Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 02 gru 2021, 13:21

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 124 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: 19 paź 2010, 9:37 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-ostrzezenie-przed-podejrzana-organizacja,1,3737534,wiadomosc.html
...Amerykański Pentagon ostrzegł media, by nie publikowały tajnych dokumentów, jakie mają być ujawnione przez portal WikiLeaks, znany z zamieszczenia w internecie w lipcu dokumentów na temat wojny w Afganistanie...


Pokaż Uwagi moderatora

Pokaż Uwagi moderatora


Ostatnio zmieniony 20 paź 2010, 12:27 przez bronson, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 19 paź 2010, 9:37 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 19 paź 2010, 14:18 
Na nieco ponad 100 komentarzy większość pochodzi od tych którzy przejrzeli na oczy. :tak:

Coraz mniej liczna reszta czeka pewnie na ujawnienie binladena widmo i mitycznej broni chemicznej (chyba Domestosa) :język: :bangheadwall:

btw 500 tys. dokumentów, to tyle wojna produkuje biurokracji. :cooo?: :shock:

Obama pisze:
Blogi zagrażają demokracji.
:hura: :uoeee: :język: :boisie:

demon-kracji to na pewno.



Na górę
   
 
 
Post: 20 paź 2010, 11:07 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 sie 2009, 17:20
Posty: 428
Lokalizacja: Terra
Płeć: mężczyzna
Obama napisał(a):
Blogi zagrażają demokracji.

drogi Obama - Yes we can - sam nas tego uczyłeś to po co teraz odwracasz kota ogonem

_________________
...Between the velvet lies
There's a truth that's hard as steel
The vision never dies
Life's a never ending wheel ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2010, 12:28 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
dobre dobre.. "YES WE CAN".. ma moc :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 5:53 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 maja 2010, 8:39
Posty: 228
Płeć: mężczyzna
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ujawniono-tajne-dokumenty-usa-tortury-i-zabijanie-,1,3741816,wiadomosc.html

Obrazek

Katarska telewizja Al-Dżazira ujawniła kolejne odkrycia strony internetowej WikiLaeks na temat Iraku, gdzie, wg WikiLeaks, armia amerykańska ukrywała torturowanie więźniów przez władze irackie i zabijała setki cywilów w zasadzkach.

Wg telewizji, tajne dokumenty wojskowe ujawnione przez WikiLeaks obejmują okres od 1 stycznia roku 2004 do 31 grudnia roku 2009.

- (...) Dokumenty WikiLeaks pokazują wiele przypadków torturowania więźniów irackich i znęcania się nad nimi przez irackich policjantów i żołnierzy. Ponadto ujawniają, że USA wiedziały o torturach sankcjonowanych przez państwo (irackie), lecz nakazały swym oddziałom, by te nie interweniowały - oświadczyła Al-Dżazira w oświadczeniu przesłanym AFP.

Al-Dżazira dodała, cytując dokumenty WikiLeaks, że "setki cywilów zostało zabitych w zasadzkach amerykańskich(...)".

Portal WikiLeks zapowiedział jakiś czas temu, że opublikuje do 500 tys. dokumentów dotyczących wojny w Iraku.

Rzecznik Pentagonu pułkownik Dave Lapin oświadczył w piątek, że nie oczekuje się żadnych "wielkich niespodzianek" w związku z zapowiedzianą przez WikiLeaks publikacją dokumentów. Ostrzegł jednak, że publikacja może narazić na niebezpieczeństwo żołnierzy USA i Irakijczyków.

Władze USA w lipcu potępiły ujawnienie przez WikiLeaks dokumentów na temat Afganistanu, które - jak przypomina Reuters - przedstawiły mroczny obraz wojny w tym kraju, trwającej od 2001 roku.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 8:18 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 kwie 2010, 15:31
Posty: 83
Cytuj:
391 831 tajnych dokumentów amerykańskiej armii dotyczących wojny w Iraku opublikował w nocy z piątku na sobotę portal WikiLeaks. Wynika z nich m.in., że wojsko USA ignorowało stosowanie tortur przez władze irackie wobec więźniów. Materiały ujawniają również nieznane dotąd przypadki zabijania cywilów przez siły amerykańskie - podała BBC.

Chodzi o 391 831 (wg tygodnika "Spiegel" - 391 382) tajnych dotąd raportów, obejmujących okres od 2004 do końca 2009 roku.Znajdują się w nich opisy okrutnych tortur, jakim irackie władze poddawały irackich więźniów; czasem dochodziło nawet do egzekucji zatrzymanych. W jednym z opisanych przez BBC przypadków armia USA podejrzewała irackiego żołnierza o obcięcie więźniowi palców i poparzenie go kwasem.

Opublikowane dokumenty sugerują, że opisany proceder odbywał się przy pełnej wiedzy amerykańskich sił w Iraku, które opatrywały związane z nim raporty notą "bez dalszego dochodzenia".

Rzecznik Pentagonu Geoff Morrell odniósł się do tych zarzutów, mówiąc, że amerykańskich żołnierzy instruowano, by zgłaszali dowódcom wszelkie zauważone przypadki nadużywania przemocy przez irackie siły bezpieczeństwa oraz by informowali o otrzymanych w tych sprawach raportach.

Zamieszczone na WikiLeaks materiały ujawniają również nieznane dotąd przypadki zabijania cywilów przez siły amerykańskie na punktach kontroli granicznej i podczas przeprowadzanych operacji. BBC przytacza incydent z lipca 2007 roku, w którym śmigłowiec zabił 26 Irakijczyków, w tym ok. 13 cywili.

Dokumenty mają też sugerować, że wojsko amerykańskie mijało się z prawdą twierdząc, że nie ma oficjalnych danych dotyczących liczby zabitych w Iraku ludzi. Tymczasem z upublicznionych materiałów wynika, że w latach 2004-2009 zginęło ponad 109 tys. osób, w tym 66 081 cywili, 23 984 osoby zaklasyfikowane jako "wróg", 15 196 członków irackich sił bezpieczeństwa i 3 771 żołnierzy USA.

Niemiecki tygodnik "Spiegel" również potwierdził publikację wojskowych dokumentów na WikiLeaks. Zdaniem gazety "rzucają one nowe światło na konflikt (w Iraku)". "Z tysięcy analiz zagrożenia, raportów o atakach i protokołach z aresztowań można zrekonstruować proces (...) brutalizowania się (irackiego) społeczeństwa, jak porwania, egzekucje i torturowanie więźniów stały się codziennością" - pisze "Spiegel".

Amerykańska sekretarz stanu Hilary Clinton "z największą stanowczością" potępiła ujawnienie tajnych dokumentów, mówiąc, że podobne publikacje zagrażają życiu ludzi i stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Podobnie ostrą krytykę pod adresem portalu WikiLeaks wystosował Pentagon. Jak podaje agencja dpa, w oświadczeniu z piątku resort obrony napisał, że upubliczniając podobne materiały, WikiLeaks "ryzykuje życie naszych żołnierzy, krajów sprzymierzonych oraz Irakijczyków i Afgańczyków, którzy dla nas pracują". Zdaniem Pentagonu, jedynym odpowiedzialnym wyjściem dla WikiLeaks byłoby natychmiastowe zwrócenie "ukradzionych materiałów" i jak najszybsze usunięcie ich z portalu.

Powołując się na WikiLeaks BBC podała, że na portalu usunięto z dokumentów dane, które mogą wywołać działania odwetowe.


Źródło: http://konflikty.wp.pl/kat,1020349,title,WikiLeaks-armia-USA-zabijala-irackich-cywilow,wid,12787019,wiadomosc.html?ticaid=1b1c9



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 12:07 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Iraq war logs: live reaction and WikiLeaks address

Massive leak of secret files reveals US authorities failed to investigate torture and abuse by Iraqi authorities and 15,000 unknown civilian deaths.
Follow live updates


11.48am: Kristinn Hrafnsson of WikiLeaks said it would publish 15,000 more documents about the war in Afghanistan, in addition to those released in July.

She said the files, which had been held back because of their sensitive content, were fully vetted for release. They had been edited to conceal people's names and "contain no information that could be harmful to individuals".


11.42am: The main Iraqi political group opposed to prime minister Nouri al-Maliki says the details of torture by Iraqi soldiers and police revealed in the Iraq war logs show what can happen when too much power is given to a single leader.

The comments by the spokeswoman for the Iraqiya bloc, Maysoun al-Damlouji, are a veiled slap at al-Maliki, who is fighting to hold onto his job.

Most of the victims of abuse at the hands of Iraqi security were believed to be Sunnis, many of whom supported Iraqiya in the election in March against al-Maliki's Shiite-dominated bloc.

A government spokesman declined to comment, saying he had not seen the documents.

10.58am: Solicitor Phil Shiner of Public Interest Lawyers told the press conference that some of the deaths documented in the reports could have involved British forces and would now be the subject of legal action through the UK courts.

"Some of these deaths will be in circumstances where the UK have a very clear legal responsibility," he said.

"This may be because the Iraqis died while under the effective control of UK forces - under arrest, in vehicles, helicopters or detention facilities."

10.54am: WikiLeaks founder Julian Assange has been speaking at a news conference in London about the release of the Iraq war logs.

"This disclosure is about the truth. We hope to correct some of that attack on the truth that occurred before the war, during the war, and which has continued on since the war officially concluded. While I am not sure we have achieved the maximum possible [political impact] I think we are getting pretty close."

Assange highlighted how the reports documented 109,000 deaths - including 66,000 civilians, of which 15,000 were previously undocumented.

"That tremendous scale should not make us blind to the small human scale in this material. It is the deaths of one and two people per event that killed the overwhelming number of people in Iraq."

10.48am: Channel 4's Dispatches on Monday is devoted to the Iraq war logs. Among its findings are more than 300 reports alleging abuse by US forces on Iraqi prisoners after April 2004; evidence of more than 1,300 individual cases of the torture and abuse of Iraqi prisoners by Iraqis in police stations and army bases; and how the US authorities were aware of horrific violence by Iraqi militias, including 32,500 murders - of which 160 victims were children.

In the meantime, the Guardian has a special video report on the war logs which details how the US military ordered its forces to turn a blind eye to the torture and abuse of detainees by the Iraqi forces and the police.

10.18am: Der Spiegel's special report on the Iraq war logs can be found here.

The Iraq war logs have been passed on to a wider range of media organisations than the Afghan war logs. Among the other news organisations involved are the Bureau of Investigative Journalism, Channel 4 News, Swedish SVT, BBC News, Al Jazeera English and Le Monde.

10.13am: The New York Times' special report on the Iraq war logs can be found here. It also details the previously unreported civilian deaths and the abuse of detainees, but it gives greater prominence than the Guardian to Iran's role in the ongoing conflict, particularly how the Islamic republic has aided Iraqi Shia militias.

9.53am: A massive cache of secret US military files passed to the Guardian via the whistleblowing website WikiLeaks has revealed the devastating scale of the human rights abuses committed in the wake of the invasion of Iraq.

WikiLeaks has passed almost 400,000 secret US army field reports to the Guardian and a range of other media outlets. The files are believed to have come from the same dissident US army intelligence analyst who earlier this year is alleged to have leaked 90,000 logs chronicling civilian killings and human rights abuses in the Afghan war.

Read the Guardian's special report on the Iraq war logs here.

The main revelations are:

• US authorities failed to investigate hundreds of reports of abuse, torture, rape and even murder by Iraqi police and soldiers whose conduct appears to go unpunished.

• A US helicopter gunship involved in a notorious Baghdad incident had previously killed Iraqi insurgents after they tried to surrender.

• More than 15,000 civilians died in previously unknown incidents. US and UK officials have insisted that no official record of civilian casualties exists but the logs record 66,081 non-combatant deaths out of a total of 109,000 fatalities.

The Pentagon has condemned the new leaks, once again calling on WikiLeaks to delete the files. Spokesman Marine Corps Colonel Dave Lapan said: "We deplore WikiLeaks for inducing individuals to break the law, leak classified documents and then cavalierly share that secret information with the world, including our enemies.

"We know terrorist organisations have been mining the leaked Afghan documents for information to use against us, and this Iraq leak is more than four times as large.

"The only responsible course of action for WikiLeaks at this point is to return the stolen material and expunge it from their websites as soon as possible."

US secretary of state Hilary Clinton' has also condemned the leak in a TV address.

But the United Nations special rapporteur on torture, Manfred Nowak, said there was now a duty on the US to investigate whether its officials were involved in or complicit in torture.

Speaking on the BBC's Today programme, Novak, who has spent years investigating allegations of US participation in extraordinary rendition and the abuse of detainees held by coalition forces, said the Obama administation came to power promising change.

"President Obama came to power with a moral agenda, saying "we don't want to be seen to be a nation responsible for major human rights violations"," Novak said. A failure to investigate credible claims of US forces' complicity in torture, Novak suggested, would be a failure of the Obama government to recognise the US's obligations under international law.

WikiLeaks is holding a press conference about the Iraq war logs this morning in conjuntion with the Iraq Body Count group, which is trying to compile a full list of civilian deaths since the 2003 invasion. Follow us here at the live blog for updates throughout the day.


http://www.guardian.co.uk/world/2010/oct/23/iraq-war-logs-wikileaks

phpBB [video]

phpBB [video]

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 12:14 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 807
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Czy wy tez macie problem z wejsciem na wikileaks.org? Mi caly czas wyswietla sie komunikat ze nie moze nawiazac polaczenia z serwerem... 0.o

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 13:15 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1065
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
U mnie działa bez problemu.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 13:21 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2009, 18:35
Posty: 483
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
coś jakby działo się z ich serwerem , zresztą pewnie cały czas próbują to ściągnąć gnoje :!: :!: :!:

_________________
Obrazek
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 13:59 
A czy ta cała akcja nie jest znowu prowokacją do wojny? :cooo?:
Ewidentnie coś zaczyna się dziać... bo oni by nie dopuścili do
rozpowszechniania takich info, blokowali by serwery, strony itp...
To wydaje się zbyt proste...



Na górę
   
 
 
Post: 23 paź 2010, 15:08 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 paź 2009, 18:35
Posty: 483
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
może dlatego :bezradny: http://gizmodo.pl/gadgets/9481/nowa_kryjowka_wikileaks_schron_atomowy.html ale fakt jest taki co nie jest podejrzane jesli chodzi o cała politykę i każda informacje o konspiracji :język: :uczeń:

_________________
Obrazek
"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 paź 2010, 20:02 
To pewnie taki wentyl bezpieczeństwa wygodny dla obu stron... za proste to faktycznie. Imo odwracanie uwagi po części.

Dla mnie największą wiarygodność WikiLeaks uzyska gdy opublikuje istotne CTS. :ninja:

Wtedy porozmawiamy. :so:



Na górę
   
 
 
Post: 23 paź 2010, 21:02 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
To co się teraz dzieje w okół WikiLeaks wydaje mi się coraz bardziej podejrzane.

Niby ujawniają jakieś niesamowite fakty, ale co to za fakty, tajemnice poliszynela i tyle :zniesmaczony:
Że jest wona i giną ludzie, że amerykanie torturują, wszyscy to wiedzą i nikt tym nie jest tym zaskoczony
Gdy by tak np. wypłynęły tajne dokumenty komisji trójstronnej itp. ale ich obecne dokonania są raczej mizerne w stosunku do medialnego rozgłosu jaki zyskują.
Albo to celowe odwracanie uwagi i wpuszczanie poszukiwaczy prawdy w gigabajty w sumie nie istotnych danych, albo jeszcze coś innego :cooo?:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 paź 2010, 16:36 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
XPIO powiedział:
Cytuj:
To co się teraz dzieje w okół WikiLeaks wydaje mi się coraz bardziej podejrzane.

Niby ujawniają jakieś niesamowite fakty, ale co to za fakty, tajemnice poliszynela i tyle
Że jest wona i giną ludzie, że amerykanie torturują, wszyscy to wiedzą i nikt tym nie jest tym zaskoczony
Gdy by tak np. wypłynęły tajne dokumenty komisji trójstronnej itp. ale ich obecne dokonania są raczej mizerne w stosunku do medialnego rozgłosu jaki zyskują.
Albo to celowe odwracanie uwagi i wpuszczanie poszukiwaczy prawdy w gigabajty w sumie nie istotnych danych, albo jeszcze coś innego :cooo?:


Ja już wiem o co w tym chodzi :tak:

Musze tutaj zacytować Benjamina Fulforda:
Cytuj:
Plan był tak okrutny że spowodował rozłam wśród Iluminatów.Grupa buntowników zebrana wokół Jaya Rockeffelera i wokół większośći członków rodziny Rotschild starała się odebrać władze Davidowi Rockefellerowi i jego klice za pomocą tzw.Globalnego Ocieplenia.Plan polegał na pozbawieniu kliki Davida Rockefellera głownego źródła władzy:kontroli nad ropą.Rotschildowie także odmówili finansowania wojny w Iraku.Zamiast tego zdecydowali się spróbować przemienić Unie Europejską światową monarchie w babilońskim stylu - odkąd ich siedziba mieści się w Europie ( the BIS).

http://benjaminfulford.com/Howthe.html
http://davidicke.pl/forum/benjamin-fulford-t2373.html

Czyli sprawa jest dla mnie jasna:Wikileaks to portal działający na korzyść "Grupy buntowników zebranej wokół Jaya Rockefellera i wokół większości członków rodziny Rotschild" więc jest bardzo prawdopodobne że Wikileaks jest na usługach tej grupy.
Wikileaks chce doprowadzić do zakończenia wojny czyli odcięcia od ropy Davida Rockefellera z której czerpie on swoje zyski i dzięki której ma władze.

Ale co najważniejsze z tekstu Fulforda wynika że mit globalnego ocieplenia powstał dokładnie w tym samym celu:pozbawienia głownego zródła władzy Rockefellera czyli kontroli nad ropą i czerpania z niej zysków.

Teraz wiem czemu Doktor Steven Greer z Disclossure Project nadal żyje i czemu nikt go nie zabił.

Dr.Greer żyje bo jego free energy uderza w przemysł oparty na ropie a David Rockefeller kontroluje te dwie rzeczy i dzięki tej kontroli jest potężny.Jeśli pojawi się free energy to potrzeba na rope zniknie a razem z nią David Rockefeller - tego właśnie chce "Grupa buntowników zebrana wokół Jaya Rockefellera i wokół większości członków rodziny Rotschild".

Oczywiście napewno nie chcą żeby free energy naprawde się pojawiło ale chodzi o to że bełkot Greera jest im potrzebny bo podłaczą się pod ekologiczny bełkot mitu globalnego ocieplenia który stworzyli w celu pozbawienia kontroli nad ropą Davida Rockefellera.

Czyli możliwe że Dr.Greer pracuje dla "Grupy buntowników zebranej wokół Jaya Rockeffelera i wokół większośći członków rodziny Rotschild"!!!!!!! którzy chca właśnie zniszczyć Davida Rockefellera.
Zresztą sam Andreomedan napisał w temacie Disclosure Project:
Cytuj:
Dr. Steven Greer moim zdaniem jest dosyć odważnym człowiekiem skoro porwał się na taki projekt. Przedsięwzięcie to ma już kilka lat. Nie wiem, nie twierdzę, że to prawdziwy projekt, nie twierdzę, że to dezinformacja. Jak zwykle - do osądu dla każdego. Po necie krążą opinie, że Lawrence Rockefeller sponsorował/uje ten projekt.

http://davidicke.pl/forum/post15302.html?hilit=Disclosure%20project#p15302

Czyli co dobra duszyczka Greer jest sponsorowany przez Satanistów??Rotschildowie to są ultrasatanisci,ich rodzina ma hexagram w swoim herbie rodzinnym.

phpBB [video]

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 paź 2010, 20:15 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Oczywiście, że oni między sobą walczą, cóż takie wychowanie albo ich prawdziwa natura.
Ale zakładanie, że któraś ze stron jest faktycznie z nami jest zbyt daleko idącą hipotezą.
Ja to widzę tak, przede wszystkim istnienie między nimi odwieczny spór o to jak zniewolić ludzkość, prawdziwe uwolnienie chyba nigdy nie stanęło na "wokandzie" :!:
Po prostu jeśli rzeczywiście pragnęli by wolności dla nas, podjęli by inne działania niż jakieś tam WikiLeaks.
Oczywiście od czasu do czasu pojawi się jakiś niewielki wyłom, ale najwyraźniej nadal jest to zwalczane przez obie strony pozornego konfliktu.

Mam nadzieję, że utrafiłem w sedno.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2010, 10:49 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
XPIO:
Cytuj:
Ale zakładanie, że któraś ze stron jest faktycznie z nami jest zbyt daleko idącą hipotezą.


Tego nie założyłem.Napisałem że oni chcą poprostu wykończyć Davida Rockefellera bo uznali że plan przy którym się upiera jst szalony.A chęć wykończenia Davida Rockefellera nie oznacza że tamci są z nami.
To właściwie pokazuje względność wszystkiego, niema jednolitego zła, ich walka między sobą może wyjść nam na dobre bo uniezależnienie ludzkiej gospodarki od ropy która David Rockefeller kontroluje przyniesie wiele dobrego.
Ale nie mam złudzeń jeśli chodzi o ludzi którzy chcą wykończyć Davida,nawet gdy zniszczą Davida dalej będą dążyli do wyzysku ludzi.

Cytuj:
Wikileaks Iraq war logs: key findings

The Wikileaks war logs disclose the conduct of British and US troops, as well as Iraqis during the Iraq conflict. Here is a summary of the reports


US apache helicopters killed insurgents who were trying to surrender, according to the logs. An American military legal adviser told helicopter crew that Iraqi men were valid targets as they could not surrender to aircraft, the documents show. The Apache helicopter killed the two insurgents after being told that they were still legitimate targets even although they were offering to lay down their arms.

More than 15,000 previously unrecorded deaths were contained in the files, according to one analysis of the figures. US military logs revealed 109,032 deaths between January 2004 and December last year. Iraq Body Count, the London-based organisation which monitors civilian deaths, concluded that 15,000 unrecorded civilian deaths will be added to the public record.


Pentagon logs detail two cases of alleged abuse by British troops against Iraqi detainees. Two reports dated June 23 2008 describe claims from two Iraqi men – both of them Shias – who alleged they were punched and kicked by unidentified British soldiers. Both men, according to the reports posted on the Wikileaks website, suffered injuries that would have been consistent with their claims. There is no apparent record of an investigation taking place into the allegations.

British soldiers repeatedly came under attack from US forces in a series of 'friendly fire' incidents. The files disclose that they were attacked in error on at least 11 occasions. In one incident, a commando with the Royal Marines was shot and wounded while, on another occasion at night, US troops, who had no night vision goggles and were listening to their iPods, began firing on a British patrol.

British security agents were forced to change secret data including codes and signal frequencies after a helicopter dropped boxes containing sensitive information over Baghdad. The boxes, which included a number of different codes, were allowed to fall from a Puma helicopter flying over Baghdad in April 2006.

Iran supplied chemical weapons to Iraqi militias for attacks against civilians and US targets. Iranian rockets with "neuroparalytic" agents were identified as a threat to American and British forces during the war in Iraq, according to reports included in the files.

Iranian-backed forces supplied insurgents attacking coalition troops and devised new forms of suicide vests for al-Qaeda, according to Wikileaks assessments. They claim Iranian intelligence officers served inside Iraq, at one point manning checkpoints with local militias, and describe a firefight on the border in which American troops shot an Iranian border guard dead and then came under prolonged attack as they returned to base.

US soldiers killed innocent Iraqi civilians at road checkpoints. In one incident, in September 2005, when a car failed to stop they fired warning shots before opening fire with automatic light machine guns, killing a man and a woman and wounding their children.

Iraqi forces systematically beat and tortured prisoners, including women and children. The reports described prisoners being shackled, blindfolded and hung by wrists or ankles.

British and American security contractors contributed to the chaos of war. A British firm, Aegis, suffered the highest losses of any company, according to analysis by the New York Times.

American troops handed over captives to the infamous 'Wolf Brigade' torture squad, a feared unit controlled by the Iraq ministry of interior.


http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/middleeast/iraq/8085076/Wikileaks-Iraq-war-logs-key-findings.html

Cytuj:
WikiLeaks: An inside perspective

The latest release from WikiLeaks reveals few surprises, contrary to the views of some who suggest otherwise.


At the bottom of most classified documents produced by the US government, tens of thousands every day, there appears in small print an indication, to those who understand the nomenclature, as to when that document is to be automatically declassified. Even where such markings are missing, there is an expectation that the document’s contents will eventually be revealed. Depending upon the classification level and type of document, it could be released in as few as 10 years, or remain sequestered for as many as 50.

Documents specifically requested by outside parties under the Freedom of Information Act, of course, are eventually reviewed and often selectively declassified in even less time. But virtually every properly-classified document in US government hands carries within it the reminder that no secret can or should last forever, there is no justification for it to remain in darkness.

We would do well to remember that as we focus on the much-anticipated and much-ballyhooed release of the second installment of what we might call the WikiLeaks Trove. This time the release involves nearly 400,000 classified military documents detailing US military activities and events in Iraq over a five-year period from 2004 to 2009, hailed as the largest single leak of classified military documents in history.

For public-spirited observers, there are at least two things to consider: The significance of the documents themselves, and the significance of their release.

In any such assessment, it should be noted that at this point, we are largely forced to rely on the initial, partial analyses provided by a few news organizations, including Al Jazeera, which were granted pre-release access to these documents. For a deeper understanding we will have to await a more exhaustive review – if any have the energy to perform it.

As with the previous WikiLeaks release of over 90,000 documents concerning Afghanistan, the sheer overwhelming volume of detailed information contained in this latest windfall has its own fascination. Stalin is alleged to have said that: “A single death is a tragedy; a million deaths is a statistic.” For those with no direct experience of the bloody mayhem which has characterized much of Iraq for long periods since the US invasion, daily accounts of mass-casualty incidents overwhelm the capacity to grasp or to feel. A single report, however, of a seemingly needless death at a Coalition checkpoint, even in the antiseptic prose of a hurriedly-prepared military report, has the capacity to focus the mind on the horror, the tragedy, and the brutal capriciousness that have characterized this struggle, and indeed all wars.

That said, and again much like the Afghan release, the overall outlines of the story these documents reveal include few surprises – the efforts of some to suggest otherwise notwithstanding. Indeed, the greatest potential harm in the release of these documents is not in the documents themselves, but in the tendentious interpretations being provided by some.

Much, for example, is made of the fact that the US military did indeed compile counts of civilian deaths in Iraq, despite former Defense Secretary Rumsfeld’s claimed refusal to do so in 2003, and the military’s demurrals over the reliability of its numbers since. In fact, however, this is no great revelation: The fact that the military has been providing rough estimates of civilian deaths to Congress, at the latter’s insistence, since 2005 is well-known. The military has never considered its methodology to be comprehensive, though, and has cautioned Congress that their estimates are mere “signposts,“ and not definitive.

Part of the reason for both the incompleteness of their counts and their reluctance to discuss them is another fact being overlooked by some, and that is that the vast majority of the 66,000 Iraqi civilian deaths estimated in the leaked documents to have occurred were the result of Iraqi-on-Iraqi violence, and did not involve US or Coalition forces. While many may lay ultimate responsibility for the vicious Sunni-Shi’a “sectarian-cleansing” that occurred in greater Baghdad, and the mass-casualty terrorist bombings of Al Qa’ida in Iraq, for example, at the feet of the Americans for having overthrown Saddam and thus having released these pent-up forces in the first place, that is a very different argument, and one often left misleadingly vague.

Similarly, the fact that significant numbers of Iraqi civilians were killed through “escalation of force” incidents at US/Coalition checkpoints and as a result of contact with US convoys is hardly new. The figure of 681 civilians killed in such incidents is both striking and disturbing, but simply underscores the fact that manning checkpoints with conventional troops ill-equipped by training and doctrine to perform what are essentially police duties, in the midst of a population they ill-understand and with which they generally cannot communicate effectively, and in an environment characterized by constant suicide bombings and vehicle-borne explosive attacks in which every civilian is viewed as a potentially deadly enemy, taken together, is a prescription for a slow-rolling disaster.

Given that some 14,000 escalation-of-force incidents occurred across Iraq during this period, the wonder is that there were not more mistaken killings. The fact is, however, that circumstances have been as much a culprit as the claimed “brutality” of the US “occupiers.” While that may not absolve the US military of its responsibility for these deaths, the initial accounts I have seen are largely devoid of thoughtful analysis as to how and why they have occurred.

Perhaps most disturbingly, there are the claims that while newly-empowered Iraqi security forces of all stripes routinely engaged in torture and mistreatment of detainees, US forces “were not allowed to intervene” to stop them, thus making them accessories to abuse. These, too, are highly misleading assertions, and deserve a much more rigorous analysis. In fact, the documents in question seem to substantiate that in those rare instances where US military personnel encountered Iraqi counterparts actively engaged in prisoner abuse, they did indeed intervene to stop it. The question, then, would be what to do next.

In the vast majority of the roughly 1,300 incidents catalogued in the documents, US personnel saw not torture, but evidence of torture: Detainees with obvious marks of abuse, the presence of torture instruments, or credible complaints of abuse by the detainees themselves, for example. In such instances, the protocol was for US forces to report such indications in their own chain of command, and to leave it to their superiors to raise such issues with Iraqi officials whose formal responsibility it was to investigate such reports.

It seems disingenuous to me to suggest that the fact that few such investigations were ever conducted is the fault of the Americans. There is more than a little irony in the fact that it is precisely those who are most likely to characterize the US military presence in Iraq as an unwanted military occupation, trampling on the sovereign rights of Iraqis, who in this instance suggest that US military personnel should have behaved like colonialists. In dealing with an Iraqi system in which abuses by security forces were rampant at all levels, what were US forces to do, practically speaking? Should they have taken over every suspect police station? Should they have indicted and tried those suspected of prisoner abuse? In whose courts?

Finally, there is the question of the impact of the release of the documents per se, quite apart from what any of them reveal. That is very difficult to assess, without having much greater familiarity with the documents than I can command. In any case, it surely is not conducive to morale or good order for those charged with writing clear and truthful reports to live with the nagging fear that what they write is liable to be revealed publicly in a manner designed to provide ammunition to ones detractors, or in a way which could expose friendly elements to risk.

I have written in the recent past about the harm caused by leaks of properly-classified information. By and large, the harm to legitimate interests lies in the sensitive details such leaks reveal. In this case, I think it is generally fair to say that the harm, such as it is, lies not in the details, but in the aggregate picture these documents provide. That suggests to me a generally low degree of potential harm. I strongly suspect that there would be a point in the relatively near future when such documents, doubtless with some exceptions, could be properly turned over to historians and others to provide a dispassionate look at the reality of the US engagement in Iraq.

Whoever was responsible for turning these documents over to WikiLeaks has clearly advanced that process, and done so illegitimately. In the context of the rapidly changing US role and mission in Iraq, however, it is likely that these revelations will do little lasting harm, beyond that caused by the events which they describe.

Robert Grenier is a retired, 27-year veteran of the CIA's Clandestine Service. He was the director of the CIA's Counter-Terrorism Centre from 2004 to 2006.

The views expressed in this article are the author's own and do not necessarily reflect Al Jazeera's editorial policy.


Source: Al Jazeera


http://english.aljazeera.net/indepth/opinion/2010/10/20101023122038452956.html

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2010, 21:05 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
EN.KI pisze:

Tego nie założyłem.Napisałem że oni chcą poprostu wykończyć Davida Rockefellera bo uznali że plan przy którym się upiera jst szalony.A chęć wykończenia Davida Rockefellera nie oznacza że tamci są z nami.
To właściwie pokazuje względność wszystkiego, niema jednolitego zła, ich walka między sobą może wyjść nam na dobre bo uniezależnienie ludzkiej gospodarki od ropy która David Rockefeller kontroluje przyniesie wiele dobrego.
Ale nie mam złudzeń jeśli chodzi o ludzi którzy chcą wykończyć Davida,nawet gdy zniszczą Davida dalej będą dążyli do wyzysku ludzi.


Wprost nie, ale zakładasz że działanie "buntowników" może być dla nas w jakiś sposób korzystne, a to prawie to samo.
Chcą nam oszczędzić cierpienia - wątpię.
Jestem pewien, że oni patrzą na to wszystko z zupełnie innej perspektywy, więc "wykończyć Davida" może oznaczać tylko odebranie władzy (przypuszczam że widzisz to podobnie), a szaleństwo (okrucieństwo) jest raczej utożsamiane z nie skutecznym działaniem.

Nasz największy błąd to to, że ciągle oczekujemy że to tam pośród nich coś pęknie i to ONI w brew sobie zaczną zmieniać świat na lepsze.
Mówiąc bez ogródek, na dzień dzisiejszy uważam to za kompletną bzdurę, to my ludzie musimy zacząć od samiutkiego dołu.

Natomiast uzależnienie od ropy jest tylko objawem choroby, a nie nią samą, więc ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 paź 2010, 21:18 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Xpio powiedział:
Cytuj:
Wprost nie, ale zakładasz że działanie "buntowników" może być dla nas w jakiś sposób korzystne, a to prawie to samo.
Chcą nam oszczędzić cierpienia - wątpię.


Zakładanie że wypadkowa powstała w wyniku tarć wewnętrznych wśród negatywnej grupy iluimnatów może być dobra dla nas a zakładanie że jedna ze stron jest jest z nami to nie jest prawie to samo!To dwie różne rzeczy.Pierwsza opcja można zatytułować "niechcący wam pomogliśmy,byliśmy zajęci sobą" a drugą można zatytułować"kochamy was chcemy wam pomóć" .Jeśli uważasz że to prawie to samo to ja z tobą nie rozmawiam.

Pozatym twój tok myślenia jest nielogiczny.

najpierw mówisz:

Cytuj:
ale zakładasz że działanie "buntowników" może być dla nas w jakiś sposób korzystne


Czyli mówisz mi że ja zakładam że oni mogą nam nieświadomie pomóc.A później dodajesz coś takiego

Cytuj:
Chcą nam oszczędzić cierpienia - wątpię.


Czyli mówisz że z mojej tezy wynika że chcą nam świadomie pomóc ale przecież w poprzednim zdaniu sam napisałeś że moja teza mówi że moga nam pomóc nieświadomie.
Jest rożnica między świadomym działaniem a nieświadomym.
Poźniej jeszcze dodajesz "wątpie" tak jakbym powiedział że "Chcą nam oszczędzić cierpienia".

Teza mówiąca że " działanie "buntowników" może być dla nas w jakiś sposób korzystne" wyklucza się z tezą że "Chcą nam oszczędzić cierpienia ".
Pierwsza tez mówi że nieświadomie mogą nam jakoś pomóc a druga teza mówi że świadomie chcą nam pomóc.

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 paź 2010, 20:39 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Faktycznie, rozmieliliśmy się co nieco, więc sięgnę do podstaw własnych poglądów aby wyprostować na ile się da.

Po pierwsze, według mnie elity są całkowicie wyzute z takich ludzkich cech jak empatia, chęć niesienia bezinteresownej pomocy itd.
Można się zastanawiać czy to geny, wychowanie, ale to inna kwestia.
Co ważne, według mnie jednostka która nie posiada w.w cech nie tyle jest wydalana i niszczona, co traci umiejętność funkcjonowania w ich obrębie.
Wynika z tego, że wszystkie ich działania są dyktowane egoizmem, nawet dążenie którejś ze stron domniemanego konfliktu, do ograniczenia cierpienia np: bardziej humanitarnej depopulacji.
Powody mogą być różne, ale taka konfiguracja jest jak najbardziej możliwa, bo dla nich nie jesteśmy stroną czy podmiotem.

W rzeźni jedna świnka do drugiej.
- wiesz temu nowemu właścicielowi chyba na nas zależy, bo zakupił urządzenia do humanitarnego uboju :)

Podsumowując, Ja nie widzę sensu doszukiwania jakichkolwiek pozytywnych aspektów ich działań bez względu na motywy.
Chyba w protokołach mędrców syjonu była tak regułka: „sprawimy że nasze wewnętrzne spory skłócą gojów“, czy jakoś tak.
Jeśli chcemy coś ugrać to musimy przejąć inicjatywę, a nie czekać na ich błędy, albo że się na wzajem wytłuką.

Jeszcze odnośnie logiki, oczywiście to pomocne narzędzie ale i mające swe ograniczenia.
„wróg naszego wroga, jest moim przyjacielem“ niby logiczne, ale jakoś tak nie do końca, czyż nie ?
Przytoczyłem to ze względu, że jest to dobry przykład na granice logicznego rozumowania, zbieżność z zasadniczym tematem jest drugoplanowa.

EN.KI pisze:
Teza mówiąca że " działanie "buntowników" może być dla nas w jakiś sposób korzystne" wyklucza się z tezą że "Chcą nam oszczędzić cierpienia ".

Możesz mnie uznać za szaleńca, ale dla mnie jedno drugiego nie wyklucza tz.
Nie chcą nam pomóc, ale chcą oszczędzić cierpienia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2010, 20:32 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Julian Assange (WikiLeaks)

Julian Assange, fundator WikiLeaks, która opublikowała w piątek 400 000 dokumentów ukazujących skalę mordu w Iraku, pokazał klasę w traktowaniu mediów, które kompletnie zapomniały do czego są powołane.

Reporterka CNN, która konsekwentnie dezawuowała temat zasadniczy - treści ujawnionych dokumentów - próbowała skupić całą uwagę oglądających na rzekomym zamieszaniu wokół osoby samego Julian Assange. Nie udało się jej to jednak zbyt długo - Pan Assange opuścił studio po dwukrotnej zapowiedzi, że jeżeli to ma być tematem wywiadu - zamiast ujawnienia faktu zamordowania ponad 100 000 osób przez Amerykanów i samych Irakijczyków - to on opuszcza studio. I opuścił. To się nazywa mieć jaja.

http://www.disclose.tv/action/viewvideo/58457/WikiLeak_Founder_walks_out_on_CNN_Interview

Z danych opublikowanych przez WikiLeaks wynika, że pomiędzy 2004 a 2009 rokiem doszło do 109 tysięcy mordów na terenie Iraku, z czego ponad 66 tysięcy to cywile, ponad 23 tysiące to osoby określane jako "wrogowie", ponad 15 tysięcy ofiar to funkcjonariusze Irackich służb bezpieczeństwa i prawie 4 tysiące to zabici żołnierze wojsk okupacyjnych (USA i wszystkie pozostałe kraje biorące udział w okupacji Iraku).


http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=799:julian-assange-wikileaks&catid=44:swoje&Itemid=53

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lis 2010, 18:19 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Żołnierze Amerykańscy obcieli rok temu głowę irackiemu więźniowi!!

Żołnierze działali pod komendą amerykańskiego majora który był zamiesany w gwałt na młodej Irakijce i obcieli głowę za jego aprobatą mówią o tym niedawno ujawione dokumnety które opublikowała Wikilieaks

Incydent miał miejsce po tym jak brat zwałconej Irakijki postanowił się zamścić i zabił oficjela amerykańskiej armii.

Cytuj:
‘US troops beheaded Iraqi detainee’

Press TV
October 27, 2010

American forces decapitated an Iraqi last year on the order of their higher-up, show recently-exposed US military documents.


The troops operated under the command of an unnamed US major, who had been involved in the rape of an Iraqi female, showed one such document posted on the whistleblower website WikiLeaks.

The incident took place after the victim, the brother of the raped female, reportedly killed a military official in reprisal for the indecent assault.

To enable the May incident in the city of Haditha of the western Iraq province of Al Anbar, the major said he was undertaking the transfer of two prisoners, including the victim.

WikiLeaks has released around 400,000 documents on the 2003-present US-led invasion of Iraq. The founder of the website, Julian Assange, has hailed the disclosure as one “about the truth” behind the war.


http://www.infowars.com/us-troops-beheaded-iraqi-detainee/

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lis 2010, 21:28 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Sąd każe aresztować twórcę Wikileaks ws. gwałtu

Problemów twórcy Wikileaks ciąg dalszy. Szwedzki sąd wydał nakaz jego aresztowania. Wnioskowała o to prokuratura, która chce przesłuchać Assange w sprawie o gwałt i napaść. Mężczyzna został o to oskarżony przez dwie kobiety. Assange wielokrotnie twierdził, że są to oszczerstwa mające na celu zdyskredytować specjalizujący się w przeciekach tajnych dokumentów portalu Wikileaks.


Szwedzka prokuratura zapowiedziała, że wyda międzynarodowy nakaz aresztowania Assange'a.

Przedstawicielka urzędu, Marianne Ny, poinformowała w czwartek, że wniosek do sztokholmskiego sądu złożono, ponieważ prokuratorzy nie byli w stanie sprowadzić Assange'a na przesłuchanie.

"Poprosiłam sztokholmski sąd o zatrzymanie pana Assange w razie jego nieobecności z powodu podejrzeń o gwałt i napaść seksualną - napisała w komunikacie Marianne Ny. - Powodem tej decyzji jest to, że chcemy go przesłuchać. (...) Dotychczas nie mogliśmy się z nim spotkać, by dokonać przesłuchania".

Assange: to oszczerstwa

20 sierpnia na policję zgłosiły się dwie kobiety. Jedna z nich oskarżyła Assange'a o gwałt, a druga o napaść o charakterze seksualnym.

Twórca WikiLeaks zaprzecza wszelkim oskarżeniom i twierdzi, że w zeszłym miesiącu otrzymał od australijskiego wywiadu ostrzeżenie dotyczące planów zdyskredytowania portalu WikiLeaks, specjalizującego się w przeciekach tajnych dokumentów.

Śledczy ujawniają niewiele szczegółów na temat tych oskarżeń, jednak z raportów policji wynika, że obie kobiety spotkały się z nim w związku z seminarium w Sztokholmie 14 sierpnia i wspólnie złożyły na niego skargę sześć dni później.

Wystawiony już raz w sierpniu nakaz aresztowania po kilku dniach został cofnięty, jednak od 1 września przeciwko 39-letniemu obywatelowi Australii znów prowadzone jest śledztwo. Opuścił on Szwecję korzystając z cofnięcia nakazu aresztowania.

amk,mk/mtom/kdj


http://www.tvn24.pl/-1,1682950,0,1,sad-kaze-aresztowac-tworce-wikileaks-ws-gwaltu,wiadomosc.html

Cytuj:
"Prześwietlić wojsko zamiast ścigać WikiLeaks"

ZAŁOŻYCIEL SERWISU APELUJE DO WŁADZ USA

- Władze USA powinny wszcząć dochodzenia ws. możliwego nadużycia władzy przez żołnierzy w Iraku i Afganistanie, zamiast ścigać osoby, które udostępniły tajne dokumenty portalowi WikiLeaks - oznajmił w Genewie założyciel serwisu Julian Assange.


W październiku WikiLeaks opublikował blisko 400 tys. tajnych dokumentów wojskowych dotyczących wojny irackiej. Ujawniają one liczne przypadki tortur i nadużyć oraz śmierci osób cywilnych, których władze USA nigdy nie zbadały i w sprawie których nie wdrożyły śledztwa.

"Wyjasnić, a nie tuszować"

Assange zauważył, że dotąd USA nie wszczęły żadnych dochodzeń ws. ujawnionych incydentów, w przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii i Danii, które - jak powiedział - już przedsięwzięły pewne działania, aby zbadać możliwość przypadków nadużywania władzy przez żołnierzy.
- Nadszedł czas, by Stany Zjednoczone zaczęły wyjaśniać sprawę zamiast ją tuszować - podkreślił.

Rzecznik Pentagonu zaprzeczył stawianym przez Assange'a zarzutom, mówiąc, że w latach 2005-2009 wojskowi śledczy zbadali ok. 970 spraw związanych z Irakiem i Afganistanem. W przypadku 88 z nich dochodzenie doprowadziło do wszczęcia dalszej akcji dyscyplinarnej.

Assange powiedział, że w przyszłości dokumenty ujawniane za pośrednictwem WikiLeaks będę dotyczyły zarówno USA, jak i innych krajów, takich jak Rosja czy Liban.

W lipcu WikiLeaks ujawniło dokumenty dotyczące wojny w Afganistanie.

mkg/mtom


http://www.tvn24.pl/-1,1680997,0,1,przeswietlic-wojsko-zamiast-scigac-wikileaks,wiadomosc.html

Cytuj:
Rosja: USA muszą zbadać informacje WikiLeaks

PORTAL UJAWNIŁ M.IN. ŚWIADECTWA TORTUROWANIA CYWILÓW

"Konieczne są szczegółowe badania dotyczące pojawienia się świadectw o śmierci niewinnych cywilów, o torturach i złym traktowaniu więźniów - faktów, których według mediów amerykańskie dowództwo wojskowe było świadome" - czytamy w komunikacie rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych, skierowanym do władz Stanów Zjednoczonych. 400 tysięcy tajnych dokumentów armii USA, a wśród nich m.in. świadectwa torturowania i złego traktowania cywilnych więźniów, opublikował w ubiegłym tygodniu portal WikiLeaks.


"Władze Stanów Zjednoczonych mają obowiązek przeprowadzenia drobiazgowego, niezależnego i transparentnego śledztwa w kwestii wszystkich informacji zawartych w mediach" - napisano w komunikacie.

Portal internetowy WikiLeaks opublikował w ubiegłym tygodniu około 400 tysięcy tajnych dokumentów armii USA z lat 2004-2009 dotyczących wojny w Iraku. Znajdują się w nich opisy okrutnych tortur, jakim władze Iraku poddawały irackich więźniów; czasem dochodziło nawet do egzekucji zatrzymanych.

Tortury "za wiedzą" Amerykanów

Według założyciela portalu WikiLeaks Juliana Assange'a, ujawniono także "ponad 300 przypadków tortur popełnionych przez siły koalicji". Opublikowane dokumenty sugerują, że opisany proceder odbywał się za wiedzą amerykańskich sił w Iraku, które opatrywały związane z nim raporty notą: "bez dalszego dochodzenia".

Materiały WikiLeaks zawierają również informacje na temat liczby ofiar wojennych działań pomiędzy 2004 a 2009 rokiem. Według dokumentów zginęło 109 tys. osób, w tym 66 081 cywili, 23 984 osób sklasyfikowanych jako "wrogowie", 15 196 przedstawicieli irackich służb bezpieczeństwa oraz 3771 członków sił międzynarodowych. Opublikowane przez WikiLeaks dokumenty ujawniają również nieznane dotąd przypadki zabijania cywilów przez siły amerykańskie na punktach kontroli granicznej i podczas przeprowadzanych operacji.


http://www.tvn24.pl/-1,1679896,0,1,rosja-usa-musza-zbadac-informacje-wikileaks,wiadomosc.html

Cytuj:
"Brytyjczycy pozwolili zbiec liderowi Al-Kaidy"

"OBSERVER" ANALIZUJE OPUBLIKOWANE DOKUMENTY

Niefortunny zbieg okoliczności umożliwił ucieczkę namierzonemu przez Brytyjczyków w Iraku jednemu z najważniejszych dowódców Al-Kaidy Abu Musabowi al-Zarkawiemu - wynika z materiałów WikiLeaks, którym przyjrzał się tygodnik "Observer".


Abu Musaba al-Zarkawi to jordański współpracownik Osamy bin Ladena. Operacja, której celem było schwytanie terrorysty, załamała się w marcu 2005 r. Stał się tak gdy brytyjskiemu helikopterowi mającemu monitorować jego ruchy skończyło się paliwo i musiał wrócić do bazy.

Nieudana akcja

Jak wynika z tajnego dokumentu opublikowanego przez WikiLeaks wynika, że 17 marca 2005 r. komórka wywiadu wojskowego G3 z siedzibą w dowództwie brytyjskiej brygady w Basrze dowiedziała się, że Zarkawi przemieszczał się na południe drogą nr 6 z Amary do Basry. O 14.25 helikopter Lynx zauważył podejrzany samochód, który zatrzymał się ok. 90 km na północ od Basry i ok. 14 km od Kurny. Śmigłowiec namierzał pojazd przez 15 minut, ale musiał zawrócić do brytyjskiej bazy logistycznej Shaiba, by uzupełnić paliwo.

Na miejsce zostały sprowadzone brytyjskie siły specjalne i oficer USA, ale bez wsparcia z powietrza ich poszukiwania nie przyniosły efektu.

Na rękę terroryście

Jak pisze "Observer", Zarkawi, korzystający z poparcia sunnickich fundamentalistów, zyskał przez to dodatkowe 15 miesięcy. W tym czasie rozbudowywał swoją siatkę na terenie całego kraju, organizował zamachy przeciw szyitom i prowokował wojnę domową szyitów z sunnitami. Zarkawi organizował też zamachy wymierzone w irackie siły bezpieczeństwa i Amerykanów. Jeden z najkrwawszych zamachów, na szyicki meczet w miejscowości Samarra w lutym 2006 r., wywołał falę ataków odwetowych przeciwko sunnitom, która wygasła dopiero po 1,5 roku.

Śmierć Zarkawiego

Zarkawiego udało się w końcu zlokalizować w czerwcu 2006 roku w płn. Bagdadzie. Stało się to najprawdopodobniej dzięki temu, że Amerykanie wyznaczyli wysoką nagrodę za jego głowę i zrzucili bombę na dom, w którym przebywał wraz z rodziną.

"Observer" pisze, że w odróżnieniu od innych wpisów do tajnego rejestru, z którego pochodzi zdarzenie opisane w przeciekach WikiLeaks, nie ma w nim źródła informacji ani komentarza. "Jeśli rzeczywiście w samochodzie namierzonym przez helikopter był Zarkawi, to za jego wymknięcie się z obławy Amerykanie i Brytyjczycy zapłacili bardzo wysoką cenę" - zaznacza "Observer".

Tajne materiały

W piątek portal WikiLeaks opublikował ok. 400 tys. tajnych dokumentów dotyczących Iraku. Dotyczą okresu między styczniem 2004 r. a grudniem 2009 r. Według opublikowanych akt w tym okresie zginęło 109 tys. osób. Opublikowane przez WikiLeaks dokumenty ujawniają przypadki tortur oraz nieznane dotąd przypadki zabijania cywilów przez siły amerykańskie na punktach kontroli granicznej i podczas przeprowadzanych operacji.

kj//kdj


http://www.tvn24.pl/12691,1679264,,,brytyjczycy-pozwolili-zbiec-liderowi-al_kaidy,wiadomosc.html

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lis 2010, 4:31 
Wikileaks zapowiada akcję, która "zmieni świat"

Wikileaks zapowiada ujawnienie trzech milionów tajnych amerykańskich dokumentów. - W nadchodzących miesiącach świat zostanie uformowany na nowo. Globalna historia ulegnie zmianie - napisali przedstawiciele portalu na Twitterze. Jeśli spełnią swoje groźby, będzie to przeciek o niespotykanej skali.
Portal WikiLeaks nie podał spodziewanej daty ujawnienia dokumentów. Nie podano także ich tematyki. Dotychczas największy przeciek tajnych amerykańskich materiałów był siedmiokrotnie mniejszy.

Restrukturyzacja świata

Jedyne domysły na temat tego co będzie w milionach dokumentów, które mają zostać ujawnione, są snute na podstawie wypowiedzi domniemanego źródła przecieku materiałów do Wikileaks. - Hillary Clinton i kilkadziesiąt tysięcy dyplomatów na całym świecie dostanie pewnego dnia ataku serca, kiedy obudzą się i dowiedzą się, że olbrzymi zasób tajnych dokumentów dyplomatycznych jest dostępny dla każdego w internecie - miał powiedzieć Bradley Manning, żołnierz sądzony w USA za przekazanie portalowi nieznanej ilości informacji z tajnej amerykańskiej sieci wojskowej.

Departament Stanu wyraził obawę, że materiały, w których posiadaniu jest Wikileaks, mogą dotyczyć "źródeł i metod" pozyskiwania informacji wywiadowczych przez USA. Manning chwalił się w internecie przed swoim zatrzymaniem, że zdobył 260 tysięcy tajnych depesz przekazywanych z placówek dyplomatycznych do Waszyngtonu. Jeśli WikiLeaks je ujawni, wielu zagranicznych dygnitarzy będzie mogło się dowiedzieć, co sądzą o nim Amerykanie, kiedy nie muszą wyrażać się dyplomatycznie.


Niektórzy analitycy sądzą jednak, że oświadczenie portalu ma za zadanie pomóc jego szefowi Julianowi Asssange. Australijczyk jest ścigany w Szwecji, a niedługo również na podstawie międzynarodowego nakazu aresztowania, za domniemaną próbę gwałtu. Sam podejrzany odrzuca zarzutu i sugeruje, że to spisek amerykańskich władz. Strach przed wyciekiem niezwykle delikatnych informacji może skłonić Waszyngton do negocjacji.


Wielkie wycieki

Do tej porty portal ujawnił około 477 tysięcy dokumentów dotyczących wojen w Iraku i Afganistanie. Za każdym razem spotykało się to z zdecydowanym sprzeciwem rządu amerykańskiego, popartego przez wiele innych krajów. Wikileaks jest krytykowany za narażanie życia zachodnich żołnierzy przez ujawnianie tajnych informacji i ułatwianie życia terrorystom.

:d

http://www.tvn24.pl/12691,1683457,0,1,w ... omosc.html

Nie moge sie odczekac jelsi ujawnia prawde o NWO i UFO bede szczesliwy xD



Na górę
   
 
 
Post: 23 lis 2010, 6:25 
Tak. I Hillary zostanie królową. Nie chcę być sarkastyczny ale nie mogłem się oprzeć.

Oni tak łatwo nie odejdą od stolika gdy z pewnością mają asy w rękawie. Bluff to potężna karta i nie byłbym z tego powodu taki pewny siebie. Poświęcenie kilku figur może otworzyć drogę do udanego ataku - co jeśli na odstrzał pójdą słabe ogniwa ? Reszta się będzie delektować porażką zwykłego gońca, gdy gra jeszcze w toku.

Wybaczcie, ale nie kupuję tego. Nie takie cuda i widy rozpalały słomiany ogień nadziei napoleońskich obietnic.



Na górę
   
 
 
Post: 26 lis 2010, 22:14 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1400
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Wyciek z Wikileaks skłóci USA z sojusznikami

Obrazek
Wiele państw dowie się prawdy o działaniach Amerykanów.

Portal internetowy Wikileaks zapowiedział ujawnienie w czasie weekendu tajnych informacji na temat relacji USA z innymi państwami.

Administracja USA ostrzegła kilka sojuszniczych państw, że tajne materiały mogą zawierać informacje szkodzące stosunkom USA z tymi krajami - donosi tvn24.pl.

Zagrożone są kontakty Stanów Zjednoczonych z Wielką Brytanią, Australią, Kanadą, Danią, Norwegią i Izraelem. Oficjalnie USA nie wiedzą, co wpadło w ręce Wikileaks i dmuchają na zimne.

To, do czego się przyznali, to że ujawnione mogą zostać źródła wiedzy wywiadowczej o poczynaniach rządów sojuszniczych państw.

W ciągu kolejnych 48 godzin do internetu trafić mają tysiące meldunków dyplomatycznych z informacjami o zarzutach korupcyjnych przeciwko politykom w Rosji, Afganistanie i krajach Azji Środkowej - wylicza serwis .

Ujawnione mają być także dokumenty ujawniające, że Turcja pomaga Al-Kaidzie w Iraku.

A także, że USA wspierają Partię Pracujących Kurdystanu (PKK), stosującą metody terrorystyczne separatystyczną organizację Kurdów w Turcji - dodaje tvn24.pl.

W lipcu Wikileaks ujawniło 70 tysięcy tajnych raportów wojskowych na temat wojny w Afganistanie, w październiku 400 tysięcy tajnych dokumentów na temat wojny w Iraku. Najnowszy "wyciek" ma być siedmiokrotnie większy niż ostatni.

JS

http://www.tvn24.pl/-1,1684004,0,1,usa-ostrzegaja-sojusznikow-przed-wikileaks,wiadomosc.html

sfora.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2010, 14:49 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree

Rejestracja: 16 mar 2010, 22:10
Posty: 652
Ta informacja o Al-cia-ida i Turcji podważa wiarygodność Wikileaks coś tu nie gra :cooo?:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2010, 14:52 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1634
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ostrzezenie-usa-wikileaks-ma-dokumenty-dotyczace-p,1,3844842,wiadomosc.html

Cytuj:
Ostrzeżenie USA: WikiLeaks ma dokumenty dotyczące Polski

dzisiaj, 11:02
KLe / PAP

Amerykańska dyplomacja poinformowała polskie MSZ, że w dokumentach, jakie w ciągu weekendu zamierza opublikować portal internetowy WikiLeaks mogą znaleźć się "obszerne fragmenty" dotyczące Polski - powiedział rzecznik MSZ Marcin Bosacki.

- Dyplomacja amerykańska poinformowała nas, zarówno w Warszawie jak i w Waszyngtonie, że w dokumentach, które ma opublikować WikiLeaks mogą znaleźć się obszerne fragmenty dotyczące Polski. W tej chwili czekamy na to, co rzeczywiście znajdzie w tych materiałach - powiedział Bosacki.

Źródła rządowe poinformowały PAP nieoficjalnie, że w dokumentach tych mają znaleźć się m.in. materiały z przebiegu "burzliwych" negocjacji polsko-amerykańskich ws. tarczy antyrakietowej.

Bosacki pytany o te nieoficjalne informacje powiedział, że nie chce spekulować na temat zawartości dokumentów przed ich ujawnieniem.

Administracja USA ostrzegła kilka sojuszniczych państw, że tajne materiały, których ujawnienie w czasie weekendu zapowiedział portal internetowy WikiLeaks, mogą zawierać informacje szkodzące stosunkom USA z tymi krajami.

Rzecznik Departamentu Stanu Philip Crowley powiedział, że nie wiadomo dokładnie, co WikiLeaks zamierza opublikować. Dodał jednak, że chodzi o ujawnienie, iż niektórzy przedstawiciele rządów obcych państw udzielają USA poufnych informacji o poczynaniach tych rządów, co narazi na szwank amerykańskie źródła wywiadowcze w tych krajach.

Według dotychczasowych doniesień prasowych, ostrzeżono rządy Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady, Danii, Norwegii i Izraela.

Oczekuje się, że WikiLeaks ujawni m.in. tysiące meldunków dyplomatycznych z informacjami o zarzutach korupcyjnych przeciwko politykom w Rosji, Afganistanie i krajach Azji Środkowej.

Według wydawanego w Londynie arabskiego dziennika "al-Hayat", światło dzienne ujrzą także dokumenty ujawniające, że Turcja pomaga Al-Kaidzie w Iraku, a USA wspiera Partię Pracujących Kurdystanu (PKK) - stosującą metody terrorystyczne separatystyczną organizację Kurdów w Turcji.

WikiLeaks zapowiada, że w czasie weekendu ujawni siedem razy więcej materiałów niż w październiku, kiedy opublikował prawie 400 tysięcy tajnych dokumentów na temat wojny w Iraku.

W lipcu portal udostępnił opinii publicznej ponad 70 tysięcy tajnych raportów wojskowych na temat wojny w Afganistanie.

Swoje rewelacje WikiLeaks, portal kierowany przez byłego hakera komputerowego Australijczyka Juliana Assange, ujawniał dotychczas, przekazując materiały niektórym znanym gazetom, m.in. dziennikowi "New York Times".

Administracja amerykańska ostro potępiła działalność WikiLeaks. Twierdzi ona, że publiczne ujawnianie tajnych materiałów naraża na szwank bezpieczeństwo USA i życie osób, które dostarczają informacji wywiadowi.

Assange jest oskarżony w Szwecji o gwałt i molestowanie seksualne. Zaprzecza tym zarzutom, utrzymując, że są one częścią kampanii oszczerstw przeciw niemu, rozpętanej przez rząd USA.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 11:20 
Są już pierwsze szczegóły nt. nowych przecieków na WikiLeaks

Większość dokumentów spośród nowych przecieków, które mają pojawić się na portalu WikiLeaks wieczorem, powstała po 2004 roku i nie jest objęta klauzulą tajności - podała w agencja dpa, powołując się pośrednio na artykuł tygodnika "Spiegel".

Agencja powołuje się na autorów bloga politycznego netzpolitik.org, którzy mieli zauważyć artykuł przez krótki czas widniejący na stronie tygodnika "Spiegel". Ich zdaniem przedwczesna publikacja artykułu najprawdopodobniej nastąpiła w wyniku błędu technicznego.

Nie będzie ściśle tajnych dokumentów

W tekście miała się znaleźć m.in. informacja, że niemal wszystkie dokumenty powstały po 2004 roku, z czego ponad 9 tysięcy - w styczniu i lutym 2010. Zaledwie jeden dokument miał powstać wcześniej, bo w 1966 roku. Klauzulą tajności opatrzona jest niewielka część wszystkich materiałów. Dokładnie 4330 dokumenty są tak poufne, że nie powinni mieć do nich dostępu obcokrajowcy. Jednak żadnego dokumentu nie objęto klauzulą "ściśle tajne" - informuje dpa.
Nawet 3 mln dokumentów

Redakcja internetowego wydania "Spiegla" nie ustosunkowała się do pytania agencji, czy cytowane dane rzeczywiście pochodzą z artykułu przedwcześnie opublikowanego na stronie tygodnika. Prawdopodobnie wieczorem portal Wikileaks opublikuje - według różnych źródeł - od ok. 400 tys. do ok. 3 mln dokumentów, głównie not pochodzących z placówek dyplomatycznych USA w wielu państwach.

Wśród dokumentów wymienia się m.in. amerykańskie oceny pakistańskiego arsenału nuklearnego oraz ryzyka wymierzenia w niego ataku terrorystycznego, opinie na temat prezydenta Afganistanu Hamida Karazja i jego rodziny, a także opis stosunku amerykańskich władz w Iraku do kurdyjskich separatystów.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8730405,Sa_juz_pierwsze_szczegoly_nt__nowych_przeciekow_na.html



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 11:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 wrz 2009, 21:32
Posty: 154
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
USA: Publikacja WikiLeaks zagraża "niezliczonym" istnieniom ludzkim

Władze USA ostrzegły administratorów portalu WikiLeaks, że dokumenty, które mają zostać w niedzielę wieczorem opublikowane na jego stronach, zagrażają "niezliczonym" istnieniom ludzkim, globalnym operacjom antyterrorystycznym i szkodzą relacjom USA z sojusznikami.

W sobotę wieczorem doradca prawny amerykańskiego Departamentu Stanu, Harold Koh, wystosował do założyciela WikiLeaks Juliana Assange'a list, w którym wyjaśnił, że publikacja dokumentów "będzie stanowiła pogwałcenie prawa amerykańskiego" i "będzie miała poważne konsekwencje", zagrażając życiu "niezliczonych niewinnych istnień ludzkich od dziennikarzy po obrońców praw człowieka, od bloggerów po żołnierzy". Koh zażądał wstrzymania publikacji. Jego list został udostępniony mediom.

Naraża życie

Jak poinformował Departament Stanu, list Koha jest odpowiedzią na korespondencję, którą w piątek otrzymał ambasador USA w Wielkiej Brytanii, Louis Susman, od Assange'a i jego prawniczki, Jennifer Robinson. Amerykańskie MSZ podało, że w liście tym założyciel WikiLeaks prosi o podanie informacji "dotyczących osób, które mogą być szczególnie narażone na niebezpieczeństwo w następstwie publikacji dokumentów" - pisze agencja Associted Press.

"Pomimo pańskiej chęci ochrony tych osób, uczynił pan coś przeciwnego i naraził na niebezpieczeństwo życie niezliczonych istnień ludzkich" - napisał Koh w odpowiedzi.

Nie będzie negocjacji

Jak zaznaczył, amerykański rząd nie będzie pertraktował z WikiLeaks, żeby określić co może, a czego nie może opublikować. "Nie będziemy angażować się w negocjacje w związku z kolejnymi publikacjami i rozsiewaniem nielegalnie pozyskanych tajnych dokumentów amerykańskiego rządu" - dodał w liście Koh, który jest uważany za wybitnego specjalistę w dziedzinie prawa międzynarodowego.

Najpewniej w niedzielę późnym wieczorem portal Wikileaks opublikuje - według różnych źródeł - od ok. 400 tys. do nawet 3 mln dokumentów, głównie not pochodzących z placówek dyplomatycznych USA w wielu państwach.

Wśród dokumentów wymienia się m.in. amerykańskie oceny pakistańskiego arsenału nuklearnego oraz ryzyka wymierzenia w niego ataku terrorystycznego, opinie na temat prezydenta Afganistanu Hamida Karazja i jego rodziny, a także opis stosunku amerykańskich władz w Iraku do kurdyjskich separatystów.

Jak podała agencja dpa, powołując się pośrednio na artykuł niemieckiego tygodnika "Spiegel", większość dokumentów powstała po 2004 roku i nie jest objęta klauzulą "ściśle tajne".


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8730590,USA__Publikacja_WikiLeaks_zagraza__niezliczonym__istnieniom.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 124 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group