Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 sty 2021, 21:09

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Medytacja
Post: 25 paź 2011, 16:00 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2010, 11:19
Posty: 319
Lokalizacja: Pałuki
Płeć: mężczyzna
Mam pytanko do Was co Wam daje medytacja ???
Sam bym nawęd spróbował .Ale nie wiem od czego zacząć ?
Proszę o info na ten temat i pomoc

Pozdrawiam serdecznie.

_________________
Każdy człowiek odnajdzie swoje Ja.To kwestia czasu



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Medytacja
: 25 paź 2011, 16:00 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 25 paź 2011, 16:12 
Tu jest troche o medytacji... teoria i praktyczne wskazowki, jak zaczac itd.

http://davidicke.pl/forum/jak-zacz-c-medytowac-t2225.html



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 25 paź 2011, 16:35 
Szczerze nie ma nic prostszego niż medytacja, wystarczy usiąść w spokojnym miejscu gdzie nikt, ani nic nie będzie Ci przeszkadzało. Ja preferuje noc, kiedy każdy już śpi. Wtedy siadasz i starasz się wyciszyć, przy okazji stłumić wszystkie myśli, żebyś się na nich nie dekoncentrował. I tyle :)
Proces należy powtarzać, z biegiem czasu nauczysz się szybciej wchodzić w stany "ciszy".

Tutaj znajduje się filmik odpowiadający Twojemu zagadnieniu
laurence-freeman-t7639.html?sid=1a59f9e60f6b33aa22959b0d735511a4#p111518

Jeśli lubisz, możesz podczas medytacji zapalić sobie świeczkę, możesz skupiać się na jej płomieniu lub po prostu mieć ją zapaloną obok siebie. Dodatkowo muzyka relaksacyjna lub medytacyjna może Ci pomóc się wyciszyć, mnie rozprasza.

Co mi daje medytacja? Nie jestem osobą, która poświęca jej tyle czasu ile powinna, ale daje mi spokój, równowagę i czas niezmąconego rozmyślania. Dodatkowo w miarę swoich możliwości, staram się podczas niej pobudzać czakry.
Z ciekawszych zdarzeń podczas medytacji, raz miałem coś na kształt "wizji" przed oczami, były to trzy obrazy, na zasadzie slajdów. Gdzie pierwszy z nich był drewnianym krzyżem z Jezusem (takie jakie znajdują się w kościołach), drugi złotym krzyżem wysadzanym kamieniami szlachetnymi, natomiast trzeci otwierającym się okiem gada o podobnej do ludzkiej twarzy, oko początkowo było zamknięte, potem szybko się otworzyło, (wyglądało podobnie do kociego) i tutaj skończyły się "slajdy".
Drugie zdarzenie, podczas medytacji przy grzejącym słońcu zaczęły pojawiać mi się przed oczkami znaki, właściwie dwa na przemian w różnych "czcionkach". Była to cyfra 4 i znak, który kojarzył mi się z nordyckimi runami podobny do F z kropką, jeśli dobrze pamiętam.

Jeśli coś jest nie halo, proszę dać znać :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 25 paź 2011, 17:25 
Medytacja w moim przypadku to wytchnienie po stresujacym dniu, mozliwosc zdystansowania sie do tego wszystkiego i postawienia w roli obserwatora, przypomnienie sobie, ze mysli, uczucia i emocje to nie JA. Mam nature choleryczki, ktora najpierw robi a potem mysli... medytacja to wentylator dla mojego mozgu... :lol:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 25 paź 2011, 18:28 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2010, 8:10
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Mi pozwala w większym stopniu panować nad emocjami. Dostrzegam też lepiej swoje egoistyczne myśli, jakieś chore przyzwyczajenia. Widze świat takim jakim jest bez niepotrzebnych, umysłowych etykietek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 25 paź 2011, 19:26 
crc pisze:
Szczerze nie ma nic prostszego niż medytacja, wystarczy usiąść w spokojnym miejscu gdzie nikt, ani nic nie będzie Ci przeszkadzało.


To samo tyczy się centrum Warszawy.

""Wtedy siadasz i starasz się wyciszyć, przy okazji stłumić wszystkie myśli, żebyś się na nich nie dekoncentrował. I tyle :) """

Pozycja bez znaczenia , nie musisz tłumić myśli...bądź uważny a same "odejdą"... nie dekoncentrował ?..to na czym masz być skoncentrowany ?...koncentracja to nie medytacja

crc pisze:
Proces należy powtarzać, z biegiem czasu nauczysz się szybciej wchodzić w stany "ciszy".


Z biegiem czasu naturalnie "chwycisz się" medytacji...poczujesz czym jest.
Na początku będziesz dialogiem...potem wyobraźnia błądzącą w przyszłości i przeszłości...potem będziesz koncentracją np. nad oddechem...potem dopiero wychwycisz ,podłapiesz czym jest obserwacja/medytacja i będziesz się chwytał tego stanu z sekundy na sekunde..otoczenie,pozycja nie mają znaczenia...


."" Dodatkowo w miarę swoich możliwości, staram się podczas niej pobudzać czakry. ""

Starasz się czy pobudzasz ?..bo wyobrażenie pobudzenia ,a pobudzenie to różnica.

Po około 40 minutach skupiasz uwagę przerwie między brwiami. Energia seksualna (powinna) "postawić" twój miecz do absolutnego pionu..po około 10 sekundach poczujesz jak byś miał za chwile mieć orgazm , tylko rozejdzie sie w ciele i ,gdy normalnie z partnerka "szczytujesz"..wszystko ustanie..po każdej takiej przygodzie będziesz czuł się witalniejszy.

Zauważyłem ,że aktywna i właściwa praca z czakrami zaczyna się dopiero po 1h 30 min..czesto po 2 godzinach medytacji,relaksacji ciała...skupiasz niezachwiana uwagę na centrach energetycznych i subtelnie starasz sie odddychac ta "czescia " ciała...poczujesz wyraźne wiry,ruchy energii...to nie jest ledwo zauważalne,wyraźna aktywność i wibracja ( wręcz odczucie dzwieku przy każdej czakrze innego )

( w niektórych okolicznościach będzie szansa wejść w astral..tunel...wibracje jak byś stał na dyskotece przed głośnikiem ..trochę dziwaczne uczucie )

Pytasz co będziesz miał z medytacji ?.. medytacja to TY !! a pytanie co "będziesz miał" jest absolutnie nie na miejscu...nic nie będziesz miał BEZ medytacji ,mówię szczerze ,nie oceniaj dojdź do tego.

Jaśniejszy umysł = świadomość podczas snów , ucz się tam , gdy będziesz gotowy nauka przyjdzie sama...choć i tak "dadzą" ci lekcje ,abyś był świadomy nieustannie.

Utrzymuj obrazy ze snów jak najdłużej , to samo co na co dzień...trenuj uwagę.

Medytacja to TY,pamiętaj i nie interpretuj tego zagadnienia jak bym chciał Cię do czegoś przekonać ,sam sprawdź :spoko: :spoko:

Ps. Naprawdę polecam podejście do tego jak do wojny... pragnij dzięki medytacji...czytać innym w myślach,otrzymać boskie moce itd..co tylko Twoje ego zapragnie

...automotywacja...

zastanów się czego najbardziej potrzebujesz w zyciu i uwierz , że dzięki utrzymywaniu pustego umysłu to wszystko dostaniesz... gwarantuje ci ze dostaniesz ...z czasem zrozumiesz o czym teraz mówie i co chcę przekazać, ale gwarantuje Ci , że będziesz z darów jeszcze bardziej zadowolony niż możesz to sobie wyobrazić i dostaniesz więcej niż oczekujesz. :tak: :tak: :tak:

życzę powodzenia
nie oceniaj...sprawdz na sobie :serce: :serce:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 25 paź 2011, 22:15 
Nie zabieraj sobie satysfakcji z poznawania. Nie czytaj o niej. Just do it.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 25 paź 2011, 23:25 
plecy prosto;
oczy pół przymknięte - można zamknąć, ale wtedy umysł łatwiej projektuje a nie o to chodzi;
język dotyka podniebienia - miedzy przednimi zębami jest brodawka ok 1cm za zębami;
na wdechu pytanie - czym jestem?
wydech odpowiedz - nie wiem.
obserwujesz, nie tworzysz nic;
można liczyć do 10 - wdech 1, wydech 2, wdech 3... skupia to umysł na tej czynności i trudniej o rozproszenie;
pogubisz się - od nowa: czym jestem? nie wiem.
Reszta to ilość wysiedzianych godzin, determinacja, aż prawdziwa natura ci się objawi,
ja ciągle czekam :)
miłego siedzenia

acha sama medytacja nie wystarczy, aby sie oświecić, to tylko pomocne narzędzie :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 26 paź 2011, 8:22 
Philipie nikt jeszcze się nie upił intelektualnym znaczeniem słowa alkohol....nikt jeszcze nie został oświecony ,bo słuchał oświeconego :)

Czytaj ile wlezie , to mapy...żadne słowa nie zabiorą Ci satysfakcji z tego co poznasz...każde odkrycie choćby ci je opisywał oświecony czy ktokolwiek inny będzie niczym w porównaniu do samego odkrycia.

Songohan.

""na wdechu pytanie - czym jestem?
wydech odpowiedz - nie wiem.
obserwujesz, nie tworzysz nic;""

Nie rozumiem ...najpierw polecasz tworzyć pytanie i odpowiadać...a potem sugerujesz nic nie tworzenie i obserwacje.

To nadal nie medytacja , to co opisujesz jak najbardziej nie wystarczy ,aby "się oświecić" , ale to nie medytacja .

Poza tym zła interpretacja...będziesz czekał cały czas przyjacielu , bo to co robisz to praca...

zostaw pracę , cyferki ,liczenie i pytania w spokoju...nie w tym rzecz :tak: ...gdy odrzucisz wszystko czym Ci się wydaje medytacja...dopiero wychwycisz jaki to stan.

Skupianie umysłu na odliczaniu może pomoc na początku .. ale to nadal koncentracja...wyćwiczysz koncentracje na liczeniu i troche zdyscyplinujesz umysł...ale to nadal praca z "obiektem pracy. "

To nadal nie to ... koncentracja nad liczeniem fajnie...ale medytacja to coś w stylu wewnetrznej ciszy nie pracy...ani nie koncentracji nad czymkoliwek...dziweki otoczenie...dzwiek z telewizoru...liczenie...piski dzieci...świergot ptaków...to wszystko wpada i jest obserwowane w jednej chwili...to jest świadomość/obserwacja.

Przebywanie w nocy w ciszy...to tylko minimalizuje obiekty koncentracji...bo mimo braku zgiełku na ulicy...zmieniasz tylko obiekt koncentracji , skupiasz uwagę na" czyms"..nie ważne czy to oddech..dziwek..ludzie ..zwierzęta...świeczka..itp.

To jeszcze nie to :tak: proszę tego nie odbierać jako narzucanie własnego wyobrażenia o medytacji :tak:

...nie ma indywidualnych wyobrażeń medytacji...albo chwytasz ten stan albo nie :spoko: :spoko:


""Reszta to ilość wysiedzianych godzin, determinacja, aż prawdziwa natura ci się objawi,
ja ciągle czekam """

Nigdy się nie doczekasz , to nie są "przeskoki" ewolucyjne...nie wyłapujesz sytuacji w ,której stwierdzasz

"ooo teraz przeskoczylem poziom wyzej...zmienilo sie to i to."

To ciągle nie tak...żyjesz w ciszy...nie musisz się odwracać od wykonywania czynności..pracy...zabawy...to mit.Nie czekasz na przeskok...na odkrycie.

Po miesiącach "bycia ciszą "..powstanie intencja weryfikacji czegoś co "zawsze było" częścia "Ciebie"...cechy charakteru ,osobowiści...

i wtedy odkrywasz/poznajesz , że to tak naprawdę nigdy nie było częścia "Ciebie"...to nigdy nie istnialo , a "teraz" nawet gdy zapragniesz to poczuć...nie będzie nikogo , kto by mógł się zidentyfikować...

Wtedy polecam przytrzymać się ściany :spoko: świat stanie w miejscu...ciało zaczyna oddychać chaotycznie ..czujesz , że coś odkryłeś...co już dawno było...

umysł wariuje ale nie tracisz świadomości..czujesz jakby przykrywała cię mgła...szukasz tego czegoś co wydaje ci się , że zawsze było częscia Ciebie...ale za cholere nie znajdujesz...wtedy doświadczasz...

odkrywasz całością swojej istoty , że to nigdy nie było "częścią Ciebie"...z punktu "widzenia" racjonalnego umysłu....to będzie ciooos :winko: :winko:

Proszę nie oceniaj , to mapa/kierunek/pomoc :)

działaj
miłego dnia



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 26 paź 2011, 11:01 
Firek... Twoj opis jest mi w sumie najblizszy...



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 26 paź 2011, 14:20 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Co daje medytacja - sprawdź sam.

Reszta to opinie na dłuższa metę.
Doświadczenie własne jest istotne.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 27 paź 2011, 12:38 
firek pisze:
""na wdechu pytanie - czym jestem?
wydech odpowiedz - nie wiem.
obserwujesz, nie tworzysz nic;""

Nie rozumiem ...najpierw polecasz tworzyć pytanie i odpowiadać...a potem sugerujesz nic nie tworzenie i obserwacje.

Pytanie jest na początku aby ustawić kierunek uważności, nie przy każdym wdechu i wydechu. Zagubisz kierunek, znów ustawiasz. Uważność to bardzo ważna rzecz, bo o to właśnie chodzi aby postrzec czym już jesteśmy. Oczywiście pytanie nie jest konieczne, zależy od kierunku, niektórzy chcą zobaczyć światło, inni zielonego elfa.

firek pisze:
To nadal nie medytacja , to co opisujesz jak najbardziej nie wystarczy ,aby "się oświecić" , ale to nie medytacja

Cytuj:
Skupianie umysłu na odliczaniu może pomoc na początku ..

Cytuj:
zmieniasz tylko obiekt koncentracji , skupiasz uwagę na" czyms"..nie ważne czy to oddech..dziwek..ludzie ..zwierzęta...świeczka.

Przekreślasz celowość liczenia oddechów nie zauważając iż temat założył laik a nie mistrz. Proste, konkretne rady aby wystartować. Technika którą podałem pochodzi ze szkoły japońskiego Rinzai Zen, podana przez mistrza zen. Wielowiekowa tradycja i oświecenia w każdym pokoleniu, to chyba wiedzą co, jak i po co. Oczywiście nie jest to jedyna słuszna droga, ale konkretne narzedzie i działa skoro się oświecają.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 27 paź 2011, 13:09 
Podkreślam sens liczenia oddechów u ludzi zaczynających , koncentracja na czymkolwiek jest zalecana przez mistrzów jako początek "dyscyplinowania" umysłu...masz racje

...oczywiście od czegoś trzeba zacząć ,a mistrzowie zen wiedzą co robią , prowadzą ucznia poprzez prace nad czymś , aby sami wychwycili czym naprawdę jest medytacja i przestali pracować .

...oni nie uczą medytacji tylko wskazują drogę ...rozpoczynając od właśnie pracy/koncentracji...nie da się "wytłumaczyć" w teorii czym jest medytacja,aby uczeń od razu wychwycił i "wszedł" w ten stan.

Masz rację...mistrzowie zalecają pracę...i bez wątpienia od tego trzeba zacząć..choć było pytanie o medytacje to odpowiadam nie sugerując się zdaniem mistrzów tylko swoim skromnym doświadczeniem.

Wieczna praca prowadzi do spokoju,dyscypliny,lepszej koncentracji...ale w końcu musimy przestać pracować/koncentrować i to może być wskazówka dla Ciebie songo ;) swoją drogą dzięki za uwagi . :winko:

pozdrawiam



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 27 paź 2011, 13:18 
firek będzie z ciebie mistrz, albo już jest :)
:winko:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 27 paź 2011, 16:27 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2011, 21:30
Posty: 32
Płeć: mężczyzna
Firek wie co mowi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 27 paź 2011, 17:56 
:hejka:

Nie jestem żadnym mistrzem i nie mam mistrzów.

Szukałem swego mistrzostwa tak jak większość z Nas...na forach , w oczach innych ludzi w informacjach.

Uwielbiałem szukać rady u mistrzów ,pisałem do kilku szukając recepty..recepty na życie..problemy i wszystko co z nim związane.

Liczyłem na to , że informacje o szarych , gadach i illuminatach pozwala mi wzrosnąć, odkryć coś i czuć się lepszym człowiekiem.

Po kilku latach czytania ,książek , wykładów , doszukiwania się informacji czyniących ze mnie "tego lepszego"...oświeconego , stanąłem w miejscu i zastanowiłem się...

czy ,aby na pewno jestem lepszym człowiekiem ??...czy choć trochę zmieniłem się odkąd dowiedziałem się o obcych..tajnych agendach ,szczepionkach ?...

czy cokolwiek odkryłem sam czy karmie się doświadczeniami innych ?....ale kurde doświadczenia innych to ciągle nie moje życie !

...te informacje są naprawdę SUPER !!! całe to forum jest super , skupia w sobie wielu wspaniałym ludzi :spoko:

...ale to nie zmieni niczego w nikim z Was.

Twierdze , że wszechświat sam poprowadzi , każdego z Nas odsłaniając karty gry...gdy tylko w końcu skupimy się na sobie .

Żyj w ciszy , całymi dniami , a twoje troski same odejdą , akceptacja innych ludzi ? zdania innych ?..to wyrośnie jak kwiat i będzie zdobić CIEBIE na tle tego zgiełku.

Chcesz zobaczyć szaraków ? poczuć i wiedzieć jaka jest ich misja ?...spotkasz się z nimi " w 4 oczy".

Gady , szarzy...jedyne co możemy to nastawić się negatywnie i ich "nienawidzić"...spotkałem tych i tych i wielu innych ... i uwierzcie mi lub wyśmiejcie , ale oni właśnie tego oczekują.

cisza mówi mi , że dopóki nie zaakceptuje ich i ich roli w tej grze...nie przejdę dalej.

cisza mówi mi , że dopóki nie przestane osądzać innych...nie przejdę dalej

cisza mówi mi , że dopóki będę się czuł ważniejszy od innych ludzi czy zwierząt...nie przejdę dalej

cisza mówi mi , że dopóki nie odrzucę pragnienia nauczania innych...nie przejdę dalej

cisza mówi mi , że jesteśmy oświeceni...a ja mam odrzucić pragnienie nauczania dopóki tego w sobie nie odnajdę

cisza mówi mi , abym odpuścił sobie dążenie do intelektualnego zrozumienia wszystkiego czytając odkrycia innych ludzi...czytanie o orgazmie nie zastąpi samego orgazmu

cisza mówi mi , że za często mam ten orgazm hehe i zbytnio zatracam się w marnowaniu energii ;) i abym nie strugał kozaka pisząc to co napisałem , bo bez wątpienia za to zapłacę :spoko:

Ale dziękuję tej tajemniczej ciszy za odkrywanie kart i wybaczam ukazywanie mi szarych na własne oczy :winko: ( choć przekonanie , że pozostało ci kilka sekund życia nie jest niczym pieknym hehe :tak: )



Jedyne co mogę polecić to skupienie uwagi w sobie. Chwycenie się tej magicznej ciszy i utrzymywanie jej całymi dniami...resztę wszechświat Wam przedstawi "osobiście",

bo to MY jesteśmy tym Wszechświatem...odkryjcie to , najwyższy czas.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 27 paź 2011, 18:59 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2011, 21:30
Posty: 32
Płeć: mężczyzna
Firek prawda przez Ciebie przeplywa. Nie wielu tu takich ludzi.
Prawda we mnie laczy sie z prawda w Tobie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 27 paź 2011, 23:31 
firek pisze:
[...]bo to MY jesteśmy tym Wszechświatem...odkryjcie to , najwyższy czas.


Medytacja to postrzeganie tego jak jest, 100% postrzegania "teraz", 100% uważności.

Tworząc MY tworzymy oddzielenie.
W oddzieleniu mamy naszą medytację, mamy wszechświat, mamy MY.

Medytacja to postrzeganie tego jak jest.


Poza myśleniem, poza MY, poza wszechświatem, tylko tak jak jest.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 29 paź 2011, 11:22 
A jak jest ? postrzegając 100 % ? co postrzegasz ? co czujesz ? :)

Poza wszechświatem ?...co jest poza wszystkim,czyżby wszystko nie było wszystkim ?

Co odczuwasz , odbierasz "wykorzystując 100 % uwagi" ?

To co postrzegasz i jak...jest zmienne , czy ostateczne ?

pozdrowienia i podziękowania. :spoko:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 14 lis 2011, 12:32 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 23 sie 2011, 11:56
Posty: 80
Powiedzcie mi czy owa medytacja jest na pewno czymś dobrym dla nas?jaka medytacja jest właściwa?
pojawiają się ludzie którzy mówią coraz częsciej że Medytacja to bardziej "oddawanie" energii itp że lepiej skupić się na sercu
ja nie zacząłem porządnie medytować i już mam wątpliwości ';/
między młotem a kowadłem jedni mówia medytuj jak najwięcej inni nie medytuj nie trać na to czasu
nie rozumiem już nic z tego

_________________
"zobaczysz pewne rzeczy z powodu których ciężko będzie w przyszłości o uśmiech ale bez względu na to co ujrzysz bez względu na nawałnice i ból musisz zachować poczucie humoru"
"Musimy wprowadzać zmiany zmienimy sposób w jaki jemy zmieńmy sposób w jaki żyjemy i w jaki taktujemy innych-Tupac Amaru Shakur

"Wy śmiejecie sie ze mnie że jestem inny a ja śmieję się z was że jesteście tacy sami"-Jonathan Davis.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 14 lis 2011, 12:40 
Wyprobuj i sam bedziesz wiedzial, czy Ci to sluzy czy nie. Proste...



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 14 lis 2011, 15:37 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 23 sie 2011, 11:56
Posty: 80
na pewno wypróbuje ale z kąd bedę wiedział czy nie oddaje czegoś(najprawdopodobniej energii) jakiemuś pasożytowi ; o

co by nie mówić w każdym razie bardzo wielu osob medytacja odmieniła życie
mogę wiedzieć jakie macie sposoby na medytacje i ile czasu jej poświecacie?? tak wiem ze pełno poradników ale tam ciągle to samo usiądź w ciszy prawidłowo oddychaj itp
Ja chciałbym wiedzieć na czym skupić myślenie może na nie myśleniu?;p
będę wdzieczny za każdą rade

_________________
"zobaczysz pewne rzeczy z powodu których ciężko będzie w przyszłości o uśmiech ale bez względu na to co ujrzysz bez względu na nawałnice i ból musisz zachować poczucie humoru"
"Musimy wprowadzać zmiany zmienimy sposób w jaki jemy zmieńmy sposób w jaki żyjemy i w jaki taktujemy innych-Tupac Amaru Shakur

"Wy śmiejecie sie ze mnie że jestem inny a ja śmieję się z was że jesteście tacy sami"-Jonathan Davis.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 14 lis 2011, 16:00 
Naprawde, jak cos smakuje mozna sie przekonac jedynie doswiadczajac tego. :tak:

Tu masz pare filmikow na temat "Jak (zaczac) medytowac?"...


Ten filmik jest w 5. czesciach...
phpBB [video]


Tu masz Tollego w 3. czesciach...
phpBB [video]


To wszystko sa tylko wskazowki... :) a i tak to Ty musisz tego doswiadczyc...


I na koniec cytuje Hakuna:

Cytuj:
W Korei była i jest - żyje nadal - kobieta która medytowała przez ok 15 min dziennie w szafie
- nie miała innych warunków do spokojnej praktyki, rodzina praca itp.
I oświeciła się.
Teraz jest jedną z kluczowych postaci w świecie zen w Korei, i na świecie...

Nie jest istotny czas - istotna jest jakość i kierunek praktyki.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Technika Bolka
Post: 14 lut 2012, 1:00 
Podzielę się z Wami pewną techniką medytacyjną.
Pisałem ją do kolegi przed chwilą dlatego będzie odmiana być w 2 lp

Cytuj:
Medytujesz i oddychasz bardzo głęboko - tak głęboko, że jeszcze dopychasz powietrze na siłę (zawsze się trochę jeszcze zmieści) i przytrzymujesz na wdechu kilka sekund. Wypuszczasz powietrze powoli/z oporem/ jak przez słomke/ i przytrzymujesz totalny wydech też parę sekund. Tak około 20 razy chyba styka. Wydech musi być dwa razy wolniejszy od wdechu. Później normalnie głęboko oddychasz. Po jakimś czasie, a będziesz wiedział kiedy bo poczujesz w podbrzuszu, jak by się tam coś zbierało to zaczniesz szybko chaotycznie oddychać, ale wtedy jak poczujesz taką potrzebę. Wizualizujesz wtedy sobie/plus czujesz to/ jak strumień energii idzie od podbrzusza do góry. Jak się zatrzyma gdzieś, to musisz się skupić na tym miejscu i z poczuć, że się otwiera na ten strumień.


EDIT:

Tu warto dopisać, że nadmiar energii powinien być zużyty, szczególnie przed spaniem polecam jogę, a na co dzień mogą być wszelkie drobne ćwiczenia z zakresu rekreacji ruchowej (aktywności fizycznej).
Dodatkowo należy mieć na uwadze, że uśpiony umysł, może zacząć się rozpędzać utrudniając zaśnięcie (ciała fizycznego). Na te przypadłość polecam uruchomić wyobraźnie i :buja:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 23 kwie 2012, 14:28 
Jak medytacja wplywa na mozg czlowieka... na takie cos sie dzis natknelam.



Cytuj:
W jaki sposob medytacja powoduje zmiany w mozgu?


Czy medytacja zdradza wiecej wiadomosci o umysle niz wspolczesna nauka? Matthieu Ricard z biologa molekularnego stal sie buddyjskim mnichem, Wolf Singer jest jednym z najbardziej wplywowych badaczy mozgu na swiecie. Na Spiegel Online dyskutuja o tym, jak inny poglad na zycie przemienia mozg.


Ricard: Przyjrzyjmy sie etymologii azjatyckiego slowa "medytacja", w sanskrycie "bhavana" oznacza "pielegnowac", "wspierac", "kultywowac", tybetanskie "gom" znaczy "byc zaznajomionym", moze to dotyczyc nowych spostrzezen i wlasciwosci, ale rowniez nowych pogladow na zycie. Nie powinno sie wiec medytacji redukowac tylko do szeroko rozpowszechnionych stereotypow "odprezenia" i "pustego umyslu". Wszyscy ciagle znowu odczuwamy milosc i dobro, hojnosc, wewnetrzny spokoj i uwolnienie od wewnetrznych konfliktow. Jednak te mysli i uczucia przeplywaja przez nasz umysl i wkrotce, w roznych okolicznosciach, zostaja zastapione przez negatywne, jak zlosc czy zazdrosc przykladowo. Aby altruizm czy wspolczucie staly sie stala czescia naszego nurtu swiadomosci musimy je przez dluzszy czas kultywowac. Musimy je sobie uswiadomic i potem wspierac, musimy je powtarzac, zachowac, wzmacniac, tak aby na stale wypelnily nasze uczucia i mysli.


Singer: Jak mielibysmy sobie wyobrazic proces, ktory zostal zainicjowany przez mozg i ktory dziala wlasnie na niego? Przeciez tu w sposob oczywisty chodzi o to, aby w mozgu doszlo do takich zmian, aby swiadomosc chronic w niezawodny sposob przed szkodliwymi wlamaniami. Proba przeprogramowania wlasnego mozgu jest mozliwa jedynie za cene czesciowej dysocjacji. Pewne poziomy musza zostac rozdzielone, potrzeba agenta, ktory na pewnych poziomach wyobraza procesy, ktore musza ulec zmianie. To pytanie jest bardzo mocno powiazane z problemem, jak powinno sie sobie wyobrazic w mozgu budowe naszego umyslnego Ja i jak mozg moze byc sam swiadomy wlasnych funkcji. Nauka zajmujaca sie badaniem mozgu ma duze problemy, jezeli chodzi o odpowiedzi na te pytania a co na ten temat mowia nauki kontemplacyjne?


Ricard: Musisz praktykowac, praktykowac, praktykowac. Jazdy na nartach rowniez nikt nie nauczy sie raz w roku zjezdzajac w ciagu 15 sekund ze stoku. Liczy sie dlugotrwaly wysilek a cel nazywa sie "pobudzenie wnetrza". Z tego co wiem funkcje mozgowe rozwijaja sie poprzez kontakt ze swiatem zewnetrznym. Np. u osoby, ktora przyszla na swiat niewidoma nie rozwina sie funkcje wzrokowe, co wiecej zostana one przejete przez regiony sluchowe, ktore dla niewidomego sa duzo bardziej potrzebne. U szczurow, ktore byly trzymane w papierowym kartonie, nie powstawaly prawie zadne komorki nerwowe. Gdy jednak wsadzono je do takiego jakby wesolego miasteczka z kolowrotkami, tunelami i kilkoma milymi towarzyszami, to w ciagu najblizszego miesiaca stwierdzono bardzo silna neurogeneze. Mozna to nazwac polpasywnym zajmowaniem sie swiatem zewnetrznym. Jestes skonfrontowany z jakas sytuacja i reagujesz na nia, poprzez to wzrasta twoje doswiadczenie. To bylby w duzej mierze pochodzacy z zewnatrz bodziec, "stymulacja z zewnatrz". Przy medytacji i treningach umyslu otoczenie zewnetrzne w pewnych okolicznosciach zmienia sie tylko w sposob minimalny.
W przypadku ekstremalnym przebywasz w skromnej celi, w ktorej nic nie ulega zmianie, siedzisz sam przed biala sciana. Wtedy "stymulacja z zewnatrz" jest rowna zeru. Natomiast "stymulacja od wewnatrz" jest maksymalna. Trenujesz twoj umysl caly dzien i w sumie prawie bez rozpraszania uwagi. Taka stymulacja nie jest pasywna, lecz celowa i metodycznie ukierunkowana. Jezeli teraz poswiecisz 8 albo 12 godzin na kultywowanie poszczegolnych stanow umyslu, to powinno prowadzic to do przeprogramowania mozgu. Jednak nie dzieje sie to w tak przypadkowy sposob, jak gdybys spedzil tydzien czasu w Disneylandzie, lecz dzieje sie to dzieki metodom, ktore poprzez ponad 2000 lat nauki kontemplacyjnej byly ciagle ulepszane.


Singer: Czynisz wiec twoj mozg przedmiotem bardzo zroznicowanego procesu poznawczego ukierunkowanego do wewnatrz a nie do swiata zewnetrznego. Przy czym w gre wchodza te same mechanizmy, ktorych uzywa mozg przetwarzajac sygnaly czuciowe na spojne postrzeganie. Uwaga skierowana jest na okreslona tresc, w przypadku medytacji na przechowywane tresci badz stany wewnatrz mozgu. Nastepuja wybor i ocena, podobnie jak przy postrzeganiu objektow swiata zewnetrznego. Powniewaz oczywiscie istotnym elementem wysilkow medytacyjnych jest dodatkowe przeprogramowanie niektorych funkcji mozgu, warto by sie chwile przypatrzyc temu, jak mozgi dopasowuja sie do swojego otoczenia, poniewaz ten proces rowniez moze byc postrzegany jako proces programowania funkcji mozgu. Po narodzinach dalszy rozwoj mozgu nastepuje poprzez strukture i wynikajaca z doswiadczania przebudowe polaczen pomiedzy komorkami nerwowymi. Nastepuje ogromny wzrost polaczen neuronowych i rownolegle do tego procesu przebiega inny, w ktorym sa niszczone wszystkie polaczenia, ktore nie spelniaja kryteriow funkcjonalnosci. Kryterium wyboru stanowi aktywnosc elektryczna w sieciach nerwowych. Jako ze sygnaly czuciowe i interakcja z otoczeniem maja wplyw na te akcje, doswiadczanie ma ogromny wplyw na rozwoj polaczen neuronowych. W ten sposob rozwijajacy sie mozg dopasowuje swoja architekture funkcjonalna, polaczenia neuronowe, do realiow otaczajacego go srodowiska. Ten proces rozwoju mozgu trwa mniej wiecej do ukonczenia 20. roku zycia. We wczesnych stadiach optymalizowane sa funkcje czuciowe i motoryczne, pozniej proces rozbudowy i przebudowy koncentruje sie w szczegolnosci na umiejetnosciach socjalnych. Po zakonczeniu tego procesu polaczenia w mozgu moga zostac zmieniane tylko w bardzo ograniczonym stopniu.


Ricard: W ograniczonym stopniu?


Singer: Zmiany architektury funkcjonalnej, tj. funkcjonalne procesy w mozgu, sa wtedy mozliwe tylko poprzez zmiane wydajnosci istniejacych polaczen, jak to ma miejsce np. w procesie uczenia sie. Nie ma mozliwosci realizowania nowych dlugich polaczen. Oczywiscie w niektorych regionach mozgu, nawet po narodzinach a takze w wieku doroslym, powstaja nowe komorki nerwowe, ktore moga sie zintegrowac z istniejacymi obwodami. Jednak to powstawanie i tworzenie sie nowych komorek nerwowych i polaczen jest ograniczone do kilku struktur. Jednak dla kory mozgowej, ktora realizuje wyzsze funkcje poznawcze, ktore ciebie interesuja, nie gra to zadnej roli.


Ricard: Czyli ze mozg musi doposcic inna mozliwosc przemian.


Singer: Naturalnie rowniez dojrzaly mozg jest podatny na programowanie - byloby inaczej, nie bylby zdolny do nauki. Te modyfikacje funkcjonalnych sekwencji zachodza poprzez wzmocnienie badz oslabienie polaczen synaptycznych. W zlozonych ukladach nieliniowych takich jak mozg, rowniez niewielkie zmiany w sprzegle pomiedzy elementami moga prowadzic do przejsc fazowych, ktore prowadza za soba radykalne zmiany wlasciwosci systemowych. Przykladem moze byc nagla psychoza lub dramatyczne zmiany zachowania, ktore moga wystapic po traumatycznych przezyciach badz terapii elektrowstrzasowej. Przypuszczalnie jednak medytacja nie powoduje takich przejsc fazowych, poniewaz powoduje bardzo powolne stopniowe zmiany.


Ricard: Moznaby tez zmienic przeplyw aktywnosci neuronow, podobnie jak to ma miejsce podczas znacznego zwiekszenia ruchu ulicznego.


Singer: Przeplyw aktywnosci nerwowej moze byc kierowany albo poprzez wzmocnienie albo poprzez oslabienie polaczen, lub tez poprzez selektywne wzorowanie na czasoprzestrzennym wzorcu pobudzenia. Rowniez bez zmian w architekturze polaczen, czyli Hardware, jest mozliwe elastyczne kierowanie aktywnoscia od A do B albo od A do C. Mozna to osiagnac w taki sposob, ze na neurony odbierajace i wysylajace zostanie nalozona specyficzna struktura. W ten sposob zapobiega sie temu, ze sygnaly w rozproszony sposob zostana wyslane do wszystkich mozliwych nadajnikow znajdujacych sie w polaczeniu ze strukturami. Mozna rowniez utorowac droge dla wirtualnych ulic. Odnosi sie tu dokladnie ta sama zasada, ktorej uzywamy, poszukujac konkretnego kanalu radiowego. Odbiornik zostaje nastawiony na tej samej czestotliwosci oscylacji co nadajnik. W mozgu znajduje sie jednoczesnie miliardy aktywnych nadajnikow a ich wiadomosci musza w bardzo wyselekcjonowany sposob miec dostep do konkretnych struktur docelowych, przy okazji odpowiednie trasy musza byc odpowiednio szybkie i podatne na zmiany. Tylko w ten sposob, z chwili na chwile, jest mozliwe skonfigurowanie nowych funkcjonalnych sieci. Te zmiany pomiedzy poszczegolnymi kanalami maja miejsce na duzo szybszych skalach czasowych niz dzieje sie to w przypadku powolnych, zaleznych od procesu zdobywania wiedzy zmian wydajnosci istniejacych anatomicznych polaczen.
Jest bardzo mozliwe, ze wlasnie podczas medytacji zostaja uaktywnione mechanizmy, otwierajace badz zamykajace konkretne trasy. Wybor poszczegolnych tresci do przetworzenia, bazujacy na uwaznosci, opiera sie prawdopodobnie na tym dynamicznym mechanizmie selekcji.



Zrodlo: http://www.spiegel.de/wissenschaft/mensch/0,1518,552185,00.html



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 23 kwie 2012, 18:24 
Każdy niech próbuje. :) Inne rzeczy też można tu robić bez kija obić. Mruga



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 23 kwie 2012, 19:42 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sie 2011, 15:34
Posty: 16
A ja za to słyszałem niusa że od wysokiego śpiewania
człowiek staje się chudszy i wyższy.

A medytacja na pewno nie daje takich możliwości
więc chciałem was zmobilizować,
każdy przecie śpiewać może trochę lepiej lub gorzej,
ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi.
Byle na sercu było lżej :bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 23 kwie 2012, 21:37 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Cytuj:
A medytacja na pewno nie daje takich możliwości

śpiew to też medytacja, zdecyduj się zatem,
co daje co nie daje i co czym nie jest a co czym jest.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 25 kwie 2012, 23:28 
wlacz sobie muzyke medytacyjna .. poloz sie wygodnie na lozku , zapal swieczki, zamknij oczka , wejdz w glab siebie ... poczuj siebie od wewnatrz .. jak twoje serduszko bije .. jak energia przeplywa przez cale cialo ... posluchaj tej ciszy i tego spokoju , ktory jest w Tobie ... nie robiac nic wejdziesz w stan medytacyjny ..



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 26 kwie 2012, 5:23 
Można to samo bez oprawy.Wszędzie. :) Kwestia oddechu i "puszczenia". Potem oddech "znika".Niemyśleć bez wysiłku "niemyśleć" też można się nauczyć ale wszystko ja "wysiedziałem" co umiem.
Jak próbuję wejść w taki stan na leżąco - zasypiam natychmiast. :)



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group