Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 10 sie 2020, 23:08

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 28 lut 2012, 20:36 
Mam pytanie do was czy macie jakieś swoje ulibione, wyjątkowe miejsca(chodzi mi o łono natury) gdzie ładujecie swoje baterie, odpoczywacie.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 lut 2012, 20:36 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 lut 2012, 21:28 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Ja laduje baterie zawsze kiedy mam kontakt z natura, ale mam swoje ulubione miejsca. Jedno jest w lesie, na polanie, przy zwylonym pniu, gdzie raz zlapalam kleszcza z borelioza :D Drugie jest otoczone polem, nikt tam nie chodzi bo trzeba przejsc przez rzeke. Kiedy pogoda dopisuje, jezdze tam wypoczac, a do lasu zawsze pierwszego maja, tak mi weszlo w nawyk :) Tam wlasnie przezylam najmagiczniejsza chwile mojego zycia, nad ktora nadal sie zastanawiam czy aby nie byla tworem mojej wyobrazni :)

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lut 2012, 21:56 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 01 cze 2010, 17:02
Posty: 3
Mam takowe. Polanka. Jeżdżę tam 2-3 razy w miesiącu albo idę pieszo. Nie jest jakaś tam odgrodzona od cywilizacji. 2 kilometry od wielkiego mostu, słychać auta, parędziesiąt metrów gnojówka i pola irygacyjne, a gdzieś dalej tory kolejowe, stacja, schronisko dla psów ale to względne. Wysokie trawy czy to zimą czy w lecie są wystarczające dla mnie by uznać to za miejsce oddalone. Leże, biegam, skacze, śpię, gapie się w słońce, w chmury i takie tam. Chodzę też boso. Nawet w zimie.

Nigdy nie doznałem tam oświecenia i jakiś tam spirytualnego surfowania po pierścieniach saturna  Choć jak pierwszy raz tam poszedłem to się wzruszyłem, że taki spokój a dookoła tyle [wymienione wyżej]. No i zawsze jak wracam do domu i sobie przypomnę gdzie dzisiaj byłem to wydaje mi się to takie nierealne. Ale to raczej wyobrażenie.

Cottontail pisze:
Tam wlasnie przezylam najmagiczniejsza chwile mojego zycia, nad ktora nadal sie zastanawiam czy aby nie byla tworem mojej wyobrazni :)


A z chęcią bym chciał poczytać o tym. Wyobrażenie czy nie, to chciałbym.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lut 2012, 22:14 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
kręgi,kręgi i jeszcze raz kręgi !!! :tak:
w mojej okolicy jest ich kilka,położone w przepięknych miejscach w lesie lub nad jeziorkiem
ło jezu,jak tam jest super! zwariować mozna ze szczęscia! :D tam można dobrze naładować akumulatory,cuuuuuu....dna energia,polecam :tak: :tak: :tak: :D

_________________
UWOLNIJ UMYSŁ


wolność=OBSERWACJA SWOJEGO UMYSŁU

NIE JEST WAŻNE CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE-ważne jest to jak ty to odbierasz, jak i do czego używasz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 lut 2012, 9:33 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
koziorożec pisze:
A z chęcią bym chciał poczytać o tym. Wyobrażenie czy nie, to chciałbym.


OK :D Mialam wtedy jakies 16 lat i wlasnie sie przeprowadzalismy. Ostatniego dnia przeprowadzki spalam u siostry wlasnie w poblizu tego lasu i polany gdzie jezdze. Obudzilam sie przed switem i poszlam z psem na spacer, byl koniec lata i wczesnie rano bywalo chlodno. Lazilam jakis czas polesie az zaczelo wschodzic slonce, podswietlajac wszystko z boku, tworzac pasma swiatla miedzy drzewami, pojawila sie tez mgla przy ziemi, jak bialy dywan. Kiedy wracalam, zatopiona w myslach, jak to ja, z glowa w chmurach, uslyszalam trzask tuz obok i odruchowo spojrzalam w tamta strone. Nigdy nie zapomne szoku jakiego doznalam - zaraz obok, na wzniesieniu stal olbrzymi jelen. Nogi mial do polowy zatopione we mgle, wydawal sie czarny z powodu slonca znajdujacego sie centralnie za nim, wokol niego lataly insekty, rowniez podswietlone sloncem, wygladaly jak diamenty. Kiedy odwrocil glowe w moja strone, powstala niesamowicie piekna gra swiatla i cieni w jego rogach, i co dziwne, nie uciekal, ani przed czlowiekiem ani przed psem. Stal tam dumnie i patrzyl na mnie, a ja pomyslalam sobie, jakie to piekne i majestatyczne zwierze, istny krol lasu, i jakim zaszczytem jest spotkac go.

Kiedy w koncu odwrocil sie i odszedl w las, powloklam sie do domu i jestem pewna ze przez caly czas mialam otwarta gebe z wrazenia :) W domu polozylam sie jeszcze na chwilke i zdrzemnelam, dlatego nie wiem czy mi sie to aby nie przysnilo, bo widok ten byl tak piekny, jak zywcem wyjety z basni, ze snu. Cos jakby wkroczyc miedzy dwa swiaty. To niesamowite ze slonce znalazlo sie idealnie miedzy jego rogami kiedy sie odwrocil, tak ze cienie sprawialy wrazenie raczej skrzydel, niz rogow. Gdybym spotkala wtedy jednorozca otoczonego wrozkami, nie zrobilo by to na mnie wiekszego wrazenia niz ten jelen... :)

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 lut 2012, 12:21 
Zwykła droga pośród pól, niedaleko od zabudowań, przy strumyku. Często jak było ciepło, chodząc z psem kładłem się na ziemi i najzwyczajniej na jakiś czas zamawiałem drzemkę a psina obok.

Ogólnie lubię zagajniki w 100 % brzoza...



Na górę
   
 
 
Post: 29 lut 2012, 18:07 
ojj -za daleko :)
było takie -fizycznie istniejące i magiczne,co zrobiło na mnie niesamowite wrażenie.

Zwie się Abu Simbel
:słonko:



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2012, 20:13 
Mieszkam na wsi więc problemu nie mam z dostaniem się na łono natury.
Ma wyjątkowe miejsce otóz kopiec Kraka jest on dość nie zwykłym obiektem.
Zbieram informacje jak będę miała chwilke to może coś skrobne na ten temat. Bo jest to dość nie zwykła historia, tak naprawdę nie wiadomo jak powstał i dlaczego. Tak czy siak ma jakąś niezwykłą energie.



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2012, 20:27 
Magiczne miejsce powiadasz.

Dla mnie to przede wszystkim z dala od zgielku miasta. Na szczescie nie mieszkam w jego centrum a calkiem na obrzezach. Takze lasy, laki... mam tuz pod nosem.
Kiedys, jak mieszkalam w Polsce, to bardzo duzo wedrowalam po lasach, calymi dniami... masa kilometrow.
Takze las, wies... dla mnie magia.

Teraz takim miejscem jest dla mnie miejsce, gdzie chodze jezdzic konno. Jest to na wsi calkiem, nieco w gorzystym terenie [Leverkusen - Opladen]. Dodatkowo towarzystwo koni... heh... dziwne, ale od pierwszego razu siedzialam na koniu jak talent naturalny... :) No i bardzo dobrze sobie tam z konmi radze. Heh... dziki dzikiego zrozumie. ;)
A tak na co dzien... jak tylko mam okazje, co ostatnio niestety jest nieczeste... lubie isc noca do lasu... :))) Uwielbiam ciemnosc... ;) i las dookola.



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2012, 21:42 
La_Mandragora pisze:
A tak na co dzien... jak tylko mam okazje, co ostatnio niestety jest nieczeste... lubie isc noca do lasu... )) Uwielbiam ciemnosc... ;) i las dookola.

Powiem odwarzna jesteś, ja to bym chba umarła z powodu sra... :shock:



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2012, 21:51 
Ale co Cie przeraza? Las czy ciemnosc?
Ja lubie i jedno i drugie... :)



Na górę
   
 
 
Post: 05 mar 2012, 22:23 
Dość dziwne, bo ani jedno ani drugie, panicznie boje się że mogłabym spodkać jakiegoś np. gada. niewiem czemu tak mam. Kocham się włuczyć po lasach. Szczególnie tych co są w górach. Warónek środek dnia gdy jest widno



Na górę
   
 
 
Post: 06 mar 2012, 7:36 
No tak... kazdy boi sie czego innego.

Ja mam w dzien zawsze taki harmider w domu, ze noc jest dla mnie wytchnieniem i czasem dla mnie.
A niebo noca... :) cos pieknego.

No i las... wychowalam sie na wsi [przynajmniej pierwsze lata zycia], a chociaz lubie towarzystwo ludzi to lubie takze samotnosc. ;)
To nie znaczy, ze w nocy wchodze w sam srodek glebokiego lasu... :) Heh...
Jak nie bylo lasu to szlam sobie do parku... siadalam na lawce i po prostu siedzialam.
No... i moze nie magiczne miejsce, ale uwielbiam lazenie wsrod strug deszczu.

Aaa... i... skojarzylo mi sie... teraz nie szokowac sie... lubie cmentarze... :)



Na górę
   
 
 
Post: 06 mar 2012, 11:04 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2010, 11:19
Posty: 319
Lokalizacja: Pałuki
Płeć: mężczyzna
A ja uwielbiam chodzi po lesie :):)

_________________
Każdy człowiek odnajdzie swoje Ja.To kwestia czasu



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2012, 12:30 
no La_Mandragora mamy wiele wspólnego :) cmętarze nawet nocą mnie nie przerażają, wydaje sie mi że czasem takie miejsce jest bardziej bezpieczne niz niektóre dzielnice wielkich miast.
Powiadasz noc ok. mały pagórek gdze dzrzewa rosna tylko u samego podnurza, nie daleko płynie rzeka, o niebie i gwiazdach nie wspomne, pora roku lipiec. do szczęścia potrzeba kocyk śpiwór(w razie potrzeby palarizator :D :D :D oczywiście żart) cos na komaty i jest zajeb..... Takich miejsc umnie pod dostatkiem.
Kurde lata sie mi zachciało :język: :zły: :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 06 mar 2012, 12:53 
nathalie08 pisze:
Powiadasz noc ok. mały pagórek gdze dzrzewa rosna tylko u samego podnurza, nie daleko płynie rzeka, o niebie i gwiazdach nie wspomne, pora roku lipiec. do szczęścia potrzeba kocyk śpiwór(w razie potrzeby palarizator :D :D :D oczywiście żart) cos na komaty i jest zajeb.....


No cos w ten desen... Mruga Chociaz ogolnie lubie las... niezaleznie od pory roku. Jezdzilas konno zima? Po lesie? Piekna sprawa.



Na górę
   
 
 
Post: 06 mar 2012, 19:23 
Ja się bardzo dobrze czuję na Ślęży w Sobótce ;-)
Kocham tam powracać raz na jakiś czas i wleźć z dołu do góry i z powrotem.



Na górę
   
 
 
Post: 06 mar 2012, 19:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2010, 20:44
Posty: 84
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: kobieta
Zamek Książ a szczególnie park..stary Książ,oczywiście poza sezonem,bez turystów,najlepsze miejsce na moje przechadzki i rozmyślania :)

_________________
Jeden ogień, cicha burza w moim sercu w mojej duszy...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2012, 21:08 
Tu sie kochana różnimy. Nie znoszę zimy jestem ciepłolubnym gadem. Jak nie musze to niewychodze z domu. Perspktywa lasu i zimy do mnie nie trafia. Ciekawe jest to że kocham góry. Cuz taki dziwak ze mnie.
Do lasu dawniej jezdziłam na rowerku. wraz z znajomymi to po 30 km w ciągu dnia pokonywaliśmy



Na górę
   
 
 
Post: 07 mar 2012, 7:11 
No tak... ja lubie wlasciwie kazda pore roku. Wiosne za te wszystkie kwiaty, delikatne listki na drzewach i coraz cieplejsza pogode. Lato, wiadomo, za slonce, zielen dookola i ogolnie wszystko, co sie z latem kojarzy. Jesien tez jest cudna, szczegolnie ta zlota. Mam zawsze wrazenie, jakby ktos pomalowal mi wtedy swiat. To samo wiosna. Zima, szczegolnie, gdy jest snieg. Heh... do tej pory ciesze sie jak male dziecko, gdy spadnie pierwszy snieg.

Gdy masz magie w sobie, nie potrzeba Ci szczegolnych miejsc, aby jej w swoim zyciu doswiadczac, bo ona jest wszedzie... trzeba ja umiec dostrzec. ;)
Ale fakt... w niektorych miejscach przychodzi to zdecydowanie latwiej. Mruga


Tak jeszcze a propos magicznych [dla nas] miejsc. Jak przyjechalam [juz na stale] do DE to przez pierwszy rok tu [mialam niespelna 20 lat] nie moglam sie tu totalnie zaaklimatyzowac. Wszystko inne... heh... drzewa nawet inne.
Z czasem przyszlo takie cos, ze w zasadzie w kazdym miejscu, gdzie jestem, potrafie dostrzec piekno [pisze jednak o naturze, nie mam na mysli centrum miasta i centrow handlowych, bo to brzydactwo]. Tak z tym potem aklimatyzowaniem sie w roznych miejscach czlowieka, ktory raz wyemigrowal ze swego kraju jest potem jak z drzewem, wyrwane raz z korzeniami, moze rosnac juz wszedzie. Takze o ile na samym poczatku mialam w pamieci te wszystkie miejsca, ktore zostawilam za soba... o tyle z czasem nauczylam sie ich szukac wokol siebie. I odkrylam, ze to my nadajemy danemu miejscu magie... Jezeli nie ma jej w nas to najbardziej magiczne miejsce nie zrobi na nas wrazenia.



Na górę
   
 
 
Post: 07 mar 2012, 12:15 
Chodziło mi właśnie o te miejsca gdzie atwiej do nas docierają uroki i klimat. Widzisz czasem jak oglądam zdjęcia nawet te z kosmosu potrafie wyciągną z nich coś co sprawia że czuje się tak jak bym tam była dosłownie.
Zamkne oczy i widze obraz np gwiezdnego motyla, udziela się i jego urok i czuje że jestem jego cząstką tak to odbieram. Nie wiem czy mnie rozumiesz.
Tak naprawe załorzyłam ten post, bo chciałam wszeliki zposobami przyciągnąc wiosne, a. wiadomo większośc ludzi łono natury kojarzy z ciepłem.Udao sie mi :cooo?:



Na górę
   
 
 
Post: 07 mar 2012, 12:26 
Udalo sie... przynajmniej u nas. ;) Mruga
Zaraz starsza cora wroci ze szkoly, obiad i wybywamy do lasu... lapac pierwsze oznaki wiosny. :buja:



Na górę
   
 
 
Post: 07 mar 2012, 12:36 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sie 2010, 11:19
Posty: 319
Lokalizacja: Pałuki
Płeć: mężczyzna
La_Mandragora pisze:
Udalo sie... przynajmniej u nas. ;) Mruga
Zaraz starsza cora wroci ze szkoly, obiad i wybywamy do lasu... lapac pierwsze oznaki wiosny. :buja:



Miłego spaceru Ci życzę :) :bużki:

_________________
Każdy człowiek odnajdzie swoje Ja.To kwestia czasu



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 mar 2012, 12:41 
Jak widac wspólnie można wiele osiągnąć. Karzdy pomyślał o takim ciełym miejscu związanym z przyrodą i dzięki temu zaprosiliśmy wiosne do nas :D



Na górę
   
 
 
Post: 07 mar 2012, 19:56 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Wlasnie przypadkiem natknelam sie na takie cos -

Obrazek

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 mar 2012, 11:48 
nathalie08 pisze:
Tak naprawe załorzyłam ten post, bo chciałam wszeliki zposobami przyciągnąc wiosne, a. wiadomo większośc ludzi łono natury kojarzy z ciepłem.Udao sie mi :cooo?:



Jak tak o wiosnie... i jej przywolywaniu to kilka fotek pierwszych jej oznak... :buja:

Obrazek

Obrazek


Kwiatki spogladaja zza kratek na wiosenny Swiatek... :lol: Mruga
Obrazek

Obrazek


A tu cos specjalnego. Tzw. drzewo butowe... czy sandalowe? :hmmm: Na wiosne zaczynaja rosnac na nim buty... Tu widac pierwsza pare... :lol:
Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 29 mar 2012, 14:38 
Drzewo butowe :język:

Skrawek widoku z dzieciństwa. Było takie drzewo (dąb) gdzie przez kilka lat spotykaliśmy się z kumplami. (Taka nasz świetlica z zielonym dachem) Mieliśmy tam ławkę...I jak była jakaś akcja to wszyscy tam się zbieraliśmy przed wyruszeniem w trasę a wieczorem przesiadywaliśmy i rozmawialiśmy, począwszy od zwykłych pierdół po obmyślanie planu jak podpierdzielić ze szkoły odczynniki ze szkoły które miały służyć do produkcji kulek z nitrogliceryną. :lol:
To tam stykały się szlaki zwykłych pijaków którzy przekazywali młodzieży nauki dotyczące tego jak zaspokoić kobietę, po osoby rozmawiające o tajnych projektach Hitlera a także maniaków reakcji egzoenergetycznych z klasy biologiczno-chemicznej. :ninja: :king: Ostatecznie kończąc na poszukiwaczach ufo na wieczornym niebie. Zabawne było gdy menelek opowiadający o tym jak odpowiednio stymulować kobietę widział zadarte do góry głowy. Sam tak się wkręcał w patrzenie w niebo, że aż go wena opuszczała i po skończonej przemowie kierował się w stronę domu.
To tam w ciepłe letnie wieczory rozkoszowałem się towarzystwem i płomiennym spojrzeniem koleżanek.

To tam została radość, spokój i szczęście dziecka.
Pod dębem na którym wisiały stare buty... :buja: :serducho"



Na górę
   
 
 
Post: 30 mar 2012, 10:20 
Robert nie podejrzewałam że jestes takim romantykiem i poetą. No no nie jedno serce rozkochałeś, przyznaj sie tu zaraz... Kasanowo:)Oczywiście żarty sobie z ciebie stroje.



Na górę
   
 
 
Post: 30 mar 2012, 20:08 
Mruga

Prędzej czy później limit zostanie wyczerpany. Zważ na to 8-) :)

Oczywiście możesz pożartować ze mną, o mnie ale czy czasem to że się nie znamy nie jest czymś co powinno powstrzymywać kogoś od strojenia żartów z kogoś?

Cierpliwy lef ale lew. :uścisk:



Na górę
   
 
 
Post: 30 mar 2012, 20:15 
Robert masz wiele wspaniałych cech charakteru, nie jeden facet powinien się od ciebie uczyc. Fakt nie znamy sie ale odrobina uśmiechu na tym forum jest wręcz wskazana. :bużki:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group