Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 gru 2019, 17:03

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 25 wrz 2013, 11:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 13 paź 2009, 8:50
Posty: 147
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Już mi się wydawało, że mi podziękujesz za zwrócenie uwagi, a ty próbujesz mnie poniżać. Nie wiesz z kim masz do czynienia więc pohamuj swoje zapędy wywyższania się. Wysil się trochę i sprawdź następnym razem w jakich tematach się udzielam i daruj sobie tą pewność siebie i złośliwość o intelekcie.
Trochę skromności nigdy nie zaszkodzi.

Oczywiście podziękowałem w pierwszym zdaniu :).

Swoją drogą nie muszę wiedzieć, gdzie napisałeś już te astronomiczne 1700 postów, ale sama logika sugeruje, że prawdopodobnie zdążyłeś już dodać swoje parę groszy pod każdym tematem na forum :).
I ja niby miałbym to teraz wszystko przeczytać :spoko:. Przyjacielu, jest dokładnie tak jak sam napisałeś, nie wiem z kim mam do czynienia, więc pójdę Ci na rękę zakładając, że same wątki w których się udzielasz muszą być bardzo ciekawe i ważne. Nie trać więc proszę czasu, poświęć czas tym ważnym rzeczom, ale mój temat zostaw w spokoju, gdyż najwyraźniej z naszej dyskusji nie wyniknie tu nic pozytywnego.

Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 25 wrz 2013, 11:30 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 25 wrz 2013, 11:44 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Twoja logika cię zawodzi, więc musisz się jednak bardziej poświęcić. Sam sobie spier..liłeś temat nie potrafiąc wyrazić skruchy w jednym zdaniu i przejść do meritum sprawy. Odkąd temat pojawił się na forum przestał być twoją własnością i stał się tematem publicznym, więc twoje wymagania i ustalenia zasad możesz sobie w odpowiedni otwór wsadzić.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 wrz 2013, 12:03 
pawel86ck

Cieszę się, że chcesz podzielić się swoimi doświadczeniem z innymi. Pierwszy kontakt z systemem
ćwiczeń dr Batesa, jesli można to tak nazwać miałem dzięki książce Aldousa Huxley`a (tego Huxley`a) ale w tej chwili nie pamiętam tytułu. Ćwiczenia te zarzuciłem.

Przechodzę do sedna, dobrze że wspomnialeś o postawie ciała (nie czytałem Norbekova ale teraz na pewno przeczytam) ponieważ przyczyny wad wzroku NIE leżą w oczach czy mięśniach gałek ocznych.
Przyczyny wad wzroku leżą w wadach kręgosłupa. Dlatego proszę cię abyś zwrócił uwagę na ten
kierunek działań. I jesli masz w tym kierunku doświadczenia to proszę cię podziel się tym tutaj.

Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 25 wrz 2013, 13:10 
Dopiero zaczynam czytać, ale czy mógłbyś Paweł umieścić w pierwszym poście linki do tematów o leczeniu wzroku, które jak piszesz zamieszczałeś tu kiedyś na forum?


Cytuj:
Nie odniosę się na razie do tematu, ponieważ mnie to bardzo rozproszyło i nie potrafiłem się skupić.
---> :lol:



PS. No i napisz jak możesz, jaką wadę udało ci się zlikwidować bądź zmniejszyć...



Na górę
   
 
 
Post: 25 wrz 2013, 15:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 13 paź 2009, 8:50
Posty: 147
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Przechodzę do sedna, dobrze że wspomnialeś o postawie ciała (nie czytałem Norbekova ale teraz na pewno przeczytam) ponieważ przyczyny wad wzroku NIE leżą w oczach czy mięśniach gałek ocznych.
Przyczyny wad wzroku leżą w wadach kręgosłupa. Dlatego proszę cię abyś zwrócił uwagę na ten
kierunek działań. I jeśli masz w tym kierunku doświadczenia to proszę cię podziel się tym tutaj.

Zgodzę się z tym, bo moje doświadczenia pokazują, że mięśnie narządu wzroku są zawsze sprawne, a kwestia tylko tego, by docierały do nich odpowiednie sygnały. Kręgosłup i nasza postawa odgrywa tu wielką rolę, a ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, jak wielką.

Eye Exercises For Cervical & Spinal Rehabilitation.
phpBB [video]

Swoją drogą proponuje zrobić sobie pewien test, który został przedstawiony na powyższym materiale. Należy wtedy przycisnąć palce do wcięcia szyjnego, które wchodzi w podstawę czaszki z tyłu głowy (nacisnąć palce w te wgłębienie, tak jak pokazano w powyższym filmie). Można stać nieruchomo, ale zaraz przy ruchu samych gałek ocznych (np. w lewo czy prawo) będzie odczuwalny bardzo wyraźny ruch pod palcami. Pokazuje to, że w procesie widzenia odcinek szyjny i kręgosłup mają również wielkie znaczenie. Szkoda tylko, że absolutna większość autorów książek (na temat wzroku) próbuje traktować oczy jako oddzielny element. Poleca się ludziom wykonywanie prostych ćwiczeń na ruchy samych gałek ocznych (popularne kółka), ale nie poświęca się natomiast wcale czasu na zbadanie samych postaw ciała, po prostu, nie uważa się tego za istotną rzecz. Później ludzie się natomiast dziwią, dlaczego te ćwiczenia działały tylko u niektórych. Po prostu, ci niektórzy ludzie mieli lepszą postawę.

Przeczytałem dużo materiałów na temat postaw ciała, ale najwięcej dowiedziałem się jednak z własnego doświadczenia. Po wprawieniu wzroku w stan fluktuacji (kiedy to oczy zaczynają dostrajać ostrość do przedmiotów) byłem w stanie zobaczyć już sam, przy jakich postawach (siedzenie, stanie, spanie) widziałem faktycznie najlepiej.
How to get Perfect Posture - Now!
phpBB [video]

Wskazówki chociażby tej Pani uwzględniają dużo słusznych uwag, moja obecna postawa jest bardzo podobna. Jestem w stanie polecić jej rady.
Do You Have Anterior Pelvic Tilt? - Eric Helms Q&A
phpBB [video]

Tu natomiast rada, dotycząca ustawienia "miednicy". Gdy miednica jest ściągana do przodu (lub do tyłu) przez zastałe mięśnie, nie będzie już możliwe utrzymanie dobrej postawy. Należy więc wyćwiczyć mięśnie. Gdy się wzmocnią, miednica sama powróci do swojego naturalnego ułożenia, spowoduje to również, że sam kręgosłup zostanie naturalnie wyprostowany.

Cytuj:
PS. No i napisz jak możesz, jaką wadę udało ci się zlikwidować bądź zmniejszyć...

Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo tylko okuliści uważają, że człowiek ma widzieć ciągle tak samo. Nawet osoba uznana za okaz zdrowia, nie będzie widzieć ciągle z tą samą jakością (w ciągu całego dnia). Z reguły na koniec dnia (gdy człowiek jest zmęczony), to będzie widzieć gorzej, natomiast takie wahanie (jak zbadał Bates retinoskopem) sięgnąć może nawet aż 2 dioptrii. Często osoby, którym przepisywane są okulary widzą tak naprawdę dobrze, a już po prostu sam czas w którym wykonywane było badanie wzroku nie był dla nich dobry, przykładowo mogli mieć tego dnia dużo stresu, a wtedy takie -0.5 pojawia się jak na zawołanie. Wystarczy jednak chwilę odpocząć, a jakość się poprawia, tzn. wraca do względnie wysokiej średniej. Mój wzrok zachowuje się dokładnie tak, jak przedstawił sam Bates w swojej książce. Nie ma on jakości stałej. Ta jakość ulega ciągłym zmianom, często w ciągu sekund. Mimo wszystko postaram się podać przybliżone wartości. Gdy zacząłem swoją przygodę to nosiłem okulary -5.5 (które miały dodatkowo 3 cyl astygmatyzmu), w rzeczywistości jednak moja wada była znacznie większa, gdyż nie widziałem już przez te okulary za dobrze, było to już podejrzewam -7 i 4 cyl. Nie poznawałem już nawet ludzi, którzy byli 15 metrów dalej. Byłem tym absolutnie załamany, myślałem już nawet, że oślepnę:). Jednak nie poddałem się jak wybiera to wielu, suma wszystkiego postanowiłem poświęcić swój cały dostępny czas na szukanie pomocy i wziąłem zdrowie w swoje ręce. Dziś widzę już bardzo dobrze w -4 i bez żadnych cylindrów, noszę jednak jeszcze mniejsze okulary tzn. -3, bo chce by oczy miały "luz" na pracę. Akurat sam astygmatyzm schodzi najszybciej, jak ktoś ma tego rodzaju wadę, to polecam książkę Leo Angarta, piszę on bardzo dużo o astygmatyzmie.

W tych szkłach -3, gdy czegoś nie widzę, to wystarczy, że się wyprostuje (bądź zrelaksuje), a widzę już dobrze. Gdy natomiast zdejmę kompletnie okulary, relaks plus dobra postawa ciała również sprawia, że widzę idealne, choć tylko co parę sekund (oczy pracują, by łapać tą ostrość, a dopiero z czasem są w stanie utrzymywać ją na dłużej), więc w razie potrzeby i tak jestem w stanie przeczytać oddaloną rejestracje auta lub nr autobusu. Suma wszystkiego, to dziś jestem już w stanie żyć nawet bez okularów :). Choć poprawa wzroku jest dla mnie bardzo oczywista, to jednak moim celem jest zupełne wyleczenie wzroku. Moim głównym problemem jest to, że nie jest łatwo ograniczyć intensywność mojego ćwiczenia, moje ćwiczenia są po prostu za wydajne. Jak zbadał Norbekov, oczy potrafią leczyć się w tempie 2 dioptrii na tydzień, zauważył, że większy wysiłek wkładany w proces naprawy wzroku kończył się zawsze zatrzymaniem naprawy. Tak samo jest zresztą na siłowni, zły plan treningowy sprawia, że mięśnie są przemęczone, trzeba im dać czas na regeneracje, gdyż tylko wtedy są w stanie odbudować się.

Co do natomiast mojego pierwszego tematu z ćwiczeniami, to sam z czasem przekonałem się, że tamte ćwiczenia nie są dobre, w tym temacie zaproponowałem moim zdaniem znacznie lepsze ćwiczenia, tzn. Norbekova.
http://www.taniaksiazka.pl/osiol-w-okularach-czyli-jak-przejrzec-na-oczy-norbekov-mirsakarim-p-287544.html?gclid=CJO2jsvX5rkCFQMd3goddncAOw
Książka jest bardzo tania, a z mojej dzisiejszej perspektywy uważam, że Norbekov miał faktycznie dużo racji. Dam tylko pewną radę, nie warto się skupiać na fragmencie z ćwiczeniami na oczy. Robi to 99.99999% osób, które dostaje tą książkę do ręki. Jest to fatalny błąd, bo musisz nauczyć się relaksować wzrok, tzn. doprowadzać do stanu fluktuacji, a jesteś to w stanie zrobić tylko "mentalnie", tzn. przez znalezienie wewnętrznej radości i spokoju. Gdy relaksujesz wzrok, to tak naprawdę nie potrzeba żadnych ćwiczeń, oczy same będą już już pracować, tzn. łapać ostrość. Norbekov co prawda używa "tradycyjnych" ćwiczeń na oczy (tzn. kółek i innych wywijasów), jednak służą one bardziej do rozgrzania mięśni, same w sobie nic nie dają.

Dobrze. Mam nadzieję, że mój temat odpowiada na większość pytań, które otrzymywałem, więc wrócę do swojej pracy. Przedstawiłem tu również wiele istotnych wskazówek (dotyczących dbania o wzrok), jednak każdy dorosły człowiek po zapoznaniu się z tematem musi polegać na swoim osądzie, czy ktoś zechce stosować się do moich rad to już nie jest ważne, bo sam nie zamierzam na siłę zachęcać do słuchania mojej osoby, nie odpowiadam za zdrowie każdego z osobna, a tylko za swoje zdrowie :).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 wrz 2013, 16:32 
Dzięki za odpowiedź, kiedyś w kontestacji była ciekawa audycja o uzdrawianiu widzenia, nie wszystko, co tu zostało powiedziane, uważam za absolutną prawdę, ale posłuchać warto:

Siergiej Litwinow o myśleniu i widzeniu:

http://www.kontestacja.com/?p=episode&e=1946



Na górę
   
 
 
Post: 25 wrz 2013, 23:31 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
pawel86ck pisze:
Gdy zacząłem swoją przygodę to nosiłem okulary -5.5 (które miały dodatkowo 3 cyl astygmatyzmu), w rzeczywistości jednak moja wada była znacznie większa, gdyż nie widziałem już przez te okulary za dobrze, było to już podejrzewam -7 i 4 cyl. Nie poznawałem już nawet ludzi, którzy byli 15 metrów dalej. Byłem tym absolutnie załamany, myślałem już nawet, że oślepnę:). Jednak nie poddałem się jak wybiera to wielu, suma wszystkiego postanowiłem poświęcić swój cały dostępny czas na szukanie pomocy i wziąłem zdrowie w swoje ręce. Dziś widzę już bardzo dobrze w -4 i bez żadnych cylindrów, noszę jednak jeszcze mniejsze okulary tzn. -3, bo chce by oczy miały "luz" na pracę.



Zanim uwierzycie we wszystko co ten gość pisze to przeczytajcie poniższy tekst. Całość jest pod wskazanym linkiem, ale reszta to raczej propagandowe naganianie klientów. To, że osoby noszące minusy z wiekiem mogą przejść na plusy jest udowodnione i potwierdzone tysiącami przypadków. Nie jest to reguła, ale w dużym procencie to tak wygląda. Więc wyciągnijcie wnioski i nie podejmujcie pochopnych decyzji w ingerencję swego wzroku. Zmuszanie dzieci do noszenia okularów jest największym błędem współczesnych zmanipulowanych przez propagandę rodziców. Skutki tego są dramatyczne i polegają głównie na utrwalaniu wady wzroku, która mogłaby się sama skorygować. Pamiętajcie, że okulary to proteza, a nie żadne lekarstwo.

A teraz przykład jak oko współpracuje z mózgiem i jak ten układ może być elastyczny. Kiedyś przeprowadzono test na ochotnikach i założono im za ich zgodą okulary odwracający obraz do góry nogami. Okazało się, że po około dwóch tygodniach ich noszenia widziany obraz powrócił do prawidłowej pozycji. Po zaprzestaniu noszenia tych okularów ponownie trzeba było około dwóch tygodni do powrotu do normalności.

Teraz obiecany tekst. Przeczytajcie to uważnie i wyciągajcie wnioski.


Cytat:
Z dr hab. n. med. Iwona Liberek rozmawia Agata Grabau

Jak nasz wzrok zmienia się z wiekiem?
– Noworodek patrzy na to, co jest w zasięgu jego rąk. Dlatego małe dziecko jest mocno nadwzroczne. Potem gałka oczna rośnie i ta fizjologiczna nadwzroczność mija. W wieku szkolnym właściwie nie powinniśmy nosić żadnych okularów, chyba że występuje tzw. krótkowzroczność szkolna – małe „minusy”. Wiąże się to z pracą z bliska, młodzi ludzie coraz więcej czasu spędzają przy komputerze, odrabianiu lekcji, książkach – w rezultacie oko dobrze widzi z bliska, ale gorzej z daleka.
Te wady zdarzają się dziś częściej niż dawniej?
– Tak, uważa się, że co czwarty Polak potrzebuje okularów. Krótkowzroczność szkolna nasiliła się nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. W zasadzie gałka oczna rośnie do 21 roku życia, ale czasem zdarza się, że wada jest niestabilna nawet do trzydziestki. Ok. 40. roku życia mówimy o tzw. objawie długiej ręki – osoby, które dotychczas widziały dobrze, zaczynają coraz bardziej wydłużać odległość czytanej książki od oczu i w końcu okazuje się, że potrzebują okularów do czytania. Związane to jest ze starzeniem się aparatu odpowiedzialnego za akomodację soczewki, dlatego nieraz używa się określenia „starczowzroczność”. U nadwzrocznych „plusy” mogą się nieco powiększyć, ale niewielka krótkowzroczność czasem nawet się zmniejsza i taka osoba doskonale egzystuje do ok. 50.-55. roku życia bez okularów do czytania. Jednocześnie w oku dochodzi do zmniejszenia elastyczności struktur, stwardnieniu ulegają rogówka, ciało rzęskowe, soczewka, co przekłada się na gorszą akomodację. Następnym etapem jest mętnienie soczewki – przezroczystego ciała, które zawieszone jest na więzadełkach przyczepionych do mięśnia rzęskowego, odpowiedzialnego za akomodację. Kiedy soczewka twardnieje, zakres akomodacji się zmniejsza i oko nie może zmieniać ogniskowej w zależności od potrzeb. Dalszy etap tego twardnienia to zaćma. Początkowo widoczne jest pogorszenie wzroku przy patrzeniu w dal, pod słońce – obraz się zamazuje, widać rozbłyski świetlne. Stopniowo jest coraz gorzej i może dojść do niemal całkowitej ślepoty, kiedy pacjent ma tylko poczucie światła.

http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kiedy-okulary-stana-sie-niepotrzebne


I jeszcze taki komentarz znaleziony gdzieś na jakimś forum:


bohun PW
9 kwietnia 2012 o 8:20

Ha, skąd ja to znam... Ja też w wieku ok. 3 lat, ni z tego, ni z owego, dostałam zeza. Owszem, oko mi uciekało, ale widziałam świetnie. Rodzice zaprowadzili mnie do okulistki, która przepisała mi okulary. Ja zaś za cholerę nie chciałam ich nosić, bo nosząc je źle się czułam - dosłownie, mdłości, zawroty głowy, itd, ale jako dziecko nie potrafiłam tego wyartykułować. Chowałam je, zdejmowałam itd., ale skoro pani doktór kazała, to matula pilnowała, że mam nosić. No i nosiłam, aż mdłości minęły... i noszę do teraz. W czym piekielność? Nic dziwnego, że się źle czułam - okazało się, że okulistka w ramach leczenia zeza zapisała mi szkła +4 na oczy, w których NIE BYŁO WADY. Cóż, teraz już jest. I będzie do końca życia.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 wrz 2013, 0:31 
Cytuj:
Zmuszanie dzieci do noszenia okularów jest największym błędem współczesnych zmanipulowanych przez propagandę rodziców. Skutki tego są dramatyczne i polegają głównie na utrwalaniu wady wzroku, która mogłaby się sama skorygować. Pamiętajcie, że okulary to proteza, a nie żadne lekarstwo.


Tutaj się z tobą nie zgodzę, przynajmniej jeśli chodzi o dalekowzroczność, co do krótkowzroczności, to nie wiem, jak jest.

U dzieci wady wzroku związane z dalekowzrocznością wyprowadza się bardzo ładnie za pomocą okularów korekcyjnych, związane jest to z tym, że oko się rozwija. Jak oko się ukształtuje, wtedy noszenie okularów oczywiście już nic nie pomoże. Sama jako dziecko miałam okulary, i uwierz mi, że wzrok mi się poprawił, jednak za szybko je zdjęłam, i mała wada, jaka została, jakoś się "sama" do końca nie naprawiła.

Oczywiście nie mówię tu o źle dobranych szkłach jak w twoim przykładzie o 4 dioptrie, bo to w ogóle jakiś skandal, i sprawa nadaje się do sądu za zniszczenie zdrowia.



Na górę
   
 
 
Post: 26 wrz 2013, 9:23 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
_Devi_ pisze:
Tutaj się z tobą nie zgodzę, przynajmniej jeśli chodzi o dalekowzroczność, co do krótkowzroczności, to nie wiem, jak jest.


Oczywiście jest to twoje prawo do nie zgadzania się z każdą teorią nawet tą udowodnioną. Swój tekst poparłem cytatem osoby z tytułem dr hab. n. med. Te kilka zdań jest więcej warte niż pół internetu związanego z okulistyką. Dlaczego? Dlatego, że współczesna medycyna opiera się na zysku, a nie leczeniu i eliminowaniu przyczyn chorób. Jest wręcz nawet odwrotnie. Okalecza się celowo ludzi w młodym wieku, aby do końca życia pozostali już klientami medyków. W 99% przypadków rozmów z okulistą czy też optykiem nie znajdziecie takich informacji. Usłyszycie tylko jedno: "zrób badania i kup okulary", a później to już tylko chirurgia zarabia. Jeszcze żadna proteza nie uleczyła nikogo. Gdyby dzieciom kazano uczyć się chodzić na szczudłach, to do końca życia nie umiałyby posługiwać się prawidłowo nogami.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 wrz 2013, 11:07 
Cytuj:
Oczywiście jest to twoje prawo do nie zgadzania się z każdą teorią nawet tą udowodnioną.


Osobiście nie spotkałam w życiu ŻADNEJ osoby, której by się wzrok "sam" naprawił, a znałam ludzi, którzy dzięki okularom noszonym "w szkole" wyszli z plusów. Chętnie zobaczę te twoje "dowody" na to, że wzrok sam się komuś naprawia.

Mam wrażenie, że jesteś jedynie teoretykiem tematu, ja mam doświadczenie praktyczne, gdyż nosiłam okulary, i WZROK MI SIĘ POPRAWIŁ. I jest to całkowicie NORMALNE ZJAWISKO przy rozwijającym się oku i dalekowzroczności, i każdy okulista ci to potwierdzi.

PS. Właśnie zajrzałam do twojego linku, i zupełnie nie rozumiem, czemu wkleiłeś kilka zdań wyrwanych z kontekstu. Owszem, pani nie poleca noszenia okularów, ale już soczewki i "operacje na oczy" są cacy. Zaj* autorytet!

Sory, ale widzę, że dyskusja z tobą jest całkowicie jałowa.



Na górę
   
 
 
Post: 26 wrz 2013, 14:58 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 13 paź 2009, 8:50
Posty: 147
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Zanim uwierzycie we wszystko co ten gość pisze to przeczytajcie poniższy tekst. Całość jest pod wskazanym linkiem, ale reszta to raczej propagandowe naganianie klientów. To, że osoby noszące minusy z wiekiem mogą przejść na plusy jest udowodnione i potwierdzone tysiącami przypadków. Nie jest to reguła, ale w dużym procencie to tak wygląda. Więc wyciągnijcie wnioski i nie podejmujcie pochopnych decyzji w ingerencję swego wzroku.

Znasz się na przekleństwach, sprawia to, że trudno komentować Twoje posty. Widać jednak, że jeszcze chciałbyś tu coś udowodnić. Sam temat jest bardzo obszerny, gdyż dałem ludziom wiele absolutnie kluczowych porad, ludzie mogą sobie o tym przeczytać i nie muszą za to absolutnie nikomu płacić, więc o jakim biznesie mówisz ? Napisałem również, że nie interesują mnie żadne oferty od ludzi (to był jeden z celów tego tematu). Oczywiście nie mogłeś o tym wiedzieć, gdyż jak stwierdziłeś "zostałeś rozproszony", więc nawet nie czytałeś mojego tematu.

Swoją drogą Twój post wpierw nakazuje ludziom, by nie słuchali moich rad, no dobrze... nie każdy musi się ze mną zgadzać, a ja na siłę nie będę przemawiał dorosłym ludziom do rozsądku. Myślałem jednak, że chociaż podasz jakiś sensowny przykład, że taki okulista faktycznie zna się na rzeczy (by ludzie nie słuchali mnie już więcej). Ty natomiast podałeś wręcz fatalny przykład pracy okulistów, gdzie właśnie taki specjalista popsuł człowiekowi wzrok. Także ja zły, okulista zły, a nijaki "Homorek", wie to najlepiej. Będzie to mój ostatni post, w których odpowiadam na Twoje zaczepki, bo najwyraźniej przyjacielu to Ty nie miałeś nic sensownego do napisania, szukasz tylko okazji do wtrącania swoich kąśliwych uwag.

Co do zaprezentowanego fragmentu dr I. Liberek to sam nie mam pretensji do takich ludzi, rozumiem ich perspektywę. Wykonują oni tylko to, do czego przygotowała edukacja. Na studiach studenci dostają poglądy określonego nurtu i ludzi, a później jedyne muszą już tylko wykuć te rzeczy na pamięć. Niestety problem jest tu taki, że takie osoby nie kwestionują nawet tego, co daje im się do "zakucia". Studenci biorą wszystko za dobrą monetę, a później nawet nie interesują się poglądami innych osób. Prowadzi do zabawnych sytuacji, a doskonale pokazuje to wywiad, do którego dałem w temacie linki. Do studia telewizyjnego zaproszono okulistę wraz z niegdyś niewidomym człowiekiem (który już wyleczył sobie wzrok). Gdy specjalista miał wyjaśnić fenomen naprawy wzroku.. to potrafił jedynie powiedzieć "nie wiem jak to się stało". No faktycznie, przy teorii którą to raczyłeś wkleić (streściła ją dr Liberek) to faktycznie okulista nigdy nie będzie widział żadnej możliwości naprawy wzroku, gdyż według tego co już wie, takie zmiany mogą być wywołane tylko procesem starzenia :lol:. Wystarczyłoby jednak, gdyby ten okulista faktycznie interesował się wzrokiem i tematem, gdyby tylko poświęcił czas na zapoznanie się z innymi teoriami (niż tylko to co nauczono go na studiach), to wiedział by już dobrze, jak wytłumaczyć fenomen owego człowieka.

Leo Angart - Vision, The Mind Side
phpBB [video]

Leo Angart w powyższym seminarium przedstawia bardzo ciekawe fakty z życia, które pozwolą lepiej spojrzeć na całe zagadnienie naprawy wzroku. Leo był już bardzo stary, kiedy to postanowił zadbać o swoje oczy (miał też bardzo wysoką wadę wzroku), a pomimo nawet tego i tak odniósł sukces. Widziałem również kiedyś jego wywiad w TV, a jest to naprawdę ciekawa postać. Przykład Leo Angarta dotyczący fenomenu "Eskimosów" jasno pokazuje, że jakość wzroku jest ściśle powiązana z tym, jak go używamy. Ludziom tym nie można było zarzucić "odziedziczonych" problemów genetycznych, gdyż żaden z rodziców nie miał problemów ze wzrokiem. Jednakże po wprowadzeniu edukacji niesamowitym zbiegiem okoliczności dzieci Eskimosów potrzebowały już okularów. Osoba potrafiąca wyciągać wnioski będzie wiedziała, co to wszystko oznacza, zauważy ile warte są same teorie, które to okulista poznaje na studiach, właściwie to one wcale nie mają oparcia o realne życie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 wrz 2013, 15:12 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
_Devi_ pisze:
Sory, ale widzę, że dyskusja z tobą jest całkowicie jałowa.


Widzisz, że ja cię nie zmuszam do dyskusji tylko próbuje przekazać informacje, których nie znajdziesz nigdzie. To co napisałem zmusza do zastanowienia się i logicznego myślenia. Większość osób woli żyć w świecie zakłamania i oddać swe zdrowie w obce ręce. Takich do czegoś przekonać to i sto alternatywnych artykułów nic nie da. Więc pozostań przy swoich przekonaniach.

Wyrwałem cytat z kontekstu i napisałem, że reszta to jest propaganda. Wiesz dlaczego? Pewnie nadal nie rozumiesz, że medycy nigdy nie powiedzą ci prawdy jakby to miało zmniejszyć ich szanse na zarobek. To są tylko handlarze. Ta pani nie jest inna i dla mnie także nie jest autorytetem, ale wymsknęło jej się kilka zdań prawdy przypadkiem i należy to zauważyć. Jest to ewenement w świecie medyków.

Teraz do tych twoich dowodów. Czy miałaś możliwość jak w grach cofnąć się do poprzedniego poziomu i spróbować innej drogi to znaczy nie nosić okularów jako dziecko? Nie miałaś i nikt nie miał z twoich znajomych . Więc skąd wiesz jakby było w takiej sytuacji. Ja znam odwrotne sytuacje do twoich, ale nie przedstawiam tego jako dowodów.

Manipulujesz moim tekstem. Nigdzie nie napisałem, że wzrok się komuś naprawił. Zwróciłem uwagę na okres rozwoju dziecka, gdzie cały czas oko się jeszcze kształtuje i nie należy zakładać w tym czasie protez. Aby dyskutować o twoim przypadku należałoby znać całą historię twoich problemów z oczami. Więc nie podejmę się się dyskusji na ten temat na podstawie suchych informacji. Czy jestem teoretykiem czy praktykiem tego też nie wiesz.

Nie musisz już odpowiadać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lis 2013, 20:45 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 23 lis 2013, 20:41
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
A ja powiem tak Poprawiłem sobie wzrok.
Więcej szczegółów. Nosiłem okulary –2D oko prawe i lewe. Nienawidziłem chodzić w okularach więc zacząłem szukać informacji, jak rozwiązać ten problem.
I doszedłem do wniosku wraz z doświadczeniem, że najlepiej poprawia się wzrok poprzez:

-Wpatrywanie się w jak najdalej odległy punkt (najlepiej w drzewa i roślinność) i jak najlepsze usiłowanie zobaczenia go. Potem w punkt w połowie odległości. Następnie w coś odległego kilka metrów od nas ( zasada taka żeby poświęcać jak najwięcej czasu wpatrując się w jak najodleglejszy punkt)

-Po południu seria ćwiczeń. Patrzymy góra dół jak najmocniej, na boki i po skosie. Dwie serie po 25 razy. (Czyli 50 razy do samej góry i 50 razy na sam dół itp...)

- W nocy przed zaśnięciem kładziemy się na plecach zasłaniamy oczy, (plaming) rozluźniamy ciało od samych stóp, i kierujemy się do oczu i dajemy im się rozluźnić.

- Skończyłem z cukrem jem więcej owoców i warzyw, jak i spożywam siemię lniane, mięso również.

Tak więc rok i kilka miesięcy temu (Do 2 miesięcy) Miałem wadę –2.0 D oboje oczu. Po tym okresie ćwiczeń mam wzrok –0.75 D na obu oczach i mam gdzieś zakładanie okularów.

Wzrok da się poprawić i wierzę że w najbliższym czasie dojdę do 0!!! D !!! Tylko taka mała informacja naprawdę trzeba poświęcić dużo czasu na ćwiczenie z wpatrywaniem się, każdą wolną chwilę w drodze do sklepu itp.

Więcej informacji: Zamontowane miałem na początku słabsze szkła jak zacząłem ćwiczyć –1.5 D po jakimś czasie zmieniłem na –1.0D. Potem schowałem całkiem okulary. A i gdy czasem założę te okulary –1D to widzę że są za silne i widzę rezultaty i to mnie ciągle motywuje do ćwiczeń dalej.


Moja teoria jest taka i prosta. Dalekowzroczność powstaje od wpatrywania się w odległy obraz a więc takie wpatrywanie zmiesza krótko wzroczność. Rozciąganie mięśni zwiększa ich siłę i poprawia cofanie się wady. Relaks oczu wieczorem pomaga im się zregenerować. Zdrowa żywność sprawia że oczy są dobrze odżywione.

I to Tyle z mojej strony. @ pawel86ck i po co tak szukać dziury w całym, wystarczy trochę pomyśleć jak oczy działają, i puknij się gdzieś jak myślisz że –2D w tydzień wyleczysz, moim zdaniem to ten sam relaks oczu nic nie da oczy u krótko widza muszą pracować na dalekich odległościach by oko wróciło do optymalnej ostrości. .
Normalnie woda z mózgu się robi jak ten temat przeczytałem to tak jak by palcem się uleczyć poprzez dotyk czoła.

Przydatne linki jak ktoś chce:

http://forum.we-dwoje.pl/topics14/jakie ... 539,30.htm
Mimezja cytaty:
Mlutka napisał/a:
Kiedyś natknęłam się na temat o ćwiczeniach poprawiających wzrok.
i warto je wykorzystywać - Eskimosi dzięki temu że "używają" swojego wzroku nie mają problemów z oczami jak ludzie w rozwiniętych państwach, ponieważ ich mięśnie oczu cały czas pracują na różnych odległościach, a u nas ciągle są ograniczane np kilkugodzinnym siedzeniem przed kompem, tv, przy książce. Na dobrą sprawę dziennie ćwiczenie oczu zajmuje kilka minut i można to robić "w międzyczasie", a efekty szybko odczuwalne


Mlutka, nie wiem na ile jest to pomocne, ale ja z -1,5 nie mam teraz żadnej wady


zapomniałam o tym wątku trochę - generalnie chodzi o to, że nasze mięśnie coraz mniej pracują na różnych odległościach i zwykle przez długie godziny siedzimy np. przy kompach, przez co bardzo męczymy oczy.
Ćwiczenie polega na tym, żeby co jakiś czas skierować gałki oczne jak najwyżej, najniżej, na boki i po skosie, tak, że dosłownie odczuwamy ból (wraz z częstotliwością ćwiczenia ból jest coraz mniejszy). Następnie trzeba znaleźć sobie jakiś bardzo odległy punkt (patrząc przez okno, czy będąc na dworze na otwartej przestrzeni) i wytężać wzrok żeby jak najdokładniej skupić się na tym jednym punkcie - spróbować go jak najlepiej zobaczyć. Następnie to samo zrobić z punktem, który jest mniej więcej w połowie odległości od tego najdalszego i tak samo skupić na nim wzrok, a potem na czymś co jest bliziutko. No i powtarzać, powtarzać, powtarzać.
Ja specjalnie nie wierzyłam, że to może pomóc i robiłam, bo w sumie fajnie się robiło, w niczym nie przeszkadzało i jakby pomagało "odpocząć oczom" jak okulary zaczeły mnie drażnić to wcale nie łączyłam tego z ćwiczeniami, tylko wkurzałam się że coś jest nie tak. W końcu rzuciłam je w kąt, bo maksymalnie mi przeszkadzały, a nie mogłam się zapisać do mojego okulisty i myślałam, że raczej znów mi się wada pogłębiła. Okularów nie noszę już chyba 2gi czy 3ci rok i miałam kilka razy badany wzrok i nikt nie rozumiał jak w takim wieku cofnęła mi się wada Teraz to ćwiczenie stosuje sporadycznie (głownie w pracy, bo siedzę tylko przy kompie) i pomaga mi jak tylko czuję "zmęczenie" oczu. NIe wiem na ile to jest skuteczne u innych, ale mi z głupia franc widocznie tylko ono pomogło i doszłam do tego wniosku na długo po odstawieniu okularów


Karol daleko blisko i tak w ko ło różne odległośći.

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/k ... ,3104.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2013, 19:51 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 13 paź 2009, 8:50
Posty: 147
Płeć: mężczyzna
Apeluję o rozsądek dla osób które przeczytały post "LOBOO", gdyż ta osoba ponad wszelką moją wątpliwość nie wie co pisze. Mam poważne obawy, że swoimi radami z wytrzeszczaniem wzroku jest w stanie skrzywdzić jedynie ludzi.

Cytuj:
I to Tyle z mojej strony. @ pawel86ck i po co tak szukać dziury w całym, wystarczy trochę pomyśleć jak oczy działają, i puknij się gdzieś jak myślisz że –2D w tydzień wyleczysz, moim zdaniem to ten sam relaks oczu nic nie da oczy u krótko widza muszą pracować na dalekich odległościach by oko wróciło do optymalnej ostrości. .
Normalnie woda z mózgu się robi jak ten temat przeczytałem to tak jak by palcem się uleczyć poprzez dotyk czoła.

Przede wszystkim przykro się czyta takie posty. Delikwent prezentuje standardowy typ myślenia osoby, która została totalnie zepsuta, przez obecny system edukacji. Takie osoby zawsze uważają, że wszystko wiedzą najlepiej, że są najmądrzejsi. Ponieważ są najmądrzejsi, to tym samym odczuwają prawo do prostackiego obrażania innych, gdy nie zgadzają się z ich zdaniem.

Użytkownik LOBOO zarzuca pisanie głupot, ale jest to bardziej na zasadzie toczenia piany, gdyż delikwent nie bardzo był w stanie wskazać, w czym niby mam nie mieć racji. Z całego jego poetyckiego potoku słów można jedynie zrozumieć, że próbował zanegować znaczenie relaksu w procesie naprawy wzroku.
Cytuj:
moim zdaniem to ten sam relaks oczu nic nie da

Ale znowu, jest to bardziej jego własne zabawne zdanie, niż stan faktyczny. Poznanie fachowej literatury umożliwia stwierdzenie, że w rzeczywistości, to właśnie umiejętność zrelaksowania mięśni jest kluczowa, gdy chodzi o widzenie na dystans. Przykładowo taki element jak soczewka. Aby widzieć cokolwiek z bliska, to musi ona zostać zwężona, natomiast przy patrzeniu w dystans potrzebuje już zmienić swoją charakterystykę (musi się po prostu rozluźnić). Umożliwiają to bardzo drobne mięśnie (ciliary muscle), które napinają soczewkę, a jeśli nie będą w stanie puścić (zrelaksować się) to przy patrzeniu na dystans, nici z dobrego wzroku. Jeszcze większą rolę relaks wywiera na głównych mięśni napinających całą gałkę oczną, a są to superior rectus, inferior rectus, superior obilique, inferior obilique, superior levator, medial rectus, lateral rectus. Każdy z tych mięśni MUSI pracować z odpowiednim napięciem, jeśli chociaż jeden będzie miał problem ze zrelaksowaniem się, tzn. rozciągnięciem się z postaci napiętej potrzebnej przy patrzeniu na bliską odległość, to cały wygląd gałki ocznej, oraz rogówki będzie zaburzony przy patrzeniu na dystans.
Cytuj:
Normalnie woda z mózgu się robi jak ten temat przeczytałem to tak jak by palcem się uleczyć poprzez dotyk czoła.

Śmiejesz się z pewnych rzeczy, ale to wynika tylko z tego, że pomimo całej swojej "mądrości", to jednak nic nie wiesz o temacie wzroku. Nawet nie potrafisz sobie wyobrazić, dlaczego taka szybka poprawa jest możliwa bez wiedzy o pewnych mechanizmach, to więc pozostaje Ci tylko szczeniackie prześmiewanie. Sprawiło jednak ono, że w żaden sposób nie można uznać Twojej osoby, jako poważnego i dorosłego człowieka.

Tutaj natomiast co jeszcze ciekawego napisał osobnik użytkownik "LOBOO"
Cytuj:
Wpatrywanie się w jak najdalej odległy punkt (najlepiej w drzewa i roślinność) i jak najlepsze usiłowanie zobaczenia go

Przedstawił wręcz książkowy sposób na to, jak patrzy na świat osoba z wadą wzroku, tzn. jak nie należy używać wzroku :lol:. "Usiłowanie zobaczenia" jest formą fatalnego wytrzeszczania i męczenia oczu.

Pewne ciekawostki:
-Bates od którego wszystko się zaczęło... napisał całą książkę o tym, jak patrzy na świat osoba z wadą wzroku. Naprawił wzrok bardzo wielu ludziom właśnie przez polecenie relaksu i odradzanie wytrzeszczania czy usiłowania zobaczenia czegokolwiek (rzeczy, które poleca LOBOO)
- Meir Schneider (osoba która była kiedyś niewidoma) w całym swoim materiale podkreśla, o zakazie wytrzeszczania i znaczeniu relaksu
- Greg Marsh (miał kiedyś -12 dioptrii) poświęca całe seminaria na to, aby pokazać ludziom, że osoba z wadą wzroku używa wzroku zupełnie inaczej, aniżeli zdrowa, że osoba z wadą zaczyna wymuszać zobaczenie przedmiotów, podczas gdy zdrowa poddaje wszystko zrelaksowaniu się.
- Evgania Mehler, dziewczyna wyleczyła -3.75 (plus jeszcze cylindry) w 3 tygodnie, podkreśla bardzo znaczenie relaksu w patrzeniu i pozbycia się stresu ze swojego życia.

- Andrei Petunin, Jane Kabarguina, Leo Angart, Janet Goodrich.... i wiele innych. Każda z tych osób w swoich materiałach podkreślała ponad wszystko, że zdrowy wzrok nie może być efektem napięcia, przymusu zobaczenia czegokolwiek. To o czym mówię powinno być bardzo logiczne, bo jak na litość boską można oczekiwać, że wzrok, narząd receptywny, trzeba zmuszać do pracy.

Cytuj:
-Po południu seria ćwiczeń. Patrzymy góra dół jak najmocniej, na boki i po skosie. Dwie serie po 25 razy. (Czyli 50 razy do samej góry i 50 razy na sam dół itp...)

Hmm kółka nie są wcale efektywne, ale nawet ekstremalne ćwiczenia Norbekova sugerują 8 krotne powtórzenie, a po 3/4 dniach trzy dni przerwy. Ten tu jednak delikwent sugeruje aż 50 krotne powtórzenia i to pewnie robi jeszcze dzień.. w dzień :!: :!: :!: :!:
Co więcej w swojej wypowiedzi wkleja post pewnej osoby, która nakazuje robienie tego ćwiczenia aż do momentu, że odczuwamy ból.. no to już jest masakra :zły:
Cytuj:
Ćwiczenie polega na tym, żeby co jakiś czas skierować gałki oczne jak najwyżej, najniżej, na boki i po skosie, tak, że dosłownie odczuwamy ból (wraz z częstotliwością ćwiczenia ból jest coraz mniejszy).

Ból o jakim mówi ta osoba jest oznaką poważnego przeciążenia, nie powinno się tego robić, nawet osoba o doskonałym wzroku odczuje ból po takim bezsensownym rozciąganiu, a dodam też, że rozciąganie oczu (do góry i na boki) nie jest konieczne, samo w sobie nie poprawia wzroku. Łatwo sprawdzić, że wzrok na to nie reaguje, gdyż po zrobieniu serii ćwiczeń o których wspomniał nijaki LOBOO nikt nie zobaczy natychmiastowej poprawy wzroku. To co natomiast robię ja działa faktycznie na wzrok i to w pierwszych sekundach po zastosowaniu, gdyż adresuje źródło problemu, poprawa wzroku jest natychmiastowa, gdy do narządu wzroku zaczynają dochodzić wreszcie sygnały, które wcześniej były zagłuszone (przez co mięśnie są w stanie pracować tak jak natura chciała :) ). Osoby które twierdzą, że wzrok naprawia się poprzez mechaniczne ćwiczenia (jak na siłowni) moim zdaniem tracą swój czas, jeśli natomiast w jakiś sposób wzrok im się poprawi, to gdyby rzetelniej to sprawdzić, to przyczyna tego mogłaby się okazać zupełnie inna, taka o której owa osoba nawet nie pomyślała.

Cytuj:
- Skończyłem z cukrem jem więcej owoców i warzyw, jak i spożywam siemię lniane, mięso również.
Przeciętny alkoholik ma wciąż lepszy wzrok od Ciebie, a nie kończy z cukrem, alkoholem, nie je zdrowych warzyw, siemia lnianego itd. :wysmiewacz:.


Ostatnio zmieniony 09 gru 2013, 18:38 przez pawel86ck, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 18:02 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 23 lis 2013, 20:41
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
Drodzy czytelnicy, szanowny " pawel86ck ". Odnosząc się do postów "pawel86ck" największym, pożytkiem dla społeczeństwa było by zapisywanie Twoich przemyśleń, na papierze ale nie byle jakim, po prostu niezwykłym papierze toaletowym. Gdzie każdy mógłby go wykorzystać w jakimś celu. Wracając do redukcji napięcia z oczu, ja uważam że to jest bujda, i bujanie bujanego a kto chce być bujany to tego sprawa. I nasuwa się pytanie czy ciągłe nie pozwalanie oczom pracować, ciągłe ich relaksowanie nie "nie" prowadzi do osłabienia mięśni oka? .... No cóż każdy musi sobie na to pytanie odpowiedzieć. Tyle książek o tym samym relaksie dla oczu,a jakoś nie widać osób co sobie wadę cofnęły, no cóż może słabo szukam, może mi paweł odpowie na to pytanie.
Podsumowując ja sobie wadę cofnąłem do poziomu -.075, co robiłem i jakie ćwiczenia wykonywałem to już napisałem. I znam osobę co sobie z -1.5 wadę cofła do zera. Nikogo nie namawiam do robienia tego co ja, mnie pomogło a czy będzie ktoś sobie chciał spróbować to już jego sprawa, ja już swoją historię przedstawiłem. Pozdrawiam LOBOO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 sty 2014, 4:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 13 paź 2009, 8:50
Posty: 147
Płeć: mężczyzna
LOBOO@ Ja pisząc o relaksie nigdy nie miałem na myśli "palmingu" (zasłanianie oczu), to była wyłącznie Twoja interpretacja, więc na dobrą sprawę, to ten cały Twój post nie odnosi się nawet do mnie.

Ludzie lubią kojarzyć słowo relaks jako sen lub bezczynne leżenie. Jednak czy można uznać, że ciężko chora osoba (np. przykuta na stałe do łóżka w szpitalu) relaksuje się ? Niestety, ale wszystkie te osoby przy takim "relaksie" dosłownie umierają, każdego dnia życie uchodzi z nich coraz bardziej. Mair Schneider był właśnie w takiej sytuacji, a zdobyte doświadczenie pozwoliło mu w swojej książce stwierdzić, że najgorszą formą napięcia jest właśnie brak używania wszystkich narządów naszego ciała (w sposób, do jakiego zostały stworzone). Sam zgadzam się z nim zupełnie i na pewno nigdy nikomu nie będę sugerował, że relaksem dla oczu jest sen, lub zasłanianie oczu tzn. "palming".

Biorąc pod uwagę powyższe, to w moim rozumieniu relaks oznacza więc stan, w którym to pozwalamy pracować narządom w optymalny i zdrowy sposób. Jeśli zbyt długo siedzisz przy komputerze, to w takim wypadku relaksem będzie patrzenie w dystans. Jak poznać, że wzrok ulega zrelaksowaniu ? Bardzo prosto, widać to po poprawie jakości widzenia, jest też uczucie odprężenia w patrzeniu, a nie ma uczucia zmęczenia.

Okuliści oceniając osoby z wadą wzroku mają poniekąd rację. Taki człowiek po zdjęciu okularów nie będzie potrafił utrzymać stanu relaksu, będzie je zwyczajnie męczył. Oczy zaczną szybo boleć i składa się na to szereg elementów. Przede wszystkim trzeba zapewnić optymalny dopływ tlenu i sygnałów (przez kręgosłup) do narządu wzroku. Tylko te rzeczy sprawią, że oczy zaczną się wreszcie relaksować po zdjęciu okularów (lub przy noszeniu mniejszych).

Jest też jeszcze relaks ciała i mięśni, który dyktuje jakość naszych myśli. Każdy dziś już wie, że stres wpływa druzgocąco na nasze ciała i jest to bardzo ważne zwłaszcza przy jakości widzenia. Gdy ludzie przeżywają wielką traumę w życiu (np po wypadku samochodowym lub stracie bliskiej osoby) częsta jest wtedy nagła utrata wzroku (jednak z reguły nie jest to trwałe). Jak przedstawiło już paru naukowców, to zmiana kondycji mięśni pod wpływem naszych myśli jest NATYCHMIASTOWA, właściwie można powiedzieć, że pod wpływem stresu umieramy.

Ludzie po zdjęciu okularów widzą źle, ale to tylko dlatego, że wystarczy tylko jeden napięty mięsień, aby pociągnąć za sobą całą resztę (co w rezultacie zmienia kształt całej gałki ocznej). Jeśli jednak osoba z wadą wzroku potrafi zrelaksować ten napięty mięśni, to jego zrelaksowanie zaczyna umożliwiać prawidłową pracę całej reszcie, która wcześniej musiała ograniczyć swoja funkcjonalność właśnie przez napięcie tego pierwszego. Niestety ale nasze ciała stworzone są właśnie tak, że kondycja każdej naszej "części" oraz "elementu" wpływa na funkcjonalność innych.

LOBOO, jeśli poprawił Ci się wzrok, to moje doświadczenie oraz wiedza w tym temacie pozwala stwierdzić, że to co obserwujesz jest po prostu rezultatem noszenia słabszych okularów oraz samych spacerów, które poprawiły Ci krążenie, a nie kółeczek, które wykonywałeś. Bądź ze sobą szczery, odpowiedz sobie na pytanie, czy zaraz po zrobieniu Twoich ćwiczeń widzisz lepiej ? Wiedz jedno, gdybyś zrobił coś dobrze, to nawet przy minus -12 i 4 cyl astygmatyzmu co parę sekund widziałbyś jak zdrowy człowiek, bo gdy tylko napięty mięśień puszcza, to cała reszta działa z automatu, poprawa wzroku jest wtedy natychmiastowa.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 sty 2014, 15:47 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 23 lis 2013, 20:41
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/k ... ,3104.html oglądnij sobie i powiedz co o tym myślisz.

Kiedyś spotkałem się z taką treścią na forum " Będąc małym dzieckiem częstą naszą zabawą, było wpatrywanie się w dali przemieszczające się samochody i przez to nabyłem dalekowzroczność, potem gdy zacząłem przesiadywać na komputerze godzinami, Wzrok mi się poprawił chociaż każdy m mówił że się zepsuje" Taki cytat wyciągnięty z pamięci w skrócie. Moje wnioski są takie że oko dostosowuje się do sytuacji i buduje swój kształt takim jakim jest nam potrzebny. A i nie namawiam do stosowania tego to jest przykład podany.

Ja gdy przed spaniem się rozluźniam, to czuje jak oczy mi zaczynają pulsować, chwile tak jeszcze i idę spać.

Ćwiczenia mięśni oka nic nie poprawiają w danej chwili zgodzę się z Tobą, lecz wpływają na długo falowy efekt redukując wadę. To tak samo jak zjesz śmieciowe jedzenie raz, efekty małe, a co jeśli jesz ciągle?

Patrząc w dalii na drzewa oko, oko no właśnie zaczyna się dostosowywać i napinać mięśnie oczu pozwalając nam jak najlepiej dostrzec obraz.

Proszę Ciebie o małe doświadczenie.
Zrób to ćwiczenie:

-Wpatrywanie się w jak najdalej odległy punkt (najlepiej w drzewa i roślinność) i jak najlepsze usiłowanie zobaczenia go. Potem w punkt w połowie odległości. Następnie w coś odległego kilka metrów od nas ( zasada taka żeby poświęcać jak najwięcej czasu wpatrując się w jak najodleglejszy punkt)

Usiądź sobie przed oknem w odległości szyby od głowy ok 40 cm i patrz w drzewo oddalone szczególnie w gałąź i wpatruj się chwile potem przeskocz bliżej i jeszcze raz bliżej a potem znowu daleko w ten sam pierwszy punkt. Poświęć nawet kilka godzi na to ćwiczenie z przerwami oczywiście. Zobacz rezultat i powiedz pochwal się następnym razem. ( często nie mrugaj dopiero jak poczujesz że naprawdę musisz)

U mnie rezultat po 30 minutach jest taki że widzę obraz w wadzie ZERO D !!!
Bez żadnej wady i ten stan mogę dość długo utrzymać, wspominają początki to też tak miałem tylko ten stan był o wiele krótszy i oczy nie piekły ale uwierały, do czasu mrugnięcia. Tak więc proszę zrób to, poświęcisz może troszkę swojego czasu. Chociaż wiem że już naprawdę dużo go włożyłeś w ten temat. Pozdrawiam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sty 2014, 18:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 13 paź 2009, 8:50
Posty: 147
Płeć: mężczyzna
LOBOO@ Kiedyś na zagranicznych forach pisałem z ludźmi, które leczyły sobie wzrok patrząc właśnie na komputer. Kluczem jest tu jednak pewna diametralna różnica. Generalnie chodzi o to, aby ustawiać monitor na taką odległość (lub zmniejszać wielkość czcionek), aby oczy zawsze widziały na wpół ostro i musiały pracować coraz więcej niż zwykle. Uczy to dostrzegania coraz mniejszych detali na przedmiotach które są na bliskim dystansie.

Ćwiczenie które mi poleciłeś, wykonywałem już 5 lat temu. Poprawa wzroku którą obserwujesz działa jak silnik. Za każdym razem włączy się szybciej i na dłużej, a z czasem pociąga to za sobą poprawę średniej jakości widzenia. Zwrócę tylko uwagę na jedną rzecz. Gdy chodzisz z mniejszymi okularami lub bez, to te ćwiczenie jest zupełnie nie potrzebne, bo gdy rozpocznie się proces fluktuacji, to oczy muszą wykonywać przez cały dzień tą właśnie pracę. Nie potrzebujesz wtedy robić odrębnych ćwiczeń, bo samym ćwiczeniem jest wtedy patrzenie.

Aby te mięśnie zrelaksować i doprowadzić do fluktuacji, to potrzeba zsumowania paru czynników, z czego najważniejsze to pozbycie się stresu z życia, plus idealna postawa ciała i kręgosłupa. Już przez sam fakt, że ktoś będzie dużo chodził (i robił ćwiczenia na postawę ciała) może sprawić, że wzrok zacznie się poprawiać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 sty 2014, 18:58 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 23 lis 2013, 20:41
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
Co do patrzenia w komputer to chodziło mi bardziej, o cofanie z wady dalekowzrocznej. A jak ma się to do krótkowzroczności to nie próbowałem.

Co do postawy człowieka to masz racje. Bo czyje oczy pracują poprawnie, patrząc w nogi.

A jeśli by używać takich soczewek które, patrząc w bliski obraz oddalały by obraz. Tak jak w filmiku Ciekawe rozwiązanie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 wrz 2014, 23:39 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 lis 2011, 14:49
Posty: 77
Płeć: mężczyzna
Kiedy stosujecie krople do oczu ze srebra koloidalnego? W wypadku infekcji, czy ma jeszcze jakieś właściwości, o których nie wiem?

pawel86ck widzę, iż masz sporą wiedzę. Jak idzie praca? Podzielisz się wiedzą na temat prawidłowej postawy ciała (jak ją uzyskać)? Jakie materiały polecasz zgłębiać i od czego zacząć by poprawić wzrok?

U mnie wada (dalekowzroczność, astygmatyzm i operowany już zez) istotnie się zmniejszała, a zawsze nosiłem okulary. Interesowałem się metodą Batesa, stosowałem okulary ajurwedyjskie (bardziej z lenistwa wobec innych metod). Obecnie widzę dosyć dobrze na prawe oko, gorzej na lewe ale postanowiłem popracować nad tym. A to, że refrakcja nie jest stała, to doświadczenie pokazuje oczywistość.

Obecnie czytam książki tematyczne i postaram się dzielić informacjami. Gdzieś obiło mi się o uszy, że na regeneracje oczu pomagają również zioła szwedzkie,



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 wrz 2014, 11:32 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 13 paź 2009, 8:50
Posty: 147
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Podzielisz się wiedzą na temat prawidłowej postawy ciała (jak ją uzyskać)?

Są ludzie w mało zurbanizowanych krajach, którzy nawet w dorosłym życiu mają idealne postawy i kręgosłup. Ponieważ jednak łatwo takich ludzi nie znajdziesz w Polsce, to patrz na dzieci, tak w wieku do 7 lat. Kluczowe jest jednak pozbycie się złych nawyków, trzeba się nauczyć chodzić, siadać, stać, a nawet spać gdyż teraz nawet te rzeczy przeciętny dorosły człowiek robi już źle. Wydają się to wszystko mało znaczące rzeczy, ale to właśnie one i stres są przyczyną wady wzroku. Gdy mięśnie szkieletowe są nie zbalansowane, to muszą pracować znacznie więcej niż powinny, co przeszkadza w ich relaksacji. Ponieważ w naszym ciele każda "część" (mięśień, narząd itd.) jest połączona z drugą, to koniec końców rozsypujące się domino dociera do mięśni levator scapula, oraz suboccipitals, a z chwilą gdy to się stanie, mięśnie narządu wzroku tracą kompletnie zdolność relaksacji, co sprawi, że zaczniesz męczyć wzrok co byś nie zrobił. Ratunkiem są wtedy okulary... albo odbudowanie prawidłowej postawy ciała, co odwraca proces :).

Cytuj:
U mnie wada (dalekowzroczność, astygmatyzm i operowany już zez) istotnie się zmniejszała, a zawsze nosiłem okulary

Nie mam dla Ciebie najlepszych wiadomości, chodzi o to, że musisz uzmysłowić sobie swoje położenie. Operacja zeza polega na permanentnym przyszyciu jednego lub więcej mięśni oczu, natomiast naprawa wzroku wymaga już zrelaksowania oraz zbalansowania tych mięśni (które masz teraz przyszyte). Nie wiem, czy po takim zabiegu będziesz mógł sobie wzrok poprawić na te konkretne oko. Być może jednak za jakiś czas, gdy medycyna zaakceptuje już fakt, że wady wzroku można łatwo leczyć, to ktoś podejmie się odszycia tych mięśni. Na 100% jednak będziesz w stanie odbudować oko, którego Ci jeszcze nie przyszyli, a to zawsze jakiś plus.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 paź 2014, 23:09 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 lis 2011, 14:49
Posty: 77
Płeć: mężczyzna
Na tym oku również poprawił mi się trochę wzrok, więc nie dramatyzowałbym.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 paź 2014, 6:58 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lip 2014, 6:20
Posty: 255
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Wrocław
za zły wzrok może być winny kolagen.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 paź 2014, 20:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 13 paź 2009, 8:50
Posty: 147
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Na tym oku również poprawił mi się trochę wzrok, więc nie dramatyzowałbym.

Akurat to, że teraz widzisz lepiej na te zoperowane oczko można wyjaśnić, pytanie natomiast jest takie, czy te "związane" oko będzie w stanie dorównać temu drugiemu, niczym nie skrępowanemu. Nikt jednak do końca nie rozumie naszego organizmu, być może ma on jakąś większą świadomość, która jest w stanie obejść takie blokady. A są już takie przykłady... chociażby Meir Schneider jest jednym, ja jednak napisałem Ci jak to wygląda z najbardziej racjonalnego punktu widzenia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 paź 2014, 10:49 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
zdanow zestaw cwiczen eliminujacych wady wzroku
phpBB [video]


Cytuj:
prof.Żdanow demonstruje zestaw ćwiczeń pomagających usunąć wady wzroku oraz omawia przeciwwskazania dla wykonywania gimnastyki oczu

*
Pogawędka o przywrócenia wzroku Alexander Zakurdaev
phpBB [video]


napisy włączane

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2015, 12:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 01 sie 2013, 14:57
Posty: 135
Przeczytałam posty o oczach i muszę się zgodzić z pawel86ck.

Dziś nie wiedzieć czemu widże wyjątkowo ostro. Cierpię na wadę sporą a do tego mam problem z tkanka lączną.
Nie wiem co mi dolega, ale wiem, że bola mnie więzadla itd. Od kilka dni staram się utrzymywac właściwa postawę ciala, ze względu na to, że odcinek piersiowy kregoslupa nie daje mi spać. Wczoraj killa razy nawet staram się ćwiczyć i wu=yciągac kręgoslup, ale bardzo boli. Nie wiedzialam tego co pisal pawel, ale dziś po przeczytaniu potwierdzam, że może tak być. Zgadzam się tez z wtym co pisze dar66 czyli watroba i psychika.

Jednak nie tak latwo sobie z tym radzić.

Ale moim problemem są suche oczy, ciągle stany zapalne nadtwardówki, słabe widzenie w ciemnościach i zmierzchu, bolace oczy, niewyraźne widzenie, słaby i słabnący wzrok ( duża któtkowzroczność i astygmatyzm).

Chciałabym je wspomóc, bo w zasadzie tego nie robię. Wiem, ze dobrze dziala luteina i dopiero kupiłam sobie preparat, ale czy jest dobry to dziś trudno powiedziec, bo suplementów masa, ale który jest działający to nie wiem.

Ma ktoś jakis pomysł, jak mogę wspomagać oczy od wewnątrz stosując suplementy i jakie itd?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2015, 12:43 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
@filip369 ,jestem Ci winny przeprosiny.Związane to jest z usunięciem Twojego posta,który powodował niemożność scalenia tego wątka z 4 rozrzuconych tematów, traktujących o przypadłościach,leczeniu oczu.
Twoja ostatnia wypowiedź jest poniżej,w takiej formie :
Pozdrawiam :uśmiech:
Obrazek

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 mar 2015, 10:45 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 16 gru 2014, 12:59
Posty: 118
Płeć: kobieta
Jago, mnie keidys okulista polecil klarin to wyciag z jagod bodajze, w ogole jagody swieze sa dobre na oczy, trzeba jesc w sezonie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2015, 11:46 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Wylecz sobie oczy - Sananga

Sananga jest to sok pozyskiwany z korzenia amazońskiej rośliny zwanej "Mana Heins" nazwa pochodzi z dialektu plemienia Kaxinawa.
Krople podawane są do oka . Indianie używają kropli do leczenia chorób bakteryjnych oka , zapalenia spojówek , zaczerwienienia i podrażnienia oczu . Stosowana przez dłuższy czas leczy również zaćmę.
Po podaniu "wypala" oko przez około 3 minuty a następnie pozostawia uczucie lekkości i miękkości oka . Sprawia że śluz i bóle głowy są szybko eleminowane .
Flegma czy zapalenie zatok są eleminowane automatycznie.
Po aplikacji kiedy człowiek otwiera oczy postrzega najbardziej barwny i żywy świat, i skupia się na obrazach świata materialnego z większą precyzją i jasnością.
Wykazano że Sananga jest bardzo skuteczna u osób z wadami wzroku.
Sananga fizycznie nie rozwiązuje problemów z okiem , ale naprawia energetycznie takie choroby, ponieważ rozumiemy, że każda choroba jest psychosomatyczna, urodzona najpierw w uczuciach jednostki i dalszego wpływu warstwy energii w danym organie, która przejawia się w materialnym ciele. Tak więc, gdy stosuje się Sanangę , na poziomie energetycznym osłabia formy myślowe i oczyszcza z negatywnych energii. Skuteczna w uzdrawiania chorób oczu, takich jak krótkowzroczność ,,nadwzroczność, astygmatyzm, niedowidzenie, Afakia, suchość oczu, światłowstręt i zapobieganie zaćmy , jaskra, dalekowzroczność i stożek rogówki.Poprzez otwarcie kanalów energetycznych w ciele utrzymuje otwarte czakry , rozszerza aure czego efektem jest skupienie , zrównoważenie emocjonalne , psychiczne i duchowe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 wrz 2015, 10:12 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 lip 2015, 11:45
Posty: 52
Płeć: mężczyzna
divinorum pisze:
Cytuj:
Wylecz sobie oczy - Sananga
Sananga


Czy ktoś próbował sobie wyleczyć oczy poprzez Sanangę?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group