Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 22 wrz 2019, 11:38

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 26 sty 2017, 19:23 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Witam,

Załączam kolejny materiał Marka Passio zatytułowany: "Mark Passio KULT OSTATECZNEOG ZŁA - WYKONAWCY ROZKAZÓW NISZCZYCIELAMI ŚWIĘTEJ KOBIECOŚCI" (pisownia oryginalna z YT).

phpBB [video]


Rozpowszechniajcie ten materiał, niech trafia do jak najszerszego grona osób. Niech ludzie w końcu zdadzą sobie sprawę z tego, iż ślepe wykonywanie rozkazów nie jest chlubą, a praca w wojsku, policji czy administracji państwowej jest hańbiąca.

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 26 sty 2017, 19:23 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 26 sty 2017, 19:46 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
...ślepe wykonywanie rozkazów nie jest chlubą, a praca w wojsku, policji czy administracji państwowej jest hańbiąca.

zanim to byc może zobaczę rodzi się zapytanie-a co ci ludzie mają zrobić jak mają na swoim utrzymaniu dzieci,rodzinę,najbliższych?
Są zhanbieni i zmanipulowani,ale to "dla ich dobra"
no nie????
Są częścią tego chorego systemu i chcą przeżyć,a system im rzuca kłody pod nogi ,jakieś paranoidalne idiotyzmy,które przyjdzie im dokonać,bo taką mają funkcję,bo tak im w miarę dobrze [?],bo nie mają alternatywy,bo nie ma.Bo jest tak zwana wuadza [błąd taktyczny],która zniewala od podszewki,i w dupie ma wszystko oprócz swoich schizofrenicznych bajdurzeń,bo są wszechwładni tutaj przynajmniej i się dzieje...no co?
BOJĄ się,a na strach jest jedno wyjście-zmanipulować i posegregować
strach ma wielkie oczy
zamknięte przestają mieć wpisy ,nawet na Wikipedii
Ale to to a'priori
undo secundo,mniemam,bo mogę,bo chcę
:)

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2017, 13:51 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
dar66 pisze:
zanim to byc może zobaczę rodzi się zapytanie-a co ci ludzie mają zrobić jak mają na swoim utrzymaniu dzieci,rodzinę,najbliższych?

I o tym właśnie mówi Mark Passio - zawsze jest jakieś usprawiedliwienie. Tak samo mogą się usprawiedliwiać byli SS-mani, komendanci obozów koncentracyjnych, a z naszego podwórka funkcjonariusze SB oraz UB. A kto im kazał iść pracować do tych służb, a co najważniejsze, co ich motywuje? Dobra posada, płaca, etc?

I żeby było jasne: ja nie mam zamiaru nikomu mówić jak ma żyć, ale osobiście nigdy bym nie wstąpił do policji, wojska czy administracji państwowej. Gdybym miał wybór służby i administracja czy np. praca w markecie, to wybrałbym to drugie.

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2017, 18:04 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 12 lis 2013, 11:27
Posty: 29
Płeć: kobieta
" Gdybym miał wybór służby i administracja czy np. praca w markecie, to wybrałbym to drugie."


Naprawdę sądzisz, że pracując w markecie, nie wykonuje się ślepo rozkazów? Nie wspomnę już o tym, że korporacje są takimi samymi zbrodniczymi organizacjami jak wojsko i policja.
Poza tym wielu tych, co służą w wojsku czy policji, robią to, bo mają takie "powołanie". Są do tego niejako predestynowani od urodzenia, tak jak artyści, czy lekarze. Nie mówię, że wszyscy... ale na przykład policja kryminalna robiłaby swoje w każdym systemie i ustroju, założę się, że są tacy sami w każdym zakątku galaktyki. Dla nich liczy się nie ustrój, nawet obowiązujące prawo, tylko zwykła intuicyjna sprawiedliwość... również nie mówię, że dla wszystkich...
Nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka i wszystkich oceniać tak samo. W każdych warunkach można pozostać przyzwoitą istotą, bo jest to przymiot duchowy, niezależny od zewnętrznych okoliczności.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2017, 18:34 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Zanim zacznę pytanie zasadnicze: czy miałaś okazję obejrzeć zamieszczony materiał?

kotka_klotka pisze:
" Gdybym miał wybór służby i administracja czy np. praca w markecie, to wybrałbym to drugie."

Naprawdę sądzisz, że pracując w markecie, nie wykonuje się ślepo rozkazów?

Nie myl proszę pojęć. Możemy to nazwać "rozkazem"/poleceniem służbowym/obowiązkiem. A czy osoby pracujące w markecie poprzez wykonywanie swojej pracy ograniczają czyjeś prawa lub wolność? Mordują kogoś? NIE.

kotka_klotka pisze:
Poza tym wielu tych, co służą w wojsku czy policji, robią to, bo mają takie "powołanie". Są do tego niejako predestynowani od urodzenia, tak jak artyści, czy lekarze. Nie mówię, że wszyscy...

Predestynacja, czyli geny to swoją drogą, ale też trzeba wziąć pod uwagę czynniki zewnętrzne, takie jak np. uwarunkowania.

kotka_klotka pisze:
Nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka i wszystkich oceniać tak samo. W każdych warunkach można pozostać przyzwoitą istotą, bo jest to przymiot duchowy, niezależny od zewnętrznych okoliczności.

A dlaczego nie można? Wręcz trzeba. Stwierdzenie, że każdych warunkach można pozostać przyzwoitą istotą jest kłamstwem. Jak można być przyzwoitym SS-manem lub SB-ekiem?

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2017, 19:46 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 12 lis 2013, 11:27
Posty: 29
Płeć: kobieta
Nie oglądałam, i raczej nie obejrzę. Nie lubię tego pana, poza tym nużą mnie już takie materiały. Jak dla mnie to takie sofistyczne bicie piany. Udowadnianie swoich przekonań na wybiórczych przykładach.
Do SS i UB nikogo na siłę nie wcielano. Do tych formacji wstępowali ludzie dobrowolnie, "predestynowani" do zbrodni. Jest cała masa przykładów, zarówno w historii jak i współcześnie, że żołnierze odmawiali wykonania rozkazu, bo był sprzeczny z ich sumieniem. Nawet w wehrmachcie, podczas II wojny...
Nie widzę też specjalnych różnic pomiędzy poleceniem służbowym w markecie, a rozkazem w wojsku. W "normalnym" pokojowym czasie i okolicznościach, merytorycznie niczym się od siebie nie różnią. Czym według ciebie jest "polecenie służbowe", nakazujące przebić datę ważności jakiegoś produktu, albo nabijanie na kasę innej ceny, niż na półce? Odmówiłbyś?
A w czasach "nienormalnych" nawet szeregowi pracownicy jakiegoś marketu mogą być zmuszeni do wystąpienia przeciwko społeczeństwu, na mocy odgórnego "polecenia służbowego". Obyśmy się o tym nigdy nie przekonali...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2017, 22:02 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
kotka_klotka pisze:
Nie oglądałam, i raczej nie obejrzę.

Dlatego też uważam, że nie ma sensu z Tobą dalej dyskutować. Jesteś jak gołąb, z którym chcę się grać w szachy.

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2017, 22:32 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 wrz 2012, 18:35
Posty: 88
Lokalizacja: ZswJ, KM
Płeć: kobieta
Cytuj:
Nie wspomnę już o tym, że korporacje są takimi samymi zbrodniczymi organizacjami jak wojsko i policja.


Prawda. Od paru lat pracuję, jako szkoleniowiec, w korporacji związanej z branżą farmaceutyczną. Serio, policja w większości przypadków jest mniej szkodliwa niż my.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2017, 22:59 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 12 lis 2013, 11:27
Posty: 29
Płeć: kobieta
Lubię gołębie, jak i wszelkie inne ptaki i nie lubię grać w szachy, więc Twój zamiar obrażenia mnie, ździebko nie wypalił...:) ja również nie zamierzam z Tobą dalej dyskutować.
Pozdrawiam, Panie Zorro



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2017, 0:05 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Misteriosa Dama pisze:
Prawda. Od paru lat pracuję, jako szkoleniowiec, w korporacji związanej z branżą farmaceutyczną. Serio, policja w większości przypadków jest mniej szkodliwa niż my.

No i co? Ważne, że masz płacone, tak? Rozkaz, to rozkaz i zarówno Ty i jak i pozostali wykonują pokornie swoją pracę. I mamy się z tego cieszyć? To jest argument "za"? I co to znaczy, że jest mniej szkodliwa? A ileż to jest przypadków nadużyć przez policjantów oraz urzędników?


A jak brzmi temat prezentacji? Przypomnę: "KULT OSTATECZNEGO ZŁA - WYKONAWCY ROZKAZÓW"

I proszę nie bronić tych wszystkich "biedaków", którzy albo zostali "predestynowani" (jeżeli są predestynowani, to może są to urodzeni psychopaci) lub zmusiły ich do tego "trudne warunki". Nie ma wytłumaczenia. Przykładasz rękę do umacniania systemu, szkodzisz innym ludziom, nie ma wytłumaczenia.

A dlaczego to wszytko się kręci i trzyma? A dlatego, że zawsze się znajdzie jakaś wymówka oraz naiwne osoby, które jeszcze bronią wykonawców rozkazów. Tak, jak powiedział Mark Passio: "Wielkie Przebudzenie nastąpi tylko wtedy, kiedy ludzie zaczną masową odchodzić z policji, wojska oraz urzędów, a media będą mówiły o tym, że nie ma chętnych do służby". Tak, nie wcześniej. I przestańmy używać argumentów w stylu: "przecież oni wykonują tylko swoją pracę." Właśnie. Wykonują. Implementują, wprowadzają w życie chore pomysły tych, którzy pewne rzeczy ustalają. I na koniec, co mnie bardzo drażni, znajdą się tacy z New Age Bullshit, którzy twierdzą, iż "liczy się intencja". Guzik prawda. Liczą się czyny, które mają realny wpływ na drugą osobę, a nie jakieś intencje. Liczy się to, co zostało zamanifestowane. Ile to można tłumaczyć!?!


I na koniec: proszę obejrzeć materiał. Wtedy dyskusja będzie miała większy sens.

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2017, 21:04 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2015, 22:41
Posty: 258
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gryfino
Witam;obejrzałem z uwagą film, oglądałem na raty; długi.Temat ciekawy i bardzo aktualny,ale to bardzo. Proszę zwrócić uwagę że małe firmy zakłady pracy idą do likwidacji, pozostają tylko duże molochy – korporacje. Korporacje które są zarządzane jak wojsko – policja. Pewnie zbieg okoliczności, a może nie? Długo żyję i sporo widziałem, ale praca na rozkaz ( polecenie służbowe ) itp. To nigdy nie było moją domeną, nigdy nie przyszło by mnie do głowy tłumaczyć się wyższą koniecznościa. Swoje w życiu przeszedłem, ,,ZORRO” bardzo dobrze to ujął, nic dodać nić ująć. Temat prosty,wydawało by się ; a ile w wypowiedziach słyszymy kontrowersji. Dyskutować można o wszystkim i na każdy temat. Pytanie, ilu na tym forum uważa że ,ja wykonując rozkaz przełożonego ,( złe polecenie ) jestem nie winny skutkom tego polecenia. Śmierć, kalectwo, nędza, choroba, itp. Ja na pewno czułbym się winny.
Pozwolę sobie zacytować poniższą maksymę; Pozdrawiam.


"Złoto to pieniądz królów, srebro to pieniądz dżentelmenów, barter to pieniądz chłopów ale dług to pieniądz niewolników." :pisze:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2017, 22:58 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
@tomasz.wojcik4
Dziękuję za obejrzenie materiału i rzeczową dyskusję.

Ludzie sądzą, że "wyzwolenie" spod jarzma przyjdzie wtedy, jak magravowe druciarstwo zacznie działać. Otóż nie. Najpierw moi drodzy, to trzeba sobie poukładać ścieżki neuronowe w swojej głowie (brain rewiring). Nie będzie wtedy dyskusji oraz osób broniących wykonawców rozkazów.
Obrazek

I żeby było jasne: nie uważam siebie za ideał i nim nie jestem. Czy kiedyś uważałem wykonywanie rozkazów i pracę w wojsku lub w policji za coś chlubnego? TAK. Ale to już dawno minęło. Bardzo się wtedy myliłem. Błędy młodości :bangheadwall:

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sty 2017, 15:03 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
dar66 pisze:
a co ci ludzie mają zrobić jak mają na swoim utrzymaniu dzieci,rodzinę,najbliższych?

Dobre pytanie i nie jest wcale łatwo na nie odpowiedzieć.

ZORRO pisze:
I o tym właśnie mówi Mark Passio - zawsze jest jakieś usprawiedliwienie. Tak samo mogą się usprawiedliwiać byli SS-mani, komendanci obozów koncentracyjnych, a z naszego podwórka funkcjonariusze SB oraz UB. A kto im kazał iść pracować do tych służb, a co najważniejsze, co ich motywuje? Dobra posada, płaca, etc?

I żeby było jasne: ja nie mam zamiaru nikomu mówić jak ma żyć, ale osobiście nigdy bym nie wstąpił do policji, wojska czy administracji państwowej. Gdybym miał wybór służby i administracja czy np. praca w markecie, to wybrałbym to drugie.

Myślę podobnie ZORRO, zapoznałem się z tym co mówi Passio, w większości się z tym zgadzam. Sprawa jednak nie jest taka prosta. Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka - np. żołnierzy walczących w misjach i zabijających bogu ducha winnych tubylców, SB-ków, UB-ków, katujących niewinnych ludzi, SS-manów, NKWD-owców, itp..., z policjantem, który pracuje sobie w drogówce, rzetelnie wykonuje swoją pracę, nie bierze łapówek, ściga piratów drogowych i pijanych potencjalnych zabójców... Jedynym przewinieniem takiego policjanta, jest to, że ma niską świadomość, nie posiada wiedzy, zrozumienia, inteligencji. Przerasta go ta tematyka. Jest takim powiedzmy uczciwym chłopkiem roztropkiem, wierzy w demokrację, w państwo prawa, nic nie rozumie z wielkiej polityki, stoi tylko na straży prawa (a przynajmniej tak mu się wydaje). I co najważniejsze ma do wykarmienia rodzinę, a mieszka w małym miasteczku, gdzie nie ma hipermarketów, ani żadnej innej pracy, tak by mógł sobie zmienić. Wszystkie etaty pozajmowane są przez ludzi, którzy nie wyjechali za granicę i nie stoczyli się - nie okupują budki z piwem młodszych od niego.

Nie o to chodzi, że bronię mundurowych, ale chcę spojrzeć na problem z innej strony. Passio poleca bardzo radykalne rozwiązania, zrywa kontakt z najbliższymi z rodziną, ze wszystkimi którzy nie chcą, nie mogą zrozumieć systemu i nazywa ich satanistami. Ja uważam, że nie można popadać ze skrajności w skrajność - nie zostawię żony i dzieci, bo chodzą do Kościoła i/lub na wybory i wspierają system. Kilka lat temu też chodziłem, mi się udało, może kiedyś oni też do tego dojrzeją... Pracę u podstaw bym tu zalecał. Trzeba uważać, żeby nie wylać dziecka z kąpielą.

kotka_klotka pisze:
Naprawdę sądzisz, że pracując w markecie, nie wykonuje się ślepo rozkazów?

Nie, pracując w markecie, nie wykonuje się ślepo rozkazów, a swoją pracę - jest to ogromna różnica!
Nie każą tam strzelać do ludzi, a jedynie wykładać towar na półki. Zawsze jednak możesz odmówić i się zwolnić, co nie jest takie proste w wojsku, bo tam za odmowę rozkazu grozi odpowiedzialność karna.
kotka_klotka pisze:
Nie wspomnę już o tym, że korporacje są takimi samymi zbrodniczymi organizacjami jak wojsko i policja.

Nie do końca, nie wszystkie. One co najwyżej trują nas i okradają (nie płacąc podatków w danym kraju, niskie płace, transfer zysków...). Wojsko robi to samo w dużo większej skali, truje używając broni chemicznej, biologicznej..., chemtrails..., a łupi nas poprzez budżet, z którego idą ogromne środki na armię, a nie dostajemy za to żadnej realnej wartości (bo chyba nikt z obecnych na tym forum nie wierzy, że zapewnia nam bezpieczeństwo) w przeciwieństwie do korporacji, które jednak dostarczają niezbędnych do życia produktów (przynajmniej niektóre), można mieć jedynie wątpliwości co do ich jakości.


kotka_klotka pisze:
Poza tym wielu tych, co służą w wojsku czy policji, robią to, bo mają takie "powołanie". Są do tego niejako predestynowani od urodzenia, tak jak artyści, czy lekarze.

Tak tylko, że jedni mają powołanie do mordowania i okradania, inni do ratowania życia i pomagania. Zapewne dostrzegasz między nimi różnicę. Nie twierdzę oczywiście, że wszyscy lekarze ratują życie...

kotka_klotka pisze:
Nie mówię, że wszyscy... ale na przykład policja kryminalna robiłaby swoje w każdym systemie i ustroju, założę się, że są tacy sami w każdym zakątku galaktyki. Dla nich liczy się nie ustrój, nawet obowiązujące prawo, tylko zwykła intuicyjna sprawiedliwość... również nie mówię, że dla wszystkich...

Jeśli już mowa o zakątkach galaktyki, to nie sądzę, by policja kryminalna robiłaby swoje w każdym systemie i ustroju, bo nawet tu na ziemi były i nawet jeszcze są systemy i ustroje, gdzie nie ma policji i kryminalnych. Mowa oczywiście o plemionach tak zwanych "prymitywnych". Ludzie mordujący innych zwą prymitywnymi tych, którzy tego nie robią.
Wiem, że trudno to sobie wyobrazić, ale w innych zakątkach galaktyki mogą żyć istoty rozwinięte duchowo, rozumiejący że szkodzenie innym jest szkodzenie sobie, działające dla dobra ogółu i nie potrzebujące policji kryminalnej.

kotka_klotka pisze:
Nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka i wszystkich oceniać tak samo. W każdych warunkach można pozostać przyzwoitą istotą, bo jest to przymiot duchowy, niezależny od zewnętrznych okoliczności.

Dokładnie. :uśmiech:
kotka_klotka pisze:
Nie oglądałam, i raczej nie obejrzę. Nie lubię tego pana, poza tym nużą mnie już takie materiały. Jak dla mnie to takie sofistyczne bicie piany. Udowadnianie swoich przekonań na wybiórczych przykładach.

Tu nie chodzi o lubienie, nie-lubienie tego pana (on sam zawsze zwraca na to uwagę) ale o informacje, które podaje, a te są wartościowe, ma celne spostrzeżenia. Nie jest prawdą, że udowadnia swoje przekonania na wybiórczych przykładach.

kotka_klotka pisze:
Do SS i UB nikogo na siłę nie wcielano. Do tych formacji wstępowali ludzie dobrowolnie, "predestynowani" do zbrodni.

Oczywiście, że wcielano na siłę. Wstępowali też ludzie dobrowolnie, "predestynowani" do zbrodni oraz przede wszystkim ofiary manipulacji, kłamstw, socjotechniki..., którym się wydawało, że robią dobrze, że tak trzeba, dla dobra ojczyzny..., wyższa konieczność, takie czasy... i setki innych usprawiedliwień zbrodni.

kotka_klotka pisze:
Jest cała masa przykładów, zarówno w historii jak i współcześnie, że żołnierze odmawiali wykonania rozkazu, bo był sprzeczny z ich sumieniem. Nawet w wehrmachcie, podczas II wojny...

Aż tak dużo takich przypadków nie ma, ale nawet jeśli - to czego to dowodzi?
Że zawód żołnierz/policjant jest godny pochwały, że żołnierze i policjanci pracują dla dobra ludzkości?
A o tym tutaj jest mowa, a nie o przypadkach.

kotka_klotka pisze:
A w czasach "nienormalnych" nawet szeregowi pracownicy jakiegoś marketu mogą być zmuszeni do wystąpienia przeciwko społeczeństwu, na mocy odgórnego "polecenia służbowego". Obyśmy się o tym nigdy nie przekonali...

Naciągane to.
Polecenie służbowe dotyczy jedynie pracy na jaką podpisało się umowę.
A jakby szef kazał Ci na mocy odgórnego "polecenia służbowego" rozebrać się, położyć i rozłożyć nogi, to byś wysłuchała? Wybacz przykład, ale nie gorszy od kazania strzelać do ludzi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 10:53 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Passio w przeciwieństwie do Davida Icka podchodzi do tego jak typowy cybernetyk społeczny, rozbiera układy na części. Posługuje się żelazną logiką, stawia twierdzenie na które jest tylko jedna możliwa odpowiedz. Kodyfikuje prawo boskie (prawo naturalne jak je nazywa). To taki cybernetyczny zachodni buddyzm, każda akcja ma swoją reakcję, każde działanie generuje w przyszłości karmę (skutek). Dany model postępowania zawsze wyprodukuje taki i taki efekt. Bo jest to żelaznym prawem, czymś od czego się nie ucieknie, zasadami przyczyny i skutku które wbudowane są naturę rzeczywistości. Zło produkuje zło, zawsze. Niewłaściwe działania w swojej podstawie nigdy nie wyprodukuje nic dobrego. Tak samo jak z ignorancji nigdy nie będzie mądrości itp.

I to wszystko jest bardzo dobrze pokazane, rozmontowane na części i wręcz udowodnione logicznie, jak też pokazane na przykładach. To w zasadzie jest rozprawa filozoficzna na pograniczu logiki, etyki, psychologii i socjologii. Opierając system etyczny o prawo naturalne i harmonie.

Jak by się nad tym zastanowić, to nie jest nic innego tylko mowa Dharmy. To co przedstawia Passio to cybernetyczna Dharma. Pewnie dlatego jest taki niechętny kompromisom. On tworzy wręcz dowód logiczny na powstawanie zła, przedstawia techniki powstawania zła. Dobrze wie, że to są twarde argumenty które mają korzenie w psychologii i socjologii. Zdaje sobie też, że jak by to odwrócić, chaos zamienił by się w harmonie. Bo inne wartości początkowe powinny dać odmienny efekt. I trudno mu się dziwić, bo również myślę, że przy takich założeniach wiele rzeczy naprawiło by się automatycznie. Dlatego nie może być odstępstw. Nie tylko z punktu widzenia moralnego, ale również logiki i mechaniki jaką operuje rzeczywistość. Bo fundamentalnych praw przyrody w tym zakresie się nie oszuka.

Jest tylko jeden problem.To nie jest praktyczne. Jest abstrakcyjne. Logicznie rozkłada na części i tłumaczy dlaczego tak jest, oraz przedstawia argumenty co trzeba zrobić, by to odwrócić, ale nie mówi JAK to zrobić. Pokazuje zasady, ale nie ma w tym metod. Pokazuje dlaczego stało by się stało tak, a nie ,gdyby wszyscy ludzie przestali np wykonywać rozkazy. Ale to są założenia wręcz idealistyczne, rzeczywistość nie funkcjonuje na takich zasadach. To tak samo jak by oczekiwać, że ponad 7 miliardów ludzi zmądrzeje w jednym momencie. Pewne elementy mogą okazać się jednak praktyczne, np zwrócił uwagi na "popleczników zła" czyli tych co wspomagają tych co wykonują rozkazy. To był bardzo ciekawy fragment.

Jednocześnie uświadamia, że tak naprawdę nie ma innej drogi, pokazuje, że układ się nie ma prawa załamać, jeśli nie zostanie przekroczona granica 50% tych, którzy zaczną budować przeciwny trend. Na obecny moment to zajmie całe pokolenia, jeśli w ogóle taki trend się kiedykolwiek utworzy.

Tym nie mniej to ciekawy wykład na temat dość szczegółowej anatomii funkcjonowania zła i destrukcyjnych wzorców które to zło tworzą.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 12:32 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
levibc pisze:
Jest tylko jeden problem.To nie jest praktyczne. Jest abstrakcyjne. Logicznie rozkłada na części i tłumaczy dlaczego tak jest, oraz przedstawia argumenty co trzeba zrobić, by to odwrócić, ale nie mówi JAK to zrobić.

Ja jestem zupełnie innego zdania. To jest praktyczne, pod warunkiem, że co najmniej 80% ludzi zmieni swój sposób myślenia i będzie postępowało zgodnie z Prawem Naturalnym. A jak to zrobić? Właśnie przez "brain rewiring" :) A w jaki sposób? Poprzez trafianie z tą informacją do coraz szerszych rzeszy ludzi. I tutaj właśnie pojawia się problem, gdyż w 99% przypadków ludzie nie będą mieli ochoty tego słuchać. W przypadku zaś wykonawców rozkazów solucja była bardzo prosta: "Quit your cult!" (pol. opuście swój kult).

Odnośnie zaś solucji dla "ogółu" tutaj jest dobry przykład (pochodzi z podcastu#91, http://whatonearthishappening.com/podcast?start=100):
Obrazek


Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 14:00 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
ZORRO pisze:
Ja jestem zupełnie innego zdania. To jest praktyczne, pod warunkiem, że co najmniej 80% ludzi zmieni swój sposób myślenia i będzie postępowało zgodnie z Prawem Naturalnym. A jak to zrobić? Właśnie przez "brain rewiring" :)


Ktoś już o tym wspominał, może nawet ty, o statystyce. Brain rewiring, swoją drogą, ale trzeba być też realistą.

Mark Passio - The Cult Of Ultimate Evil - Order-Followers & The Destruction Of The Sacred Feminine.
Film na bezpośrednim kanale youtube Marka Passio - Przypominam, że jest to prelekcja z dużej międzynarodowej konferencji "Free Your Mind 3 Conference" Na której masz Tsariona, Passio, Icka i jeszcze killku innych.
79 538 wyświetleń - Opublikowany 27 wrz 2015.

REWOLUCJA ENERGETYCZNA: pierwsza publiczna prezentacja reaktora Magrav Keshe'a. Łańcuch Życia 3.
Mały lokalany zjazd kilku oszołomow z Polskim, organizowany przez TW "Janusza" i jego kumpli.
280 863 wyświetlenia - Opublikowany 14 sie 2016

LUTY/MARZEC/KWIECIEŃ 2016!!! IMPREZOWA SKŁADANKA DISCO POLO !!! NOWOŚCI !!! HITY!!!
3 478 256 wyświetleń - Opublikowany 22 gru 2015

"Składanki" filmów na youtube Icka po 5 latach nie mają tyle, co Disco Polo po miesiącu od publikacji, a pamietajmy, że to tylko zasięg Polski.

Nie, to żebym siał defetyzm ale...rozumiesz co mam na myśli...realizm :drugged:

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 15:59 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 236
Płeć: mężczyzna
levibc pisze:
Tym nie mniej to ciekawy wykład na temat dość szczegółowej anatomii funkcjonowania zła i destrukcyjnych wzorców które to zło tworzą.


Bardzo ciekawe jest to "anatomii funkcjonowania zła i destrukcyjnych wzorców" oglądałem cały materiał Passio i jakoś do mnie nie przemawia, co to jest to destrukcyjne wzorce, czy one są jakieś ogólne czy tylko chodzi o przypadki? Ja bym wolał to zobrazować na własnych życiowych przykładach, podam kilka:
1) gdy byłem bardzo młody w okresie szkoły zawsze podobały mi się konkretnej urody dziewczyny z którymi mi było nie po drodze zawsze było tak, że im się nie podobałem albo osobowościowo lub najzwyczajniej wyglądem, zaznaczam, że starałem się być uczciwy i mówić prawdę. Natomiast jakiś czas później nauczyłem się prostego manipulowania i zwyczajnego kłamania, udało się miałem co chciałem, do czego moglibyśmy to podpiąć karma ? czy jakiś wzorzec ?
2) była praca w jednym ze sklepów handlowych rtv/agd gdy starałem się być uczciwy dla ludzi i życzliwy to dostawałem od nich wciry, że coś kombinuję, że na pewno coś ukrywam i gdzieś jest haczyk, i ponownie sytuacja gdy nauczyłem się kombinować to piali z zachwytu, zwolniłem się bo nie mogłem znieść tej głupoty na tamten czas, a był to czas gdy już pisałem na forum DI pod innym nickiem opisałem kiedyś tą historię szerzej.
3) Dzisiaj prowadzę w spółkę - stowarzyszenie w moim mieście i jest podobnie, im bardziej uczciwy tym dla mnie gorzej.

Takich przykładów miałem już w sowim życiu dziesiątki zawsze kończyły się z podobnym skutkiem, wzorce ? karma ? rozkazy ? Mnie się wydaję że M.Passio myli zło jako samo zło tj "zabijanie i bezpośrednią krzywdę" od zwyczajnego warzenia przez ludzi opłacalności wykonywania przez nich czynności lub zachowań.

levibc pisze:
Nie, to żebym siał defetyzm ale...rozumiesz co mam na myśli...realizm :drugged:


:mrgreen:

ZORRO pisze:
To jest praktyczne, pod warunkiem, że co najmniej 80% ludzi zmieni swój sposób myślenia i będzie postępowało zgodnie z Prawem Naturalnym.


Jak dla mnie, takie prawo obecnie nie daje ludziom wymiernych korzyści, efektów.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 17:56 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwie 2014, 21:43
Posty: 57
Płeć: mężczyzna
Przykro mi tłumaczenie tego filmu nie jest zbyt dobre. :stop: :twisted: :bangheadwall: Komuś może to nie przeszkadzać, bo ogólny sens jest zrozumiały, ale wystarczy jedno słowo, zły kontekst i tworzy się interpretacja nie oddająca treści, o której mówi autor czyli Mark Passio. Mimo wszystko podziękowania dla Rafała Przemka za tłumaczenie. :uśmiech:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 18:05 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Natomiast jakiś czas później nauczyłem się prostego manipulowania i zwyczajnego kłamania, udało się miałem co chciałem, do czego moglibyśmy to podpiąć karma ? czy jakiś wzorzec ?


Hmmm...w zasadzie to do obu. I wzorca i karmy (skutek pewnej przyczyny) , zależy jak na to spojrzeć.

Jest to uwarunkowanie, które każe nam sądzić, że jeśli ktoś chce dla ciebie dobrze, to ma w tym ukryty motyw. Np jeśli jesteś w markecie, kupujesz jakiś produkt i sprzedawca ci doradza, jesteś bardziej skłonny sądzić, że ma taki prykas lub chce opchnąć produkt, który kiepsko schodzi z magazynu, niż ci po prostu wspomóc swoją wiedzą i doświadczeniem.

Bo żyjemy we wzorcu świata silnej konkurencyjności. Wygrywa ten, kto głośniej krzyczy, a nie ten który ma racje. Ponieważ ten wzorzec opiera się na zwierzęcych impulsach i prymitywnych emocjach. To jest część impulsywnej zwierzęcej natury na której opiera się część cywilizacji. I musi taka być, bo trudne i nieprzyjazne środowisko wymusza na nas walkę, przetrwanie i bycie nieufnym. To biologiczny imperatyw.

Teraz pytanie czy zwycięży uwarunkowanie czy rozeznanie ? Częściej wygrywa to pierwsze, bo częściej się z nim stykamy z agresją i współzawodnictwem. W natłoku informacji wykształciliśmy mechanizm który szybko pozwala rzeczywistość ocenić - generalizujemy ją. To bardzo szybko zapewnia ocenę wróg czy przyjaciel i pozwala przeżyć.

Im kraj lub część świata jest bardziej nieprzyjazna i wroga jednostce, tym jednostki są w stosunku do siebie bardziej agresywne i nieufne. Bo muszą bardziej bazować na części instynktu, która zapewnia przetrwanie w takim środowisku. To proste.

Nie tylko nauczyliśmy się tak żyć, ale też oczekujemy tego wręcz od innych. Jesteśmy nastawieni na to, że ktoś ściemnia. Czujemy się z tym wręcz bezpiecznie, jest to dla przewidywalne. Jeśli tego nie robi, to również jest to podejrzane i wywołuje zmieszanie i rozbija system poznawczy. ubiegając się o pracę i pisząc 100% prawdę w CV jesteśmy podejrzani. Możemy być nawet podświadomie odrzuceni jako słabi i nieprzydatni. Szczególnie kobiety na nieuświadomionym poziomie mają takie psychologiczne oczekiwanie silnych i brutalnych facetów. Kogoś kto da im w taki środowisku bezpieczeństwo, to są imperatywy biologiczne z których mało kto sobie zdaje sprawę na świadomym poziomie.

Więc jest to i wzorzec i karma. Jesteśmy zanurzeni i funkcjonując w pewnym wzorcu
gdzie oczekuje się od nas konkretnego zachowania w postaci współzawodnictwa. Bo tak przecież robi 95% ludzi, dostosowujemy się do środowiska i do norm w nim panujących. Więc generujemy Karmę, która ten wzorzec podtrzymuje i generuje wciąż i wciąż i wciąż na nowo. Ma to przecież własną nazwę, również zaczerpniętą ze wschodu - Samsāra. Błędne koło Dukkha - cierpienia, a z czego ona wynika, z Avidyā ignorancji lub braku wiedzy/świadomości/rozeznania.

Dlatego powiedziałem, że to cybernetyczna Dharma. By taki system zmienić, trzeba przerwać łańcuch który go tworzy - nasze postępowanie. Tu nie chodzi o wojsko, policje czy polityków, to są tylko przykłady. Wszyscy w równym stopniu na rożnych poziomach podtrzymujemy system generując patologiczne zachowanie, nawet jeśli nie zdajemy sobie z niego sprawy. I nie ma to znaczenia czy kłamiemy w CV, dziewczynie którą poznajemy czy naciągając klientów swojej firmy czy nawet by komuś się przypodobać. Generujemy nieświadomie ową karmę która czyni świat coraz bardziej agresywnym i nieprzyjemnym. A to kolei wymusza na nas przekraczanie kolejnych granic etycznych i rozmywanie odpowiedzialności, bo przecież tak robi każdy - to norma.

Passio dokładnie to mówi "Byłem skrzywdzony przez co krzywdzę innych" i że pierwszym krokiem jest uzmysłowić sobie, że to "Ja sam jestem problemem" Mówi też to samo co Ghandi "Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie."

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 18:26 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 05 gru 2015, 1:56
Posty: 43
Płeć: mężczyzna
Gość ma ze sobą problem i próbuje terroryzować innych, by uznali jego prawdę,wynikającej z bardzo wąskiego punktu widzenia. Zachowuje się jak bachor, ton jego wypowiedzi dyskwalifikuje go na samym starcie. To już nie chodzi o mnie, a o Kobiety które to oglądają.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 20:20 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2014, 16:23
Posty: 35
Lokalizacja: Libiąż
Mateusz Dragwa pisze:
Gość ma ze sobą problem i próbuje terroryzować innych, by uznali jego prawdę,wynikającej z bardzo wąskiego punktu widzenia. Zachowuje się jak bachor, ton jego wypowiedzi dyskwalifikuje go na samym starcie. To już nie chodzi o mnie, a o Kobiety które to oglądają.


za to u Ciebie wszytko ok? Mateuszku?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 20:33 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Wypada jeszcze dodać cytat, który jest doskonałym podsumowaniem i daje wiele do myślenia:

Cytuj:
"It is no measure of health to be well adjusted to a profoundly sick society."
Jiddu Krishnamurti


Miarą zdrowia nie jest bycie dobrze przystosowanym do dogłębnie chorej społeczności. A tak, jak napisał levi, warunki nas do tego zmuszają w wielu przypadkach. Mówisz prawdę, jesteś uprzejmy i empatyczny? To znaczy, że jesteś naiwnym głupkiem i mięczakiem. Ech...

Mateusz Dragwa pisze:
Gość ma ze sobą problem i próbuje terroryzować innych, by uznali jego prawdę,wynikającej z bardzo wąskiego punktu widzenia. Zachowuje się jak bachor, ton jego wypowiedzi dyskwalifikuje go na samym starcie. To już nie chodzi o mnie, a o Kobiety które to oglądają.

Mateusz, jeżeli uważasz, że Mark ma ze sobą problem i terroryzuje kogokolwiek, piszesz o jego bardzo wąskim punkcie widzenia i przykładasz taką wagę do tonu wypowiedzi, ignorując jej przekaz, to chyba Tobie raczej już nikt i nic nie jest w stanie pomóc.

@levi
Zgadzam się z Tobą, że statystyki są bezwzględne. Nawet jak patrzyłem wczoraj na filmy Atora, to tam też nie jest wcale tak różowo. Oglądalność waha się w granicach 50 - 80 tys. A to są przecież promile... Kurnia.

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 20:50 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2014, 16:23
Posty: 35
Lokalizacja: Libiąż
ja wiem że to forum jest do dzielenia się swoimi poglądamy. ale zbanowałbym kolege z problemami osobowości. przecież tu mogą wchodzić młodzi ludzie, którzy szukają "czegoś" a ten kolega sieje badziewie i zamęt



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 20:54 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 236
Płeć: mężczyzna
levibc pisze:
Generujemy nieświadomie ową karmę która czyni świat coraz bardziej agresywnym i nieprzyjemnym. A to kolei wymusza na nas przekraczanie kolejnych granic etycznych i rozmywanie odpowiedzialności, bo przecież tak robi każdy - to norma.


Ok, ja to rozumiem... czyli można postawić tezę że z logicznego punktu widzenia problem taki jest nierozwiązywalny, bo przecież mało kto drogą naturalną odniesie wymierne korzyści nie tylko dla siebie ale i dla drugiej strony jeśli koło jest w ruchu, a matematycznie poszkodowany ktoś będzie zawsze, niezależnie od intencji.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 21:03 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 sty 2014, 16:23
Posty: 35
Lokalizacja: Libiąż
R3C0NF1GUR3D pisze:
levibc pisze:
Generujemy nieświadomie ową karmę która czyni świat coraz bardziej agresywnym i nieprzyjemnym. A to kolei wymusza na nas przekraczanie kolejnych granic etycznych i rozmywanie odpowiedzialności, bo przecież tak robi każdy - to norma.


Ok, ja to rozumiem... czyli można postawić tezę że z logicznego punktu widzenia problem taki jest nierozwiązywalny, bo przecież mało kto drogą naturalną odniesie wymierne korzyści nie tylko dla siebie ale i dla drugiej strony jeśli koło jest w ruchu, a matematycznie poszkodowany ktoś będzie zawsze, niezależnie od intencji.


każdy problem jest do rozwiązania. idzie a nawet trzeba rozwiązywać problemy. i tu dobrze napisałeś "mało kto"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 21:30 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 05 gru 2015, 1:56
Posty: 43
Płeć: mężczyzna
Wiedza wiedzą, ale proszę, wczujcie się w jego intencje. Jakie korzyści on ma z tej przemowy, a jakie my? Gdyby ten wykład był kierowany bezpośrednio do służb to ok. Jednak w rzeczywistości jego wywodów słuchają ludzie, którzy przyjeżdżają na tego typu wydarzenia po pomoc, by uzyskać konkretne rozwiązania, a w zamian dostają większy ciężar intelektualny. Może sprowadzić się to do tego, że jak wykonujesz rozkazy od szefa, to jesteś ZŁY.
Cytuj:
Mateusz, jeżeli uważasz, że Mark ma ze sobą problem i terroryzuje kogokolwiek, piszesz o jego bardzo wąskim punkcie widzenia i przykładasz taką wagę do tonu wypowiedzi, ignorując jej przekaz, to chyba Tobie raczej już nikt i nic nie jest w stanie pomóc.

Jego przekaz, którego zresztą nie zignorowałem, nie pomógł mi jak widać.
Tak szczerze, co korzystnego wyniosłeś z tego filmu?
Nie mówię, że jego wykład niema żadnej wartości, ktoś może się zreflektuje i jego życie się odmieni. Nie popieram jednak jego metod.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 22:58 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ok, ja to rozumiem... czyli można postawić tezę że z logicznego punktu widzenia problem taki jest nierozwiązywalny, bo przecież mało kto drogą naturalną odniesie wymierne korzyści nie tylko dla siebie ale i dla drugiej strony jeśli koło jest w ruchu, a matematycznie poszkodowany ktoś będzie zawsze, niezależnie od intencji.


Tak, to jest gra w stylu albo wszyscy na raz, albo nikt. Jeśli nie przekroczy się odpowiedniego %, to wygeneruje to tylko więcej zamieszania . Jednak, ktoś w końcu musi zacząć ten proces. W przeszłości miasta czy nawet państwa miały jeszcze pewną dozę autonomii, tak samo jak ludzie w nich mieszkający. W obecnych zglobalizowanych czasach, tego po prostu nie ma. Nawet na poziomie narodowym następuje centralizacja władzy, więc małe społeczności nie mogą zacząć budować swoich enklaw. A co dopiero jednostki. Zresztą każdy kto zna historie oblężeniu Waco, zastanowi się nad tym dwa razy. W skrócie - powoli przestaje być gdzie uciec. No ale przecież taki jest w końcu plan, a to czyni całą koncepcje globalne przebudzenia jeszcze bardziej nierealną.

@Mateusz Dragwa
Passio nie mówi niczego nowego. On sam na początku wspomina, że to nie będzie nic co nie zostało już powiedziane. Pokazuje ten problem tylko od technicznej strony. Od strony ludzi którzy wykonują bezmyślnie polecenia i są narzędziami w ręku tych co manipulują. Są takimi Matrixowymi agentami Smithami.
Cytuj:
Może sprowadzić się to do tego, że jak wykonujesz rozkazy od szefa, to jesteś ZŁY.

Wszystko sprowadza się do zadania sobie podstawowego pytania. Czy gdybym nie musiał tego robić, nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji, to czy dalej wykonał bym ten rozkaz/polecenie służbowe ? Może to duże uproszczenie, ale jeśli dobrze rozumie się co się tak naprawdę robi, oraz głębiej zastanowi nad konsekwencjami swoich działań ,to takie proste pytanie i sporo może nam powiedzieć o nas samych.

Tak naprawdę na bazowym poziomie istnieje jedna przyczyna z której ten cały syf bierze swoją moc i nazywa się on strach Główny mechanizm który odpala wzorce przetrwania, owy gadzi umysł, do którego jest spychana cała świadomość. Jest też emocją która zawęża percepcje, bo odłącza i blokuje wyższe partie mózgu. Tak więc nie ma szans, by ludzie rozpatrywali takie pytana w stylu: Komu to służy ? Czy to jest koniecznie ? Czy nie można inaczej ? Czy naprawdę tego chce ? Czy to w ogóle ma sens ? Co ja tak naprawdę robię ? Nie na odpowiednio głębokim poziomie. Ta warstwa jest odcięta, a o emocjonalnym feedbacku w stylu sumienie albo współczucia, nie ma co nawet marzyć. To jest po prostu biologicznie niemożliwe.

Im ktoś jest bardziej pod wpływem strachu, tym działa bardziej mechanicznie, automatycznie i jest bardziej podatny na sugestie. A ten świat i 99% ludzi tak właśnie funkcjonuje.

Ktoś kto się nie boi, nad tym traci się kontrole. Ktoś kto się nie boi śmierci jest wolny w 100% i to tak naprawdę otwiera się drogę go pełnego potencjału jaki może osiągnąć jednostka. Bo to jest pierwotny strach na którym buduje się całą konstrukcje lękową tej cywilizacji.

Bez niego, ludzie będą nie do powstrzymania, w ogóle sama koncepcja kontroli i niewoli, przestanie mieć jakikolwiek sens.


PS.
Cytuj:
Gdyby ten wykład był kierowany bezpośrednio do służb to ok

Taki też jest, tym to dopiero pojechał:
https://www.youtube.com/watch?v=_gWCajGSwpY

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lut 2017, 23:32 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 05 gru 2015, 1:56
Posty: 43
Płeć: mężczyzna
levibc, czy nie uważasz więc, że sposób jego prezentacji a nawet strona wizualna, nie wzbudza strachu?. Żołnierzowi któremu zostały zadawane pytania, odrazu przypisuje się łatkę znieczulicy i osoby nieświadomej. A czy ktokolwiek brał pod uwagę, że był zbyt wrażliwy, by uświadomić sobie, że ideologia w którą tak bardzo wierzył okazała się być nieprawdą? Oczywiście może mieć to wszystko w czterech literach i motywować się jedynie kolejnymi zerami na swoim koncie bankowym, ale kto to wie? Przypomina mi to akcje Garego Yourofskyego, który napastował werbalnie jakąś dziennikarkę starając się jej uświadomić, że jedząc kotleta ZABIJA DZIECKO. Nie wiem, do czego dobrego ma to doprowadzić. W obu przypadkach kolesie wierzą, że wszystko zależy od tego czy ktoś ma informację na jakiś temat, czy też nie. Warto się zastanowić, czy w głowie osoby niezdolnej do poradzenia sobie z nią, informacja ta nie sporządzi większego spustoszenia. Z tego co przez wiele lat zdołałem zaobserwować, jest taka tendencja, że ludzie jednocześnie się uświadamiają, bardzo przykrymi faktami, a z drugiej strony medytują by zwiększyć samoświadomość siebie,a co za tym idzie tych strasznych informacji. To doprowadza do masochizmu, mieszanki wybuchowej. Człowiek nie jest znieść czegoś takiego więc to jest zrozumiałe, że będzie się starał przelać to na innych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lut 2017, 13:01 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Pozwolę sobie na lekki off-top...

Większość ludzi uważa, że proces przebudzenia będzie/jest czymś przyjemnym, że będą się czuli wspaniale, będą tacy "uduchowieni". No cóż... Przebudzenie to pewnego rodzaju oświecenie. Podam prosty przykład. Jeżeli wchodzisz po 20 latach do zapuszczonej piwnicy/strychu i nagle włączasz żarówkę 100 Wat, i twoim oczom ukazuje się ten cały zgromadzony syf, rupiecie oraz bałagan i świadomość, że będziesz to musiał sam posprzątać, jakie będą Twoje odczucia? Czy będziesz się cieszył? Czy podejdziesz do tego z zapałem? Czy to będzie przyjemne? Otóż nie! Nawet sam Mark Passio przyznał, że to co wykonuje, nie robi tego dla przyjemności. Chyba, że ktoś wybierze życie w ciągłym dysonansie poznawczym i będzie oszukiwał samego siebie. I jaki z tego wniosek? Że prawda jest bolesna. I uważam, iż lepsze gorzka prawda niż słodkie kłamstwa.


Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lut 2017, 13:43 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
ZORRO pisze:
Że prawda jest bolesna. I uważam, iż lepsze gorzka prawda niż słodkie kłamstwa.[/justify]


Ja od siebie dodam, ze prawda jest straszna. I jak cos nie jest straszne to nie jest prawda. Stad to nasze zamilowanie do oszukiwania siebie i innych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group