Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:55

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Latawce - Mgły
Post: 12 lut 2010, 16:48 
Witajcie, po miesiącach obserwacji, zbierania informacji, czytania oglądania itp, itd.... :lol: jestem na forum. Kilka słów o sobie....hehe dobrze, bez detali będzie. W 2004 coś się zmieniło a raczej spełniło. Miłośnik E.T i Star Wars z dzieciństwa zobaczył 3 obiekty na włoskim niebie. Piszę o ufo - choć przy mojej obecnej wiedzy jak i waszej trudno przyjąć czy są off-planet czy ziemskiego pochodzenia. Piszę o ufo bo chyba tu był początek tytułowych "latawców i mgieł". Więc obiekty latały po tym niebie jak satelity bo to taka wysokość była, z tą różnicą, że zmieniały nagle kierunek i przyspieszenie tworząc tor lotu jakby po trójkącie kiedy jeden się pojawił, to po chwili dogonił go drugi i zniknęły po kilku minutach przeleciały przez niebo 3 obiekty w szyku trójkąta. To tyle tytułem wstępu. Zacząłem interesować się tematem i dak doszedłem do Davida Icka, projektu Camelot forum Avalon, Alexa z prison planet...
To co chcę opisać dotyczy moich doświadczeń po obserwacji - trwających z różną intensywnością i w różnym czasie do dziś.
Stawiam sobie jednak zawsze to pytanie, a w zasadzie pyta się o to mój rozum, który chętnie wyłączam lecz jednak zupełnie bez niego się chyba nie da. ;) Wybrałem ten topic a nie ufo bo to się ściśle ze sobą w moim przypadku łączy ale jeśli moderator zdecyduje się przenieść temat to bardzo proszę. W roku 2006 o 3 w nocy zaobserwowałem ruch obiektów na niebie - wyglądały jak poruszające się gwiazdy - tej nocy już nie zasnąłem. I od tej pory mam wrażenie iż pewien rodzaj "bytu" lub "energii" jest obecny w moim życiu. Obiekty które obserwowałem tamtej nocy jak ruchome gwiazdy zniknęły, zato pojawiły się "pola energii" ( mieszkam w jednym z wielkich miast Polski - to może mieć znaczenie ) Zacząłem stale obserwować transparentne pola energii w powietrzu - najlepiej odbierane przeze mnie w nocy. Miałem wrażenie jakby olbrzymie manty latały nad miastem. Przypominało to trochę efekt gorącego powietrza ale to powietrze tworzyło jakby formę organiczną, która poruszała się bardzo płynnie w różnych kierunkach zmieniając swoją wielkość i strukturę. Moje oczy zachowywały się jak radary. Czasem takich pól było kilka czasem kilkanaście. Nie byłem w stanie tego uchwycić aparatem ani kamerą jednak cały czas odczuwałem ich ruch i obecność śledząc wzrokiem raz za jednym raz za drugim. Sory, że tyle piszę ale chciałbym opisać możliwie jak najwięcej szczegółów, które moglibyście ocenić i poddać swojej analizie. Wiosną obiekty obserwoawałem z balkonu za dnia i wtedy miałem kilka dziwnych sytuacji obraz tworzył się jakby w rzeczywistości 3D - a mam widok na panoramę miasta i mieszkam wysoko. Nie zamykałem oczu i zacząłem dostrzegać coś jakby skanery - wiązki promieni skanujących miasto z góry z tych właśnie "pól energii" Nie zamykałem oczu i miałem wrażenie, że te wiązki skupiają się prosto w moich soczewkach - "dostawałem promieniami po oczach - były to kolory zielony przechodzący w niebieski wiązki były na całym horyzoncie. Kiedy moje oczy nie mogły wytrzymać ciśnienia zamykałem je i w myślach wychodziłem z tej sytuacji i wszystko było ok normalny dzień słoneczny w mieście - nic na horyzoncie. Po tych doświadczeniach zaczęło się doświadczenie z "mgłami" - czyli polem energii które unosiło się nade mną w nocy. Myśląc o "mgle" nie zamykałem oczu - ona jakby wchodziła w moje oczy i w nocy widziałem czasem czarną, czasem szarą a czasem białą mgłę, która niemal mnie oślepiała powodując łzawienie i pieczenie oczu, oraz bardzo wysuszoną skórę z przypadkiem dziwnego ciężkiego zapachu kilka razy - Dodam, że nie było raczej sytuacji abym się bał i miał jakieś lęki przed kontaktem raczej zaciekawienie i potrzeba dowiedzenia się o co chodzi. Czasem fizyczne podniecenie. Gdy był lęk wycofywałem się i spokojnie zasypiałem nie mając nigdy koszmarów sennych. Wszystkie te doświadczenia prowadziłem sam na własne życzenie bez przymusu i nigdy nie czułem się atakowany wręcz odwrotnie bywały momenty , że czułem się oczyszczony i silniejszy duchowo. Dodam, że nie jestem praktykującym wierzącym ale wierzę a twórczą i dobrą energię, którą pojmuję jako światło. O latawcach które widziałem tak jak opisuje to Castaneda napiszę później by nie przeginać w jednym poście. ;) Czy ktoś z was ma jakiś pomysł czego doświadczałem ? doświadczam,? czy to coś może istnieć ? czy raczej są to moje halucynacje i po prostu optyczne iluzje, a może widzę swoją aurę ? Dodam, że jestem już po 30-tce i jestem grafikiem więc mam oczy bardzo wyczulone na niuanse kolorystyczne odcienie itp - i wzrok uważam, że mam bardzo dobry jednak moja znajomość fizyki i optyki jest dość ograniczona ;) Jeśli macie jakiś pomysł zapraszam do dyskusji i z góry przepraszam jesli wdało się tu trochę haosu. Mam swoją teorię ale chciałby, ją ocenić własnie na forum. Pozdrawiam :roll:



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Latawce - Mgły
: 12 lut 2010, 16:48 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 12 lut 2010, 18:28 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Gdzieś już o tym pisałeś?
Wydaje mi się że gdzieś to już widziałem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2010, 19:48 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2009, 20:52
Posty: 70
Takie latawce?

Obrazek

_________________
"Żadna marionetka nie może być sterowana tylko jednym sznurkiem"
"Warto płynąć pod prąd, do źródła, bo z prądem płyną tylko śmieci" - Zbigniew Herbert
"Jeśli każdy pomyśli o sobie, to o każdym będzie pomyślane".

"Głupcem jest ten kto twierdzi, że świat jest realny, ale jeszcze większym ten kto uważa, że nie istnieje" - buddyjskie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2010, 20:46 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Huuysuy na oko nie z guzika - to pewnie gdzieś już było posiane ;)

K-Pax, tematy które poruszasz są bardzo ciekawe i trochę jak woda na młyn dla mnie - mam nadzieję, że nie zrobię tu aż takiej litanii jak w temacie snów ;) Co do tego, że sam dużo piszesz, to myślę, że wielu byłoby skłonnych przeczytać 3 razy tyle, bylebyś podzielił się jak największą liczbą szczegółów :spoko:

Tak jeszcze tylko celem wytłumaczenia się - przez wszystkie lata "poszukiwań" i zbierania tego, co składa się teraz na mój sposób myślenia, nigdy nie przywiązywałem wagi do źródła informacji, a jedynie do niej samej i każdą starałem się badać samodzielnie - jeśli nie doświadczalnie, to przynajmniej sercem i swoją dotychczasową wiedzą, dlatego nie roszczę sobie pretensji do racji, a na ewentualne pytanie "skąd masz takie informacje" być może nie będę znał odpowiedzi ;)


A wracając do tematu.
Tak najprościej mówiąc, myślę, że ci się przestroił zakres postrzegania, może otwiera się środkowe oko, przez co widzisz nieco więcej niż inni. Nie jest niczym nowym FAKT, że otacza nas mnogość życia, tak materialnego, jak i niematerialnego. Istnienia wielu istot, dzięki którym w ogóle możemy funkcjonować i żyć, nawet nie przypuszczamy. Na te, które widzimy, nie zwracamy uwagi. Tak, jak owady latają sobie wokół nas, a my nie zwracamy na nie uwagi, dopóki nie są zbyt duże, albo nie zaczepiają nas, tak w naszym otoczeniu w każdej chwili egzystują niezliczone twory eteryczne o świadomości podobnej do roślin i zwierząt (są też pewnie i inne), a to co się dzieje, kiedy u niektórych osób spontanicznie zaczyna wykazywać aktywność szyszynka, to tzw zwidy i halucynacje. Cóż, śmiem twierdzić, że coś takiego jak halucynacje w ogóle nie istnieje w takim znaczeniu, jak je dziś rozumiemy, a jedynie nasze postrzeganie przesuwa się na nieco inny zakres odbierania fal. Niestety, ludzie którzy zaczynają widzieć więcej, albo są traktowani jak wariaci, albo sami myślą, że świrują - to smutne, ale wydaje mi się, że poziom świadomości i w tym dziedzinach rośnie w niesamowitym tempie.

W filmie o największym przekręcie UFO (oczywiście nie pamiętam tytułu ;) ) są zdjęcia NASAowe, na których widoczne są znacznych rozmiarów obiekty poruszające się w pobliżu promu kosmicznego lub stacji orbitalnej, których to nie widział żaden z astronautów, a które były rejestrowane przez kamery - w twoim przypadku może być po prostu na odwrót - istoty które dostrzegasz (pisałeś, że sprawiały wrażenie organicznego życia) łapią się na zakres postrzegania twoich własnych przyrządów optycznych, ale już nie na zakres działania kliszy fotograficznej (czy matrycy światłoczułej, jeśli cyfrówka).

Co do samej techniki patrzenia poza - na pewno masz większe doświadczenie niż ja, ale z tego co czytałem, nie ma potrzeby męczyć oczu. Fakt, kiedy mrugniesz, wszystko znika na chwilę, ale po chwili pojawi się znowu. A męczone oczy kiedyś upomną się o swoje ;) Za każdym razem, kiedy skupiasz się na dostrzeżeniu czegoś więcej, zakres minimalnie się przesuwa, więc można zainwestować w oczy, dając im czasem odpocząć, kiedy o to proszą, na poczet przyszłych doznań ;)

Fajnie o swoich doświadczeniach z widzeniem aury pisał Divinorum (tam sonic3) na forum oobe:
http://www.oobe.pl/park/index.php?s=95e85ddd608355f722a9adf042940f56&showtopic=3605&st=0&p=60816&#entry60816
i w poście tym też dał linka do krótkiej broszury "instruktażowej" :
http://www.astraldynamics.pl/upload/Trening_widzenia_aury.pdf
w której można trochę ciekawostek znaleźć - a nóż pomogą w twoich doświadczeniach :spoko:

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lut 2010, 22:17 
Tak, opisywałem obserwację ufo z Włoch z 2004 roku na stronie www.ufoevidence.org - pierwsza strona na której czytałem jakieś info w tej tematyc teraz chyba strona jest martwa,a w sprawie "mgieł" to wspominałem kiedyś na Avalonie chyba jak forum było darmowe lub kiedyś na Nautiliusie gdy zaczynałem poszukiwania - więc dawno temu. Moj doświadczenia trwają i chętnie opiszę drobiazgowo co się dzieje bo ciekawi mnie podjscie innych trzysz dzięki wielkie :) ja to czuję intuicyjnie tylko rozum stawia pytania :) Resztę napiszę w poniedziałk Dzięki i do spisania ! :tak: :spoko: :hura:

A a propose latawców - na kodzie czasu Jakub załączył fragmnt Castanedy o latawcach - to co widziałem mogę z całą pwnością tak nazwać :) do Pn pozdrawiam :tak:


Ostatnio zmieniony 26 kwie 2010, 21:35 przez K-Pax, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 12 lut 2010, 23:28 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 688
Więc pewnie na Nautilusie lub Avalonie to przeczytałem, lubię czasem z nudów sobie poczytać jakieś forum. :hi hi:
Spytałem bo w mojej głowie wykluła się myśl że jesteś jakimś przypadkowym randomem który skopiował dla śmiechu taki tekst (wygląda trochę na zmyślony ale z drugiej strony ja nie mam takiej wyobraźni).

A co do tego co to jest to w zasadzie możemy tylko gdybać, nawet gdyby same "wizje" wyjaśniły ci czym są, ja bym nie uwierzył.
Chyba jestem za bardzo podejrzliwy. ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lut 2010, 0:44 
Traktuję to bardzo poważnie a fakt, że pomyślałeś o kopii może tylko świadczyć, że nie zmyślam bo szczególy są te same - ja tylko szukam i ciekawi mnie opinia innych bo nie rozmawiając o tym jest moim zdanim błędem i traktuję to bardzo poważnie. Pozdrawiam inną rzeczą jest wierzyć lub nie - wolna wola


Ostatnio zmieniony 26 kwie 2010, 21:37 przez K-Pax, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 15 lut 2010, 10:28 
Witam, w Pn ;) Przeglądałem linki podesłane przez `ciebie trzysz - coś w tym jest, być może obserwuję swoją własną energię w inny sposób - zawsze w ciemności. Czy jest to ciemność totalna (noc na wsi) co się zdarza, czy raczej noc ale trudno to nazwać ciemnością gdy mieszkach w mieście ;) to bywa, że obserwuję tą transparentą energię, która z czasem zamienia się w szaro - mleczną mgłę przysłaniając mi wzrok. Dziwne jest tylko to wrażenie ruchu i zmiany wielkości obserwowanego pola :roll: - i to mnie zastanawia. Raz też spróbowałem w nocy pewnego doświadczenia przed lustrem - w pokoju było na tyle jasno, że widziałem swoje odbicie, które w pewnym czasie zaczęło się rozmazywać, rozpływać w szarej mgle, moja twarz, zaczęła lekko drgać i znikać w szarości. Doprowadziłem się do takiego stopnia, że z tej mgły widziałem tylko swoje dłonie reszta ciała była mgłą - hmm czy to też iluzja, czy jednak coś się działo wtedy :?: :!: :bangheadwall: . Przyznam, iż nie powtarzałem jeszcze tego doświadczenia. uczucie towarzyszące ? - spokój i duchowy wzrost energii. Oczywiście co jakiś czas spoglądam za okno( ostatnia sobota :) ), obserwując latające transparentne pola, które co jakiś czas mrugną słabym światłem - i nie mogą to być raczej gwiazdy, kiedy niebo nocą jest zasłane chmurami i mgłą prawda ?
A propose latawców - wklejam link z forum kodu czasu http://kodczasu.ronus.pl/forum/viewtopi ... c&start=25 - jakub na 2 stronie - na samym dole wkleja tekst " Umysł latawca , czyli drapieżnika - Carlos Castaneda. " - polecam, myślę, że miałem okazję również i tego doświadczyć. Pozdrawiam wszystkich. :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 15 lut 2010, 12:13 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
hmm... Fajnie że poruszyłeś temat latawców - nie czytałem Castanedy, ponad fragmenty wklejane na forum, a jest to bardzo ciekawa pozycja, jak mam się okazję przekonać. (tutaj Umysł Latawca od samej góry ;) ).
W sumie nie jest bardzo problematycznym zobaczyć coś takiego - nigdy nie zastanawiałem się nad tym czym to jest, ale często podobny rezultat uzyskiwałem wieczorem, leżąc w łóżku przy zgaszonym świetle, wpatrując się w jeden punkt na suficie - po chwili wszystko się rozmazuje i widać tylko "pływającą ciemność". No chyba, że to nie to ;)

Swoją drogą (jakoś tego wcześniej nie zauważyłem) książki Carlosa Castanedy o naukach don Juana, są napisane w identycznym stylu, co książki Władimira Megre o Anastazji - rozmowa człowieka wiedzącego (don Juan/Anastazja) ze sceptykiem, który opiera się większej części przekazu (przynajmniej początkowo), by go w końcu przyswoić, przeplatane od czasu do czasu przemyśleniami autora...
hmm... niewątpliwie taka forma przekazu ma swoje plusy - czytelnik nie jest konfrontowany bezpośrednio z niezrozumiałymi mądrościami, ale z przekazem człowieka "niewtajemniczonego", który pokonuje podobną drogę, co czytelnik, czasem nawet wydawać by się mogło, że w sposób dość ociężały, przez co czytelnik może czuć, iż jest krok przed nim i w trakcie czytania sam przechodzi niejako proces wtajemniczenia (o czym pisałem w temacie o Anastazji, a podejrzewam, że podobnie mógłby ktoś napisać o książkach Castanedy).
Jakby kto zapytał - nie wiem, do czego zmierzam ;) Tak mi się rzuciła na oczy ta analogia i nie mogłem się powstrzymać, żeby o niej nie wspomnieć ;)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lut 2010, 12:32 
Czytałem jedną z pozycji Castanedy i muszę przyznać mnie to dosłownie wciągało jak wir ;) " Opowieści o mocy" - choć były tam momenty dla mnie trudne do zrozumienia nawet przy wyłączonym mózgu :) A propose cieni...wiesz bywało, że patrzyłem sobie w przestrzeń, ale coś takiego nie miało wcześniej miejsca to nie jest zwyczajnie płynąca czerń - ona lata lub pływa, zataczając kręgi czasem z minimalnym błyskiem światła co ciekawe - jest jedno miejsce gdzie czasami bywam i zasypiam - na wsi - w domu tym jest sporo wiszących "zwierzątek" w większości kiedyś znalezione i wyprawione dla dekoracji, lub jakieś dary od kogoś - rogi, ptaki itp - czasem w nocy panuje naprawdę ciemność - a gdy widzę powiedzmy "latawce" to jest to szał jakiś - jakbyś wypuścił stado lecącego gnu w afryce do wodopoju - wirują w niesamowitym tempie i nie wiem ile ich jest , dużo czasem aż mni kręci się w głowie - szaleństwo ;) na szczęście nie czuję lęku ale zastanawiam się, czy może to mieć związek z tymi zwierzętami na ścianach - to tak przy okazji. A co myslisz o tym znikaniu przed lustrem być może jest na to racjonalne wytłumaczenie iluzji wzrokowej ? Powiem, ze nie zawsze jestem w stanie zobaczyć swoje " mgły " i latawce i nie wiem nic o tym bym spełniał jakieś określone warunki bym mógł tego doświadczyć. Po prostu raz to obserwuję, raz nie nie potrafię dojść do tego co jest tego przyczyną - często myślę, że nie powinienem się tym zajmować a przyjąć za normę i szukać w sobie dalej ale to nie jest proste jak możesz się domyślać. Wiem też, że to co widziałem we włoszech to nie były zwykłe satelity ani meteory spalające się w atmosferze :) to jest pewnik a reszta nie jest płynna a ja zatrzymałem się na etapie mgły i ani kroku dalej od kilku lat :bangheadwall: :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 17 lut 2010, 18:27 
K-Pax pisze:
... Raz też spróbowałem w nocy pewnego doświadczenia przed lustrem - w pokoju było na tyle jasno, że widziałem swoje odbicie, które w pewnym czasie zaczęło się rozmazywać, rozpływać w szarej mgle, moja twarz, zaczęła lekko drgać i znikać w szarości. Doprowadziłem się do takiego stopnia, że z tej mgły widziałem tylko swoje dłonie reszta ciała była mgłą - hmm czy to też iluzja, czy jednak coś się działo wtedy? Przyznam, iż nie powtarzałem jeszcze tego doświadczenia. uczucie towarzyszące ? - spokój i duchowy wzrost energii. ...



Prawie jak Mirabelli :)

Cytuj:
Słynne współczesne medium Carlos Carmine Mirabelli (1889 - 1951) również umiał przemierzać
w tajemniczy sposób ogromne przestrzenie. W obecności świadków rozpływał się w powietrzu, aby w kilka sekund później, również przy świadkach, pojawiać się w odległym miejscu.
Mirabelli nigdy nie zdradził tajemnicy tych nieprawdopodobnych podróży.


http://www.gwiazdy.com.pl/33_99/2.htm



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2010, 17:14 
:tak: :lol: time... dzięki za ten tekst ale wiesz jak w reklamie żywca - prawie robi różnicę :lol:
Ciekawy materiał w linku podsyłasz - ja jednak nie odczuwam bólu, kilka razy miałem coś takiego jakby chciało mi rozerwać klatkę piersiową jakby się unosiła i widziałem błysnięcie światła i koniec , co do doświadczenia z lustrem, wiesz patrzyłem tylko w lustro mając swoje materialne odbicie ;) to co się rozpływało to było tylko moje odbicie i to właśnie było dla mnie niezłym zdziwieniem moje odbicie zanikało we mgle, rozmyła mi się twarz i ciało, wyraźne były tylko dłonie no i moje ciało fizyczne , które nie ulegało rozproszeniu na atomy jak jego odbicie :haha: . Pokręcone to dla mnie jest wszystko ale nie na tyle bym zrezygnował z dalszych doświadczeń i poszukiwań odpowiedzi co lub kto nade mną lata w postaci mgieł itp :bangheadwall: :) pozdrawiam



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2010, 17:30 
:)
K-Pax pisze:
... ja jednak nie odczuwam bólu, kilka razy miałem coś takiego jakby chciało mi rozerwać klatkę piersiową jakby się unosiła i widziałem błysnięcie światła i koniec ...


Błysk światła to emisja fotonów przy przenikaniu międzywymiarowym, nawet pewien sympatyczny fizyk o tym wiedzał, wspomniał o tym na swoim wykładzie, gdyby tego nie zrobił dowiedziałby się ode mnie :język:


Misja - Michel Desmarquet pisze:
Widzę, Michel, że masz olbrzymie trudności, aby uwierzyć w to, co mówię. Nigdy nie zapominaj, że posiadamy Wiedzę - nie widziałeś jednej dziesiątej tego, co możemy zrobić.
Patrz uważnie a dam ci kilka przykładów, aby pomóc ci zrozumieć, co ci chcę powiedzieć.

Thao przestała mówić i wyglądała na skoncentrowaną. Gdy patrzyłem, jej twarz się zatarła i instynktownie przetarłem oczy. Oczywiście, nic to nie pomogło, i w rzeczy samej Thao stawała się coraz bardziej przeźroczysta
aż mogłem patrzeć prosto przez nią. W końcu - zniknęła zupełnie.


Thao - zawołałem, lekko zaniepokojony - gdzie jesteś?
Tutaj, Michel.
Podskoczyłem, ponieważ głos pojawił się jako szept tuż przy moim uchu.
Ale jesteś zupełnie niewidzialna.
Teraz, tak - ale ujrzysz mnie znowu. Patrz.
Na miłość boską, co się z tobą dzieje?
Kilka stóp przede mną ujrzałem sylwetkę Thao, zupełnie złotą jednak promieniującą, jakby wewnątrz niej palił się ogień, jego płomienie były krótkie lecz intensywne. Jeżeli chodzi o jej twarz, dawała się rozpoznać, ale
jej oczy zdawały się wysyłać małe promienie za każdym razem, gdy mówiła. Zaczęła wznosić się kilka stóp ponad ziemią nie poruszając ani jednym mięśniem swego "ciała"; następnie zaczęła okrążać pomieszczenie tak szybko, że miałem problem z utrzymaniem na niej wzroku.
W końcu zatrzymała się tuż nad jej siedzeniem i posadziła swoją "duchową" formę. Wyglądało to, jak gdyby była zbudowana ze świecącej
mgły - wciąż można ją było rozpoznać jako Thao, a jednak była zupełnie
przeźroczysta. W następnej chwili przepadła. Rozejrzałem się wokół, ale zupełnie zniknęła.

Już się nie rozglądaj, Michel, wróciłam. - Rzeczywiście, była tam, znowu z krwi i kości, siedziała na swoim miejscu.
Jak to zrobiłaś?
Jak właśnie ci wyjaśniałam, posiadamy Wiedzę. Możemy wskrzeszać zmarłych; leczyć głuchych i niewidomych; sprawiać że sparaliżowani mogą chodzić; możemy leczyć każdą chorobę, którą wymienisz.
Jesteśmy mistrzami, nie nad Naturą, ale w Naturze, i możemy zrobić rzecz najtrudniejszą ze wszystkich - możemy spontanicznie generować życie. ...



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2010, 17:38 
time wielkie dzięki raz jeszcze :spoko: - ja tu dopiero zaczynam :roll: a wasza wiedza w tym temacie utwierdza mnie w przekonaniu słusznych poszukiwań :bangheadwall: zobaczymy może kiedyś uda nam się przebić na drugą stronę rzeczywistości, i coś tak myślę, że niektórym z was się to udało :) pozdrawiam :spoko:



Na górę
   
 
 
Post: 18 lut 2010, 18:08 
Nie ma sprawy, doznania są niesamowite - to niezaprzeczalny fakt dla tych, których to "dotknęło" (choć "gumociasto" w nomenklaturze Sugiera mocno trzyma) - nie do opisania, to trzeba przeżyć choć to też przecież jeszcze bardziej iluzoryczne wynikające z fraktalnej i holograficznej architektury Wszechświata.
Ale... to wszysto co mamy.

Aż się tu na tym łez padole odechciewa żyć :ninja: :wacko: :oops: ;)
ale spokojnie, nie martw się, na wszystko przyjdzie odpowiedni czas i miejce, budzik dopiero zaczyna dzwonić, jeszcze tylko nie wszyscy wiedzą gdzie i dlaczego. :king:

Miło się rozmawia ale EOT :spox:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group