczne.)

Co z tego wynika ?

Ano dokładnie to...Orbitale.

Cytuj:
Orbital jest funkcją falową jednego elektronu, której kwadrat modułu (zgodnie z interpretacją Maxa Borna) określa gęstość prawdopodobieństwa napotkania elektronu w danym punkcie przestrzeni.
Pojęcie orbitalu jest często utożsamiane z kształtem chmury elektronowej, obliczonym z funkcji orbitalowej, w którym prawdopodobieństwo napotkania elektronu jest bliskie 1 (zwykle przyjmuje się wartość 0,9).


Obrazek

Cytuj:
Przede wszystkim atom posiada swoją strefę nulifikacji, czyli jest dla niego przygotowane miejsce w przestrzeni o określonej charakterystyce. Jeśli atom powstaje, to „energia” utrzymująca go w określonej organizacji pochodzi z programu przestrzeni, która wydziela dla niego oddzielną strefę, dzięki której może on utrzymać swoją formę. Zostaje nijako zamknięty lub „przyłapany” na układzie, jaki odpowiada przestrzeni.


Czyli wynika z tego nic innego że nie stworzyliście nowej fizyki ale niejako chcecie odkryć "orbitale" na nowo, jest nie tylko niepotrzebne ale i strata czasu.

cytuje za encyklepedią:

Cytuj:
Orbitalami atomowymi nazywa się albo orbitale elektronów w izolowanych atomach, albo funkcje bazy, na które rozwijane są orbitale molekularne.

Orbitale molekularne to funkcje falowe elektronów poruszających się w uśrednionym polu pozostałych elektronów cząsteczki i w polu jąder. Zwykle przedstawia się je w postaci kombinacji liniowej funkcji bazy (jest to tzw. metoda LCAO MO, czyli rozwinięcie Roothaana-Halla). Jako funkcje bazy stosuje się zazwyczaj funkcje zbliżone do orbitali atomu wodoru, lecz o uproszczonej części radialnej.

Orbitale niezajęte (wirtualne, antywiążące) opisują stany nie zajęte przez elektrony w stanie podstawowym cząsteczki. W dużych bazach funkcyjnych przyjmują dziwne, rozmyte kształty i mogą wtedy nie mieć sensownej interpretacji.


Ponadto rysunki książce są tak nieudolne i kiepskie że aż żal je wklejać. Technikum się kłania, prosiłbym o narysowanie ich z użyciem osi i płaszczyzn pomocniczych XYZ jak na cywilizację zachodnią przystało :język:

Obrazek

To co pisaliście jako atom Zamknięty, Otwarty i Zapadnięty to próba przedstawienia istniejących modeli określanych przez fizykę jako orbitale, wiążące, niewiążące i antywiążące czyli te z grona orbitali molekularnych.

Całość koncepcji przedstawiona w książce nie nadaje się do jakiejkolwiek sensownej analizy. To nie problem coś opisać i twierdzić że ma się racje. Problem jest w tym aby pisać to tak, aby ktoś mógł stwierdzić że macie rację.

Bylibyście bardziej wiarygodni wykorzystując istniejącą terminologię fizyki kwantowej i chemii kwantowej bez udziwniania w celu ukrycia braków i niewiedzy w tym temacie bo to nie tędy droga a ten model postępowania jest często widoczny. Ja nie jestem fachowcem od chemii kwantowej i podstawy o edukacji wymagają aby zaawansowane problemy fizyki przedstawić w sposób dostępny dla ucznia ze szkoły średniej. Nie pamiętam kto to powiedział ale był to taki cytat: "Jeżeli nie jesteś w stanie przedstawić swojej teorii na poziomie ucznia ze szkoły Średniej aby ją zrozumiał to twoja teoria jest najprawdopodobniej do niczego"



Na górę
   
 
 
Post: 11 cze 2011, 11:18 
Dziś coś mnie natchnęło żeby jeszcze raz przerobić film Przepowiednia Indian Plemienia Hopi (Hopi Blue Star Prophecy). Znalazłem tam info, które może wskazywać na to co mówią LW na temat odłączania umysłów. Myślę, że w końcu taka zbieżność da komuś do myślenia...

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 20 cze 2011, 13:02 
Cytuj:
Kształty zbudowane z fal i „umieszczone” na Diamentowych Siatkach Świadomości tworzą algorytmy. Wzajemne dopasowywanie się kształtów jest językiem programowania Wszechświata. Wszechświat jest wobec tego składanką „klocków” wzajemnie do siebie pasujących bądź nie pasujących. W ten sposób informacja wybiera się i dopasowuje. Wszelkie formy są jednocześnie dla siebie algorytmami. Wszechświat, wobec tego jest jednym organizmem, w którym każda część jest zależna od wszystkich innych. Algorytmy mają różny stopień skomplikowania. Narasta on wraz z poziomem ewolucji formy. Z algorytmów prostych, po ich wzajemnym dopasowaniu, powstają algorytmy złożone. Jest wiele stopni tego złożenia. Wraz ze wzrostem złożenia algorytmów, wzrasta poziom złożenia formy. Algorytmy budują nie tylko formy materialne, ale również wiedzę i świadomość. Umysł i tzw. dusza też są zbiorem algorytmów.



Cytuj:
Formy we Wszechświecie narastają w porządku fraktalnym. Jest kilka podstawowych wzorów fraktalnego przyrostu. To wzory: helisa, wzór ósemkowy, wzór siódemkowy, wzór zachodzących na siebie okręgów nazwany przez nas ornamentowym. Fraktale narastają według określonych reguł i zasad. Niektóre z nich przedstawiamy w książce. Fraktalność Wszechświata wyjaśnia wiele zagadek takich jak np. cykliczność zjawisk, pętle czasowe, poziomy rozwoju.


Proszę o wyjaśnienie podstaw logiki na jakiej opierają się LW bo na wstępie o czym jeszcze nie pisałem absurd goni niemożliwość.

Proszę mi wyjaśnić definicję fraktala wg was.
Proszę mi dać przykład czegoś co nazywacie "fraktalem siódemkowym" bo pierwsze słyszę aby fraktal był zbudowany z liczb pierwszych.

Proszę mi wyjaśnić jakim cudem algorytm który jest ciągiem decyzyjnym ma cokolwiek wspólnego z fraktalem ?
Jakim cudem algorytm może uwzględniać decyzyjność przy warunkach losowych...byłby wtedy nieskończony.

Jak wg was działa algorytm który jest nierozstrzygalny, jak wg was przebiega proces uczenia się bo ten proces top nie jest tylko zwykły algorytm wymaga przechowywania wyników obserwacji.

Co z losowością i chaosem który nie da się opisać algorytmem.

Oczywiście piszę tak sobie- sztuka dla sztuki, bo wiem że nie jesteście stanie udzielić na to odpowiedzi.

Zresztą swoje bajki opieracie na teorii Teoria Petera Plichty (to jeden z bytów 6- go poziomu że zniżyliście się do tego ?
http://www.ezoteryka-terapia-trojmiasto.pl/teorie2.html

Oczywiści teoria działa ale do dwóch okręgów potem już nie.

Cytuj:
Stany skupienia materii :

stały
ciekły
gazowy Wszystkie wielkości fizyczne da się sprowadzić do trzech:

masy
długości
czasu

Atom – podstawowa jednostka materii składa się z trzech elementów:

protonu
neutronu
elktronu

Proton składa się z trzech kwarków.

DNA tworzą trzy rodzaje chemicznych "cegiełek"

kwas fosforowy
cukier
zasada

Rośliny wytwarzają trzy podstawowe substancje odżywcze.

cukry
tłuszcze
białka


1. Jest więcej niż 3 stany skupienia materii
2. jest więcej niż 3 rodzaje cząsteczek elementarnych, przy czym protony i neutrony elementarne nie są.
3. Nie wszystko da się sprowadzić do masy, wielkości i czasu.
4. cukier jest złożony, zasady też...

jestem ciekawy jak opiszecie temperaturę jednostkami masy długości i czasu :lol: :lol: :lol:

Cytuj:
Ciało ludzi i zwierząt składa się z trzech podst. Części: głowy tułowia kończyn.

Itd. Przykłady można by mnożyć w nieskończoność.


To ja mam inny podział tzw "wersja dla idiotów"

Każda rzecz dzieli się na POCZĄTEK - ŚRODEK - KONIEC i też pasuje :język:



Na górę
   
 
 
Post: 20 cze 2011, 14:03 
Cytuj:
Ciało ludzi i zwierząt składa się z trzech podst. Części: głowy tułowia kończyn.


Pewnie dlatego wąż był tak świętym zwierzem, dla cywilizacji sprzed potopu :lol:

Ale, ale- według biblii być może pierwotnie miał kończyny, gdyż

Cytuj:
przeklętym będziesz nad wszystkie zwierzęta, i nad wszystkie bestyje polne; na brzuchu twoim czołgać się będziesz, a proch żreć będziesz po wszystkie dni żywota twego.


dalej-

Cytuj:
Atom – podstawowa jednostka materii składa się z trzech elementów:


Naprawdę, myślałem, że kwarki odkryto już dawno temu. Myślałem też, że to co nazywamy "materią" już takie 'materialne' nie jest im głębiej dosięga ludzkie pojmowanie.

Ale, oczywiście, jestem świadom, że gdy osiągnę najwyższy poziom wyzwolenia czy jakoś tak, dojdę do podobnych wniosków. :hi hi:

Swoja drogą, popatrzcie- atom, jako podstawowa jednostka materii; "podział trójkowy wszystkiego" jako jedna z podstawowych zasad funkcjonowania wszechświata - to przykłady tego, jak względne i naciągane do punktu widzenia, akcydentalne do własnej doktryny są "dowody" i teorie LW. Trochę mi wstyd, że na początku dałem się na to złapać- brzmiało racjonalnie, choć nie przekreślam ich do końca. Jednak biję się w pierś. Mocno. Bardzo boli. Mruga
Myślę, że wybierając sobie jakąkolwiek cyferkę, szczególnie od 2 do 4, i paradygmatycznie (można tak powiedzieć? brzmi sztucznie) traktować ją jako podstawę, matematyczną zasadę pierwotną mechaniki wszechświata- a wtedy wychodząc z tego założenia można wynaleźć tysiące "potwierdzeń" dla takiej teorii.

Co to jednak ma wspólnego z holizmem?



Na górę
   
 
 
Post: 20 cze 2011, 20:24 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 09 maja 2009, 20:41
Posty: 218
Lokalizacja: Warszawa
Bardzo ciekawa polemika wywiązała się z Waszych przemyśleń...
Pewnie sporo ludzi (np. takich jak ja) po przeczytaniu takich ripost zawaha się przed zakupem książki.

Z drugiej strony myślę, iż jest to kolejna ciekawa pozycja do zapoznania się i przemyślenia pewnych kwestii.
Tak we wszystkich materiałach jest trochę prawdy i fałszu. I musimy przefiltrować to co dla nas wartościowe - oczywiście na naszym poziomie myślenia - a resztę odrzucić.

Autorka może mieć tu rację mówiąc, iż analizujemy materiał używając ziemskiej nauki i dlatego może to się wydawać nielogiczne i niespójne a czasem bezsensowne.

Inny czytelnik może w ogóle poddawać w wątpliwość wszelkiego rodzaju PRZEKAZY i koło się zamyka, a on idzie popstrykać pilotem TV :)

Pozdrawiam i czekam na dalszą dyskusję, co niewątpliwie wpłynie na moją decyzję zakupu owej pozycji książkowej.

MIchu



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 cze 2011, 22:14 
redmuluc pisze:
Oczywiście piszę tak sobie- sztuka dla sztuki, bo wiem że nie jesteście stanie udzielić na to odpowiedzi.


Obawiam się (pczeczucie graniczące z pewnością), że poczujesz się rozczarowany - albo tym, że udzielam jednak odpowiedzi, albo jej jakością - twój wybór.

redmuluc pisze:
Proszę mi wyjaśnić definicję fraktala wg was.


Proszę bardzo, choć nie przepadam za definicajami w postaci słownej, bo z założenia to postać strasznie zredukowana, ale niech będzie - w tym momencie postaram się ubrać w słowa to, co mam na myśli.

Def. fraktal - forma (nie koniecznie kształt), bądź bardziej reguła dotycząca danego zbioru (zbiór z grupy elementów o nie koniecznie określonej wielości), gdzie każdy element tego zbioru spełnia następujące warunki:
1. element zbioru może być (zwykle jest) elementem podzbioru innego elementu w tej samej grupie
2. element zbioru może posiadać (zwykle posiada) elementy zbioru, które są jego podzbiorami
3. elementy zbioru znajdujące się w tym samym podzbiorze są wobec siebie w pełni symetryczne (istnieją jako swoje odwzorowania co "zwykle w praktyce" oznacza identyczność)
4. wartość elementu zbioru jest stała
5. wartość elementu zbioru jest równa sumie wartości elementów będących podzbiorem tego elementu

(tak napisane strasznie skrótowo, od razu zwracam uwagę, że pozornie punkt 4 i 5 się wykluczają)

redmuluc pisze:
Proszę mi dać przykład czegoś co nazywacie "fraktalem siódemkowym" bo pierwsze słyszę aby fraktal był zbudowany z liczb pierwszych.

Nie mam nic "przeciwko", aby fraktal był zbudowany z liczb pierwszych, lecz nie o to tu chodzi. Siódemkowym został ten model nazwany nie dlatego, że opiera się na liczbie "7", tylko dlatego, że jego "generowanie się" przypomina wizualnie cyfrę "7".

redmuluc pisze:
Proszę mi wyjaśnić jakim cudem algorytm który jest ciągiem decyzyjnym ma cokolwiek wspólnego z fraktalem ?Jakim cudem algorytm może uwzględniać decyzyjność przy warunkach losowych...byłby wtedy nieskończony.

Jeżeli, weżniemy sobie jakiś ze znanych algorytmów prostych (stosowanych w logice czy informatyce, typu 1.pobierz z A,2. pobierz z B, 3. porównaj inf. z A i B itp.), to łatwo widać, że mają formę liniową. Liniowość oczywiście zapewni wspomniane przez Redmuluca "nieudolności". Liniowość można by rzec nie jest wyjaśnieniem, wszak mamy chociażby różnego rodzaju pętle logiczne (skończone lub nie)(lub mamy rozgałęzienia, typu el. równoległe). Pętle dają możliwość wielokrotnego podstawiania i weryfikowania, jednakże nadal pozostaje to zapis i weryfikacja liniowa ( typu porównaj A i B - pobierz A, pobierz B, porównaj czy A>B, jeżeli A<B to dodaj do A 1, i porównaj dalej...). Tu właśnie pojawia się bolączka cyfrowego zapisu informacji, tak, zgadzam się, samodzielnie algorytm "w zapsie cyfrowym" nie poradzi sobie z warunkami losowymi... ale, po pierwsze, to proponuję zapoznać się z tematem logiki rozmytej. Dwa, we Wszechświecie "króluje" zapis analogowy, a nie cyfrowy, - jakoś nie mamy problemu z obserwacją, typu sekwencja pór roku, układamy w sobie w prostą pętlę logiczną w głowie, wiosna, lato, jesień, zima, w,l,..... a jednak przyroda jest mocno zmienna, (mimo to kolejne pory następują) działa analogowo i dobrze sobie radzi, tylko my sztucznie to upraszczamy do właśnie zapisu (myślenia) cyfrowego.
Wiele algorytmów ma formę chociażby "dynamicznej struktury", co daje jednocześnie zapis analogowy, dwa - poza pewnymi "niedoskonałościami" wszelkie struktury naturalnie mają budowę fraktalną.

redmuluc pisze:
Jak wg was działa algorytm który jest nierozstrzygalny,

To proste i nie. Jeżeli jest nierozstrzygalny, to zwykle się nie zrealizuje. Jeżeli jednak dąży do zrealizowania, to są inne, które mają na celu "eliminację wypaczenia". Jeżeli i to nie daje rady, to od tego są istoty, aby właśnie świadomością to obrobić, czyli właściwie to znaczy "dokonać wyboru", rozstrzygnąć.

redmuluc pisze:
jak wg was przebiega proces uczenia się bo ten proces top nie jest tylko zwykły algorytm wymaga przechowywania wyników obserwacji.

Bardzo ciekawe pytanie. Na całe szczęście jest tak, że oprócz algorytmów w "suchej postaci" byty obdarzone są świadomością i to za jej pomocą proces dochodzi skutku (inaczej byłby to zwykły przemiał danych). Jeśli chodzi o przechowywanie wyników obserwacji, to zupełnie nie widzę problemu. Wszystkie struktury mogą służyć za "dyski twarde", miejsca jest we Wszechświecie całkiem sporo... :) Sam proces uczenia się, będzie mniej więcej wzbogacaniem swojej bazy algorytmicznej, tak, że pozwolą one na właśnie owo przerabianie danych (doświadczenia, wnioskowanie, odczuwanie itp.), tak że będzie ono wydajniejsze lub w ogóle możliwe (w danym zakresie).
redmuluc pisze:
Zresztą swoje bajki opieracie na teorii Teoria Petera Plichty (to jeden z bytów 6- go poziomu że zniżyliście się do tego ?http://www.ezoteryka-terapia-trojmiasto.pl/teorie2.html

Wskazany przez Ciebie artykuł jest na stronie Joanny co najmniej od 2006r. Nie opieramy się na teoriach PP, pojawiły się jako jeden z elementów w trakcie poszukiwań. Przerobienie wiedzy zawartej w art. było zabawą na parę minut, książki PP już na troszkę dłużej(fakt, działa tylko do 2 okręgu przy alg. 6n+-1, ale po pewnych tropach tam zawartych można znaleźć kilka innych, o wiele ciekawszych wniosków). Dziwna to dla mnie dedukcja, że to niejako tak twierdzimy - rozumiem, że każdy automatycznie się zgadza z każdą jedną treścią zawartą na swojej stronie? Przytaczanie czyiś spostrzeżeń z wyraźnym podaniem źródła jest niedozwolone? Nie utożsamiam się i nigdy się nie utożsamiałem z teoriami PP, jedno z wielu źródeł, które dało inspirację do dalszych badań.



Na górę
   
 
 
Post: 21 cze 2011, 9:40 
Nadal mi nie wyjaśniłeś co ma wspólnego algorytm z fraktalem, uważam że to fikcja z prostej przyczyny - nie istnieje algorytm samo podobny który by spełniał warunki fraktalności. To czysta matematyczna i logiczna fikcja.

Jeśli chodzi o wasz śmieszny podział na kształty to też fikcja bo zbiór Mandeblota byłby "zbiorem żukowym", prosiłem o konkretny przykład i go nie dostałem, tylko nie dawaj mi zbioru Julii i nie mów ze to "siódemkowy"

Dalej ...algorytm to fikcja, nieistniejący twór logiczny ...jakim cudem staracie się wcisnąć to i nadać temu formę ?
Aby algorytm by zrealizowany potrzeba procesora, a ten potrzebuje komputera a ten zasilania inaczej to tylko myśl nie forma i ta myśl zamieniana jest na postać cyfrową.

Dalej "Wszystkie struktury mogą służyć za "dyski twarde", miejsca jest we Wszechświecie całkiem sporo... " ten wniosek wyklucza "we Wszechświecie "króluje" zapis analogowy," generalnie to przeczycie sami sobie.
Wyjaśnij mi jaka jest różnica ? bo na tym etapie wydajecie się tylko konfabulować i nie tylko w tym.
Skoro wszytko jest energią...gdzie taki wasz wniosek ? Od kiedy energia ma "zapis" ?

Co odczytuje ten "zapis" jak to się odbywa skoro wasze teorię wykluczają osobliwość ?

Cytuj:
Tu właśnie pojawia się bolączka cyfrowego zapisu informacji, tak, zgadzam się, samodzielnie algorytm "w zapsie cyfrowym" nie poradzi sobie z warunkami losowymi...


Co mają wspólnego "liczby rozmyte " do losowości skro to tylko wartość "w granicach". Dobre do sterowników metra ale pociąg zawsze zatrzyma się w granicach peronu...gdzie tu losowość ? Taka logika jest automatyczna bo nie ma czynnika decyzyjnego. Jak np. człowiek.

PS. Po zastanowieniu znam pewien mechanizm który mógłby wypakować "algorytm" do postaci materialnej.

to Geometria Nagiej Osobliwości

http://davidicke.pl/forum/viewtopic.php?f=16&t=5498&start=0

ale to nadal nie czyni algorytmu fraktalem



Na górę
   
 
 
Post: 07 wrz 2011, 19:02 
Mnie interesuje kwestia dziwnych atraktorów.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dziwny_atraktor
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 13 wrz 2011, 9:51 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 maja 2010, 18:48
Posty: 50
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Grafschaft Glatz
JA WAM DAM UPDATE numer OSTATNI

phpBB [video]


:stop:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2011, 14:43 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 07 gru 2011, 23:32
Posty: 73
Czy ktoś z Was czytał tą książkę, uczęszczał na odpłatne wykłady? Po obejrzeniu filmu w którym autorka tejże książki przedstawia swoje spojrzenie na wszechświat i to co w najbliższym czasie się wydarzy wyrobiłem sobie zdanie o wiarygodności autorów książki, strony wolna ludzkość i celów które nimi kierują. Na razie nie zabiorę głosu w tej sprawie aby nie nikt nie pomyślał że zamierzam wzbudzić jakieś kontrowersje wśród zwolenników tych teorii, dlatego chciałbym usłyszeć jakie Wy macie zdanie na temat tego filmu, zdarzeń które mają nastąpić, książki, i autorki... Pozdrawiam.

Edyta:
Film nie chce się wkleić bezpośrednio na stronę dlatego zamieszczam sam link.

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2011, 15:26 
Born2Be3 pisze:
Na razie nie zabiorę głosu w tej sprawie aby nie nikt nie pomyślał że zamierzam wzbudzić jakieś kontrowersje wśród zwolenników tych teorii, dlatego chciałbym usłyszeć jakie Wy macie zdanie na temat tego filmu, zdarzeń które mają nastąpić, książki, i autorki... Pozdrawiam.


Tu nie wzbudzisz kontrowersji bo one już były 8-) . Witam na forum :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2011, 16:32 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 07 gru 2011, 23:32
Posty: 73
Jeśli od admina dostałem przyzwolenie to grzechem byłoby nie skorzystać... Najgorzej będzie mi ubrać to w słowa dlatego napiszę krótko zwięźle i subiektywnie co o tym wszystkim sądzę.
Strona wolna ludzkość i hiperfizyka powstała w celu czysto zarobkowym. Wykorzystano tam techniki socjotechniczne manipulacji ludźmi mówiąc trochę półprawdy, szczyptę prawdy i dokładając pod płaszczykiem innego modelu myślenia, widzenia wszechświata kłamstwa w postaci książki. Na dodatek istnieje tam telewizja live która ma na celu uwiarygodnić to wszystko w bezpośrednich przekazach co u człowieka budzi większe zaufanie niż sama fonia lub słowo pisane. Wydaje mi się że osoby które uległy tej propagandzie to po prostu ludzie którzy znalezli się chwilowo w jakimś dołku psychicznym, depresji, lub znalezli akceptacje tam gdzie próżno by jej było szukać gdzie indziej. Autorzy wykorzystują ten fakt dając im złudną nadzieję do przynależności grupowej wybrańców ludzi którzy rzekomo wiedzą więcej i to dzięki temu w pewien sposób zostaną zbawieni gdy nadejdzie 2012 rok. Słucham ich programy dopiero tydzień dlatego nie znam wszystkich tam występujących osób ale kojarzę Mikołaja która oprócz udzielania się online prowadzi również (odpłatne) wykłady na zjazdach. Wszystko to wg. mojej subiektywnej opinii jest przykrywką do zarobku na książce, wykładach i innych tego typu rzeczach które w niedługim czasie pewnie zostaną wprowadzone.
Film który znalazłem i wkleiłem przelał czar goryczy. Sam obecnie szukam alternatywy postrzegania rzeczywistości, zrozumienia bardziej wszechświata i zależnosci nim rządzących, ale to co zostało pokazane na filmie wyczerpało całkowice moje pokłady tolerancji na science fiction, to już chyba paranoja indukowana. Ode mnie tyle w tym temacie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2011, 18:11 
Moje 10 ptk:

1 książka nie promuje żadnych wartości
2 w książce wizerunek super strun nie przekłada się na fizykę kwantową
3 książka pisana jest w stylu podręcznika do matematyki
4 książka promuje pewien wzorzec myślowy (zbawczy), kłóci się to z doktryną buddyzmu w której odkrywa się, że nie jesteśmy myślami
5 książka bazuje na strachu przed zagładą
6 pierwsi interesanci dostali książkę bezpłatnie w pliku pdf
7 zwolennicy książki nie potrafią odpowiadać wprost na pytania im zadawane
8 na filmie z warsztatów ludzie poddani byli manipulacji mającej na celu wiarę w ich rzeczy niewidzialne jako antidotum na wyłączenie z przejawu nieskończoności w 2012
9 kontakt z Turlakami jako założycielami naszej galaktyki jest podajrzany gdy osoba Joanna nie przejawia cech istoty duchowej
10 ludzi przeciętnych nazywa się 'corpusami', 'robakami'.



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2011, 19:23 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
Born2Be3 pisze:

Edyta:
Film nie chce się wkleić bezpośrednio na stronę dlatego zamieszczam sam link.

phpBB [video]


:shock:

jak mi ktoś/coś w astralu mówi, że jestem przewodnikiem najwyższej klasy z 7 gęstości itp. rzeczy to na start mu odpowiadam: "no fajnie, ale żegnaj już" :)

to wszystko jest niestety przykład, jak bardzo ludzie są zagubieni, dając się wciągać w tego typu grupy, ale jest pozytywny aspekt - wszystko samo się wyklaruje już niebawem - przestrzeń sama się będzie oczyszczać z demagogii sianej przez 7 czy 20 gęstość :bukiet:

z ezoterycznymi pracami tego typu zawsze jest pewien kłopot - transferują informacje od super-bytów o niewyobrażalnym ogromie wiedzy, a treści jakie są takie są. Nie można mówić, że słowa pisane są tak ubogie, aby nie móc przedstawić opisywanych zjawisk czy struktur w stopniu, który choć częściowo mógłby zainteresować poważną naukę, tudzież fizyków. Tytuł "Hiperfizyka" do czegoś zobowiązuje, zwłaszcza, że z zakresu fizyki teoretycznej i fizyki kwantowej istnieją niesamowite prace z genialnie przedstawionymi modelami opisowymi Wszechświata i części składowych wielowymiarowych nadprzestrzeni. Kiedy już się transferuje jakieś super-inteligentne byty lub czerpie od nich informacje, to czy jest to jakiś problem, aby domagać się od nich albo poprosić o wyjaśnienia, które miałyby znamiona prawdziwej nauki. Tak byłoby o wiele prościej, gdyż LW nie musieliby jeździć z wykładami po jakiś mieścinach, a byliby zapraszani do przedstawienia swoich teorii na międzynarodowych konferencjach naukowych... albo chociaż do programów typu TEDTalks - no chyba, że ci kosmiczni hiper-inteligenci nie są w stanie przełożyć swoich informacji na tak prostą i klarowną przecież (dla nich) ziemską fizykę. Nauka kocha wyzwania, nauka kocha kontrowersyjne i ekwilibrystyczne teorie, ale muszą być choć trochę sensowne od strony technicznej, bo ezoteryka jest w większości lepem na naiwnych ludzi, którzy nie mieli czasu lub zaparcia na zgłębianie takich nauk jak fizyka, chemia, czy biologia. Ezoteryka może być w pełni naukowa, ale wtedy zwie się już fizyką kwantową, morfogenetyką, biomagnetyką, hadroniką, czy fenomenologią szamańską z punktu widzenia nauk antropologicznych i jest czymś, co respektują nawet bardziej sceptyczne, oczytane i dysponujące pokaźną wiedzą jednostki...

oczywiście no offence, nie chce nikogo atakować, to moje luźne przemyślenia, w każdym razie takie mam kryteria weryfikacji informacji, które napływają do mnie z nadprzestrzeni, bo mogą ci tam założyć koronę i obwołać królem stworzenia lub namiestnikiem ziemskim, ale po czasie może okazać się, że korona była brązowa i warto ją zwrócić do szamba :lol: zresztą mieli miliardy lat i więcej, aby stać się mistrzami manipulacji, bo jeśli powiedzmy 4 gęstość potrafi wiernie symulować 7 czy 8 gęstość, to niektórzy naprawdę z łatwością taką koronę przyjmują :język: chociaż ta terminologia gęstości mi jakoś nigdy nie leżała

PS. dotarłem do momentu, w którym Pani Rajska mówi, że ma tak niesamowitą moc, że musi używać jedynie 5%, aby nie nastąpił kolaps przestrzeni :o Fajnie jakby użyła z 10 albo 15%, napisała Hiperfizykę jeszcze raz, tak aby teorie poprzeć jakimiś sensownymi matematyczno-fizyczno-geometrycznymi modelami, które zwalą z nóg współczesnych tych nawet bardzo otwartych fizyków, biologów, czy matematyków - wtedy mieliby mega z górki. Chociaż przyznaje, że nie czytałem tej książki więc mogę się mylić, może są tam jednak modele, które zwaliły z nóg kogoś kto się na tych ww. naukach zna ? :uczeń:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2011, 20:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 lis 2011, 21:06
Posty: 126
Płeć: kobieta
Przeglądając FD byłam zaskoczona tym jak bardzo Redmuluc jest cięty na p.Rajską i przyległości. W końcu to sekta jakich wiele. Teraz rozumiem.
Jeżeli to co ta pani plecie jest chociaż częściowo prawdą i przeżyje ona i jej podobni oświeceni to ja dziękuję.
Wolę pozostać corpusem i odejść w niebyt.
W ogóle to zaczynam być dumna z tego, że jestem człowiekiem, podobnie jak wielu innych fantasycznych "nieoświeconych" ludzi jakich znam.
A i tak na wszelki wypadek do wszyskich gęstości wyższych: chrzańcie się z tak przeprowadzoną ewolucją.
Nie macie mojej zgody.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2011, 21:22 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 kwie 2010, 19:46
Posty: 174
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Toe Negro PhD pisze:
Chociaż przyznaje, że nie czytałem tej książki więc mogę się mylić, może są tam jednak modele, które zwaliły z nóg kogoś kto się na tych ww. naukach zna ? :uczeń:


Ja mam egzemplarz tej książki jakbyś chciał. Leży teraz na półce i kurz zbiera, jeśli chcesz to mogę Ci podesłać... :) Kupiłem ją jak zwykle... głodny wiedzy, ale umknęło mi to, że ja do nauk takich "technicznych" to głowy nie mam, że wolę bardziej humanistyczne treści, no przeliczyłem się... :) A ta książka tak jest napisana - jak podręcznik do fizyki - masz podaną treść w którą masz uwierzyć bez słowa sprzeciwu... Jak w szkole...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2011, 21:52 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
dominik:

wielkie dzięki za propozycje, pewnie bym chętnie skorzystał, gdybym nie obejrzał materiałów audio-wideo z autorami i ich zwolennikami - na swojej intuicji jeszcze nigdy się nie przejechałem, a w tym wypadku tendencja jest odpychająca, ponadto redmi już wypunktował im techniczne bolączki. Poza tym mam teraz tyle niesamowitych materiałów do nauki i czytania w tematach od botaniki, po neurochemię, etnofarmakologie, psychofarmakologie, a na kosmologii kwantowej kończąc, że nawet nie znalazłbym czasu - niemniej doceniam Twoją chęć podzielenia się ze mną książką :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2011, 23:08 
Born2Be3 pisze:
Film który znalazłem i wkleiłem przelał czar goryczy. Sam obecnie szukam alternatywy postrzegania rzeczywistości, zrozumienia bardziej wszechświata i zależnosci nim rządzących, ale to co zostało pokazane na filmie wyczerpało całkowice moje pokłady tolerancji na science fiction, to już chyba paranoja indukowana. Ode mnie tyle w tym temacie.


No to jeszcze polecam ten wątek:

http://davidicke.pl/forum/krzysztof-rogala-vs-lightworkers-w-ost-czasie-przebudzenia-t8157.html
http://davidicke.pl/forum/krzysztof-rogala-vs-lw-w-rbc-after-party-t8175.html
http://davidicke.pl/forum/epokowa-transformacja-wiata-b-d-gotowy-na-rok-2012-t8706.html

no i do pobrania słynny wywiad w całości:

http://hotfile.com/dl/127008560/a7464a7/rajska.mp3.html

Tak dla przypomnienia bo zbliża się termin w lutym mają ludzie zacząć umierać masowo wg Rajskiej.
Po czym nastąpi wielkie przejęcie władzy od Donalda Tuska przez Rajską bo taki mieli plan (tzn nie wiadomo do końca czy to zrealizują...sami wiecie ze plany się zmieniają...szczególnie jeśli chodzi o władzę nad światem) :drugged: :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 11 gru 2011, 12:56 
Uzuli pisze:
Istoty te stanowią część większej wspólnoty istot, zajmującej się dziedziną zwaną ezoteryka. Postanowiły one po przestudiowaniu materiałów istoty Laury Knight-Jadczyk i innych temu podobnych, stworzyć własną kompilację, zawierającą szereg szczegółów, założeń pochodzących z wcześniej poznanych zródeł. Powstał w rezultacie materiał rażąco zniekształcający interakcje poszczególnych energii określonych środowisk częstotliwości wymiarowych, wprawiając wszystko w chaos. Istoty te oraz wiele innych im podobnych, sukcesywnie wykorzystują dziedzinę ezoteryki, dającą możliwość prowadzenia biznesu. Bez możliwości sprawnego wglądu i przytomności tych jazni w polach wielu wymiarów podczas śnienia oraz kontakcie z ciałem pęku indygo, nie jest możliwa budowa realnego obrazu rzeczywistości hologramowych i wydarzeń.

Żadna istota w obliczu emanacji nie pozostanie narażona na "pozbawienie jej szans na dalszy progres". Materiał obfituje w szereg ostrzeżeń i absurdalnych szczegółów oraz lakoniczności w kwestiach chociażby - "oceny instancji wyższych utrzymujących ciągłość tej ścieżki ewolucyjnej", czy dostępności kolektywu Orion (istot gadzich) do tej kuli świadomej Ziemi, który nadal jest. Powoływanie się tam na rozwiązania matematyczne odnośnie struktur organizacyjnych zachowywania się cząsteczek świadomości energii bazowych określanych fraktalami, jest zbędne. Częstotliwość szóstego wymiaru spektrum kontinuum jest zalążkiem nieskończoności koncepcji charakteru zachowywania się i interakcji poszczególnych cząsteczek świadomości wiecznego dziecka. Wymiar ten stanowi port przez rejsem ku realizmowi opartemu na harmonii dwóch biegunowości. Żadne poznane przez umysł istoty w warunkach trzeciego wymiaru strukturalne założenia budowy i organizacji energetycznej kreacji, nie stanowią ostateczności przez wzgląd na nieskończoność.



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 9:21 
Odpowiadam ci Ozyrys: :wacko:

http://forum.wolnaludzkosc.pl/viewtopic.php?f=31&t=262&sid=141dafe5fd3a878d505d42ec8f3fcb6d

Cytuj:
Dzisiaj przeglądałem forum DavidICke.pl. Natknąłem się na temat który umieścił administrator tego forum. Tytuł to:George Kavassilas - Prawda Uniwersalna, Dlaczego nigdy nie bedzie NWO?
http://davidicke.pl/forum/george-kavassilas-prawda-uniwersalna-t8796.html

Na wstępie dodam że George Kavassilas podaje się za LIGHT WORKERA. Więc tym bardziej trudne jest dla mnie do zrozumienia że ów administrator człowiek który wyraża swoją niechęć do wszelkich LW i innych guru na ziemi, przypinając im łatkę fanatyków i sekciarzy, tutaj nagle wdraża w forumowe przestrzenie myśli(dane), które popiera i nadaje im w ten sposób range „niczemu nie szkodzące informacje”. To już jest bardzo dziwne. Dziwie się że człowiek dysponujący ludzkim kapitałem bo tak trzeba trzeźwo nazwać użytkowników jakiegokolwiek forum, sprzedaje i programuje ludzi takim kłamstwem. Umieszcza na forum brednie na temat 5 wymiaru, podkreślając tłustym drukiem że to Prawda Uniwersalna? Wydaje werdykt na siebie że jest dostatecznie naiwny i bezmyślny w tym co robi, gdyż za plecami swoich forumowiczów najeżdża na wszystkich którzy są innego zdania i mają co do tego wyraźne argumenty. Część tych argumentów posłuży mi w zdemaskowaniu tego „Kłamstwa Uniwersalnego” w które jak dziecko, wieżą tysiące wyznawców, sekciarzy idei wejścia w 5 wymiar.



Pozwól że się wyrażę jasno...

CYTUJĘ:

Cytuj:
Zasady działania tego pola oraz informacja wypełniająca je jako budulec musi osiągnąć masę krytyczną która spowoduje kolaps przestrzeni niezbędny do uformowania oczekiwanych zmian.


NAJPIERW zajrzyj do słownika wyrazów obcych jak nie znasz znaczenia słów i upewnij się czy nie miał to być KLOPS przestrzeni. Z tego co wiem to tylko Asterix boi się że im niebo spadnie na głowę... :lol: Pomijam kwestię równowagi próżni która z czystej zasady geometrii nigdy się nie zapadnie, ale to za wysokie progi...

Nie wyjeżdżaj o tym że umieszczam brednie i sieję dezinformację...Mocne słowa jak na psa Rajskiej...chcącej przejąć władzę w kraju...kąsanego przez jaszczury Boskiego Przewodnika, Najwyżej Rozwiniętej Istoty na Ziemi na 5% swojej mocy... Boskiego wcielenia Marii Magdaleny wyplutego przez Logos z niemotą Serwerem 1500 ...

Cytuj:
Aż mi się włosy jeżą jak widzę jak ten człowiek został przez jaszczury zmanipulowany.


Niech CI (Jej...wam..) przepisze nowe leki...

bez komentarza...

Każda reklama jakiegokolwiek spotkania za kasę (na comiesięczne raty mieszkania) ze strony waszego forum pójdzie do kosza w trybie natychmiastowym. Kapiszi ? Mikołaj, podziękuj swojemu kumplowi...

Cytuj:
Wypowiedź Kavasillasa i to co stara się ludziom wmówić to typowy objaw szerzenia wśród ludzi dezinformacji. Na dodatek przygotowane wcześniej pole, czyli „rozmiękczone umysły” stanowi o tym że takie treści łatwiej wpływają i osadzają się w podświadomości. Takie programowanie jest celem jaszczurów i w tym akurat trzeba przyznać są mistrzami.


Mam zacytować "wiarogodne" wypowiedzi Rajskiej i jej córki ?
Skończysz podcierając tyłki Turlakom kiedy się przewrócą na ten ich tępy łeb, z tego "zaawansowania". :lol:
Co ty wiesz na temat 5 czy 4 wymiaru jak ty nie wiesz nawet na jakim świecie żyjesz ?

Cytuj:
Wielu ludzi którzy walczą z Rajską a zarazem z tym co ona mówi i przedstawia, kieruje się bardzo prymitywnymi pobudkami. Jednym z istotnych elementów który wpłynął na postawę tej „bandy” przeciwników była treść nagrania w którym pojawiły się informacje tak kontrowersyjne że ludzie powariowali. Podczas rozmowy na „Harmonii Kosmosu” w tym roku, była poruszana sprawa 5 tysięcy ludzi o odpowiednim poziomie wiedzy, która spowoduje na przestrzeni odpowiednie reakcje które przyciągną konieczne bloki zdarzeniowe. Ta rekcja przestrzeni musi być dostosowana do odpowiedniego poziomu świadomości. Nie mogą niestety zaistnieć czynniki zaawansowane wpływające na obraz rzeczywistości jeśli na ziemi w przeważającej części jest banda „odlotowców” wznoszących swoje ręce do słońca, hunabku, i bazująca na jakiejś ezoterycznej, różowej paranoi , od której po prostu już mdli.
Ów przebudzeni „oślepieni” a nie „oświeceni” zrobili z tego pośmiewisko i z 5 tysięcy potrzebnych rozumnych istot, zrobili 5 tysięcy wyznawców religii przenajświętszej Matki Rdzennej Rajskiej.


Ona sama z siebie zrobiła pośmiewisko...My tylko daliśmy jej własne słowa.
Sypiasz z nią czy co ?



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 11:35 
RED,lepiej bym tego nie ujeła :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ............



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 15:38 
Tego rodzaju polemiki, dyskusje i kłótnie z Ozyrysem i innymi nic nie dają praktycznego oprócz straty energii i nakręcania negatywnych emocji. Forum DI nie potrzebuje reklamy na WL - oni tutaj owszem. Każdy ma swoją drogę jak jak już pisałem i trafia na istoty potrzebne mu w rozwoju. Widać Ozyrysowi, Mikołajowi i innym jest to potrzebne, muszą coś doświadczyć w tamtym gronie ,aby pójść dalej. Sensu kłótni z nimi nie mogę zrozumieć, natomiast wyrzucanie do kosza wszelkich reklam ich projektów owszem. Lepiej niech zasilają śmietnik niż obszar H dźwięków na zewnętrznych pierścieniach Ziemi o których informuje min. badacz Jaźni R. Monroe.



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 19:55 
Popieram:

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 25 maja 2012, 17:50 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 03 sty 2012, 10:29
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
Nie czytałem wcześniej tego wątku na tym forum i byłem dotąd dosyć przychylnie nastawiony do nauk LW-ów ale po oglądnięciu wywiadu z Robertem Wyszyńskim z dnia 05.12.2011

phpBB [video]


w którym " boski przewodnik" Rajska nazwała tego ubeckiego trola oświeconym przychylał bym się teraz do krytyki LW. Wyszyński który niewątpliwie odwdzięcza się tym którzy umożliwili mu zaraz po studiach zrobić wielką biznesową karierę na zachodzie umieścił PO i PSL są na wysokim poziomie świadomości tzn. kompromisu, zaś tych którzy chcieli lustracji czy przyzwoitego smoleńskiego śledztwa umieścił znacznie niżej ,tzn. na poziomie kontroli i walki.Wynika z tego Pani Rajska chce abyśmy dążyli do poziomów świadomości zdrajców i agentów którzy w 1992 r obalili rząd "na nocnej zmianie", co było precedensem na skalę światową, gdyż nie było w historii drugiego takiego przypadku, żeby premiera odwoływano podczas nocnych narad, tylko dlatego, że agenci, odzieje i aferzyści bali się jego działań lustracyjnych.Nie mając podstaw podważać wysokogęstościowych rewelacji LW mamy obowiązek oceniać ich po uczynkach w dostępnych nam gęstościach.Na forum WL.dostałem takie oto wytłumaczenie swoich wątpliwości w tym temacie: "Astre: Jednakże potężnym błędem jest myślenie, że dzieje się źle i wskazywanie winnych. Winnych nie ma ! Są tylko nieświadomi...Dla nas wszystko jest doświadczeniem i tak traktujemy to co się tutaj dzieje. Czyli im gorzej tym lepiej.
Czy można takim ludziom powierzać budowę nowego Matriksa?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 maja 2012, 21:41 
Ferdydurek pisze:
Nie czytałem wcześniej tego wątku na tym forum i byłem dotąd dosyć przychylnie nastawiony do nauk LW-ów ale po oglądnięciu wywiadu z Robertem Wyszyńskim z dnia 05.12.2011
w którym " boski przewodnik" Rajska nazwała tego ubeckiego trola oświeconym przychylał bym się teraz do krytyki LW.


A ja nie byłem przychylnie nastawiony :), słyszałem to...ten facet to jakiś dziwak, dawno nie słyszałem takiego aroganckiego buraka...Wiesz Rajska uzna każdego za Oświeconego, ja też byłem super i mówili żem oświecony ...na początku...teraz jak mówi jestem ich wrogiem numer jeden..proste. :tak: i żałosne.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group