Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 26 wrz 2021, 9:43

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Komitet 300
Post: 21 maja 2009, 0:15 
Czy istnieje sekretna grupa trzymająca władzę nad światem? Brytyjski pisarz i były pracownik wywiadu, John Coleman twierdzi, iż mając dostęp do poufnych danych odkrył istnienie siatki, pod której kontrolą znajduje się cała Ziemia. Ludzie ci, dysponujący ogromnymi majątkami, wpływają na historię i życie codzienne. Jeden z ich planów zakłada redukcję liczby ludności i utworzenie jednego ogólnoświatowego państwa. Czym jest tzw. ?Komitet 300??

Wielu ludzi nie wierzy już, iż to premierzy, prezydenci i inni ?widoczni? politycy sprawują władzę nad swymi krajami. Według tej koncepcji prawdziwa władza, o znacznie większym zasięgu, spoczywa w rękach kogo innego, a właściwie pewnej grupy. Prawdziwie paranoiczną wydaje się tzw. ?Międzynarodowa Teoria Konspiracyjna? zakładająca, iż całą władzę nad światem sprawuje garstka bogatych i zajmujących wysokie stanowiska osób. Taka grupa decydentów stanowi o wojnach, wynajduje śmiertelne nękające ludzkość choroby i faszeruje społeczeństwo środkami uzależniającymi, jak alkohol i narkotyki, aby zredukować liczebność ludzkiej populacji na przeludnionej Ziemi. W wyniku ich działań na Ziemi pewnego dnia pozostanie tylko miliard wybranych jednostek. Będą oni cieszyć się darami natury, jak świeże powietrze i woda oraz ekologiczne pożywienie.

Zdaje się to co najmniej ?dziwne?, jednak oficer brytyjskiego wywiadu z MI6, John Coleman, oświadczył w swej książce ?The Conspirators Hierarchy: The Committee of Three Hundred" (?Hierarcha konspiratorów: Komitet Trzystu?):
?Podczas mej kariery jako oficera wywiadu brytyjskiego przy wielu okazjach miałem dostęp do ściśle tajnych dokumentów. Ich zawartość była niezwykle przejrzysta i zrozumiała. Dowiedziałem się, iż istnieje siła mogąca kontrolować rządy wielu krajów. Zostałem odsunięty i zdecydowałem się poinformować świat, który nie ma o tym pojęcia. Wyobraźcie sobie potężną grupę, która nie uznaje żadnych granic, związaną z przemysłem finansowym, ubezpieczeniowym, wydobywczym, farmaceutycznym i naftowym. Jest to ?Komitet Trzystu? ? elitarna grupa rządząca planetą od 1897 roku. Dziś swe oparcie znajduje w 300 najbardziej wpływowych postaciach.?

Konspiratorzy
Coleman pisze, iż dla Komitetu 300 pracują inne tajne organizacje i ?think tanki?.

Należy do nich m.in. założona przez amerykańskiego bankiera J.P. Morgana Rada Stosunków Międzynarodowych (CFR) składająca się z najbardziej wpływowych osób z USA i świata zachodniego, od byłych prezydentów po funkcjonariuszy CIA.

W 1954 r. swą pierwszą konferencję zorganizowała Grupa Bilderberga, jednocząc amerykańskie i europejskie elity. (Nazwa pochodzi od Hotelu de Bilderberg w Holandii, gdzie zorganizowano spotkanie.)

W 1973 roku powstała kolejna wpływowa struktura, Komisja Trilateralna składająca się z przedstawicieli USA, Europy i Japonii. Jej celem było ?stworzenie mechanizmu globalnego planowania i podziału surowców na dłuższy okres.?

Od 1968 r. najważniejsze funkcje związane ze sprawami międzynarodowymi w ramach Komitetu Trzystu pełni Klub Rzymski. Organizacja ta jednoczy uczonych, globalistów, futurystów oraz internacjonalistów. Posiada ona swój własny wywiad i ?pożycza? informacje od Interpolu, FSB i Mossadu.

Krótka lista organizacji satelickich czterech wyżej wymienionych gigantów obejmuje m.in.: Okrągły Stół (Round Table), Grupę Davida Millera, Zakon św. Jana, Amerykański Fundusz Germana Marshalla, Fundusz Chiński, Towarzystwo Fabiańskie, Czarna Szlachta, Towarzystwo Mont Peleryn, Klub Hellfire oraz Masonów.
Obrazek

Matką wszystkich międzynarodowych ?think tanków? (dosłownie ?zbiorników myśli?) i instytucji badawczych jest Tavistock Institute of Human Relations.

Coleman pisze, iż wśród członków ?Komitetu 300? znajdują się m.in. władcy Wielkiej Brytanii, Holandii oraz Danii, europejskie rodziny królewskie, George Bush, Edward Carter, Houston Stewart Chamberlain, a także nieżyjący już Winston Churchill, Francis Mitterand, Jean Monet czy Ernst Oppenheimer.

W połowie lat 90-tych Rosji zaproponowano wzięcie udziału w budowie jednego ogólnoświatowego państwa. ?Borys Jelcyn przystał na decyzje Komitetu 300 w sprawie eksperymentu mającego na celu podporządkowanie Rosji elicie rządzącej.?

Plany

Coleman przedstawił także plany Komitetu.

Polityka: Powstanie jedno państwo o ogólnoświatowym zasięgu, z jednym funkcjonującym systemem monetarnym, który będzie znajdować się pod kontrolą oligarchów i ich następców. Liderzy wybierani będą spośród elity, w której panować będzie system przypominający średniowieczny feudalizm.

Religia: Funkcjonować będzie jedna religia w formie kościoła państwowego. Zakaże się funkcjonowania Kościoła Katolickiego.

Kontrola: Wszystkie jednostki będą posiadać swój numer identyfikacyjny. Będzie on wchodzić w skład teczki, którą każdy będzie posiadać. Złożone będą w siedzibie NATO w Brukseli.

Rodzina: Zniesiona zostanie instytucja małżeństwa. Dzieci odbierane będą rodzicom już na początku. Wychowywane będą w specjalnych państwowych instytucjach.

Dzieci: Jeśli kobieta zajdzie w ciąże po urodzeniu dwójki dzieci, natychmiast poddana zostanie zabiegowi aborcji i sterylizacji.

Surowce naturalne: Tylko członkowie Komitetu 300 będą mieć prawo użytkowania surowcami naturalnymi. Pod podobną kontrolą komitetu znajdować się będzie rolnictwo, a także przetwórstwo żywności.

Polityka społeczna: Co najmniej 4 miliardy ?bezużytecznych jednostek? zginie do roku 2050 w wyniku lokalnych wojen, kontrolowanych epidemii, a także szybko rozprzestrzeniających się chorób i głodu. Energia elektryczna, jedzenie i woda dostarczane będą w pierwszej kolejności mieszkańcom Zachodniej Europy i Ameryki Północnej, a dopiero potem reszcie krajów. Najszybciej maleć będzie liczba ludności USA, Kanady oraz Europy Zachodniej, osiągając ostatecznie pożądany poziom 1 miliarda. Spośród tej populacji planowaną połowę mają stanowić Chińczycy i Japończycy.

Obecna sytuacja

Coleman uważa, że twórcy nowego światowego porządku poddają światową społeczność bezustannemu praniu mózgu, fałszowaniu historii, a także przeprowadzają proces tworzenia idealnego człowieka w czasie redukowania populacji planety.

Profilowanie to metoda opracowana w 1922 roku przez Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych. Opiera się na zasadach przypominających programowanie neurolingwistyczne ? zbiór technik komunikacji nastawionych na tworzenie i modyfikowanie wzorców postrzegania i myślenia u ludzi. Metodę tę wykorzystywał mjr John Riz na jeńcach wojennych, których poddawano licznym testom psychologicznym. Potem, specjalny ośrodek poświęcony manipulacjom na populacji cywili otwarto na Uniwersytecie Sussex. Ta super sekretna organizacja funkcjonowała pod nazwą Instytutu Nauk Politycznych.

Fundusz Rockefellera wspierał prace naukowców, których zadaniem było stworzenie idealnej historii świata po II Wojnie Światowej, której jedynymi zwycięzcami okazują się być jednostki ango-amerykańskie. Fundacja wspiera także program tworzenia idealnych jednostek ludzkich, w tym geniuszów i nieustraszonych żołnierzy.

Program regulujący wzrost populacji zaakceptowany został na specjalnej konferencji. Jej głównym celem była redukcja urodzeń w krajach spoza kręgu cywilizacji zachodniej. Program obejmuje 100 krajów i używa takich metod jak przymusowa sterylizacja.

Opinia wojskowych

Władymir Nikiforow, były pułkownik KGB, starszy oficer 1. Dywizji 5. Wydziału Komitetu Relacji Ekonomicznych z Zagranicą mówi:

- W latach 80-tych pracowałem w południowo-zachodniej Azji ? w Wietnamie, Laosie, Kambodży i Chinach. Spotykałem oczywiście kolegów z innych agencji wywiadowczych i współpracowaliśmy z rządami tych państw. Przy licznych okazjach mówiono mi o istnieniu światowego rządu, zwykle podczas prywatnych rozmów. Wszyscy prezydenci bronią się przed nimi, ale wiedzą, że mogą być jedynie marionetkami w rękach rządzącego systemu, który stanowi jedynie 2% populacji świata, czyli najbogatszych. Wiem, że w jego skład wchodzą monarchowie Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, a także ich małżonkowie. Tzw. światowy rząd wykupił wszystko. Kontrolują oni konflikty zbrojne i tworzą nowe choroby, jak np. ptasia grypa, aby z jednej strony kontrolować ludzi, a z drugiej pozbyć się niepotrzebnego balastu. W wyniku tego, jak mi powiedziano, stworzone zostanie nowe społeczeństwo - ubezwłasnowolniona masa. Centrum tych operacji jest leżąca w Nowym Jorku świątynia, znajdująca się niedaleko zniszczonych w 2001 Twin Towers. Tam spotykają się od czasu do czasu.

Serwis NPN
Źródło: Komsomolskaja Prawda ? kp.ru



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Komitet 300
: 21 maja 2009, 0:15 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Komitet 300
Post: 21 maja 2009, 1:23 
Niewiem czy czytaliście coś o Projekcie Serpo ( http://www.gamma03.yoyo.pl/infusions/ar ... p?cat_id=6 )
jeżeli brać na poważnie to co tam jest opisane to model ogólnoświatowego społeczeństwa do którego zmierza NWO
( vide powyższe artykuły ) bardzo przypomina społeczność Ebenów z planety Serpo.Ciekawe czy czsem jakiś komitet galaktyczny nie doradza przywódcom Ziemi co należy zrobić :?: :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Komitet 300
Post: 25 paź 2010, 13:09 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Polityka społeczna: Co najmniej 4 miliardy ?bezużytecznych jednostek? zginie do roku 2050 w wyniku lokalnych wojen, kontrolowanych epidemii, a także szybko rozprzestrzeniających się chorób i głodu. Energia elektryczna, jedzenie i woda dostarczane będą w pierwszej kolejności mieszkańcom Zachodniej Europy i Ameryki Północnej, a dopiero potem reszcie krajów. Najszybciej maleć będzie liczba ludności USA, Kanady oraz Europy Zachodniej, osiągając ostatecznie pożądany poziom 1 miliarda. Spośród tej populacji planowaną połowę mają stanowić Chińczycy i Japończycy.


Pierw będą musieli wyrżnąć chińskie sekretne stowarzyszenie:

Cytuj:
Benjamin Fulford (urodzony 1961) jest dziennikarzem i pisarzem kanadyjskim, polsko-żydowskiego pochodzenia[1], lecz żyje w Japonii. Pracował między innymi dla miesięcznika "Forbes" w Azji, pisząc również dla różnych pism, głównie w Azji. W 2007 roku przyjął obywatelstwo japońskie. Osiągnął wielką popularność przeprowadziwszy wywiad z dość nieosiągalnym Davidem Rockefellerem w listopadzie roku 2007.

W ostatnich czasach udzielał wielu wywiadów i pisał na temat teorii spiskowych otrzymując między innymi, że:

- AIDS i SARS są broniami biologicznymi zaprojektowanymi w celu zmniejszenia zaludnienia w Azji.
- Tajne stowarzyszenie "Zielonych i czerwonych" liczące 6 milionów członków, w tym 1,8 miliona przestępców i 100 000 zawodowych morderców postawiło organizacji Illuminati ostateczny warunek, że Illuminati zostaną wręcz wymordowani, o ile nie przerwą swoich działań według planu zmierzającego do wyludnienia Ziemi. To chińskie stowarzyszenie weszło w sojusz z Rosją, Chinami, Indiami, Południową Ameryką, ASEANem, wolnymi krajami muzułmańskimi i Afryką, który to sojusz jednoczy się w powstrzymaniu planu Illuminati.
- Niedawno Fulford stwierdził, że USA sa w stanie zmieniać klimat, i używając energii mikrofalowej wielkiej mocy wywołują trzęsienia ziemi łącznie z tsunami w Azji i kataklizmami w Japo i w Chinach. Program, o którym mowa znany jest pod nazwą HAARP High Frequency Active Auroral Research Program.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Fulford
http://davidicke.pl/forum/benjamin-fulford-t2373.html



http://www.polskiesm.pl/Dokumenty/22_Dokad_idziesz_czlowieku/01_NOWY_PORZADEK/02_Policyjne_superpanstwo.pdf

phpBB [video]

phpBB [video]

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Komitet 300
Post: 25 paź 2010, 13:19 
Część z tych przywódców to po prostu podstawione dusze Reptilian. Ponieważ nasze wadliwe struktury społeczne są typu piramidy, więc wystarczy że te kilkadziesiąt osób wyda polecenie miliardom ludzi żeby na przykład szli na wojnę i już ładnie się wydziela negatywna energia psychiczna, którą się żywią w czwartej gęstości. Normalnie ma tu miejsce hodowla bydła, tyle że tym bydłem są ludzie.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: Komitet 300
Post: 26 paź 2010, 14:13 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Kolonizacja świata

Odtworzenie dokładnego schematu oraz hierarchii władzy masonerii nad światem jest trudne, a to głównie z dwóch powodów: braku dokładnych ustaleń, wynikających z głównej siły tajnego bractwa, polegającej na nieformalnym funkcjonowaniu licznych grup sekretnych o różnym stopniu podległości, jak również ze zmienności tych układów na przestrzeni wieków – wskutek zmian pokoleniowych czy też wewnętrznych tarć w tym potężnym układzie podzielonym na mniejsze ugrupowania.


Wiele wskazuje na to, że całością sterują rekiny z Komitetu 300, a w jej zasięgu znajdują się inne wolnomularskie ośmiornice, jak: Klub Bilderberg, Komisja Trójstronna [tzw. Trilaterale, utworzona dla Rockefellerów przez naszego rodaka - Zbigniewa Brzezińskiego], loża Skull and Bones, Międzynarodówka Socjalistyczna, Klub Ateistów (jak niegdyś w ZSRR), Uniwersalna Masoneria, Światowa Rada Kościołów, Uniwersalny Syjonizm, Rada Stosunków Międzynarodowych (CFR), Królewski Instytut Spraw Zagranicznych (RIIA) i inne.

Wszystkie te struktury spina jeden wspólny sztab, który podzielić można na następujące „grupy dowodzenia”:

Grupa Bankowa i Finansowa. Potocznie nazywa się ich „księgowymi”. Dysponują miliardami dolarów na kuszenie i przekupowanie różnej maści quislingów, sługusów, zdrajców własnych narodów oraz przeróżnych „użytecznych durniów”. W tej grupie mieszczą się banki centralne oraz różne międzynarodowe korporacje i fundacje. Najważniejsze z nich to: Chase Manhattan Bank, Bank of America, nieistniejący już Bank of Credit and Commerce International, oraz narodowe banki centralne jak: Bank of England, Federal Reserve Bank [Bank Rezerw Federalnych], niemiecki Bundes Bank i Deutsche Bank.

Grupa Wywiadowcza. Wykonuje ona brudną, często krwawą robotę, prowokuje małe wojny, przewroty, destabilizuje spokojne państwa, organizuje zamachy, prowadzi wszechstronny wywiad i likwiduje przeciwników.

Grupa Religijna. To misternie utkana siatka stowarzyszeń i podgrup skupiających „kościoły”, i stowarzyszenia „kościołów”, prowadząca niszczącą dywersję wyznaniową. Celem strategicznym tych działań jest roztopienie (zmiksowanie) wszystkich religii i wierzeń w jedną amorficzną papkę, tj. w jedną „religię światową”. Czołowymi taranami rozbijającymi religie i „scalającymi” ich resztki są m.in.: National Council of Churches (Narodowa Rada Kościołów), Parliament of the World’s Religions (Światowy Parlament Religii), World Assembly of Religions (Światowe Zgromadzenie Religii), a także setki grup i sekt związanych z cywilizacyjną dywersją New Age. Zalicza się do nich także Zakon Rycerzy Maltańskich, Opus Dei oraz Zakon Jezuitów, infiltrowany obecnie od wewnątrz przez wojujących „liberałów” i „otwieraczy” Kościoła.

Grupa Oświatowa. To prawdziwy wydział propagandy komitetu centralnego współczesnego globalizmu. Większość rozbijackich organizacji tej grupy posiada w swoim programie sztandarową „walkę o pokój”. Oczywiście chodzi tutaj o pokój ogólnoświatowy. Niezależnie od nazw i programów realizujących tę ideę, „walczy” tutaj, nie wiedzieć czemu, światowa organizacja Planowania Rodziny [Planned Parenthood], „walczą” narodowe Fundacje Sztuki, Nauk Humanistycznych, Peace Uniwersity [Uniwersytet Pokoju], Planetary Citizens [Obywatele Świata], Planetary Congress [Kongres Planetarny] i wiele innych tub i agentur New Age. W tym pochodzie Piątej Kolumny ideologicznej inwazji postępują setki agresywnych grup „ekologicznych” i „ochrony środowiska”. Dodatkowo wspierają ten proces niszczenia naszej cywilizacji różne instytuty futurologiczne i naukowe, rozliczne grupy „humanistycznej” psychologii i transpersonalizmu, korporacje grup środków masowego przekazu, czyli masowego prania mózgów, międzynarodowe grupy okultystyczne, satanistyczne i niezliczone sekty, jak Światowy Goodwill i Lucis Trust – obiecujący na swoich sympozjach, że „nowa kultura” niesie z sobą miłość i światło, a Bóg jest tym, który odzwierciedla wiele „punktów świetlnych” działających wszędzie – okultystów.

Dodać trzeba, iż do tego całego towarzystwa poprawiaczy świata należy Zakon Dominikanów, obecnie wytrwałych „naprawiaczy” Kościoła katolickiego. W tej samej orbicie znajduje się również, założona przez prez. George’a Busha, Fundacja Punkty Świetlne, skupiająca głównie „braci” z wpływowej loży Skull and Bones.

Ta pozorna plątanina poszczególnych instytucji i organizacji stanowi system naczyń doskonale połączonych. Całkiem niepoślednią rolę odgrywają tu liczne fundacje, jak np. Czerwony Krzyż czy YMCA (masońska młodzieżówka). YMCA posiada także swój żeński odpowiednik: Young Woman Christian Association [YWCA]. Charakter YMCA widać doskonale w jej logo – w trójkącie masońskim, na co nikt jakoś nie zwraca nigdy uwagi, a już najmniej Polacy, którzy ze ślepą radością patrzą dziś na odradzanie się klubów YMCA w Polsce.
Natężenie inwazji masonerii wśród młodzieży obu płci poprzez tę organizację sprawiało, że Kongregacja Świętego Oficjum już w 1920 r. ostrzegła wiernych przed tą krypto-masońską agenturą, oświadczając, iż podkopuje wiarę katolickiej młodzieży, działając dyskretnie poza wszelkim Kościołem i poza wszelkim wyznaniem. W 1927 r. ukazały się w tej sprawie dwa listy pasterskie: ks. Prymasa A. Hlonda oraz księży arcybiskupów – Krakowskiego i Sapiehy, ostrzegające przed tą organizacją. W czerwcu 1927 r. biskupi polscy ponownie ostrzegli wiernych przed YMCA.

Prezesem YMCA w Rzymie, od 1910 do 1918 r., był mistrz masonerii rytu szkockiego; a jeden z działaczy YMCA w Warszawie jawnie działał jako mason.

W obecnej Polsce kluby YMCA i inne paramasońskie agentury mają się coraz lepiej. W 1994 r. YMCA z Łodzi zorganizowała „Miss Nastolatek”. W sierpniu 1995 r. premier Józef Oleksy spotkał się z kobietami katolickimi w sprawie konferencji kobiet w Pekinie i jako jedyną organizację młodzieżową zaprosił przedstawicielki YMCA.

Od czasu powstania Klubu Rzymskiego w 1968 r., który jest niejako ciałem wykonawczym Komitetu 300, różne grupy wpływu, przeważnie pod szyldami socjalizmu lub „socjaldemokracji”, łączyły swoje wysiłki ku destabilizacji świata. A pierwszymi celami tej super siły były Włochy i Pakistan. Włochy są państwem położonym najbliżej Bliskiego Wschodu, a także ostoją Kościoła katolickiego, strategicznego celu niszczycielskiej „transformacji” na modłę masonerii. Włochy to był także ważny trakt przerzutowy narkotyków z Iranu i Libanu.

Był czas, że kolejne rządy włoskie nie mogły przetrwać kilku miesięcy. Naiwni oglądacze telewizji i czytacze gazet dziwili się tej niestabilności. A była to robota tzw. Black Nobility [Czarnej Szlachty] z Wenecji i Genewy, Loży P-2, Czerwonych Brygad…

Amerykańska masoneria także miała swój udział w niszczeniu Włoch, włącznie z dotowaniem Czerwonych Brygad przez CIA. Znaczącą rolę odegrał w tym Richard Gardner, ambasador administracji Cartera w Rzymie. Gardner działał wtedy pod kontrolą Bettino Craxiego, wpływowego członka Klubu Rzymskiego a i kluczowej postaci NATO. Craxiemu udało się niemal doszczętnie zrujnować Włochy, a po drodze przeforsować we włoskim parlamencie rozwody i aborcje, co miało niebagatelne reperkusje, uderzające w morale Włochów oraz w Kościół katolicki.

Dzięki zeznaniom niejakiego Guerzoniego, Włochy i Europa dowiedziały się, że za śmiercią premiera Aldo Moro, porwanego przez Czerwone Brygady, stał nie kto inny, tylko Henry Kissinger. W czerwcu i lipcu 1982 żona Aldo Moro zeznała w sądzie, że zamordowanie jej męża było rezultatem wielokrotnych gróźb ponawianych przez – jak się wyraziła – wysokiego rangą polityka USA. Z kolei tenże Guerzoni, zapytany przez sąd, czy może zidentyfikować tę osobę, odpowiedział, że chodzi o Henry Kissingera!

Guerzoni wyjaśnił, że Kissinger groził premierowi w pokoju hotelowym podczas oficjalnej wizyty Aldo Moro w USA. Moro, premier i minister spraw zagranicznych Włoch, kraju członkowskiego NATO, wysoki rangą polityk o międzynarodowym autorytecie, nie poddawał się naciskom Klubu Rzymskiego. Z kolei Kissinger był i jest ważnym agentem Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, członkiem Klubu Rzymskiego, Bilderberg Group, CFR, potem Komisji Trójstronnej, a jak się potem okaże – jednocześnie agentem sowieckim! Rola Kissingera (niemieckiego Żyda) w destabilizacji USA poprzez trzy wojny na Bliskim Wschodzie oraz w Korei i Wietnamie jest dobrze znana, ale tylko politykom, podobnie, jak jego rola w wojnach w Zatoce Perskiej, w których armia USA była podporządkowana życzeniom Komitetu 300. Kissinger równie brutalnie groził nieżyjącemu już Alemu Bhutto, prezydentowi suwerennego Pakistanu. „Winą” Bhutto – była jego akceptacja prac nad bronią nuklearną dla jego kraju. Jako kraj muzułmański, Pakistan czuł się zagrożony ekspansjonizmem Izraela na Bliskim Wschodzie, a także ze strony Indii. Bhutto został zamordowany w 1970 r. na zlecenie przedstawiciela CFR w Pakistanie, generała Ziaul Haga. Zgodnie z pisemnym zeznaniem Bhutto w więzieniu, Kissinger kilkakrotnie groził mu słowami: „uczynię cię straszliwym przykładem dla innych, jeżeli będziesz kontynuował politykę budowania swojego narodu”. Te działania Kissingera firmowały przed światem Stany Zjednoczone, ale była to w istocie polityka Komitetu 300.

Inny ciekawy przykład: po wyborze Reagana na prezydenta w 1980 r., w Waszyngtonie odbyło się tajne spotkanie Klubu Rzymskiego i Międzynarodówki Socjalistycznej. Obie te agentury podlegają Komitetowi 300. Chodziło o „zneutralizowanie” tej prezydentury. Reagan okazywał bowiem „niezdrową” samodzielność myślenia, toteż wkrótce został postrzelony przez „niezrównoważonego” młodzieńca. Do dziś nie wiadomo, czy były to strzały na postrach, czy też Reagan miał dołączyć do pięciu innych prezydentów zastrzelonych za niesubordynację?

I jeszcze jedno: dlaczego władcy świata tak rzekomo nienawidzą energii nuklearnej? Oficjalnie tłumaczą to groźbą niekontrolowanych ataków nuklearnych, co nie jest prawdą. Energetyka nuklearna jest tanim źródłem energii dla krajów Trzeciego Świata, które stopniowo uniezależniają się od USA, od wielkich korporacji paliw płynnych, tym samym budują podstawy swojej suwerenności państwowej i gospodarczej. Energia nuklearna jest kluczem do paliwowej emancypacji, wychodzenia ze stanu zacofania, narzuconego im przez Komitet 300. To wyjaśnia powody groźby Kissingera pod adresem A. Bhutto i przyczynę jego zabójstwa.

Narody państw ubogich, zadłużonych u gangsterów finansowych, są oficjalnie wspierane tak zwaną „pomocą” USA dla zagranicy. To kolejny oszukańczy mit. Dobrym przykładem jest tutaj Zimbabwe. Wysokiej jakości ruda chromu z tego kraju jest kontrolowana przez „pomoc” międzynarodową. Prawda natomiast wygląda tak: międzynarodowa korporacja wydobywcza LONHRO, zarządzana przez Angusa OgiMel, ważnego członka Komitetu 300 z ramienia królowej Elżbiety II, posiada całkowitą kontrolę nad zasobami naturalnymi tego, i innych, sąsiednich krajów, podczas gdy ich prawowici właściciele – narody tych krajów – toną w długach i biedzie.

Dramatem narodu amerykańskiego jest okupacja jego państwa przez masonerię. Ta kolonialna okupacja posiada dwa skrzydła, drapieżnie rozpostarte nad tym wielkim krajem. Jednym z nich jest wszechwładza żydostwa lokalnego, amerykańskiego, drugim – całkowite podporządkowanie amerykańskiej polityki interesom globalistów, w przeważającej ich większości pochodzenia żydowskiego. Nie wolno przy tym zapomnieć o dominacji żydowskiej finansjery w polityce wewnętrznej i międzynarodowej USA. Tym drugim mrocznym skrzydłem spowijającym USA jest żydowski kryptokolonializm, uprawiany na tym potężnym mocarstwie. Jednym z jego przejawów jest nieprzerwany strumień miliardów dolarów przepompowywanych z kieszeni amerykańskich podatników do Izraela. Poza oszałamiającą ich wielkością, niepokoi w nich konspiracyjny charakter tych transfuzji.

Tak więc w rzeczywistości masoneria jest odpowiednikiem wielomilionowej totalitarnej monopartii, skupiającej miliony członków, lecz kierowanej przez ściśle wąskie biuro polityczne i jego paladynów w podległych im regionach. Potęga” tej organizacji emanuje na struktury władzy wszystkich innych państw poprzez grupy nieformalnie afiliowane lub zdalnie opanowane – jedne bardziej, inne mniej drapieżne.

Ilu Polaków wie o tym tropie? A także o wielu innych zbrodniach i prowokacjach?

Mirosława Kruszewska
„Gwiazda Polarna”, 22 maja 2010 r.

Źródło: http://www.wicipolskie.org/prp/PRP_247.pdf


phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Komitet 300
Post: 05 sty 2011, 12:48 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Cele Iluminatów i Komitetu 300

http://www.theforbiddenknowledge.com/hardtruth/targets_of_illuminati.htm
dr John Coleman

1. ustanowienie Jednego Rządu Światowego(własne:prawdopodobnie będą od tego 'o krok' tzn "od mówienia o pokoju i bezpieczeństwie" pod batutą tegoż rządu ale wtedy "spadnie na nich zagłada"[nie ma w Biblii żadnej wzmianki o znowu następnym kolejnym rządzie i potędze światowej-"bestia(ONZ), fałszywy prorok(USA+ewentualnie Izrael) i człowiek bezprawia(BabilonWlki) zostaną wrzuceni do jeziora ognia i siarki, na zawsze] (JRŚ) / NWO ze zjednoczonym kościołem i systemem monetarnym pod ich zarządem. JRŚ rozpoczął organizację kościoła w latach 1920 i 1930, kiedy zdali sobie sprawę z potrzeby stworzenia odpowiedniej religii jako wentyla dla ludzkości i dlatego ustanowili organ „kościelny” na który mogą kierować wierzenia według ich programu.

2. wywołanie całkowitego zniszczenia każdej tożsamości i dumy narodowej, co było pierwszą sprawą do rozwiązania umożliwiającą działalność JRŚ.

3. zaprojektowanie procesu niszczenia religii, zwłaszcza chrześcijańskiej(własne:upadek Babilonu Wielkiego-wszystkich fałszywych religii), a pozostawienie jednej przez nich wymyślonej (j.w.)

4. ustanowienie możliwości kontroli każdego człowieka poprzez środki kontroli umysłu i tego co Zbigniew Brzeziński nazywa technotroniką, czyli stworzenie robotów jak ludzi i takiego systemu terroru, przy którym czerwony terror Feliksa Dzierżyńskiego wyglądałby jak dziecinna gra.

5. doprowadzenie do całkowitego zniesienia industrializacji i produkcji elektryczności z energii jądrowej, co nazywają „post-przemysłowym społeczeństwem zerowego wzrostu”. Wyjątkiem są przemysł komputerowy i usługowy. Przemysł amerykański nadal będzie eksportowany do krajów takich jak Meksyk z dostępną w dużej ilości pracą niewolniczą. Miało to już miejsce w 1993 roku, na skutek wprowadzenia umowy o North American Free Trade (Płn.-Amerykański Wolny Handel), znanej jako NAFTA. Nie mogący znaleźć zatrudnienia w USA, w wyniku zniszczenia przemysłu, albo staną się uzależnieni od opium, heroiny i / lub kokainy, albo danymi statystycznymi w procesie eliminacji „nadmiaru ludności” znanego dziś pod nazwą Global 2000.

6. zachęcanie do używania i ostatecznie legalizacja narkotyków, uznanie pornografii jako „formy sztuki”, szeroko akceptowanej i powszechnej

7. wprowadzenie depopulacji (własne:zobaczymy, czas pokaże) dużych miast w sposób jaki przećwiczył Pol Pot w Kambodży. Warto zauważyć, że zrealizowany przez niego plan ludobójstwa opracowała jedna z fundacji badawczych Klubu Rzymskiego w USA, nadzorowana przez Tomasa Andersa, wysokiego urzędnika Departamentu Stanu. Obecnie komitet stara się o powrót do władzy w Kambodży morderców z reżimu Pol Pota.

8. stłumienie wszelkiego rozwoju nauki, zwłaszcza zajmującej się pokojowym wykorzystaniem energii nuklearnej, poza wyjątkiem dziedzin przydatnych dla Iluminatów. Szczególnie znienawidzone przez nich są łączone eksperymenty, obecnie krytykowane i ośmieszane przez nich i ich szakali prasowych. Rozwój ich mógłby zniwelować pojęcie „ograniczonych zasobów naturalnych.” Eksperymenty te, jeśli wykorzystane prawidłowo mogłyby stworzyć nieograniczone i dotąd nie odkryte zasoby naturalne, nawet z najzwyklejszych materiałów. Eksperymenty te są bardzo liczne, i mogłyby przynieść korzyści człowiekowi w sposób, który nie jest nawet w najmniejszym stopniu rozumiany przez opinię publiczną.

9. przy pomocy ograniczonych wojen w krajach rozwiniętych, oraz głodu i chorób w krajach Trzeciego Świata, spowodowanie śmierci 3 mld ludzi do 2050 (własne:haha niemożliwe)roku, ludzi nazywanych przez nich „bezużytecznymi zjadaczami”. Komitet 300 (Illuminaci) na zlecenie Cyrus Vance’a opracował dokument na temat, jak doprowadzić do takiego ludobójstwa. Nosił tytuł „Raport Globalny 2000″ i został dopuszczony do wykorzystania w imieniu rządu USA przez byłego prezydenta Jamesa Earla Cartera, oraz Edwina Muskie, ówczesnego Sekretarza Stanu. Zdaniem Raportu ludność Stanów Zjednoczonych do roku 2050 będzie zredukowana o 100 mln.

10. osłabianie moralne(własne:warto sie temu przeciwstawić poprzez pobieranie nauk od Boga przez ŚJ) narodu i demoralizacja robotników poprzez stworzenie klasy masowych bezrobotnych(własne:jeden z elementów wielkiego ucisku to sytuacja bez wyjścia). Kiedy zmniejszy się zatrudnienie ze względu na post-przemysłową politykę zerowego wzrostu wprowadzoną przez Klub Rzymski, raport przewiduje, że zdemoralizowani i zniechęceni robotnicy uciekną się do alkoholu i narkotyków. Młodzież z tego terenu za pomocą muzyki rockowej i narkotyków będzie zachęcana do buntów przeciwko status quo, podważając w ten sposób i w końcu niszcząc rodzinę. W związku z tym Komitet zlecił Tavistock Institute przygotowanie planu, jak można to osiągnąć. Tavistock zlecił Stanford Research podjęcie pracy pod kierunkiem prof Willisa Harmona. Praca ta później stała się znana pod nazwą „Aquarian Conspiracy” (Spisek Wodnika).

11. uniemożliwienie podejmowania własnych decyzji losowych przez ludzi na całym świecie za pomocą wywoływania jednego kryzysu za drugim, a następnie „zarządzanie” tymi kryzysami(własne:wielki ucisk). Będą dezorientować i demoralizować społeczeństwa stojące przed zbyt szerokim wyborem, wywołującym apatię na masową skalę. W przypadku Stanów Zjednoczonych zorganizowano już agencję ds. zarządzania kryzysowego nazwą Federal Emergency Management Agency (FEMA), o której istnieniu dowiedziałem się po raz pierwszy w 1980 roku.

12. wprowadzenie nowych kultów(własne:żeby zapomnieć o Bogu i Jezusie,być może będą wtedy próby wierności) i kontynuowanie rozwoju już funkcjonujących, które obejmują gangsterów muzyki rockowej, takich jak The Rolling Stones (najbardziej ulubiona grupa gangsterska Europejskiej Czarnej Szlachty), oraz wszystkie utworzone przez Tavistock grupy rockowe, które rozpoczęły się z The Beatles.

13. dalszy rozwój kultu chrześcijańskiego fundamentalizmu rozpoczętego przez Darby’ego, pachołka British East India Company, którego wykorzystają do wzmocnienia syjonistycznego państwa Izrael poprzez identyfikowanie go z Żydami w micie o „wybranym ludzie Bożym”(własne:owszem w Biblii jest proroctwo o "narodzie wybranym",ale do niego należą ludzie z wszystkich ras i narodów ponieważ Jehowa nie patrzy na kolor skóry lecz na to czy spełnia Jego wolę; śmiem twierdzić że to tylko ŚJ), oraz przez przekazywanie bardzo znacznych kwot pieniędzy na to, co błędnie twierdzą, jest celem religijnym wspierającym chrześcijaństwo(prostytutka słono żąda).

14. nacisk na rozprzestrzenianie się kultu religijnego(własne: niebezpieczne i używające przemocy sekty), takie jak Bractwo Muzułmańskie, Fundamentalizm Muzułmański i Sikhowie oraz przeprowadzanie eksperymentów kontroli umysłu typu Jim Jones i „Son of Sam”. Warto zauważyć, że nieżyjącego już Chomeiniego stworzyła British Military Intelligence Division. 6, MI6. Była to szczegółowa praca opisująca krok po kroku proces, który umożliwił rządowi USA doprowadzenie Chomeiniego do władzy.

15. eksport pomysłu „wyzwolenia religijnego” (własne:ŚJ już się wyzwolili)na cały świat, aby podważyć wszystkie istniejące religie, a szczególnie chrześcijaństwo. To zaczęło się od „Jezuickiej Teologii Wyzwolenia”, która położyła kres rządowi rodziny Somoza w Nikaragui, oraz niszczy El Salvador trwającą 25 lat „wojną domową”. Kostaryka i Honduras są również uwikłane we wszczętą przez jezuitów działalność rewolucyjną,. Jednym z bardzo aktywnych podmiotów zaangażowanych w tzw teologię wyzwolenia, jest komunistyczna Misja Mary Knoll. Właśnie to zwróciło dużą uwagę mediów na zabójstwo czterech tzw. zakonnic Mary Knoll w Salwadorze kilka lat temu. Były one wywrotowymi agentami komunistycznymi i ich działania zostały szeroko udokumentowane przez rząd Salwadoru. Prasa amerykańska i nowe media odmówiły miejsca na publikowanie masy dokumentów w posiadaniu rządu Salwadoru, co dawało dowody jaką misję prowadziły zakonnice. Mary Knoll jest ruchem funkcjonującym w wielu krajach i odgrywa wiodącą rolę we wprowadzaniu komunizmu w Rodezji, Mozambiku, Angoli i RPA.

16. wywoływanie całkowitego załamania gospodarki światowej i chaosu politycznego(własne: głód i anarchia).

17. przejęcie całkowitej kontroli nad amerykańską polityką wewnętrzną i zagraniczną.

18. udzielanie pełnego wsparcia dla instytucji ponadnarodowych takich jak ONZ(własne: ciągle aktualna BESTIA z ks.Objawienia która przejęła władzę od 1945r ale "godzina jej władzy już mija"), MFW, Banku Rozrachunków Międzynarodowych, Trybunału Światowego, oraz jeśli możliwe, osłabienie skuteczności instytucji lokalnych przez ich stopniową eliminację lub wprowadzanie ich pod płaszcz ONZ.

19. penetracja i podważanie działalności wszystkich rządów oraz ich członków w celu zniszczenia suwerennej integralności narodów przez nich reprezentowanych(własne:być może próby neutralności).

20. organizowanie sieci terroryzmu światowego i negocjowanie z terrorystami wszędzie tam gdzie działają. Należy przypomnieć, że to Bettino Craxi przekonał rządy włoski i amerykański do prowadzenia negocjacji z Czerwonymi Brygadami, porywaczami premiera Moro i generała Dozier. Tak na marginesie, Dozier dostał ścisły zakaz mówienia o tym co go spotkało. Jeżeli kiedykolwiek przerwie tę ciszę, bez wątpienia byłby to szalony „straszny przykład” sposobu, w jaki Henry Kissinger podchodził do Aldo Moro, Ali Bhutto i gen. Zia ul Haq.

21. przejmowanie kontroli nad amerykańską edukacją z zamiarem i celem całkowitego i bezwzględnego jej zniszczenia. Skutki tej polityki uwidoczniły się w 1993 roku, a będą nawet bardziej niszczące w chwili kiedy do szkół podstawowych i ponad-podstawowych wejdzie program „Outcome Based Education” (edukacja oparta na wynikach).

PS: W którym punkcie jesteśmy obecnie? Wydaje mi się że wszystko naraz, a to ze względu że "czas został skrócony" i "oni" przyspieszają. Wszystko to nie bardzo podnosi na duchu,ale pamiętajmy że Jehowa NIE pozwoli aby Jego zamierzenie się nie spełniło,ponieważ nie spełniłyby się proroctwa i On sam okazałby się "kłamcą, a to jest u Boga NIEMOŻLIWE". Zatem to co 'oni' zaplanowali-niekoniecznie musi wejść w życie. Bo rządzą 'oni' tu TYLKO z dopustu. BOŻEGO.

Olimpijczycy

Komitet wzoruje się na przykładzie Rady 300 British East India Co., założonej przez arystokrację brytyjską w 1727 roku. Większość jej ogromnego majątku pochodziła z handlu opium z Chinami. Grupa ta odpowiada za lipne wojny narkotykowe w USA. Te wojny organizowano po to, by odebrać nam prawa konstytucyjne. Najlepszym tego przykładem jest utrata aktywów, gdzie ogromne aktywa mogą być przejęte bez śladu i nie ma potrzeby dowodu winy. Także Komitet 300 dawno temu postanowił, że będzie mniejszy – dużo mniejszy – i lepszy świat, czyli ich pomysł na to, co stanowi o lepszym świecie.

Poddane rzezi miało być mnóstwo bezużytecznych zjadaczy konsumujących wyczerpujące się zasoby naturalne. Rozwój przemysłu wspiera wzrost liczby ludności. Dlatego też polecenie mnożenia się i czynienia sobie ziemi poddaną znalezione w Księdze Rodzaju musiało zostać zniweczone. Wymagało to ataku na chrześcijaństwo; powolny ale pewny rozpad narodowych państw przemysłowych; zniszczenie setek milionów ludzi, o czym mówi Komitet 300 jako „nadmiarze ludności” i usunięcie każdego przywódcy, który odważy się stanąć na drodze do globalnego planowania Komitetu w celu osiągnięcia powyższych celów. To nie jest tak, że rząd USA o tym nie wiedział, ale był częścią tego spisku, pomagał ukrywać informacje, zamiast dać poznać prawdę. Na czele Komitetu 300 stoi królowa Elżbieta II.

Komitet 300 oczekuje konwulsji społecznych w skali globalnej, potem depresji, jako techniki zmiękczającej dla nadchodzących większych rzeczy, jako głównej metody tworzenia masy ludzi na całym świecie, która stanie się odbiorcą jego „opieki socjalnej” w przyszłości. Wydaje się, że wiele ważnych decyzji mających wpływ na ludzkość Komisja opiera na filozofii polskiego arystokraty, Feliksa Dzierżyńskiego, który uważał ludzi za nieco powyżej poziomu bydła. Jako bliski przyjaciel agenta brytyjskiego wywiadu Sydney Reilly (Reilly faktycznie prowadził Dzierżyńskiego w latach formacyjnych bolszewickiej rewolucji), często zwierzał się w Reilly’emu podczas jego pijackich sesji. Dzierżyński był, oczywiście, bydlęciem które dowodziło czerwonym terrorem. Kiedyś powiedział Reilly’emu, podczas jednej z sesji, że „Człowiek się nie liczy. Popatrz, co się dzieje, kiedy go głodzisz. Po to żeby żyć zaczyna jeść martwych towarzyszy. Człowieka interesuje tylko jego własne przetrwanie . Tylko to się liczy. Wszystko o czym mówił Spinoza to kupa śmieci.”

Na deser film dr Davida Duke’a (którego kanał na YouTube znów został zdjęty przez żydowską cenzurę) pt: „Jak umierają Narody!”Admin
phpBB [video]





https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/01/02/cele-iluminatow-i-komitet-300/

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Komitet 300
Post: 13 sty 2011, 22:38 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Komitet 300 „Sanhedrynem” Rządu Światowego cz. I.

Idąc śladem czołowych nazwisk członków Skull and Bones, Bilderberg Group, brytyjskiego Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, amerykańskiej Rady Polityki Zagranicznej, zawsze dochodzimy do Komitetu 300. I odwrotnie. Ta mafijna struktura Rządu Światowego posiada znamiona organizacji nadrzędnej nad nimi, swoistego sztabu dowodzenia, choć i w jej obrębie nie udaje się ustalić wewnętrznego jądra Rządu Świato-Lichwy.


Badacz i znawca politycznych mafii John Coleman w książce „Konspirators Hierarchy: The stroy of the COMMITTEE 300″ wydanej w USA w 1992 roku, sta­wia „Komitet 300″ na szczycie drabiny władców Globu.

Cytowany tu pisarz amerykański Texe Marrs po latach badań tajnych struktur władców świata, w książce „Cirle of Intrique” /„Krąg intrygi”/ wykazuje, że Globem rządzi tajna dziesiątka najbogatszych „faraonów” na czele z klanem Rothschildów. Nazywana jest „wewnętrznym kręgiem” /„Inner cyrcle/. To Iluminaci. Trzy stałe miejsca w tym „Biurze Politycznym” świata przypadają Rothschildom, a dwa stałe miejsca Rockefellerom. Dalej już nie wiadomo kto wchodzi w skład drugiej piątki. Wiadomo, jak terytorialnie rozkłada się ta dziesiątka: USA – dwóch; Kana­da – jeden; Francja – trzech /Rothschildów/; Austria – jeden; Hiszpania – jeden; Południowa Afryka – jeden /Mandela?/. T. Marrs w „Circle of Intriąue”, s. 15-16[1]:

Dziesiątka Iluminatów stanowiąca „wewnętrzny krąg”, są to osobnicy niezmiernie bogaci, ale ciągle chcą mieć więcej i wię­cej. „Wewnętrzny krąg” otoczony kordonami tajemnic, składa się z dziesięciu ludzi, mających ogromną władzę. Spotykają się regu­larnie przynajmniej dwa razy w roku w ściśle oddzielnych miej­scach. Ich obrady odbywają się w ściśle zamkniętych i strzeżonych pomieszczeniach; w ekskluzywnych hotelach lub w prywatnej własności swoich sługusów. Ich decyzje i programy działania trzymane w największej tajemnicy uwidaczniają się w zgubnych i bolesnych skutkach dla zwykłych obywateli. Wojny, rewolucje, odkrycia naukowe, planowane choroby, głód, nagły ekonomicz­ny rozkwit lub upadek – oto niektóre ze skutków decyzji podej­mowanych przez tajną dziesiątkę na tajnych spotkaniach. Przy­szłość Planety Ziemi i los jej sześciu miliardów mieszkańców są w mrocznych umysłach i sercach tych dziesięciu okrutnych ludzi.

Z kolei Texe Marrs, autor „Dark Majesty” /Mroczny Majestat/ wychodzi ze struktur Iluminatów i dochodzi do „Komitetu 300″, dzieląc światowe stado dra­pieżników na „Grupy”. Trzy główne to Grupa Bankowa i Grupa Finansowa oraz Grupa Tajnych Stowarzyszeń. Texe Marrs wykazuje, że Grupy Bankowa i Finan­sowa, tworzące jedną całość Globalnej Lichwy, są nadrzędne dla wszystkich pozo­stałych. Są jeszcze cztery następne, zdaniem Marrsa: Polityczna, Wywiadowcza, Oświatowa i Religijna. Całością steruje elitarna grupa przywódców z „Komitetu 300″, których trudno zaliczyć do konkretnych Grup: wszyscy tworzą wspólny or­ganizm Globalnej Władzy, Globalnego Terroru.

Grupa Bankowa i Finansowa: Marrs nazywa je „księgowymi” władców świata, a konkretnie mafii Iluminatów. Główne ich przyczółki to międzynarodowe mafie finansowe, jak Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy Chase Man­hattan (Rockefellerów), Międzynarodowy Bank Rozliczeniowy, Bank of America oraz nieistniejący już, upadły w wyniku gigantycznej grabieży jego funduszy Cre­dit and Commerce International – osławiony BCCI, którego upadłość badała „ko­misja” pod wodzą piszczelowca Johna Kerry. W następnej kolejności tej piramidy finansowej dyktatury stoją banki „narodowe” – banki centralne poszczególnych państw, jak np. Bank of England, Federal Reserve Bank, Bundesbank i Deutsche Bank. Poniżej tego szczebla banków największych państw świata roi się od banków „narodowych” takich państewek jak Polska. Wszystkie są już tylko z nazwy naro­dowymi: całkowicie choć zdalnie zawiadują nimi nasłańcy Iluminatów z „Komi­tetu 300″, Bilderberg Group i Banku Rezerw Federalnych, czyli z mafii światowej żydowskiej Lichwy. Kiedy polskie fundusze niszczył przez kilkanaście lat ich ży­dowski namiestnik Leszek Balcerowicz, Polakom wydawało się, że to wewnętrzna sprawa lokalnych, żydowskich okupantów Polski. Tymczasem wszyscy włącznie z Balcerowiczem i kolejnymi prezydentami oraz premierami, kolejnymi edycjami Knesejmu i rządów – byli i są jedynie żandarmami polskiej nędzy finansowej i go­spodarczej, postawionymi do nadzorowania interesów Rządu Światowego.

Grupa Wywiadowcza: ktoś może uznać, że jej struktury trudzą się wywiadem w tradycyjnym znaczeniu. To prawda, ale jest podporządkowana strategicznemu celowi: destabilizacji państw, organizowaniu chaosu gospodarczego, społecznego: do prowokowania lokalnych wojen jak ostatnio w Gruzji. Jej agentury dokonują

przewrotów w imię obrony „demokracji”, zamachy na przeciwników, zawsze do­konywane przez „nieznanych sprawców”. Brutalnym tego przykładem jest mord na prezydencie Pakistanu Bhutto. Za jego śmierć odpowiada Henry Kissinger – członek „Komitetu 300″, Bilderberg Group, CFR, Komisji Trójstronnej i wielu nieformalnych tajnych grup zarządzania ludzkością. Bhutto został zamordowany w 1970 roku przez generała Zia-Ul-Haga. Jak zeznał Bhutto w więzieniu, Kissinger przedtem groził mu: uczynię cię straszliwym przykładem dla innych, jeżeli bę­dziesz kontynuował politykę budowania swojego narodu.

Bhutto musiał zginąć, gdyż upierał się przy tym, aby jego kraj uzyskał własną energię nuklearną.

W ramach tej samej dywersji przeciwko wolnym państwom i narodom działa w strukturach wywiadowczych „Komitetu 300″ program „pomocy” dla tych samych niszczonych państw. Przykładem takiej „pomocy” jest Zimbabwe, stale wstrząsane wojnami plemiennymi, organizowanymi przez tamtejszych agentów wpływu. Gra­suje tam międzynarodowa korporacja wydobywcza LONHRO zarządzana przez Augusta Ogilvie, członka „Komitetu 300″, łotra z kręgów brytyjskiej królowej El­żbiety II. Ogilvie i jego międzynarodowa firma LONHRO żelazną łapą kontroluje zasoby naturalne tego i krajów sąsiednich w Afryce, gdy prawowici właściciele tych bogactw toną w nędzy i długach „zagranicznych” i wewnętrznych. Nieszczęściem /!/ Zimbabwe są bogate pokłady m.in. wysokiej jakości rudy chromu.

Grupa Religijna „Komitetu 300″ to siatka destrukcyjnych stowarzyszeń i licz­nych „kościołów”. Prowadzi dobrze skoordynowaną akcję niszczenia religii chrześcijańskiej. Ich strategicznym celem jest zmiksowanie wszystkich wyznań w jeden r bezwyznaniowy gniot za pomocą „ekumenizmu”, forsowanego także przez Kościół „katolicki” za pontyfikatu Jana Pawła II i jego następcy Benedykta XVI, rozpoczęty przez Jana XXIII, kontynuowane przez żydomasona, agenta Kremla papieża Pawła VI[2].

Grupa Oświatowa: jakby wydział propagandy w wydaniu komunistycznym, tylko bardziej podstępny. Naczelną mantrą jest tu „walka o pokój”, oczywiscie światowy – „world”. Ma pod sobą ta grupa propagandowa „Komitetu 300″ takie „dywizje” tej krucjaty, jak „Planned Parenthood” /Planowanie Rodziny/, i „Fundację Sztuki”, „Fundację Nauk Humanistycznych”; „Uniwersytety Pokoju” I /Peace University/; „Planetary Citizens” /Obywatele Świata/; „Planetary Congress” Kongres Planetarny/. Przewodzi im światowa fauna antycywilizacyjna spod znaku I okultyzmu, kabały, satanizmu, niezliczonych sekt, jak np. „Światowy Goodwill” I : „Lucis Trust”. W tej antycywilizacyjnej robocie znajduje się wspomniana już „Fundacja Punkty Świetlne” założona przez prezydenta Busha seniora, skupiająca na stanowiskach dowodzenia żydomasońskich „braci” ze Skuli nad Bones.

Istnienie „Komitetu 300″ jest w Polsce „czarną magią”. Zero wiedzy o niej, o samym jej istnieniu, choć pisałem o nim już w książce „Bestie końca czasu”, /Retro 2001/.

Pierwsza wzmianka o „Komitecie 300″ ukazała się w Polsce w 1926 roku w ka­tolickim „Pro-Christo” /„Wiara i Czyn”/ w numerze 2. Okazją był przekład recen­zji książki generała hrabiego Czerep-Spirodovicha /Spirydowicza/: „The Hidden Hand” z tegoż 1926 roku, opublikowanej przez „Reuve Internationale des Societes Secretes[3].

„Komitet 300″ jest tworem brytyjskim, wyłonionym z grup Okrągłego Sto­łu założonych przez Cecila Rhodesa. Komitetowi przewodniczy kolejna królowa Elżbieta II, o czym nigdy nigdzie się nie dowiemy z żadnych mediów. Celem strategicznym tej elitarnej mafii brytyjskiej było utrwalenie wpływów Imperium Brytyjskiego. Terytorialnie odchudzona Wielka Brytania nadal steruje głównymi mackami Rządu Globalnego, głównie poprzez struktury „Komitetu 300″. Człon­kowie „Komitetu 300″ to swoisty Olimp nazywany „Olimpians” – Olimpijczycy. Ich ponadczasowy cel to już nie budowanie potęgi brytyjskiej, tylko Nowego Świa­towego Ładu – „New World Order”. Budowanie na gruzach państw narodowych, na ruinach chrześcijaństwa, zwłaszcza katolicyzmu. Dla miliardów ludzi budują „religię” synkretyczną, czyli plugawe Nic, osiągane za pomocą „ekumenizmu”.

W orbicie „Komitetu 300″ wirują niezliczone fundacje. Z najważniejszych to Czerwony Krzyż /podwójnie czerwony/, masońska młodzieżowa YMCA[4] /która we wrześniu 2008 roku papież Benedykt XVI wyróżnił w swoim wystąpieniu na audiencji generalnej w Watykanie, i jej żeński odpowiednik YWCA – „Young Wo­man Christian Association”.

Ponuro zabrzmiało nam to pozdrowienie dla YMCA wygłoszone przez pa­pieża Benedykta XVI. Program YMCA został graficznie streszczony w jego logo - masońskim trójkącie. Kongregacja Świętego Oficjum już w 1920 roku ostrzegła młodzież przed tą kryptomasońską agenturą, polipem na ciele Kościoła Katoli­ckiego. Oświadczyła wtedy expressis verbis, iż YMCA podkopuje wiarę katolickie młodzieży /…/poza wszelkim kościołem, poza wszelkim wyznaniem[5].

W 1927 roku ukazały się w sprawie YMCA dwa listy pasterskie. Jeden au­torstwa ks. Prymasa Augusta Hlonda, arcybiskupów Rakowskiego i Sapiehy. W czerwcu 1927 roku, kiedy już po żydomasońskim puczu J. Piłsudskiego masoneria szalała bezkarnie, ponownie zareagowali przeciwko YMCA polscy bisku­pi, ostrzegając młodzież i dorosłych przed tym polipem na ciele Kościoła. O tym, te jest to organizacja ściśle masońska powołana do erozji postaw młodzieży katolickiej świadczy fakt, że w latach 1910-1918 prezesem YMCA w Rzymie był mistrz masonerii rytu szkockiego, a jeden z działaczy YMCA w Polsce jawnie działał jako mason.

Po odzyskaniu PRL przez żydomasonerię w 1990 roku, kluby YMCA rosły ak na drożdżach. W 1994 roku YMCA zorganizowała w Łodzi konkurs „Miss Nastolatek”. Pomijając oczywiste przewracanie w głowach nastolatek takimi kon­kursami trzeba przyznać, że było to wyjście polskojęzycznego YMCA z dotychcza­sowych półcieni w świat jupiterów.

W sierpniu 1995 roku post-koszerny premier Józef Oleksy spotkał się z pol­skimi katoliczkami /!/ w sprawie konferencji kobiet w Pekinie i jako jedyną organizację młodzieżową zaprosił przedstawicielki YWCA.

Kto współtworzy tę gigantyczną Ośmiornicę Ośmiornic pod nazwą „Komi­tetu 300″? Z najważniejszych to: Skuli and Bones, Bilderberg Group, Komisja Trój­stronna, Międzynarodówka Socjalistyczna /trockizm pod innym szyldem/, Mię­dzynarodowy Klub Ateistów, Masoneria Uniwersalna, Światowa Rada Kościołów, Uniwersalny Syjonizm, Rada Stosunków Międzynarodowych /CFR/, Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych i oczywiście piszczelowcy ze Skuli and Bones.

Ważną agendą „Komitetu 300″ jest Klub Rzymski powołany w 1968 roku. Był taki czas, kiedy rządy we Włoszech rozpadały się co kilka miesięcy na skutek per­manentnej destabilizacji tego kraju przez żydomasonerię. Była to robota głównie „Czarnej Szlachty” /Black Nobility/ z Wenecji i Genewy, dalej loży P-2 i Czerwo­nych Brygad jako ich zbrojnego, terrorystycznego ramienia.

Po wyborze „prawicowego” konserwatysty Reagana na prezydenta, w grudniu 1980 roku w Waszyngtonie odbyło się wspólne tajne spotkanie głównych mafiosów Klubu Rzymskiego i Międzynarodówki Socjalistycznej – dwóch agentur „Komi­tetu 300″. Chodziło o skuteczną neutralizację tej prezydentury. Reagan demonstro­wał niesubordynację filmowego kowboja, toteż nasłano na niego „niezrównowa­żonego” zamachowca. Reagan uszedł z życiem, ale „poszedł po rozum do głowy”, dał sobie założyć żydomasońskie chomąto globalnych gangsterów, a nawet wstąpić do masonerii, gdzie od razu otrzymał najwyższy trzydziesty trzeci stopień Rytu Szkockiego. Przedtem bywał gościem w „Czerwonym lesie”.

Drugim niezatapialnym globalnym terrorystą jest Zbigniew Brzeziński, czło­nek „Czarnej Szlachty”. To także nasz „pewniak” jako jeden z kilku najważniej­szych decydentów Rządu Światowego.

W tym kontekście należy postrzegać rzekomy fenomen rzekomo naszej „So­lidarności”. Coleman brutalnie zdziera z niej listek figowy, pisząc:

Większość przywódców „Solidarności” była potomkami bolszewickich Żydów z Odessy, którzy nie byli znani z niena­wiści do komunizmu[6].

Coleman jednocześnie wyjaśnia źródło globalistycznych „przepowiedni” Brzezińskiego w jego „Erze technotronicznej”. Stwierdzał, że to Klub Rzymski zlecił Brzezińskiemu napisanie tego programu podboju Eurazji posowieckiej. Brzeziński zapowiedział tam również klonowanie ludzi – rozmnażanie przy­szłych elit i zamienianie pospólstwa w rasę robotoids. Pisał to jako członek Klubu Rzymskiego podległego „Komitetowi 300″ i jak Coleman stwierdzał otwarcie – członek polskiej Black Nobility. To prawda, lecz z małą poprawką: słowo „pol­skiej” należało ująć w cudzysłów, albo zastąpić je słowem: „polskojęzycznej”.

Agenda „Komitetu 300″ – Klub Rzymski stał za 25-letnią wojną w Salwado­rze; wojną o Falklandy początkującą katastrofę gospodarczą Argentyny. Sprowo­kowali tę wojnę konkretnie dwaj członkowie „Komitetu 300″ – „lord” Carrington i Kissinger. Kongres amerykański, Senat, liczne struktury rządowe i wywiadow­cze, nie mówiąc o potężnym lobby przemysłowo-bankowo-wojskowym USA, sa nasycone agentami „Komitetu 300″. Każdy kandydat na prezydenta, poczynając od F. D. Roosevelta, był „namaszczony” przez CFR i „Komitet 300″, zarazem dzia­łał w porozumieniu z brytyjskim Instytutem Spraw Międzynarodowych, który wielu analityków uznaje za ciało w niektórych dziedzinach nawet ważniejsza od „Komitetu 300″.

Handel narkotykami jest kontrolowany od niemal stu lat przez mafiosów „Komitetu 300″. Rozpoczęła go British East India Company, kontynuował potem Duth East India Company – obydwie sterowane przez bossów „Komitetu 300′ Stali się tak zuchwali, że w 1931 roku dyrektorzy największych brytyjskich firm zostali odznaczeni nagrodą „Rees of the Realm” – w rzeczywistości za pranie brud­nych pieniędzy narkotykowych. O każdej z takich nominacji decydowała królowa brytyjska – mamusia obecnej Elżbiety II. Dla Brytyjczyków i narodów świata „me­dia” wyprodukowały sielankowy obraz monarchii brytyjskiej; złota karoca, mowa tronowa na doroczne otwarcie parlamentu, pompatyczne stroje, sympatyczny ana­chronizm rodziny królewskiej polukrowany patyną konserwatywności, niekiedy, skandalik obyczajowy, do których to skandalików już nie udało się zaliczyć zamor­dowania księżnej Diany.

W książce „Bestie końca czasu” /s.160/ wymieniam długą listę banków mię­dzynarodowych, które trudnią się praniem narko-dolarów. Za tym podłym proce­derem stoją mafiozi z „Komitetu 300″. Prezydent Bush senior należał do tej szajki

Kiedy w przepływie narkotyków na rynki Los Angeles, Nowego Jorku i Huston stanął na przeszkodzie Manuel Noriega, dyktator Panamy i wspólnik narkotyko­wych politycznych gangów, Bush otrzymał rozkaz wydania zgody na porwanie Noriegi. Coleman stwierdzał na podstawie udokumentowanych źródeł, że Bush podjął się akcji przeciwko Panamie po kilku naglących telefonach brytyjskiego ambasadora w Waszyngtonie, ale była to decyzja „Komitetu 300″ i Królewskie­go Instytutu Spraw Międzynarodowych – ambasador był tylko „telefonem”. I na­tychmiast rozpoczęła się wściekła nagonka na Panamę, konkretnie na Noriegę, sterowana przez okręt flagowy żydomediów – „New York Times”. Zapomnieli, jak całkiem niedawno Noriega był ulubieńcem Waszyngtonu /podobnie jak do pew­nego czasu Saddam Hussajn/. Często spotykał się z Williamem Caseyem, szefem CIA i George Bushem. Widywano go w Pentagonie. Atak amerykański na Panamę kosztował życie około 7000 mieszkańców tego kraiku i wielkie zniszczenia. Nigdy nie zdołano udowodnić, że Noriega trudnił się przemytem narkotyków – on zale­dwie tylko przymykał oczy na to, że Panama była kanałem przerzutowym dla gan­gów politycznych z filii „Komitetu 300″. Jego przestępstwem była próba położenia ręki na tym złotodajnym szmuglu.

„Komitet 300″ wyprodukował aferę podsłuchową „Watergate”. Ukartował to Kissinger z generałem Haigiem, członkiem loży P-2, na polecenie „Komitetu 300″. Była to największa prowokacja zmontowana przez „Komitet 300″. Postanowiono ukarać Nixona za pewne nieposłuszeństwa i przy okazji dać przestrogę przyszłym prezydentom.

To „Komitet 300″ wraz z piszczelowcami nakazał prezydentowi Rooseveltowi i całej machinie wojskowej Stanów Zjednoczonych czekać biernie na masakrę stat­ków amerykańskich przez flotyllę japońską w Pearl Harbor.

To „Komitet 300″ podejmował decyzje w sprawie wojen w Korei i Wietnamie, potem w Zatoce Perskiej. Stany Zjednoczone po drugiej wojnie światowej wywo­łały pięć krwawych wojen lokalnych, w których zginęły dziesiątki tysięcy młodych Amerykanów – tylko w Wietnamie 50000. Wszystkie te wojny na polecenie triady: „Komitet 300″, CFR, Królewski Instytut Spraw Publicznych.

Kennedy musiał zginąć na oczach przerażonego, rzekomo „wolnego” świata.

Jana Pawła I zamordowano trucizną po 33 dniach pontyfikatu, bo zabrał się do czystki wśród hierarchów Watykanu – 121 członków masonerii.

Jego następcę – Jana Pawła II czekał ten sam los, choć z innych powodów. Papież przeżył, ale od czasu zamachu był to już całkiem inny Jan Paweł II: spolegli­wy, ostentacyjnie prożydowski, promasoński, „ekumeniczny”, prounijny „więzień Watykanu”, szczególnie bezwolny w ostatnich latach jego życia.

„Komitet 300″ kończy niszczenie cywilizacji chrześcijańskiej poprzez pod­ległe mu „instytuty” i „fundacje” powołane wyłącznie do siania tej destrukcji.

Oto „Instytut Tavistock” działający przy uniwersytecie Sussex, pozostającym pod kontrolą „Komitetu 300″. Jego złym duchem /hohjuden – wpływowym Ży­dem/ jest Henry Kissinger. To właśnie „Instytut Tavistock” stworzył i wypromo­wał Beatlesów, ich destrukcyjna muzykę, o czym Coleman pisze na stronicacn 95-98 swojej książki. Tę opinię Colemana akcentuję szczególnie, aby podzieli, się z Colemanem odium dyżurnych obelg w rodzaju „ciemnogród”, „spiskowe maniactwo”, etc.

To właśnie w „Instytucie Tavistock” wyprodukowano takie pojęcia i trendy jak „future shocks’„teangers” /małolaty/, „beat generation” /pokolenie zbuntowa­ne/ i inne hasłowe toksyny, które postawiły „mur berliński” pomiędzy młodym;, a pokoleniem ich rodziców.

„Instytut Tavistock” to w istocie ośmiornica innych „instytutów” i „ośrodkow – badawczych”. Wymieńmy niektóre.

„Instytut Badań Społecznych”. Jego głównymi klientami, zwłaszcza w USA są: Fundacja Forda, Departament Obrony /raczej ataków/, Departament Sprawiedliwości /nie­sprawiedliwości.

„Instytut Przyszłości”. Jest finansowany przez Fundację Forda – agence Skull and Bones, przez CFR i „Komitet 300″. Zajmuje się futurologią wybiegającą w niektórych tematach 50 lat naprzód. Zadanie: profilować zmiany socjologiczno-ekonomiczne; tępić wszelkie odbiegające od tych planów odstępstwa o i wdrażanej „normalności” spraw i trendów dotąd uznawanych za nienormalne destrukcyjne, zdegenerowane. „Instytut Przyszłości” wdraża takie akcje, jak na­dawanie znamion „normalności” aborcji, narkotykom, antykoncepcji w szkołach, rozwodom, rejestracji broni, legalizacji homoseksualizmu, radykalnej redukcji populacji ludzkiej programowanej przez Klub Rzymski.

„Instytut Hudsona”. Wspomagał agencję NASA w programowaniu badan Kosmosu, wpływał na modę młodzieżową /jakże niewiele mającą wspólnego z ba­daniami Kosmosu/, a jego strategicznym celem było i jest budowanie struktur Rzą­du Światowego. Właściwą nazwą tego instytutu powinno być „Naukowa pralnia mózgów”. „Instytut Hudson” doradza wielu firmom, instytutom i fundacjom „Komitetu 300″ oraz takim globalnym gigantom jak: RAND, Xerox, General Electric, General Motors, IBM. Warto dodać, że większość z nich w okresach szczególne prosperity osiągała obroty większe niż Produkt Krajowy Brutto średniej wielko­ści państwo. Klientem IBM jest np. amerykańskie Ministerstwo Obrony w zakresie „kontroli zbrojeń”, czyli zakazywania zbrojeń innym państwom świata, aby USA i Wielka Brytania stały się niezagrożonym żandarmem Globu.

RAND – Korporacja Badań Rozwoju. Ściśle powiązana programowo i per­sonalnie z „Instytutem Tavistock”, najbardziej prestiżową placówką praktyczne kontroli polityki USA w każdej dziedzinie i na każdym poziomie. Gdyby USA były krajem suwerennym, taka agentura zostałaby zdelegalizowana, zniszczona natychmiast przez FBI i CIA, zakazana przez Kongres. Nieprzerwanie „analizując politykę USA, czyli apodyktycznie wyznacza jej kierunki. Inspiruje coraz to nowe programy militarne nie mające nic wspólnego z obronnością USA. Współpracuje z CIA /tym samym z Mossadem/ w nadzorowaniu przepływu narkotyków nie tylko dla miliardowych dochodów, ale degradowania umysłów i postaw młodzie­ży. O prestiżowości tej agendy Rządu Globalnego świadczą zbiorowi klienci tegoż RAND: Bank Chase Manhattan, IBM, At&T[7], Narodowa Fundacja Nauki, Par­tia Republikańska, Partia Demokratyczna, Siły Lotnicze USA.

W tej doskonale zazębiającej się maszynerii Rządu Światowego odrębne miej­sce zajmuje słynna Rada Stosunków Zagranicznych/ Council on Foreign Relations – CFR, alternatywnie nazywana Radą Polityki Międzynarodowej. Analiza macek „Komitetu 300″ nie może obyć się bez omówienia CFR, bez której cała ta globalna maszyneria okupantów Globu nie mogłaby działać sprawnie, skutecznie, bowiem CFR to po prostu władza polityczna piszczelowców nad Stanami Zjednoczonymi.

CFR jest usamodzielnionym duplikatem brytyjskiego Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, powstałym w 1921 roku. Jak zwykle akuszerem naro­dzin był klan Rockefellerów. W 1926 roku program działania CFR został zatwier­dzony przez ówczesnych przywódców organizacji – Christiana Chertera i braci Allena i Johna Dullesów – wielkiego trio amerykańskiego syjonizmu. Program ten umieścili oni w Statucie CFR, jest więc ten program nienaruszalnym credo tej mafii. Program definiował trwałe cele zagraniczne USA, popierane przez ich organ „Foreign A ffaire”. Jakże to wymowne, że CFR uwiła sobie gniazdko w po­bliżu gmachy ambasady sowieckiej i budynku ONZ w Harold Pratt House przy Park Avenue. CFR nie ma kłopotów finansowych. Wspierali ten gang klanu Ro­ckefellerów i Fordów: Fundacja Carnegie, banki Nelsona Aldricha, Chase Morgan, National City, Bank Jacob Schiff, Kuhn and Loeb i Bernard Baruch /finansjerzy rewolucji żydobolszewickiej w Rosji z 1917 roku/.

Skończenie jasną definicję Rady Polityki Zagranicznej wystawił Dan Smooth, pełnomocnik Edgara Hoovera, wtedy szefa FBI: niewidzialny rząd[8]

Ten rząd, a właściwie nadrząd jeszcze wyraziściej nazwał Walther Rathenau, w 1921 roku minister odszkodowań, w 1922 r. minister spraw zagranicznych w rządzie Wirtha w Niemczech, potentat przemysłowy oceniany wtedy na 150 mi­lionów marek w złocie. Pojawił się już w rozdziale o „I. G. Farben”:

Trzynastu ludzi znających się nawzajem, kieruje przezna­czeniem kontynentu…

Mówił o trzynastu przedstawicielach Iluminatów.

Indoktrynację CFR musieli przejść wszyscy prezydenci USA, a zwłaszcza wszyscy Sekretarze Stanu. Arthur Schlesinger – doradca Kennedyego i Johnsona tak oceniał kierunek polityki wewnętrznej CFR:

Wprowadzać socjalizm w sposób demokratyczny krok za krokiem przez cykle „New Deals”i przy pomocy skoncentrowa­nego przemysłu, jak to opisuje David Lilienthal w swojej książce „Wielki Biznes” z 1953r.

Po tym cytacie przestajemy się dziwić współpracy CIA z KGB, zapoczątkowa­nej w czasach Nikity Chruszczowa.

W rozdziale „Labirynt bez początku i końca” opisaliśmy niczym nieograni­czone panoszenie się sowieckiej agentury w życiu Stanów Zjednoczonych. Prze­staniemy się temu dziwić, jeśli dorzucimy tu kilka faktów z programu CFR, które- jednym z satelitów jest „Committee for Economic Development”, zorganizowani na wzór masonerii w koncentryczne, coraz mniejsze i ważniejsze kręgi. Niema, wszyscy z tego CED byli członkami CFR. Inna odnoga, to „American League to Limit Armaments”, programowo zwalczająca militaryzm i jego ducha, co przekła­dało się na jawną współpracę z Wietnamem w czasie, kiedy ginęły tam dziesiąt­ki tysięcy amerykańskich żołnierzy! Duszą tego „American League…” był Roger Baldwin, członek klubów „pacyfistycznych i jawnie komunistycznych”. Sterował tą prokomunistyczną polityką przez 37 lat, aż go zastąpił P. Malin z CFR. Założycie­lami „American League…” byli sami Żydzi: Feliks Franfurter, jego kumpel Haroic Laski – syjonista, profesor Harvardu; dziennikarz Walter Lippman i pisarka Pear Buck. Organizacja osiągnęła liczbę 130 000 członków. Wreszcie komisja Izby Re­prezentantów zgłosiła sprzeciw wobec bezkarności tej komunistycznej agentury.

W dziedzinie szczególnie niepokojącej nas przyszłości naszych dzieci, wnu­ków i prawnuków, RAND jest mafią projektującą czas, kierunki i okoliczności przyszłej wojny nuklearnej. Opracowuje jej kolejne, stale modyfikowane futuro­logiczne scenariusze. RAND był w poprzednich dziesięcioleciach tak skomunizowany przez sowiecki żydobolszewizm, że ośmielił się wdrożyć prace w celu ustalenia warunków kapitulacji Stanów Zjednoczonych na rzecz ZSRR, sprawa jednak wyszła na jaw i szybko zamieciono ją pod dywan.

Pranie mózgów – kształtowanie destrukcyjnych priorytetów dla amerykańskich „tubylców” i przyzwolenia na to, co im się wciska jako „trendy”, to główne zajęcie „Instytutu Tavistock”. Czyni to na wszystkich poziomach i strukturach administra­cyjnych, naukowych, uniwersyteckich, szkolnych. Ta gigantyczna pralnia miksuje umysły ludzi wojska, służb specjalnych, ludzi biznesu, przedstawicieli religii, edu­kacji. Takimi masowymi wyżymaczami kory mózgowej tubylców są: Instytut Badan Politycznych /jego duplikat działa w Polsce po-Ludowej/, Instytut Hudson, Instytut Technologii Massachusetts, Narodowe Laboratoria Szkoleniowe, tenże RAND, In­stytut Badawczy Stanford, tzw. Szkoła Warthona na uniwersytecie w Pensylwanii

Coleman oceniał, że łączna liczba osób zatrudnionych w USA w ramach sa­mego Tawistock i jego agend spod znaku „Komitetu 300″, to armia 50 000 osób, a ich fundusze dochodzą do 10 miliardów dolarów rocznie.

Zauważmy, że ta armia bezużytecznych fantomów nie produkuje ani jed­nej pary butów, ani jednej pralki, ani jednego długopisu: armia darmozjadów na utrzymaniu amerykańskich „aborygenów”.

Odrębnym segmentem „Komitetu 300″ jest tzw. „Eagle Star” – „Orle Gwiaz­dy”/, po drugiej wojnie światowej przechrzczona na „Grupę Star”. To gigantyczny syndrom dziesiątków firm nadzorujących kluczowe dziedziny jak ubezpieczenia, bankowość /Lichwa/, nieruchomości, świat rozrywki, film, technologia włącznie z cybernetyką i komunikacją elektroniczną. Ostatnio dwie te sprzężone ze sobą jemioły na ciele świata – mafia bankowa /Lichwa/ i jej dojna krowa – Handel nieruchomościami, zafundowały Ameryce gigantyczny krach, w który Kongres pośpiesznie wtopił 700 miliardów dolarów, co nie zatrzymało tej lawiny, która już wylewa się na Europę.

Osobna wzmianka należy się tej tzw. „komunikacji elektronicznej”, a w niej pracom nad „zakolczykowaniem” ludzkości bioczipami, czyli zdalnie sterowanymi obrożami dla każdego obywatela Globu.

Jednak największa grozą wieje z gangów Światowej Lichwy, bo stanowi ona rdzeń decyzyjny Rządu Światowego. Banki to zbiorowi gangsterzy rabujący trylio­ny dolarów i innych walut obywatelom „tego świata”. Największe z nich, to Bank Anglii, Bank Rezerw Federalnych[9], Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Hong-Kong, Bank Szanghaj. Każdy z nich kontroluje tysiące po­mniejszych banków, w tym zwłaszcza polskie, już całkowicie przez nich zawłasz­czone. Banki pomniejszego sortu, ale także wielkie, to m.in. włoski Banco Com­merciale /filie w Polsce/, Banco Ambrosiano, Bank Holenderski, Bank Barclay, Bank Kolumbia /narkotyki/, Bank Ibero – Amerykański, Bank Mercantil de Mexi­co, Bank Panamy, Bank Bangkoku – Metropolitan Bank, Bank Leumi, Bank Hapo- alim, Bank Standard, Bank Genewy, Bank Islandii, Bank Szkocji, Bank Montrealu, Królewski Bank Kanady.

Wszystkie trudnią się bezkarnym praniem brudnych pieniędzy, nie tylko narkotykowych.

Republika Południowej Afryki została opanowana przez Cecila Rhodesa, członka „Komitetu 300″. Dziś nieprzebrane bogactwa diamentowo – złotonośne tego „rogu Afryki” okupują Oppenheimerowie. Coleman utrzymuje, że to klan obecnie ważniejszy nawet od Rockefellerów. Oppenheimer to także członek „Ko­mitetu 300″. Czas jakiś musiał konkurować z firmą „Połączone Pola Złota Afryki Południowej”, lecz Oppenheimer wkrótce przejął nad nią kontrolę większościo­wym pakietem akcji. Od tego czasu w jego ręce przeszły przebogate złoża złota, diamentów, platyny, tytanu, miedzi, żelaza, uranu i 52 innych metali i minerałów. Rządzi nimi Oppenheimer, członek „Komitetu 300″, a w nim nieznana profanom „Dziesiątka” „Komitetu 300″.

Na potęgę „Komitetu 300″ pracują firmy ubezpieczeniowe, m.in. we Wło­szech, jak Assicuraziono Generali w Wenecji czy Riunione Adriatica di Siura. Obie są nadzorowane przez członków „Komitetu 300″ zasiadających w ich radach nadzorczych. Do nich należy klan Giustinianich, sir Jocelyn Hambro, Umberto Ortaliani i inni przedstawiciele „Czarnej Szlachty” /Black Nobility/.

W Wielkiej Brytanii dwie największe firmy ubezpieczeniowe znajdują się pod pełną kontrolą rodziny królewskiej. Są to Eagle Star i Prudential. Eagle Star jesi jednocześnie przykrywką dla wywiadu brytyjskiego. Coleman śmiało wymienia niektórych ważniaków z MI-6, choć jest to zabronione prawem brytyjskim. Wy­mienił w swojej książce nazwiska: Hartley Shawercross, Brian Edward Mountain. Kenneth Keith, William Stephenson, William Wiseman. Każdy z nich działa w wielkich firmach i korporacjach podległych „Komitetowi 300″, takich jak: Xe­rox, ITT, IBM, RCA, CBS, BBC, Textron Bendig /zob. rozdział o IG Farben Petroleum, Kuhn Loeb, General Electric.

Znajdują się na tej liście czołowe agencje prasowe i telewizyjne. To dzięki ta­kim jak one, John Rockefeller mógł powiedzieć na posiedzeniu Bilderberg Group, że główne media światowe nie przeszkadzają im w spiskowaniu przeciwko wol­nym narodom świata.

Słynny Wall Street sterowany przez „Komitet 300″, jest kontrolowany przez Bank Anglii, wykonawcę dyrektyw „Dziesiątki” z „Komitetu 300″. Bank Anglii przekazuje polecenia giełdowe /kursy/ na Wall Street poprzez grupę bankową Mor­gana, następnie są one wprowadzane na giełdę przez domy maklerskie. W istocie to nie Wall Street jest centrum giełdowym świata, tylko londyńska City, o które piszę w innym miejscu tej książki.

Powróćmy jeszcze do medialnych „rozpylaczy” wiadomości, takich jak NBC ABC, CBS: wszystkie są zdominowane przez wywiad brytyjski, ten jest „zbrojnym ramieniem” wywiadowczym dla „Komitetu 300″, a dopiero w następnej kolejność: oficjalną agendą wywiadowczą Wielkiej Brytanii. Trzy wymienione sieci radio – telewizyjne są nieformalnymi filiami Radio Corporation of America – RCA.

Korona brytyjska całkowicie rządzi Kanadą – niedawną formalną kolonia brytyjską. Głównymi plenipotentami rodziny królewskiej czyli „Komitetu 300″ są tam mafiozi z żydowskiego klanu Bronfmanów. Formalną własnością Bronfmanów jest holding Trizec, a tak naprawdę, jest to własność Królowej. Mafia Bronf­manów całkowicie zawiaduje handlem opium z Południowo – Wschodniej Azji.

W Kanadzie istnieje duplikat Brytyjskiego Instytutu Spraw Międzynarodo­wych – CIIA. Kieruje on całością polityki finansowej, międzynarodowej, gospo­darczej Kanady. Kolejne rządy i kolejni premierzy to tylko zawiadowcy tej kryp­to – kolonii brytyjskiej. Kanadyjski RIIA powstał w 1925 roku i od tego czasu jego członkowie są nieprzerwanie Sekretarzami Stanu w Kanadzie. CIIA jest powiązane z „instytutem” RAND od czasu, gdy po drugiej wojnie światowej członek „Komite­tu 300″ – Kenneth Strong stał się jego nadzorcą jako zwierzchnik MI-6. Strong to globalny mafiozów jaskiniowców, równy wpływom Kissingerowi, tylko „utajniaczony”. W latach 80. tkwił w zarządach najpotężniejszych pralni narkodolarów jak Bank Szanghaj, Bank Nowej Szkocji.

Szkoleniowym przykładem finansowego podboju wielkiego bogatego pań­stwa jest los Kanady, która powstała w 1876 roku w ramach unii czterech prowin­cji: Ontario, Quebec, Nowy Brunszwik i Nowa Szkocja. Dług tego państwa wynosił -.•/tedy 93 miliony dolarów. Taki dług utrzymywał się, nieznacznie wzrastając, do czasów pierwszej wojny światowej. Wzrósł z 483 milionów dolarów okresu wojny, do trzech miliardów dolarów w 1920 roku, a więc po dwóch latach od czasu za­kończenia wojny. Drugi skok nastąpił w okresie drugiej wojny światowej, co jest „.vystarczającym dowodem na to, że najlepszym sposobem zadłużania państw jest wojna, a zarazem gigantycznych zysków przemysłu wojennego i gangów bankowych. W 1924 roku dług Kanady wynosił cztery miliardy dolarów, ale już w 1947 roku wzrósł do 13 miliardów. Potem Kanada powoli niwelowała ten dłużniczy ko­min. I oto dług dostał kosmicznego przyspieszenia: od 1975 roku – kiedy dług wynosił 24 miliardy – jedenaście lat później /1986/ zamknął się kwotą 224 mi­liardów. W okresie tym Kanada nie prowadziła wojen. Skąd więc wzięto niemal dziesięciokrotne zwiększenie zadłużenia? Co więcej – w 1995 roku dług wyniósł xl 500 miliardów dolarów.

Po pierwsze – gangi bankowe systematycznie zwiększały procenty od poży­czek. Początkowo wynosił on 6 procent, podczas gdy w 1981 roku doszedł do 20 procent – wskaźnik tempa wzrostu zachłanności i poczucia bezkarności przestęp­czych gangów.

W raporcie z listopada 1993 roku Kanadyjski Audytor Generalny ustalił, że z sumy 423 miliardów długu narosłego od czasów Konfederacji do 1992 roku, tyl­ko 37 miliardów zostało przeznaczonych na wydatki socjalne. Pozostałe 386 mi­liardów poszło na pokrycie kosztów pożyczki tych 37 miliardów; koszty procentów oraz procentów od procentów, czyli tzw. „procent dodany”. Inaczej mówiąc -91 procent długu to koszty odsetek, czyli haracz dla gangów bankowych. Na faktyczne dobra Kanada wydała z tego zaledwie 8,75 procenta długu.[10]

Nie lepiej a nawet gorzej obeszło się imadło Lichwy z finansami Stanów Zjed­noczonych. To analogia z Kanadą, tylko liczby są dziesięciokrotnie większe[11]. I ta sama prawidłowość w skokach zadłużenia – zawsze w czasie wojen i tuż po nich. W czasie wojny secesyjnej 71861-65/ i drugiej wojny światowej dług wynoszący

w 1916 roku 1,2 miliarda dolarów, powiększył się do 19 miliardów w 1919 ro czyli w ciągu zaledwie trzech lat.

Od 1939 do 1945 roku wzrósł z 40 miliardów do 258 mld. Od 1975 do 1986 z 533 mld do 2125 mld, czyli ponad 2,1 biliona USD. W październiku 2008 dług federalny osiągnął kwotę ośmiu bilionów USD, co daje 26 672 dolary na „głowę obywatela. W roku obrachunkowym 2004 koszty odsetek od długu federalnego wyniosły 321 miliardów dolarów: powtórz my – koszty odsetek! W 2006 roku całko­wity dług – stanowy, korporacyjny wyniósł 41 bilionów, a teraz /2008/ jest już w ogo­lę nieobliczalny z powodu kosztów wojny w Afganistanie, Iraku a zwłaszcza z powodu krachu dolara, czyli świadomie zaaranżo­wanego kryzysu finansowego[12].


http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/01/06/komitet-300-%E2%80%9Esanhedrynem-rzadu-swiatowego-henryk-pajak/#more-6279

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Komitet 300
Post: 14 mar 2011, 22:06 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2010, 23:29
Posty: 1780
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Komitet 300 „Sanhedrynem” Rządu Światowego cz. II. Henryk Pająk

Fragment książki Henryka Pająka pt: „Lichwa: rak ludzkości”. Pierwsza część poniższego tekstu pod linkiem

Jeżeli państwa są straszliwie zadłużone i pętla wciąż się zaciska, to tuczą się wielkie korporacje bankowej Lichwy. Jeżeli państwo czy obywatel jest zadłużony, to jest zadłużony u kogoś – a tym kimś są banki, które udzieliły im pożyczek. Jeżeli koszty samych odsetek od długu federalnego wyniosły 31 miliardów USD, to taką właśnie sumą zastały utuczone konta gangów lichwiarskich, na czele z osławionym Funduszem Rezerw Federalnych. Nikt też o zdrowych zmysłacn czyli o zdrowym instynkcie samozachowawczym nie zaproponuje w Kongresie czy Sądzie Najwyższym postawić przed sądem, a juz najlepiej to od razu przed plutonem egzekucyjnym szefów FED, dyrektorów największych gangów finansowych zwanych bankami: osławionego szefa FED A. Greenspanu jego obecnego następcę Bena /Beniamin.- Bernanke. Jesienią 2008, w okresie lawiny upadłościowej rekinów bankowych, wywiadów udzielał na lewo i prawo Peter Kenen, wieloletni doradca amerykańskiej Rezerwy Federalnej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, były doradca prezydenta Johna Kennedyego, zatem doradza już od prawie pół wieku. Z jakim skutkiem – widzimy to w skali kryzysu finansów amerykańskich.


W kontekście „Komitetu 300″ nie wolno nam nie wspomnieć o ISS – Institute for Strategie Studies1. To rozpylacz tzw. czarnej propagandy wychodzącej z agend „Instytutu Tavistock”. Jego ojcem chrzestnym jest „Komitet 300″. ISS zajmuje się „formowaniem”, czyli produkcją opinii publicznej. Ma do dyspozycji tysiące moralnie sprostytuowanych dziennikarzy, wydawców, prezenterów, komentatorów, „ekspertów”, etc.

W 1983 roku Światowa Lichwa zaplanowała w Williamsburgu / Wirginia/, strategię przygotowania USA na całkowitą dezintegrację systemu bankowego tego kraju2. Cel – przyspieszenie kontroli Międzynarodowego Funduszu Walutowego nad systemem monetarnym USA w ramach globalnej unifikacji funduszów świata. Pomysł wyszedł z „Komitetu 300″, podjęty na posiedzeniu tego gangu w parku Dichtley w Londynie. Z racji miejsca tej narady cały pomysł opatrzono kryptonimem „Grupa Dichtley”. Przedstawiciele spiskowców spotkali się w Waszyngtonie w dniach 10-11 stycznia 1982 roku i radzili, jak dokonać kolejnego – po Rezerwie Federalnej z 1913 roku – zamachu na finanse USA. Tym samym ewidentnie naruszyli tzw. Ustawy Hermana i Claytona mówiące o spiskowaniu przeciwko USA, ale prokuratura generalna znając tę schadzkę i jej cel, pozostała bierna. Nikt w „amerykańskim” Departamencie /nie-/Sprawiedliwości nie miał odwagi wystąpić przeciwko „Komitetowi 300″, przeciwko Olimpians. Plan zamachu na finanse USA, wyjęcia go spod kontroli FED, a raczej podzielenia się tym łupem z gangiem FED, opracował członek „Komitetu 300″ Żyd Harold Lever, wpływowy syjonista powiązany z brytyjską rodziną królewską. Był on wtedy dyrektorem gigantycznego konsorcjum firm spiętych wspólną nazwą Unilever, podległego – jakże by inaczej – „Komitetowi 300″. Plan wykraczał jego zasięgiem poza zamach na finanse USA, zmierzał bowiem do opanowania wszystkich banków narodowych świata przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Plan został zrealizowany „bezszelestnie”, w ciągu 20 lat. Dziś nawet mafijny FED nie jest suwerennym właścicielem finansów USA. To już mafia światowa, dlatego mówiąc obecnie o Rządzie Światowym powinniśmy wymieniać tylko dwa adekwatne słowa: Światowa Lichwa.

Dobrze się stało, że kryzys spowodowany przez pazerną bezlitosną Wielką Lichwę przypadł na końcową fazę powstawania tej książki. Otrzymaliśmy znakomity materiał dowodowy na to wszystko, co w tej książce pisałem na dystansie do pierwszych Rothschildów oraz ich „Czerwonych Szyldów”, po „Czerwony Las” Bohemian, po drodze mijając czerwony żydobolszewizm, aż po aktualnie że najważniejsi gracze z Bilderberg Group, Rezerwy Federalnej i piszczelowcy, są członkami „Komitetu 300″ i odwrotnie. Z najgłośniejszych postaci świata polityki i biznesu członkami Komitetu byli lub są: Dean Acheson, G. Astor John ” G. Agnelli, Arthur Balfour3, Bundy4, Zbigniew Brzeziński, George Bush – senior. „Lord” Carrington, Chamberlain, Churchill, Coudenhove-Calergi, Alain Giinz- berg, Du Pont z rodziny lluminatów, George Lloyd, Gladstone, Haig, Harrimann. Królowa Elżbieta II, Królowa Juliana, księżna Beatrix, Hohenzoller, House /Mandel/, A. Huxley /pisarz futurysta/, Kissinger, Walter Lippman, Harold McMilar.. Lord Milner, Françoise Mitterand, Jean Monnet, John Morgan, Norman Montague, Olaf Palme /zamordowany/, Palmerston, książę Filip, książę Radziwiłł, książę Rainier, Józef Retinger, Cecil Rhodes, David Rockefeller, Edmond Rothschild Lord Russell, Bertrand Russell, George Schultz, Keneth Strong, Vanderbilt, Cyru; Vance, Otto Habsburg, Max von Thum and Taxis, Peter Wallenberg, S.C. Warbure Caspar Weinberger, Chaim Weizman5 H.G. Wells /pisarz New Age/6 William Wiseman, Young.

Wymienione nazwiska znajdują się na liście 300 członków „Komitetu 300″ zamieszczonej przez J. Colemana w jego „Conspirators Hierarchy: The Story of the Committee 300″. Wielu z nich /jeśli żyją/ jest członkami Bilderberg Group, podobnie jak piszczelowcami, ale gang zwany „Komitetem 300″ jest z całą pewnoście ogniwem bardziej decyzyjnym niż „Bild-teriery”. To z „Komitetu 300″, z jego nieznanej z nazwisk wąskiej dziesięcioosobowej „Rady Mędrców” wychodzą decyzje w randze bezwzględnych poleceń. Wnoszą je na posiedzenia mafii Bilderberg Group jej członkowie będący członkami „Komitetu 300″. W ten prosty organizacyjnie sposób obydwie globalne ośmiornice są nierozdzielne, różnią się od siebie tylko nazwami mylącymi profanów, nawet dociekliwych analityków i tropicieli.

Członkiem Bilderberg Group, „Komitetu 300″ i „Skuli and Bones” jest George Bush – senior, zatem na przykładzie tej jednej postaci mamy potwierdzenia mafijnej tożsamości tych trzech segmentów Rządu Światowego. Ogromna większość z nich ma pochodzenie żydowskie i ten fakt jest kolejną prawidłowością rozpoznawczą i dowodem, że całością dowodzą syjonistyczni rasiści, a wiemy, że ter. zwrot: „światem rządzą Żydzi” jest zaciekle, metodycznie, konsekwentnie zwalczany, wyszydzany przez ich sługusów z mediów, publikacji książkowych, z wysokich funkcji politycznych i administracyjnych przyznanych im przez władców Globu.

Trzy pokolenia gangsterów z „Komitetu 300″, „Bilderberg Group” oraz „Skull and Bones” są sprawcami wszystkich nieszczęść ludzkości XX wieku: wojen światowych, wojen lokalnych, wojen plemiennych, puczów, rewolucji komunistycznych i wszelkich niedawnych „transformacji” ustrojowo-terytorialnych. Oni niszczą chrześcijaństwo, oni dokonują zagłady Kościoła Katolickiego, oni poprzez swoich sługusów „wywieźli Boga na taczkach z chrześcijańskich świątyń”.7 Oni kazali promować homoseksualizm, oni są sprawcami wyniszczania ludności Afryki za pomocą wirusa HIV wszczepionego czarnym po drugiej wojnie pod pretekstem szczepień przeciwko ospie.8 Oni kazali armii swoich wysoko postawionych agentów wpływu forsować rozszalały feminizm – „emancypację kobiet”, ich wolność do rządzenia swoim brzuchem, czyli prawo do aborcji. Oni kazali antagonizować męża z żoną, dzieci z rodzicami, nauczycieli z dziećmi i odwrotnie. Oni zniszczyli etos nauczania dziejów historii narodów, ograniczając je do bełkotliwych mantr o równości, wolności, demokracji, „prawach człowieka”. Oni są twórcami Unii Europejskiej. Oni założyli Żydo-bolszewię Sowiecką i oni ją rozwiązali, gdy przestała być im potrzebna. Oni wywołali obydwie wojny światowe, a po wojnie wywołali lub prowokowali około 50 wojen lokalnych. Oni kazali zburzyć wieże WTC dla pretekstu do najazdów na kraje roponośne. Oni okrążają resztki Rosji po-bolszewickiej szerokim półkolem od Estonii, Łotwy, Litwy, Polski, Ukrainy, Turcji i teraz Gruzji, aby zdominować ten wielki kraj posiadający zasoby ropy, gazu, minerałów.

Profesor Carroll Quigley był wykładowcą Billa Clintona na Uniwersytecie Georgetown. „Wiluś” Clinton publicznie, już jako prezydent złożył hołd swojemu preceptorowi. Jaka szkoda, że Wiluś nie czytał jego późniejszych książek! Profesor Quigley jest m.in. autorem słynnej książki, dzieła jego życia pt. „Tragedy and Hopy” /Tragedia i nadzieja/ opublikowanej w 1966 roku. Książka ta jest rozbiorem anatomicznym mafii rządzącej Globem:

Istnieje, istniała przez pokolenia międzynarodowa siatka, która działa do pewnego stopnia, jak sądzą prawicowi radykałowie, tak jak działają komuniści. Faktycznie siatka ta, którą możemy utożsamiać z Grupami Okrągłego Stołu9, nie jest przeciwna współpracy z komunistami lub jakimikolwiek innymi grupami i często to czyni. Wiem o działaniach tej siatki, ponieważ studiowałem je przez dwadzieścia lat, a przez dwa lata, na początku lat 60. zezwolono mi na badanie jej dokumentów i tajnych akt. Nie mam do niej ani do większości jej celów niechęci /?!- H.P./ byłem przez długi okres mojego życia blisko niej i wielu jej Instrumentów. Sprzeciwiałem się, w przeszłości jak i obecnie, kilku jej liniom postępowania, ale zasadnicza moja różnica w opinii na jej temat dotyczy tego, że chce ona pozostawać nieznana/…/.

Nie jest jednak największym grzechem tych bestii spiskowe utajnianie, tylko, spiskowanie przeciwko ludzkości, budowanie globalnego zniewolenia.

Tradycja tej zabójczej dla wolności narodów unifikacji świata jest bardzo głęboka. Pisał o „konieczności” takiej unifikacji już najwybitniejszy mason XVII wieku Saint Martin w książce „O błędach i prawdzie…”. Jak już wiemy, nieformalny rząd globalny ukonstytuował się jako pasożyt na finansach Stanów Zjednoczonych, w postaci amerykańskiego Banku Rezerw Federalnych, ale poprzedził to ich zwycięstwo szereg podstępnych działań z drugiej połowy XIX wieku i pierwszej dekady XX. Jednym z pierwszych formalnych ich sukcesów było postulowanie w 1899 roku na zjeździe masońskim w Hadze, powołania sądu międzynarodowego. Co być może dziwne dla wielu, pomysłodawcą stał się car Mikołaj II, zainspirowanv przez masonerię10. Sąd międzynarodowy miał głównie zapobiegać wojnom, ale stało się wprost przeciwnie – 15 lat później wybucha pierwsza wojna światowa inspirowana przez masonerię- posługaczkę Wielkiej Lichwy, co dało początek zagłady Rosji carskiej i dynastii Romanowów.

O potrzebie stworzenia jednego państwa europejskiego pisał już w XVIII wieku J. J. Rousseau. W 1815 roku mason – tzw. socjalista utopijny Saint Simon krzątał się podczas obrad Kongresu Wiedeńskiego wręczając każdemu uczestników: projekt federacji europejskiej ze wspólnym parlamentem. Od 1833 roku o federację europejską zabiegał słynny żydomason Giuseppe Mazzini, spadkobierca Weishaupta, założyciela loży Iluminatów. W 1847 roku kongres masoński w Strassburgu rozważał potrzebę powołania „Zjednoczonych Państw Europejskich”, a we francuskim parlamencie projekt powołania takiego europejskiego państwa postawił formalnie mason – pisarz Wiktor Hugo.

W 1867 roku masoneria powołała „Międzynarodową Wspólnotę Pokoju i Wolności”. Na jej pierwszym zjeździe wybitny mason G. Garibaldi i pozostali uczestnicy opracowali projekt „Zjednoczonych Państw Europejskich”. Kiedy masoni zlikwidowali państwo papieskie, w 1870 roku w wolnomularskim piśmie „La Siecle”, upadek państwa papieskiego uzasadniali jako zniesienie głównej przeszkody w powołaniu „Zjednoczonego Państwa Europejskiego”, oczywiście republikańskiego. Idea nabiera kształtów i prawa do istnienia, gdy w 1884 roku almanach masoński w Lipsku bardzo pozytywniej pisze o pomyśle powołania „Zjednoczonego Państwa Europejskiego”.

W 1904 roku masońskie pismo „L ‘Acacia” /„Akacja” – akacja jest kultowym drzewem masonerii/ publikuje artykuł o polityce równowagi sił, którą można osiągnąć tylko w ramach Zjednoczonych Państw Europejskich. W 1917 roku taki postulat wysuwa konwent masonów francuskich w Paryżu, a dziesięć lat później /1927/ europejski konwent lóż masońskich ogłasza, że należy forsować ideę Zjednoczonych Państw Europejskich jako – uwaga – pierwszy krok do powstania Zjednoczonych Państw Świata! Tę ideę forsuje słynny mason – Coudenhove-Calergi – twórca tzw. „Pan-Europy”. Popierają go tacy giganci masonerii, jak Herriot, Briand, w USA Warburg, który powołał tam komitet pomocy dla tej idei. Przypomnijmy, że mieszaniec żydo-japońsko-niemiecki Coudenhove-Calergi postulował, aby na czele Pan-Europy stanęli Żydzi jako rasa wyższa, „szlachecka”. W 1929 roku Konwent Wielkiego Wschodu Francji przyznał się do autorstwa pomysłu miksowania narodów świata z Żydami jako ich przywódcami. Popierał to miksowanie narodów amerykański prezydent mason – Truman. W 1946 roku podjął ten pomysł mason W. Churchill. Dwa lata później masoneria postawiła Churchilla na czele ruchu zjednoczeniowego Europy – tak oto dochodzimy do Józefa Retingera i do Grupy Bilderberg, a nieco przedtem do „świętego” Roberta Schumanna , którego zachęcił do realizacji tej idei amerykański minister spraw zagranicznych, mason Dean Acheson.

Gdy dodamy, że tenże Dean Acheson był członkiem „Komitetu 300″, to jesteśmy już „w domu”.

Aby nie powtarzać się w kontekście roli Roberta Schumanna, „ojca założyciela” Europy zjednoczonej przypomnijmy, że projekt takiej Europy opracował wybitny żydomason Jean Monnet: to on zaproponował stworzenie ponadnarodowej Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali – nie Schumann tylko właśnie Jean Monnet. To Monnet, już działając ręka w rękę z prosowieckim Retingerem i spółką, powołał „Czynny Komitet do spraw Zjednoczonych Stanów Europejskich”, ale tego już nie ogłoszono publicznie. Jego inicjatywę poparli naiwnie /a może nie naiwnie! niektórzy politycy katoliccy na czele z Schumannem, i dlatego obecnie pacyfikuje się eurosceptyków rzekomym katolickim rodowodem Unii Europejskiej.

Razem z „konsolidacją” Europy, konsolidowała się masoneria europejska. Powołano Europejską Konferencję Masońską, włącznie z lożami tureckimi, bo przecież Turcja to przyczółek NATO przeciwko Rosji. Powołano to masońskie „europejskie” ciało w trakcie przygotowań do międzynarodowego sympozjum pod hasłem: „Społeczne prawo obywatela Europy”, które obradowało w dniach 12-13 czerwca 1992 roku w Strasburgu pod patronatem Catheriny Lalumier11 – sekretarza generalnego Rady Europy. Owocem obrad było powstanie tzw. „Europejskiej Umowy Masońskiej”!

Członkiem „Komitetu 300″ jest polski Żyd Zbigniew Brzeziński, doradca kilku amerykańskich prezydentów i Rockefellera, z którym Brzeziński współtworzył „Komisję Trójstronną” – Trilateral Commission. Wspomniana jego książka „Era Technotroniczna” to nic innego, jak projekcja programu „Komitetu 300″ na rzecz dominacji światowej. Zbigniew Brzeziński to czołowy żydomason świata, niewątpliwy członek niewidzialnej „Rady Mędrców”. To członek „Czarnej Szlachty” – tzw. „Black Nobility” z filiami w Wenecji i Genewie, elitarnej żydomasoneri: powołanej do niszczenia Kościoła katolickiego m.in. w Polsce w okresie rządów sowieckich.

Ich potęga wynika z personalnej kontroli głównych banków świata, zwłaszcza Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W tych bankach znajdują się fundusze ponad 180 krajów świata skupionych w ONZ.

Podlega im wiele ośrodków badawczych; społecznych, medycznych, technologicznych, etc. Sterują rzeszą około 1500 tzw. inżynierów społecznych urabiających poglądy miliardów obywateli Ziemi. W ich władaniu są wszystkie największe korporacje medialne w USA i na świecie. Posiadają wszystkie ważniejsze raporty byłego KGB i obecnych służb specjalnych Rosji, Stanów Zjednoczonych /CIA FBI/ Interpolu, Mossadu.

Dysponują podsłuchami z supernowoczesnych stacji przechwytujących billingi rozmów. Oni kontrolują personalnie i elektronicznie wszystkie systemy bankowe krajów świata. Mianują i kontrolują wszystkich czołowych urzędników rządowych, prezydentów, premierów. Decydują o ich preferencjach wewnętrznych i zewnętrznych. Czynią to poprzez CIA, FBI, Mossad, tzw. „Instytutu Tavistock” – filię Klubu Rzymskiego. „Promieniują” na świat poprzez lluminatów, Rothschildów Rockefellerów, „Bild-terierów”, piszczelowców.

W „Komitecie 300″ znajdują się przedstawiciele rodzin oligarchicznych na czele z rodzinami lluminatów, Przeważnie są oni „chrześcijanami”, w gruncie rzeczy gardzą chrześcijaństwem i go zwalczają. Ich strategicznym celem jest ograniczenie populacji wszystkich narodów, likwidacja przemysłu do rozmiarów niezbędnych.

Światowy handel narkotykami znajduje się pod kontrolą Żydów, zwłaszcza izraelskich. Dotyczy to jednego z najbardziej niebezpiecznych narkotyków – tzw. ecstazy. W USA jego spożycie przez młodzież wzrosło o 70 proc. w ostatnich dwóch latach! Skąd pochodzą te narkotyki? Dlaczego taka ich ekspansja? Sporo z tych pytań wyjaśnia izraelskie pismo „Moment” założone niegdyś przez Elie Wiesela kontynującego przedwojenne warszawskie pismo „Der Moment”.

W wydaniu z sierpnia 2002 roku12 „Moment” pisał:

Izraelczycy jako kurierów wykorzystują głównie Izraelczyków. Jeden z ostatnio aresztowanych przywódców narkotykowej siatki wykorzystywał do przemycania Ecstazy młodych ortodoksyjnych Żydów z Nowego Jorku, którzy biorą przeciętnie 30-45 tysięcy pastylek Ecstazy przy każdej podróży do Nowego Jorku, przewożąc w odwrotną stronę nawet i 300 tysięcy dolarów w gotowce/…/ Przemytnicy rekrutują się z ortodoksyjnych społeczności w Williamsburgu, Brooklynu, Monsey /stan Nowy Jork/.

Jaskiniowców żydowskich nie interesuje fakt, że deprawują młodzież także izraelską. Obecnie – jak pisał „Moment” piórem Samuela Katza: „Izrael posiada całkowity monopol światowy na handel ecstazą. Narkotyk ten wraz z marichuaną, haszyszem, heroiną i kokainą jest spożywany w wielkich ilościach w Izraelu, gdzie żyje już 300 00 narkomanów”. W poprzednich fragmentach tego rozdziału powołaliśmy się na ustalenia Colemana o tym, że handlem narkotykami rządzą elity z „Komitetu 300″, piszczelowców, „Bild-terierów”, a tymczasem izraelskie pismo „Moment” ogłasza, że narko-biznes znajduje się w rękach izraelskich. Nie ma w tym sprzeczności. Wystarczy wiedzieć, że Żydzi poprzez Światową Lichwę przenikają wszędzie niczym fale radaru.

Amerykański Departament Stanu już w 1998 roku oceniał Izrael jako:

Nie tylko kraj, w którym spożywa się narkotyki, ale – tak jak Kolumbia, Tajlandia i Pakistan – jako kraj o wielkiej sile w narkotykowym handlu. Powołując się na policję holenderską w Antwerpii, „Moment” stwierdzał, że Izraelczycy posiadają od lat zorganizowane sieci przesyłowe, przesyłają skradzione diamenty przez Brukselę i Amsterdam do różnych punktów na całym świecie. Przedstawiciele władz amerykańskich, holenderskich i belgijskich oraz amerykańscy funkcjonariusze biura narkotykowego DBA działający w Europie zgodnie stwierdzają, że izraelscy dystrybutorzy stworzyli rynek narkotyków i tworzyli zapotrzebowanie na narkotyki w Europie i na świecie./…/ Poprzez istniejącą siec przemytniczą Izraelczycy zalali łatwo rynek (europejski, izraelski i amerykański).

No cóż – życzymy powodzenia! Dzwońcie do piszczelowców i do „Bild-terierów”. Tam wiedzą znacznie więcej o tym procederze!

„Czarna Szlachta” kontroluje Organizację Narodów Zjednoczonych – ani jeden jej ważniejszy funkcjonariusz nie może pochodzić z niekontrolowanego przez nich wyboru.

Jak już wiemy, teren pod gmach ONZ podarował John Rockefeller. Robi ” Muller, czołowy globalista - były asystent Sekretarza Generalnego Narodów Zjednoczonych, okultysta, jeden z najbardziej wpływowych spiskowców na świecie, raz bez poczucia pychy wyjawił kultową rolę tej a nie innej lokalizacji gmachu ONZ

/…/ ONZ mieści się na kawałku ziemi, którą Indianie Manhattanu nazywali „Żółwią Zatoką”. Ich legenda mówiła, że potoki krwi wsiąkną w tę ziemię, ale miał nadejść taki czas, kiedy wiele plemion miało się tam spotkać, aby uczynić pokój. Tak się składa, że przez wiele lat stały tam rzeźnie Manhattanu i potoki krwi setek tysięcy zwierząt wsiąkły w tę ziemię. Kiedy John Rockefeller kupił tę ziemie, kazał zniszczyć te rzeźnie i ofiarował te grunty ONZ; ziemię, gdzie miało się spotykać wiele różnych plemion. Można by również dodać, że ONZ zrodziło się z krwi 30 milionów ludzi, którzy zginęli w drugiej wojnie światowej. W ONZ można dostrzec te wibracje Ziemi/…/ W istocie ONZ jest dla świata Domem Nadziei13.

Panie Muller. Nie! My dziękujemy za ten rodzaj Krwawej Nadziei!

Nie uszczęśliwiajcie miliardów istnień ludzkich tym rodzajem „nadziei”!

Obecna ekspansja jaskiniowców idzie równolegle z „wojną z terroryzmem” krucjatą na rzecz zjednoczenia całej Ameryki Północnej. Północny kontynent przekształcają w jedno gigantyczne imperium, składające się z obszarów obecnych Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Kanady. Ma się to nazywać „Unią Północno -Amerykańską”, a w propagandowym slangu „Partnerstwem Bezpieczeństw i Dobrobytu”. Najważniejsze jest „Bezpieczeństwo”, bo każda unifikacja terytorial na odbywa się pod takim właśnie pretekstem.

Realizacja Unii Północno – Amerykańskiej będzie tylko oficjalnym potwierdzeniem okupacji Meksyku i Kanady przez Wielką Lichwę spod znaku Rzadu Światowego. Meksyk dusi się w nędzy i bezrobociu – już teraz w USA mieszka około 15 milionów uciekinierów z Meksyku. O zniewoleniu Kanady przez USA świadczą dwa fakty: Kanada nie produkuje ani jednego typu samochodu osobowego, wszystko co tam porusza się po szosach, ma rodowód amerykański, japoński, ale nie kanadyjski. Jeszcze bardziej przygnębiającym przykładem zniewolenia tego obszarowo wielkiego kraju są dzieje kanadyjskiego samolotu ponad- dźwiękowego Arrow, wtedy najlepszej na świecie tego typu konstrukcji. Zmontowano go w 1957 roku, a pierwszy lot na Kanadyjski Avro Arrow CF-105, 1957 rok. tym samolocie odbył polski pi lot z drugiej wojny światowej Janusz Żurakowski. Natychmiast zaczął wokół tej konstrukcji węszyć wywiad sowiecki, ale dyktat amerykański przeważył. Amerykanie pilnie śledzili rozwój tego samolotu, pozwalali na to aż do momentu, gdy Arrow pilotowany przez J. Żurakowskiego wystartował do lotu próbnego 25 marca 1958 roku. Nakazano Kanadzie wycofanie się z produkcji Arrow, a kilka samolotów już gotowych porozbijano młotami w fabryce. Po 25 latach od tego gwałtu na rzekomo suwerennym północnym sąsiedzie odtajniono dokumenty, które przytacza Palmiro Campagna, pracownik Departamentu Obrony w Ottawie w książce „Storms of Controversy”. Okazuje się, że „Amerykanie” nakazali zniszczyć samoloty i całą fabrykę po to, aby wcisnąć Kanadzie do niczego jej niepotrzebne rakiety „Bomarc” i zdezelowane przestarzałe myśliwce „Woodoo”, które miały się do Arrow tak jak nasz .,maluch” do Mercedesa. Do złudzenia przypomina to wciśnięte Polsce pół wieku później rozpadające się rupiecie pod nazwą „F-16″, za które zapłaciliśmy kilka miliardów dolarów i które ciągle stoją w hangarach, stale się psując. W lutym 1959 roku pierwszy Arrow został pocięty na kawałki, a jego dokumentacja techniczna zniszczona tak dokładnie, że żaden ślad po niej nie został! Kanada następnie zakupiła 64 myśliwce „Woodoo” za 260 milionów dolarów, rakiety „Bomarc” za 200 mln dolarów Arrow budził powszechny zachwyt swoimi osiągami: NATO : Związek Sowiecki usiłowały przez 25 lat zbudować myśliwiec tej klasy i dopiero w 1983 roku sowiecki Mig-31 dorównał konstrukcji kanadyjskiej. O tym skandalu okazało się już wiele książek i filmów. W jednym z takich filmów wypowiadają się fachowcy kanadyjscy i zwykli obywatele – zgodnie dawali wyraz swojemu oburzeniu, przerażeniu dyktatem „amerykańskim”.

W ciągu następnych 50 lat ten dyktat przeszedł w formę zdalnej okupacji Kanady przez Stany Zjednoczone.

Unię Północno-Amerykańską majstrowali przez kilka lat bez rozgłosu i dopiero w XXI wieku odkryli karty. Ma to być imperialny mix na wzór wcześniejszego tworu Jaskiniowców – Unii Europejskiej. Odrębność unii Północno -Amerykańskiej tkwi w dwóch elementach: gigantycznych przestrzeniach i łączeniu tylko trzech państw o takich właśnie gigantycznych obszarach. Podstawowym elementem tego monstrum infrastruktury będą cztery autostrady, które połączą te trzy państwa. Najdłuższa pobiegnie od Zatoki Meksykańskiej zachodnim wybrzeżem Meksyku i Stanów Zjednoczonych do północno-zachodnich kresów Kanady Dwie pozostałe wbiją się w środek USA, następna połączy Wschodnie Wybrzeże z Zatoką Meksykańską.

Przeciwko tej w istocie kasacji Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Kanady oficjalnie protestują patrioci amerykańscy z trzynastu stanów. Są to:

Arizona, Illinois, Missouri, Georgia, Montana, Oklahoma, Południowa Karolina Południowa Dakota, Tennessee, Wirginia i Washington – najbogatszy stan Ameryki Północnej. Z protestam. przeciwko temu Molochom wystąpili działacze patriotyczni z tych stanów, wnosząc oficjalne interpelando stanowych zgromadzeń ustawodawczych. Obecnie trwa pacyfikacja protestów tych środowisk, identyczna z „pracą wychowawcze jaką w Unii Europejskiej prowadzili sługusi jaskiniowców wobec tych państw i grup sprzeciwu, które jeszcze umysłowo „nie dorosły” do dobrodziejstw eurołagru.

W aspekcie gospodarczym szlak przeciera imperialistom północnoamerykańskim NAFTA – organizacja wolnego handlu. NAFTA została powołana do promowania celów Unii Północno-Amerykańskiej. Cała gospodarka Meksykyku – najsłabszego ogniwa tego trój członowego Molocha jest już całkowicie opanowana skolonizowana przez NAFTA. Rezultat jest jak zawsze taki sam – rosnące ubóstwo i bezrobocie, exodus milionów Meksykańczyków do Stanów Zjednoczonych przez wszelkie szczeliny na granicy meksykańsko – amerykańskiej, w tym również przez tunele drążone przez Meksykanów pod tą granicą. W USA jest już ok: 15 milionów nielegalnych „imigrantów” z Meksyku, już 13 listopada 1993 roki prezydent Bill Clinton oznajmił, że NAFTA, czyli wtedy jeszcze ukrywana pod korcem Unia Północno – Amerykańska rozszerzy się na wszystkie państwa Ameryki Łacińskiej.14

Z tych czterech autostrad, najbardziej porażający wyobraźnię jest projekt Super-Autostrady południe-północ. Połączy ona cały kontynent północny. Autostrada składa się z dziesięciu pasów jezdni, zabierze setki tysięcy hektarów ziem uprawnych, zlikwiduje tysiące farm. Z chwilą zmieszania ludności tych trzech krajów, niezbędny stanie się system elektronicznej identyfikacji ludzi przekraczających byłe granice tych państw. Obecnie tzw. identyfikatory RFID będą konieczne również/a może przede wszystkim/do identyfikowania towarów, nie tylko ludzi, bowiem całość jest podporządkowana bezcłowemu przepływowi towarów.

Oznaczać to będzie dalszą degradację Stanów Zjednoczonych jako mocarstwa. Obecni kierowcy amerykańskich ciężarówek zostaną zastąpieni przez kierowców meksykańskich, zarabiających 25 – 50 procent mniej i jeszcze zadowolonych, że mają jakąś pracę.

Super – Autostradę wybuduje „hiszpańska” firma drogowa o nazwie „Cintra”. Już teraz jest ona właścicielem wielu autostrad, włącznie z kanadyjską autostradą nr 407 do Toronto. Koszt tego gigantycznego pasa południe – północ jest oceniany na 184 miliardy dolarów, ale w liczbach bezwzględnych wzrośnie chyba o 100 procent z uwagi na obecny krach dolara. Długość – 4000 mil, czyli ponad 6000 kilometrów. „Cintra” już inwestuje w ten projekt i zapewniła sobie pobieranie opłat przez 50 lat! W marcu 2002 roku gubernator Teksasu – Perry, spotkał się z gubernatorem Meksyku. Podpisali umowę o przedłużeniu „Korytarza Trans – teksańskiego” do Meksyku. Oznacza to dodatkowe kilka tysięcy kilometrów.

Tak powstanie gigantyczne państwo policyjne, monstrualny „Folwark zwierzęcy” G. Orwella: sterowany elektronicznie, na sygnał zapewniający hodowanej tam ludzkiej faunie wikt, okrycie, dach i niezbędny wentyl dla psychologii tłumów z tego megałagru – starożytne „Chleba i igrzysk”. Pojawiają się jednak pewne kłopoty. Boliwia we wrześniu 2008 r. z hukiem wyrzuciła ambasadora amerykańskiego. W jej ślady poszedł komunizujący przywódca Wenezueli Hugo Chavez, i to w jakim stylu! Kazał się wynosić ambasadorowi amerykańskiemu, a do wiwatujących rodaków powiedział dosłownie: „Wyrzućmy tych zasranych Jankesów!”

Całkiem zły obrót przybrały sprawy w Gruzji. Podczas olimpiady w Pekinie, 8 sierpnia 2008 roku amerykański agent Saakaszwili mianowany na stanowisko prezydenta Gruzji zaatakował ludność cywilną i oddziały rosyjskie w Osetii Południowej. Liczył na bierność Rosji w związku z trwającą olimpiadą. Przeliczył się. Rosjanie ruszyli do kontrataku, wyparli oddziały gruzińskie, a rosyjskie lotnictwo i czołgi zbombardowały Gori, militarny bastion międzynarodowej dywersji: obiekty wojskowe, w tym bazę szkoleniową gruzińskich oddziałów prowadzoną przez izraelskich „instruktorów”. Rząd USA skwapliwie oświadczył, że akcja Saakaszwilego odbyła się wbrew radom Amerykanów, co wydaje się wręcz niepoważne, gdyż prowokacji militarnej na taką skalę ten agent „amerykański” nie śmiałby podjąć bez błogosławieństwa jego „amerykańskich” sponsorów. Światowe media zawyły z wściekłości, rozwodząc się o rosyjskim „ekspansjonizmie”, odtwarzaniu ZSRR : gruzińskim prawie do „integralności państwa”. Zapomniały o swoim milczenia gdy USA rozszarpały Jugosławię i tworzyły dywersyjne państewko Kosowo. ; dokładnie pokrywa się z rosyjskim wsparciem dla ambicji Osetyńców i Abchazji. W trakcie tej wojny medialnej wyszło na jaw, że afera gruzińska była koronkowo przygotowaną prowokacją izraelsko-„amerykańską”15. Wystarczyło kilka tygodni aby na światło dzienne zaczęły wychodzić ohydne kulisy tej prowokacji żydowskiej w Gruzji, dokonanej rękami agenta wyniesionego do stanowiska prezydenta Gruzji. Jednym z pierwszych, który ujawnił kulisy tej dywersji był Patrick Buchanan. Polskiemu czytelnikowi przybliżył te rewelacje Buchanana prof. Iwo Cyprian Pogonowski z Blacksburg w USA na swojej stronie internetowej www. pogonowski.com16

Patrick Buchanan pisał, iż architektem prowokacji gruzińskiej przeciwko Rosji jest Żyd Randy Scheuneman.

Zadaniem Randy Scheunemana było wplątanie USA w lokalną wojnę USA – Rosja w rejonie Gruzji: spowodować straty ludzkie wśród żołnierzy amerukańskich, rosyjskich i miejscowej ludności gruzińskiej, osetyńskiej i abchazkiej Scheuneman działał jako dywersant Izraela, a nie służb specjalnych amerykańskich, ale jak zawsze za pieniądze podatników amerykańskich. Okazuje się, że od stycznia 2007 roku do marca 2008, a więc od półtora roku przed prowokacją z S sierpnia 2008 roku, jaskiniowcy ze Skull and Bones, Bilderberg Group i innych agend Rządu Światowego, wypłacili Scheunemanowi 70 000 dolarów. W tym samym czasie jego dwuosobowa /¡/firma o nazwie „Orion Strategies” otrzymała 291 000 dolarów od „rządu” Micheila Saakaszwilego. Inwestowanie w wojnę na Kaukazie rozpoczęło się już w 2001 roku, przed i po zbrodni żydo- „amerykańskiej” zwanej obecnie „Operacją 9/11″. Wtedy właśnie „firma” Randego Scheunemana otrzymała 750 000 dolarów od Gruzji, Rumunii i Łotwy w zamian za obietnicę wprowadzenia tych państewek do NATO. Strategicznym celem sponsorów i politycznych jego dyrygentów było uzyskanie gwarancji NATO dla Gruzji oraz wplatanie USA w konfrontację militarną USA z Rosją na tamtym obszarze. I niewiele brakowało, aby ta prowokacja się udała, czego dowiodła groźna dramaturgia tych darzeń po napadzie wojsk Saakaszwilego na Osetię Południową.

Wynajmowanie takich kanalii jak Scheuneman do wplątywania Stanów Ziednoczonych w kolejne konfrontacje polityczno – militarne, zdaniem Buchanan dowodzi, że w USA występuje – jak to określił – „korupcja demokracji amerykańskiej”. Prowokacja nie udała się. Rosja odpowiedziała zbrojnie i to ona wyszła zwycięsko z tej awantury żydowskiej: uzyskała pretekst do militarnej „opieki” nad Osetią i Abchazją, okazję do zajęcia portu w Sewastopolu na wypadek większej konfrontacji militarnej z USA czy NATO.

Cała ta krwawa awantura z użyciem żydowskich prowokatorów, zdaniem Buchanana jest kontynuacją obłąkańczej polityki „amerykańskich” neokonserwatystów - dodajmy od siebie- sprawców zbrodni na WTC. Buchanan nazywa neo- konserwatystów uzbrojonym domem wariatów i nie ma w tej metaforze żadnej przesady, bo syjonistyczny fanatyzm jakże często przechodził i przechodzi w formy aberracji, stymulowanej przez patologiczną pogardę i nienawiść do świata gojów. To co ostatnio syjonistyczni prowokatorzy w Gruzji zafundowali Stanom Zjednoczonym i Rosji, nie było akceptowane nawet przez amerykańskiego ministra wojny Roberta Gatesa. Przypomniał on, że przez 45 lat Stany Zjednoczone starały się unikać bezpośredniej konfrontacji militarnej z Sowietami i obecną Rosją. Zadeklarował, że on zrobi wszystko jako sekretarz obrony, aby wojna USA z Rosją nie zaczęła się w Gruzji (a gdzie?).

Buchanan zajrzał za kulisy dywersyjnej działalności Scheunemana. Okazuje się, że Scheuneman jest jednym z pomysłodawców tzw. PNAC – „Projektu Nowego Stulecia Ameryki”. Projekt ten, opracowany już za prezydentury Clintona, ustalił najazd na Irak już na cztery lata przed zburzeniem WTC . Zaledwie dziewięć dni po zamachu na WTC, Randy Scheuneman osobiście przekazał Bushowi plan ataku na Irak. To, że Scheuneman reprezentował neokonserwatystów w organizowaniu kampanii prezydenckiej McCaina, wróżyło Stanom Zjednoczonym jak najgorzej pod ewentualną prezydencją McCaina. Buchanan na zakończenie swojego artykułu z 22 sierpnia 2008 roku cytuje ostrzeżenie pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych Georgea Waszyngtona:

W obronie swojej wolności, obywatele muszą stale bronić się przed zdradzieckimi obcymi wpływami.

Mój Boże! To przecież wizjonerskie ostrzeżenie dla Polaków, aktualne już od 200 lat. To ostrzeżenie powinno zostać wyryte w spiżu na frontonach Sejmu /„Knesejmu”/, gmachu rządu „polskiego”, ministerstw. Dywersja Scheunemana to tylko czubek góry lodowej. Gruzją niepodzielnie od ponad dziesięciu lat rządzą Żydzi, tamtejsi i nasłani. Minister obrony Gruzji, niejaki Dawit /Dawid/ „Kezeraszwili”, to etatowy agent Mossadu znający biegle hebrajski, obywatel Izraela. Był on jakby pierwowzorem Scheunemana w okresie poprzedzającym wybuch gruzińskiej tzw. „rewolucji róż” w 2003 roku, zorganizowanej za dolary węgierskiego Żyda Georgea Sorosa, kasjera takich przewrotów i „transformacji”, wyznaczonego do tej roli przez jaskiniowców. Prezydent Putin przegnał z Rosji dywersyjną „Fundację” Sorosa wraz z licznymi żydowskimi jemiołami wysysającymi miliardy dolarów za ropę i gaz rosyjski, dlatego zniszczenie Rosji otrzymało dodatkowe „turbodoładowanie” w planach syjonistów. „Rewolucja róż” zmusiła do ustąpienia postarzałego Eduarda Szewardnadze, byłego szefa KGB ze stanowiska prezydenta Gruzji, na którym usadowiono agenta Saakaszwiłiego. Był to ostatni wysunięty na południowy wschód etap „zmiękczania” i tak już miękkiego i odchudzonego podbrzusza Rosji17. Upłynął zaledwie rok po „różanej rewolcie” gdy Kezeraszwili otrzymał od Saakaszwilego stanowisko ministra finansów, a rok później – ministra obrony. Od tego momentu do Gruzji szerokim choć niewidzialnym strumieniem zaczęło napływać izraelskie uzbrojenie, przy okazji jako znakomity geszeft przemysłu wojennego Izraela, a głównie jako przygotowanie do lokalnej konfrontacji z Rosją. Wraz z nimi zaczęły przenikać tam ciemne typy z izraelskiej branży militarnej, jak Roni – były minister i Szlomo Milo. Ci dwaj przetarli drogę następnym dywersantom. Wśród nich znaleźli się emerytowani izraelscy generałowie Gal Hirsclo oraz Israel Zin18. Za nimi niepostrzeżenie napływały dziesiątki innych izraelski oz dywersantów-geszefciarzy w roli wypróbowanych „ekspertów”, „doradców” wojskowych. Podobnej żydowskiej proweniencji „doradcy” oraz sprzęt wojskowy wlewał się do Gruzji bezpośrednio ze Stanów Zjednoczonych.

Ciekawym typem w szeregach tej Piątej Kolumny dywersantów okazał się ; „Gruzin” z Góry Synaj – Temur „Jakobaszwili” /Stalin miał ksywę „Koba”!/. Otrzymał funkcję ministra do spraw „integracji europejskiej”, przykrywkę dla jego rzeczywistej roli i specjalności – szkolenia gruzińskich oddziałów specjalnych. Wcale się zresztą nie krył w tej jego prawdziwej misji. W wywiadzie dla izraelskiej prasy powiedział otwarcie, że Izrael powinien być dumny z tych wojskowych, którzy szkolą Gruzinów.

Nie mogło to wszystko ujść uwadze wywiadu rosyjskiego, który dobrze wiedział, na co się zanosi. Z chwilą rozpoczęcia inwazji gruzińskich oddziałów na Osetię Południową, „Jakobaszwili” ogłosił z dumą: „Wczoraj zabiliśmy 60 rosyskich żołnierzy/…/ Walczymy teraz przeciwko Wielkiej Rosji.”

Zabicie 60 rosyjskich żołnierzy w warunkach zdradzieckiego najazdu nie było specjalnym wyczynem. Wkrótce potem „specjaliści” żydowscy oraz ich gruzińsc absolwenci – dywersanci wiali jak mogli, gdy Rosjanie ruszyli do przodu. Zostawiali broń, czołgi, wszelkie wyposażenie. Potem Rosjanie zorganizowali dla międzynarodowych mediów wystawę tych zdobyczy. Zamieniła się ona w przegląd międzynarodowych osiągnięć technologii zbrojeniowej – egzemplarzy broni izraelskiej, amerykańskiej, aż po kałasznikowy z czasów sowieckich.

Niektórzy analitycy gruzińskiej awantury mylnie oceniają tę syjonistyczną antyrosyjską wojnę podjazdową jako „pomyłkę”; że Saakaszwili niby nie przewidział tak stanowczej odpowiedzi Rosji w okresie pokojowej ciszy tradycyjnie obowiązującej w czasie olimpiad. Jest niemal pewne, że riposta rosyjska była przez jego dyrygentów z góry wkalkulowana w tę awanturę, konieczną do otwarcia militarnego etapu permanentnej konfrontacji światowego syjonizmu z Rosją przynajmniej na odcinku gruzińskim. Daje się to nazwać „balkanizacją” tego odcinka Kaukazu, albo drugim Kosowem. Izraelski syndrom wojny rządzący Stanami Zjednoczonymi, okopał się Kosowie i państewkach powstałych po lotniczym zdruzgotaniu Jugosławii. Na Kaukazie mamy teraz niezamierzoną powtórkę tej strategii: Rosjanie na stałe „okopali się” w Osetii i Abchazji. Jednak strategiczny cel syjonistów został osiągnięty: wojna z nieistniejących okopów, takie małe Verdun z pierwszej wojny światowej.

Nas, Polaków niewiele by mogło to obchodzić, gdyby nie sabotażowa, dywersyjna robota polskojęzycznej agentury żydo-„amerykańskiego” wpływu w osobach „strasznych braci” Kaczyńskich, zwłaszcza Lecha Kaczyńskiego, którego talmudyczni „neokonserwatywni” sternicy z USA obarczyli funkcją prezydenta „tego kraju”, a jego brata Jarosława /nieco bardziej rozgarniętego/ funkcją premiera. Po dwóch latach niszczenia Polski i jej relacji polityczno-gospodarczych z Rosją, PIS został zastąpiony przez agenturę żydo-niemiecką pod szyldem PO, ale Lech Kaczyński pozostał na prezydenckim przyczółku tej dywersji. Podczas konfliktu z Rosją Lech Kaczyński raz po raz latał do Tbilisi i schowany pod pachą Saakaszwilego z furią „pyszczył” na Rosję, co przerażało miliony rozsądniejszych Polaków. Wcześniej, podczas wizyty w Izraelu//maj 2008/, Lech Kaczyński odbył tajną naradę z szefem Mossadu Daganem. Po powrocie do Polski Kaczyński z namaszczeniem obwieścił Urbi et Orbi, że Polska odtąd znajduje się w „strategicznym sojuszu z Izraelem”. Obwieścił również, że naszym „strategicznym” sojusznikiem jest Gruzja, aliści nie sposób znaleźć wojskowego czy politycznego obiektywnego stratega, który byłby w stanie uzasadnić to nasze strategiczne wspólnictwo z karykaturalnym państewkiem pod nazwą „Izrael”, jak równie karykaturalną marionetką syjonistów jaką jest nie Gruzja, tylko syjonistyczna agentura, która opanowała ten daleki kraj.

„Nasz” dywersyjny, antypolski rozbój militarny rozpoczął się w 2003 roku w Iraku. Rozpoczęła go rządząca wtedy żydokomuna, a kontynuuje go identyczne z tamtymi żydolewactwo spod znaku PiS i PO. W ramach dziesięciu tzw. zmian, terroryzowało Irakijczyków okupowanych przez USA 15 000 naszych płatnych najemników. Szeregowi żołnierze to typowe bezwolne mięso armatnie, ale hańba domowa dla ich dowódców, generałów i pułkowników. Pierwszym dowódcą był generał Andrzej Tyszkiewicz, ostatnim /jesień 2008/ generał Andrzej Malinowski. Poszli ujarzmiać naród irakijski, hańbiąc tradycję oręża polskiego narodu ujarzmianego od 200 lat przez sąsiadów. Teraz sami pojechali gnębić naród oddalony od Polski o tysiące kilometrów. Hańba wam, cyniczni najemnicy!

Syjonistyczne mendia i syjonistyczni okupanci Polski nazywają te zbójeckie wyprawy „misjami”. Poległo w Iraku 22 tych naszych „misjonarzy”. Generał czy pułkownik nie poległ ani jeden. Siedzieli okopani w bazach i wysyłali naszych synów na miny. Po powrocie otrzymali wysokie odznaczenia, gdy ich podkomendni wracali w pudłach. Jak żołnierze sowieccy z Afganistanu. Podobnie jak nasi żołnierze obecnie – z tego samego Afganistanu.

Kaczyński, jego formacja partyjno-nacyjna i przedstawiciele wszelakiej agentury popierającej syjonizm izraelsko – „amerykański”, wpakowali Polskę w otwarty konflikt z Rosją, teraz już konflikt o charakterze przedmilitarnym. Premier Putin oraz jego marny duplikat w roli prezydenta Miedwiediew oznajmili, że Rosja wyceluje swoje rakiety obronne na Polskę, konkretnie na amerykańskie bazy wyrzutni „antyrakietowych”. I wycelowali: 4 listopada „nasza” Telawizja pokazała start takich rakiet z bazy koło Moskwy dodając, że Rosja uzgodniła z Białorusią, że podobna baza powstanie w okolicach Mińska.

Tak oto zakamuflowany syjonista znów wpakował nas w konflikt słowiańsko-słowiański. Polski patriota nie pozbawiony tzw. piątej klepki wie, że polskie władze powinny wręcz odruchowo popierać Rosję przeciwko śmiertelnemu wspólnemu wrogowi, który już w 1917 roku opanował Rosję; wymordował dziesiątki milionów Rosjan i podbitych narodów, następnie po 1939 roku wymordował już rękami Rosjan kilka milionów najlepszych Polaków poczynając od Katynia, kończąc na generale „Nilu” i rotmistrzu Pileckim.

To nasz wspólny syjonistyczny, śmiertelny, odwieczny wróg, którego celem było zawsze rzucanie Słowian przeciwko Słowianom, chrześcijan przeciwko chrześcijanom. A Żyd chazarski, tzw. „litwak” nie ma sobie równych wśród syjonistów w nienawiści i pogardzie do Polaków.

Cytowana już wypowiedź L. Kaczyńskiego o „strategicznym sojuszu z Izraelem”, nałożona na jego fanatyczne ujadanie na Rosję i późniejsze jego gardłowanie za przyjęciem Gruzji do NATO, odsłoniły całą jego nikczemną, dywersyjna awanturniczą antypolskość po napaści okupantów Gruzji na Osetię Południową. Gdyby po przyjęciu Gruzji do NATO i po zbrojnej inwazji izraelskich sługusów na Osetię, Rosja odpowiedziała tak jak odpowiedziała – zbrojną ripostą, to kraje NATO miałyby obowiązek odpowiedzieć zbrojnie w obronie swojego nowego członka! Lokalna awantura na Kaukazie mogła wtedy łatwo przerodzić się w generalną konfrontację na skalę światową, przechodząc w drugi etap trzeciej wojny światowej, zapoczątkowanej talmudyczną19 zbrodnią Ameryki na Ameryce w postaci masakry wież nowojorskich.

Pochodzący z postkoszernych władców Ameryki prezydent Bill Clinton powiedział otwarcie, gdzie on i jego pozostali okupanci USA mają obywateli tego wielkiego kraju:

My nie możemy mieć takiej obsesji i życzeń, aby zabezpieczyć prawa zwykłych Amerykanów.

Ten moralny zboczeniec oznajmił więc, że oni chronią tylko prawa niezwykłych Amerykanów. Powiedział to w 1993 roku20, a więc osiem lat przed praktycznym potwierdzeniem tej pogardy do „zwykłych Amerykanów” – przed „Operacją 9/11″.

Na kilka lat przed tą zbrodnią, Dawid Rockefeller wypowiedział złowieszcze słowa, które dopiero po „Operacji 9/11″ nabrały pełnego sensu.

Jesteśmy obecnie na krawędzi globalnego przekształcenia. Wszystko co potrzebujemy, to poważny kryzys, a narody zaakceptują Nowy Porządek Świata.

Okazało się, że ich zbrodnia na tysiącach obywateli Ameryki w „Operacji 9/11″ nie wystarczyła do „globalnego przekształcenia”. Ta masakra okazała się dopiero wstępem, ale pożoga wojenna na Kaukazie mogła stać się detonatorem światowej eksplozji. Jaskiniowcy ze Skuli and Bones, Bilderberg Group i „Komitetu 300″ świadomie wyprodukowali wszystkie niezbędne przesłanki do tej eksplozji. Nie zdołali jednak przytroczyć Gruzji do NATO, bo wtedy mielibyśmy wojnę o rozmiarach euroazjatyckich. Sprzeciw wobec pomysłu wciągnięcia Gruzji do NATO zgłosiły Niemcy i Francja, toteż pohukiwania syjonistycznego lokajstwa Polski, Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii nie miały szans powodzenia.

Niemiecki rząd potwierdził swoją strategiczną przenikliwość w sprzeciwie przeciwko wciągnięciu Gruzji okupowanej przez żydo-„amerykański” syjonizm do NATO. Stanowcze „Nie” dla Gruzji w NATO, Niemcy i Francja powiedziały na konferencji w Bukareszcie 9 września 2008 roku.

W tym samym obiektywnym tonie pisał „The Guardian”, chwaląc przenikliwość polityczną Niemiec:

Wczorajsza akcja Niemiec pokazała, jak Niemcy były mądre [przewidujące] nie godząc się na kandydaturę Gruzji do NATO w Bukareszcie. Putin przedtem ostrzegał przed skutkami uznania niepodległości Kosowa.

Wzmianka o Kosowie pośrednio usprawiedliwiała akcję Rosjan w Osetii i uznanie jej za niepodległe państwo. Rosja zastosowała paralelną analogię do Kosowa. Nic więcej. Jakby mówiła: wolno było wam opanować Kosowo, to tym bardziej wolno nam opanować Osetię Południową!

„Guardian” pisał, że przeciwko Gruzji zgodnie walczyły oddziały Kozaków i Osetyńców. Choć między sobą zwykle skłóceni, tym razem złączyli się przeciwko ich historycznemu wrogowi. Podobnie było w Abchazji. Kozacy i Czeczeńcy zbierali się tam wspólnie do walki z Gruzinami, którzy w przeszłości byli ich nieprzejednanymi wrogami i okupantami.

Gazeta Emiratów Arabskich „Gulf News” z 12 sierpnia dostrzegła syjonistyczny faryzeizm prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pisali, że Kaczyński nie reagował na bombardowania Bejrutu przez lotnictwo izraelskie w marcu 2008 roku, gdzie zginęło m.in. jedenaścioro dzieci. Kilka miesięcy później L. Kaczyński unosił się gniewem, gdy Rosja wyrzuciła dywersantów gruzińsko-żydowskich z Osetii Południowej. Gazeta dodała, że „demokratyczny” Zachód nie widział bombardowania Bejrutu, ani amerykańskich bomb rozpryskowych, zakazanych w konwencjach wojennych.

Niemal wszystkie gazety zachodnie obiektywnie pisały o tym, że inwazję podjęły siły gruzińskie podstępnym atakiem na ludność cywilną Osetii i na wojska rosyjskie. Zachodnia prasa zdobyła się na obiektywizm przynajmniej w tej sprawie, podczas gdy polskojęzyczne żydomedia gazetowo-telewizyjne przez wiele dni łgały o „napaści” Rosji na Bogu ducha winną Gruzję. Większość medialnych budowniczych demokracji syjonistycznej starannie omijała wątek o tym, kto pierwszy zaczął. Do takich należał „Finantial Times”. Z kolei amerykański „US Today” przyznał otwarcie, że to Gruzja wszczęła walki, a Rosja musiała odpowiedzieć kontratakiem, aby się nie skompromitować swoją biernością.

W Kanadzie prasa także zdobywała się na obiektywizm. „Edmonton Journal” natychmiast po wybuchu wojny poinformował swoich czytelników, że gruzińskie siły były szkolone przez izraelskich „instruktorów”. My w Polsce aż do września nie mogliśmy się tego dowiedzieć w oficjalnych enuncjacjach medialnych, a tym bardziej rządowych.

Korespondent „Naszego Dziennika” W. Maszewski informował z Niemiec /II sierpnia 2008/ o oficjalnej dezaprobacie Niemiec dla awanturnictwa agentów rządzących Gruzją. Minister Stanu w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych w szeregu wywiadów zarzuciła Gruzji naruszenie prawa międzynarodowego gdyż Gruzja postanowiła rozstrzygnąć problem separacji Osetii za pomocą siły Od początku było jasne, że wtargnięcie wojsk gruzińskich na teren Osetii sprowoku;-: Rosję do działania.

Liczne głosy dezaprobaty dla awantury gruzińskiej, wypowiadane przez media i oficjalne przedstawicielstwa dyplomatyczne państw Unii Europejskiej, to pośrednie potępienie awanturnictwa politycznego Kaczyńskich, a tym samym partL PiS. Gdyby – nie daj Boże – ci zdalnie sterowani agenci wpływu USA i Izrael powrócili do władzy, to mielibyśmy tym razem lodowatą „zimną wojnę” Polska – Rosja.

Tymczasem tak samo prosyjonistyczne Radio Maryja i Telewizja Trwam konsekwentnie hołubią i promują PiS w swoich audycjach, aby słuchacze i telewidzowie nie zapomnieli tych żałosnych wyrobników szalejącego syjonizmu, kiedy samodzielnie rządzili Polską. Radio Maryja i Telewizja Trwam konsekwentnie promują PiS do następnych wyborów.


******************************************************************************


1 Cytuje Henryk Wesołowski, pisarz polityczny z Chicago w: „Robią wszystko aby nas oszukać” /Wyd. „Wers”, Poznań 2002, s. 32/.

2 Zob. ksiądz Luigi Villa: „Paolo VI beato?” Wyd. Brescia, 2001 /tel/fax:/ 030/ 3700003/ oraz: T. Kolberg w książce „Oszustwo stulecia”, który wykazuje naukowo, że papieża Pawła VI zastąpiono około 1970 r. jego sobowtórem! Potwierdzają to liczni wizjonerzy i egzorcyści..

3 Książkę i jej recenzję przypomniał starszym czytelnikom prof. Maciej Giertych w jego książce „Nie przemogą”, wyd. NORTOM 1995, s. 155-156.

4 „Young Mens Christian Association” – „Stowarzyszenie Młodych Mężczyzn”.

5 Masoński charakter tej agentury musi być dobrze znany papieżowi Benedyktom”: XVI, skoro program jest znany „maluczkim”. Pisał o YMCA ks. prof. Stefan Gralewsk z KUL w swojej wielkiej pracy: „Wyznania protestanckie i sekty religijne w Polsce” – wyd. KUL 1937. Na pracę ks. prof. Gralewskiego powołuje się m.in. Witold Sawicki w wydanej w 2000 roku przez WERS książce: „Organizacje tajne w walce z Kościołem”. Jai widać, nie przeszkadza to papieżowi Benedyktowi XVI.

6 Dokładniej – do żydokomunizmu.

7 Amerykański potentat telefoniczno-telegraficzny.

8 Jean Lombard: „La cara oculta de la historia moderna”, Madryt 1976, tom III, s. 48.

9 Polecam szczególnej uwadze Czytelników wywiad z przedstawicielem tego mega -gangu pod nazwą Rezerwy Federalnej.

10 Alain Pilote, „Michael”, marzec – kwiecień 2007.

11 Zob. „Michael”, marzec – kwiecień 2008.

12 Dodajmy, że gang zwany Bankiem Rezerw Federalnych w ciągu 40 lat kilkadzies-i.” razy zmieniał kryteria obliczania inflacji. Gdyby ją ustalono według kryteriów choćby z La: 90., to inflacja byłaby obecnie /2008 r./ dwukrotnie wyższa.

13 Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych.

14 Taka prekursorska „Operacja 9/11″, tylko bez krwi, gruzów, bez fizycznego „terro

15 Żyd,, autor słynnej „Deklaracji Balfoura” – decyzji o powstaniu „państwa” Izrael

16 Ród lluminatów.

17 Pierwszy prezydent Izraela, polski Żyd.

18 H. G. Wells w książce z 1928 roku: „The Open Conspirancy: Blue Prints for a Worlri Revolution” /„Otwarta Konspiracja: plany światowej rewolucji”/.

19 Zwrot użyty przez Patricka Buchanana w jego książce „Śmierć Zachodu”.

20 Obecnie wchodzi w USA obowiązek szczepień trzynastoletnich dziewcząt. To preparat HPV pod nazwą Gordasil. Zaszczepiono już 8 milionów dziewcząt, a planuje się 45 milionów, w tym dorosłych kobiet. Lekarze z National Institute of Health biją na alarm: szczepionkę testowano tylko na kilku tysiącach osób i tylko u kobiet dorosłych, a nie dziewczynek w wieku 9-12 lat, które poddano szczepieniom w pierwszej kolejności. Tuż odnotowano 18 przypadków śmiertelnych. Szczepionka zawiera aktywne komórki rakowe, które maja uodpornić na nowotwory. Czy za kilka lat te dziewczynki nie będą mogły masowo zachodzi w ciążę? Sprzedaż tej podejrzanej mikstury osiągnęła sumę jednego miliarda dolarów w ciągu pierwszego roku. Tylko od 8 VI 2006 do V 2007 zgłoszono do FDAC (Federalny Urząd Żywności i Leków) 637 raportów o niepożądanych działaniach szczepionki: bóle, gorączki, mdłości, zawroty głowy, swędzenia. Do najpoważniejszych należą: paraliż, porażenie nerwu twarzowego, tzw. zespół Guillaina Barra, napady padaczki, zakrzepy krwi, powikłania sercowe, nieprawidłowy rozwój noworodków. Od maja 2007 r. do września ujawniono 1800 powikłań, w tym więcej przypadków śmiertelnych /„Patriotyczny Ruch Polski”, N.Y. – Toronto – Warszawa, 15 X 2008/.

21 „Round Table” – Okrągły Stół – organizacja niejawna założona w 1891 roku przez Cecila Rhodesa /1853 – 1902/. Jego pierwotnym celem było promowanie brytyjskiej potęgi kolonialnej. Rhodes był masonem z loży „Apollo” w Oxfordzie.

22 „Meżdunarodnaja żizń’ nr 5/ 1994. Zob. J. Peter Bielik /Słowak/, w książce: „Masoneria nieszczęście naszych czasów”, wyd. polskie „Nasza Przyszłość” 2008, s. 95. Wspomnianą konferencję masonów prowadził Leon Bourgeois.

23 „Prawda”, Moskwa 21 lipca 1993 r.

24 Zob.: „Bibuła” nr 15, grudzień 2002.

252‘ http://www.polonica.net/ONZ_z_krwi_30.

26 „Michael”, sierpień-wrzesień 2007.

27 Słowo „amerykańską” ujmujemy w cudzysłów, bowiem Ameryka jest nieformalną kolonią światowego syjonizmu.

28 Bardzo polecam lekturę jego publikacji na tej witrynie. To bezkompromisowy Cr maskator syjonistycznego okupanta Stanów Zjednoczonych.

29 Temu samemu celowi służyła „pomarańczowa zadyma” na Ukrainie, która i władzę żydowskiemu namiestnikowi Juszczence.

30 Zob.: Robert Larkowski, „Tylko Polska”, 4 września 2008.

31 Według Talmudu „goje” czyli nie-żydzi to bydło. Dokładnie i dosłownie.

32 W gazecie „US Today”, 11 marca 1993, str. 2A.


http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/03/13/komitet-300-%E2%80%9Esanhedrynem%E2%80%9D-rzadu-swiatowego-cz-ii-henryk-pajak/#more-7973

_________________
Obrazek

http://www.prisonplanet.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Komitet 300
Post: 29 maja 2011, 10:23 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 11:45
Posty: 342
dr John Coleman - The Conspirators' Hierarchy The Committee of 300 [EB ENG PDF]

Dr John Coleman - The Conspirators Hierarchy The Committee of 300
1,5 MB

Former British MI6 agent who discovered documents on one of his foreign missions (Angola) that the British were there to help the Communists there NOT the people who were fighting for democracy and freedom.

The documents said that these classified orders were given by a select committee of 300 individuals primarily in Western Europe.

Dr. John Coleman had joined MI6 to fight Communism not help it. The discovery of these specific documents shook up his life (and worldview) as he understood it at that time.

Since then, he has made it his lifes mission to unmask this mysterious group. This book reveals who they are at the time of writin (1991).
Former British MI6 agent who discovered documents on one of his foreign missions (Angola) that the British were there to help the Communists there NOT the people who were fighting for democracy and freedom.

The documents said that these classified orders were given by a select committee of 300 individuals primarily in Western Europe.

Dr. John Coleman had joined MI6 to fight Communism not help it. The discovery of these specific documents shook up his life (and worldview) as he understood it at that time.

Since then, he has made it his lifes mission to unmask this mysterious group. This book reveals who they are at the time of writin (1991)

http://chomikuj.pl/kuszaba/Polityka/Dr+John+Coleman/Dr+John++Coleman+-+The+Conspirators+Hierarchy+The+Committee+of+300,163664612.pdf

Dr John Coleman The Conspirators' Hierarchy The Committee of 300.pdf

http://www.mediafire.com/?mmnrnjy2oyk

:!:
katalog global elite conspiracy secret societes

okienko po prawej stronie [ENG]

http://www.4shared.com/document/sGujqiV9/Dr_John_Coleman_-_The_Committe.html#


google:

coleman 300 pdf

http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&q=coleman+300+pdf&oq=coleman+300+pdf&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=e&gs_upl=1869l4878l0l15l13l0l4l0l1l421l1988l0.5.2.1.1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=41fcee14a484f9b2&biw=1024&bih=413

Dodać jeszcze do tego monumentalną pracę prof. Carroll 'a Quigleya, Henryka Pająka (po polsku) i wieeele innych materiałów których jest zatrzęsienia. Trzeba się tylko pochylić i oderwać od codziennego matrixa.

_________________
Ostateczny cel nwo (The Ultimate Goal) - by Aaron Russo 2007
http://www.youtube.com/watch?v=AghufZtRuyc

Jesteście przygotowywani do roli niewolników:
http://www.youtube.com/watch?v=qz9H4wQwk0g

Co w życiu jest istotne, ważne, naj-ważniejsze:
http://www.youtube.com/watch?v=Q_I6jc0iJ8A



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group