Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 03 mar 2021, 7:09

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Post: 28 maja 2011, 20:30 
Z wieloma tekstami z "Bibuły" się nie zgadzam ale ten artykuł trafi do wszystkich Polaków
niezależnie od opcji politycznych, religijnych oraz innych takich pierdół.

W tytule postu rozmyślnie zmieniłem zdanie "Czy Polacy wyjdą na ulice?"
na "Kiedy Polacy wyjdą na ulice..." ponieważ jest to nieuchronne i konieczne
dla poprawy sytuacji naszego kraju. Nie Czy ale Kiedy...

Do zabierania głosu w tej sprawie zapraszam po przeczytaniu całości artykułu.

Myślę, że widzimy już pierwsze tego objawy.
Nasze drogie styropianowe elity mogą się spodziewać losu Caeausescu...

Cytuj:
Źródło artykułu: http://www.bibula.com/?p=34191

Czy Polacy wyjdą na ulice? – Wojciech Błasiak

Aktualizacja: 2011-03-9 4:41 pm


Pytanie „czy Polacy wyjdą na ulice?” jest pytaniem o to, czy w Polsce dojdzie do masowych protestów społecznych zdolnych zagrozić, a nawet rozbić politycznie, uformowanej w trakcie ostatnich 20 lat panującej i rządzącej oligarchicznej sieci sił społecznych i politycznych.


Takie pytanie nie tylko nie pojawia się w polskich mediach lecz pewnie nie jest nawet do pomyślenia przez polskich dziennikarzy, publicystów czy establishment nauk społecznych i samych polityków. Co najwyżej mogą oni rozważać czy Rosjanie wyjdą na ulice i za premierem i prezydentem Rosji, którzy sami sobie takie pytanie postawili, odpowiedzieć, iż mimo rosnącego niezadowolenia sytuacją socjalną scenariusz egipskiej i tunezyjskiej rewolucji ich krajowi nie grozi.

Czy Polacy mogą mieć powody by się buntować i wyjść na ulice w masowych protestach przeciw czemuś i za czymś? Sądzę, że tak. Polacy mogą mieć takie powody w przeciągu najbliższych kilku lat. Będą to powody zarówno ekonomiczne, jak i społeczne oraz polityczne.

Skutki polityki zarządzania slumsem i II Wieka Depresja

Sytuacja ekonomiczna Polski będzie się w przeciągu kilku najbliższych lat pogarszać i po 2013 roku ulegnie raptownemu załamaniu. Będzie to wynikiem jednoczesnego skumulowania się większości negatywnych skutków gospodarczych tzw. transformacji ustrojowej oraz narastania skutków największej od lat 30. XX wieku światowej depresji gospodarczej.

Przez ostatnich ponad 20 lat tzw. transformacji ustrojowej prowadzono politykę gospodarczą, którą w 1995 roku nazwałem publicznie polityką zarządcy slumsu. Zarządca slumsu ściąga maksimum opłat od mieszkańców i w nic nie inwestuje, a budynki i infrastruktura ulegają powolnemu zużyciu, a następnie degradacji. Taka polityka III Rzeczypospolitej polegała na braku inwestycji w infrastrukturę gospodarczą oraz braku wsparcia dla krajowych inwestycji przemysłowych, nie mówiąc o braku samych inwestycji. Równocześnie prowadzono politykę neokolonialnej prywatyzacji państwowego majątku gospodarczego w postaci wyprzedaży za 4 do 6 procent wartości odtworzeniowej, a często za dopłatą, najbardziej rentownej i relatywnie najnowocześniejszej części przemysłu przetwórczego. Tak sprzedano w ręce zagranicznego kapitału najbardziej wartościowe jego ekonomicznie części, od przemysłu rolno-spożywczego, przez przemysł metalurgiczny i metalowy, aż po przemysł lotniczy. Sprywatyzowano w ten sposób również 80% polskiego kapitału bankowego. Efektem tego jest obecny drenaż ekonomiczny krajowej gospodarki i ludności. Jednym z jego przejawów jest coroczny oficjalny transfer z Polski czterdziestu kilku miliardów złotych w formie zysków, dochodów i wynagrodzeń zagranicznego kapitału, a nieoficjalny, w formie cen transferowych krajowych przedsiębiorstw zagranicznych, co najmniej dodatkowo jeszcze około osiemdziesiąt miliardów złotych. Rocznie co najmniej 120 i kilka miliardów złotych jest z Polski w sposób jawny i ukryty transferowanych do krajów kapitalistycznego centrum i semiperyferii z tytułu zysków i dochodów. Jest to równowartość połowy dochodów budżetu polskiego państwa w 2010 roku.

Ta wyprzedaż, a de facto rozbiór gospodarczy Polski, umożliwiała wypełnianie corocznych gigantycznych deficytów w handlu zagranicznym wpływami walut obcych ze sprzedawanego majątku państwowego i równoczesne finansowanie z niego wydatków budżetowych, czyli przejadanie wpływów z prywatyzacji. Istniała sytuacji niczym ze sławnego dowcipu z lat PRL-u o tym, jak to Misza z Wanią zaginęli z cysterną spirytusu kołchozowego. Gdy ich odnaleziono po kilku dniach byli skacowani, a cysterna była pusta. – Gdzie spirit? – My sprzedali. – A gdzie diengi? – My przepili. Gdzie jest polski majątek gospodarczy? Sprzedany. A są gdzie pieniądze ze sprzedaży? Przejedzone.

Kula śnieżna zadłużenia zagranicznego

Nie przeszkodziło to wszakże narastaniu zadłużenia zagranicznego Polski, które przekroczyło już wielkość 230 mld euro i nadal rośnie. Równocześnie wartość złotego w stosunku do walut obcych, w których polski dług zagraniczny jest nominowany, czyli przede wszystkim euro i dolarze, jest wyraźnie przeszacowana. Obecnie to przeszacowanie (3,9 zł za 1 euro) jest jeszcze podtrzymywane resztkami stale trwającej wyprzedaży państwowego majątku narodowego, a nade wszystko napływem unijnej pomocy nominowanej w euro na poziomie około 10 mld euro rocznie, a w całym okresie obecnego budżetu Unii Europejskiej wyniesie do 67 mld euro. Ta pomoc od 2013 roku będzie wygasać i zaczną się ujawniać skutki ekonomiczne rzeczywistego stanu finansowego państwa i stanu polskiej gospodarki.

Sądzę, iż gwałtowne załamanie gospodarcze III Rzeczypospolitej po 2013 roku zostanie wywołane bezpośrednio spadkiem wartości obecnie przeszacowanego złotego, co skokowo podniesie realną wartość zadłużenia nominowanego w euro i dolarach. Powstaną zasadnicze trudności nie tylko w obsłudze zadłużenia lecz również w finansowaniu w walutach obcych zagranicznej wymiany handlowej. Może nawet powstać spirala deflacyjna, w której spadek wartości złotego zwiększa realny dług zagraniczny, a trudności w pozyskiwaniu walut obcych przyczyniają się ponownie do dalszego spadku wartości złotego. Ponieważ przez ostatnie 20 lat nie rozbudowywano mocy przetwórczych polskiego przemysłu krajowego, zwłaszcza tego najbardziej innowacyjnego, nie będzie możliwości znaczącego zwiększenia eksportu mimo silnego spadku wartości złotego. A nie będzie już co prywatyzować czyli ustanie jeszcze napływ walut obcych z tego tytułu, który do tej pory polepszał bilans płatniczy w stosunku do stale ujemnych wyników bilansu handlowego.

Suplement górniczy

Dodatkowo część mocy wytwórczych polskiej gospodarki została celowo zniszczona w interesie gospodarek państw kapitalistycznego centrum i semiperyferii, czego najbardziej jaskrawym przypadkiem jest polskie górnictwo węgla kamiennego. Z wielkiego światowego i europejskiego eksportera węgla kamiennego rzędu powyżej 30 mln ton rocznie z początkiem lat 90., Polska stała się ostatecznie po 2008 roku importerem węgla netto rzędu obecnych 10 mln ton rocznie. I to węgla droższego niż krajowy. I zamiast uzyskiwać z eksportu 2,5 do 3 mld euro rocznie, Polska wydaje na import blisko 1 mld euro. Pod oficjalnymi bowiem hasłami likwidacji „trwale” nierentownych kopalń, przeprowadzono faktyczną likwidację fizycznego dostępu do złóż węgla, a nie czasowego ograniczanie wydobycia przez zatapianie. Polegało to na rabunkowej metodzie likwidacji kopalń mogących nadal prowadzić eksploatację i bezpowrotnej straty milionów ton zainwestowanego już do wydobycia węgla w zamykanych, a ściślej likwidowanych fizycznie i technicznie kopalniach oraz poszczególnych oddziałach wydobywczych. Istotą tego „ograniczanie wydobycia” było bowiem fizyczne likwidowanie dostępu do złóż poprzez fizyczno-techniczną likwidację kopalń, zamulanie i zasypywanie już udostępnionych złóż, chodników i wyrobisk, aż po zasypywanie i wysadzanie materiałami wybuchowymi szybów wydobywczych. Była to celowa polityka trwałej likwidacji mocy wydobywczych polskiego górnictwa poprzez fizyczną likwidację zainwestowanej infrastruktury wydobycia. Szczególne „zasługi” ma tu solidarnościowy rząd Akcji Wyborczej „Solidarność” profesora Politechniki Śląskiej w Gliwicach Jerzego Buzka, z jego „autorskim” programem Andrzeja Karbownika i Janusza Steinhoffa z lat 1998 – 2001. Realizowano tu program restrukturyzacji polskiego podsektora węgla kamiennego Banku Światowego ze stycznia 1991 roku, którego celem była likwidacja polskiego eksportu węgla głownie na rynki europejskie, w interesie zamorskich konkurentów – USA, Australii, Kanady i RPA. Rząd wielkości strat bezpośrednich i pośrednich w wyniku realizacji tego programu w latach 1990 – 2003 szacuję na kilkaset mld zł.

Blokada polityczna

Gwałtowne załamanie gospodarcze po 2013 roku nie jest przy tym nieuchronne, choć już nieuchronne jest zasadnicze pogorszenie sytuacji gospodarczej Polski. Przy podjęciu jeszcze w tym roku polityki radykalnego zwrotu gospodarczego, załamanie można zredukować do poziomu kontrolowanej bardzo głębokiej depresji gospodarczej. Tylko jakie siły polityczne w III RP miałyby to przeprowadzić?

Za załamaniem finansowym pójdzie załamanie gospodarcze i socjalne, które silnie obniży poziom życia zdecydowanej większości społeczeństwa. Uderzy również w polskie klasy średnie, żyjące obecnie ponad stan polskiej gospodarki i na koszt klas pracowniczych. Klasy średnie stanowią stale silny bufor bezpieczeństwa społecznego i politycznego grup rządzących i panujących społecznie. Skokowy zaś wzrost bezrobocia nie będzie można w takiej skali jak obecnie rozładowywać jego eksportem zarobkowym do krajów rdzenia UE, ze względu na trwającą przyszłą wieloletnią światową recesję gospodarczą.

W krajach, w których istnieje demokracja polityczna, nawet płytka, obywatele kartką wyborczą wyrzucają za burtę władzy politycznej te partie, te elity polityczne i tych polityków, którzy nie poradzili sobie z sytuacją lub do niej doprowadzili. Tak się stało kilka dni temu w Irlandii, gdzie rządząca od dziesięcioleci partia Żołnierzy Przeznaczenia (Fianna Fail) poniosła druzgocącą porażkę wobec partii Narodu Celtyckiego (Fine Gael) i irlandzkiej Partii Pracy. Zapłaciła tą porażką przede wszystkim za decyzje o ratowaniu prywatnych banków, a de facto głównie brytyjskiego kapitału finansowego, publicznymi pieniędzmi, co postawiło Irlandię na progu bankructwa. W Polsce takie rozładowanie polityczne nie będzie możliwe, ze względu na fasadową demokrację w postaci ustroju politycznego wyborczej oligarchii. Ten ustrój wyborczej oligarchii nie tylko uniemożliwia odsunięcie od władzy politycznej partii, elit i polityków odpowiedzialnych za obecny stan państwa i gospodarki, ale przekreśla stworzenie dla nich alternatywy politycznej. Tegoroczne wybory będą o tyle ważne, że po raz kolejny potwierdzą nieusuwalność okrągłostołowej klasy politycznej, jej elit i liderów w ramach wyborczej oligarchii i niemożliwość wyłonienia w jej ramach alternatywnych sił politycznych i politycznych rozwiązań programowych.

Prawo Fredericka Forsytha i wyborcza oligarchia

Same powody ekonomiczne, nawet w postaci drastycznego spadku stopy życiowej, nie są wystarczające by masowo wychodzić na ulice. Jak dowodził tego Mistrz Ryszard Kapuściński, aby ludzie się masowo buntowali muszą istnieć również powody społeczne. Takie, które poruszą masowe emocje. Przypuszczam, że takim powodem społecznym będzie stale narastająca w aparatach władzy publicznej państwa III Rzeczypospolitej codzienna arogancja wobec obywateli, a od któregoś momentu aż po praktyki politycznego łupiestwa. Będzie to wynikiem działania prawidłowości społecznej nazwanej przeze mnie prawem Fredericka Forsytha.

Nazwałem to sformułowane przeze mnie prawo jego nazwiskiem, gdyż to właśnie F. Forsyth pierwszy zauważył związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy brakiem bezpośredniej zależności polityka od wyborcy, a arogancją i korupcją władzy politycznej. Jak dowodził tego F. Forsyth komentując w 2000 roku tzw. aferę Kohla w Niemczech, to właśnie brak bezpośredniej zależności polityka od wyborcy rodzi poczucie wyższości, a w konsekwencji również arogancję i poczucie bezkarności, aż wreszcie skutkuje korupcją. Brak demokracji politycznej w Polsce dzięki ordynacji proporcjonalnej w wyborach do Sejmu, tworzy brak bezpośredniej zależności całej klasy politycznej, a pośrednio aparatów państwa, od obywateli. W polskim ustroju wyborczej oligarchii ustrukturyzowanej proporcjonalną ordynacją wyborczą, a wzmacnianą 5 procentowym progiem i sposobem finansowania partii politycznych z budżetu państwa, partie, elity polityczne i poszczególni politycy od wyborców nie są bezpośrednio zależni. I brak bezpośredniej zależności polityka od wyborcy, a szerzej osób sprawujących władzę od obywateli i otoczenia społecznego, rodzi poczucie wyższości w stosunku do tychże obywateli i tego otoczenia, a w konsekwencji i całego społeczeństwa. Poczucie wyższości utrzymywane przez dłuższy okres czasu rodzi arogancję i poczucie bezkarności osób sprawujących władzę – od parlamentu po sądownictwo.

Długotrwałe i potwierdzane codzienną praktyką sprawowania władzy poczucie bezkarności prowadzi do korupcji i bezprawia i nieudolności, jako stałego elementu praktyki sprawowania władzy . I tak też działa prawo Fredericka Forsytha w Polsce, tworząc i odtwarzając dzięki proporcjonalnej ordynacji wyborczej silnie skorumpowane, mocno nieudolne i nisko praworządne miękkie państwo III RP. Każda władza korumpuje dlatego, że posiadanie władzy, tak wykonawczej, jak i ustawodawczej, ale też i sądowniczej, w sytuacji braku bezpośredniego podporządkowania i zależności od wyborców, obywateli, a najszerzej społeczeństwa, rodzi sytuację poczucia wyższości i bezkarności, co prowadzi do nasilenia zjawisk korupcji, bezprawia i nieudolności.

W sytuacji pogarszających się warunków ekonomicznych rozwiązywanie problemów gospodarczych będzie w coraz większym stopniu polegało na przerzucaniu ich na grupy i klasy najsłabsze. Przewiduję wręcz silne zjawisko łupiestwa politycznego, połączonego z narastającym poczuciem bezkarności i arogancji. Już dziś to widać, gdy rząd z jednej strony podnosi podatek VAT uderzając ekonomicznie w najsłabsze grupy i klasy społeczne, a z drugiej przyzwalając na gigantyczny rozrost administracji publicznej, która w ciągu dwóch ostatnich lat zwiększyła się o 17 procent. A dotyczyć to będzie każdej formy władzy nad obywatelem.

Suplement osobisty

Kilka dni temu media ogłosiły o zmianie przepisów, które pozwalają kontrolerom biletów na użycie siły wobec pasażera jadącego bez biletu, a nie chcącego się wylegitymować. Kilka zaś tygodni temu mojej żonie, wsiadającej do autobusu miejskiego, wypadł z ręki bilet, gdy próbowała go włożyć do kasownika. Gdy go podniosła, wyrosło przed nią dwóch kontrolerów oświadczając, że nie ma ważnego biletu i wręcz wypchnęło ją z autobusu. W ciągu kilku minut zjawił się policyjny patrol, który spisał protokół poświadczając ich wersję. Każdy kto zna szybkość policyjnych interwencji w moim mieście wie, że w tym przypadku ta szybkość nie była przypadkowa. Patrol musiał być w zmowie z kontrolerami, którzy urządzają „polowania” na mandaty. Oczywiście tylko w stosunku do najsłabszych. A mieszkam w dużym mieście przemysłowym, a nie miasteczku rządzonym przez „krewnych i znajomych królika”. I teraz tymże osobnikom już formalnie dano prawo użycia siły. I takie „polowania”, jak i inne formy „łupiestwa” władzy w stosunku do obywateli i to przez tych posiadających nawet odrobinę władzy, będą się upowszechniać i nasilać. I dawać efekt coraz powszechniejszych negatywnych emocji społecznych w stosunku do każdej władzy.

Polityczna wizja przyszłości

To nasilanie się zjawisk korupcji, bezprawia i nieudolności państwa III Rzeczypospolitej też nie jest nieuchronne. Wystarczy zmienić ordynację wyborczą do Sejmu wprowadzając wyborczą demokrację i podporządkowując bezpośrednio polityków wyborcom w ramach systemu wyborczego jednomandatowych okręgów wyborczych. To wystarczy by uruchomić w ten sposób proces naprawy państwa. Tylko jakie siły polityczne w III RP miałyby to uczynić?

Te dwa prawdopodobne powody wyjścia Polaków na ulice nie są wszakże wystarczające. Musi jeszcze zaistnieć trzeci czynnik czyli nadzieja na poprawę sytuacji i swojego losu. Taka nadzieję tworzy się budując polityczną perspektywę przyszłości kraju, narodu i państwa. A czy taka wizja polityczna powstanie? Tego nie da się przewidzieć. To trzeba zrobić.

Wojciech Błasiak

Dąbrowa Górnicza, 7 marca 2011

*Tekst dla: „Nowy Kurier. Polish – Canadian Independent Courier”, Toronto, Kanada



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 28 maja 2011, 20:30 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 28 maja 2011, 20:47 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lut 2011, 16:47
Posty: 503
Lokalizacja: Gdansk
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: gdansk
Polacy wyjdą ma ulice napewno i to już niedługo a powod bedzie prosty i przyziemny GŁÓD,SKRAJNA BIEDA,BRAK PERSPEKTYW NA NORMALNE I GODNE ŻYCIE a nie jakes mrzonki polityczne i patriotyczne,tym nie nakarmisz dzieci i nie zapłacisz rachunków :!: :!:

_________________
Wiedza bywa grozna,niewiedza bywa grozniejsza!!!!!

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2011, 21:00 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 20 maja 2011, 21:48
Posty: 10
Mam podobne odczucia wielu polaków nic nie robi bo stosują chora metoda pocieszaniu sie patrz nie jest tka zle inni mają gorzej kiedy ta metoda się wypali własne gdy głód zajrzy w oczy dzieciom w wtedy Bedze armagedon ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2011, 21:10 
Pytanie odnosnie artykulu, a raczej takie przemyslonko:

Czy autor przewiduje ten kryzys w 2013 na podstawie wyliczen LINIOWYCH ?
Czy bierze tez pod uwage...jakby to ujac...fraktalny wzrost, czyli np. kwadrat predkosci? :?
(kurde, sorry, nigdy z matmy nie bylam dobra... :wacko: )



Na górę
   
 
 
Post: 28 maja 2011, 21:16 
Naprawdę trzeba chcieć by tego nie zauważyć.
W 2013 nie będzie już czego "prywatyzować" a pieniądze
pompowane przez UE się skończą i wtedy to nastąpi.
O ile wcześniej nie nastąpi planowana Wojna Światowa.
Pamiętaj też, że Polska ma sporo w rezerwach dolarowych a gdy ten upadnie...

Myślę, że kiedy już te lata frustracji wybuchną i znajdą swoje ujście
to kontrolowana rewolucja w Egipcie wypadnie przy tym bardzo blado.

A z uwagi na obowiązujący i niereformowalny system wyborczy
proszę nie wciskać mi tu jakichś bzdur, że głosowaliśmy itd..
Top do tych którzy myślą by takie coś napisać w tym temacie.
Kto ma wątpliwości niech jeszcze raz przeczyta artykuł.
Wkrótce wstawię kolejny artykuł o rzeczywistości "pracy" i układów w Sejmie.

Z matmy tez nie byłem dobry ale naprawdę mieszasz pojęcia. 8-)
Gospodarki i ekonomi nie da się sprowadzić tylko do suchej matematyki.


Ostatnio zmieniony 28 maja 2011, 21:29 przez Redimix, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 28 maja 2011, 21:26 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
stefan1967 pisze:
Polacy wyjdą ma ulice napewno i to już niedługo a powod bedzie prosty i przyziemny GŁÓD,SKRAJNA BIEDA,BRAK PERSPEKTYW NA NORMALNE I GODNE ŻYCIE a nie jakes mrzonki polityczne i patriotyczne,tym nie nakarmisz dzieci i nie zapłacisz rachunków :!: :!:


Od długieeeego czasu jestem zdania, że tzw. zryw solidarnościowy był zmaipulowany poprzez sterowanie prymitywnymi instynktami "ludzi".
To nie o wolność chodziło tylko o "DAJCIE NAM ŻREĆ".
Dlatego bardzo sceptycznie patrzę na to co się dzieje obecnie w europie.
Jeśli ci "ludzie" wychodzący na ulice w pierwszej kolejności nie zastanowią się nad tym co tak naprawdę jest przyczyną sytuacji w której się znaleźli i co chcą osiągnąć poprzez "wyjście" to będziemy mieli powtórkę z rozrywki - którąś z kolei Smutny



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2011, 21:34 
Tak, tylko, że my w Polsce doskonale wiemy kto jest winny więc
żadnej rewelacji nam nie objawiłeś. A Europa w kryzysie to zupełnie
inna sprawa ponieważ poziom życia w Europie czasów kryzysu
jest dla nas nieosiągalnym bez poważnego wstrząsu marzeniem.

Nie mówi Ci nic fakt, że Polacy nie wracają z tych biednych
dotkniętych kryzysem krajów UE na naszą Zieloną Wyspę Sukcesu?

Dzięki otworzeniu zagranicznych rynków pracy polska oligarchia polityczna
zdołała odsunąć od siebie na jakiś czas to co dla nich nieuniknione.
I już żadne medialne zagrywki w rodzaju kiboli, awantury o krzyż i dopalaczy
nie wystarczą im na długo do odwracania uwagi od tragicznej sytuacji kraju
oraz winy którą w całości ponoszą.



Na górę
   
 
 
Post: 28 maja 2011, 21:58 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Redimix pisze:
Tak, tylko, że my w Polsce doskonale wiemy kto jest winny więc
żadnej rewelacji nam nie objawiłeś.

W 89 też nam się wydawało że "wiedzieliśmy", a na dzień dzisiejszy wiedza na którą się powołujesz (czyli ta którą dysponuje kowalski) jest w gróncie rzeczy tak samo użyteczna jak ta z 89.
Racja z mojej strony to nie było żadne odkrycie, ale większość ludzi dalej nie załapała w jaki sposób ich wyrolowano, więc ciągle jesteśmy podatni.
Cytuj:

A Europa w kryzysie to zupełnie
inna sprawa ponieważ poziom życia w Europie czasów kryzysu
jest dla nas nieosiągalnym bez poważnego wstrząsu marzeniem.

to nie jest tak do końca, bo poziom życia to nie to samo co dochód na głowę.
Ale rzeczywiście spadną z wyższego pułapu.
Cytuj:
I już żadne medialne zagrywki w rodzaju kiboli, awantury o krzyż i dopalaczy
nie wystarczą im na długo do odwracania uwagi od tragicznej sytuacji kraju
oraz winy którą w całości ponoszą.

Tak wywieziemy tuska na taczce i będzie git :)
Widzę że sam się na to nabierasz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2011, 22:12 
xpio pisze:
Tak wywieziemy tuska na taczce i będzie git :)
Widzę że sam się na to nabierasz.


Tak, widzę, że jesteś zbyt głupi by zrozumieć treść tego artykułu.



Na górę
   
 
 
Post: 28 maja 2011, 22:30 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Redimix pisze:
xpio pisze:
Tak wywieziemy tuska na taczce i będzie git :)
Widzę że sam się na to nabierasz.


Tak, widzę, że jesteś zbyt głupi by zrozumieć treść tego artykułu.


Cytuj:
....
Wystarczy zmienić ordynację wyborczą do Sejmu wprowadzając wyborczą demokrację i podporządkowując bezpośrednio polityków wyborcom w ramach systemu wyborczego jednomandatowych okręgów wyborczych. To wystarczy by uruchomić w ten sposób proces naprawy państwa. Tylko jakie siły polityczne w III RP miałyby to uczynić?

Te dwa prawdopodobne powody wyjścia Polaków na ulice nie są wszakże wystarczające. Musi jeszcze zaistnieć trzeci czynnik czyli nadzieja na poprawę sytuacji i swojego losu. Taka nadzieję tworzy się budując polityczną perspektywę przyszłości kraju, narodu i państwa. A czy taka wizja polityczna powstanie? Tego nie da się przewidzieć. To trzeba zrobić.

Może i głupi :D albo to tylko takie nie winne dejavu.
IMHO z powyższego artykułu, dla mnie jest istotne tylko to co zacytowałem, ale trzeba czytać między wierszami a właściwie skrócić jak wzór matematyczny i można dostrzec pułapkę którą sami na siebie szykujemy.
Tak dla ścisłości wcale nie zarzucam autorowi świadomej manipulacji, co najwyżej naiwność.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 maja 2011, 23:01 
Chodzi o to, że dzięki zmianie ordynacji wyborczej politycy się ze swej natury
nie zmienią, nadal będą kraść pod siebie ile zdołają i będą skorumpowani tak
samo jak ci zachodni. Ale przy okazji, by się utrzymać przy korycie będą musieli
wskutek społecznej kontroli robić też coś pożytecznego dla ludzi. I o to tutaj chodzi.
W UE starzy politycy nie są dużo lepsi od naszego "styropianu, komunistów i bezpieki"
ale ordynacja wyborcza zmusza ich do działania w pierwszej kolejności na korzyść
swojego społeczeństwa a dopiero potem na własne zyski. U nas jest odwrotnie.

Tu nie chodzi o żadne cuda i bogactwo tylko o zwykłą normalność w państwie.

Obecnie dzięki listom partyjnym mamy w Sejmie ponad 200 politycznych emerytów nierobów, zer i gwiazdek PR.
Dzieki listom partyjnym każdy idiota może być ministrem w sprawach o których nie ma pojęcia ponieważ musi z ramienia partii dostać koryto za wierność. A odpowiedni na te stanowiska fachowcy nie mają żadnych szans.

Ostatni przykład to psychiatra na stanowisku Ministra Obrony Narodowej.
Z wcześniejszych przykładów Rafał Wiechecki, tępy kibol i marionetka, "Minister" Gospodarki Morskiej
mianowany przez Giertycha - prawnika który został Ministrem Edukacji bo nic nie umiał a trzeba mu było
znaleźć jakieś stanowisko. Efektem jego pracy były gimnazja i dalsze obniżenie poziomu edukacji.

By ta zmiana nastąpiła musi nastąpić wstrząs który odsunie od władzy "szalonych, chciwych starców"
z czasów Okrągłego Stołu oraz ich sługusów z młodszych pokolen. Zmiana ordynacji i społeczny przesiew wyborczy
co parę lat pozostawi z tamtych pokoleń tych nielicznych polityków i posłów, radnych którzy sa tego warci.



Na górę
   
 
 
Post: 29 maja 2011, 0:26 
Redimix pisze:
Naprawdę trzeba chcieć by tego nie zauważyć.
W 2013 nie będzie już czego "prywatyzować" a pieniądze
pompowane przez UE się skończą i wtedy to nastąpi.
O ile wcześniej nie nastąpi planowana Wojna Światowa.
Pamiętaj też, że Polska ma sporo w rezerwach dolarowych a gdy ten upadnie...

Z matmy tez nie byłem dobry ale naprawdę mieszasz pojęcia. 8-)
Gospodarki i ekonomi nie da się sprowadzić tylko do suchej matematyki.


Nie wkurzaj mie, czlowieku.
Wiem ze moja ironia jest nieco...abstrakcyjna, ale za slepa mnie bierzesz?- spojrz w moje oko i powiedz ze sciemniam. :evil:
DAWNO JUZ NIE ZOSTALO NIC DO SPRZEDANIA, OVER, NIKT NIC OD LAT NIE ROBI NOWEGO, NIE MA INWESTYCJI, JEST EKSPLOATACJA TEGO CO SIE DA DOPOKI JESZCZE SIE DA, A POTEM GOLA ZIEMIA !!! :bangheadwall:
Wszystkie niemal strategiczne sektory i resorty dawno nie naleza do Polski, kurde !! Nawet pieniadze z zagranicznych inwestycji nie sa dla Poski, bo niby jak- skoro inwestor ma ulgi podatkowe, a wiec placi podatki SWOJEMU krajowi, a nie do polskiego skarbu panstwa, a zysk wszelki z dzialalnosci przypada jemu !!!
Ciekawe ze ci zagraniczni inwestorzy, co wszystko wykupili, beda o to dbac jak o swoje, no jasne, tak z dobrego serca, LOL! :wacko:
To co ten wybitny jajoglowy mowi, wiem kurde od dawna.
W Anglii siedze bo nie bylo wyjscia, szczescie mam ze tu odnalazlam siebie, a nie tesknie jak inni...i do czego niby wracac?



Na górę
   
 
 
Post: 29 maja 2011, 0:48 
Cytuj:
Czym się różni Polska od Anglii?

Polacy to naród mądrych i rozsądnych ludzi z głupimi politykami,
a Anglicy to głupi naród z mądrymi politykami...


Ale masz szczęście, za jakiś czas też wyjadę do Anglii na płatny staż
a potem na stałe i będę mógł wkurzać Cię na miejscu. Oczywiście przez jakiś
czas będę zbierał na to fundusze w pracy zdobytej wyłącznie po znajomości.
Nie chce wyjeżdżać ale po prostu nie widzę innej możliwości ponieważ
bezrobocie wciąż rośnie pomimo takiej ilości wyjazdów. Jak się oblicza, gdyby
wszyscy emigranci wrócili bezrobocie w kraju wynosiłoby ponad 25 procent.
Twoje CV się nie liczy, znajomości to podstawa i biada Ci gdyby się okazało,
że umiesz więcej od szefa lub śmiesz żądać pieniędzy za nadgodziny lub urlopu
albo marzą ci się takie fanaberie jak terminowa wypłata czy zwykła uprzejmość.

A twój post nie był na tyle przejrzyście skonstruowany by odebrać go jako ironię.

Wracając do wkurzania - masz literówki w poście, weź to popraw.
Taka niedbałość językowa jest wprost, wręcz i zwyczajnie nie do przyjęcia.
To wogóle nie do pomyślenia jest. [Mam nadzieję, że widać moją ironię.]
:twisted: :mrgreen: :nauka: :czytaj:

Celny rysunek ale z jakiegoś powodu nie jest wcale do śmiechu.
Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 29 maja 2011, 9:12 
Redimix pisze:

Ale masz szczęście, za jakiś czas też wyjadę do Anglii na płatny staż
a potem na stałe i będę mógł wkurzać Cię na miejscu.


Teraz tos mie dopiero wkurzyl !!! :uoeee: :zły: :plask:


Polska to:
-sprywatyzowany przemysl hutniczy- czyli w obcych rékach
-sprywatyzowane kopalnie- czyli to samo
-sprywatyzowany przemysl samochodowy- czyli to samo
-sprywatyzowany przemysl wlokienniczy i odziezowy (czytaj: rozpieprzony), spozywczy (nie dosc ze obcy kapital, to jeszcze NORMY UNIJNE - moj krewny kilka lat wstecz zainwestowal w hodowle krów wg standardow unijnych, dal mleko do skupu i...DOSTAL DO ZAPLACENIA KARE BO MLEKO BYLO ZA TLUSTE, czyli niezgodne z normami... :boisie: . zezygnowal z tego interesu, nic juz nie hoduje), obuwniczy (jeszcze jest taki w Polsce...? :cooo?: ), i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej...
-sprywatyzowany sektor kolejowy (znowu czytaj: rozpieprzony, dlatego caly transport polski, a raczej jego resztki, ida na drogi rozjezdzane przez tiry...)
-sprywatyzowany sektor energetyczny (dostawcami energii sa firmy ZAGRANICZNE!!! ciekawe co bedzie jak postanowia sie zwinác, skoro nawet LINIE PRZESYLOWE naleza do nich :bangheadwall: )
-o wodociágach nie wiem, ale tez podejrzewam ze skarb panstwa ma realnie zaledwie pare procent udzalow,
-i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej....

Kiedys bylo przyslowie: "wasze ulice- nasze kamienice",
dzis mozna sparafrazowac: "wasze grunty- nasze wszystko co na nich stoi".

Edit: POLSKIE GRUNTY TO TEZ JUZ ILUZJA... :wacko: :wacko: :wacko:


Ostatnio zmieniony 29 maja 2011, 12:55 przez Iriomote Okti, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 29 maja 2011, 9:31 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
xpio pisze:
.......
Może i głupi :D albo to tylko takie nie winne dejavu.
IMHO z powyższego artykułu, dla mnie jest istotne tylko to co zacytowałem, ale trzeba czytać między wierszami a właściwie skrócić jak wzór matematyczny i można dostrzec pułapkę którą sami na siebie szykujemy.
Tak dla ścisłości wcale nie zarzucam autorowi świadomej manipulacji, co najwyżej naiwność.

to i ja kolejna głupia - zakładamy klub ? :D

jest dokładnie tak jak piszesz . Podżeganie w tej chwili do wyjścia na ulicę jest skrajną nieświadomością ......
albo świadomą prowokacją by wybić ostatki ludzi czynu w bezsensownym starciu jak choćby " Powstanie Warszawskie". Kapitalna selekcja niewygodnych . Masz rację -sterowanie zrywem " Solidarności " ( podstawienie swojego kierownictwa po uprzednim zduszeniu za pomocą stanu wojennego ) miało ten sam cel. Wyłuskanie takich jak Walentynowicz czy Gwiazda i założenie im kajdan a wypromowanie Wałęso-Tusków .

Wojowanie z " nimi " za pomocą ich własnych narzędzi i na ich własnym polu to 100% przegrana . Cała ta "demonkracja " jest precyzyjnie zaplanowana - również i na takie zdarzenia .
Jedyną metodą jest zjednoczyć się spokojnie poza systemem, zrezygnować z wielu jego " dobrodziejstw" i zacząć budować coś poza nim według recept " sprzed wojny " - czyli z przed czasu zanim pierwsi najeźdźcy zniekształcili dotychczasowy porządek narzucając swoje , chore reguły.

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2011, 10:05 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 16:08
Posty: 124
Lokalizacja: skierniewice
Płeć: kobieta
[quote="Redimix"][b]Ostatni przykład to psychiatra na stanowisku Ministra Obrony Narodowej.
Z wcześniejszych przykładów Rafał Wiechecki, tępy kibol i marionetka, "Minister" Gospodarki Morskiej
mianowany przez Giertycha - prawnika który został Ministrem Edukacji bo nic nie umiał a trzeba mu było
znaleźć jakieś stanowisko. Efektem jego pracy były gimnazja i dalsze obniżenie poziomu edukacji.

Gimnazja zaczęły obowiązywać od 1 wrzesnia 1999r, czyli na długo przed wątpliwym geniuszem Giertycha, co zaś do samego poziomu edukacji w gimnazjach, to zależy od szkoły i jej profilu. Dzieci zdolne i ambitne mają szansę sie uczyć w klasach gimnazjalnych proflowanych z rozszerzonymi przedmiotami np. językami obcymi, informatyką, biologią i innymi. żeby podołać przeładowanemu programowi ja i inni rodzice regularnie wysyłamy dzieci na korepetycje. Bo w gimanzjum jest piętnaście przedmiotów w tym dwa języki obce, jeden zaawansowany zwykle.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2011, 10:06 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2010, 11:45
Posty: 342
Masowo na pewno nie wyjdą chyba, że na pielgrzymkę. Na pewno nie wyjdą zindoktrynowani beneficjenci systemu. Pozostała większość mając niskie dochody i do tego padaka kolei więc jak mają i czym dotrzeć do wawy a protesty na wiosce nikomu nie przeszkadzają.

Ponadto jak mieli by wyjść na ulice i protestować przeciwko sobie :cooo?: za tym co jest teraz głosowali tłumnie w 1989 r. i teraz mieli by obalać swój własny wybór. To byłaby jakaś odmiana schizofrenii nie znana jeszcze szerzej psychiatrii.

Jeszcze niedawno ponownie dali się wszyscy omamić w sprawie ofe, będą kolejne podpuchy na które też większość się zgodzi... jak np. talibowie którzy nam tutaj zagrażają. :język:

Trzeba zrobić narodowy rachunek sumienia, stanąć przed lustrem i przyznać się, tak dałem się zrobić jak pijane dziecko we mgle w bambuko ciągnąć ze sobą całe społeczeństwo na dno. Co i jak zrobić teraz...

_________________
Ostateczny cel nwo (The Ultimate Goal) - by Aaron Russo 2007
http://www.youtube.com/watch?v=AghufZtRuyc

Jesteście przygotowywani do roli niewolników:
http://www.youtube.com/watch?v=qz9H4wQwk0g

Co w życiu jest istotne, ważne, naj-ważniejsze:
http://www.youtube.com/watch?v=Q_I6jc0iJ8A



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2011, 12:06 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Redimix pisze:
Chodzi o to, że dzięki zmianie ordynacji wyborczej politycy się ze swej natury
nie zmienią, nadal będą kraść pod siebie ile zdołają i będą skorumpowani tak
samo jak ci zachodni. Ale przy okazji, by się utrzymać przy korycie będą musieli
wskutek społecznej kontroli robić też coś pożytecznego dla ludzi. I o to tutaj chodzi.
W UE starzy politycy nie są dużo lepsi od naszego "styropianu, komunistów i bezpieki"
ale ordynacja wyborcza zmusza ich do działania w pierwszej kolejności na korzyść
swojego społeczeństwa a dopiero potem na własne zyski. U nas jest odwrotnie.

Znów użył bym pewnego określenia, ale ty zapewne znów byś ripostował nazywając mnie głupim :D (spoko nie obrażam się)
Po 89 też mieliśmy takie nadzieje a zmiany były o wiele głębsze niż sam dzisiaj oczekujesz , w USA są okręgi jednomandatowe ... i co i nic ...

Wystarczy zmienić ordynację wyborczą do Sejmu ... =
wywieźmy tuska na taczce i będzie git.
Wszyscy jedziemy na jednym wozie, czasami wkur... się że trzęsie i co niektórzy radzą przemalować wóz na inny kolor 8-) .
Oczywiście nie widzą że ma on kwadratowe koła, przecież tak być musi, taka jet natura rzeczy.
Ale dość ironii Mruga
Cytuj:
Tu nie chodzi o żadne cuda i bogactwo tylko o zwykłą normalność w państwie.

Problem w tym, że powody naszych ciągłych problemów są zakorzenione znacznie głębiej niż przypuszczamy i powierzchowna analiza nie przyczyni się do rozwiązania.
W pierwszej kolejności należało by się zastanowić dla czego przez setki lat experymentów z różnymi systemami społeczno-ekonomicznymi (często całkowicie odmiennymi) nigdy nie zdołaliśmy zmienić tego co tak naprawdę było intencją wprowadzania kolejnych izmów (socjalizm, kapitalizm ...)
Ja twierdzę że istnieje pewien wspólny mianownik, a ONI mają gdzieś jaki ...izm będzie panował, istotne aby zachować pewien na pierwszy rzut oka niewidoczny rdzeń systemu.
Ja mam własne przemyślenia co nim jest i myślę że powinieneś sam to przemyśleć, zamiast elektryzować się burdami ulicznymi, kosmetycznymi modyfikacjami systemu itd.
Cytuj:
By ta zmiana nastąpiła musi nastąpić wstrząs który odsunie od władzy "szalonych, chciwych starców"
z czasów Okrągłego Stołu oraz ich sługusów z młodszych pokolen. Zmiana ordynacji i społeczny przesiew wyborczy
co parę lat pozostawi z tamtych pokoleń tych nielicznych polityków i posłów, radnych którzy sa tego warci.
[/b]

Wydaje ci się że ONI nie przewidzieli takiego rozwoju wypadków, ciągłe podnoszenie podatków, korporacyjny-neokolonializm, masz ich za idiotów :uoeee:
Musimy założyć, że protesty pod hasłem "dajcie nam żreć" były dokładnie wkalkulowane, a za kulisami czeka kolejna zmiana "Bolków" gotowa zaoferować ci pozorne zmiany o których piszesz wyżej.
Owszem to o czym piszesz, mogło by przynieść jakieś pozytywne efekty.
Jednak do tego potrzebna jest większa świadomość społeczna, wiedza o tym gdzie leżą prawdziwe przyczyny problemów.
Pomyśl ilu przed ostatnimi wyborami do sejmu uwierzyło, że tusek naprawdę coś zmieni, że wreszcie przyjdzie ktoś kto im zrobi dobrze.
http://wolnemedia.net/reportaz/relacja-z-glownej-demonstracji-dni-gniewu/
Jak bym czytał kolejne przygody don kichota, nie ujmując nic ludziom gotowym się zaangażować i działać, ale oni marnują swoją energię i nic więcej.
My potrzebujemy bardzo głębokich zmian, przedefiniowania znaczenia słowa państwo.
A najważniejsze ludzie muszą sobie wreszcie uświadomić, że prawdziwym powodem problemów nie są nie odpowiedni ludzie u władzy, ale to że sami osobiście nie współtworzymy państwa.
Należy wybić im z głowy marzenia o kolejnym hitlerze który wprowadzi porządek, tak żeby oni mogli się skupić na piciu piwa i oglądaniu TV.
Tu naprawdę potrzeba czegoś więcej niż minimum kontroli społecznej, bo w takim wypadku rdzeń systemu będzie się ciągle umacniał i defraudował prospołeczne elementy.
Barbara Mała pisze:
to i ja kolejna głupia - zakładamy klub ? :D

Jestem za Mruga , grona experckie już były to możeteraz klub "głupków" :język:
Cytuj:

Jedyną metodą jest zjednoczyć się spokojnie poza systemem, zrezygnować z wielu jego " dobrodziejstw" i zacząć budować coś poza nim według recept " sprzed wojny " - czyli z przed czasu zanim pierwsi najeźdźcy zniekształcili dotychczasowy porządek narzucając swoje , chore reguły.

Poza systemem możemy się zjednoczyć, ale realne budowanie czegoś poza nim, to może się okazać nie możliwe.
Niestety posiadają zbyt wielkie zasoby i są zbyt agresywni i nie zaakceptują żadnej alternatywy w swych "granicach" - nie mogą sobie na to pozwolić.
Ale stworzenie siły która wypowie im umowę na sprawowanie władzy, jednocześnie wypracowując alternatywę to jak najbardziej jest możliwe.
Trechlebow, jest OK ale pewne rzeczy mi nie pasują, jednak osiągnięcie konsensu i zniwelowanie punktów spornych nie powinno trudne, powiem więcej będzie konstruktywne.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2011, 12:13 
@Cassandra
Cytuj:
Ponadto jak mieli by wyjść na ulice i protestować przeciwko sobie za tym co jest teraz głosowali tłumnie...


Gdy odbiera się ludziom możliwość decydowania o ich własnej przyszłości po przez kartę do głosowania,
wtedy obawiam się,że przemoc jest jedyną logiczną alternatywą.



Na górę
   
 
 
Post: 29 maja 2011, 13:09 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2011, 15:29
Posty: 219
xpio pisze:
...............
W pierwszej kolejności należało by się zastanowić dla czego przez setki lat experymentów z różnymi systemami społeczno-ekonomicznymi (często całkowicie odmiennymi) nigdy nie zdołaliśmy zmienić tego co tak naprawdę było intencją wprowadzania kolejnych izmów (socjalizm, kapitalizm ...)
Ja twierdzę że istnieje pewien wspólny mianownik, a ONI mają gdzieś jaki ...izm będzie panował, istotne aby zachować pewien na pierwszy rzut oka niewidoczny rdzeń systemu.
Ja mam własne przemyślenia co nim jest i myślę że powinieneś sam to przemyśleć, zamiast elektryzować się burdami ulicznymi, kosmetycznymi modyfikacjami systemu itd.
..........................
Wydaje ci się że ONI nie przewidzieli takiego rozwoju wypadków, ciągłe podnoszenie podatków, korporacyjny-neokolonializm, masz ich za idiotów :uoeee:
Musimy założyć, że protesty pod hasłem "dajcie nam żreć" były dokładnie wkalkulowane, a za kulisami czeka kolejna zmiana "Bolków" gotowa zaoferować ci pozorne zmiany o których piszesz wyżej.
Owszem to o czym piszesz, mogło by przynieść jakieś pozytywne efekty.

Jednak do tego potrzebna jest większa świadomość społeczna, wiedza o tym gdzie leżą prawdziwe przyczyny problemów.
Pomyśl ilu przed ostatnimi wyborami do sejmu uwierzyło, że tusek naprawdę coś zmieni, że wreszcie przyjdzie ktoś kto im zrobi dobrze. Podam link do ciekawej analizy podobnych zdarzeń ( mechanizm mamienia ) .W 1942 taką kolejną woltę wykonał Stalin- odpuścił , dał nadzieję aby potem przykręcić śrubę . Typowie spuszczanie pary z przegrzanego kotła . Chodzi o list jaki zamieścił tutaj @easy russian http://prawda2.info/viewtopic.php?t=16086&start=25
.............
Jak bym czytał kolejne przygody don kichota, nie ujmując nic ludziom gotowym się zaangażować i działać, ale oni marnują swoją energię i nic więcej.
My potrzebujemy bardzo głębokich zmian, przedefiniowania znaczenia słowa państwo.
ano właśnie -"państwo" pochodzi od "pana", "panowania". Słowianie mieli dzierżawy gdzie decyzję podejmował krąg a nie jakis tam jeden człowiek. Nikt przy zdrowych zmysłach nie powierzał władzy jednej osobie nawet nad wioską a co dopiero nad "DZIERŻAWĄ"- bo tak się nazywała organizacja Słowian , nie "państwo". Nazwa "państwo" weszła w życie wraz z nastaniem Chrześcijaństwa . Będzie niebawem dalsze tłumaczenie 8 części Striżaka , Michalxl600 to robi . Jest tam mowa dokładnie o tym.
A najważniejsze ludzie muszą sobie wreszcie uświadomić, że prawdziwym powodem problemów nie są nie odpowiedni ludzie u władzy, ale to że sami osobiście nie współtworzymy państwa.
Należy wybić im z głowy marzenia o kolejnym hitlerze który wprowadzi porządek, tak żeby oni mogli się skupić na piciu piwa i oglądaniu TV. tak- niektórzy ludzie są już straceni. Leniwi . Im jest dobrze tak jak jest ale należy budzić tych, których sie da .
.................

Poza systemem możemy się zjednoczyć, ale realne budowanie czegoś poza nim, to może się okazać nie możliwe.
Niestety posiadają zbyt wielkie zasoby i są zbyt agresywni i nie zaakceptują żadnej alternatywy w swych "granicach" - nie mogą sobie na to pozwolić. zależą od nas - pisał o tym pięknie Ian van Helsing i mówił tezTrehlebov przywołując przykład upadku imperium brytyjskiego w Indiach . NIEPOSŁUSZEŃSTWO OBYWATELSKIE jedyna metoda. Żadnych burd , rozwalania i niszczenia - na to oni maja metody . Anglicy musieli opuścić Indie bo masa ludzi nie przyszła do pracy . To oczywiście - napisałeś- zależy od powszechnej świadomości
Ale stworzenie siły która wypowie im umowę na sprawowanie władzy, jednocześnie wypracowując alternatywę to jak najbardziej jest możliwe.
Trechlebow, jest OK ale pewne rzeczy mi nie pasują, jednak osiągnięcie konsensu i zniwelowanie punktów spornych nie powinno trudne, powiem więcej będzie konstruktywne.

_________________
wszystko co nowe to dawno zapomniane stare



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2011, 13:44 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lut 2011, 16:47
Posty: 503
Lokalizacja: Gdansk
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: gdansk
Cytuj:
NIEPOSŁUSZEŃSTWO OBYWATELSKIE jedyna metoda. Żadnych burd , rozwalania i niszczenia - na to oni maja metody . Anglicy musieli opuścić Indie bo masa ludzi nie przyszła do pracy .


Własnie dlatego po 1989 roku rozwalili duże zakłady pracy mieli doświadczenie po 1981 roku i wiedzieli że jest to siła nie do opanowania a w małych firmach niestety nie ma takiej siły :!:

_________________
Wiedza bywa grozna,niewiedza bywa grozniejsza!!!!!

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 maja 2011, 22:36 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1633
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-gaz-lupkowy-za-koncesje-bulgaria-dostanie-300-razy-wiecej,nId,342643

Cytuj:
Gaz łupkowy - za koncesję Bułgaria dostanie 300 razy więcej niż Polska
Dzisiaj, 29 maja (08:57)

Rząd Bułgarii uzyskał za pojedynczą koncesję na poszukiwanie gazu łupkowego około trzystu razy więcej niż Polski. Amerykański koncern Chevron wygrał przetarg oferując rządowi w Sofii trzydzieści milionów euro za koncesję w północno-wschodniej części kraju. Polski rząd uzyskał do tej pory 30 milionów złotych za około dziewięćdziesiąt koncesji.

Obszar, któego dotyczy koncesja obejmuje 400 km2, to mniej niż średnia powierzchnia koncesji na poszukiwania gazu w Polsce. Konkurent Chevrona, również obecna w Polsce firma BNK Petroleum, zaproponowała 10 mln euro. Chevron jest trzecią firmą, która uzyskuje koncesję na poszukiwania gazu ze źródeł niekonwencjonalnych w Bułgarii. Dzięki sprzedaży poprzednich koncesji budżet kraju uzyskał około 25 mln euro. Rząd w Sofii szykuje już kolejne przetargi.

Bułgarskie zasoby nowego gazu szacuje się obecnie na od 300 mld do biliona metrów sześciennych. To brzmi fantastycznie. Biorąc pod uwagę nasze obecne zużycie, to zapas na trzysta lat - mówi minister energetyki Trajko Trajczow.

Obecnie Bułgaria jest niemal całkowicie uzależniona od dostaw gazu z Rosji. Minister Trajczow zapowiedział, że jego kraj nie będzie jednak wiązać się nową umową na dostawy gazu z Rosji dopóki nie określi perspektyw, jakie stworzą badania dotyczące obecności gazu łupkowego. Obecna umowa kończy się w przyszłym roku.

Zdaniem polskeigo głównego Geologa Kraju koncesje poszukiwawcze są tylko "prawem do wydania pieniędzy" przez firmy, które muszą przecież wyłożyć setki milionów złotych na badania sejsmiczne i odwierty. "Firmy ponoszą ryzyko poszukiwań i wszelkie koszty operacyjne, nie mając gwarancji odkrycia nowych złóż. (...) Skarb Państwa natomiast nie musi płacić za te badania, będąc i tak właścicielem ewentualnie odkrytych złóż." - tak brzmi wyjaśnienie na stronie internetowej Ministerstwa Środowiska, które taką organizację procesu koncesyjnego nazywa "oszczędzaniem pieniędzy polskich podatników w sytuacji, gdy inne podmioty (nawet z kapitałem zagranicznym), mające fundusze, doświadczenie i technologie chcą inwestować w Polsce."

Ministerstwo zwraca też uwagę, że dopiero osobna koncesja na wydobycie otwiera drogę do eksploatacji gazu i ewentualnych znacznie wyższych zysków z jego sprzedaży.

Krytycy istniejących rozwiązań argumentują, że koncesja na poszukiwanie gazu w łupkach daje coś więcej niż prawo do wydawania pieniędzy. Właściciel koncesji poszukiwawczej, który wypełni jej warunki, wykona badania i udokumentuje złoże, ma mieć bowiem pierwszeństwo przy staraniach o uzyskanie koncescji na wydobycie.

Wielu ekspertów postuluje też już teraz, by podnieść opłaty od przyszłych zysków, które zgodnie z obecnym prawem są w Polsce znacznie niższe niż w innych krajach. Pojawiają się też głosy, by - tak jak np. w Bułgarii - określać wysokość daniny dla państwa na drodze obowiązkowego przetargu.

Przed wizytą prezydenta Baraka Obamy w Polsce premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska dzięki gazowi z łupków chce nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne, ale i dochody budżetu.
Ekonomia
Michał Zieliński
RMF FM

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 maja 2011, 15:32 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lut 2011, 16:47
Posty: 503
Lokalizacja: Gdansk
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: gdansk
fufek pisze:
http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-gaz-lupkowy-za-koncesje-bulgaria-dostanie-300-razy-wiecej,nId,342643

Cytuj:
Gaz łupkowy - za koncesję Bułgaria dostanie 300 razy więcej niż Polska
Dzisiaj, 29 maja (08:57)

Rząd Bułgarii uzyskał za pojedynczą koncesję na poszukiwanie gazu łupkowego około trzystu razy więcej niż Polski. Amerykański koncern Chevron wygrał przetarg oferując rządowi w Sofii trzydzieści milionów euro za koncesję w północno-wschodniej części kraju. Polski rząd uzyskał do tej pory 30 milionów złotych za około dziewięćdziesiąt koncesji.

Obszar, któego dotyczy koncesja obejmuje 400 km2, to mniej niż średnia powierzchnia koncesji na poszukiwania gazu w Polsce. Konkurent Chevrona, również obecna w Polsce firma BNK Petroleum, zaproponowała 10 mln euro. Chevron jest trzecią firmą, która uzyskuje koncesję na poszukiwania gazu ze źródeł niekonwencjonalnych w Bułgarii. Dzięki sprzedaży poprzednich koncesji budżet kraju uzyskał około 25 mln euro. Rząd w Sofii szykuje już kolejne przetargi.

Bułgarskie zasoby nowego gazu szacuje się obecnie na od 300 mld do biliona metrów sześciennych. To brzmi fantastycznie. Biorąc pod uwagę nasze obecne zużycie, to zapas na trzysta lat - mówi minister energetyki Trajko Trajczow.

Obecnie Bułgaria jest niemal całkowicie uzależniona od dostaw gazu z Rosji. Minister Trajczow zapowiedział, że jego kraj nie będzie jednak wiązać się nową umową na dostawy gazu z Rosji dopóki nie określi perspektyw, jakie stworzą badania dotyczące obecności gazu łupkowego. Obecna umowa kończy się w przyszłym roku.


I jak tu byc spokojnym jak ten rząd odaje za bezcen koncesje Amerykanom :bangheadwall: :bangheadwall: ,dlatego durnego rządu przemówia argumety siłowe,blokady drog,szlaków kolejowych i demostracje codziene az do skutku innej alternatywy nie widze :!: :!: :!:

_________________
Wiedza bywa grozna,niewiedza bywa grozniejsza!!!!!

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2011, 18:46 
Cytuj:
Kiedy Polacy wyjdą na ulice?Upadek gospodarki PL w 2013.



Przestałem się przejmować nie podrzymuje tej fikcji stworzonej przez człowieka .Nie gram już w tą grę ,odzyskałem swój umysł.Nie znam przyszłości nie wiem jak to sie skończy ,wiem tylko jak to się zacznie.

Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 16 sie 2011, 19:47 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1400
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Obrazek

W Polsce:
Rząd przyznał sobie 19mln nagród. http://www.fakt.pl/Rzad-dal-sobie-19-ml ... 865,1.html
i zabrał z Funduszu Rezerw Demograficznej 4mld.
http://www.fakt.pl/Rzad-zabiera-emeryto ... 800,1.html

„Polska jest dziś kondominium Rosji i Niemiec, tworem państwowym, którego obecny rząd nie robi niczego, co byłoby wbrew interesom Berlina i Moskwy.”

Dlaczego? Warto zajrzeć tu:

Pielgrzymi Smoleńscy w orszaku Pierwszej Damy
http://blogspot.com.nowyekran.pl/post/2 ... wszej-damy

Większość nie wierzy:
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sie 2011, 20:56 
Cytuj:
Póki, co zwierzyna płowa, czyli polskie społeczeństwo jeleniowate, beztrosko chadza sobie po lesie. Na razie jest jeszcze gdzie żerować, a i jak nadejdą mrozy to zapobiegliwi leśniczy, gajowi i myśliwi dowiozą im siana do paśników. Oni wiedzą, że nie intelekt i rozum dzisiejszych Polaków jest dla nich zagrożeniem.

Ten naród został przez lata tak zepsuty i zdegenerowany, że do buntu może go popchnąć tylko głód i pusty żołądek. Także, czego, jak czego, ale kiełbasy raczej nie zabraknie. W dostępności owej kiełbasy leży klucz do sterowania tym niegdyś wielkim i wspaniałym narodem.

Jedyne pocieszenie jest takie, że tylko sięgając ostatecznego dna można dopiero mocno się odbić i pójść w górę.


wiecej

http://niezalezna.pl/14848-polska-rodzina-jeleniowatych



Na górę
   
 
 
Post: 19 sie 2011, 22:14 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 cze 2011, 20:26
Posty: 127
Kiedy polacy wyjda na ulice?

Ano wtedy kiedy ich sie celowo podpusci i to w takim momencie by zastraszyc reszte europy.

Szykuja nam zlodzieje i tchorze panstwo policyjne ale nie takie rzeczy przerabialismy w historii narodu.

Jestem dobrej mysli zjednoczeni przetrwamy , podzieleni nie mamy szans.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 sie 2011, 2:49 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 12:19
Posty: 70
Płeć: mężczyzna
Myślę, że nam nie grozi wyjście na ulicę nawet już kilka razy prowokowane. Z moich obserwacji wynika, że Polacy stali się skrajnymi ignorantami podatnymi na wielką manipulację stworzoną przez media.
Próbują nas dzielić i odwracać w ten sposób uwagę od istotnych spraw.
Jestem z pokolenia, które pamięta kazania ks. Jerzego Popiełuszki i nawet byłem na nich z rodzicami mając naście lat. Jednak tamte czasy bardzo różniły się od dzisiejszych. Wtedy była komuna, nie było wolności ludzie się jednoczyli. Ale to naturalny odruch ludzki w obronie swojej niezależności. I co się stało?! Trzeba było zmienić system. Okrągły stół, nocna zmiana itd.
Teraz mamy demokrację, upragnioną wolność i co z tego?! Mamy multum programów w telewizji, wtedy były tylko dwa, teraz można manipulować na potęgę pod przykrywką złudnej wolności. Oczerniać się na wzajem w myśl zasady: dziel i rządź!.
Ilu ludzi jest skorumpowanych?!, ale jakie mają wyjście? jak zarabiają marne pieniądze, a z tego muszą utrzymać rodzinę. Zasada jest prosta jak dają to bierz, jak gonią to spie...j. Tego w tym kraju uczą. Sam słyszałem kilkakrotnie: uczciwie dorobisz się garba, pierwszy milion trzeba ukraść itd.
Dlatego nie wierzę, że naród Polski wyjdzie na ulicę pomimo skrajnych prowokacji. Młodzi mają to wszystko w dupie, a starzy, widzę, stracili totalnie nadzieję na to, że cokolwiek to zmieni.
I kolejne motto, które przychodzi mi do głowy: nie ważne kto głosuje, najważniejsze kto liczy głosy!!!
Gdzie ta wolność, gdy udowadniane są kolejne manipulacje z poprzednich unieważnionych wyborów???
Toż to istny "Folwark zwierzęcy".
Moim zdaniem to już nikt nie wyjdzie na ulicę bo po co??? No chyba, że ktoś chce przejąć koryto tak jak we wcześniej wymienianym "Folwarku zwierzęcym"
Jesteśmy hodowani jak te owce na potrzeby pasterza, niestety "Matrix" robi swoje, a nam zostaje obłuda tego świata. Bo ilu chce zaryzykować bezpieczeństwo swojej rodziny? "Człowiek dla człowieka wilkiem" nie jeden by utopił człowieka w łyżce wody taka zasada obowiązuje w Polsce, a tylko dlatego że ktoś ma lepiej, więcej zarabia itd. Jak tu mówić o jakimkolwiek powstaniu? Z historii wiadomo, że Polacy potrafią się jednoczyć jedynie w obliczu wojny i do tego kierowani przez obcokrajowców jak np. Litwin Piłsudski.
A ileż prawdy jest w filmie "Braveheart" jak to szlachta handlowała głsami w zamian za korzyści majątkowe?!
Takie są niestety nasze realia, a rozpuszczenie dzisiejszej młodzieży nie rokuje na przyszłość, na przykładzie spod pałacu "zimny lech" i profancji urzędu prezydenta.
Niestety moralność i uszanowanie czegokolwiek upada:
i jak tu się jednoczyć?????

_________________
Ludzie ludziom zgotowali ten los - Zofia Nałkowska
Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie - Gandhi



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 sie 2011, 9:00 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 07 sty 2010, 10:07
Posty: 414
Płeć: mężczyzna
Yurgas, ludzie jednoczą się zawsze wokół jakiejś idei. Od tego się wszystko zaczyna. To po pierwsze. Po drugie. zjednoczenie nigdy nie obejmuje całości społeczeństwa, a tylko jej część, która czuje Ideę przewodnią. Jeżeli Idea jest wystarczająco nośna i potrafi ogarnąć serca wystarczająco sporej grupy ludzi, np 5000 ludzi, taka grupa może poczuć swoją siłę aby Ideę wprowadzić w życie. Żyjąc w państwie o dość silnie zakorzenionej tożsamości narodowej, jak Polska, mając ponadto w pamięci własne doświadczenia ze zrywów niepodległościowych w czasach komuny, kiedy zastanawiamy się nad poprawą stanu naszej społecznej rzeczywistości, automatycznie myślimy o zmianie na skalę narodu i państwa. Może dlatego, idee rewolucyjne, przytłaczają ogromem zadania i trudem pogodzenia narodowych skrajności - tym samym "ręce opadają" i idea umiera zanim zdążyła się narodzić. A przecież wcale nie trzeba stawiać sobie za cel naprawę Rzeczypospolitej a tylko zjednoczenie we własnym, podobnie czującym gronie i realizacja własnych marzeń.
Ja mam dość upokarzającej mnie polityki zagranicznej, społecznej i gospodarczej państwa polskiego. Rzygać mi się chce nad propozycją kulturalną mediów które rządząca klika mi serwuje. Przestaję się już utożsamiać z tym państwem. Jednocześnie tęsknię za uczciwością i szacunkiem do drugiego człowieka w relacjach wzajemnych. Tęsknię za prostym życiem, twórczą pracą, kontaktem z żywą i czystą przyrodą. Nie dbam o to że w świadomości ogólnej my Polacy to sprzedajne i zawistne kurwy. Jakoś w mojej obecnej pracy zawodowej takich jeszcze nie spotkałem. Więc wnioskuję na tej podstawie że ludzi o podobnych do mnie pragnieniach jest wielu. My, użytkownicy DI forum różnimy się od reszty tym, że posiadamy dość dokładny obraz sytuacji i nie mamy już złudzeń, co do przyszłości. Ta reszta, w głębi uczciwych polaków, nie chce myśleć o bliskiej katastrofie, bo własne życie oparli na skorupce obecnej cywilizacji a świadomość dezintegracji podstawy życia jest po prostu nie do zaakceptowania - budzi paniczny lęk. Podejrzewam jednak że grono ludzi bez złudzeń będzie się powiększać.
O co mi chodzi w tym moim pisaniu? Na pewno nie o zakładanie eko-wiosek. Na pewno nie chodzi mi o zbawianie Polski. Chodzi mi o zacieśnianie więzów, o wzajemne kontakty - głównie lokalnie, w ramach tej samej miejscowości. O wymianę doświadczeń nt ziół, medytacji, uprawy warzyw, budowy domu prostymi metodami i z naturalnych materiałów. Niech każdy z nas w sobie tworzy swoją własną wyśnioną rzeczywistość, mając jednocześnie świadomość ilu jest nas podobnie czujących i myślących. Spotykajmy się przy ognisku, przy szklance własnego wina, na budowie u sąsiada. Twórzmy grupę, twórzmy myślokształt radości i powodzenia.

_________________
Akceptacja bramą miłości !!!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 sie 2011, 22:13 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1400
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Kto utrzymuje Unię Europejską

Niemcy, Francja, Włochy...

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group