Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:34

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ] 
Autor Wiadomość
Post: 07 cze 2011, 19:56 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
Dzień dobry. :)

Jak dobrze wiecie, umysł jest przezabawnym tworem. Bardzo lubi kreować określone koncepcje na temat danych osób czy zjawisk i kurczowo się ich trzymać. Daje mu to poczucie bezpieczeństwa. W przypadku braku potwierdzenia swojej wizji przez rzeczywistość zaczyna kreować rozmaite emocje określane jako negatywne. Kiedy utożsamimy się z nimi, znika poczucie świadomości, a my zaczynamy reagować automatycznie. Następnie wyciągamy wnioski, by następnym razem wykazać identyczne zachowanie.
Oczywiście nikt nie lubi doświadczać na sobie czyjejś złości. Ponadto takie wrażenia wywołują zamieszanie oraz są nieestetyczne. Dlatego powstał rodzaj umowy społecznej - konwenans - nakazujący tłumienie w sobie niższych emocji i bycie miłym. Gniew oceniono jako rzecz niewłaściwą, cechującą ludzi pozbawionych kultury lub prymitywnych. Obecnie przejawia się w polaryzacji dobro/zło.
Piszę, ponieważ często spotykam osoby krytykujące te posiadające lub realizujące gniew. Pozornie można by stwierdzić, że mają rację - bo jak to, tak brzydko odnosić się do brata czy siostry? Niestety jest to hipokryzja. Same są uzależnione. Nie akceptują oceniających, pragnąc wcielenia w życie swojej idei. Naturalnie powstaje także często nieuświadomione poczucie wyższości nad odbiorcą informacji. Tworzy to niemałą przepaść między każdym z "osądzających". Pal sześć tych, którzy reagują mechanicznie z niewiedzy, nie stanowią kłopotu. Gorzej z myślącymi o sobie pozytywnie, choć zachowującymi się identycznie - lepiej nie mieć wiedzy, niż posiadać jej połowę.
Analogicznie widuję zdanie "użyłeś ego, to źle". No cóż - w takim razie zapraszam uświadomione osoby do współpracy z tymi mniej zaawansowanymi. Uważam, że krytyka nie jest pomocnym narzędziem w przypadku osoby początkującej. Każdy powinien umieć wczuć się w położenie drugiej osoby i zastanowić nad swoją rolą dotyczącą jej życia. Moim zdaniem nikt nie odmówi pomocy, bo żyjemy na całkiem sympatycznym oraz odważnym forum. (choć pełnym leniuchów) Dlatego proszę o wsparcie dla chętnych.

Zapraszam serdecznie do dyskusji, choć temat może wydawać się oczywisty.

Pozdrawiam
:)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 07 cze 2011, 19:56 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2011, 9:40 
Ich kategorie ożywają i żądzą ich życiem :spox:



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2011, 9:57 
Fantastyczny błąd ortograficzny zrobiłem ! :)



Na górę
   
 
 
Post: 11 cze 2011, 19:42 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
Aver pisze:
...w takim razie zapraszam uświadomione osoby do współpracy z tymi mniej zaawansowanymi.

Każdy powinien umieć wczuć się w położenie drugiej osoby i zastanowić nad swoją rolą dotyczącą jej życia. Moim zdaniem nikt nie odmówi pomocy, bo żyjemy na całkiem sympatycznym oraz odważnym forum.



Tak :dope:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 cze 2011, 0:56 
No tak... Tylko, że teraz to my musimy uświadamiać innych. Dużo negatywu uderza w nas, trzeba umieć to odbić :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 12 cze 2011, 1:04 
Rozwój kosztuje, to nie sklep wolnocłowy. :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 12 cze 2011, 1:10 
Hmm, mam rozumieć że chcecie mi pomóc, ok.
Więc tak, od dzieciństwa uczą nas rożnych zakazów które nasz mózg traktuje jako zachętę. np: nie jedz słodyczy przed obiadem, idź spać. Często zamyka się nas w schematach odpowiednich dla naszej płci. Dla mężczyzny "bądź mężczyzną" czyli nie wolno ci płakać, musisz być silny, kiedy ktoś cię kopnie to oddaj! itp Dla kobiety "bądź damą" np: musisz zawsze pięknie wyglądać, musisz nauczyć się gotować, musisz prać, suszyć prasować, musisz mieć dzieci i męża itp. To wszystko powoduje, w przyszłości fale krytyki jaka na nas spływa, w późniejszym czasie. To widać zwłaszcza w Polsce. Jedyne co mnie wkurza w tym forum to, to że gdy odpiszę na jakiś post i ktoś napisze kolejny na dany temat to cytuje lub pisze jakieś informacje olewając to co napisałam, to nie tak że domagam się uwagi, mam na myśli że każdy jakby pisał dla siebie i wtedy nie ma dyskusji (nie pisze że zawsze, ale przeważnie).



Na górę
   
 
 
Post: 12 cze 2011, 5:32 
No dobrze ...



Na górę
   
 
 
Post: 12 cze 2011, 10:47 
ONLY NM pisze:
Często zamyka się nas w schematach odpowiednich dla naszej płci. Dla mężczyzny "bądź mężczyzną" czyli nie wolno ci płakać...


Raz w życiu widziałem kumpla a raczej przyjaciela który płakał, sytuacja w której się znalazł nie była ciekawa.
Wstydził się tego. Przytuliłem go i powiedziałem:
Cytuj:
dzięki temu widzę jak mu zależy, że ma serce. Facetem nie jest ten osobnik który zrobił dziecko, które ty podjąłeś się wychować. To zwykły frajer, reszta psa.

(tekst zmodyfikowany na potrzeby forumowe[przekleństwa] Sens zachowany) :D

W sumie to też zdarzyło mi się płakać. Była taka sytuacja końcem sierpnia '10. Zgadałem się ze znajomymi na imprezę bo za parę dni miałem wyjechać za granicę. Impreza ok, wszystko fajnie pięknie. Ktoś mnie kopnął- pomyślałem, że przypadek, jak to bywa na parkiecie, Drugi raz, obracam się- a tam jakiś koleś pokazuje faka i się śmieje. Trzeci raz to samo, dostał w mordę. (tak wiem, powinienem iść do ochroniarzy. Zawsze wiedziałem, że mogę polegać na sobie więc nie jestem przyzwyczajony do obrońców :) )Rzuciło się na mnie zaraz paru jego kolegów...Ochroniarze nas rozdzielili. Później na zewnątrz wyskoczył zaspany kolega tego chłopczyka co mnie zaczepiał i pyta się go który to go uszkodził. Chłopczyk nie miał odwagi wskazać na mnie palcem i mówi, że nic się stało. <frajer czasem dowie się, że jest frajerem> :D Później było spotkanie z kijem basebolowym :? Wstałem zamroczony, pamiętam dziewczynę która przegoniła idiotów i zaproponowała szpital. Szpital szpitalem, ale tam został mój ulubiony sweterek. :język: :D Poczekałem na niego i znajomych, wracając z nimi zacząłem płakać...
Mówiłem, że nie płacze dlatego, że coś mnie boli tylko dlatego, że wyjeżdżam na długi czas za granicę i chciałem się pobawić i to ktoś zepsół. Smutny To były takie smutne łzy. Mruga

Cytuj:
Dla kobiety "bądź damą" np: musisz zawsze pięknie wyglądać.


Do widoku pięknych, wymalowanych kobiet byłem tak przyzwyczajony, że kiedy mieszkałem z kobietą to najbardziej podobała mi się zaraz po przebudzeniu- rozczochrana, zaspana, nie wymalowana. Zawsze przy porannej kawie się łapała w pewnym momencie za głowę i mówiła- jak ja wyglądam...Odpowiadałem, że pięknie. Jakoś nigdy nie mogła mi uwierzyć w tej kwestii. :język: :D

Jest wielu ludzi którzy w klatkach, schematach nie czują się dobrze. Poza tym słowa wielu ludzi kłócą się z ich myślami, dopiero po latach się zauważa. Nie którzy nie dopuszczają do tego, inni tym się upajają.

Ps. żeby ktoś się odezwał to zazwyczaj musi być coś w Twojej wypowiedzi co zwróci jego uwagę.
Jeżeli brakuje Ci rozmowy na pewne tematy to polecam cierpliwość i wyczerpanie tych wszystkich tematów, które Cię nurtują albo PW lub inne formy komunikacji.
Każdego świat nie ogranicza się do tego wirtualnego, ale też nie wolno na to się zamykać.



Na górę
   
 
 
Post: 12 cze 2011, 20:49 
Nie mówię że kobieta nie ma się malować tylko ma to robić dla własnej przyjemności a nie z przymusu, bo tak wypada...źle zrozumiałeś moje słowa, chodziło mi bardziej o szacunek w odpowiedziach czyli jeżeli ktoś kogoś szanuje to przed wysłaniem swojego posta powinien przeczytać "myśli innych" na dany temat, a nie cytować tak długi post, że szanse na przeczytanie go będą nikłe. Ogólnie to forum leniwi się, nie wiem ilu mamy użytkowników i w jakim wieku ale według mnie brakuje tej podstawowej "konwersacji". To tak ja ja bym pisała o petuniach a ktoś nie wiedząc, o czym się pisze w danej chwili wysłał post o komunikacji miejskiej. Trochę sprawia to wrażenie ignorowania nowych, no bo skoro ktoś jest nowy to przecież "musi" być głupi...I nie piszę żeby czytać 100 stronicowego tematu, ale przynajmniej wiedzieć o co chodzi.
Co do tego bycia mężczyzną, to ostatnio spotkała mnie niezwykła rzecz. Wieczorem wracam do domu, patrzę i ulicą idą dwaj chłopcy, bracia jak przypuszczam nie było by, w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że starszy trzymał młodszego za rączkę...Nie było tam ich rodziców, tak szli sami z siebie.
Ten starszy miał z 13/14 lat (dzieci w tym wieku nie lubią pokazywać takich rzeczy), to było takie urocze, że miałam wrażenie jakby moja dusza była w niebie...Takie cudowne uczucie radości mnie ogarnęło. Przyjemne dla oka i serca, i szli tak za rączkę całą drogę, i jeszcze ten młodszy miał taki plecaczek. Miałam ochotę zrobić im zdjęcie, jakaś dzika radość się pojawiła we mnie. Dostałam takiej "energii szczęścia"... Wiem może za bardzo się tym zachwycam, ale chciałam opisać to jak najlepiej. Spotkaliście się z tym?



Na górę
   
 
 
Post: 12 cze 2011, 21:17 
No wlasnie tak w kontekscie tych podzialow na zachowania typowe dla mezczyzn i te, ktore automatycznie przypisuje sie kobietom. Trzeba wziasc tez pod uwage, ze to, co jest zwyczajowo uznawane za normalne w naszej kulturze, nie jest takie w innych kulturach i odwrotnie, niektore zachowania przyjete za normalne w innych kulturach, moga nas - Europejczykow - szokowac.
Przykladowo... kultura arabska... i reakcja na smierc... kogolwiek... bliskiej osoby, ale tez wyrazenie zalu z powodu smierci rodziny przyjaciela... faceci normalnie placza glosno, padaja sobie w ramiona i placza, zawodza... No powiem szczerze, ze jak to zobaczylam po raz pierwszy to bylam w niezlym szoku. :shock: :o Nigdy nie widzialam placzacego faceta... a juz tak glosno zawodzacego i to w dodatku chmary... :shock:

Co do malowania sie... na co dzien strasze nieumalowana... :lol: :mrgreen: Zreszta, kto mnie widzial to wie... :język:

Aha... i jeszcze wracajac do mezczyzn. Sama mam corki, tak wiec na temat wychowania syna moge jedynie teoretyzowac. Jednak... zawsze dziwilo mnie, dlaczego np. jezeli chlopiec sie przewroci albo w jakis inny sposob dozna krzywdy to matka/ocjec sa tacy zimni wobec niego? Dziewczynke tuli sie, pociesza a chlopakowi mowi "wstawaj, nie placz, nic sie nie stalo"... Ostatnio, raz, widzialam sytuacje, gdy chlopiec sie wlasnie przewrocil i mama przytulila go, dala mu sie wyplakac i pociaszala go... i to wydalo mi sie najblizsze temu, co sama uznaje za sluszne.
Jedno to oczywiscie byc zyciowym dziamdziula, ale inne nie wstydzic sie okazac uczuc, gdy jest na to czas i pora.


Tak jeszcze w odniesieniu do negatywnych emocji... spokoj spokojem, ale sa sytuacje, ze trzeba tupnac noga... :mrgreen:
Oswiecone tupniecie noga... :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 12 cze 2011, 21:42 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 cze 2009, 9:43
Posty: 546
Płeć: kobieta
Only NM pisze:
...Dostałam takiej "energii szczęścia"... (...) Spotkaliście się z tym?


Kiedyś widziałam na ulicy idącego chłopaka z dziewczyną. Byli zakochani. Miłość wręcz biła od nich.
To było takie cudne. Cieszyłam się z ich szczęścia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 cze 2011, 0:05 
La_Mandragora pisze:
Aha... i jeszcze wracajac do mezczyzn. Sama mam corki, tak wiec na temat wychowania syna moge jedynie teoretyzowac. Jednak... zawsze dziwilo mnie, dlaczego np. jezeli chlopiec sie przewroci albo w jakis inny sposob dozna krzywdy to matka/ocjec sa tacy zimni wobec niego? Dziewczynke tuli sie, pociesza a chlopakowi mowi "wstawaj, nie placz, nic sie nie stalo"... Ostatnio, raz, widzialam sytuacje, gdy chlopiec sie wlasnie przewrocil i mama przytulila go, dala mu sie wyplakac i pociaszala go... i to wydalo mi sie najblizsze temu, co sama uznaje za sluszne.
Jedno to oczywiscie byc zyciowym dziamdziula, ale inne nie wstydzic sie okazac uczuc, gdy jest na to czas i pora.

Ja uważam, że użalanie się nad dzieckiem gdy upadnie nie jest dobre, co prawda nie mam dzieci i w tym wieku dziwnie byłoby je mieć. Trzeba powiedzieć coś w stylu, nic się nie stało do wesela się zagoi, albo zareagować śmiechem i dziecko śmieje się razem z Tobą, zamiast być przerażone bo się przewróciło. Chodzi mi o to by nie reagować zbyt przesadnie czyli o Boże biedne dziecko, przewróciło się...wszyscy zginiemy, krew tryska zaraz się wykrwawisz...Ale jak będziesz widział światło to idź w drugą stronę (taki skrajny prześmiewczy przykład). Ja pamiętam w dzieciństwie że moje babcie z obu stron różnie reagowały...Jedna mówiła że się zagoi nie będzie śladu, a druga że ojejku musiało boleć, przemyję wodą utlenioną (i strach narastał bo woda utleniona szczypała, ale samo podejście do takiego użalania się nad rozlanym mlekiem nie jest motywujące). Z drugiej strony 2ga babcia może wydawała mi się bardziej troskliwa, i odczuwająca te same emocje.
Kolejna sprawa która mnie wkurza, to to że chłopców nie uczy się np: gotować, sprzątać, prać bo to niemęskie zajęcia. Przynajmniej kiedyś tak było, np: mój tata on nie zrobi sobie kolacji jak jest głodny tylko nas o to prosi, chociaż bawi się na laptopie, kolejny przykład mój kuzyn...któregoś razu przyszłam do mojej cioci (byłyśmy na zakupach i babskim paplaniu, przedtem ciocia była w pracy) mój kuzyn przed kompem, naczynia leżą brudne w zmywarce...no kurde co jest jak ja jestem w domu i jest coś do roboty to się za to zabieram, a on mimo że tego dnia nie był na uczelni nie miał czasu pozmywać. Tak o Tobie piszę Arcysiu wiem że to przeczytasz, właśnie dostałeś epicki opiernicz :tak:
Chłopców rzadko uczy się takich czynności, kiedyś było wojsko mój tata w nim był, i z tego co wiem to uczą tam tych podstawowych zasad porządku, ale co jeśli tego się nie wykorzystuje. Kolejną rzeczą która mi się nie podoba jest to że gdy kobieta miała wielu facetów w życiu to reakcja jest taka że na pewno wszystkim dała, i ogólnie jest prostytutka ładnie pisząc, ale kiedy facet ma wiele partnerek to wszystko jest w porządku...No bo przecież z niego taki byczek Fernando... :zęby:



Na górę
   
 
 
Post: 13 cze 2011, 8:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 gru 2010, 10:01
Posty: 118
Płeć: mężczyzna
Którą emocję można nazwać stricte negatywną?

Które uczucie jest stuprocentowo pozytywne?

Poza dwoma biegunami miłość- nienawiść rozciąga się cła gama odczuć, które różnie rozpatrywać można w zależności od okoliczności.

Zresztą... Czy "umierająca i brocząca krwią ofiara może KOCHAĆ szczęki, które rozrywają jej ciało?"

Wiele razy dzięki "negatywnej" emocji życie dało mi coś pozytywnego, wiele razy było dokładnie na odwrót.

Co do typowo męskich i damskich obowiązków (przynajmniej w domu)- polecam każdemu pomieszkać w akademiku parę latek, i sprzątać się delikwent nauczy, i gotować... :)

A jeśli chodzi o łóżkowy "przebieg"- długo byłem zdania, że za żonę najlepiej brać dziewicę, dopóki nie spotkałem dziewczyny, która miała już wielu facetów. Stwierdzam, że jakieś irracjonalne idee o przedmałżeńskiej czystości przegrywają z doświadczeniem :P

_________________
http://www.e-tekst.pl/profile/998



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 cze 2011, 8:19 
Cytuj:
Ja uważam, że użalanie się nad dzieckiem gdy upadnie nie jest dobre, co prawda nie mam dzieci i w tym wieku dziwnie byłoby je mieć. Trzeba powiedzieć coś w stylu, nic się nie stało do wesela się zagoi, albo zareagować śmiechem i dziecko śmieje się razem z Tobą, zamiast być przerażone bo się przewróciło.


Porozmawiamy, jak bedziesz te dzieci miec. Mruga Teoria to jedno, praktyka to drugie. Wierz mi.
Zreszta tak jest w kazdej dziedzinie.

Tu nie chodzi o zalenie sie nad dzieckiem, mowienie mu "OH! jak tobie zle! uolaboga!" :mrgreen: , ale jezeli placze to przytulenie go. Oczywiscie, jezeli moja corka (nie syn) sie przewroci i widze, ze nie jest to nic powaznego to przeciez nie zalamuje rak a staram sie zagadac, odwrocic uwage, spowodowac, aby usmiech wrocil jak najszybciej na twarz. Ale bywaja smutki i smuteczki czy bolesci, gdy wypada po prostu przytulic i dac dziecku mozliwosc do ponarzekania czy wyzalenia sie bez zbednego wymyslania (czy straszenia woda utleniona... :mrgreen: ), ze "to nic". To co dla nas jest "niczym" dla dziecka moze byc "wszystkim", to co dla nas "niewazne" dla dziecka moze byc "najwazniejsza" sprawa. Odswuwanie w tym momenie synka tylko dlatego, ze jest chlopcem i ma byc mezczyzna w moim odczuciu powoduje, ze na przyszlosc bedzie facetem nie posiadajacym empatii i nie zwracajacym uwagi na uczucia innych, nie umiejacym pocieszyc i odwracajacym wzrok od krzywdy innych ludzi.
Wszedzie przesadyzm jest nie na miejscu, ale odrobina uczucia, troski czy wspolczucia do dziecka, szczegolnie, gdy to np. zrobilo sobie krzywde i w widoczny sposob cierpi, jest moim zdaniem czasami bardzo na miejscu.



Na górę
   
 
 
Post: 13 cze 2011, 10:34 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 wrz 2010, 8:40
Posty: 166
Płeć: kobieta
Tak się rozpisaliście o tych schematach zachowań męskich i damskich, że muszę coś w temacie dorzucić.
Mam 12-letniego syna. Podoba się dziewczynom i one bardzo chcą się z nim umawiać, a on nie jest jeszcze zainteresowany. Jedna bardzo uparta i cierpliwa uprosiła, żeby się spotkali porozmawiać. Dawid się zgodził i postanowił na tym spotkaniu delikatnie wyjaśnić, że nie jest zainteresowany "chodzeniem".
Przed wyjściem na spotkanie zapytał mnie, gdzie jest najbliższa czynna kwiaciarnia.
Ja na to - chcesz tej dziewczynie kupić kwiatka? Przecież nie chcesz się z nią spotykać?
A on - No to co że nie chcę? Skoro jej tak zależy, to będzie jej smutno, więc chociaż kwiatkiem ją pocieszę.
No, przyznam wam, że mnie zatkało!
On ma 12 lat!
Jestem z niego naprawdę dumna!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 cze 2011, 14:07 
Only NM

Piszesz, że Ciebie nie zrozumiałem. Mój tekst był przekazem informującym o tym, że nie wszyscy ludzie zamykają się w schematach, nie wszystkim takie coś się podoba. Jeżeli nie możesz tego zrozumieć to widocznie sama zamykasz się w schematach- tak logicznie myśląc.

Poznać człowieka i wydzielić mu miejsce w danym schemacie nie jest ciężko, ale takie przypinanie łatek może być zwodzące. Często człowieka trzeba poznać. Często tak bywa, że bliskie sobie osoby, czyli siostry po 20-stu latach życia, szokuje się tym co jedna z nich wyczynia...Więc schematy bywają iluzoryczne.

Odnośnie bólu to gorsze spustoszenie w świadomości robi ten mniej fizyczny więc nad fizycznym nie ma co się za bardzo skupiać.
Nadepniesz na sznurówkę, przewracasz się, gleba. Już wiesz, że jak nie zawiążesz sznurówków :D to gleba w przyszłości cie nie o minie.

Dostajesz pasem po plerach nawet za coś co nie zrobiłeś i wiadomo, poboli- przejdzie. Ale to pytanie w głowie- dlaczego dostałem za coś czego nie zrobiłem? Póki człowiek nie znajdzie odpowiedzi póty towarzyszą mu negatywne odczucia a raczej brak pozytywnych, który jest zamknięciem drogi dla dobra, radości.

Mam znajomego który pracował w prewencji- ojciec mu załatwił pracę. Ale praca w policji chłopakowi zryła beret, wyrzucili go stamtąd. Po pewnym czasie spotykam go w barze, pijemy piwo i mówi mi, że jego ojciec się powiesił i nie wie co z sobą zrobić, a po chwili włącza mu się faza żalu- zaczyna mówić, że go bił. Koledzy się z niego śmiali.
Po czasie dowiaduję się, że to on zabił ojca- bo gdzieś po pijaku się wygadał.

To nie jest jakiś wymyślony przykład ale prawdziwy. Perfekcyjnie przedstawia ewolucje bólu psychicznego. Gdyby ten sam chłopak znalazł odpowiedź na to dlaczego ojciec go tak upokarzał w dzieciństwie przekształcił by to na doświadczenie/zrozumienie a że tak się nie stało to brak odpowiedzi na pytanie stworzył lukę w jego psychice/ból w sercu który zrodził nienawiść.

Odpowiedzi, nawet gdy pytania nie zostają postawione są bardzo ważne. Koją świadomość.

Gdy ojciec od nas odszedł to nie bolało mnie to, że ktoś prześladuje bo wiedziałem, że jak dorosnę to się z tym chłopaczkiem rozprawie ale najbardziej dotykało mnie to, że gdy miałem problem to bardziej skory do pomocy był ojciec kolegi niż własny. Nie mogłem tego zrozumieć. Ale gdy dorosłem zrozumiałem wiele. :D

Z pozycji chłopaka myślę, że ból fizyczny powinien się pojawiać co jakiś czas w życiu chłopaczka. Nie chodzi o ból powodowany z zewnątrz tylko przez samego siebie-takie małe maso sado. :język:
Czy to podczas gry w piłkę, czy jazdy na rowerze, czy też różnych zabaw. :zęby:
Takie małe przyzwyczajenie do bólu jest pomocne przy zachowaniu pewnego poziomu męstwa. :tak:

Only NM pisze:
Kolejna sprawa która mnie wkurza, to to że chłopców nie uczy się np: gotować, sprzątać, prać bo to niemęskie zajęcia.


:lol: Ktoś tego ma uczy? To człowiek powinien się tego nauczyć. To zaleta.

Nikt nie uczył mnie tego by w wieku 13-stu lat stanąć na stoisku i sprzedawać artykuły spożywcze. :)
Gotować też się nauczyłem. Jedynie wypieków nie robiłem.
Znam facetów którzy potrafią gotować, prać i prasować, nikt ich nie uczył- sytuacja zmusiła.

Cytuj:
Kolejną rzeczą która mi się nie podoba jest to że gdy kobieta miała wielu facetów w życiu to reakcja jest taka że na pewno wszystkim dała, i ogólnie jest prostytutka ładnie pisząc, ale kiedy facet ma wiele partnerek to wszystko jest w porządku...No bo przecież z niego taki byczek Fernando...


Znowu schematy się uwidaczniają. Co kogo obchodzi, kto z kim spał. Są rzeczy istotniejsze niż ilość partnerów, obchodzi mnie to jaka ta osoba dla mnie jest. Poza tym budując swoją wizję drugiego człowieka tylko na domysłach można bardzo nie trafić. Czyli ilość partnerów nie świadczy o wielu aspektach drugiego człowieka, zarówno w jedną stronę jak i drugą- człowieka trzeba poznać.

Artois9000 pisze:
A jeśli chodzi o łóżkowy "przebieg"- długo byłem zdania, że za żonę najlepiej brać dziewicę, dopóki nie spotkałem dziewczyny, która miała już wielu facetów. Stwierdzam, że jakieś irracjonalne idee o przedmałżeńskiej czystości przegrywają z doświadczeniem :P


Nigdy nie dzieliłem kobiet na dziewicę czy też nie. Kumpel miał takie marzenie odnośnie seksu z dziewicą, a później ciekawiło go to jak jest z mężatką... :P :D

Doświadczenie też nie jest najważniejsze, moim zdaniem najbardziej istotne jest porozumienie, czyli świadomość tego czego się oczekuje "panterka/partner" a wtedy bywa miło. :tak:

Anetka

Szacunek dla chłopaczka :tak:

Nie porównuje siebie bo blado wypadnę. :D :język:



Na górę
   
 
 
Post: 14 cze 2011, 14:20 
Negatywnymi emocjami karmią się demony :twisted:



Na górę
   
 
 
Post: 14 cze 2011, 15:43 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 07 sty 2011, 18:56
Posty: 310
Zapomniałeś o gadach. :evil: Sęk w tym, że nie można pozbyć się takich emocji inaczej, niż przez zaprzestanie tworzenia wymagań wobec rzeczywistości - czyli akceptację. Do tego mogą prowadzić bardzo proste ćwiczenia, jak samoobserwacja, pamiętanie siebie czy przekształcanie wytworzonych wrażeń. Mimo to być może najważniejszą rzeczą jest brak ich krytyki, czyli wyparcia. Wtedy człowiek nie ma co zrobić, bo nawet nie zdaje sobie sprawy ze swoich odczuć. Mało tego, na stałe związuje się z tłumionym przedmiotem tracąc różne fajne cechy. No i dostarcza innym jedzonka.
Mam wrażenie, że piszę tu strasznie oczywiste rzeczy, ale zawsze warto o nich ponownie usłyszeć. (czy też poczuć, bo wiedza teoretyczna to zazwyczaj mało)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 cze 2011, 1:14 
Chciałam wspomnieć o jeszcze jednym rodzaju krytyki, mianowicie zadawanej przez innych ludzi, to chyba ta która jest najgorsza. Kiedy inni cię krytykują, itp. Jednak kiedy ty krytykujesz innych, to też dostarczasz sam sobie negatywnych emocji, bo pod pozorem chwilowego zadowolenia z siebie, odkrywasz prędzej czy później, że zrobiłeś coś nie tak.
PS: Ależ wy na tym forum kochacie cytować ^^



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group