Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 22:08

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
Post: 12 gru 2012, 16:11 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2010, 11:28
Posty: 59
Witam, mam podejrzenia o Krztusiec u swojej 3,5 letniej coreczki. lekarz pierwszego kontaktu tego nie potwierdzil ale tez w tym kierunku nie zlecil dodatkowych badan. przepisal jej antybiotyk, ale nie wiem czy tak naprawde pomoze . dodatkowo podaje srebro koloidalne, vitamine c. syrop z cebuli. kaszel ma straszny napadowy od tyg. goraczka rowniez utrzymywala sie ok 5 dni, popekane naczynka w oczach, gardlo z plamkami chyba ropnymi, do tego ropny katar. dzis w wyniku albo podania antybiotyku albio w wyniku kaszlu krwawienie z nosa wystapilo. Jak moge jej jeszcze pomoc?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 12 gru 2012, 16:11 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2012, 16:42 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
cóż, jeśli znasz sprawdzonego akupunkturzystę to sprowadź go do nakłucia...
jeśli nie, to refleksjoterapia własnymi dłoniami
sam stosowałem to swoim córkom ja małe były i wyniki były zadowalające
ponadto odpowiednia wilgoć i temperatura oraz....
to co najtrudniejsze: spokój i CIEPŁA ATMOSFERA w domu
bez obaw - dziecko zczytuje to do swojej podświadomości
więc .... przekonaj siebie że JEST OK :)

ku pokrzepieniu dla inspiracji:
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2012, 20:14 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2010, 11:28
Posty: 59
Dzieki wielkie Konserwa, ukoiłaś moja dusze :bukiet: :serce:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2012, 20:35 
anusia
Niechce Cie martwic, ale ogólnie teraz jest przyjmowana zasada że wszelkie choroby ukjładu oddechowego u dzieci to albo: ksztusiec, alebo bakretie bądz grzyby, albo jakiś wirus, albo alergia, albo gróźlica. Wydaje się mi ze lekarze sami do końca nie wiedzą z czym mają doczynienia i szukaja różnych wersji. Tak dla przykładu moich dzieci:
całe przeczkole niesamowicie kaszle, wszystkie dzieci mają te same obawy, uporczywy kaszel, z drobną różnicą objawową, np u niektórych dzieci strasznie oczy ropieja. Ciekawe jest też to że żadne niema gorączki. Przedszkole które liczy blisko 400 dzieci no ma różnych lekarzy i każdy z nich ma inną wersje.
Rada idz do innego lekarza by potwierdzić diagnoze.
Ja obecnie lecze swoje tak że zgniatam 13-15 ząbków czosnku wyciskam 3 cytryny i dosładam miodem(proporcja zalerzy od upodobań, ale najmniej 3 stołowe łyzki) zalewam przegotowaną wode pozostawiam na 2 dni w cieple. Podaje 3 razy dziennie łyżke stołową.
Mikstóra napewno podnosi odporność.

mam jeszcze kilka przepisów na inne syropy, ale o skuteczności Ci nie powiem bo jeszcze nie wypróbowałam:



Przepis na syrop z cebuli:
Do przygotowania syropu potrzebne będą:
- 2 lub 3 duże cebule z krajowych upraw,
- stołowa łyżka cukru (zalecamy użycie naturalnego miodu)
- słoik
Sposób przyrządzenia leku jest bardzo prosty. Wystarczy pokroić na talarki cebulę, ułożyć ciasno w słoiku i posypać cukrem (lub polać miodem). Zakręcić szczelnie słoik i zostawić na jedną noc. Następnego dnia otrzymany sok wystarczy odsączyć (za pomocą sitka lub gazy) od cebuli. Uzyskany w ten sposób syrop jest gotowy do podania.
Syrop z cebuli- dawkowanie
Syrop podajemy 2-3 razy dziennie po jednej łyżce. Lekarze zalecają podawanie syropu dzieciom powyżej 1 roku życia, ale wiele mam stosuje ten lek u młodszych dzieci.

Przechowywanie syropu z cebuli
Lek można przechowywać nawet 2 tygodnie, pod warunkiem, że będziemy go pozostawiać w chłodnym miejscu
przepis na syrop z buraka:

Rzeczy, które potrzebujesz:
2 średnie buraki, 2-3 łyżeczki miodu
Dwa średniej wielkości buraki zetrzyj na tarce.
Do buraków dodaj 2-3 łyżeczki miodu.
Gotuj na małym ogniu przez 20 minut.
Całość schłodzić. Podawać co godzinę po jednej łyżeczce dzieciom zaś dorosłym po 1 łyżce. Syrop z buraków wspomaga leczenie grypy, przeziębienia i anginy.
Stary przepis babci:
W sporym buraku drążymy otwór po czym wsypujemy do niego cukier. Całość podgrzewamy na płycie kuchennej

Syrop z selera na kaszel
Mniej intensywny w smaku niż syrop z cebuli czy czosnku o właściwościach łagodzących uporczywy kaszel. To istna bomba witaminowa. Selery zawierają witaminę A, B, E, C i PP, a także inne składniki mineralne – potas, wapń, cynk, żelazo.

Uproszczony przepis na syrop z selera:
Plastry selera rozkładamy w małej misce, zasypujemy cukrem, zostawiamy na noc. Sok, który się wydzieli podajemy dziecku.
Wersja "trudniejsza": myjemy dużego (ale nie wysuszonego w środku!) selera, przecinamy go na 1/4 wysokości. W większym kawałku drążymy dziurkę i wsypujemy w nią 4 łyżeczki cukru lub miodu. Mniejszy kawałek selera posłużyć ma za "przykrywkę". Selera odstawiamy w ciepłe miejsce i po kilku godzinach syrop z selera
Płukanka z szałwi i tymianku
Szałwia znana jest ze swoich właściwości przeciwzapalnych. Małe dzieci nie powinny jej pić, ale wiele radości (wiem to z doświadczenia) sprawi im wypluwanie płukanki do miseczki. Bierzmy pod uwagę fakt, że przy takich płukankach dziecku zdarzy się raz lub dwa napar połknąć. Dobrze jest więc zrobić go np. z rumiankiem działającym między innymi przeciwgorączkowo i napotnie. Połknięty napar nie będzie tak intensywny i na pewno nie zaszkodzi.gotowy
to tyle rewalecji co mam zapisane ale jeszcze nie wypróbowałam.
Pozdrawiam i życze powrotu do zdrowia :)



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2012, 23:35 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 885
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Osobiscie polecam wzmocnić grasicę. Witamina C w dawkach minimum 3 gr/24h - a w stanach chorobowych więcej- powinna załatwić problem.

http://pracownia4.wordpress.com/2009/01/16/tajemnice-witaminy-c/


Więcej tez w tym temacie:

http://davidicke.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=7724&start=150&hilit=wit+c


Do tego wit D3 - minimum 5000j.m /24h. Jest na receptę ale mozna kupić jak się powie ze na odporność dla siebie(oczywiscie jak sie trafi na normalnego). Przedawkowanie jest praktycznie nie możliwe- chyba ze cysternę by wypić...

Niestety to co sie podaje jako "norma" dzienna spożycia witamin - szczegolnie takich jak C , B17 czy D3 to moze bylo i dobre ale dla więzniów w obozach K.

No ale zdrowi ludzie oznaczają brak kasy dla koncernów farmaceutycznych.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 gru 2012, 14:02 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Cytuj:
Do tego wit D3 - minimum 5000j.m /24h. Jest na receptę


Nie jest. Można kupić w kapsułkach twist-off (droższa wersja, chyba) - ok 15zł za 30 kapsułek albo w kropelkach. Kupowałam w tym tygodniu i recepty nie trzeba było. Tylko dawka tam mała, więc dużo trzeba by było wypić, żeby te 5000 osiągnąć :shock:

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 gru 2012, 14:06 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 885
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Tak - mi tez oferowała jedna aptekarka w tabletkach, czy kapsułkach- w kazdym razie wychodziło o wiele drożej. Więc trzeba umieć zagadać albo mieć znajomą w aptece :)

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2012, 15:32 
Przy krztuscu Bryonia Spongia (homeopatia).
Wazne, zeby powietrze, w ktorym przebywa dziecko bylo wilgotne i nie za suche. Teraz jest pora roku, gdy chodza kaloryfery, to nie sprzyja leczeniu tego.
Przy napadzie kaszlu dobrze np. otworzyc okno i wpuscic chlodne, wilgotne, nocne powietrze (oczywiscie dziecko powinno byc odpowiednio cieplo ubrane), ewentualnie do lazienki i puscic goraca wode (para wodna) lub jakies inhalacje. Ale na szybkiego 2 powyzsze metody. Moga tez byc mokre szmaty na kaloryfer np.



Na górę
   
 
 
Post: 16 gru 2012, 16:05 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
La_Mandragora pisze:
otworzyc okno i wpuscic chlodne, wilgotne, nocne powietrze


Im bardziej chłodne powietrze tym mniej zawiera wilgoci. Wynika to z zasad fizyki. Nie ma znaczenia też tu noc.

Inhalacje owszem mogą pomóc.
.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2012, 16:42 
Widze, ze zamiast dzielic sie swoimi radami, stwierdzasz, ze to, co pisze jest nie tak, bo tu za goracy oklad, tu za chlodne powietrze.

To, co pisze, jest sprawdzone na moich dzieciach. Wiec praktyka. Zalecenia lekarza.

Podziel sie swoja wiedza, przestan kwestionowac to, co ktos pisze, radzi.

I najwazniejsze... Rozumiem, ze Twoje doswiadczenie wynika nie tylko ze znajomosci fizyki, ale rowniez jest praktyczne.
Super...

Dodam jeszcze, ze jezeli masz do czynienia z suchym, kaloryferowym powietrzem w pomieszczeniu to zakladam, ze powietrze nocne z zewnatrz nie jest bardziej suche. Ale to juz moje braki zapewne w wiedzy wylaza.



Na górę
   
 
 
Post: 16 gru 2012, 16:50 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
La_Mandragora pisze:
Widze, ze zamiast dzielic sie swoimi radami, stwierdzasz, ze to, co pisze jest nie tak, bo tu za goracy oklad, tu za chlodne powietrze.


Podzieliłem się moja wiedzą, która powinna być znana wszystkim ze szkoły podstawowej. Jest to bardzo częsty błąd, który powoduje nie odróżnianie świeżego powietrza od wilgotnego. Oczekiwałem raczej podziękowania za sprostowanie niż krytyki.

"Człowiek uczy się całe życie i umiera głupi"

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2012, 16:53 
I jeszcze nie podziekowalam. Oj...
No to dziekuje... ;)

Masz racje. Rzeczywiscie slowo wilgotne bylo tu pewno nie na miejscu. Chlodne, nocne powietrze. Dziekuje wiec za sprostowanie.

Pozdrawiam.


PS. Z reguly skupiam sie na tym, czego doswiadczam i jakie to przynioslo skutki w praktyce a nie na tym, co wynioslam z ktorego poziomu edukacji szkolnej. Teoria teoria, ja jestem praktykiem.


A co do wiedzy... czym wiecej czlowiek sie uczy tym mniej wie...



Na górę
   
 
 
Post: 20 lis 2016, 10:35 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
sporo o szczepieniach,ale tematycznie tu

Dr S. Humphries - Krztusiec.
phpBB [video]


Cytuj:
Fragment wykładu dr Humphries, gdzie poruszane są następujące kwestie:
- błędne diagnozowanie krztuśca przez lekarzy
- PIERWOTNY GRZECH ANTYGENOWY, czyli błędne programowanie ukł.odpornościowego przez szczepienia
- błędne leczenie antybiotykami oraz jak pomocna może być witamina C w leczeniu krztuśca
- MUTANTY:

"Ponieważ pozbycie się bakterii zajmuje dłużej u szczepionych osób, to bakterie mają okazję dłużej się rozmnażać i nauczyć nowych sztuczek. Podobnie jak jest z antybiotykami. Szczepieni są chodzącymi laboratoriami, u których rosną mutanty szczepów Bordetella pertussis. A okazuje się, że te szczepy są również oporne wobec odporności uzyskanej dzięki szczepionce, ponieważ brakuje im tego czynnika adhezyjnego o nazwie pertaktyna.

Bakteria wygrywa tę grę.

Szczepieni są wylęgarnią mutujących szczepów bakterii, ponieważ należą do grupy bezobjawowej, która nie pozbywa się natychmiast tych bakterii, więc mają one czas, żeby opracować strategie na obejście 'odporności' wywołanej szczepieniami."

Materiał dodatkowy:

Witamina C i krztusiec: witamina C ma definitywny wpływ na skrócenie okresu objawów choroby, jeśli zostaną podane duże dawki na wczesnym etapie zachorowania. Są to wnioski z tego artykułu opublikowanego już w 1937 roku przez Canadian Medical Association Journal:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articl ... 7-0084.pdf

Witamina C w sposób zasadniczy zmienia stan rzeczy. Nie jest cudownym lekiem, nie powoduje, że krztusiec znika, nie zapobiega krztuścowi, ale zmienia go w chorobę, z którą można sobie poradzić w domu bez antybiotyków, bez lekarza i bez wpadania w panikę.
Więcej na stronie: http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/0 ... jak-kiedy/

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 gru 2016, 22:48 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 28 maja 2016, 17:48
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: UK
Dodam coś jeszcze do tematu krztuśca i szczepienia przeciwko niemu, konkretnie coś co się nazywa Pierwotny Grzech Antygenowy

Cytuj:
Wyrażenie: „pierwotny grzech antygenowy” jest bardzo graficzne i nic dziwnego, że zostało usunięte ze słownika, ponieważ implikuje problem stworzony przez człowieka. Dlatego zastąpiono je bardziej wymyślnym określeniem: „tłumienie wiążących epitopów”.
Epitopem nazywamy część antygenu. Wyobraźmy sobie, że bakteria KRZTUŚCA jest jak kawałek układanki. Wyobraźcie sobie zewnętrzną powłokę, geny, toksyny i inne rzeczy. Każda inna część jest jak „wiążący epitop”, a wszystkie epitopy, które są „powiązane”, tworzą wspólnie antygen.
Tak więc, wyrażenie „tłumienie wiążących epitopów” jest tak naprawdę bardzo perfidnym sposobem opisywania pierwotnego grzechu antygenowego. Co gorsze, „tłumienie wiążących epitopów” zostało przeformułowane, aby nadać temu nieco inne znaczenie. Chcą przez to powiedzieć, że ponieważ szczepionka zawiera różne epitopy tej choroby, to daje inną odporność.
Tłumaczą, że to oznacza tłumienie normalnej reakcji układu immunologicznego niezbędnej dla naturalnej odporności, ponieważ organizm reaguje na antygeny, które były w szczepionce, a nie na te prawdziwie pełne, jakie są w bakteriach. Słowo „tłumienie” daje wrażenie, że szczepionka „hamuje” właściwą odpowiedź immunologiczną – ale to nie jest całą prawdą. Prawidłowa odpowiedź immunologiczna nie może nastąpić, ponieważ początkowe programowanie było złe. Układ odpornościowy nie jest tłumiony. On po prostu … nie funkcjonuje, jak powinien.

Kiedy człowiek po raz pierwszy przechodzi chorobę zakaźną, to organizm reaguje na to, co widzi i gdzie to widzi. Organizm tworzy odporność na podstawie tego doświadczenia. Układ odpornościowy „zakłada”, że następnym razem kiedy pojawi się to samo, przyjdzie w tej samej formie i miejscu. Jednak, po szczepieniu otwierane są inne ścieżki dla odporności danej osoby. Ciało wciąż widzi te „rzeczy”, ale to odmienne uodpornienie nie działa przeciwko temu w taki sposób, jak być powinno.
I niestety, w przeciwieństwie do komputera, nie można ponownie uruchomić lub przeinstalować układu odpornościowego, aby poprawić usterki. Po zakończeniu programowania jest ustawiony na zawsze przez szczepionkę i dlatego to powinno być nazywane: „pierwotny grzech antygenowy”!
W przypadku naturalnej odporności na krztusiec, ACT lub toksyna cyklazy adenylanowej stanowi podstawę do pierwotnej odpowiedzi immunologicznej, a ta odpowiedź jest niezbędna do usuwania bakterii przy ponownym zakażeniu. Żadna szczepionka nie może zawierać ACT, gdyż to jest tworzone w ciele, jako część procesu chorobowego i wygląda na to, że producenci szczepionek nie byli w stanie tego wydobyć. Brakuje tego elementu w odporności wytworzonej z bezkomórkowych szczepionek, a po starych szczepionkach pełnokomórkowych wykazano niewielki poziom przeciwciał na ACT, które były o wiele niższe, niż te wywołane przy naturalnym zakażeniu.
ACT – toksyna cyklazy adenylanowej. Po tym, jak bakterie krztuśca przyłączają się do komórek w oskrzelach, następuje uruchomienie genu, który produkuje toksynę działającą jako pole siłowe. Ta toksyna powstrzymuje układ odpornościowy przed natychmiastowym rozpoznaniem bakterii i daje przewagę bakteriom do około dwóch tygodni, zanim układ odpornościowy zorientuje się, że został nabrany. Jest to jeden z kluczowych „antygenów”. W naturalnej odporności organizm reaguje bardzo silnie na ATC i kiedy dana osoba ponownie ma styczność z bakterią krztuśca, to ciało bardzo szybko rusza do boju i oczyszcza się z niej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 wrz 2017, 19:53 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 wrz 2017, 15:33
Posty: 7
Płeć: kobieta
Dawniej na krztusiec stosowano ręce matki, która dźwigała maleństwo 24 godziny na dobę, nocą szczególnie na chłodne i wilgotne powietrze. Miałam krztusiec więc wiem z opowiadań. To wszystko. Niczym nie maltretowano organizmu, żadnymi dodatkowymi obciążeniami typu witaminy itp. Teraz ponoć wynaleziono antybiotyk...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group