Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 lip 2019, 20:07

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
Post: 29 wrz 2016, 10:32 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Czy ktos sie zastanawial dlaczego wmawiano nam, ze jest tylko jedno; jest jedna matka, jeden bog, teraz chca zrobic jeden swiatowy rzad.

Z bogami widac to wyraznie. Kazda religia chcwali swojego boga: islam krzyczy najglosniej: jest tylko jeden bog wskazujac paluszkiem do gory. W katolicyzmie jest takie cos: nie bedziesz mial innych bogow nade mna. W innych religiach nie wiem, ale pewnie podobnie, kazdy wierzy w swojego boga jako jedynego. Tylko klamstwo trzeba powtarzac wiele razy aby ludzie to kupili i bili sie o swojego boga, o jego czesc i chwale.

Jest tylko jedna matka.
"Bez matki nie dasz sobie rady"
To mozna dwojako zrozumiec zaleznie od swiadomosci.
Z perspektywy czlowieka identyfikujacego sie, ze jest tylko czlowiekiem i ma jedna matke, bedzie to stanem uzaleznienia sie od matki. Zle to interpretujac daje to wiatr w skrzydla zlosci, aby mogla odgrywac wzorce milosci.

Z innej perpektywy zdania te sa jak najbardziej prawdziwe.
Jest tylko jedna matka: Matka Ziemia, ktora jest Matka wszystkich istot jakie sa. Jest Matka Ziemia i jej rozne przejawy czy to bedzie Matka Boska, czy Fatima, czy Maria Magdalena. Moze sie ona takze przejawiac w naszej fizycznej matce, ale tak sie dzieje bardzo rzadko. Wiekszosc fizycznych matek ma raczej cechy "boskie", ktore wymagaja, stawiaja warunki. Wiekszosc matek jest niestety wzorcowymi matkami. A ich milosci mozna sie najczesciej doszukac jedynie w slowach: kocham cie, ale ktore rzadko kiedy poparte sa przejawem tej milosci.
To ze mi ktos daje jesc nie jest przejawem milosci.
To ze ktos mi podciera tylek jak bylam mala nie jest przejawem milosci.
To, ze ktos chce mnie wychowac na porzadnego czlowieka nie jest przejawem milosci.

To drugie zdanie:" bez matki nie dasz sobie rady" z perpektywy innej swiadomosci bedzie jak najbardziej prawdziwe.
Bez Matki Ziemi, bez kontaktu z Matka Ziemia, bez kontaktu z zenskim czesciami nas, w roznych postaciach pozostaniemy malymi ludzmi z zacmionym umyslem, poslugujacymi sie lewa logiczna polkola, ktora widzi czesciowo.

To przeciez przez prawa polkule mozgowa, ktora jest zenska polkula przejawia sie kreatywnos, zdolnosc calosciowego widzenia, rozne talenty, bezwarunkowa milosc...

Tak wiec "bez Matki nie dasz sobie rady" staly sie dla mnie niemalze swietymi slowami.

Oczy czlowieka sa przewaznie zwrocone w gore, do boga jak nie jednego to drugiego. W religiach kobiety zajmuja malo miejsca, jezeli w ogole jakies zajmuja. Na wszelkie sposoby zwalcza sie zenski aspekt Boga. A ten zenski aspekt tylko czeka, aby go znow zaprosic do swojego zycia. Wraz z nim przychodzi lagodnosc, przychodzi zrozumienie, przychodzi przebaczenie tego co do tej pory bylo niewybaczalne.

Dlaczego jest taka nagonka na zenski przejaw Boga?
Bo on przychodzi z cieplem, ktore potrzebne jest aby nasze serca rozkwitly. To jest najwiekszym zagrozeniem dla wszechswiatowego matrixa.

-- 29 wrz 2016, 12:18 --

Energia ziemska jest lekko sexualna. Latwo wiez zgadnac dlaczego wokol sexu pojawilo sie tyle zakazow. A najgorzej na tym cierpi sexualnosc kobieca. Od zarani wmawiano kobietom, ze sex to be, ze rozwiazla kobieta to dziwka. Kobieta, ktora miala kilku partnerow to dziwka, ale na mezczyzne patrzylo sie z podziwem, ze kobiety tak na niego leca, takie ma powodzenie.

W modlitwie do Matki Boskiej jest tak: modl sie za nami grzesznymi.
Maryja jest istota, ktora jest czysta, jest tak czysta, ze widzi we wszystkim czystosc. Wiec te modlitwy o modlenie sie za grzesznikow sa na darmo, bo ona nie widzi w ludziach grzesznikow. Ale mozna pomodlic sie o zrozumienie, o pokazanie co blokuje prawdziwa Milosc.

-- 29 wrz 2016, 22:51 --

Tak to teraz widze, ze cala tragedia czlowieka polega na tym, ze sa oddzieleni od innych swiatow, od innych istot z tych swiatow, ktore sa czescia czlowieka. Czlowiek ugrzezniety w matrixie nie moze zmienic perspektywy w jaki postrzega siebie, swiat, innych ludzi.
Czesto w ksiazkach nazywalo sie to perspektywa malego "ja", ja nazywam to po imieniu: z perpektywy zlosci w roznych przebraniach.

Poprosilam o klarownosc jak to jest z wyborem.
W matrixie nie ma sie wlasciwie wyboru. Widzi sie wszystko przez zalozone filtry. I niby sie cos wybiera, ale te wybory wlasciwie nic nie daja, nie zmieniaj nic w zyciu. Najczesciej dokonuje sie tak, zeby uniknac poczucia winy, wstydu. Czyli wiekszosc wyborow dotyczy, zeby czegos uniknac. Czesto ma sie poczucie, ze sie nie ma wyboru i zalamuje sie. Jest sie ugrzeznietym po uszy w swiecie matrixa.

Gdy sie zmieni perspektywe, to tez nie ma sie wyboru. Nie ma sie wyboru, bo lubi sie wszystko. Nie wybiera sie ze to jest cacy to to lubie, a czegos innego to juz nie. To tak jakby sie patrzylo oczami bez filtrow i widzialo sie osobe taka jaka naprawde jest a nie ocenialo ja za to co robi. To jest takie patrzenie, bez uwarunkowan, bez ocen.
Tego sie nigdy nie dokona patrzac jedynie na swiat oczami tego malego "ja", czy zlosci. Ten osobnik nalezy do swiata matrixa i w matrixie zawsze bedzie podzial, dualnosc, jedno zle a drugie dobre. Popatrzec na swiat oczami Maryji, to patrzenie na swiat bez filtrow.
Kazdy to moze zrobic, bo Maryja jest czescia nas, jest w naszych sercach, a my jestesmy w Jej.

-- 30 wrz 2016, 11:52 --

Matka fizyczna jest nasza matka, matka ktora zrodzila nas na ten swiat. Tego nie mozna zaprzeczyc, bo tak jest.
Ale matka duchowa jest Maryja.
Gdy widzi sie jedynie fizyczna matke, to nie pozostaje nic innego jak odgrywac sobie razem z nia wzorce milosci, co nie ma nic wspolnego z Miloscia.

To co jest bardzo rozpowszechnione, to przekonanie, ze matke trzeba kochac. Co to w ogole za powiedzenie, ze matke trzeba kochac...?
A co z nienawiscia i zloscia, gdy zmuszala nas do czegos, np. do pojscia do szkoly a my nie chcielismy? Czy wtedy czulismy milosc i myslelismy: tak cie kocham mamusiu, ze mnie zmuszasz do tego czego ja nie chce?
Co sie stalo z tymi zabronionymi emocjami? Wyparowaly? Nie, umiescilo je sie gdzies w ciele.
A co jest takiego zlego, zeby sie przyznac: w tej chwili czuje nienawisc, bo mama mnie zmusza do robienia tego czego nie chce.
I to nie o to chodzi, aby teraz chodzic i ziac nienawiscia do matki, ale zeby zdac sobie z niej sprawe i przetransformowac ja. Wtedy dopiero bedzie mozna mowic, ze sie czuje Milosc do matki.
Dopoki ma sie nienawisc w ciele to sie nie kocha a gra w zaprogramowana gre milosci.

Wzorce milosci to glowny temat wokol ktorego kreci sie nasze matrixowe zycie. Dac sobie to zobaczyc i przetransformowac, to najwiekszy dar jaki mozna sobie dac.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 29 wrz 2016, 10:32 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group