Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 27 lis 2020, 7:14

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 02 sty 2010, 9:42 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
cóż, ta sprawa powoli dotyka wszystkich naszych "informatorów", dlatego wydaje mi się, że warto sobie to przemyśleć samemu, poskładać do kupy i wyciągnąć wspólny mianownik.
Dezinformacja jest jak się wydaje dużo bardziej powszechna niż informacja, ale czym tak na prawdę jest jedno, a czym drugie?
Informacja to po prostu informacja, nie? ;) a DEZinformacja, to... też informacja, tylko "nieprawdziwa" albo "błędna" - nie daleko im do siebie, bo nawet ta informacja, która się wydaje autorowi najprawdziwsza, może okazać się nieprawdą (autor nie popełnił dezinformacji, tylko np nadinterpretację).

Ale widzę, że lubimy na forum to słowo, więc zastanówmy się, czy nawet dezinformacja może być wartościowa?
Ja nie mam co do tego najmniejszych nawet wątpliwości!
Zacharia Sitchin, pomimo że obrzuca się go teraz błotem, z pewnością wielu ludzi natchnął do poszukiwania. Podobnie Collier, o którym mówi się, że sieje (siał) dezinformacje, bo jego "proroctwa" się nie sprawdziły. Van Helsing podobno też dodawał do swoich książek trochę wiadomości, które prawdopodobnie wyssał z palca. Mówi się, że twórcy Projectu Camelot w najlepszym wypadku nie dzielą się z nami wszystkim, co wiedzą, a może nawet wybierają to, co tylko pozornie jest wartościowe? (Ja dzieki nim spotkałem się z Jessicą Schab, co mi w zupełności wystarczy, nawet gdyby w reszcie materiałów bełkotali od rzeczy). Wszelkie channelingi i przekazy, pomimo wielu wartościowych informacji, wydają się nie być do końca klarowne i pewne - wszędzie wkradają się wiadomości, których myślący człowiek po prostu nie przyjmie, lub przynajmniej podejdzie do nich z ograniczonym kredytem zaufania. Pewno i Icke powie w końcu coś, co "zachwieje" jego autorytetem (choć już miał pewnie nie jedną taką "wpadkę").

W takim razie, czy wszyscy chcą nas oszukać?
Czy świadoma dezinformacja może mieć jakiś głębszy sens?
Dlaczego nie możemy dostać jednej jedynej najprawdziwszej prawdziwej prawdy? 8-)
Dlaczego nie możemy dostać mesjasza, który machnie ręką i już wszystko będzie okej? ;)

Chyba dochodzimy do sedna :)
To co nazywamy "dezinformacją", według mnie, jest zaworem bezpieczeństwa - przecież nie chodzi o to, żeby ci podać wszystko na talerzu, żebyś ucieszył się, że już wszystko wiesz i wrócił przed telewizor ;) Chodzi o to, żeby samemu szukać, samemu dociekać i samemu weryfikować to co do nas dochodzi.
Chodzi o samodzielne myślenie, do którego nie jesteśmy przyzwyczajeni, ani którego nie jesteśmy uczeni (a wręcz przeciwnie).
Szukamy jednej prawdy dla wszystkich, bo tego jesteśmy uczeni, to mamy kodowane pod czaszką od urodzenia w celu łatwiejszej kontroli - to że ogólnie przyjęta "prawda" nam nie odpowiada nam nie przeszkadza - szukamy innej, ale też jedynej...
Nie chodzi o pojawienie się zbawcy, który za nas odwali krecią robotę, zrobi hokus pokus i już wszystko będzie pęknie ładnie - chodzi o to, żebyśmy sami zrobili, to co chcielibyśmy zrzucić na innych. Tak samo nie chodzi o znalezienie informatora (ani informacji), który nam wyłoży kawę na ławę ze wszystkimi szczegółami, tylko o to, żebyśmy samodzielnie nauczyli się oddzielać ziarno od plew.

Tego wam i sobie życzę w nowym roku :)
Niech ci, którzy do swoich rewelacji dorzucają specjalnie głupoty, patrząc na nas, cieszą się, że je dostrzegamy i filtrujemy, a nie tylko wsiąkamy i przyjmujemy ;)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 02 sty 2010, 9:42 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 02 sty 2010, 21:07 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Zgadzam się z Twoim postem, podzielam większość poglądów, tak musimy sami odkrywać prawdę, tylko że nasza planeta Ziemia ma dłużej doświadczać na sobie nieudolne próby, kolejne reinkarnacje ? Nasza planeta niedługo będzie nie magazynem a poligonem. To mnie martwi. To jest fundament główny, na równi z oświeceniem ludzi.

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2010, 10:59 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2009, 19:25
Posty: 787
Lokalizacja: Sopot
Płeć: mężczyzna
Andromedan - Ziemia poligonem już jest i to nie od dziś (ani nie od wczoraj). Nie potrzebujemy kolejnych inkarnacji, ale jeśli będziemy chcieli dalej się tak bawić, to czemu nie? To kwestia wyboru, którego każdy z nas dokonuje każdego kolejnego dnia. To czym jest Ziemia jest poniekąd jej wyborem - choć wszystko się ze sobą łączy i na siebie oddziaływuje - to co nas wiąże, to co nami manipuluje i co sprawia, że działamy "wbrew własnej woli", wcale nie musi być tym, czym się nam wydaje.

Jak daleko sięga królicza nora?
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Nie wiem

phpBB [video]

już ten filmik gdzieś wrzuciłem, ale jest krótki, mały i pasuje ;)

_________________
Evolution - the greatest show on Earth !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2010, 12:39 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
(dez)informacja jest podstawowym budulcem z którego powstaje nasz obraz rzeczywistości, jest tak dlatego że jak dotąd nie znaleźliśmy niczego lepszego.
Jednak na tym polu bardzo łatwo zabłądzić i to z różnych czasami trudnych do ogarnięcia umysłem przyczyn, w ten sposób powstaje spory bałagan.
Obecnie jest on tak duży że wielu ludzi ogarnia zniechęcenie, a gest rozkładanych rąk jest wyrazem bezsilności, w zwyczajnym życiu ze zwyczajnym bałaganem bywa podobnie :).
Jak sobie z tym poradzić, myślę że tak jak z tym domowym po prostu od czegoś trzeba zacząć najlepiej od tego co jest ewidentnie śmieciem.
W naszym przypadku będzie to celowa i świadoma manipulacja, wprowadzanie w błąd poprzez zatajanie informacji itp.
Np: jeśli chodzi o tak zwaną zakazaną archeologie, jest wręcz oczywiste że za tym stoją zręczni manipulatorzy których celem jest odcięcie nas od prawdy.
Deniken i inni pomimo pewnych sukcesów niewiele wskórali ponieważ IMHO postawili akcent w złym miejscu.
Skupiali się na poznaniu prawdy, jednak według mnie tech faktów należy używać jako dowodów na świadomie i celowe wprowadzanie w błąd, którego celem było stworzenie fałszywego obrazu rzeczywistości w którym poczujemy się zagubieni i bezsilni.
Mówiąc obrazowo, dostaliśmy wielkiego puzla co prawda ilościowo ( wagowo) klocków jest dość, jednak spora ich część jest podmieniona (fałszywa), więc nasze życie jest tragikomiczną próbą ułożenia tego w całość, albo jeszcze gorzej akceptacją telewizyjnej papki.
I nie wystarczy powiedzieć o tam z boku są lepiej pasujące klocki, według mnie powinniśmy pozostawić na razie tą układankę i zająć się „dowcipnisiem” który ciągle podrzuca nam coraz to nowe zabawki.
Co prawda czasami są one wartościowe jednak robi on to tylko dlatego aby mieszanina (dez)informacyjna zachowała właściwe proporcje i co za tym idzie swoją skuteczność.
@trzysz
Trochę odbiegłem od zasadniczego wątku, ale dla mnie przestaje być istotne co jest prawdą a co kłamstwem.
Przesuwam swój punkt ciężkości na ludzi i szczera chęć mówienia prawdy (takiej od serca) ma niejednokrotnie większą wagę niż faktyczne kompetencje.
Co do szukania prawdy samodzielnie, masz oczywiście całkowitą rację każdy z nas egzystuje w nieco innej wersji matriksa i musi skonstruować swój własny nie powtarzalny wytrych, co nie znaczy że osiągniemy ten cel bez pomocy innych.

P.S Jeśli miałbym dołączyć do życzeń noworocznych, to nich ten nowy rok będzie rokiem prawdy i demaskowania prawdziwych oszustów.
Eeeee tam nie pobożnych życzeń, po prostu ja chcę żeby tak się stało, będzie więcej afer jak tak klimatyczna.
Zacni profesorowie uniwersyteccy będą się zwijać jak piskorze demaskowani naporem faktów i dowodów
Ot to taka moja noworoczna modlitwa, a właściwie jej piąty rodzaj o której mówił Gregg Braden   :king:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2010, 18:52 
Zamiast rozpisywania się pocieszająca puenta:

"Możesz oszukiwać niektórych przez cały czas, i wszystkich przez jakiś czas, ale nie możesz oszukiwać wszystkich ludzi przez cały czas" - Abraham Lincoln, 1809-1865

Paradoksalnie ale nie bez racji najwięcej uczy nas nasz... wróg, nie przyjaciel, który głaszcze nas po główce
i klepie po plecach mówiąc: "zobacz jak jest dobrze, już nic nie ma do zrobienia, już wszystko wiemy więc bawmy się bez oglądania się na konsekwencje, konsumujmy, "żyjmy" kolorowo.

Wróg wymusza reakcję stosowną do jego poziomu a im bardziej jest inteligentniejszy tym wyzwanie jest większe
i czegoś uczy, bardziej niż ignorancja, idylla, słodkie siedzenie przed telewizorkiem albo z gazetką w której przecież wszystko ładnie podane jest na tacy i takie poukładane tyle, że najczęściej mdłe i g... warte.


Żeby odkryć prawdę "wystarczy" poznać co jest manipulacją - dlaczego?
To proste!

Odwróć manipulację o 180 stopni a uzyskasz prawdę :)


btw dobry temat :)



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2010, 13:36 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2009, 15:04
Posty: 58
Płeć: mężczyzna
Tak mi się refleksja nasunęła:

trzysz pisze:
Dlaczego nie możemy dostać jednej jedynej najprawdziwszej prawdziwej prawdy? 8-)


Kiedyś zadałem sobie podobne pytanie. Brzmiało ono mniej więcej tak: Boże daj mi wskazówkę co jest najważniejsze. Jakiś czas później poszedłem do księgarni. Przyglądałem się wielu tytułom na okładkach, z których jeden nich przykuł moją uwagę. Sięgnąłem po tą książkę i otworzyłem gdzieś na środku. Na stronie tej była krótka przypowieść która brzmiała tak:

Jest taka anegdota o uczniu, który przyszedł do mistrza i poprosił:
- Czy mógłbyś udzielić mi swej mądrości? Czy mógłbyś powiedzieć mi coś, co przeprowadzi mnie przez życie?
Ponieważ był to dzień, w którym mistrz zachowywał milczenie, podał jedynie uczniowi kartkę papieru. Napisane na niej było: "Świadomość". Kiedy uczeń to zobaczył, powiedział:
- To zbyt mało. Czy mógłbyś przekazać mi coś więcej? Mistrz wziął kartkę z powrotem i napisał: "Świadomość, świadomość, świadomość".
Uczeń na to:
- Dobrze, ale co to znaczy?
Mistrz znowu odebrał kartkę i napisał:
"Świadomość, świadomość, świadomość oznacza świadomość."


Kto ma głowę do myślenia, niechaj myśli.
A kto nie ma niech zrozumie przynajmniej tyle, że na wszystkie pytania istnieją odpowiedzi. Lecz by dostać właściwą odpowiedź pytanie trzeba umieć zadać i poczekać cierpliwie aż do uzyskania odpowiedzi. Niestety, wiele osób rzuca się na kolejną i kolejną i jeszcze jedną informację w napięciu oczekiwania na "objawioną prawdę". A prawda, kiedy na początku się na nią spojrzy wygląda tak skromnie i niepozornie, że nie jest w stanie konkurować w wywołującymi emocje "najprawdziwszymi prawdami".
Koniec refleksji.
:)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2010, 23:36 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
timewave pisze:
Zamiast rozpisywania się pocieszająca puenta:
...

Żeby odkryć prawdę "wystarczy" poznać co jest manipulacją - dlaczego?
To proste!

Odwróć manipulację o 180 stopni a uzyskasz prawdę :)

btw dobry temat :)


No chyba nie wystarczy ;)

Oni często mieszają kłamstwa z prawdą pół na pół, więc jeśli tylko obrócisz o 180 stopni znajdziesz się w punkcie wyjścia .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sty 2010, 12:34 
Uogólniłem stosując tzw. skrót myślowy :D 90o :so:



Na górę
   
 
 
Post: 08 sty 2010, 16:58 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Żeby odkryć manipulację, często przydaje się wiedza o tym jak funkcjonuje nasz umysł, podświadomość i jakie są techniki manipulacji - takiej wiedzy nigdy za mało. Też miałem jak dr02d2u przypadek z książką, tylko innej natury.

Latem 2001 przeczytałem książkę Cialdini Robert - Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka. http://chomikuj.pl/dda?fid=2528972 - super pozycja o tym jak manipulować ludźmi. Jednak prawdziwa konsternacja pojawiła się kiedy w ciągu 2 tygodni po zamachu 11 września, polskie media zastosowały praktycznie wszystkie chwyty opisane w tej książce.
Polecam

Ivan

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group