Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 sie 2019, 0:16

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
Post: 28 cze 2019, 15:38 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 306
Płeć: mężczyzna
Nie trudno zauważyć, że od jakiegoś czasu jakby zmalała ekspresja tematyczno-dyskusyjna na forum. Coraz mniej użytkowników się czynnie udziela, a większość tych co uchodziła za elite forum i mocno pchała poziom dyskusji by rozkręcić dany temat i nadać mu głębie, już niestety się nie udziela, a jak już to co jakiś czas wrzucą jeden post jak jest okazja by coś ważnego dać od siebie i tyle.
Może to wynikać z tego ze wszystko ma swój początek i koniec, a forum już chyba osiągnęło pełne nasycenie, jeśli chodzi o zawartość wartościowych, rozwojowych treści, że kazdy poszukiwacz znajdzie coś dla siebie, i nie ma już co nadpisywać tego i owego w trochę innej formie np dla takiego nowego użytkownika co nie śledzi forum przed zarejestrowaniem a zakłada temat i chce mieć wszystko na gotowe bo nie chce mu się wcześniej poszukać interesujących go zagadnień. A takich jest niestety pełno.
Druga sprawa, to taka, że świat idzie do przodu, cały czas pojawiają sie jakieś negatywne wydarzenia spod ręki tej złej siły, mass media to zakłamują, a forum jak sam podtytuł wskazuje "demaskujemy iluzje tego świata" zwykle wysnuwało logiczną analize. No ale może nie ma co tego dłużej ciągnąć jak to są tylko wydarzenia na biezaco, gdzie działa zwykle taki sam patent "operacja fałszywej flagi" który został nie raz logicznie omówiony, a jak chodzi o wydarzenia na bieżąco to są od tego kanały na yt takie jak Ripsonar czy Killuminati.
Lub inne kanały na yt co przedstwaiają i tyczą się większego spektrum tajemnych dziedzin życia, nauki i świata takie jak BaldTV, Niesamowite fakty czy "nie wiem ale się dowiem"
Nie mniej jednak co do forum to uważam, że jeszcze może zaskoczyć w kwestii analizy pewnych zagadnień i faktów, a bywało tak nawet ostatnio.
No ale zakładałem też pewne tematy co niestety nie zostały pociągniete w taki sposób by wyjasnić pewne kwestie, a tego do dziś brakuje na forum i nie tylko... min chodzi mi o temat "Prawdziwość nagrań dziwnych zjawisk". Zamiast głebiej wziąśc pod analize fakt że skoro wszystko będziemy nazywać obrazem generowabym komputerowo i fejkami, to w jaki sposób możemy wiedziec kiedy będziemy patrzeć na coś autentycznego? Tu akurat analityczny mózg forum zawiódł wg mnie. Brakuje już tez tematów z serii analizy filmów pod kątem symbolizmu itp.
No i tego typu niedosytów pewnie znalazło by się jeszcze trochę. Może przez fakt, że juz nie udzielają się ci inteligentniejsi?
A jak Wy sądzicie w jaką stronę idzie forum i czy bedzie jeszcze w stanie wykreować jakiś ważny ciekawy i odkrywczy temat? Czy prędzej można liczyć na nowo powstające ciekawe kanały na yt, (gdzie na takim yt z czasem pojawia sie cenzura) będące bliskie naturze forum?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 cze 2019, 15:38 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 30 cze 2019, 22:33 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Raz na miesiąc czy dwa, zaglądam na forum i patrzę co się nowego pojawiło i też dostrzegam stagnacje. Miałem nic nie pisać, ale dostałem linka do twojego tematu od 3 niezależnych osób i każdej przyklejałem to samo, i co sam o tym wszystkim myślę. Te trzy osoby, niezależnie od siebie, stwierdziły, że powinienem to opublikować. Osobiście nie wiem po co, ponieważ pisałem to wiele razy. Ale skoro inni uważają, że to ważne, to niech będzie, może tak ma być.

Będzie to mój nowy post po ponad półtorarocznej przerwie.

Powód jest bardzo, bardzo prosty, ludzie zatrzymali się w miejscu. Nawet bym powiedział, że oglądając niektóre kanały czy relacje z alter zlotów, to mam wrażenie, że się uwsteczniają. I to tak naprawdę jest jedyny powód obecnej sytuacji. I bynajmniej nie jest to wyłącznie problem Forum DI, to samo widać po różnych kanałach Youtubowych i alter telewizjach. Które już często ryją po dnie, by wypełnić ramówkę. Baaa, tak naprawdę to sięga dużo dalej.

Większość ludzie przetrawiła wszystko co było do przetrawienia z pewnej puli informacyjnej, ale jednocześnie nie byli w stanie wygenerować czegoś samodzielnie. Wykorzystać tych informacji, rozwinąć ich, pociągnąć dalej. Przetwarzając je niczym maszyny, zamiast użyć ich jako katalizator rozwoju lub impuls do samodzielnego zgłębiania danego tematu. Albo by chociaż je krytycznie przemyśleć i rozpatrzyć. Co widać dobrze po bezkrytycznym powtarzaniu za owymi źródłami informacji. Blokada jest tak silna, że nawet ciężko im sięgnąć do innych pul informacji. Nie mówiąc już o próbach wykonania jakieś syntezy.

Większość nie jest i nie była są w stanie wygenerować też niczego samodzielnie. Zadawać samodzielnie pytań lub zauważyć coś we własnym zakresie. Niczego czego by nie zobaczyli najpierw na Youtube na swoim ulubionym kanale.

Bo też nie posiadają do tego mechanizmów świadomościowych by to zrobić. I to po prostu widać. Ludzie lubią się nazywać "przebudzonymi" często mówiąc, że tamci np: katole to są tacy i owacy, ograniczeni i tępi, kiedy sami nie widzą, że kręcą się w miejscu. Kompletnie nie ogarniają świata w którym żyją, nie chcą i nie potrafią tego zrobić. Ładują się tylko filmami na Youtube które robią im sieczkę w głowie. Tylko nieliczni posiadają pewien zestaw cech który pozwala to przekroczyć.

Część ludzi bez stabilnego centrum powpadała w różnego rodzaju sekty i zafiksowała się na jakiś dziwnych grupach i ezoterycznych ideologiach, które mają sens tylko umysłach ich wyznawców.

Innym najzwyczajniej w świecie odwaliło od oglądania tego Youtubowego syfu. Pochłaniając coraz więcej gównianego contentu sami na własne życzenie zrobili sobie pranie mózgu. Oni tym bardziej nie są w stanie dostrzec w jakim są obecnie miejscu.

Ci bardziej stabilni po prostu odeszli, postanawiając albo zrezygnować, albo z zając się sami sobą, rozwijając się po swojemu. Natomiast to co pozostało, dla wielu stało najzwyczajniej w świecie stało toksyczne mentalnie.

Bynajmniej nie jest to kryzys forum DI, czy nawet środowiska. Ludzie ogólnie utknęli w mentalnym Limbo, cofając się w rozwoju. Nie dostrzegając, że to nic innego jak głęboki kryzys świadomości.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lip 2019, 17:13 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 3:36
Posty: 314
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Płeć: mężczyzna
Jeśli mogę od siebie dodam trzy grosze...

Tak, też wydaje mi się, że Forum obumarło. Jednak nie powinien być to koniec, a pomysł na nowe działania! Już jest za późno na budzenie śpiących oraz ludzie pseudo-obudzonych, skoncentrujmy się na współpracy, najlepiej w miejscu gdzie żyjemy! Dam pomysł na początek: stworzyć forum/podforum, gdzie będzie można tworzyć mniejsze grupy osób aktywnych. Coś jak ten portal (niestety świetnie zrobiony ale typowo globalistyczny, na pewno nie będe go używał!): meetup.com

Dość pisania i mówienia, nadszedł CZAS DZIAŁANIA!

Przykładowo mieszkam w Irlandii i tam działam, póki co w małym zakresie ale jednak np. od 2010 roku nadaję nieprzerwanie audycję Teoria Chaosu o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych, także stworzyliśmy małe studio radiowe i nagrywamy audycje czy videocasty. Aktualnie działa radio Cenzura Marcina z Kildare, a ja ruszam z nowym projektem od września. Jeśli mieszkasz w Irlandii zapraszam do współpracy!

Obrazek

Najważniejsze! Nie możemy się poddać i przestać działać, wtedy system na pewno wygra (na razie pomimo, że wygrywa bitwę za bitwą ale jeszcze nie wygrał, póki my żyjemy, i finalnie i tak przegra!).

phpBB [video]


Ostatnio zmieniony 01 lip 2019, 17:23 przez Claude mOnet, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lip 2019, 17:18 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 236
Płeć: mężczyzna
Dla mnie osobiście internet i informacje w nim zawarte stały się po prostu męczące, wszędzie to samo tylko inaczej podane, polityka, efekt stadny owiec, problem reakcja rozwiązanie, tryby się kręcą a ludzie się nie uczą, na dyskusje najczęściej nie ma co liczyć bo od razu ktoś cię szufladkuje do jakiejś partii/sekty/inne środowisko nawet jeśli jest to temat czysto astrofizyczny lub związany z automatyką nawet! itd. itp. tak zaobserwowałem że coraz częściej przez media społecznościowe zaczynają stosować coraz częściej odpowiedzialność zbiorową, nie traktują cię jako jednostkę tylko najprościej by to przedstawić - pisowiec / peowiec przykładem może być tu Jarosław Jakimowicz i jego ostatnia historia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lip 2019, 22:24 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sty 2016, 23:40
Posty: 186
Płeć: kobieta
levibc pisze:
Część ludzi bez stabilnego centrum powpadała w różnego rodzaju sekty i zafiksowała się na jakiś dziwnych grupach i ezoterycznych ideologiach, które mają sens tylko umysłach ich wyznawców.

Innym najzwyczajniej w świecie odwaliło od oglądania tego Youtubowego syfu. Pochłaniając coraz więcej gównianego contentu sami na własne życzenie zrobili sobie pranie mózgu. Oni tym bardziej nie są w stanie dostrzec w jakim są obecnie miejscu.

Ci bardziej stabilni po prostu odeszli, postanawiając albo zrezygnować, albo z zając się sami sobą, rozwijając się po swojemu. Natomiast to co pozostało, dla wielu stało najzwyczajniej w świecie stało toksyczne mentalnie.

Bynajmniej nie jest to kryzys forum DI, czy nawet środowiska. Ludzie ogólnie utknęli w mentalnym Limbo, cofając się w rozwoju. Nie dostrzegając, że to nic innego jak głęboki kryzys świadomości.


Levi no nikt lepiej tego nie mógł ująć :mrgreen: juz nie chciałam całego cytatu wklejać . Kluczowe jest to stwierdzenie ,że to nie kryzys forum..etc..

Wracając do forum to cały czas przewija mi się wątek środowiska ezo sciemtologowego , coraz więcej tego na YT większość z nas to wie i ma już dość tych głupot.
Nie uważam się za jakąś oświeconą , przebudzoną etc bo to dla mnie już wyświechtane slogany ezościemtologii.
Słucham swojej intuicji , może coraz więcej dostrzegam,przeczuwam, gdzie dawniej byłam bardziej "zacofana" ale to dzięki edukacyjnym postom , wskazówkom kilku osób z tego forum, jak również moim szperaniom w necie i nie tylko, dostrzegłam to co było zakryte albo nie chciałam tego dostrzec wcześniej , widocznie to nie był ten czas.... Dziękuje za tą wiedzę .
:bużki:

Tak sobie słucham ostatnio Jacka Sokala ...fajna kompilacja wiedzy , spokój duszy

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 lip 2019, 16:35 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Obecnie jest za duży ferment informacyjny żeby był sens to przesiewać, bo i po co, dla kogo ? niedorozwiniętych nastolatków ? dla starszych roczników powiedzmy że był kiedyś jakiś sens, a teraz to masowa produkcja debili- celowo generalizuje, bo to idzie maszynowo jak na taśmie produkcyjnej - z odpowiednim zaplanowanym procesem technologicznym i tylko nieliczni pozostają na to oporni.

Intuicja + inteligencja i duży zakres wiedzy z danej dziedziny żeby można było zrobić odsiew z obecnego syfu informacyjnego. Ale to każdy sobie sam- indywidualna partyzantka- wszystkie grupowe wysiłki są i będą zawsze sabotowane - zbyt dużo słabych ogniw. Materiał stał się zbyt zdegradowany aby mógł się rozwijać.

Pogadać by można ale większość użytecznego info zostało przekazane-a z czasem, nie chce się rozmawiać na ten sam temat po raz setny.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lip 2019, 6:19 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 497
Płeć: mężczyzna
W mojej ocenie, nic złego z forum się nie dzieje. Stan ten jest świadomy. Aby napisać cos na tym forum potrzebna jest wiedza i to dość specyficzna. Niewielu ją posiada. Forum zawiera takie ogromne pokłady wiedzy niszowej, że nieliczni sa w stanie wprowadzić do dyskusji, do poczytania coś nowego, wyjątkowego, nieznanego. Odkryciem jest niewątpliwie m.in. postać Jacka Sokala, który w sposób prosty i fascynujący dzieli się z nami swoją wieloobszarową wiedzą (fakt niszowości potwierdza fakt, że liczba wyświetleń nie przekracza max 10 000, a bywa, że jest ich kilkaset).

Wie mnie jest królestwo niebieskie". Wiedzieć Więcej odcinek 48

phpBB [video]

Bardzo interesująca wiedzę ma także m.in. Artur Lalak.
ARTUR LALAK część 1- NADCHODZI KATAKLIZM w 2024 r ? (TAJEMNICE SYSTEMU)
phpBB [video]

Niezwykle ciekawą wiedza dzieli się z nami dr Jaśkowski.
Trudno oczekiwać, aby na tak specyficznym forum, przy tej skali wiedzy już tu ujawnionej,pojawiało się codziennie kilkadziesiąt nowych odkrywczych wpisów. Poza tym, na innych forach np. zawodowych, także nie ma pojawia się zbyt wiele wpisów, choć tematyka jest łatwiejsza, a forumowiczów zdecydowanie więcej. Wydaje mi się, że jesteśmy przyduszeni niekorzystnie tym co dzieje się wokół nas na płaszczyźnie fizycznej. Czekamy już na zmianę w tym zakresie...na lepsze. Występuje też zmęczenie tą wiedzą, z którą nie mamy co zrobić, a i nie za bardzo jest z kim o niej rozmawiać. Jest też niepokój, który osoby wrażliwe i przebudzone wyczuwają.

Nadciąga burza - Świat, Europa, Polska - Janusz Zagórski
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lip 2019, 11:46 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Przyczyn jest zapewne wiele i niektóre zostały już poruszone
Oczywiście „rozwój” internetu, youtuby facebuki itd. :) powoduje, że mniejsza ilość osób tu trafia.
Może się to zmienić gdy korporacyjna cenzura się nasili, to tak nawiasem bo różnie może być.

Po drugie, większość tematów już była tyle razy wałkowana, że „tym bardziej inteligentnym” :lol: po prostu nie chce się po raz wtóry odgrzewać tego samego kotleta.
I tutaj znów forum ma pewną przewagę nad innymi formami, bo lepiej agreguje treści.

Z mojej strony dodam coś co można nazwać wypaleniem energetycznym, wielu z nas zainwestowało sporo w dyskusje, trawienie i filtrowanie informacji.
Bez OCZEKIWANEJ „rekompensaty” od przestrzeni .... hmmm ?

No i moim zdaniem najistotniejsze.
Ja to nazywałem na potrzeby tego posta „szklanym sufitem”.
Po prostu ilość energii koniecznej w procesie pochłaniania informacji, w stosunku do subiektywnego efektu jaki nam to przynosi, jest najzwyczajniej w świecie funkcją wykładniczą.
Oczywiście niczego nowego nie odkryłem.
Problem iż w ludzkiej naturze jest coś takiego, że mimo ewidentnego braku OCZEKIWANEGO efektów danego działania. Dalej natrętnie je kontynuują to aż do wypalenia energetycznego.
Najczęściej tak się dzieje gdy, nie dostrzegamy alternatywy jak i szklanego sufitu.

IMHO zasadnicze pytaniem nie jest to czy jesteśmy w stanie go przebić, ale dlaczego nie chcemy go dostrzec, przyjąć do wiadomości że istnieje !?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lip 2019, 21:31 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Przebicie szklanego sufitu, wymaga kilku rzeczy, wspólnym mianownikiem ich wszystkich jest wykonanie pracy.

Przede wszystkim chęć zdobycia interdyscyplinarnej wiedzy i korzystania z wielu źródeł informacji, a nie tylko tylko alternatywnych, wraz z jakimś zdroworozsądkowym podejścia do życia i myśleniem. Bez tego będą rodzić się tylko kulty ideologiczne i sekty jak Keszologia, Hardcorowy Turbo-słowianizm, Płaskie ziemie, Projekty Cheops, czy inne kulty w stylu Cargo. Które nie tylko stanowią zagrożenie psychiczno mentalne, ale też mają w sobie element zagrożenia duchowego który jest trudny w uchwyceniu. Do tego wiele z nich rodzi niestety fanatyzm...

Ale nie tylko, to samo tyczy się religii, polityki z podziałem na lewą i prawą stronę sceny politycznej. Widać to szczególnie po ostrym skrzywieniu niektórych nurtów mocno prawicowych (których mamy obecnie rozkwit), a które również ocierają się czasem o fanatyzm. Zresztą lewica, ze swoją Antifą i agresywnym forsowaniem i promocją chorych konstrukcji społecznych jest jeszcze gorsza. Nawet nauka która stała się coraz bardziej dogmatyczna i zamknięta, ignorująca pewne fakty uciekająca od trudny pytań. Wyznając zasadę, że jeśli coś nie zgadza się z faktami to tym gorzej dla faktów. Co zresztą już zauważył @R3C0NF1GUR3D to jest wszędzie i ludzie w ogóle przestali umieć ze sobą rozmawiać.

Z tego braku wyobraźni i zideologizowania rodzi się wszechogarniająca ignorancja i arogancji niektórych ludzi. Teraz każdy jest ekspertem od rozwoju duchowego, free-energy, prac Tesli na archeologii i językach starożytnych kończąc. Co widać po setkach kanałów Yotubowych które powstają. Oczywiście to bardzo często opiera się na powtarzaniu w kółko jednej i tej samej informacji, która z czasem staje się jak samonapędzająca się Gebelsowska propaganda 'Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą".

Potrzebna jest chęć do poznania prawdy, odwaga do konfrontacji ze swoimi utartymi przekonaniami, które ludzie hodowali czasem latami. Gdzie jeden absurd często pociąga za sobą cały ich szereg. Na pewnym poziomie zideologizowania, jedyne co pomoże to tylko dekonstrukcja świadomości spowodowana terapią szokową.

To wszystko powoduje, że cywilizacja ludzka na powrót wraca do czegoś co antropologia kultury nazywa "myśleniem magicznym" Od razu mówię, że rozumiem, że ten temat jest dużo bardzo skomplikowany, ale na moment zostawmy sferę ezoteryczni-duchową.
W psychologii czy antropologii myślenie magiczne jest wtedy kiedy np. wierzymy, że kiedy Magrav Keshego iskrzy(co grozi pożarem) ale my uważamy, że on do nas mówi, albo, że zaćmienie słońca spowodowane jest tym, że NASA lata co jakiś czas wymieniać żarówki (historia autentyczna) Nawet, że wiara w płaską ziemie, skutkuje tym, że ona jest płaska.

Zamiast obserwacji i badania świata, jest jego wyobrażenie i wyobrażenie zrozumienia. Według antropologii, jest to etap przez który przechodzi każda kultura. W najnowszej historii, w Europie skończyła się ona wraz z rozpoczęciem Renesansu (przynajmniej w jakimś zakresie). Jeśli w naszych czasach obserwujemy coś podobnego(powrót do myślenia magicznego) i dzieje się to na masową skalę, to znaczy, że nasza kultura degradacji i zanurzamy się w neo-średniowiecze , co odpowiada typowej Kalijudze.

Następuje też zanik pewnych naturalnych i zdrowych mechanizmów świadomości. Czegoś co mój znajomy nazwał piaskownicą (sandbox). Jest to obszar umysłu do którego wkładasz wszystkie szalone koncepcje i tam możesz się nimi bawić bez narażania świadomości. Oglądać je, badać, testować, zastanawiać się nad nimi. Póki nie zostaną potwierdzone, nie mają prawa zostać zintegrowane z świadomością. Przynajmniej nie w całości. Wydawało by się, że ma to każdy, stabilnie psychicznie i emocjonalnie człowiek.

Jak tak obserwuje ludzi to wszystko co usłyszą i zobaczą, od razu integruj z rdzeniem systemu wierzeń i postrzegania świata. Co z czasem zaczyna wyglądać wręcz groteskowo. Brak takich barier ma przecież nawet swoją nazwę. Hardcorowe myślenie magiczne to przecież nic innego jak Schizofrenia, gdzie każdy wytwór umysły, nawet najbardziej absurdalny, jest absolutną 100% prawdą według jego twórcy.

I wcale nie musi to być do końca złe, przecież dzieci tak funkcjonują. Mają świat złożony z wyobrażeń który potem z czasem usztywnia się w twarde ramy widzenia rzeczywistości, niestety za twarde. Elastyczna wizja świata otwiera nas na nowe zakresy percepcji, doświadczenia, nową wiedzę i rewolucyjne koncepcje. Ale często takie wolne luzowanie umysłu, nawet się mówi "otwarty umysł" powoduje to co szczególnie widać w środowisku alter ezo jakieś dziwne stany para schizofreniczne w widzeniu świata.

Cytuj:
Trudno oczekiwać, aby na tak specyficznym forum, przy tej skali wiedzy już tu ujawnionej,pojawiało się codziennie kilkadziesiąt nowych odkrywczych wpisów.


A jednak, zauważ kto tak naprawdę przez te wszystkie lata ciągnął forum tematycznie. Głównie był to Krzysztof z bratem. Kiedy udzielali się aktywnie na forum, jakoś nie było tego problemu. Co jakiś czas pojawiały się opracowania i tłumaczenia w dziale MILAB, tyczące Elektrycznego Wszechświata, Kultu Saturna. Teraz starczy zobaczyć pierwszy lepszy polski film na Youtube, spora część materiałów z tych tematów pochodzi właśnie z tego forum, bo nigdzie indziej nie były one opracowywane. W niektórych już nawet nie ma iluminatów, tylko są wyznawcy Kultu Saturna, rozumiesz...wałkowanie w kółko i przetrawianie tych informacji które z czasem ulegają kompletnemu zniekształceniu niczym w krzywym zwierciadle.
Zaręczam ci, że nadal jest MASA ciekawych informacji, tylko po prostu nie ma komu tego opracować.

Ale to tylko pokazuje, jak ta "ławka ekspertów" którzy opracowują te informacje w naszym kraju jest bardzo krótka, że odpada kilka osób i cała merytoryka siada. A z racji tego, że natura nie lubi próżni, w to miejsce wchodzą, no cóż... widać co.

Rozwój internetu, youtuby facebuki itd sprawił również pauperyzacje pewnych tematów. Teraz każdy zakłada kanał i odgrzewa przysłowiowego kotleta, mieli informacje, przy okazji nie omieszka nazwać siebie "przebudzonym" (cokolwiek to słowo znaczy) Kiedyś tematyką interesowało się wąskie grono osób, teraz stała się ona elementem pop kultury. O kwestii ekonomicznej, już nawet nie będę wspominać. Bo wymusza ona rozwiązania sub optymalne, czyli treści takie które się łatwiej sprzedadzą i przyciągną więcej ludzi.

Cytuj:
IMHO zasadnicze pytaniem nie jest to czy jesteśmy w stanie go przebić, ale dlaczego nie chcemy go dostrzec, przyjąć do wiadomości że istnieje !?


Bo to sfera komfortu, a ona nie wymusza konfrontacji z rzeczywistością. To podobnie jak z religiami, one też tego nie wymuszają. Można wierzyć całe życie w jedno i nie doświadczyć "konsekwencji". Dla przykładu teraz mamy w kościele masowe ujawnienie pedofili. Ale póki co wśród głęboko wierzących funkcjonuje wyparcie tego faktu. Ale dopiero się zacznie zabawa, jak np. Papież okaże się pedofilem, albo topowi kardynałowie. Jak wyjdą na jaw jeszcze gorsze fakty, to już w ogóle będzie ciekawe.
To dopiero wielu zderzy się ze ścianą i nastąpi głębokie załamanie, dekonstrukcja świadomości i światopoglądu. To będzie bolesne dla wielu głęboko wierzących ludzi którzy będą wręcz skakać z okien. Historia już takie coś przecież widziała, choć chyba nie w takiej skali.

Albo, że Chennelingom które masowo zapowiadały zmiany w 2012, nie można ufać. To też było dla wielu zderzeniem ze ścianą i de facto zapoczątkowało odwrót ludzi od tematów i środowisk jak to forum. Część została przechwycona przez nowe projekty neo-transformacyjne [Fulford, Cobra, Willcock & Corey i SPS, Disclosure]. Jak się wejdzie na ich blogi i poczyta komentarze, to nie trudno zauważyć jak ludzie żalą się, że popełnią samobójstwo bo nie chcą już dłużej czekać na zmiany. Ilu to faktycznie zrobiło ciężko powiedzieć, bo sama liczba samobójstw na świecie, to inny temat.

Sama rzeczywistość zadba o to by ludzie to dostrzegli, po prostu na nich to wymusi, o to bym się nie martwił. Pytanie powinno być inne, czy ludzie znajdą w końcu sposób by przestać w koło odtwarzać te same schematy. Bo to będzie warunkować czy cywilizacja przeżyje neo-renesans czy neo-średniowiecze. Póki co zbliżamy się raczej do tego drugiego.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2019, 11:12 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 306
Płeć: mężczyzna
xpio pisze:
Po drugie, większość tematów już była tyle razy wałkowana, że „tym bardziej inteligentnym” :lol: po prostu nie chce się po raz wtóry odgrzewać tego samego kotleta.
I tutaj znów forum ma pewną przewagę nad innymi formami, bo lepiej agreguje treści.

Z mojej strony dodam coś co można nazwać wypaleniem energetycznym, wielu z nas zainwestowało sporo w dyskusje, trawienie i filtrowanie informacji.
Bez OCZEKIWANEJ „rekompensaty” od przestrzeni .... hmmm ?


Zacznę od tego, że temat się bardzo fajnie rozwinął, i chyba wszystko co najistotniejsze w tej tej kwestii zostało napisane. No cóż w chwili obecnej już nie ma takich publikacji na forum jak kiedyś, bo to wymagało poświęcenia a finalnie nie wiele osób jest w stanie to docenić. Kolejna sprawa jak za dlugo człowiek się karmi cieżkim przekazem, tym co sie złego dzieje na świecie i chce nie raz logicznie napisać na czym to wszystko polega, kiedy wszędzie wokół jest wszechobecny ocean informacji różnej treści w różnej formie to może nastąpić to wypalenie energetyczne.
Mimo że forum zawiera w sobie dużo logicznego i pozytywnego przekazu, to emocjonalnie automatycznie wracało się do ciężkiego przekazu min przez głębsze skupienie się na ciężkich tematach jak i ogólnie złe wydarzenia na świecie. To nie raz wytrąca ze zdrowego pionu i metodą małych kroków sypie się mechanizm postanowień, by iść w strone lepszej zmiany, a zaczyna się podatność na płytkie pokusy itp. Ja czułem rozstrojenie wewnętrzne utrate energii złe emocje, bo to czym się karmi człowiek to odwzajemnia mu rzeczywistość. Być może tez dlatego co po niektórzy użytkownicy stanowiący elite forum odbili.
Ja póki co mam się nieźle, i mimo tego że już może nie udzielam się tyle ma forum co kiedyś to cały czas odkrywam coś nowego, ale bardziej na płaszczyźnie rozwojowej i siebie samego, bo to co się dzieje na świecie to wiadomo że wychodzi to spod takiej złej siły na dużą skale, ze ja na pewne wydarzenia nie mam wpływu, ale wolę zrobić coś dla siebie dobrego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 lip 2019, 15:21 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
@levibc
Odnoszę wrażenie, że zupełnie mnie nie zrozumiałeś.
Zaczynając od końca, mój post nie tyczył się ignorantów z wyboru, ale właśnie poszukiwaczy prawdy. Którzy negatywnie zweryfikowali mainstreamową teorię rzeczywistości.

Dalej, proponowana przez ciebie metoda przebicia szklanego sufitu po prostu nie działa.
Na przestrzeni dziejów była stosowane w wielu wariantach. Chyba że komuś się udało, a sukcesem się nie podzielił :(.

Ja mam inną hipotezę, mianowicie tym szklanym sufitem jest nasz umysł, a właściwie jego ograniczenia.
Używając analogii, to komputer z ograniczoną pamięcią i mocą obliczeniową.
I nie tyle ma problemy z coraz większym potokiem informacji, co jest logiczne.
Ale nie jest w stanie rozpoznać własnej natury i ograniczeń z nią związanych, co też powinno być logiczne.
Co może skutkować właśnie
Cytuj:
przetrawianie tych informacji które z czasem ulegają kompletnemu zniekształceniu niczym w krzywym zwierciadle

I nie twierdzę tutaj, że powinniśmy porzucić zdobywanie wiedzy ….
wręcz przeciwnie, bo tym sposobem coraz częściej docieramy do granic – szklanego sufitu, i możemy uświadomić sobie jego istnienie.

Wydaje mi się, że jakimś rozwiązaniem jest świadome obserwowanie tego procesu.
Bo chyba większość ludzi gdy trafia na opisaną prze zemnie barierę, nawet jej nie dostrzega, jak ryba wody.

A na koniec gwoli ścisłości i absolutnie niczego nie ujmując redmuluc-owi i innym :) to Indiana Jonsem nie jest ( chyba) .
Zajmował się tłumaczeniem i trawieniem empirycznej wiedzy zdobytej przez innych.
Na forum empiryków chyba nie było, bynajmniej nie w tej dziedzinie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 lip 2019, 17:00 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 236
Płeć: mężczyzna
xpio pisze:
Wydaje mi się, że jakimś rozwiązaniem jest świadome obserwowanie tego procesu.
Bo chyba większość ludzi gdy trafia na opisaną prze zemnie barierę, nawet jej nie dostrzega, jak ryba wody.


levibc pisze:
Sama rzeczywistość zadba o to by ludzie to dostrzegli, po prostu na nich to wymusi, o to bym się nie martwił. Pytanie powinno być inne, czy ludzie znajdą w końcu sposób by przestać w koło odtwarzać te same schematy. Bo to będzie warunkować czy cywilizacja przeżyje neo-renesans czy neo-średniowiecze. Póki co zbliżamy się raczej do tego drugiego.


Ogólnie ciężko jest debatować na temat globalnych zmian ludzi i ich wpływ na rzeczywistość (w czasie) mając na obserwacji jedną cywilizacje, więc zakres ograniczony, dla tego o przyszłych konsekwencjach możemy jedynie spekulować czy będą złe/dobre np. wpływ rozwoju technologii na człowieka i jego postępowanie, obecnie widzimy spadek średniej iq u człowieka poprzez automatyzacje komputerów/maszyn itp. bo przecież nie trzeba przy tym tak myśleć jako użytkownik jakiejś aplikacji czy urządzenia już wyprodukowanego, dostosowanego. Dobrym przykładem może być tutaj stare dobre Borg ze star treka - wraz z rozwojem technologii zanikły emocje, empatia a gdzie indziej odwrotnie tj. obserwujemy to dzisiaj w naszej cywilizacji "coś za coś" więc rzeczywistość "może być" zwyczajnie banalna i 01 bez odcieni, patrząc na głęboki kosmos wszystko wydaje się takie samo jak nasz internet, mielenie i powielanie, rożni się tym że jeden kanał jest starszy, drugi dopiero co założony - może to taki schemat?

Mnie zastanawia teraz jedno, dla czego jedni ludzie jak tutaj drążą tematy a inni "niby" spokojnie żyją pracują, umierają i tak w koło nie mając pojęcia nawet o takich dywagacjach, nie zarzucając im brak zainteresowań i dociekań w innych tematach ale jednak wielu z nas uważa takich za owce idące na jakąś tam rzeź.

EDIT:

Jako taka ciekawostka ode mnie o mnie, czasami jak sobie tak snuje pewne teorie i tworze eksperymenty myślowe w moim umyśle.. czasami zabrnę tak daleko, tak głęboko i jest to tak złożone że w pewnym momencie zatrzymuję się i zastanawiam się "no wszystko ok, ale na cholerę teraz mi ten człowiek?" :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 lip 2019, 22:54 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Wydaje mi się, że zrozumiałem bardzo dobrze, @xpio

Ignoranci z wyboru swoją drogą, ale ich zostawmy w spokoju, oni są zawsze wypadkową głównych prądów dziejowych i trendów, natomiast sami ich nie tworzą. Swoją opinie kształtują w oparciu o poglądy większości, mass media i pop kulturę. Są produktem ducha czasów w których żyją, zarówno na dobre jak i na złe.

To co mówiłem odnosi się właśnie do poszukiwaczy prawdy, ci zaczynają być nawet gorsi od tych którzy tkwią w mainstreamowym nurcie teorii rzeczywistości.

Ci pierwsi cofają się na własna życzenie, tworzą rzeczywistość w oparciu o swoje projekcje, w praktyce to ta "cała" alternatywa funkcjonuje właśnie jako ucieczka od rzeczywistości a nie jako nurt zgłębiania prawdy. I to zaczyna być coraz bardziej widoczne.

Ci drudzy również się cofają, ale przynajmniej odbywa się to pokoleniami. Ich cofanie się nie tyle jest podyktowane ucieczką w świat iluzji, tylko czynnikami społecznymi, toksycznością emocjonalną w danym środowisku, chaosem informacyjnym, czynnikami ekonomicznymi etc. Niestety w tym wypadku każde nowe pokolenie nie jest świadome tej degradacji, więc nawet jak by chciało, nie potrafi dać temu skutecznego odporu, uznając to za normę.

Obie grupy nie zdają sobie sprawy z sytuacji, dlatego obie grupy zatrzymały w rozwoju, cofają się i degradują coraz bardziej. Każda na swój sposób. Jedni aktywnie, uważając, że to rozwój, inni pasywnie, nie zdając sobie z tego sprawy.

Dlatego żadna z tych grup nie potrafi nic nowego sensownego wykreować i zmienić. Co też widać, że to tzw "przebudzenie" powoduje więcej problemów niż rozwiązań. Zakładają partie, zrzeszają się w jakieś ruchy, tworzą kanały na youtube, filmy, filmy coraz więcej filmów, teorii i projekcji.

Jak zapewne pamiętasz @xpio, podobne tezy wygłaszałem już wiele lat temu pod adresem 'NTV' Zagórskiego i jego materiałów, że to będzie proces który będzie degradować zarówno sam siebie jak i ludzi którzy będą w tym uczestniczyć. Pisałem, że stworzy to degradujący feedback loop(pętla zwrotna). IMHO wiele się nie pomyliłem, bo to się według mnie dzieje i rozlewa się dalej. Oczywiście możesz się z tym dalej nie zgadzać, przynajmniej wtedy się nie zgadzałeś.

Cytuj:
Ja mam inną hipotezę, mianowicie tym szklanym sufitem jest nasz umysł, a właściwie jego ograniczenia.
Używając analogii, to komputer z ograniczoną pamięcią i mocą obliczeniową.
I nie tyle ma problemy z coraz większym potokiem informacji, co jest logiczne.
Ale nie jest w stanie rozpoznać własnej natury i ograniczeń z nią związanych, co też powinno być logiczne. (...)


Pamiętam, już to raz mówiłeś, i chyba nawet w tym samym temacie o którym wspomniałem przed chwilą. Mogę to nawet przytoczyć jak nie pamiętasz. Ja dalej podtrzymuje to co pisałem kilka lat temu, umysł nie jest tu problemem a przynajmniej nie na tym etapie. Przynajmniej umysł jak ja go definiuje, nie wiem jak ty rozumiesz to pojęcie i co tak naprawdę według ciebie leży w jego kompetencjach.

Ale to nie ma to nic wspólnego z "ograniczoną pamięcią" czy "mocą obliczeniową" umysłu, tylko z jego silnym uwarunkowaniem w kierunku jego degradacji i niszczenia. Czyli jest wręcz odwrotnie.

Bo tak naprawdę to jeszcze nawet nie dobrnęliśmy do granic jego możliwości. Baa na obecnym etapie nie jest on nawet wykorzystywany poprawnie. Nie można mówić, że coś jest ograniczone, skoro nawet nie jest używane. Dla mnie kolejnym potwierdzeniem jest cofnięcie wstecz, 15-20 temu ludzi byli zdrowsi mentalnie i emocjonalnie.

Ale jest ważna jedna rzecz - Inaczej definiujesz "szklany sufit" osadzasz go też bardzo wysoko. Jako mityczną barierę świadomości, którym punktem szczytowym jest jakaś forma samorealizacji tożsamej z jej transcendencją. Według ciebie to jest barierę bez której pokonania, jakikolwiek postęp nie jest możliwy.

Nie wiem na jakim etapie Ty jesteś i co sam chciał byś osiągnąć. Ale zważając, że mówimy ogólnie o jakieś grupie ludzi czy problemie cywilizacyjnym, to zanim oni dotrą do twojego "szklanego sufitu" są jeszcze setki kilometrów wolnej przestrzeni. Nie wliczając poziomów z których się obsunęli.

Ja osadzam szklany sufit stosunkowo nisko(przynajmniej na ten moment). I nie są to jakieś zaawansowane rzeczy, nie wymagają nie wiadomo jakich mocy Siddhi, 12 godzinnych medytacji połączonych z ascezą i Oświeceniem włącznie. Trzeba tylko umieć używać umysłu, że istnieje coś takiego jak skupienie i koncentracja, że uważaność jest bardzo ważną rzeczą i pozwala na introspekcje i refleksje wewnętrzną, która to jest katalizatorem rozwoju. To z kolei pozwala zauważyć co wiemy a w co wierzymy, dlaczego i w jakim stopniu. Zreflektować się na tym co działa, a co nie. Kim jesteśmy, kim uważamy, że jesteśmy. Dlaczego zachowujemy się tak a nie inaczej. Albo czym w ogóle jest myślenie i jak się to robi. Ale przede wszystkim zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest on workiem bez dna do którego można wrzucać wszystko, że można go zniszczyć i upośledzić.

Tego typu rzeczy, według mnie tego w ludziach brakuje, uziemienia i wycentrowania. To mocno patalogizuje zarówno sam umysły jak i postrzeganie rzeczywistości.

To jest dla mnie "szklanym sufitem" i nie ważne ile książek Icka się przeczyta, ile filmów uświadamiających na youtube obejrzy, bez pewnych wewnętrznych cech, "jakości", auto refleksji, nigdzie się nie ruszy. Bo takiej zautomatyzowanej świadomości bliżej jest do świata zwierząt niż ludzi. I to jest właśnie sedno problemu i owy "szklany sufit" w moim rozumieniu. Objawia się to powtarzaniem wszystkie bezmyślnie i bezrefleksyjnie, przetwarzaniem a nie myśleniem i waleniem głową w ścianę po raz setny w nadziei, że da do inny efekt.

Nie bez przyczyny porównałem to do epoki Historycznego Renesansu. Mamy w historii okres w którym do pewnego momentu wszystko było oparte o dogmat kościoła katolickiego. Wszystko co nie zgadzało się z doktryną średniowiecznego chrześcijaństwa było palone i niszczone. Nagle tylko w przeciągu jednego stulecia, masz cały wysyp filozofów, mistyków, lekarzy, artystów, Kolumbów, Galileuszy, Szekspirów, Rafaelów, Leonardów da Vinci, Erazmów z Rotterdamu, Tomaszów Morusów, epokę wielkich odkryć geograficznych i naukowych, epokę najwspanialszego malarstwa w historii Europy, rozwój medycyny, chirurgii, literatury, astronomii, pierwsze badania wiedzy starożytności. Nawet ruchy reformatorskie tego nieszczęsnego kościoła. Wydłużenie się długości życia, poprawę zdrowia i komfortu. W 150-200 lat dokonał się skok, którego ludzie nie mogli dokonać od ponad 1300 lat(co najmniej). Zapoczątkowała to zmiana myślenia i paradygmatu, filozofia humanistyczna. Koncentracja uwagi w zupełnie inny sposób.

Można powiedzieć, że nosiło to pewne znamiona "przebudzenia",który wyrwał ludzi z doktryny i domeny wiary której nie wolno było nawet kwestionować. Centrum przestała być ideologa religijna, ale idea humanizmu i wolnego myślenia, tego kim jest człowiek i jaka jest jego relacja w stosunku do świata w którym żyje.

Czy by przebić swój "szklany sufit" potrzebowali oni "Oświecenia" albo umysł im coś ograniczał ? Oczywiście, że nie. Wręcz przeciwnie, musiał zostać uwolniony jego potencjał. To dlaczego podobny przeskok nie mógł by odbyć się ponownie ? Naprawdę tak trudno sobie to wyobrazić ? Inna jest skala i poziom, inne problemy do rozwiązania oraz narzędzia, ale proces jest tak naprawdę ten sam. To się nazywa ewolucja.

To pokazuje, że proponowana prze zemnie metoda przebicia "szklanego sufitu" działa. Oczywiście w ramach mojego pojęcia "szklanego sufitu" I coś takiego jest właśnie obecnie potrzebne.

Obecnie to nie działa, bo ludzie nie są na to wewnętrznie gotowi, więc ta cała alternatywa i przebudzenie materializuje się wręcz w formie denializmu rzeczywistości, kultów, sekt, wypaczeń, projekcji i fantazji.

Reszta cywilizacji ma zresztą podobny problem. Zamiast kultów i sekt, są partie czy ideologie społeczne, model rzeczywistości prezentowany przez media. To przecież to samo.

Swoją drogą, tym razem to "przebudzenie" nie tylko jest pożądane, ale na obecnym etapie cywilizacji jest ona czymś wręcz wymaganym, ponieważ ludzkość stoi przed wieloma wyzwaniami na które jest kompletnie nieprzygotowana a większość nie ma nawet o nich pojęcia. Z wielu przyczyn nie da się tego dłużej ciągnąć. Ale to temat na inną okazję.

Tak naprawdę to nie potrzeba nawet wiele. Starczyło by trochę autorefleksji, szczerości, wyobraźni i uważności by świadomość przestała się cofać. Dopiero wtedy te poszukania stały by się dużo zdrowsze, krytyczne i prawdziwsze, dały by lepsze efekty i kreatywne rozwiązania. Wbrew pozorom tylko taka mała zmiana wywarła by gigantyczne zmiany na całym świecie i dokonała by potężnej transformacji w wielu obszarach życia.

Ty chcesz wykonać jakiś mega kosmiczny skok świadomości i umysł przekroczyć i stać się od razu Buddą. Jeśli wiesz jak, to świetnie, nawet i lepiej, na pewno by to pomogło.

Ale według mnie nie potrzeba aż tak gwałtownej zmiany, przynajmniej nie od razu. Można zrobić dużo prostszych i szybszych zmian, których efekt i tak był by potężny. Ale tu, nawet tego brak, mimo, że to takie proste 'ABC' które zostało podmienione na internetową schizofrenie.

IMHO stawiasz za duże oczekiwania i niesłusznie warunkujesz tym jakikolwiek postęp. Coraz bardziej chore i zdegradowane świadomości próbują wykonać coraz dłuższy skok w kierunku o którym mówisz i na siłę przeskoczyć pewien poziom/poziomy. Zastanawiam się czy to jest jeszcze w ogóle możliwe, albo na jakim poziomie zdegradowania przestaje to być możliwe. A może kiedy już przestało być. Z poziomu świadomości zwierzęcej na pewno nie jest.

Cytuj:
A na koniec gwoli ścisłości i absolutnie niczego nie ujmując redmuluc-owi i innym :) to Indiana Jonsem nie jest ( chyba) .
Zajmował się tłumaczeniem i trawieniem empirycznej wiedzy zdobytej przez innych.
Na forum empiryków chyba nie było, bynajmniej nie w tej dziedzinie.


Zależy o jakiej dziedzinie jest mowa. Opracowanie wiedzy zdobytej przez innych (z wielu niezależnych źródeł) to nic innego jak praca badawcza. Szczególnie jak łączy się wiedzę z wielu niezależnych i niepowiązanych obszarów.
Nie trzeba od razu robić wycieczek do Egiptu, starczy wycieczka do biblioteki.

Cytuj:
Ogólnie ciężko jest debatować na temat globalnych zmian ludzi i ich wpływ na rzeczywistość (w czasie) mając na obserwacji jedną cywilizacje, więc zakres ograniczony, dla tego o przyszłych konsekwencjach możemy jedynie spekulować czy będą złe/dobre np. wpływ rozwoju technologii na człowieka i jego postępowanie, obecnie widzimy spadek średniej iq u człowieka poprzez automatyzacje komputerów/maszyn itp. bo przecież nie trzeba przy tym tak myśleć jako użytkownik jakiejś aplikacji czy urządzenia już wyprodukowanego, dostosowanego.


No cóż, nie wiem czy ciężko, nie wiem jak Tobie, ale mnie się to nie podoba, Ja zamierzam trzymać się od tego z daleka. Bo nie chce ani brać w tym udziału ani na to patrzeć. Na prawdę nie widzę by wyszło z tego coś dobrego. Jak już jesteśmy przy kinematografii, to jednak bardziej idzie to w stronę "Idiokracji" niż "Borgów"

To jest w ogóle zabawne, kiedyś mi to przyszło do głowy... Wiele osób opowiada jak to ten Matriks się wali, jak to ludzie się budzą i w ogóle jak jest super. Ale to co się dzieje nie jest spowodowane żadnym "przebudzeniem" Ludzie są po prostu już tak zdegenerowani, że psują Matrix. Dosłownie, system zrobił coś na co kompletnie nie był przygotowany, przy pełnej prędkości wrzucił wsteczny bieg.

System nie wali się dlatego, bo ludzie dojrzeli prawdę, tylko dlatego, że ci co mieli kłamać i oszukiwać, nie potrafią robić już tego tak dobrze.

Cywilizacja wytworzyła cały misterny system polityczno-społeczno-ekonomiczny. I to się wszystko się sypie, bo ludzie są już za głupi by podtrzymać i efektywnie "obsługiwać" rzeczywistość, a, że systemy kontroli i manipulacji również na tym polegają, one również zaczynają być niewydolne i szwankować.

Niestety jak to zawsze bywa, kiedy zaczynają upadać królestwa i wielkie narracje na których były budowane, zjawiają się szabrownicy. Szabrownicy rozkradający nie tylko ich skarby, ale też też szabrownicy świadomości. Tacy co obiecają ci wszystko, pieniądze, władzę i moc, prawdę absolutną, a nawet zbawienie i kontakt z bogiem.

Cytuj:
Mnie zastanawia teraz jedno, dla czego jedni ludzie jak tutaj drążą tematy a inni "niby" spokojnie żyją pracują, umierają i tak w koło nie mając pojęcia nawet o takich dywagacjach, nie zarzucając im brak zainteresowań i dociekań w innych tematach ale jednak wielu z nas uważa takich za owce idące na jakąś tam rzeź.


Dlaczego ludzi się rozwijają ? Może dlatego, że jest to naturalny imperatyw każdego inteligentnego gatunku, eksploracja i poznanie która jest motorem ewolucji. Może dlatego, że ludzie świadomie lub nawet podświadomie uznają ignorancje za coś godnego potępienia, czegoś co idzie idzie na przekór tej naturalnej tendencji, spychając świadomość w stronę świata zwierząt. Podświadomie wyczuwają, że to droga donikąd.
Ucieka i broni się przed tym jak tylko może. Ale też pewnie nie tyczy się to wszystkich. Przynajmniej nie kiedy są dorośli, kiedy są dziećmi to chcą wiedzieć wszystko, potem nagle szybko się każdemu odechciewa, czasem nawet szybciej niż pójdzie do szkoły.

Te mechanizm zobaczysz nawet w tym wątku a nawet w tym poście. Na swój sposób jest to pójście na rzeź. Z drugiej strony, chciałbym by to było takie proste i decyzję innych(najczęściej tych co mają władze) nie miało na mnie wpływu. By przestali zrównywać mnie do swojego poziomu spierdolenia i widzimisię. No ale cóż, takie reguły patocywilizacji.

Można z tej problematyki zrobić kolejną psychologiczno-socjologiczną Monografie na temat problemów współczesnego świata na przykładzie społeczności które chcą ją zmieniać. Ale nie wiem czy jest sens.

PS.
Wiem, że nikomu nie chce się tego czytać. Ale nie napisałem nic od ponad roku więc teraz nadrabiam zaległości :wacko:

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 lip 2019, 22:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 31 sty 2017, 23:12
Posty: 117
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bayern
Wedlug mnie to do tego cofania sie , zmusza nas cos, lub ktos. Ile razy ludzkosc zaczynala sie jednoczyc, i wspoldzialac razem , to cos jej przeszkadzalo. Jednym z pierwszych to chyba ta przyslowiowa wieza babel, gdy "bog" pomieszal jezyki ludziom by sie nie rozumieli, i tym samym stali sie wrogami. Gdy ludzie zaczeli sie uczyc obcach jezykow, i mimo to porozumiewac sie ze soba, no to "bog" wymyslil religie. Gdy ludzie roznych religi zaczeli sie ze soba porozumiewac, to "bog" wymyslil nacjonalizm. Nacjonalizm rozwija sie od niecalych 200 lat, lecz wyglada na to ze sie powoli konczy. Jaki bedzie nastepny krok "boga" by sklocic znowu ludzi?
@levibc, mowisz ze nie chce ci sie pisac, wiesz ja tez mam tak, przeciez jezeli ktos chce cos rzeczywiscie wiedziec to szuka i to wszedzie. A materialow jest mnostwo, trzeba to tylko przesiac, odpadnie 90 % albo i wiecej, ale zostanie. Jezeli cos napiszesz i to ktos przeczyta, niech mu zostanie przynajmniej jedno zdanie, a nawet jedno slowo, majace znaczenie. Kilka lat temu czytalem taki raport z badan antropologicznych i genetycznych jednej amerykanskiej prof. na temat mumi Tutanchamona. Caly raport to takie naukowe bla,bla. Ale utkwilo mi w pamieci jedno zdanie ze Tutanchamon byl rasy indoeuropejskiej, w przeciwienstwie do wiekszosci wspolczesnych mu Egipcjan, ktorzy byli, rasy czerwonej, antropologicznie i genetycznie podobnej do Indian Ameryki Srodkowej. To jedno zdanie przewraca do gory nogami caly nasz poglad na starozytna historie. Ale, tego nikt nie bierze pod uwage. Inny przyklad, gdy ogladalem zdjecia z po raz pierwszy obchodzonych swiat hanuki w palacu prezydenckim, gdy prezydentem zostal L.Kaczynski. Gdy zobaczylem ich wszystkich poubieranych w chalaty, i z jarmulkami na glowach, to zaskoczylem ze to przeciez nie jest stroj zydowski, to stroj , ktory wystepuje w srodkowej Azji, u ludow mongoidalnych. Przypomnialem sobie jak bedac w szkole sredniej pisalem referat na temat wlasnie republik radzieckich na terenie Azji Srodkowej, i w nagrode otrzymalem ksiazke po rosyjsku na temat Uzbekistanu. I tam byly wlasnie zdjecia z lat 20 ubieglego wieku, z ludzmi identycznie ubranymi jak Kaczynscy i reszta, na obchodach zydowskiego swieta. 2 tygodnie szukania doprowadzilo mnie do Chazarow.
Uzywasz slowa "przebudzenie", ja osobiscie podswiadomie bardzo tego slowa nie lubie, bardziej przemawia do mnie "rozwoj" duchowy, intelektualny, lub "indywidualna ewolucja". Kazdy jest inny, kazdy jest jedyny w swoim rodzaju, kazdy sie inaczej rozwija. Dla kazdego ten szklany sufit jest na innym poziomie. Kazdy ma inna droge do przejscia,chociaz cel ten sam. Nikt nikomu nie moze nakazac jak ma isc, jak ktos ma isc, musi sie sam nauczyc. Jak ma isc musi sie nauczyc, nauka wynika z doswiadczen , ktore zebral po drodze, i czego sie dowiedzial, od innych, ale to musi byc przesiane, przystosowane tylko i wylacznie dla niego. Tak ze jezeli podzielisz sie swoimi przemysleniami,przezyciami z innymi, to cos im z tego zostanie, czasmi rzecz do ktorej bys nie przywiazywal zadnej wagi. Tak ze warto sie dzielic swoja wiedza z innymi.
Od samego urodzenia jestesmy indoktrynowani , przez rodzicow, rodzine,szkole, religie, otoczenie. To wszystko to taki kokon ktory oplata nasza swiadomosc, mamy wpojone nawyki i zapatrywania, normy postepowania itp. Czyli tak zwane dogmaty, z ktorymi sie nie dyskutuje, nawet nie wolno o nich myslec , ze mogloby byc inaczej. Prawdziwy nasz rozwoj, ewolucja sie zacznie gdy to wszystko odrzucimy. Ja wiem ze to bardzo trudne, zyjemy w swiecie w jakim zyjemy, ale sprobujmy po troche, troszeczku, przeciez mamy duzo czasu. Zreszta czas to tez jeden z wymiarow.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2019, 20:26 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Jasne, że ktoś pomaga się cofać, cała rzeczywistość jest zbudowana na takich chorych fundamentach, które nie powstały przecież same. Ale celowo nie chce też wchodzić w jakieś tematy energii czy zewnętrznej Obcej kontroli tylko zostać na płaszczyźnie podstawowej socjologii i psychologii. To oczywiście się łączy, ale nie chcę tego mieszać.

Sęk w tym, że jeśli takie społeczności/grupy same stawiają się w roli Heraldów "nowej świadomości" a robiąc "takie rzeczy" i zachowują się w ten sposób, to znaczy, że coś jest nie tak. Bo to znaczy, że jednocześnie pokazują te mechanizmy w praktyce u innych i propagują pewne postawy, ale sami nie do nich stosują.

Ale to również jest schemat bezrefleksyjnego sekciarskiego systemu wierzeń, gdzie najlepszym przykładem jest kler. Który jest jednocześnie największym moralizatorem oraz zbiorem patologii przed którymi przestrzega i poucza.
Im większe sekciarstwo tym silniejsze patologie. W Stanach jest to fanatyczny Protestancki Ewangelicyzm, na bliskim wschodzie Islam, ale to też tyczy się Nacjonalizmu który zrodził Faszyzm, Socjalizmu którzy zrodził Komunizm,
psychopatyczni wojujący weganie którzy wyzywają wszystkich, a potem często okazuje, że byli najczystszymi klientami KFC (na czym byli przyłapywani). Potem masz organizacje chociażby takie jak [PETA] - People for the Ethical Treatment of Animals, które w założeniu mają bronić praw zwierząt. Polecam obejrzeć przemówienia i kampanie skierowane do dzieci, gdzie masz np: wypowiedzi Ingrid Newkirk - CEO PETA, która stwierdza, że: Nie wierzy w posiadanie zwierząt domowych, więc zamiast znaleźć zwierzętom dom i adopcje, woli je zabić. Co PETA bardzo często robi, łącznie z kradzieżą zwierząt domowych i poddawanie ich eutanazji, bo przecież psa nie wypuszczą na wolność. Ostatnie odkrycie, JSM Króla Lehji, niby chłopaki biegają, zdrowo się odżywiają, ale starczy zobaczyć na elementy ich filozofii i co wygadują i nie trudno zauważyć w co się to przekształca, nawet powoli zaczyna to już widać. Ten sam schemat.

Więc ten mechanizm jest wszędzie. a to "przebudzenie" to póki co w większości tylko pewien niezrealizowany potencjał. Ale masz rację, póki co, tak to wygląda, każdy rozwija się po swojemu. Choć ciężko mi nazwać to rozwojem, no ale ok, nie można mówić, że nikt nie próbuje i nie szuka. Choć nie widzę, że by to się na takich zasadach udało, nie w tej skali w której jest to potrzebne. Ale też nie mnie to oceniać. Wydaje się, że pozornie u każdego ten "szklany sufit" jest na innej wysokości (każdego, czyli generalizuję tu pewną grupę osób o które pisaliśy poprzednio), bo mimo wszystko to się bardzo często kręci dookoła jednego lub kilku problemów, które są wspólne. Natomiast odtwarzanie ich w pętli, jest już bardziej niepokojące.

A co do tych informacji @rici ,to nie jest takie proste. Bo wiedza również się degraduje. Nie tylko jest coraz bardziej okrajana i uproszczana, ale również tonie w syfie. Obecnie często jest tak opracowywana, by wymuszała na tobie kupno jakiegoś urządzenia, usługi lub długotrwałej subskrypcji gdzie co miesiąc za odpowiednią opłatą, będą ci cedzić na maila po kilka zdań jakiś kosmicznych rewelacji. Do tego jest tego tyle, że filtrowanie przestaje być po prostu fizycznie możliwe. I to nawet nie chodzi już o jakieś tajemnicze tematy. Coraz trudniej o jakieś wartościowe informacje praktycznie z każdej dziedziny. Co przekłada się też powoli na system edukacji czy nawet jakieś kursy i szkolenia doskonalenia zawodowego. Kto ma dzieci lub miał okazję przeglądać nowe szkolne podręczniki, to doskonale rozumie jak ten proces degradacji wygląda.

Czasem jak nawet coś ciekawego znajdziesz, to jest ukryte za paywallem. No to jak ktoś ma wydać 100 Euro by przeczytać jakiś dokument z dziedziny która go interesuje, to ja dziękuje za taki interes.

Więc te fenomeny jak "płaska ziemia" i zapychanie czymś takim internetu, który obecnie stał się jednym z głównych źródeł informacji, będzie powodować postępowanie tego trendu degradacji wiedzy. Więc to nie jest do końca tak, że wszystko tu jest.

Jakiś czas temu przy okazji przeprowadzki znalazłem starą książkę która jeszcze należała do moich rodziców. L.E. Stefański M.Komar - "Od Magii Do Psychotroniki" 1982. Ta książka w dużej mierze opisuje szereg eksperymentów naukowych z tych dziedzin. Np Zmiany w przewodności elektrycznej skóry w punktach akupunkturowych podczas różnych stadiów hipnozy. Albo występowanie korelacji ciśnienia krwi w eksperymentach z telepatią. Są nawet proste schematy elektryczne do budowy aparatu do fotografii kirlianowskiej, albo schemat prostego urządzenia do biologicznego sprzężenia zwrotnego. Można sobie je zbudować. Masa badań zarówno Polskich, Rosyjskich jak i Czeskich Naukowców. Nawet sam język jest na innym poziomie. Tego nawet nie znajdzie się w internecie. Dla mnie to przepaść w porównaniu z tym co czytam teraz w sieci. Ktoś sobie wyobraża w tych czasach schemat elektryczny w książce ezo ? To czysta abstrakcja.

Serio, zbierajcie stare książki na interesujące was tematy które uważacie za wartościowe, bo nawet jak pokazują się wznowienia, nie ma gwarancji, że to dalej ta sama treść. Bo w kloace jaką staje się internet niedługo nic się nie znajdzie.

A co do Tutanchamona, to jest sporo kontrowersji. Jednak badania genetycznie nie do końca mogą zweryfikować kolor skóry. Ale genetycznie faktycznie wydaje się, że był "biały" no...powiedzmy. Z tego co pamiętam to na podstawie badań genetycznych i pozostałości wykazano, że Tutanchamon i jego rodzina cierpieli na ciężką Malarię, która szczególnie u niego spowodowała szereg deformacji. Jest to o tyle istotne, że u ras negoridalnych wykształciła się mutacja, jak anemia sierpowata, która uodparnia człowieka na Malarię, to pamiętam jeszcze ze szkoły. Inną mutacją alfa-Talsemia czyli niedokrwistość tarczowatokrwinkowa, ta z kolei już występuje w tych obszarach i wcale nie jest taka mało popularna. Szacuje się, że tą mutację ma od 5 do nawet 10% populacji bliskiego wschodu, może i nawet więcej w niektórych rejonach. Jeśli oboje rodziców ją mają, to istnieje 25% prawdopodobieństwo, że dziecko również będzie ją posiadać. U rasy białej taka mutacja występuje bardzo rzadko. Więc skoro cała rodzina była chora, to w teorii mógł to być fenotyp i linia genetyczna nie przynależna regionowi i nie posiadająca tej odporności. Rozumiem jeden przypadek, ale cała rodzina ? Nie jest to jakiś solidny dowód, ale zastanawiające. To tyle ode mnie w temacie.

To jest w ogóle problematyczne, kultura starożytnego Egiptu, na dzień dzisiejszy to okres 3500 tyś lat(co najmniej). Powiedzmy, że nie mówimy o Egipcie tylko o Francji. Jakiej rasy jest Francuz, Oczywiście jest to rasa biała Kaukaska z podtypem Celtyckim. Fajnie, tylko, że wycieczka do Paryża szybko weryfikuje to stwierdzenie, że to nie do końca jest takie proste. Do tego jest to zmiana etniczna która odbyła się w Europie raptem w przeciągu mniej niż jednego pokolenia. Generalnie śliski temat który współczesna nauka lubi naginać do ideologii multikulti. Natomiast podobieństwo genetyczne do rasy czerwonej i Indian Ameryki Środkowej to już jest ciekawe. Tego nie znałem, ale faktycznie, to już przewraca wiele do góry nogami. Kiedyś trzeba będzie poszukać i zajrzeć do tych badań.

Co tego Kaczyńskiego, to również bardzo ciekawa obserwacja. Ale kompletnie nie wiem jak się do tego odnieść więc nie będę tu zabierać głosu.

@R4M30 na shoutboxie zapytał mnie o:

levibc pisze:
ludzkość stoi przed wieloma wyzwaniami na które jest kompletnie nieprzygotowana, Z wielu przyczyn nie da się tego dłużej ciągnąć.


Bym to jakoś rozwinął, zresztą nie tylko on, jeszcze dwie osoby też mi na to zawróciły uwagę prywatnie, że ich to zaciekawiło. No jak już powiedziałem A to powiem i B. Ale to w zasadzie raczej wybiórcza analiza tego co dzieje się obecnie na świecie. Poruszę tylko pokrótce kilka wątków bo temat rzeka która ma setki odnóg.

Na pierwszym planie jest wątek ekonomiczny i kolejny kryzys podobny do tego z 2008 (z którego do tej pory świat się nie podniósł). W Polsce specjalnie nie odczuliśmy 2008, ale w Stanach był to moment przełomowy który drastycznie powiększył przepaść między biednymi a bogatymi, spowodował gigantycznym wzrostem bezdomności i bezrobocia. Gdzie banki masowo przejmowały hipoteki i zabezpieczenia, ludzi którzy żyli na kredyt.
Większe miasta w stanach, szczególnie tam gdzie rządzą lewicowi demokraci, zamieniły się w potężne namiotowe getta w którym obecnie panuje plaga szczurów i tyfusu. Przypominają one obecnie plan filmowy z futurystycznych filmów o dystropiach. Dla przkładu, tak to wygląda obecnie w Los Angeles Nie jest to przypadek odosobniony, podobne jest w Nowym Yorku, Philadelphi, Detroit, Californi, Chcicago, San Francisco ,Portland, Seattle, praktycznie we wszystkich większych miastach i tzw Sanctuary cities które zgodnie z lewicowymi trendami są otwarte dla nielegalnych imigrantów i w których panują lewicowe zasady.

Polecam dokładnie obejrzeć sobie galerię, albo wybrać inne miasto. Przytoczyłem to , bo to jest kontr argument dla stwierdzenia, że przecież "Nic się nie dzieje" albo "Nic się nie stało" Wbrew przeciwnie, to jest właśnie efekt kryzysu 2008. Te różnice się drastycznie powiększają z miesiąca na miesiąca, szczególnie przyspieszyło to w ostatnich dwóch latach. Ameryka nie jest tym samym czym była jeszcze dekadę temu. Wiele osób w Europie niezdaje sobie z tego sprawy.

Śledzę to już od jakiegoś czasu i mogę powiedzieć, że chwilę stanie się to samo. Bańki spekulacyjne zostały znowu napompowane, tylko, że na o wiele większą skalę niż w 2008. Są olbrzymie dysproporcje społeczne, przez które na nowo odżywają uprzedzenia rasowe, religijne i kulturowe. Otwarcie się mówi o nowej wojnie domowej w stanach pomiędzy progresywnymi i lewicowymi Liberałami a Konserwatystami. Polski konflikt PO - PIS to nic w porwaniu do tego jak tam ludziom odwala na tym punkcie. Społeczeństwo jest tam dość silnie ideologicznie spolaryzowane. Jak ktoś chce sobie zobaczyć przykład, to polecam pisać do youtuba "Portland Clash" Mój znajomy chwalił mi się, że specjalnie kupił sobie broń krótką i shotguna by strzelać do lewactwa. Starczy nawet by Trump przegrał wybory w 2020 by zrobiło się bardzo nieprzyjemnie.

Do tego dochodzi powolny upadek amerykańskiego przemysłu i ekonomii, która jest niekonkurencyjną wydmuszką tylko sprawiającą wrażenie prężnej ekonomii. To wszystko jest podsycane szaloną kreacją dollara i jego rozwadnianiem.

O ile eksport długu jest stabilny, ten cyrk można ciągnąc bardzo długo, wypychając dług pieniądz na zewnątrz dzięki popytowi, albo ukrywając realną inflacje w bańkach giełdowych, bo tam właśnie siedzą te wszystkie pieniądze. Ale jest jeden problem i tu jest kolejny element układanki. Świat się dedolaryzuje. Do tej pory było tak, że każdy handel międzynarodowy był denominowany w Dollarach. Jeśli ktoś chciał kupić produkty takie jak surowce energetyczne, płody rolne, metala szlachetne, ropę. Ich cena była zawsze była przeliczana według kursu Dollara i wartości na amerykańskiej giełdzie. Nawet ktoś kto kupuje coś na siebie na Amazonie, czy Aliexpress również musi posługiwać się Dollarem.

Właśnie z racji tego, że Dollar to waluta rezerwowa, pozwalało na kreowanie jej w kosmicznych ilościach, ponieważ prawie zawsze jest na nią popyt. Ale to już powoli przestaje tak działać. Z różnych przyczyn geopolitycznych, ekonomicznych, świat stara się porzucić Dollara. Raz, że traci on stabilność, dwa, że USA jako upadające mocarstwo zaczyna używać coraz większej presji i siły na inne kraje, które za cel strategiczny stawiają sobie uniezależnienie się od wpływów USA.

Jakiś czas temu Chiny zapoczątkowały możliwość handlu kontraktami na zakup ropy naftowej tworząc Petro Yuana, dawniej tego typu próby kończyły się zbrojną interwencją stanów. Ostatnio Chiny i Rosja podpisały bilateralną umowę handlu z wykorzystaniem ich własnych walut. Na podobny ruch przygotowują się inne kraje. Wiele jawnie wrogo nastawionych i opozycji do USA zaczyna wyprzedawać ich dług i masowo wymieniać go na złoto. Nawet Polska ostatnio zwiększyła swoje rezerwy złota, czego nie robiła przez długi czas. Już samo to mówi na co się świat szykuje.

W przypadku stanów, hiperinflacja nie tyle będzie spowodowana ilością pieniędzy w obiegu, co spadkiem zaufania w siłę i jego stabilność. Zostało 13 dni do następnego spotkania FED'u na którym z 90% prawdopodobieństwem obniży stopy procentowe, w tym roku zrobi to zapewne nie po raz ostatni. To jasno pokaże, że ekonomia USA to kolos na glinianych nogach. Nie jest ani silna ani prężna.

Niskie stopy procentowe pozwolą na tańsze pożyczki, zarówno dla osób fizycznych jak i korporacji. W stanach istnieje coraz większa grupa osób która żyją od pierwszego do pierwszego, które wchodzą w potężne debety by w ogóle przeżyć. Klasa średnia jest w zaniku. Korporacje natomiast skupują własne akcje i pompują bańki jeszcze bardziej. Jest to też przygotowanie by kolejny raz wpompować setki miliardów w upadające banki i pakiety ratunkowe dla Kompleksu Militarno Przemysłowego i innych większych korporacji. Tym razem będzie to o wiele więcej niż 2008. Oczywiści zapłacą za to ludzie, jak zawsze.

Ameryka jako mocarstwo drastycznie słabnie i dość szybko się pogrąża, podobnie jak sama waluta. To ma potencjał wywołać potężne zmiany i zawalanie się ekonomii

W Europie też nie jest lepiej. ECB - Europejski bank centralny pompuje kupę kasy w upadające gospodarki Grecji, Włoch i Hiszpanii. Końca nie widać. Ta patologia zacznie się walić przy najbliższej okazji. W wielu krajach stopy procentowe są już ujemne, co przekłada się w ekstremalnych przypadkach na ujemny kredyt do którego bank będzie dopłacać. Obligacje również są bliskie zera, pożyczając pieniądze, trzeba do tego dopłacać, ponieważ ich koszt jest wysoki a stopa zwrotu poniżej inflacji. Więc nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie skupować długu danego kraju. Co tylko pokazuje absurd w którym znalazła się światowa ekonomia. To co obecnie robią banki centralne jest jakiś chorym i bezmyślnym eksperymentem. Żonglując tymi długiem pomiędzy sobą, by było to jak najmniej widoczne w zestawieniach.

Do tego coraz głośniej się mówi o problemach Deutsche Bank który prawdopodobnie stanie się następnym Lehman Brothers. Przez ostatnie lata nie udały się plany jego restrukturyzacji jak fuzja z Comerzbankiem. Kto śledzi doniesienia, pewnie zauważył newsa, że Deutsche Bank zwolnił ostatnio ok 20 tyś osób. Co stanowi piątą część całej kadry.

W Ameryce Łacińskiej jest to Argentyna, na bliskim wschodzie zaczyna się sypać Turcja która została ukarana atakiem spekulacyjnym na Turecką Lirę. Przez to, że weszła w konflikt z administracją amerykańską gdzie poszło o jednoczesny zakup myśliwców F-35 i rosyjskich systemów obrotny przeciwlotniczej S300, na co USA zareagowała groźbami i poważnymi konsekwencjami. Chiny mają nie mniej patologiczną sytuację ekonomiczną niż USA. Szczególnie na gruncie wojen handlowych z Amerykanami.

Nie przedłużając, obecnie globalna ekonomia mocno zwalnia. Według szacunków jesteśmy od 8 do 10 miesięcy przed wejściem w recesję, co będzie skutkowało kolejnym kryzysem jak w 2008 który zepchnie kolejne masy w stronę biedy i ubóstwa. Możliwe, że zdarzy się to nawet wcześniej, zawsze zaczyna się od jednego banku, jak Domino rusza to nic nie jest w stanie tego zatrzymać. Niektórzy mówią, że może ten kryzys będzie tak silny, że spowoduje rozpad ekonomii po których nie będzie nic co zbierać.

Gdyby nie Europejski Bank Centralny, same tylko Włochy starczyły by rozpieprzyć ekonomicznie całą Unie Europejską. Ostatnio nawet zaczęły emitować własne pieniądze, co w strefie Euro jest przestępstwem. Choć do końca nie wiadomo czy to waluta czy nowa seria obligacji.

To nie jest tak, że nic się na świecie nie dzieje. Banki kolejny raz zaczynają dostawać zadyszki, powtórka z 2008 będzie bardzo bolesna. Sama Ameryka jako mocarstwo drastycznie słabnie, dość szybko się pogrąża, wszystko wisi na iluzorycznym zaufaniu do Dollara z którego świat zaczyna rezygnować. Wątpliwe jest czy po następnym potężnym kryzysie Dollar jeszcze będzie walutą rezerwową.

W Polskim mediach alternatywnych nie ma na ten temat NIC. Tym bardziej w oficjalnych. Pewnie znowu się wszyscy obudzą tuż przed przed grand finale.

Kolejnym problemem ekonomicznym jest automatyzacja i robotyzacja pracy.W normalnym świecie jest to czymś dobrym i nawet pożądanym. Ale w naszej obecnej rzeczywistości i niedalekiej przyszłości wygeneruje olbrzymie bezrobocie.
Jakoś nikt sobie z tego w ogóle sprawy nie zdaje, że to zacznie być gigantycznym problemem cywilizacyjnym i to już bardzo niedługo.
Więc albo nastąpi transformacja modelu życia, ekonomii i zarabiania pieniędzy, albo setki milionów ludzi na całym świecie dosłownie przestaną być potrzebnymi. Widać to szczególnie dobrze na przykładzie autonomicznych pojazdów. Bezzałogowe ciężarówki przechodzą obecnie testy na trasach dużych dystansów. Radzą sobie póki co całkiem nieźle. Autonomiczne maszyny mogą nie tylko już dowiozą ci ładunek w wybrane miejsce, również go wyładują a robot zaniesie pod drzwi.

Wkrótce na podobnej zasadzie będą działać taksówki i autobusy. Innym przykładem to nowoczesne i zautomatyzowane rolnictwo które jeszcze jakiś czas temu wymagało pracy sporej ilości osób. Dziś jedna maszyna jest w stanie obsługiwać dziesiątki hektarów i może pracować 24/h. Polecam sobie przejrzeć filmy na youtube pod hasłem 'automated agriculture' albo chociazby taki film jak ten Tak będzie wyglądać masowa produkcja żywności w przyszłości. Zresztą nie tylko rolnictwo, każda produkcja.
Nie mówiąc już o prostych przemysłowych robotach sprzątających, które same obsługują szpitale czy markety. Bo one zaczynają być powoli normą, a są już tańsze niż zatrudnienie pracownika do zmywania podłogi.

Jeszcze innym przykładem są centra magazynowe i placówki logistyczne. Gigantyczne sortownie obsługiwane przez kilka osób. Estonia poszła nawet tak daleko, że chcą wprowadzić uczenie maszynowe na stanowisko sędziego, by rozstrzygało proste spory prawne. Podobne prace zaczynają być prowadzone w kierunku diagnostyki medycznej. Gdzie maszyna będzie w stanie przeryć kilka encyklopedii medycznych, symptomy i wyniki testów pacjenta i całą bazę podobnych przypadków i wypluć diagnozę.

Pisało o tym swojego czasu Prisonplanet.pl, w tłumaczeniu artykuł z new york times'a pod tytułem Ukryta agenda automatyzacji elit z Davos. Padają tam konkretne cyfry jak zastąpienie 40% miejsc pracy na świecie maszynami w następnych 15 latach. Celem zaczyna być kompletna eliminacja czynnika ludzkiego od produkcji na dostawie kończąc. Spowoduje to oczywiście upadek mniejszych firm i biznesów, które nie są w stanie z czymś takim konkurować i wydać tyle pieniędzy na innowacje. Co sprzyja budowaniu mega monopoli w stylu Googla czy Amazona. @R3C0NF1GUR3D wspomniał coś, że szukał informacji o automatyce, istnieje duża szansa, że pracuje przy takich projektach. Może będzie mógł coś więcej powiedzieć, jak to wyglądało np 20 lat temu i jaki jest stan teraz i jaki tkwi w tym potencjał i jak to będzie wyglądać za następne kilka lat. Czyli od prostych sterowników PLC Siemsnesa do Terminatora pracującego na budowie.

Jeszcze inną rzeczą na którą rzeczywistość nie jest przygotowana, to technologia deepfake, czyli użycie uczenia maszynowego w celu modyfikacji złożonych danych, np filmów albo dźwięku. To już wykorzystywane jako np. element wojny politycznej w niektórych krajach. Choć jeszcze nie w Polsce, to tylko kwestia czasu zanim coś takiego zobaczymy. Tak naprawdę to obecnie każdy zapis czegokolwiek, wypowiedzi, wywiadu, reportażu nie ważne stary czy nowy, nie będzie miał jakiegokolwiek znaczenia. Nagranie wideo czy audio przestało być wiernym świadkiem historii a stwierdzenie jego autentyczności przestaje być już powoli możliwe. Jeśli istnieje jakakolwiek rzeczywistość medialna/historyczna/polityczna w formie np. materiału filmowego, która kiedykolwiek była autentyczna. To właśnie umiera. Tyczy się to nawet materiałów dowodowych w jakieś sprawie. Wojna o to co jest deepfakiem a co nie, to przyszłość medialnej rzeczywistości. Kontynuacja wojny na fakenewsy przerzucona na kompletnie inny poziom. Bo technologia praktycznie podważy autentyczność, wszystkiego co znajdzie się w telewizji czy internecie.

Pojawiają się coraz to nowe i wyszukane boty, pierwsze z nich były już wykorzystywane w kampanii wyborczej w wielu krajach, również w Polsce. Większość ruchu propagandowego w sieci, to nawet nie są żywe osoby. Kiedyś mówiono o farmie trolli, teraz zostały zamienione na farmy botów. Podobnie mało osób sobie jeszcze zdają sprawę, że duże portale zaczynają pozbywać się redaktorów, algorytm na podstawie kilku słów kluczowych i danych, jest w stanie w przeciągu kilku chwil wygenerować tekst artykułu i to o określonym zabarwieniu ideologicznym. Kolejnym krokiem będzie modyfikacja treści w internecie. Najpierw będą to treści na portalach społecznościowych, modyfikując treść by była np. bardziej poprawna politycznie, co już ma powoli miejsce i w przyszłości zastąpi blokowanie. Następnie modyfikacja stron w stylu wikipedii, a w przyszłości całych dokumentów na stronach takich Web Archive. Co nie będzie takie trudne zważywszy, jak firmy takie jak Google czy Facebook zawłaszczają się tylko dla siebie i mianują się arbitrami tego co wolno a czego nie wolno publikować.

To tylko mały wycinek wyzwań przed którymi stoi ludzkość, problemów i przemian,
społecznych, technologicznych, ekonomicznych, których nie tylko nie nadgryza, ale nawet nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia, i jakie będą miały konsekwencje i jaką destrukcje mogą przynieść, jeśli społeczeństwo będzie dalej funkcjonować w kształcie jak obecnie. I już nie chodzi o żadne przepowiednie, wojny, kataklizmy czy inne przebiegunowania. Tzn... również, ale celowo nie przytaczałem takich przykładów, by pokazać, że starczy nie robić nic, albo dać rozwijać się obecnym trendom, by doprowadzić do katastrof.

Proste i oczywiste, ale jednocześnie nieuniknione trendy, do których albo ludzkość się dostosuje, albo zacznie generować tak potężne patologie, które w konsekwencji doprowadzą do jej głębokiego upadku lub totalnego zniewolenia. Nawet jeśli nie pojawi się jakiś gwałtowny problem jak np upadek ekonomii, te trendy będą się powoli nawarstwiać, co w zasadzie ma już miejsce obecnie.
Tutaj podobnie, rzeczywistość również w ten czy w inny sposób to zweryfikuje, bo to się dzieje zarówno w skali mikro jak i makro.

Tymczasem elity dokładnie wiedzą co chcą i realizują swój plan. Który wygląda na powolne tworzenie się cywilizacji dwuklasowej. Gdzie kilka procent będzie miało wszystko a 90% degeneratów nie będzie miało nic, nawet podstawowej edukacji w zakresie czytania i pisania.

W USA taki system jest powoli tworzony przez eliminacje klasy średniej. W Europie jest to ledwo zaczęte, ale to nic czego nie można by nadrobić nową np nową falą imigracji stawiając bliski wschód ponownie w ogniu. Dodatkowe 100 mln uchodźców w Europie powinno dać taki efekt. Jackowski przepowiedział atak na Iran, albo inne tego typu wydarzenie na Jesieni. Na przestrzeni ostatnich miesięcy były już 3-4 false flagi które miały wojnę sprowokować. Przekonamy się o tym już niedługo.

Cholera... to już powoli wychodzą mi książki z tych postów, na każdy z tych wątków można by stworzyć osobny temat. Sorry za gigantyczny offtop, z tematu "Kondycja forum... i co będzie dalej ?" Siła ciężkości przesunęła się na to co będzie dalej ze światem w ogóle z wątkami geopolitycznymi.

Ale podsumowując to ostatnim zdaniem. Można powiedzieć, że wyczerpanie się pewnej formuły forum, koreluje z wyczerpaniem się pewnej narracji i pomysłów co zrobić ze światem.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sie 2019, 18:30 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 236
Płeć: mężczyzna
Kilka razy przybierałem się żeby odnieść się do kilku kwestii ale...

levibc pisze:
Ale podsumowując to ostatnim zdaniem. Można powiedzieć, że wyczerpanie się pewnej formuły forum, koreluje z wyczerpaniem się pewnej narracji i pomysłów co zrobić ze światem.


:mrgreen:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 sie 2019, 11:01 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
R3C0NF1GUR3D pisze:
Kilka razy przybierałem się żeby odnieść się do kilku kwestii ale...

levibc pisze:
Ale podsumowując to ostatnim zdaniem. Można powiedzieć, że wyczerpanie się pewnej formuły forum, koreluje z wyczerpaniem się pewnej narracji i pomysłów co zrobić ze światem.


:mrgreen:


Ostatnie zdanie zamknąć można jeszcze skrócić do dwóch powyższych słów: narracja i czasownik robić.

Problemem ogólnym całej szeroko rozumianej społeczności i środowiska jest brak robienia czegokolwiek , a wszystko skupiło się jedynie na narracji. Innymi słowy wszyscy tylko od kilkunastu lat rozmawiają , gadają, pierdolą trzy po trzy czy też tworzą narracje. Natomiast ta narracja nie zamanifestowała się w żaden akt działania. Czyli nie przeszła do drugiego etapu twórczości.
Po tylu latach tworzenia narracji większości po prostu odechciało się już rozmawiać , gdyż tak naprawdę wszystko zostało już omówione i są poniekąd tym znudzeni, zmęczeni, zblazowani. Technicznie wygląda to tak ,że odbiorcy kreowanej narracji przerzucili się na platformę youtube i tam nadal tylko słuchają tzw. prelegentów , którzy gadają i gadają...A środowisko słucha i słucha...

Dopóty wszyscy będą tylko odbiorcami, a nie twórcami , dopóty wszystko będzie się skupiać tylko na narracji , a nie na tworzeniu relacji poza światem wirtualnym, dopóty wszystkim wystarcza tylko pierdolenie trzy po trzy to wszelka energia będzie trwać w marazmie.
Ktoś może powiedzieć no tak , ale przecież jest harmonia kosmosu i ludzie tam się spotykają w świecie rzeczywistym.
ale co tam robią?
gadają , gadają, a odbiorcy słuchają słuchają :) potem na youtube jeszcze raz i to nie tylko dotyczy ntv, ale i tagen tv, porozmawiajmy tv, i wszystkich innych.
Ktoś może powiedzieć, ale przecież jest ruch stop nop. No tak i to jest jedyna manifestacja jakiejś narracji i to jest godne podziwu.
Jednak co oni robią? głownie organizują protest , który odbywa się raz do roku i co tam robią? gadają, gadają i będą tak chodzić następne 5 lat czy 10 lat , gdyż nie chcą mieć władzy, a jedynie prosić tzw. władze o zmiany w ustawie...co nie zmienia faktu , że jest to jedyny realny ruch, który zamanifestował się dzięki kilkuletniej narracji w internecie i zaczął mieć wpływ na otaczającą nas rzeczywistość. Brawo dla Justyny Sochy.

Wracając jednak to cytowanego zdania. Dylematem nie jest pytanie co robić ze światem. Dylematem dla większości ogólnie rozumianego środowiska jest co mam zrobić z sobą w warunkach otaczającej rzeczywistości?
Albo inaczej:
Co ja mogę zrobić w warunkach otaczającej rzeczywistości oprócz słuchania i dla tzw. prelegentów co ja mogę zrobić oprócz mówienia?
i tu wszyscy mają pewien kłopot...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sie 2019, 16:03 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 236
Płeć: mężczyzna
Tańcząca z wilkami, nikt nie chce sobie przebudowywać życia pod wątpliwą politykę, to nie jest tylko polski przypadek ale światowy, wszyscy którzy próbują trafiają na mur nie tylko ten tzw. szklany sufit ale i na dole tutaj normalnym codziennym ludzkim, ja np. wiele razy próbowałem coś na swoim rejonie tworzyć i działać i opisywałem to wiele razy na tym forum... jakieś pół roku temu znowu chciałem zaprosić kilka osób by spróbować, to moja wieloletnia koleżanka powiedziała że chce ją wyrwać na randkę, inni że kariera, za mało pieniędzy i dziesiątki innych wymówek, to po prostu nie działa "zacznij od siebie" w moim otoczeniu od ok. 5 lat im jestem bardziej przyzwoity, uczciwy, po prostu dobry i szukam wspólnych zdrowych relacji to tym bardziej ci ludzie mają mnie w dupie :lol:

EDIT:

Dzisiaj jak chcesz coś osiągnąć społecznie lub biznesowo to musisz być chłodnym, wyrafinowanym skurwysynem, kłamać, oszukiwać, skrupulatnie manipulować, operować inaczej zwykli ludzie cię rozjadą a nie ci ze świeczników co ostatnio bardzo łopatologicznie pokazuje Wapniak Veto, polecam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sie 2019, 16:27 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
@R3C0NF1GUR3D
Bo robisz pewien podstawowy tak naprawdę logiczny błąd . Uderzasz nie w ten target group mówiąc językiem sprzedażowym: docelową grupę produktu. Nie uderza się do znajomych czy do rodziny , która śpi głębokim snem, gdyż kompletnie nie rozumieją o co się tutaj rozchodzi , nie żyją mentalnie w tym samym "świecie" co TY.
Zostaw znajomych. Trzeba tworzyć wspólnoty wśród swoich. Czyli np ja i TY wiedzących o co się rozchodzi.;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 sie 2019, 19:51 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
No dobrze, ale apropo forum, przypomniało mi się jeszcze o czymś. Pewna narracja się wyczerpała bo została rozwiązana i potwierdzona. Po prostu, najzwyczajniej w świecie stała się jawna. To co 10-20 lat temu było tajemnicą i były przypisywane osobom które noszą foliowe czapeczki, dziś stało się normą. I co jest najbardziej przerażające, przeszło do porządku dziennego, a czasem nawet jako coś pożądanego.

Wiem, że to nudne, ale by nie być gołosłownym weźmy kilka przykładów:

Ujawnienie pedofilii i handlu ludźmi na szczeblach władzy - Sprawa finansisty Epsteina w którą wmieszani są Trump, Clintonowie i część Elit. Który organizował dla swoich kumpli pedo orgie. Toczy się właśnie w związku z tym postępowanie. Jak Epstein zacznie sypać to będzie grubo. Mieliśmy ujawnienie pedofilskich sex kultów jak NXIVM w której Allison Mack była gwiazda serialu "Smallville" była rekruterką. Rekrutowała też inne aktorki z Hollywood, które były sex niewolnicami. O Pizzagate już nie wspomnę, bo to już ociera się o satanizm i pedofilię z jeszcze młodszymi dziećmi. Ile o tym było pisane na forum wiele lat temu ? Dużo...

Mamy drastyczny upadek kościoła katolickiego po ujawnieniu fali pedofilii od Argentyny po Polskę. Który przez ostatnie 20 lat praktycznie stracił jako instytucja na znaczeniu. Do tego nowy papież lewacki tęczowy reformator rozpieprza całą instytucje od środka. Coś czego skala kiedyś nie mieściła się ludziom w głowie. Teraz modne jest powtarzać "Polska jest pod okupacją Watykanu" co jest totalną głupotą. Niech się zmieni władza w tym kraju na jakieś Wiosny albo inne SLD. To zobaczycie jaka jest jego realna władza w Polsce - Praktycznie zerowa. Po czymś takim już nigdy się nie odbuduje, o ile wcześniej się nie rozpadnie. O zachodzie już nawet nie mówię, tam Kościoły służą za markety i by organizować w nich imprezy Rave. O Pedofilii w kościele było na tym forum również sporo. Temat jest oczywiście rozwojowy.

Rozwiązały się i wyczerpały pewne tematy dotyczące agend jak "Agenda 2030"(Ex Agenda 21) które obecnie w dużej większości są na ukończeniu pchane przez lewackich modernistów. Nawet jak to piszę, w Płocku właśnie w tej chwili maszeruje masz równości. Tak implementuje się założenia neomarksistów ze Szkoły Frankfurckiej. Również było, prawda ? Ile można o tym w kółko pisać. Starczy wyjść na ulicę, to już jest.

Mamy narastającą cenzurę i policję myśli która opanowała telewizję, radio, prasę a nawet internet jeśli mówimy o mediach społecznościowy. Kiedyś pamiętam wszyscy się podniecali szpiegowskimi sieciami jak Echelon, po tym co ujawnił chociażby Snowden pokazało, że to nie nie jest 1 czy 2 programy tylko około 20 jak [XKeyscore, Stone Ghost, PRISM, Carnivore , MYSTIC , Fairview ...] Obecnie te sieci oplatają już cały świat. Nikomu jakoś to nie przeszkadza. Również pisane było i to nie raz i nie dwa.

Wojna kulturowa ze światem Islamu o której było pisane tutaj wiele lat temu, w zasadzie jest już w pełni. To co opisała Oriana Fallaci czy nawet Albert Pike(pomijając czy uznamy list z 1871 do Mazziniego za autentyczny) dzieje się praktycznie na naszych oczach i zaczyna przynosić takie rezultaty o jakich zapowiadano.


I wiele, wiele, wiele więcej...


Nie znaczy, to, że nie ma o czym pisać. Po prostu z racji tego, że spora część tematów się po prostu sprawdziła, a raczej rozwinęła. To należało by do nich podejść w bardziej profesjonalny sposób. Bardziej na zasadzie dziennikarstwa śledczego. To już nie są tajemnicze ciekawostki w stylu "Strefa Tajemnic na Blogu Alter Grażyna" tylko konkretne tematy na który trzeba mieć pojęcie by o nich pisać, albo poświęcić sporo czasu na tłumaczenie naprawdę porządnych źródeł. Podobnie nie można stworzyć rozwiązania w oparciu o brak wiedzy o problemie. Nie ma co wałkować 10 razy to samo, że coś jest złe i chujowe, bo to do niczego nie prowadzi. To już każdy wie. Niestety ciągle to funkcjonuje na takim poziomie - ciekawostek alter Grażyny.

Ja bym do nikogo też nic nie targetował, nikogo nie przekonywał. To podejście się po prostu nie sprawdza. Wrzuć to w sieć- informacje czy pomysł i to wszystko. Kto ma coś znaleźć, ten znajdzie, kto skorzysta ten skorzysta. To inni mają widzieć w tym czymś sens, coś rozumieć, a nie byś ty się spalał by coś komuś na siłę udowodnić. Po co ? Wiedzy się nie daje tylko się bierze. Odpowiedni ludzie sami cię znajdą i to tacy którym jest to potrzebne i będą widzieć wartość w tym co robisz albo mówisz, a nie którzy trafili do ciebie przypadkiem i będą jojczyć jaki to jesteś nawiedzony. Na to szkoda czasu i nerwów. Do mnie też ktoś od czasu do czasu dociera, i to właśnie dzięki forum. Czasem tylko by napisać, że dziękuje, bo to co piszę, jest unikalne, inne od tego co piszą wszyscy inni.

Nie ma co się przejmować, ludzie nie mają głębszej potrzeby zmiany. Dziś 16 godzinny dzień pracy, kredyt na 50 lat jest teraz definicją sukcesu życiowego i szczęścia. I jeśli ktoś tak uważa, to lepiej zostawić go z tym przeświadczeniem i zająć się sobą.

Więc generalnie, szkoda się spalać, robić swoje.

Ale też na swój sposób szkoda, że Forum zamarło właśnie teraz. Kiedy jak się spojrzy na świat, to wkraczamy w ciekawą fazę. W mojej opinii najciekawszą od kilkunastu lat. I kiedy zaczyna się robić naprawdę "fun" ludzie stracili zainteresowanie. Wielka szkoda, naprawdę...

Mam na myśli stopy procentowe, które obniżają banki centralnie na całym świecie i w porozumieniu między sobą by ratować ekonomie świata. I to się dzieje w tej chwili.
Kiedy przychodzi kryzys, obniża się stopy procentowe, by stymulować gospodarkę pozwalając na dostęp do taniego kredytu, co ma stymulować wydawanie pieniędzy, pobudzić konsumpcje i inwestycje. Oraz tym samym ma za zadanie złagodzić skutki. Jednym słowem wpompować Tryliony dolarów w umierający system ekonomiczny świata, którego problemy z każdym cyklem rosną wykładniczo. Sęk w tym, że pierwszy raz w historii stopy są JUŻ w wielu krajach zerowe albo nawet minusowe. Bo próby ich ponoszenia kończą się równie tragicznie, gospodarki i świat ekonomiczny uzależniony jest taniej gotówki jak Heroiniści. Zabranie im tego spowodowało by zapaść. Średnio potrzeba obciąć je o 4-5%(historycznie) by napędzić kreację taniego pieniądza i rozruszać gospodarczego potwora Frankenstein. Więc Banki Centralne większości krajów wyprztykały się z amunicji i straciły praktycznie najistotniejsze narzędzie kontroli nad gospodarką. Ujemne stopy procentowe oznaczają, że jak będą brane kredyty, to będą im do tego kredytu dopłacać odsetki. Już w jednym banku, bodajże Holenderskim, można spotkać się z czymś takim jak kredyt oprocentowany ujemnie. Za to depozyty mają wtedy ujemne oprocentowanie, czyli tracisz pieniądze przez trzymanie pieniędzy w banku. Kto by wtedy chciał tak zrobić ? Więc jaki jet sens stymulowania gospodarki, skoro i tak się te pieniądze zabiera ? Możecie sobie wyobrazić co się stanie niedługo z walutą Euro w takim kształcie i jakie mogą być tego konsekwencje.

W ogóle cała idea tworzenia pieniędzy przez tworzenie kredytu kompletnie traci sens. Bo nawet banki będą dostać ekstra kaskę do kredytu które samie zaciągnęły w bankach centralnych. Choć depozyty teoretycznie powinny być obciążane. Gdyby wskazać obecnie najbardziej jaskrawy przykład skretynienia tego świata, to będzie to właśnie ujemna cena pieniądza. Bo tym to w istocie jest. I to nie tylko w jednym państwie, ale na całym świecie. Rynek długu (obligacje) wielu krajów wpompowane jest już tyle pieniędzy, że ich stopy zwrotu są niższe niż inflacja. Przy ujemnych stopach trzeba do tego dodatkowo dopłacać by komuś pożyczać kasę. I robią to chyba głównie banki centralnego, nikt na pewno nie zrobi tego dla zysku. Więc same kraje będą miały gigantyczne problemy, bo tego długu nie da się przecież spłacić. Państwa będą po prostu padać jak muchy na całym świecie, Hiszpania, Grecja Stany, Chiny. Kto wie ile i jak szybko.

Nie wiem jak wy ale ja już nie mogę się doczekać, bo to będzie Epickie i tego jeszcze nie grali. I nie trzeba będzie wcale na to długo czekać. Do tego specjalnie nie wiadomo nawet jak to naprawić. Nawet jeśli jakimś cudem była by szczera intencja by wrócić do parytetu złota. To początkowa rozpierducha była by jeszcze większa. Będzie to jak w ostatniej scenie filmu "Fight Club"

Jeśli mielibyśmy rozpatrywać scenariusze i odkurzyć narracje totalne załamanie się systemu ekonomicznego, III Wojnę Światową, Powstanie światowego rządu z jedną walutą, a nawet od biedy prognozować długo zapowiadane "przebudzenie" i transformacje etc. To nie będzie lepszego momentu niż te następne kilka, kilkanaście miesięcy.

Paradoksalnie to jest najlepsza rzecz jaka się temu gatunkowi przydarzy. Kiedy ludzie będą umierać z głodu i pragnienia, z powodu chorób i zatrucia, bez pieniędzy i pomocy ze strony władz. Kiedy będą musieli otrzeźwieć i zastanowić się jaki świat zbudowali, dlaczego tak skończyli i dlaczego nikt im o tym nie powiedział, że to idzie w takim kierunku. Komu oddali swoją wolność, godność i bezpieczeństwo. Ile kosztuje ignorancja, pewne postawy i do czego prowadzą. Bo to się wcześniej czy później tak skończy. To może przyjdzie otrzeźwienie.

Śmiał bym się gdyby zaczęło się dziać coś naprawdę poważnego i starzy użytkownicy wrócili by na forum, by zacząć o tym rozmawiać i przygotowywać się do potencjalnych konsekwencji.
W sumie to ten scenariusz wcale nie jest taki niemożliwy.


EDIT:
Kurwa... Dostałem właśnie wiadomość od znajomego z USA. Finansista Epstein powiesił się w więzieniu i zabrał ze sobą tajemnicę o całej elitarnej siatce pedofili. Cytując Pana Siarę "no i w pizdu i wylądował, i cały mistery plan też w pizdu" To tyle jeśli chodzi o ten temat :drugged:

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 sie 2019, 9:27 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 13 sie 2019, 7:02
Posty: 2
To wszystko przez moderację która kasuje wpisy jakie im się chce, nawet sensowne, ale sprzeczne ze światopoglądem moderatora. Poza tym na moderację czeka się kilka dni. Zamiast moderacji ludzie powinni nauczyć się ignorować wypowiedzi obraźliwe i dyskutować merytorycznie. Wtedy moderacja byłaby niepotrzebna. Moderacja zniszczyła forum przez jej subiektywność.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group