Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 gru 2019, 13:58

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 20 lis 2011, 3:05 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 wrz 2009, 13:38
Posty: 301
Płeć: mężczyzna
Zamieszczam fragment z książki "Umysł zen, umysł początkującego" Shunryu Suzuki Roshi

Obrazek

Cytuj:
KŁANIANIE SIĘ

„Kłanianie się jest bardzo poważną praktyką. Powinniście być przygotowani do kłaniania się, nawet w swojej ostatniej chwili. Mimo że wyzbycie się egocentrycznych pragnień jest niemożliwe, musimy to zrobić. Nasza prawdziwa natura żąda tego od nas".


Po zazen wykonujemy dziewięć pełnych pokłonów (dotykając czołem do podłogi). Poprzez kłanianie się porzucamy siebie. Porzucić siebie oznacza porzucić dualistyczne myśli. Nie ma więc różnicy pomiędzy prak-tyką zazen a kłanianiem się. Zazwyczaj kłanianie się oznacza oddawanie szacunku czemuś, co jest bardziej godne szacunku niż my sami. Ale kłaniając się Buddzie, nie powinniście mieć żadnego wyobrażenia Buddy po prostu stajecie się jednym z Buddą, już jesteście Buddą. Kiedy stajecie się jednym z Buddą, jednym ze wszystkim, co istnieje, odkrywacie prawdziwe znaczenie istnienia. Kiedy zapominacie o wszystkich swoich dualistycznych wyobrażeniach, wszystko staje się waszym nauczycielem i wszystko może być przedmiotem czci.
Kiedy wszystko istnieje w obrębie waszego wielkiego umysłu, odpadają od was wszystkie dualistyczne powiązania. Nie istnieje różnica pomiędzy niebem a ziemią, mężczyzną a kobietą, nauczycielem a uczniem. Czasami mężczyzna kłania się kobiecie, czasami kobieta kłania się mężczyźnie. Czasami uczeń kłania się mistrzowi, czasami mistrz kłania się uczniowi. Mistrz, który nie potrafi pokłonić się przed swoim uczniem, nie potrafi pokłonić się przed Buddą. Czasami mistrz i uczeń razem kłaniają się Buddzie. Czasami kłaniamy się kotom i psom.

W naszym wielkim umyśle wszystko ma taką samą wartość. Wszystko jest Buddą. Dostrzegacie coś czy słyszycie dźwięk, i oto macie wszystko takim, jakie jest. W swej praktyce powinniście przyjmować wszystko takim, jakie jest, oddając każdej rzeczy taki sam szacunek, jaki oddaje się Buddzie. Oto jest stan Buddy. Wówczas Budda kłania się przed Buddą, a wy kłaniacie się sobie. Oto prawdziwy pokłon.
Jeśli nie będziecie mieli w swojej praktyce tego mocnego przekonania, co do wielkiego umysłu, wasz pokłon będzie dualistyczny. Kiedy po prostu jesteście sobą, kłaniacie się sobie w prawdziwym tego słowa znaczeniu i jesteście zjednoczeni ze wszystkim. Tylko wówczas, kiedy jesteście sobą, możecie kłaniać się wszystkiemu w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Kłanianie się jest bardzo poważną praktyką. Powinniście być przygotowani do kłaniania się nawet w swojej ostatniej chwili; kiedy nie jesteście w stanie zrobić nic oprócz pokłonu, wtedy powinniście to robić. Ten rodzaj przekonania jest konieczny. Kłaniajcie się w tym duchu, a wszystkie wskazania, wszystkie nauki będą wasze i wszystko będzie istniało w obrębie waszego wielkiego umysłu.
Sen-no-Rikju, twórca japońskiej ceremonii herbaty, popełnił hara-kiri (rytualne samobójstwo poprzez rozcięcie brzucha) w 1591 r. na rozkaz swojego pana, Hidejosiego. Tuż przed odebraniem sobie życia powiedział: „Kiedy mam ten miecz, nie ma żadnego Buddy i żadnych patriarchów". Miał na myśli to, że kiedy mamy miecz wielkiego umysłu, nie ma rozdwojonego świata. Jedyną rzeczą, jaka istnieje, jest ten duch. Ten rodzaj niewzruszonego ducha był zawsze obecny w ceremonii herbaty Rikju. Nigdy nie robił on niczego w dualistyczny sposób; był gotów umrzeć w każdej chwili. Z ceremonii na ceremonię umierał i odradzał się. Oto duch ceremonii herbaty. Oto sposób, w jaki się kłaniamy.

Mój nauczyciel miał na czole stwardnienie od robienia pokłonów. Wiedział, że jest upartym, zawziętym facetem, robił je więc, robił i robił. Powodem, dla którego robił pokłony, było to, że wewnątrz siebie zawsze słyszał karcący głos swojego mistrza. Wstąpił do zakonu soto kiedy miał trzydzieści lat, bardzo późno jak na japońskiego kapłana. Kiedy jesteśmy młodzi, jesteśmy mniej zatwardziali i łatwiej jest nam wyzbyć się naszego samolubstwa. Tak więc mistrz zawsze odzywał się do mojego nauczyciela: „Ty, coś tak późno dołączył" i łajał go za tak późne wstąpienie. Tak naprawdę, mistrz kochał go za jego uparty charakter. Kiedy mój mistrz miał siedemdziesiąt lat, powiedział: „Kiedy byłem młody, byłem jak tygrys, a teraz jestem jak kot!". Był bardzo zadowolony z tego, że jest jak kot.
Robienie pokłonów pomaga zniszczyć nasze egocentryczne wyobrażenia. To nie jest takie łatwe. Trudno jest pozbyć się tych wyobrażeń, dlatego robienie pokłonów jest bardzo cenną praktyką. Nie chodzi o rezultat; tym co jest cenne jest wysiłek ulepszania siebie. Nie ma końca tej praktyki.
Każdy pokłon wyraża jedno z czterech buddyjskich ślubowań. Te ślubowania brzmią: „Chociaż żyjące istoty są niezliczone, ślubujemy je uratować. Chociaż nasze złe pożądania są nieskończone, ślubujemy się ich pozbyć. Chociaż nauka jest nieograniczona, ślubujemy poznać ją w całości. Chociaż buddyzm jest nie do osiągnięcia, ślubujemy go osiągnąć". Jak możemy go osiągnąć, jeżeli. jest nieosiągalny? Ale powinniśmy! To jest buddyzm.
Myślenie: „Ponieważ jest to możliwe, zrobimy to", to nie jest buddyzm. Mimo że jest to niemożliwe, musimy to uczynić, ponieważ żąda tego od nas nasza prawdziwa natura. Lecz w rzeczywistości nie o to chodzi, czy jest to możliwe czy nie. Jeśli naszym najgłębszym pragnieniem jest uwolnić się od egocentrycznych myśli, musimy to robić. Kiedy czynimy ten wysiłek, zaspokajane jest nasze najgłębsze pragnienie i tam jest Nirwana. Zanim zdecydujecie się to robić, macie trudności, ale kiedy raz zaczniecie to robić, nie macie żadnych. Wasz wysiłek zaspokaja wasze najgłębsze pragnienie. Nie ma innej drogi do osiągnięcia spokoju. Spokój umysłu nie oznacza, że powinniście powstrzymać swą działalność. Prawdziwy spokój powinno się znajdować w samym działaniu. Mówimy: „Łatwo jest mieć spokój w niedziałaniu, trudno jest mieć spokój w działaniu, ale spokój w działaniu jest prawdziwym spokojem".

Gdy już praktykowaliście przez jakiś czas, zdajecie sobie sprawę, że zrobienie szybkiego, niezwykłego postępu nie jest możliwe. Chociaż próbujecie bardzo mocno, postęp dokonuje sig zawsze krok po kroku. Nie jest to jak wyjście na ulewę, podczas której wiecie, kiedy stajecie się mokrzy. We mgle nie wiecie, że stajecie się mokrzy, lecz w miarę jak idziecie dalej, stopniowo mokniecie. Jeśli wasz umysł ma jakieś wyobrażenie postępu, możecie powiedzieć: „Och, to tempo jest okropne!". Ale w rzeczywistości tak nie jest. Kiedy zmokniecie we mgle, bardzo trudno jest się wysuszyć. Nie ma więc potrzeby martwić się o postęp. Jest to podobne do uczenia się obcego języka; nie możecie tego zrobić za jednym zamachem, ale opanujecie go poprzez ustawiczne powtarzanie. Oto sposób praktyki soto. Możemy powiedzieć że uczynimy postęp po trochu, albo że nawet nie spodziewamy się postępu. Wystarczy po prostu być szczerym i czynić nasz pełny wysiłek w każdej chwili. Nie ma żadnej Nirwany poza naszą praktyką.




Cała książka do pobrania:
http://chomikuj.pl/detron007/Dokumenty/Umys*c5*82+zen*2c+umys*c5*82+pocz*c4*85tkuj*c4*85cego+-Shunryu+Suzuki,1179408914.pdf



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 20 lis 2011, 3:05 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 22 lis 2011, 11:54 
Praktykujesz detro ?



Na górę
   
 
 
Post: 22 lis 2011, 17:54 
Praktyka pokłonów w mojej ocenie to najmocniejszy, najskuteczniejszy trening jaki znam.
Żadne słowa nie oddadzą tego jak trening wpływa na postrzeganie, stabilizacje energetyczną...
Polecam w wersji "nocnej" 100-dniowa-praktyka-nocna-t5112.html


Ostatnio zmieniony 19 gru 2011, 8:14 przez Owcz4r, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
   
 
 
Post: 22 lis 2011, 19:04 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2011, 22:58
Posty: 93
Płeć: kobieta
"Priiditie, pokłonimsia Carewi naszemu Bohu"

Przyjdźcie, pokłońmy się Królowi naszemu Bogu
Благовест ( Eastern-Orthodox music ) Святыи Боже...
phpBB [video]


lubimy patrzeć daleko na wschód
- pokłon i szacunek oświeconemu Shunryu Suzuki Roshi

***

jednakże tu i teraz w cerkwi podczas każdej liturgii prawosławnej
wykonuje sie ze 120 głębokich pokłonów poprzedzonych znakiem krzyża

w liturgii prawosławnej naprawdę się uczestniczy
co daje efekt podniesienia duchowego i napełnienia bożą łaską - miłością



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 gru 2011, 22:04 
"Poprzez kłanianie się porzucamy siebie. Porzucić siebie oznacza porzucić dualistyczne myśli. Nie ma więc różnicy pomiędzy prak-tyką zazen a kłanianiem się. Zazwyczaj kłanianie się oznacza oddawanie szacunku czemuś, co jest bardziej godne szacunku niż my sami. "
nie mam potrzeby porzucać samej siebie a zamiast kłaniac się wolę wznosić się i tańczyć :) to niesie energię radości, uniesienia, miłości, zachwytu. kłanianie się to energia uniżania się, wyrzekanie się siebie nie kojarzy mi się z miłością, tylko z brakiem akceptacji, szacunku. niczego nie muszę porzucać. "bardziej godne niż my sami" nie idzie w parze z "porzucić dualistyczne mysli" - brak spójności, wręcz zaprzeczenie, bo skoro mam się wyzbyć dualnosci, to dlaczego mam jednocześnie dzielić coś na bardziej i mniej godne szacunku? jak w ogóle można wpaść na taki pomysł? :shock:

a dalej jest jeszcze bardziej przerażająco :boisie:
Każdy pokłon wyraża jedno z czterech buddyjskich ślubowań. Te ślubowania brzmią: „Chociaż żyjące istoty są niezliczone, ślubujemy je uratować. Chociaż nasze złe pożądania są nieskończone, ślubujemy się ich pozbyć. Chociaż nauka jest nieograniczona, ślubujemy poznać ją w całości. Chociaż buddyzm jest nie do osiągnięcia, ślubujemy go osiągnąć"

ślubowania Bodisatwy należy odreagowywać, uwalniać się od nich a nie podtrzymywać. te ślubowania to nieźle pomyślany hamulec rozwojowy. jest nawet taki zart, jak to dwóch takich bodisatwów stoi u bram raju i jeden drugiego zachęca: "proszę, ty pierwszy" "nie nie, to wykluczone, ty pierwszy" ;)



Na górę
   
 
 
Post: 18 gru 2011, 22:14 
Wyobrażenie a doświadczenie to dwa różne światy.



Na górę
   
 
 
Post: 16 lut 2012, 0:50 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 02 gru 2011, 16:01
Posty: 3
Witam serdecznie!

phpBB [video]


Filmik przedstawiający jak poprawnie wykonywać pokłony!
Uzupełnienie do obrazków i opisu zamieszczonego przez Hakuna.

:bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2012, 21:10 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
W różnych systemach są inne detale.
Ćwiczenie samo w sobie w każdym z systemów działa.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 sie 2015, 11:10 
Buddyjska praktyka pokłonów (dokument)
phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group