Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 21 sie 2019, 19:42

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kim Jesteśmy ?
Post: 05 lis 2011, 12:15 
A ja sobie pozwolę wkleić jeszcze jeden artykół ze strony: antasit24.blogspot.com

Cytuj:
Kim jestem? – oto jest pytanie

Przeglądając strony www, blogi – można zauważyć różne określania jakimi człowiek określa samego siebie, np. jestem mesjaszem, uzdrowicielem, mistrzem duchowym…. itp.
Nigdzie nie spotkałem określenia – jestem człowiekiem. Przez wiele wieków trwało kodowanie, aż człowiek przestał postrzegać siebie jako istotę ludzką, a utożsamiał się z pojęciem o sobie lub : autorytetem, Bogiem, Jezusem, czy dogmatami, teoriami, filozofią, naukami….
Człowiek przestał być sobą, a stał się przedstawicielem ruchów religijnych, społecznych, profesji. To utożsamianie dało mu poczucie inności, często wyższości w stosunku do innych ludzi, a także poczucie bezpieczeństwa wynikające z przynależności do grupy. Dało mu pewność, że myśli i postępuje dobrze, bo podobnie do innych. Człowiek – wyznawca nie szuka człowieka, ale osoby o podobnej profesji, poglądach, zainteresowaniach, wyznaniu. Oddziela się od innych, od całości przekonany, że obraz świata, jaki został wkodowany w jego umysł jest rzeczywisty. Nie zastanawia się nad przyczynami i skutkami w swoim życiu, bo ich nie dostrzega, a to dlatego, że przyjął za pewnik narzucony przez autorytet dogmat. Każda grupa wyznaniowa, ideologiczna to zamknięta pula energii. Można ja zobrazować jako sześcian. Jeżeli człowiek utożsamiony jest z religią, czy jakąkolwiek filozofią, to staje się realizatorem sposobu myślenia narzuconego przez autorytet danej grupy i jego energia zostaje zamknięta w sześcianie. Wyznaje zasady i normy życia ustalone przez autorytet danej grupy. Rozumienie człowieka zawęża się, a wiara w dogmaty, niezależnie czy tworzą je treści religijne, czy naukowe zastępuje samodzielne myślenie. Rozwój świadomości zostaje wówczas zablokowany. Świadomość człowieka może być podłączona do więcej niż jednego sześcianu. Wszystkie teorie, ideologie, grupy, z którymi człowiek się utożsamił więzią jego umysł w obrębie zamkniętej puli energii. (sześcianu). Umysł człowieka utożsamionego z ideologią, grupą zamyka się – i zamiast poznawać całość i różnorodność, która ją wypełnia, jedynie przetwarza dane, które wypełniają sześcian ideologii. Umysł człowieka wchodzi w stan bezruchu, psychika wciąż powiela podobne stany emocjonalne, a ciało staje się coraz słabsze. Człowiek -wyznawca broni tego z czym się utożsamia, często próbuje przeciągnąć na swoją stronę innych, bo przymusza go do tego program grupy. Kolejni wyznawcy, to większa ilość energii, która zostaje zagospodarowana przez autorytet.
Komu to wszystko było i jest potrzebne? Rozpatrując życie ludzie i życie w ogóle, rzadko kto uwzględnia procesy energetyczne, które są nierozerwalnie związane ze światem materialnym. Przestrzenie pozamaterialne dla ogółu populacji ziemskiej były i są niedostępne. Doskonale jednak o działaniu energii wiedzą tzw. bogowie – jednostki kontrolujące Ziemię i Ziemian od tysięcy lat i pośrednicy, których ustanowili na Ziemi.
Wszystko jest energią, mniej lub bardziej „zagęszczoną”, ale ponieważ człowiek ma zablokowane 9/10 mózgu, to nie dostrzega ogromu rzeczywistości o wyższych częstotliwościach, nierejestrowanych przez ziemskie zmysły. Dlatego dzisiaj tylko niewielki procent ludzi zdaje sobie sprawę z tego, w jaki sposób ludzka energia jest wykorzystywana przez małą grupę rządzących i jak umożliwia ona sterowanie całą ziemską populacją. Zapomnieliśmy stare powiedzenie: na co kierujesz swoją myśl – tam jesteś i tym się stajesz. O czym myślisz, tam kierujesz swoją energię. MYŚL LUDZKA TWORZY i jako twórcza energia jest wykorzystywana przez niewielką garstkę rządzących, umożliwiając im wygodne życie w warunkach ziemskich, a równocześnie kontrolę nad Ziemianami. Ten proces toczy się od tysięcy lat, nie tylko na Ziemi, ale także na innych planetach. Grupa istot z poziomów pozamaterialnych objęła wiele ziemskich ciał, a energia emocjonalna Ziemian jest im potrzebna do życia. Tak jak w świecie materialnym ciało potrzebuje pożywienia, by żyć – tak w świecie energii – forma by przetrwać potrzebuje energii. Emocje, lęk, uniesienia, cierpienie – to różne częstotliwości energii, które dla najeźdźców są pokarmem.
Jak to się stało, że Ziemianami można tak łatwo manipulować i doprowadzić do sytuacji, że cudze poglądy uznali za własne, a fikcja stała się dla nich rzeczywistością? Co umożliwiło przybyszom z przestrzeni pozaziemskich zniewolenie Ziemian? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wiedza, jak działają poszczególne składowe istoty ludzkiej. Ta wiedza, to klucz do sterowania wszystkim. Została ona zapisana w różnych symbolach, które min .zostawiły po sobie starożytne cywilizacje.
Przeciętny człowiek nie ma jednak pojęcia o ich prawdziwym znaczeniu. Wiedza została zarezerwowana i przejęta przez tzw. wtajemniczonych, którzy skupili się w tajnych organizacjach, które są szczeblami w piramidzie skupiającymi i kierującymi energię do tzw. bogów.
Proszę uważnie przyjrzeć się rycinom, malowidłom np. w Egipcie, na sarkofagach, budowlach.
W wielu miejscach widnieje klucz egipski – ankh. Każdy z bogów trzyma w ręku klucz, co wyraźnie wskazuje na jego duże znaczenie.
W kluczu zapisana jest informacja o budowie człowieka i Wszechświata, jak i wszystkich
form. Cztery elementy – cztery plany istnienia. Dwa ramiona : dodatnie i ujemne. Dodatnie w symbolach wtajemniczonych, to przejaw energii męskiej. Ujemne – żeńskiej, uznawanej przez nich za opozycję, czyli gorszą część ludzkości. Strefa neutralna (długie ramię – ludzka osobowość i czwarty element – przejaw całości.
Symbolem przejawu 3 elementów jest trójkąt równoboczny, tak w materii jak i antymaterii , co symbolizuje tzw. Gwiazda Dawida. symbol znany w Egipcie, Indiach i u prapra Słowianach..
Trzy elementy razy 4 daje 12 podstawowych przejawów, cech i reakcji człowieka. Z systemem dwunastkowym spotkamy się właściwie wszędzie. Mamy dwanaście miesięcy, dwanaście znaków zodiaku, 12 czakramów. Podstawowy układ embrionalny inaczej układ słoneczny składa się z 12 planet. Ich energia skupia się w słońcu, które następnie emituje ją do wszystkich planet. To swoisty akumulator energii, a wraz z nią informacji, które docierają wraz ze światłem słonecznym na poszczególne planety. Mamy więc do czynienia z 12 planetami i centrum skupiającym energię, czyli w sumie 13 elementów, tworzących jakąś zamkniętą całość, umożliwiającą wszelkie procesy życiowe. Wiedza o systemie dwunastkowym (i trzynastym elemencie – centrum) została wykorzystana jako mechanizm ściągający energię z mas. System dwunastkowy spotkamy także w religiach. Wedle tego schematu wprowadzano w ziemskie umysły kolejnych bogów. Przyjrzyjmy się pokrótce jak to wyglądało: np.: Horus – Bóg Słońca narodzony w Egipcie, z dziewicy – Izis, Marii dnia 25 grudnia.
Trzej królowie oddali mu cześć, w dwunastym roku był nauczycielem,
W 30 tym roku został ochrzczony przez Anupa,
Miał 12 uczniów, czynił cuda, uzdrawiał, chodził po wodzie.
Baranek Boży.
Został zdradzony przez Typhona, ukrzyżowany, pochowany na 3 dni a potem zmartwychwstał.
Na tej samej zasadzie powołano bogów, m inn : Attisa z Frygi, Krisznę z Indii, Dionizosa
z Grecji, Mitrę z Persji, .
Na tej samej zasadzie i zgodnie z układem gwiazd – powołano do życia następną postać, dziś uważaną za prawdę historyczną. – Syna Bożego – Jezusa. Syn z dziewicy Marii – urodzony 25 grudnia w Betlejem. Nauczał 12 u uczniów, jako 12 letni chłopiec nauczał. W wieku 30 lat przyjął chrzest. Czynił cuda uzdrawiał chorych, chodził po wodzie. Nazywany: Król Królów, Syn Boży, Światło Świata, Alfą i Omegą, Barankiem Bożym.
Został zdradzony przez swego ucznia – Judasza. Został skazany, ukrzyżowany, złożony w grobie i po 3 dniach zmartwychwstał i wstąpił do nieba.
Sekwencje narodzin jest czysto astrologiczna. Gwiazda na wschodzie to SYRIUSZ, najjaśniejsza gwiazda na niebie,
która 24 grudnia leży w jednej linii z trzema gwiazdami z Pasa Oriona.
Te trzy gwiazdy nazywane dawniej i dziś: Trzej Królowie! Trzej Królowie i najjaśniejsza gwiazda – Syriusz/ wskazuje miejsce wschodu Słońca – 25 grudnia.
Dziewica Maria jest konstelacją Panny, zwanej również Dziewicą Panną!
Mitologiczna bajka tak głęboko weszła klinem w pojęcia ludzi, że uznano ją za rzeczywistość.
Człowiekowi niewtajemniczonemu wszystkie te opowiastki nakazują szacunek i podporządkowanie się bogom, ich przedstawicielom, pośrednikom i wszelkich obrządków z tym związanych. Wszelkie święta, obrzędy – to utrwalacze fikcji.
Jak doskonale znane były prawa kosmosu, to widzimy dzisiaj w działalności wszystkich ziemskich tajnych stowarzyszeń i symbolice przez nie stosowaną.

Dwunastu uczniów i jeden nauczyciel to mechanizm ściągania energii z wyznawców poprzez pośredników do centrum dowodzenia. Doskonała infiltracja członków grupy.
Centrum wydziela odpowiednią ilość energii na cuda i różne zjawiska, potwierdzające słuszność religii.
Czy więcej potrzeba, aby spokojnie dokonać przeglądu faktów i rzeczywistości ?
Klucz ankh zbudowany z czterech elementów – powinniśmy codziennie przed sobą widzieć i przypominać sobie budowę swoją i Wszechświata. Pomoże to usunąć utożsamianie umysłu z religiami, osobami, ideami – powoli pojawi się rozumienie siebie i całości. Stąd już tylko krok do świadomości siebie i swoich możliwości i wiedzy o sobie, że jestem całością, a zarazem jej częścią.. Gdy pojawi się pytanie: kim jestem? A kim nie jestem ?
– nie jestem ciałem, a mam ciało,
– nie jestem duszą, a mam ją,
– nie jestem duchem, ale duchem dysponuję!
Jestem myślą człowieczą, przejawiająca się przez trzy elementy mego przejawu.
To symbolicznie
przedstawić można jako krzyż równoramienny lub kwadrat. Kwadrat materialny i antymaterialny (procesy toczące się po stronie materialnej i materialnej Wszechświata) – to symbol 44. Kwadrat to symbol sześcianu, a w nim sześć piramid, szczytami do siebie. To symbol krystalicznej budowy materii.
Bez wiedzy i rozumienia kim jest człowiek można być jedynie wyznawcą i zdawać się na słowa różnych guru. Dzisiaj uwagę trzeba skierować na drugiego człowieka, nie na bogów, świętych, mistrzów duchowych, bo wówczas wytracamy energię, a o to im chodzi. Zachowajmy energię myśli do tworzenia na nowo siebie i świata.
Nie bójmy się końca świata w roku 2012, czy kolejnych latach, bo jest to kolejny zabieg w celu skupienia uwagi Ziemian i odwrócenia jej od chwili teraźniejszej. Zabieg ten ma także pobudzić lęk w wyznawcach i skupić znów ludzką myśl na Bogu i różnych świętych .
Zbliżamy się do okresu bardzo emocjonalnych zdarzeń. Kryzys finansowy, wzrost agresywności, zbrojenia, walka z terroryzmem, konflikty zbrojne. Nie trzeba być jasnowidzem,
aby przewidzieć w jakim kierunku potoczą się zdarzenia na Ziemi i jakie są plany rządzących.
Różne byty, które objęły ciała ziemskie, uważają, że Ziemia jest ich planetą i planują przejąć nad nią pełną kontrolę. Ich zamiarem jest uczynienie z Ziemian jeszcze bardziej posłusznych i całkowicie zniewolonych.
Przygotowania do tej końcowej fazy trwały przez całe wieki. Jednak wszystkie te byty, niezależnie skąd pochodzą i jak długi jest ich rodowód nie stanowią przeszkody w rozpoczęciu nowego etapu. Mogą próbować blokować, podejmować różne działania zniewalające, ale największą przeszkodą jesteśmy my sami. Jedność Ziemian została rozbita poprzez różne teorie, religie i wprowadzone przez nie podziały. Postrzegamy siebie jako wyznawcy takiej, czy innej religii, teorii, światopoglądu. Zapomnieliśmy, że kiedyś stanowiliśmy wspólnotę istot. I by przetrwać musimy powrócić do stanu, gdy najważniejszy był drugi człowiek, gdy rozumieliśmy siebie nawzajem i wzajemnie sobie pomagaliśmy.


Źródło: http://antasit24.blogspot.com/2011/04/kim-jestem-oto-jestpytanie.html



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Kim Jesteśmy ?
: 05 lis 2011, 12:15 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 12:24 
Nie istniejemy wcale.



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 12:48 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 05 maja 2011, 14:23
Posty: 63
Płeć: mężczyzna
Drogi philipie, mógłbyś rozwinąć te myśl? Jednozdaniowe prawdy typu - "nie ma tego który myśli, że jest" są może i po części prawdziwe (nasze wyobrażenia o nas samych przejawiają się na rzeczywistość), ale jednak są takie manifestacje jak ciało, umysł. Jeżeli nawet to iluzja i bierzemy pod uwagę to, że materia nie jest materialna jak się wydaje z grubsza to ta iluzja dalej jest. Nawet przyjmując do głowy myśl - nie ma mnie, krzesła, komputera itd. To dalej jestem :cooo?:

Trochę powierzchownie czytałem forum z Twojej sygnaturki i przyznam, że nie rozumiem jaki jest jego cel. Uświadomić wszystkich, że nic nie ma poprzez jak najmniejszą ilość słów i co dalej? Popaść w nihilizm? Pytam szczerze, bez prześmiewczego akcentu 8-)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lis 2011, 13:03 
zerg, załóż temat na arenie w Wilczym Dole. Cel areny jest taki, że w rozmowie szukasz siebie i w konsekwencji odkrywasz, że zawsze byłeś oświecony, więc można to przeistoczyć i nazwać, że oświecasz się :)
Strach przed zaczęciem poszukiwań jest normalny ale nie wybiegaj w przyszłość. Gdy zaprzestaniesz szukania, jest ok, gdy nie przestaniesz szukać też ok. Ciebie już nie ma, mówię Ci to - teraz możesz to sprawdzić i uwolnić się :)



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 16:04 
Dzień Dobry

Dawno już nie czytałem takich bredni!

bez urazy

Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 17:52 
I co z tego :)



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 18:01 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 05 maja 2011, 14:23
Posty: 63
Płeć: mężczyzna
Zgadzam się z tym, że oświecenie to naturalny stan człowieka i że nie trzeba żadnych praktyk aby to osiągnąć. Sam odczuwam większą swobodę psychiczną niż wcześniej, gdy za bardzo identyfikowałem się z marzeniami o wygranej lub strachu przed przegraną. Jeżeli wszystko płynie, a płynie wtedy gdy nie mamy zbędnych wyobrażeń o działaniu (jak to zrobić, czy się uda) to zazwyczaj wszystko wychodzi naturalnie. Dla przykładu można powiedzieć- spróbuj pomyśleć o tym jak stawiasz kroki i zacznij skupiać się na postawieniu każdego kroku. Zobaczysz, że chodzi się dziwnie a wręcz trudniej. Tak samo myśli typu "ciekawe jak to jest być oświeconym?" odciągają Cie od tego stanu.

Oświecenie to w ogóle moim zdaniem bardzo mylne słowo (jak każde słowo jest tylko identyfikatorem danej rzeczy/zjawiska, lecz kojarzy się z wiedzeniem wszystkiego na każdy temat). Otóż osoba doznająca "oświecenia" nie posiadła całkowitej absolutnej prawdy o nieskończoności, ani też myśli takiej osoby nie różnią się diametralnie od myśli osoby "nieoświeconej" (głupio to brzmi bo każdy jest oświecony tylko jego przekonania każą mu wierzyć, że taki nie jest). Osoba taka dalej doświadcza życia, myśli i emocji z nimi związanymi, ale nie popada w skrajności, nie przywiązuje się niczym kajdankami do kaloryfera do swoich odczuć i nie pielęgnuje np. smutku. Odczuwa radość, ale gdy utraci jedno źródło radości potrafi znaleźć inne. Posiada mniej zbędnych pierdółek i nawyków oraz nie robi z życia figur przed lustrem, które zamieniają ją w narcyza, który ma ograniczony punkt widzenia, gdyż skupia się na odbiciu w lustrze. Posiada płynność i traci mniej energii, a reszta sama przychodzi. "Oświecenie" to po prostu bycie zdrowym i wyluzowanym.

Jednak całe te gadanie o tym, że człowieka czy "ja" nie ma jest jak zauważa ZBW bez sensu. Ja to tak samo identyfikator słowny człowieka. A więc kim jestem? Istotą przebywającą w ciele człowieka które jest dosłownie bio-maszyną gdyż płynie w nim prąd, a serce i móżg wytwarzają własne pole elektromagnetyczne. Jest to mój pojazd do poruszania się w tym świecie. Nie jestem więc do końca ciałem, ale je mam. Nie jestem też oprogramowaniem które za mnie oddycha i pompuje krew. Jestem użytkownikiem maszyny z wgranym systemem operacyjnym. I ode mnie zależy czy będę ściągał śmieci na swój dysk twardy i wydajność maszyny spadnie, czy będę dbał o jakość oprogramowania i stan fizyczny ciała a moje obroty wzrosną.

To tak jak z komputerem ---> dużo śmieci i wirusów ---> spada wydajność komputera ---> masz mniejszą swobodę ruchu i wyboru bo możesz zrobić mniej rzeczy w czasie w którym zrobiłbyś więcej gdybyś miał lepszą "przepustowość".

Kasujesz więc zbędne programy, aby wszystko działało dobrze. Nie kasujesz jednak wszystkiego (nie możesz przestać istnieć, Twoje ciało się rozpadnie ale użytkownik zostanie, oczywiste, że za 500 lat nie będzie tym samym czym jest teraz, bo zmieni forme) bo bez tego właśnie byś nie istniał. A nawet gdybyś istniał to byłbyś robotem, któremu można byłoby wydać polecenia. A Ty jesteś i jesteś wolny. Jak wybierzesz postawę wrażliwego, zakompleksionego i zwichrowanego człowieka to właśnie Twój wybór. Już w tej chwili możesz wybrać co innego, ale ciężko to zrobić jak się o tym nie wie. Możesz być jak liść który leci tam gdzie go akurat wiatr powieje. A możesz być niezależny i taki JUŻ JESTEŚ tylko Twoja niezależność wybrała bycie, że tak powiem ogólnie - udupionym.

To wszystko jest tak proste, że aż za proste bo przez to ludzie uważają, że takie łatwe to nie może być. To wygląda tak:
A) Jak to się robi?
B) Tak się to robi.
A) Nie, to za proste. Idę poszukać czegoś trudniejszego tylko nie wiem czego. <szuka><szuka><szuka> ... <znajduje> a jednak, to takie proste, normalne i naturalne.

Przez te całe gadanie o tym, że nikogo z nas nie ma i że bycie oświeconym to, a tamto właśnie oddalamy się od naturalnego stanu spokoju i wolności.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lis 2011, 19:08 
Wyobrażenie o oświeceniu - porzuć je.


zerg pisze:
Otóż osoba doznająca "oświecenia" nie posiadła całkowitej absolutnej prawdy o nieskończoności,


Prawda

zerg pisze:
myśli takiej osoby nie różnią się diametralnie od myśli osoby "nieoświeconej"


Fałsz. Myśli nie są Twoje. Spróbuj nie myśleć i zaplanować następną myśl.

zerg pisze:
Jednak całe te gadanie o tym, że człowieka czy "ja" nie ma jest jak zauważa ZBW bez sensu.


Gadanie jest bezsensu.

zerg pisze:
Nie jestem więc do końca ciałem, ale je mam. Nie jestem też oprogramowaniem które za mnie oddycha i pompuje krew. Jestem użytkownikiem maszyny z wgranym systemem operacyjnym. I ode mnie zależy czy będę ściągał śmieci na swój dysk twardy i wydajność maszyny spadnie, czy będę dbał o jakość oprogramowania i stan fizyczny ciała a moje obroty wzrosną.


Nie jesteś wcale ciałem, nie jesteś komputerem, nie jesteś użytkownikiem maszyny, nie masz wgranego systemu operacyjnego, nic od Ciebie nie zależy.

zerg pisze:
Przez te całe gadanie o tym, że nikogo z nas nie ma i że bycie oświeconym to, a tamto właśnie oddalamy się od naturalnego stanu spokoju i wolności.


Arena to nie forum dyskusyjne, to miejsce gdzie weryfikujesz 'Ja'.

Jeżeli chcesz być robotem, maszyną, komputerem, to będziesz przekonany o tym, że nim jesteś.
Jak to wytłumaczenie Ci pasuje to tak zostaniesz oszukany i w tej iluzji będziesz tkwił.
Prawda jest bezlitosna bo wydaje się nie wygodna dla czegoś co de facto i tak nie istnieje.


Nie namawiam ale jeszcze raz zachęcam do zaczęcia weryfikacji na arenie.



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 20:16 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 mar 2011, 17:13
Posty: 82
Cytuj:
Arena to nie forum dyskusyjne, to miejsce gdzie weryfikujesz 'Ja'.

Jeżeli nie jesteś bioniczną maszyną to po co ci do tego mechaniczna weryfikacja?
Czyli cały czas musisz stwarzać nowy kokpit aby poprzedni weryfikować.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lis 2011, 20:48 
Co masz na myśli pisząc 'mechaniczna' ? Każdy bierze ten temat na intelekt. :dobani:



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 21:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 mar 2011, 17:13
Posty: 82
Normalnie, bo i tak poczuwasz się do wyrażenia tego poprzez któreś ze swoich alter ego, więc nadal jesteś zamknięty w łańcuchu emocjonalnych potrzeb. Poza tym jeśli coś nie istnieje to jaki jest sens o tym dywagować lub chociażby wspominać? To nie jest ani marzenie, które można zrealizować... nazwałbym to raczej nieproduktywnym pragnieniem o nieistniejącym podmiocie. Reasumując, jakkolwiek chciałbyś to wyjaśnić lub zweryfikować zmuszony jesteś odnieść się do wyobrażeń symbolicznych, emocjonalnych, instynktowych, bo taki masz program (jak my wszyscy z resztą, tylko każdy z indywidualnym symbolizmem poznawczym).
Ja czuję, że jesteśmy rozbłyskiem światła. Wszechświat doświadcza samego siebie poprzez nas i to jest piękne.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lis 2011, 22:21 
AA.. jak światło to do Light Workers :lol:

Jak bym słyszał prawiczka co opowiada o seksie :D

Program słuchu i węchu ? Też jesteś robotem ?

Są zmysły słuchu, węchu, dotyku ...

Twoje podsumowanie jest trafne. Nie możesz czuć czegoś, czego nie ma.
Możesz jednak analizować to kim nie jesteś by utwierdzić się w tym co już intelektualnie przyjąłeś.

Bez tej weryfikacji, nie wiele widzisz bo dalej utożsamiasz się z czymś czego nie ma.



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 22:31 
Cytuj:
Program słuchu i węchu ? Też jesteś robotem ?

Są zmysły słuchu, węchu, dotyku ...


Dokładnie, program to może i wyolbrzymienie ale wąchać Twoim nosem czy słyszeć Twoim słuchem nie mogę, a nawet gdyby to nie to samo.

Cytuj:
Nie możesz czuć czegoś, czego nie ma.


Ja np, czuje tylko to co jest.

Cytuj:
Bez tej weryfikacji, nie wiele widzisz bo dalej utożsamiasz się z czymś czego nie ma.


Ja np, utożsamiam się z sobą, Ty na pewno też tak samo ma zapewne Yamakusa, bo inaczej mieć nie może, a gdyby napisał że może to mamy tutaj fałsz bo nawet kwanty takie same nie istnieją, atomy, energia itp. Uważam że można być tylko sobą i wszechświatowi nic do tego.

Samo "nie istnieje" uważam dzięki między innymi phillipowi za różnice a nie samo wyrażenie słowa czy wyabstrahowanie znaczenia.



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 22:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 mar 2011, 17:13
Posty: 82
Cytuj:
AA.. jak światło to do Light Workers

Podchodzę do swoich przemyśleń w sposób bardziej naukowy i jeśli chcesz wrzucać ludzi do szufladek zagospodarowanych w swoim "JA" - twoja jaźń i twój pokoik, ale nie zapominaj, że nie jestem twoją zabaweczką. Light workersi to tylko kolejna filozofia do manipulacji - religia.

Cytuj:
Program słuchu i węchu ? Też jesteś robotem ?

Zwierzęciem, istotą z ustawionymi wytycznymi przez ekosystem (ten naturalny i technokratyczny).


Cytuj:
Możesz jednak analizować to kim nie jesteś by utwierdzić się w tym co już intelektualnie przyjąłeś.


Nie potrzebuję dokonywać aktów podwójnej negacji aby znaleźć się w tym samym momencie, tylko po dłuższej wędrówce. Szkoda czasu - choć wiem, że jemu nie ucieknę, to wolę korzystać z jego wymiarowości w pełni twórczo i ekspresyjnie. To coś co jest ponad nami i też to czujesz. Oczywiście nie możesz określić tego z poziomu ponad czasowości, bo tylko jesteś w stanie katalogować ujęcia z teraźniejszości, tworząc przyszłość - niczym robak ryjący w ziemi swój tunel i my kopiemy swój tunel w czasoprzestrzeni. Stan skupienia przez wodę i powietrze, przejścia są płynne tylko my stawiamy granice i mocujemy liny by wspinać się dalej.

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lis 2011, 23:07 
rekrul pisze:
Dokładnie, program to może i wyolbrzymienie ale wąchać Twoim nosem czy słyszeć Twoim słuchem nie mogę, a nawet gdyby to nie to samo.


Owszem, są jeszcze różnice gustu i charakteru. Coś co na siłę można nazwać oprogramowaniem.
No to 'oświecenie' jest punktem zwrotnym, bo nie programujesz już swojego Ja, gdyż jesteś przekonany i utwierdzony w tym, że ono nie istnieje. Ale to nie dzieje się tak pstryk i jestem Mooji.

rekrul pisze:
Ja np, czuje tylko to co jest.


Ty nie czujesz, nie ma tego co czuje. Ciało odbiera zewnętrzne bodźce. Nie masz jedzenia w żołądku to nie mówisz
'nie mam jedzenia w żołądku i ciało odczuwa dyskomfort', tylko 'jestem głodny'. Tak już jest ale dla dokładności w tym wątku zalecam pierwszą wersję.

rekrul pisze:
Ja np, utożsamiam się z sobą, Ty na pewno też tak samo


Nie. Czasem mam alergiczne odruchy które spowodowało wieloletnie utożsamianie się z Ja - jak np wkurzanie się.
Kiedy one się uruchamiają to tym bardziej dostrzegam, brak Ja.

rekrul pisze:
bo nawet kwanty takie same nie istnieją, atomy, energia itp.


Jak jesteś obserwatorem z teorii kwantów to napisz mi ze swojego doświadczenia jak to robisz, że kwanty się układają, tak a nie inaczej gdy obserwujesz ? Podobno nawet kamera generuje ruch kwantów ale radze Ci porzucić takie dywagacje które nie są poparte doświadczeniem. Dużo chciało by zobaczyć prawdę czytając jakąś instrukcję ale bez wkładu pracy.

rekrul pisze:
Uważam że można być tylko sobą i wszechświatowi nic do tego.


Wszechświat jest, a Ciebie nie ma i wszechświatowi to wisi czy to sprawdzisz czy nie.

Cytuj:
Samo "nie istnieje" uważam dzięki między innymi phillipowi za różnice a nie samo wyrażenie słowa czy wyabstrahowanie znaczenia.


Nic mi nie zawdzięczasz, tylko wyobrażenie o Twoim Ja pcha Cię by szukać, chociaż teraz tak jak byś chciał poszukać, a nie pogadać :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 23:13 
Yamakusa, zrezygnowałeś z areny - nie będę marnował na Ciebie czasu - albo wiesz kim jesteś (domyślasz się) albo walczysz ze swoim wiatrakiem gdzie indziej.



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 23:15 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 mar 2011, 17:13
Posty: 82
I znowu pragnienie posiadania przekonań przez ciebie przemówiło, bo twoje JA nie jest w stanie odebrać przestrzeni innego, dlatego każdy kolejny wybór będzie następstwem przeszłego impulsu. Wszystko po to by ego nie zostało zdemaskowane jakoby nie mogłoby istnieć na wielu płaszczyznach? Tylko krowa nie zmienia poglądów :tak:

PS Nie usuwaj moich postów jeśli nie chcesz o tym ze mną dywagować to napisz. Jestem gotów opuścić pokoik twoich pragnień, aby nie naruszyć sztywnych, betonowych, a jakże kruchych ścian.

_________________
Obrazek


Ostatnio zmieniony 05 lis 2011, 23:18 przez Yamakusa, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lis 2011, 23:16 
No to gdzie Twój pogląd ? Popatrz jaki jest temat. Jesteś ego ? Cześć ego, nie ma mnie.

Ah, zapomniałem, że jesteś wyobrażeniem o błysku. Mruga

No zajebiście, skasowałem posta składającego się z 3 słów :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 23:20 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 mar 2011, 17:13
Posty: 82
Wiem, że kwestia nieistnienia sprowadza się do zabaw językowych - ot taka filozofia. Nie musisz tego ciągle udowadniać. Poglądy? Ja nie mam poglądów, bo wszystko co constans jest zmienne. Kwantowa psychologia, która też na skutek chaotycznych fraktalizacji ulegnie rozproszeniu. Istnieją przemyślenia, które co chwile są inne - czy lepsze? To już każdy sobie powinien zadać pytanie. Pierw jestem błyskiem, później dżdżownicą. Za chwilę będę białym krukiem i odlecę. Ewolucja i defragmentacja umysłu w trybie przyspieszonym - magia egzo.

Ok wychodzę, z tego pokoiku, bo jeszcze zwalę jakiś nieistniejący wazon :lol:

_________________
Obrazek


Ostatnio zmieniony 05 lis 2011, 23:24 przez Yamakusa, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lis 2011, 23:24 
No dobrze, dobrze ... :kotek: Znalazłeś się w książce o kwantach. Jak nauczysz je układać to mi powiedz. :)



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 23:26 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 mar 2011, 17:13
Posty: 82
Mechanika kwantowa to fakt dokonany (głównie jeśli chodzi o badania magnetyczne), a dla ciebie ziemia jest wciąż płaska. Ehh ale nie o samej mechanice mówiłem tylko o psychologii kwantów. Ohh stłukłem wazonik? 8-)

_________________
Obrazek


Ostatnio zmieniony 05 lis 2011, 23:28 przez Yamakusa, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 lis 2011, 23:28 
Kwanty są a Ciebie nie ma. Obserwator może być nawet kamerą wideo. :)
Nic nie stukłeś bo nie ma czego stłuc i nie potrzebowałem książki by dowiedzieć się prawdy.
Możesz zacytować swoje źródło wiedzy i wskazać w nim jakieś Ja ?



Na górę
   
 
 
Post: 05 lis 2011, 23:34 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 mar 2011, 17:13
Posty: 82
Cytuj:
Możesz zacytować swoje źródło wiedzy i wskazać w nim jakieś Ja ?

Mógłbym zarzucić ci jakiś wykładzik, ale takiej alchemii byś nie zrozumiał dlatego jeśli nie potrzebujesz książki itp to co chcesz ode mnie? :)

Cytuj:
Nic nie stukłeś bo nie ma czego stłuc

Wiem to była ironia - podwójna

Nie potrzebujesz niczego, więc nie zadawaj mi pytań.
Papa :serducho"

_________________
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lis 2011, 13:39 
Ręce opadają ;-(

Philip na każdym kroku wyjeżdża z tą areną jak obłędny rycerz (fanatyk ?), i wszystko się sprowadza jak zwykle do pierdzielenia o niczym.
Zajmijcie się ludzkie istoty czymś pożyteczniejszym niż ja nie istnieje...
I co z tego że nie istnieje ?
Po co drążyć z uporem maniaka temat ?
Ruszcie z miejsca bo drepczecie dookoła ogona.



Na górę
   
 
 
Post: 06 lis 2011, 15:45 
yezalel pisze:
I co z tego że nie istnieje ?


Nic.
Co z tego, że wydaje Ci się, że jesteś ?



Na górę
   
 
 
Post: 06 lis 2011, 15:58 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Kim jestem?- jest bez większego znaczenia- to tylko chwila moment przejawu mojej wieczności. Nie pytam już kim jestem- bo wiem że odpowiedz będzie miała miliardy twarzy o różnych wyrazach- niektóre bardzo mroczne- inne bardzo radosne. Umysł jest w stanie tylko pytać -kim jestem? - nawet jeśli pytasz w myślach – czym ? - to i tak pytasz kim. Umysł nie potrafi ogarnąć bezpostaciowej esencji naszej Wyższej Jaźni- a tą można „tylko” poczuć bezpośrednio. Zadawać pytania „czym jestem” można z centrum naszej istoty. Nie są to wtedy sformułowania słowne w umyśle- jest to „uczucie pytania” do samego Źródła Wszechrzeczy . Gdy ktoś potrafi „nadawać” z serca pytanie(choć mogą temu towarzyszyć myśli- serce umysłu nie wyklucza) , zacznie on otrzymywać coraz wyraźniejszą odpowiedz- w postaci bezpośredniego czucia. Ta odpowiedz jest jednak poza zdolnością umysłu -do przełożenia jej na słowa- choć umysł automatycznie próbuje, ponieważ taka jego natura a po zatym ludzie utracili zdolność komunikacji bezpośredniej sercem a komunikują się poprzez język opisu.

Ja sam posługuję się językiem opisów- które są jedynie w stanie przybliżyć- w gównianym zakresie zresztą, to co wiem bezpośrednio- poprzez centrum odczuwania swojej istoty.
http://davidicke.pl/forum/czym-jeste-my-kim-jeste-my-dlaczego-i-po-co-t8325.html?sid=e57d9e0b999eb1f3ba697b25af24c837

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lis 2011, 17:49 
Gorgiasz z Leontinoj (ok. 483- 376 p.n.e.), jeden z najwybitniejszych reprezentantów pierwszego pokolenia sofistów, filozof i retor. W swoim dziele 'O naturze, czyli o niebycie' dowodził, że nic nie istnieje, a gdyby nawet istniało, to nie można mieć wiedzy o tym, a gdyby nawet można było mieć taką wiedzę, to byłaby ona czysto subiektywna i nie można by jej wyrazić ani nikomu przekazać.



Na górę
   
 
 
Post: 06 lis 2011, 18:05 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 05 maja 2011, 14:23
Posty: 63
Płeć: mężczyzna
Ja to zawsze widziałem na odwrót niż ten filozof. Jak może nie być nic? Wyobraź sobie "nic". Pewnie od razu na myśl przychodzi czarna, mikroskopijna przestrzeń. Ale jednak to jest już "coś" a nie nic. Chyba nie ma takiego człowieka, który potrafiłby wyobrazić sobie "nic". Tak więc zamiast "nic" istnieje "wszystko".



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lis 2011, 18:09 
Też tak uważam
Zatem nawiązując co napisałeś, do czego można odnieść 'nic' filozofa ...



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group