Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 0:35

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 23 sie 2013, 22:18 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2012, 12:04
Posty: 211
Płeć: mężczyzna
JA jak do tej pory zawsze słodziłem czy to herbatę czy kawę. Nie zmniejszałem dawki cukru do słodzenia po prostu powiedziałem sobie dość i przestałem go używać. Nie zauważam jednak żadnej zmiany a jedynie smak inny bardziej wyrazisty. Pochłaniałem wielkie ilości czekolady z tym też już nie jest tak samo. Pozostawiam jednak w menu co jakiś czas jakiś słodycz więc całkowicie się nie odizolowuję od tego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 23 sie 2013, 22:18 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 24 sie 2013, 19:20 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
Delicja gratuluję :tak: Dla mnie to prawdziwy wyczyn. Herbaty nie słodzę od ładnych paru lat, ale ze słodyczami nie mogę sobie poradzić. Codziennie muszę coś zjeść. 3 dni bez słodkiego to max. Po tym czasie jestem jak na głodzie narkotykowym:/ Dziwne bo nie mam problemów z innymi używkami, mam silną wolę ale objawy psychiczne i fizyczne odstawienia głównie cukierków czekoladowych ( w miejscu pracy jest kosz ze słodyczami dla klientów) są zabójcze. Mimo że nie boję się śmierci, proces zabijania jest bardzo męczący :lol:

Arriv jak chcesz poznać prawdziwy smak potraw(nie tylko herbaty) polecam suchą głodówkę. Nie je się nic ani nie pije przez noc, dzień i kolejną noc czyli je się kolację a następny posiłek to lekkie śniadanie za dwa dni. Robię coś takiego kilka razy w roku i jak dla mnie rewelacja :spoko:

_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 sie 2013, 23:22 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2012, 12:04
Posty: 211
Płeć: mężczyzna
Miałem tego typu przeprawę i potwierdzam :D. Sucha głodówka jedynie piwko bo gorąco było ^^ ale to chyba się nie liczy. :cooo?: Przez dwa miesiące co kilka dni taki eksperyment i od razu lepiej się czułem a cukier to u mnie już około dwa miesiące odstawiony. Dzisiaj ktoś mi wsypał dla zgrywu chyba szczyptę i poczułem .Wcześniej 2.5 do 3 łyżek sypałem i wydawało się że za mało tego cukru.
Pozdrawiam Arv



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 sie 2013, 21:12 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 01 sie 2013, 14:57
Posty: 135
Wiem, że cukier szkodzi, że osłabia nasz układ odpornościowy i jest złem, ale ja źle przetwarzam cukier. Jeśli jakiś czas nie zjem, nie wypije zaraz mam migrenę. Rano muszę mieć herbatę z cukrem mimo, że kawę juz słodzę miodem.
Próbowałam wiele razy, ale źle się czuję nie słodząc. Może to Candida, może pasożyty a może coś z trzustką.
Zielarz, który zna mój problem, mówi, że ja po prostu muszę mieć przy sobie coś słodkiego, bo mogę stracic wzrok. Wygląda to raczej na problem z trzustką.
Mimo chęci nie daję rady odrzucić cukru. Makaron jadam okazjonalnie, bo zwyczajnie nie lubię.

Poziom cukru mam zawsze niski, a przecież nie mogę co godzinę jeść, bo wyglądałabym jak pączek.
Pozostaje mi słodzenie napojów.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 sie 2013, 12:32 
Ja też jestem anonimową cukroholiczką ;D

Od kilkunastu lat nie słodzę ani kawy, ani herbaty, za to wszelkiego rodzaju słodycze wciągam jak odkurzacz ;) Raz zmierzyłam sobie poziom cukru po całym dniu jedzenia słodyczy, i był bardzo niski..

Ostatnio po przeczytaniu tego artykułu odeszła mnie jakby ochota na cukier ;)


Rafinowany cukier - najsłodsza trucizna:
http://wolnemedia.net/zdrowie/rafinowany-cukier-najslodsza-trucizna/

Może się przerzucę na stewię?

PS. Z artykułu:

"Ludzie skłaniani są do myślenia o swoich ciałach w taki sam sposób, w jaki myślą o swoich kontach bankowych. Są tak zaprogramowani, że kiedy podejrzewają, iż mają niski poziom cukru w krwi, sięgają po słodycze z automatu lub słodki napój w celu podniesienia jego poziomu. W rzeczywistości jest to najgorsza rzecz, jaką można zrobić. Poziom glukozy w ich krwi ma tendencję do obniżania się, ponieważ są uzależnieni od sacharozy. Ludzie, którzy odrzucają uzależnienie od sacharozy i obchodzą się bez niej, stwierdzają, że poziom glukozy w krwi powraca do normalnego i taki pozostaje."


Ostatnio zmieniony 24 wrz 2013, 21:15 przez _Devi_, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
   
 
 
Post: 26 sie 2013, 14:09 
@Jagababa... a nie przyszlo Ci do glowy, ze ten bol glowy po odstawieniu cukru to normalna reakcja na odstawienie go?

Dla mnie osobiscie cukier moze nie istniec, ale mam to samo z kawa. Jestem kawoholiczka, ale... raz na jakis czas odstawiam kawe, zeby nie chlac jej tyle... :mrgreen: Tak, przyznaje sie... kawy u mnie tyle, ze moznaby mierzyc zawartosc krwi w kawie... odwrotnie byloby trudniej.

I no wlasnie... jak tylko odstawie kawe, momentalnie mam przez te 2-3 dni tak silny bol glowy, ze... no nikomu tego nie zycze. Jak to przetrzymam, to potem idzie juz jak z platka.

Teraz jestem w trakcie takiego odwyku od kawy (wykorzystuje to, ze Ksiezyc wlasnie malejacy, okazja do rzucania wszelkich nalogow, cukru tez... bo to tez nalog) i zaczelam w piatek... do wczoraj rano mialam silny bol glowy. Wczoraj po poludniu jak reka odjal i juz teraz jest w porzadku. Ale swoje trzeba bylo przetrzymac. 4. dzien bez kawy.

Mysle, ze podobnie ma sie sprawa z cukrem.

Dodam, ze tez kiedys mialam podobnie, ciagle niski poziom cukru i czasem gdzies na miescie potrafil mi tak spasc, ze dostawalam trzesawki i oblewalo mnie zimnym potem. Dopiero, jak cos zjadlam czy wypilam to cukier sie normowal i problem mijal.

Jednak mysle, ze jedzenie tu slodyczy to rozwiazanie na krotka mete.

Moze latwo mi to mowic, bo slodkie moze dla mnie nie istniec, jako ze bardziej jestem fanka ostrego, kwasnego... :obiad: wszystkiego, co wypala i wykrzywia buzie... :twisted: wiec i cukier nie stanowi tu wielkiej atrakcji.



Na górę
   
 
 
Post: 26 sie 2013, 18:43 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 22 lip 2013, 0:36
Posty: 20
Płeć: kobieta
Cukier - najpowszechniejszy narkotyk na świecie.
Film przedstawia problem lobbingu koncernów spożywczych w UE, a także konfrontuje uzależnienie od cukru z uzależnieniem od kokainy.

@Jagababa potwierdzam, ból głowy to naturalna reakcja po nagłej redukcji cukrów w diecie.

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2013, 8:11 
Wczoraj kupiłem kilogram cukierków czekoladowych nadziewanych trochę pojadłem i zaczęło mnie od tego odrzucać. To po prostu jest za słodkie!
To chyba pozytywny efekt nie słodzenia cukrem?!

Kawa (inka lub prawdziwa) dobrze smakuje z mlekiem zamiast cukru. Najlepiej jak się mleko (UHT) podgrzeje wcześniej. Wtedy taka kawa jest jak Latte a jak dalej wam nie smakuje to mała łyżeczka miodu do tego i naprawdę nie trzeba łykać tej białej śmierci.


Najsłodsze są suszone daktyle i są dosyć tanie. Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 27 sie 2013, 12:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Kobi_van_Kenobi
ja też z początku miałam ogromny problem z porzuceniem cukru. Po prostu nie dawałam rady- 2 dni góra trwał mój odwyk i pokusa była silniejsza. Ale naprawdę nastąpił taki moment, że powiedziałam basta! Wcale nie jest lekko, bo od czasu do czasu spojrze do barku na jakiegoś cukierasa ale zaraz barek zamykam:) Ja się jeszcze borykam z trzęsącymi rękami kiedy jestem głodna ale to już sprawa na inny temat.
Możesz sobie na początku zastąpić słodycze suszonymi owocami, też są co prawda słodkie ale zawsze to cukier zdrowszy i nie powoduje skoków glukozy w organizmie, czyli napadów na słodkie. Polecam suszone figi, sa baaardzo słodkie i dlatego nadaja się na początek odwyku. Jak już wyeliminujesz skoki glukozy i bez ślinotoku będziesz patrzeć na czekoladki i ciasteczka, to będzie z górki. Jeśli zdarzy się napad- banan lub suszony owoc, chwile odczekać i się opamiętać w pore;) Uda Ci się!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2013, 17:28 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 25 gru 2012, 16:37
Posty: 60
Płeć: mężczyzna
Owoce zawieraja duze ilosc fruktozy ktora wcale nie jest zdrowsza od cukru.
Jej metabolizm zachodzi w wątrobie, gdzie w porównaniu do glukozy nie może być ona zamieniona w glikogen, a jej wysokie stężenie prowadzi do wzmożonej syntezy trójglicerydów, które powodują miażdżycę, są przyczyną zawału serca i udaru mózgu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2013, 17:59 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Ale przecież nikt nie mówi o jedzeniu owoców na każdy posiłek:) Poza tym owoce zawierają też składniki cenne dla zdrowia, a biały cukier nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2013, 18:24 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 25 gru 2012, 16:37
Posty: 60
Płeć: mężczyzna
ciekaw jestem jakie to cenne dla zdrowia ?
zawartość wody w owocach wynosi przeciętnie od 80 do 96% , reszta to sucha masa jak blonnik , cherbicydy ,pestycydy , barwniki , azotany, tylko okolo 0,5 % w najlepszym wypadku zawieraja mineralow i witamin .
jedynie te rosnace dziko sa cenne dla zdrowia .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2013, 18:29 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Tak a skąd takie stwierdzenie? Skąd te dane? Czyli teraz się okazuje, ze owoce sa całkowicie bezużyteczne dla zdrowia. Jakaś nowa teoria.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2013, 18:34 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 25 gru 2012, 16:37
Posty: 60
Płeć: mężczyzna
myslisz ze ci co propaguja jedzenie owocow to robia dla twojego dobra ?

Jesli sie zainteresujesz jakims tematem na pewno znajdziesz inne dane niz te oficjalne .



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sie 2013, 18:45 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Jak zyje nie słyszałam nigdy o szkodliwości owoców. Jak się "zainteresuje" (jakbym się nie interesowała hehe) to nie watpie, ze trafie zaraz na teorie spiskowe i okazę się, ze wszyscy chcą nas zabić a niebezpieczeństwo czyha za każdym rogiem. To cud, że jeszcze żyjemy!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sie 2013, 0:03 
owoce to samo zlo! tluszcz zwierzecy (lub jakikolwiek inny w hamerykanskich ilosciach) to samo dobro
dla koncernow
dla lekarzy
dla grabarzy
etc.

obecnie stosuje diete 80/10/10 , za niedlugo skoczy 3 tydzien i wyniki znakomite.
min. spadlo sadlo i retencja wody(swiadomie unikam soli), energia na poziomie miedzywymiarowym i szybka regeneracja w przypadku skaleczen, stluczen itp :) zero ciagutek na piwko itp %


wegle na poziomie 10g/kg masy ciala i wiecej, tluszcz mniej niz 10% z kalorii, to samo bialko.

co do cukru uzywam czasem nawet z 300g nierafinerowanego na dzien-zeby dobic kalorie i super wszystko. :)

wiem dziwnie to brzmi, ale jeszcze dziwniej dziala. :)



Na górę
   
 
 
Post: 28 sie 2013, 14:55 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2012, 22:52
Posty: 175
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
A ja mam pytanie do wszystkich, którzy odstawili rafinowany cukier, słodycze itd. czy mieliście jakies objawy odstawienia? Nie jem słodyczy od 3 tygodni. U mnie od kilku dni podwyższona temperatura (do 37,2), dreszcze zwłaszcza w nocy, mroczki przed oczami przy wstawaniu, ogólne osłabienie i poczucie niedożywienia, schudłam prawie 2 kg i co mnie niepokoi to od kilku dni powiększone węzły chłonne na szyi. Nie mam pewności czy to z powodu cukry dlatego przyda się weryfikacja.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sie 2013, 19:11 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Ja rzuciłem 3 miesiące temu cukier i wszystko co go zawiera. Skutki uboczne? Nie wiem, jeżeli już to podwyższona temperatura ale prawdopodobnie spowodowana strasznymi upałami, które źle znoszę. Od tamtej pory codziennie jem jakieś owoce i miód naturalny, nie robię tego celowo żeby zabić głód czy coś w tym stylu. Po prostu bardzo lubię i jest to normalny element mojej nowej, zdrowej diety bez cukru I! UWAGA! BIAŁEGO PIECZYWA! Które ma jeszcze wyższy indeks glikemiczny. Piszecie o tych wszystkich skutkach ubocznych przy odstawieniu, a tak na poważnie to ja myślę: WTF? Nic takiego nie miałem, właściwie prawie bez różnicy.

-- 28 sie 2013, 19:14 --

A co do samego rzucenia to raczej nie miałem z tym problemu. Wiadomo, że czasem ochota jest na coś słodkiego, szczególnie jak się mieszka z rodziną i non-stop w kuchni na afiszu jakieś ciasteczka, czekolady, jogurciki, drożdżóweczki. Tak czy inaczej daję radę, jeżeli jest ciężko to miód świetnie zdaje egzamin, a jak jest jeszcze trudniej to sugeruję wyjść z kuchni, przewietrzyć się, na spacer, pomyśleć, odświeżyć umysł i będzie ok.

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sie 2013, 23:36 
delicja85 pisze:
czy mieliście jakies objawy odstawienia?


Moja walka z cukrem rafinowanym to był typowy głód jak przy narkotykowym ale żadnych innych skutków zdrowotnych poza uczuciem braku cukru i głodu na inne dotychczas słodzone nim produkty nie było. Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 29 sie 2013, 2:32 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lis 2012, 3:22
Posty: 52
Jutro mija 3 miesiace jak nie jem cukru i maki, przez 1 tydzien mialam okropne bole glowy, do zwariowania doslownie. Nie jem rowniez od bardzo dawna miesa, jajek nie lubie, soi nie cierpie, wiec zaczelam sie wpomagac "wodorostami" czyli spirulina i chlorella, fakt, iz mamy sezon owocowy bardzo pomaga.
Samopoczucie wspaniale, kazdemu polecam zrezygnownie z cukru, a slodycze i pieczywo naprawde uwielbiam, ale nie zrezygnowalabym z tego samopoczucia jakie mam na korzysc jednej chwili zjedzenia czegos "slodkiego"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sie 2013, 8:41 
Kobi_van_Kenobi pisze:
Delicja gratuluję :tak: Dla mnie to prawdziwy wyczyn. Herbaty nie słodzę od ładnych paru lat, ale ze słodyczami nie mogę sobie poradzić. Codziennie muszę coś zjeść. 3 dni bez słodkiego to max. Po tym czasie jestem jak na głodzie narkotykowym:/ Dziwne bo nie mam problemów z innymi używkami, mam silną wolę ale objawy psychiczne i fizyczne odstawienia głównie cukierków czekoladowych ( w miejscu pracy jest kosz ze słodyczami dla klientów) są zabójcze. Mimo że nie boję się śmierci, proces zabijania jest bardzo męczący :lol:

Arriv jak chcesz poznać prawdziwy smak potraw(nie tylko herbaty) polecam suchą głodówkę. Nie je się nic ani nie pije przez noc, dzień i kolejną noc czyli je się kolację a następny posiłek to lekkie śniadanie za dwa dni. Robię coś takiego kilka razy w roku i jak dla mnie rewelacja :spoko:



Sprawa jest prostsza niż myślisz. Ten głód to wynik braku kalorii, za mało jesz po prostu a organizm domaga się energii. Dorzuć sobie dużo owoców i zdrowych węglowodanów takich jak ryż, ziemniaki, zaopatrz się w selen który pomaga w łaknieniu na słodkie. Jak dobrze to sobie wyregulujesz to nawet nie spojrzysz na batona. :)



Na górę
   
 
 
Post: 29 sie 2013, 11:37 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2012, 22:43
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Jeśli o mnie chodzi to dwa lata temu wyeliminowałem z diety większość cukrów jak i ograniczyłem znacząco słodycze. Wyeliminowałem również cukier którym słodziłem herbatę. Teraz stosuje Stewie. W między czasie jak na złość z innych powodów zachorowałem na cukrzyce typu pierwszego. Także jestem początkującym cukrzykiem. Jadam około 3000kal dziennie (6 posiłków). odżywiam się zdrowo i w zasadzie nie widzę potrzeby sięgania po słodycze. W mojej diecie zawsze znajdują się jakieś owoce bez których praktycznie trudno się obyć. Jednak wszystko z umiarem :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sie 2013, 13:55 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Cholera, a tutaj marihuany zabraniają, kiedy tyle ludzi jest ciężko uzależnionych od cukru :D

Przede wszystkim, jeśli już trzeba jakiś cukier to zdecydowanie po południu, wczesnym wieczorem. Nie można jeść cukrów prostych rano! To powoduje blokowanie trzustki i takie tam (na podstawie dr J. Kempisty).

Dobrym zamiennikiem są oczywiście owoce suszone. Duża ilość wody, herbat (różne: czarna, zielona, biała i jaka tam jeszcze jest). Także miód, wbrew pozorom, nie jest wcale dobrym cukrem.

No i cóż, najistotniejsze to nie mieć w domu żadnych słodyczy.

elomajkelo, 300 gram cukru, chociażby nierafinowanego, to przy tej zdrowej diecie witariańskiej nie jest szczególnie zalecane. Jeśli już chcesz uzupełniać kalorie to polecam oleje nierafinowane - lniany, konopny lub każdy inny. Mają równie dużo kalorii, no i są oczywiście zdecydowanie zdrowsze.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sie 2013, 14:24 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
LamConcept pisze:
Także miód, wbrew pozorom, nie jest wcale dobrym cukrem.

To jak proponujesz go jeść? Bo ja do tej pory jadłem dużo miodu, także rano.

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sie 2013, 18:41 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Miód traktować jako zwykły cukier po prostu ;) Chociaż oczywiście jest on lepszy od czystego cukru, to jednak dla naszego organizmu się on niczym nie różni. Jego budowa molekularna jest praktycznie identyczna.
Więc nie jeść go rano, najlepiej, jeśli musimy, wieczorem, a i to ograniczać, bo przecież to jednak kalorii sporo ma :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sie 2013, 19:44 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
LamConcept pisze:
Miód traktować jako zwykły cukier po prostu ;) Chociaż oczywiście jest on lepszy od czystego cukru, to jednak dla naszego organizmu się on niczym nie różni. Jego budowa molekularna jest praktycznie identyczna.


:cooo?: :drugged: :czytaj:

Gdyby miód umiał pisać to pewnie by na ciebie nakrzyczał w tym momencie. Muszę tutaj więc stanąć w jego obronie.
Można porównać miód do cukru tylko wtedy jak podda się go rektyfikacji i usunie z niego wszystkie wartościowe składniki. Skład miodu jednak jest dużo bardziej skomplikowany i do końca nie wiemy który z tych składników jest dla nas w danym momencie zbawienny. Nie wszyscy wiedzą, że taki miód od pszczelarza zawiera także małe ilości pyłku pszczelego. Jakie właściwości ma pyłek to polecam poszukać.

Poczytajcie sobie jak faktycznie wygląda skład miodu i jakie tam zachodzą reakcje. Tutaj jakiś chemik mógłby się popisać. Sacharoza, która znajduje się w cukrze występuje w miodzie tylko średnio 1,3%.

Skład chemiczny miodu

Zależy on w dużym stopniu od gatunku roślin, z których pozyskiwany jest nektar lub spadź. W różnych typach i odmianach miodu wykryte zostało ponad 300 składników należących do kilkunastu grup chemicznych. Wg Polskiej Normy zawartość wody w dojrzałym miodzie nie może przekraczać 20% (za wyjątkiem miodu wrzosowego, gdzie dopuszczone jest 23%). Większość miodów zawiera 17-18% wody, są też miody o zawartości 13-15% (niektóre wielokwiatowe i spadziowe).

Najliczniejszą grupą substancji występujących w miodach są cukry (średnio 77%). Przeważają cukry proste, przeciętna zawartość glukozy wynosi 30%, fruktozy 38%. Sacharoza występuje w ilościach od 0,8% (miód gryczany, wrzosowy) do 7,7% (akacjowy), średnio jest jej 1,3%. Inne cukry to maltoza (dwucukier redukujący, ilość do 5,4%), melecytoza (trójcukier, występuje tylko w cukrach spadziowych, zawartość do 28%), oraz niewielkie ilości 22 innych sacharydów (m.in. trehaloza, izomaltoza, melibioza, gencjobioza). Charakterystycznym związkiem, powstającym na skutek rozpadu cukrów prostych (głównie fruktozy) to 5-hydroksy–metylofurfural (5-HMF).

Kolejną grupą związków są kwasy organiczne, których jest od 0,05-1,2%. Są one odpowiedzialne m.in. za smak miodu.
W największej ilości występują kwasy: glukonowy, jabłkowy i cytrynowy. W mniejszych ilościach występują kwasy: mlekowy, winowy, bursztynowy, szczawiowy, masłowy, propionowy, octowy, benzoesowy, pirogronowy i 15 innych.

W niewielkich ilościach występują też związki azotowe. Zawartość białek na ogół nie przekracza 0,5%, są to głównie albuminy i globuliny (pochodzą z gruczołów gardzielowych pszczół). W miodzie spotykamy niewielkie ilości wolnych aminokwasów, średnio 0,03%.

Ważnymi składnikami są enzymy, pochodzące głównie z wydzieliny gruczołów ślinowych pszczół.
Do najważniejszych, zaliczamy:

inwertazę - która powoduje rozpad sacharozy do glukozy i fruktozy (inwersja)
amylazy - α-amylaza rozkłada skrobię do dekstryn, β-amylaza powoduje ich dalszy rozpad do maltozy,
oksydazę glukozy - enzym powodujący utlenianie glukozy do kwasu glukonowego (w reakcji powstaje nadtlenek wodoru - o silnych właściwościach przeciwdrobnoustrojowych).

W miodzie wykryto też występowanie kilkunastu innych enzymów, m.in. lizozymu.

Ponadto, występują też hormony (pochodzenia roślinnego i pszczelego) - np. acetylocholina (w ilości do 5μg w 1 g miodu) oraz jej prekursor - wolna cholina.


http://www.apiterapia.biz/sklad_chem_miodu.html


Obrazek

Co zawiera rafinowany cukier buraczany?
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sie 2013, 21:26 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Oj, oczywiście, że miód ma pełno swoich innych dobroczynnych substancji, ale chodzi mi o sam cukier, który w miodzie jest identyczny z tym zwykłym cukrem z buraków czy trzciny. To sprawia, że nie można także będąc na diecie lub na odwyku od słodyczy i cukru opychać się lub dosładzać wszystko miodem.
Tylko tyle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 31 sie 2013, 22:47 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
LamConcept pisze:
bo przecież to jednak kalorii sporo ma

A co mnie to obchodzi :) Jak dla mnie, ta jednostka została wymyślona przez dietetyków, którzy się nie znają na swojej robocie. Jeżeli jedynym skutkiem ubocznym miodu miałyby być ewentualne nadprogramowe kg to ja bardzo chętnie zajadałbym się nim jeszcze bardziej obficie. Jadłem średnio 2-4 lub więcej łyżki stołowe miodu dziennie przez powiedzmy 3 miesiące, przy okazji rzucając rafinowany cukier i białą mąkę, i co? I znacznie schudłem, co dla mnie jest negatywnym skutkiem ubocznym. Hmm, zastanawiam się. Rafinowany cukier, między innymi spośród wszystkich, licznych skutków ubocznych wywołuje duże skoki glukozy we krwi. Miód pomimo równie wysokiego IG, trawi się powoli i aż takich skoków nie wywołuje. Ciekawe jest również to, że cukier rafinowany, o czym powszechnie się mówi - ma fatalny wpływ na kondycję skóry. Z kolei miód, o ile się nie mylę - wręcz przeciwnie, ba, jest nawet środkiem leczniczym przy wielu schorzeniach skóry, pomimo swojego wysokiego IG, co jest bardzo istotne dla łojotoku czy trądziku chociażby. Miód leczy też wątrobę. Gdy moja mama była chora na żółtaczkę zalecano jej jedzenie miodu celem regeneracji wątroby.
A tak na marginesie, to zauważyłem olbrzymią i głupią tendencję mylenia zdrowego odżywiania, z odżywianiem mającym na celu pozbycie się zbędnych kg. Ktoś usłyszy słowo kaloria i od razu panikuje, że to nie zdrowe itd. Ten trend szczególnie popularny jest w TV i mainstreamowych portalach internetowych. Musimy sobie jasno powiedzieć - zdrowo odżywiający się człowiek, nie liczy kalorii, nie ma też mowy o jakichś problemach z wagą. Miód jest zdrowy i basta! To dawka czyni truciznę. 1-2 łyżki dziennie? Jak najbardziej. Nasz organizm potrzebuje energii, nasz mózg lubi cukier, nie popadajmy w paranoję.

_________________
Dlaczego wmawiamy sobie, że istnieje grawitacja zamiast po prostu wzbić się w powietrze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 wrz 2013, 10:01 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
LamConcept pisze:
chodzi mi o sam cukier, który w miodzie jest identyczny z tym zwykłym cukrem z buraków czy trzciny.


Widzę, że niezbyt dokładnie przeczytałeś to co napisałem. Muszę niestety jeszcze raz prostować. Pewnie dla ciebie nie ma też różnicy, czy pijesz wodę mineralną, czy też prosto ze słonego oceanu.

Rafinowany cukier buraczany zawiera 99,9% sacharozy.
Rafinowany cukier trzcinowy zawiera około 97% sacharozy.
Miód zawiera średnio 1,3% sacharozy.


Gdzie tu jest ta identyczność.
.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 wrz 2013, 11:03 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Niktu pisze:
Pytam o ten cukier, którym się słodzi herbatę (biały czy brązowy).

Generalnie mam taką potrzebę, wewnętrzne przekonanie aby odrzucać z diety to co jest zbędne.
Tym razem padło na cukier ale lepiej nie mówić co jeszcze odrzuciłem bo będzie to dla was kompletnie nie do przyjęcia:-). Ale ok! Teraz o cukrze!

Jakoś przełom 2011/2012 odrzuciłem cukier na pół roku. Chciałem po prostu sprawdzić czy odrzucając cukier odejdą problemy z nadwagą, czy przyzwyczaję się do picia kawy i herbaty bez cukru, czy może wyczuli mi się smak no i ogólnie czy będę czuł się z tym lepiej?

Z sześciu miesięcy zrobiło się siedem i pół. No więc stop ... pomyślałem czas na wnioski. czy spełniło się któreś z moich oczekiwań. Odpowiedź brzmi: kompletnie NIC.

Nic się nie zmieniło nawet nie poczułem się lepiej. Odrzucenie cukru nie spowodowało ani trochę zwiększenia ochoty na słodycze, których praktycznie z wyjątkami nie używam. Nie polubiłem gorzkiej herbaty nienawidzę tego ścierwa po dziś dzień.

Więc wróciłem do słodzenia.

No więc o co chodzi z tym cukrem?


Jesli macie jakieś doświadeczenia na ten temat to napiszcie. Zastanawiam się nad tym dalej i od pięciu dni ... powtarzam to znowu czyli nie słodzę.


Niktu


Zrobiłeś eksperyment na sobie i naprawdę napisałeś ciekawy post - oparty na doświadczeniu.

To, że nie zauważyłeś jakichś większych zmian moim zdaniem wynika z tego, że:

Po prostu nie miałeś problemu z uzależnieniem od cukru.

Sam po sobie zauważyłem, że spożywanie NIEWIELKICH ilości cukru np. 1,5 łyżeczki do kawy, herbaty nie zmienia nic. Organizm sobie to przetwarza i tyle. Problem zaczyna się, gdy organizm przyzwyczai się do większych jego ilości. Jak to wspomnieli poprzednicy - liczy się suma w pożywieniu, a nie to ile słodzisz herbatę (choć to też się liczy oczywiście).

A generalnie jestem wrogiem cukru. Bułka jest dla mnie słodka. Wszelkie kupne napoje rozcieńczam wodą 1:2 bo są dla mnie ZA SŁODKIE. itd. itp. Bliscy mówią mi, że jestem dziwny... :mrgreen:

Tak dołożę:
Słodziki to PIEKŁO :twisted: i trucizna, zawsze to mówię w rozmowach w 3D jeśli temat zejdzie na żywność, czy ktoś słucha czy nie. :D

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group