Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 gru 2018, 12:38

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
Post: 15 kwie 2011, 17:55 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2010, 22:27
Posty: 650
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
Obrazek
Ostatnio nie można otworzyć niczego, by nie było tam nic o kibolach. Kibole leją (najpierw na mury, potem po mordzie – Wrocław), kibole plują (Poznań), kibole rzucają racami (Kowno), kibole się awanturują (wszędzie, na przykład w Ostródzie), kibole rozdają lepy na czoło (Staruch w Warszawie), kibole rozdają gazetki (Kielce), kibole idą w demonstracji z niewłaściwymi hasłami (Poznań), kibole śpiewają Bogurodzicę (Wrocław), malują niepoprawne politycznie grafy (też Wrocław), kibole piszą o Hitlerze (niżej podpisany), kibole mają czelność zarabiać pieniądze (Poznań), kibole chcą uczyć młodzież żyć według własnych standardów (cała Polska), a ponadto mieszają się do polityki (Gdańsk)…

O właśnie. Polityka. Media boli, że kibole maja swoje zdanie w tym temacie. W Trójmieście rozgorzała wojna o baner, jaki za kilka godzin (piątek 8 kwietnia 2010, godzina 18:00) będą na gmachu Solidarności rozwieszać fanatycy Lechii. Kibice i tak zrobią swoje, ale dziennikarzyny pilnujące jedynej słusznej opcji dopatrują się w tym nacjonalistycznego spisku.
Politycy mogą na kiboli nakładać jakieś drakońskie przepisy, natomiast kibole nie mają prawa interesować się polityką i zabierać głosu w dyskusji politycznej… Interesujące widzenie świata, interesujące.
Wyjaśnili o co chodzi
Dlaczego środowisko pseudointelektualistów boi się kibiców? Do niedawna wydawało się nam (kibicom), że stanowimy doskonały temat zastępczy. Media są za rządem, rząd ma w nosie społeczeństwo i jego problemy, za to zadłuża kraj niebotycznie. Lecz po co pisać o problemach ekipy Tuska, i jeszcze go pogrążyć, skoro można robić dzienniki o kibolach.
Jednak niedawno w poznańskim wydaniu „Głosu Tel Awiwu” pismacy tej gazety pokazali, czego tak naprawdę się boją.

To jest zwierzęcy strach
Oni się nas boją. Najzwyczajniej, po ludzku. Srają ze strachu. Bo naruszamy ich interesy.
W zasadzie wystarczy przeczytać ów artykuł, by wiedzieć co ich obchodzi. I dlatego pod spodem cytujemy całość. Ale wiedząc, że wypociny nie są skierowane do czytelników analitycznych, sami najpierw wypunktujemy to, co ich boli. A o czym piszą jawnie.

1. Boją się „zawłaszczenia” przez kibiców patriotyzmu. Bo kibic jest radykalny. Zatem kibic – patriota z natury będzie skrajny. A to „im” nie pasuje. Oni wolą takich patriotów, którzy w najgorszym (dla nich) razie pomachają chorągiewkami, ale gdy przyjdzie godzina próby, to za ojczyznę umierać nie zechcą. Kibole mogą chcieć przelewać krew za „naszą sprawę”. Wiedzą o tym, to jest groźne z ich punktu widzenia.
Oczywiście, że celem nadrzędnym dla „nich” jest wynarodowienie Polaków. Jednak o tym, czy mamy być bezwolnym ludem Unii Europejskiej, czy docelowo pomysł na mieszkańców kraju między Odrą a Bugiem jest inny – tego już nie piszą.

2. Boją się siły politycznej. Zauważyli, że kibice wprowadzają do różnych ciał swoich przedstawicieli. A to jest dla nich groźne. Bo się okazuje, że demokracja, o którą „oni” tak walczą, może być legalnie wykorzystywana nie tylko przez nich samych. A to jest już problem.

3. Boją się siły ekonomicznej. Boli ich, że Litar w Poznaniu robi biznes na cateringu. Gdyby ten sam catering, z tymi samymi cenami i tym samym poziomem usług był opanowany przez Icka Szwajbacha, wszystko byłoby w porządku.

4. Boją się przyszłościowego myślenia. Kibolstwo nie ma prawa (według „nich”) zaszczepiać wśród młodzieży swojego sposobu patrzenia na świat. Dzieci muszą być indoktrynowane przez „nich”. Redakcja Fana posiada twarde dowody na to, że starają się poprzerabiać nasze, polskie dzieci na lewackich gamoni. Zresztą cała oświata jest na to nastawiona. Tymczasem kibice chcą wychowywać młode pokolenie w zupełnie innym systemie wartości. To nie jest dla „nich” niebezpieczne na teraz. To jest niebezpieczne w przyszłości.
Roman Zieliński, KP
Fot. wirtualnapolonia.com, wroclawianie.info

Artykuł jest długi i „męczy oko”. Ale warto przeczytać te treści, żeby wiedzieć, czego oni się boją. I jak bardzo się boją:

Kandydaci „Wiary Lecha” do rad osiedli w swoich programach na pierwszym miejscu postawili „organizację akcji patriotycznych”. Tyle że patriotyzm, który chcą promować kibole, dryfuje niebezpiecznie blisko nacjonalizmu i ksenofobii – komentuje dziennikarz „Gazety” Piotr Żytnicki.

Gdy niedawno pewien kibic zaproponował w internecie założenie Polskiej Partii Kiboli, która domagałaby się legalizacji petard na trybunach i promowała „kibolski styl życia”, inni kibice go wyśmiali. Chyba przedwcześnie.
W niedzielnych wyborach do poznańskich rad osiedli własnych kandydatów wystawiło Stowarzyszenie Kibiców „Wiara Lecha”. Kandydatów, w większości studentów, było tylko 13, czyli mniej niż wyborczych okręgów. Do rad weszła mniej niż połowa, bo tylko pięciu kandydatów. Pozostałym nie pomogła nawet nadzwyczajna mobilizacja kiboli na forum „Wiary Lecha”.
Ale nie można tego wydarzenia bagatelizować. „Wiara Lecha” zrobiła coś, czego nie uczyniło dotąd żadne kibolskie stowarzyszenie w kraju. Opuściła trybuny już nie po to, by zrobić świąteczne paczki dla domów dziecka. „Wiara Lecha” ruszyła po władzę.
Najpierw był doping
Gdy kibole Lecha skrzyknęli się 11 lat temu, zresztą na forum „Gazety Wyborczej”, przyświecały im inne cele. To były trudne czasy dla Lecha, pustkami świecił stadion i klubowa kasa. Kibole zajęli się więc dopingiem i oprawami, by przyciągnąć poznaniaków na mecze. Cztery lata później zarejestrowali stowarzyszenie. „Wiara Lecha” miała promować futbol, podnosić poziom kultury i bezpieczeństwa na stadionie, a także zabezpieczać interesy kiboli. I jeśli dzisiaj można gdzieś doszukiwać się zapowiedzi politycznych aspiracji, to chyba tylko w tym ostatnim punkcie.
„Wiara Lecha” przejęła sprzedaż biletów na wyjazdowe spotkania, jej szef Krzysztof Markowicz, ksywa „Litar”, dostał w klubie etat specjalisty od kontaktów z kibicami, a jego znajomi bojówkarze do dzisiaj wyręczają ochronę w pilnowaniu porządku na stadionie. Wielu ma opasłe kartoteki na policji, w których roi się od ustawek, narkotyków, gangów i strzelanin. Tak dokonała się pierwsza ekspansja – przejęcie stadionu.
Potem szef kiboli dostał na wyłączność catering na stadionie. Zarabia rocznie 2 mln zł na sprzedaży kiełbasek zwykłym kibicom i na wykwintnym cateringu dla VIP-ów. Na lewo zajmuje magazyn pod trybuną. I tak dokonała się kolejna ekspansja – ekonomiczna.
„Gazeta” pisała o tym, ale władzom miasta i Lecha Poznań taki układ nie przeszkadza. „Litarowi” na sucho uszło nawet oplucie i sponiewieranie rodziny z dziećmi, która przyszła na poznański stadion.
Kibolski styl życia
Jarosław Pucek, członek zarządu „Wiary Lecha”, na co dzień dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych, przed wyborami zamieścił w internecie nagranie: „W sobotę wszyscy jesteśmy na meczu i głośno dopingujemy. Nie zapominajcie jednak, że nasze obowiązki nie kończą się na sobocie. W niedzielę wszyscy idziemy głosować na kiboli”.
Rządzenie stadionem i zarabianie na nim nie wystarcza już kibolom. Jesteśmy świadkami kolejnej ekspansji, w której wystawienie kandydatów do rad osiedli wydaje się tylko środkiem do celu.
Nie o władzę dla władzy tu bowiem idzie, nawet nie o wpływ na rozwój miasta, jak twierdzi Jarosław Pucek. Wystarczy przeczytać programy wyborcze kandydatów „Wiary Lecha”, żeby zrozumieć, że cel jest inny, ważniejszy, bardziej dalekosiężny. To wpojenie młodemu pokoleniu własnych przekonań. Własnej wizji świata, tego, co oni sami nazywają „kibolskim stylem życia”.
W swoich programach wyborczych nie stawiali na pierwszym miejscu placów zabaw czy dziur w drogach. Ich najważniejszym celem była „organizacja akcji patriotycznych i rozpowszechnianie wiedzy o historii Wielkopolski.”
Tyle że patriotyzm, który chcą promować kibole, dryfuje niebezpiecznie blisko nacjonalizmu i ksenofobii. Obcy jest wrogiem. Nie ma miejsca dla tolerancji, dla otwarcia na świat. Krzywo patrzy się nawet na Unię Europejską.
Jak wyglądają akcje patriotyczne, „Wiara Lecha” pokazała podczas marszu, który miał upamiętniać zwycięstwo powstania wielkopolskiego. Niesiono transparent: „Kosowo jest sercem Serbii”. To hasło serbskich nacjonalistów. Na stronie „Wiary Lecha” kibole napisali, że jego wymowy tego „w tych dniach chyba nie trzeba szerzej tłumaczyć.” Tego samego dnia, pod hasłem serbskiego Kosowa, w Warszawie manifestowali Autonomiczni Nacjonaliści, zaś we Wrocławiu Narodowe Odrodzenie Polski. Akurat mijała rocznica ogłoszenia niepodległości przez Kosowo.
Marszałek wielkopolski Marek Woźniak powiedział potem, że Wiara Lecha wykorzystała marsz do szerzenia treści jednoznacznie szowinistycznych i nacjonalistycznych. I dodał, że „nie da się tego nazwać inaczej, jak manipulacją i wykorzystaniem patriotycznych uczuć Wielkopolan”.
Kibolska subkultura pełna jest nietolerancji i uprzedzeń. Ostatnio w czasie meczu Lecha z Widzewem Łódź słychać było „Wygramy, wygramy, Żydów pokonamy”. Lech został ukarany za antysemickie okrzyki.
Nasze najważniejsze zadanie
Samorządowcy nie widzą zagrożenia, jakie niesie takie pojmowanie patriotyzmu. „Wiara Lecha” pochwaliła się właśnie zdobyciem 1,5 tys. zł na poprowadzenie zajęć o XX-wiecznej historii Gniezna. Kibole wystartowali w otwartym konkursie i dostali grant od miasta. „Litar” ich chwali: „To wskazówka, gdzie szukać pieniędzy na różnoraką działalność”. Tylko czekać aż w Poznaniu osiedlowi radni „Wiary Lecha” też sięgną po miejskie pieniądze na takie promowanie patriotyzmu.
„Wiara Lecha” idzie dalej. Na ostatni mecz z Jagiellonią Lech za darmo wpuścił na stadion 1,3 tys. dzieci z przedszkoli, szkół i domów dziecka. „Litar” chciałby darmowy sektor dziecięcy stworzyć na stałe.
Na forum „WL” pisze wprost: „Każdy musi sobie uświadomić, że to najważniejsza akcja jaką do tej pory przeprowadzaliśmy, bo to inwestycja na przyszłość. To szansa na zarażenie dzieci Lechem i kibolami”.
Mówiąc prościej: robić pieniądze jest fajnie, ale prawdziwą satysfakcję da nam dopiero zdobycie rządu dusz, gdy wpłyniemy na to, co myśleć mają i jak żyć będą młodzi poznaniacy.
Oczywiście – o rządzie dusz marzy każdy ruch społeczny, i każdy może startować w wyborach. Ale ksenofobiczna, kibolska wizja świata jest wyjątkowo niebezpieczna. Warto uświadomić to sobie już teraz.
Bo na radach osiedli ekspansja „Wiary Lecha” z pewnością się nie skończy. Już za trzy lata wybory do rady miasta. W „Wiarze Lecha” są i studenci, i prawnicy, i urzędnicy. To bardzo prawdopodobne, że znajdą się na listach wyborczych.
„Lech i Bułgarska to jest nasz drugi dom, ale Poznań jest naszą drugą ojczyzną i nie możemy pozostać bierni”, apelował do kiboli Jarosław Pucek.
Prezydent Poznania i radni od dawna starali się wkraść w łaski „Wiary Lecha”. W końcu kibice to liczna i zdyscyplinowana grupa wyborców. Dziś kibole oficjalnie wchodzą do polityki. Pokazanie się w szaliku „Kolejorza” na stadionie może już nie wystarczyć dla zyskania ich sympatii. Na jakie ustępstwa będą gotowi pójść poznańscy samorządowcy?

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań


http://www.fanslask.pl/?p=5245



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 15 kwie 2011, 17:55 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 15 kwie 2011, 18:04 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2010, 22:27
Posty: 650
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
Życie jednak jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiadomo, co trafisz. Gdy wydawało się, że w temacie KIBOLI wszystko zostało już powiedziane, nastąpił szereg zdarzeń, który sprawił, że ręce same składają się do pisania.

Tyle się tego zebrało, że aż nie wiadomo, od czego zacząć.

Dzień Dobry TVN!
Dobry znajomy dał mi cynka, że w programie „Dzień Dobry TVN” Dorota Wellman i Marcin Prokop urządzili sondę pt. „Czy masz odwagę pójść na stadion?”. Ciekawe czy prowadzący sami na to wpadli, czy to ktoś z rodziny towarzysza Waltera poddał im temat? A może to sam medialny guru Mariusz, ten sam, który ocieplał wizerunek ZOMO w stanie wojennym?

Wynik łatwy do przewidzenia: 76 do 24 dla tych, którzy się boją. Po tak zmasowanej kampanii, aż dziwne, że 24 procent gospodyń domowych ma ochotę chodzić na mecze. Najwyższy czas spytać logopedów i entomologów. A potem subkulturę tych, którzy wiedzą jak kroić bezę.



Spytaj milicjanta
Potem, w niedzielę, oczy moje ujrzały kolejną odsłonę „Godziny Nienawiści” na TVP Sport.
Wybaczcie, nie mam pamięci do nazwisk, ale gośćmi red. Marka Jóźwika były osoby tematem zajmujące się na co dzień, teoretycznie znające go od podszewki.

„Dajcie nam nowe narzędzia!” grzmiał łysy pan pracujący w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. „Mamy problem z odróżnieniem rozrabiaczy od normalnych kibiców”. Jest na to gotowe rozwiązanie: strzelać do wszystkich jak leci. A tak serio: macie przecież monitoringi, listy imienne. Czego jeszcze potrzeba? Helikopterów ze snajperami na pokładzie? Jedynie media przychodzą z pomocą, bo gdyby zaprzestały gorzkich żali to paru pracujących za publiczne pieniądze darmozjadów poszłoby na bruk.

Tam, gdzie ja pracuję, gdy ktoś sobie nie radzi, mając te narzędzia, które są na stanie (nie, nie pracuję w ogrodnictwie), to leci na pysk. Wiem, że do milicji, a potem policji nie brali fizyków jądrowych, ale jeśli naprawdę chcieliby coś zrobić, to by mogli faktycznie zacząć zamiast tylko gadać. Bo przecież grozi nam wielka katastrofa. Że co? Że nie chodzi o to, żeby króliczka złapać, tylko żeby gonić. Żeby na czas Euro wprowadzić coś w rodzaju stanu wojennego. Sądy 24-godzinne, sądy na stadionach, słowo policjanta przeciw słowu kibica. Ciekawe komu sąd uwierzy? Spytaj milicjanta, on ci prawdę powie, spytaj milicjanta, on ci wskaże drogę…

Dlaczego w tej nierównej debacie nie może obowiązywać ton, którego użył Dariusz Rosiak w całkiem udanym artykule w weekendowej „Rzepie”? Facet trafnie opisał sytuację w rodzimym futbolu, może dlatego, że dużo podróżuje po Afryce. Wysmarować panów Lato, Rusko i Kręcinę pastą do butów i śmiało mogliby zasiąść na stołkach w jakimś Bantustanie. Styl działania na pewno by ich nie zdradził.

Tutsi i Hutu to mały pikuś
Znamienne były komentarze anonimowych internautów. Niejaki pan Adalbert pytał, czemu w Polsce legalnie sprzedaje się maczety. Tak drogi panie, rzeźnia w Rwandzie to nic w porównaniu z sytuacją na polskich stadionach. Trup ścieli się gęsto. Nie warto byłoby się nad takimi banialukami pochylać, gdyby nie to, że zamotana publika łyka wszystko jak młode pelikany. „Mamy dowody, że zatrzymani przemytnicy chodzili na mecze” - można usłyszeć w Radiu Zet w przerwie między Britney, a Whitney.

Kolejny komentarz: stadiony są wylęgarnią handlu narkotykami. Tam, gdzie ja uczęszczam na mecze, przy wejściu jest stoisko z haszyszem, heroiną i kokainą. Do wyboru, do koloru. Nie ma to jak mecz po załadowaniu sobie kompotu w żyłę.

Prowadzący program Marek Jóźwik pyta, czy mamy do czynienia z przestępczością zorganizowaną? Tak, jasne. „Litar” przy swym stanowisku z gastronomią każe mafijnemu narybkowi całować się w sygnet jak prawdziwy Don Corleone.

Stwórzmy nowego człowieka
W pewnym momencie do studia wkroczył red. Żytnicki z poznańskiego oddziału wiadomej gazety. W Pyrlandii przecież problem jest szczególnie nabrzmiały. Tam przebiega główna linia frontu o postęp i lepsze jutro. Redaktor Ż. wszedł na niespotykane dotąd Himalaje intelektu i spytał również Ciebie, drogi czytelniku: czy jesteś mentalnie gotowy, aby walczyć z tą kibolską tłuszczą? Złapmy się za ręce, niech nas zobaczą, wyzwólmy z siebie te ukryte pokłady. Stwórzmy nowego człowieka, lepszego mentalnie. Zadanie ambitne, acz wykonalne.




„Tylko Piłce” w odpowiedzi
I na koniec zostawiłem sobie kąsek najsmaczniejszy. Nasz portal został w końcu doceniony. Lata wytężonej pracy u podstaw i wreszcie zaczepił nas w tygodniku „Tylko Piłka”, pan redaktor Kamil Wójkowski. Panu redaktorowi nie spodobał się „lament” naszego wrocławskiego korespondenta Tomka Kwaśniaka i to, że on „uogólnia” w swym komentarzu dotyczącym debaty z udziałem panów Rusko, Laty, Kwiatkowskiego i Szpakowskiego. Rozumiem, że pana zdaniem dzięki emisji tego programu jesteśmy o krok bliżej rozwiązania „problemu”?

Pan Kamil pisze: „Naprawdę nie potrafię zrozumieć, jak piętnowanie stadionowego chuligaństwa można odczytać jako nagonkę na kibiców”.

Na pewno pan zna wiersz Juliana Tuwima o rzepce. Lekko go sparafrazuję:

„Gąska za kurkę,
Kurka za Kicię,
Kicia za Mruczka,
Mruczek za wnuczka,
Wnuczek za babcię,
Babcia za dziadka,
Dziadek za rzepkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Piętnują, piętnują, napiętnować nie mogą!”

Gdzie jest kres tego piętnowania?

Jak już jesteśmy przy rzeczach niezrozumiałych: co złego jest w tym, że kibice, przepraszam, kibole Lecha kandydują do rad dzielnic z programem obejmującym „organizację akcji patriotycznych i rozpowszechnianie wiedzy o historii Wielkopolski”?

Ale czytam dalej: „Tyle że patriotyzm, który chcą promować kibole, dryfuje niebezpiecznie blisko nacjonalizmu i ksenofobii. Obcy jest wrogiem. Nie ma miejsca dla tolerancji, dla otwarcia na świat. Krzywo patrzy się nawet na Unię Europejską”.

Trzeba znać nie tylko podstawy parapsychologii, aby tak sprawnie czytać między wierszami.

Prawda jest taka, że w ostatnich latach kluby z wielkim wsparciem samorządów ogromnym kosztem poprawiły bezpieczeństwo na obiektach. Na stadionie nie ma się czego obawiać. Napiszę wielkimi literami: NA STADIONACH OD LAT NIE MA CHULIGAŃSTWA. Idącemu ulicą człowiekowi też może przecież spaść na głowę cegła, ale to jeszcze nie powód, żeby nie wychodzić z domu. Chyba tylko ktoś czerpiący wiedzę z telewizji może powiedzieć: marzę, aby pójść na mecz ze swoją rodziną. Ja chodzę i żyję.

Dla redaktora Wójkowskiego mam niestety jedną złą wiadomość: choćbyście w każdym numerze napisali słowo „Staruch” tysiąc razy i odmienili je przez wszystkie przypadki, żółta koszulka lidera w krucjacie antykibolskiej jest już dawno zajęta. Ale starajcie się, podium ciągle jest w zasięgu.

Żeby była jasność: jestem zdecydowanym przeciwnikiem przemocy. W każdej formie. Jeżdżę na mecze ponad ćwierć wieku i więcej krzywd spotkało mnie od panów w mundurach niż od kibiców - nawet drużyn przeciwnych. Ale czy to powód, żeby uogólniać? Widocznie miałem pecha.

I na koniec rada, nie chcę za nią wcale dużo pieniędzy.

Może by pan żurnalista wtopił się w tłum kibiców, pojechał na drugi koniec Polski, dostał pałą od humanitarnego funkcjonariusza i wtedy napisał, jak wygląda sytuacja? Bo na tym polega dziennikarstwo, a nie na mędrkowaniu zza biurka. Czy się mylę?

Zaryzykuję stwierdzenie, że mundurowi biją tak ochoczo, bo istnieje przyzwolenie na takie traktowanie kibolskiego bydła. Przecież policjanci też oglądają TV i też na swój specyficzny sposób przeżuwają wiadomości płynące ze szklanego ekranu. Bo chyba nie sądzi pan, że tych idących na końcu kibolskiej kolumny funkcjonariusz z gumowym przedmiotem pożądania grzecznie pyta: przepraszam, czy pan kibic, czy kibol?

Pewnie nieświadomie, ale za to najpełniej obowiązujący pogląd w sprawie wyraził aktor (?) Jarosław Jakimowicz, który w programie na antenie TVP z udziałem Pawła Zarzecznego stwierdził: „pseudokibic, kibic, dla mnie to jest to samo”.

Z kibolskim pozdrowieniem.

Maciej Słomiński



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 kwie 2011, 9:35 
Squam, jestem z Gdyni, niedaleko jest Gdańsk, kibice Arki i Lechii się nie cierpią. O tym jak głupie to jest, pisać nie będę, bo wiadomo jak jest.
Dlatego mój stosunek do kibiców (nie tych niedzielnych) był raczej prześmiewczy. (Sam jako nastolatek byłem zagorzałym kibicem Arki)

Ale zwróciłeś uwagę na istotną sprawę- dlaczego kibice są wrogami pejsatych. To, że temat kibicowania jest takim samym substytutem dla mas jak i dopalacze, wiedzą tu chyba wszyscy.

Dzięki za ten artykuł, jest świetny.
Chciałbym jednak coś jeszcze dodać.

Kibice dużo widzą. Fakt, dla mnie to smutne, że kibice najczęściej sympatyzują z prawicowymi bojówkami (no, tak z grubsza), bo mój stosunek do patriotyzmu jest gombrowiczowski.
Ale kibice widzą.. dostrzegają więcej niż oczekiwalibyśmy od zakapturzonych młodych kolesi z browarkiem i amstaffem (stereotyp oczywiście.) . Ostatnio mój kumpel, rasowy arkowiec z bloku, zdumiał mnie swoim opisem na gg, miał linka bodajże do bloga grypy666, tematyka antysyjonistyczna.

Po rozmowie, która się nawiązała, muszę przyznać, że kibice z racji ich pozycji w społeczeństwie dostrzegają, jak wygląda rozkład sił "u góry". Klasyczny przykład to kibice Legii, z której "właścicielami" toczą zażarty bój już od wielu lat. Właścicielem Legii jest grupa ITI, ojcowie TVN-u.

Nie ma wątpliwości, że wielu kibiców to zwykli bandyci i uliczne szuje, choć z drugiej strony należy zapytać co doprowadziło do tego, że społeczeństwo wygląda jak wygląda.

Pozdrawiam!



Na górę
   
 
 
Post: 19 kwie 2011, 12:37 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 28 gru 2010, 15:01
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Wybaczcie, jestem kibicem Legii, mającym karnet i chodzącym regularnie na mecze w Warszawie. To co wypisuje GW jest po prostu skandaliczne, ponieważ w 99% są to tylko subiektywne przemyślenia i opinie "pismaka", bo na określenie dziennikarz trzeba sobie zasłużyć. Odkąd powstał nowy stadion, na mecze przychodzi całe mnóstwo różnych ludzi: od młodych po starszych, a w tym przedziale często spotyka się całe rodziny z dziećmi. Ciosem poniżej pasa było wydzwanianie do sponsorów klubu oraz do domów dziecka (!!), z którymi aktywne współpracuje Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa. Wielokrotnie dzięki ich bezinteresownej pracy oraz poświęcaniu swojego czasu, dzieciaki mają zapewnione atrakcje w postaci wyjścia na mecz, różnych upominków.
Prawda jest taka, że media w Polsce najbardziej boli to, że nie są w stanie od wielu lat kontrolować i nakazywać zachowań, zgodnymi z ich własnymi poglądami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 kwie 2011, 12:49 
Nie mamy za co wybaczać, jesteśmy po tej samej stronie, niezależnie od miejsca w Polsce :)

Osobiście powiem, jako Gdynianin, że wasza walka jest widoczna i kibicują wam sympatycy piłki z całej polski.
Ja pracuję w sopocie również z kibicami Lechii, i wszędzie zdanie jest to samo- robicie wielką pracę i na pewno zdrowo myślący kibice piłki są z wami.


W kontekście tego forum nie zapominajmy jednak, że konflikt na linii kibice Legii - ITI to jedno z wielu frontów na linii Ludzkość - Syjonizm.

No i nie dajmy się zwykłej nienawiści, to nie tędy droga :tak:

Pozdro!



Na górę
   
 
 
Post: 19 kwie 2011, 13:13 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 28 gru 2010, 15:01
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Największą farsą w tym wszystkim jest hipokryzja bijąca od GW. Kiedy wydawany jest komiks o Chopinie, w którym wulgaryzmy są na porządku dziennym i określenia typu "cweloholokaust"- wtedy ludzie oburzający się na to nazywani byli "kołtunami", którzy nie rozumieją sztuki i nowoczesnego języka. Kiedy ktoś na stadionie krzyknie "K...a" określany jest mianem: bydła, chama, prostaka. Gdzie tutaj jakakolwiek logika? :cooo?:
Ja powiem tylko krótko, niech każdy zainteresowany obejrzy sobie oprawę Legionistów z Poznania, dotyczącą redaktora GW, niejakiego Adama Michnika... ;) Może bardziej Aarona Szechtera. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 kwie 2011, 0:31 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2010, 18:59
Posty: 94
Lokalizacja: Kasjopeja
Ja pracuje w Gdyni z kibicami Lechii i wiem ,ze dali by sie pokroic za Katyn, za Smolensk, za Polske...Dla mnie oczywiste...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 kwie 2011, 8:06 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
yoakhim pisze:
Ja powiem tylko krótko, niech każdy zainteresowany obejrzy sobie oprawę Legionistów z Poznania, dotyczącą redaktora GW, niejakiego Adama Michnika... ;) Może bardziej Aarona Szechtera. :)

phpBB [video]


Niech każdy zobaczy, a co tam:) (opis pod filmem jest dość konkretny)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 kwie 2011, 9:41 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 16 mar 2011, 10:45
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
Od teraz bede glosil o szlachetnosci i mądrosci tych ludzi.
Nastąpiło u mnie przebiegunowanie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 kwie 2011, 10:58 
Cytuj:
Tyle że patriotyzm, który chcą promować kibole, dryfuje niebezpiecznie blisko nacjonalizmu i ksenofobii. Obcy jest wrogiem. Nie ma miejsca dla tolerancji, dla otwarcia na świat

Cytuj:
przez Perhaps
Od teraz bede glosil o szlachetnosci i mądrosci tych ludzi.
Nastąpiło u mnie przebiegunowanie

Cytuj:
ziemba napisal
Do tej pory radowałem się, że wyrzynają się we własnym gronie.

jak widac potrafisz docenic ludzkie zycie

odmozdzenie ciag dalszy, szkoda ze tak latwo dajecie wysysac z siebie swoja mane

kompletne brak zrozumienia tematu



Na górę
   
 
 
Post: 20 kwie 2011, 15:49 
Miałem nie wypowiadać się już na tym forum, z różnych względów, głównie osobistych. Ale niech tam, skoro "Ojczyzna wzywa!" :)


Crach pisze:
Ja pracuje w Gdyni z kibicami Lechii i wiem ,ze dali by sie pokroic za Katyn, za Smolensk, za Polske...Dla mnie oczywiste...


Naprawdę? :bangheadwall: To jakaś amnezja, inna dysfunkcja umysłowa czy po prostu prowokacja? Może w Gdyni z kibicami Arki albo w Gdańsku z kibicami Lechii?
Nie ważne...




Temat jest jak najbardziej wart poważnej analizy.

Cała obecna kampania anty-kibicowska (czy anty-kibolska jak kto woli) jak i jej przyczyny, została dobrze opisana w postach początkowych tego wątku, trudno tu coś dodać.

Może to - czego nikt nie odważył się napisać wprost, bo tak już wszystkich straszą i gnoją - że za tą kampanią stoją siły które władają Polską od roku 1945 do teraz (z małymi przerwami w latach 1956-1976 w czasach gomułkowskich i gierkowskich) - czyli żydokomuna która przekształciła się w żydokapitalizm. Czyli Żydzi, Żydzi noszący polskie nazwiska i twierdzący, jak Michnik, że są "najbardziej polskimi Polakami", Żydzi których jest pełno we wszelkich strukturach państwowych i mediach, tylko mało kto z ogłupionych Polaków wie o tym i rozpoznaje te wszystkie żydowskie gęby, kiedy w różnych telewizjach żydowscy prowadzący zapraszają żydowskich komentatorów, ekspertów, dziennikarzy itp. aby prowadzić dyskusję o sprawach polskich...

Może też jeszcze to:

nikt nie odniósł się do skandalicznych pogróżek Tuska po tzw. incydentach w Kownie... Oczywiście jest więcej niż pewne, że rozróby tam sprowokowała litewska policja, organ państwa litewskiego które od 20 lat prowadzi antypolską politykę, prześladowania Polaków i różne prowokacje. Nic oczywiście obiektywnego media "polskie" nie przekazały.

A potem nastąpił straszliwy atak "onych" z marionetką nazwiskiem Tusk na czele:

Tusk przekroczył wszelkie granice nazywając polskich kibiców w Kownie "bandytami stadionowymi" i orzekając, że "rząd" zamierza wprowadzić uregulowania prawne pozwalające na:

osądzanie "bandytów stadionowych" od razu i na miejscu na stadionach (!?????!)

-- to ja się pytam, o co k...a chodzi ? (następnie mnóstwo przekleństw)

-- jakie osądzanie na miejscu? Sesje wyjazdowe jakichś dyżurnych Sądów? Gdzie wszystkie przepisy prawa karnego określające zasady zatrzymania podejrzanych i ich odpowiedzialności sądowej? Skoro mają być "osądzeni na miejscu", to gdzie jest prawo do obrony, domniemanie niewinności i inne podstawy prawa? Gdzie są procedury odwoławcze? Bo mają być "osądzeni na miejscu"!

Od tego bardzo mały krok do:

"wykonania kary na miejscu".


Czemu nie kary śmierci? No właśnie!

Wszystkie te siły tworzące np. Unię Europejską już dawno zadbały o brak kary śmierci dla najgorszych morderców, również zbiorowych i wielokrotnych... Symptomatyczny jest fakt, ze w Polsce pod koniec lat 80-tych (jak i innych państwach w tym czasie) ktoś wprowadził nawet moratorium na wykonywanie orzeczonych już wyroków kary śmierci. Potem, po wielu latach, na pewną interpelację poselską, Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało: " nie ustalono kto podjął taką decyzję" :D

No a teraz mała niespodzianka:

w tzw. Traktacie Lizbońskim, gdzieś tam w jakimś artykule, małym druczkiem, jest napisanie, że kara śmierci jest dozwolona i przyjęta do egzekwowania bez sądu, w przypadku: "rozruchów ulicznych" :mrgreen:

Capito?


No a teraz co z "kibolami", poza tym co już było opisane:



Kibice piłki nożnej i ich aktywniejsze grupy zwane "kibolami", są obecnie jedyną grupą społeczeństwa polskiego samoorganizującą się oddolnie, wspierającą się i propagującą wspólnotowość opartą na patriotycznych wartościach lokalnych i ogólnopolskich!!!

To jest z kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy ludzi. Z członkami rodzin i biernymi sympatykami klubów i ich członkami rodzin, to jest kilka milionów ludzi!!!

Którzy siłą mogą przeważyć i pewnie już przeważają rzeczywiste poparcie "Bandy Czworga" czyli PO,PiS, SLD,PSL fałszowane w sondażach.....


To jest potęga która w pewnym momencie może przeważyć...


Dlatego mówię:

Kibole są ostatnią nadzieją Polski 8-)



Na górę
   
 
 
Post: 20 kwie 2011, 16:52 
Dzień Dobry (ponownie)

tak jest to kolejny temat nagłośniony celowo ostatnio przez wiadome służby,
które udają iż pracują
więc od czasu do czasu myszą błysnąć kolejną ściemą
i przy okazji odwrócić uwagę od ważnych tematów

Zbyszek



Na górę
   
 
 
Post: 21 kwie 2011, 12:30 
Nowa wiadomość na naszym lokalnym portalu "trojmiasto. pl"

Cytuj:
Grzywna dla Arki za... politykę
Komisji Ligi nie podobały się transparenty


21 kwietnia 2011 (38 opinii)
Arka Gdynia

Aż dziesięć klubów zostało ukaranych przez Komisję Ligi po ostatniej kolejce piłkarskiej ekstraklasy. Znów na cenzurowanym znalazły się m.in. transparenty wywieszane przez kibiców. Arka musi zapłacić tysiąc złotych. Wśród banerów wystawionych przez publiczność w Gdyni najbardziej rzucał się w oczy ten o następującej treści: "Nie spełnione rządu obietnice = Temat zastępczy kibice".


Komisja Ligi znów walczy z... polityką na stadionach ekstraklasy. We wrześniu 2009 roku głośna była kara, która została nałożona na Lechię za transparent "17.09.1939 - czwarty rozbiór Polski". Wówczas gdański klub musiał zapłacić 5 tysięcy złotych grzywny. Pieniądze na karę zbierali nawet politycy w Sejmie.

Jednak raczej powszechne oburzenie opinii publicznej wobec tego typu kary sprawiło, że kolejne manifestacje kibiców Lechii związane z wydarzeniami z historii Polski, także tej najnowszej - nie było już karane.

Polityka znów mocno wkroczyła na stadiony w 22. kolejce. Komisja Ligi wobec sześciu klubów wydała jednoznaczny werdykt: "nałożono karę finansową w wysokości tysiąca złotych na klub za wywieszenie przez kibiców tego klubu transparentu niezwiązanego z zawodami".

Wśród ukaranych taką sankcją jest Arka Gdynia, a także Cracovia, Jagiellonia Białystok, Górnik Zabrze i Widzew Łódź. Kibice tych drużyny wywiesili transparenty o jednakowej treści: "Nie spełnione rządu obietnice = Temat zastępczy kibice".

Pozostałe kary są surowsze, ale także w niektórych z nich zawierają się grzywny za wspomniany wyżej transparent.

Legia Warszawa - zakaz udziału zorganizowanej grupy kibiców w czterech wyjazdowych meczach ekstraklasy oraz kara finansowa w wysokości dziesięciu tysięcy złotych w związku z szeregiem incydentów i zakłóceniami porządku przez osoby zasiadające w sektorze kibiców gości w trakcie meczu z Lechem (wniesienie i odpalenie środków pirotechnicznych, a także rzucanie nimi w kierunku sektorów zajmowanych przez kibiców gospodarzy; spalenie koszulki drużyny gospodarzy i wzniecenie pożaru; wywieszenie transparentów niezwiązanych z zawodami). Oznacza to, że kibiców Legii nie będzie w sobotę w Gdańsku.

Lech Poznań - kara finansowa w wysokości pięciu tysięcy złotych za niewykonanie poleceń delegata PZPN, wywieszenie transparentów niezwiązanych z zawodami oraz wniesienie i odpalenie środków pirotechnicznych. Dodatkowo kara finansowa w wysokości pięciu tysięcy złotych za złamanie przepisów w zakresie przyjmowania kibiców gości.

Polonia Bytom - kara finansową w wysokości czterech tysięcy złotych w związku ze szczególnie wulgarnym prowadzeniem dopingu przez osobę wyposażoną w urządzenie nagłaśniające, a także za rzucanie przez kibiców tego klubu serpentyn w pole gry (co spowodowało między innymi opóźnienie rozpoczęcia zawodów) oraz wywieszenie transparentu niezwiązanego z zawodami.

Zagłębie Lubin - kara finansowa w wysokości pięciu tysięcy złotych w związku z szeregiem incydentów: wniesienie i odpalenie środków pirotechnicznych, rzucanie przez kibiców tego klubu serpentyn w pole gry (co spowodowało między innymi opóźnienie rozpoczęcia drugiej połowy zawodów) oraz wywieszenie transparentu niezwiązanego z zawodami.


http://sport.trojmiasto.pl/Komisji-Ligi-nie-podobaly-sie-transparenty-Arka-Gdynia-n47388.html



Na górę
   
 
 
Post: 22 kwie 2011, 3:37 
Naprawdę ktoś z was sądzi, że ludzie którzy zatrzymali się w swoim
rozwoju umysłowym na poziomie rywalizacji plemiennej, dla których
tradycyjnym wrogiem jest policja oraz inne kluby wpłyną na politykę?
Jedyne co mogą stworzyć i tworzą to getta na podobieństwo
dzielnic czarnej biedoty w USA gdzie mentalność jest identyczna.
Mi osobiście raczej nie podoba się fakt, że dzięki tak hołubionej
przez nich kulturze ulicznej polskie ulice wygladają jak najgorsze
dzielnice w USA [np. "bombienie" graffiti, tagi, vlepki], doliczyć można
też kompletny brak poszanowania dla własności społecznej.

Jednak nie mozna powiedzieć, że nie ewoluowali ponieważ teraz
ustawki nie są urządzane jedynie dla samego mordobicia,
teraz są one miejscem rekrutacji najlepiej się bijących
do grup przestępczych przewodzonych przez najstarszych
wiekiem i rangą przywódców grup kiboli.
Sami się do tego zresztą przyznają i nie ukrywają dumy z tego powodu.

Ten typ ludzi był podporą faszyzmu, nazizmu, komunizmu oraz wszelkich
innych politycznych "izmów", był ich podporą ponieważ tacy ludzie zawsze
potrzebują kogoś, najlepiej słabszego jako wroga i silniejszego od nich
przywódcy który będzie myślał za nich i wydawał rozkazy.

Z zapisków historycznych wynika, że kibole w latach okupacji niemieckiej
bili się ale tylko między sobą a nie z okupantem ku jego uciesze zresztą.
Nie jest to też zjawisko nowe ponieważ istniało już w czasach rzymskich
chociaż wtedy miało ono podłoże bardziej etniczne niż teraz. Oczywiście
Rzymianie byli o wiele mniej wyrozumiali w tlumieniu podobnych zamieszek
niż współczesne siły porządkowe. Jak długo rodzi się typ ludzi na takim
poziomie umyslowym tak długo będziemy mieli tego typu rywalizację
pomiędzy grupami ludzi utożsamiającymi się z klubem, dzielnicą, miastem, itp..

Po śmierci Jana Pawła II padali sobie w ramiona nawet kibice wrogich
ugrupowań zapowiadając wieczną przyajźń. Nawet rok nie minął gdy
zaczęli się z powrotem bić i robić ustawki. W polityce będą równie
konsekwentni, syjonizm ineresuje ich równie mocno jak wyniki
meczów drużyn którym kibicują, liczy się jedynie posiadanie wroga.



Na górę
   
 
 
Post: 22 kwie 2011, 8:15 
Prawdziwa mądrość przemawia przez Redmix, widać wielki wgląd...

Od siebie dodam, iż nie poznacie murzyna po kolorze skóry, tylko po świadomości jego...



Na górę
   
 
 
Post: 22 kwie 2011, 10:15 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
byłem jakiś czas temu na spotkaniu z Panem Januszem Korwin-Mikke i opowiadał dość ciekawie min. na temat kibiców, dlaczego jest taki strach przed kibicami rządów.

Ponieważ to jest grupa która może przywalić trochę w rządzących jak coś się zacznie, jest zorganizowana, i są tam agresywni mężczyźni którzy nie będą bali się.

Mówił też że mamy w tej chwili więcej milicji iż wojska!

Czyli jakiego wroga się boją skoro wewnętrzna armia jest większa niż armia która ma bronić Nasz kraj?

pzdr



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 kwie 2011, 10:55 
Redimix, mówisz jak najbardziej słusznie, ale tutaj chyba nie chodziło nikomu o sławienie cnót braci kibicowskiej? :hi hi:

Chodziło raczej o wykazanie, że ta konkretna 'grupa społeczna', jakakolwiek by ona nie była, z dość jasnych myślę przyczyn znalazła się po tej samej stronie barykady względem polskiego syjonizmu co i my; to oczywiste, że ta ich pozycja jest raczej wypadkową pewnych, no nie ma co ukrywać, ubogich duchowo sprzężeń zwrotnych czy niemal zwierzęcych uwarunkowań (dobrze powiedziane- poziom rywalizacji plemiennej)

Jasne, że nimi powodują instynkt stadny i małe wacki, jednak sam fakt narzuca wgląd w to, że nie tylko my zajmujemy się tą tematyką, lecz te informacje zacierają coraz szersze kręgi, równolegle do naszego ich wprowadzania w obieg

Kto wie, czy kiedyś nie spowoduje to wywołania pewnej masy krytycznej, i "coś tam pęknie"

Z drugiej strony nasuwa się pytanie, o istotną wartość tego bycia świadomym [co się tak naprawdę dzieje] dość sporej grupy ludzi, gdzie ta świadomość nie idzie w parze z rozwojem, nie tylko duchowym ale i najczęściej intelektualnym a nawet - mentalnym. To wykoślawienie może potem procentować, panta rhei...

Tak czy inaczej- nie jest to moją domeną ani nie przepadam za tematem syjonizmu (wręcz męczy mnie to :) ), jednak ewidentne nadeptywanie na odciski kibiców przez władze, gdzie kontekst [narodowy, patriotyczny, żydowski] jest wyraźny i dodatkowo uwrażliwia sprawę, to nie piardnięcie w próżni, lecz jest to akcja sporego kalibru, i równie wielki kaliber może mieć reakcja.

Dlatego warto trzymać rękę na pulsie w tym temacie, jak w każdym, który dotyka w jakiś sposób istoty sprawy, bo chyba nikt nie wątpi, że w tym niekończącym się strumieniu przyczyn i skutków zadziwić nas może jeszcze niejedno

Ja póki co pozostanę biernym podglądaczem, bo mam setki milszych rzeczy do roboty (setki łyków zimnego piwka..), a moje ego jest bardzo, bardzo niezadowolone, na myśl, że powoli staję się propagatorem ideałów stadionowych Mruga

Zdrówko :bużki:



Na górę
   
 
 
Post: 13 lip 2011, 11:07 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2010, 22:27
Posty: 650
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: mężczyzna
Radio Maryja z kibicami!

Choć nie leje się krew (i miejmy nadzieję, że się nie poleje), walka trwa i prędko się nie skończy. Na dwa miesiące front zatrzymał się w okopach, skąd ostrzał prowadzą głównie zaatakowani. Tym razem używają jednak innej amunicji. Nieoczekiwanie mogą liczyć na wsparcie… Kościoła.

O jakim konflikcie mowa? Kibicowsko-rządowym. Więc skąd ta wojenna terminologia?
Nie, to nie ironia. Jesienią czeka nas ciąg dalszy wojny o przyszłość polskiego ruchu kibicowskiego, zaatakowanego zaciekle przez rząd.

Geneza
Zaczęło się w kwietniu. Kibice w całej Polsce zaniepokojeni plagą kar nakładanych na swoich „kolegów po fachu” za coraz bardziej kontrowersyjne przewinienia, zaczęli protestować. Przeklinanie, rzucanie serpentyn czy race – za takie „skandaliczne” czyny na kibiców zaczęto nakładać zakazy stadionowe. Fakt, zwłaszcza race wywołują natychmiastową reakcję, ale dotychczas karą za odpalanie pirotechniki była grzywna.

W odpowiedzi na stadionach pojawiły się transparenty „Niespełnione rządu obietnice – temat zastępczy kibice”, jednoznacznie pokazujące co zdaniem fanów motywuje działania nakładających kary.

Prawdziwa „bomba” wybuchła jednak dopiero po finale Pucharu Polski w Bydgoszczy, kiedy to kibice Lecha Poznań i Legii Warszawa strzelili sobie w stopę (najpierw wyszli ze stadionu w geście protestu, a później wtargnęli na murawę). Tradycyjnie, jak to przy takiej okazji, media skwapliwie „rozdmuchały” awanturę na cały kraj, po raz kolejny czyniąc chuligana (wymiennie nazywanego kibicem) wrogiem publicznym.

Oburzenie społeczne było tylko wodą na młyn dla władz, które w swoim stylu postanowiły ukarać awanturników. Podobnie jak z ustawą antyhazardową i dopalaczami, postanowiono skorzystać z zasady „zakazać i zamknąć”, tyle że tym razem stadiony (w Poznaniu i Warszawie). Wkrótce zamknięto także areny Widzewa Łódź, Śląska Wrocław i Zagłębia Lubin. W uzasadnieniach decyzje motywowano wybrykami nawet z 2010 roku...

Gorzej być nie może? Może. W połowie maja w trosce o „bezpieczeństwo” PZPN przychylił się do wniosku policji o zakazie wyjazdowym dla wszystkich klubów do końca sezonu. Nie szkodzi, że po kilku tygodniach ten zakaz cofnięto. Nie mamy przecież pewności, że za chwilę znowu się komuś nie odwidzi...

Futbol niemy
W międzyczasie fani zaostrzyli swój protest, co sprowadziło się do ograniczenia dopingu do kilkunastu minut śpiewu wciągu meczu. Piknikowa atmosfera spotkań miała przemówić władzom do rozsądku, pokazując, że jeśli represje będą postępować, futbol w Polsce będzie niemy.

Brak meczowej atmosfery, jak oczekiwali kibice - nie przeszedł bez echa. Na ciszę narzekali piłkarze, komentatorzy i sami fani. Kogo brakuje w tym gronie? Na przykład premiera Donalda Tuska, który zapowiadał, że stadiony będą zamykane do skutku. Szybko stało się jasne, że niemy protest nie przekona najważniejszych decydentów. A i sama jego forma nie była idealna.

Wszystko za sprawą łamistrajków, czyli kibiców, którzy nie włączyli się do protestu lub wyłączyli się z niego. Mowa tu zwłaszcza o fanach Wisły Kraków i Cracovii, którzy mogli w najwymowniejszy sposób pokazać, jak cisza może zniszczyć widowisko. Ktoś wyobraża sobie mecz o mistrzostwo lub o utrzymanie bez dopingu? Krakowscy kibice nie.

Względem Wisły należy się jednak kilka słów wyjaśnień. Fanatycy „Białej Gwiazdy” odstąpili od prowadzenia dopingu podczas meczu z Lechem Poznań, ze względu na zablokowanie przez klub oprawy. Na ciszę niespodziewanie zareagowali kibice z pozostałych trybun, którzy zwykle zaledwie włączali się do śpiewów - wtedy zaczęli je inicjować.

Po spotkaniu fanatycy uznali, że nie są w stanie opanować tzw. piknikowej części publiczności i postanowili prowadzić śpiewy. Podobna sytuacja miała miejsce w Gdyni, gdzie fanatycy Arki, pomimo tragicznej sytuacji drużyny, pod pretekstem ogólnopolskiego protestu nie wspomagali piłkarzy. Reakcja fanów z innych trybun okazała się taka jak na Reymonta.

Pokazuje to, że nie dla wszystkich przychodzących na stadiony walka o losy polskiego ruchu kibicowskiego jest ważna. Faktem jest również, że część fanów nie wgłębiająca się w życie „kibicowskiego światka”, o proteście nie wiedziała. Teraz jednak ma być inaczej.

Czas na media
Niemego protestu już nie będzie, bowiem uznano, że jego forma wyczerpała się. Fani chcą mówić, i to głośno.

Fundacja Republikańska i Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców zainicjowały akcję „Kibice za bezpieczeństwem”, której głównym celem jest wprowadzeni zmian m.in. w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych. Wspólnie wystosowano 7 postulatów, które znajdziecie TUTAJ http://kibicezabezpieczenstwem.pl/ ). Trzeba tylko zebrać 100 tys. podpisów pod projektem.

Ponadto powstały dwie strony internetowe – ,,kibicezabezpieczenstwem.pl'' i ,,kibole.info'' – informujące o działaniach kibiców. Wykorzystywane są także ku temu portale społecznościowe.

W końcu liderzy kibiców, czyli ci „najtwardsi kibole”, pokazali swoje prawdziwe oblicze w … mediach. Legionista Piotr „Staruch” Staruchowicz udzielił wywiadu m.in. dla „Gazety Polskiej”, portalu niezalezna.pl, telewizji Polsat czy Radia Dla Ciebie. Z kolei lechita Krzysztof Markowicz rozmawiał m.in. z serwisem Wirtualna Polska oraz gazetą „Rzeczpospolita”. Dodatkowo obszerne artykuły o obu kibicach można było znaleźć w miesięczniku „Nowe Państwo”.

Warto o lekturę choć jednej z w/w rozmów, by porównać to, co się słyszy w telewizji czy czyta w intenrecie nie tyle z prawdą, co punktem widzenia tych, których nieustanie się krytykuje.

Jak trwoga do to Boga?
Niedawno dążenia kibiców poparł... Kościół, który z ramienia Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości - podobnie jak OZSK - potępił pomysł wprowadzenia na polskie stadiony alkoholu niskoprocentowego.

Dość nieoczekiwanie kibice byli także zbiorowym bohaterem audycji radiowej na antenie… Radia Maryja! W studiu 11 z nich opowiadało o swojej pasji oraz o ostatnich represjach. Głos zabierali także dzwoniący słuchacze, a wszystko w przyjaznej atmosferze sprzyjającej rzeczowej rozmowie.

Nagłaśnianie i mówienie o swoich problemach wydaje się zdecydowanie lepszą formą działań niż milczący protest. Jedynie zrozumienie absurdu restrykcji przez szersze grono społeczeństwa oraz wzbudzenie w nim pogardy wobec pomysłodawców może kogoś poruszyć. Pytanie tylko, na ile kibicowska kampania w mediach zostanie zauważona?
http://futbolnet.pl/wiadomosci/radio-maryja-z-kibicami



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 sie 2011, 20:54 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009, 21:34
Posty: 1401
Lokalizacja: Wrocław....
Płeć: mężczyzna
Tego nie pokażą w tv gorąco polecam

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 sie 2011, 16:26 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
W TVN/WSI24 nie pokazali tego jak kibice pomagali w niedawnej katastrofie kolejowej w Babach, nawet k...y nie wspomniały słówkiem... Salonowcy.
http://www.youtube.com/watch?v=vFY28z6WrBg&feature=related
Pozdrawiam :) :uścisk:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sie 2011, 11:33 
Cytuj:
Kibole są ostatnią nadzieją Polski 8-)


Kogo reprezentują kibole ? Polskę ? ludzi ? społeczeństwo ? czy swoje zaściankowe kluby ? no i pytanie kiedy kibole stają w obronie niby Polski, siebie, ludu ? wtedy kiedy zamykają im stadiony ? ależ mi przebudzenie ! :lol:

:stop:



Na górę
   
 
 
Post: 18 sie 2011, 15:29 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
bronson pisze:
W TVN/WSI24 nie pokazali tego jak kibice pomagali w niedawnej katastrofie kolejowej w Babach, nawet k...y nie wspomniały słówkiem... Salonowcy.
http://www.youtube.com/watch?v=vFY28z6WrBg&feature=related
Pozdrawiam :) :uścisk:


Jak przeczytałem, że pociąg był skierowany na boczny tor i maszynista nie został o tym powiadomiony, to skojarzyło mi się to od razu z ewentualnym błędem planu wykolejenia pociągu z kibicami. Przecież nasz cudotwórca wypowiedział im wojnę.
Jak ktoś ma więcej informacji, to niech napisze czy taka wersja jest możliwa.

.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group