Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 19 paź 2017, 22:44

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ] 
Autor Wiadomość
Post: 30 sty 2014, 17:24 
Lecznicza głodówka na przykładzie Paula Bragga i jego siostry Luizy

Najbardziej jaskrawym pozytywnym przykładem stosowania głodówki był Paul Bragg. Zmarł w grudniu 1976 roku w wieku 95 lat. Anatomopatolog stwierdził, że jego serce, naczynia i wszystkie narządy wewnętrzne były w doskonałym stanie.

Bragg miał rację, kiedy mówił o sobie: „Moje ciało nie ma wieku".

„Mam pięćdziesięcioletnie doświadczenie praktyczne i naukowe w dziedzinie stosowania racjonalnej głodówki, jak również innych metod naturalnych (odżywiania, ruchu itd.), co pozwoliło mi na poprawienie słabego od urodzenia zdrowia.

Urodziłem się na plantacji w stanie Wirginia, gdzie uprawiano tytoń i hodowano świnie. Od urodzenia miałem słabe serce. Nawet w dzisiejszych szpitalach takie dzieci wymagają bardzo starannej opieki. Przez pierwszych czternaście miesięcy trwała nieustanna walka o moje życie. Cierpiałem na silne kołatanie serca. W ósmym roku życia zaatakowała mnie gorączka reumatyczna i przez jedenaście dni byłem na granicy życia i śmierci. Słabe serce nie pozwalało mi biegać i bawić się z moimi zdrowymi rówieśnikami. Wkrótce zaczęły się rozwijać inne choroby: zapalenie zatok, astma, zapalenie oskrzeli, a później również gruźlica".

W dzieciństwie przeszedł dosłownie wszystkie choroby wieku dziecięcego. W czasie „leczenia" zażył mnóstwo rozmaitych leków, w tym również kalomel zawierający rtęć. Ostatecznie, po leczeniu przez kilka lat w sanatoriach, wypisano go jako skazanego na powolne umieranie. Oficjalna medycyna ze swoimi metodami okazała się bezsilna.

Zwątpiwszy w oficjalną medycynę, Bragg wybrał, jako ostatnią nadzieję, naturalne metody leczenia i trafił do sanatorium doktora Augusta Rolleta w Lozannie (Szwajcaria). Doktor uprzedził, że czeka go ciężka próba, którą jeśli wytrzyma, to może odzyskać zdrowie.

Bragg dobrze zapamiętał swoją pierwszą czterodniową głodówkę. W ciągu tych czterech dni męczył go głód, siły odebrała intoksykacja, a uczucia litości wobec samego siebie, krzywdy, poczucie ułomności fizycznej spalały go od środka.

„Będzie ci się bardzo chciało jeść. Ale nie będzie to prawdziwy głód, tylko przyzwyczajenie organizmu do otrzymywania posiłku o określonej porze. CIAŁO JEST GŁUPIE, ma dużo pragnień, ale ty powinieneś pozostać gospodarzem - twój rozum powinien kontrolować ciało" - takimi słowami pouczał Rollet młodego Bragga przed głodówką.

Za radą lekarza Bragg codziennie przez cztery dni głodówki dokonywał analizy moczu.

„Codziennie brałem próbkę moczu i przechowywałem w butelce. Starannie ustawiałem butelki na półce w mojej sypialni i codziennie obserwowałem próbki. W miarę ochładzania się moczu i opadania osadu mogłem obserwować, jak olbrzymia ilość substancji obcogatunkowych wyprowadzana była z mojego organizmu".

Analiza taka pozwoliła uczynić widocznym wychodzenie złogów z organizmu. W rezultacie takiej prostej procedury każdy samodzielnie może ocenić stopień „czystości" swojego organizmu.

Kiedy Bragg zakończył czterodniową głodówkę, zaczęto mu podawać posiłki składające się głównie z surowych warzyw i owoców oraz gotowanych jarzyn.

„Mniej więcej w dwa tygodnie po głodówce doświadczyłem takiego uczucia ulgi i dobrego samopoczucia, jakiego nigdy w życiu nie zaznałem ".

Od tego czasu zdrowie i żywotność Bragga gwałtownie się polepszały. Pod obserwacją doktora Rolleta przyszło mu przeżyć głodówkę jeszcze raz.

„Nauczył mnie pościć po 24 godziny, a w ciągu następnych dziewięciu miesięcy odbyłem pod jego kierunkiem głodówki 7-, 14- i 21-dniowe ".

Pomiędzy głodówkami Bragg przestrzegał diety roślinnej.

Po odzyskaniu zdrowia w sanatorium Augusta Rolleta, przystąpił do swojego programu regularnych głodówek: cotygodniowej głodówki pełnej 24-, 36-godzinnej, co daje łącznie 52 dni w roku, i głodówki 7-10-dniowej raz na cztery miesiące.

Jednakże w organizmie pozostało jeszcze dużo trudnych do usunięcia złogów.
Najstraszniejsza była rtęć. To właśnie ona tłumiła siłę życiową organizmu. Trzeba ją było zebrać z całego ustroju i usunąć. Trwało to aż pięć lat. Oto jak opisuje ten proces sam Bragg:

„Tak przeżyłem pięć lat. Pewnego razu rozpocząłem 10-dniową głodówkę i nagle stal się cud. Siódmego dnia głodówki pływałem kanoe po rzece, rozkoszując się słońcem i świeżym powietrzem. Nagle poczułem straszne bóle żołądka, czegoś takiego jeszcze w życiu nie miałem. Z wielkim trudem dotarłem do brzegu, uwolniłem żołądek, a wtedy zobaczyłem, jak na zewnątrz wyszło około jednej trzeciej filiżanki rtęci z kalomelu, który przyjmowałem w dzieciństwie. Zdarzenie to bardzo zmieniło mój stan fizyczny. Od tego dnia wreszcie wiedziałem, co to znaczy wspaniałe zdrowie. Moje siły życiowe wzrastały proporcjonalnie w rezultacie przestrzegania programu uzdrawiania".

Z tej opowieści wyciągnij dla siebie, Szanowny Czytelniku, wniosek, że jeśli leczyłeś się długo i silnymi lekami, to będziesz potrzebował wiele czasu i uporu, ażeby uwolnić się od ich skutków.

Następnymi ważnymi elementami systemu uzdrawiającego Bragga są ruch i odżywianie.

„Nie jem śniadań już od ponad 50 lat. Wstaję rano i jeżeli jestem w domu w Hollywood, to wsiadam do samochodu i jadę do wspaniałego parku Griffith w górach. W kilka godzin docieram na szczyt Mount Hollywood i zbiegam w dół. Jeśli zaś jestem na wybrzeżu w Santa Monica, to biegam po plaży. Kąpię się w oceanie przez okrągły rok. Będąc gdzie indziej, spaceruję lub jeżdżę na rowerze. Po kilku godzinach energicznych ćwiczeń wracam do domu i wykonuję swoją pracę twórczą, robię plany wykładów, piszę artykuły do czasopism poświęcone zdrowiu, piszę książki. Około godziny 11 zjadam kilka owoców, a około 12 jem pierwszy posiłek. Zaczynam od świeżej sałatki, której podstawą jest kapusta i marchewka, do nich dodaję takie surowe warzywa jak pomidory, rzodkiewkę, seler, strączkowe, a na koniec – połówkę awokado. Zjadam jedno przygotowane warzywo karotenowe, na przykład marchewkę, lub jedno zielone, na przykład szpinak lub jarmuż, lub coś, co zawiera białko. Oczywiście najbardziej lubię wszelkie gatunki orzechów lub ziaren, takich jak pestki słonecznika czy dyni. Zapracowałem na jedzenie wysiłkiem fizycznym i mój organizm jest teraz gotowy do wydzielania soków trawiennych, aby strawić te wszystkie naturalne produkty i uzyskać z nich dużą ilość energii. Jakie smaczne są naturalne produkty! Soki trawienne pracują wspaniale, oczyszczanie jelita jest całkowicie zgodne z ilością posiłków.

Program ten, składający się z 12 posiłków w tygodniu (jeden dzień głodówki), nie przeciąża mnie i nie wyczerpuje energii. Dzięki takiemu programowi nauczyłem swoje jelita precyzyjnej pracy. Wypróżnienie następuje w godzinę po obiedzie i w godzinę po kolacji. Jedyny wyjątek, na który z rzadka sobie pozwalam, to jabłko lub plasterek świeżego ananasa między posiłkami. Kiedy są już dynie i panuje upał, z przyjemnością odświeżam się kawałkiem dyni.

Wierzę w swój program głodówki. Dowiódł swojej skuteczności na mnie, mojej rodzinie, przyjaciołach i tysiącach moich uczniów z całego świata. Mój program obejmuje, oprócz głodówek cotygodniowych, cztery długotrwałe głodówki w roku. Na początku każdego roku wyznaczam dni, w których najwygodniej będzie mi przeprowadzić głodówki 7-10-dniowe. Dlaczego 7-10-dniowe? Czasem poszczę tylko 7 dni z tej przyczyny, że w pewnym momencie czuję, iż tyle dni wystarczy do pełnowartościowego oczyszczenia organizmu.

Praktykuję głodówkę już tyle lat, że bardzo wyraźnie odczuwam jej wpływ na mój organizm. Jakiś głos wewnętrzny podpowiada mi, kiedy należy przerwać głodówkę.

Tak więc, zazwyczaj wyznaczam sobie głodówkę na początek stycznia. Jak już wspomniałem, trwa ona siedem dni, czasem osiem, czasem dziewięć lub dziesięć. Następną głodówkę wyznaczam na wczesną wiosnę. Głodówka wiosenna zawsze trwa dziesięć dni, aby „starannie oczyścić własny dom". W ciągu tych dziesięciu dni chcę usunąć z organizmu toksyny i szkodliwe substancje, które zimą dostały się do organizmu.

Trzecia głodówka przypada na środek lata, zwykle na drugą połowę lipca lub sierpnia. Tę głodówkę znoszę najlepiej, latem jem przecież dużo świeżych warzyw i owoców, że tak powiem - prosto z grządki. Głodówka letnia sprawia mi większą przyjemność niż każda inna. W tym czasie jestem zazwyczaj aktywny fizycznie i intelektualnie tak jak wcześniej.

Głodówka jesienna wypada zwykle w końcu października lub w listopadzie. Jak już mówiłem, rezultaty głodówki zazwyczaj się kumulują. Wyobraźcie więc sobie, jaki odpoczynek fizjologiczny daję swojemu układowi trawiennemu, poszcząc w sumie przez 75 dni w roku. Odpoczywa wątroba, pęcherzyk żółciowy i układ hormonalny.

Odpoczynek fizjologiczny, jaki daję trzustce, umożliwia jej intensywniejsze wydzielanie insuliny. To samo odnosi się do żołądka, który po głodówce wydziela dużo soków, które pomagają lepiej trawić. W jamie ustnej wytwarza się więcej śliny. Można poczuć w ustach słodki smak, oddech staje się czystszy. Im więcej przeprowadzicie głodówek, tym mniej zapachów wydziela wasze ciało.

Przez wiele lat stosowania tego rozkładu i utrzymywania się w doskonałej formie, żyję zupełnie jak ożywiona prądnica. Mój jeden dzień jest bardziej zapełniony niż u kogoś innego cały rok. Mam niespożytą energię do pracy i zabawy. Nigdy się nie męczę, nie bywam senny. Jestem stale aktywny i umysłowo, i fizycznie! Mam dużo wykładów, dużo podróżuję po całym świecie, piszę i wykonuję wiele innych obowiązków. Ale na wszystko wystarcza mi czasu i sił."

Ludzie często pytali Bragga i osobiście, i w listach: „Czy głodówka może mnie wyleczyć z takiej czy innej choroby?" Odpowiadał:

„Chcę, aby mnie dokładnie i wyraźnie zrozumiano: nie zalecam głodówki jako leku na choroby! Nie zajmuję się leczeniem. Nie wierzę w żadne leki oprócz natury. Wszystko, co możemy zrobić, to wzmocnić siły życiowe w taki sposób, aby leczenie chorób stało się całkowicie wewnętrzną sprawą samego organizmu. Jestem pełen zdrowia i energii właśnie dlatego, że studiuję prawa przyrody i zgodnie z nimi postępuję. Prawa naturalnego odżywiania, prawa samooczyszczania głodówką, ćwiczenia fizyczne - to właśnie prowadzi do życia, w którym nie ma starości".

Paul Bragg w taki sposób opisuje wychodzenie złogów ze swojego organizmu w czasie głodówki:

„Kiedy przeprowadzam I0-dniową głodówkę, codziennie rano biorę próbkę pierwszego moczu. Wlewam mocz do niewielkiej butelki i pozostawiam w chłodnym miejscu. Po kilku dniach w moczu widoczne są kryształki. Oddaję mocz do analizy chemicznej, która wykazuje ślady DDT i innych trujących pestycydów [...].

Pewnego razu, kiedy głodowałem przez 21 dni, w 19. dniu poczułem silne bóle w pęcherzu moczowym, nieprzyjemne zwłaszcza przy oddawaniu moczu. Oddałem mocz do analizy i okazało się, że jest przepełniony DDT i innymi toksynami. Kiedy wyszły ze mnie te trucizny, odczułem ogromny przypływ energii. Moje gałki oczne stały się śnieżnobiałe, a skóra nabrała przyjemnego kolorytu".

Organizm człowieka, który regularnie przeprowadza głodówki, bez trudu przystosowuje się do spadków temperatury i nie cierpi zbytnio z powodu zimna. Oto co P. Bragg pisze o sobie:

„Dzięki regularnym głodówkom i właściwemu odżywianiu mój organizm bez trudu przystosowuje się do strasznego zimna. Czasami znoszę złą pogodę lepiej niż rodowici mieszkańcy danych miejsc, przyzwyczajeni do takiego klimatu. Mogę opuścić swój dom w okolicach Palm Springs w Kalifornii w styczniu, kiedy termometr wskazuje plus 27° C w dzień i około 16° C w nocy, i polecieć do miast Środkowego Zachodu - takich jak Minneapolis w stanie Minnesota, albo do Kanady – na przykład do Toronto, gdzie temperatura wynosi 25-35° C poniżej zera."

Pomówmy teraz o tym, jak należy zdobywać własne doświadczenie w głodówce.

Odwołam się w tym miejscu do pięćdziesięcioletniej praktyki głodówki Wielkiego Autorytetu Paula Bragga, uzupełnię ją komentarzem z własnej dziesięcioletniej praktyki. Oto, co pisze Bragg:

„Często obserwowałem, jak ludzie zaczynali głodówkę na okres, który ustalałem na około 21-25 dni. Ale już w ciągu pierwszych sześciu dni poruszonych zostawało tak wiele substancji toksycznych, że natychmiast przerywałem im głodówkę. Następnie osoba, która przeprowadzała głodówkę, przestawiała się na dietę naturalną, a po kilku tygodniach próbę powtarzałem. Lecz jeżeli znów uwalniało się zbyt dużo trucizn, to głodówkę ponownie trzeba było przerywać. Wymienię jeszcze jedną przyczynę, dla której jestem przeciwny długotrwałej głodówce, jeżeli nie przeprowadza się jej pod okiem specjalisty. Przeciętny człowiek jest obciążony nie tylko toksynami powstałymi wskutek nieprawidłowego odżywiania, zanieczyszczenia powietrza i wody, odpadami chemicznymi i solą, lecz także resztkami wielu stosowanych przez niego leków, które na długo odkładają się w jego tkankach. Dlatego też długotrwała głodówka w celu oczyszczenia organizmu jest dobra z punktu widzenia teorii, ale nie w praktyce".

Zwiększenie wagi za pomocą głodówki

Jeżeli ktoś ma, niezależnie od indywidualnej konstytucji, niską wagę, to jest to przede wszystkim choroba wskazująca na obecność procesu kompensacji. U takiej osoby patologia występuje zarówno w świadomości, jak i w ciele. Świadomość cierpi wskutek stłumień psychicznych, ciało zaś - z powodu złogów. Wskutek „zanieczyszczenia" komórek - w mniejszym lub większym stopniu - niektóre narządy nie funkcjonują normalnie. Głodówka umożliwia oczyszczenie zarówno świadomości, jak i ciała. Ponadto stymulowana jest zdolność każdej komórki do lepszego przyswajania substancji odżywczych, co pozwala cierpiącemu na niedowagę w ciągu kilku tygodni lub miesięcy przytyć, i to czasem na tyle istotnie, że wzbudza to zdziwienie otoczenia.

Przykład z książki Paula Bragga dobitnie ilustruje to zjawisko.

„Mam siostrę, którą bardzo kocham. Urodziła się słaba. Nie pomylę się, jeśli powiem, że jej waga urodzeniowa nie przekraczała dwóch kilogramów. Przez cale życie moja siostra Luiza miała przezwisko „chudzielec", a kiedy była dzieckiem, matka starała się dawać jej jak najwięcej mleka i śmietany, wieprzowiny, ziemniaków, ryżu, ptysiów i wszystkiego, co w powszechnej opinii może podnieść wagę. Mijały lata, a im więcej moja siostra dostawała tych pożywnych produktów, tym była chudsza, słabsza, bledsza i bardziej chora. Zdarzało się, że była tak osłabiona, iż musiała leżeć w łóżku. Ale nawet wtedy nadal była na lak zwanej diecie tuczącej.

Opuściłem dom i zająłem się poprawianiem swojego zdrowia, a potem powróciłem do Wirginii, gdzie mieszkała Luiza. Była już dorosłą dziewczyną, ale niezamężną.

Pracowała jako nauczycielka w szkole i była szczupła, blada, wyczerpana i bardzo słaba. Po ciężkim dniu spędzonym w klasie przychodziła do domu i padała na łóżko, kompletnie wyzuta z sił.

Przyjechałem do Wirginii, kiedy zaczęły się wakacje. Opowiedziałem siostrze o swoim programie i zaproponowałem, że jej pomogę. To, co dokonało się ze mną w rezultacie zmiany trybu życia na naturalny, siostra uznała za wielki cud i zgodziła się na wszystko.

Wyjaśniłem jej, że częścią programu jest przeprowadzenie serii głodówek, które dadzą jej organizmowi odpoczynek fizjologiczny i umożliwią odnowę układu pokarmowego. Oczyszczanie pomoże zwiększyć ilość soku żołądkowego, co umożliwi przyswajanie większej ilości białka i nie tylko nastąpi poprawa przyswajania białek, lecz również cały układ trawienny usprawni swoją pracę i zregeneruje się w rezultacie głodówki. Procesy metaboliczne, stanowiące istotę życia, zmiany chemiczne w komórkach, wskutek których organizm uzyskuje energię potrzebną w przebiegu czynności fizjologicznych, synteza nowego materiału zastępującego obumarły – to wszystko po zrealizowaniu programu głodówki będzie dokonywało się ze znacznie większą energią.

Wieloletnie doświadczenie w stosowaniu głodówki wykazało, że usprawnienie metabolizmu w rezultacie głodówki prowadzi do zwiększenia ciężaru właściwego tkanek zbudowanych po głodówce. Głodówka pomaga organizmowi przyswajać białka, tłuszcze, węglowodany, cukry, minerały, witaminy i wszystkie substancje, które są ustrojowi niezbędne do efektywnego funkcjonowania.

Luiza zaczęła od pełnej głodówki 7-dniowej na wodzie destylowanej. Była absolutnie przekonana, że natura oczyści jej organizm, że oczyszczenie układu pokarmowego pomoże jej zbudować nowe ciało. W ciągu pierwszych siedmiu dni straciła nieco na wadze, ale po przerwaniu głodówki nabrała ogromnego i zdrowego apetytu. Ten tygodniowy odpoczynek fizjologiczny dał zdumiewające rezultaty.

Mówiła mi, że nigdy w życiu tak jej nie cieszyło jedzenie, jak wtedy, kiedy zaczęła nową dietę zamiast tłuszczów i kasz, które jej dawno zbrzydły. Dieta składała się w 50% ze świeżych surowych warzyw i owoców. Oprócz tego dawałem jej gotowane jarzyny, pestki słonecznika, kiełki zbożowe, orzechy i różne rodzaje masła orzechowego. Po trzech tygodniach od pierwszej głodówki wyznaczyłem jej następną, 10-dniową. I to był początek jej nowego życia. Zaczęła nabierać wagi. Moja wychudzona, wyniszczona siostra przeistoczyła się w piękną kobietę o okrągłych kształtach. Wydawało się, że każda część jej ciała została stworzona na nowo. Włosy nabrały blasku, którego wcześniej nigdy nie miały. Na policzkach pojawił się rumieniec, a w oczach taki blask, jaki bywa tylko u dzieci. Nasi rodzice, przyjaciele, sąsiedzi byli zaskoczeni tą przemianą Luizy. Najbardziej zdumiewające było to, że moja siostra stała się jedną z najpopularniejszych młodych kobiet w okolicy i w następnym roku wyszła za mąż za uroczego człowieka. Są szczęśliwi i mają dzieci. Moja siostra zachowuje urok i piękno już od wielu lat.

Oprócz głodówki zaleciłem siostrze program ćwiczeń. Zaczęła od krótkich spacerów, a następnie jej spacery stały się dłuższe. Przekonałem ją, aby jak najczęściej korzystała ze świeżego powietrza, kąpieli słonecznych i codziennie robiła 20-minutowe ćwiczenia oddechowe.

To, co zrobiła moja siostra, powtórzyły później setki ludzi. Głodówka daje wspaniałe rezultaty zarówno przy nadwadze, jak i przy zbyt niskiej wadze. Obu tym typom osób potrzebny jest jeden i ten sam program naturalnego trybu życia w połączeniu z głodówką".

Zaburzenia hormonalne u kobiet

Zaburzenia hormonalne u kobiet czasami mają bardzo dziwaczne przejawy: może to być pojawianie się owłosienia na ciele, zaburzenie czynności wątroby, trzustki, żołądka i innych organów, powstawanie rozmaitych nowotworów, chorobliwa otyłość itp. Długotrwałe leczenie hormonami powoduje jeszcze większe zaburzenia w organizmie. Oto kilka przykładów, jak chore kobiety uciekały się do głodówki (według metody autora), czasami również powtarzały ją, i osiągały wyleczenie:

„Mam 23 lata. Z Pańską książką zapoznałam się dokładnie pół roku temu. Powiem tylko, że najstraszniejszą rzeczą dla mnie jako kobiety było to, że od początku dojrzewania płciowego zaczęły mi nienormalnie rosnąć włosy na całym ciele.
Lekarze zapisywali mi preparaty hormonalne, z których jeden początkowo nasilił porost włosów, zwłaszcza na twarzy, a później inne nieco go zmniejszyły, po prostu hamowały. Jednakże doskonale rozumiałam, że nie mogę być zależna od hormonów przez całe życie, a wyjścia nie widziałam. (Porost włosów kształtuje bardzo silne stłumienie psychiczne zamierania, które zniekształca i hamuje ogólny obieg energii w organizmie i prowadzi do zastoju szkodliwych odpadów - przyp. aut.)

Po przeczytaniu Pańskiej pierwszej książki twardo zdecydowałam, że wypróbuję wszystko na sobie, niezależnie od tego, ile mnie to będzie kosztowało. Latem wykonałam zabiegi oczyszczające organizm z zastosowaniem lewatywy, z łaźnią, z tygodniową głodówką. Strasznie schudłam, wyglądałam jak więźniarka z Oświęcimia. (Wszystko to wskazuje na pozbycie się tego, co niepotrzebne i patologiczne w organizmie - przyp. aut.), ale od września zaczęłam nabierać wagi i pięknych kobiecych kształtów (Organizm, pozbywszy się ciężaru i stłumienia psychicznego, zregenerował swoje funkcje. Zniknięcie stłumienia psychicznego - poczucia niskiej wartości - wyraziło się w poprawie nastroju i własnej atrakcyjności - przyp. aut.)

Już po miesiącu z twarzy zniknęły włosy, cera stała się różowa i aksamitna, ręce i nogi delikatne, a włosy zaczęły raczej przypominać puszek niż włosy goryla. Czułam lekkość w całym ciele, dosłownie fruwałam przez cały dzień. Tydzień głodówki był na świeżej urynie, a po głodówce również codziennie piłam świeżą urynę. Chodzi o to, że w ogóle byłam bardzo chora i żałosna, a teraz wierzę w siebie, wierzę w Boga i we własne siły. (Oto właśnie cud transformacji, która powinna się dokonać przede wszystkim w świadomości człowieka, a potem kontynuuje się już w waszym ciele - przyp. aut.)

Są to fragmenty z książki „Lecznicza głodówka” G. P. Małachowa

oraz pozwolę sobie jeszcze wkleić wykład:

Dr Ewa Dąbrowska - Żyć zdrowiej, odżywiając się lepiej i mądrzej:

phpBB [video]


phpBB [video]


Czy ktoś z was wyleczył się z czegoś przy pomocy wspomnianych metod?



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 30 sty 2014, 17:24 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 01 lut 2014, 15:20 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Moja mama robiła oczyszczanie dietą warzywno-owocową Dąbrowskiej i po 6 tygodniach znacznie zmniejszyły jej się bóle stawów.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lut 2014, 16:30 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
Wspaniały tekst!


Ja stosowałam kiedyś tygodniowy pół-post na samych sokach cytrusowych, po tygodniu soki + tylko surowe owoce nie pamiętam przez jaki okres, ale powyżej 2 tyg. Efekt przeszedł moje oczekiwania, w szczególności układ pokarmowy się unormował i zauważyłam, że stawy mi się jakby "naoliwiły" co nie było nawet celem :)

Jednak cytrusy to kiepski pomysł, bo popsułam sobie zęby i do dziś je jeszcze leczę :zniesmaczony:

Przez pierwsze 3 dni na sokach miałam takie bóle głowy, że był pomysł aby przerwać, bo coś złego się dzieje, nie przerwałam i nie żałuję. Często robię sobie dzień sokowy i piję tylko albo soki warzywne albo owocowe. Czasami 3-dniowe. Zamiast czuć się wygłodzona czuję się jakby mi ktoś wymienił baterie :)

Co ciekawe przed moim pierwszym pół-postem, miałam problemy z trawieniem surowizny, jabłko wywoływało w moim brzuchu kilkugodzinne bulgotanie, nie wspominając o bananach. Nie jadłam ich w ogóle, bo by mi brzuch rozerwało. Teraz mogę jeść nawet trawę, na łące zajadam latem mleczyki, w lesie podjadam fiołki i nie mam żadnym problemów z trawieniem czegokolwiek. Mogę zjeść każdy rodzaj surowej rośliny i wszystko przejdzie Mruga Często słyszę, że ludzie nie tolerują dobrze surowizny, ja też nie tolerowałam niektórych surowych owoców, głodówka to zmieniła. No i po mojej pierwszej głodówce zmieniłam dietę, owocki miam, warzywka mniam, gotowane też jem bo lubię ciepłe jedzonko, szczególnie zimą. ale jak ktoś mi zamacha batonem jakimś czy chipsem to robi mi sie niedobrze, a jakieś 5 lat temu zjadałam tony chipsów, słodyczy, ciast i popijałam colą - a dziś mi to zwyczajnie śmierdzi i nie smakuje.

Czasem nawet jedna głodówka, albo pół-głodówka może bardzo wiele zmienić.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lut 2014, 21:27 
Cytuj:
zauważyłam, że stawy mi się jakby "naoliwiły"


Też to zauważam w okresach surowego odżywiania (głównie owoce, trochę warzyw).

Cytuj:
cytrusy to kiepski pomysł, bo popsułam sobie zęby


Słyszałam o tym też od innych, nigdy jednak nie miałam takich problemów. O jakie cytrusy dokładnie chodzi? Pomarańcze, grejpfruty, cytryny?

Cytuj:
Zamiast czuć się wygłodzona czuję się jakby mi ktoś wymienił baterie :)


Dokładnie. Czułam się najlepiej w moim życiu, gdy byłam na ok. tygodniowym poście na sokach owocowych. Mnóstwo energii, entuzjazm, zwiększony potencjał umysłowy.
Znałam kiedyś dziewczynę, która od 5-6 lat żywiła się tylko i wyłącznie sokami (zaczęła z powodu problemów z ukł. trawiennym) i pewnie wciąż tak żyje. W kręgach ludzi zajmujących się dietami itp. nazywają takich "płynniakami", "liquidarianami". Dziewczyna prowadzi normalne życie, studiuje, bawi się z przyjaciółmi, uprawia sporty itp. Także ona przyznała, że odkąd przestała spożywać stałe pokarmy poziom energii wzrósł, przyswajalność języków, nauki także, taki czysty, pojętny i niezamulony umysł.

Cytuj:
Co ciekawe przed moim pierwszym pół-postem, miałam problemy z trawieniem surowizny, jabłko wywoływało w moim brzuchu kilkugodzinne bulgotanie, nie wspominając o bananach.


To częsty powód, dlaczego ludzie unikają surowizny - twierdzą, że "nie trawią". Prawda jest taka, że flora jelitowa po latach spożywania produktów mięsnych, przetworzonych, toksycznych musi mieć czas, aby "się naprawić" i znów nauczyć trawić zdrowe pożywienie.
A jabłka - mają takie działanie. Moim zdaniem jabłka nalezy jeść osobno (nie łączyć). Na banany trzeba uważać, by były dojrzałe (w ciemne "kropki"). Jeśli robię szejk z bananów niedojrzałych, to z szejka robi się taka skrobiowa zawiesina. Jesli są dojrzałe, to jest normalny smaczny, płynny koktajl.

-----------------------
Bardzo ciekawy post.
Tutaj link do opracowań z Pomorskiej Akademii Medycznej na temat postów. Jest tam wiele ciekawych informacji:
http://sci.pam.szczecin.pl/~fasting/



Na górę
   
 
 
Post: 04 lut 2014, 10:57 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
Sati pisze:
Słyszałam o tym też od innych, nigdy jednak nie miałam takich problemów. O jakie cytrusy dokładnie chodzi? Pomarańcze, grejpfruty, cytryny?


tak, dokładnie o te wszystkie 3 w różnych proporcjach i rozcieńczone wodą. Być może nadmiar cytrusów nie jest dobry dla zębów, ale tak jak piszesz Ty nie miałaś nigdy takiego problemu, więc prawdopodobnie ja już miałam już wcześniej jakąś erozję szkliwa czy coś i dlatego cytrusy były dla mnie niekorzystne i proces się pogłębił.
Tak czy owak warto mieć to na względzie, gdyby ktoś się decydował na dietę cytrusową, że kwasy będą działały na szkliwo i trzeba trochę czasu bez cytrusów aby szkliwo miało szansę się odbudować, to chyba kwestia kilku dni, ja piłam soki przez ok 3 tyg bez żadnej przerwy i to było za długo dla moich zębów.

A jako że jest mnóstwo innych owoców i warzyw, więc lepiej nie ryzykować z cytrusami i wybierać inne na posty. Ja zawsze będę odradzała cytrusy, bo się nacierpiałam u dentysty i mój portfel też..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lut 2014, 22:45 
Ja także słyszałam o piciu przez słomkę. Tak, żeby sok nie miał kontaktu z zębami.
Ja wkrótce zamierzam znów zrobić sobie post na sokach. W ogóle dobrze jest wprowadzić sobie takie dni sokowe jako rutyna do swojego stylu odżywiania.

Cytuj:
Ja zawsze będę odradzała cytrusy, bo się nacierpiałam u dentysty i mój portfel też.


Bardzo ci współczuję. Wiem, jak to jest problematyczne, jeśli chodzi o zęby, bo mam bliskich, którzy mieli takie problemy, choć z innych powodów. Tu, w tym przypadku chodzi chyba o "zdarcie" szkliwa przez kwas zawarty w sokach. Zastanawiam się, jakie szkody takie soki mogą wyrządzić, może nawet dojść do potrzeby robienia koronek czy coś w tym rodzaju? :hmmm:



Na górę
   
 
 
Post: 15 paź 2015, 12:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 27 lut 2015, 9:36
Posty: 90
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: legnica
Cytuj:
aby uniknąć miażdzycy tętnic i raka , należy za wszelką cene unikać nadmiaru weglowodanów , nasycać organizm żywymi sokami roslinnymi bogatymi w jadalne polifenole
.
- to chyba zdanie Paula Bragga który zył 95 lat, zmarł spadając z konia.
- u pacjentów z diagnozą miażdzyca wystarczyło przestawic się na kiszonki i enzymy, czyli wyłącznie żywy pokarm i doprowadzić poziom lipazy do normy.
- ktoś może stosuje kiszonki, jak to sie robi (no oprócz kapusty i ogórków)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 paź 2015, 14:04 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lut 2015, 15:32
Posty: 217
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
- to chyba zdanie Paula Bragga który zył 95 lat, zmarł spadając z konia.

Wokół jego śmierci, jakieś dziwne mity się pojawiły. Ja słyszałem inną wersję, że podczas surfowania wpadł pod falę i się utopił. Z kolei jak wejdziesz na wikiipedie, to się okazuje, że żył 81 lat i zmarł na zawał serca. https://en.wikipedia.org/wiki/Paul_Bragg. Ciekawi mnie jak to było naprawdę, bo już się w tym gubię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 paź 2015, 18:28 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lip 2014, 6:20
Posty: 237
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Najbardziej jaskrawym pozytywnym przykładem stosowania głodówki był Paul Bragg. Zmarł w grudniu 1976 roku w wieku 95 lat. Anatomopatolog stwierdził, że jego serce, naczynia i wszystkie narządy wewnętrzne były w doskonałym stanie.

- wikipedia to nie encyklopedia, wikipedia pisana jest przez użytkowników sieci.
- problemem jest jak kisić, fermentować produkty takie jak pomidory, ogórki, marchewka, warzywa, liście brzozy, lipy, wiśni, winogron, maliny, buraka, rzodkwi, rzepy, podbiału, łobody, pokrzywy, mniszka, koniczyny, babki, kiełki przenicy, gryki, owsa i inne rośliny nie trujące.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 mar 2016, 14:14 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
Pomyślałem o oczyszczeniu organizmu z toksyn tę metodą i ogólnie o wzmocnieniu zdrowia i tym wszystkim:
Cytuj:
Podstawowym wskazaniem do diety warzywno – owocowej jest promocja zdrowia, czyli stosowanie diety u ludzi zdrowych celem wzmocnienia zdrowia, oczyszczenia z toksyn, zwiększenia energii, poprawy snu, odmłodzenia, większej wydolność psychofizycznej organizmu, poprawy pamięci, kojarzenia, wyciszenia, większej duchowości, radości itp. Badania naukowe udowodniły, że diety restrykcyjne kalorycznie są skuteczną metodą wydłużania życia, zapobiegania powstawaniu nowotworów i innych chorób cywilizacyjnych.

http://ewadabrowska.pl/index.php?option ... &Itemid=10

Zresztą dieta warzywno–owocowej brzmi rozsądnie, raczej nie powinna zaszkodzić, a może tylko pomóc.

Mam tylko pytanie, czy można wówczas chodzić na siłownię 3 razy w tygodniu (bo nie chciałbym z tego rezygnować)? Czy przy takiej diecie na samych roślinkach wystarczy energii i składników odżywczych do budowy i regeneracji mięśni? Przypuszczam że tak, bo konieczność spożywania białek zwierzęcych, to z tego co wiem to mit - ale wolę się upewnić i posłuchać tych co się lepiej znają.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 mar 2016, 14:40 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 438
Płeć: mężczyzna
To jest dieta niskokaloryczna. Poniżej 600kcal na dobę - to prawie głodówka.

Oczywiście, że nie ma konieczności spożywania białek zwierzęcych, ale jeżeli chcesz zbudować masę mięśniową - białko jest niezbędne, czy to roślinne czy zwierzęce. Na tym poście nie dostarczysz jego odpowiedniej ilości. Nie mówiąc o węglowodanach i tłuszczach.

Pewnie, że możesz próbować ćwiczyć - ale na 99% zabraknie Ci pary :)
Co więcej, jeżeli po dużym wysiłku fizycznym nie uzupełnisz zapasów glikogenu, organizm będzie spalał aminokwasy, żeby przerobić je na.. cukier. A skąd je weźmie? Oczywiście z tkanki mięśniowej.

Robienie masy na deficycie kalorycznym to nie jest dobry pomysł.

Taki post oczyszczający to świetna sprawa. Ale coś za coś, jeżeli decydujesz się na takie oczyszczanie - chyba będziesz musiał chwilowo odpuścić treningi. Być może po to, żeby w przyszłości wskoczyć na wyższy poziom, dzięki temu, że organizm będzie lepiej funkcjonował. Decyzja należy do Ciebie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 mar 2016, 14:55 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
Dzięki za odpowiedź. Właśnie nie byłem pewny, to znaczy niby to jest oczywiste, co napisałeś, ale wiecie jak to jest z tymi oczywistościami, upadają jedna po drugiej. No ale nie wszystkie rzecz jasna.

Także przełożę sobie to oczyszczanie na późną wiosnę, albo lato, kiedy to mam pod dostatkiem własnych warzyw i owoców wyhodowanych na działce i do tego robię sobie wtedy przerwę w siłce, a tylko bieganie i pływanie w jeziorku.

Ufff nie będę musiał się teraz katować. Mruga
Wytrzymałem kiedyś tydzień na diecie same gotowane warzywa i kaszy, ale chodziłem wiecznie głodny i zły. :D

Tak to jest, jak jest się mięsożercą od urodzenia. Niektórzy mówią, że taka dieta nie współgra z rozwojem duchowym. Inne nauki natomiast mówią, że to nie ma znaczenia i można jeść mięso (np. hermetyzm-kybalion Franza Bardona). I weź tu bądź mądry i pisz wiersze. :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 cze 2016, 17:41 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 02 maja 2016, 17:12
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Szczecin
jak uwazacie czy glodowka moze pomoc przy problemach z trzustka?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 cze 2016, 19:17 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 mar 2016, 23:26
Posty: 94
moze pomoc we wszystkim! ... :hura:

tak glodowka jak i przejscie na surowe warzywa z niewielka iloscia lekko dusznych i odrobina innych rzeczy zdrowych powoduje samowyleczenie sie organizmu z najgorszych swinstw ... dodac ziola i przyprawy i cud gotowy!

oczywiscie nie natychmiast.. :tak:

ifunkcjonuje sie wprost wspaniale.. jasnosc umyslu niesamowita, pogoda ducha rowniez!

jest rowniez prawda ze to dusza ludzka musi zaczac zarzadzac cialem, a nie na odwrot i czesto choroba sluzy do odwrocenia roli wczesniej blednie obsadzonych.. :lol:

"Born to be alive"! ... :bużki: :bużki: :bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 cze 2016, 19:39 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 23 lut 2015, 15:32
Posty: 217
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
jasnosc umyslu niesamowita, pogoda ducha rowniez!

Wspaniała pogoda ducha. Latać po forach i nazywać je do kitu tylko dlatego że ktoś nie zgadza się z twoimi poglądami odnośnie zdrowia. Jeśli tak wygląda pogoda ducha po jedzeniu samych warzyw, to już wole nie mieć tej pogody ducha.
Człowiek nie wyewoluował do żarcia samych warzyw. Nasi przodkowie z rodziny prymatów najpierw byli owadożerni, potem dodali do diety owoce. Póżniej dodali do diety bulwy, rośliny korzenne i białko zwierzęce. Nie słyszałem o długowiecznych ludach jedzących same warzywa. Wszędzie jest coś oprócz tego i nieważne czy to będą owoce, mięso, nabiał czy zboża. Wskaż mi cywilizacje jedzącą same " pastwistko".
Może jak leżysz i pachniesz cały dzień, to masz siłę egzystować na warzywach, bo doradzanie tego każdemu, to jakieś nieporozumienie. Jak przyjdzie na forum chłop co pracuje na budowie i potrzebuje porządnego jadła, żeby pracować cały dzień intensywnie, to też mu doradzisz surówkę z buraków i marchewki, pora i brukselkę na obiad ?

Co do głodówki, to najlepiej zrobić ją raz w roku, ale minimum 7 dniową. Można nawet do 20 dni dojechać, ale wszystko zależy od stanu zdrowia.
Mimo wszystko myślę że można powrócić do zdrowia bez tak radykalnych rozwiązań. Odpowiednia dieta, suplementacja ( niestety niezbędna w tych czasach) i jak najmniej stresu, a wszystko wróci szybko do normy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2016, 11:37 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 21 kwie 2014, 16:22
Posty: 35
Czy są jakieś przeciwwskazania odnośnie głodówki? Coś mi się kojarzy, że nie każdy powinien ją wdrażać. Pewna kobieta w sąsiedniej miejscowości dorobiła się jakiegoś zapalenia stawów - stosowała właśnie głodówkę, ale nie wiem nic więcej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lip 2016, 15:22 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 24 maja 2016, 18:09
Posty: 3
jezu głodówka to najgorsza forma, też to testowała moja żona. Owszem schudła bardzo szybko ale jednocześnie pogorszyły się jej wyniki badań, jak zaczęła jeść to znowu poszła waga w górę. W końcu poszła do dietetyka, dostała dietę, brała therm line fast, zaczęła regularne treningi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2016, 22:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2015, 22:41
Posty: 131
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gryfino
Witam.Ostatnio czytałem o ludziach co wcale nie jedzą.Dawno temu o tym słyszałem,i teraz niedawno znowu natrafiłem na ten temat.Wyczytałem że do nie jedzenia to trzeba dorosnąć.Czyli inaczej mówiąc,wewnętrznie się rozwinąć.Myślę że 1-3 dni głodówka bez jedzenia jest dla wszystkich możliwa do zrealizowania.Dłuższa jest dla ludzi bardziej za awansowanych .[wyższy poziom wewnętrzny]
Mam na myśli ,,0,, jedzenia.Pijąc soki to na pewno można okres wydłużyć.Głodówka na pewno oczyszcza organizm;to jest pewnik.Człowiek chory nie je i powraca do zdrowia,organizm łatwiej pokonuje przeszkody ,i koncentruję się na chorobie.W czasie głodówki woda-napoje obowiązkowo tak.Czysta -zdrowa woda,napoje też na takiej wodzie.Ostatnio czytam na te tematy ,bo się przymierzam do podjęcia próby na sobie.Jak nie spróbuję to się nie dowiem.Zamierzam przeprowadzić najsampierw krótką -rozpoznanie sytuacji a następnie chcę spróbować coś dłuższego .Myślą przewodnią są ludzie którzy nie jedzą.Zamierzam sprawdzić na sobie czy to jest realne.Czy możliwe,czy to jest tylko dla wybrańców .O przeprowadzonych próbach będę informował ;udanych jak i nie udanych .Pozdrawiam wszystkich. :pisze:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2016, 14:07 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 11 cze 2016, 13:33
Posty: 85
Lokalizacja: niebo
tomasz, każdy człowiek może rozpocząć nawet i 40 dniową głodówkę i nie umrze. O tym zaawansowniu duchowym to prawda ale ci ludzie nie jedzą już na stałe, odżywiają się praną, oni nie są na głodówce. Sam zaczynam za parę dni 25 dniową głodówkę



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2016, 15:43 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1617
Płeć: mężczyzna
Last zaleca głodówkę przy nowotworach, twierdzi, że organizm sam ''zjada'' niepotrzebne resztki,
dotrawia złogi, których normalnie regularnie odżywiany organizm nie ma czasu likwidować.

Prof. Nieumywakin, filmu już nie ma, zrobiłem kiedy kopię z listy dialogowej:

Cytuj:
2:18 Dlatego też nie podjąłbym się ryzyka, aby rekomendować głodowanie w domu przez 21 dni .
12:26 Iwanow mówił, że dobę lub 36 godzin co tydzień, na wodzie ( na sokach nie powinno się głodować). Soki nie są czystą wodą.
12:42 Jedynie czysta woda działa, myśmy już o tym rozmawiali.
12:45 I oto te 36 godzin- w piątk zaczęli w niedzielę zakończyli. W tym czasie oraganizm wszystkie nie przetrawione pokarmy
12:57 przerabia i usuwa. Należy wykonać to 2-3 razy i potem stanie się to koniecznością. To jest Państwa maszyneria, ona powinna być utrzymywana w czystości.
13:10 Państwo powinni to przestrzegać i czynić.
13:13 To jest elementarnie proste.
13:16 Uwzględniając przyjmowanie 2L wody, mogą Państwo zjeść sałaty, wzeszła pokrzywa, liście- wszystko co jest w sadzie.
13:26 To wszystko to są dobre napoje.
13:29 Jeśli nie napoje to mogą Państwo robić sałaty.
13:32 Ja już nie mówię o pietruszcze, koperku, to wszystko są sałaty, można z olejem (masłem) je jeść.
13:41 Nie mniej niż 1.5L, a najlepiej 2L wody.
13:44 Oto oczyszczenie organizmu.


16:45 Obiecując Państwu, że wyleczą Państwa z raka to jest kłamstwo. Nikt Państwa nie wyleczy. Na samym początku, gdy jeszcze wezmą się Państwo to mogą Państwo coś zrobić.
16:56 Bez oczyszczenia organizmu, bez przywrócenia równowagi kwasowej Pańśtwo nie są w stanie się wyleczyć.
17:03 My staramy się to robić. Nie zawsze, ale 80-90% przypadków, że żaden lekarz nie da gwarancji to u nas to się udaje!
17:16 Dlatego też nie jesteśmy Bogami, on może dać 100% gwarancje.
17:20 Uczymy pacjenta, któy do nas trafia podstaw tego co powinien wiedzieć i, co najważniesze, co powinien robić.
17:29 Składać swoje zdrowie na ręce drugich jest zawsze droższe, jakoże to Państwo jesteście gospodarzem swojego ciała.
17:38 te ciało dano Państwo na czasowe korzystanie, by żyć na Ziemi.
17:43 Niech będą Państwo tak uprzejmy troszczyć się o swoją maszynerią tak samo jak się Państwo troszczą o swój samochód.
17:50 Tak jak robią państwo przegląd części Waszego samochodu to czemu nie chcą robić tego samego w swoim organiźmie?
18:04 To taka sama maszyneria, jedynie bardziej złożona. tu nie ma wymiany, w samochodzie można wymienić, a tu wszystko jest własne.
18:16 To własne powinno być wyrażone w czystym fizycznym ciale. Tylko tak kómórka będzie funkcjonować na ile było jej dane przez Naturę.
18:24 DLatego zwracam się do Państwa, by niezapomnieli Państwo, że oczyszczanie jest jednym ze sposób na przedłużenie Państwa życia. Czego ja i Pańśtwu życzę.
18:38 Iwanie Pawłowiczu dziękuję bardzo.
18:42 Wszytkiego najlepszego.

Radzi raz w tygodniu, różne są metody.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2016, 21:07 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2015, 22:41
Posty: 131
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gryfino
Witam ponownie.Wszystkie podpowiedzi są dobre i ważne.Coś o sobie mam 70 lat.jak do tej pory bez większych problemów dojechałem.Nie jestem wariatem,jestem bardzo ostrożny,i za nim coś zrobię to muszę to dobrze przemyśleć.Od bardzo dawna posługuję się intuicją która mnie nigdy nie zawiodła.Czasami przychodzi jakiś pomysł do głowy,to próbuję go realizować,ale nic na siłę.Dawno temu paliłem,jak to młody chłopak.Pewnego dnia rano wstałem z łóżka; i rzuciłem papierosy,więcej nigdy nie
zapaliłem ani jednego.Z alkoholem podobna sprawa tylko że to stało się później dużo później.I tak do dzisiaj trwam.Z jedzenia też trochę wyeliminowałem różnych potraw.A następnie całkiem niedawno pozbyłem się kuchenki mikrofalowej.Pozbyłem się opakowań wyściełanych aluminium,plastyk totalnie ograniczyłem. Używam maksymalnie szkła.O lekarzach , leczeniu, lekarstwach,nie miałem zielonego pojęcia.Dopiero choroba żony ,jej leczenie zakończone śmiercią otworzyło mnie oczy na to co się wyprawia na tym świecie.Na tym forum znalazłem wiele pożytecznych informacji przydatnych w życiu.Nie mam zamiaru żyć 200-lat. Ale zamierzam przetestować co nie które mądrości ludu.Moją dewizą jest zapobiegać a nie leczyć.Ważny jest ten pierwszy moment ,kiedy zaczyna się coś dziać-wtedy trzeba natychmiast przeciw działać.Brak wcześniej tej wiedzy żona przypłaciła zdrowiem,a powierzenie własnego zdrowia obcej osobie -śmiercią.Kosztowna nauka.Trochę za bardzo się rozpisałem i nie na temat.Wracam na ziemię.Za każde porady względem głodówki będę wdzięczny ,i po przeanalizowaniu wykorzystam.Jeszcze zbieram siły i motywacje.Napiszę jak to będzie przebiegało,może komuś się przyda.Pozdrawiam. :pisze:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2016, 21:44 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1617
Płeć: mężczyzna
Polecam na początek te tematy, po rosyjsku:

http://echomatkibozejniepokalaniepoczet ... wakina.pdf

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... -e4jC6wG6g



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lip 2016, 13:20 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2015, 22:41
Posty: 131
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gryfino
Witam.Wielkie dzięki za tą książkę.To jest strzał w dziesiątkę! Jeszcze ją czytam ,bo mogę
tylko wieczorem,w dzień inne zajęcia mam.Pierwsza książka z którą się zgadzam w 99%. Moja wiedza
wpisuje się w treść tego opracowania.Przy okazji znalazłem parę bardzo ciekawych tematów.Które poszerzyły moją wiedzę.Tego było mnie trzeba.Drugim tematem zajmę się jako następnym.Jeszcze raz dzięki. :pisze:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 lip 2016, 14:28 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1617
Płeć: mężczyzna
Ciesze się Tomaszu. Mruga
Podaj proszę maila na PW, przekażę kilka innych ciekawostek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sie 2016, 9:09 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 paź 2014, 20:23
Posty: 69
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Las
Śmiem głosić, że post to przysłowiowe PANACEUM, na wszystko.
Suchy i na wodzie, bo ten z sokami nie bardzo mie się podoba, ze względu na
konieczność używania narzędzi do wytworzenia soku. Zaś w przyrodzie taki sok samonieistnieje bez tkanki owocu, jarzyny czy grzyba :P



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 sie 2016, 16:29 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
tomasz.wojcik4 pisze:
Witam.Ostatnio czytałem o ludziach co wcale nie jedzą.Dawno temu o tym słyszałem,i teraz niedawno znowu natrafiłem na ten temat.Wyczytałem że do nie jedzenia to trzeba dorosnąć.Czyli inaczej mówiąc,wewnętrznie się rozwinąć.Myślę że 1-3 dni głodówka bez jedzenia jest dla wszystkich możliwa do zrealizowania.Dłuższa jest dla ludzi bardziej za awansowanych .[wyższy poziom wewnętrzny]
Mam na myśli ,,0,, jedzenia.Pijąc soki to na pewno można okres wydłużyć.Głodówka na pewno oczyszcza organizm;to jest pewnik.Człowiek chory nie je i powraca do zdrowia,organizm łatwiej pokonuje przeszkody ,i koncentruję się na chorobie.W czasie głodówki woda-napoje obowiązkowo tak.Czysta -zdrowa woda,napoje też na takiej wodzie.Ostatnio czytam na te tematy ,bo się przymierzam do podjęcia próby na sobie.Jak nie spróbuję to się nie dowiem.Zamierzam przeprowadzić najsampierw krótką -rozpoznanie sytuacji a następnie chcę spróbować coś dłuższego .Myślą przewodnią są ludzie którzy nie jedzą.Zamierzam sprawdzić na sobie czy to jest realne.Czy możliwe,czy to jest tylko dla wybrańców .O przeprowadzonych próbach będę informował ;udanych jak i nie udanych .Pozdrawiam wszystkich. :pisze:

Napisz jak tam sprawy się mają z próbami głodowymi @tomasz.wojcik4, bo jestem niezmiernie ciekaw, czy doszło do realizacji twych postanowień, czy może jednak odpuściłeś sobie temat?
Bardzo mnie interesuje temat niejedzących, chociaż osobiście nie mam żadnych doświadczeń, to jednak poznałem kiedyś taką osobę (która twierdzi, że nie jadła przez 8 miesięcy), o czym kiedyś napiszę tu na forum. Dodam tylko, że trudno w to uwierzyć, że jest to możliwe, sam mam z tym problem - ale jak powiedziałem, kiedyś to rozwinę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 sie 2016, 17:02 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3215
Płeć: mężczyzna
tomasz.wojcik4 pisze:
Witam.Ostatnio czytałem o ludziach co wcale nie jedzą....


inedia-niejedzenie-odzywianie-prana-t10648.html
i bardzo konkret:
czyli 2 filmy @Kazimierz Karwot
post184913.html
post189536.html

ale to już tak zwane wyższe półki
Pozdrawiam

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 paź 2017, 18:32 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 15 paź 2017, 18:14
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Na wstępie witam wszystkich, to mój pierwszy temat na forum.

Po lekturze Małachowa Lecznicza głodówka zamierzam podjąć 10dniowy post wodny. Jest jednak pewna sprawa, która nie została poruszona w książce, lub po prostu zwyczajnie mi umknęła.
Czy wiek 22lata to nie jest za wcześnie na podobne próby? Co sądzą o tym bardziej doświadczeni?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group