Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 lis 2019, 0:13

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 28 maja 2014, 8:58 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2013, 15:22
Posty: 287
A czy generalnie ktoś z Nimi rozmawiał, miał jakiś kontakt? Z tego co wiadomo, są dość skryci :)) Ciekawi mnie, kim są, bo samo 'cienie' jakoś do mnie nie przemawia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 maja 2014, 8:58 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 29 maja 2014, 0:21 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Niktu pisze:
Miałem kiedyś znajomego, który miał taką nocną wizytę. Budził się w nocy ale jakby we śnie i przy jego łóżku była czarna postać bez twarzy własnie jakby w kapturze . On mówił, że postać była mała no i mówi do tej postaci czego chcesz? odejdź stąd - postać odeszła.Aktualnie nie pamietam czy mówił ile razy mu sie to zdarzało.


już tłumaczę

facet słyszy pukanie do drzwi
otwiera i nic, nie ma tam pukającego
znowu słyszy
otwiera, podobnie
ponownie pukanie
wkurzony otwiera jeszcze raz
nic
patrzy na dół - a tam maleńka kostucha z kosą
w czarnym płaszczu itp elegancka bardzo :)
wystraszył się bardzo, podskoczył

a ona na to
eeeee spokojnie
ja po chomika

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2014, 0:23 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
akhord pisze:
Postać jakby się przestraszyła i zaczęła uciekać. W tej ucieczce też było coś dziwnego. Normalnie gdy ktoś biegnie tak szybko rusza ramionami, a jego sylwetka lekko podskakuje. Zakapturzona postać miała opuszczone ręce i sunęła tak jakby poruszała się na niewidzialnych szynach.
[...]
Do tej pory nie wiem co to właściwie było.


Proste.

Czarne płaszcze kręciły film o Ninjach jeżdżących PKSem rano.
To był operator, który jeździł po szynach z kamerą.

Jesteś gwiazdą w filach czarnych płaszczy. Brawo.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2014, 0:44 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Szkarłat pisze:
Od czego by tu zacząć,może zacznę od tego ze jestem schizofrenikiem.

[...]
ujrzałem dwie postacie jedna przy drugiej wysokość ok.2 metrów,cale czarne

[...]
Wydaje mi się ze od tej wizyty mój stan dużo bardziej się pogorszył przestałem jeść cale dnie leżałem w łóżku nie miałem ochoty ani siły żeby cokolwiek zrobić


w dużym skrócie,
1 ciekawe pojęcia znasz

2 spotkałeś widać czarne ninje ok 2 matry
które przyszły na herbate do ziomala ninji

3 uciąłeś sobie luzacki wypoczynek i oczyszczanie organizmu
elegancko

w dziale techniki treningu umysły jest praktyka pokłonów
można tym wzmocnić energię i stać się ultra ninją w skrócie
zresztą, sprawdź sam, jak chcesz

podsumowując - czarne ninje są fajne
szkoda tylko że wszystko jest umysłem :)

ale popatrzeć zawsze frajda

i tak z innej strony domykając
w ramach przysłów ludowych...

kurwa kurwie łba nie urwie
oraz
swój swego pozna
oraz
ninja do ninji przylezie :)

czyli jak coś łazi - to proste że to ziomek znajomy
i mamy ten sam sprzęt co on, więc luz

esencjonalnie zatem:
luz

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lut 2015, 16:48 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2015, 16:01
Posty: 3
Płeć: kobieta
Hej. Ja mam styczność z nimi przez całe życie. Precyzując, jeśli chodzi o mój przypadek to do mnie przychodzą postacie w ciemnych płaszczach i kapturach... nie są to na pewno duchy bo z duchami tez mialam kontakt i wiem na czym polega różnica między tymi istotami. Towarzyszą mi oni od małego dziecka. Kiedy jeszcze nie potrafiłam mówić, byłam malutka to oni do mnie przychodzili. Przychodzą chyba tylko w nocy. Rodzice mi mówili, że wpadałam w straszną panikę i pokazywałam im, że coś tam jest... Rodzice oczywiscie nigdy niczego nie widzieli.


Jako takie malutkie dziecko siadałam też przed lustrem i tam w lustrze przerażona wskazywałam też na nich. Później przestałam ich widzieć... Dziś myśle, że może przez strach zablokowałam się na widzenie innych światów. Przez wiele lat nie miałam już z nimi doświadczeń. Gdy w wieku 23 lat nastąpiło moje "przebudzenie", wtedy zaczęli się znowu pojawiąć.

Były to takie ulotne chwile, sekundy... np. po przebudzeniu w nocy, widziałam ten kaptur, to ciemne coś, tą jakby część twarzową naprzeciwko mnie bliziutko. Tak przez sekunde po przebudzeniu i znikała. Jednej nocy jednak zdarzyło się coś innego, wyraźnego... Spałam, śniłam tam coś sobie i sen się skończył. Przebudziłam się, wyraźnie czułam że nie spie, jestem swiadoma i... nagle poczułam i usłyszałam jednego obok siebie przy łóżku. Nie wiem czy drugi nie był przypadkiem u góry, za moją głową. Czułam wibrowanie, wychodzenie z ciała. Heh czułam wręcz poprostu jak z ciała wychodziłam.Górna i dolna część ciała sie unosiła, wyszła.


Natomiast nie wyszłam całkowicie ponieważ trzymała mnie dolna część pleców z ciałem- czyżby czakra podstawy? ta istota obok mnie się poruszała ale tak jakoś dziwnie, nieudacznie się przesuwała po parkiecie. Wyraźnie słyszałam jak suwała po podłodze. Hhmm.... to było dziwne. Nie czułam się jakoś wystraszona, nie czułam jakiegoś zła obok siebie. (w przypadku ducha czułam zagrożenie, ten strach na plecach i zło). I ja jakbym tak pozwoliła na to co się dzieje. Byłam spokojna, nie ruszałam się, czuwałam tylko. Nie wiem już czy ta istota działała żebym ja wyszła z siebie czy o co w tym chodziło. Trwało to hmmm... moze z minutę. Po tym chciałam cos zrobić, ruszyć się czy coś, nie wiem czy nie chciałam obrócić głowy i ich zobaczyć. Wtedy poczułam że nie mogę nic zrobić, ze jestem sparaliżowana. Nie mogłam ani otworzyć oczu, ani się poruszyć ani wydać z siebie słowa, nic.


To mnie dopiero wystraszyło! Nie było to przyjemne :/ . To trwało może ze 4 sekundy i nagle wszystko puściło. Moje ciało opadło, wibracje zniknęly, mogłam się wreszcie poruszyć i otworzyły mi się oczy. Szybko zapaliłam lampke i siedziałąm przez chwile w pokoju i musiałam dojść do siebie. Tamtym razem nie widziałam ich normalnie (fizycznymi oczami), lecz widziałam ich moim wewnętrznymi oczami. Widziałam ten płaszcz i kaptur. Przypomniałam sobie, że to te same byty, które widziałam jako dziecko. Stąd wiem, że gdzieś mi oni towarzyszą całe życie. Ale czemu? po co? czego chcą? kim są? nie wiem i bardzo chciałabym wiedzieć. Zastanawiam się jaką energię reprezentują i czy należy z nimi walczyć, wyganiać ich, czy może wręcz przeciwnie: są po to żeby mi w czymś pomóc.



Co jest niesamowite jeszcze:
Kilka dni po tym zdarzeniu gdy przyjechałam do chłopaka (który jest taki uduchowiony mocno) i spaliśmy w nocy, to on przyszli do nas, do niego. Ja spałam, natomiast on się obudził i dali mu do zrozumienia, że to ja to umożliwiam, że on ich teraz widzi. Chłopak mówił, że było ich trzech i że byli niscy. I że jakby swiatło z okna na nich padało, tak jakby lampa świeciła zza okna i rzucała na nich światło (normalnie u niego w pokoju żadne swiatło zza okna nie dawało takiego efektu). Oczywiscie ciemne plaszcze do ziemi, kaptury, twarzy nie było w tym kapturze widać. Powiedzieli mu, ze mogą go zabrać gdzieś, ale on im powiedział, że nie wie czy da radę wrócić... no i chyba w koncu go nigdzie nie zabrali. A moze zabrali, ale tego już nie pamięta co sie wydarzyło. Mówił, że nie czuło się od nich jakiejś negatywnej energii, że bardziej tacy neutralni byli.


Dlatego powtarzam jeszcze raz: nie powiedziane, że są to jakieś złe istoty. I to mnie zastanawia bajbardziej, Nie wiem jak mam się wobec nich zachowywać. Jako dziecko ponoć strasznie panikowałąm gdy ich widziałam, ale tak sobie teraz myśle, że może dziecko jak to dziecko, panikowałam a może w rzeczywistości nie było zagrozenia.
A może są źli. Nie wiem na prawde ehh. Fajnie by było jakby ktoś się wypowiedział co myśli o tym.

Pokaż Uwagi moderatora



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 kwie 2015, 14:33 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Ostatnio coraz czesciej zdarza mi sie spotkac cos, co nie wiem, jak nazwac. To nie jest cien. To bardziej wszechogarniajaca ciemnosc, czern, ktora jest wewnatrz jak i na zewnatrz. Nie wiem, co to jest. Po raz pierwszy spotkalam to we snie, odczulam jako smierc.
Zero emocji, po prostu swiadomosc. Pozniej mialam kilkakrotnie z tym stycznosc. Postac, ktora odczuwam jako czern. Taka wszechogarniajaca. Jakby byla wszedzie i miala w sobie nieskonczona przestrzen. No srednio mozna to opisywac, doswiadczenie to jednak cos zupelnie innego.
Tez ciekawa jestem, co to moze byc.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 kwie 2015, 15:24 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2013, 15:22
Posty: 287
nie wiem kim jesteś Pasia, ale normalnie jakbym jakiś swój post czytała. Identyko, kropka w kropkę. Przez chwilę miałam nawet taki mind*uck, że zastanawiałam się czy nie założyłam w lutym fejkowego konta, żeby sobie post napisać. Ten sam wiek, podobne sytuacje... Ewentualnie jakby pisał go ktoś, komu o tym opowiadałam.
jeśli nadal żyjesz to daj znaka, albo wypuść gołębia ;) Pozdr.


Alraune,
miałam kilkukrotnie taką sytuacje, że 'ciemniało' w pokoju. Dosłownie. Postać (bo była to jakaś świadomość) jakby rozlała się na całe pomieszczenie, na kilku planach. Odczucie było takie całkiem ok. Dość miękkie, bardzo delikatnie napierające, ciepłe- ale w takim sensie że właśnie łagodne, miękkie ale dające się wyczuć. Bez konkretnego nastawienia. Trudno mi powiedzieć czym to 'widziałam', bo automatycznie przełączało mnie gdzieś pomiędzy i właśnie na tym drugim planie odbierałam te uczucia. Fizycznie tylko robiło się znacznie ciemniej, ale na ciele niczego nie czułam.
Jakieś takie rzeczy Alraune?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 kwie 2015, 12:55 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Nie, to nie jest rozlana, a skoncentrowana ciemnosc. Odczucie, jak masz z tym do czynienia, jakby w tej postaci byly cale wszechswiaty. Taka ciemnosc, ktora mimo, ze jest wszedzie, to wchlania wszystko.
Trudno sie ogolnie opisuje.
Odczucia przy tym rozne. Od ambiwalentnych w stylu (swiadomosc, ze to jest) do leku.
Jakis czas temu spotkalam to w stanie pomiedzy jawa a snem. Odczucie i swiadomosc, jakbym nie spala, po wszystkim obudzilam sie "na prawde". To cos stalo za mna i zlapalo mnie za ramie. :)
Odczucie, jakby w tej postaci byl zamkniety caly kosmos. W kazdym razie ogromna przestrzen.
Mowienie o doswiadczeniach srednio wychodzi. W kazdym razie nie powiedzialabym "rozlana" a "skondensowana ciemnosc". :) Takie odczucie.
I tez nie wiem, czym to widze, po prostu wiem, czuje to i wiem, jak to wyglada i czym jest mimo, ze moge to miec za plecami i niekoniecznie widziec oczami.
Jak wiadomo zreszta, widziec mozna oczami rowniez inaczej. Czasem trzeba zamknac oczy, zeby moc widziec. :) ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 maja 2015, 16:49 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2015, 16:01
Posty: 3
Płeć: kobieta
Alraume zapytaj tą istotę czego chce. Chroń się światłem- czyli zaczynaj sama świecić, możesz otaczać się kulą/jajem światła. Pamiętaj, że jesteś bezpieczna. Ta istota nie jest w stanie zrobić Ci żadnej krzywdy.
Jeśli temat afirmacji JAM JEST jest Ci znany to możesz wypowiedzieć w tamtym momencie jakąś afirmację np. JAM JEST OBECNOŚCIĄ, JAM JEST TU I TERAZ.

bash1 Witaj! Już mniej więcej wiem kim są "Zakapturzeni". Tutaj najbliżej naszego wymiaru, istnieje wymiar, który można nazwać "niskim astralem". On się jakby nakłada na nasz wymiar, przenika nasz. W nim istnieją różne istoty/świadomości, często też te "niefajne", różne myślokształty itd. To dlatego, że ten wymiar jest najbliższy, to właśnie ten wymiar ludzie najczęściej mogą zobaczyć, dlatego widzą duchy i różne takie...

Zakapturzeni są istotami żyjącymi właśnie w tym niskim astralu lub są tacy międzywymiarowi/zawieszeni pomiędzy wymiarami.

Reprezentują sobą ciemność/szarość...- ciężko jednoznacznie ich do czegoś przyporządkować i myślę, że nie ma sensu tego zbyt dokładnie robić. JEDNO JEST PEWNE! Nie są oni Istotami Światła/ Istotami Miłości.

Po co przychodzą? Czego chcą? Możnaby ich o to zapytać jeśli uda się ich wychwycić, spotkać świadomie. Ciekawe czy odpowiedzą. Można ich też po prostu "wygonić" mówiąc stanowczo "Rozkazuję wam udać się do źródła waszej transformacji!"

Prawdopodobnie pojawiają się by nas obserwować, być może straszyć swoją obecnością- w ten sposób żywić się naszym strachem. Być może są ciekawi, ponieważ my dla nich świecimy. Dlaczego często pojawiają się już od małego, gdy jesteśmy niemowlakami? Może dlatego, że zobaczyli, że pojawiła się nowa istota światła, o wysokim rozwoju duchowym, być może pod jakimś względem taka osoba jest dla nich atrakcyjna... Może zastanawiają się do czego należymy i czy może byśmy mogli przejść na ich stronę... może z chęcią by nas zagarneli do swojej paczki hihi ;) a może tylko żywią się strachem... możliwości jest wiele.

Reasumując: nie są to Istoty Miłości (jak np. aniołowie). Więc najlepiej zapytać ich czego chcą, po co przychodzą... może mają jakiś ciekawy powód :) jeśli nie ma się na to ochoty lub odwagi :P to kazać im udać się do źródła transformacji.
Nie bać się ich! Oni nie są w stanie zrobić rzeczywistej krzywdy i należy o tym pamiętać!

PS.: bash1 jak tylko będę miała udostępnioną opcję prywatnych wiadomości to pogadamy prywatnie :) muszę na to poczekać jeszcze.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2015, 12:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 kwie 2015, 15:12
Posty: 60
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
Ciekawy film odnośnie tematu (w języku angielskim)
The Shadow People
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2015, 12:52 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2015, 16:01
Posty: 3
Płeć: kobieta
Są różne istoty.
Duchy są często widoczne jako ciemne chmury, kłębuchy, takie cienie ciemne.

Ale Zakapturzeni (niech będzie że tak ich nazwę hehe :P ) to jest wyraźnie co innego. Oni są jakby w to ubrani. To nie jest cień, to jest wyraziste. Jakby takie peleryny, płaszcze do ziemi i duży kaptur, pod którym nic nie widać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 cze 2016, 16:54 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 07 cze 2016, 16:11
Posty: 1
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Polska
Witam, szukając informacji o ludziach cieniach znalazłam ten wątek i chciałabym podzielić się moją historią, która nęka mnie od kilkunastu lat. Otóż jak byłam jeszcze dzieckiem - miałam może jakoś 4-5lat, lecz mimo wszystko to pamiętam - spałam w łóżku przy mojej mamie i nagle mnie coś zbudziło, tv było włączone na kanał z "szumami". Mój wzrok przekierował się na drzwi, były otwarte, a między nimi stała moja o 13 lat starsza siostra. Przynajmniej wtedy myślałam, że to moja siostra... Wgl wydaję mi się, że chyba miało jej wtedy nie być w domu, ale mniejsza z tym. Była ubrana w codzienne ubranie zamiast w piżamę, szeroko się uśmiechała, wydawała się być dużo wyższa niż normalnie i chyba miała czarne oczy. Rozmawiałam chwilę z nią o czymś, właściwie jej coś pyskowałam i mówiłam, że nie wygląda normalnie i po co stoi przy drzwiach :D Wtedy mi odparła "no dobrze, nie jestem twoją siostrą. Tak wyglądam" - i wtedy zmieniła się w moment w czarną postać bez twarzy, czy oczu, kompletna nieprzenikniona czerń. Cóż, nie przestraszyłam się, jako dziecko nie wiedziałam jeszcze czym są duchy, byty, śmierć itp, byłam wychowywana w ateistycznej rodzinie, myślałam, że siostra chce mi podokuczać jak zwykle i robi jakieś sztuczki... Odpowiedziałam tej postaci, że nie jest to śmieszne, odwróciłam się i próbowałam zasnąć. Wtedy też usłyszałam odpowiedź, że będzie ze mną zawsze czy coś takiego... Dopiero później jak sobie to przypominałam zrozumiałam, że coś było nie tak, iż to nie było normalne.

Na bank nie był to sen, to było strasznie realne. Opowiadałam o tym tylko mojemu obecnemu partnerowi, nie wiem czy mi wierzy, raczej po jego minie stwierdzam, że niezbyt go to poruszyło, trochę ciężko jest uwierzyć w taką historię, chociaż sam przyznał, że miał podobne doświadczenie, lecz to akurat tłumaczył paraliżem sennym. No i w sumie tyle, teraz tylko szukam odpowiedzi co to mogło być :P



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2017, 13:08 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 309
Płeć: mężczyzna
Wykład Simona Parkesa o Ludziach cienia i nie tylko.
phpBB [video]

Z jedna rzeczą się tam mocno nie zgadzam, nie mniej jednak uważam że wykład warty sprawdzenia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group