Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:39

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
Post: 04 lut 2010, 11:49 
źródło: http://deser.pl/deser/1,83453,7519658,Kot_Oscar_przewidzial_smierc_50_pacjentow_domu_opieki.html

Obrazek

Oscar ma prawdziwy dar. Ale lepiej, żeby się z Tobą nie zaprzyjaźnił.
Dr David Dosa od pięciu lat obserwuje Oscara z domu opieki w Providence w stanie Rhode Island. I wielokrotnie przekonał się o trafnych prognozach kota. Teraz napisał o nim książkę - informuje ''Daily Telegraph''.
5-letni kot zazwyczaj nie jest towarzyskim stworzeniem. Do domu opieki trafił jako mały kociak. I od tamtej pory zadziwia wszystkich. Zdarzało się nawet, że Oscar lepiej przewidywał śmierć pacjentów niż personel medyczny.

Obrazek
Oscar przed pokojem jednego z pacjentów

Pierwszy raz Oscar stał się sławny po ukazaniu się artykułu dr. Dosy w czasopiśmie ''New England Journal of Medicine'' w 2007 roku. Później wielokrotnie potwierdzał swoje zdolności - trafnie przewidział śmierć aż 50 pacjentów. Teraz David Dosa, geriatra i wykładowca na Uniwersytecie Browna, poświęcił niesamowitemu kotu książkę.

Oscar spędza całe dnie łażąc z pokoju do pokoju, nigdzie się nie zatrzymuje na dłużej i nigdy nie poświęca dużo uwagi żadnemu z pacjentów. Wyjątkiem są ci, którym zostało tylko kilka godzin życia.

Jeśli czuje, że pacjent niedługo umrze, a drzwi do jego pokoju są zamknięte - drapie i próbuje za wszelką cenę wejść do środka. Personel medyczny placówki jest do tego stopnia przekonany o nieomylności kota, że natychmiast zawiadamia rodzinę pacjenta, koło którego położy się Oscar

Cytuj:
Wymknie się na dwie minuty, zje trochę karmy i zaraz z powrotem kładzie się obok pacjenta. To jest tak, jakby on dosłownie czuwał - twierdzi dr Dosa.


Kiedyś pielęgniarki posadziły Oscara na łóżku pacjenta, który zdaniem lekarzy był bliski śmierci. Ale kot demonstracyjnie zlazł z tego łóżka i przeniósł się do innego pokoju. Nie pomylił się. Pierwszy pacjent żył jeszcze dwa dni, drugi umarł już po kilku godzinach.

Krewni pacjentów doceniają obecność Oscara w domu opieki. Zdarza się nawet, że kot jest wspomniany w podziękowaniach dla lekarzy, drukowanych w gazetach.

Cytuj:
- Dla ludzi jest to dużym pocieszeniem, że to zwierzę było tam i mogło być przy ich bliskich w chwili odejścia. On tam był, kiedy oni nie mogli - tłumaczy Dosa.


W książce ''Making rounds with Oscar: the extraordinary gift of an ordinary cat'' David Dosa nie stwierdza jednoznacznie jak nauka można wytłumaczyć koci ''dar''. Przypuszcza jedynie, że Oscar potrafi wyczuwać szczególne substancje biochemiczne, które uwalniają się w czasie zamierania komórek.

W domu opieki w Providence mieszka jeszcze pięć innych kotów, ale żaden nie wykazuje takich zdolności jak Oscar.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 04 lut 2010, 11:49 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 04 lut 2010, 14:11 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Słyszałem o tym. Ładny kotek, bardzo przypomina mojego, nawet jeżeli chodzi o rozmieszczenie plam ubarwienia.

Koty to w ogóle parapsychologiczne stworzenia. Dla mnie sprawa jest oczywista - koty widzą aurę człowieka i coś w tej aurze jest zapewne takiego, co zwiastuje bliską śmierć. Często koty, wyczuwając poprzez aurę chorobę swojego opiekuna, kładą się obok niego i przekazują mu uzdrowicielską energię w określonym miejscu. Tamten kotek prawdopodobnie jest zaprzyjaźniony ze wszystkimi pensjonariuszami i każdego traktuje jak opiekuna. Może w chwili zbliżającej się śmierci chce temu umierającemu jeszcze pomóc? Ktoś powinien sprawdzić, czy miejsce, gdzie leżał kotek obok umierającego człowieka, sąsiadowało z chorym organem, który stał się przyczyną śmierci?

A co do innych kotów, które nie postępują w ten sposób - to kwestia charakteru i indywidualności zwierzaków, które są u nich zróżnicowane jak u ludzi, ale raczej nie zdolności, które wszystkie koty posiadają prawdopodobnie w takim samym stopniu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lut 2010, 14:21 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2009, 23:59
Posty: 1069
Lokalizacja: Poznań
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
W książce ''Making rounds with Oscar: the extraordinary gift of an ordinary cat'' David Dosa nie stwierdza jednoznacznie jak nauka można wytłumaczyć koci ''dar''. Przypuszcza jedynie, że Oscar potrafi wyczuwać szczególne substancje biochemiczne, które uwalniają się w czasie zamierania komórek.


Tylko trzeba wytłumaczyć naukowo bo w innym przypadku jest "nie do wiary"


p.s. podobny temat jest tutaj :) >>> http://davidicke.pl/forum/post3510.html#p3510

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2010, 19:40 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 04 lut 2010, 16:54
Posty: 7
Podobna historia była w jednym z odcinków DR.Housa :):):):)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2010, 10:15 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
To prawda ze koty wiedza co dolega czlowiekowi i w ktorym miejscu go boli. To dlatego koty klada sie na bolacych miejscach i "zabieraja" chorobe. Sama tego doswiadczylam z kotem kolezanki. Mialam straszne bole krzyza i kiedy lezalam na kanapie, ruda kotka weszla do pokoju, popatrzyla na mnie i od razu podbiegla, wskoczyla na kanape i przytulila do moich plecow, po czym zaczela mruczec. Po kilku minutach bol minala kotka sobie poszla.

Za to z moim psem jest odwrotnie. Jak tylko czuje ze ktos jest chory albo w zlym humorze lub w depresjii, ucieka z pokoju i nie chce nawet patrzec na te osobe.

Ciekawe tez co jeszcze "widza" koty. Zauwazyliscie kiedys ze siedza one czasem i wodza wzrokiem przez powietrze w taki sposob jakby kogos obserwowaly? To robi czasem naprawde nieprzyjemne wrazenie. Widzialam juz jak koty "wypatrzyly" cos w powietrzu po czym uciekaly z pokoju. Zawsze wtedy wlos jezy mi sie na glowie i zastanawiam sie jakie to niewidzialne dziwactwa moga krecic sie wokol nas...

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2010, 14:39 
Prawdopodobnie widzą ORBS

Obrazek

Egipt - kult kota, przypadek?
Czarownice zazwyczaj w towarzystwie czarnego kota, przypadek?

Mają jakiś związek z szerszą rzeczywistością, niewykluczone, że nawet czasem nieprzypadkowo trafiają do konkretnej rodziny, czują choroby i wspomagają, leczą - wiedza z autopsji.

Koty potrafią być fantastyczne (niektórzy twierdzą, że potrafią też być "wredne")
przywiązują się wręcz jak pies, szczególnie do "właściciela", który wyratował z opresji lub wręcz uratował od niechybnej śmerci głodowej (kolejny przypadek znany mi z autopsji).

Chcesz mieć w domu kogoś wiernego? spraw sobie psa (lub kota).
Wierność, przywiązanie gwarantowane. :tak:

Jest nawet FELINOTERAPIA - leczenie, terapia z udziałem kotów.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Felinoterapia
http://felinoterapia.org/



Na górę
   
 
 
Post: 07 lut 2010, 14:58 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Koty nie sa wredne maja tylko calkiem inny charakter niz poczciwe psy i dlatego czesto mowi sie o nich zle :) Moja mama nie jest lubiana przez koty, chociaz nie jest do nich negatywnie nastawiona. Po prostu patrzy im w oczy a one zaczynaja sie jezyc i syczec. Moze to wina "zlego oka" mojej mamy, bo zdarzalo sie ze patrzyla intensywnie na nogi komus przechodzacemu obok i ten ktos sie potykal :) Za to psy ja uwielbiaja, nawet obce.

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lut 2010, 17:08 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Powiedziałbym tak: kot nie jest dla każdego. Jeżeli ktoś jest egocentrykiem, korzystającym zachłannie z życia, to potrzebuje zwierzaka, który mu będzie merdał ogonem, podbechtując tym samym jego uczucie samouwielbienia. Kot natomiast ma duże poczucie godności i wymaga swego rodzaju partnerstwa duchowego, co nie jest łatwe i na co nie wszystkich stać. Ale posiadanie kota w efekcie jest dla człowieka korzystne - nie tylko w płaszczyźnie duchowej, ale również ze względów czysto zdrowotnych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lut 2010, 15:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 cze 2009, 10:24
Posty: 161
Lokalizacja: w drodze
Hmm, ja informację o tym kocie otrzymałam dawno - z komentarzem, że niebezpiecznie jest widzieć "za dużo" i o tym mówić...

Info z 8 sierpnia 2007:

Emeryci zabili kota, który wróżył im śmierć

"Kot, który przewiduje śmierć" nie przewidział własnej. Oscar, niegdyś ulubieniec pensjonariuszy jednego z domu starców w USA, został przez nich zabity. Powód? Staruszkom przestał podobać się jego talent w przewidywaniu śmierci kolejnych emerytów. Bo ten niezwykły kot miał zwyczaj siadać przy łóżku osoby, która za chwilę miała odejść...

O Oscarze pisały gazety na całym świecie, pokazywały go i CNN, i BBC. Ale kot już nie żyje - podaje serwis TheDailyRedundancy. Od dyrekcji ośrodka dziennikarze dowiedzieli się, że martwego kota znaleziono na jednym z korytarzy i że przyczyna śmierci nie zostanie oficjalnie ujawniona.

"Powiedzmy, że po ostatnich doniesieniach o jego umiejętnościach Oscar stał się wyjątkowo niepopularny wśród naszych mieszkańców" - powiedział serwisowi Ronald Kitzmiller, członek władz domu starców.

"Dobrze, że go nie ma. Siedział tylko i patrzył się, z takim wyrazem pyska, jakby mówił: ty będziesz następna" - tak śmierć kota skomentowała jedna z pensjonariuszek, Gertrude Feinman.

źródło: http://dziennik.pl/swiat/article49095/Emeryci_zabili_kota_ktory_wrozyl_im_smierc.html

_________________
(:ıɯɐƃou ʎɹoƃ op ɹoʇıuoɯ zsɐɯ


Ostatnio zmieniony 09 lut 2010, 16:12 przez Juana, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 lut 2010, 15:21 
Też o tym czytałem ale nie byłem pewien czy faktycznie tak się stało. Cóż...

Zapewne wkrótce zauważą,
że i bez kota umierają...

a po "drugiej stronie" zonk :ninja:
niespodzianka :cwaniak:



Na górę
   
 
 
Post: 25 wrz 2011, 17:52 
Koty to ogolnie kochane stworzenia... Mysle, ze jednak musza cos zauwazac (moze aure czlowieka). Znane jest przeciez, ze koty potrafia np. "przewidziec" atak padaczkowy.
Tak na marginesie... wole koty od psow. Chadzaja wlasnymi drogami, ale jezeli obdarza kogos wiernoscia to tylko dlatego, ze tego chca a nie, bo taka ich natura.



Na górę
   
 
 
Post: 25 wrz 2011, 20:40 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2011, 12:41
Posty: 37
Lokalizacja: Truman show...
Płeć: kobieta
Kot w domu opieki...
Czuwa przy wygasających...
:stop:
C... c... co?! Zabili go?!

timewave pisze:
Też o tym czytałem ale nie byłem pewien czy faktycznie tak się stało. Cóż...

Zapewne wkrótce zauważą,
że i bez kota umierają...

a po "drugiej stronie" zonk :ninja:
niespodzianka :cwaniak:


TAK! I przykro zrobi się tym, przy których nawet kot nie będzie wtedy siedzieć.
To przez ten ludzki strach przed śmiercią...
Strach...

Mój kotek... Ludzie się śmieją, że jest psem. Chodzi za mną wszędzie. Nawet, gdy się kąpię, leży na brzegu wanny... Gdy go nie wpuszczam, miauczy pod drzwiami... Kiedy nie było mnie przez tydzień w domu, cały czas leżał na moim łóżku, z przerwami na posilanie i wydalanie, na nikogo nie zwracał uwagi... Leży teraz 10 centymetrów ode mnie. Czasem się kłócimy (jak to dziwnie musi brzmieć), jednak wybaczenie to przecież najpiękniejszy rodzaj miłości... Następuje natychmiast, bez względu na rodzaj konfliktu.
Psy i koty potrafią prawdziwie kochać, nie można przypisywać tej umiejętności tylko wybranemu gatunkowi... Koty i psy, które ja miałam, trwały przy mnie w ciężkich chwilach, i w tych szczęśliwych również. W zdrowiu i chorobie... Odwdzięczałam się tym samym. A może to one się odwdzięczały? Nie wiem. Ważne, że panowała (i panuje) wzajemność. Po prostu na dobre i na złe.
Znam psa, który przez kilka lat nie szanował swojej pani, uciekł z domu, ktoś go przygarnął, a teraz mijają się na ulicy, gdy nowy właściciel z nim spaceruje, i najwyraźniej psina nie zamierza wracać.
Przy każdym zwierzęciu, nawet człowieku, po prostu trzeba sobie na uczucia (lepsze lub gorsze) zasłużyć. W jaki sposób, to już indywidualność.
To odnośnie "niezależności" kotów i "wierności" psów...
Kot będący tu głównym tematem był bezinteresowny, nawet mimo niedoceniania... Więc czy nadal to tylko psia cecha...?
Wierzę również w "niezwykłe" zdolności zwierząt. Sama byłam świadkiem takich wydarzeń. Od zawsze otaczają mnie zwierzęta, szczególnie koty.

Tamci ludzie nie zasłużyli sobie na tego Kota.

_________________
Cokolwiek napiszę, intencje mam czyste. Po prostu umysł mój zmieszany, serce puste, a duch kaleki...
"Don't you wanna hear...
Don't you wanna see...
...the colours in my head?"

http://shortsbay.com/film/skhizein



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 lis 2011, 8:16 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 04 lis 2011, 8:05
Posty: 1
Płeć: kobieta
Nie tylko koty potrafią przewidywać datę śmierci. Podobno takie rzeczy można teraz sprawdzić przez stronę internetową :) UWAGA SPAM !!! Chodź ja osobiście nie wierzę w, żeby istniało jakieś równanie na podstawie, którego można wyliczyć swoją datę zgonu. Już wolę zaufać mojemu kotu. Zresztą koty w wielu kulturach uważane były za łączników z zaświatami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group