Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 13 sie 2020, 4:08

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: kot a energia
Post: 09 paź 2010, 18:15 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
Słuchajcie kochani w moim domu oprócz 4 już dorosłych królików pojawił się tydzień temu kot,mały 3 mieś kociak,którego mój partner uratował z ruchliwej ulicy.Kot na szczęście toleruje króle,a one jego tez chociaż wskazują mu jego miejsce i kto był pierwszy:) w każdym razie głownie chodzi mi o informacje najlepiej praktyczne co wiecie na temat kotów i energii,bo czytałam że lubią się kłaść na żyłach wodnych i zbierają negatywną energię,a także leczą kładąc się obok lub na człowieku.Przyznam się ,że ja jestem w małym szoku bo wrzesień w interesach był paskudny,jak pojawił się kot nagle wszystko ożyło,potem kot pojechał bo chcieliśmy aby wzięli go rodzice mojego partnera na wieś,ale stało się tak że kot wrócił do mnie bo on im nie za bardzo pasował,a więc jak kot pojechał ja nagle i gorzej się czułam,a także nagle znowu zastój w interesach,zastanawiałam się nad tym skąd taka reakcja i faktycznie doszłam do wniosku że w blokach zapewne jest masa złej energii a taki kot ją po części zabiera,najlepsze jest to że bez niego nie dość że miałam alergię i paskudnie się czułam szczególnie dziś od rana,kot przyjechał jakiś czas temu i mój katar się skończył-czy faktycznie koty mogą aż tak oddziaływać na człowieka i na jego otoczenie?

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: kot a energia
: 09 paź 2010, 18:15 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 20:02 
Są tematy o futrzakach które korzystnie oddziałują na zdrowie, choćby felinoterapia.

:kotek:

Tak :tak: futrzaki to niezwykłe zwierzaki, Egipcjanie idiotami nie byli a czcili koty jak bóstwa, nieprzypadkowo.
Widziałem ich zachowanie na własne oczy i odczuwaliśmy na własnej skórze. :king:

:kotek:



Na górę
   
 
 
Post: 09 paź 2010, 20:28 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 21 sie 2010, 16:37
Posty: 377
Lokalizacja: podlasie
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Białystok
http://davidicke.pl/forum/genesis-egypt-t3284.html

:?
moze teraz przy okazji ktos wyjasni cos wiecej?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 paź 2010, 20:55 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
po pierwsze byli mądrzejsi,u nas zamiast wpuścić kota do piwnicy aby myszy łapał to dodatkowo wstawiają kraty w okna,zamiast położyć kota na chorym miejscu idą ludziska do doktora,myślę,iż wcześniej doceniano zwierzęta nie było lekarzy więc kot,który leczył ludzi był dla nich cenny,w dodatku zabijając węże.Zatraciliśmy mądrość dawnych pokoleń.Czytałam też że koty jako jedyne mają sposobność chodzenia po świecie astralnym,może słyszeliście historie albo artykuł swego czasu dość głośny jak w hospicjum w Anglii adoptowano ze schroniska kilka kotów,jeden miał taką właściwość że wyczuwał iż dana osoba w ciągu kilku godzin umrze i kładł się na łóżku tego chorego,jego wytyczne sprawdzały się w 100% chociaż lekarze nie wskazywali iż właśnie ta osoba odejdzie w ciągu np godziny,lekarze i pielęgniarki tak zawierzyły kotu iż gdy ten się tylko u danej osoby położył wzywały rodzinę wiedząc że umrze.Ja właśnie trzymam kota na kolanach,to dziwny kot bo uwielbia leżeć na plecach w dodatku jak mu sie kołyskę z rąk zrobi,w każdym razie od miesiąca męczę się z zapaleniem płuc bo wtedy też moja astma się załącza,dziś z rano było paskudnie a teraz ileś tam godzin normalnie mi się oddycha,już mnie chyba nic nie zdziwi.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 paź 2010, 15:29 
Koty, podobnie, jak psy, potrafią wyczuć gdzie cię boli, moja babcia pierwsza zwróciła na to moją uwagę. Osoba chora kładzie się do łóżka, przychodzi zwierzak, "wyczuwa" (nie mam lepszego określenia) co osobie jest.. kładzie się przy tym miejscu i pomaga, mniej boli, itp.
Kocham zwierzęta- psy z kotami porównuje się znanym powiedzeniem, że "pies siada Ci na kolanach, bo Cię kocha. Kot siada Ci na kolanach, bo.. są ciepłe". :) Ja i tak bardziej lubię koty.. za ich niezależność chyba, ale nie tylko.



Na górę
   
 
 
Post: 15 paź 2010, 16:30 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
Kot musi sam wybrać czy pomoże i uleczy czy nie. Nakładanie sobie go n bolący brzuch na niewiele się zda jeżeli kot nie włączy aparatury leczniczej:)
Kiedyś, dawno temu mama moja miała problemy z kręgosłupem. Dyski wypadły jej czy coś takiego(nie pamiętam już dokładnie). Leżała na łózko-a konkretnie na sztywnej płycie meblowej i cierpiała bóle. Nastawianie terapeuty pomogło, ale ból nadal doskwierał po zabiegach. Wtedy jeden z naszych kocurów sobie wskakiwał na jej plecy dokładnie w okolice lędźwiową gdzie ją bolały. Ulgę przynosiło to znaczną. Wielokrotnie kot tez tulił się do głowy bolącej. Kto ma(miał)kota wie że to nie są zwykłe futrzaki.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 paź 2010, 14:22 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
ja pokochałam swojego kota za to,że jest bardzo mądry i szybko się uczy,wie że te 4 króliki w domu razem z nim były pierwsze i nie robią za myszy :D a tak bardziej na poważnie to bardzo ładnie oczyścił mi energię w domu,co jest istotnie zauważalne no i wspaniale ogrzewa mnie gdy czuję się gorzej,ale strasznie pomógł mi na zapalenie płuc.Dla mnie to wszystko jest dość nowe,bo wcześniej nie pałałam miłością do kotów taką jak do innych zwierząt,a ten mój kot pojawił się u mnie nagle,ale domyślam się ,że nie przypadkowo,Wyczuwam w nim coś dziwnego,niby jest jeszcze dość mały ok 3 mieś ale jak patrze na jego mordkę to cały czas się zmienia i czasami czuję w nim coś znajomego,jakbyśmy już kiedyś byli razem,zresztą kot też na mnie dziwnie reaguje zupełnie inaczej niż na mojego partnera chociaż on kocha koty.Powiem wam jedynie,że lepszego momentu ten kot wybrać nie mógł bo okazał się mi bardzo potrzebny i nawet o tym nie wiedziałam. :D :bużki:

Symboliczne znaczenie kota:
Kot – mistyczny, magiczny, niezależny, bystry, w starożytnym Egipcie
przypisany bogini Bast, w mitologii skandynawskiej bogini płodności – Freyji,
w hinduskiej tradycji – Shasthi, bogini płodności. Kot jest przekaźnikiem pozytywnej
energii, z tego powodu w starożytności był uważany za święte zwierzę, służył do
pilnowania świątyń (święty kot burmański), w Egipcie towarzyszył faraonom,
wierzyli, że dzięki kotom mogą łączyć się z Najwyższym Źródłem.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 paź 2010, 20:31 
Patrzyłem się kotu w oczy z odległości około 15-20metrow. Tak przez 10 minut ,żeby sprawdzić kto pierwszy wymięknie i miałem taki motyw ,że ujrzałem jego oczy jak bym się patrzył na nie z odległości 3cm, po czym kot się tak jak by przestraszył i zaczął odchodzić. To było dziwne. Chciałbym mieć kota ale niestety zbyt często podróżuję.



Na górę
   
 
 
Post: 19 paź 2010, 21:38 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwie 2010, 14:18
Posty: 175
Lokalizacja: podlaskie
Płeć: kobieta
Philip ja się np nie spodziewałam kota,ale dziwnie się przy nim czuję i on dziwnie na mnie reaguje,strasznie jest przytulaśny i musi w nocy zazwyczaj obok mnie leżeć,jest cholernie rozumny ma to dobre i złe strony:) wcześniej nie chciałam kota,nie było mowy aby go mieć ,a tu proszę dostałam nagle kota i kota na punkcie kota:) pozytywnego oczywiście,a ile radości w domu nie mówiąc już o dobrej i pozytywnej energii. :D :muza:

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 paź 2011, 22:59 
Dziś sam mam kotkę. Ona jest taka kochana, dobrze, że ją mam :serduszka:
Podobno interakcje ze zwierzętami działają korzystnie na energetykę, tak też czuję, więc polecam każdemu właśnie takie zwierzątko jakim jest kotek :kotek:



Na górę
   
 
 
Post: 18 paź 2011, 7:17 
Bo kotki sa the best... :kotek: Moj Momo tylko czeka, az siade i hop, sam przybiega do mnie na kolana... :) To samo koty w stadninie... :tak: Nieraz jak prowadze konie na gore na lake truptaja tuz za mna az na sama gore, doslownie jak pieski. Cos fantastycznego.



Na górę
   
 
 
Post: 18 paź 2011, 8:20 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 26 cze 2010, 19:30
Posty: 21
Witajcie!
Mam 2 kocice (12 lat i około 2) oraz 3-letnią sunię.Starsza była przy odejściu amstafki (przyszły po nią moje poprzednie psy i 2 tygodnie jej towarzyszyły - widać było jak amstafka "wpuszcza" je do swojego kojca i układa się ostrożnie).Gdy po 7 tygodniach pojawiła się sunia , kocica z ogromnym wyrzutem patrzyła na nas.Sunia jako wulkan 40 kg energii jest tolerowana przez starszą.Młodszą , córka przywiozła ze schroniska na leczenie (była wolontariuszką) kotka miała połamane obie nóżki , na otwarte złamanie założony gips. Starsza tolerowała młodszą, chociaż się ganiały - gdy młodsza zmęczyła się biegiem, to wyciągała łapkę w gipsie do starszej i ta odchodziła.Pewnego dnia po szalonej pogoni i wrzaskach kocich, młoda zmęczona położyła się i wyciągnęła łapkę,ale już bez gipsu.Bezcenne było widzieć zdumioną minę starszej i jej miałknięcie, oraz ogłupiałą minę młodszej.Starsza "sprawdza" stan zdrowia rodziny i potrafi te żywe 9 kg stanąć na brzuchu i tuptać. Mruczenie jest tak potężne, że druga osoba obok odczuwa wibracje.Cała trójka pokazuje, że Ktoś przyszedł w odwiedziny, a my nie zauważyliśmy Jego obecności . Zachowanie jest b. różne od szczeknięcia krótkiego do gardłowego warczenia, kocice wpatrują się w punkt, jeżą się i prychają, Nie wiem jak to robią, ale zmienia im się kolor oczu. Są tak mądre i kochane , bez nich dom byłby smutny i pusty.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 paź 2011, 16:34 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Kota nigdy nie posiadalam ale wielu ze znajomych je ma i sa to niezwykle zwierzaki. Moja siostra ma ich teraz 9 (kocur, dwie kotki z ktorych kazda miala niedawno mlode), wszystkie mieszkaja w stajni ale wpraszaja sie tez do domu, niestety kociaki sa jeszcze rozbrykane i sporo niszcza ale jak mawia siostra, wszystkie zniszczenia wynagradza jej slodycz tych malenstw.

Pomocy ze strony kota doswiadczylam tylko raz, kiedy mialam dolegliwosci brzuszne i cierpialam bole, kotka znajomych wskoczyla na kanape i wtulila mi sie w brzuch mruczac. Wibracje mruczenia i cieplo jakie emitowala znacznie mi pomogly.

Koty sa super.

Popularne juz w sieci nagranie kociej mamy tulacej dziecko -

phpBB [video]


I niesmiertelne wideo z psychopatycznym kotem przesladowca, inaczej Kot Ninja :)

phpBB [video]

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 paź 2011, 17:27 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2009, 20:04
Posty: 536
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
To ja od siebie tez dodam słynne 2 koty:
phpBB [video]


phpBB [video]

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 20:08 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Kociarze górą - uzdrawiająca moc mruczenia dowiedziona!

Według naukowców z Instytutu Komunikacji Zwierząt w North Carolina (USA), w interesie każdej rodziny jest posiadanie choćby jednego kota w domu. Choć wydaje się to śmieszne - badania nad kocim mruczeniem prowadzone są już od dziesięcioleci.

Wiele eksperymentów potwierdziło, że mruczenie wydawane przez kota, to potężne narzędzie terapeutyczne, które pomaga właścicielowi szybko odzyskać siły i wyleczyć rany oraz wzmacnia jego odporność.

Oto kilka ciekawych faktów dotyczących kociego mruczenia:

- Okazuje się, że mruczenie - drgania o konkretnej częstotliwości, ma duży wpływ na aktywację układu odpornościowego u człowieka. Dziwne, ale prawdziwe - kocie mruczenie o 20% wzmacnia proces zrastania się połamanych kości.

- Kocie mruczenie wywiera korzystny wpływ na ludzki układ nerwowy i psychikę.

- Dźwięk wydawany przez koty powoduje, że u ludzi poprawia się krążenie krwi w mózgu, normalizuje ciśnienie krwi, stabilizuje sie rytm serca i zwiększa się odporność na przeziębienie.

- Koty nie tylko łagodzą stres i pomagają w leczeniu depresji, ale i zmniejszają prawdopodobieństwo powrotu do nałogu byłych narkomanów i alkoholików.

- Koty pomagają również w zapaleniu okrężnicy, przy wzdęciach, zapaleniu błony śluzowej żołądka, wrzodach zołądka, grypie, bezsenności, zapaleniu kości i stawów, a nawet przy leczeniu oziębłości i impotencji.

- Badania wykazały, że właściciele kotów żyją średnio o 4-5 lat dłużej, niż osoby nie posiadające kotów. Warto tu jednak dodać, że badania te dotyczyły wszystkich zwierząt domowych - nie tylko kotów. Podczas głaskania zwierzęcia między nim, a właścicielem pojawia się "bioenergetyczny kontakt" powodując, że centralny układ nerwowy człowieka odbiera pozytywne impulsy, które wywołują u niego dobry nastrój.

- Koty, delikatnie drapiąc pazurkami człowieka, drażnią tzw. "strefy refleksyjne", jak instrumenty podczas akupunktury.

- Obecność kotów w domu ma korzystny efekt na zdrowie dzieci, powodując wytwarzanie w organizmie przeciwciał, które pomagają zapobiegać astmie. Należy jednak pamietać, że sierść zwierząt to silny alergen, dlatego przed przyjęciem kota, czy psa do domu, należy skontaktować się z lekarzem i wykonać testy alergiczne.

Obecnie w USA i Wielkiej Brytanii dynamicznie rozwija sie "kototerapia". Kot bezbłędnie wyczuwa miejsca na ciele, w których człowiek odczuwa ból lub dyskomfort i kładą sie bezpośrednio na nich. Warto dodać, że koty różnych ras i różnego umaszczenia posiadają swoja własną "specjalizację".


Białe koty są uważane za uniwersalne. To głównie te koty wybiera się do celów terapeutycznych. Wskazane są dla spokojnych, cichych osób, ponieważ dodają im energii życiowej. Czarne koty, wręcz przeciwnie - uwalniają swoich właścicieli od negatywnej energii. Są wskazane dla temperamentnych osób. Rude koty poprawiają nastrój swoim panom, a szare mają cechy łączone kotów białych i czarnych.


Koty perskie, to mało aktywne i apatyczne koty, które kochają spokój. Proces leczenia przy nich trwa długo i uwalniając przy tym właściciela od niewielkich ilości negatywnej energii. Kot perski uwalnia człowieka od drażliwości i załamań nerwowych. Doskonale "leczą" depresję, bezsenność i rozdrażnienie.


Koty rasy Angora są czułe, miłe i nieagresywne. Uważa się je za najlepszych "diagnostów" różnych chorób, ponieważ kładają sie one zawsze bezbłędnie w miejscu bolącym. Zwierzę bardzo mocno angażuje się w proces "leczenia" i potrafi godzinami dotrzymywać towarzystwa właścicielowi.


Kot rasy Sfinks (kanadyjski bezwłosy), to kot który kocha spokój. Potrafi bardzo szybko uwolnić człowieka od dużych ilosć negatywnej energii i jest jednym z najbardziej utalentowanych kocich lekarzy - doskonale radzi sobie z leczeniem chorób nerek, żoądka i jelit.


Koty syjamskie są w stanie wyleczyć z przeziębienia i uwolnić od wielu chorób zakaźnych. W sposób zupełnie niezrozumiały dla naukowców - potrafią zabijać chorobotwórcze drobnoustroje.


Kot rosyjski niebieski to czuły, aktywny i niezależny kompan, który jednak wymaga sporo uwagi. Nie posiada on specjalnych właściwości leczniczych, lecz jest doskonałym "diagnostą".


Należy tu jednak dodać, że nierasowe, popularne koty radzą sobie z leczeniem człowieka równie dobrze, jak ich rasowi pobratymcy.


Naukowcy uważają, że kotki wywierają lepszy efekt terapeutyczny, niż samce. Najszybciej na "kototerapię" reagują osoby z chorobami układu nerwowego i narządów wewnętrznych, w następnym etapie dopiero na tych, którzy cierpią na choroby zwyrodnieniowe kręgosłupa, rwę kulszową, czy zapalenia kości i stawów.

źródło:
http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/kocia ... owiedziona

-=-

Obrazek
chciałby podmruczeć : "taki jestem....i co Wy na to ?"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 21:18 
Oba koty ktore ze mna mieszkaja same sie do mnie przyplataly :)
Felix to wchodzil do mieszkania nieproszony i nie chcial wyjsc. Kitka pokochala mnie od 10 spojrzenia. Najpierw musialysmy sie nawzajem oswoic.

Trzeba umiec szanowac granice swoje i innych ludzi aby zrozumiec koty i z nimi zyc w zgodzie.

PS.Szlag mnie trafia jak czytam, ze ktos sie ekscytuje, bo kotka ma male kotki :evil:
Podczas gdy rocznie tysiace kotow jest usmiercanych bo nie znalazly domu.



Na górę
   
 
 
Post: 10 gru 2013, 1:47 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Obrazek

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2013, 9:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 01 sie 2013, 14:57
Posty: 135
Mam prawie 6 letnią kotke syberyjską piękną, rudo - białą i dwie suczki maleńkie. Niestety ja chyba nie reaguję nijak na jej leczenie. Kotka przychodzi i u każdego z nas kładzie się na innym miejscu. U mnie leży na nogach, które mnie bolą najbardziej, ale nie odczuwam żadnej poprawy po jej leżeniu, grzaniu i mruczeniu.

Może energię trzeba umieć odebrać. Smutny



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2013, 12:55 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
@Jagabaga - nie jest akurat kwestią,czy odczuwasz po swojemu,czy nie odczuwasz -zawsze kociak,jeżeli sam przyjdzie i wygrzewa jakieś miejsce na ciele,to ściąga na siebie złej jakośći energię
,jaką ktoś posiada.Przyczyna bólu nóg,jak wiesz,może być różna i jeżeli jest związana z trybem życia,to ciągle może być skutek "odświeżany" i bolą dalej/ciągle.Skoro kładzie się w inych miejscach,to też spokojnie Mruga - widocznie jest potrzeba coś odmruczeć.

Co do kwestii opinii naukowców,jaką zapodałem wcześniej:
Doszli do takich efektów swoich badań,gdzie najlepiej byłoby sklasyfikować jakieś rasy kotów do konkretnych schorzeń..i wyszła głupota co nieco.Każdy kociak,nawet dachowiec,ma tego typu zdolnosci,a schematyzowanie ich pod jakimś względem zachowań czy upodobań,to trochę nie na miejscu.
Od tysiecy lat kociaki mają te zdolności i sprawują sie przy kontakcie z człowiek nierzadko jak prawdziwi znachorzy.Intuicja plus sposób działania.
Ciekawe,czy ktoś podjął się zastosowaniu hipnozy w stosunku do kota-nierealne.
Można się wpatrywać w oczy [zaznaczono coś wcześniej],ale kota się nie da zahipnotyzować.
Najwyzej zmieni się energetyka danego człowieka-jego aura nawet-kot to wyczuje i odejdzie/odskoczy.Po co mu durne stwory [przobrażenia]oglądać w osobie swojego opiekuna. :D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2013, 18:30 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sie 2009, 20:24
Posty: 581
Lokalizacja: Maryjenburg
Płeć: mężczyzna
Z własnego "podwórka" :buja:


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2013, 20:27 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 05 wrz 2013, 22:05
Posty: 29
A wie ktoś może czy taki kot który zbiera negatywną energię jakoś ją przetwarza czy może gdzies "wypuszcza"?

Do tej pory nie tolerowałem kotów, jedynie psy jako wierni i posłuszni przyjaciele ale musze się zagłębić w temat.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 gru 2013, 21:07 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
kot działa jak neutralizator lub -jak kto woli-odpromiennik.
Nie przeszkadza mu spanie przy tv czy na lodówce.Ma naturalną zdolność i sobie z tym radzi.

jak nie masz kota ,to pod łóżko włóz sobie kasztany [trochę problem na teraz]
Psiak się nigdy nie położy na cieku wodnym,a kot uwielbia.

"koty to dranie" :język:
[w domyśle "słodkie"] Mruga

znowu cytat:
Cytuj:
Aby człowiek miał dobry charakter potrzebuje psa, który będzie go uwielbiał i kota który będzie go ignorował.

Derek Bruce


było tutaj:
smierc-ukochanego-kota-t11958.html

-=-

z własnego podwórka również

Obrazek
:słonko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2013, 9:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 01 sie 2013, 14:57
Posty: 135
Piekne te Wasze kiciorki. :tak:

To jeszcze mój.

Marzy mi się jeszcze Singapurek. :D

dar66 czy Ty masz (miałeś) chłopaka syberyjskiego?


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2013, 11:00 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
hmm..miałem ślicznotę ..niestety w pierwszy dzień 2011r wyskoczyła niepostrzeżenie za bramę..pod samochód... Smutny
Obrazek

nie syberyjski - norweski leśny
Pozdrawiam



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2013, 11:43 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 01 sie 2013, 14:57
Posty: 135
Smutne. Smutny Nie wszsytko damy radę przewidzieć.

Ale ten rudzielec to inny kot niż ten srebrny.

Srebrny to norweski a rudy?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2013, 12:03 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Rudy to Maine Coon :hejka:

I żeby offtopa nie robić - krótkie info,autorem którego był Mistrz Radiestezji P.Stanisław Jastrzębski
[czytanka niedługo będzie]
Obrazek
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 gru 2013, 12:25 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 01 sie 2013, 14:57
Posty: 135
dar66 pisze:
Rudy to Maine Coon


Dobrze, że to dwa różne koty, bo myślałam, że mam coś z oczami nie tak. :shock:

A co do miejsc, to moja kotka specjalnie nie wybiera. Kładzie się tam, gdzie ma wygodnie. Jak położe coś mieciutkiego, to zaraz leży bez względu na miejsce. Może jakaś inna jest, może popsuta. :bezradny:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group