Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 23 paź 2020, 12:13

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
Post: 01 maja 2014, 19:59 
Wolna dyskusja na luzie dlaczego zapominamy i jakie krótka pamięć może pociągać za sobą skutki?.
Albo inaczej czy rozwój w takiej sytuacji jest w ogóle możliwy? Cecha ta dotyka nas wszystkich ale czy ktoś ma odwagę sie do tego publicznie przyznać? Czy ma odwagę przyznać się wykładowca, lekarz czy prawnik?

Za to przyznaje się do tego Dale Carnegie w swojej rewelacyjnej książce Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi - pisząc tam, że nie pamięta o czym napisał w swojej poprzedniej książce sam uświadamiając sobie jak szybko zapominamy.

Tyle krótkiego wstępu czas na wasze refleksje.

Niktu



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 01 maja 2014, 19:59 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 01 maja 2014, 21:02 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Ciekawe pytanie. Dlaczego pamiętamy tyle, a nie więcej i nie mniej.

Na pewno jest to związane z długością naszego życia. Bo do rozwoju wystarcza nam pamiętać tyle i nie więcej. Bo może nasz intelekt i tak więcej by nie ogarnął niż te 70-90 lat życia.
I na pewno dlatego, że człowiek jest stworzony do odkrywania, a nie do powtarzania ciągle tego samego.

Fakt, naprawdę nie pamiętamy wiele, bo może to nie przeszłość jest tak bardzo istotna?
Bo może ma to zwrócić naszą uwagę, że czas teraźniejszy jest najważniejszy?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 maja 2014, 21:14 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Osobiscie zauwazylam, ze zapomina sie szybko to, czego w rzeczywistosci nie zdarzylo sie nawet dobrze zapamietac. Takze mowi sie, ze sie zapomnialo, ale zazwyczaj dzieje sie tak z rzeczami, do ktorych nie przywiazalo sie wiekszej uwagi. Jezeli cos jest dla nas wazne i poswiecimy temu odpowiednia ilosc uwagi, trudno to zapomniec.
Czesto wiec "zapomnialem" powinno sie zastapic "nie zapamietalem, nie utkwilo mi to w pamieci". ;)

Pewno niektore rzeczy tez i sie zapomnia, ale w wiekszosci przypadkow to, co powyzej. Szybkie zycie, powierzchownosc, robienie czegos na lapu capu, dziesieciu rzeczy na raz i pozniej cos umknie naszej uwadze, czegos sie nie zapamieta.


I ogolnie, w pamieci pozostaje to, czego sie uzywa, stosuje na biezaco, co jest zyciowo potrzebne. Czyli wiedza, ktora sie praktycznie stosuje. Np. w szkole mialam angielski i uczylam sie hiszpanskiego. I co z tego, skoro tych jezykow nie uzywam? Natomiast mowie na co dzien w j. polskim i niemieckim i idzie super. Raz nabyta wiedza czy umiejetnosc, moga sie zwyczajnie ulotnic, jezeli nie robimy z nich uzytku. Podobnie z roznymi szczegolami, mniej lub bardziej waznymi. To my nadajemy im wage i znaczenie w naszym zyciu. Takze z czasem niektore moga stac sie na tyle niewazne, ze zwyczajnie odchodza w niebyt.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 maja 2014, 22:51 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1119
Płeć: mężczyzna
Alraune pisze:
Osobiście zauważyłam, ze zapomina się szybko to, czego w rzeczywistości nie zdarzyło się nawet dobrze zapamiętać. Także mówi się, ze się zapomniało, ale zazwyczaj dzieje się tak z rzeczami, do których nie przywiązało się większej uwagi. Jeżeli coś jest dla nas ważne i poświecimy temu odpowiednia ilość uwagi, trudno to zapomnieć.


Dokładnie tak to działa :tak: . Wspomnienia są kodowane są za pomocą emocji. To one decydują o tym czy świadomość ma do nich bezpośredni dostęp. Im silniejsze przeżycie, tym trudno je wymazać a ono samo łatwiej zapada w pamięć. Tyczy się to zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Dlatego tak trudno pozbyć się traum np. stresu pourazowego czy Syndromu Zatoki Perskiej. Ten sam mechanizm odpowiada za łatwe uczenie się podczas zabawy i kiedy coś sprawia nam przyjemność. Przyjemne wspomnienia zapadają w pamięć. A wykłady w szkole czy na uczelni nie, bo są nam emocjonalnie obojętne. Jak 99% sygnałów które dociera do nas z otoczenia.

Działa to też w drugą stronę. Emocja przeżyta jeszcze raz za pomocą triggera(wyzwalacz) pobudza stare wspomnienia. Takim silnym triggerem jest zapach (chyba najsilniejszym bo najbardziej pierwotnym ze zmysłów) który pobudza emocję i wspomnienia np. dzieciństwa. Zapach Wigilijnych potraw może pobudzić emocje i odpalić wspomnienia tamtych wydarzeń. Albo specyficzny zapach dentysty pobudza wspomnienia strachu przed borowaniem. Albo sam strach może przypomnieć zapach samego gabinetu dentystycznego i bólu.

Robi się też trzecią rzecz, tego bardzo często uczą jako technik NLP - Kotwiczenie. Wykonujemy jakiś Trigger i kotwiczymy to z daną emocjom. Kiedy drugi raz wykonujemy daną czyność, pojawia się emocja zaindukowana za pomocą wyzwalacza.
Kod:
--------------------------------------------------
|                                                            |
V                                                           V
Wspomnienie <--> Emocja <--> Wyzwalacz


Media są w tym mistrzami. Na odpowiednie hasła mogą wyzwalać masowe wspomnienia i triggerować stany emocjonalne które wcześniej zaprogramowali za pomocą serwisów informacyjnych, seriali czy reklam.

Wszystko ma oczywiście swoje najmroczniejsze obliczę przy programach Kontroli Umysłów.
Tam jest to wszystko przeładowane do granic możliwości.

Jest jeszcze pamięć podświadoma. Tu sprawa jest bardziej skomplikowana. Wydaje się, że podświadomość ma ejdetyczną pamięć o pełnym spektrum, która jest niewymazywana i ciągła. Sięga nawet poprzednich wcieleń. Według Huny podświadomość (Ku) jest właśnie odpowiedzialne za pamięć podczas gdy sama świadomość pamiętać nie potrafi.

Ciekawa rzecz w temacie porwań. Obcy bardzo się starają, ale nigdy nie umieją wymazać w 100% pamięci. Zawsze pozostaje jakiś przebłysk lub coś co stanie się triggerem by wywołać całą kaskadę.
Najczęściej zawsze jeden ze zmysłów jest słabiej zabezpieczony. Dlatego stosują wielopoziomowe wspomnienia ekranowe które można zdejmować jedno po drugim. Ale nie jest to wymazywanie. Daje to pojęcie o tym, że te twardy dysk którego pamięć sięga dalej niż jedno życie, znajduje się poza ciałem i tam gdzie nawet ich zdolności manipulacyjne nie sięgają.

Dla Mnichów dostęp do tych wspomnień nie jest trudny. Umieją to robić świadomie.
Pamiętam historię, była chyba opisywana w książce "Doktor z Lhasy" w której mnich miał wizualizację olbrzymiej biblioteki traktował ją jako mentalny interfejs do wyciągania wspomnień. Wyobrażał sobie półki z książkami i zwojami do których podchodził i wyciągał odpowiednią pozycję, przypominając sobie dane zdarzenie, fakt lub informację. Druga historia opisywana chyba nawet w tej samej książce, miała miejsce jak mnich za pomocą oddechów i wizualizacji pomagał komuś wydobyć wersy jakieś wiersza.
Czytałem to dość dawno temu, jak znajdę to wkleję.

To o czym mówię poruszał kiedyś Angelrage w temacie Sny serca - Głos wyższej Jaźni dlaczego pamiętamy i co na to wpływa. Opisał ten sam mechanizm trochę od innej strony.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 maja 2014, 23:14 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 889
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Dobrze ujęte Levi. Informacja mentalna bez "zasilania" nie ma spójności- tzn można ją odbudować-przywołać itp w wyniku odpowiedniego "impulsu".

Dana jakość tej energii ogranicza mozliwosci dostępu do świadomego "przeniesienia" pamięci do aktualnego stanu świadomości- i to raczej w ograniczonej- zredukowanej formie, ze względu na "zawężenie" świadomości jaką tutaj mamy a uważamy za normę :lol: .

Chcąc poczuć pamięć- odczuć ją tutaj choćby w tej "zredukowanej" jakości "sprzed" narodzin np, albo z innego stanu świadomości sięgającego poza obszar emocji trzeba uzyć zupełnie innej jakosci i intensywności wzorców energii - odczuć powyżej brzucha. Praktycznie zawsze charakteryzują się one ogromną intensywnością- strach czy gniew tez mozna powiedzieć mogą być intensywne - ale mówię o zupełnie innej jakości tej intensywności, wychodzącej poza to życie.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 wrz 2014, 14:02 
Zapamiętywanie szczególnie trudnych rzeczy bedzie zależeć od tego jak działa umysł. Podam całkiem przykładowe zdanie złożone:

"Ala dostała kota, który wskoczył jej na drzewo i macha teraz ogonem i nie chce zejść"

można się zrelaksować i powoli na spokojnie przeczytać to zdanie i zaobserwować jak działa umysł

-------

notatka - wersja robocza:

Ala - umysł wyobraża jakąś osobę ale o konkretnej płci co sugeruje imię tej osoby
dostała - mieć
kot - konkretne zwierzę
wskoczył
drzewo
machanie ogonem
nie chcieć zejść - siedzi na drzewie


umysł działa obrazami
-------

Tylko, że to jest proste a inaczej będzie z rzeczami bardziej złożonymi, które przeglądamy pobieżnie
i jeszcze trzeba się tego nauczyć na egzamin. Na przykładzie uczenia się na pamięć słówek jesli cos jest trudne do zapamietania to trzeba miec właśnie "trigger" i można go samemu wymyśleć - jakies skojarzenie do słowa którego się uczymy.

Dla rzeczy trudniejszych trzeba czegoś więcej.


Jest jedna metoda sprawnego zapamiętywania, pomagająca w nauce i zwiększająca wyniki w pracy.
Nazywa sie mind mapping - mapowanie myśli. Metoda ta polega na treningu umysłu a zapamiętywanie
odbywa się dzięki pracy obu półkul mózgowych.

Polega ona na sporządzaniu notatek w postaci graficznej nie ograniczając się do np. zajmowanego pola
rysowania, używając kolorów, symboli, posługując się trójwymiarem i rysujac tak jak umysł podpowiada
(dlatego mapowanie) - i ta metoda ćwiczy myslenia dwiema półkulami.

O tej metodzie jest na forum wzmianka przy temacie jak szybko się uczyć tutaj:

http://davidicke.pl/forum/post30852.html?hilit=mapologia#p30852

ale temat już dawno "zdechł" i warto by było go reaktywować na forum dla dobra wszystkich
chcących rozwijać swe możliwości.

No ja akurat dowiedziałem sie o tym dzisiaj rano :lol:

dwie ksiażki:

Mapologia - nauka efektywnego notowania - Katarzyna Szafranowska

i ksiażka twórcy tej metody:

Mapy twoich myśli - Buzan

Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 21 sty 2015, 15:26 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 11 sty 2015, 17:42
Posty: 15
Płeć: mężczyzna
Zaciekawiły mnie powyższe opinie gdyż pamięć lub jej brak (to częściej) uważam za jeden z celowo wmontowanych nam ograniczników. To by wyjaśniało pytanie zadane przez LamConcept „Dlaczego pamiętamy tyle, a nie więcej i nie mniej.” Oczywiście że są techniki wspomagające zawiadywanie własną pamięcią, lecz mało kto czyni starania w tym kierunku, bo dobrze jest jak jest.
Dawno temu przeczytałem o sposobie kodowania obrazu w mózgu, techniką „fotografowawania fragmentarycznego”. Przypomniałem sobie o tym w jednej jaskiń na Słowacji, pięć lat temu. Teraz pamiętam obraz fragmentu jaskini w polu 360o który kodowałem, i to z wieloma szczegółami, z całą gamą wybarwień wapieni stalaktydów, stalagnatów.
Inny wątek. Uchodzę za faceta zarozumiałego, który nigdy większości pań i panów, których buźki winienem pamiętać, pierwszy się nie kłania. Jeśli opowiadam na ukłony, to ze świadomością że nie mam co dociekać kto to był, i tak nie pamiętam twarzy. Tutaj przyczyna tkwi jak przypuszczam w słabo rozwiniętej, a może nie wyćwiczonej strukturze fragmentu hipokampu, tzw zakręt S 3 czy S4.
Również nie umiem wytłumaczyć, jak osoba 96 letnia w rodzinie zastępuje pamięć szczegółów z lat swojego dzieciństwa, młodości i później. Żeby tylko swojej; wielu czlonkom rodziny może odtwarzać fragmenty rozmazanych wspomnień z ich życia.
Obydwa pierwsze przypadki to aspekty raczej czysto fizyczne. Nikt jednak, ku mojemu lekkiemu zdziwieniu, nie nawiązał do roli naszej Podświadomości w kwestii zapamiętywania, przechowywania informacji w sposób chyba równie trwały, jak zapisy na glinianych tablicach. Oraz nią zawiadywania i przywracania zawartości swoich szuflad gdy staje się niezbędna. Moje zdziwienie jest tylko lekkie, ponieważ Podświadomość (przez duże P w dowód szacunku doń) nie jest ceniona, nawet przez mojego znajomego psychologa z dr przed nazwiskiem. Co prawda jest on produktem dawnej szkoły, która nie ceniła G. Junga i jego osiagnięć w tej dziedzinie, wtedy w psychologii socjalistyczej pielęgnowano kult Freuda który poświadomość krył w cieniu seksualności, ale to wątek na inny temat.
Tyle co na wstępie do tematu mam do zakomunikowania.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group