Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 lis 2018, 7:47

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 229 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
Post: 27 maja 2010, 10:23 
Słowami wstępu, pisze aktualnie książkę o Lucyferze więc chciałem się trochę podzielić informacjami na jego temat i obalić mity które są powielane przez głównie kościół katolicki jakoby Lucyfer był sprawcą wszelkiego zła na świecie.

Lucyfer(Lux ferre- czyli niosący światło) same jego imię ma mało wspólnego z ciemnością a raczej mówi nam że jest istotą oświecenia. Podaje się wiele przyczyn buntu Lucyfera ale tak naprawdę nie było żadnego buntu Lucyfer tylko zszedł na ziemie a powodem była "Według starej Legendy, Lucyfer na początku istnienia Świata zapałał miłością i pożądaniem do pewnej ziemskiej kobiety. Został jednak strącony do otchłani,przez co nie mógł wyjść do niej, na ziemię. Anioły Światłości, widząc jego tęsknotę, zdecydowały się poprosić Boga, by Lucyfer mógł się związać z kobietą, którą kochał. Po wielu namowach, anioły zdołały Go przekonać. Jednak decyzja Boga była taka, że Upadły Anioł może wychodzić na ziemię raz na sto lat. W ten sposób Lucyfer został upokorzony, ponieważ po stu latach spędzonych w Otchłani, gdy wreszcie wolno mu było wyjść na ziemię, owa kobieta już dawno zakończyła życie. I tak Legenda głosi, że raz na sto lat Lucyfer błąka się bo Ziemi, tęskni, szukając tej, która już dawno odeszła." Nie jest to do końca prawda ale powodem pojawienia się Lucyfera na ziemi była właśnie miłość do pewnej ziemskiej kobiety. Niejakie wojny w niebie których Lucyfer miał być sprawcą to mit, w prawdziwym niebie nie ma żadnej potrzeby buntować się przeciw bogu, ponieważ nie jest to zawistny Adonai ale kochający bóg. Bóg pozwolił Lucyferowi pojawić się na ziemi ponieważ kochał pewną kobietę. Lucyfer nie jest żadnym księciem ciemności ale najwyższej rangi aniołem. Jest tym którego pojawienie się przynosi oświecenie i zrozumienie, jest tym który niesie światło boga. Warto zrozumieć że wszystko co istnieje składa się ze światła boga, materia to nic innego jak takie światło które jest po prostu zagęszczone. Ludzie mówią że każdy z nas ma duszę, boską cząstkę która nas łączy z bogiem i tą cząstką jest właśnie światło boga. Ale kim jest Lucyfer skoro nie jest księciem ciemności? Jest aniołem który istniał przed stworzeniem świata, i który miał się opiekować kreacją. Jego domeną jest światłość, więc powszechne jest dla niego że potrafi tworzyć rzeczy, czyli manipulować tworzywem które wszystko tworzy. Lucyfer jak każdy inny anioł żył w świecie absolutu razem z bogiem, ale w pewnym momencie uznał że musi doświadczyć miłości, więc postanowił się wcielić w człowieka i znaleźć tą miłość, ponieważ w świecie absolutu, jesteśmy wszystko wiedzący wiedział kogo szuka i pojawił się na ziemi dawno temu, kiedy świat był bardziej przyjazny a ludzie żyli w złotej erze. Po zaznaniu miłości na która czekał, uznał że jakoś uhonoruję tą którą kocha, i zdradził jej sekrety boga oraz kreacji, tak narodziła się bogini kreacji która ujawnia się wielu osobą które palą niejaką salvię divinorum , królowa salvi inaczej Lucyferia to królowa kreacji i istnieje w swoim świecie, mało kto wie że jest żoną Lucyfera, i wszystko co potrafi robić nauczyła się właśnie od niego. To tyle słowami wstępu jak ktoś ma jakieś pytanie dotyczące Lucyfera z chęcią odpowiem :cwaniak:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 27 maja 2010, 10:23 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 10:37 
Czy Lucyfer istniał przed Atlantydą i Lemurią? :king:



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 11:00 
Jak już napisałem Lucyfer jak wszystkie anioły, istniały przed stworzeniem świata. Co oznacza że istniały jeszcze przed powstaniem czasu który wszystko stworzył. Więc odpowiedź brzmi tak, istniał przed tymi dwoma cywilizacjami. I z tego co wiem to właśnie jego pojawienie się w świecie nastąpiło w tamtych czasach.



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 11:12 
tomas0505 pisze:
Słowami wstępu, pisze aktualnie książkę o Lucyferze więc chciałem się trochę podzielić informacjami na jego temat i obalić mity które są powielane przez głównie kościół katolicki jakoby Lucyfer był sprawcą wszelkiego zła na świecie.


Można wiedzieć skąd wytrzasnąłeś te "rewelacje"? Zupełnie jak kolejny zwolennik pseudo duchowości zwanej satanizmem Crowleya, wydaje mi się że pomyliłeś portale. Brzmi to nie tylko mało wiarygodnie ale i z punktu widzenia doktryny Illuminatów jako nieprawdziwe.
Ponadto literaturę źródłową proszę.



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 11:14 
tomas0505 , tu masz Lucyfera - Prometeusza przed kompleksem ROCKEFELLER CENTER:

Obrazek

...i sam sobie odpowiedz na pytanie, jakie światło dla ludzkości niesie Lucyfer i jego ziemscy wyznawcy :!:



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 11:36 
No tak widzę że manipulacja w waszych głowach działa świetnie, słowo Lucyfer i od razu mówicie że to zło i tyle. Jeśli chodzi o źródło to są nim przekazy więc nie mogę go tak po prostu podać. I nie mam nic wspólnego z satanizmem, chce tylko pokazać że ludzie błędnie utożsamiają Lucyfera że złem gdy tak naprawdę nie ma nic z nim wspólnego. I co ma do tego doktryna Iluminatów, oni używają słowa Lucyfer nie dlatego że jest zły ale dlatego że jest utożsamiany ze złem a to różnica. Poza tym Szatan i Lucyfer to zupełnie dwie odrębne postacie. Więc nie ma nic wspólnego Lucyfer z satanizmem. Lucyfer nie ma też nic wspólnego z jego wyznawcami który niby mają rządzić światem, po co anioł światłości(jakim jest) miałby się angażować w manipulację?
Cytuj:
...i sam sobie odpowiedz na pytanie, jakie światło dla ludzkości niesie Lucyfer i jego ziemscy wyznawcy :!:

A skąd wiesz że oni czczą prawdziwego Lucyfera a nie wyidealizowany twór własnej wyobraźni? Poza tym kto powiedział że Lucyfer chce żeby go ktoś czcił?



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 11:46 
Jesli jestesmy zmanipulowani...tzn, że:

Lucyfer - jest dobry,

a Bóg - jest zły... na tym polega manipulacja Illuminatów? :king: Ok, przechodzę na Lucyferanizm

//EDIT:

Czy wiadomo Tobie o tym gdzie "mieszka" Lucyfer?, bo wiesz, podobno jest to Syriusz... to samo miejsce gdzie skąd przybywają gady, smoki i wszystkie negatywne stwory :cwaniak:



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 12:30 
Nie zrozumieliśmy się, nie mówię ze bóg jest zły wręcz napisałem
Cytuj:
"Niejakie wojny w niebie których Lucyfer miał być sprawcą to mit, w prawdziwym niebie nie ma żadnej potrzeby buntować się przeciw bogu, ponieważ nie jest to zawistny Adonai ale kochający bóg."
Chce tylko powiedzieć że Lucyfer nie ma nic wspólnego z wyobrażeniem o nim, i nie ma nic wspólnego z Lucyferianizmem czy jaką kolwiek religią. Nie jestem jakimś satanistą chcącym przekonać wszystkich jaki Lucyfer jest wspaniały czy coś w tym stylu , tylko pokazać że błędnie jest utożsamiany ze złem. Ale chyba wszyscy uważają błędnie za tego złego i to się nie zmieni. Lucyfer jak każdy anioł jest istotą duchową która ze złem nie ma nic wspólnego natomiast ze światłością i bogiem tak.



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 12:48 
tomas0505 pisze:
Lucyfer jak każdy anioł jest istotą duchową która ze złem nie ma nic wspólnego natomiast ze światłością i bogiem tak.


Rozumiem to info masz z pierwszej ręki czyli z channelingów czy bezpośrednio od Crowleya ?
Jakieś źródło?



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 13:04 
Z pierwszej ręki, z Crowleyem nie mam nic wspólnego nie czytałem go i nie obchodzi mnie ten koleś, a jeśli chodzi jakieś źródło to mogę polecić książkę TAJEMNA HISTORIA LUCYFERA którą przeczytałem i w której jest o tym dużo napisane. Zacytuje tu fragment opisu książki "Lucyfer – Szatan, diabeł, synonim zła. A przecież jego imię oznacza „Niosącego Światło”, oświecającego, ducha ludzkiego postępu, walki o wiedzę i duchową wolność. Pierwotnie Lucyfer był personifikacją gwiazdy porannej, planety Wenus; był nią, nie nim – boginią, wcieleniem miłości i światła." Może teraz ktoś zrozumie o co mi chodzi:)



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 13:24 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Bogowie Edenu pisze:
Bractwo Węża

Z wszystkich zwierząt czczonych przez starożytnych żadne nie było tak poważane jak wąż. Stało się tak dlatego, iż był on godłem grupy, która posiadała duże wpływy na obu półkulach w społeczeństwach prehistorycznych. Tą grupą było zdyscyplinowane Bractwo, którego członkowie upowszechniali wiedzę duchową i dążyli do osiągnięcia duchowej wolności. Bractwo Węża przeciwstawiało się sprowadzeniu ludzi do roli niewolników i zgodnie z egipskimi zapiskami usiłowało wyzwolić człowieka z więzów nałożonych przez Nadzorców. Bractwo upowszechniało również wiedzę naukową i wspierało wybitnych artystów, którzy istnieli w wielu starożytnych społeczeństwach. Dlatego wąż stał się symbolem czczonym przez ludzi a znienawidzonym przez Nadzorców.

Mezopotamskie teksty wskazują, że założycielem Bractwa był buntowniczy "bóg" Ea. Ea i jego ojciec Anu posiedli dogłębną duchową i etyczną wiedzę. Jej symbolem były drzewa z biblijnej opowieści o Adamie i Ewie. Tak naprawdę biblijne symbole w postaci drzew zostały wzięte z wcześniejszych wyobrażeń mezopotamskich. Występujący w nich owinięty wokół pnia drzewa wąż był identyczny z tym, którego przedstawiano później w Edenie. Z sumeryjskiego drzewa zwisały dwa owoce. Na prawo od niego znajduje się półksiężyc symbolizujący Ea, zaś na lewo planeta symbolizująca Anu. Rysunek ten wyraźnie wskazuje, że Ea i Anu byli związani z wężem i jego naukami. To powiązanie potwierdzają teksty mezopotamskie, które opisują Anu w "niebiosach" strzeżony przez boga Drzewa Prawdy i boga Drzewa Życia. Istnieje opis mówiący o tym, jak Ea posłał człowieka, aby posiadł wiedzę z tych dziedin:

Adapa [imię jednego z pierwszych ludzi]. udasz się przed oblicze Anu Króla:
Odbędziesz tę drogę do niebios.
Gdy do niebios się wzniesiesz i przybędziesz do bram Anu "Dawca Życia" i "Głosiciel Prawdy" stać przy nich będą.

Tak więc widzimy, że to Ea jest tym domniemanym oskarżonym, który usiłował wskazać jednemu z pierwszych ludzi (Adamowi) drogę do duchowej wolności. Oznacza to, że przeznaczeniem tworu Ea - Homo sapiens - była praca na Ziemi, lecz nie jako niewolnika. Jeśli Ea był prawdziwą postacią historyczną, jak uważali Sumerowie, to był najprawdopodobniej założycielem Bractwa Węża, którego zadaniem było zachowanie całej wiedzy, którą posiadał on i jego ojciec. Być może Bractwo przyjęło węża za swój symbol dlatego, że pierwszy dom Ea na Ziemi został zbudowany na mokradłach, w których żyło dużo węży, zwanych przez Ea Wężowym Bagnem. Inne, równie prawdopodobne wyjaśnienie godła w postaci węża podaje Sitchin, który twierdzi, że biblijnym słowem oznaczającym "węza" jest nahash, które pochodzi od źródłosłowu NHSH oznaczającego "rozszyfrowywać, wykrywać".

Mimo wszelkich starań, zarówno legendarnemu Ea, jak i założonemu przezeń Bractwu nie udało się wyzwolenie rasy ludzkiej. Starożytne teksty mezopotamskie, egipskie oraz biblijne podają, że "wąż" został bardzo szybko zwyciężony przez inne ugrupowania Nadzorców. Biblia informuje nas, że wąż sostał pokonany, zanim ukończył swoją misję. Nie udało mu się przekazać Adamowi i Ewie "owocu" z drugiego "drzewa". Ea (którego symbolem jest również wąż) został wygnany z Ziemi i był intensywnie oczerniany przez swoich przeciwników, aby nigdy więcej nie mógł zyskać szerokiej popularności u ludzi. Jego tytuł "Księcia Ziemi" zmieniono na "Księcia Ciemności". Przytknięto mu również etykietki w rodzaju: Szatan, Diabeł, Wcielenie Zła, Władca Piekieł, Pan Robactwa, Książe Kłamców i wiele innych. Był przedstawiany jako śmiertelny wróg Naczelnej istoty i władca Piekieł. Ludziom wmówiono, że jego jedynym celem było zagarnięcie wszystkich dusz i że to on jest winny całego zła dziejącego się na Ziemi. Zachęcano ludzi do szukania go w jego przyszłych wcieleniach (inkarnacjach) i niszczenia, zarówno jego samego, jak i jego dzieł, bez wzgledu na to, gdzie byłyby odkryte. Wszystkie wierzenia i praktyki nazwane od przypisywanych mu nazw ("Stanizm", "Czciciele Diabła" etc.) miały być przedstawiane jako straszne i degradujące, tak aby żaden zdrowo myślący człowiek nie miał najmniejszej ochoty mieć z nimi cokolwiek wspólnego. Tak on, jak i jego naśladowcy mieli być traktowani przez ludzi z największą odrazą.

Mimo swojego pozytywnego stosunku do ludzi Ea wcale nie był przedstawiany przez Sumerów jako święty. Wcale taki nie był. mezopotamskie teksty mówią, że posiadał szereg wad. Można by go określić jako geniusza, który potrafił wiele zrobić i jednocześnie niefrasobliwie przewidzieć konsekwencje swoich czynów. Tworząc rasę robotników (Homo sapiens) nie doprowadził tego dzieła do należytego końca, dając wrogom potężne narzędzie duchowych represji. Popełnił nie zamierzone głupstwo zakładając Bractwa Węża, które po jego pokonaniu nadal istniało jako potężna siła oddziaływania na ludzi. Dominujący w nim wpływ posiedli Nadzorcy, z którymi miało ono walczyć. Dzieje Bractwa pod nowym kierownictwem ukazują, iż stało się ono narzędziem wyrachowania duchowych represji, mimo wysiłków wielu humanistów starających się doprowadzić do prawdziwej wolności duchowej. Kreując rasę robotników oraz Bractwo Węża, "bóg" Ea nieświadomie pomógł w zbudowaniu pułapki dla miliardów istot duchowych zamieszkujących Ziemię.

Postaram się udowodnić, że Bractwo Węża było najefektywniejszym na Ziemi narzędziem służącym utrzymania statusu rodzaju ludzkiego jako bezdusznego stworzenia do pracy. Od początku swojego istnienia Bractwo i sić jego organizacji pozostaje w nierozerwalnym związku ze zjawiskiem UFO. Skorumpowanie Bractwa oraz jego nadzwyczaj silny wpływ na ludzkie społeczeństwo było już oczywiste 2.000 lat przed Chrystusem, w starożytnym Egipcie.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 maja 2010, 13:57 
fufek pisze:
Bogowie Edenu pisze:
Bractwo Węża

Z wszystkich zwierząt czczonych przez starożytnych żadne nie było tak poważane jak wąż. Stało się tak dlatego, iż był on godłem grupy, która posiadała duże wpływy na obu półkulach w społeczeństwach prehistorycznych. Tą grupą było zdyscyplinowane Bractwo, którego członkowie upowszechniali wiedzę duchową i dążyli do osiągnięcia duchowej wolności. Bractwo Węża przeciwstawiało się sprowadzeniu ludzi do roli niewolników i zgodnie z egipskimi zapiskami usiłowało wyzwolić człowieka z więzów nałożonych przez Nadzorców. Bractwo upowszechniało również wiedzę naukową i wspierało wybitnych artystów, którzy istnieli w wielu starożytnych społeczeństwach. Dlatego wąż stał się symbolem czczonym przez ludzi a znienawidzonym przez Nadzorców.
(...)


Tak ale co to ma wspólnego z tematem?


edit mod tw:
Nie cytuj niepotrzebnie całego tekstu z poprzedniego posta (bezpośrednio pod nim).



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 14:41 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Mimo wszelkich starań, zarówno legendarnemu Ea, jak i założonemu przezeń Bractwu nie udało się wyzwolenie rasy ludzkiej. Starożytne teksty mezopotamskie, egipskie oraz biblijne podają, że "wąż" został bardzo szybko zwyciężony przez inne ugrupowania Nadzorców. Biblia informuje nas, że wąż sostał pokonany, zanim ukończył swoją misję. Nie udało mu się przekazać Adamowi i Ewie "owocu" z drugiego "drzewa". Ea (którego symbolem jest również wąż) został wygnany z Ziemi i był intensywnie oczerniany przez swoich przeciwników, aby nigdy więcej nie mógł zyskać szerokiej popularności u ludzi. Jego tytuł "Księcia Ziemi" zmieniono na "Księcia Ciemności". Przytknięto mu również etykietki w rodzaju: Szatan, Diabeł, Wcielenie Zła, Władca Piekieł, Pan Robactwa, Książe Kłamców i wiele innych. Był przedstawiany jako śmiertelny wróg Naczelnej istoty i władca Piekieł. Ludziom wmówiono, że jego jedynym celem było zagarnięcie wszystkich dusz i że to on jest winny całego zła dziejącego się na Ziemi. Zachęcano ludzi do szukania go w jego przyszłych wcieleniach (inkarnacjach) i niszczenia, zarówno jego samego, jak i jego dzieł, bez wzgledu na to, gdzie byłyby odkryte. Wszystkie wierzenia i praktyki nazwane od przypisywanych mu nazw ("Stanizm", "Czciciele Diabła" etc.) miały być przedstawiane jako straszne i degradujące, tak aby żaden zdrowo myślący człowiek nie miał najmniejszej ochoty mieć z nimi cokolwiek wspólnego. Tak on, jak i jego naśladowcy mieli być traktowani przez ludzi z największą odrazą.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 maja 2010, 19:39 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 paź 2009, 3:00
Posty: 254
Płeć: mężczyzna
Lucyfer = Horus

Lucyfer był genetycznym tworem, synem Enkiego.

Marduk, AmarUtu, Bêl, Râ-af, Heru / Horus the Avenger, "Lucifer"
Reinkarnacja Enkiego-Ozyrysa i i jego pośmiertny syn. Chcąc pomścić swojego ojca Enkiego, sprzeciwiał się prawom nałożonym przez Yahvé(Enlila, Szatana) i jego ojca An. Dlatego też w biblijnych tekstach Yahvé i Lucyfer są sobie przeciwni.

Horus został stworzony przez sztuczne zapłodnienie, pod okiem Izydy. Jego geny to mieszanka genów Ozyrysa, Izydy, i królewskich Kingu. Był bardzo podobny do człowieka, wyglądał mniej więcej tak - białe łuski, wydłużona czaszka, pionowe źrenice, niebieskie tęczówki i włosy :lol:

_________________
Anunnaki, obce cywilizacje, paleoastronautyka - kompilacja materiałów:
http://www.scribd.com/doc/55616065/Anton-Parks-Kroniki-Uras (aktualizacja - 19.12.2010; 222 strony)
Obrazek
http://bramaoswiecenia.pl



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 maja 2010, 19:45 
Z tego co pamiętam, Kingu to był najgłupszy i najbardziej ślamazarny z bogów. Także spoko, Horus nie straszny 8-) Drobiazgiem jest to, że Marduk stworzył ludzkość własnie z krwii Kingu.



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 20:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
Lucyfer-oswiecony,niosacy swiatło,wiedze,mądrosc.To taki symbol iluminatów,a jednoczesnie nie pojmuje dlaczego oni oddaja czesc komus(czemus) z zewnatrz i dali temu tworowi zycie poprzez siłe swoich umysłów rezygnując ze swojej siły i mocy?Robią to samo co chrzescijanie.Mi sie wydaje ze oni oswiecili sie do połowy :D ,a reszte zostawili sobie by móc rozwijac sie .W sumie to iluminaci tez zyja w matriksie tylko inaczej.

_________________
UWOLNIJ UMYSŁ


wolność=OBSERWACJA SWOJEGO UMYSŁU

NIE JEST WAŻNE CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE-ważne jest to jak ty to odbierasz, jak i do czego używasz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 maja 2010, 20:53 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Mówienie o czymś tak nieweryfikowalnym, że się "wydarzyło tak, a nie jak mówią", jest trochę pomyłką - jak dla mnie przynajmniej ;) Za to poznanie innej MOŻLIWOŚCI, jest jak najbardziej wartościową rzeczą.

Tak mi się też rzuciło w temacie Crowleya, że forumowicze się tam troszkę w "zbetoniały" sposób zachowywali (bez urazy), rzucając pewnikami w stylu "nie zajmuj się tym bo to ZŁEEEE" ;) Tam mi się nie chciało pisać, ale po tym wszyskim, czego się dowiedziałem np na tym forum, uważam że pewne rzeczy (od "na pewno", a nie "jakieś") są podejrzane - życiorys Crowleya jest ostro pokopany, ale jednostronna nagonka na niego daje do myślenia - komu zależy na tym, żeby ludzie myśleli o nim tylko w jeden sposób? Może właśnie z tego względu warto mu się przyjrzeć bez stereotypowego podejścia.

O Lucyferze też już wiele słyszałem i myślę, że te wszystkie opowieści mogą mówić prawdę lub przynajmniej każda z nich ma w sobie jej ziarno. Jak? Może po prostu mówią o różnych bytach - może "Niosący Światło" to taki tytuł, który wiąże się z jakąś funkcją, której nie sprawuje jeden byt, a przynajmniej kilka. A może, podobnie jak w bajce o raju oraz Adamie i Ewie, wg m.in. gnostyków chodzi o cały gatunek ludzki, a nie parkę, tak tutaj pod pojęciem "Lucyfer" kryje się wielu "Niosących Światło", z których nie każdy jest taki sam i tak jak pośród ludzi zdarzają się totalne zwyrole i psychopaci, ale i mądrzy i wzniośli, a pewnie również całkiem "przeciętni" (oświeceni ;) ).
Podobny temat urodził się mnie, a historia w nim zawarta jest również o Lucynie Cyferce ;)
http://davidicke.pl/forum/o-czarnym-bia-ych-s-ow-kilka-t2274.html

Myślę, że to na prawdę głupie traktować kogokolwiek i cokolwiek tylko jednostronnie :)
Jednostronność i pewność co do swojego, często nieweryfikowalnego zdania, są objawami pudełka ;)
No i takie tam :)

i tak na koniec:
Jeśli coś się wydaje oczywiste, tym bardziej warto się temu przyjrzeć i poszukać dziury w całym, bo ani całkiem białe, ani całkiem czarne rzeczy, w tym świecie po prostu nie istnieją, ale wiele na takie jest kreowanych, bo jest to dla kogoś wygodne :spoko:

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 maja 2010, 20:55 
fioletowy słowik pisze:
To taki symbol iluminatów,a jednoczesnie nie pojmuje dlaczego oni oddaja czesc komus(czemus) z zewnatrz i dali temu tworowi zycie poprzez siłe swoich umysłów rezygnując ze swojej siły i mocy?



Dlatego, że oni doskonale wiedzą kim jest Lucyfer i to nie oni dali temu tworowi życie... I to z niego czerpią swoją siłę i moc, aby wykonywać swoje występy w stylu World Trade Center. Tego nie robią normalni ludzie, nawet źli. A i Icke o tym mówi, że oni są tylko "pojazdami"...



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 21:14 
Widać, że posadzenie Lucyfera na tronie i nakłonienie ludzkości by ta oddała mu cześć jako wybawcy rodzaju ludzkiego, co jest ostatecznym celem NWO, będzie banalnie prostym zadaniem... :uoeee:



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 21:21 
Banalnie. Szczególnie wśród pseudomistycznego towarzystwa tak przesiąkniętego lucyferiańskim jadem New Age, że nie potrafi już rozróżnić najprostszych ludzkich wartości, że np. DOBRO TO DOBRO A ZŁO TO ZŁO - TAK ZAWSZE BYŁO, JEST I BĘDZIE, bo się naczytało książuni zamiast użyć serca.



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 21:29 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
trzysz pisze:
Mówienie o czymś tak nieweryfikowalnym, że się "wydarzyło tak, a nie jak mówią", jest trochę pomyłką - jak dla mnie przynajmniej ;) Za to poznanie innej MOŻLIWOŚCI, jest jak najbardziej wartościową rzeczą.


Myślę, że to na prawdę głupie traktować kogokolwiek i cokolwiek tylko jednostronnie :)
Jednostronność i pewność co do swojego, często nieweryfikowalnego zdania, są objawami pudełka ;)
No i takie tam :)

i tak na koniec:
Jeśli coś się wydaje oczywiste, tym bardziej warto się temu przyjrzeć i poszukać dziury w całym, bo ani całkiem białe, ani całkiem czarne rzeczy, w tym świecie po prostu nie istnieją, ale wiele na takie jest kreowanych, bo jest to dla kogoś wygodne :spoko:


święte słowa, tylko mocny środek trzeba mieć
małe ego zwariuje w przestrzeni niedualistycznej
ono musi być za/przeciw, 10101010 jak program - tym w istocie jest i tyko taki język zna
łatwo nam przyszło pożegnać się z dobrym Yahve, ale ze złym Lucyferem jakoś większy opór widać...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 maja 2010, 21:37 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
Wielu ludzi oddaje czesc Lucyferowi w nieswiadomosci,nie trzeba do niczego siłą zmuszac :D Ludzie nawet nie wiedzą co robia i czują,bo zyją jak roboty,tutaj potrzeba duzej SWIADOMOSCI

_________________
UWOLNIJ UMYSŁ


wolność=OBSERWACJA SWOJEGO UMYSŁU

NIE JEST WAŻNE CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE-ważne jest to jak ty to odbierasz, jak i do czego używasz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 maja 2010, 22:03 
podoba wam sie to co wielbiciele tzw.Lucyfera-"oswieconego" wyprawiaja na tym najpiekniejszym ze swiatow?
No bo jesli tak, to ja nie rozumiem po co ta strona Davida Icke byla zakladana. Przeciez Iluminati sa bardzo dobrymi ludzmi...tylko inaczej. :twisted:



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 22:03 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
fioletowy słowik pisze:
Wielu ludzi oddaje czesc Lucyferowi w nieswiadomosci,nie trzeba do niczego siłą zmuszac :D Ludzie nawet nie wiedzą co robia i czują,bo zyją jak roboty,tutaj potrzeba duzej SWIADOMOSCI


Lucyferowi czy jego egregorom?
Chrsytusowi czy jego egregorom?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 maja 2010, 22:07 
OK czyli to książka Lynn Picknett pod tytułem "Tajemna historia Lucyfera"

Obrazek

Musiałbym ją przeczytać ale wstępnie widzę że to kolejny naciągany badziew:

Przytoczę małą recenzję:

Cytuj:
Oprócz kilku rewelacji, reszta rozdziałów pachnie powielaniem poprzednich hipotez zebranych na nowo, z powodu koniunktury związanej z szumem i modą postbrownową.
Lynn Picknett była współautorką książki "Templariusze, tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa" wydanej w 1997 roku (polskie wydanie Da Capo z 1999 roku). Książka `Templariusze`stanowiła całkowicie nowe podejście do hipotez po raz pierwszy postawionych przez Baigenta, Leighta i Lincolna w ich bestsellerowej książce "Święty Graal, Święta Krew" wydanej w 1982 roku (w Polsce 1994 roku). Książka "Templariusze" Lynn Picknett i Clive Prince`a (wznowiona obecnie i dostępna w Merlinie) stawiała po raz pierwszy nowe hipotezy związane z tajnym kodem Leonarda da Vinci, postacią Marii Magdaleny oraz Janem Chrzcicielem, a także zajmowała się tajemnicami gnostyków, lucyferian, tajemnymi obrzędami i sakralnym seksem. Było to inne spojrzenie, w stosunku do bestselleru Baigenta "Święty Graal", który koncentrował się na genealogii hipotetycznego rodu Chrystusa w kontekście historii Francji. I właśnie na tych dwóch książkach opierał się Dan Brown w swej kryminalnej powieści. Obecnie wykorzystując niespotykaną koniunkturę związaną z powodzeniem na rynku książki Browna "Kod Leonarda.." Lynn Picknet zaledwie w dwa lata po jej wydaniu, sama napisała i wydała pospiesznie "Tajemną historię Lucyfera". Książka w zasadzie powiela w skrócie wszystkie tezy poprzednio napisane w "Templariuszach". Ktoś, kto przeczytał tę pierwszą, otrzymuje pozycję typu "konspekt". Jest trochę przeróbek, stylizacji, nowych podejść, nowych źródeł, jednak HIPOTEZY i TEORIE pozostały te same. Za to autorka eksponuje postać Leonarda da Vinci (bo teraz modny), opierając się przede wszystkim na jej książce o całunie turyńskim (Turin Shroud - niewydana w Polsce). Jak w tym wszystkim plasuje się tytułowy Lucyfer? Jest po prostu dołożonym, wpasowanym nowym tematem, rozszerzającym poprzednie poglądy gnostyczne związane z "Niosącym Światło", Prometeuszem, Boginią Jutrzenką, Wielką Boginią, Izis, a także dualistycznym Bogiem i Demiurgiem. Autorka, jak na feministkę przystało, eksponuje jednak Boginię Lucyferę - Wenus, jako antidotum na męski szowinizm i męskie religie patriarchalne. Dodaje "smaczku", opisując sakralny seks. Analizuje postać Lucyfera i drogę, jaką przebył w poglądach chrześcijańskich, aby utożsamić się z wymyślonym diabłem. Pojawia się tęsknota, aby Bóg ponownie miał obok siebie Boginię. Później autorka przechodzi do prześladowań kobiet, wdając się w opisy tortur męczonych i palonych na stosach czarownic. Pod koniec zajmuje się magią i masonerią, a wreszcie satanizmem w historii i obecnie. Co w tej książce jest nowego i odkrywczego? Przede wszystkim kontekst Lucyfer a Diabeł (Sztan)- historia jak ten pierwszy został niesłusznie utożsamiony z wymyślonym Szatanem. Lucyfer - upadły anioł, to nie to samo, co władca piekła. Ale o tym już czytelnicy sami przeczytają. Jak widzimy, książka też jest dualistyczna. Kto nie czytał "Templariuszy" otrzymuje "dwa w jednym", kto czytał, ma lucyferiańskie nowości.


To nie ma nic wspólnego z prawdą , zwykłe bajki pani Lynn Picknett. :śpię:



Na górę
   
 
 
Post: 27 maja 2010, 22:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 19:43
Posty: 159
Dlatego trzeba zyc swiadomie,przynajmniej sie starac,a Lucyfer?szczerze to nie wierze ze cos takiego istnieje,tzn istnieje jesli go powołasz do zycia przez swój umysł,bo WSZYSTKO JEST UMYSŁEM.Jesli wierzysz w Boga-Myszkę Miki to jest to dla ciebie prawda,to twój Bóg..Iluminaci to sa biedni ludzie tak naprawde,kto kontroluje ?ten kto sie boi,to ci którzy zapomnieli o miłosci.Dlatego musieli sobie stworzyc takiego bozka Lucyfera,bo zapomnieli o swojej mocy,o swoich sercach.Oni tez sie rozwijają,bo czasem trzeba upasc na samo dno,by sie od niego odbic z całej siły.

_________________
UWOLNIJ UMYSŁ


wolność=OBSERWACJA SWOJEGO UMYSŁU

NIE JEST WAŻNE CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE-ważne jest to jak ty to odbierasz, jak i do czego używasz



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 maja 2010, 22:31 
Nazwe lucyfer napisales po lacinie Lacine stworzyl czlowiek wiec konkretne wydarzenia sa zapisane slowami

Poprzez slowo oswiecenie czlowiek rozumie znalezienie jakiejs nowej rzeczy ktora bedzie realizowal bez konsekwencji czy wyjdzie mu to na zle czy dobre ...W starozytnosci odwrocila sie od Boga grupy aniolow z Szemichaza(diablem) na czele W ksiedze Henocha jest opisane jaka poszczegolny aniol daje czlowiekowi wiedze Przypuszczam ze owczesny ogrom wiedzy zlozyl sie na symbol wiezy babel Czlowiek przestal zyc w zgodzie ze soba i natura Chcial znalezc tylko Boga...
Wiec diabel dam ludziom wiedze-oswiecil ich innaczej mowiac a zarazem zaczal niszczyc harmonie Dlatego jest nazywany "niosacym swiatlo"
Zejscie Szemichazy z nieba bylo spowodowane urokiem ludzkich kobiet...Jako potomstwo powstaly potwory-Nephilim niszczace ludzki gatunek

Mozna to nazwac dobrem?Jak diabel i jego swita moga byc dobrzy?

Poprzez oszustwa diabla czlowiek zatracil wiele darow!!!Dzisiaj gdyby nie zlo wyprzedzalismy swoje czasy o tysiace lat!

Pozdrawiam,
Robert



Na górę
   
 
 
Post: 28 maja 2010, 6:51 
Niestety mój zamysł nie wychodzi nadal krążą tutaj informacje o tym że Lucyfer to książę ciemności. :bangheadwall: Widocznie w ludzkim umyśle jest po prostu zakodowane że Lucyfer to zło i nie da się tego zmienić. Ale Trzyszcz słusznie zauważył że nie wiemy co jest prawdą. Więc nie wiem czy jest sens ciągnąć to dalej. Ale może rozważymy to pod innym kątem. Skoro imię Lucyfer zostało tak zmanipulowane musi być w tym jakiś cel, Lucyfer został uznany za upadłego anioła, zbuntowanego przeciw bogu i światu. Więc może po prostu jest on symbolem buntu? A oświecenie które za sobą niesie jest związane z buntem i przeciwstawieniu się światu jaki znamy. Wspomniałem że istniał on przed stworzeniem świata, czyli przed nami, przed ludźmi więc na pewno jego wiedza i zrozumienia wykraczają ponad nasze. Ale nadal nie rozumiem dlaczego Lucyfer jest utożsamiany z Szatanem, co ma wspólnego "niosący światło" z "oskarżycielem"? I dziwi mnie że nie ma żadnych pytań z nim związanych, większość z was ma przeświadczenie że wie o nim wystarczająco dużo, a ja pokaże wam że nawet nie wiecie co oznacza tak naprawdę jego imię. Lucyfer to imię którego prawdziwym znaczeniem jest liczba, czemu? Otóż rozłóżmy te imię na trzy części L u cyfer co jest zagatką, L- pierwsza litera szukanego słowa oraz wskazówka że te L występuje u cyfer, cyfra to co prawda nie to samo co liczba ale wyraz na L podobny do cyfry to liczba. Więc ten książę ciemności musi mieć coś wspólnego z matematyką. Jak już wspomniałem Lucyfer ma dużo wspólnego z Boginią kreacji niejaką królową salvi która też ma dużo wspólnego z matematyką (jeśli ktoś odwiedził jej świat widział na pewno liczby zwinięte w paski na których poruszały się różne obrazy). Dodam że tamten świat jest zasadniczo inny od naszego nie panują tam prawa fizyki, ale prawa matematyki, i w tych prawach porusza się królowa i jej słudzy. No to tyle na razie jak są jakieś pytanie (a są na pewno) to z chęcią odpowiem.



Na górę
   
 
 
Post: 28 maja 2010, 7:31 
tomas0505 pisze:
Niestety mój zamysł nie wychodzi nadal krążą tutaj informacje o tym że Lucyfer to książę ciemności. :bangheadwall: Widocznie w ludzkim umyśle jest po prostu zakodowane że Lucyfer to zło i nie da się tego zmienić.


Widzę że wbrew wszystkiemu nadal z uporem maniaka brniesz dalej w brednie pani Picknett.
Zaznaczę jeszcze raz wybrany fragment:

Cytuj:
Poszerzającym poprzednie poglądy gnostyczne związane z "Niosącym Światło", Prometeuszem, Boginią Jutrzenką, Wielką Boginią, Izis, a także dualistycznym Bogiem i Demiurgiem. Autorka, jak na feministkę przystało, eksponuje jednak Boginię Lucyferę - Wenus, jako antidotum na męski szowinizm i męskie religie patriarchalne.


Skąd ona wytrzasnęła te brednie? Wierzysz tak pięknie we wszystko bo napisano ładnie "Niosący Światło"
"Na drzewie było napisane "dupa" pogłaskałem to mi drzazga weszła" :lol: Też tak się mówi...
Biedny aniołek w imię którego morduje się dziesiątki tysięcy ofiar najbardziej chorej i toksycznej doktryny na Ziemi. Jakoś mnie nie obchodzi wybielanie Lucyfera. Co... chcesz sobie nowy ołtarz zrobić ?

Gdyby ode mnie to zależało to całą doktryna Lucyfera, i biblia poszłaby do całkowitej kasacji, nikt bardziej nie mógł zniszczyć duchowości jak te dwie "przeciwstawne" doktryny. Nie widzę powodów aby roztkliwiać się nad tymi "problemami". Uważasz że biedny Lucyfer jest poszkodowany ?

Cytuj:
L u cyfer co jest zagatką, L- pierwsza litera szukanego słowa oraz wskazówka że te L występuje u cyfer, cyfra to co prawda nie to samo co liczba ale wyraz na L podobny do cyfry to liczba. Więc ten książę ciemności musi mieć coś wspólnego z matematyką.


Czego to ludzie nie wymyślą :lol:

Cytuj:
Dodam że tamten świat jest zasadniczo inny od naszego nie panują tam prawa fizyki, ale prawa matematyki, i w tych prawach porusza się królowa i jej słudzy.


Nie załamuj mnie totalnie, czy ty w ogóle wiesz czym jest fizyka ?



Na górę
   
 
 
Post: 28 maja 2010, 8:41 
Rzeczywiście... kolego nie nam Ciebie osądzać, bo jak wspominałem wielokrotnie każdy ma prawo do nieskrępowanego wyrażania samego siebie, na tyle sposobów na ile się mu podoba.
Natomiast, zastanów się co przyciągasz do siebie powielając takie treści.
Życzę Ci dużo Miłości i Światła, skup się i pomyśl czy rzeczywiście wszystko jest takie cukierkowe, jak starasz się przedstawić.
Pamiętaj są różne byty astralne, które mogą jawić się jako najwspanialsze istoty, intencje mogą mieć przeróżne.
Zaufaj swojej intuicji i nie staraj się narzucać swojego zdania nikomu na siłę.

Pozdrawiam serdecznie;)



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 229 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group