Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 25 lis 2017, 3:00

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 236 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
Post: 07 paź 2012, 14:18 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2012, 10:24
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
Obrazek

Bądź normalny i zostaw tę decyzję dziecku, które w przyszłości cię znienawidzi, jeśli zrobisz to za niego.

Chrzest to inaczej poddanie się woli Bożej, to znak zaufania Bogu, a przede wszystkim – poznanie Jego Wielkości. Tylko zastanawiam się, czy abym na pewno był czegokolwiek świadom, kiedy włączono mnie do Kościoła Katolickiego. Na pewno nie tego, że Bóg jest wszystkim, a bez Boga nie ma niczego. Nie wiedziałem czym jest miłość, wiara, pokój. Nie potrafiłem nawet rozróżniać dobra od zła! Może to dlatego te wszystkie dzieci tak płaczą podczas chrztu, przy którym brałem udział już ponad setkę razy?
Śmieszny jest w ogóle cały obrzęd. Na początku, określmy to, porywa się noworodka do kościoła i przed zgromadzeniem odbiera się mu prawo do decydowania o swoim życiu, o swojej wierze. Rodzice za dziecko podejmują tą decyzje, czy zechce dostąpić do Sakramentu, który ma niejako nas oświecić. Ale żadne z tych dzieci oświecona nie jest i nie będzie. Nawet przy bierzmowaniu, większość nie wie nawet, po co tam przyszła.

ciąg dalszy - http://prorok.be/2012/10/nie-chrzcij-swojego-dziecka/

_________________
http://www.Prorok.be
niewyraźny bełkot przyćpanego blogera
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 07 paź 2012, 14:18 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2013, 6:57 
Tu fajnie na temat m.in. sakramentu chrztu pisal angelrage.

http://davidicke.pl/forum/rytualy-religijno-ezoteryczne-planetarna-dojarnia-t9665.html


A na wesolo w temacie chrztu.


phpBB [video]




PS. Tak uzupelniajac. Pierwotna forma chrztu nie miala nic wspolnego z tym, co teraz praktykuje sie np. w KK. Chrzczono osoby dorosle, dojrzale, swiadome podejmowanej decyzji. Chrzest byl symbolem smierci starej a narodzin nowej osobowosci osoby chrzczonej, czyli jakby oficjalnego potwierdzenia, ze chce teraz zyc zgodnie z naukami Jezusa. Odbywal sie poprzez calkowite zanurzenie w wodzie a nie poprzez pomazanie woda po czole.
Takze roznice sa dosc powazne.



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2013, 14:57 
A komu nie potrzeby jest chrzest? Komu zależy aby chrztu nie było, abyście nie mieli chrztu.

Nie da się nie zauważyć że mamy obecnie nagonkę na kościół, jest modne nie chodzić do kościoła a raczej odrzucać wiarę Chrześcijańską (Katolicką). SacralNirvana nie porównuj partii politycznych do religii. Bo religia to nie jest doktryna która zmienia się co 4 lata, to zupełnie co innego, zupełnie inny wymiar (duchowy) nie materialny. Gdy by moje dziecko wybierało religie w wieku 18 lat to po pierwsze wybrało by pewnie rastafarianizm a po roku by się mu znudziło i by olało całą sprawę.

Jeśli nie chcecie widzicie w swojej religii piękna i miłości to jej nigdy nie zobaczycie. To samo tyczy się innych religii. Możecie zmieniać swoje religie jak w rękawiczki ale jeśli nie widzicie światła w swojej religii to w żadnej nie dostrzeżecie, będziecie wiecznie błądzić po świecie szukając coraz to nowych religii i wyznań. Nawet sam Dalai Lama mówił aby ludzie z europy nie odrzucali swej religii i nie przechodzili do np. buddyzmu bo to tylko moda. Moda na zmienianie religii, bo stara kojarzy się z moherami i jest obciachowa.

Nie ma idealniej religii, wiary. W każdej znajdziecie multum niejasności i sprzeczności, ale to chyba nie o to chodzi. Jeśli jesteście ignorantami to religia (jakakolwiek) i Bóg będzie was ignorował. Ktoś mądrze powiedział że religie są jak rzeki, jest ich wiele ale wszystkie wpływają do jednego oceanu czyli Boga, zbawianie.



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2013, 16:09 
Tja. Takie wlasnie jest moje zdanie na ten temat i tak to czuje.

Zreszta jak juz pisalam, taka byla pierwotna forma chrztu, tak chrzcil Jezus. W Biblii nie ma nigdzie o chrzcie niemowlatek, co jako chrzescijanin powinienes wiedziec.

Ale co mi tam. Nie moj cyrk... itd.

Ja widze ten temat tak dokladnie a Ty widz sobie, jak chcesz. Wprawdzie religia to nie partia polityczna, ale powinien byc to swiadomy wybor a nie cos narzuconego dziecku odgornie.

Jedno to wpajac morale, wkazywac droge, ktora moze byc dla niego wlasciwa, inne to pozakladac mu pieczecie, na ktore moze wcale nie mialoby ochoty.

To na tym wlasnie polega sekret, zeby tak wychowac dziecko, aby mialo wolna wole i umialo z niej korzystac. Ale takie tez wychowanie zaklada, ze jako dorosly, czy swiadomy swojej woli czlowiek, moze ono wybrac droge zupelnie inna niz jego rodzice.

I to jest naturalne.

Rodzic ma za zadanie dac dziecku korzenie, aby mialo stabilnosc, ale takze skrzydla, aby moglo odfrunac.

Korzeniami jest wychowanie, wlasny obraz, wlasny wzor do nasladowania. Chrzest to jedynie przypieczetowanie tego "tak, chce isc sladami rodzicow", ewentualnie brak chrztu "ide swoja droga, inna niz rodzice".

Tu moznaby sie spierac, ale to i tak nie ma nic do rzeczy. Ja widze to tak, Ty widzisz to inaczej. Szacunek dla Ciebie.

Niech kazdy podchodzi do tematu po swojemu jednak.

Dodam jeszcze, ze dla mnie slowo religia i duchowosc to niby to samo, ale wiadomo... prawie cos to nie to samo jednak. Wiec...

Poszukiwac ma prawo kazdy... rowniez nasze dzieci, jezeli taka okaza wole.


Dodam, ze... ja jestem niechrzczona. I... o matko zgrozo, moje dzieci (10 lat, 6 lat i 3 lata) rowniez nie byly i nie beda: chrzczone, u komunii czy bierzmowane... ;) :twisted: :king: :szampan:



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2013, 20:23 
Nie obraź się, nie pisze tego ze złości anie żeby Tobie ubliżać ale skoro nie jesteś chrześcijanką to po co o tym dyskutujesz. Przecież Ciebie i twoich dzieci to nie dotyczy. Moja droga to nie twój problem że w dzisiejszym KK oblewa się wodą tylko główkę a nie zanurza całego dziecka. To tylko taki symbol :) To już jest nasz problem, chrześcijan ;)

Ja ufam swoim rodzicom i chce aby moje dzieci ufały mi. W wieku 18 lat masz fiubzdziu w głowie a nie religie. Jeśli uda Ci się wychować dziecko aby w wieku pełno letnim umiało wybrać idealną religie dla siebie, no to punkt dla Ciebie. Nikt Ci nic nie każe, rób sobie co chcesz, ja nie chce Cie atakować ani obrażać.

Pisze dla tego bo ten artykuł jest strasznie słaby, jako chrześcijanin napisał bym lepszy :D napisał.

Ja mam 25 lat i gdy bym miał wybrać teraz religie to by zgłupiał.



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2013, 20:32 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
SacralNirvana pisze:
Zreszta jak juz pisalam, taka byla pierwotna forma chrztu, tak chrzcil Jezus. W Biblii nie ma nigdzie o chrzcie niemowlatek, co jako chrzescijanin powinienes wiedziec.


Musisz wiedzieć, że aSpołeczny pomylił fora i zarejestrował się na DI.PL
w bliżej niewiadomym celu bo nic mu się tu nie podoba.

aSpoleczny pisze:
Nawet sam Dalai Lama mówił aby ludzie z europy nie odrzucali swej religii i nie przechodzili do np. buddyzmu bo to tylko moda.


Słowa znanej politycznej dziwki na usługach CIA a także głowy brutalnej lamaistycznej teokracji są warte tyle co i honor pana Dalai Lamy. Tybetańczycy chcą autonomii ale nigdy nie chcieli powrotu ani jego ani lamaizmu i nigdy go nie zechcą. I całe szczęście.
Lamaizm zniekształca buddyzm tak jak katolicyzm zniekształca chrześcijaństwo
w rodzaj feudalnej, hierarchicznej piramidy opartej na władzy i wyzysku oraz
utrzymywaniu mas w nieświadomości.

aSpoleczny pisze:
komu nie potrzeby jest chrzest? Komu zależy aby chrztu nie było, abyście nie mieli chrztu.
.

Mi nie jest, a także Redmulucowi oraz większości naszych moderatorów.
Chrzest ma jak sama nazwa wskazuje znaczenie dla chrześcijan, katolicy
ten obrzęd sprytnie zawłaszczyli dodając do niego jedynie kasę fiskalną
i odbierając prawo do świadomej decyzji jego przyjęcia poprzez praktykę
chrztu niemowląt które w myśl katolickiej doktryny chrzci się przymusowo.

Tak samo jest z żydowskim obrzezaniem z tym, że ono jest realnie szkodliwe
oraz barbarzyńskie i również odbywa się bez zgody i świadomości delikwenta.

aSpoleczny pisze:
Nie da się nie zauważyć że mamy obecnie nagonkę na kościół, jest modne nie chodzić do kościoła a raczej odrzucać wiarę Chrześcijańską (Katolicką). SacralNirvana nie porównuj partii politycznych do religii. Bo religia to nie jest doktryna która zmienia się co 4 lata, to zupełnie co innego, zupełnie inny wymiar (duchowy) nie materialny. Gdy by moje dziecko wybierało religie w wieku 18 lat to po pierwsze wybrało by pewnie rastafarianizm a po roku by się mu znudziło i by olało całą sprawę.


Katolicyzm a chrześcijaństwo to nie jest to samo, chrześcijanom rozbuchana
hierarchia nigdy nie była potrzebna a chrzest musiał być świadomą decyzją.
Takie przymusowe praktyki są potrzebne jedynie hierarchii dla utrzymania władzy

Tak, jest w modzie brak strachu przed magicznym obrzędem kościelnej klątwy
za posiadanie własnego zdania i stosowanie krytycznego myślenia,
brak zgody na wtrącanie się Kościoła w politykę, zamiatania afer pod dywan
oraz traktowania hierarchii jako uprzywilejowanej kasty ponad prawem.
Na taki a nie inny wizerunek sami intensywnie pracują poprzez wpuszczanie
w swoje szeregi osób wykorzystujących religię dla przyziemnej prywaty.
Tak, brak jest zgody na samowolę i rabunek przez Fundusz Kościelny
przeprowadzany pod przykrywką rekompensat oraz wybielanie historii
tej organizacji która drogą wybiórczej amnezji nagle od paru dekad
szanuje wszelkie życie.

Ilość realnych katolików w Polsce zobaczysz dopiero po wprowadzeniu
dobrowolnego odpisu podatkowego na rzecz Kościoła.

Religia i polityka nie różnią się w zasadzie niczym
i z największą ochotą tańcują na głowach poddanych
jeśli tylko mają w tym jakikolwiek wspólny interes.

Doktryna w religii zmienia się w zależności od potrzeb hierarchii danej religii
dla celów utrzymania władzy i iluzji jakoby hierarchia była dla istnienia tejże
religii w czymkolwiek potrzebna.

aSpoleczny pisze:
Nie ma idealniej religii, wiary. W każdej znajdziecie multum niejasności i sprzeczności, ale to chyba nie o to chodzi. Jeśli jesteście ignorantami to religia (jakakolwiek) i Bóg będzie was ignorował. Ktoś mądrze powiedział że religie są jak rzeki, jest ich wiele ale wszystkie wpływają do jednego oceanu czyli Boga, zbawianie.


Co by nas obchodziło gdyby nie było to forum areligijne.
Ten mądry z cytatu zastosował tutaj tzw. ekumenizm taktyczny
czyli łączenie sił różnych religii w coraz bardziej świeckiej
cywilizacji w myśl zasady, że lepiej wyznawać cokolwiek niż
pozwolić na świeckie rządy i dać o sobie zapomnieć.
Takie argumenty stosują hierarchowie dla uzasadnienia swojego
istnienia jako niezbędnego dla przetrwania religii.

Cytat z ignorowaniem przez Boga to typowy przykład właściwego dla religii
myślenia irracjonalnego i magicznego strachu co mnie w zasadzie nie dziwi.

Człowieku, Ty naprawdę pomyliłeś fora, tu nie ma miejsca na ekumenizm.
Widzę, że nie możesz pojąć faktu, że można nic nie wyznawać i po prostu żyć.

aSpoleczny pisze:
Ja mam 25 lat i gdy bym miał wybrać teraz religie to by zgłupiał.


Tak, bo od myślenia i podejmowania decyzji za siebie może główka rozboleć.

PS. Chrześcijanin nie cytuje w swoim podpisie słów innych religii nawet
jeśli są one zgodne z pewnymi założeniami chrześcijaństwa.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sty 2013, 20:47 
Redimix - A niech Ci będzie, co mi tam :)



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2013, 20:53 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Cóż, ochrzcić mnie ochrzcili ale nie, że w to wierzą ale aby parafianie nie mieli o czym rozmawiać, z komunią tak samo, od bierzmowania się wywinąłem. W kościele byłem tylko kilka razy, głównie na pogrzebach - nie dało się uniknąć. Niestety jestem od dziecka niepodatny na indoktrynację religijną, przykro mi.

Seneka Młodszy pisze:
Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 sty 2013, 21:20 
Kościuł to tylko kasa fiskalna i nic więcej. Tak naprawde nawet obrzedy nie sa czyms groźnym jeśli sie wnie nie wierzy, albo robi na odczep tylko po to aby były.
Przykład mojego taty, on był dwa razy ochrzczony poniewarz za pierwszym razem ksiąz był tak pijany że az glebe zaliczł wchodząc na ołtaz, a woda święcona była wszędzie tylko nie na głowie dziecka.
Obecnie twierdzi że chodzi bo niechce trafić do piekła. Owszem wiele bym mogła tu przytoczyć jego słów odnośnie wiary i jej słuszności.
W polsce jest taka tendencja, a bo co ludzie powiedzą i bardziej obawiamy sie opini innych niż samej srogiej ręki stwórcy.(mowa mentalności narodu) Katolicy sa tak samo zkłamani jak cały Kościół, pasuje mi tu teoria lustra w tym przypadku.



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2013, 21:50 
aSpoleczny pisze:
skoro nie jesteś chrześcijanką to po co o tym dyskutujesz. Przecież Ciebie i twoich dzieci to nie dotyczy. Moja droga to nie twój problem że w dzisiejszym KK oblewa się wodą tylko główkę a nie zanurza całego dziecka. To tylko taki symbol :) To już jest nasz problem, chrześcijan ;)


Nie, no oczywiscie. Problemem bym tego nie nazwala. Jednak wydaje mi sie, ze o czyms swiadczy, ze KK odszedl o pierwotnych wzorcow i natworzyl mase swoich tradycji, nie majacych zadnego pokrycia w Biblii, na ktora sie tak smialo powoluje.

Dalej idziem...

Fakt, ze nie bylam chrzczona, nie swiadczy o tym, ze nie zostalam wychowana w tradycji chrzescijanskiej. Zakladajac, ze chrzescijanstwo to jednak nie KK... a na pewno nie tylko KK to mozna pojsc dalej i dojsc do wniosku, ze wychowanie dziecka i wpojenie mu pewnych zasad nijak ma sie do tkwienia w jakiejs konkretnej strukturze koscielnej.
Mozna przeciez byc co niedziela w Kosciele, dotrzymywac kroku wszystkim wymogom koscielnym i jednoczesnie nic z tego, co tam ucza nie miec w sercu.
Sam fakt chodzenia do kosciola, bycia ochrzczonym to jeszcze naprawde nic.

I jeszcze dalej. Widzisz... Byc doroslym czlowiekiem i nie umiec wybrac sobie wiary i religii, trzymac sie tylko tego, co odziedziczylo sie w spadku po rodzicach, smutne nieco.
Ja mam nadzieje, ze moje dzieci, tak jak i ja, gdy dorosna, beda patrzyly na wszystko sceptycznie, sprawdzaly to, doswiadczaly i jezeli to wezma to nie dlatego, ze ja im to tak nakazalam lub przekazalam, ale dlatego, ze sa przekonane o slusznosci tego.

Co do moich dzieci. Nie sa wychowywane konkretnie w tradycji chrzescijanskiej, owszem, bo i ja sklaniam sie ku buddyzmowi ostro. Jednak, jezeli wyraza wole, aby brac udzial w jakis swietach czy czym tam w kosciele, chrzescijanstwe, gdzie idzie ktos z naszej rodziny, nie zabraniam im tego. Maja prawo poznac i to i tamto. I tak jest ok... Zbieraja wiedze, doswiadczaja roznych aspektow religijnosci, obserwuja rowniez ludzi wyznajacych te religie: a w rodzinie mam istny miszmasz: sa i katolicy i Swiadkowie Jehowy i muzulmanie i z mojej strony jest buddyzm... ;) Obserwuja sie, w razie pytan pytaja... i jest ok.
Przyjdzie odpowiedni czas to wybiora i ufam, ze dokonaja takiego wyboru, ktory bedzie ich wlasny i dla nich najlepszy. :)



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2013, 22:10 
Mam podobne podejście do swoich dzieci jak SacralNirvana. Dzieci wole aby same wybrały swoja droge, a nie ta którą ja czy ktoś inny im narzuci.
aSpołeczny pomysl jak by wyglądała wiara gdyby nie było by światyn, ksiąg., pism. Człowiek mógłby tylko i wyłącanie polegac na tym co sam mugłby dostrzec. Szukał by Boga wszędzie we wszystkim, włącznei z samym sobą. pomyśl czy by te wszystkie rytuały były w tym czasie potrzebne, nie bo one jako tako dla samego Boga nie mają znaczenia. Znaczenia mają jedynie dla bytu który podpina sie pod obrzendem. Co do pstrzeganie obrzędu to oczywiście moge sie mylic poniewarz nigdy sie tym nie interesowałam i nie będe.



Na górę
   
 
 
Post: 05 sty 2013, 9:48 
aSpoleczny pisze:
Jeśli nie chcecie widzicie w swojej religii piękna i miłości to jej nigdy nie zobaczycie. To samo tyczy się innych religii. Możecie zmieniać swoje religie jak w rękawiczki ale jeśli nie widzicie światła w swojej religii to w żadnej nie dostrzeżecie, będziecie wiecznie błądzić po świecie szukając coraz to nowych religii i wyznań. Nawet sam Dalai Lama mówił aby ludzie z europy nie odrzucali swej religii i nie przechodzili do np. buddyzmu bo to tylko moda. Moda na zmienianie religii, bo stara kojarzy się z moherami i jest obciachowa.

Nie ma idealniej religii, wiary. W każdej znajdziecie multum niejasności i sprzeczności, ale to chyba nie o to chodzi. Jeśli jesteście ignorantami to religia (jakakolwiek) i Bóg będzie was ignorował. Ktoś mądrze powiedział że religie są jak rzeki, jest ich wiele ale wszystkie wpływają do jednego oceanu czyli Boga, zbawianie.


To chyba najmądrzejsze słowa jakie udało mi się znaleźć na tym forum.

Piękny człowiek potrafi dostrzec piękno (czyli Boskość ) dosłownie wszędzie , gdyż tak naprawdę nic się nie dzieje bez woli Boga.

"Jesteś tym czym jesteś przez to co wnika do twojego umysłu"

Ci co nauczyli się dostrzegać samą brzydotę i okropności , mają ambicję nazywać się "przebudzonymi".



Na górę
   
 
 
Post: 05 sty 2013, 10:22 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 gru 2012, 13:19
Posty: 24
Cytuj:
"Jesteś tym czym jesteś przez to co wnika do twojego umysłu"


Co za ironia :P

Religia i jej wyznawcy nie są ani ładni ani brzydcy. Wierzący jak i nie wierzący również. To umysł ubiera to co widzi w przymiotniki bazując nomen omen na wyznacznikach kulturowych i społecznych itp, z których jednym jest religia. Zatem wiara jak i jej brak, każe nam oceniać bliźnich wierzących jak i nie wierzących przez dualny pryzmat, który jest głównym nośnikiem filozoficzno kulturowo religijnym tego świata. Paranoja :P Zatem kim jest bog, który stworzył to szaleństwo nie podlejące w żaden sposób logice a jedynie czyniące zamęt destrukcyjną, dualną, samonapędzającą się maszyną w ludzkich umysłach?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2013, 10:43 
bioscop pisze:
Cytuj:
"Jesteś tym czym jesteś przez to co wnika do twojego umysłu"


Co za ironia :P

Paranoja :P Zatem kim jest bog, który stworzył to szaleństwo nie podlejące w żaden sposób logice a jedynie czyniące zamęt destrukcyjną, dualną, samonapędzającą się maszyną w ludzkich umysłach?


Kto jest tak naprawdę ironicznym paranoikiem ????



Na górę
   
 
 
Post: 05 sty 2013, 10:56 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Farmer pisze:
Piękny człowiek potrafi dostrzec piękno (czyli Boskość ) dosłownie wszędzie , gdyż tak naprawdę nic się nie dzieje bez woli Boga.


Oczywiście że tak, tylko ja tu nie widzę religii. Nie muszę chodzić do kościoła i klękać przed jakimś posążkiem czy obrazem, uczestniczyć w składaniu ofiar, żeby dostrzec piękno w naturze. To nie idzie w parze.
SacralNirvana pisze:
Mozna przeciez byc co niedziela w Kosciele, dotrzymywac kroku wszystkim wymogom koscielnym i jednoczesnie nic z tego, co tam ucza nie miec w sercu.
Sam fakt chodzenia do kosciola, bycia ochrzczonym to jeszcze naprawde nic.


No właśnie. Między innymi dlatego odeszłam z kościoła, bo raziła mnie i to bardzo ta obłuda ludzi. A większość, których mogłam zaobserwować udawało dobrego katolika, chrześcijanina, ale tylko w kościele, a jak wyszli za próg, to dawaj obgadywanie,kłamanie itd... Zero z tego, co niby wyznają, zero z tego, czego nauczał Jezus, więc jak tu należeć do takiej struktury, do takiej wspólnoty?
No i zaraz odezwą się głosy, że nie cały kościół jest taki, że mają swoje piękne idee i takie tam bzdury. No cóż. Partie polityczne też mają piękne programy, a co robią na co dzień? Czy chcielibyście należeć do takiej partii tylko ze względu na pięknie brzmiące założenia programowe, gdy w rzeczywistości nie są one realizowane?
Katolicyzm? Zlepek różnych obrzędów, dogmatów, wszystko przeinaczone, niespójne, zakłamane, wyznające tylko jednego boga - pieniądz i władzę. Ale tradycja jest silna i jeśli się wyłamiesz to gdyby mogli, to by cię zlinczowali...

Nie muszę należeć do żadnej religii, nie muszę być wyznawcą żadnego "boga" wymyślonego przez ludzi, żeby być dobrym człowiekiem. Mogę przekazać swoim dzieciom uniwersalne zasady bez zapisywania ich bez ich zgody do wspólnoty, z której nie będą mogli się wypisać, bo kościół nie uznaje odejścia. Niech same wybiorą, jeśli będą chciały. żałuję tylko, że takiego podejścia nie miałam kilka lat temu. Ale kolejnych dzieci z pewnością nie pozwolę ochrzcić.
SacralNirvana pisze:
Dodam jeszcze, ze dla mnie slowo religia i duchowosc to niby to samo, ale wiadomo... prawie cos to nie to samo jednak.

Dla mnie to nie jest to samo, to wręcz dwie zupełnie inne sprawy - religia to dla mnie tylko obrządki i "robienie na pokaz". Tak zresztą wyglądają kościoły - przepych, złocenia, bogactwo... księża w tych swoich pięknych kolorowych szatach, Watykan... dla kogo to wszystko? Te złote kielichy, te piękne rzeźby, obrazy? To dla boga? jakiego boga? I żeby było śmiesznie to za każdy "sakrament", każdą mszę trzeba słono płacić...
Założenia chrześcijaństwa może i były dobre, ale katolicyzm to nie to samo, to jakaś parodia.

_________________
Kto chce, zawsze znajdzie sposób, kto nie chce, zawsze znajdzie wymówkę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2013, 11:03 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 gru 2012, 13:19
Posty: 24
Farmer, czy zawsze odpowiadasz pytaniem na pytanie nie rozumiejąc jego treści?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2013, 11:20 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Farmer pisze:
Kto jest tak naprawdę ironicznym paranoikiem ????


Ja. 8-)
A o co się rozchodzi? :)

phpBB [video]


Mruga

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2013, 11:28 
Farmer pisze:

Ci co nauczyli się dostrzegać samą brzydotę i okropności , mają ambicję nazywać się "przebudzonymi".



Subtelnosc wypowiedzi typowa dla autora wypowiedzi. :lol:


Tja...


Zaczynajac od
Cytuj:
nauczyli się dostrzegać samą brzydotę i okropności
. Mowiac juz sama za siebie... nie szukam brzydoty a wrecz przeciwnie, staram sie dostrzec to, co wartosciowego. Inaczej np. nie pozwalalabym swoim dzieciom poznac i tego i tamtego, uznajac, ze gdy np. pojda do Kosciola to stanie im sie cos zlego albo co. Nie, pozwalam im stykac sie w zasadzie z tym, na co maja ochote, aby poznaly, zobaczyly itd. Sama mam w rodzinie, jak juz wyzej napisalam, cala mase ludzi przynalezacych do roznych wyznan, religii... i przede wszystkim szanuje ich, nie raz wymieniamy sie roznymi pogladami... jest ok. Raczej starajac sie dostrzec tu to, co jest jak najbardziej ok i piekne a nie to, co dzieli.


Idac dalej...
Cytuj:
mają ambicję nazywać się "przebudzonymi
. No ja nie mam. A nawet, gdybym miala, to czym jest przebudzenie. Tu fajnie gdzies tam PB-Soft to ujal (choc ogolnie alergia mnie bierze, jak go czytam, to tu zgadzam sie 100%), ze przebudzenie to proces przebiegajacy cyklicznie i nie jest ostateczny (no chyba, ze mowimy o oswieceniu ;)).
Z tym przebudzaniem sie to jak w incepcji zazwyczaj. Budzisz sie z jednego snu a tkwisz w nastepnym.
Ja np. nie mam ambicji, zeby twierdzic, zem przebudzona... No moze czesciowo widze cos tam wiecej a moze zdaje mi sie, ze widze cos tam wiecej...



Na górę
   
 
 
Post: 05 sty 2013, 17:18 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 02 sty 2013, 9:34
Posty: 25
Płeć: kobieta
Niedawno przeczytalam bardzo madra rzecz.Autor wyjasnial jak widzi kaplanow i Kosciol i Boga.
Jest tam o tym, ze od wczesnego dziecinstwa bez naszej woli zanosza nas do kosciola, chrzcza a potem kaza biegac na msze itp.Wmawia sie nam, ze to po to zebysmy mogli sluchac slowa bozego,ktore to kaplan nam przekazuje.W dalszej czesci autor zapytuje sie kim jest Bog.Kazdemu wiadomo, ze jest on naszym ojcem przede wszystkim.No a czy w ziemskim, zwyklym zyciu jesli chcemy porozmawiac z ojcem czy matka to potrzebujemy do tego posrednikow? kiedy w rozmowie uczestnicza posrednicy to nastepuja przejezyczenia, znieksztalcenia.To jak zabawa w "gluchy telefon".Jesli ktos chce rozmawiac z ojcem lub matka to idzie do nich i slucha ale tez sam mowi.Jezeli Kosciol chce widziec dzieci Boga na kolanach, zebrzacych o posluchanie u pana i wladcy to gdzie tu milosc i zrozumienie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2013, 18:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009, 10:38
Posty: 195
Z religią jest jak z dupą, albo w niej jesteś, albo na niej siedzisz. Jak trzeba mieć mózg wyprany, aby analizując otaczające nas zakłamanie, nie widzieć go w każdej religii bez wyjątku. Czy ktoś nas nauczył myśleć, czy sami myślenie jesteśmy w stanie praktykować? Aspołeczny chyba jest na etapie: "ktoś powiedział, ktoś kazał, a ja tak robię bo tak mi powiedzieli, że będzie dobrze".
Druga sprawa, tyczy się siedzenia. Kto ma korzyść z niej, ten bronił jej będzie zaciekle...

_________________
Jeśli czegokolwiek nam brakuje w życiu, to tylko miłości...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2013, 20:45 
Farmer ma racje. Ja patrząc na biblię widzę wyraźnie jej wady i zalety. Tyczy się to każdej religii i nie tylko. Jeśli patrzycie na Katolicyzm tylko przez filtr "ta religia jest zła" to nic innego nie dostrzeżecie.

Nathalie Jak by nie Pisma św. Koran itd. to byśmy nadal siedzieli na drzewach i byli byśmy barbarzyńcami napadającymi na siebie bez powodu. Żyli byśmy jako dzicz która nie umie czytać i pisać. Każda cywilizacja jaka istniała na ziemi opiera się na Religii pisanej. Nawet przybysze z kosmosu specjalnie uczyli ludzi pisma i pierwsze co kazali ima pisać to jak mają postępować. Kiedyś Europa słynęła ze smrodu, nikt się nie mył, ludzi byli głupi. Higiena osobista przybyła do europy z Islamu. W koranie napisane jest aby myć się przed każdą modlitwą, czyli 4 razy dziennie. Można by powiedzieć że Islamiści są do przodu bo Bóg im powiedział aby dbali o swoją higienę, dzięki czemu dłużej żyli i nie mieli tylu chorób zakaźnych.

Przyznam się bez bicia że jest zemnie słaby katolik, jeśli chodzi o praktykę. Jednak to co mi dał katolicyzm gdy byłem młody jest bez cenne, ponieważ miałem zasady jakich powinienem się trzymać, moralne zasady. Jezus był dla mnie idolem, podziwiałem go.

Bije ciągle do tego że ten artykuł na jakim się opiera ten wątek jest bardzo słaby, sam bym lepszy napisał. Widząc po tym co piszecie widać że nawet nie próbowaliście się wgłębić w tą religii, bo jak byście tak zrobili to znali byś cię zacznie straszniejsze i ciemniejsze strony KK a w szczególności Pisma świętego.


Seneka Młodszy pisze:
Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna.

Typową władzą totalitarną typu NWO jest Komunizm Bolszewicki, oni zabraniali praktykowania jakiejkolwiek religii. Robili to w trosce o nas, żebyśmy przypadkiem nie popadli w niełaski elit rządzących? Czy też bali się tego ponieważ religię mówią o zjednoczeniu po prze miłość i pokój, są anty totalitarne. Dla ludzi tych którzy chcą zniewolenia ludzkości Religią jest przeszkodą. Mówi się że NWO zaczyna być coraz silniejsze... a kościół słabnie, razem z tym wiara ludzka, a dzięki temu potrzeby religijne zmienimy na potrzeby konsumenckie.

Jak by KK był rzeczywiście sterowny prze elity (tworzące NWO) to do kościoła ludzie chodzili by tak samo ochoczo jak wchodzą na Facebooka albo supermarketów, ale tak nie jest. Liczba wiernych i księży się zmniejsza a konsumpcjonizm i Nwo rośnie w siłę.

SacralNirvana Moja droga a jak by rzeczywiście podczas chrztu zanurzali dzieci w wodzie a nie tylko polewali głowę to byś została Katoliczką? Daj że spokój, to jest tylko symbol, taki rytuał który został uproszczony i tyle.



Na górę
   
 
 
Post: 05 sty 2013, 20:56 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 9:00
Posty: 75
Lokalizacja: Truro
Płeć: mężczyzna
"Prawda to kraina bez dróg. Żadna organizacja, żadna religia, żaden nauczyciel nie mogą do niej doprowadzić. Ludzie patrzą na świat przez pryzmat swoich myśli i swojej przeszłości. Tym samym jesteśmy niewolnikami myśli i czasu. Myśl jest zawsze ograniczona i nigdy nie odpowiada całkowicie rzeczywistości, prowadzi więc do cierpienia. Świadomość uczy odróżniania tego, co rzeczywiście jest, od tego co na ten temat myślimy i w konsekwencji do prawdziwej wewnętrznej wolności. Wszelkie autorytety, religie, ideologie powodują jedynie budowanie kolejnych fałszywych konstrukcji myślowych. Tylko świadomość i obserwacja pozwalają dostrzec ich iluzję. "

Jiddu Krishnamurti

Co do chrztu, już sam brak możliwości wyboru stawia pod znakiem zapytania uczciwość całej tej chorej wiary. Wystarczy pomyśleć, brak wyboru oznacza ODEBRANIE WOLNOŚCI. Odbieranie wolności wymaga użycia siły, a ta przeczy jakiejkolwiek miłości.

Cały cyrk KK z jego pogańskimi obrządkami, to nic innego jak czarna magia ( zwał jak zwał ) ubrana w białe rękawiczki.

A tak wogóle to ilu z Was zauważyło, że znak krzyża kreślony podczas żegnania się, JEST DO GÓRY NOGAMI ?

_________________
" Nikt nie widzi w świecie niczego innego ponad to co znajduje w sobie samym " A.W.Snerg


Ostatnio zmieniony 05 sty 2013, 21:28 przez BratDalton, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2013, 21:27 
aSpołeczny niewiem czy dopuszczasz do siebie taką myśl że ne bug w światyni to moga byc poprostu spadek po straorzytnych istot z pozaaukładu słonecznego. Jest mnujstwo materiałów na wet na forum. Jest film starożytni kosmici, może treść w nich jest odrobina naciągana, ale jednak daje do myślenia, można stwierdzić po obejrzeniu że jest to bardzo prawdopodobne.

Jestem też tego zdania ze owe pisma owe obrzędy świątynie itp. poróżniły ludzi bo każdy wyznawca broni swojego Boga, a nie o to przecierz chodzi.
Jak dlamnie biblia jest księga która można dowoli interpretować. Sam fakt jeśli nie nalerzysz do wspulnoty KK to piekło cie pochłonie, podobnie jest z islamem. Niewiem czy wiesz ale kiedyś jak rodziły sie dzieci martwe które nie zostały ochrzczone to nawet nie chowali je na cmentarzach, co najmniej dziwne i daje do myślenia jak fąłszywa jest ta ta religia .Albo wszelcy rozwodnicy powinni być całkowicie wyeliminowani z rodzin bo kościuł nie uznaje rozwodów. Może masz troszke racji z tym że coś tam religia nam dała, ale w większości przypadków doprowadziła do szkody, czy wylewu krwi.



Na górę
   
 
 
Post: 05 sty 2013, 21:33 
Ja wlasnie smiem twierdzic, ze przykladowo polska kultura duzo stracila na przyjeciu chczescijanstwa, ze to wlasnie ta jej religia wlasna, czy wiara czy jak tam chcesz to sobie nazwac, ktore panowaly przed schrystianizowaniem Polski... byla tym, co bylo ok i wlasciwe. Wiesz, nie powiem Ci tego dokladnie, ale sa tu na forum osoby, ktore moglyby Ci caly wyklad na ten temat napisac, opowiedziec... bo posiadaja mnostwo wiedzy.


A przyklad z chrztem to tylko przyklad jednego z przeinaczen KK... Dlaczego chrzcic niemowlatko? No bo niemowlatko nie moze przeciez powiedziec "nie, nie chce byc katolikiem"... I tak liczba wiernych sztucznie rosnie.

Wiele bylo takich kompromisow w KK, jak chocby data Bozego Narodzenia. Kto zna Biblie ten wie, ze Jezus wcale nie urodzil sie zima (pasterze w gorach chociazby... Mruga W grudniu nic nie szukaliby tam, zimno juz jest, nikt zwierzyny tam nie wypasa)... i moznaby tak dalej i dalej i dalej... wlaczanie w chrystianizm tradycji danego kraju, kultury przedchrzesijanskiej. Laczenie swieta ku czci narodzin Jezusa z kultem Boga Slonca itd. itp.

Sorry... ale KK to jedno wielkie zaklamanie i nie ma tu nic do rzeczy, czy nagle zaczeliby chrzcic nurzajac calego czlowieka czy dalej marzac woda swiecona po 3. oku... :lol:

Ogolnie... obluda, zaklamanie, syf... ;) sznik sznak na potrzeby wiernych, zeby zakrywali oczy na bzdet i te cala bezsensownosc...


:ninja:


Ale Ty jak chcesz w to wierzyc to sobie wierz... Ja tam nigdy nie bylam taka ufna i wierzaca.. ani jako dziecko ani jako nastolatka ani teraz... i tez mialam rozne rzeczy kladzione do glowy...

No ale ja raczej nie owca... ;)



Na górę
   
 
 
Post: 05 sty 2013, 22:00 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 gru 2012, 13:19
Posty: 24
Cytuj:
Bije ciągle do tego że ten artykuł na jakim się opiera ten wątek jest bardzo słaby, sam bym lepszy napisał.


Cóż więc stoi na przeszkodzie?

Cytuj:
Jak by KK był rzeczywiście sterowny prze elity (tworzące NWO) to do kościoła ludzie chodzili by tak samo ochoczo jak wchodzą na Facebooka albo supermarketów, ale tak nie jest. Liczba wiernych i księży się zmniejsza a konsumpcjonizm i Nwo rośnie w siłę.


Tak jak smród w średniowiecznej Europie, tak religia i KK przeszły do lamusa. Dlatego jest facebook, konsumpcjonizm i kult pieniądza. Każda epoka ma boga adekwatnego do oczekiwań :P



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sty 2013, 22:06 
Ezo Show.

W środowisku ''alternatywnym'' trwa taka ''cicha wojna'' pomiędzy osobami sympatyzującymi z Buddyzmem, a osobami sympatyzującymi z Chrześcijaństwem.


Co tu można powiedzieć... Mruga :

1. Komu potrzebny jest chrzest? To kwestia ''gustu''... chrzcić powinny się jedynie osoby świadome.

2. Czy kościół katolicki zrobił wiele złego? Tak.

3. Czy kk zrobił wiele dobrego? Tak, ale niestety z przewagą na ''wiele złego''.

4. Czy kościół jest narzędziem elit, do manipulowania masami, tak jak inne religie? Tak.

5. Czy wszystkie osoby chodzące do kościoła są ''owieczkami'' niezadającymi pytań? Nie.

6. Czy chrzest dziecka jest gwałtem na jego wolnej woli? Tak.

7. Czy można pogodzić bycie osobą świadomą z jednoczesnym życiem religijnym? Tak.


:obiad:



Na górę
   
 
 
Post: 05 sty 2013, 22:33 
ło matko :shock: Wystarczył jeden wpis typu kopiuj wklej jakiegoś dziecka neo. A już dyskusja zażarta.
Żadna światowa religia nie szanuje wolnej woli człowieka. Gdzie byśmy się nie urodzili to z automatu przypiszą nas do religii, jaką rodzice wyznają. Z naturalnych przyczyn dziecko w wieku niemowlęcym nie może odpowiedzieć za siebie. Więc robią za niego rodzice. Kiedy rodzic wie co to jest wolna wola daje dziecku czas aby jak dorośnie samo wybrało swoją ścieżkę. Jednak przytłaczająca większość populacji należy do jakiejś religii. Więc co za tym idzie dzieci które się urodzą to są zapisywane do religii.
Co do chrztu niemowlaków to jest to zwyczajna dwulicowa hipokryzja. Jeden z dogmatów kościoła katolickiego mówi że człowiek ma wolną wolę. A w praktyce ta wolna wola jest łamana m.in przez chrzest.
Już diabły czarnookie 100000..... razy bardziej szanują wolną wole jednostki niż cały kościół katolicki razem z resztą światowych religii.

Cytuj:
Jak by nie Pisma św. Koran itd. to byśmy nadal siedzieli na drzewach i byli byśmy barbarzyńcami napadającymi na siebie bez powodu. Żyli byśmy jako dzicz która nie umie czytać i pisać. Każda cywilizacja jaka istniała na ziemi opiera się na Religii pisanej.

@aspołeczny ja nie wiem czy się śmiać czy płakać. :? Z takim poglądem normalnie mógłbyś uczyć religii w szkole. :bangheadwall:



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2013, 11:33 
Tytanomachia pisze:
@aspołeczny ja nie wiem czy się śmiać czy płakać. :? Z takim poglądem normalnie mógłbyś uczyć religii w szkole. :bangheadwall:


Pokaż mi cywilizacje która się rozwinęła bez religii. Istnieje taka? Istnieje jakakolwiek cywilizacja na taj ziemi która rozwinęła się bez religii? Pewnie dało by się stworzyć coś takiego. Takie były ludy mieszkające na tych terenach przed przybyciem chrześcijan. Oni nie rozumieli co to jest religia, dla nich te obrzędy były częścią życia a nie jakąś tam religią. Misjonarze strasznie się oburzali widząc co Ci ludzie wyprawiają, co powodowało konflikty i zdarzało się iż składano takich księży w ofierze. Kronikarze pisali że Słowianie lubili krew ludzi i zwierząt. W 1066 pewien biskup został złożony w ofierze bogowi Radogostowi a jego głowę odesłano z powrotem do Rzymu :) Ale wracając do religii to mieszkańcy tych ziemi byli mimo wszystko bardzo prymitywni, nie umieli pisać ani czytać. Mieli runy ale bali się ich pisać bo wierzyli że gdy się je zapisze to mają wtedy magiczną moc. Było parę grodzisk w Polsce, które miały prymitywną konstrukcję, z gliny i drewna. Niektórym plemiona wikingowym udało się przetrwać ale i tak zostały one na tym samym poziomie i nie poszły do przodu. Byli Wandale którzy napadli na Cesarstwo Rzymskie, ale tak jak już pisałem były to prymitywne plemiona które były nastawione na mordowanie i gwałcenie a nie rozwijanie się.

Jeśli chodzi o niszczenie tradycji to wszystkie święta jakie mamy w KK są wzięte z poganizmu. Każdy obrząd jest tym samym obrzędem jakim był w czasach tzw. poganizmu. Nawet głupie wkładanie słomy pod obóz jest tradycją pogańską. Gdy wprowadzimy buddyzm do Polski to dopiero wtedy zniszczymy całkowicie nasze istniejące praktyki i tradycję.

Oglądałem Ancient Aliens, wszystkie sezony, teraz wyszedł 5. Fajne rzeczy ale rzeczywiście mocno naciągane, z prawdopodobnie zrobili na pewno. Najlepszy to jest ten koleś z tą taką dziwną fryzurą, dla niego to wszytko jest ufo.

BratDalton pisze:
"
Cały cyrk KK z jego pogańskimi obrządkami, to nic innego jak czarna magia ( zwał jak zwał ) ubrana w białe rękawiczki.


No widzisz gdy by nie chsześcijanizm jakie wprowadzono w Polsce nadal byśmy uprawiali pogańską czarną magię :) Ja mam inne zdanie na ten temat no ale Ty sam potwierdziłeś to co ja piszę.



Na górę
   
 
 
Post: 06 sty 2013, 12:16 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Co nie zmienia faktu, że religia to nadal "Opium ludu" tak, to Marks jest wiecznie żywy a nie Lenin. Mruga

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 sty 2013, 18:09 
aSpoleczny pisze:
Pokaż mi cywilizacje która się rozwinęła bez religii

Tu się zgadzam.
Z resztą tego akapitu nie. Totalne uproszczenie i wybiórczość historyczna. Gdyby właśnie nie prymitywne plemiona jak ty to mówisz Wcale żadnej cywilizacji by nie było i nie chodzi mi tu o średniowiecze. Cywilizacje Starożytności powstały na bazie plemion i kultur neolitycznych. Które wcale nie skakały po drzewach. I nie były prymitywne. Jak ludzkość dożyje to za 1000 lat o nas będą mówili że byliśmy prymitywni. Bo tego nie było tamtego nie było tego i tamtego nie wiedzieliśmy etc.

Cytuj:
Jeśli chodzi o niszczenie tradycji to wszystkie święta jakie mamy w KK są wzięte z poganizmu. Każdy obrząd jest tym samym obrzędem jakim był w czasach tzw. poganizmu. Nawet głupie wkładanie słomy pod obóz jest tradycją pogańską. Gdy wprowadzimy buddyzm do Polski to dopiero wtedy zniszczymy całkowicie nasze istniejące praktyki i tradycję.

Czegoś tu nie kapuję najpierw nadajesz że Słowianie byli źli i niedobrzy prymitywne dzikusy. itp. A teraz bronisz pogańskich tradycji przemalowanych na chrześcijański obrządek?

Odnośnie tego coś tu wybazgrolił.
Cytuj:
Misjonarze strasznie się oburzali widząc co Ci ludzie wyprawiają, co powodowało konflikty i zdarzało się iż składano takich księży w ofierze. Kronikarze pisali że Słowianie lubili krew ludzi i zwierząt. W 1066 pewien biskup został złożony w ofierze bogowi Radogostowi a jego głowę odesłano z powrotem do Rzymu :) Ale wracając do religii to mieszkańcy tych ziemi byli mimo wszystko bardzo prymitywni, nie umieli pisać ani czytać. Mieli runy ale bali się ich pisać bo wierzyli że gdy się je zapisze to mają wtedy magiczną moc.


1. misjonarze mogli się oburzać na widok pogańskiej kultury. Chrześcijaństwo wszystkich siłą nawracało niszczyło wszystko co było związane z wierzeniami pogańskimi. Często mieli obstawę w postaci wojów czy rycerzy króla. Niejednokrotnie lała się krew w imię Jezusa. Misjonarze mogą się oburzać ale pośrednio mieli krew na rękach.
2. Na kronikarzy średniowiecznych trzeba wziąć ostrą poprawkę. To co oni pisali, nie było pisane obiektywnie. Oni musieli pisać według światopoglądu kościelnego. Kościół uważał pogan za ciemnotę a religię ich za zło. Wszystko co pogańskie było bee. Oni nie mogli inaczej pisać o poganach jak tylko w bardzo krytycznym świetle.
3. Się nie dziwie że uciupali mu łeb. Jakby mi ktoś wlazł na teren i zaczął niszczyć tradycję, kulturę i religię przekazywaną z pokolenia na pokolenie. I narzucać swoją wiarę też bym go złożyła w ofierze :twisted:
4. Swoją tradycję wiedzę i wiarę przekazywali ustnie. Pismo było sacrum. A w średniowiecznych katolickich krajach tylko były dwa stany które były wykształcone. Reszta musiała się zadowolić biblią obrazkową. I pieprzeniem z ambony. Władysław Jagiełło też nie umiał pisać ani czytać a jednak pokonał krzyżaków. Taktyką bitewną zaczerpniętą od pogan.



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 236 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group