Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 27 lut 2021, 2:31

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 16 sty 2013, 3:29 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1633
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
jacek777 pisze:
a oto kopia strony podręcznika dla inspektora generalnego
Obrazek


Nie możesz, przykro mi.

Obrazek

No i wreszcie jak trzeba.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 16 sty 2013, 3:29 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 17 lut 2013, 9:11 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 gru 2012, 19:04
Posty: 50
Lokalizacja: kraków
Płeć: kobieta
Kwestia imienia Boga oraz Tetragramu powoduje na wielu forach wielkie zainteresowanie.
jest to Dość kontrowersyjny temat, gdyż oficjalnie wszyscy ,upierają się że Bóg posiada Imię.

więc w poniższym tekście postanowiłem odpowiedzieć na najważniejsze pytania ;jakie jest imię Boga .

kim jest bóg .jaka jest prawda odnośnie tożsamość boga.
czego od nas oczekuje , i jak my ludzie mamy rozumieć tak potężną istotę ,
natrafiłem na masę takich pytań na różnego rodzaju forach ,i podjąłem się wyjaśnienia tej zagadki.


Text starałem się napisać prostym językiem ,beż zbędnych popi-sówek słownych .
tak by każdy mógł zrozumieć ,
co do prawdziwości pisanych słów nie mam pewności.?
jest spore prawdopodobieństwo że mogłem mylnie zrozumieć niektóre texty dlatego
potraktujcie Text jako hipotezę .



aby dotrzeć do prawdy postanowiłem na początek dowiedzieć się kim jest szatan .
żeby później nie pomylić się w interpretacji.
część mojej wiedzy na odnośnie szatana, opierałem o podręczniki masonerii.
Różne tematy z forów i fragmenty Bibli.
i na podstawie ,obustronnej wiedzy .
dotrzeć do ukrytej tajemnicy życia.i tak przez wszystkich poszukiwanego imienia Boga.
a jak wszystkim dobrze wiadomo masoni dobrze wiedzą kim jest bóg i jak z nim walczyć.
więc najlepiej było zacząć od strony masońskiej by dowiedzieć się kim jest szatan i czego chce ,
a później to odwrócić ,bo przecież szatan to przeciwieństwo Boga .po dokładnym rozpoznaniu zła ,
wystarczyło odwrócić jego znaczenie by zrozumieć czym jest dobro.i na podstawie takiego zrozumienia ,
napisałem poniższy Text .


jeśli chcecie dotrzeć do jak-najbardziej autentycznych ,przekazów biblijnych.
i uzupełnić braki biblijne ,proponuję 5 . zwaną "Ewangelią Życia Doskonałego" albo "Świętej Dwunastki"
jest to według mnie najautentyczniejszy przekaz .i przewodnik do wyższego chrześcijaństwa.

zamieszczam link do pobrania .
http://www63.zippyshare.com/v/19382096/file.html



"Ta Praewangelia jest przechowywana w jednym z buddyjskich klasztorów w Tybecie,
gdzie została ukryta przez jednego ze społeczności eseńczyków, aby zachować w bezpieczeństwie przed rękami fałszerzy.
Została ona teraz po raz pierwszy z tekstu aramejs­kiego przetłumaczona".

Ewangelia ta zawiera wydarzenia i rozmowy, których nie ma w dotychczas znanych Ewangeliach,
podczas gdy w pozostałych wersjach prawie dosłownie zgadza się z tekstami Biblii.

Ewangelia życia Doskonałego to V Ewangelia będącą pretekstem czterech Ewangelii kanonicznych.
Te oficjalne okaleczone przez przeróbki i fałszerstwa zatraciły walory wiarogodności.
Dlatego V Ewangelia - wierna naukom Jezusa - awansowała do rangi autorytatywnego przewodnika do wyższego chrześcijaństwa.
Człowiek współczesny w swej żałosnej niewiedzy i wciąż postępującej degeneracji dopuszcza przerażającą gehennę bezbron­nych stworzeń,
tłumacząc swoje okrucieństwo rzekomą koniecznością.




żeby dowiedzieć się kim jest Bóg ,należało by się cofnąć do samiutkiego początku .ponieważ Bóg był pierwszą istotą.
i to on pierwszy stworzył wszystko .od niego się zaczęło .otóż zagadka imienia jest bardzo prosta.wystarczyło dowiedzieć
się, kto był na początku .czyli był pierwszy [oczywiste jest że pierwszy był bóg] .te informacje znajdziemy wszędzie.


Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u
Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła

Na początku było Słowo a to słowo to prawda.

oczywiście to nie świadczy o tym że bóg jako postać duchowa nie istnieje .
to jest dowód na to jak potężny jest duch światłości.
o jego potędze świadczy fakt iż nie wywyższa się ponad stworzenia ziemskie.według przekazów jest Bogiem dobrym.
nie żąda ofiar w formie prezentów] choć miały miejsce takie zdarzenia ,ale były one tylko gestem dobrej woli wiernych],

frag 5 EW.cytat
Ale oni dom modlitwy uczynili domem złodziei, a na. miejsce czystej,
wonnej ofiary krwią splamili moje ołtarze i spożywali mięso zabitych zwierząt.


Bóg oczekuje tylko i wyłącznie oddania ,w formie prawdy ,miłości .szacunku do życia, dobra,i wszystkiego co żyje.
tylko tego od ludzi chce ,ponieważ za te uczynki będzie wszystkich sądził.i dlatego nie podał imienia.
i nie kazał nikomu robić swojej podobizny ,by stała się przedmiotem kultu.

Poprzez wszystkie czasy istnieje wieczna myśl, a ta myśl jest Słowem, a Słowo jest czynem,
a te trzy są jedno w wiecznym Prawie. A to Prawo jest u Boga, a Bogiem jest to Prawo. Wszystkie rzeczy stworzone
zostały przez Prawo, a bez niego nic się nie stało, co się stało, w Słowie jest życie i materia, ogień i światłość.
Miłość i mądrość są jedno ku zbawieniu wszystkich.


to słowo jest prawdą a prawda jest światłością .

A światłość świeci w ciemności, a ciemność jej nie skryła. Słowo jest życiodajnym ogniem,
a przez swoje świecenie staje się ogniem i światłością w każdej duszy, przychodzącej na świat.
Jestem na świecie, a świat jest we mnie i świat o tym nie wie. Przychodzę do swego własnego domu,
a przyjaciele moi nie przyjmują mnie. Ale wszystkim, którzy przyjmują i słuchają, dana jest moc,
stać się Dziećmi Bożymi, i tak samo tym którzy w święte imię wierzą, którzy nie z woli ciała i krwi,
ale z Boga się narodzili. A Słowo ciałem się stało i mieszka między nami, a myśmy widzieli świętość jego pełną łaski.
Oglądajcie Dobroć i Prawdę i Piękność Boga!

cytat ewangelii 5 .

11 Mądrość rodzi się z miłości. Mądrość natomiast zbędna jest dla miłości. Nie ma głowy,
gdzie nie ma serca ani nie ma serca bez głowy, w Chrystusie, który wszystkie rzeczy pojednał.
Albowiem Bóg stworzył wszystkie rzeczy wedle liczby i wagi i miary, godząc wszystko ze sobą.

12 Te rzeczy są dla tych, którzy je rozumieją, aby Wierzyć.
Jeżeli ich nie rozumieją, aby wierzyć, to nie są one dla nich.
Albowiem Wierzyć znaczy rozumieć, a nie wierzyć zaś znaczy nie rozumieć".

mam nadzieje że rozumiecie ?.

z większości książek czy artykułów dotyczących życia na ziemi i odnoszących się do imienia boga.
jak również fragmentów Bibli jak i masońskich książek .wyciągnąć możne jeden wniosek.

każde życie na ziemi najprawdopodobniej jest cyklem reinkarnacji w celu samodoskonalenia.

A Jezus rzekł: "Jak czynicie w tym życiu współtworzeniom waszym, tak dziać się wam będzie w przyszłym życiu" .
Hominem te (esse) memento - pamiętaj, że jesteś (tylko) człowiekiem...

po wejściu na wyższy poziom zrozumienia .po osiągnięciu najwyższego stopnia jakim jest miłość i prawda przechodzimy .
do życia w stanie duchowym ,i wejścia do nieznanego świata duchowego jakim jest niebo.

oczywistą rzeczą powinno być że istnieje również ,świat duchowy nazywany piekłem .
do którego trafiają ludzie którzy albo sprzedali duszę ,by pominąć test jakim jest życie .
lub ci którzy okazali się wyjątkowo kłamliwi i okrutni .tacy ludzie mają zakaz przechodzenia-nawet do następnej próby.

nie jest to z mojej strony żadna forma straszenia kogokolwiek ,piszę to ponieważ sam miałem okazję się o tym przekonać.
piekło istnieje w formie innego wymiaru ,i nie jest to żaden wymysł chorych psychicznie ludzi ,
jeśli jesteście ciekawi piszcie ,nie muście wchodząc tam żeby zobaczyć ten cyrk na własne oczy.
każdy nawet najbardziej ciapowaty Mag ,zna sposoby by tam zajrzeć.
jest to ogólnie dostępna wiedza ,znaleźć ją można w każdym podręczniku czarnej magi.

według tych przekazów.
reinkarnacja prawdopodobnie odbywa się w momencie gdy człowiek okazuje się nie nazbyt zły ale występują u niego przesłanki .
do dobrych uczynków.wtedy na zasadzie odkupienia win z poprzedniego wcielenia i ponownej próby uzyskania oświecenia.
dostępuje możliwości podejścia do kolejnego wcielenia by zrewanżować się za wyrządzone w poprzednim życiu zło.

według mnie ta procedura odbywa się do momentu aż człowiek zostanie zbawiony ,i odkupi zadośćuczynieniem swoje złe uczynki.

każdy z tych złych uczynków musi być odkupiony czynami ,tylko w taki sposób można zadość uczynić złu którego dopuściliśmy się .
w życiu poprzednim.

zacytuje fragment 5 ewangelii.

Ci, którzy cierpieli i zwyciężyli, będą filarami w świątyni Boga mego, i nigdy jej nie opuszcza.
Zaprawdę, powiadam wam, jeśli się nie narodzicie znowu przez wodę i ogień, nie ujrzycie Królestwa niebieskiego.

wodę możemy rozumieć jako życie .
a ogień jako cierpienie.

jeśli się nie narodzicie się znowu przez życie w cierpieniu, nie ujrzycie Królestwa niebieskiego.


życie jest w pewnym sensie Drogą krzyżową Chrystusa,
każdy człowiek to musi przejść, bo to jest, konieczność
jest alegorycznym przedstawieniem codziennego życia każdego człowieka,
a celem jego istnienia, jest ostateczny cel krzyża.

cierpienie najwidoczniej jest koniecznością ,cierpienie jest sposobem na odkupienie swoich win ,więc nie ma przed nim ucieczki.

następny cytat z 5 ewangelii.
Jezus odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam ci, ze nikt nie może wejść do Królestwa Bożego, kto nie odrodzi się z ciała i z ducha.


Tak i wy musicie przechodzić przez wiele przemian, aż będziecie doskonali, jak napisano w Księdze Hioba:
Jestem wędrowcem i ustawicznie zmieniam miejsce pobytu, ustawicznie zmieniam dom, w którym żyje, aż dojdę do miasta i domu, które są wieczne"

według mojej hipotezy , wszystkie te wcielenia są nieustannym dążeniem do doskonałości ,i oświecenia .po to by wstąpić do nieba.
{po osiągnięciu duchowego oświecenia następuje wejście na najwyższy poziom duchowego zrozumienia ,
Prawda i miłość staje się bramą do uzyskania niemożliwych nam,
w świecie fizycznym, stanów świadomości najwyższych taki stan świadomości jest drogą ku niebu"
po śmierci otwierają nam się gwiezdne wrota / i możemy wejść ponad ,czyli do wymiaru ostatecznego jakim jest niebiańska miłość.

według mnie ci którym nie udało się uzyskać ,oświecenia i nie zostali zbawieni.
ocena ich duchowości ,prawdopodobnie odbywać się będzie na zasadzie różnych wcieleń.
Bo jak Bóg ma ocenić taką osobę na podstawie tylko jednego wcielenia.

ci zaś co poznali prawdę ,zostali wybrani przez Boga.i najprawdopodobniej zostaną zbawieni.
podejrzewam że już nie będą podchodzić do testu jakim jest życie.


zasada oświecenia jest prosta jeśli poznasz prawdę to poznasz Boga.
Bóg w tym momencie, obdaruje cię swoją miłością i jeśli ją przyjmiesz i ją zrozumiesz ,
to zostaniesz oświecony wtedy znajdziesz jedność we wszystkim co istnieje.
oto element finalny zwany wejściem ponad.

Opis tego duchowego wejścia ponad znalazłem w Księdze Oświeconych, zwana także Księgą Adat

wtedy zrozumiesz że wszystko jest żywe.i wszystko ma wyższy sens ,

Każda rzecz, każda osoba, zwierzę, drzewo, kamień, kropla wody, kupa łajna, wszystko, jest żywe i
jest wytworem JEDNEJ RZECZY.
jest to prawdziwe, bez fałszu, pewne, najprawdziwsze.
można to porównać do wielkiej samonapędzającej się machiny życia ,
gdzie jeden element bez drugiego a drugi bez trzeciego traci sens.

aby osiągnąć tak wysokie zrozumienie Musimy ciężko pracować .
wewnątrz Kontinuum, odzwierciedlając potęgę JEDNEJ RZECZY, dokonując
ZDUMIEWAJĄCYCH ADAPTACJI, na podobieństwo CUDU JEDNEJ RZECZY Prawdy.

Bóg jest prawdą .
więc konieczne jest byś oddał mu należną część w prawdzie ,
i tylko takie poznanie prawdy staje się fundamentem wiary .

z całą pewnością bóg jest w tym przypadku obserwatorem ,który będzie oceniał nasze postępowanie .
i nie żąda od ludzi żadnych ofiar ze zwierząt czy bezsensownych modlitw .
czy kupowania obrazów z jego podobizną czy przynoszenia figurek gipsowych z podobizną jego Matki.
jedyne czego żąda to tego by ludzie oddali mu należną cześć w prawdzie ,miłości ,czyniąc dobro ,i szanując życie.
jednym słowem żąda dowodu wiary nie przez modlitwę ,czy wzywanie go po imieniu ,tylko i wyłącznie żąda dobrych uczynków.
poprzedzonych prawdą na podstawie jednego i niezmiennego prawa [prawdy ]i 10 przykazań.
modlitwa jedynie pozostaje formą ,przedyskutowania i uzgodnienia niepodobających ci się wydarzeń w twoim życiu.
morze to być prośba o rozum ,prawdę ,czy miłość szczęście, powodzenie itd;ale mogą to być prośby jedynie natury duchowej.

mam na myśli że jeśli poprosisz boga o szczęście w interesach a będziesz miał na myśli pieniądze .
i generalnie to będzie tylko twój cel modlitwy ,to nie ma szans na wysłuchanie takiej prośby.

z pewnością większość z was doskonale o tym wie ,piszę to dla tych co niewiedzą.

poniżej opiszę czym jest prawda w rozumieniu stwórcy ,i czym jest zły uczynek ,jakie ma znaczenie .
i jak ma się to do odkupienia w przyszłym życiu i dlaczego, będzie koniecznością zapłacenie za wyrządzone zło w przyszłym wcieleniu.

postaram się na prostych przykładach wytłumaczyć jakie szatan zlecił zadanie masonerii .
wyjaśnię to ponieważ żyjemy w świecie gdzie prawda została przekształcona w kłamstwo .
a ludzie mylnie biorą kłamstwo za prawdę .podam tylko najbardziej znane przykłady ,
takie które wszyscy znamy i takie.
które rozjaśnią umysły tych którzy nie mieli wcześniej o tych oszustwach tym pojęcia.

RAK jest doskonałym przykładem jednego małego kłamstewka .podsuniętego pod nos społeczeństwa jakieś 90 lat temu .
Rak spowodował na świecie więcej ofiar niż wszystkie wojny XX wieku - 480 mln ludzi zmarło na raka w ubiegłym wieku!

reszta wyleczonych u których wystąpiły .działania niepożądane występujące po chemioterapii która nie była konieczna .

zatrucie mięśnia sercowego – 94%,
zatrucie nerek – 70%,
zniszczenie wątroby – 61%,
utrata słuchu – 81%,
choroby płuc – 92%,
zgon na skutek zatrucia – 8%.

wniosek 480 milionów martwych ludzi padło ofiarą jednego kłamstwa.zarobek z jednego kłamstewka w 2009 roku to 820 miliardów USD.

innym doskonałym przykładem Będzie Fikcyjna choroba nazwana A I D S .Masoni często sobie żartują z ludzi zacytuję,
CYTAT - Mason Wojciech Cejrowski.
„AIDS to choroba, którą po świecie rozniosły małpy, zboczeńcy i narkomani.A Teraz cierpią niewinni ludzie.”

liczba Osób zakażonych fikcyjnym HIV/AIDS na rok 2013 to 35.049.115 to liczba osób które kupiły kłamstwo .
W latach 1983-2008 na AIDS zmarło 25 mln ludzi; obecnie rocznie z tego powodu umiera 2 mln osób.
Przymusowe leczenie [ nie ] , jak widać sam decydujesz ,i sam sobie jesteś winien.A kłamstwo niewiedza i głupota zabija .

w tych 2 przypadkach prawda została zamieniona na kłamstwo
ale wie o tym tylko ten który to kłamstwo podał do publicznej wiadomości i masoneria .
no i w dzisiejszych czasach część myślących ludzi , o tym wie.

Główny cel Masonerii jest właśnie taki publikować i rozpowszechniać Kłamstwo ,
ludzie nieświadomie będą to powtarzać myśląc że to prawda.Masoneria dobrze wie że nie trzeba ,wiedzieć że to kłamstwo .
żeby zapłacić karę za rozpowszechnianie kłamstwa.poniżej wyjaśnię to na innym przykładzie.
według diabła nie musisz znać całej prawdy o RAKU , wystarczy że uwierzysz w to że jest nieuleczalny,{co jest kłamstwem ] ,
i rozpowiesz innym .wystarczy że będziesz chodził i duplikował kłamstwo ,jeden powie drugiemu a 2 trzeciemu .
w efekcie będą ginąć z powodu własnego kłamstwa. niewiedzy i głupoty .
efekt jednego kłamstwa dla wszystkich okłamanych będzie taki sam .okłamanie kogoś ,=[ spowodowanie śmierci .itd;]
no i nawet jak ci się uda i będziesz miał ponowną szansę to będziesz musiał za to zapłacić.
i będziesz płacił a nawet nie będziesz wiedział za co ,dzieci ci będą umierać i chorować a ty nie będziesz wiedział dlaczego.

Dlaczego, nie dowiesz się że umierają ,i jaka jest ich śmierci przyczyna ,
odpowiedz jest prosta ,bo sam okłamywałeś innych w poprzednim wcieleniu.a teraz padasz ofiarą własnych przestępstw.
A przyczyna jest twoją winą , dzieci umierają ci bo przez twoje kłamstwa umierali ludzie gdy żyłeś poprzednim wcieleniu.
i nawet jak będziesz szukał ratunku ,i prosił ludzi o pomoc na kolanach nikt ci nie pomorze.,dlaczego.????

bo po prostu będziesz musiał zapłacić ,za zło które sam wyrządziłeś.
A dopiero potem odkupić winy dobrymi uczynkami.Dlaczego napisałem potem ,ponieważ dzieciństwo to z reguły , zabawa i hulanki więc mało kto myśli o kościele i Bogu
problemy zaczynają się najczęściej gdy zakładamy rodziny czyli zaczynami myśleć rozsądnie.a jeśli szatan dostrzeże próbę nawrócenia od razu zaatakują cię,
bez wahania. oczywiście z siłą zgodną według uczynków.przykładowo jeśli komuś w poprzednim wcieleniu coś ukradłeś i nakopałeś .
To demony jak wyjdziesz na miasto ,będą miały prawo zaaranżować taką samą sytuację.

A szatan jeśli ,zwęszy próbę nawrócenia.
to może zrzucić i na ciebie w jednej chwili całe zło jakie wyrządziłeś w poprzednim życiu ,i będzie miał do tego prawo
a jak człowieka dopadną wszystkie kłopoty naraz to zazwyczaj się załamuje i pęka albo się wiesza bądź strzela sobie w łeb.itd;

A jeśli źle mu pójdzie i cię nie zabije to weżnie cię na przetrzymanie i wylądujesz w szpitalu psychiatrycznym ,tak szatan robi gdy sobie nie radzi .

Robi to tylko po to byś nie zdołał odkupić swoich win.
w taki prosty sposób przetrzyma cię do następnego wcielenia.
i zaatakuje cię w przyszłym życiu ,tylko dla ciebie będzie dużo gorzej bo urodzisz się w świecie dużo gorszym od poprzedniego ,
i prawdopodobnie nic nie będzie musiał już robić.
bo sam utopisz się w kłamstwach i tak czy inaczej wpadniesz mu w łapy.bo on będzie czekał na ciebie.


tak to genialnie obmyślił szatan .i dokładnie taki a nie inny mają cel masoni.

cały trik masonerii polega na ,stworzeniu świata zbudowanego na kłamstwie ,
bo tylko w taki sposób można skazać wszystkich na piekło .szatan zdaje sobie sprawę że człowiek.
jeśli nie sprzeda duszy przyłączając się do masonerii ,lub gdy nie okaże się bestią ,{bardzo złym człowiekiem ]
dostanie następną szanse powróci w następnym wcieleniu.

dlatego szatan chce zbudować piękny i kolorowy świat ale oparty na kłamstwie. ludzie żyjący w takim świecie.
nigdy nie zostaną zbawieni ponieważ ,życie w wyuczonym kłamstwie ,skazuje ich automatycznie .
na powtórną reinkarnację ,i ponowne życie w jeszcze gorszym świecie ,i z jeszcze gorszymi uczynkami ,do odkupienia.
dzieje się tak dlatego bo według BOGA prawda ,Prawda to prawda ,a kłamstwo to kłamstwo
tacy pogrążeni w poprzednich grzechach ludzie najczęściej ,idą na układ sprzedając duszę ,bądź nie mogąc znaleźć wyjścia popełniają samobójstwo.
reinkarnacja odbywa się pod warunkiem że człowiek nie podpiszę oficjalnie cyrografu. lub nie dopuści się strasznych przestępstw.


jeśli ludzie pogrążą się w takim kłamstwie jak a i d s i rak i tym podobne.i nie sprzedadzą duszy życie tych ludzi ,
będzie coraz gorsze ,z każdej kolejnej reinkarnacji ,każdy kolejny powrót będzie niósł z sobą 3 x większe winy do odkupienia.

i wszyscy nawet powtórnie wcieleni będą żyli w świecie Kłamstwa powtarzając ,nieświadomie swoje winy ,

jest to coś w rodzaju życia skazanego na coraz to gorsze doświadczenia.i coraz gorsze życie .coś jak łańcuszek nieszczęść.
jeśli ludzie nie będą w stanie poznać prawdy .będą w nieskończoność transmigrowani .by mogli spróbować powtórzyć egzamin.
ale w świecie Kłamstwa ,pozostaną tylko 2 wyjścia .
1 dożycie do końca i powtórna reinkarnacja z potrójnym bagażem grzechów do odkupienia.
2 lub pójście na łatwiznę i sprzedanie duszy w takim klubie jak masoneria.

tu nie trzeba być geniuszem żeby się domyślić że jeśli nie sprzedałeś duszy ,podpisując cyrograf.
na pewno wrócisz ,i będziesz musiał za wszystkie złe uczynki zapłacić, podobno potrójnie .

według mnie szatan miał genialny pomysł ponieważ ,chce stworzyć coś w rodzaju świata kłamstwa ,z którego nie bezie ucieczki w w formie zbawienia.
świata w którym ludzie nieświadomie będą sami się okłamywać ,i w nieświadomości zabijać ,wyjaśniłem to w opisie przekrętu z RAKIEM
w takim świecie człowiek ,będzie nieświadomie pogrążał się w kłamstwie ,winie ,za które będzie musiał zapłacić w przyszłym życiu.
jak widać droga donikąd.
[[[[[Świat samonapędzającego kłamstwa perpetuum mobile ]]]]].
świat w którym jedyną drogą do spokojnego i normalnego życia będzie pójście na układ i dobrowolna sprzedaż duszy.

I dopóki Jezus nie udzieli ci łaski ,poznania prawdy .o co możesz sam prosić .a tego ci nie może odmówić . będziesz żył w kłamstwie aż do następnej reinkarnacji.
i jeśli sam o to nie poprosisz [o łaskę i prawdę] a nikt za ciebie się nie wstawi prosząc o twoje nawrócenie ,jesteś skazany na kolejny test .
tyle że z dodatkowymi grzechami do odkupienia.winy muszą być odkupione czynami i nie ma od tego ucieczki.


I O to właśnie Masonerii chodzi ,chcą nafaszerować ludzi ,podręczniki szkolne ,telewizje ,gazety .całą dostępną informację ,[[[ kłamstwem ]]]
a wszystko dlatego bo według BOGA prawda ,Prawda to prawda ,a kłamstwo to kłamstwo.

ale w świecie w którym prawda została zamieniona na kłamstwo jest to niemożliwe.
A diabeł i jego złe duchy zrobią wszystko by do tego nie dopuścić.
dla nich każdy śmiertelnik się liczy .{musimy się z tym liczyć oni ,tak łatwo się nie poddają jak ludzie


między-innymi dlatego Jezus mówiąc jeśli ktoś cię uderzy w twarz nadstaw drugi policzek .
oznacza to że każdy nawet najmniejszy zły uczynek ,będziesz musiał zapłacić .
i nie ma to znaczenia czy ktoś cię uderzył a ty tylko oddałeś .ten fragment dowodzi iż najmniejszy zły uczynek ,będzie w taki sam sposób , odpłacony .
wychodzi na to że ten świat i prawo na którym się opiera jest tak po prostu zbudowany.i nie ma od tego ucieczki.

jeśli ktoś cie uderzy a ty broniąc się tyko ,oddasz mu .dopuszczasz się złego i będziesz musiał zapłacić .
i jeśli okłamiesz kogoś ,nieważne że nie miałeś pojęcia że to kłamstwo ,będziesz musiał zapłacić .takie jest prawo

teraz zacytuje fragment z 5 EWANGELII ,potwierdzający moją teorię .

Jezus gani okrucieństwo względem konia
1 I stało się, że Pan wyszedł z miasta i szedł z uczniami swymi przez góry. I przyszli do jednej góry, której ścieżki były bardzo strome,
i znaleźli człowieka z jucznym zwierzęciem.
2 Lecz koń upadł na ziemie; ciężar bowiem był dla niego za wielki, a człowiek ów bil go, ze krew płynęła z ciała zwierzęcia.
A Jezus, przystąpiwszy do niego, rzekł: "Ty okrutny człowieku, dlaczego bijesz swoje zwierze? Czyż nie widzisz, ze ono jest za słabe dla takiego ciężaru,
i czy nie wiesz, ze ono ból cierpi?"

3 Człowiek zaś odpowiedział i rzekł: "Co z nim chcesz uczynić? Ja mogę bić zwierze, ile mi się podoba;
ono należy do mnie, kupiłem je bowiem za piękną sumę pieniędzy. Zapytaj tych oto tam, którzy mię znają".
4 A odpowiadając jeden z uczniów, rzekł: "Tak, Panie, tak jest zaiste, jak on mówi, myśmy byli przy tym gdy on kupował konia".
Pan zaś odrzekł: "Czyż nie widzicie, jak on krwawi, i czyż nie słyszycie, jak on jęczy i narzeka?" Oni zaś odpowiedzieli:
"Nie, Panie, my nie słyszymy, ze on jęczy i narzeka!"
5 Wtedy Jezus zasmucił się i rzekł: "Biada wam, kamiennego serca, ze nic nie słyszycie; jak on skarży się o współczucie i wola do swego niebieskiego Stwórcy
i po trzykroć biada temu, przeciwko któremu on wola i jęczy w swoim cierpieniu".18


Jak widać ten fragment {{{i po trzykroć biada temu,]]]] dowodzi że zły uczynek,nawet wyrządzony zwierzęciu powróci z 3 krotną siłą ,


wyjaśnię czym jest wina i przestępstwo.bo w oczach boga , prawda jest prawą ,a kłamstwo kłamstwem .

wniosek powinien być prosty ,nie ma znaczenia czy mówisz prawdę jeśli ta prawda jest kłamstwem .

Zmartwiona kobieta udała się do ginekologa i powiedziała:

"Doktorze, mam poważny problem i bardzo potrzebuje pańskiej pomocy! Moje dziecko nie ma nawet 1 roku,
a ja jestem ponownie w ciąży. Nie chcę mieć 2 dzieci, w tak małym odstępie czasu. "

Tak więc lekarz powiedział: "Ok, a co chcesz, abym zrobił?"

Powiedziała: "Chcę, żebyś zakończył moją ciążę i liczę z tym na pana pomoc."

Lekarz pomyślał trochę i po chwili milczenia powiedział do pani:
"Myślę, że najlepszym rozwiązaniem pani problemu,
A na pewno to rozwiązanie bezie to mniej niebezpieczne dla pani . "

Uśmiechnęła się, myśląc, że lekarz zamierza przyjąć jej prośbę.

Następnie kontynuował:
"Widzisz, abyś nie musiała zajmować się 2 dzieci w tym samym czasie zabij to jedno,
które trzymasz w ramionach. W ten sposób będziesz mogła odpocząć trochę, zanim narodzi się drugie.

i w przypadku zabicia tego dziecka na rękach nie będziesz ryzykowała uszkodzeniem ciała .
jeśli wybierzesz to, które trzymasz w ramionach. "unikniesz komplikacji i powikłań po usunięciu.
mało tego zaoszczędzisz pieniądze.a ja czasu i odpowiedzialności karnej z tym związanej.

Ta pani przeraziła się i powiedziała: "co za lekarz! straszne! Zabicie dziecka to przestępstwo! "

"Zgadzam się", odpowiedział doktor.
Jeśli mamy zamiar zabić jedno z nich, to nie ma znaczenia, które to jest.odpowiedzialność za morderstwo będzie taka sama.
"Ale wydaje mi się że pani skłania się ku temu rozwiązaniu, więc pomyślałem, że może to najlepsze wyjście."

Doktor uśmiechnął się, wiedząc, że ma już za sobą dyskusję na temat usunięcia.

Przekonał matkę, że nie ma różnicy w zabiciu dziecka, które już się narodziło a takimi, które jest jeszcze w łonie matki.

w tym czy innym przypadku Przestępstwo jest takie samo!morderstwo to morderstwo.

więc jeśli skłamiesz nieświadomie ,czy może zabijesz dopiero co poczęte dziecko , Przestępstwo w obu przypadkach , będzie takie samo!

i tak samo będziemy musieli zapłacić w następnym wcieleniu.morderstwo za maruderstwo.a kłamstwo za kłamstwo.


podam ostatni przykład jeśli ; w bitwie pod grunwaldem ,wygrała polska .
a ktoś opisze to w podręczniku ,pisząc że wygrały Niemcy .
a ludzie się tego nauczą i będą to powtarzać ,to będzie im się wydawało że mówią prawdę.Bo tego się wyuczyli w szkołach.
A w rzeczywistość będą kłamać. nic nie wiedząc o tym .powtarzając sobie kłamstwa ,za które będą musieli w przyszłym życiu zapłacić .


i to właśnie dlatego postawiono na kłamstwo .kłamstwo jest najbardziej niszczycielską bronią na świecie.
można na nim sporo zarobić jednocześnie zabijając miliony ludzi.
między innymi to daje im to władzę ponieważ znają prawdę a społeczeństwo czyli zwykli ludzie są pogrążeni w głupocie .
tą właśnie władze daje prawda .i jest to imię Boga.

dlatego też masoni postanowili uderzyć z całych sił .właśnie w prawdę.
chodziło konkretnie o przekształcenie prawdy na kłamstwo .
to pozwolą na całkowitą likwidacje Boga czyli prawdy.
a jednocześnie eliminuje wszystkich ludzi ,i kasuje im drogę do zbawienia.



pomysł był genialny ,ponieważ chodziło o jeden malutki szczegół,
z pozoru niezauważalny ,
A żeby było trudniej ,imię boga zostało przysłonięte różnego rodzaju ,figurami obrazami ,i imionami.
tylko po to by odwrócić oczy od prawdy .]


jak jóż wcześniej napisałem ;
w dzisiejszych czasach , Człowiek stworzył Boga na na swój obraz i podobieństwo,a było na odwrót
obraz boga zaprzeczający jego
wszechobecności, wszechmocy, doskonałości , absolutności i nieskończoności .

świetnym przykładem szczegółuw kłamstw które mam na myśli i zaprzeczeń będzie fragmęt modlitwy ;

Ojcze nasz, któryś jest w niebie

fragmęt [[[ któryś jest w niebie ]]]].będzie tu idealnym przykładem

któryś jest w niebie; fragmęt zaprzeczający jego
wszechobecności, wszechmocy, doskonałości , absolutności i nieskończoności .

dokładniej mówiąc obrażający Boga ;zamiast wymawiać któryś jest we mnie ,lub któryś jest wszędzie ;
obrażasz i zaprzeczasz jego wszechmogocej mocy mówiąc;; któryś jest w niebie
ograniczając jego moc tylko do działalności w niebie .co to za wszechmogący który siedzi tylko w niebie?


jedno jest pewne , stwórca nigdy nikomu nie wyjawił swojego imienia .
BÓG jest absolutny, doskonały i nieskończony tak że że człowiek nie może dostać jego obrazu oraz imienia .

rozmawiając z Mojżeszem tylko się określił się jaki jest .Ja jestem, który jest

Najważniejszą i ostatnią bitwą masonerii jest walka z Jezusem .
chcą pozbyć się Jezusa ,na wszelkie możliwe sposoby ,co nie jest tajemnicą .

ponieważ przekaz który niósł Jezus Chrystus jest jak najbardziej autentyczny.
i dlatego ponieważ Jezus ma moc otwierania oczu ,na prawdę .
żaden zły duch czy demon bądź wysłannik lucyfera nie zdobył by się na tak wielki
dowód miłości nawet gdyby lucyfer chciał podłożyć kogoś jako mesjasza nie był by
w stanie uczynić tak dobrych rzeczy bo jest to przeciwne ich jego naturze.

fragmenty Biblii mówią 17 [Vt-4,203] , że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe.
sam Jezus mówił o sobie 16 [Vt-4,203] Ja nie jestem sam,
i w tym fragmencie mówi o sobie jak o 2 osobach ,[[ lecz Ja i Ten, który Mnie posłał]]

Jezus nauczając ludzi nic nie wspominał o czczeniu jego imienia po jego śmierci, czy podobizny ,bądź narzędzia zbrodni czyli krzyża.
mawiał czyńcie podobnie na moje świadectwo.[naśladujcie mnie]

Czasem teolodzy tłumaczą błędnie że gdy Jeszua powiedział o sobie "Ja Jestem" jakoby Jeszua użył tu imię Jahłe słowa Jahweh
i za to chcieli go zabić ze względu na to, że używanie tego imienia było już zabronione w tym czasie

Rzekł do nich Jeszua: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stal się, Ja jestem.
Porwali wiec kamienie, aby je rzucić na Niego. Jeszua jednak ukryl sie i wyszedl ze swiatyni."

Taki pogląd nie zgadza to się z tym co jest w treści tego wersetu, ponieważ po pierwsze Jeszua nie powiedział tu JA JESTEM,
ale raczej poprawnie mówiąc powiedział tu: "Zanim Abraham zaczął istnieć," JA JUZ BYŁEM"

Jeśli Jeszua chciałby powiedzieć, po prostu "Ja Jestem" To użył by hebrajskie "Ani Hu" co powszechnie było w użyciu i znaczy dosłownie "Ja jestem ".

To co zbulwersowało słuchaczy to to, że ON wskazał na to że On ma boskie pochodzenie.
Być może dlatego podczas aresztowania Jeszua upadli przed Nim ci, którzy przyszli aby Go pojmać: (Ew Jana) 18:4-6.

A Jeszua wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, wyszedł naprzeciw i rzekł do nich: Kogo szukacie?
Odpowiedzieli Mu: Jeszua z Nazaretu. Rzekł do nich Jeszua: Ja jestem.
Również i Judasz, który Go wydal, stal miedzy nimi. Skoro wiec rzekł do nich: Ja jestem, cofnęli sie i upadli na ziemie."

co jeśli dobrze rozumiem ,Jezus nie chwalił się tym że jest Bogiem ,
jak również nie żądał
od nikogo by po jego śmierci czczono jego imię ,czy narzędzie zbrodni którym wykonano wyrok mam na myśli {krzyż]
zwrot ,zaprawdę, powiadam wam ,wyjaśnia wszystko ,oznacza mowie wam to w imię prawdy ,
co oznacza że Jezus chciał by luzie poznali prawdę ,i wszystko co mówił i robił było w imię prawdy.
oznacza to również że Jezus nie przyszedł na ziemie by robić z siebie Boga ,
chodziło mu tylko o to by ludzie poznali prawdę i ją czcili ,a jego życie i postępowanie wzięli jako przykład.


nie chodziło tu o kult jego imienia czy krzyża, tylko kult przekazu który przyniósł .


Można odnieść wrażenie ,że Jeszua tylko odpowiedział ,na pytanie a żołnierze złe zrozumieli.dlatego upadli .
co oznacza że nawet przed śmiercią nie nazwał się Ja Jestem by siebie ratować .,co by odnosiło się do imienia jestem który jestem.
wręcz odwrotnie mawiał ja jestem prawdą i drogą.co oznacza ja mówię prawdę a prawda jest jedyną drogą.
samo fakt że nie nazwał się jestem który jestem .jasno dowodzi że nie chodziło mu o kult imienia .
mówiąc ja jestem prawdą miał na myśli ,ja jestem słowem . to oznacza .
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u
Wszystko przez Nie się stało,

wszystkie fragmenty biblii .mówią wyraźnie że Jezus nigdy nie chwalił się swoją boskością .
A wszystkie wymawiane tex-ty.
były w imię prawdy ,na jedną rzecz zwróciłem szczególna uwagę wciąż powtarzający się zwrot ,zaprawdę, powiadam wam
zaprawdę, powiadam wam oznaczało by że zawsze mawiał w imię prawdy .

i to jest odpowiedz na wszystkie pytania ,
Bóg jest prawdą .
więc konieczne jest byś oddał mu należną część w prawdzie

Zbawcze działanie Boga, to poznanie prawdy i to właśnie wyprowadzanie człowieka z niewoli.
Wyzwolenie z niewoli egipskiej staje się wzorcem
i paradygmatem wszelkiego wyzwolenia. Dlatego właśnie Bóg przedstawia się jako ten, kto „ciebie wyprowadził z niewoli.
Prawda cię wyzwoli.z niewoli kłamstwa.


BÓG to prawda a niewola to kłamstwo .jeżeli żyjesz zgodnie z Bogiem żyjesz zgodnie z prawdą .
jeśli żyjesz w kłamstwie oznacza to że żyjesz w niewoli szatana .
inaczej mówiąc prawda wyprowadzi cie z niewoli kłamstwa .{szatana]
„Zbawcze działanie Boga to właśnie wyprowadzanie człowieka z niewoli”
i takie zadanie ma właśnie Jezus ,Jezus posiadał i posiada tak-zwany klucz Dawida ,

według historii biblijnej

Ten klucz ta PRAWDA zaginęła w roku 600 p,n,e podczas bitwy z królem syri Nabuchodonozorem ,
podczas bitwy żołnierze na-bucha Filistyni, przetopili złotą płytę na posąg Dagona ,na płycie prawdopodobnie była wypisana ta wielka tajemnica.
żołnierze w czasie wojny i po kradzieży arki nie mieli pojęcia co niszczą .
po bitwie szukali wielkiego słowa nie zdając sobie sprawy że ono znajdowało sie na płycie którą przetopili ..
według pogłosek to wielkie słowo miało niewyobrażalną moc ,było nazywane kluczem Dawida..
i dawało władzę ,pieniądze ,zaszczyty ,zdrowie,siłę, rozum,,jednym słowem niewyobrażalną moć

więc przycisnęli najwyższego arcykapłana ,aby uzyskać to wielkie słowo ,


A oto co usłyszeli Leonis Verbum inveni .
W paszczy lwa znajdziecie słowo ''
chodziło tu o Lwa Judy ,lew judy w tłumaczeniu to Jezus .YASHUE
tą wiedzę posiadali najwyżsi arcykapłani już na 600 lat ,może nawet więcej przed przyjściem Jezusa.

co oznacza że Jezus był prawdziwym mesjaszem i co do tego nie ma żadnych wątpliwości.


paszcza oznacza usta
zaś lew oznacza króla
słowo znaczy prawdę

arcykapłan w roku 600 p,n,e wyjawił im sekret .mówiąc
z ust króla usłyszycie prawdę .

po ukrzyżowaniu Jezusa było jóż wiadomo jak to zinterpretować .
w słowach Jezusa odnajdziecie prawdę .

mówiąc [[[ w słowach Jezusa znajdziecie prawdę.]]]]
więc nie chodziło tutaj o imię jak np; Heniek czy Guzek ,tylko o słowo prawdy .

według masonów i bibli to wielkie słowo było nazywane złotym kluczem, i jest kluczem do wielkiego skarbu i władzy.

czyli kluczem jest prawda, SAM JEZUS mawiał za prawdę wam powiadam .
gdyby żył w dzisiejszych czasach powiedział by ;JA MÓWIĘ WAM TO W IMIĘ PRAWDY.

fragmenty dotyczące klucza ,w bibli należało by zinterpretować tak ;

klucz do niebios to będzie prawda otwierająca drzwi do nieba .
klucz do otchłani Ap 9:11 to będzie kłamstwo otwierające drzwi do piekła..

NP ;wydarzenia z 9\11 i dano mu klucz do odchłani .
wydarzenia W T C - z dnia 9\11 Jak jóż nam wiadomo były wielkim przekrętem .
Było to wielkie Kłamstwo które otworzyło drzwi do rządów świata szatana.
data symbolika ataku 9/11 i znaczenie ,9-11 data odnosi się do wersetu bibli apokalipsy 9/11
poświęconej zniszczeniu
(Ap 9, 11)
9/11 Mają nad sobą króla - anioła Czeluści;
imię jego po hebrajsku: ABADDON,
a w greckim języku ma imię APOLLYON
fragment ap 9/11 i imię [Abaddon ] oznacza w dzisiejszym języku to zniszczenie ,niszczyciel, katastrofa


inne fragmenty doskonale wyjaśniają czym jest klucz Dawida .
Księgi Apokalipsy (3, 7) ukazująca Chrystusa jako tego, który ma „klucz Dawida”,czyli tego który zna prawdę
jest Tym, który „otwiera, a nikt nie zamknie, zamyka, a nikt nie otwiera” – ma pełnię władzy, ponieważ posiada klucz ,
ten fragment wyjaśnia że Jezus otwiera ludziom oczy na prawdę ,dlatego posiada wielką władzę.
jeśli otworzy komuś oczy człowiek wyjdzie z ciemności czyli zostanie uwolniony od głupoty inaczej mówiąc zbawiony.
jeśli tego nie zrobi człowiek pogrąży się w kłamstwie ,i czeka go okropne życie szybka śmierć i finalnie piekło.

doskonale powyższy Text wyjaśnia przekręt z rakiem ,i sfałszowanie A i d s .
jeśli Jezus otworzy ci oczy na prawe i zrozumiesz że rak nie jest chorobą i jest uleczalny a ty zostałeś oszukany.
i że A I D S jest tylko fikcyjną chorobą .będziesz żył i nic ci nie będzie zagrażać,

Jeśli to zrozumiesz to pojmiesz jaką Jezus posiadał moc .
jest Tym, który „otwiera,[[oczy]] a nikt ich nie zamknie, i zamyka,[[oczy]] a nikt nie otworzy ”
w dzisiejszych czasach ,wielu otworzył oczy ,i ci co o tym wiedzą powinni uważać się za nawracanych[OŚWIECONYCH]


wniosek jest prosty bóg nie podaje nam konkretnego imienia ,mówiąc jestem który jestem mógł mieć na myśli że jest wieczny i niezmienny.
s pewnością miał na myśli że jego moc i potęga jest tak wielka iż nie można jej nazwać słowami .
po dokładniejszemu przyjrzeniu się faktom ,możemy mieć pewność, że imiona są dla ludzi ,a nazwy dla przedmiotów .
więc bóg jako wielki władca nie podaje nam ludziom konkretnego imienia jak np; Adam czy tomek tylko mówi nam jaki jest .
a ludzie źle interpretują cechy boga próbując , cechę zamienić na imię .
naj wioczniej bogu nie zależy na czczeniu jednego konkretnego imienia .dlatego go nie podaje .ale mówi nam ja jestem prawdą .
bóg jest bytem dobroci ,jest prawdą i miłością czy np tym co dobre lub życiem ,jeśli się nie mylę i Bóg jest ,Prawdą miłością życiem {samym dobrem]
to przykazanie nie będziesz miał bogów cudzych obok mnie ,oznaczało by że każdy przejaw złości czy kłamstwa zabijania , najmniejszy przejaw mam tu na myśli
np;palenie papierosów jest zabijaniem samego siebie ,jest niby malutkim grzechem a jednak w oczach boga jest zabijaniem .grzechem przeciwko życiu .
i każdy przejaw takiego działania będzie złamaniem pierwszego przykazania.
nie będe tu pisał o czczeniu posągów czy obrazów, czczenie ich jest surowo zabronione i to powinno być oczywiste dla wszystkich ,

generalnie mam na myśli że Bóg jest wszechmogący i wszechwidzący i nie potrzebne jest mu imię .po to by go przywołać .
mógłbym powiedzieć że przywoływanie go po imieniu jest bezczelnością i szyderstwem z niego samego ,ponieważ przeczy to jego wszechmocy .
dlatego bóg nie podaje konkretnego imienia bo jest wszechwiedzący i wszechwidzący wie wszystko zanim pomyślisz więc przywołanie go po imieniu .
Mogło by być dla niego obrazą.więc pozostaje nam czczenie boga jako samej prawdy i miłości .podejrzewam iż to miał na myśli mówiąc ja jestem prawdą .
i drogą i tylko prze zemnie wejść można do królestwa mojego ojca .więc prawda jest drogą i tylko poprzez miłość i dobroć można wejść do królestwa bożego .

więc nie będziemy sadzeni za to kogo po imieniu wezwiemy i jak na imię ma nasz Bóg ,
będziemy sądzeni za czyny ,za prawdomówność ,miłość ,dobroć ,odpowiadać będziemy za uczynki ,nie za to w jakie imię wierzymy .
i ile figur mieliśmy w domu ,tylko i wyłącznie za prawdę dobro i miłość którą okazaliśmy innym ludziom o czy dokładnie mówi 5 ewangelia.

w dzisiejszych czasach , Człowiek stworzył Boga na na swój obraz i podobieństwo,a było na odwrót
obraz boga zaprzeczający jego
wszechobecności, wszechmocy, doskonałości , absolutności i nieskończoności


zostało napisane z prochu powstałeś i w proch się obrócisz .i każdy o tym wie bo to normalne.
Ale jest tylko jeden sposób na uratowanie świadomości, poznanie prawdy które gwarantuje ci zbawienie
PRAWDA jest jedyną drogą by uratować Duszę.

wniosek .jedyna możliwa droga do zbawienia to prośba do Boga o łaskę i objawienie Prawdy .
poznanie jej. zagwarantuje ci zrozumienie A życie zgodnie z prawdą .miłością i prawem .ZBAWIENIE .


Bóg jest prawdą .
więc konieczne jest byś oddał mu należną część w prawdzie
i tylko takie poznanie , staje się fundamentem wiary .

Bóg żąda od ludzi aby oddali mu cześć ,po prostu mówiąc prawdę.

Bóg jest miłością ..
więc konieczne jest byś oddał mu należną część w miłości.

Bóg jest życiem .
więc konieczne jest byś oddał mu należną część w szanując życie.

BÓG jest Prawdą inaczej mówiąc Słowem ,tylko poprzez prawdę możesz dostąpić zbawienia.
dlatego szatan postanowił zaatakować informację ,i przekształcić prawdę w kłamstwo.

człowiek może dostąpić jedynie zbawienia poprzez uczynki.poprzedzane wiedzą opartą na prawdzie.
i w taki właśnie sposób ,uczynkami jedynie dostąpi zbawienia.i odda Bogu należny mu hołd.

i tylko takie poznanie , staje się fundamentem wiary .i dopiero takie zrozumienie , pozwala na uczciwą modlitwę.{rozmowę z bogiem]
,

po przeczytaniu tych wszystkich fragmentów biblijnych można odnieść takie wrażenie że poznanie boga
było by czymś na podobieństwo znajomości w interesach.
im bardziej poznasz partnera w biznesie ,tym jest większą szansa ubicia dobrego interesu .
poznanie prawdy staje się fundamentem wiary ,a wierzyć znaczy rozumieć ,co oznacza

że jeśli poznasz prawdę zrozumiesz.dzięki temu zrozumieniu znajdziesz jedność we wszystkim co istnieje.
to zrozumienie i ta jedność pozwoli wejść do wymiaru duchowego którym jest niebo .


podejrzewam że podobnie jest z bogiem .jeśli go dobrze poznasz i zrozumiesz to i nawet zaprosi cię do siebie do domu .
a jeśli potraktujesz go jak obcego ,to nie spodziewaj się cudów podczas rozmowy.
i nic tu nie pomoże używanie dawno zapomnianych imion jak Jahwe czy JHWH .
jedno jest pewne.

[nawet w naszym świecie żeby coś załatwić trzeba mieć znajomości]
a w dzisiejszych czasach luzie traktują boga jak kogoś obcego ,
i jak coś nie pójdzie po ich myśli ,nagle się pojawiają próbują rozmawiać .udając że się znają.

mam nadzieje że ten Text , pozwoli bardziej poznać Boga.


na jednym z forów ,znalazłem bardzo ciekawy , przekaz Boga do ludzi.


Możesz mnie nie znać, ale Ja wiem o Tobie wszystko (Ps 139:1)
Wiem kiedy siedzisz i kiedy wstajesz (Ps 139:2)
Znam wszystkie Twoje drogi (Ps 139:3)
Nawet wszystkie włosy na Twojej głowie są policzone (Mt 10:29-31)
Ponieważ zostałeś stworzony na mój obraz (1Mjż 1:27)
We mnie żyjesz, poruszasz się i jesteś (Dz 17:28)
Jesteś z mojego rodu (Dz 17: 28)
Znałem Cię zanim zostałeś poczęty (Jr 1:4-5)
Wybrałem Ciebie, gdy planowałem stworzenie świata (Ef 1:11-12)
Nie byłeś pomyłką (Ps 139:15)
Wszystkie Twoje dni są zapisane w mojej księdze (Ps 139:16)
Określiłem dokładny czas Twojego urodzenia i miejsce zamieszkania (Dz 17:26)
Jesteś cudownie stworzony (Ps 139:14)
Ukształtowałem Cię w łonie Twojej matki (Ps 139:13)
Byłem Twoją podporą od urodzenia, pomocą Twoją od łona matki Twojej (Ps 71:6)
Jestem fałszywie przedstawiany przez tych, którzy mnie nie znają (J 8:41-44)
Nie jestem odległy i gniewny, jestem pełnią miłości (1J 4:16)
I całym sercem pragnę Cię tą miłością obdarzyć (1J 3:1)
Po prostu dlatego, że jesteś moim dzieckiem, a Ja – Twoim Ojcem (1J 3:1)
Daję Ci więcej niż Twój ziemski ojciec mógłby Ci zapewnić (Mt 7:11)
Bo jestem Ojcem doskonałym (Mt 5:48)
Wszelkie dobro, jakie otrzymujesz, pochodzi z mojej ręki (Jk 1:17)
Zaopatruję cię i zaspokajam wszystkie Twoje potrzeby (Mt 6:31-33)
Moim planem jest dać ci dobrą przyszłość (Jr 29:11)
Ponieważ kocham Cię miłością wieczną i nieskończoną (Jr 31:3)
Moich myśli o Tobie jest więcej niż ziaren piasku na brzegu morza… (Ps 139:17-18)
I cieszę się Tobą, śpiewając z radości (So 3:17)
Nigdy nie przestanę czynić Ci dobra (Jr 32:40)
Gdyż jesteś moją drogocenną własnością (2Mjż 19:5)
Z całego serca i z całej duszy chcę, byś mieszkał bezpiecznie (Jr 32:41)
I pokazać Ci rzeczy wielkie i wspaniałe (Jr 33:3)
Jeśli będziesz mnie szukał z całego serca, znajdziesz mnie (5Mjż 4:29)
Rozkoszuj się mną, a dam Ci to, czego pragnie Twoje serce (Ps 37:4)
Bo to Ja daję Ci takie pragnienia (Flp 2:13)
Jestem w stanie dać ci o wiele więcej, niż możesz sobie wyobrazić (Ef 3:20)
To we mnie znajdziesz największe wsparcie i zachętę (2 Tes 2:16-17)
Jestem też Ojcem, który pociesza Cię we wszelkich twoich smutkach(2 Kor 1:3-4)
Kiedy jesteś załamany, jestem blisko Ciebie (Ps 34:18)
Tak jak pasterz niosący owieczkę, trzymam Cię blisko mojego serca (Iz 40:11)
Pewnego dnia otrę wszystkie łzy z Twoich oczu (Obj 21:3-4)
I uwolnię od wszelkiego bólu, który znosiłeś na ziemi (Obj 21:3-4)
Jestem Twoim Ojcem i kocham Cię dokładnie tak, jak kocham mojego syna Jezusa (J 17:23)
Bo w Jezusie objawiłem moją miłość do Ciebie (J 17:26)
On jest wiernym odbiciem mnie samego (Hbr 1:3)
Przyszedł by udowodnić, że jestem z Tobą, nie przeciwko Tobie (Rz 8:31)
By powiedzieć Ci, że nie liczę Twoich grzechów (2 Kor 5:18-19)
Jezus umarł żebyśmy – Ty i ja – mogli zostać pojednani (2 Kor 5:18-19)
Jego śmierć była najwyższym wyrazem mojej miłości do Ciebie (1 J 4:10)
Oddałem wszystko, co kochałem, by zdobyć Twoją miłość (Rz 8:31-32)
Jeśli przyjmiesz dar mojego syna Jezusa, przyjmiesz mnie samego (1 J 2:23)
I nic już nigdy nie oddzieli Cię od mojej miłości (Rz 8:38-39)
Przyjdź do mnie, a wyprawię największą ucztę, jaką niebo kiedykolwiek widziało (Łk 15:7)
Zawsze byłem Ojcem i zawsze Nim będę (Ef 3:14-15)
Ale czy Ty… „chcesz być moim dzieckiem?” (J 1:12-13)
Czekam na Ciebie (Łk 15:11-32)

Co wy sądzicie o takim podejściu do Boga?
Zapraszam do dyskusji

_________________
Prawdziwa głupota zawsze pokona sztuczną inteligencję.

http://www.itanimulli.com
http://chomikuj.pl/masonskabiblioteka

Wyścig z czasem
http://www.youtube.com/watch?v=j9zhzB0KHP4


Ostatnio zmieniony 26 mar 2013, 17:55 przez jacek777, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lut 2013, 16:42 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Bardzo ciekawa wypowiedż kobiety o nicku jacek777,myślę że dotykająca istoty - czyli Prawdy, której poznanie czyni nas wolnymi.
Co ciekawe w języku angielskim, łacińskie słowo veritas czyli prawda brzmi truth. Z kolei od tego słowa - true ponoć pochodzi bliska fontetycznie znana nam polska...trucizna, trutka. http://www.slowka.info/angielski,prawda.html
Nie wszystko co szło z zachodu do Słowian zostało przyjęte, stąd i do dziś, jak ktoś gada głupoty, mówi się...trujesz głupoty...., czyli nie mówisz... prawdy, czyli kłamiesz. Byliśmy więc wiele setek lat tak truci, stąd tak trudno jest nam nie tylko zadać pytanie o prawde, lecz uświadomić sobie w jakim żyjemy kłamstwie. Świadomośc tego, jest już dużym krokiem naprzód, lecz kolejną rzeczą jest znależć klucz do prawdy. ,,Ja jestem drogą prawdą i życiem...." - no właśnie.
Co ciekawe kłamstwo w naszym świecie nie tylko jest normą (np. sądową,życia publicznego, polityki, itd), ale jest też akceptowane. Jak ktoś kłamie, nie nazywa się go kłamcą, lecz politykiem - należy do elity sprawującej władzę.Im jest lepszym kłamcą, tyranem, bezwzględnym, tym jest w hierarchii władzy wyżej, lub ma takie wprost proporcjonalne widoki.Dobry kłamca, jest poza tym bogobojnym najczęściej katolikiem, być może ma jeszcze świadomość czynów i słów i nawet spowiada się z tego. Ot kolejny fałsz naszych czasów - instytucja spowiedzi, jako droga zmycia m.in. niegodziwości, nie poprzez naprawę i prośbę o wybaczenie tego, komu zło się czyniło, lecz innego człoweka,który winy tej umniejszyć nie może.Szukajcie, a znajdziecie, proście a będzie wam dane.... Są pęwne słowa kluczowe dla ludzkości. Co ciekawe w języku polskim, wyróżnia je m.in. spółgłoska RA. Np. pRAwda, RAdość, pRAwo itd.,



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lut 2013, 20:33 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
sorry..ale pozwólcie że tylko nie wczytując się w treść dosłownie wypowiem swoje prywatne zdanie :
trzymam się od tego z daleka ..z bardzo daleka..ewangelie .. objawienia ..biblie i całe to wszystko w naszej religii ..pralnia mózgów ..jak w każdej religii.
JHVH [Jehovah] - byt ,który od początku nienawidził ludzkość.A im bardziej rozwinięci duchowo tym przejawy nienawiści rosną.Tyle.
Pozdrawiam
:uśmiech:

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 lut 2013, 23:08 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 891
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Bardzo ciekawa wypowiedż kobiety o nicku jacek777,myślę że dotykająca istoty - czyli Prawdy, której poznanie czyni nas wolnymi.


smiem się niezgodzic ... Moim skromnym zdaniem dar66 w paru łopatologicznych słowach napisał więcej prawdy niz jacek777


Cytuj:
ponieważ Bóg był pierwszą istotą.
i to on pierwszy stworzył wszystko .od niego się zaczęło .otóż zagadka imienia jest bardzo prosta.wystarczyło dowiedzieć się, kto był na początku .czyli był pierwszy [oczywiste jest że pierwszy był bóg] .te informacje znajdziemy wszędzie.


Jesli juz mowimy o pierwszym - to jest nim LOGOS- niemajacy wiele wspolnego z homopedofilnym Jah-afe...

LOGOS zawsze był i będzie- JEST MĘSKĄ AKTYWNĄ EMANACJĄ ŹRÓDŁA. ON UKIERUNKOWUJE ENERGIĘ WYPŁYWAJACĄ Z JEJ ŁONA I UBIERA JĄ W ROŻNE KOSMICZNE FORMY. Jaka kobieta by tak nie chciala- aby jej partner szył dla niej ubrania z miłosci- aby potem podziwiał razem z nią jej piękno wciąż na nowo.
Ciągle ON ON ON(rodzaj męski) No ale czosnkowy bozia nie lubi kobiet- hyba ze je gwałcić...
Prawdziwy męski aspekt twórczy wszechświata nawet by jednego atomu nie stworzył- bez JEJ energi...

No ale my mówimy o uzurpatorze.... ktory został "poczęty" w wyniku "potknięcia" a uwaza siebie za doskonałego i najwyższego.

Cytuj:
zasada oświecenia jest prosta jeśli poznasz prawdę to poznasz Boga.


Jesli poznasz prawdę to poznasz samego siebie- PRAWDZIWEGO SIEBIE. A nie jakiegos oszusta.

Cytuj:
z całą pewnością bóg jest w tym przypadku obserwatorem ,który będzie oceniał nasze postępowanie .
i nie żąda od ludzi żadnych ofiar ze zwierząt czy bezsensownych modlitw .


Obserwatorem jest kazdy z osobna sam dla siebie i nikt nikogo nie ocenia oprócz siebie samego z poziomu pełni siebie.

Cytuj:
Bóg jest prawdą .
więc konieczne jest byś oddał mu należną część w prawdzie ,
i tylko takie poznanie prawdy staje się fundamentem wiary .


Padam na kolana....

Cytuj:
Prawda i miłość staje się bramą do uzyskania niemożliwych nam,
w świecie fizycznym, stanów świadomości najwyższych taki stan świadomości jest drogą ku niebu"
po śmierci otwierają nam się gwiezdne wrota / i możemy wejść ponad ,czyli do wymiaru ostatecznego jakim jest niebiańska miłość.



:lol: A guzik prawda. własnie człowiek - jako jeden z nielicznych- ma mozliwosc ( przynajmniej potencjalną) będąc w swiecie fizycznym osiagnąc kazdy dostepny stan świadomości włacznie z połaczeniem z własną boskością- PRAWDZIWYM SOBĄ SAMYM.


Cytuj:
po przeczytaniu tych wszystkich fragmentów biblijnych można odnieść takie wrażenie że poznanie boga było by czymś na podobieństwo znajomości w interesach.
im bardziej poznasz partnera w biznesie ,tym jest większą szansa ubicia dobrego interesu .


Ubijanie interesów.....hmmm dziwnie to brzmi.... normalnie bóg bankier/kapitalista...

Po przeczytaniu tej ewnagelizacji śmierdzi mi czosnkiem i kabałowym "bogiem"....

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 mar 2013, 10:56 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 gru 2012, 19:04
Posty: 50
Lokalizacja: kraków
Płeć: kobieta
angelrage pisze:
Cytuj:
Bardzo ciekawa wypowiedż kobiety o nicku jacek777,myślę że dotykająca istoty - czyli Prawdy, której poznanie czyni nas wolnymi.


smiem się niezgodzic ... Moim skromnym zdaniem dar66 w paru łopatologicznych słowach napisał więcej prawdy niz jacek777


Cytuj:
ponieważ Bóg był pierwszą istotą.
i to on pierwszy stworzył wszystko .od niego się zaczęło .otóż zagadka imienia jest bardzo prosta.wystarczyło dowiedzieć się, kto był na początku .czyli był pierwszy [oczywiste jest że pierwszy był bóg] .te informacje znajdziemy wszędzie.


Jesli juz mowimy o pierwszym - to jest nim LOGOS- niemajacy wiele wspolnego z homopedofilnym Jah-afe...

LOGOS zawsze był i będzie- JEST MĘSKĄ AKTYWNĄ EMANACJĄ ŹRÓDŁA. ON UKIERUNKOWUJE ENERGIĘ WYPŁYWAJACĄ Z JEJ ŁONA I UBIERA JĄ W ROŻNE KOSMICZNE FORMY. Jaka kobieta by tak nie chciala- aby jej partner szył dla niej ubrania z miłosci- aby potem podziwiał razem z nią jej piękno wciąż na nowo.
Ciągle ON ON ON(rodzaj męski) No ale czosnkowy bozia nie lubi kobiet- hyba ze je gwałcić...
Prawdziwy męski aspekt twórczy wszechświata nawet by jednego atomu nie stworzył- bez JEJ energi...

No ale my mówimy o uzurpatorze.... ktory został "poczęty" w wyniku "potknięcia" a uwaza siebie za doskonałego i najwyższego.

Cytuj:
zasada oświecenia jest prosta jeśli poznasz prawdę to poznasz Boga.


Jesli poznasz prawdę to poznasz samego siebie- PRAWDZIWEGO SIEBIE. A nie jakiegos oszusta.

Cytuj:
z całą pewnością bóg jest w tym przypadku obserwatorem ,który będzie oceniał nasze postępowanie .
i nie żąda od ludzi żadnych ofiar ze zwierząt czy bezsensownych modlitw .


Obserwatorem jest kazdy z osobna sam dla siebie i nikt nikogo nie ocenia oprócz siebie samego z poziomu pełni siebie.

Cytuj:
Bóg jest prawdą .
więc konieczne jest byś oddał mu należną część w prawdzie ,
i tylko takie poznanie prawdy staje się fundamentem wiary .


Padam na kolana....

Cytuj:
Prawda i miłość staje się bramą do uzyskania niemożliwych nam,
w świecie fizycznym, stanów świadomości najwyższych taki stan świadomości jest drogą ku niebu"
po śmierci otwierają nam się gwiezdne wrota / i możemy wejść ponad ,czyli do wymiaru ostatecznego jakim jest niebiańska miłość.



:lol: A guzik prawda. własnie człowiek - jako jeden z nielicznych- ma mozliwosc ( przynajmniej potencjalną) będąc w swiecie fizycznym osiagnąc kazdy dostepny stan świadomości włacznie z połaczeniem z własną boskością- PRAWDZIWYM SOBĄ SAMYM.


Cytuj:
po przeczytaniu tych wszystkich fragmentów biblijnych można odnieść takie wrażenie że poznanie boga było by czymś na podobieństwo znajomości w interesach.
im bardziej poznasz partnera w biznesie ,tym jest większą szansa ubicia dobrego interesu .


Ubijanie interesów.....hmmm dziwnie to brzmi.... normalnie bóg bankier/kapitalista...

Po przeczytaniu tej ewnagelizacji śmierdzi mi czosnkiem i kabałowym "bogiem"....

====================================================================
zasada oświecenia jest prosta jeśli poznasz prawdę to uwierzysz wierzyć znaczy rozumieć .
jeśli zrozumiesz jaka jest prawda znajdziesz jedność we wszystkim co istnieje .takie zrozumienie
daje nieograniczoną władzę ,i bogactwa jakich świat nie widział ,nie piszę tu o samym świecie duchowym.

jeśli znajdziesz tą jedność ,możesz żyć nawet 1000 lat ,lub zrobić sobie w swoim warsztacie złoto .czy platynę jak wolisz.
poznanie prawdy daje niewyobrażalne możliwości ,podam przykład ,
niedawno udostępniłem plan 3 wojny św .
nadchodzi-iii-wojna-swiatowa-t11645.html#p160704

poznanie tego planu może z ciebie zrobić z ciebie miliardera o ile masz jakieś pojęcie o histori, gospodarce ,ekonomi i giełdzie.
przeczytaj Text pobierz sobie Broszurę informacyjną eksportera po rynku Federacji Rosyjskiej itd;
zapoznaj się z rynkiem Importu 1. Niemcy .2. Rosja .3. Chiny.
Polska importuje z Rosji głównie produkty mineralne, w tym ropę naftową i gaz ziemny,
ale także wyroby przemysłu chemicznego, metalurgiczne, drewno itd;?
po przeczytaniu całego plan ,nie trudno się domyśleć że po jej rozpoczęciu. ropa skoczy o 100% albo że ,
po przejęciu ziemi rosyjskich chiny zakręcą GAZ>ze będą chcieli doprowadzić do kompletnego wyczerpania fizycznego, moralnego, duchowego oraz ekonomicznego.
zobacz jakie ta wiedza daje MOŻLIWOŚCI.

i właśnie dlatego Masoni tak jej strzegą.

_________________
Prawdziwa głupota zawsze pokona sztuczną inteligencję.

http://www.itanimulli.com
http://chomikuj.pl/masonskabiblioteka

Wyścig z czasem
http://www.youtube.com/watch?v=j9zhzB0KHP4



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 mar 2013, 13:07 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 891
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
takie zrozumienie
daje nieograniczoną władzę ,i bogactwa jakich świat nie widział ,nie piszę tu o samym świecie duchowym.

jeśli znajdziesz tą jedność ,możesz żyć nawet 1000 lat ,lub zrobić sobie w swoim warsztacie złoto .czy platynę jak wolisz.



Władzę ? a nad kim to ? Nad tymi co nie należą do "wybranych"

Zebym mógł miec władzę nad kimś/czymś - ktoś musiałby by być podemną( i nademną),. W jedności nie ma nikogo pod- ani ponad, kazdy ma dostęp do wszytkiego więc takie koncepcje sa dla mnie żałośnie śmieszne .... nie o tej samej jedności mówimy...


1000 lat zycia ? ale po co mi to - i tak zawsze byłem i zawsze będę.


Złoto i platyna.... skupem złomu się nie zajmuję ....


Władza, bogactwo, kontrola, masoni, wiedza... :lol: :lol: :lol: jak ktos ma jeszcze wątpliwości co jest czym....


Dobrze wiedzieć ze na forum mamy otwartego zwolennika niemrawego "pana" jahfusia :tak:


Równie dobrze ktos mógłby mnie zachęcać iluzją władzy i bogactwa jaką znajdę w "murzyńskiej hacie" w Burkina faso, którą jahfe nazywa złotym pałacem :lol: :lol:

Sa naprawdę lepsi konstruktorzy w kosmosie prawdziwych pałaców- a nie glinianych lepianek.

Mimo wszytko ja jednak wolę świeże powietrze i otwartą przestrzeń- na prawdziwe złote pałace mogę co najwyżej popatrzeć z lotu ptaka.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2013, 16:23 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
do przemyślenia - na swój sposób ;nie doszukując się wykładni osób trzecich
:uśmiech:

-=-
Tetragramm - czyli cztery litery Boga IHWH lub: czworościan

Sięgając do genezy, trzeba zwrócić uwagę na osobę Nassima Harameina i jego wykłady.

Jest to genialny (lub „genialny” – bo podstawiony) fizyk samouk, który poprawił twierdzenie Einsteina.
Wg niego, każdy atom to mini czarna dziura. Nie tylko zresztą atom, ale również słońce zawiera czarną dziurę (plama słoneczna) - odsyłam do filmu, bo wyższa fizyka mi nie leży....

Czy człowiek ten jest narzędziem w rękach Dzieci Diabła, czy po prostu geniuszem – trudno dociec.

Ciekawe są jego dywagacje na temat urządzenia zwanego TERTAGRAMM.

Jest to starożytne urządzenie wysokiej technologii, zdolne do wywołania miejscowej zmiany grawitacji oraz będące swoistą encyklopedią – to skarbnica wiedzy o budownictwie, architekturze, mechanice, wysokiej technologii , finansach, astronomii, psychologii, odmiennych stanach świadomości – i wyższej fizyce.

Dzięki temu urządzeniu:

Egipt zawdzięczał swoją potęgę,
Mojżesz (który ukradł Tetragramm Egipcjanom) przekroczył Morze Czerwone,
Jozue zburzył mury Jerycha,
Salomon epatował „swoimi” mądrościami,
templariusze zbudowali swe finansowe mocarstwo,
- a wyczyn ten powtórzyły Dzieci Diabła współcześnie.
powstała architektura gotyku i współczesna cywilizacja,

Czy mityczny HAARP to zakamuflowana moc Tetragrammu?

Prawdopodobnie jednak możliwości tego urządzenia nie są do końca rozpoznane – mniemam, że gdyby były, już dawno by nas wszystkich skasowali....
Mam podstawy do takiego sądu, co opiszę w innej notce.
....

całość tekstu wraz z obrazkami :

http://4gramm.blogspot.com/2013/02/tetragram.html

=-=

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2013, 17:24 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Tetragramm - czyli cztery litery Boga IHWH lub: czworościan


Jest pewien problem z Twoim Dar66 skojarzeniem. Otóż Arka Przymierza, jako bryła to - prostopadłościan, a nie czworościan - która to bryła za podstawę ma trójkąt. Także piramida egipska czy aztecka nie jest czworościanem, gdyż za podstawę ma kwadrat - jest to więc - pięciościan.
Reszta mocno intrygująca.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2013, 17:50 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Jest pewien problem z Twoim Dar66 skojarzeniem. ...


no sorry...
czytasz w ogóle czasem ze zrozumieniem? a czasem porównujesz teksty?
to jest cytat stamtąd....nie moje osobiste sformułowania

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2013, 17:55 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Rzeczywiście. Masz rację dar66 - przepraszam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2013, 21:00 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 17 kwie 2012, 12:36
Posty: 22
Szaweł pisze:
Cytuj:
Tetragramm - czyli cztery litery Boga IHWH lub: czworościan


Jest pewien problem z Twoim Dar66 skojarzeniem. Otóż Arka Przymierza, jako bryła to - prostopadłościan, a nie czworościan - która to bryła za podstawę ma trójkąt. Także piramida egipska czy aztecka nie jest czworościanem, gdyż za podstawę ma kwadrat - jest to więc - pięciościan.
Reszta mocno intrygująca.

Skąd wiesz, że arka to był prostopadłościan? Nie chodzi mi o opakowanie, ale o to, co tam było (jest) w środku. Być może tam jednak były kryształy o podstawie trójkąta. Jest o tym na filmie poniżej 07:50

http://www.youtube.com/watch?v=Qkxl9-SzAFo&list=PL1DA866B83F8EE25E



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 mar 2013, 22:43 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Faktycznie Arka Przymierza kojarzy się chyba wiekszości z nas, w tym mnie ze skrzynią ładunkową do ręcznego transportu, jak też z zawartościa w postaci kamiennych tablic z 10 przykazaniami. Po obejrzeniu i wysłuchaniu wykładów Nassima Haraima (troche otarłem się o świętą geometrię wcześniej), rzeczywiście to może być tylko opakowanmie i to nie tablic. Pamiętam wynikające z analizy ST pomysły, że arka mogła być może zbiornikiem energii elektrycznej (kondensatorem). Rzeczywiście trudno powiedziec co zawierała. Niewątpliwie to cos razem z opakowaniem nie ważyło więcej niż ca. 120 kg - licząc po 30kg na osobę - do jednej reki z 4 uchwytów. Wymiary opakowania arki i zasady jego zbudowania sa opisane w ST. To moze być kluczem do cech fizycznych lub fizykochemicznych jej zawartości. Z tego co pamiętam ST mówi, że w niej przechowywano tablice dla Mojżesza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 cze 2014, 13:57 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 maja 2013, 13:37
Posty: 26
Płeć: mężczyzna
(Re)volut(ion) Re czyli gady obsikuja jonami niebo i zabieraja prad.
Death czyli Kananejski EA odpowiednik sumeryjskiego Enkiego
w (Pan)teonie D(ae)monow z Reptilianem Panem przysylaja
nam dac w nagrada za dzwonienie im po jajach bell sum. Ball
zabiera nam w spolce z nimi zycie i energie z czakr.
Moja grupa Star Gate Universe na +g. https://plus.google.com/u/0/communities ... 3298194102
Pozeracze czakr: http://www.taraka.pl/pieczec_ukrasc_czlowiekowi_dusze

-- 29 cze 2014, 20:32 --

600 mln lat temu zaczęła się jatka. Imperium Drako napadło Orion i naście innych światów.
Syriusz A sprzedając bronie i mind kontrolne sprzety naraziło na prześladowania Konfederacji Oriona i reszty światów na szwank i dladego Syriusz A został zaatakowany. Zapraszam do lektury uciekinierzy.rar
na Polskie expansions.
Wojny bogow i starozytny AIDS boga Nergala: http://www.zamba.pl/g/?link=https://www ... nierzy.rar
Polskie expansions: http://www.zamba.pl/g/?link=https://www ... ment_reply



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 sie 2014, 7:28 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
,,Jestem bogiem zazdrosnym..." (Wj 34;14).
Cytuj:
Nie tak dawno ukazała się w prasie informacja, że portugalski laureat literackiej Nagrody Nobla z 1998 roku, José Saramago, napisał, iż bez Biblii bylibyśmy lepsi. Przy tej okazji oświadczył, że Biblia jest podręcznikiem złych obyczajów i wywiera wpływ nie tylko na kulturę, ale także na nasz sposób życia. Podkreślił, że Bóg Biblii jest „Bogiem okrutnym, zazdrosnym i nieznośnym”. Środowiska żydowskie stwierdziły, że nie zamierzają gorszyć się publikacjami Saramago, ale jednocześnie wykazały, że „Saramago nie zna Biblii” i czyta ją w sposób powierzchowny. Jednemu jednak nie da się zaprzeczyć, że Biblia mówi o Bogu zazdrosnym.


Cytuj:
„Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą” (Wj 20,5), a także te: „Nie będziesz oddawał pokłonu bogu obcemu, bo Pan ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem zazdrosnym” (Wj 34,14). Bóg mówi o sobie coś bardzo dziwnego: „Ja jestem Pan, Bóg twój (...), zawistny”. Zawistny? Zazdrosny? O co albo o kogo?Czego dotyczy, jak winno być rozumianeokreślenie El Qanna– Bóg Zawistny, Bóg Zazdrosny?

http://prasa.wiara.pl/doc/558310.O-zazdrosnym-Bogu
Kim więc jest Jahwe - skoro zwraca się do Żydów, których wywiódł z Egiptu?
http://swiat.newsweek.pl/czy-zydzi-znow ... 569,1.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 paź 2014, 10:54 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
Biblia odnaleziona w Turcji (w 2000 roku, przechowywana jest
obecnie w muzeum wAnkarze) wprawiła Watykan w szok.
Jest tam ewangelia Barnaby - Jezus nie był ukrzyżowany
a Paweł był samozwańcem.

Cytuj:
БИБЛИЯ, ХРАНЯЩАЯСЯ В АНКАРЕ,ВВЕРГЛА ВАТИКАН В ШОК

«Иисус не был распят, Павел был самозванцем».

Библия, написанная более чем 1500 лет назад, была обнаружена в Турции. Книга вызывает беспокойство в Ватикане, потому, что содержит Евангелие от Варнавы, который был одним из учеников Христа, и путешествовал с апостолом Павлом.

Как передает Oxu.Az со ссылкой на ANSPRESS, книга была обнаружена в 2000 году и держится в тайне в Этнографическом музее в Анкаре. Страницы у книги из кожи, а написана она на диалекте арамейского, на языке Иисуса Христа, и имеет почерневшие от времени страницы. По имеющимся данным, эксперты осмотрели книгу и заверили, что она является оригиналом.

Религиозные власти в Тегеране настаивают, что из текста следует, что Иисус не был распят, не был Сыном Бога, но он был пророком, а Павел, «самозванцем». В книге также говорится, что Иисус вознесся на небо живым, не будучи распят и Иуда Искариот был распят на его месте.

Текст также предсказывает приход последнего исламского мессии — то, что еще не произошло.

Ватикан выразил обеспокоенность по поводу находки, и попросил турецкие власти с католическими экспертами оценить содержание книги. Считается, что католическая церковь на Никейском Соборе, осуществила цензуру Евангелий, которые являются частью Библии, удалив некоторые, возможно, в том числе и Евангелие от Варнавы.


Tu wrzucone w google tłumacz
https://translate.google.pl/#ru/pl/%D0% ... 0%B2%D1%8B.
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 paź 2014, 16:27 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 01 paź 2014, 12:02
Posty: 45
Yahvah, Yahve, YHVH jest tajemnym wedyjskim imieniem Boga Słońca.

Nazwa państwa taka jak Syria pochodzi od indyjskiego imienia Boga Słońca Surya

Zatem na obszarze Syrii powinno się czcić Boga Surya i praktykować Surya Namaskara

Łatwo znaleźć na Zachodzie ślady dawnych wedyjskich tradycji opisanych w Mahabharacie.

Imię Yahvah (Jahwah),można znaleźć w Rygwedzie – min. w 36 Hymnie,

a wiele ideałów duchowych Starego Testamentu pochodzi z kultury i religii wedyjskiej z Indii

Dlatego kilka tysięcy razy imię Yahve wspomniane jest w Biblii.

W wersecie pierwszym, 36 hymnu poświęconemu YahwaH jest napisane:

„YahwaH, który błogosławi, wspiera i pomaga – ale tylko tym którzy są mędrcami, prowadzą bardzo świętobliwe życie,oddają cześć Bogu pod imieniem Yahve a także wszystkim oświeconym mistrzom duchowym, Bóstwom/Asurom/półludziom-półbogom i Devom/Bogom”

There are many proper names in the Old Testament affixed with yhv (yeho- or -yahu), and yhvh is the very name of God, which is known from inscriptions dated c. 830 BC.

The Hebrew derivation of yhv is unclear, and scholars have suggested that it may have a non-Israelite origin, with some seeking meanings in Aramaic or Arabic or Egyptian ~ although it appears that no one has considered Sanskrit sources, where the same term is found with exactly the connotations appropriate to the biblical usage.

ya is “a goer or mover”, “the wind”, “joining, restraining, or abandoning”, “fame or light”.

yA is “going, restraining, and attaining”, indicating “a carriage, religious meditation, or the yoniliÑgam”.

yad is “who, which, what, whichever, whatever, or that”, indicating “the puruSa”.

And yeSu is the locative plural case.

yahu is “restless or swift” or “mighty or strong” (synonymous with mahat); also indicating “an offspring or child”, as an equivalent of putra ~ e.g. sahasoyahuH = sahasoputraH (“son of strength”), both used in reference to agni.

yahva is “restless, swift, active (as agni, indra, soma), or continually moving or flowing (as the waters)”, and likewise it is synonymous with mahat; also indicating “the sacrificer” (yajamAna).

yahvI is “heaven and earth” or “the flowing waters” (often as sapta yahvI).

And yahvat is “the ever-flowing (waters)”.

So that yahvaH or yahvIH (yahweh) and iLAH (allah) are almost identical terms ~ with the Rgveda as the primary source for all monotheistic religions.

hindudharmaforums.com/showthread.php?t=3125

http://bialczynski.wordpress.com/2013/0 ... ir-snowid/

“Ponieważ wielu Hebrajczyków nie uznawało prawa jego dynastii
do rządów, Dawid zlecił swoim kapłanom i skrybom skompilowanie
ze starszych źródeł, zarówno pisanych, jak i ustnych,
historii narodu hebrajskiego od czasów stworzenia aż do swojego
wstąpienia na tron.

Celem tej oficjalnej historii było uprawomocnienie
monarchii Dawida, ponieważ poprzednio hebrajskimi
plemionami rządziły nie dziedziczne monarchie, ale wybierani
sędziowie. Ta oficjalna historia miała pokazać, że wstąpienie na
tron Dawida i jego dynastii stanowiło część boskiego planu,
wypełnienie obietnicy danej przez Jahwe swemu narodowi.
Od samego początku był to dokument przesycony ideologią polityczną.

Jako dalszy element swojej strategii, Dawid zatrudnił kapłana
Jebusytów, oddającego cześć El Eljonowi, staremu kananejskiemu
bogu stwórcy i dziadkowi bogów, mającemu swoją świątynię
w Jerozolimie, do rozpowszechnienia kananejskiego kultu świątynnego
i zastosowania go w stosunku do nowo przybyłego El Szaddai.

Dawid chciał świątyń i kultu, takiego jaki występował w innych
cywilizowanych królestwach i miastach Bliskiego Wschodu.
Ponieważ starsze bóstwo Jebusytów było uznawane przez Kananejczyków
za stwórcę, strategia Dawida umożliwiła identyfikację
El Szaddai z Bogiem Stwórcą, gdyż pierwotnie El Szaddai
zdecydowanie nie był stwórcą nieba i ziemi.

Sprytne posunięcie Dawida nadało nowego impetu „elszaddai ‚zmowi”
w jego walce z wyznawcami Baala.

Juda i mniejszość południowych plemion przebywała w Egipcie
i została nawrócona przez Mojżesza na kult El Szaddai,
ale północne plemiona w ogóle nie znalazły się w Egipcie
czy też z Mojżeszem na Synaju.

Dłużej zamieszkiwali Kanaan i tak samo, jak ich kananejscy sąsiedzi,
praktykowali kult wysokiego boga Ela.

Tak więc strategia Dawida zjednoczyła również plemiona północne z południowymi,
a nawet Kananejczyków, w jednym państwowym kulcie, w którym El Szaddai
został utożsamiony z najwyższym bogiem stwórcą Elem.

W biblijnym tekście
El jest nazywany Elohim, co po hebrajsku oznacza „bogów”,
w liczbie mnogiej.

Wariant tej historii, napisany na Północy, zwany
dokumentem „E”, ponieważ imieniem boga jest tu Elohim,
został później połączony z dokumentem „J”,
tworząc rdzeń dzisiejszej Biblii.

W późniejszych stuleciach pod wpływem kapłanów
wiele zmieniono i dodano do tekstu. Podjęte przez Dawida
działania, późniejsi prorocy i sam ewoluujący tekst Biblii
wszystko to doprowadziło do rozwoju imperialistycznego monoteizmu
wśród Hebrajczyków, czyli Żydow.

Jednakże ostatnie pozostałości kultu Baala i Bogini przetrwały u Hebrajczyków
(teraz zwanych Żydami, ponieważ tylko południowe królestwo Judy
przeżyło rzeź dokonaną przez Asyryjczyków)
aż do czasów niewoli babilońskiej, powrotu z wygnania
i zbudowania drugiej świątyni.

Pomimo tego, żaden z tych duchowych archetypów, Baal i Asztarte,
chociaż wyparty z powierzchni świadomości, nie zniknął całkowicie.
Rogaty Bóg Baal pojawił się ponownie jako jeden z elementów tworzących
chrześcijańskiego diabła, a Wielka Bogini nie przestała wywierać wpływu
na rozwój judaizmu, a szczególnie Kabały”.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2015, 22:27 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lip 2013, 12:37
Posty: 99
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdynia
Pewne dane wskazują, że boga tego znano na terenie Mezopotamii. Szczególnie jednak kult jego był rozpowszechniony na terenach Kanaanu, gdzie w Byblos czczono boga imieniem Jao. W tekstach z Ugarit jeden z bogów nosi imię
:stop: Jaw. :stop:
Obydwie te nazwy, zważywszy spółgłoskowy zapis, można łączyć z imieniem Jahwe. Dokumenty z Ugarit, w których imię boga występuje także w połączeniu :czytaj: Jaw-Elath, :czytaj:
:stop: wymowa JEWA ADONAI Jewa Elohim lub JAW EL :stop: ale nie mam pewnośći co do wymowy

wskazują ponadto na powiązania tego miasta z południowym Kanaanem. Można więc przypuszczać, że bóg Jahwe był tam znany jeszcze przed przybyciem Hebrajczyków. Przechowane w Biblii dwie tradycje przyniesione z pustyni i mówiące o poznaniu Jahwe i zawarciu z nim przymierza u stóp góry, mimo pewnych różnic w nazwie góry, umieszczają te fakty właśnie na południu Kanaanu w okolicach zatoki Akaba, które, jak o tym mówią teksty z Ugarit, było miejscem kultu tego boga.


:bangheadwall: UPRZEJMIE PROSZE O PODHIBERNACJE TEST WINIEN TRWAC W GRANICACH ROZSADKU :bangheadwall:

dla zainteresowanych cały materiał autor B Silwer .
Obrazek

Obrazek

Obrazek

* Tekst, który dzisiaj zamieszczam wydano w: ISKRY, W-wa 1982
Korzystałam także z książki: "Świat Fenicjan" ~ Sabatino Moscati (PIW, W-wa 1971, przekł. Michał Gawlikowski). Mój prywatny komentarz to = akapity pisane pogrubioną FIOLETOWĄ czcionką!)



" Podczas swej w ę d r ó w k i p r z e z p u s t y n i ę (po wyjściu z Egiptu) plemiona hebrajskie zetknęły się z kultem Jahwe (nie jest to do końca prawda, gdyż imię Jahwe wywodzi się od chaldejskiej bogini Jahu = inne imię Bogini Inanny z Ur - B. Silver), który stał się jednym z elementów ich zjednoczenia. Skupione wokół tego kultu stworzyły one konfederację, określaną związkiem plemion izraelskich. Przybywając na tereny Kanaanu plemiona izraelskie przyniosły zatem z s o b ą kult Jahwe, który stał się ich bogiem narodowym (liczne źródła, nie tylko sam ST, wskazują iż było to zasługą - głównie - izraelskich kobiet, które przechowały kult dawnych bogów, w tym Bogini - B. Silver).

Jednakże boga Jahwe już przedtem znały inne ludy (kult boga El). Pewne dane wskazują, że boga tego znano na terenie Mezopotamii. Szczególnie jednak kult jego był rozpowszechniony na terenach Kanaanu, gdzie w Byblos czczono boga imieniem Jao. W tekstach z Ugarit jeden z bogów nosi imię Jaw. Obydwie te nazwy, zważywszy spółgłoskowy zapis, można łączyć z imieniem Jahwe. Dokumenty z Ugarit, w których imię boga występuje także w połączeniu Jaw-Elath, wskazują ponadto na powiązania tego miasta z południowym Kanaanem. Można więc przypuszczać, że bóg Jahwe był tam znany jeszcze przed przybyciem Hebrajczyków. Przechowane w Biblii dwie tradycje przyniesione z pustyni i mówiące o poznaniu Jahwe i zawarciu z nim przymierza u stóp góry, mimo pewnych różnic w nazwie góry, umieszczają te fakty właśnie na południu Kanaanu w okolicach zatoki Akaba, które, jak o tym mówią teksty z Ugarit, było miejscem kultu tego boga.

Imię Jahwe Biblia wyjaśnia zdaniem "jam jest, który jestem" czy "jestem, który jestem" (Ks. Wyjścia 3, 14). Istnieją jednak uzasadnione przypuszczenia, że wyjaśnienie to pochodzi z późniejszej epoki, gdyż tak wysoce metafizyczna koncepcja bóstwa była jeszcze nieosiągalna dla prostych koczowników. Obie tradycje biblijne wiążą jednak boga Jahwe z górami i ogniem. Nawet później, gdy wzniesiono mu świątynię w Jerozolimie, plemiona izraelskie uważały, że jego właściwym mieszkaniem jest góra Synaj lub Horeb.

Biblijna Księga Wyjścia wskazuje, że pierwotną siedzibą kultu Jahwe były obszary wulkaniczne. Ponieważ nie ma takich obszarów w Izraelu, a znajdowały się one dawniej na południu, na wschód od zatoki Akaba, na terenach zajętych przez plemiona midianickie i kenickie, uważa się, że tam należy się doszukiwać pierwotnej siedziby kultu Jahwe. Uważano go za wielkiego wojownika zsyłającego wichry i burze, by razić przeciwników swoich i swoich wyznawców. Tradycja ta, łącząc elementy górskiego bóstwa burz i wulkanów z ideą zwycięskiego wojownika i przewodnika przez pustynię, jest zapewne pozostałością okresu nomadycznego. Przemawia za tym także filologiczna interpretacja imienia Jahwe, wywodzącego się od zachowanego w arabskim słowie protosemickiego rdzenia - hawa, od którego pochodzą czasownik "wiać" (wiatr) i rzeczownik "burza". Sama więc nazwa potwierdza niejako, że Jahwe był "bogiem wiatru i burzy rzucającym gromy" (jak wszyscy zresztą patriarchalni bożkowie Starożytności - B. Silver). W późniejszych czasach, w okresie judaizmu, imię to uznano za tak święte, że nawet nie wolno go było wymawiać (a może po prostu ktoś "mądry" poszedł po rozum do głowy i aby ukryć prawdziwe pochodzenie tego kultu, zaczął zacierać jego ślady, choćby w brzmieniu w.w. imienia? - B. Silver). Zapisywano je jednak nadal tymi samymi spółgłoskami JHWH, choć przy czytaniu zastępowano je słowem Adonai ("Pan"). Zwyczaj ten utrzymał się w judaizmie aż do naszych czasów. Połączenie w tekstach biblijnych spółgłosek imienia Jahwe = JHWH z samogłoskami słowa Adonai, zrodziło w języku polskim błędną wymowę Jehowa.

Tradycja biblijna wiąże fakt poznania Jahwe i uznanie go za swego boga przez plemiona izraelskie z dwoma ściśle powiązanymi wydarzeniami: "wyjściem", czyli ucieczką plemion izraelskich z Egiptu, oraz "przymierzem" u stóp Synaju i ich wędrówką przez pustynię pod przewodem Mojżesza. Ta sama tradycja przypisuje Mojżeszowi szczególną rolę w poznaniu Jahwe przez izraelskie plemiona. Wprawdzie nie mamy żadnych pozabiblijnych źródeł potwierdzających istnienie Mojżesza, lecz nie ma też wystarczających podstaw, by kwestionować tradycję biblijną, jak czynią to niektórzy.


Obrazek

Imię Mojżesz (hebrajskie Mosze) jest pochodzenia egipskiego (co nie dziwi, wszak nadała mu je egipska macocha). Tradycja biblijna (Księga Wyjścia, rozdz. 2 - 3) utrzymuje, że Mojżesz pochodził z rodziny hebrajskiej, został adoptowany przez córkę faraona i wychowany na dworze królewskim. Chcąc uniknąć kary za zabójstwo uciekł poza granice Egiptu do koczowniczego plemienia Midianitów w południowym Kanaanie (nasuwa się ciekawe skojarzenie: po 1) patriarchalny Judaizm wyszedł z kręgu Monarchii; po 2) Abraham również dał nogę z Ur wraz z rodziną, zupełnie jakby coś przeskrobał*, a należy pamiętać, że naówczas panował w Ur - Matriarchat - B. Silver). Tam ożenił się z córką midianickiego kapłana i później miał mieć specjalne objawienie na świętej górze, gdzie pośród ognia ukazał mu się bóg imieniem Jahwe (hm, to niezwykle interesujące, iż Patriarchat swoje początki - tak naprawdę - czerpie z wąskiego kręgu kapłańskiego, podszytego kastą arystokracji, jaka istniała wewnątrz, w istocie na uboczu, matriarchalnej struktury państwa, a nie narodził się przykładowo pośród zwyczajnych ludzi, różnej płci i pozycji społecznej ... I dlaczego akurat narodził się na pustyni? Może przez wzgląd, że ludy nomadyczne nie słynęły nigdy z wyrafinowanej inteligencji, kultury i tradycji? - B. Silver). Otrzymał wtedy polecenie wyprowadzenia z Egiptu swych współplemieńców gnębionych tam - rzekomo - przez faraona. Dawna tradycja podkreślała, że Mojżesz stwierdził (Ks. Wyjścia 6, 3), iż Jahwe należy utożsamiać z dawnym bogiem przodków, gdyż imię to było obce dla współczesnego mu pokolenia (tymczasem ST wskazuje, że znali je już Abraham i Jakub - B. Silver). Wykonując swe zadanie Mojżesz natrafił na opór faraona. Jednak mimo sprzeciwu Izraelitom - jak głosi legenda - udało się uciec. Wysłane za nimi w pogoń wojska faraona miały zostać zaskoczone przez gwałtowny przypływ morski i pochłonięte przez fale. Wydarzenie to uznano za niezwykły dowód pomocy Jahwe. Potem zaś lud udał się do świętej góry, zwanej w jednej tradycji biblijnej Horeb, a w drugiej Synaj, i tam zawarł z Jahwe przymierze. Wydarzenia te nie znalazły żadnego oddźwięku w dokumentach egipskich (skądinąd znanych z wyjątkowej skrupulatności w zapisywaniu dziejów swego kraju - B. Silver). Natomiast na uciekających Hebrajczykach wywarły wielkie i niezatarte wrażenie (ciemnemu ludowi, praktycznie wszyscy z nich byli urodzonymi w niewoli analfabetami, jak to u niewolników, łatwo było w starożytności wmówić, że naturalne wydarzenia, takie jak np. Zaćmienie Słońca, Księżyca czy choćby przypływy/odpływy/powodzie - to efekt nadnaturalnej interwencji jakiegoś bożka, w tym wypadku boga z góry Synaj/Horeb, czyli Jahwe - B. Silver).

Wiele cech upodabniało Jahwe do kananejskiego boga burz i nawałnic - Baala. Obu tym bogom przypisywano zwycięstwo nad morzem i morskimi potworami, a zwłaszcza nad siedmiogłowym Lewiatanem (dla lubiących zagwozdki: co ma ze sobą wspólnego święta liczba 7 z pewną grupą finansową Lewiatan? - B. Silver). Podobnie jak Baala czczono Jahwe pod postacią cielca.

"I czynił Achab, syn Omriego (...) więcej niż wszyscy, którzy przed nim byli. (..) Pojął za żonę Jezabel, córkę Etbaala, króla sydońskiego. I poszedł, i służył Baalowi, i kłaniał się mu. I postawił Baalowi ołtarz w zborze Baalowym, który zbudował w Samarii." (ST, III Ks. Królewska 16, 30-32)


Aramejskie teksty żydowskiej kolonii w Elefantynie w Górnym Egipcie pochodzące z VI - V w. p.n.e. i ukazujące typ ludowej religii izraelskiej sprzed reformy monoteistycznej, świadczą, że małżonką Jahwe była także Bogini Anat (= bliskowschodnia Afrodyta, Matka Ziemia, uosabiająca płodność, uważana za rodzicielkę bogów i ludzi, jak i roślin. Odpowiednik Inanny = Sumer; Isztar = Babilonia, Asyria; Izyda = Egipt; czy Mokosz = Słowiańszczyzna Pn - Pd), która w mitologii ugaryckiej była towarzyszką, siostrą-małżonką Baala, nazywana także "Królową Nieba" (polecam III-częściowy tekst - Dziady, pasek boczny "Takie tam" - B.Silver). Biblia świadczy, że jej kult istniał w Izraelu do VI w. p.n.e., między innymi w świątyni jerozolimskiej, i że znał go prorok Jeremiasz. Papirusy z Elefantyny wymieniają jeszcze trzeciego boga, syna Jahwe i Anat, imieniem Aszima lub Aszam (Adonis = pod tym imieniem znali go także Grecy i późniejsi Rzymianie. Od: Adon = Pan ~ "Mój Pan!"). Imię to przypomina Eszmuna ("Święty Książę"), fenickiego boga-uzdrowiciela (nie dziwi zatem, że Joszua/Jezus, należący podobnie jak Jan Chrzciciel do żydowskiej sekty Esseńczyków, także został ubrany w szaty Uzdrowiciela, wszak gnostycka sekta esseńska, zawierała w sobie wiedzę tajemną z Egiptu i całego Bliskiego Wschodu, w tym wiedzę medyczną. Ciekawostką - przynajmniej dla mnie - jest fakt, iż boga tego znano także po imieniem "Jesumunu" = Jezu?Źródła greckie mówią w odniesieniu doń, o młodym bogu, który umiera i zmartwychwstaje, symbolizując coroczną śmierć i odrodzenie roślinności. Stąd tak ów kult był silnie związany z kultem Bogini Matki. W Sumerze zwano go Dummuzi, w Babilonii i Asyrii = Tammuz, w Egipcie = Ozyrys, Hetyci czcili go jako = Telepinu a w Ugarit, j.w. = Baal czy Eszmun/Adonis - B. Silver).

Obrazek

Obrazek


B.S: Dla lepszego zrozumienia, tych zawiłych w gruncie rzeczy odnośników, nazw i imion, chciałabym uczulić na podstawową cechę, która charakteryzuje bliskowschodni Patriarchalizm, który wychodząc "pospiesznie" z Ur, rozlał się w kolejnych stuleciach po całym znanym nam świecie. Tak naprawdę cała filozofia tego destrukcyjnego dla homo sapiens i Ziemi tworu, kryje się w hermetycznym rozumieniu liczby 3. Patriarchat posługuje się nią na każdym kroku, gdyż zarówno kwestie religijne, jak i polityczne oraz społeczne, opierają się na niej, czy to weźmiemy Trójcę Świętą, czy trój-podział na Pan-Pleban i Pospólstwo, i wiele, wiele innych spraw życia codziennego...

U zarania dziejów istniała jednak tylko - Triada Bóstw (idei), nierozerwalnie ze sobą powiązanych w Matriarchalnym Mikrokosmosie: Bóg Opiekun Miasta (Czas, Niebo, w złotym wieku utożsamiany z Kronosem); Bogini (odbicie kultu płodnej Ziemi, zarazem jego żona lub towarzyszka - równa mu władzą i mocą); oraz Młody Bóg (Syn Bogini i Boga, który symbolicznie umiera i zmartwychwstaje, obrazując roczny cykl wegetacji), którą to Triadę nie tylko zerwał, ale i podeptał w.w. Patriarchat, układając role w sacrum i profanum wyłącznie względem męskiej Trójcy, która zarazem stała się Jednością. I tak narodził się Trójkąt Władzy, czy jak wolicie - Oko Boga (oculus = occultus).

Plemiona hebrajskie osiedlając się w Kanaanie, początkowo na niezamieszkałych terenach południa (Negew), podzieliły się na trzy odłamy. Część osiadła na południu wokół - Hebronu; część w środkowej części kraju w okolicach - Betel (nazwa tego miasta pochodzi właśnie od imienia boga El; przeważnie siedzibą bogów były Góry - gdyż tam potęga i silny wiatr, a El był bogiem burzy, wichrów i grzmotów - B. S.); a część na północny kraju (dzisiejsza Judea i Samaria okupowana przez plemiona jordańskie podające się za pseudo-palestyńskie - B.S.). Rozdzielały je tereny zajęte przez dawnych mieszkańców tych ziem, Kananejczyków (większość z nich - jak wynika z Genesis ST, była potomkami plemienia Noachidów = od Noego - B. Silver), którzy odnosili się niechętnie do przybyszów z pustyni. Stopniowo jednak obie grupy zbliżyły się do siebie. Przyczyną tego było wspólne niebezpieczeństwo zagrażające jednym i drugim ze strony wojowniczych Filistynów, jak i wspólne korzenie oraz wiara. Plemiona izraelskie, bardziej prężne, coraz bardziej opanowywały kraj, czy to przez wojny, czy przez pokojowe przenikanie, i poczynały odgrywać przodującą rolę na tym terenie, stając się powoli czynnikiem dominującym, choć pod względem kultury stały niżej od rodzimej ludności Kanaanu. Przechodząc na osiadły tryb życia i uprawę roli ulegały wpływom swego otoczenia (dane archeologiczne potwierdzają, że coś takiego jak "mitologia", rozwijało się dopiero gdy dany lud osiadł gdzieś na stałe - B.S), a zdobywając kraj przejmowały kulturę kananejską i wraz z nią zwyczaje, wierzenia i kulty panujące na zajmowanych obszarach. Skutkiem tego był fakt, że swego plemiennego boga, którego uczynili bogiem narodowym, zaczęli uznawać za dawcę urodzaju i płodności. Przestał on być bogiem wiodącym ich przez pustynię, lecz nadal pozostał bogiem burzy i deszczu. Tym samym Jahwe zajął miejsce Baala.

Obrazek

Obrazek

]Goddess Asherah (Bogini Aszera = Izraelicki odpowiednik Inanny; Oblubienica)

Tendencje politeistyczne utrzymywały się przez cały okres istnienia monarchii izraelskiej aż do niewoli babilońskiej w VI w. p.n.e. Ostre potępienie rzekomo obcego kultu w Księdze Powtórzonego Prawa wskazuje, że kierowano je przeciw czemuś, co istniało od dawna i co chciano usunąć. Prorocy często mówili o rywalach Jahwe (??). Ozeasz wypominał ludowi, że czci obcych bogów (Oz. 2, 8), kiedy to właśnie Jahwe jest bogiem, który zapewnia urodzaj i daje zboże, wino i oliwę. Amos wymienia Kewana i Sakkuta, mezopotamskich odpowiedników Saturna (Am. 5, 6) oraz boginię Aszimę (Am. 8, 14) znaną też z papirusów z Elefantyny (a.k.a. Eszmun), gdzie występuje jako bóstwo męskie (No i proszę... kolejny przykład, w jaki sposób patriarchalni kapłani przekształcali stare matriarchalne wierzenia w nowe - B. Silver). Kult boga Nechusztan, którego symbolem był miedziany wąż, znał i potępiał go Izajasz (co jest dziwne zważywszy iż sam Mojżesz kazał modlić się do Węża z Brązu wątpiącym pobratymcom, tuż po zejściu z Synaju gdzie ponoć gaworzył z samym Jahwe - B. Silver). Kult ten usunął ze świątyni jerozolimskiej dopiero król Ezechiasz w końcu VIII w. p.n.e., lecz pewne dane przemawiają za tym, że utrzymywał się on nadal. Jeremiasz był jeszcze świadkiem kultu "Królowej Nieba" Anat-Aszery w świątyni jerozolimskiej, skąd usunął go dopiero Jozjasz w końcu VII w. p.n.e.

W pierwszym etapie osiedlania się w Kanaanie, gdy miasta były jeszcze w rękach obcych, miejscami kultu plemion izraelskich były tradycyjne, miejscowe sanktuaria rolnicze na wolnym powietrzu znajdujące się zwykle na wzgórzach. Głównym elementem takiego sanktuarium było drzewo, głaz lub źródło uważane za siedzibę boga (w Triadzie Bóstw wyglądało to następująco: kamień kultowy z betylu (spod Betel) był "mieszkaniem boga", z kolei drewniany słup wotywny zwano = aszera i odnosił się on do kultu Bogini - B.S.). Ustawiony pionowo kamień (obelisk) symbolizujący boga, namaszczano oliwą i polewaną krwią ofiar (pominę już ów iście falliczny rytuał, zwracam jednak uwagę na krwiożerczą naturę wszelkich patriarchatów, które nie potrafią celebrować czegokolwiek, bez znęcania się nad żywymi stworzeniami. Tak jest nie tylko w Judaizmie i islamie, ale także w Chrześcijaństwie, stąd wszelkiego rodzaju ofiary zwierzęce, np. rybne spożywane przy okazji świąt, czy np. rzeź indyków w USA, etc. - B. Silver). (...) W późniejszym okresie poczęto budować świątynie. Najbardziej znana w czasach przedkrólewskich była świątynia w Szilo, gdzie przechowywano świętą skrzynię i złożone w niej święte przedmioty z okresu koczowniczego (np. Arkę Przymierza, kamienne tablice z Przykazaniami... Aż dziw bierze, że dobry bóg nie nadmienił że posiadanie "człowieka" na własność, czyli "niewolnictwo" jest złem najgorszym, hm... - B.S.). Po śmierci Salomona rozpadło się zjednoczone królestwo plemion izraelskich. Jedną z pierwszych czynności Jeroboama, władcy plemion północnych, było zbudowanie świątyń w Betel i Dan, w których umieścił złote cielce wyobrażające Jahwe (czyż to nie Salomona oczerniano mówiąc, że zaczął czczić obce bożki?? - B. Silver).


Obrazek

Lilith - mityczna pierwsza żona Adama, personifikacja najgłębiej skrywanych męskich żądz,
przeklętych w późniejszym czasie przez Patriarchat

Dla proroków VIII w. p.n.e., którzy zwalczali synkretyczny kult "świętych wzgórz" (= 7?), Jahwe był jeszcze pełen antropomorficznych cech, objawiał się w burzy i zsyłał żywiołowe klęski. (...) Pod wpływem tychże proroków doszło jednak w końcu VIII w. p.n.e. na terenie królestwa Judy do reformy religijnej przeprowadzonej już po upadku królestwa Izraela, czyli państwa 10 plemion północnych, przez króla Ezechiasza. Zburzono wtedy lokalne sanktuaria i zniszczono miedzianego węża czczonego w świątyni od czasów Mojżesza. Jednak już za następcy Ezechiasza, Manassesa (696 - 641 p.n.e.), wróciły dawne formy kultu. Ruch prorocki został stłumiony (istnieje tradycja, że nawet proroka Izajasza skazano na śmierć i przepiłowano drewnianą piłą), a w Jerozolimie składano nawet ofiary z ludzi. Wskutek zastoju w działalności proroków wysunęły się na pierwszy plan w dziedzinie religijnej (acz nie tylko) koła kapłańskie związane ze świątynią w Jerozolimie. Przyjęły one głoszoną przez proroków ideę jedności Jahwe i poczęły przygotowywać nową reformę mającą skupić cały kult Jahwe w jerozolimskiej świątyni (zabieg ten ogólnie rzecz biorąc odbywał się w całym starożytnym świecie na przestrzeni ostatnich 2 - 3 tyś. lat. Stary matriarchalny porządek wpierw jedynie zepchnięty na margines, jako dodatek, wnet stał się całkiem niemile widziany - B. Silver). Jeremiasz, największy prorok VII w. p.n.e., pochodził z rodziny kapłańskiej (nie powinny zatem dziwić tzw. "objawienia" w.w. "proroków", wszak każdorazowo pochodziły one z głębi patriarchalnej kasty - B. Silver). (...) Starania kapłanów zmierzające do centralizacji kultu oraz działalność proroków, doprowadziły do reformy religijnej, którą przeprowadził w 622 r. p.n.e. król Jozjasz (i znowuż patriarchalne kapłaństwo w nierozłącznej parze z monarchią, niczym ,mąż i żona' a ich potomstwem ,ciemny lud' - B. Silver). Usunięto wtedy wszystkie naleciałości obcych kultów i zniszczono lokalne sanktuaria.

(...) Reforma Jozjasza okazała się jednak nietrwała i efemeryczna, gdyż król zginął pod Megiddo w 609 r. p.n.e. Po śmierci króla, która skompromitowała reformę (???), odbudowano "wzgórza" i przywrócono obce kulty w świątyni jerozolimskiej. Jedynie Jeremiasz (...) bronił dalej czystego jahwizmu, który przyjął się wśród pewnych kół wyższych warstw ludności.

Państwo Judy przestało istnieć w 586 r. p.n.e., kiedy władca nowo-babilońskiego imperium Nabuchodonozor zdobył Jerozolimę i zburzył ją całkowicie wraz ze świątynią Jahwe, a niemal połowę ludności uprowadził w niewolę do Babilonii. (...) W okresie niewoli babilońskiej działał prorok Ezechiel (znowuż) kapłan uprowadzony do niewoli w 597 r. p.n.e. (???). Ukazywał on wygnańcom wizję nowego, odbudowanego państwa Judy, które miało być państwem teokratycznym (nie jest wszak tajemnicą, że istotą rządów patriarchalnych kapłanów + królów, zawsze była władza absolutna, opierająca się na założeniu, iż władza ziemska jest zatwierdzona przez samego boga a więc - jaka by nie była - ciemny lud nigdy nie ma prawa jej obalić, ba, nawet myśleć nad czymś takim - B. Silver). Władza w nim miała być podzielona pomiędzy najwyższego kapłana i księcia, który winien troszczyć się o świątynię, lecz nie będzie miał nad nią władzy, jak niegdyś król (znając - przynajmniej z grubsza - istotę rządów matriarchalnych, gołym okiem widać, iż Patriarchat nie wymyślił w tej materii niczego nowego, po prostu w tym Nowym Porządku, zamiast kobiety, najwyższą władzę pełni mężczyzna, tak w sacrum, jak i w profanum - B. Silver). Ezechiel głosił, że tylko ród Sadoka będzie mógł sprawować kult w nowej świątyni. Książe zaś zwany "pasterzem" (Ez. 34, 23-25) będzie przewodził w walce w czasach ostatecznych i zapewni zwycięstwo swemu ludowi, Izraelowi, którego przeciwników określa mianami Gog i Magog. (...) Zdobywszy Babilon i władzę nad ówczesnym światem, zwycięski Cyrus pozwolił ludom uprowadzonym przez Babilończyków, wrócić do ich dawnych siedzib. Z dobrodziejstwa tego skorzystali także Żydzi w 538 r. p.n.e.

Na przełomie I w. p.n.e. oraz I w. n.e. - jak pisze w swych dziełach żydowski dziejopisarz Józef Flawiusz (37 - 106 n.e.) powstały różne ugrupowania religijne, które z czasem przekształciły się w stronnictwa polityczne. Jednym z nich byli saduceusze, rekrutujący się z wyższych warstw kapłańskich i arystokracji. Mimo pewnego ulegania wpływom hellenizmu pozostali oni monoteistami i przestrzegali ściśle Tory, gwarantującej ich przywileje (jeśli prześledzicie uważnie i z otwartym umysłem dzieje wszystkich pozostałych światowych religii, łatwo dostrzeżecie, iż one wszystkie "dają" odgórnie przywileje jakowejś szlachcie/arystokracji, ludziom Władzy, w tym znaczeniu także, iż ,tych u góry' surowe Prawa nie obowiązują, łatwo przychodzi im zawieszać je na kołku, podczas gdy za najdrobniejsze odstępstwo od prawa prości ludzie niejednokrotnie ponoszą najsurowszą karę. Przypadek? Bo przecież nie "celowe" działanie, rzekomo "dobrego boga" - B. Silver). Saduceusze odrzucali wiarę w inne duchy poza Jahwe, wiarę w demony, siły przyrody a nawet życie pozagrobowe (to by tłumaczyło, dlaczego po 1) ludzie Władzy, rzekomo danej od boga, nie lękają się grzeszyć, np. gwałcąc dzieci, po 2) cytując pewnego ex-biskupa Kościoła, idea ,Nieba i Piekła' jest skutecznym psychologicznym zabiegiem, który trzyma w ryzach ignorancką tłuszczę, na zasadzie "nagród i kar", a po 3) biorąc pod uwagę iż Saduceusze odrzucali wszystko, co Izraelczycy przywlekli z Babilonu, nie dziwi że odrzucali też ideę "życia po śmierci", które z kolei bardzo ochoczo przyjęły inne sekty żydowskie. Jest ono podstawą np. dzisiejszego Chrześcijaństwa czy wyhodowanego na jego łonie = islamu. Wiara w życie pozagrobowe zrodziła się bowiem w matriarchalnej Mezopotamii, tak samo jak i idea Zmartwychwstania, za sprawą mitu o zejściu do Zaświatów Bogini Inanny oraz jej męczeńskiej śmierci i wskrzeszeniu po 3 dniach o czym pisałam w postach o Święcie Zmarłych. Czyt. "Dziady". Saduceusze odrzucali - jako kasta kapłańsko-monarsza - wszystko, co miało jakikolwiek związek z Matriarchatem - B. Silver). Nie wierzyli też w przeznaczenie, lecz przyjmowali wolność ludzkiej woli (to akurat jest arcy-interesujące, gdy zważy się wszystkie "kamieniowania" za bluźnierstwa u Żydów, a za panowania jaśnie oświeconego Chrześcijaństwa, tortury, stosy, konkwisty i wszelkie inne nawracania Pogan na okupowanych ziemiach... - B. Silver). Nie uznawali też żadnej ustnej tradycji, która starała się wyjaśnić i uzupełnić Torę (ergo = Talmud). Tak w dziedzinie religijnej, jak i ekonomiczno-społecznej i politycznej, byli konserwatystami. Panowali nad świątynią i wielu spośród nich należało do sanhedrynu. Obecnie powołują się na związki z nimi, tzw. Ruch Naturei Karta (izraelscy antysyjoniści, w skrócie = Sikrikim)

Inni, chasidim (tzw. "pobożni"), ulegający wpływom religii perskiej, a zwłaszcza jej dualizmowi i eschatologii, z której przejęli wiarę w nieśmiertelność duszy i zmartwychwstanie, niebo i piekło, sąd ostateczny i koniec świata przez ogień, podzielili się następnie na dwa odłamy: Faryzeuszy i Esseńczyków (z tych ostatnich narodziła się chrześcijańska sekta).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Faryzeusze, których nazwę - od hebrajskiego peruszim - tłumaczy się "oddzieleni", lub "trzymający się z dala", rekrutowali się głównie ze średnich warstw ludności (także i dzisiaj spotykamy się z tym zabiegiem, nie tylko w Judaizmie, ale przede wszystkim w Chrześcijaństwie. Wszyscy tzw. ewangeliccy misjonarze, pastorowie, przydrożni kaznodzieje, ci wszyscy, którzy na samym tylko internecie doprowadzają logicznie myślących ludzi do migreny swoim zaborczym rozumieniem Pisma Świętego. Takim kaznodzieją może zostać każdy, od uniwersyteckiego profesora, po świniopasa czy drwala, jak np. jest to w sekcie Jehowych - B. Silver). Należało do nich wielu tzw. soferim zajmujących się wyjaśnianiem Prawa (dzisiaj: rabini ze szkół talmudycznych). Uznawali oni obowiązujące nie tylko biblijne Prawo-pisane, ale także Prawo-ustne, czyli tradycyjną interpretację powstałą i przekazywaną w kręgach soferim. Przypisywali mu taki sam autorytet jak Prawu-pisanemu, gdyż jak to potem sformułował Hillel (...): "Mojżesz otrzymał na Synaju dwa Prawa, jedno spisane, a drugie ustnie przekazane, które potem przekazał swoim następcom" (... i tak też czynią to współczesne religie. Nie przyznają się do tego, lecz na każdym kroku posiłkują się w swoich dogmatach mitami, symbolami a nawet samymi bóstwami pogańskimi starożytnej Babilonii oraz Egiptu. Związki zarówno Judaizmu z Kabałą, jak i Chrześcijaństwa z gnozą bliskowschodnią, są znane od 2 tysięcy lat. Ogólna wykładnia tychże religii patriarchalnych jest przeznaczona wyłącznie dla Ciemnego Ludu, podczas gdy kapłaństwo czyli wyższa kasta monarchii religijnej, jak i powołana do życia dzięki nim arystokracja świecka, oddają cześć zupełnie innym 'bożkom' oraz historii dziejów - B. Silver).

Wracając do sedna ... Dla Faryzeuszy Bóg był jedyny, duchowy, wszechmocny, sprawiedliwy, wszechwiedzący i miłosierny, kochający jak ojciec swe stworzenia. W przeciwieństwie do Saduceuszy, przyjmowali możliwość rozwoju Prawa. Uznawali ofiary (zwierzęce) i świątynię za centrum kultu Jahwe. (...) Za główną funkcję uważali studiowanie i nauczanie Prawa - Tory. Zwalczali za to Saduceuszy kontrolujących kult i sprawy kraju. Faryzeusze w swej działalności cieszyli się znacznym poparciem szerokich mas ludności, wśród której mieli duże wpływy (byli odpowiednikiem dzisiejszych socjaldemokratów, którzy rzekomo troszczą się o ludzi pracy, ubogich, etc - B.Silver). Mieli też żywe kontakty z Żydami diaspory, czyli rozproszenia, mieszkającymi w obcych krajach (choć to może wydać się dziwne, także dzisiaj ów starożytny podział wśród społeczeństwa żydowskiego obowiązuje. Saduceusze i Faryzeusze kryją się jednak w różnych warstwach społecznych, jedni trzymają stronę bogatych, w tym także monarchii dzięki czemu otrzymali przed wiekami tytuły szlacheckie (patrz: klan zgermanizowanych Rotschildów), inni stoją znacznie niżej, skupieni wyłącznie wokół Prawa (Tory i/lub Talmudu) optując w skrajnej swej postaci za anihilacją państwa Izrael na rzecz otaczającego ich arabstwa/islamu, jako iż ich przekonania bliskie są dawnej, perskiej wykładni - B. Silver). Faryzeusze różnili (i różnią) się znacząco od tych pierwszych, gdyż wierzyli w życie pozagrobowe, nieśmiertelność i zmartwychwstanie (dzięki temu narodził się żydowski mesjanizm). Głosili, że wszyscy ludzie i wszystkie narody są sobie równe, lecz Izraelowi wyznaczyli rolę starszego brata, wybranego i uprzywilejowanego przez to, że wszystkim ludom zapewni zbawienie przez wydanie ze swego grona Mesjasza, pomazańca bożego, który założy nowe królestwo (i ciągle ten sam zgniły korzeń odwołujący się do monarszej zwierzchności jednego człowieka nad drugim, właśnie w ten sposób rodziły się wszelkie mordercze nacjonalizmy a z czym homo sapiens powinno walczyć jak ze śmiertelnym wirusem; nacjonalizm, zwłaszcza ten podszyty religijno-patriotycznymi uwzniośleniami jednej grupy etnicznej nad innymi, jest prawdziwym trądem - B. Silver) izraelskie i pod jego panowaniem skupi wszystkie narody. (Zabawne w tych wierzeniach jest to, że co religia, kraj, to nowe rozumienie "mesjanizmu", które istnieje zarówno w Judaizmie, jak i Chrześcijaństwie, czy nawet w Islamie. Czy trzeba przypominać, że także Polacy w XIX w. na kanwie germańskich wynaturzeń rodem z pogańskiej Persji, stworzyli mit o mesjanizmie słowiańskim, kropka w kropkę jest to powtórzenie tego żydowskiego, tak samo rasistowskiego, jakim było nazistowskie pojmowanie przewodniej natury pseudo Rasy Panów? Czy to się kiedyś w końcu skończy? Czy ta hydra wreszcie zdechnie, aby nigdy więcej się nie odrodzić? - B. Silver).


Obrazek

Jewish High Priest and Levite Conducting a Ceremony, Ancient Israel
Arcykapłan żydowski oraz Lewita prowadzący Ceremoniał, Starożytny Izrael
(ponoć założycielami sekty esseńskiej, byli ex-kapłani z żyd. Świątyni)

Trzecim głównym ugrupowaniem Judaizmu w tym okresie opisanym przez Józefa Flawiusza byli Esseńczycy, którzy także wyłonili się z grona chasidim. Ich nazwa wywodzi się albo od tego samego słowa hebrajskiego i wtedy tłumaczy się "pobożni", albo od aramejskiego (ku czemu skłaniam się ja sama - B. Silver) - asaja, tzn. "leczyć". Esseńczycy, rekrutujący się z wszystkich warstw społecznych, byli najbardziej z wszystkich ugrupowań Judaizmu zainteresowani sprawami religijnymi. Uważali się za wybranych przez boga (łożesz matko, cóż za nowość! - B.S.) do zajęcia pierwszego miejsca w nowym królestwie Izraela, które założy Mesjasz. Odrzucili oni kult świątynny i ustanowili własne obrzędy, wśród których pierwsze miejsce zajmowała sakralna uczta połączona ze spożywaniem błogosławionego chleba i wina. Podkreślali potrzebę odpowiedniej postawy wewnętrznej i czystości, z którą wiązały się obmywania rytualne. Tworzyli własne gminy i prowadzili życie wspólne. Istniał też odłam monastyczny, którego członkowie wyrzekli się prywatnej własności i utrzymywali się z pracy rąk, a uzyskane zyski składali do wspólnej kasy (wg mojej oceny "komunizm" narodził się na Bliskim Wschodzie! - B.S.). Niemniej ... Esseńczycy stanowczo odrzucali niewolnictwo (czego już nie można powiedzieć o powstałym na bazie Judaizmu i wierzeń esseńskich, Chrześcijaństwa - patrz List do Efezjan 6, 5-9 !). Poświęcali się także studiowaniu Prawa i Pism. Znaczna ich część żyła w celibacie (tego jednak nie wiązałabym z dzisiejszym klerem, ponieważ dzisiejsza tzw. kuria oraz wychodzące odeń seminaria kapłańskie, opierają się na rzymskiej wspólnocie męskiej, która przejęła funkcje i władzę po kolegium Westalek. W starożytności grono to zrzeszało dziesięć najważniejszych rodów = arystokrację; tym bowiem są rzymskokatoliccy kapłani, jeśli kogoś dziwi ich mocno rozbudowana hierarchia, teraz już zna przyczyny. Watykan jest Monarchią Absolutną, celibat jest przestrzegany wyłącznie przez wzgląd na zgromadzony przez millenia majątek, którym Kapłan-Król i jego dwór, nie chcą się dzielić - B. Silver). Pomiędzy rozproszonymi po całej Judei gminami esseńskimi (a w czasach okupacji rzymskiej, prowincji Syria-Palestyna = która była sztucznym tworem Cesarstwa dla wynarodowienia Izraelitów), a nawet poza nią, istniały wzajemne powiązania i kontakty. Główny ich ośrodek istniał nad Morzem Martwym.

Wiele wiadomości na temat Esseńczyków dostarczyły rękopisy odkryte w latach 1947-1967 nad tymże morzem, zwłaszcza rękopisy znalezione w grotach w pobliżu Chirbet Qumran. Dokumenty te w pełni potwierdziły wiadomości o Esseńczykach przekazane przez dawnych autorów: Józefa Flawiusza, Filona z Aleksandrii i Pliniusza Starszego. Rękopisy zostały napisane przed 68 r. n.e., a utwory w nich zawarte powstały w okresie od III do I w. p.n.e. Wśród rękopisów zidentyfikowano fragmenty wszystkich ksiąg biblijnych z wyjątkiem Księgi Estery (przez co wielu sceptyków podważa historyczność tejże księgi. W tej materii jednak kluczowym nie jest sam tekst, co "kto" go podważa - B. Silver), fragmenty wielu apokryfów i pseudoepigrafów, czyli utworów nie włączonych później do biblijnego kanonu ksiąg świętych Judaizmu, oraz dużo przedtem nieznanych, będących wynikiem działalności pisarskiej Esseńczyków. Wśród tych ostatnich są utwory dydaktyczne i dyscyplinarne, komentarze do ksiąg biblijnych, hymny, apokalipsy, teksty liturgiczne i tajemne pisma, których odczytanie nastręczało wiele trudności. (...) Podobne osiedla odkryto w latach 1968-1971 także na innych terenach Pustyni Judejskiej. (...) Dane dokumentów wskazują, że Esseńczycy tworzyli ugrupowanie, którego organizacja (łudząco) przypominała późniejsze chrześcijańskie zakony. Każdy kto chciał wstąpić do ich związku, był poddawany dwuletniej próbie. Po pierwszym roku musiał się poddać obrzędowi przypominającemu chrzest, obmyciu połączonemu z wyznaniem grzechów. Po drugim roku dopuszczano kandydata do udziału w świętej uczcie. Musiał też złożyć przysięgę dochowania wierności statutom zgromadzenia i zachowania tajemnic. (...) Gmina była zorganizowana hierarchicznie. Całemu zgromadzeniu przewodziła rada dwunastu starszych (12), na czele każdej poszczególnej gminy stał nadzorca, zwany po hebrajsku pakid lub mewaker, który podobnie jak potem biskup (z greckiego episkopos - "nadzorca") w pierwotnym chrześcijaństwie przyjmował nowych członków, przewodniczył sakralnym ucztom i zarządzał wspólnym majątkiem.

Jednym z głównych elementów kultu były wspólne uczty połączone z modłami, śpiewaniem hymnów, lekturą Pisma Świętego i jego komentowaniem oraz błogosławieniem chleba i wina, które następnie spożywano przypisując im sakralny charakter. Członkowie gmin esseńskich odrzucali niewolnictwo, wyrzekali się prywatnej własności i z niechęcią odnosili się do majątku i bogactw, widząc w nich skutek ucisku i niesprawiedliwości społecznej. Wszystkie te elementy znalazły się w powstałym później Chrześcijaństwie (poza j.w. "potępieniem niewolnictwa" - B.S.) - które jednak wypaczyli kapłani łacińscy. (...) Gmina esseńska uważała się za Nowe Przymierze, używając hebrajskiego określenia berit chadasza, które w Chrześcijaństwie przetłumaczono jako "Nowy Testament", za zgromadzenie wybranych przez boga, którzy "chodzą po drogach prawdy, sprawiedliwości i światłości" (- I po to właśnie, jak mniemam, Chrześcijanie stworzyli sobie "cenzurę", "Inkwizycję" oraz "stosy" - B.S.).

Esseńczycy uważali, że całym światem rządzą dwa duchy "prawdy i światła" oraz "kłamstwa i ciemności" (podobnie sądzili X-XII w. Katarzy, duchowe dzieci słowiańskich Bogomiłów z kręgu bułgarsko-serbskiego, czyli bizantyjskiej strefy wpływów; Katarów wymordował co do sztuki kościół rzymski; hm... Ciekawe dlaczego? - B. Silver). Siebie określali mianem "synów światłości", a wszystkich innych uważali za "synów ciemności". Byli przekonani, że tylko oni zachowali należytą interpretację Tory, którą przekazał im założyciel ich gminy zwany "Nauczycielem Sprawiedliwości". On też określił ideologię i zasady organizacyjne gminy. Jej członkowie wierzyli, że był on wybranym przez boga prorokiem, który otrzymał specjalne objawienia (i znowu pachnie to egipską gnozą, wszystkie te bajania o bożku Thot, czyli Hermesie Trismegistosie - B.S.). Wiara w jego wybranie i boskie posłannictwo była, obok przynależności do gminy i sprawiedliwości, podstawowym warunkiem zbawienia.

Poglądy mesjańskie różniły się od poglądów innych odłamów Judaizmu, gdyż oczekiwali oni dwóch Mesjaszy w czasach ostatecznych: Mesjasza Aarona i Mesjasza Dawida. W poglądach tych ważną rolę odgrywała też postać Nauczyciela Sprawiedliwości, który miał zmartwychwstać i zjawić się ponownie u końca czasów, aby odbyć sąd nad wszystkimi narodami i zapewnić zbawienie swoim wyznawcom. Ponieważ niektóre teksty mówią, że wiele on wycierpiał w życiu i prawdopodobnie męczeńską śmiercią przypłacił swą działalność, porównywano go do Chrystusa

Ode mnie: Tymczasem pewne źródła podają, że w.w. Jezus mógł żyć aż 100 lat p.n.e. (???), co z kolei podsyca wątpliwości, jakim cudem udało się Ojcom Kościoła odtworzyć dzieje jego życia, w takich detalach jakie znamy, skoro spisali jego "nauczanie" dopiero na przełomie IV i V w. n.e. podczas pierwszego soboru? A co jeśli wszystko, co wiemy o Jezusie, to kompilacja żydowskiego mesjanizmu oraz esseńskich przepowiedni? W takim wypadku nasuwa się - mnie osobiście, czysto prywatnie - skojarzenie, czy aby sukcesywne prześladowanie przez Kościół w pierwszych wiekach swego istnienia, tzw. "herezji" gnostycznych odłamów chrześcijaństwa czy judaizmu, nie miało na celu zatarcie śladu ichże "manipulacji-kreacji" nowego mitu, które jak dobrze wiemy, przekształciło się z czasem w prawdziwą machinę do mordowania wszystkich oponentów "jedynie słusznej religii" (= Inkwizycja) - zwłaszcza kobiet i Żydów? To luźna myśl, jednakowoż, czytając swego czasu, nt. związku kościoła z powstaniem zinstytucjonalizowanego islamu na przestrzeni II - VI w. n.e. na terenie dzisiejszego Iraku (patrz: działalność Nestorian i ich asymilacja z Kalifatem*), jak również podczytując dzieje Bizancjum, kiełkuje we mnie silne przekonanie, że zlatynizowany naówczas Kościół, jak wiemy ogarnięty wtedy przez wpływy germańskie oraz beduińskie po udanym zamachu na życie Julka C. (pamiętacie wszak że sam rzekomy św. Augustyn pochodził z Afryki Pn a w ost. wiekach Ces. Rzymskiego, cezarami zostawali Beduni), przyczynił się do upadku resztek starożytnej Grecji, jaką była kultura bizantyjska stojąca niczym mur dla zalewu Europy przez islam, a także, co dużo ważniejsze, zwalczał on sukcesywnie słowiański obrządek chrześcijański, przez co doszło zresztą do wielkiej Schizmy. Kościół rzymski od samego początku walczył bowiem zarówno z kulturą grecką, jak i rdzennymi językami Wschodu, nie mówiąc o dualistycznej gnozie, Konstantynopol szczycił się tym, że nieraz rządziła nim Cesarzowa* a do pierwszego soboru pierwiastek żeński pełnił ważną funkcję w Trójcy Św. (Hagia Sophia = stąd kult św. Zofii = Mądrości Bożej, tym bowiem był na początku Duch Święty). Wprowadzenie łaciny jako głównego języka chrześcijańsko-rzymsko-germańskiej Europy, miało bowiem w głównej mierze na celu, ujarzmienie, podporządkowanie sobie rdzennych ludów Wschodu (zwłaszcza Słowiańszczyzny), którą władcy odrodzonego Cesarstwa Zachodnio-Rzymskiego postrzegali wyłącznie za dobry materiał na niewolników, jak i odcięcie od Wiedzy... kobiet. Łacina stała się bowiem progiem nie do przekroczenia dla trzymanych z dala od nauki cofniętych w prawach obywatelskich kobiet, tak i prosty lud nie mógł dowolnie komentować mitów i dogmatów nowej religii, a tym samym zacierając wspomnienie greki, Kościół bronił się przed odkryciem prawdy o pochodzeniu patriarchalnej religii. Coś w tym jest, wszak po dziś dzień 99% władzy w rzymskim kościele mają Niemcy, czyż nie za Benedykta XVI planowano powrócić w kościele powszechnym do obrządku łacińskiego?

Tymczasem ... Esseńskie dokumenty znad Morza Martwego potwierdzają, że judaizm przeżywał wówczas proces znacznej dezintegracji, związany z burzliwą sytuacją polityczną i społeczną. W Judaizmie owych czasów powstawały liczne nowe kierunki i odłamy, które przygotowywały grunt, tak że później jeden z takich odłamów oderwał się odeń całkowicie i przekształcił w chrześcijaństwo. Uważa się bowiem, że esseńska gmina z Qumran, wywarła poważny wpływ na pierwotne chrześcijaństwo, na jego ideologię, organizację, praktyki i zwyczaje. Przypuszcza się, że po klęsce powstania żydowskiego w 70 r. n.e. większość Esseńczyków zasiliła szeregi chrześcijaństwa. (Z dzisiejszych badań historyków zajmujących się tamtym przedziałem czasu wynika, że sam Jan Chrzciciel był prawdopodobnie Esseńczykiem, zaś brakujące lata w biografii Jezusa - o ile, j.w. w ogóle On, jako postać z krwi i kości, istniał - należałoby tłumaczyć faktem, iż przebywał on w jednej z takich gmin - gdyż przekazywane przezeń nauczanie, w późniejszym okresie, wskazują na zaskakującą zbieżność. Na tym tle nie dziwi fakt, iż zarówno Żydzi jak i Rzymianie, nazywali pierwszych chrześcijan - ,sektą żydowską'. Przypuszczam zatem, że skoro tak wiele naleciałości symboli babilońskich i egipskich w dogmie Kościoła, takoż i podstawy dla NT są kontynuacją wcześniejszych, esseńsko-manichejskich wierzeń - B. Silver).

(...) Klęski narodowe przyniosły zagładę sektom Saduceuszy, Esseńczyków i innym, których przed zburzeniem świątyni, według Talmudu Jerozolimskiego (Sanhedrin 29 c), było dwadzieścia cztery. Tylko Faryzeusze przetrwali. Oddaliwszy się od pewnego czasu od idei jedności narodowej powiązanej z terytorium państwowym (zaskakujące, że także dzisiaj wielu spędza sen z powiek idea państwa żydowskiego - B. Silver) i podkreślając potrzebę indywidualnego stosunku do boga, przystosowali się do nowych warunków. W ich pojęciu (z czym trudno polemizować) Absolut nie ograniczał się do Izraela (jako państwa) i jednego narodu, lecz był przede wszystkim Panem każdego poszczególnego człowieka, niezależnie od miejsca jego pobytu. Był Panem wszystkich narodów, który w końcu obróci wszystko dla dobra jednostki i narodu. Toteż zburzenie świątyni i utrata autonomii politycznej nie burzyły w ich przekonaniu istoty judaizmu, którą było dla nich przede wszystkim Prawo. (...) Stworzona głównie przez nich Synagoga z jej kultem Jahwe mogła stać się miejscem modlitwy zamiast świątyni. Jeden z Faryzeuszy, rabbi Jochanan ben Zakkai, jak podaje Talmud, udał się jeszcze podczas oblężenia Jerozolimy do Wespazjana i uzyskał od niego zgodę na założenie szkoły w Jawne, mieście znanym też pod grecką nazwą - Jamnia, gdzie niezwłocznie zaczął gromadzić uczniów i rozpoczął nauczanie Prawa. (...) Podobnie jak kiedyś podczas niewoli babilońskiej, kapłani przystąpili do utrwalania religijnych i narodowych tradycji, tak teraz dzieła tego podjęli się faryzejscy uczeni. Zgromadzenie uczonych w Jawne ustaliło i ostatecznie zamknęło kanon, czyli zbiór ksiąg świętych, dodając do niego Pieśń nad pieśniami, Księgę Eklezjastesa (Kohelet) i Księgę Estery. Kanon ten dotąd obowiązuje w Judaizmie. Odrzucono wtedy księgi znajdujące się w greckim przekładzie Starego Testamentu i przyjęte przez chrześcijaństwo. "


Koniec


Moje osobiste zdanie BÓG nie ma imienia
inaczej nie odróżniał by się od nas
A JAHWE to porostu Jaw-Elath, tylko w innym dialekcie
i oznacza ja jestem Tak może powiedzieć każda osoba która w pełni oświecenia zrozumie że Istnieje
Jest to max oświecenia stajesz patrzysz w niebo i mówisz ja jestem mówiąc to rozumiesz ja jestem częścią Boga Bóg jest częścią mnie
wtedy następuje max oświecenia staje-ciecie się jednością .


* Źródło: wydanie ISKRY, W-wa 1982
Korzystałam także z książki: "Świat Fenicjan" ~ Sabatino Moscati (PIW, W-wa 1971, przekł. Michał Gawlikowski). Mój prywatny komentarz to = akapity pisane pogrubioną FIOLETOWĄ czcionką!)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2015, 9:19 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Jahwe ma tajne moce i wielu pracowników :)
W skrócie

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2016, 14:27 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Jahwe ma wielu poddanych i niewiedzących o poddaństwie-skrót następny. :)
A zarazem wiedzących o swojej pozycji,miejscu,tymczasowo.
,
Śmierdzi od wieków,jak taki "Baal" z Diablo2-trzeba być jednym spośród niezłych hakerów by mu pokazać gdzie ma swoje miejsce,trzeba mieć swój zestaw kodów,broni...
Mało kto chce;"wieczny sen racz im dać Panie,a czarność wiekuista niech będzie im drogowskazem"
/nawet nie wiem skąd taki fragment psalmu wyrwałem/

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2016, 18:34 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2015, 12:49
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: uk
Żydowskie religie biorą swoją genezę w Zaratustrianizmie, gdyż plemię żydowskie wyszło z Babilonu.
Jest wiele analogi z wierzeniami Sumerów, prawem Hammurabiego a tym co jest w Torze.
Kogo wielbi Zoroastra? Ahura-Mazdę. Ten Ahura Mazda stał się JHWHami.
W sanskrycie a(s)hura znaczy demon.
Dewa znaczy boski, a kim są dewy u Zoroastra?
Cytuj:
W zaratusztrianizmie dewy to złe duchy na usługach Angra Mainju (Arymana). Do tej kategorii zaliczane są automatycznie wszystkie obce bóstwa innych religii.

Widać wyraźnie, odrzucony przez wedyjski system (a konkretnie mędrca Wasisthe Muniego) Zoroastra ustawił wszystko do góry nogami. Demony na czele z Waruną uczynił Ahura-Mazdą i ahurami, a dewy czyli półbogów jak Indra, Siwa, Brahma nazwał złymi duchami. Waruna w innych kulturach nazywany jest Neptunem lub Posejdonem.
Natomiast muzułmanie wielbią Pana Siwę okrążając swój czarny kamień - hadżar, który wcześniej był Siva-lingą w mieście wielbienia Sivy przed islamem.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 paź 2016, 14:00 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Kim, czy też czym jest biblijny Bóg? Co to słowo faktycznie oznacza? Co zostało zakodowane w tekstach biblijnych? Jaką wiedzę one kryją, jakie informacje w sobie zawierają? Chciałbym abyśmy w tym wątku zajęli się tymi pytaniami oraz pokrewnymi zagadnieniami.

Najświętsze imię Boga nazywanego Tetragrammaton zawiera w Gematrii pewne interesujące związki ze złotą proporcją. Gematria jest systemem przypisującym słowom wartość liczbową. Prawdopodobnie termin ten wywodzi się z kolejności greckiego alfabetu, gdzie gamma jest trzecią literą (gamma + tria) lub od greckiego słowa geōmetriā. Mimo że pochodzi najprawdopodobniej z Greki jest powszechnie używana w żydowskich tekstach najczęściej tych związanych z Kabałą - duchową mistyczno-filozoficzną szkołą judaizmu, starożytnymi naukami w których skład wchodzą Tora, Zohar, Talmud, a także inne dzieła rabiniczne.
Imię Boga w tekście hebrajskim występuje 6828 razy w postaci יהוה (JHWH), na ogół nazywanej tetragramem (Tetragrammaton). Pierwszy raz pojawia się w Księdze Rodzaju 2:4:
"Oto dzieje niebios i ziemi w czasie ich stwarzania, w dniu, w którym Jehowa Bóg uczynił ziemię i niebo." (Przekład Nowego Świata).

W [tak zwanym] Piśmie Świętym, a dokładnie w Księdze Wyjścia Bóg zdradził Mojżeszowi swoje imię - jestem, który jestem (אֶהְיֶה אֲשֶׁר אֶהְיֶה Ehyeh asher ehyeh).

Cytuj:
13 Mojżesz zaś rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?» 14 Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «JESTEM, KTÓRY JESTEM». I dodał: «Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was».

Księga wyjścia 3.14 (jak liczba Pi!).

Hebrajskie litery imienia boga dają sumę 543 ( http://www.torakosmos.de/gematria.php ).
Jeśli odwrócimy tę liczbę (zapiszemy od końca) to otrzymamy liczbę 345, również znacząca, gdyż odpowiada ona imieniu Mojżesz.

I AM THAT I AM, Ehyeh Asher Ehyeh = 543

The Name of the Lord, the Everlasting God, Shem YHVH El Olam = 543

Kiedy dodamy do siebie te liczby (imienia Boga i Mojżesza) to otrzymamy inną znaczącą i ciekawą liczbę:

543+345=888

W gematrii greckiej znaczy to imię Jezus - Ἰησοῦς (można sprawdzić tu: http://www.ridingthebeast.com/gematria-calculator/ ).
Chrystus - Χριστός natomiast odpowiada wartości liczbowej 1480.

Ἰησοῦς + Χριστός
888+1480=2368

2368/2=1184

888:1184:1480=3:4:5

3:4:5 to jest pitagorejski trójkąt prostokątny :
a²+b²=c²

888²+1184²=1480²

Powiązanie z ciągiem Fibonacciego i złotym podziałem (Fn i Phi):

888/1480=0.6
1480/888=1.666

podobnie jak:
Fn4=3
Fn5=5
3/5=0.6
5/3=1.666

źr:
http://www.goldennumber.net/tetragrammaton/
http://www.anthroweb.info/fileadmin/pdf ... ctrine.pdf



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 paź 2016, 18:19 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 316
Płeć: mężczyzna
Odnoście tematu muszę wkleić filmiki Pawła Szydłowskiego, dla mnie jednego z najdziwniejszych a zarazem najciekawszych przedstawicieli głoszących wiedzę ukrytą. Z góry mówię że nie jestem w 100% do niego przekonany ale warto sprawdzić co ma do powiedzenia.
phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 paź 2016, 13:33 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
klesk88, znam tego pana, widziałem parę jego nagrań wcześniej, ale bardziej w tematach historii Polski sprzed inwazji krzyżowców. Uważam, że ma szczere intencje i sporo rozumie, widzi (budzi się jak to się mówi), ale na pewno nie jest ekspertem w sprawie kabały - chociaż w tej dziedzinie niewielu jest ekspertów pośród profanów, a wtajemniczeni trzymają swą wiedzę w sekrecie (jak zawsze..., jak wszystko...).

Ja tam też się nie znam na tym, nie ukrywam - poznaję..., staram się zrozumieć. Jednak tyle wiem, by stwierdzić, że to co mówi o Kabale Paweł Szydłowski to przedszkole w najlepszym wypadku (by nie powiedzieć, że głupoty wygaduje). Wydaje mu się, że to takie proste. Nie darmo rabini się uśmiechali pokazując mu dwieście ksiąg, tomów...

Jest wiele poziomów zrozumienia. Było o tym chociażby tu na forum w temacie Biblia - nowy sposób odczytania, a dokładnie tu. Nie chodzi tam jednak o miliardy lat, doba "boga IVHV = 8640 000 000 lat" to jakaś bzdura uważam. Nie jest tam opisywane to co się działo milony, czy też milardy lat temu, a tysiące. Opieranie się jedynie na samych tekstach (żydowskich, biblijnych, wedach itd...) nie odnosząc tego do całej reszty dowodów z wszystkich możliwych dziedzin (historii, archeologii, geologii, kosmologii, filozofii, architektury, sztuki...) - do niczego nie doprowadzi. Trzeba połączyć bardzo wiele kropek z bardzo wielu dziedzin. Dlatego to takie trudne, niewielu się tym zajmuje, bo im bardziej chce się jakieś zagadnienie zgłębić, to tym mocniej zawęża się pole, uściśla - mam na myśli, że teraz są bardzo wąskie specjalizacje. Ludzie się w czymś specjalizują i są dobrzy w jednej dziedzinie, a reszta leży i to nie pozwala im dojrzeć szerszej perspektywy..., zrozumieć naturę rzeczywistości.


Dla mnie nie ulega wątpliwości, że w gematrii, w liczbach ukrytych w tekstach biblijnych zakodowane są istotne informacje zawierające w sobie najprawdopodobniej to co się wydarzyło w starożytności (tysiące lat temu, a nie miliony), i co miało związek z wielkimi kataklizmami, zmianami orbit planet, z Saturnem, Wenus, Ziemią, Marsem, Słońcem i Księżycem... i prawdopodobnie ze zniszczeniem jednej z planet. Jest o tym w podlinkowanym wyżej temacie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 paź 2016, 21:08 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 mar 2015, 19:59
Posty: 316
Płeć: mężczyzna
Momentami odnoszę wrażenie że Szydłowski odlatuje w jakieś skrajności, aczkolwiek momentami przytacza trochę ciekawych faktów np o Saturnie. No ale jak na odlatywanie w taki daleki kosmos ukrytej wiedzy to nic nie wspomina głębiej o numerologii w której Ty Mirek tu na forum się specjalizujesz, co do kabały nie wspomina tez o kabalistycznym drzewie życia i tym skąd się to pierwotnie to wzięło (a pamiętam że widziałem jakiś dokument związany ze świętą geometrią gdzie pokazano skad się pierwotnie wywodzi kabalistyczne drzewo życia itp), teorii elektrycznej wszechświata, tajnych stowarzyszeniach, które to specjalizują się w głębiej w znajomości kabały, okultyzmu itp. Co do łączenia kropek jest to trudne, i zrozumienie niektórych dziedzin zagadnień np tego co tu w temacie jest w długim poście X-MENa wydaje się z początku jak czytanie jakiejś paplaniny. Mimo wszystko ten temat i tak się może jeszcze ciekawie rozwinąć.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group