Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 paź 2017, 18:52

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
Post: 16 lip 2011, 19:40 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3172
Kto zaparkował Księżyc w pobliżu Ziemi ?

Obrazek

Cytuj:
Zagadkowe anomalie dotyczące geologii usytuowania Księżyca uwiarygodniają teorie mówiące, że obce istoty wydrążyły jego wnętrze i umieściły go na wokółziemskiej orbicie.


Obrazek

Mimo sześciu oficjalnych wypraw amerykańskich astronautów na Księżyc w latach 1969-1972 pod wieloma względami wciąż stanowi on dla naukowców zagadkę, której rozwikłanie może wymagać akceptacji istnienia obcych istot. Dr Robert Jastrow, pierwszy przewodniczący Komitetu Eksploracji Księżyca NASA, nazwał Księżyc „planetarnym Kamieniem z Rosetty".(1) Naukowcy sądzili, że po zbadaniu składu Księżyca uda się im rozwiązać niektóre zagadki dotyczące powstania naszej planety i Układu Słonecznego. Po sześciu lądowaniach na Księżycu zajmujący się tematyką naukową pisarz Earl Ubell oświadczył: „...księżycowy kamień z Rosetty wciąż pozostaje zagadką. Księżyc jest bardziej skomplikowany, niż się spodziewano - to nie jest zwykła kula bilardowa zamrożona w przestrzeni i czasie, jak się wielu naukowcom zdawało. Chociaż uzyskano odpowiedź na kilka podstawowych pytań, skaty i nagrania dostarczone przez misje Apollo zrodziły wiele nowych zagadek, z których część wręcz zapiera dech w piersiach".(2)

Księżycowe skały, para wodna i trzęsienia księżyca

Wśród tych „zapierających dech" zagadek lub „anomalii", jak wolą nazywać je naukowcy, jest to, że Księżyc jest znacznie starszy od Ziemi i Słońca, Badając ślady wypalone w księżycowych skałach przez promienie kosmiczne, naukowcy datują wiek tamtejszych skał na miliardy lat, niektóre z nich nawet na 4,5 miliarda lat, czyli znacznie starsze od Ziemi i „prawie tak stare jak nasz układ słoneczny".(3)
Księżyc posiada co najmniej trzy wyraźne warstwy skał. Wbrew poglądowi, że cięższe elementy opadają niżej, na Księżycu cięższe skały znajdują się na powierzchni. Charakteryzuje się on także dysproporcją w rozmieszczeniu minerałów.

Ubell pyta: „Jeśli Ziemia i Księżyc zostały stworzone w tym samym czasie i niedaleko siebie, to dlaczego jedno z tych ciał (Ziemia) posiada całe żelazo, a drugie (Księżyc) ma go niewiele? Te różnice sugerują, że te dwa ciała powstały daleko od siebie, co jest kłopotliwą koncepcją, która zderza się z niezdolnością astrofizyków do wyjaśnienia, jak Księżyc stał się satelitą Ziemi".(4)

Księżyc jest suchy jak wiór i nie wydaje się, aby kiedykolwiek posiadał wodę w liczących się ilościach. Żadna księżycowa skała, bez względu na miejsce, w którym ją znaleziono, nie zawiera wolnej wody ani jej molekuł związanych w minerale, a mimo to astronauci z Apollo 16 znaleźli na Księżycu skały zawierające drobiny skorodowanego żelaza. Ponieważ do utleniania konieczny jest tlen i wolny wodór, ta rdza dowodzi, że gdzieś na Księżycu musi być woda.

Co więcej, przyrządy pozostawione na Księżycu przez amerykańskie wyprawy kosmiczne w ramach programu Apollo wysłały na Ziemię 7 marca 1971 roku sygnał mówiący, że „wiatr" wody przemknął nad jego powierzchnią.(5)

Biorąc pod uwagę to, że każda woda, jaka pojawia się na powierzchni Księżyca, wyparowuje i zachowuje się jak wiatr na Ziemi, rodzi się pytanie: skąd się ona wzięła? Erupcje chmur pary trwały 14 godzin i pokryły powierzchnię 100 mil kwadratowych (259 km2), prowokując doktorów fizyki z Uniwersytetu Rice Johna Freemana jra i H. Kena Hillsa do określenia tego wydarzenia jako „najbardziej ekscytującego z dotychczasowych odkryć", które wskazuje na istnienie wody na Księżycu.(6)

Fizycy ci utrzymują, że ta para wodna pochodziła z głębi Księżyca i że do jej uwolnienia doszło najprawdopodobniej w czasie jego trzęsienia. NASA podała bardziej prozaiczne i budzące wątpliwości wyjaśnienie. Ich specjaliści wysunęli przypuszczenie, że ta woda pochodziła z dwóch zbiorników znajdujących się w ładownikach statków Apollo zawierających jej 60 i 100 funtów (27 i 45 kg), które pękły pod wpływem nacisku. Freeman i Hills odrzucili to wyjaśnienie, podkreślając, że oba zbiorniki - ze statków Apollo 12 i Apollo 14 - znajdowały się w odległości około 180 kilometrów od siebie i że wykryta para wodna tworzyła taki sam strumień w obu miejscach, mimo iż przyrządy były skierowane w przeciwne strony.

Sceptycy ze zrozumiałych względów poddają w wątpliwość możliwość jednoczesnego pęknięcia obu zbiorników oraz to, że tak mała ilość wody mogła rozpylić się na obszarze 100 mil kwadratowych (259 km2).
Okazało się, że skały księżycowe są namagnesowane, choć na tyle słabo, że nie zdołają przyciągnąć spinacza do papieru. Kłopot z tym odkryciem polega na tym, że Księżyc nie posiada pola magnetycznego. Skąd zatem wzięło się to namagnesowanie?

Zagadką jest również obecność dużych mórz gładkiej zestalonej stopionej skały. Te morza są niczym innym jak rezultatem ogromnego wylewu lawy, który miał miejsce w jakimś odległym czasie. Potwierdzono też, że niektóre księżycowe kratery są wewnętrznego pochodzenia, mimo iż brak jakichkolwiek danych wskazujących na to, że Księżyc był kiedykolwiek na tyle gorący, aby wytworzyć wulkaniczne erupcje. Kolejną zagadką jest to, że niemal całość (cztery piąte) powierzchni księżycowych mórz znajduje się na półkuli zwróconej ku Ziemi. Na drugiej stronie Księżyca, błędnie nazywanej „ciemną", mórz jest niewiele. Ta niewidoczna z Ziemi strona posiada znacznie więcej kraterów i górzystych terenów. W porównaniu z resztą powierzchni Księżyca morza są stosunkowo wolne od kraterów, co sugeruje, że położone tam kratery zostały pokryte płynną lawą.

Do tych wszystkich zagadek dochodzą jeszcze maskony(7) - duże, gęste, koliste masy położone na głębokości od 20 do 40 mil (32 do 64 km) pod centrami księżycowych mórz. Maskony odkryto za sprawą zakłóceń orbit naszych statków kosmicznych przelatujących nad nimi lub w ich pobliżu. Pewien naukowiec wysunął hipotezę głoszącą, że maskony są ciężkimi żelaznymi meteorytami, które wbiły się głęboko w Księżyc, kiedy znajdował się on jeszcze w miękkim, plastycznym stanie. Ta teoria została jednak obalona, ponieważ meteoryty uderzają z taką prędkością, że wyparowują w momencie zderzenia. Kolejne prozaiczne wyjaśnienie głosi, że maskony są wypełnionymi lawą jaskiniami, jednak sceptycy twierdzą, że nie ma tyle lawy, aby mogła wypełnić takie przestrzenie. Jest też wyjaśnienie mówiące, że są to ogromne, dysko-kształtne obiekty, przypuszczalnie sztucznego pochodzenia. Jest mało prawdopodobne, aby duże koliste dyski ulokowane bezpośrednio po centrami mórz znalazły się tam przypadkiem.

W latach 1969-1977 sejsmografy misji Apollo rejestrowały rocznie do 3000 trzęsień księżyca. Większość drgań miała niewielką amplitudę i była wywoływana przez meteoryty lub spadające rakiety nośne. Wiele trzęsień pochodziło jednak z głębi Księżyca. Uważa się, że te wewnętrzne drgania są wywoływane przez grawitacyjne przyciąganie naszej planety, ponieważ większość tych trzęsień występuje wtedy, gdy Księżyc znajduje się najbliżej Ziemi.

W roku 1958 w księżycowym kraterze Alphonsus doszło do wydarzenia, które wstrząsnęło poglądem głoszącym, że cała wewnętrzna aktywność Księżyca to wyłącznie osiadanie skał. W listopadzie tamtego roku astronom Nikołaj A. Kozyriew z Krymskiego Obserwatorium Astrofizycznego zaskoczył świat naukowy fotografując na Księżycu w pobliżu szczytu krateru pierwszą odnotowaną gazową erupcję. Kozyriew wiązał to z ucieczką gazów fluorescencyjnych. Odnotował również charakterystyczne dla związków węgla czerwonawe świecenie, które „zdawało się przemieszczać i po godzinie zniknęło'1.(8)

Niektórzy naukowcy negowali odkrycie Kozyriewa aż do roku 1963, kiedy to astronomowie z Obserwatorium Lowella zaobserwowali czerwonawe świecenie na grzbiecie grani w re-jonie krateru Aristarchus. Kilka dni później dwa inne obserwatoria doniosły o zaobserwowaniu kolorowych świateł na Księżycu, które utrzymywały się przez ponad godzinę.

Coś dzieje się wewnątrz wulkanicznie nieczynnego Księżyca i czymkolwiek to jest, manifestuje się w ten sam sposób i o tym samym czasie. Kiedy Księżyc zbliża się do Ziemi, sejsmiczne sygnały przekazywane przez różne stacje umieszczone na jego powierzchni informują o identycznych drganiach. Trudno przyjąć, że ten ruch jest naturalnym zjawiskiem.

Teoria pustego Księżyca

Są dane wskazujące na to, że Księżyc może być w środku pusty. Badania skał księżycowych dowodzą, że wnętrze Księżyca różni się od ziemskiego płaszcza w ten sposób, że sugeruje istnienie bardzo małego jądra lub wręcz jego brak. Już w roku 1962 naukowiec NASA, dr Gordon Mac'Donald, oświadczył: „Jeśli uprości się dane astronomiczne, wówczas wynika z nich, że wnętrze Księżyca ma mniejszą gęstość niż jego zewnętrzne warstwy. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że Księżyc jest raczej pustą a nie jednorodną kulą",(9)

Pokpiwając z możliwości pustego Księżyca, astronauta wyprawy Apollo 14 dr Edgar Mitchell przyznał jednak, że w sytuacji, gdy cięższe materiały znajdują się na powierzchni, jest całkiem możliwe, że wewnątrz Księżyca są ogromne jaskinie.(10)

Dr Sean C. Solomon z MIT (Massachusetts Institute of Technology - Instytut Technologii Massachusetts) napisał: „Eksperymenty programu Lunar Orbiter(11), znacząco wzbogaciły naszą wiedzę o polu grawitacyjnym Księżyca... wskazując na przerażającą możliwość, że Księżyc może być pusty".(12) Dlaczego „przerażającą"? Wyjaśnienia udzielił Carl Sagan w napisanej wspólnie z Josifem Szkłowskim książce zatytułowanej Jntelligent Life in the Universe (Inteligentne życie we wszechświecie): „Naturalny satelita nie może być pustym obiektem".(13)

Najbardziej zdumiewające oznaki tego, że Księżyc może być pusty, pojawiły się 20 listopada 1969 roku, kiedy załoga statku Apollo 12 po powrocie na statek macierzysty skierowała swój człon wzlotowy modułu księżycowego na powierzchnię Księżyca, wywołując w ten sposób jego sztuczne trzęsienie. Człon wzlotowy zderzył się z powierzchnią Księżyca w odległości około 40 mil [64 km] od miejsca lądowania statku Apollo 12, gdzie pozostawiona superczuła aparatura sejsmiczna zapisała coś niespodziewanego i zarazem zdumiewającego - Księżyc rozbrzmiewał przez ponad godzinę jak dzwon. Osiągnięcie poziomu szczytowego zajęło fali drgań prawie osiem minut, po czym jej intensywność zaczęła powoli spadać.

Na zorganizowanej tamtego dnia konferencji prasowej jeden z dyrektorów tego sejsmicznego eksperymentu, Maurice Ewing, oświadczył reporterom, że naukowcy nie wiedzą, jak wytłumaczyć to dzwonienie. „Jeśli chodzi o znaczenie tego zjawiska, wolałbym nie wdawać się w tej chwili w jego interpretowanie, niemniej wyglądało to tak, jakby ktoś uderzył w dzwon na kościelnej dzwonnicy. Było to pojedyncze uderzenie, zaś jego echo rozchodziło się przez 30 minut".(14)

Później ustalono, że małe drgania Księżyca trwały przez ponad godzinę. To zjawisko powtórzyło się, kiedy trzeci człon statku Apollo 13 skierowano drogą radiową na Księżyc, gdzie się rozbił uderzając w jego powierzchnię z siłą równoważną 11 tonom TNT (trotylu). NASA twierdzi, że tym razem Księżyc „zareagował jak gong".(15)

Mimo iż aparatura sejsmiczna znajdowała się w odległości ponad 108 mil (174 km) od miejsca upadku, echo rozchodziło się przez 3 godziny i 20 minut i przemieściło się na głębokość od 22 do 25 mil (35 do 40 km). Kolejne badania trzęsień wywołanych na Księżycu przez człowieka dały podobne rezultaty. Po wstrząsie Księżyc rozbrzmiewał godzinami.

Obrazek

To długotrwałe dudnienie oraz problemy z gęstością Księżyca przemawiają na korzyść hipotezy mówiącej, że jest on w środku pusty. Naukowcy liczyli na dokonanie zapisu uderzenia meteorytu dostatecznie dużego do wywołania fal wstrząsowych, które dotarłyby aż do jądra Księżyca i wróciły stamtąd. Taka możliwość pojawiła się 13 maja 1972 roku, kiedy duży meteor uderzył w Księżyc z siłą odpowiadającą wybuchowi 200 ton TNT, wysyłając falę wstrząsową w jego głąb. Naukowcy byli zaskoczeni tym, że fala wstrząsowa nie wróciła, potwierdzając przypuszczenia, że z jądrem Księżyca jest coś nie tak lub że go w ogóle nie ma.

Cytowany badacz Księżyca dr Farouk El-Baz oświadczył podobno: „Pod powierzchnią Księżyca istnieje wiele nie odkrytych jaskiń. Na Księżycu dokonano wielu eksperymentów, których celem było sprawdzenie, czy rzeczywiście są tam takie jaskinie".(16) Wyników tych eksperymentów nie podano do publicznej wiadomości.
Wdaje się oczywiste, że Księżyc ma mocną twardą zewnętrzną skorupę i lekkie lub nie istniejące wnętrze. Skorupa Księżyca złożona jest z twardych minerałów, takich jak używany na Ziemi do budowy samolotów i pojazdów kosmicznych tytan. Wielu ludzi wciąż pamięta, jak widzieli w telewizji naszych astronautów, którzy bezskutecznie próbowali nawiercić skorupę księżycowego morza - ich specjalnie przygotowanym wiertłom udało się zagłębić jedynie na głębokość kilku cali.

Obrazek

Zagadkę twardej powierzchni Księżyca pogłębiło odkrycie czegoś, co wygląda na przetworzone metale. Eksperci byli bardzo zdziwieni, kiedy odkryli, że księżycowe skały zawierają oprócz prawie czystego tytanu, mosiądz, mikę i amfibole(17). Jak podaje Państwowe Laboratorium Argonne (Argonne National Laboratory), w skałach księżycowych odkryto uran-236 i neptun-237 - pierwiastki, których nie odkryto dotąd w naturze.

Naukowców, starających się wyjaśnić obecność tych pierwiastków jeszcze bardziej zdziwiła obecność drobin nierdzewnego żelaza w próbkach gleby pobranych z Marę Crisium. W roku 1976 agencja Associated Press doniosła, że Sowieci ogłosili odkrycie „nie rdzewiejących" cząsteczek żelaza w próbkach dostarczonych w roku 1970 przez bezzałogową sondę księżycową.(18) Nierdzewne żelazo nie występuje w przyrodzie i jak dotąd nie potrafimy go wytworzyć.

Teorie wyjaśniające pochodzenie Księżyca

Największą zagadkę związaną z Księżycem stanowi jego pochodzenie. Przed programem Apollo jedna z poważnie traktowanych teorii pochodzenia Księżyca głosiła, że eony lat temu oderwał się on od Ziemi. Chociaż nikt nie potrafił zlokalizować miejsca na Ziemi, z którego się on oderwał, wielu wysuwało hipotezę, że utrata tak wielkiej ilości materii wyjaśnia wielkie wyżłobienie w Ziemi, w którym mieści się Ocean Spokojny. Tę teorię odrzucono jednak, kiedy ustalono, że w składzie Ziemi i Księżyca występuje zbyt wiele różnic.

Nowsza teoria głosi, że powstał on z kosmicznego gruzu, jaki po-został po utworzeniu Ziemi. Ta koncepcja okazała się nie do obrony w świetle współczesnej teorii grawitacji, która głosi, że jeden duży obiekt gromadzi cały luźny materiał, nie pozostawiając niczego, co umożliwiłoby powstanie innego dużego ciała. Obecnie przyjmuje się, że Księżyc powstał gdzie indziej i dawno temu dostał się w pole ziemskiej grawitacji.
Tu hipotezy rozchodzą się. Jedna głosi, że Księżyc był początkowo planetą, która zderzyła się z Ziemią, wytwarzając odłamki, które następnie połączyły się tworząc Księżyc.

Według drugiej Księżyc w czasie swojej wędrówki przez nasz układ słoneczny został przechwycony przez ziemskie pole grawitacyjne i wciągnięty na orbitę wokółziemską. Żadna z tych teorii nie jest szczególnie przekonywająca ze względu na brak danych potwierdzających, że Księżyc lub Ziemia doznały kiedyś zakłóceń wskutek takiego dawnego bliskiego spotkania. Brak jest w przestrzeni resztek wskazujących na ich dawną kolizję oraz dowodów na to, że oba te ciała powstały w tym samym czasie.

Jeśli chodzi o teorię głoszącą „przechwycenie", nawet Isaac Asimov? popularny autor książek science-fiction, napisał: „Jest za duży, aby Ziemia mogła go przechwycić. Szanse na powodzenie takiego przechwycenia i wprowadzenie Księżyca na prawie idealnie kołową orbitę wokół Ziemi są zbyt małe, aby taka ewentualność mogła być wiarygodna".(19)

Asimov miał rację w sprawie księżycowej orbity, jest ona nie tylko niemal idealnie kołowa i stacjonarna, ale, co więcej, Księżyc jest stale zwrócony do Ziemi jedną stroną. O ile nam wiadomo, jest to jedyny naturalny satelita posiadający tego rodzaju orbitę, która jest bardzo dziwna, biorąc pod uwagę, że środek jego masy jest położony o ponad milę bliżej Ziemi niż jego środek geometryczny. Już samo to powinno dawać niestabilną, rozchwianą orbitę, podobnie jak ma to miejsce w wypadku piłki o masie rozłożonej niezgodnie z jej środkiem geometrycznym, która nie potoczy się po linii prostej.

Co więcej, wszystkie pozostałe satelity w naszym układzie słonecznym orbitują w płaszczyźnie równika swojej planety, ale nie Księżyc, którego orbita jest dziwnie podobna do orbity Ziemi wokół Słońca, czyli nachylona do ziemskiej ekliptyki o ponad pięć stopni. Do tego należy dodać wybrzuszenie Księżyca znajdujące się po jego przeciwnej stronie w stosunku do Ziemi, które neguje pogląd, że zostało wywołane przez ziemskie przyciąganie, i czyni zeń niezrównoważony świat.

Wydaje się niemożliwe, aby tego rodzaju osobliwość mogła w naturalny sposób znaleźć się na tak precyzyjnie kołowej orbicie. To fascynująca zagadka i zdaniem znanego pisarza science-fiction, Williama Roya Sheltona: „Należy pamiętać, że coś musiało umieścić Księżyc na lub w pobliżu jego obecnej kołowej orbity wokół Ziemi. Tak jak statek kosmiczny Apollo okrążający Ziemię co 90 minut na wysokości 100 mil [161 km] musi mieć prędkość w przybliżeniu 18000 mil [28980 km] na godzinę, aby utrzymać się na orbicie, tak coś musiało nadać Księżycowi dokładnie taką prędkość, która jest wymagana przez jego ciężar i oddalenie...

Rzecz w tym, o czym rzadko wspomina się w rozważaniach na temat pochodzenia Księżyca, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby jakiś obiekt przypadkiem uzyskał właściwą kombinację czynników wymaganą do pozostania na orbicie. «Coś» musiało ustawić Księżyc na jego obecnej orbicie i nadać mu odpowiednią prędkość. Pytanie brzmi: czym było to «coś»?"(20)

Jeśli dokładną i stacjonarną orbitę Księżyca uznamy za czysty przypadek, to czy przypadkiem jest również to, że znajduje się on we właściwej odległości od Ziemi, która umożliwia mu dokładne zakrywanie Słońca w czasie jego zaćmienia? Chociaż średnica Księżyca wynosi zaledwie 2160 mil (3478 km), zaś Słońca 864000 mil (1391040 km), to znajduje się on dokładnie w takiej odległości, która pozwala mu zasłaniać całą tarczę słoneczną, z wyjątkiem jej korony. Asimov komentuje to następująco: „Nie ma żadnego astronomicznego powodu dla tak doskonałego dopasowania Księżyca i Słońca. To najczystszy zbieg okoliczności i jedynie Ziemia spośród pozostałych planet może cieszyć się takim usytuowaniem".(21)

Czy rzeczywiście jest to czysty przypadek? Jak wyjaśnić tę i wiele innych księżycowych zagadek?

Dane wskazujące na to, że Księżyc jest statkiem kosmicznym.

W lipcu 1970 roku dwaj rosyjscy naukowcy, Michaił Wasin i Aleksander Szczerbakow, opublikowali w radzieckim magazynie Sputnik artykuł zatytułowany „Czy księżyc jest tworem istot rozumnych?" Zaproponowali w nim teorię mówiącą, że Księżyc nie jest całkowicie naturalnym światem, lecz planetoidą, którą eony temu w odległych zakątkach kosmosu wydrążyły inteligentne istoty posiadające technikę, która znacznie wyprzedza naszą. Wielkie maszyny stopiły skały i utworzyły wewnątrz Księżyca ogromne pieczary, zaś stopione odpady umieściły na powierzchni. Chroniony przez przypominającą kadłub wewnętrzną skorupę oraz przetworzoną zewnętrzną powłokę z wykorzystaniem metalicznych skalnych resztek, ten gigantyczny pojazd przemierzył kosmos, by ostatecznie zaparkować na orbicie w pobliżu Ziemi.

Obrazek
...polecam wątek gdzie jest trochę o robotach jakie mogły wykonywać te prace.
http://davidicke.pl/forum/post184.html#p184

Wasin i Szczerbakow napisali w swoim artykule: „Rozumiemy całe nieprawdopodobieństwo, fantastyczność takiej hipotezy. Wcale jednak nie jesteśmy marzycielami czy fantastami. Przywykliśmy do naukowych form myślenia. Im skrupulatniej jednak przeglądaliśmy cały bagaż wiadomości o Księżycu, nagromadzony przez ludzkość, tym bardziej przekonywaliśmy się, że nie ma ani jednego faktu, który przeczyłby naszemu przypuszczeniu. Co więcej, niejeden z faktów, które nadal traktuje się jako «zagadki Księżyca», od razu znajduje logiczne wyjaśnienie w świetle nowej hipotezy. Jak każda hipoteza, odsłania ona interesujące perspektywy dalszych badań".(22)

Pomimo ekstrawagancji, jaką na pierwszy rzut oka może wydawać się teoria Księżyca-statku kosmicznego, proszę zauważyć, że taki model wyjaśnia wszystkie zagadki Księżyca. Tłumaczy, dlaczego na Księżycu znajdujemy dane świadczące o tym, że jest on starszy od Ziemi, a być może nawet od naszego układu słonecznego, dlaczego są na nim trzy wyraźne warstwy z najgęstszymi materiałami w zewnętrznej, czego należałoby spodziewać się po kadłubie statku kosmicznego.

To wyjaśnia również brak oznak występowania wody na jego powierzchni mimo pewnych danych wskazujących na jej obecność głęboko w jego wnętrzu. Taka teoria tłumaczy również istnienie dziwnych ,.mórz" i „maskonów" będących przypuszczalnie pozostałością po działaniu maszyn drążących jego wnętrze. Teoria sztucznego satelity wyjaśnia dziwne rytmiczne „trzęsienia księżyca" jako reakcje sztucznej konstrukcji, która reaguje za każdym razem tak samo na naprężenia wywoływane przez przyciąganie Ziemi. Z kolei źródłem zaobserwowanych chmur gazowych mogą być w świetle tej hipotezy sztuczne urządzenia znajdujące się pod powierzchnią Księżyca.

Inteligentne „formowanie lądu" księżycowego może być rozwiązaniem sporu toczącego się pomiędzy naukowcami - zwolennikami „gorącego" i „zimnego" Księżyca - w którym obie grupy mogą mieć rację! Początkowo Księżyc był zimnym światem, który został przekształcony w statek kosmiczny przez sztuczne podgrzanie i wyrzucenie na zewnątrz ogromnych ilości materiału z jego wnętrza. Ta teoria wyjaśnia również sprzeczności dotyczące pustego Księżyca. Jeśli Księżyc był pierwotnie ciałem stałym, które zostało wydrążone, to powinien posiadać cechy obu stanów, co znajduje potwierdzenie w posiadanej obecnie wiedzy o nim.

Sztucznie wydrążony Księżyc tłumaczy, dlaczego po uderzeniu dudni on godzinami jak pobudzony do drgań dzwon i dlaczego znajdujemy na nim cząsteczki twardych metali takich jak tytan, chrom i cyrkon, jak również „nierdzewne" żelazo oraz uran-236 i neptun-237.

Teoria Księżyca-statku kosmicznego lepiej od pozostałych wyjaśnia pochodzenie tego satelity Ziemi i jego dziwną orbitę. W świetle pokrętnej logiki współczesnej nauki rozważanie takiej hipotezy jest nie na miejscu, albowiem... wiemy, że nie ma istot pozaziemskich, oraz to, że Księżyc istnieje i jest wymieniany przez całą znaną historię ludzkości.

My, ludzie, nie stworzyliśmy go ani nie umieściliśmy na ziemskiej orbicie, a skoro tak, to musieli to zrobić kosmici, o których wiemy, że nie istnieją, w związku z czym nazwiemy go anomalią i nie będziemy więcej publicznie wypowiadać się na jego temat.

Cytuj:
0 autorze:
Jim Marrs pochodzi z Teksasu i jest nagradzanym dziennikarzem śledczym oraz autorem licznych książek, w tym Crossfire (Krzyżowy ogień), Aiien Agenda (Zamiary obcych), Rule by Secrecy (Rządzenie poprzez tajemnice), The War on Freedom (Wojno o wolność), Insidejob (Wewnętrzna roboto), The Terror Conspiracy (Terrorystyczny spisek), Psi Spies (Parapsychiczni szpiedzy) i Above Top Secret (Tajniejsze niż ściśle tajne). Więcej informacji o nim i jego publikacjach znaleźć można na jego stronie internetowej.


http://www.jimmarrs.com/
jim@jimmarrs.com

Tytuł oryginalny: „Who Parked Our Moon? - An Off-World Mystery"

Przełożył Jerzy Florczykowski

Jim MarrsCopyright ©1997-2010

Przypisy:
1. Robert J astrów, Red Giants and Włiite Dwarfs (Czerwone giganty i białe karły), W. W. Norton & Co., Inc., Nowy Jork, 1990, str. 115.
2. Earl UbelL „The Moon ls Morę of a Mystery Than Ever" („Księżyc stał się jeszcze większą zagadką"), New York Times, 16 kwietnia 1972, str. 32.
3. Robert Jastrow, Red Giants..., str. 108.
4. Earl Ubell, „The Moon...
5. Tamże, str. 50.
6. John Noble Wilford. „Water Vapor Reported Found on Moon" („Doniesienie o znalezieniu pary wodnej na Księżycu"), New York Times, 16 października 1971.
7. W astronomii lub astrofizyce koncentracja masy (mass concentration) to region planetarnej lub księżycowej skorupy zawierający silną dodatnią anomalię grawitacyjną, co oznacza występowanie w nim silniejszego od normalnego pola grawitacyjnego. - Przyp. tłum.
8. Kozyrev, Encyclopaedia Britannica, vol. 27, str. 546.
9. Dr Gordon MacDonald. Astronautics (Astronautyka), luty 1962, str. 225.
10. Komentarz Edgara Mitchella w sprawie poglądów autora ni-niejszego artykułu.
11. Program Lunar Orbiter to seria 5 bezzałogowych amerykań-skich sond księżycowych. Głównym celem misji tych sond było wyko-nanie szczegółowych zdjęć powierzchni Księżyca, które pozwoliły wy-konać dokładne mapy jego powierzchni. - Przyp. tłum.
12. Solom on, cytowany w: Don Wilson, Secrets of Our Spaceship Moon (Tajemnice Księżyca - naszego statku kosmicznego), Dell Publi-shing Co., Inc., Nowy Jork, 1979, str. 97.
13. Sagan, cytowany w: Don Wilson, Secrets..., str. 94.
14. Ewing, cytowany w: Don Wilson, Secrets..., str. 101-102.
15. Don Wilson, Secrets..., str. 104.
16. El-Baz, cytowany w: Don Wilson, Secrets,.., str. 107.
17. Amfibote to duża grupa minerałów skałotwórczych, krzemia-nów, czasami też glinokrzemianów. - Przyp. tłum.
18. Don Wilson, Secrets..,, str. 124.
19. Asimov, cytowany w: Don Wilson, Secrets..., str. 85.
20. William R. Shelton, Winning the Moon (Zdobycie Księżyca), Lit-tle, Brown & Company, Nowy Jork, 1970, str.58.
21. Asimov, cytowany w: Don Wilson, Secrets,.., str. 87.
22. M. Wasin, A. Szczcrbakow, „Czy Księżyc jest tworem istot rozumnych?", przekład Bolesław Baranowski, Kroki w nieznane, tom IL Wydawnictwo Iskry, Warszawa, 1971, str. 384.

Od wydawcy:
Niniejszy artykuł ukazał się na stronie internetowej:

http://www.disinfo.com/2010/09/who-parked-the-moon

Zaczerpnięty został z książki Jima Marrsa Above Top Secret: Uncover the Mysteries of the Digital Age (Tajniejsze niż ściśle tajne - osłanianie tajemnic cyfrowej ery) wydanej w roku 2008 nakładem wydawnictwa
The Disinformation Company, ponadto bazuje na pierwszym rozdziale jego wcześniejszej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 lip 2011, 19:40 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 16 lip 2011, 21:51 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 11:45
Posty: 342
Jeśli incydent przedstawiony w 2001 na konferencji Disclosure jest autentyczny to księżyc dla nich jest cholernie ważny bo przecież w ten sposób ponownie się zdekonspirowali. Chodzi o przechwycenie ładunków które miały być odpalone na księżycu.

Dla cywilizacji które latają kilometrowymi statkami i przestawiają planety przyholowanie i osadzenie księżyca to żaden problem. Problemem jest jedynie brak wiedzy / możliwości technologicznych.

Dudnienie księżyca jak dzwon - wygląda na to, że jest to twór sztuczny. :ninja:

_________________
Ostateczny cel nwo (The Ultimate Goal) - by Aaron Russo 2007
http://www.youtube.com/watch?v=AghufZtRuyc

Jesteście przygotowywani do roli niewolników:
http://www.youtube.com/watch?v=qz9H4wQwk0g

Co w życiu jest istotne, ważne, naj-ważniejsze:
http://www.youtube.com/watch?v=Q_I6jc0iJ8A


Ostatnio zmieniony 17 lip 2011, 15:41 przez Cassandra, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lip 2011, 22:34 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2010, 22:27
Posty: 649
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
Przy okazji, temat bliski Księżycom,

intrygujące wydaję się być domniemane zniknięcie Księżyców Marsa (Deimos, Fobos) ze swych orbit i przybliżanie się ich jakoby do Ziemi, tym bardziej że są to podobnie jak nas Księżyc twory sztuczne, statki kosmiczne.

http://www.ufos-aliens.co.uk/cosmicmars.htm
http://www.unexplained-mysteries.com/forum/index.php?showtopic=61001
http://www.sciforums.com/Phobos-and-Deimos-Mystery-t-76975.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2011, 14:46 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3172
Cytuj:
Kiedy program Apollo został pomyślnie zrealizowany i ogłoszono większośc wyników badań, okazało się, że istnieją fakty, które mogą wskazywać, iż nie tylko Ziemia, lecz i część naszego układu słonecznego była przed wielu tysiącami lat zniszczona w wyniku wojny atomowej.

Jednakże jeśli chodzi o interpretację odkrytych faktów, opinie uczonych sa podzielone. Staranny przegląd literatury dotyczącej badań przestrzeni kosmicznej wydaje się świadczyć, że uczeni zakłopotani są wynikami uzyskanymi zarówno w radzieckich, jak i amerykańskich programach badawczych.

Z drugiej strony obserwuje się istnienie także tendencji do ignorowania lub wręcz pomijania tych danych naukowych, które wskazywać by mogły, że olbrzymie kratery na Księżycu, Marsie, Merkurym i Wenus nie powstały w wyniku natyralnych zjawisk, takich jak upadki meteorytów, asteroidów, komet lub działalności wulkanicznej, lecz w wyniku eksplozji nuklearnych, miliony razy potężniejszych niż te, jakich oczekiwać można po najpotężniejszych bombach wodorowych dnia dzisiejszego. Pomimo lądowania ludzi na Księżycu, nie wiemy dotychczas, co było przyczyną zniszczenia jego powierzchni oraz powstania na niej tak olbrzymiej ilości kraterów. Uczeni amerykańscy przyznali (Scientific American, lipiec 1974 r.), że jakiś nieznany kataklizm musiał spowodować zniszczenie powierzchni Księżyca i planet.

Brytyjski astronom o światowej sławie, Gilbert Fiedler z zespołem współpracowników poddał analizie statystycznej położenia i częstotliwości karaterów na powierzchni Księżyca. Uzyskane wyniki wskazują wyraźnie, że kratery nie pokrywają powierzchni Księżyca w sposób bezładny i przypadkowy, czego można by oczekiwać przy założeniu, iż powstały one w wyniku działania sił naturalnych. Okazuje się, że kratery te tworzą określone i logiczne wzory. Występują mianowicie w parach lub tworzą łańcuchy, szeregi oraz równoległoboki.

Pary kraterów lub kratery bliźniacze składają się z dwóch niecek o tej samej wielkości. Uczeni zauważyli, że w miarę jak średni promień tych kraterów zwiększa się, rośnie wówczas również odległość między nimi. Zjawisko to jednakże jest trudno wytłumaczyć na gruncie teorii o naturalnym ich pochodzeniu. Z drugiej strony, jeśli na Księżycu miała miejsce wojna nuklearna, wówczas padające bomby mogłyby tworzyć na jego powierzchni określone wzory lejów. W takim przypadku, oczywiście, im większe byłyby zrzucane bomby, tym większa odległość między nimi byłaby potrzebna dla uzyskania maksymalnego efektu destrukcyjnego.

Liczne kratery tej samej wielkości tworzą także ciągi lub łańcuchy, ułożone wzdłuż jednej linii i skierowane w określonym kierunku. Istnieje wyraźne podobieństwo między tymi łańcuchami kraterów na Księżycu, a łańcuchami lejów po bombach zrzuconych w Wietnamie przez amerykańskie bombowce B-52.

Kratery księżycowe występują również w grupach po cztery jednakowej wielkości - tworząc równoległoboki. Wyraźnie widać, że im większe są ich średnice, tym większy tworzą one równoległobok. Niektóre równoległoboki pokrywają obszar tysięcy kilometrów księżycowej powierzchni. W przypadku wojny jądrowej celem tworzenia takich "figur geometrycznych" byłoby całkowite zniszczenie życia w ich obrębie. Współczesne rakiety bojowe, zarówno radzieckie jak i amerykańskie, wyposażone są przynajmniej w cztery głowice nuklearne każda i zaprogramowane prawdopodobnie w taki sposób, aby ich eksplozje tworzyły równoległobok.

To tak a'propos mojej teorii wojny z rasą Draco 8-)
Red


Powszechnie niemal wiadomo, że około 90 proc. wszystkich kraterów na widocznej stronie Księżyca oraz na niektórych obszarach Marsa (regiony otaczające morze Hellas) koncentruje się na wyżynach lub kontynentach, niewiele znajdujemy ich natomiast na morzach. Fakt ten, trudny do wyjaśnienia w inny sposób, z punktu widzenia teorii o starożytnej wojnie nuklearnej staje się zupełnie zrozumiały. Jeśli bowiem w księżycowych i marsjańskich morzach znajdowała się kiedyś woda, to życie inteligentne skupiać się musiało na lądach oraz brzegach zbiorników wodnych. Stąd obecność lejów i kraterów na tych obszarach jest w pełni uzasadniona, jako rezultat morderczej wojny, w której niszczono przede wszystkim duże skupiska mieszkańców w głębi lądu oraz miasta portowe i nadbrzeżne.

Twierdzenie niektórych geologów, że kratery, które kiedyś pokrywały powierzchnie księżycowych i marsjańskich mórz, uległy zniszczeniu przed milionami lat w wyniku stopienia w skrajnie wysokich temperaturach, wydaje się mało prawdopodobne, tym bardziej że przyczyna powstania tego piekła o temperaturze milionów stopni ciągle stanowi tajemnicę. Nie można ponadto pominąć faktu, że około 10 proc. księżycowych kraterów jest zlokalizowana właśnie na terenie mórz i nie uległy one jednak stopieniu. Być może, powstały wówczas, gdy zniszczono podwodne miasta. W każdym razie teoria stapiania w dalszym ciągu nie wyjaśnia występowania kraterów w parach, szeregach, równoległobokach itd.

Jednym z najdziwniejszych rodzajów kraterów obserwowanych na Księżycu są te, które posiadają "promienie" o długości setek kilometrów. Niektórzy uczeni utrzymują, że takie otwory, jak Tycho, Kopernik i Arystarch powstały w wyniku eksplozji, które miały miejsce nad powierzchnią Księżyca. Ponieważ ich promienie przebiegają po powierzchni innych kraterów, jest możliwe, że stanowi to rezultat wybuchu specjalnego typu bomb, które zrzucono pod koniec wojny nuklearnej w celu ostatecznego zniszczenia, ocalałych do tego czasu, resztek życia. Po tysiącach lat te jasne "promieniste" niecki wciąż jeszcze emitują znaczne ilości promieniowania. Badania powierzchni Księżyca w czasie zaćmienia za pomocą przyrządów optycznych czułych na podczerwień, przeprowadzone przez naukowców NASA, wykazały, że te właśnie obszary wydzielają więcej ciepła i promieniowania niż tereny sąsiednie.

Astronomowie tacy jak Fiedler, Shoemaker i Barosh od lat twierdzili, że nieregularne linie obserwowane wokół księżycowych kraterów przypominają bardzo linie rozchodzące się promieniście od kraterów pozostałych po próbnych wybuchach jądrowych w Yucca Flats. Oczywiście, naukowcy ci utrzymują, że podobieństwo to jest przypadkowe, zaś same linie powstały na Księżycu w wyniku działania naturalnych sił niewiadomego pochodzenia.

Już jednak w latach 40-tych astronomowie brytyjscy zaatakowali pogląd, iż przyczyną powstania księżycowych kraterów, niecek i wgłębień było działanie wulkanów. Wykazali oni, że nie istnieje ani jeden przykład prawdziwego stożka wulkanicznego na widocznej stronie Księżyca. Dwadzieścia lat później amerykańscy astronauci także nie mogli znaleźć żadnego dowodu aktywności wulkanicznej na Księżycu.

Na początku lat 60-tych grupa radzieckich astronomów, pracująca pod kierunkiem E. L. Krynowa, po zbadaniu istniejących w naszym systemie słonecznym asteroidów i meteorytów oraz uwzględnieniu komet, a następnie obliczeniu średniej liczby takich ciał, które trafiają w kulę ziemską, doszła do wniosku, że podczas minionych miliardów lat maksymalna liczba tych ciał niebieskich, jaka spadła na Księżyc, nie mogła przekroczyć 16000, nawet biorąc pod uwagę brak na nim atmosfery. Istnieją tam jednak dosłownie miliony kraterów, zaś liczba samych tylko bardzo dużych znacznie przekracza 16 tysięcy, podczas gdy na powierzchni najbliższego sąsiada Księżyca - Ziemi znaleźć ich można niewielką zaledwie liczbę. Natomiast na planetach Merkury, Wenus i Mars istnieją setki tysięcy kraterów - niemożliwe jest więc, by powstały one wskutek uderzeń meteorytów.

Nie można zatem znaleźć żadnego konwencjonalnego dla kształtu i rozkładu kraterów, tych niewinnie wyglądających, jakby pozostałych po ospie znaków, tworzących krajobraz księżycowy. Z jakichś powodów kratery te są płytkie i zgrupowane na określonych obszarach powierzchni księżyca.

Jedna z przedstawionych w ostatnich latach teorii wydaje się wyjaśniać wiele spośród dotychczas niezgłębionych tajemnic Księżyca. Teoria ta została opracowana przez dwóch wybitnych uczonych radzieckich: Michaiła Wasina i Aleksandra Szczerbakowa i przedstawiona w książce "Księżyc - nasz tajemniczy pojazd kosmiczny". Przyjmuje ona, że Księżyc w ogóle nie jest naturalnym satelitą Ziemi, lecz stanowi wydrążoną w środku konstrukcję, zbudowaną przez jakąś wysoko rozwiniętą cywilizację, która wprowadziła go na orbitę okołoziemską, jako sztucznego satelitę, w nieokreślonym czasie dalekiej przeszłości.

Ta zaskakująca idea szokuje w pierwszej chwili, ale zanim wydamy na nią wyrok skazujący, zbadajmy niektóre spośród kłopotliwych problemów, jakie owa śmiała i niekonwencjonalna teoria rozwiązuje.
Naturalnie, jeśli Księżyc został sztucznie wprowadzony na orbitę okołoziemską, to wyjaśnienie jego prawie doskonale kołowej orbity staje się zupełnie oczywiste, podobnie jak fakt, iż orbita ta nie przebiega w płaszczyźnie równikowej Ziemi, odmiennie od wszystkich innych księżyców istniejących w naszym układzie słonecznym.

Rzucającą się w oczy cechą powierzchni Księżyca jest istnienie na niej mórz. Stanowią one wyraźne, jasne, płaskie powierzchnie prawie pozbawione kraterów; niemal wszystkie morza znajdują się na zachodniej części Księżyca, skierowanej ku Ziemi. To właśnie przelatując nad niektórymi z tych mórz, wyprawa Apollo 8 odkryła obecność maskonów, stacjonarnych pól grawitacyjnych, tak silnych że zakłócały one tory sond
okołoksiężycowych. Ten fakt oraz wyliczony ciężar właściwy Księżyca i analiza jego ruchu, przeprowadzona przez Gordona McDonalda z NASA, wydają się wskazywać, że Księżyc nie jest ciałem homogenicznym, co oznacza, iż zachowuje się on bardziej jak wydrążona w środku kula, niż jak jednolite ciało niebieskie. Inne, ostatnio odkryte fakty wydają się wspierać tę hipotezę.

Przede wszystkim istnieje po drugiej stronie Księżyca ogromne wybrzuszenie na jego powierzchni, tak wielkie, że mogłoby ono wywołać powstanie niezrównoważonych sił w obrębie księżycowej masy. Jednakże wpływ tej wypukłości jest skompensowany jakimiś zmianami w rozkładzie gęstości wnętrza Księżyca. Sam fakt, że wybrzuszenie to znajduje się po przeciwnej stronie niż oddziaływanie Ziemi, jest jeszcze bardziej intrygujący. Czyżby owo wybrzuszenie zostało spowodowane jakimiś ogromnymi przyspieszeniami, które działały na Księżyc?

Ciekawe wyniki otrzymano także w rezultacie sejsmograficznych eksperymentów przeprowadzonych podczas lotu Apollo 13. Okazało się, że zderzenia lub wstrząsy na powierzchni Księżyca dawały nigdzie przedtem nie spotykane sygnały, które zaczynały się od małych fal, a następnie powoli narastały, aby po długim okresie osiągnąć maksimum. W gruncie rzeczy, kiedy trzeci człon rakiety Apollo 13 spadł na Księżyc, cała powierzchnia srebrnego globu, aż do głębokości 40 kilometrów, drgała prawie trzy i pół godziny. Jeden z pracowników naukowych NASA skomentował ten fakt w następujący sposób: "Księżyc zareagował jak wielki, pusty w środku gong".

Tytan, cyrkon, itr, beryl. Te słowa zwracają uwagę, kiedy czyta się wyniki, przeprowadzonej przez S. Ross Taylora, analizy chemicznej próbek skał księżycowych. Raport wskazuje, że te rzadkie pierwiastki występują na powierzchni Księżyca w dużych ilościach, znacznie większych niż w ziemskiej litosferze i bardzo przekraczają średnią ich zawartość procentową we wszechświecie, wszystkie one, znane czasami pod zbiorową nazwą "pierwiastków ogniotrwałych", są niezastąpionymi materiałami budowy antykorozyjnych, odpornych na działania wysokich temperatur, kadłubów rakiet kosmicznych.

Zaskakujące było również to, że wiek skał księżycowych, oceniony na podstawie rozpadu promieniotwórczego, wyniósł od 5 do 7 miliardów lat, zaś w niektórych próbkach osiągał aż około 20 miliardów lat, podczas gdy wiek naszego układu słonecznego, a więc i Ziemi, ocenia się zaledwie na 4,6 miliardów lat. Ponadto w próbkach skał księżycowych odkryto kilka nowych pierwiastków i minerałów, które w ogóle nie występują w skorupie ziemskiej, nie mówiąc już o obecności stosunkowo wysokich stężeń niektórych radioaktywnych izotopów szeregu uranu i toru. Te ostatnie w gruncie rzeczy mogły powstać tylko w wyniku eksplozji jądrowych.

Wszystkie wyprawy Apollo znajdowały także na powierzchni Księżyca duże ilości substancji szklistych (np. Apollo 17 przywiózł szkło pomarańczowego koloru pochodzące z krateru Shorty). William C. Phinney, kierownik zespołu badawczego w Centrum Lotów Załogowych NASA w Houston. Podczas konferencji prasowej, jaka miała miejsce w styczniu 1973 roku, powiedział: Nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób kawałki pomarańczowego szkła stanowić mogą rezultat działalności wulkanicznej. A przecież na ziemskich terenach doświadczalnych, na których przeprowadzano próbne wybuch jądrowe, takie odłamki kolorowego szkła do rzadkości nie należą.

Wyniki badań księżycowych skał wprawiły w zakłopotanie tych uczonych, którzy wierzyli, że Ziemia i Księżyc utworzone zostały z tego samego pierwotnego obłoku kosmicznego pyłu, lub że kiedyś w zamierzchłej przeszłości Księżyc stanowił część Ziemi, a później został wyrzucony na orbitę w wyniku jakiegoś kataklizmu.


http://historyk.republika.pl/arty/awb5.htm



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2011, 12:48 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2009, 2:25
Posty: 689
Kto śledził temat pewnie zetknął się też z hipotezą że "promienie" odchodzące od niektórych kraterów i inne linie na powierzchni zostały stworzone po fakcie powstania tych kraterów, jest to pył naniesiony przez jakiegoś rodzaju mechanizmy np. transport materiałów na stałych trasach.
Chyba łatwiej wprowadzać zamieszanie tu na Ziemi niż posprzątać po sobie w przestrzeni... a podobno niektóre mogą nawet odholować ten Księżyc do innego układu słonecznego... taaaa....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł:
Post: 19 lip 2011, 5:06 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
Obrazek

a tu tak dla porownania

Obrazek

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2015, 10:59 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3215
Płeć: mężczyzna
Najnowszy numer Nexus już dostępny,a w nim na 7stronach:
"STATEK KOSMICZNY KSIĘŻYC" autorstwa Davida Icke
[wyciąg z XIV rozdziału I tomu "Ludzka Raso powstań z kolan-Tropienie lwa"]
Cytuj:
Nasz Księżyc charakteryzuje się tak wieloma niezwykłymi cechami,że nie sposób oprzeć się wrazeniu,iż jest sztucznym obiektem zbudowanym i zaparkowanym na ziemskeij orbicie pzrez obce istoty,które po przybyciu w nim do naszego układu słonecznego sekretnie manipulują ludnością

...
Cytuj:
Uczony z NASA,Gordon MacDonald,powiedział na początku lat 1960.,że "wydaje się,iż Księżyc jest jak pusta kula"

=
Więc jak ktoś się zastanawia nad książką,to wstęp będzie miał mocny. :tak:

_________________
Żywe Zwierciadła i zakrzywione odbicia.
.kapsw oget jatyzc eiN



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2015, 21:20 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 17:28
Posty: 54
Płeć: kobieta
Lokalizacja: przyszłość
Hm, ciekawe.
Z tego co pamiętam ze studiów, najbardziej prawdopodobna teoria powstania Księżyca zakłada, iż kiedy Ziemia dopiero się formowała, jakiś obiekt przeleciał blisko Ziemi pod kątem, w taki sposób, że spora część młodej ziemskiej skorupy wyleciała w przestrzeń i została na orbicie jako Księżyc. Natomiast jądro tego obiektu (pisze obiekt, bo nie pamiętam czy to mogła być planetoida) zostało pochłonięte przez Ziemię. Dlatego ziemskie jądro jest najcięższe w naszym układzie. To, że Księżyc powstał z ziemskiego materiału dowodzą proporcje izotopów tlenu. Być może skały na księżycu mają też inny skład niż na Ziemi, bo nie zachodzą tam procesy geologiczne jak tu. Być może (to już moja wyobraźnia) część materiału księżycowego pochodzi z tego obcego ciała, które otarło się o Ziemię i było starsze od niej.
Z tego co pamiętam to Księżyc pomału oddala się od Ziemi, jego odległość nie jest stała.
Fakt, dużo jest też zbiegów okoliczności, Księżyc ma średnicę 1/4 średnicy Ziemi i niektórzy nawet mówią że to taki układ podwójny, bo ma na Ziemię tak duży wpływ, że życie na Ziemi nie byłoby możliwe, gdyby nie jego oddziaływanie. Widziałam jakiś film dokumentalny w którym naukowcy próbowali wyobrazić sobie ziemię bez księżyca. Brak księżyca = totalny chaos. No te idealne zaćmienia.

Co do powierzchni księżycowej, to fajnie tłumaczy ją teoria elektrycznego wszechświata.
Impact craters on Venus, Mars and the Moon are not caused by impacts, but by electrical discharges.[3] The same applies to the Valles Marineris (a massive canyon on Mars) and the Grand Canyon on Earth.[4] (http://rationalwiki.org/wiki/Electric_Universe)
czyli wyładowania elektryczne...

albo (http://www.electricuniverse.info/Electr ... e_Universe)

Moon dust: charges due to photoelectric effect,[45] [46] interaction with the local plasma environment, [47] and contact charging.[48] that results in levitation of the lunar dust,[49] (sometimes called Moon Fountains)[50], up to altitudes of up to 100km.[51] Lunar craters charge too.[52]
Surface of the Moon: "the moon's surface becomes electrified during each full moon. The moon passes through the Earth's magnetotail, a cone of highly-charged particles, for about 6 days each month. On the side of the moon facing the sun, ultraviolet particles disrupt the electromagnetic effect, keeping the voltage at low levels, but on the dark side, the voltage can reach hundreds or thousands of volts."[53][54]

Doczytałam, że planeta czy asteroida która uderzyła w Ziemię była wielkości Marsa. Przeprowadzono symulacje komputerowe i jest to możliwe.
Przy okazji, zauważyłam informacje że dzięki sejsmografom ustawionym na Księżycu udało się ustalić budowę geologiczną Księżyca i jądro jest płynne, a nie puste.
Oficjalna wersja wydaje się logiczna i spójna.
Co nie wyklucza, że jacyś obcy eksploatują Księżyc np. z helu czy mają tam bazy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2015, 22:23 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2009, 11:51
Posty: 980
Płeć: mężczyzna
KarlaLoca pisze:
Z tego co pamiętam to Księżyc pomału oddala się od Ziemi, jego odległość nie jest stała.
Fakt, dużo jest też zbiegów okoliczności, Księżyc ma średnicę 1/4 średnicy Ziemi i niektórzy nawet mówią że to taki układ podwójny, bo ma na Ziemię tak duży wpływ, że życie na Ziemi nie byłoby możliwe, gdyby nie jego oddziaływanie. Widziałam jakiś film dokumentalny w którym naukowcy próbowali wyobrazić sobie ziemię bez księżyca. Brak księżyca = totalny chaos. No te idealne zaćmienia.


Obwód księżyca to ponad 27% obwodu ziemi, to daje 1/3 jego średnicy. Pomimo tego, że jest on nieprzeciętnie duży w stosunku do ziemi to jego masa jest zaskakująco mała to 1/81 masy ziemi.
Taki wielki, a tak mało waży. Dlatego też mówi się o tym, że jest pusty. Księżyc jako wypełniona skałą kula powinien być 81 razy mniejszy.
Co do chybotania osi to inne planety jak Merkury, Wenus nie mają księżyca i jakoś pozostają pod stałym nachyleniem 0 stopni. Rozkręcony bąk, także dąży do pozostania na 0 stopni względem kierunku grawitacji.
Księżyc wymusza nachylenie ziemi, bez niego było by to 0 stopni.
Ja uważam, że było by ono bardziej prawidłowe. Spowodowało by zanik pór roku i większą stabilizację ekosystemu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2015, 23:38 
Jak komuś się chce czytać po angielsku to trzy artykuły o księżycu z New Dawn Magazine:

Are We Food for the Moon?
http://www.newdawnmagazine.com/articles ... r-the-moon
-----
Who Built the Moon? An Interview With Christopher Knight
http://www.newdawnmagazine.com/articles ... her-knight
-----
The Secret of the Moon & the Nature of War
http://www.newdawnmagazine.com/articles ... ure-of-war

N...



Na górę
   
 
 
Post: 23 sty 2015, 17:36 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 17:28
Posty: 54
Płeć: kobieta
Lokalizacja: przyszłość
Cytuj:
Obwód księżyca to ponad 27% obwodu ziemi, to daje 1/3 jego średnicy. Pomimo tego, że jest on nieprzeciętnie duży w stosunku do ziemi to jego masa jest zaskakująco mała to 1/81 masy ziemi.
Taki wielki, a tak mało waży. Dlatego też mówi się o tym, że jest pusty. Księżyc jako wypełniona skałą kula powinien być 81 razy mniejszy.


Tak, tak.. ja przeczytałam argumenty za tą ciekawą teorią 'hollow moon', bardzo na topie zresztą.

Wydaje mi się, że większość z nich wynika z nieznajomości geologii, która jest trudną dziedziną..

Księżyc ma mało żelaza... dlaczego(?), bo to żelazo jest w jądrze ziemi. Cały czas opieram się na teorii, a nie na pewnikach. Gdy ta 'planeta' wielkości Marsa uderzyła czy otarła o ziemię, część dopiero formującej się zewnętrznej młodej 'skorupy' zostało wyrzucone w przestrzeń. Jądro plus to dodatkowe jako cięższe zostało w ziemi. To ekstra ciężkie jądro zapewnia naszej planecie unikalne właściwości. Dodam, że na pewno energia od tego uderzenia, która zależy od mas planet oraz prędkości z jaką się poruszały była spora.
Ta materia, z której powstał księżyc była gorąca i płynna, ale lepka i zachodziły w niej procesy wulkaniczne. Wtedy jeszcze księżyc był bliżej ziemi (oddala się około 4cm na rok). Jeśli były procesy wulkaniczne, była też woda. Woda wyparowała, gdyż księżyc nie miał i nie ma żelaznego jądra, dzięki któremu mógłby mieć atmosferę. Czyli tą wodę należy odjąć od masy księżyca. Może są po niej jakieś puste przestrzenie(?)
Żelazo jest ciężkie co wynika z tablicy Mendelejewa.
Ok, to ja pójdę sobie dalej w tych rozważaniach, proszę mnie poprawić jeśli coś sobie źle główkuję..
Z tego co jest powszechnie wiadomo, na księżycu znajdują się duże ilości tlenu, wodoru i helu.. czy to nie są lekkie pierwiastki? Może dlatego jego masa jest stosunkowo mniejsza?

btw nie wiem dlaczego akurat na księżycu kumuluje się wodór i hel z wiatru słonecznego, bo nie ma atmosfery, zaś woda wyparowała, bo także nie ma atmosfery. :?

Ostatnio nawet czytałam, że argumentem za tym, że księżyc jest sztuczny jest fakt, że jest idealnie okrągły.. yy gdyby był sześcianem to na pewno bym uwierzyła, że coś jest nie tak.
Jeśli zaś ktoś szuka śladów ubytków w skorupie ziemskiej po księżycu, to nie ma bladego pojęcia o tektonice i sobie może szukać, ale i tak nie znajdzie, przynajmniej będąc na naszym poziomie zaawansowania technologicznego.

Jest jeszcze to 'dzwonienie'.. wynika ono z tego, że księżyc jest suchy, woda której jest pełno na ziemi wytłumia wstrząsy już po nie wiem ..2 minutach. Na księżycu tego zjawiska nie ma. Być może inne planety na których nie ma wody też dzwonią, tylko jeszcze tego nie wiemy, bo nie ustawiliśmy tam stosownego sprzętu.

No nie wiem, nie wierzę ślepo w naukę, bo też się myli (czasem specjalnie), jednak to co ma do powiedzenia na temat księżyca dla mnie jest przekonujące.

Przy okazji ktoś czytał 'Penetracje" Ingo Swann? Jego opis tego co 'widział' co się dzieje na księżycu jest ciekawy.

Doczytałam.. lekkie hel, neon, wodór, argon są w atmosferze. W składzie chemicznym zaś 43% to tlen, krzem (21%), glin (10%), wapń (9%), żelazo (9%). hmm

-- 23 sty 2015, 18:58 --

Ps. jeszcze jedna rzecz przyszła mi teraz do głowy.. wnętrze ziemi jest bardzo gorące i panują tam duże ciśnienia, składa się z cięższych pierwiastków i jest też magnetyzm od jądra (pozwalam sobie na duże skróty myślowe dotyczące budowy ziemi) więc logika podpowiada mi, że materia jest tam 'skompaktowana', im głębiej tym bardziej ..czyli zajmuje mniej miejsca.
Mogę się mylić.
Podobno ziemia kiedyś miała mniejszy promień, dlaczego ziemia miałaby 'rosnąć'(?) może dlatego, że stygnie. (?)
Analogicznie księżyc jest lekki więc zajmuje więcej miejsca.. ;)


Ostatnio zmieniony 24 sty 2015, 10:18 przez KarlaLoca, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 sty 2015, 0:29 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 17 maja 2013, 23:05
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
divinorum pisze:
Obwód księżyca to ponad 27% obwodu ziemi, to daje 1/3 jego średnicy. Pomimo tego, że jest on nieprzeciętnie duży w stosunku do ziemi to jego masa jest zaskakująco mała to 1/81 masy ziemi.
Taki wielki, a tak mało waży. Dlatego też mówi się o tym, że jest pusty. Księżyc jako wypełniona skałą kula powinien być 81 razy mniejszy.


Jeżeli mówimy o masie to trzeba brać pod uwagę nie obwód, a objętość. Bryły są 3-wymiarowe, a nie płaskie. We wzorze na objętość jest promień do potęgi trzeciej. Wzór na objętość kuli to (4/3)*π*r^3. Jeżeli promień Księżyca stanowi 27% promienia Ziemi to objętość Księżyca będzie wynosić (27/100)^3 czyli ~0,02 objętości Ziemi. Z tego wynika, że objętościowo, w kuli o gabarytach Ziemi zmieściłoby się 50 Księżyców. Księżyc jest 50 razy mniejszy od Ziemi. Z tego wynika, że gdyby Ziemia i Księżyc miały tą samą gęstość, to również i masa księżyca byłaby 1/50 masy Ziemi.

Pozdrawiam,



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2016, 11:01 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
Słuszna uwaga ziomal. W związku z tym gęstość Księżyca wynosząca 3,344 g/cm³ (źr. Wikip.) nie odbiega już tak drastycznie od gęstości Ziemi i innych planet, chociaż ciągle jest znacznie mniejsza. Jednak jeśli wierzyć oficjalnym danym [z Wikipedii], to i tak jest jednym z najgęstszych księżyców w całym Układzie Słonecznym (zaraz po Io Jowisza - 3,528 g/cm3).

Dla porównania średnie gęstości planet naszego układu:

- Merkury: 5,427 g/cm³
- Wenus: 5,204 g/cm³
- Ziemia: 5,513 g/cm³
- Mars: 3,934 g/cm³
- Jowisz: 1,326 g/cm³
- Saturn: 0,687 30 g/cm³
- Uran: 1,318 g/cm³
- Neptun: 1,76 g/cm³

W porównaniu do planet skalistych, to rzeczywiście Księżyc jest sporo lżejszy, bo ma o jakieś 40% mniejszą gęstość od Ziemi, ale pod tym względem także Mars odbiega od pozostałych.

Temat Księżyca jest niezmiernie ciekawy. Dla zainteresowanych tematem lekturą obowiązkową jest wielokrotnie tu wspominana książka << KTO ZBUDOWAŁ KSIĘŻYC. Czy Księżyc może być tworem sztucznym Christopher Knight, Alan Butler. >>

Nie ma żadnych powodów, by te trzy oddzielne, niezależne właściwości* ziemskiego satelity były tak ze sobą zsynchronizowane. To skoordynowanie, zharmonizowanie nie może być dziełem przypadku, nie może to być zwykły zbieg okoliczności.
* Mowa o:
1) prędkości, ruchu (zarówno po orbicie jak i wokół własne osi w ten sposób, że zawsze jest tą samą stroną odwrócony w stronę Ziemi);
2) odległości (zarówno od Ziemi, jak i Słońca);
3) wielkości.

Właściwie cały układ Ziemia-Księżyc-Słońce ma te nieprawdopodobne cechy. Jakby tego było mało, to wszelkie tajne stowarzyszenia, sekretne szkoły, ezoteryczne nauki, okultyzm... przywiązują dużą wagę do tych ciał niebieskich (nie tylko tych zresztą). Podobnie starożytne jednostki miary, budowle itp., nawiązują do tych astronomicznych wielkości, o których mowa.

Jakkolwiek nieprawdopodobnie to brzmi, wszystko wskazuje na to, że Księżyc jest sztucznym satelitą. Jakaś inteligencja musiała go skonstruować i umieścić na ziemskiej orbicie. Skoro tak, to całkiem prawdopodobne (a nawet logiczne) jest, że może on być w środku pusty (np. w 40 % objętości). Wiadomo, że Księżyca wpływa na życie, zwłaszcza na rośliny. Pytanie jak wpływa na nas? Kiedy i w jakim celu go tu umieszczono? Czy miało to związek z upadkiem starożytnej(-ych) cywilizacji, z wielkimi katastrofami jakie nawiedzały Ziemię (wielkim potopem, o którym mówią stare przekazy), z wielkimi zmianami planetarnymi, o których mówi teoria elektrycznego wszechświata?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2016, 14:59 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 sie 2013, 2:11
Posty: 73
Lokalizacja: Tutaj
Jak energia wytworzona z dzialania dwoch biegunów, jak burza powstala na wskutek starcia dwoch frontów.... Tak i my istniejemy na wskutek romansu Ziemi i Księżyca... Że to wszystko w liczbach jest zbyt idealne? Ma takie być inaczej nie moglibyśmy istnieć...
To tylko romans...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group