Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 02 mar 2021, 21:37

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 10 lip 2012, 18:32 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 03 maja 2012, 16:23
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Moim zdaniem medytacja działa bardzo dobrze na pracę mózgu. W połączeniu z ćwiczeniami oddechowymi, Nasz mózg jest bardziej dotleniony i pracuje znacznie wydajniej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: Medytacja
: 10 lip 2012, 18:32 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 23 lip 2012, 14:49 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 09 maja 2012, 12:49
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
witam podam kilka wskazowek moze komus ta wiedza sie przyda, wiec:

jesli w medytacji masz nauczyc sie "odpuscic" czy "odciac sie" od wszelkich doznan i nie przywiazywac do nich uwagi
to wiedz ze nawet obserwacja jest praca umyslu, gdy porzucisz obserwacje i odetniesz sie calkowicie to... to zasniesz:) tak bedziesz spac a jak siedzisz w lotosie np to szybko wybudzisz sie upadajac na ziemie a bardziej prawdopodobne jest ze zdazysz raczej zachamowac upadanie ciala bo na uczucie upadania jest automatyczna reakcja napiecia miesni

jesli chodzi o obserwacje to tak jest mozliwa obserwacja bez mysli czyli koncentracja (koncentracja sama w sobie to jednak forma mysli czy pracy umyslu mniejsza o nazewnictwo) i mozliwa jest takze koncentracja w dzialaniu czyli calkowite skupienie sie na wykonywanej czynnosci (takie skupienie wykazuja wszyscy mistrzowie danych dziedzin bo w stanie calkowitej koncentracji na czynnosci mozna zmaksymalizowac szybkosc reakcji i tak dla przykladu gdy gralem w gre polegajaca na szybkim celowaniu to w stanie bez mysli moje reakcje byly niezwykle szybkie)

sama koncentracja obserwacji polegajaca na patrzeniu sie w jakis punkt czy skupianie swiadomosci na oddechu dzwieku czy jakims innym doswiadczeniu (bez mysli) nie ma w wiekszosci przypadku sensu i jest strata czasu (oczywiscie nie zawsze bo np gdy slucham muzyki to calkowicie sie na niej koncentruje i nie mysle wtedy co bede robil nastepnego dnia bo chce zmaksymalizowac odczuwanie plynacych z niej bodzcow i sensem tego jest dla mnie odczuwanie piekna plynacego z docierajacych do mnie dzwiekow ale nie tylko dzwiekow bo piekno moze byc takze w znaczeniu slow ktore slysze)

umiejetnosc wyciszania sie jest przydatna dla ludzi ktorzy caly czas do siebie paplaja dialogiem wewnetrznym i nie skupiaja sie na sensie wypowiadanych fraz a tylko gadaja i gadaja w kolko co prowadzi czesto do nieustannego powtarzania w glowie nie swoich a zaslyszanych gdzies slow, a to z koleji buduje falszywy obraz siebie bo oparty nie na wewnetrznym uczuciu a na wierze w to ze jest sie takim lub takim

tu tez uwazam ze do tzw "oswiecenia" czyli uswiadomienia sobie tego co w gruncie rzeczy zawsze czules/as potrzebny jest gleboki analityczny wglad czyli obserwacja swoich mysli na zasadzie jak najszerszej ich analizy
tu dam przyklad: masz zaraz isc spotkac sie z kolega na piwo, rozbijasz to na czesci skladowe i analizujesz dokladnie co toba kieruje jakie masz odczucia gdy robisz dana czynnosc i skad one wynikaja (btw do analizy siebie potrzebna jest i nieodzowna wrecz jedna rzecz: szczerosc, bo bez niej nie przyznasz przed soba ze robiles cos glupiego czy krzywdzacego)

i tak analizujac analizujac i jescze raz analizzujac (w polaczeniu ze sczeroscia i etyka-etyka nzawalbym naturalna empatie i postrzeganie dobra i zla) w koncu dojdziesz do punktu w ktorym juz bedziesz wiedziec co w zyciu wazne i zaczniesz sie w tym realizowac co to bedzie nie wiem ale licze ze dojdziesz do tych samych wnioskow co ja:)
PEACE:)

a jeszcze dodam ze medytacja wyciszajaca musi dobrze dzialac na prace mozgu bo jest podobna do snu a sen jest dla nas naprawde dobry i wystarczy nie spac przez dwa dni a sami sie przekonacie:)

I dodam ze zeby nazwac kogos mistrzem to samemu trzeba najpierw sie nim stac bo inaczej to nie bedziesz wiedzial jakie znaczenie ma slowo ktorego uzywasz a najlepszym nauczycielem i jedynym nauczycielem jaki moze cie czegos nauczyc jestes ty sam:) i nie ma to jak byc nauczonym nie bedac nauczanym:)

i tak ze "zlotych mysli" jescze napomkne super cytat ktory kiedys uslyszalem dotyczacy poszukiwania spokoju:
finding peace is like to fuck for virginity:P



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 03 sie 2012, 7:10 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 07 mar 2012, 14:00
Posty: 28
Ja podczas medytacji mam zawsze problem z jednym dręczącym mnie tematem a mianowicie z moją byłą dziewczyną ( czasami się zastanawiam czy ona aby nie jest jakaś czarownicą :P ). Mogę siedzieć spokojnie i żadna inna myśl mi nie przeszkadza a wystarczy że pojawi się myśl o niej i automatycznie wszystko się psuje staje się niespokojny czuję dosłownie ból i koniec. Oczy się otwierają muszę wziąć kilka głębokich oddechów i już nic więcej nie mogę zrobić. Czy da się w ogóle jakoś skutecznie pozbyć się takich myśli? Mam tak już od dobrych 8 miesięcy i nie potrafię zupełnie nic na to poradzić. Myślałem że może z czasem przejdzie ale nic. Nawet ostatnio zaczęła śnić mi się po nocach i od dobrych kilku tygodni to trwa. Ma ktoś jakaś dobra rade jak się tego pozbyć?? a może po prostu z nią powinienem porozmawiać czy coś??

_________________
"Utrzymuj umysł w milczeniu i obserwuj jak kończą się wszystkie światy."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 03 sie 2012, 12:06 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
modl sie za nia az do skutku wybacz jej wszystko oczyscisz sie od wszystkich myslotokow, emocji i uczuc z nia zwiazanych. Jezus powiedzial "wybacz 77 razy". To po pewnym czasie zobaczysz o kurde po co ja tyle o niej myslalem moglem robic co innego :)

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 03 sie 2012, 12:30 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 09 maja 2012, 12:49
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
No jak czujesz ze powinienes z nia porozmawiac to idz i porozmawiaj:) A co do pojawiajacej sie mysli to ona sie nie bierze sama z siebie tylko ty sam ja wywolujesz i tak sie do tego przyzwyczailes ze robisz to niemal automatycznie naucz sie co to znaczy trwac bez mysli a gdy cos pomyslisz to nie przywiazuj sie do tego emocjonalnie badz taki "bezczuciowy" w tym wzgledzie i nie wglebiaj sie w mysl a pozwol jej odejsc, pamietaj tez ze to nie dziala na zasadzie wykonywania czynnosci o nazwie niemyslenie bo stan bez mysli jest stanem wyjsciowym to mysl jest czynnoscia wiec tak jak to napisalem wczesniej "finding peace is like to fuck for virginity" czyli szukanie spokoju to jak pieprzenie sie zeby zostac dziewica:)
Jeszcze apropo "pojawiajacej sie" mysli, ludzki umysl wykorzystuje cos takiego jak generalizacje, przydaje sie to bardzo czesto bo np jak widzisz klamke to polautomatycznie naciskasz ja w dol bo zgeneralizowales ze tak sie one najczesciej otwieraja, nie musisz stac na przeciwko kazdych drzwi i sie zastanawiac co masz zrobic zeby je otworzyc, takich przydatnych generalizacji jest tysiace i sa one na zasadzie "cos co bylo dwa lub wiecej razy bedzie sie powtarzac"
w ten sposob polautomatyka pomaga ci funkcjonowac w jednym kontekscie w innym... coz w innym niekoniecznie z tad ta mysl o ex, pamietaj jednak ze to ty sam ja wywolujesz (gdyby mysl byla niezalezna od ciebie to bylbys na z gory przegranej pozycji) tak wiec skup sie na trwaniu w samej obserwacji zacznij od obserwacji mysli (bedziesz jednoczesnie myslal i obserwowal) a idac dalej nauczysz sie tylko obserwowac a mysli znikna (bardziej prawidlowym sformulowaniem byloby ze mysli sie nie pojawia). I teraz tak sama umiejetnosc obserwacji jest przydatna bo wyrabia w tobie kontrole nad procesami umyslowymi i rozeznanie na jakiej zasadzie zachodza, gdy juz to zrozumiesz, to zacznij obserwowac swoje mysli na zasadzie oddzielenia sie od nich tak jakby one nie dotyczyl wogole ciebie (jak wczesniej pisalem bedziesz myslal i obserwowal jednoczesnie ale gdy nie bedziesz sie do nich przywiazywal to osiagniesz cos takiego jak obiektywizm w stosunku do samego siebie). Taki obiektywizm sie przydaje do zrozumienia ktore mysli byly w jakis sposob znieksztalcone poprzez koncepty ktore masz w glowie a dalej pojdzie zrozumienie i rozpoznanie tych konceptow co z kolei przeklada sie na umiejetnosc czuciowego wychwytywania tego ktora mysl czy ktore twierdzenie jest w zgodzie z toba a ktore nie ale to juz ostatni etap na jak to mowia "drodze ku wolnosci":) 3m sie:)
Jescze dodam ze zawsze mozna zauwazyc kiedy jakies mysli wychodza z konceptu o nazwie "jestem taki i taki" czyli tzw obrazu siebie ktory narazie jest znieksztalcony i oparty nie na tym jaki jestes naprawde a na tym jaki myslisz ze jestes, tak wiec musisz naprawde gleboko zdystansowac sie od mysli zebys mogl je prawidlowo zanalizowac, wazne jest ze nie wszystko co myslisz jest tym co sadzisz tzn czasem to co sadzisz na dany temat wynika z tego jak dostosowales sie do otaczajacego swiata moglo to byc dawno temu i zawsze wiaze sie z konceptem "ja" ktory tworzyles w glowie cale swoje zycie a zaczelo sie od malego dziecka ktore nie majac wewnetrznego punktu odniesienia zaczyna nasiakac przeroznymi informacjami z zewnatrz i tak moze np. uwierzyc ze jest glupie bo nauczyciel mu tak w szkole powiedzial dalej to spowoduje ze bedzie mialo taki obraz siebie co z kolei sprawi ze moze sie czuc gorsze od innych a sam fakt postrzegania siebie w ten sposob odbiera np mozliwosc szybkiej nauki bo mozg dziala tak zeby potwierdzic to w co sie wierzy czyli np. ktos kto wierzy ze jest slaby z angielskiego na klasowce dostanie gorsza ocene niz by mogl bo jego mozg utrudni mu zapamietywanie informacji zeby potwierdzic ze rzeczywiscie jest slaby (faktycznie to sam to zrobi ale nie wiedzac tego czlowiek jest sam swoim niewolnikiem)
do tego "bycie slabym" to koncept oparty na generalizacji a prawda jest taka ze moze ci pojsc slabo lub moze ci pojsc dobrze i zawsze okazuje sie to w trakcie tego jak wykonujesz czynnosc i konczy sie okazywac gdy ja skonczysz czyli jest w terazniejszosci a koncept jestem jakis to ograniczenie ktore zalozyles sobie nieswiadomie a nad ktorym masz wladze i mozesz je wyrzucic w prosty sposob czyli nie generalizujac i nie przewidujac co sie stanie a po prostu obserwujac i dzialajac, tak robia male dzieci i dlatego ucza sie tak szybko, gdyby np przecietny dorosly mial sie uczyc chodzic to zajeloby mu to kupe czasu i moze nawet doszedl by do konceptu ze "to niemozliwe" ze "to bardzo trudne" albo ze "jestem w tym slaby" a to sprawiloby ze uczylby sie w slimaczym tepie lub wogole by sie nie nauczyl, gdy nie masz konceptow i po prostu dzialasz wykorzystujac umiejetnosci w tu i teraz to zawsze jestes najbardziej skuteczny jak mozesz bo nie ograniczasz sam siebie przypinajac sobie niepotrzebne latki.
Dobra bo w sumie sie rozpisalem troche i odszedlem nieco od sedna: obserwacja, bez emocji, bez identyfikacji z mysla, jak przyjdzie emocja to wiedz ze emocja to tez forma mysli wiec ja tez mozesz obserwowac i analizowac na takiej samej zasadzie jak wszystko inne co pojawia sie w glowie.
:)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 05 sie 2012, 9:30 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 07 mar 2012, 14:00
Posty: 28
wybaczałem wybaczałem aż wyszło że mamy się spotkać i znowu myślotoki ale staram się je po prostu puszczać chociaż nie wiem czy dobrze to robię. Każdą myśl zauważam i ona po chwili znika. Czasami jest tak że umysł atakuje wtedy ze zdwojona albo jeszcze z większa siłą i robi się sieczka w głowie. Ogólnie to znam zasady te wszystkie o nie przywiązywaniu się do myśli i w większości przypadków są skuteczne ale akurat nie w tym. Ogólnie to chyba za dużo naczytałem się wszystkiego od medytacji po jakieś fizyki kwantowe i przez to miesza mi się strasznie w głowie. Najdziwniejsze jest to że ta cała moja droga prowadzi mnie do tego że żeby w końcu uspokoić umysł to muszę trafić do niej bo wszystko prowadzi mnie tam jak po sznureczku i jest praktycznie jak w jakimś filmie. Zdarzają się różne rzeczy i jak się je przeanalizuje to wychodzi że właśnie tak miało być. Aż trudno to wytłumaczyć :) Teraz już jestem praktycznie pewny że nie ma czegoś takiego jak przypadek i wszystko dzieje się tak jak to sobie sami wybraliśmy dlatego też trzeba pilnować tych swoich myśli. Najgorzej jest wybrać która droga jest prawdziwa .Ale będę się starać nie przywiązywać do tego bo to tylko dziwne myśli. Napisałem sobie karteczkę którą nosze cały czas przy sobie i ona ma mi przypominać o wszystkim. Ten umysł to naprawdę zwariowane urządzenie :)

_________________
"Utrzymuj umysł w milczeniu i obserwuj jak kończą się wszystkie światy."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 05 sie 2012, 10:41 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
No na pewno życie ze spokojnym umysłem jest lepsze jakościowo ale nie musisz go uspokajać po prostu wiedz ze to się dzieje i kropka później gdy zaczniesz żyć w sposób świadomy ten śmietnik sam się będzie czyścił stare źle nawyki myslotoki itd czyn to co byś chciał aby inni Ci czynili i co posiejesz to zbierzesz sprawdza się w 100% obudź w sobie miłość i zaufanie do Boga.

Blizny zostaną tak jak na ciele ale bolec nie będą także niema problemu tylko chodzi o to ze jak sobie o niej pomyślisz to żeby ta myśl poszła dalej i żeby nie wywołało to żadnych emocji negatywnego bólu emocjonalnego.
Nie martw się bo tam gdzie wysiadają psychologowie i psychiatrzy i psychoterapeuci to Bóg i Jezus Chrystus wyciąga pomaga i robi świetna robotę moim zdaniem buddyści sobie tego nie zaktualizowali. Pros także takie świadomości jak Jezus Chrystus i Maryja o pomoc.

Widziałem ze tu ludzie rożnie reagują na takie posty ale w moim życiu to działa. Nawet w regulaminie jest coś o "Jezusowych sprawach" co jest obraźliwe moim zdaniem.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 05 sie 2012, 11:08 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2009, 16:35
Posty: 417
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zielony Cętkowany
Koziooł, chłopie wal do tej dziewczyny :) zostaw tylko umysł w domu :)
Sam zaczynasz zauważać, że wszystko układa się jak w filmie i wszustkie sznurki prowadzą do niej...
Uwież mi, nie warto stawiać oporu. Była kiedyś dziewczyna, powiedzieliśmy sobie "pa pa". Potem stawiałem opór przez ponad dwadzieścia lat. I przez ten czas do pozostałych niedomówień mój umusł dopisywał swoje bzdurne teorie.
Dwa lub trzy lata temu naszło mnie coś, żeby ją odnaleźć. Po kilku minutach miałem jej numer telefonu (samo szło jak w filmie). Po dniu lub dwóch zadzwoniłem. Gadało, się fajnie jak kiedyś. Teraz wiem, że odnalazłem ją po to, aby usłyszeć to jedno, szczególne zdanie, które mnie uzdrowiło, po którym wszelkie debilne konstrukcje umysłu padły.
Trzeba czasami/zawsze(?) dać się prowadzić "górze", ona wie lepiej od pi*^&%$^%#go umysłu co trzeba robić.

Powodzenia :hejka:

_________________
Nie kim, a Czym jestem i co tu i Tam robię? ...reszta jest prosta :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 05 sie 2012, 20:14 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 07 mar 2012, 14:00
Posty: 28
Właśnie chodzi o to że to myślenie po prostu boli i to jak cholera i nawet jak te mysli tylko przebiegają i później znikają to jest ten ból i staję się roztrzęsiony i nici ze wszystkiego. Wydaje mi się że właśnie brakuje mi tylko tego bo z niczym więcej nie mam problemu. Nie przeszkadzają mi raczej takie religijne sprawy tylko trochę inaczej do nich podchodze tak całkowicie inaczej niż to jest w religii i raczej jestem poza jakakolwiek religią.

Właśnie mam zamiar coś wkońcu zrobić bo naprawdę to wszystko jest jak film i coś musi znaczyć tylko jeszcze nie jestem pewny co ale się dowiem. Nie ma przypadków i teraz to dokładnie widzę :) Najgorzej nie wiem jak ten umysł zostawić w domu bo zawsze trochę za bardzo byłem myślicielem ale mam nadzieje że tym razem będzie inaczej. Wkoncu wszystko się układa w jakąś całość:)

_________________
"Utrzymuj umysł w milczeniu i obserwuj jak kończą się wszystkie światy."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 06 sie 2012, 16:28 
Wywalić umysł za drzwi :hi hi: Też trenuje ale bardziej na leżąco i zawsze jak czuje, że się zamykają. Głęboki relaks. Łapię pion w centrach. Z nich rozchodzi się świadomość w różnych kolorach.. Dużo lepiej się czuję. Bardziej wolny jak w klatkę albo czubek głowy nie ciśnie ani uwiera. Naprawdę polecam! Otwarte czakry to podstawa dobrego samopoczucia :spoko: ...i powoli uczę się korzystać z czakr podczas gdy ciało śpi...



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 07 sie 2012, 13:51 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 07 mar 2012, 14:00
Posty: 28
a jak wywalic umysł za drzwi?? i jak trzymać pion w centrach ? właśnie nie wiem jak pracować nad czakrami ale słyszałem że bardzo dobry do tego jest kryształ górski i mi właśnie konkretnie we wszystkim pomaga.

_________________
"Utrzymuj umysł w milczeniu i obserwuj jak kończą się wszystkie światy."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 07 sie 2012, 15:44 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
koziooł25 pisze:
a jak wywalic umysł za drzwi?? i jak trzymać pion w centrach ? właśnie nie wiem jak pracować nad czakrami ale słyszałem że bardzo dobry do tego jest kryształ górski i mi właśnie konkretnie we wszystkim pomaga.


Nie da się on będzie mimowolnie cały czas wracał można nad nim popracować żeby przejąc na nim jako taka kontrole ćwicząc sprawić aby był bardziej wyciszony ale to nie jest celem samym w sobie. Głównym celem to służyć Bogu spełniać jego wole. To umysłowi najtrudniej przeskoczyć a umysł - ego to dzisiejszy "zwyczajny człowiek" napakowany śmieciami. Jezusa tez mówił uważaj bo może Cie kusić w najmniej oczekiwanym momencie czy jakoś tak. Myślisz ze Eckahart Tolle, Mooji jest wolny tak całkowicie od umysłu coś ty tak samo się denerwuje itd. ale ma większe przerwy miedzy myślami i wie o co chodzi i łatwiej mu się zrelaksować w obecności tych "czarnych chmur" złych myśli :) swiadomosc u niego wzrosla i nie musi robic tego co umysl mu podpowiada. Zastanów się nad tym popatrz czy te myśli robią coś z Toba :)

Jesli do tej dziewczyny czujesz jedynie pożądanie czyli te chwilowe uczucie odpuść bo nie jest to prawdziwa miłość "chwilowe uczucie". Poznaj ja naprawdę jaka jest bez uczuć bo uczucie minie i zostanie "rzeczywistość". Żeby doświadczyć prawdziwej miłości trzeba poznać Boga a to ciężka praca ale bardzo owocna i wiecznaa nie chwilowa za to potem się zastanawiasz jak moglem żyć w taki sposób. Jeśli Ci odpowiada przełam strach i idź do niej pomimo tych wszystkich emocji i uczuć dalej możesz to zrobić. Jeśli nie chcesz tego módl się z nią rozwiąż z nią więzy karmiczne i idź dalej swoja droga beda wolnym od tego "kamienia w plecaku" nie rozmyślając i tworząc emocji i uczuć z tym związanych.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 07 sie 2012, 16:43 
Zrozumiałem, że większość myśli nie jest moja. Najbardziej przekonałem się o tym we śnie. Np. raz miałem taki, że oglądam z jakimś dziadkiem jego wspólne zdjęcie z młodości z jakąś dziewczyną i wzruszyłem się, a myśli mnie nachodziły typu ‘laski lecą na konie, pewnie dla tego się tak cieszy na tym zdjęciu’. Przy czym ta myśl absolutnie nie pasowała do percepcji czakrą Serca, która towarzyszyła mi w tej sytuacji, aż poraziła mnie jej obcość.
Dziś zaznałem ataku ludzkiej zazdrości w pracy. Chodziło o zrzucanie na kogoś swoich obowiązków, czego nie mogę potwierdzić. Miałem setki myśli o tym jak naprawdę sytuacja wygląda, jak się bronić, nie bronić, mówić coś, nie mówić, to dlatego, a to to to to to to to. Strasznie spinało mi to czakry. Dusiłem się…

To już drugi raz i widzę, że najlepiej nie bronić się - zostawić to, puścić i iść dalej - robić swoje.

Na ten umysł najlepiej nie zwracać uwagi, a kiedy przyjdzie ochota to nakazać mu się zamknąć i trwać w tym chociaż uczucia z początku są nieprzyjemne to warto uciąć głos drapieżnikowi na ile to da radę.

Energia z czakr podąża za umysłem i jak jest chaos to człowiek wygląda jak kolorowa bańka. Na przykład czerwony jest na górze, zielony na dole – całkowite pomieszanie. Wyśrodkowanie to w praktyce może być skupienie się na sobie i poczucie swojego ciała i świadomości. Świadomość w podbrzuszu, brzuchu, w klacie, w głowie i na jej czubku. Gdzie czuje skupisko to staram się rozluźnić to miejsce jak przestrzeń która się rozszerza. Kolory czakr widziałem tylko raz i to mnie w pełni uświadamia teraz, że warto.

Na co dzień oprócz niemyślenia mam już tylko jedną praktykę, czyli nie szukania ‘problemu’ na zewnątrz, a skupianie się na sobie i czuję tego pełną słuszność.

Wg wszelkich przekazów nasz Bóg mieszka w Słońcu, ale w tej religii od pijekole, chyba chodzi tylko o to aby być dobrym i nie bać się dać się ponieść życiu, bo dobro zawsze jest silniejsze od zła.

Czuje, że jak będę miał rozwinięte czakry to nie grozi mi atak od ludzi będących w nieświadomości tego, co ich zachowaniem kieruje.

I przypomniał mi się cytat z Bashara ‘Okoliczności nie mają znaczenia – tylko stan bycia, ma znaczenie’.

Pokój! :kwiatek:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 07 sie 2012, 19:43 
Cytuj:
Wg wszelkich przekazów nasz Bóg mieszka w Słońcu


:shock:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 08 sie 2012, 17:14 
Cokolwiek :język:

Koncepcja Boga, Bogiem nie jest. Umysł jest umysłem, człowiek - człowiekiem, a świadomość świadomością. To dzięki świadomości jest możliwość doświadczania, a pozostałe w niej przemija.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 08 sie 2012, 18:06 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
Dla mnie Bogiem jest taka swiadomosc jak ja na przyklad ktora moze robic to co chce i ma nieograniczone mozliwosci. Druga sprawda Bogiem jest tez ta czesc jego w nas i we wszystkim ktora jest uczuciem nieskonczonej milosci, radosci i bezinteresownego szczescia to jest tak zwane "new age jestem bogiem". Te wszystkie new age i poganskie wierzenia na temat slonca to nie to zwykle klamstwo manipulacja. Jest jeden Bog.

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 08 sie 2012, 20:11 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 07 mar 2012, 14:00
Posty: 28
a u mnie robi się coraz dziwniej. Miałem właśnie błąd matrixa ale taki którego racjonalnie nie da się wytłumaczyć. Czyli jak film to film:) a już się bałem że na chwilę zrobiło się normalnie :)

_________________
"Utrzymuj umysł w milczeniu i obserwuj jak kończą się wszystkie światy."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 05 wrz 2012, 10:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2011, 10:46
Posty: 102
wybierz pokój i medytuj z innymi na świecie , wiele wariantów wizualnych i dźwiękowych, ogólnie fajny wspomagacz http://doasone.com/BreathingRooms.aspx?RoomID=1 http://doasone.com/BreathingRooms.aspx?RoomID=5



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 16 paź 2012, 21:46 
Licz oddechy... 1-10... i znowu... 1-10... skup sie na oddechu...



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 17 paź 2012, 5:00 
Medytacja to tylko narzędzie.Trzeba się nauczyć nią posługiwać jak młotkiem.A najlepiej pod okiem kto już tym młotkiem popracował dłużej.Znajdź grupę w uznanej tradycji.Jak nie przypasuje -następną.W końcu trafisz.
Samemu - możesz mieć wyobrażenie jak ma być zamiast medytować.Potrzebny ktoś kto pomoże w realu.
Oczywiście jeśli jest to możliwe.

p.s. nie ma "złej medytacji'. Nawet jak umysł skacze jak małpka a Ty siedzisz i wysiedzisz do końca to super.Następnym razem może będzie "spokojniej".



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 21 paź 2012, 16:31 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
W całym dziale jest wystarczająco dużo materiału,
żeby zapoznać się z tematem medytacji, lub gdzie szukać.

Warto poczytać przez jakiś czas, a okazać się może,
że większość pytani posiada już odpowiedzi.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 24 paź 2012, 14:20 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Najprostszym sposobem - jest sprawdzić.

Niezależnie od "nastawienia" do wody
i opinii czy jest morka czy sucha - doświadczenie odpowie.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 27 lis 2012, 20:43 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 24 maja 2012, 0:47
Posty: 29
Płeć: mężczyzna
witam. czy mógłby ktoś mi wytłumaczyć jak wygląda przepływ energii podczas medytacji? czy oby napewno nie karmimy jakiś postaci z innego wymiaru jak to ma np miejsce podczas modlitwy w kościele? Pozdrawiam :bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 09 sty 2013, 23:06 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Wszystko jest możliwe.
Dlatego warto iść do sprawdzonych szkół, metod z tradycjami.
Tam zadawać pytanie tak długo aż zaznamy pełen spokój :)

Na konkretnych przykładach najlepiej pracować.

wszędzie dobrze gdzie nas nie ma

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 15 sty 2013, 11:05 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 12:07
Posty: 91
Lokalizacja: Europa
Płeć: mężczyzna
bolec pisze:
witam. czy mógłby ktoś mi wytłumaczyć jak wygląda przepływ energii podczas medytacji? czy oby napewno nie karmimy jakiś postaci z innego wymiaru jak to ma np miejsce podczas modlitwy w kościele? Pozdrawiam :bużki:


Znając róznorodność internetu, na pewno znajdziesz opinie że joga, mudry, etc. karmią jakieś zło.

Znajdziesz też informacje że medytacja rozwija świadomość, pozytywnie wpływa na zdrowie, relacje z innymi ludźmi, finanse, naukę i że warto to robić, zaś "karmienie bytów" to wyleczalny rodzaj pokręconego myślenia.

W zależności od rozmaitych czynników zlokalizowanych głównie w obszarze splot-korona-magenta,
wybierzesz jedną, bądź drugą opcję.

_________________
Fachowe diagnozy, usuwanie podczepów, wzmacnianie oraz Oczyszczanie Energetyczne



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 02 lut 2013, 22:24 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Doświadczenie. Sprawdź.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 26 lut 2013, 15:12 
Czy ktoś z was tutaj wypowiadających się rzeczywiście medytuje/medytował? Czy tylko tak piszecie?

Zainteresowałem się trochę tym tematem bo chciałem pomedytować ale trafiłem na artykuły które mnie trochę zniechęciły. Otóż czytałem że po otworzeniu tych całych czakr mogą przypałętać się jakieś niekoniecznie pozytywne byty różnego kalibru, przez co można skończyć jako opętany.

Np. taki artykuł wpadł mi ręcę: http://newage.info.pl/index.php?option= ... &Itemid=25



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 26 lut 2013, 15:33 
Medytuje. Staram sie regularnie. Opetana chyba nie jestem.

Zamiast czytac, warto wyprobowac. O ile jest mozliwosc poszukac jakiejs grupy medytacyjnej i razem pomedytowac. Mysle, ze na poczatek moze sie przydac. Sama, gdybym miala mozliwosc (czasowo przede wszystkim) skorzystalabym z czegos takiego. Natomiast jest jak jest, wiec pozostaje dom i 4 sciany. Tez dobrze.

Co do swiadectw, gdzie "pan bog" ocalil, bylabym odrobine sceptyczna. Z moich obserwacji wynika, ze jest typ osob, ktore maja tendencje do rzucania sie na wszystko bez wyboru i robienia szumu wokol tego. Jak nie medytacja to ezoteryka, nie ezoteryka to jakas "mafia", cokolwiek. Nie pojdzie, jak trzeba to z bolami szuka sie ratunku i potem z wielkim tadam bohatersko opowiada, jak to sie uratowalo z oparow demonow i szatanow.

Sa rozne rodzaje medytacji i zawsze mozna dobrac te odpowiednia dla siebie.

PS. Przegladam sobie te stronke, do ktorej linka podales a tam tyle zUa wszelakiego... :boisie: ze strach sie bac wrecz.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 22 mar 2013, 0:45 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 17 lut 2013, 22:37
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
Witam , ostatnio gdy leżałem i starałem się usnąć pomyślałem " kurde zaraz mam 22 lata i kim ja jestem ? imprezowicz , ćpun , bezrobotny od roku , siedzę u rodziców na garnku i całe dnie spędzam na pc , nie pomagam nawet w sprzątaniu mieszkania . CO JA ROBIĘ ? . " Otworzyłem oczy i powiedziałem "KONIEC CZAS SIĘ POSTAWIĆ NA NOGI !!!!!" od tamtej pory czyli pół roku nie paliłem trawy i nie brałem innych używek, wiadomo prawie wszyscy znajomi zerwali zemną kontakt z wiadomych przyczyn . Teraz znalazłem pracę i wszystko jest na dobrej drodze ograniczyłem siedzenie na komputerze i zacząłem czytać książki , teraz żałuje że olewałem lektury . Chciałbym zapytać was drodzy forumowicze czy można pogodzić bieganie z medytacją gdyż właśnie się szykuję do wprowadzenia biegania w moje życie codzienne i pomyślałem że może medytacja będzie do tego dobrym dodatkiem . W mieście jest fajna trasa i nawet góra z której jest naprawdę wspaniały widok na miasto . Pomyślałem że może po bieganiu będę mógł usiąść na szczycie w samotności w ciszy i trochę postarać się medytować albo przynajmniej zacząć uczyć się tego . Ogólnie już zacząłem próbować przed snem , zakładam słuchawki z muzyką relaksacyjną i leżę staram się aby wszystkie myśli znikły i staram się kontrolować oddech , po pewnym czasie ale nie zawsze czuje jak serce bije i poruszą się w moim organizmie do tego ale zdarzyło się to zaledwie kilka razy da się wyczuć jak ciało porusza się jakby kołysze do tego dochodzi takie hmm jakbym wpadał w ciemność . Trwa to zaledwie kilka sekund nie wiem czy nie mniej niż 3 sekundy , potem klapa rozluźniam się albo boje ?, wszystko przechodzi ale na koniec czuję taka wielką satysfakcję że doświadczam czegoś nowego to naprawdę wspaniałe . Jestem tym bardzo podekscytowany i chciałbym zgłębić tę sztukę najbardziej jak to możliwe . Czy macie może jakiś rady które pomogłyby mi w osiągnięciu tego ? , no i czy można pogodzić medytacje z bieganiem w takiej formie (bieg- >bieg ->szczyt góry ->medytacja ->bieg powrotny ). Z góry pozdrawiam i dziękuję za każdą radę :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Medytacja
Post: 22 mar 2013, 8:08 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 12:07
Posty: 91
Lokalizacja: Europa
Płeć: mężczyzna
Tak się składa że jest całkiem poważny ruch ludzi którzy właśnie łączą bieganie z medytacją...

jeden z pierwszych wyników googla, spory art

http://www.runnersworld.com/runners-sto ... age=single

i wideło

http://www.youtube.com/watch?v=MOvlw80x_Xg

_________________
Fachowe diagnozy, usuwanie podczepów, wzmacnianie oraz Oczyszczanie Energetyczne



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group