Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 cze 2018, 14:05

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 20 paź 2013, 20:09 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 22 wrz 2013, 21:21
Posty: 117
Płeć: mężczyzna
Tak sobie myślę, że w dziwnych czasach przyszło nam żyć.
Technika:
Przedmioty psują się coraz bardziej i coraz szybciej. Mam trochę zboczenia w stronę techniki i ogólnie to, co jest nam proponowane jako nowszy model odkurzacza, latarki, radia, telewizora, a nawet samochodu - wygląda w środku coraz gorzej. Coraz gorszej jakości kondensatory, przewody, coraz bardziej zintegrowane w pojedynczy scalak elementy. Tak naprawdę coraz mniejsze skomplikowanie pod względem montażu, a cena bez zmian.
Co więcej, już dawno nie słyszałem o żadnym rewolucyjnym odkryciu (a jeżeli takie by się zdawało jest, to jest pokazane w gazecie, czy tv i zaraz ginie)

Państwa
Niemal każde państwo jest u kogoś zadłużone, coraz mniej jest pieniędzy i możliwości pomocy obywatelom, czy innym krajom. Przy tym globalizacja wręcz pędzi do przodu. Kryzys poganiający kryzys. Praktycznie w każdej dziedzinie gospodarki widać wpływ kryzysu.

Ludzie
Kapitalizm i konsumpcjonizm powoduje, że człowiek już się praktycznie nie liczy. Wszystko da się przeliczyć na pieniądze. Ludzie myślący w inny sposób są totalnymi wyjątkami.

Do tego dochodzą konflikty pomiędzy religiami, orientacjami seksualnymi i nie tylko. Jak daleko jesteśmy od jakiegoś oczyszczenia świata? Wojna? Podział na panów i niewolników? Zbawienie? Co jeszcze może się stać?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 20 paź 2013, 20:09 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 20 paź 2013, 21:17 
Z tym psuciem sie roznych rzeczy... to mysle, ze to jest zamierzone. Wiesz... te 20-30 lat temu jak cos kupilo sie, to to bylo na lata. Jak sie psulo, czlowiek naprawial.
Teraz nie, kupuje sie nowe.
A nawet, jak zechcesz naprawic... to nie ma czesci zamiennych.
Ogladalam taki fajny filmi (w j. niem., niestety nie pamietam nawet tytulu, ty bylo pare lat temu) bylo m.in. o tym, ze rozne sprzety produkowane sa tak, ze za kazdym razie nastepny model rozni sie od siebie chocby nieznacznie.
Takze chcesz kupic czesc zapasowa, nie ma takiej opcji, bo juz ksztaltem nie pasuje, bo nowy nodel i jestes zmuszony kupic nowe zamiast naprawiac.

Ostatnio mialam tak, ze blender (dosc drogi), pekla w nim uszczelka i pytam sie w Saturnie, czy jest mozliwosc dokupic te gumkne.
Nie, nie ma takiej opcji. Trzeba bylo kupowac zupelnie nowy sprzet.


Z panstwami i zadluzeniami... to chyba chodzi o to, zeby panstwa byly zadluzone. U kogo siedzisz w kieszeni, ten ma nad toba wladze.
Takze to nie przypadek z tymi zadluzeniami. To celowe dzialania, ktore niszcza cale panstwa gospodarczo i ogolnie.

Ludzi. Co do ludzi to czesciowo zgoda. A jednak na szczescie i coraz wiecej (chociaz pewno i tak nadal niewiele) osob, ktore juz cos tam czuja, cos im tam dzwoni, nie pasuje i zastanawia.
Konsumpcjonizm to jeden ze wspolczesnych otumaniaczy ludu i fakt, ze wiekszosc, jak ma pienadz, mozliwosc kupienia sobie tego czy tamtego, nie odczuwa juz potrzeby myslenia i wnikania glebiej.
Samej nie raz zdarzalo mi sie uslyszec, ze zbyt gleboko mysle, ze to nie ma znaczenia i jest nudne.

W zasadzie swiat jest jaki jest. Chyba podstawa jest patrzec na samych siebie i dbac o to, co z nami. Nasz wlasny porzadek, nasz wlasny swiatopoglad itd. Nasza swiadomosc.
Swiata nie zmienisz. Siebie owszem. I to dobry poczatek.



Na górę
   
 
 
Post: 20 paź 2013, 21:20 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 05 wrz 2013, 22:05
Posty: 29
Mam podobne przemyślenia, ale jako nowy user (nie użytkownik) nie moge pisać pw. Jakbyś chciał pogadać to wal na pw :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2013, 21:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 22 wrz 2013, 21:21
Posty: 117
Płeć: mężczyzna
Ja wiem, że przedmioty są tak budowane - sztuczne postarzanie, to cała wielka gałąź techniki u każdego producenta sprzętu. O tym pewnie oglądałeś - ale właśnie o to mi chodzi. Rozwój w sztucznym postarzaniu jest ogromny, w samej nazwijmy to "głównej" gałęzi już nie. Jest pchany do przodu na tyle, żeby konsument po 2 czy 3 latach wymienił komputer, żelazko, telewizor i pralkę.
Na szczęście części zamienne są możliwe do zdobycia, albo dorobienia. Jeśli jeszcze masz ten zepsuty blender, napisz mi na priv co to za jeden, może coś wykombinuję ;)

co do reszty - zgadzam się. Tak, jak pisałem - to moje luźne przemyślenia.

Natomiast martwi i denerwuje mnie ta coraz większa bylejakość w życiu codziennym, produkcji, pracy i nawet kontaktach międzyludzkich. Wszystko musi być szybciej, ładniej, drożej - a to niestety nie prowadzi do niczego dobrego. Stan gospodarki światowej jest koszmarny. Czekam na moment, kiedy to wszystko się zawali.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2013, 21:59 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Sądzę że jesteśmy dosłownie na krawędzi wybuchu zamieszek na dużą skalę w wielu krajach. Ostateczny czas jaki mamy do rozpoczęcia Ery Wodnika upływa za jakieś 14 miesięcy, i to nie zależy od nas, ale te zamieszki mogą być już za miesiąc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 paź 2013, 23:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
kerth pisze:
Przedmioty psują się coraz bardziej i coraz szybciej. Mam trochę zboczenia w stronę techniki i ogólnie to, co jest nam proponowane jako nowszy model odkurzacza, latarki, radia, telewizora, a nawet samochodu - wygląda w środku coraz gorzej. Coraz gorszej jakości kondensatory, przewody, coraz bardziej zintegrowane w pojedynczy scalak elementy. Tak naprawdę coraz mniejsze skomplikowanie pod względem montażu, a cena bez zmian.


Dlatego właśnie kocham stare samochody, najlepiej żeby z elektroniki miały tylko radio a wszystko dało się naprawić za pomocą podstawowych narzędzi i sprytu. W ogóle kocham starocie, proste w obsłudze, trwałe i niezawodne. W razie jakiegokolwiek poważnego kryzysu cywilizacyjnego wszystkie te nowoczesne zabawki będą o kant tyłka potłuc, a z przydatnych wynalazków pozostaną te podstawowe. Generalnie śmieszne jest to, że wmawia się nam potrzebę posiadania tego całego szajsu zupełnie niepotrzebnego do życia. "Kupujemy rzeczy, ktorych nie potrzebujemy, za pieniadze, ktorych nie mamy, zeby zaimponowac ludziom, ktorych nie lubimy."- jak mawia klasyk. Kiedy tak naprawdę mało kto z nas posiada w domu tak podstawowe rzeczy jak krzesiwo czy choćby porządny nóż. Takie pojebane czasy, że niby wszyscy się boją tragedii, a mało kto jest na nią gotów. No i ciekawe co prędzej zawiedzie w perspektywie zagrożenia, dopieszczony silnik w moim paliwożernym nastolatku czy hybrydowy eko-noworodek?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 paź 2013, 14:23 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Ale co się dziwić, przecież praktycznie każdy z nas słyszał lub słyszy nadal od swoich opiekunów/rodziców "ucz się, byś miał dobrą pracę" - a co rozumieją przez dobrą pracę? być miał dużo kasy. A na co ta kasa? no na wydawanie oczywiście... samochody, domy, pralki i lodówki.

Posiadanie jest niestety synonimem szczęścia i to tak mocno zakorzenionym, że nawet ten co stara się temu zaprzeczać, sam w głębi umysłu chciałby jednak trochę tych fajnych rzeczy posiadać :D

Bo co innego być leniwym, nie mieć kasy i mówić "ja tam nie jestem materialistą", a tak naprawdę chodzić tylko strapionym i zazdrościć wszystkim dookoła, a co innego mieć możliwości finansowe do posiadania wielu rzeczy, a z nich rezygnować dla samego siebie.

Rodząc się w mieście, wsi czy jakimkolwiek innym rozwiniętym technologicznie społeczeństwie praktycznie nie ma możliwości zaczerpnąć normalnych wzorców. Każdy człowiek żyjący we współczesnym świecie, pracujący, posiadający rodzinę i znajomych jest skażony ideą, myślą konsumpcjonizmu i chociaż wydaje się ona nam niezbyt stosowna to zabiegami myślowymi nie jesteśmy w stanie jej do końca porzucić.

Tylko doświadczenie życia w społeczeństwie opartego na całkiem innych prawach, ideach może człowieka zmienić. Tylko szansa na takie doświadczenie jest cały czas bardzo mała.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 paź 2013, 17:10 
Z chęcią poczytam dyskusję o przyczynach tego stanu rzeczy (technika, państwo, ludzie). Dobrze punktujecie co nie gra a skoro widzicie (czujecie) że cos tu nie gra to wielki plus dla was. Ale konkretnie. Jeśli to my ludzie (obywatele, konsumenci itd.) sami decydujemy co jest dla nas dobre to gdzie jest problem?

Czy musisz się zadłużać?
Czy musisz kupować produkty z planowanym postarzaniem? Czy uważasz, że nie masz z tym wyboru? (g... prawda!)
Dlaczego wzorować się na idiotach i robić tak jak oni bo np. pochodzi z bogatszego społeczęństwa niż ty?
Co to znaczy, że coś musisz a jeśli czegoś nie musisz to dlaczego to robisz?

Czy ty wogóle myślisz?

Może właśnie w tym ostatnim pytaniu jest problem?

A więc moje pytanie jest dlaczego nie myślisz i co dostajesz tym wzamian?

Upadek moralny człowieka jest wtedy kiedy nie wie dokąd zmierza i czego chce. Czy to jest powód dlaczego co rok chce zmieniać samochód a co dwa lata zmienia telewizor ? No sorry!
I to sa ludzie godni naśladowania?

A jeśli człowiek upada to reszta też się wali. Wszystko ku zadowoleniu panujących nad nami
rządów korporacji.

Przyczyny wszystkiego siedzą w nas samych. Za wszystko co nas spotyka odpowiadamy sami.


Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2013, 18:15 
A Ty Niktu jak zwykle agresywny wyskok. Nadmiar testosteronu?


Caly czas Wy, Wy, Wy... itd.



Wiec napisze od siebie. Nie jestem osoba, ktora kupuje, bo nowy model, bo musi to miec czy tamto.

Uzywam dopoki sie da.

Nie znam sie na naprawianiu roznych rzeczy (chociaz znam sie na wielu innych rzeczach. Jak to sie mowi "dary wg miary", jeden umie to, inny co innego, tak juz jest)...

Stwierdzenie, ze tak czy inaczej sa teraz produkowane rzeczy... zeby sie wlasnie szybko psuc to tylko stwierdzenie, jak jest a nie stwierdzenie, ze czlowiek ciagle kupuje nowe rzeczy.

Mozna sie podzielic "co ja robie?"
Ale po co naskakiwac na innych... ?

Piszesz, ze z checia poczytasz o poczynaniach innych. Moze dasz przyklad i zaczniesz od siebie, przykladu swoich poczynan.

Na pewno sa spore i jest sie czym chwalic. Zapewne sa takze bardzo edukujace.

Chetnie sie poedukuje.


Pozdrawiam,

Sacral :hejka:



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2013, 18:27 
SacralNirvana

Po czym stwierdzasz, że pisze o innych a nie o sobie? Na końcu napisałem tak:

Przyczyny wszystkiego siedzą w nas samych. Za wszystko co nas spotyka odpowiadamy sami.

A skoro nie ma ludzi nie popełniających błędy to ponawiam swoje pytanie.

P.S.

Zastanawiam się gdzie są na tym forum granice trollowania? Już dawno się zatarły. Przerzucanie emocji z jednego postu na inny to już jakieś początki schizofrenii. Jeszcze tylko Redimixa tutaj brakuje. Nie wchodzę w ten temat i żegnam! Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2013, 18:52 
Spojrz w lustro.
Moja pierwsza wypowiedz nie miala nic wspolnego z trollowaniem.


Natomiast Twoja... w zasadzie co wnosi?


Cytuj:
Przyczyny wszystkiego siedzą w nas samych. Za wszystko co nas spotyka odpowiadamy sami.


No odkrycie Ameryki.

I duzo osobistego.


Cytuj:
Czy musisz się zadłużać?
Czy musisz kupować produkty z planowanym postarzaniem? Czy uważasz, że nie masz z tym wyboru? (g... prawda!)
Dlaczego wzorować się na idiotach i robić tak jak oni bo np. pochodzi z bogatszego społeczęństwa niż ty?
Co to znaczy, że coś musisz a jeśli czegoś nie musisz to dlaczego to robisz?

Czy ty wogóle myślisz?


Wybacz. Jak dla mnie to tylko odnoszenie sie do innych... i nic od siebie. NIC. Trollowanie? Jestem tu duzo dluzej niz Ty. Nie sadze, zebym kiedykolwiek trollowala.
Natomiast u Ciebie duzo widze wytykania... niewiele dzielenia sie swoim.

Sorry... jezeli cos blednie rozumiem.


Pozdrawiam,

Sacral



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2013, 19:04 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 575
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Jasne jest, że to my decydujemy i to jest podstawa. Ale godne pożałowania jest to, jak sprawni manipulanci są w stanie mydlić oczy takim "zwykłym obywatelom" - nie oszukujmy się 90% ludzi nie ma szansy ogarnąć spraw szerzej, niż tylko "ja też chciałbym mieć". Miałem kiedyś okazję rozmowy z pewnym klientem (branża środków produkcji) - właściciel firmy, wydawał się dość otwarty, więc zagaiłem czy nie sądzi że na większą skalę i na dłuższą metę utopią jest wchodzenie w najnowsze technologie (robotyka, CNC, ograniczanie czynnika ludzkiego, WYDAJNOŚĆ), ponieważ nie można bez konsekwencji w nieskończoność eliminować ludzi jako siłę roboczą. Facet popukał się w głowę, uznał mnie za świra. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Podsumuję to jednym zdaniem - ta gra jest zbyt nierówna, układ zbyt opresyjny żeby obyło się bez pęknięcia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 paź 2013, 19:33 
Co jest w tym złego ze mamy dostęp do techniki?
że mamy możliwość poruszania sie na duże odległości?
albo mamy dostęp do takich rzeczy co 20 lat temu nie było o tym mowy?

Łatwo jest ludzi oceniać i mówić, że ktoś stawia na konsumpcje i że na tym polega jego życie. Puki co to sami korzystamy z tego życia i jego luksusu. Może różnimy sie od innych tym że nie wymieniamy telefonów jak skarpetek, czy nie wyjeżdżamy na cudowne wakacje do hotelu 5 gwiazdkowego, ale za to pewnie w śród nas znajdą sie tacy co kupują nałogowo książki (tematyka dowolna) albo kolekcjonują kamienie czy kryształy, lub po prostu coś starego zastępujemy nowym. Różnica w funkcjonowaniu jest naprawdę nie wielka.

Co do dziadostwa nam wciskanego w sprzęcie różnego rodzaju to sie zgodzę jest coraz gorzej, ale to nie wina konsumenta tylko producenta, ponieważ jest nie uczciwy. Tak jak pisała Sakcral sprzęt dawniej jak sie kupiło to służył latami, a teraz..... góra dwa lata. Wiadomo jak sie mi zepsuje odkurzacz to nie powiem ze jest mi on nie potrzeby tylko idę do sklepu i muszę kupić nowy :D no chyba że najdzie sie ktoś co będzie mi go umiał naprawić, z tym ze naprawa czasem kosztuje tyle co nowy.

Co do państwa, ja sie pytam na co idzie zadłużenie? bo tego nie rozumiem, szczególnie że nie widzę tu jakieś konkretnej poprawy w tym kraju, baaa nawet jest gorzej niż źle, ale ja polityki nie znoszę.
Co do zadłużenia ludzie. Po części jestem w stanie to zrozumieć ale nie do końca, bo załóżmy że ktoś chce założyć firmę ale brak mu finansów no to wiadomo sięga po pożyczkę, ale jeśli ktoś berze kasę bo nie ma na wesele albo nie ma na święta a tu czaaa rodzinę ugość no to nie rozumiem tego, ani wcale, może jakoś mam inne postrzeganie :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2013, 23:20 
Kerth pisze:
Kapitalizm i konsumpcjonizm powoduje, że człowiek już się praktycznie nie liczy. Wszystko da się przeliczyć na pieniądze. Ludzie myślący w inny sposób są totalnymi wyjątkami.


Dużo, bardzo dużo ale nie wszystko. Bo gdyby można byłoby wszystko przeliczyć na kasę to i ludzie inaczej widzący świat robili by to a sam zaznaczyłeś, że jest inaczej. :spox:

Świat jest taki a nie inny, to w jaki sposób w nim się odnajdziesz będzie budowało Twoją wartość. Poza tym w dużym procencie jest tak, że ludzie którzy mają zbyt wielkie oczekiwania od życia cierpią, nie rozumieją, toną w "nieszczęściu". Mieszkanie tak- kredyt trzeba spłacać, samochód nowy- tak aby sąsiad zazdrościł również, atrakcyjna partnerka przy której czuje się "dobrze" i której kumple będą zazdrościć i podziwiać. Może popłynąłem ale w pewnym procencie jest jak piszę.

Osobiście nie mam wielkich wymagań, hmm Można pokusić się o to, że są "wizją" człowieka otumanionego, leniwego i bez ambicji. Jednak zapragnąłem zrozumieć tą rzeczywistość a więc to nie jest tak proste jak kupno mieszkania i to w zarobionej gotówce itp...Nie wszystko można pogodzić, niestety.
Konsumpcjonizm stawia przed człowiekiem szereg oczekiwań które musi zrealizować aby czuć się dobrze lub wyglądać normalnie. I to właśnie oczekiwania zgubiły faceta który nie sprostał wszystkiemu i "zresetował" rodzinę na brytyjskiej wyspie (tak, to ten polak). Wiele jest przypadków gdzie ludzie nie wytrzymują- zestawienie zbyt wielkiej ilości oczekiwań z realnymi możliwościami powoduje często smutek, nienawiść, złość- to wszystko sprowadza się do narzekania na Matrix, na świat w jakim żyjemy. Ja? Czuję się przyzwoicie. Cieszę się każdym dniem.
Zamierzam zamieszkać skromnie, w następnym roku zbliżę się do tej opcji, jak wykonać i spróbować przewidzieć rozwiązanie trudności jakie mnie spotkają.

Mam nadzieję, że to przyniesie spokój a on zrozumienie. I tak wydaje mi się, że sporo rozumiem.

Nathalie09 pisze:
Co jest w tym złego ze mamy dostęp do techniki?
że mamy możliwość poruszania sie na duże odległości?
albo mamy dostęp do takich rzeczy co 20 lat temu nie było o tym mowy?


Moim zdaniem to, że postęp technologiczny przerósł dawno ten duchowy, w moim rozumieniu rozwój świadomości, zrozumienia i poznania. Technika nie jest zła tylko nasze podejście. Ludzie szukający przyjemności będą spali wiecznie i jednocześnie to oni będą narzekać na to, że łoże jest niewygodne.



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2013, 23:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
LamConcept pisze:
Posiadanie jest niestety synonimem szczęścia i to tak mocno zakorzenionym, że nawet ten co stara się temu zaprzeczać, sam w głębi umysłu chciałby jednak trochę tych fajnych rzeczy posiadać :D


Pewnie, dziwki, koks i szampan :D Hajs rzecz nabyta, zupełnie bez wartości samej w sobie, jedynie z walorami które sami nadajemy pieniądzu. Oczywiście, że nie odkładam w skarpetę bo i po co, skoro to tylko kawałek papieru czy odrobina taniego metalu. W obliczu ostateczności nie kupię za nie nic, nie wykupię się śmierci i co najwyżej rozpalę nim ognisko, więc palę ten hajs póki może mi dać coś wymiernego. Natomiast wolę rzeczy przydatne na dłuższą metę niż tylko doczesne zbytki.
Chodzi o to, że dysponując większą sumą można nabyć coś co posłuży tylko mi i mojemu ego, albo kilku osobom przez wiele lat a może nawet pokoleń. Za ten sam pieniądz można kupić skrzynkę wódki albo wyposażyć podstawowy plecak ucieczkowy... Kwestia priorytetów.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 paź 2013, 10:54 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 25 paź 2012, 16:27
Posty: 196
Prawda jest taka, że przyszliśmy na ziemię po fakcie dokonanym, i niestety większość z nas "obudziła" się dopiero jak życie dało kopa w dupę.
Możemy mieć pretensję do naszych rodziców, że nie zrobili nic żeby poprawić stan rzeczy, ale czy byśmy mieli racje?
Na pewno nie możemy zapominać, że codziennie kształtujemy to co dzieje się w około i właśnie od pojedynczych jednostek zależy w dużej mierze to jak wygląda życie ogółu.
Zaczęliście temat od psucia się naszych cudownych urządzeń elektronicznych:).
Niestety współczesna elektronika daje takie możliwości manipulacji producentom...wystarczy zaprogramować jeden mały chip na konkretną ilość uruchomień, albo czasu pracy.
Dodatkowo wszystko jest produkowane jako części żespolone a nie modułowe i wymienia się oczywiście całość.
Ostatnio przerabiałem na własnej skórze temat popsutej lodówki, która popsuła się zaraz po upływie normalnej gwarancji (na szczęście była wykupiona dodatkowa).
Stara lodówka firmy mińsk wyrzucona na śmietnik jeszcze na "chodzie" miała ponad 30 lat ;).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2013, 12:00 
icemaN pisze:
Ostatnio przerabiałem na własnej skórze temat popsutej lodówki, która popsuła się zaraz po upływie normalnej gwarancji (na szczęście była wykupiona dodatkowa).
Stara lodówka firmy mińsk wyrzucona na śmietnik jeszcze na "chodzie" miała ponad 30 lat ;).


Czy mogę się od ciebie dowiedzieć dlaczego nie podałeś marki lodówki, która ci się zepsuła?N...


P.S.

Świat jest ustawiony przez wielkich graczy na rynku, producentów wszystkiego co używamy. Ci sami branżyści są twórcami naszych marzeń i zajmują się tworzeniem kłamstw które również są towarem. Ale to my te kłamstwa kupujemy. I ja nie mam zamiaru na to narzekac ponieważ uważam, że mam na to wpływ aby to zmienić. A doszedłem do tego momentu świadomości uświadamiając sobie, że pierwszego powinienem obwiniać siebie jako konsumenta czyli końcowego odbiorcę ... i od tego zacząć zmiany. W sytuacji braku konkurencji a do tego zmierzają międzynarodowe korporacje ... nie miał bym pola do takich przemyśleń i wniosków. Dla nich człowiek też jest produktem. Trzeba się szybko obudzić ze snu zanim nie będzie za późno..

Czy mam coś jeszcze dopisywać? N....



Na górę
   
 
 
Post: 25 paź 2013, 12:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 25 paź 2012, 16:27
Posty: 196
Z prostej przyczyny- marka teraz nie ma żadnego znaczenia, ale jak Cię to już tak bardzo interesuje to beko.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2013, 13:25 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Był już chyba temat o planowanym postarzaniu produktów więc nie ciągnijcie tego tutaj dalej, bo wątek jest raczej bardziej ogólny.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 paź 2013, 13:33 
Marka jest o tyle ważna aby wiedzieć do kogo ona należy. Należy do tureckiego konglomeratu Koç Holding gdzie sama marka Beko to tylko mały zakres działalności tego czym oni się zajmują. https://en.wikipedia.org/wiki/Ko%C3%A7_ ... ompetitors od żywności przez finanse po turystykę itd...


LamConcept pisze:
Był już chyba temat o planowanym postarzaniu produktów więc nie ciągnijcie tego tutaj dalej, bo wątek jest raczej bardziej ogólny.


Co nie zmienia faktu, że świat ustawia ktoś inny zamiast ciebie. N...



Na górę
   
 
 
Post: 31 paź 2013, 14:56 
Moje przemyslenie to takie
zeby juz ktos ten burdel rozwalil.

coraz to wieksza ninawiesc do 2 osoby.wojny.wsadzanie ludzi do wiezienia za drobnostki bo ktos tam ukradl batona w sklepie.... Politycy sie bogaca a ludzie na to patrza wybieraja ich choreeee.A przecietny polak zarabia 1.6k smieszne a polity y po 10k i jezzcze kradna... i maja imunitety. na prawde chce aby jakas asteroida pisrdolnela w ziemie. ludze sa zbyt popierdoleni ze nie widza co sie dzieje.
to jest moje przemyslenie z nadzieja ze jakas asteroida pierdolnie w nasz swiat innegi wyboru nie ma.
pozdro. sry za brak polskich znakow ale pisze z telefonu.



Na górę
   
 
 
Post: 31 paź 2013, 15:55 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 22 wrz 2013, 21:21
Posty: 117
Płeć: mężczyzna
Wiesz, wg mnie poziomów jest kilka.
Ten powiedzmy najwyższy - to gra o ogromne pieniądze, władzę
pomniejszy - gra o popularność i duże pieniądze
i ten najniższy - nasz :)
Każdy poziom wyżej patrzy na niższy jak na tło, coś co się dzieje poza nimi. Myślisz, że naszych polityków obchodzi los biednych, czy afery (oczywiście tak długo, jak długo ich nie dotyczy)?
Mam nadzieję, że w końcu coś się stanie. Nie wiem co, coś.Demokracja kuleje, kapitalizm kuleje, wolność - to mrzonka. Większość ludzi zastanawia się, co się stanie za miesiąc-dwa, a nie, czy za 5-10 lat chcą się rozwinąć w którąś stronę. Jest wg mnie bardzo źle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 paź 2013, 17:35 
Cóż ja uważam [uwaga!], że nie powinno być pieniądza. Co raczej jest niemożliwe w tych czasach, ale moim skromnym zdaniem to właśnie przez pieniądze jest jak jest. Nie ma równowagi, zero tolerancji, brak wsparcia. System ma władze właśnie dzięki papierowym banknocikom, na które harujemy. Czysta kontrola nic więcej.



Na górę
   
 
 
Post: 31 paź 2013, 17:57 
Z tym pieniądzem to jest tak jak w grze monopol. Ten komu uda się zdobyć dwa najwieksze miasta nie musi się martwić o banktuctwo bo kosi najwiekszy haracz. Tak samo jest ze wszystkim w realu. N...



Na górę
   
 
 
Post: 31 paź 2013, 18:46 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Damrar1 pisze:
przecietny polak zarabia 1.6k
brutto....
kerth pisze:
Większość ludzi zastanawia się, co się stanie za miesiąc-dwa, a nie, czy za 5-10 lat chcą się rozwinąć w którąś stronę.
A czemu tu się dziwić, żeby myśleć o rozwoju to trzeba mieć perspektywy, a jakie są perspektywy w naszym świecie? Przeciętny ludek martwi się tym czy będzie mógł wykarmić rodzinę, ewentualnie zbyt zajmują go codzienne sprawy i zbytki by zaprzątać sobie głowę rozwojem. Ja się wcale nie dziwie, że społeczeństwo jest traktowane jak bydło skoro ludzie sami wybierają drogę na skróty i poprzez samorealizację rozumieją zarzynanie się za niewymierny do włożonego wysiłku hajs. Bolesna prawda jest taka, że ludzie zasługują na czekający ich los i w pełni sobie zasłużyli na obecną niewolniczą dolę. Nie ma co się łudzić, ludzie są ślepi, naiwni i po prostu głupi, choć wszystko mają podane na tacy, to jak durne bezmyślne zwierzęta posłusznie czekają w kolejce do masarni wierząc, że przecież nie po to pan się nimi opiekował, dokarmiał i dawał dach nad łbem by teraz w ten łeb zdzielić obuchem.
Nicci pisze:
System ma władze właśnie dzięki papierowym banknocikom, na które harujemy. Czysta kontrola nic więcej.

Paradoks tej sytuacji jest taki, że oni sobie mimo wszystko zdają sprawę, że kapitalistyczny rynek to kolos na glinianych nóżkach. Dlatego właśnie póki mogą to za pomocą tych bezwartościowych świstków, a nawet samych wirtualnych cyferek próbują nas do końca zniewolić. Co to na przykład dług publiczny? Nie ma czegoś takiego, mało powiedzieć, że jest to nielogiczne i nieracjonalne. Dług rządowy i owszem i tu trzeba powiedzieć, że jak na dłoni widać, desperacje i upór maniaka z jakim finansjera próbuje to wszystko łatać. Demokracja i kapitalizm już dawno upadły, pozostały tylko ich pozory tak uporczywie podtrzymywane przez "elity". I smutne jest to, że ludzie sobie nie zdają z tego sprawy.
A świat bez pieniądza jest jak najbardziej realny, ale to do realizacji dopiero w przyszłej erze po tym kiedy to wszystko jebnie na ryj po wielkiej wojnie czy kataklizmie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 kwie 2016, 1:15 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 wrz 2012, 18:35
Posty: 88
Lokalizacja: ZswJ, KM
Płeć: kobieta
Cytuj:
Posiadanie jest niestety synonimem szczęścia i to tak mocno zakorzenionym, że nawet ten co stara się temu zaprzeczać, sam w głębi umysłu chciałby jednak trochę tych fajnych rzeczy posiadać :D


Nawet nie chodzi o sam fakt posiadania bo "chcę mieć coś fajnego" ale o to że "sąsiad ma" :D Zazdrość. Zawiść - najlepszą motywacją do zakupu czegoś, czego się nie potrzebuje. Stykam się z tym na co dzień, w pracy, ba, sama z powodzeniem stosuję takie techniki marketingu. Operowanie ceną czy faktycznymi korzyściami płynącymi z zakupu nie odnoszą nawet w połowie tak dobrych rezultatów jak odwołanie się do tych uczuć, do których ludzie raczej się nie przyznają. Do chęci wysadzenia się i pokazania "że mnie stać", gdy wpadną w odwiedziny znajomi albo rodzina.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 kwie 2016, 6:36 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2015, 8:54
Posty: 44
Płeć: kobieta
Lokalizacja: DG
Misteriosa Dama pisze:

Nawet nie chodzi o sam fakt posiadania bo "chcę mieć coś fajnego" ale o to że "sąsiad ma" :D Zazdrość. Zawiść - najlepszą motywacją do zakupu czegoś, czego się nie potrzebuje. Stykam się z tym na co dzień, w pracy, ba, sama z powodzeniem stosuję takie techniki marketingu. Operowanie ceną czy faktycznymi korzyściami płynącymi z zakupu nie odnoszą nawet w połowie tak dobrych rezultatów jak odwołanie się do tych uczuć, do których ludzie raczej się nie przyznają. Do chęci wysadzenia się i pokazania "że mnie stać", gdy wpadną w odwiedziny znajomi albo rodzina.


Pracowałam kilka lat w corpo, każde szkolenie aż mnie "bolało"!
Natrętnie nauczano nas, że sprzedaż produktu ma się opierać na emocjach ludzi...
Bo to cała prawda, dla każdej corpo liczą się tylko słupki i statystyki.
Dla wielkich sieci nie liczy się Klient tylko zyski.
A kiedyś... były małe sklepiki, gdzie zazwyczaj sprzedawał właściciel wraz z rodziną. Wiem, bo Tato prowadził taki sklep, gdzie jeszcze masło czy mąka była ważona jego rękami. Starał się o każdego Klienta i każdego szanował i doceniał. Wielka sieć nie musi, bo co się popsuje, wrzucą w straty i po temacie.

I to prawda, teraz ludzie pracują za psie pieniądze cały dzień, nie mają czasu porządnie się wyspać nie mówiąc już o tym żeby mogli poobserwować otaczający ich swiat, zagłębić się...

Bardzo boli mnie to co widzę na co dzień... Ludzie są jak zombie, patrzą tylko na siebie, myslę o tylko o sobie. Totalny brak empatii, w każdej dziedzinie życia. Na szczęscie spotykam też tych, którzy czują i rozumieją świat. Ale jest ich zbyt mało :(

To taka jedna wielka pętla, im więcej robol pracuje tym ma mnie czasu żeby myśleć, kombinować, rozglądać się. Takie baterie na posłudze moznych tego świata :(
Mam wielką nadzieję w sercu, że to kiedyś pryśnie jak mydlana bańka i że będziemy wszyscy dla siebie życzliwi, ale tak na prawdę i szczerze. A nie dlatego, że trzeba coś sprzedać albo załatwić.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 kwie 2016, 6:51 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 885
Płeć: mężczyzna
Inka pisze:
Pracowałam kilka lat w corpo, każde szkolenie aż mnie "bolało"!
Natrętnie nauczano nas, że sprzedaż produktu ma się opierać na emocjach ludzi...
Bo to cała prawda, dla każdej corpo liczą się tylko słupki i statystyki.

Tak jest niestety, a teraz jakby jeszcze tego wszystkiego było mało to: Polskie szkoły mogą kształcić przyszłych pracowników call center. I to niestety nie jest żart. Czyli państwo będzie kształcić takich pracowników-robocików, jeśli to przejdzie, no a w każdym razie przymierzają się i kombinują w tym kierunku.

Misteriosa Dama - niestety masz rację z tą zazdrością i graniu na najniższych ludzkich uczuciach.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 kwie 2016, 9:05 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2015, 8:54
Posty: 44
Płeć: kobieta
Lokalizacja: DG
Mirek pisze:
Tak jest niestety, a teraz jakby jeszcze tego wszystkiego było mało to: Polskie szkoły mogą kształcić przyszłych pracowników call center. I to niestety nie jest żart. Czyli państwo będzie kształcić takich pracowników-robocików, jeśli to przejdzie, no a w każdym razie przymierzają się i kombinują w tym kierunku.

Misteriosa Dama - niestety masz rację z tą zazdrością i graniu na najniższych ludzkich uczuciach.


Z jednej strony to dobrze, że będą takie szkoły. Pod warunkiem, że na zajęciach uczeń będzie się uczyć wszystkiego o swoim produkcie. Niestety rzeczywistość takiej pracy jest okrutna, młody człowiek ma "szkolenie" 2, 3 h i siada do słuchawki i ma sprzedawać, tak na prawdę nie wiedząc co i komu sprzedaje. A potem zaczynają się lawiny skarg i reklamacji, wynikających z braku wiedzy pracownika.
Ale skąd ma mieć tą wiedzę po kilku godzinach szkolenia ???
Ja na szczęscie pracowałam w corpo gdzie na prawdę czułam, że wiem wszystko o produktach jakie sprzedaję. Niedostatki wiedzy nadrabiałam tekstem "proszę chwilkę poczekać, sprawdzę jak to wygląda, pracuję od niedawna i nie chcę wprowadzić w błąd" zawsze działało. Ale teraz wiekszość gada do Klienta, a nawet nie wie o czym.
Z drugiej strony, jak tak się wyszkoli pracownika na "łowcę", to Klient o malym obyciu w świecie corpo cyferek jest bez szans....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 kwie 2016, 10:09 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 885
Płeć: mężczyzna
Inka pisze:
Z jednej strony to dobrze, że będą takie szkoły. Pod warunkiem, że na zajęciach uczeń będzie się uczyć wszystkiego o swoim produkcie.

No nie żartuj, proszę. W szkołach publicznych za publiczne pieniądze mamy kształcić pracowników dla korporacji? Nawet jakby uczyli młodzież o tym produkcie, co wspominasz, to zanim oni skończą szkołę i pójdą do tej wielce ambitnej pracy, to już dawno produkt ten będzie przestarzały.
To może w takim razie trzeba by stworzyć szkoły uczące wykładać towary w hipermarketach, sprzątać, siedzieć na kasie itd...? I żeby było jasne, to nie gardzę ludźmi, którzy to robią, wręcz przeciwnie mam do nich ogromny szacunek, bo wykonują ciężką, niewdzięczną i słabo płatną pracę, a do tego często w weekendy muszą pracować. Wątpię by robili to z wyboru, tylko z braku perspektyw na lepszą pracę. I dzieci oraz młodzież mieli by już w szkole skazywać siebie na taki mało perspektywiczny zawód, który do tego prawdopodobnie z czasem zastąpią maszyny? W dobie automatyzacji i robotyzacji jest to wysoce prawdopodobne. Ci co to postulują niech sami się zatrudnią w call center, a nie dzieci chcą skazywać na to.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group