Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 paź 2021, 22:11

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 124 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: 28 lis 2010, 12:00 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
ładnie sie boja ujawnienia prawdy, zdjecia maski. Tonacy brzytwy sie chyta...

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 lis 2010, 12:00 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 12:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 wrz 2010, 11:05
Posty: 171
Płeć: mężczyzna
Jesli tam im przeszkadza WikiLeaks to dlaczego nie zablokuja tej strony tak jak zabokowali 70 stron (Patrz link)
http://wolnemedia.net/wiadomosci-ze-swi ... mu-swiatu/
Cos mi tu nie gra.

_________________
"Nie próbuj! Rób albo nie rób. Prób nie ma."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 12:22 
Cytuj:
Jesli tam im przeszkadza WikiLeaks to dlaczego nie zablokuja tej strony tak jak zabokowali 70 stron (Patrz link)


Bo sami stoją za ujawnieniem 8-)
Ujawnienie plus sytuacja w Azji...wszystko w tym samym czasie...cóż za synchroniczność...



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 12:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2009, 13:32
Posty: 122
phpBB [video]

_________________
http://swietageometria.info/ ; http://www.youtube.com/Leszko2012 ;



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 15:49 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1400
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
WikiLeaks zagraża – rzadowi DONALDA – PRAWDA O SMOLEŃSKU – ZOSTANIE ODKRYTA !!!!

UWAGA INFORMACJA NIE OFICJALNA I OFICJALNIE NIE POTWIERDZI JEJ NIKT
RZAD POLSKI JEST PRZERAŻONY MOŻLIWOSCIA UJAWNIENIA W ŚRÓD SETEK STRON DOKUMENTÓW AMERYKAŃSKICH O CHARAKTERZE ŚCISLE TAJNYM – INFORMACJI DOTYCZACYCH – KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ
Z NIE OFICJALNEGO ZRODŁA – WYSYŁANE SĄ JEDNOZNACZNE SYGNAŁY ŻE TAKIE DOKUMENTY DOTYCZACE „KATASTROFY” SMOLEŃSKIEJ ZOSTANA UJAWNIONE .
REAKCJA POLSKIEGO RZADU NA TE SYGNAŁY JEST HISTERYCZNA WSZYSTKIE SŁUŻBY ZOSTAŁY ZOBLIGOWANE PRZEZ ……… DO PODJECIA ZA WSZELKA CENĘ KROKÓW …………………….
jakie to bedą czynnosci i na czym polegały nie wiadomo – JEDNAK MOŻNA ZARYZYKOWAĆ ZAŁOZENIE – ŻE MOZE TO BYĆ JAKIEGOS RODZAJU PRÓBA ODCIECIA OBYWATELI OD SIECI INTERNETOWEJ ………..
W sobotę wieczorem doradca prawny amerykańskiego Departamentu Stanu, Harold Koh, wystosował do założyciela WikiLeaks Juliana Assange’a list, w którym wyjaśnił, że publikacja dokumentów „będzie stanowiła pogwałcenie prawa amerykańskiego” i „będzie miała poważne konsekwencje”, zagrażając życiu „niezliczonych niewinnych istnień ludzkich od dziennikarzy po obrońców praw człowieka, od bloggerów po żołnierzy”. Koh zażądał wstrzymania publikacji. Jego list został udostępniony mediom.

Jak poinformował Departament Stanu, list Koha jest odpowiedzią na korespondencję, którą w piątek otrzymał ambasador USA w Wielkiej Brytanii,

dokumenty dotyczace ”KATASTROFY” Smoleńskiej maja zawierać miedzy innymi – wyniki analizy filmu – nizej załaczonego

ORAZ TAJNA KORESPONDĘCJE SŁUŻB POLSKICH Z AMERYKAŃSKIMI AGENDAMI I AGENCJAMI – RZADOWYMI USA – Z CZEGO OPINIA NSA – zawiera wstrzasajace – wnioski z analizy – zarowno dowodów przekazyawnych przez stronę polską jak i cześć pozyskana samodzielnie przez sł. USA.

OBAWIAM SIE ZE JESLI TE DOKUMENTY ŻECZYWISCIE ZAWIERAJA TAKIE TRESCI – SYTUACJA W EUROPIE MOZE SIE DIAMETRALNIE ZMIENIĆ A NAPIECIA MOGĄ SIEGNAĆ ZENITU.
Rosyjskie służby specjalne od pierwszych minut po katastrofie uniemożliwiały polskim służbom dostęp do miejsca tragedii, od początku sterowały śledztwem i nadal to czynią.

- Oficerów ABW, żandarmerii, którzy przyjechali m.in. zabezpieczyć ocalałe nośniki tajnych danych, zgromadzono w hangarze, oznajmiając, że „nie mają tu nic do roboty”. Kilka godzin potem Tusk przytulał się z Putinem – mówi informator „Gazety Polskiej”, który był na miejscu 10 kwietnia.

Polskie służby posiadają bardzo ważny dowód w śledztwie – trzecią czarną skrzynkę. Jak dowiedziała się „GP”, nie przekazały Rosji jej oryginału, choć tego żądała strona rosyjska. Rejestrator jest dobrze zabezpieczony, znajduje się w sejfie.

Trzecia skrzynka to cyfrowy
rejestrator szybkiego dostępu, produkcji
warszawskiej firmy ATM PP, typu ATM-QAR/R128ENC. Ocalał on z katastrofy i został przewieziony do Polski, ponieważ jest to polski patent. Strona rosyjska nie posiadała software (dostępu do oprogramowania), by odczytać jego zapisy. Okazało się jednak, że zarejestrował on o wiele więcej parametrów, niż pierwotnie sądziła rosyjska komisja śledcza. Stanowił niezależną kopię głównego rejestratora pokładowego MŁP 14-5.

Bloger „stary wiarus” na Salonie24.pl zwrócił uwagę, że „da się z niego odczytać wszystko to, co z rejestratora MŁP-14-5, ponieważ QAR jest wpięty równolegle w instalacje MSRP-64 (czyli system rejestracji parametrów lotu). Pochylenie, przechylenie, kurs, przyspieszenia we wszystkich osiach itp., a także tzw. pojedyncze zdarzenia, czyli nas interesujące, np. wysokość decyzji, naciśnięcie przycisku »Uchod« -2 krąg. Wysokość z RW i baro”. A więc informacje zarejestrowane w polskiej skrzynce zawierają odpowiedź: czy mjr Arkadiusz Protasiuk po komendzie drugiego pilota Roberta Grzywny „odchodzimy” pociągnął wolant, próbując odlecieć.

Komisja gen. Anodiny wystąpiła o przekazanie polskiego rejestratora Rosji. Z jakich powodów, skoro mają już własne zapisy dotyczące parametrów lotu?

Upublicznienie zapisów trzeciej polskiej skrzynki – po tym, jak Rosjanie przekażą nam ostateczną „odszumioną” wersję stenogramów rozmów w kokpicie – może obalić lansowane tezy o winie pilotów, a inne uprawdopodobnić.

Namiestnik Komorowskiego działał

29 kwietnia sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki (w rządzie PiS stanowisko to należało do śp. Zbigniewa Wassermanna) zapewnił w Sejmie, że przy zabezpieczaniu przedmiotów osobistych ofiar katastrofy pod Smoleńskiem obecni byli przedstawiciele Żandarmerii Wojskowej oraz funkcjonariusze ABW. Polskich służb nie dopuszczono jednak do wykonywania ich obowiązków – wszystkie tajne dane przejęła FSB.

Polskich służb Federalna Służba Bezpieczeństwa nie dopuściła, a najwyższemu żyjącemu urzędnikowi Kancelarii Prezydenta nie pozwoliła odlecieć ze Smoleńska do Polski.

Piotr Ferenc-Chudy, dziennikarz „GP”, który był wśród dziennikarzy na cmentarzy katyńskim, tak relacjonuje zachowanie rosyjskich służb po katastrofie: – Dowiadujemy się, że z polecenia rosyjskich władz mamy wracać do Polski. Nasz przewodnik i oficer FSB wprowadzają nas do autobusu. Okazuje się, że jednak nie wolno nam odjechać. Oficer zabronił. Rosjanie dostają sprzeczne rozkazy. W końcu zbieramy się w autobusie i jedziemy pod bramę lotniska. Stoją tam limuzyny oficjeli, karetki, samochody wojskowe i milicyjne. Rosyjskie służby próbują odebrać dziennikarzom nośniki z nagraniami, karty pamięci ze zdjęciami. Brama jest zamknięta. W samolocie czeka minister Jacek Sasin, który chciał zaraz po katastrofie wracać do Polski. Rosjanie nie pozwalają mu jednak ani odlecieć, ani wyjść na zewnątrz. Tłumaczą, że Jak-40 nie może wystartować, ponieważ na wieży nie ma kontrolera, bo jest właśnie przesłuchiwany. Dziwne, bo widzimy, że na lotnisku wciąż lądują rosyjskie samoloty i śmigłowce. Jak opowiadał potem minister Sasin, ambasador Polski w Moskwie Jerzy Bahr usilnie namawiał go, by został, ale minister zdecydowanie odmawiał. Potem dowiedzieliśmy się, że w czasie, gdy przetrzymywano ministra Sasina, najwyższego żyjącego urzędnika Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w Polsce już znajdował się w opustoszałej Kancelarii nowy jej szef, mianowany przez p.o. prezydenta, Bronisława Komorowskiego. Rosjanie pozwolili wystartować Jakowi-40 z ministrem Sasinem dopiero po interwencji polskich konsulów. Wylądowaliśmy w Warszawie po godz. 17.
Obecność rosyjskich specsłużb i niedopuszczenie do zabezpieczenia terenu oraz ocalałych nośników tajnych danych przez polskie służby są znamienne. W dzienniku „Washington Times” w artykule Billa Gertza z 13 maja br. (Zagrożone kody NATO) autor, powołując się na źródła w wywiadzie NATO, pisał, że „najbardziej znaczące jest to, że Rosjanie prawdopodobnie uzyskali ultratajne kody używane przez armie NATO do komunikacji satelitarnej”. Zdaniem Gertza, „jeśli rosyjskie służby specjalne były w stanie odzyskać karty kodowe telefonów satelitarnych, będą w stanie rozkodować teraz całą natowską komunikację sprzed katastrofy. To przełom dla rosyjskich służb. Niemal na pewno natychmiast po katastrofie wydano wojskom państw NATO nowe kody”.

Rosjanie mogli uzyskać informacje z ostatnich miesięcy, a nawet lat, dotyczące planów obronnych, ponadto mogli poznać tożsamość agentów lub źródeł podsłuchu NATO.

FSB w sprawie katastrofy pojawia się od początku. Oficer tej służby znajdował się na wieży kontrolnej w chwili, gdy polski samolot z prezydencką delegacją zbliżał się do lotniska Smoleńsk-Siewiernyj (sprawę ujawnił „Fakt”). Polakom nie udało się ze stuprocentową pewnością ustalić jego nazwiska (być może brzmi ono Krasnokuckij). Ciekawe, że nie udało się go przesłuchać nawet rosyjskim prokuratorom.

Agent towarzyszył dwóm kontrolerom, z których jeden po tragedii przeszedł w trybie ekspresowym na emeryturę i zniknął, a drugi rozpłynął się w powietrzu po tym, jak przyszedł po niego jakiś rosyjski mundurowy. Jeden z tych dwóch pracowników wieży, niejaki Ryżkow – pomocnik kontrolera – został wydelegowany do pracy na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj „do czasu zakończenia lotów, 10 kwietnia” – jak napisano w materiałach prokuratorskich. Zbieżność tej daty z katastrofą jest zastanawiająca. Polska prokuratura wojskowa potwierdziła, że bada wątek tajemniczej obecności oficera rosyjskich służb w wieży, ale dotychczas nie udało się jej przesłuchać ani oficera, ani kontrolerów.

Także pojawienie się przed terminem lądowania prezydenckiego Tu-154 rosyjskiego Iła-76, który wykonał karkołomny manewr tuż nad płytą lotniska, jest do dziś niewyjaśnione. Rosjanie tłumaczyli, że iłem lecieli funkcjonariusze FSB mający chronić prezydenta RP. To jednak za wielki samolot do tego celu. Przy tym Ił-76 nie wylądował, a funkcjonariusze FSB mimo wszystko w Smoleńsku byli.

Pod parasolem rosyjskiej agentury

- FSB steruje przebiegiem śledztwa rosyjskiej prokuratury, decyduje, jakie dokumenty i kiedy śledczy mogą przekazać Polsce, a także kieruje „przeciekami” o rzekomej winie polskich pilotów, które podwładni Putina wrzucają do polskich mediów, wykorzystując byłych agentów WSI. Pracami rosyjskiej komisji steruje gen. Tatiana Anodina, która została szefową Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego dzięki poparciu wiceszefa KGB Jewgienija Primakowa. Chodzi o zagmatwanie śledztwa i zrzucenie winy na załogę Tu-154 – mówi „GP” jeden z polskich śledczych.

Nic dziwnego, że postępy rosyjskiego śledztwa pod „opieką” FSB są prawie zerowe, a polscy prokuratorzy wojskowi, którzy są uzależnieni od materiałów uzyskanych z Rosji, nie mogą rozwinąć śledztwa. Choć na linii rządowej – jak podkreśla premier Tusk i p.o. prezydenta Bronisław Komorowski – współpraca polskiej i rosyjskiej prokuratury „układa się wzorowo”, napięcie między prokuraturą rosyjską i komisją Anodiny a polską prokuraturą wydaje się powoli rosnąć. Wynikiem tego była wizyta ministra Jerzego Millera w Moskwie, który pojechał odebrać nową wersję zapisów czarnej skrzynki, ponieważ polscy śledczy wykryli w niej wady techniczne (ślady ingerencji?).

Polscy śledczy nie mogą przeprowadzić własnej analizy fonoskopijnej oryginalnej czarnej skrzynki, która jest w rękach rosyjskich, ponieważ gen. Anodina kategorycznie stwierdziła, że Rosja nie zwróci ich Polsce.

Dlaczego FSB tak pilnie strzeże tajemnic katastrofy smoleńskiej? Jeśli za katastrofę odpowiedzialni byliby piloci albo prezydent lub ktoś z jego otoczenia, Putin w świetle kamer od razu przekazałby Tuskowi czarne skrzynki, co miałoby oznaczać: „patrzcie, nie mamy nic do ukrycia”, a nawet z własnej woli przysłał do Polski na przesłuchania kontrolerów z wieży, którzy by to potwierdzili. Tymczasem Rosjanie przetrzymują ponad dwa miesiące dwie skrzynki, w dodatku chcieli, abyśmy oddali im własną, polską. Kłamstwa, matactwa, zacieranie śladów wskazują na winę Rosji.

Tajemnica zdjęć z satelity

Niedługo po katastrofie „Rzeczpospolita” podała, że polska Służba Kontrwywiadu Wojskowego na bieżąco otrzymywała informacje o położeniu prezydenckiego Tu-154 w drodze do Smoleńska. Informacje, które wpływały do SKW, były zbliżone do tych przesyłanych przez zwykłe urządzenia GPS. Były to dane m.in. o położeniu maszyny, jej wysokości i prędkości. Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynikało, że SKW najprawdopodobniej już w momencie katastrofy posiadała też nagrania m.in. rozmów pilotów samolotu z wieżą kontroli lotów. Wojskowe służby mają bowiem tajną stację nasłuchową. SKW nie chciała jednak oficjalnie komentować sprawy.

Jeszcze bardziej zastanawiające jest milczenie wokół zdjęć satelitarnych, jakie polski rząd otrzymał od National Security Agency (NSA) – amerykańskiej agencji wywiadowczej zajmującej się zdobywaniem, przetwarzaniem i szyfrowaniem tajnych danych. Fotografie te, pochodzące z jednego z satelitów szpiegowskich USA, trafiły do Polski pod koniec kwietnia. Kilka dni później znalazły się w polskiej prokuraturze wojskowej. Śledczy mieli określić je jako „bardzo ważne materiały dowodowe”, choć wcześniej minister obrony narodowej Bogdan Klich twierdził, że nie wie, do czego takie fotografie miałyby służyć… Wagi tych materiałów nie docenia chyba także Jacek Cichocki – który w rozmowie z RMF FM przyznał, że zdjęć, które uzyskał od Amerykanów, nawet… nie widział.

O amerykańskich zdjęciach wiadomo jedynie, że pochodzą z dnia katastrofy i są kilka razy dokładniejsze niż fotografie satelitarne Smoleńska dostępne w internecie. W jaki sposób mogłyby przydać się w śledztwie? Przede wszystkich można by było dzięki nim zweryfikować hipotezy dotyczące eksplozji samolotu w powietrzu lub po uderzeniu w ziemię, a także obejrzeć dokładnie miejsce katastrofy po upadku samolotu oraz – co może jest jeszcze bardziej istotne – tuż przed tym zdarzeniem. Zdjęcia z najlepszych amerykańskich komercyjnych satelitów (GeoEye, DigitalGlobe) pozwalają rozróżnić obiekty, które oddalone są od siebie na ziemi o 40-50 cm. NSA – jak można przypuszczać – dysponuje dostępem do jeszcze lepszych materiałów.

Eksperci czy agenci wpływu?

Całkowity brak w dyskusji na temat Smoleńska materiałów źródłowych – a więc zdjęć satelitarnych, rzetelnych informacji o przesłuchaniach, wreszcie wiarygodnych stenogramów rozmów z kokpitu Tu-154 (przypomnijmy, że Rosjanie nie potwierdzili autentyczności publikowanych przez polskie MSW dokumentów) – zmusza dziennikarzy i opinię publiczną do posiłkowania się opiniami przeróżnych ekspertów. Jednak do niektórych osób określanych tym mianem należy zachować duży dystans.

Pisaliśmy już w „GP” o Andrzeju Kińskim z „Nowej Techniki Wojskowej” i Tomaszu Hypkim ze „Skrzydlatej Polski”. Pierwszy („mnie hipotezy dotyczące zamachu, ataku elektromagnetycznego, nie interesują”) jest wymieniony w Aneksie nr 16 raportu o WSI wśród osób „współpracujących niejawnie z żołnierzami WSI w zakresie działań wykraczających poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa
Sił Zbrojnych RP” jako współpracownik o pseudonimie „Skryba”. Drugi – lansujący w mediach tezę o winie polskich pilotów – pisał kilka lat temu: „Niewiele brakowało, by rząd PiS zniszczył Bumar, delegując do jego władz niekompetentne osoby z klucza partyjnego i niszcząc jego otoczenie, w tym struktury MON i służby specjalne”.

Do kompetencji jednego z najpopularniejszych „specjalistów” w sprawie katastrofy – Siergieja Amielina, autora doskonale znanych w Polsce symulacji ostatnich minut lotu Tu-154 (promowane m.in. w „Gazecie Wyborczej” fotografie ściętych drzew, analizy itd.) – zastrzeżenia mają sami Rosjanie. Na internetowym forum mieszkańców Smoleńska aż kipi od podejrzeń o współpracę Amielina z FSB, wielu internautów udowadnia też, że ten „niezależny ekspert” to w najlepszym przypadku tylko fotograf-amator, o którym przed 10 kwietnia trudno było znaleźć jakąkolwiek wzmiankę w internecie. Doszło do tego, że Amielin – od początku aktywnie udzielający się na forum Smoleńska – próbował obrócić zarzuty pod swoim adresem w żart, publikując w internecie… fotografię podrobionej legitymacji CIA z własnym zdjęciem, nazwiskiem i stopniem.

Równie ciekawą postacią jest niejaki 27-letni mechanik spod Smoleńska Władimir Iwanow, którego 40 dni po katastrofie postanowiono przedstawić jako autora słynnego filmiku nagranego kilkanaście minut po wypadku. Film ten zbadała Okręgowa Prokuratura Wojskowa w Warszawie, stwierdzając, że słychać na nim strzały i głosy po polsku. Tymczasem Iwanow – do którego, jak pisał „Fakt”, „dotarli rosyjscy dziennikarze” – utrzymuje, że nie słyszał żadnych polskich głosów, a huki wystrzałów pochodziły z amunicji funkcjonariuszy BOR (choć jak ustaliła „GP”, zachowała się ona w całości). Czy polska prokuratura wojskowa wystąpiła o przesłuchanie Iwanowa, by ustalić, czy faktycznie jest autorem nagrania? Czy kiedykolwiek będziemy mieli możliwość porównania głosu z filmu i głosu Iwanowa? Jak wyjaśnić rozbieżności między ustaleniami polskich prokuratorów a wersją odnalezionego przez „rosyjskich dziennikarzy” mechanika?

Ale nie zawsze to dziennikarze „docierają” do informatorów; czasem ci drudzy docierają do redakcji. Tuż po publikacji „Gazety Polskiej” pt. Smoleńskie kłamstwa WSI w siedzibie naszego tygodnika zjawił się mjr pil. Andrzej W., wymieniony w raporcie o WSI, próbując w długiej rozmowie przekonać nas, że przyczyną katastrofy było zagapienie się pilotów na reflektory podstawione obok płyty lotniska, tzw. APM-y. Za zamachem mieli stać – według niego – powiązani ze służbami Polacy. Na koniec mjr W. zapytał nas: „Panowie, nie boicie się tak pisać? Na pewno się nie boicie?”

Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski

Z – G.B – DLA ZNIEWOLONEGO NARODU – mizia-

http://miziaforum.wordpress.com/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 18:38 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1634
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Obrazek

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 19:00 
Mam wrażenie że WikiLeaks to rządowa bomba z opóźnionym zapłonem. Kolejny sprytny wybieg władców marionetek. Przeciek kontrolowany :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 28 lis 2010, 19:09 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1634
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Jutrzejsza okładka Der Spiegel z twittera wikileaks.

Obrazek

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 19:14 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
Aniszai pomyślałem o tym samym czytając ten artykuł... widać to jak na dłoni ..http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wikileaks-usa-sledzily-przebieg-konklawe,1,3938577,wiadomosc.html

a tu odpowiedź "wilczych oczu" ;)

...Premier Donald Tusk powiedział w niedzielę w Szczecinie, że nie spodziewa się by na portalu WikiLeaks zostały ujawnione polskie tajemnice państwowe.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-o-publikacjach-wikileaks-to-problem-usa,1,3962106,wiadomosc.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 19:55 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1634
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
The US embassy cables
http://www.guardian.co.uk/world/the-us-embassy-cables

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 21:18 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
Przecieki z WikiLeaks... http://wiadomosci.onet.pl/swiat/przecieki-z-wikileaks-putin-to-samiec-alfa-karzai-,1,3977351,wiadomosc.html utwierdzają mnie w przekonaniu że to przeciek kontrolowany :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 21:34 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lip 2010, 18:09
Posty: 557
Płeć: mężczyzna
lol nie ma to jak zwalic na kogos. Jakos w to nie wierze. Najpierw zrobili podpuche pierwszym wyciekiem, aby udobruchac szukajacych prawdy. Teraz proboja wybrnac z sytuacji myslac ze sie zlapiemy jak rybki na ten haczyk. Gdybym nie znal ich zagrywek moglbym uwierzyc ze jakis haker ukradl te dane. Mi tez wyklada na wyciek kontrolowany. Nie z nami te numery :)

_________________
Zamknij oczy na chwile, wycisz się - otwórz oczy i co widzisz ? Przestrzeń, Boga, Świadomość, Bezmyślunek. Nie staraj się tego utrzymywać to jest samo utrzymujące się. Nie przywiązuj się do myśli, pozwalaj być uczucią nawet nie wiadomo jak straszne nie zabija cie. Nie oceniaj, nie osadzaj a gdy zaczynasz to robić łap się na tym i puszczaj. Tak naprawdę nic nie musisz robić, to o czym mowie to po prostu bycie, siedzenie, patrzenie. I o to chodzi, tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2010, 22:33 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 12:24
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
Oczywiście, że te całe WikiLeaks to jedna wielka podpucha. Jeżeli coś jest podawane na tacy i wałkowane przez stacje typu TVN, które mówią o tym "tajne dokumenty", to jedno jest pewne - to nie żadne tajne dokumenty. Ludzie stają się coraz bardziej podejrzliwi więc i techniki propagandowe ewoluują. Do prawdy należy dochodzić drogą empiryczną i zwykle zajmuje to duuuużo czasu. Informacje nie przeznaczone dla zwykłych zjadaczy chleba nigdy nie ujrzą światła dziennego. A gdyby ktoś takowe posiadał i byłby zagrożeniem dyskretnie otrzymałby kulkę w łeb.


http://tvp.info/informacje/swiat/sa-pie ... ks/3467744 tutaj pierwsze efekty działania WikiLeaks, najlepszy jest tytuł artykułu ;) Teraz wszyscy utwierdzą się w przekonaniu o demoniczności Iranu, który lada chwila zaatakuje Europe i jedynie USA może nas obronić poprzez prewencyjną interwencje zbrojną ;) przecież to są informacje pochodzące z "tajnych dokumentów" więc muszą być prawdziwe.

_________________
Cognoscetis veritatem, et veritas liberabit vos



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 lis 2010, 2:11 
Odnoszę takie wrażenie, że ten cały założyciel WL Julian Assange będzie kimś w rodzaju Osama Bin Ladena tylko na froncie informacyjnym, że tak to określę.
Już się ukrywa, już go poszukują, już go oskarżają o terroryzm....
Nawet mimo to na Ameryke nikt nie wskoczy z armatami a "szopka" będzie trwać.

Oczywiście to tylko taka tam moja umysłowa historyjka :D



Na górę
   
 
 
Post: 30 lis 2010, 2:22 
Wygląda na to, że przeciekami o duperelach chcą uwiarygodnić wikileaks na tyle, żeby później sprzedać nam cokolwiek opublikuje.

Stąd te szopki a to oburzenie pentagonu a to to a to tamto. Dużo szumu a rzekome konkrety na poziomie gadki szmatki:

http://www.fakt.pl/O-masz-Angela-jak-hipopotam-FOTO-,artykuly,84155,1.html

Po tej medialnej szopce, "wielkim oburzeniu", nabieram przekonania, że przecieki są w jakimś stopniu kontrolowane.

Dopóki nie zobaczę na wiki wiarygodnych dokumentów dot. CTS to moje przeświadczenie się nie zmieni.

Mogą też podać koordynaty podziemnych baz za chęć upublicznienia których zginął Phil Schneider.

To są konkrety.



Na górę
   
 
 
Post: 30 lis 2010, 2:51 
timewave pisze:
Mogą też podać koordynaty podziemnych baz za chęć upublicznienia których zginął Phil Schneider.

To są konkrety.


Exactly.
Dla mnie te "wycieki" to zupelnie kontrolowana akcja.



Na górę
   
 
 
Post: 30 lis 2010, 8:53 
Cytuj:
Czy czeka nas STAN WOJENNY i czy wyciek WikiLinks zdradza Światu tajemnice przyszłej Wojny Światowej?

Nie ukrywamy faktów iż zgromadzenie na szczycie bezpieczeństwa narodowego organizowanego przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego miało na celu poznać kwestię Stanu Wojennego jaki niegdyś był zastosowany na Ziemiach Polskich. (13 grudnia 1981 r.) Faktem jest, że NATO już od wczoraj przeprowadza manewry na Morzu Żółtym, oraz swoją obecnością wspiera Koree Południową. Bacznie całej sprawie przyglądają się Chiny, które niedawno potępiły zachowanie Północnej Korei, ale mimo tego nadal stoją za reżimem Korei Północnej stając się głównym rywalem dla USA, czyli paktu Północno Atlantyckiego zwanego NATO. Jeżeli dojdzie do konfrontacji NATO i Chin za sprawą Korei, to niestety w całym Pakcie Północno Atlantyckim (krajach przynależnych do NATO), musi zostać ogłoszony "Stan Wojenny".

--- ważne punkty:--------------------------------------------

1.rząd Polski ogłosił cichą mobilizację wojsk. Do wojska masowo jest powoływana kadra oficerska. Opinia jednego z internautów: ‘To prawda. Pracuję w jednej z tzw marek premium. Klient dzisiaj opowiadał, że zdziwił się, gdyż dostał kilka dni temu pismo z woja. Nie wiem jakiej było dokładnie treści, ale powiedział, że musi się stawić w ciągu kilku dni. Też jest oficerem.’
Druga opinia:
‘wlasnie znajomy mi mowil, ze cos sie moze dziac ? jego syn skoszarowany gdzies w jednostce policji (nie zdazylem zapytac gdzie) dzwonil do niego i mowil, ze nie przyjedzie do domu bo wstrzymane maja wszystkie przepustki, wydaja sprzet uzywany do tlumienia demonstracji. Niestety musialem jechac na wyjazd (pogotowie rat.) i nie dokonczylismy rozmowy’
2.znaki drogowe dla pojazdów wojskowych, widoczne na powyższym zdjęciu, widać w całej Polsce. To info trzeba dalej potwierdzać (o tym za chwilę). Jeden z internautów widział duży transport tych znaków drogowych.
3.ja sam dostałem maila od osoby proszącej o dyskrecję. Pisała ona, iż w trzech jednostkach wojskowych trwa alarm bojowy, zaś kadra oficerska tam nocuje. Wieczorami do tych jednostek są zwożone materiały wybuchowe.
4.na tej stronie (link) są informacje o tym, iż dziś w nocy (29 / 30 października 2010) ma się odbyć mobilizacja wielkich sił policyjnych w Bawarii (południe Niemiec). W jakim celu?
5.pełzający totalitaryzm ? czy w Polsce odradza się faszyzm? Rządząca partia ma już wszystkie stanowiska władzy. Oto, co działo się dni temu w Opolu:
‘Wczoraj, 21.X.2010 (w czwartek) funkcjonariusze policji bez nakazu prokuratorskiego wkroczyli do biura Komitetu Wyborczego POLSKI KIERUNEK w Opolu.
Zabrano wszystkie nasze dokumenty: spisy sympatyków, listy poparcia, oświadczenia lustracyjne i wypełnione zgody kandydatów do Sejmiku Wojewódzkiego. Funkcjonariusze nie znali celu rewizji, nikogo nawet nie przesłuchano.
Przedstawiciele służby podległej rządowi uniemożliwili tym samym opozycyjnemu KWW POLSKI KIERUNEK zarejestrowanie list wyborczych’.Link do całości tutaj
6.’W sejmie powołano zespół, który ma zająć się niszczeniem niejawnych dokumentów komisji ds. Służb Specjalnych.
Zespół powołano w połowie października z inicjatywy Szefa Kancelarii Sejmu Lecha Czapli. W jego skład wchodzi czterech pracowników
Kancelarii Sejmu. Do końca listopada mają czas na wyselekcjonowanie, a następnie zniszczenie niektórych dokumentów przechowywanych w sekretariacie Sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych, najbardziej tajnego ciała obradującego w Sejmie’.
7.telewizja TVN 24 podała, iż w październiku tego roku kraje europejskie nie chciały zmieniać procedur dotyczących spraw ‘terroryzmu’ na wyraźne rządanie USA. I co się okazało? Dziś, 29 października mamy podejrzane pakunki w samolotach i wzrost zagrożenia ‘terroryzmem’. Śmiech mnie ogarnia gdy tylko słyszę to słowo. Znów straszą społeczeństwa świata rzekomym zagrożeniem terrorystycznym. Nikt nie zwraca uwagę na fakt, iż największym terrorystą świata jest kraj z rejonu Bliskiego Wschodu, który jako jedyny w regionie posiada broń atomową, ponad 600 głowic.
Czy nie jest to dla was podejrzane? Kraje europy nie chciały wykonać woli USA, i nagle mamy podejrzane pakunki w samolotach, które wymuszają realizację planów USA…

------------------------------------------------------------------

Wczoraj WikiLeanks opublikował kolejne materiały dotyczące nadchodzących wojen. Dzięki połączeniu faktów i zdarzeń jakie miały już miejsce, do póki Rosja nie zostaje przyjęta do NATO, to niestety pierwszą siłą ognia z przeciwnikiem NATO od wschodu będzie Polska i My Polacy. Gdy ogłoszony zostanie "Stan Wojenny" to niestety możemy zamarzyć za ucieczką z Kraju, iż lotniska i granice będą zamknięte przez Wojsko. Jest też to sprawa drugorzędna iż obywatele niewolnikami w swoim kraju, będą stanowili cele obronności narodu (także Ziem NATO), więc NATO nie może sobie pozwolić, aby zwykli Polacy nie uciekli z Polski iż pierwszy front rejonów NATO-wskich był by prosty dla przeciwnika do przejścia. Projekt wojskowo cywilny zakłada, że w momencie natarcia na Polskę przeciwnika, pierwsi do walki pójdą nie żołnierze RP, ale Ci co nie byli we wojsku. Dzięki tej metodzie RP nie straci super wyszkolonych żołnierzy na pierwszym froncie. Osoby które pójdą na pierwszy front będą mięsem tzw. armatnim, który jest niezbicie potrzebny do celu, żeby przeciwnik zdradził swoje położenie, poczym do akcji zostanie uruchomione wojsko. Tak więc Ci co uciekali od Wojska dziś już mogą poczuć się mięsem armatnim iż właśnie Ci pójdą jako mała strata dla armii na pierwszy front.

Wracając do sedna sprawy, czyli do Stanu Wojennego, cała akcja jest bardzo możliwa iż NATO naprawdę zachodzi już Chinom za skórę i tylko mała potyczka na razie dzieli nas jako kraj NATO od wojny.

-----------------------------------------------------------------------------------------

Według wycieków WIKILINKS publikuje iż Izrael prosi USA o użycie broni atomowej na Iran. Dziś w Iranie słyszymy, że Izraelscy terroryści wysadzili w powietrze dwóch Irańskich naukowców ds. Atomowych. Ten fakt, obciąża Izrael tak mocno, że to oni wstrzynają bunty nie tylko w swoim rejonie, jeżeli atakują metodą terroryzmu. Z nieoficjalnych informacji dowiedzieliśmy się, że Iran ma już dość Izraela i planuje jego zniszczenie raz na zawsze. W sumie nie dziwi nas ta nie oficjalna informacja, gdyż kilka lat wcześniej wybito generałów Irańskich, a teraz znanych Naukowców. Tak czy inaczej Wojna Irańsko - Izraelska jest nie unikniona!

------------------------------------------------------------------------------------------

Wyciek z WikiLeanks

* Departament stanu uznał posiadane przez WikiLeanks dokumenty jako naruszenie prawa, co wskazuje iż były to prawdziwe tajne dane USA.

New York Times zaznacza w pierwszych doniesieniach o czym jest mowa w tych dokumentach. Dotyczą on m.in. sporu z Pakistanem o paliwo nuklearne, upadku komunistycznej Korei Północnej, głównej roli Arabii Saudyjskiej w finansowaniu terrorystów z al-Kaidy. (Za pomocą terroryzmu osłabić Koree Północną?) Ujawnia się sekret kto stoi za terrorem.

WikiLeaks zagraża – rządowi DONALDA – PRAWDA O SMOLEŃSKU – ZOSTANIE ODKRYTA !!!!
UWAGA INFORMACJA NIE OFICJALNA I OFICJALNIE NIE POTWIERDZI JEJ NIKT
RZĄD POLSKI JEST PRZERAŻONY MOŻLIWOŚCIĄ UJAWNIENIA W ŚRÓD SETEK STRON DOKUMENTÓW AMERYKAŃSKICH O CHARAKTERZE ŚCIŚLE TAJNYM – INFORMACJI DOTYCZĄCYCH – KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ
Z NIE OFICJALNEGO ZRODŁA – WYSYŁANE SĄ JEDNOZNACZNE SYGNAŁY ŻE TAKIE DOKUMENTY DOTYCZĄCE „KATASTROFY” SMOLEŃSKIEJ ZOSTANĄ UJAWNIONE .
REAKCJA POLSKIEGO RZĄDU NA TE SYGNAŁY JEST HISTERYCZNA WSZYSTKIE SŁUŻBY ZOSTAŁY ZOBLIGOWANE PRZEZ ……… DO PODJĘCIA ZA WSZELKA CENĘ KROKÓW ……………………. jakie to bedą czynnosci i na czym polegały nie wiadomo – JEDNAK MOŻNA ZARYZYKOWAĆ ZAŁOZENIE – ŻE MOŻE TO BYĆ JAKIEGOŚ RODZAJU PRÓBA ODCIĘCIA OBYWATELI OD SIECI INTERNETOWEJ ………..
W sobotę wieczorem doradca prawny amerykańskiego Departamentu Stanu, Harold Koh, wystosował do założyciela WikiLeaks Juliana Assange’a list, w którym wyjaśnił, że publikacja dokumentów „będzie stanowiła pogwałcenie prawa amerykańskiego” i „będzie miała poważne konsekwencje”, zagrażając życiu „niezliczonych niewinnych istnień ludzkich od dziennikarzy po obrońców praw człowieka, od bloggerów po żołnierzy”. Koh zażądał wstrzymania publikacji. Jego list został udostępniony mediom.

Jak poinformował Departament Stanu, list Koha jest odpowiedzią na korespondencję, którą w piątek otrzymał ambasador USA w Wielkiej Brytanii,

Dokumenty dotyczące ”KATASTROFY” Smoleńskiej maja zawierać miedzy innymi – wyniki analizy filmu – niżej załączonego

ORAZ TAJNA KORESPONDĘCJE SŁUŻB POLSKICH Z AMERYKAŃSKIMI AGENDAMI I AGENCJAMI – RZĄDOWYMI USA – Z CZEGO OPINIA NSA – zawiera wstrząsające – wnioski z analizy – zarówno dowodów przekazywanych przez stronę polską jak i cześć pozyskana samodzielnie przez sł. USA.

OBAWIAM SIĘ ZE JEŚLI TE DOKUMENTY RZECZYWIŚCIE ZAWIERAJĄ TAKIE TREŚCI – SYTUACJA W EUROPIE MOŻE SIĘ DIAMETRALNIE ZMIENIĆ, A NAPIĘCIA MOGĄ SIĘGNĄĆ ZENITU.


Rosyjskie służby specjalne od pierwszych minut po katastrofie uniemożliwiały polskim służbom dostęp do miejsca tragedii, od początku sterowały śledztwem i nadal to czynią.

- Oficerów ABW, żandarmerii, którzy przyjechali m.in. zabezpieczyć ocalałe nośniki tajnych danych, zgromadzono w hangarze, oznajmiając, że „nie mają tu nic do roboty”. Kilka godzin potem Tusk przytulał się z Putinem – mówi informator „Gazety Polskiej”, który był na miejscu 10 kwietnia.

Polskie służby posiadają bardzo ważny dowód w śledztwie – trzecią czarną skrzynkę. Jak dowiedziała się „GP”, nie przekazały Rosji jej oryginału, choć tego żądała strona rosyjska. Rejestrator jest dobrze zabezpieczony, znajduje się w sejfie.

Trzecia skrzynka to cyfrowy
rejestrator szybkiego dostępu, produkcji
warszawskiej firmy ATM PP, typu ATM-QAR/R128ENC. Ocalał on z katastrofy i został przewieziony do Polski, ponieważ jest to polski patent. Strona rosyjska nie posiadała software (dostępu do oprogramowania), by odczytać jego zapisy. Okazało się jednak, że zarejestrował on o wiele więcej parametrów, niż pierwotnie sądziła rosyjska komisja śledcza. Stanowił niezależną kopię głównego rejestratora pokładowego MŁP 14-5.

Bloger „stary wiarus” na Salonie24.pl zwrócił uwagę, że „da się z niego odczytać wszystko to, co z rejestratora MŁP-14-5, ponieważ QAR jest wpięty równolegle w instalacje MSRP-64 (czyli system rejestracji parametrów lotu). Pochylenie, przechylenie, kurs, przyspieszenia we wszystkich osiach itp., a także tzw. pojedyncze zdarzenia, czyli nas interesujące, np. wysokość decyzji, naciśnięcie przycisku »Uchod« -2 krąg. Wysokość z RW i baro”. A więc informacje zarejestrowane w polskiej skrzynce zawierają odpowiedź: czy mjr Arkadiusz Protasiuk po komendzie drugiego pilota Roberta Grzywny „odchodzimy” pociągnął wolant, próbując odlecieć.

Komisja gen. Anodiny wystąpiła o przekazanie polskiego rejestratora Rosji. Z jakich powodów, skoro mają już własne zapisy dotyczące parametrów lotu?

Upublicznienie zapisów trzeciej polskiej skrzynki – po tym, jak Rosjanie przekażą nam ostateczną „odszumioną” wersję stenogramów rozmów w kokpicie – może obalić lansowane tezy o winie pilotów, a inne uprawdopodobnić.

Namiestnik Komorowskiego działał

29 kwietnia sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki (w rządzie PiS stanowisko to należało do śp. Zbigniewa Wassermanna) zapewnił w Sejmie, że przy zabezpieczaniu przedmiotów osobistych ofiar katastrofy pod Smoleńskiem obecni byli przedstawiciele Żandarmerii Wojskowej oraz funkcjonariusze ABW. Polskich służb nie dopuszczono jednak do wykonywania ich obowiązków – wszystkie tajne dane przejęła FSB.

Polskich służb Federalna Służba Bezpieczeństwa nie dopuściła, a najwyższemu żyjącemu urzędnikowi Kancelarii Prezydenta nie pozwoliła odlecieć ze Smoleńska do Polski.

Piotr Ferenc-Chudy, dziennikarz „GP”, który był wśród dziennikarzy na cmentarzy katyńskim, tak relacjonuje zachowanie rosyjskich służb po katastrofie: – Dowiadujemy się, że z polecenia rosyjskich władz mamy wracać do Polski. Nasz przewodnik i oficer FSB wprowadzają nas do autobusu. Okazuje się, że jednak nie wolno nam odjechać. Oficer zabronił. Rosjanie dostają sprzeczne rozkazy. W końcu zbieramy się w autobusie i jedziemy pod bramę lotniska. Stoją tam limuzyny oficjeli, karetki, samochody wojskowe i milicyjne. Rosyjskie służby próbują odebrać dziennikarzom nośniki z nagraniami, karty pamięci ze zdjęciami. Brama jest zamknięta. W samolocie czeka minister Jacek Sasin, który chciał zaraz po katastrofie wracać do Polski. Rosjanie nie pozwalają mu jednak ani odlecieć, ani wyjść na zewnątrz. Tłumaczą, że Jak-40 nie może wystartować, ponieważ na wieży nie ma kontrolera, bo jest właśnie przesłuchiwany. Dziwne, bo widzimy, że na lotnisku wciąż lądują rosyjskie samoloty i śmigłowce. Jak opowiadał potem minister Sasin, ambasador Polski w Moskwie Jerzy Bahr usilnie namawiał go, by został, ale minister zdecydowanie odmawiał. Potem dowiedzieliśmy się, że w czasie, gdy przetrzymywano ministra Sasina, najwyższego żyjącego urzędnika Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w Polsce już znajdował się w opustoszałej Kancelarii nowy jej szef, mianowany przez p.o. prezydenta, Bronisława Komorowskiego. Rosjanie pozwolili wystartować Jakowi-40 z ministrem Sasinem dopiero po interwencji polskich konsulów. Wylądowaliśmy w Warszawie po godz. 17.
Obecność rosyjskich specsłużb i niedopuszczenie do zabezpieczenia terenu oraz ocalałych nośników tajnych danych przez polskie służby są znamienne. W dzienniku „Washington Times” w artykule Billa Gertza z 13 maja br. (Zagrożone kody NATO) autor, powołując się na źródła w wywiadzie NATO, pisał, że „najbardziej znaczące jest to, że Rosjanie prawdopodobnie uzyskali ultratajne kody używane przez armie NATO do komunikacji satelitarnej”. Zdaniem Gertza, „jeśli rosyjskie służby specjalne były w stanie odzyskać karty kodowe telefonów satelitarnych, będą w stanie rozkodować teraz całą natowską komunikację sprzed katastrofy. To przełom dla rosyjskich służb. Niemal na pewno natychmiast po katastrofie wydano wojskom państw NATO nowe kody”.

Rosjanie mogli uzyskać informacje z ostatnich miesięcy, a nawet lat, dotyczące planów obronnych, ponadto mogli poznać tożsamość agentów lub źródeł podsłuchu NATO.

FSB w sprawie katastrofy pojawia się od początku. Oficer tej służby znajdował się na wieży kontrolnej w chwili, gdy polski samolot z prezydencką delegacją zbliżał się do lotniska Smoleńsk-Siewiernyj (sprawę ujawnił „Fakt”). Polakom nie udało się ze stuprocentową pewnością ustalić jego nazwiska (być może brzmi ono Krasnokuckij). Ciekawe, że nie udało się go przesłuchać nawet rosyjskim prokuratorom.

Agent towarzyszył dwóm kontrolerom, z których jeden po tragedii przeszedł w trybie ekspresowym na emeryturę i zniknął, a drugi rozpłynął się w powietrzu po tym, jak przyszedł po niego jakiś rosyjski mundurowy. Jeden z tych dwóch pracowników wieży, niejaki Ryżkow – pomocnik kontrolera – został wydelegowany do pracy na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj „do czasu zakończenia lotów, 10 kwietnia” – jak napisano w materiałach prokuratorskich. Zbieżność tej daty z katastrofą jest zastanawiająca. Polska prokuratura wojskowa potwierdziła, że bada wątek tajemniczej obecności oficera rosyjskich służb w wieży, ale dotychczas nie udało się jej przesłuchać ani oficera, ani kontrolerów.

Także pojawienie się przed terminem lądowania prezydenckiego Tu-154 rosyjskiego Iła-76, który wykonał karkołomny manewr tuż nad płytą lotniska, jest do dziś niewyjaśnione. Rosjanie tłumaczyli, że iłem lecieli funkcjonariusze FSB mający chronić prezydenta RP. To jednak za wielki samolot do tego celu. Przy tym Ił-76 nie wylądował, a funkcjonariusze FSB mimo wszystko w Smoleńsku byli.

Pod parasolem rosyjskiej agentury

- FSB steruje przebiegiem śledztwa rosyjskiej prokuratury, decyduje, jakie dokumenty i kiedy śledczy mogą przekazać Polsce, a także kieruje „przeciekami” o rzekomej winie polskich pilotów, które podwładni Putina wrzucają do polskich mediów, wykorzystując byłych agentów WSI. Pracami rosyjskiej komisji steruje gen. Tatiana Anodina, która została szefową Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego dzięki poparciu wiceszefa KGB Jewgienija Primakowa. Chodzi o zagmatwanie śledztwa i zrzucenie winy na załogę Tu-154 – mówi „GP” jeden z polskich śledczych.

Nic dziwnego, że postępy rosyjskiego śledztwa pod „opieką” FSB są prawie zerowe, a polscy prokuratorzy wojskowi, którzy są uzależnieni od materiałów uzyskanych z Rosji, nie mogą rozwinąć śledztwa. Choć na linii rządowej – jak podkreśla premier Tusk i p.o. prezydenta Bronisław Komorowski – współpraca polskiej i rosyjskiej prokuratury „układa się wzorowo”, napięcie między prokuraturą rosyjską i komisją Anodiny a polską prokuraturą wydaje się powoli rosnąć. Wynikiem tego była wizyta ministra Jerzego Millera w Moskwie, który pojechał odebrać nową wersję zapisów czarnej skrzynki, ponieważ polscy śledczy wykryli w niej wady techniczne (ślady ingerencji?).

Polscy śledczy nie mogą przeprowadzić własnej analizy fonoskopijnej oryginalnej czarnej skrzynki, która jest w rękach rosyjskich, ponieważ gen. Anodina kategorycznie stwierdziła, że Rosja nie zwróci ich Polsce.

Dlaczego FSB tak pilnie strzeże tajemnic katastrofy smoleńskiej? Jeśli za katastrofę odpowiedzialni byliby piloci albo prezydent lub ktoś z jego otoczenia, Putin w świetle kamer od razu przekazałby Tuskowi czarne skrzynki, co miałoby oznaczać: „patrzcie, nie mamy nic do ukrycia”, a nawet z własnej woli przysłał do Polski na przesłuchania kontrolerów z wieży, którzy by to potwierdzili. Tymczasem Rosjanie przetrzymują ponad dwa miesiące dwie skrzynki, w dodatku chcieli, abyśmy oddali im własną, polską. Kłamstwa, matactwa, zacieranie śladów wskazują na winę Rosji.

Tajemnica zdjęć z satelity

Niedługo po katastrofie „Rzeczpospolita” podała, że polska Służba Kontrwywiadu Wojskowego na bieżąco otrzymywała informacje o położeniu prezydenckiego Tu-154 w drodze do Smoleńska. Informacje, które wpływały do SKW, były zbliżone do tych przesyłanych przez zwykłe urządzenia GPS. Były to dane m.in. o położeniu maszyny, jej wysokości i prędkości. Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynikało, że SKW najprawdopodobniej już w momencie katastrofy posiadała też nagrania m.in. rozmów pilotów samolotu z wieżą kontroli lotów. Wojskowe służby mają bowiem tajną stację nasłuchową. SKW nie chciała jednak oficjalnie komentować sprawy.

Jeszcze bardziej zastanawiające jest milczenie wokół zdjęć satelitarnych, jakie polski rząd otrzymał od National Security Agency (NSA) – amerykańskiej agencji wywiadowczej zajmującej się zdobywaniem, przetwarzaniem i szyfrowaniem tajnych danych. Fotografie te, pochodzące z jednego z satelitów szpiegowskich USA, trafiły do Polski pod koniec kwietnia. Kilka dni później znalazły się w polskiej prokuraturze wojskowej. Śledczy mieli określić je jako „bardzo ważne materiały dowodowe”, choć wcześniej minister obrony narodowej Bogdan Klich twierdził, że nie wie, do czego takie fotografie miałyby służyć… Wagi tych materiałów nie docenia chyba także Jacek Cichocki – który w rozmowie z RMF FM przyznał, że zdjęć, które uzyskał od Amerykanów, nawet… nie widział.

O amerykańskich zdjęciach wiadomo jedynie, że pochodzą z dnia katastrofy i są kilka razy dokładniejsze niż fotografie satelitarne Smoleńska dostępne w internecie. W jaki sposób mogłyby przydać się w śledztwie? Przede wszystkich można by było dzięki nim zweryfikować hipotezy dotyczące eksplozji samolotu w powietrzu lub po uderzeniu w ziemię, a także obejrzeć dokładnie miejsce katastrofy po upadku samolotu oraz – co może jest jeszcze bardziej istotne – tuż przed tym zdarzeniem. Zdjęcia z najlepszych amerykańskich komercyjnych satelitów (GeoEye, DigitalGlobe) pozwalają rozróżnić obiekty, które oddalone są od siebie na ziemi o 40-50 cm. NSA – jak można przypuszczać – dysponuje dostępem do jeszcze lepszych materiałów.

Eksperci czy agenci wpływu?

Całkowity brak w dyskusji na temat Smoleńska materiałów źródłowych – a więc zdjęć satelitarnych, rzetelnych informacji o przesłuchaniach, wreszcie wiarygodnych stenogramów rozmów z kokpitu Tu-154 (przypomnijmy, że Rosjanie nie potwierdzili autentyczności publikowanych przez polskie MSW dokumentów) – zmusza dziennikarzy i opinię publiczną do posiłkowania się opiniami przeróżnych ekspertów. Jednak do niektórych osób określanych tym mianem należy zachować duży dystans.

Pisaliśmy już w „GP” o Andrzeju Kińskim z „Nowej Techniki Wojskowej” i Tomaszu Hypkim ze „Skrzydlatej Polski”. Pierwszy („mnie hipotezy dotyczące zamachu, ataku elektromagnetycznego, nie interesują”) jest wymieniony w Aneksie nr 16 raportu o WSI wśród osób „współpracujących niejawnie z żołnierzami WSI w zakresie działań wykraczających poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa
Sił Zbrojnych RP” jako współpracownik o pseudonimie „Skryba”. Drugi – lansujący w mediach tezę o winie polskich pilotów – pisał kilka lat temu: „Niewiele brakowało, by rząd PiS zniszczył Bumar, delegując do jego władz niekompetentne osoby z klucza partyjnego i niszcząc jego otoczenie, w tym struktury MON i służby specjalne”.

Do kompetencji jednego z najpopularniejszych „specjalistów” w sprawie katastrofy – Siergieja Amielina, autora doskonale znanych w Polsce symulacji ostatnich minut lotu Tu-154 (promowane m.in. w „Gazecie Wyborczej” fotografie ściętych drzew, analizy itd.) – zastrzeżenia mają sami Rosjanie. Na internetowym forum mieszkańców Smoleńska aż kipi od podejrzeń o współpracę Amielina z FSB, wielu internautów udowadnia też, że ten „niezależny ekspert” to w najlepszym przypadku tylko fotograf-amator, o którym przed 10 kwietnia trudno było znaleźć jakąkolwiek wzmiankę w internecie. Doszło do tego, że Amielin – od początku aktywnie udzielający się na forum Smoleńska – próbował obrócić zarzuty pod swoim adresem w żart, publikując w internecie… fotografię podrobionej legitymacji CIA z własnym zdjęciem, nazwiskiem i stopniem.

Równie ciekawą postacią jest niejaki 27-letni mechanik spod Smoleńska Władimir Iwanow, którego 40 dni po katastrofie postanowiono przedstawić jako autora słynnego filmiku nagranego kilkanaście minut po wypadku. Film ten zbadała Okręgowa Prokuratura Wojskowa w Warszawie, stwierdzając, że słychać na nim strzały i głosy po polsku. Tymczasem Iwanow – do którego, jak pisał „Fakt”, „dotarli rosyjscy dziennikarze” – utrzymuje, że nie słyszał żadnych polskich głosów, a huki wystrzałów pochodziły z amunicji funkcjonariuszy BOR (choć jak ustaliła „GP”, zachowała się ona w całości). Czy polska prokuratura wojskowa wystąpiła o przesłuchanie Iwanowa, by ustalić, czy faktycznie jest autorem nagrania? Czy kiedykolwiek będziemy mieli możliwość porównania głosu z filmu i głosu Iwanowa? Jak wyjaśnić rozbieżności między ustaleniami polskich prokuratorów a wersją odnalezionego przez „rosyjskich dziennikarzy” mechanika?

Ale nie zawsze to dziennikarze „docierają” do informatorów; czasem ci drudzy docierają do redakcji. Tuż po publikacji „Gazety Polskiej” pt. Smoleńskie kłamstwa WSI w siedzibie naszego tygodnika zjawił się mjr pil. Andrzej W., wymieniony w raporcie o WSI, próbując w długiej rozmowie przekonać nas, że przyczyną katastrofy było zagapienie się pilotów na reflektory podstawione obok płyty lotniska, tzw. APM-y. Za zamachem mieli stać – według niego – powiązani ze służbami Polacy. Na koniec mjr W. zapytał nas: „Panowie, nie boicie się tak pisać? Na pewno się nie boicie?”

Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski

Z – G.B – DLA ZNIEWOLONEGO NARODU – mizia-

======================================================
ODPOWIEDŻ PENTAGONU – NSA I INNYCH …………………….


Hakerzy powstrzymają dziś WikiLeaks? Assange: Nawet jeśli…
19 minut temu

Demaskatorski portal internetowy Wikileaks, który ma wkrótce opublikować depesze dyplomatyczne USA, relacjonujące zarzuty korupcyjne wobec rządów i przywódców obcych państw, poinformował w niedzielę, że został zaatakowany przez hakerów.

Portal zapewnił jednocześnie, że nawet gdyby przestał funkcjonować, to kilka gazet i tak opublikuje przekazane im już wcześniej materiały. Chodzi tu m.in. o dzienniki – amerykański „The New York Times”, brytyjski „The Guardian”, francuski „Le Monde” i hiszpański „El Pais” – oraz niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

Departament Stanu USA ostrzegł, że akcja Wikileaks może zagrozić życiu wielu niewinnych ludzi
Przeznaczony do ujawnienia zbiór ma siedmiokrotnie większą objętość niż udostępniony w październiku przez Wikileaks zestaw około 400 tys. raportów Pentagonu, dotyczących wojny w Iraku.

Osoby, które zapoznały się z przygotowanymi do publikacji materiałami uważają, że zawarte w nich zarzuty korupcyjne są na tyle istotne, by wprawić w poważne zakłopotanie rządy i polityków, do których się odnoszą.



http://efakta.w.interia.pl/nowystanwojenny.html



Na górę
   
 
 
Post: 30 lis 2010, 11:20 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
http://davidicke.pl/forum/dostawy-dla-wojska-t5130.html

Coś jest na rzeczy. Nie żebym szukał sensacji, jednak cosik się dzieje.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 lis 2010, 12:49 
To pierwszy znany dokument, który pochodzi z amerykańskich placówek dyplomatycznych w Polsce.

Depesza nr 1.

Cytuj:
Gruzja prosiła Polskę o broń w czasie wojny z Rosją

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Franciszek Gągor krytycznie oceniał Saakaszwilego za to, że dał się Rosji sprowokować i wciągnąć w wojnę - wynika z relacji amerykańskiej ambasady w Warszawie z sierpnia 2008. Gruzja miała też prosić Polskę o broń. Depesza z ambasady w Warszawie znalazła się wśród dokumentów dotyczących wojny w 2008 r., zamieszczonych w internecie przez "Russkij Reporter". Tygodnik twierdzi, że depesze otrzymał od Wikileaks jako jedyne medium w Rosji.
Depesza jest sklasyfikowana jako tajna. Dotyczy rozmowy szefa Sztabu Generalnego WP gen. Franciszka Gągora (zginął w katastrofie 10 kwietnia pod Smoleńskiej) z attache obrony USA. Odbyła się ona 13 sierpnia, kilka dni po wybuchu wojny rosyjsko-gruzińskiej.

To pierwszy znany dokument, który pochodzi z amerykańskich placówek dyplomatycznych w Polsce. W sumie ma ich być 972.

Krytycznie o Saakaszwilim

Gen. Gągor krytycznie wypowiadał się na temat decyzji prezydenta Gruzji. Ówczesny szef Sztabu Generalnego mówił, że Saakaszwili angażując się w wojnę, doprowadza do ruiny armię i szanse Gruzji na integrację z NATO.

Gen. Gągor miał powiedzieć, że "Polska uważa, że Saakaszwili został zmanipulowany przez rosyjskich agentów - być może nawet wśród jego doradców - otwierając drogę do akcji militarnej w Gruzji w celu zdestabilizowania władz gruzińskich".

Prośba o broń

Gągor miał też poinformować, że Gruzja poprosiła Polskę o zestawy przeciwlotnicze GROM i przeciwczołgowe FAGOT. Nie potrafił podać jednak dokładnej liczby z pamięci.

Gdyby Warszawa zdecydowała się na taki ruch, potrzebowałaby amerykańskiej pomocy przy transporcie powietrznym.

Rosja ciągle sprawna

Generał Gągor ocenił też – według depeszy – że rosyjska armia jest wciąż bardzo silna, szczególnie jeśli chodzi o wywiad, rekonesans i broń elektroniczną.

W depeszy czytamy też, że Polska jest przekonana, że zwycięstwo w wojnie w Osetii wzmocni wpływy tzw. twardogłowych w Moskwie i sprawi, że więcej środków zostanie przeznaczonych na rosyjską armię.

Polski generał miał też wzywać USA do przekonania Niemiec, by te zgodziły się na przyspieszenie przyjęcie Ukrainy do MAP (Membership Action Plan - plan integracji z NATO). Jego zdaniem, gdyby Gruzja została przyjęta do MAP w kwietniu 2008 roku, atak rosyjski nigdy by nie nastąpił.

Rosja nieprzewidywalna

Generał Gągor stwierdził też, że wojna w Osetii udowodniła, że Rosja jest "nieprzewidywalna", a potrzeba stacjonowania na terenie polski baterii rakiet Patriot jest jeszcze bardziej uzasadniona.

Według Gągora, wojna w Gruzji pozytywnie miała wpłynąć na polsko-amerykańskie negocjacje ws. tarczy antyrakietowej.


Źródło: http://www.tvn24.pl/0,1684370,0,1,gruzja-prosila-polske-o-bron--w-czasie-wojny-z-rosja,wiadomosc.html



Na górę
   
 
 
Post: 30 lis 2010, 16:47 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 02 paź 2010, 16:28
Posty: 35
Wikileaks ­ The Tel Aviv Connection

http://www.rense.com/general92/wik.htm

Źródło polskie: http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/11/30/wikileaks-powiazanie-z-tel-awiwem
Jeff Gates – 30.11.2010. Tłumaczenie: Ola Gordon

Obrazek

Co ma zrobić Tel Awiw, skoro już wiadomo, że Izraelczycy i pro-Izraelczycy ‘załatwili’ materiały wywiadowcze, które skłoniły USA do wojny w Iraku?

Oszukasz mnie raz, powinieneś się wstydzić. Oszukasz mnie dwukrotnie, ja powinienem się wstydzić. Oszukuj mnie konsekwentnie przez sześć 60 lat i nasz związek się skończy, tak jak wiarygodność Izraela jako legalnego państwa narodowego.

Tel Awiw tym wie. Ale co może zrobić państwo syjonistyczne? Odpowiedź: przeciek z Wiki.

Dlaczego właśnie teraz? Sprzeniewierzenie. Skieruj reflektory na Waszyngton by ściągnąć je z Tel Awiwu. Jest to dobra wypróbowana operacja psychologiczna. I zakwestionuj wiarygodność Stanów Zjednoczonych. Taka jest Wikileaks.

Każdy wiarygodny śledczy zacząłby od pytania: na czyją korzyść? Następnie spojrzałby na sposób, motywację i okazję, plus obecność stałego wywiadu państwa narodowego na terenie USA

Poza Izraelem, kto inny jest wiarygodnym kandydatem? Zauważ, jak szybko zniknęła z wiadomości rola Izraela w procesie pokojowym. Teraz Iran, Iran i jeszcze raz Iran. Na czyją korzyść?

Tel Awiw wie, że fałszywe dane wywiadu na temat Iraku prowadzą do fachowców w prowadzeniu wojny „metodą oszustwa” – motto izraelskiego Mossadu. Wikileaks wyróżnia się tym czego brakuje: brakiem jakichkolwiek materiałów szkodzącym izraelskim celom.

Ale nadal Tel Awiw ma się zmierzyć z bezprecedensowym niebezpieczeństwem: przejrzystością. Amerykanie wiedzą, że zostali oszukani. Izrael słusznie obawia się, że Amerykanie wkrótce zrozumieją przez kogo.

Nie wystarczy oziębłe wsparcie

Obama zachowuje się zgodnie z oczekiwaniami tych, którzy wyprodukowali jego prezydenturę. Każdy zaskoczony brakiem zmian w polityce USA na Bliskim Wschodzie nie może pojąć władzy izraelskiego lobby.

Czy zawahał się przed wsparciem ich ostatniej izraelskiej strategii rozbicia negocjacji pokojowych? Nieobecny pokój, USA nadal będzie celem tych oburzonych niezachwianym amerykańskim wsparciem bandyckiego zachowania Izraela w dążeniu do realizacji swoich ekspansjonistycznych celów.

Potwierdziwszy wpływ lobby, Netanjahu oświadczył, że nie zgodzi się na zatrzymanie budowy osiedli na ziemiach palestyńskich, aż Obama da mu $3 mln łapówki. Jaką formę łapówki zapewni Ameryka za propozycję 90 dni zamrożenia budowy? Dwadzieścia samolotów F-35 w cenie $150 mln każdy, plus części, serwis, szkolenie i uzbrojenie.

Jest to $231 mln tygodniowo lub $1.272.626 na godzinę. Co Ameryka dostanie w zamian? Tymczasowe częściowe zamrożenie budowy osiedli. Ile razy może ten podstęp działać?

Izrael uchyla się od zawarcia porozumienia pokojowego z Palestyńczykami, gdyż wyrzucił ich z ziemi w 1948 roku i przejął więcej ziemi w 1967 roku w celu kształtowania dzisiejszej geopolityki.

Gdyby Izrael osiągnął porozumienie z Palestyńczykami, sekretarz stanu Hillary Clinton proponuje „kompleksowe porozumienie w sprawie bezpieczeństwa”. Jakim kosztem nikt nie wie. Kongres Stanów Zjednoczonych już przeznaczył $30 mld dla Izraela w ciągu 10 lat. Te ostatnie $3 mld to dodatkowa suma.

To nie obejmuje kosztów amerykańskiej wiarygodności kwestionowania oferty weta w ONZ uznającego Palestynę jako państwo. I deklaracja Nigdy Znowu presji na Izrael ws. osadnictwa. Plus to, że zamrożenie nie uwzględnia wschodniej Jerozolimy, gdzie Tel Awiw upiera się by budować nowe mieszkania.

Najważniejszy jest czas

Planując ostatni wypad do Gazy między Świętami Bożego Narodzenia 2008 r. i styczniem 2009 r. – inaugurację Obamy, Tel Awiw zapewnił sobie jedynie wyciszony sprzeciw podczas politycznego przestoju w USA. Tak więc nie było niespodzianką, zobaczenie akcji agenta prowokatora w Święto Dziękczynienia 2010 roku, kiedy Izrael zburzył meczet na Zachodnim Brzegu i palestyńską wioskę.

Po siedmiu godzinach ciągłych rozmów, Hillary Clinton chwaliła Netanjahu jako „rozjemcę”. W zamian zgodził się tylko na „kontynuację tego procesu.” Tymczasem amerykańskie wybory dały wielkie zwycięstwo Izraelowi, kiedy nowy lider republikańskiej większości Eric Cantor, żydowski syjonista, ogłosił, że nowa większość będzie „służyć jako kontroler rządu Obamy”.

Izraelskie lobby ma powody, by triumfować. Potwierdziwszy trwającą dwulicowość, izraelski minister spraw zagranicznych Avigdor Lieberman oświadczył: „stałe porozumienie jest niemożliwe.”

Opublikowanie przez Wikileaks „poufnych depesz dyplomatycznych daje Izraelowi okazję do pogorszenia stosunków USA z całym światem, a także spowoduje trwałe szkody dla amerykańskich interesów na Bliskim Wschodzie. Po tym wszystkim, który naród uwierzy, że USA zasługuje na zaufanie?

W październiku Turcja poprosiła Amerykę by nie dzieliła się wywiadem z Izraelem. A teraz kto ośmieli się dzielić wywiadem z USA?

To może sygnalizować początek końca prezydentury Obamy, jego nieudana polityka zagraniczna zasłania jego nieudaną politykę wewnętrzną.

Może to być również sygnał pokazania prezydenckich wyborów w 2012 roku z osłabionym Obamą zmuszonym do uznania Clinton za swoją rywalkę, lub usunięcia się tak, aby mogła prowadzić w głosowaniu.

Podczas kampanii prezydenckiej w 2008 roku obiecała uznać Izrael jako „państwo żydowskie” i obiecała „niepodzielną Jerozolimę jako stolicę”. Tel Awiw był pijany ze szczęścia. Druga prezydencja Clintona zapewni kolejne zwycięstwo dla Izraela – i nie będzie żadnego pokoju.

Izraelska operacja psychologiczna zazwyczaj służy wielu celom. Wikileaks nie jest wyjątkiem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 lis 2010, 17:47 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:

WikiLeaks: Rosjanie szantażowali ws. Wielkiego Głodu

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew miał szantażować prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa, by jego kraj nie uznał Wielkiego Głodu na Ukrainie z lat 1932-33 za ludobójstwo - podały ukraińskie media, powołując się na materiały portalu WikiLeaks.


Z dokumentów ujawnionych przez amerykański portal wynika, iż informację o tym Alijew przekazał brytyjskiemu księciu Andrzejowi. Administracja prezydenta Azerbejdżanu zaprzeczyła tym rewelacjom.


"Alijew otrzymał od prezydenta Miedwiediewa dokument, w którym zaznaczono, że jeśli Azerbejdżan uzna w ONZ bolszewicki sztuczny głód na Ukrainie za ludobójstwo 'to możecie (Azerbejdżan - PAP) całkiem zapomnieć o Górskim Karabachu'" - głosi fragment ujawnionej depeszy dyplomatycznej nadanej do USA ze stolicy Kirgistanu, Biszkeku.

Ukraina starała się o włączenie kwestii uznania Wielkiego Głodu za ludobójstwo do programu obrad Zgromadzenia Ogólnego ONZ w 2008 r.

Kość niezgody

Górski Karabach to zamieszkana głównie przez Ormian enklawa w Azerbejdżanie. W wyniku wojny w latach 1988-1994, która kosztowała życie 30 tys. osób i spowodowała ucieczkę setek tysięcy uchodźców, Górski Karabach ogłosił niepodległość. Nie została ona uznana przez społeczność międzynarodową. W 1994 r. podpisano zawieszenie broni, jednak Azerbejdżan i Armenia nie mogą dojść do porozumienia w sprawie statusu regionu.

Książę i Wielki Głód

Ukraińskie media donoszą, na podstawie materiałów Wikileaks, iż zgodnie z relacją księcia Andrzeja podobne dyrektywy w sprawie nieuznawania Wielkiego Głodu za ludobójstwo otrzymywały z Moskwy także inne stolice.

Książę Andrzej miał zapytać niewymienioną z nazwiska brytyjską ambasador w Kirgistanie, czy wskazówki takie nadeszły z Kremla do ówczesnego prezydenta Kurmanbeka Bakijewa, jednak pani ambasador nic na ten temat nie wiedziała - czytamy.

"Jawna prowokacja"

Służby prasowe prezydenta Azerbejdżanu oświadczyły w reakcji, że wypowiedzi przypisywane mu przez WikiLeaks nie są prawdziwe - poinformowała agencja Interfax-Ukraina.

"Materiały te są jawną prowokacją, której celem jest zepsucie stosunków Azerbejdżanu z sąsiednimi państwami oraz wywołanie nieufności między szefami państw" - głosi oświadczenie służb Alijewa.

25 tys. ofiar dziennie

Według ukraińskich historyków sztucznie wywołany w czasach stalinowskich głód doprowadził do śmierci co najmniej 3,5 mln osób. Niektórzy naukowcy wymieniają liczbę 7, a nawet 10 mln ofiar.

Po przewrocie bolszewickim przez Ukrainę przetoczyły się trzy fale głodu: z początku lat 20., z lat 1946-47 i najtragiczniejszy w skutkach - Wielki Głód z lat 1932-33. W najgorszym okresie Wielkiego Głodu umierało do 25 tys. ludzi dziennie. Pustoszały całe wsie, dochodziło do przypadków kanibalizmu. Szczególnie cierpiały dzieci; ocenia się, że życie straciła jedna trzecia z nich.


http://konflikty.wp.pl/kat,1356,title,WikiLeaks-Rosjanie-szantazowali-ws.-Wielkiego-Glodu,wid,12901336,wiadomosc.html

Cytuj:
Wikileaks: Berlusconi jest rzecznikiem Putina

Z tajnych raportów dyplomacji amerykańskiej, ujawnionych przez portal WikiLeaks, wynika, że premier Włoch Silvio Berlusconi postrzegany jest jako "rzecznik" Władimira Putina w Europie . Podkreślono też, że z powodu skłonności do zabaw jest "fizycznie" słaby.


Według mediów, z placówek dyplomatycznych USA we Włoszech wysłano ponad trzy tysiące listów, telegramów i raportów.

Włoskie media, relacjonując zawartość opublikowanych dokumentów kładą nacisk na uwagę, z jaką amerykańska dyplomacja przyglądała się niezwykle bliskim relacjom szefa włoskiego rządu z premierem Putinem. Związki te, dodano w jednym z raportów, obejmowały "hojne prezenty" i atrakcyjne kontrakty energetyczne.

Berlusconi "wydaje się być rzecznikiem Putina" - tak amerykańscy dyplomaci opisali w 2009 roku ich wzajemne relacje.

Ponadto na początku tego roku amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton poprosiła ambasady w Rzymie i Moskwie o informacje na temat ewentualnych "osobistych inwestycji" Berlusconiego i Putina, które mogłyby mieć wpływ na politykę zagraniczną i gospodarczą obu krajów.

W innym raporcie mowa jest o "dzikich imprezach Berlusconiego". Pracownica ambasady USA w Rzymie w następujący sposób opisała w raporcie premiera Włoch: "niezdolny, próżny i nieskuteczny jako nowoczesny lider europejski".

Odnotowała też, że jest on "fizycznie i politycznie słaby" między innymi w rezultacie "częstych długich nieprzespanych nocy i skłonności do zabaw", przez które "niewystarczająco wypoczywa".


http://konflikty.wp.pl/kat,106090,title,Wikileaks-Berlusconi-jest-rzecznikiem-Putina,wid,12894839,wiadomosc.html

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 lis 2010, 20:25 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1400
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Assange: Następnym celem duży amerykański bank

BĘDZIE KOLEJNY "MEGAPRZECIEK"

Obrazek
Twórca Wikileaks Julian Assange powiedział w wywiadzie dla magazynu "Forbes", że jest gotowy do ujawnienia dziesiątek tysięcy dokumentów, które mogłyby zniszczyć jeden-dwa banki, w tym jeden "duży amerykański bank".

Zapytany przez "Forbes" o przyszłe przecieki Assange powiedział, że ma "megaprzeciek" dotyczący banków, który składa się z co najmniej dziesiątek tysięcy dokumentów.

Twórca Wikileaks powiedział, że nowy przeciek "da prawdziwy i reprezentatywny obraz tego, jak banki zachowują się na poziomie wykonawczym". Informacje te doprowadzą - jego zdaniem - do wszczęcia śledztw i reform w systemie bankowym.

Goldman Sachs?

W trakcie kryzysu ekonomicznego kilka ogromnych amerykańskich banków znalazło się pod lupą. Szefowie banków Goldman Sachs i Lehman Brothers zostali nawet postawieni przed komisją Kongresu, by wyjaśnić swoje działania.

Assange wymienił podczas wywiadu pierwszy z tych banków, ale nie potwierdził, że gigant Wall Street będzie celem przecieku.

Wywiad dla "Forbesa" został przeprowadzony na początku listopada, jeszcze przed niedzielną publikacją amerykańskich depesz dyplomatycznych.

http://www.tvn24.pl/0,1684367,0,1,assange-nastepnym-celem-duzy-amerykanski-bank,wiadomosc.html
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Obrazek
Jak 23-latek wykradł tajne dokumenty USA

Setki tysięcy tajnych dokumentów amerykańskiego rządu. Tysiące dyplomatów przerażonych wyciekiem informacji, o których dowiaduje się cały świat. I tylko jeden człowiek. Jak niepozornemu, wyśmiewanemu od dziecka analitykowi wojskowemu udało się wykraść tajemnice amerykańskiego rządu? I co ma z tym wspólnego...Lady Gaga?

Człowiek, który wstrząsnął światem to 23-letni Bradley Manning, były analityk wywiadu wojskowego. Dorastał w Oklahomie. Od dziecka był przedmiotem kpin. Koledzy śmiali się z niego, że jest kujonem i dziwakiem, i że woli grzebać przy oprogramowaniu gier komputerowych niż w nie grać. Po rozwodzie rodziców przeniósł się wraz z matką do Walii. Znów był wyśmiewany - m.in. za amerykański akcent i za to, że siedział godzinami przed komputerem.

Jak wspominają jego szkolni koledzy, był dojrzały ponad wiek, miał wyrobione poglądy na tematy polityczne i religijne. Chciał również, by zwracano na niego większą uwagę.

- Denerwował się, trzaskał książkami o biurko, gdy ludzie go nie słuchali albo nie rozumieli jego punktu widzenia - opowiada Chera Moore, jego szkolna koleżanka. Później znajomi zaczęli podejrzewać, że Bradley jest homoseksualistą. Znów stał się obiektem żartów. Matka nie mogła sobie dać z tym wszystkim rady. Dlatego odesłała Bradleya do Oklahomy, by zamieszkał z ojcem i siostrą. Tam jego problemy miały się dopiero zacząć.

Zakochany haker


Manningowi udało się dostać pracę w małej firmie tworzącej oprogramowania komputerowe. Szybko jednak został wylany. Jego szef wspomina go jako wyjątkowo inteligentnego chłopaka ze smykałką do programowania, ale jednocześnie mającego skomplikowaną osobowość i trudny charakter.

Niedługo później ojciec Bradleya odkrył, że ten jest gejem. Wyrzucił go z domu. Chłopak imał się różnych nisko płatnych zajęć, aż w 2007 roku zaciągnął się do armii. Został przeszkolony na analityka wywiadu wojskowego, a następnie przyjęty do Drugiej Brygady 10. Górskiej Dywizji w Fort Drum w Nowym Jorku.

W tym czasie poznał studiującego w Cambridge Tylera Watkinsa - muzyka, piosenkarza i drag-queen. Zakochany Manning często go odwiedzał. Przy okazji poznawał jego znajomych, wśród nich grupę komputerowych hakerów.

Został przyjęty do ich kręgu i, chyba po raz pierwszy w życiu, zaakceptowany. Utrzymywał z nimi kontakty nawet wówczas, gdy został skierowany do Iraku. Tam wykorzystał swoje zdolności, by stać się bohaterem jednej z największych afer w dziejach amerykańskiej dyplomacji.

W jego ręce wpadło tajne nagranie wideo, na którym uwieczniono amerykański nalot w Iraku w 2007 roku. Zginęło wówczas 12 osób, m.in. dziennikarz i kierowca agencji Reutera oraz jeden cywil. W styczniu br. powiedział o tym Watkinsowi.

Jednak jego głównym powiernikiem stał się Adrian Lamo - były haker, skazany na sześć miesięcy aresztu domowego w zawieszeniu na dwa lata za włamanie się na internetowy serwis "The New York Timesa". Na internetowym czacie skarżył się na politykę wojskową i zagraniczną Waszyngtonu. Opowiedział mu też, w jaki sposób wykradł tajne dokumenty amerykańskiego rządu.

Płyta Lady Gagi

Manning wykorzystał lukę w systemie komputerowym. W grudniu 2008 roku Departamentu Obrony wydał dyrektywę zakazującą używania pamięci USB i innych nośników danych przy korzystaniu z któregokolwiek z 7 milionów komputerów wykorzystywanych przez Departament Obrony i służby wojskowe.

Miało to ochronić rządowy i wojskowy sprzęt przed zainfekowaniem wirusami komputerowymi i celowym usunięciem tajnych informacji. Ostatnia zmiana w dyrektywie zezwala na używanie pamięci USB tylko po uzyskaniu oficjalnej zgody. Ale nie zakazuje korzystania z dysków CD.

"To było dziecinnie proste. Mogłem wejść do bazy z płytą Lady Gagi, skasować muzykę, a później zapisać na nim skompresowane pliki. Nikt niczego nie podejrzewał. Słuchając Telephone i udając, że śpiewam, dokonywałem być może największego przecieku w amerykańskiej historii" .

W ten sposób w ciągu sześciu miesięcy (od końca 2009 roku do maja br.) wyniósł ponad 250 tys. dokumentów, w tym 150 tys. depesz dyplomatycznych przekazywanych między sobą przez ponad 250 ambasad USA i ponad 90 tys. raportów amerykańskich służb wywiadowczych.

"Hillary Clinton i kilka tysięcy dyplomatów na świecie dostaną zawału serca" - cieszył się.

Dziurawy system

Manning miał nieograniczony dostęp do setek tysięcy dokumentów rządowych dzięki Sieci Przesyłowej Tajnych Protokołów Internetowych (SIPRNET), z której korzysta co najmniej 180 amerykańskich ambasad.

Przy korzystaniu ze SIPRNET wymagane są specjalne środki bezpieczeństwa, np. konieczność zmieniania hasła co pięć miesięcy. Sam kod musi składać się z co najmniej z 10 znaków, w tym dwóch dużych liter, dwóch cyfr i dwóch symboli specjalnych.

Jak informuje "The Guardian", każdy nośnik, na który zostanie skopiowana informacja z tego systemu, musi być automatycznie zaklasyfikowany jako tajny i przechowywany w bezpiecznym miejscu. Jednak, jak podkreśla brytyjski dziennik, "w praktyce te liczne poziomy bezpieczeństwa były rozluźniane, by jak najbardziej ułatwić korzystanie z systemu" .

Dlatego system alarmowy, który miał wykrywać przypadki podejrzanego wykorzystania sieci został zawieszony m.in. dla amerykańskich żołnierzy w Iraku.

Więzień-idealista

W lutym br. młody analityk wojskowy poinformował Lamo, że wyniesione dokumenty przekazał portalowi WikiLeaks. Jego "przyjaciel" postanowił interweniować. Choć sam miał sporo na sumieniu - włamywał się na serwisy Yahoo, Google i Microsoftu - uznał, że jest olbrzymia różnica pomiędzy tym, co sam robił a działalnością zagrażającą bezpieczeństwu narodowemu.

W rozmowie z "NYT" Lamo wyznał, że poinformował dowództwo armii o tym, czego dopuścił się Manning, ponieważ obawiał się, że ujawnienie treści wyniesionych dokumentów może narazić życie wielu ludzi na niebezpieczeństwo.

- Pomyślałem sobie: co, jeśli ktoś umrze przez to, że wyciekły te informacje? - mówił Lamo.

W maju Manning został aresztowany i umieszczony w areszcie w Kuwejcie. Stamtąd trafił do więzienia w stanie Wirginia, gdzie czeka na proces przed sądem wojskowym. Grozi mu dożywocie. "Jeśli zdjęcie mojej twarzy ma obiec nagłówki prasowe na całym świecie, nie mam nic przeciwko temu, by resztę życia spędzić w więzieniu" - pisał.

Zapytany, jakimi przesłankami mógł kierować się Manning, Lamo odpowiedział:

"Ideologia. Myślę, że był rozczarowany niektórymi aspektami polityki wojskowej i chciał niekorzystnie wpłynąć na amerykańską politykę zagraniczną" .

http://konflikty.wp.pl/kat,106090,title,Jak-23-latek-wykradl-tajne-dokumenty-USA,wid,12898176,wiadomosc.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 gru 2010, 20:16 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 02 paź 2010, 16:28
Posty: 35
Wikileaks Is Zionist Poison

http://www.thetruthseeker.co.uk/?p=15318

Źródło polskie: http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/12/01/wikileaks-to-syjonistyczna-trucizna/

Jonathan Azaziah – Mask of Zion – 28.10.2010 tłumaczenie Ola Gordon

Dezinformacja jest definiowana jako „błędna informacja celowo rozpowszechniana w celu wywarcia wpływu lub zmylenia konkurentów.” Wykorzystuje ją władza w celu wprowadzania w błąd i prania mózgu swoich obywateli, wzniecania wojen i szantażowania obcych rządów. Jest to podstawowy instrument mediów. Najskuteczniejsza dezinformacja jest taka, która zawiera kłamstwa, jak również fakty. Wikileaks, założona przez Juliana Assange, idealnie pasuje do tego opisu w najdrobniejszym szczególe.

Pozornie z dnia na dzień, Wikileaks stała się jedną z największych „ujawniających” agencji we współczesnej historii. W rzeczywistości jednak, jest to jeden z największych współczesnych projektów dezinformacyjnych, i może być najbardziej niebezpieczny, ponieważ udaje że jest organizacją prawdy. Informacje ujawniane przez Wikileaks nie są nowe, nie są przełomowe, nie krzywdzą USA tak bardzo jak ludzie myślą, są naprawdę znikome, i tak przeładowane propagandą jak codzienne syjonistyczne media. Ta propaganda przynosi komuś korzyści. A tym kimś jest nielegalny uzurpujący byt, jakim jest Izrael. Tak myśli nawet izraelski rząd.

Afgańskie brednie

Pierwszy poważny „przeciek” opublikowany przez Assange na początku tego roku był o okupowanym Afganistanie, w postaci ponad 92.000 dokumentów. Te dokumenty zawierały „tajne akta” o zabójstwach cywilów przez USA i NATO wraz z potwornymi opowieściami o dawno zmarłym Osamie Bin Ladenie, bzdurach dotyczących talibów kupujących rakiety ziemia-powietrze i mnóstwem kłamstw na temat pakistańskiej agencji wywiadu ISI. Nie było nawet jednego dokumentu na temat izraelskich szkoleń talibów, o ogromnych zyskach Mossadu z narkotyków, o CIA i amerykańskiej marionetce Hamidzie Karzaju i jego bracie, o związkach Karzaja z Unocal i syjonistycznym zbrodniarzem wojennym Henrym Kissingerem, o tajnych operacjach izraelskiej firmy utworzonej w celu przejęcia kontroli nad polami naftowymi w sąsiednim Turkmenistanie, Uzbekistanie i Kazachstanie, czy o rosyjsko-żydowskiej mafii, w pełni chronionej przez syjonistów, czy o sprzedaży broni proamerykańskim watażkom afgańskim.

Dlaczego nie wspomniano o tych ogromnie ważnych wydarzeniach, potępianych wydarzeniach i operacjach? Ponieważ w ten sposób, oskarżano by potępiany już na arenie międzynarodowej reżim syjonistyczny. Dziennikarze, blogerzy i działacze z okupowanego Afganistanu i za granicą, donoszą o ogromnej liczbie cywilnych ofiar w Afganistanie od początku amerykańskiej interwencji ponad 30 lat temu. Wikileaks nie ujawniła niczego, o czym nie wiedziano wcześniej, jednak to wzmocniło syjonistyczną propagandę w odniesieniu do nielegalnej „wojny z terroryzmem”.

Irackie androny

Następny główny „przeciek” organizacji Assange, który zyskał większy rozgłos niż poprzedni „przeciek,” był o okupowanym Iraku, w postaci prawie 400 tysięcy dokumentów. Podobnie jak w okupowanej dezinformacji nt. Afganistanu, która obejmowała „tajne akta” o masowych zabójstwach cywilów przez siły amerykańskie, o torturach przez zbrodniarza wojennego Nouri al-Maliki i jego siły (które według Wikileaks, próbowali powstrzymać amerykańscy wojskowi), o nieudanym upominaniu Blackwater (XE) przez rząd Stanów Zjednoczonych za dokonanie morderstwa, i o brutalnych egzekucjach dokonywanych przez amerykańskich i brytyjskich okupantów, wymieszane z idiotyzmem o fikcyjnej al-Kaidzie, nonsens o irańskim szkoleniu bojowniczej irackiej milicji i irańskich dronach latających nad Irakiem, o Iranie przemycającym broń, amunicję oraz materiały wybuchowe do Iraku, śmieszne zarzuty wobec libańskiego ruchu oporu Hezbollah, szkolącego Irakijczyków w porwaniach, o oszczerczych atakach na Gwardię Rewolucyjną Iranu, a także innych absurdalnych twierdzeniach o Islamskiej Republice zamieszanej w mordy niewinnych Irakijczyków. Dzienniki z irackiej wojny Wikileaks również ‘ujawniają’ liczbę ofiar cywilnych – 66.081. Dzienniki ‘ujawniają’ też, że rzeczywiście była iracka broń masowego rażenia, kiedy amerykańscy żołnierze znaleźli laboratoria broni chemicznej, specjalistów terrorystycznych toksyn, oraz kryjówki broni chemicznej.

Nie było nic „tajnego” o siłach amerykańskich i brytyjskich dokonujących mordów, tortur i gwałtów na niewinnych ludziach w okupowanym Iraku. Podobnie jak w Afganistanie, iraccy i międzynarodowi dziennikarze, blogerzy i działacze, pisali o mordach cywilów w Iraku od początku nielegalnej okupacji, wiele bardziej skutecznie niż Wikileaks. Amerykańska armia nie próbowała powstrzymać tortur dokonywanych przez marionetkę al-Maliki na bezprawnie więzionych Irakijczykach, a nawet byli ich uczestnikami. Byli głównymi ich sprawcami. W tej chwili nadal działają tajne więzienia, gdzie siły amerykańskie barbarzyńsko torturują niewinnych Irakijczyków. Blackwater USA zatrudnił kontrahentów by zaszczepiali strach i dokonywali aktów terroryzmu przeciwko ludności Iraku, oczywiście, że nie udzielano im nagany. Prywatna armia terroru Erika Prince’a tylko robiła to, co kazał jej rząd USA.

Pojęcie szkolenia przez Hezbollah obcych bojówek by mieszać się w sprawy państwa to absolutny obłęd; Sayyed Hassan Nasrallah sam twierdził wielokrotnie, że gdyby Hezbollah chciał obalić libański rząd, już by to zrobił. Ich celem (jak wynika z jego działań), jest ochrona narodu libańskiego, zapewnienie mu bezpieczeństwa i obronę jego godności. Jeśli Hezbollah nie obalił własnego rządu, jest głupie by myśleć, że obalałby rząd innego kraju.

Propaganda wycelowana w Iran jest żałosna; dzięki amerykańskiemu wsparciu Saddama Husseina, w Iraku jest tyle broni, że nie było potrzeby by Iran ‘szmuglował’ ją do Iraku, wystarczyłoby jej na zawsze. Jedyne drony latające nad irackim niebem należały do obrzydliwego syjonistycznego bytu, nie Iranu. Pozostałe zarzuty brzmią jak mikstury wygrzebane z podziemia syjonistycznych think tanków i organizacji lobbystów, którym cieknie ślina na myśl o zniszczeniu Republiki Islamskiej, nie są dziełem informatorów, próbujących odsłaniać korupcję i rozpowszechniać prawdę. Te oskarżenia wspierają syjonistyczną sprawę ataku na Iran. Te oskarżenia promują bardziej wojnę, niż pokój.

Wikileaks nie zdobyła notatki o ofiarach wśród ludności cywilnej w okupowanym Iraku. Są one dalekie od 66.081. Liczba ta przekroczyła 1,5 miliona. Wszystko mniej niż to, w szczególności liczba tak niska, jak ta przedstawiona przez Wikileaks, jest klasycznym złym donosem mającym na celu ochronę amerykańskiego rządu i jego współpracowników. Jest to obrazą wobec 5 milionów irackich sierot i 5 milionów irackich uchodźców. Jest policzek wymierzony zmarłym Irakijczykom, których nazwisk nigdy nie poznamy, ponieważ zostali spaleni przez amerykańską i izraelską broń. A przekonanie, że żołnierze amerykańscy znaleźli broń masowego rażenia w Iraku, po zdemaskowaniu mitu, że „Irak ma broń masowego rażenia” jako syjonistyczną propagandę zaprojektowaną by powtarzać ją w kółko, to szczerze mówiąc, jest irytujące. Jedyna broń masowego rażenia, która jest w Iraku to mark-77, biały fosfor, a także tysiące ton zubożonego uranu wykorzystywanego w Basrze, Bagdadzie i Faludży przez terrorystów amerykańskiej armii i strategicznie rozmieszczonych agentów izraelskiego Mossadu.

Wybrani za cel w imieniu Izraela

Gdzie są przecieki w sprawie 55 syjonistycznych firm odnoszących korzyści z krwi rozlanej w Iraku? Gdzie są przecieki o artefaktach Iraku skradzionych przez syjonistycznych agentów? Gdzie są przecieki o setkach agentów Mossadu działających w Mosulu? Gdzie są przecieki o obiekcie Mossadu do produkcji bomb w Kirkuku? Gdzie są przecieki o mordercach z Mossadu stacjonujących w kilku wsiach wokół zniszczonego obszaru Faludży?

Gdzie są przecieki o IED z zubożałym uranem, z należącego do syjonistów Zapata Engineering, które zmasakrowały tysiące w Nadżafie, Karbala i Tal Afar, żeby wymienić tylko kilka? Gdzie są przecieki o izraelskich handlarzach broni dla wyszkolonych przez CIA szwadronów śmierci? Gdzie są przecieki o syjonistycznym zbrodniarzu wojennym Paul Wolfowitzu importującym ekspertów tortur z Shin Bet do szkolenia armii USA? Gdzie są przecieki o Mossadzie prowadzącym przesłuchania i tortury w więzieniach w Iraku, w tym Abu Ghraib?

Gdzie są przecieki, które rzeczywiście powiążą nielegalną wojnę, zaprojektowaną wyłącznie przez syjonistów, z Izraelem? One nie istnieją, ponieważ Wikileaks nie zajmuje się ujawnieniem prawdy o rzeczywistych zbrodniarzach, ona zajmuje się odgradzaniem opinii publicznej od prawdy i utrzymaniem jej pod kontrolą. To COINTELPRO od nowa.

Celem pierwszego przecieku była Islamska Republika Pakistanu. Celem operacji było uwiarygodnienie nielegalnych ataków dronów zbrodniarza wojennego Obamy, które zamordowały ponad 1000 cywilów, zwiększyły możliwość przyszłej jawnej okupacji, i zatuszowały ingerencję Izraela w okupowanym Afganistanie. Istotne jest, aby pamiętać, że destabilizacja Pakistanu była syjonistycznym celem od chwili deklaracji architekta al-Nakbah, Davida Ben-Guriona.

Celem drugiego przecieku Wikileaks była Islamska Republika Iranu. Celem tej operacji było pomówienie dwóch z bardzo niewielu podmiotów na ziemi przeciwnych Izraelowi, Hezbollahu i Iranu, jak również przykrycie syjonistycznych odcisków palców na rozczłonkowaniu Iraku. IAEA już nieumyślnie odkryła syjonistyczny plan ataku na Iran, w oparciu o przesłankę potwierdzającą, że irański program jądrowy ma pokojowy charakter i nie ma nic wspólnego z uzbrojeniem. Syjonistyczni eksperci w sprawie hasbara potrzebowali wypróbować coś nowego; przez Wikileaks, a oskarżenia syjonistycznego rządu Busha przeciwko Iranowi powróciły pod pozorem „informacji.” Co za lipa.

Podsumowanie

Ostatnia uwaga musi być o Julianie Assange, człowieku, którego chwalono jako bojownika o wolność, rewolucjonistę i przyjaciela osób represjonowanych. W niedawnym wywiadzie stwierdził: „Ciągle złości mnie to, że uwaga ludzi jest rozpraszana przez fałszywe spiski, takie jak 11 IX, kiedy wokół mamy dowody na prawdziwe spiski – wojny czy olbrzymie nadużycia finansowe.” To wstyd, że Assange denerwują ci, którzy szukają prawdy odnośnie przyczyny zgonów 1.5 mln niewinnych ludzi w okupowanym Iraku, 1,2 mln zgonów niewinnych w okupowanym Afganistanie, a także tysiące więcej niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci, którzy zginęli w okupowanej Palestynie, Libanie, Pakistanie, Jemenie i Somali. 11 IX wcale nie jest fałszywym spiskiem, istnieją niezbite dowody na to, że urzędnicy amerykańscy i izraelscy nie tylko mieli wcześniejszą wiedzę o wydarzeniu, ale zaplanowali i przeprowadzili ten atak.

To było wykorzystanie fałszywej flagi Mossad-CIA w celu ochrony syjonistów przed każdym przyszłym zagrożeniem militarnym, oraz poszerzenia pasożytniczej hegemonii USA i bezprawnego reżimu w Tel Awiwie na cały świat przez inspirowaną przez syjonistów „wojnę z terroryzmem.” Każdy kto znieważa ludzi ubiegających się o prawdę 11 IX, pomawia słuszny ruch Hezbollah, szerzy propagandę o Iranie, co nasila kampanię demonizacji przeciwko Islamskiej Republice przez syjonistyczne lobby i syjonistyczne media, i świadomie pomija izraelskie zbrodnie w okupowanym Afganistanie i Iraku, nie jest bojownikiem o wolność, lecz kłamcą i propagandystą.

Najnowszy „przeciek” Wikileaks o okupowanym Iraku został przekazany kilku serwisom informacyjnym głównego nurtu, w tym Al-Jazeerah, syjonistycznemu New York Times, niemieckiemu Der Spiegel, który brukał Hezbollah w przeszłości nikczemnymi oskarżeniami o sprzedaż narkotyków, kontrolowanemu przez syjonistów francuskiemu Le Monde, który również niedawno oczerniał Hezbollah, oraz brytyjskiemu The Guardian, w paczkach, jak gdyby był to jakiś wakacyjny prezent.

To nie jest przeciek. To nie jest ujawnianie. To jest informacja prasowa. To jest spektakl medialny. To jest cyrk przykrywający prawdziwe zbrodnie. Ci, których interesuje prawdziwy przeciek, poza prawdziwą odwagą, powinni przeczytać historię Mordechaja Vanunu, który ujawnił izraelski program nuklearny i ostatnie 26 lat życia spędził na zmianę w izraelskich nieludzkich więzieniach i poza nimi, w tym 18 bez przerwy i 11 lat w odizolowanej celi.

Irak został unicestwiony dla syjonistycznego reżimu, tak jak Afganistan. Omawiając niszczenie tych narodów i wymordowanie milionów ich obywateli, istotne jest zrozumienie zbrodni popełnianych w celu przedyskutowania roli Izraela w tych zbrodniach. Każda osoba czy instytucja nie rozumiejąca tego jest ignorantem, tchórzem czy kolaborantem.

Dla żadnej z tych osób nie ma miejsca w ruchu przywrócenia okupowanej ziemi lokalnej społeczności, oraz postawieniem ich oprawców przed wymiarem sprawiedliwości. Poprzez wspieranie Wikileaks nie walczysz z okupantem. Nie czcisz męczenników. Nie walczysz z imperializmem. I nie odpierasz ataku prześladowcy. Wspierasz Izrael i wspierasz tuszowanie jego sieci zbrodniczej działalności. Wikileaks jest syjonistyczną trucizną. Obudź się.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 gru 2010, 20:29 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 19 cze 2009, 9:35
Posty: 1505
Cytat miesiąca (z textu powyżej):
Cytuj:
Ostatnia uwaga musi być o Julianie Assange, człowieku, którego chwalono jako bojownika o wolność, rewolucjonistę i przyjaciela osób represjonowanych. W niedawnym wywiadzie stwierdził: „Ciągle złości mnie to, że uwaga ludzi jest rozpraszana przez fałszywe spiski, takie jak 11 IX, kiedy wokół mamy dowody na prawdziwe spiski – wojny czy olbrzymie nadużycia finansowe."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 gru 2010, 22:13 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Jeśli o mnie chodzi, przestałem wierzyć w czyste intencje bohatera wikileaks.
To co się dzieje w okół tego serwisu, jak i faktyczne skutki tychże wycieków sprawiają, że coraz trudniej nie nazwać go podwójnym agentem.

Ale trzeba zaznaczyć, że w to przedsięwzięcie wkłada swą pracę (i nie tylko) więcej ludzi, więc może kiedyś doczekamy się przecieku na temat samego WikiLeaks :haha:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 gru 2010, 10:28 
Ciekawe, bo ogólnie rządy krajów, których dotyka fala tych publikacji niczym się nie przejmują. Materiały te tak naprawdę nie stanowią żadnej sensacji, są tak skonstruowane, by wzbudzać poczucie sprawiedliwości na świecie. Nie dajcie się zwieźć - to forum świetnie spełniło swoją rolę w tym temacie. Wikileaks to nowoczesny terroryzm, który pozoruje wasze poczucie sprawiedliwości, której nie ma już na świecie. Jedyną sprawiedliwością jest wasza rzetelna ocena i wewnętrzny stosunek do wszelkie herezji podobnej maści.



Na górę
   
 
 
Post: 02 gru 2010, 11:37 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
globalblaster pisze:
Ciekawe, bo ogólnie rządy krajów, których dotyka fala tych publikacji niczym się nie przejmują. Materiały te tak naprawdę nie stanowią żadnej sensacji, są tak skonstruowane, by wzbudzać poczucie sprawiedliwości na świecie. Nie dajcie się zwieźć - to forum świetnie spełniło swoją rolę w tym temacie. Wikileaks to nowoczesny terroryzm, który pozoruje wasze poczucie sprawiedliwości, której nie ma już na świecie. Jedyną sprawiedliwością jest wasza rzetelna ocena i wewnętrzny stosunek do wszelkie herezji podobnej maści.


Trudno nie przyznać racji! Choć zdarzają się wyjątki, to WikiLeaks na pewno są częścią "planu w planie" vide Frank Herbert "Diuna"

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 gru 2010, 11:48 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2010, 13:56
Posty: 264
Płeć: kobieta
Człowiek nosi w sobie potrzebę wiary w to, że rozumie świat oraz właściwie interpretuje zdarzenia, które na nim zachodzą. To jest kompletna utopia. Daje nam się poczucie, że teraz lepiej rozumiemy świat niz np. w sredniowieczu, bo postęp techniki itp... Prawda jest taka, że dalej tkwimy we mgle, tyle, że sztucznie stworzonej. Manipulacje dochodzą ze wszystkich stron i jestesmy coraz bardziej oglupiali.

z jednej strony Wikileaks to zasłona dymna i kontrolowane oszustwo. Z drugiej, tekst powyższy, będący przedmiotem watku, też jest napisany tendencyjnie, z wyraźnie postawioną, jedynie sluszną tezą i odpowiednio dobranymi argumentami ją wspierającymi.

_________________
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.

William Blake, Wróżby niewinności



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 gru 2010, 14:33 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1634
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
WikiLeaks.org domain killed by US

WikiLeaks [46.59.1.2]

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 gru 2010, 18:40 
Gazeta.pl

WikiLeaks znowu nadaje. Ze Szwajcarii
mig, PAP
2010-12-03, ostatnia aktualizacja 2010-12-03 11:08
Wikileaks poinformowała o przenosinach do Szwajcarii m.in. na Twitterze
Wikileaks poinformowała o przenosinach do Szwajcarii m.in. na Twitterze
WikiLeaks musiała zmienić siedzibę. Dziś rano firma zarządzająca domeną portalu poinformowała, że zakończyła świadczenie usług demaskatorskiej stronie internetowej. Ale nie minęło sześć godzin, a spędzający sen z powiek politykom portal znów zaczął działać. Bezdomny serwis przygarnęła Szwajcaria.
ZOBACZ TAKŻE

* Wikileaks: Rosja groziła Litwie za jej poparcie dla Gruzji (02-12-10, 21:05)
* Szef Wikileaks jest w Wielkiej Brytanii? (02-12-10, 19:39)

- Domena strony wikileaks.org została zablokowana przez amerykański everyDNS.net po domniemanych masowych atakach - informuje najnowszy wpis strony WikiLeaks umieszczony na Twitterze. Adresem DNS (Domain Name System) WikiLeaks zarządzała firma EveryDNS.net. Jednak dziś o 4 rano czasu polskiego zakończono świadczenie tych darmowych usług. Firma argumentowała, że jest to związane z atakami przeprowadzonymi z wielu komputerów, których ofiarą padła domena wikileaks.org.

"Ataki te (...) zagrażały stabilności infrastruktury EveryDNS.net. Firma umożliwia dostęp do prawie 500 tys. innych stron internetowych" - poinformowała EveryDNS.net na swojej witrynie.

Przez Wikileaks inne witryny miały problemy

Według EveryDNS.net w związku z atakami, portal WikiLeaks łamał punkt regulaminu firmy. Mówi on o zakazie uniemożliwiania "innym użytkownikom korzystania z usług" EveryDNS.net. Wczoraj nad ranem czasu polskiego EveryDNS.net wysłała do WikiLeaks e-mail. Zawierał on informację o zakończeniu w ciągu 24 godzin świadczenia usług, czyli - faktycznie - o tym, że strona wikileaks.org zniknie z internetu. Wszelkie przestoje na stronie WikiLeaks.org wynikają z tego, że serwis nie znalazł nowego dostawcy usług DNS - oświadczyła amerykańska firma.

Hakerskie ataki na demaskatorski portal

WikiLeaks stała się celem ataków hakerskich po tym, jak ogłosiła zamiar opublikowania kolejnej porcji tajnych dokumentów. Tuż przed opublikowaniem w niedzielę części spośród 250 tys. poufnych depesz amerykańskiej dyplomacji w portal uderzyli hakerzy. Przez kilka godzin serwis był niedostępny. Wówczas WikiLeaks przeniósł się z używanych dotychczas serwerów szwedzkich pod skrzydła Amazon.com. Amerykańska firma po rozmowach z przedstawicielami Kongresu USA zdecydowała jednak o zdjęciu strony ze swoich serwerów. WikiLeaks wróciła do Szwecji, na serwery firmy Bahnhof AB, znajdujących się bunkrze z czasów zimnej wojny. Tymczasem zarządzanie adresem DNS demaskatorskiego serwis przygarnęła Szwajcaria. W związku z tym adres strony zmienił się z wikileaks.org na wikileaks.ch. Portal już poinformował o przeprowadzce m.in. na serwisach Twitter i Facebook.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 124 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group