Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 1:00

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kawa. Herbata
Post: 11 maja 2010, 17:19 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 13 kwie 2010, 15:27
Posty: 23
Płeć: mężczyzna
Witam ! Jakie są wasze spostrzeżenia odnośnie tych używek. Osobiście pijam herbatę ( zielona ) i kawę.
Kawa rozdrażnia i wprowadza niepokój. Herbata łagodnie pobudza. Próbowałem odpóścić te używki ale z oporem. Odstawiając je na kilka dni głowa bolała niemiłośiernie przez toksyny no a potem powrót do przeszłości.
Jak te używki działają na Was ? Czy szkodzą nam jak np. alkohol ? Jak wpływają na nasz stan emocjonalny ? Czy odstawienie podniesie komfort życia ?
Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony 11 maja 2010, 17:28 przez Roberto, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Kawa. Herbata
: 11 maja 2010, 17:19 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 17:24 
kawa owszem, herbata, słabe alkohole typu piwo, wino - tak
sporadycznie coś mocniejszego ale nie "czysta" choć smakowa, likier etc.

fajki - NIE!

żebyś nie "musiał" kiedyś powiedzieć (przyznać):
"nie piłem, nie paliłem i zdrowo umarłem". :język:

(edit)



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 17:29 
Kawa tak? kurde każdy mówi co innego....tyle się słyszy, że kawa szkodliwa...A ja lubię kawę! :język:



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 17:44 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lut 2010, 20:01
Posty: 354
Lokalizacja: Zach. Małopolska i Misiones(Argentyna)
Płeć: mężczyzna
Kawa lubię- ale potrafię się bez niej obyć
Herbata- ani ziębi ani grzeje,pijam, ale się nią nie delektuję
Yerba Mate bardzo lubię- troszkę tęsknię bo tu w Irlandii gdzie teraz jestem nie mam do niej dostępu



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2010, 17:52 
Jedyny trunek jaki spożywam to Jägermeister, nie pijam kawy ani herbaty, herbata zawiera teinę, która pobudza znacznie bardziej niż kawa, no chyba że zielona herbata, ta jest znakomita i ma wiele właściwości leczniczych.
Wypijam 4,5 litra niegazowanej wody dziennie, każdy człowiek przy zdrowych zmysłach zawsze Ci podpowie że im mniej używek tym lepiej, no i jak się z tym nie zgodzić? Fajek absolutnie i pod żadnym pozorem;)
Jeśli koniecznie musisz pić kawę to postaraj się żeby była to "prawdziwa" kawa, a nie jakieś rozpuszczalne świństwa.

Pozdrawiam serdecznie :uścisk:



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 17:56 
trzeba być szurniętym by być świadomym i "lubić" kawę...

czujecie się po niej jak po kresce, która utrzymuje Was w stanie pobudzenia, euforii a co najgorsze przyspiesza akcję serca... "żyją zbyt szybko i umierają młodo". Dajcie sercu ooddychać naturalnie... gdyby ktoś Was ciągle wkurzał i utrzymywał w stanie przyspieszonego oddechu i oburzeniu - chcielibyście tak? :hi hi:

kiedys pijałem co rano kawkę, ale naczuyłem się wstawać siłą woli bez dopalacza... :hi hi: polecam głębokie oddechu, uprzednio strzelić w twarz mokrą wodą albo wyjść głową na świeże powietrze - mniam

to się nawet czuje... :so:

W herbacie nie widzę nic co mnie rusza - jestem uzależniony... ale od smaku - bez cukru... (podobno jest używką - ok, jak siedzenie przed monitorem i masa rzeczy)



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 17:59 
Od zielonej herbaty zawsze mnie bolał żołądek - nie pijam.
Ciemnej tym bardziej, widząc osad, jaki po sobie zostawia.

Z herbatki, to tylko Rooibos ... a najlepiej z wanilią - pyszności :D

Obrazek

Jest odmiana z kofeiną i bez (może zawierać fluor, więc "uczulonych" ostrzegam).



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 18:07 
Suchy pisze:
... Jägermeister
:spoko:

Suchy pisze:
Wypijam 4,5 litra niegazowanej wody dziennie ...


i suchy :zęby:



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 18:13 
Polecam herbatę swojską - dziką różę (bez aromatów - uwaga na skład - 100% róża! - najwięcej wit. C - kosmos!), mięte (na cerę Waszą i mój kochany trądzik), szałwie (dobrą na gardło. budzicie się z bólem? czas wypijać 2h dziennie), zieloną z koloru jak i rodzaju :) :uścisk:

Jeśli chodzi o coca cole i pepsi... podawać schłodzone!



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 18:14 
timewave pisze:
Suchy pisze:
... Jägermeister
:spoko:

Suchy pisze:
Wypijam 4,5 litra niegazowanej wody dziennie ...


i suchy :zęby:


To od nazwiska;) Suchecki;)

Pozdrawiam serdecznie;)



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 18:20 
Kawa bardzo zakwasza organizm, wypłukuje z organizmu minerały wapń i magnez, powoduje nerwowość !
Są lepsze i zdrowsze sposoby na pobudzenie- herbata Yerba mate(yervita),zielona, czerwona, biała, guarana, (czarnej herbaty i kawy nigdy nie lubiłam) głębokie oddechy, różne ćwiczenia np. 5 rytuałów tybetańskich, ruch na świeżym powietrzu, różne masaże itp.
Picie kawy to taki sam nałóg i używka jak alkohol, mięso, cukier i papierosy!

Polecam przeczytanie książki:
Obrazek


Ostatnio zmieniony 11 maja 2010, 20:42 przez alcyone, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 19:25 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sty 2010, 18:22
Posty: 110
Płeć: mężczyzna
Są ciemne strony jak i jasne strony...

to chyba oczywiste, że to zdanie można przypisać praktycznie do wszystkiego...

wiadomym jest, że jak się z czymś przesadzi to będzie problem, podobnież jak się czegoś zaniedba...

jak przesadzisz z piciem wody to też będziesz miał problem :tak: ?

na kontrargument do złych stron kawy, można tutaj wrzucić opinie Michała Tombaka, który twierdzi m.in., że mała czarna spożywana z umiarem wpływa korzystnie na układ nerwowy...

kwestia podejścia...według mnie liczy się umiar i tyle...

co do mojej osoby, to bardzo lubię wypić dobre włoskie espresso - max 1 dziennie, co i tak mi się rzadko zdarza, cenię kawę przede wszystkim za smak.

złoty środek i tyle

_________________
...całuję rączki, mocno prawicę ściskam. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2010, 19:32 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 04 sty 2010, 9:42
Posty: 14
Od jakis 15 lat co rano piję kawę. Wiele razy próbowałam rzucić ale uwielbiam ten zapach i poranny rytuał. moje ciało jej nie potrzebuje, nie mam żadnych problemów jak ją odstawiam ale tęsknię do tego rytuału porannego, takiego " me time". i tego zapachu świeżo parzonej kawy. Jak myślicie czy jedna kawa dziennie, 2-3łyżeczki, zalana wrzątkiem jest naprawdę tak bardzo szkodliwa? Na pusty żołądek(tylko tak mogę pić). Poza tym jestem weganką, prawie surową ale jeszcze nie do końca, czyli dieta raczej zdrowa plus jakieś tam naturalne suplementy jak spirulina vit c grzybki reishi shitake, dużo surowych buraków czosnek cebula, zdrowo generalnie. ale kawa codziennie, chyba że robię tydzień przerwy bo czuję jak mój organizm krzyczy że jej nie chce. wtedy odstawiam, ale zawsze po jakimś czasie wracam z dziką radością. nawet teraz nie mogę się doczekać poranka...:)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2010, 19:42 
Wszystko w nadmiarze jest szkodliwe.
Zdaję sobie sprawę ze szkodliwości picia kawy z mlekiem, ale rano wypijam. Podobnie herbaty z cytryną - herbata zawiera duże ilości glinu, który w zetknięciu z sokiem cytrynowym przekształca się w cytrynian glinu - łatwo wchłanialny i w dodatku mogący osadzać się w mózgu (a duże ilości glinu stwierdzono podobno w mózgach osób cierpiących na alcheimera...) - nie oznacza to jednak, że sobie jej odmówię. Życie to miedzy innymi celebracja drobnych przyjemności, a picie kawki i herbatki z cytryną do takich zaliczam :)
Czasem czerwoną łyknę- ta jest też szkodliwa. Zielona zaś osad powoduje na zębach znacznie gorszy niż czarna. Biała podobno najzdrowsza :tak:



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 19:46 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
zdecydowanie polecam yerba mate, z całym rytuałem picia przez bombillę z matero
- pobudza
- odżywia
- dostarcza mnóstwo mikroelementów z magnezem na czele
- zaspokaja pragnienie

piję już od ponad półtora roku "dzień w dzień"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 maja 2010, 20:16 
To ja piję około 5 kubków kawy dziennie :język: Oczywiście kawa ekologiczna z mlekiem ryżowym mhmm kocham i nie potrafię bez tego funkcjonować :tak: Herbata jest mi obojętna w zasadzie nie pamiętam kiedy ją ostatni raz piłam. W zimę herbata z miodem i cytryną jest dla mnie zbawienna. Zieloną kiedyś lubiłam bardzo -teraz jest za cierpka.



Na górę
   
 
 
Post: 11 maja 2010, 20:32 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2009, 12:45
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
saJms pisze:
... uprzednio strzelić w twarz mokrą wodą albo wyjść głową na świeże powietrze - mniam

na mnie to nie dziala... chyba ze twoja woda jest bardziej mokra od mojej :lol:
tyle tytulem wstepu offtopicu zartow i lapania za slowka :D

jesli chodzi o mnie, kiedys pilem mnostwo kawy (2-3 dziennie) i co zabawne jesli nie wypilem kolo 18 kawy nie moglem zasnac w nocy, a wystarczyla jedna mala nawet o 20 i spalem jak dziecko. teraz nie pije w ogole, jakos przestala mi smakowac (nie mowiac juz o dzialaniu, ktore tez zupelnie inaczej odczuwam), jesli juz to bezkofeinowa w celach czysto towarzyskich gdzies w restauracji 2-3 razy w miesiacu. herbaty pije calkiem sporo, ale nie czarnej,a nawet nie zielonej. odkrylem ostatnio zolta herbate i bardzo polecam, smak i dzialanie wysmienite, poza tym czasem biala, roznego rodzaju mieszanki owocowe, ziolowe, lapacho i roobos w zaleznosci od tego na co akurat mam ochote.
poza tym zostalem wychowany w uwielbieniu do wina, moja mama jest wielbicielka i praktycznie od 15 roku zycia zawsze towarzyszyla mi przy obiedzie/nocnych pogaduszkach lampka czerwonego. w piwnicy zawsze bylo pelno wina i mama troche zarazila mnie pasja degustacji, celebracji i poznawania smakow. jakkolwiek w ostatnim czasie zmienil mi sie troche odbior smakow i nie jestem w stanie wypic wiecej niz pol kieliszka, a te co pije mniej mi smakuja, dalej lubie czasem wypic kilka lyczkow dobrego, czerwonego wina.

_________________
kiedy spotykasz szermierza
staw mu czolo z mieczem w dloni
nie recytuj wiersza komus
kto nie jest poeta.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2010, 2:47 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 kwie 2009, 15:11
Posty: 407
Lokalizacja: Bliżej nieokreślona
Płeć: mężczyzna
Ja lubię się napić cappucino, raz dziennie i nie za mocna, dosyć słaba wręcz...
Zielona herbata to już inna historia. Jest dużo zdrowsza od tradycyjnej i lepiej się po niej myśli, bo działa uspokajająco.

_________________
Jestem tylko zbuntowanym trybikiem wielkiej machiny. Programiści już próbują mnie naprawić , ale ja czynię uniki niczym wytrawny bokser tańczący w ringu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 maja 2010, 21:34 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 08 wrz 2009, 9:03
Posty: 21
Polecam Ilex guayusa. Pobudza i uspokaja jednocześnie :tak: . No i dobrze smakuje, nie to co yerba ( piję prawie codziennie ale czasami nie mogę bo po prostu czuję że zwymiotuję :/) Wada jest taka że jest droga. 25g kosztuje około 15zł. Chociaż, są to takie duże liście, ja akurat potrzebuję zaparzyć ich dużą ilość ale może na kogoś podziała mniejsza, wtedy nie jest tak drogo.

Dobra jest też zwykła trawa cytrynowa zalana wrzątkiem. Pachnie jak herbatka cytrynowa albo nawet bardziej cytrynowo. Poprawia koncentrację, też uspokaja.

Może nie za bardzo do picia ale jest dość dobrze pobudza sama guarana tylko że mi wybitnie nie smakuje.

Najlepiej samemu poeksperymentować z różnymi roślinami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 maja 2010, 9:51 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2009, 21:44
Posty: 808
Lokalizacja: NRW
Płeć: kobieta
Kawy nigdy nie lubilam, papierosow nie pale, nie liczac dymu jaki wdycham kiedy wszyscy inni pala. Alkoholu unikam, chyba ze trzeba "okazjonalnie" jak toast czy cos ale i tak tylko eko wino albo slodkie japonskie wisniowe, bo te cuchnace kwasne sa okropne.

Herbata to moj nalog. Poza tym ze pije duzo wody, pije tez czarna herbate i Earl Grey (przywiozlam sobie z Polski Sage, tez dobra). Rano pije dzbanek, po poludniu dzbanek i czasem dwie trzy filizanki wieczorem przed kompem :) Nie czuje zadnego wplywu teiny, ani jakis skutkow ubocznych picia takich ilosci herbaty, moze moj organizm juz sie przyzwyczail.

_________________
Go to work, send your kids to school
Follow fashion, act normal
Save for your old age, obey the law
Walk on the pavement, watch T.V.
Repeat after me: I am free



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 maja 2010, 10:08 
Co do herbaty - mogę dodać, zebyście wszyscy sprawdzali SKŁAD!!

Herbata np. ŻURAWINOWA - skład: Hibiskus, Dzika Róża, Żurawina (0.2%) aromaty - WTF!? Wszelkie herbaty z aromatem omijajcie z daleka, przeszedłem to... nieświadomym fajnie smakuje, potem nie można na to patrzeć - bo widzisz :oops:



Na górę
   
 
 
Post: 16 maja 2010, 12:43 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2010, 15:46
Posty: 30
Wlodzio47 pisze:
Niestety wszystkie herbatki są szkodliwe te owocowe również. Do ich produkcji są używane siarczyny wybielacze i inne konserwanty "stabilizatory" Podobnie suszone owoce rodzynki itp.
Fatalne są herbaty, nie dość że genetycznie modyfikowane, to zawierające masę chemii, a nawet barwników ( herb.torebkowa) .


a co nie jest szkodliwe? błagam.. nie dajmy się zwariować

ja osobiście nie odmówię sobie jednej filiżanki naturalnej czarnej herbaty dziennie, kawy nie pijam bo ekspresu nie posiadam (chyba że w pracy jak kolega mi zaparzy) Yerba jak najbardziej-tyle że droga, zielona latem-bo.. wychładza :lol: a poza tym herbatka z tymianku-lekko pobudza i ..odrobacza, czasem szałwia lub inne zielska itp. A dzień zaczynam od szklaneczki ciepłej wody z cytryną-odkwasza :D


postscriptum dla wegetarian: kawa i czarna herbata zmniejszają przyswajalność żelaza więc nie warto się nimi delektować zbyt często i w żadnym wypadku podczas posiłku

również polecam kawę zbożową, ja popijam inkę ze szczyptą cynamonu-fantastycznie pachnie i rozgrzewa ;)

_________________
~podważam wszystko i nie wykluczam niczego~



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2010, 13:32 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2010, 15:46
Posty: 30
Wlodzio47 pisze:

Kto jest tak naprawdę zwariowany?
Jeśli proponuję aby jeden lurowaty trujący zabarwiony napój zwany herbatą zastąpić dziesięcioma smacznymi zdrowymi aromatycznymi ,a ktoś to nazywa "zwariowaniem" ????? to wygląda na kliniczny przypadek pomieszania logiki .
Są tacy co piją mocz i twierdzą że to zdrowe i smaczne i dziwią się innym że tego nie rozumieją.


Wlodzio47 pisze:
Większość płynów jakie wlewamy w siebie powinny stanowić zwykła woda ( miękka ) z dodatkiem ziół takich jak ginger, cytryna, pigwa, pomarańcz, czasami mięta pokrzywa z odrobiną miodu itp.
Herbata powinna być wyeliminowana kompletnie. Poza tym herbata nie ma żadnego atrakcyjnego smaku .
Zielona jest bogata we FLUOR.


ok..

ginger zwany imbirem- zwykle z chin, a więc gmo
cytryna, pomarańcz- masa chemii
pigwa-nie do dostania

pozostaje jedynie mięta i pokrzywa

herbata zielona zawiera fluor, rooibos także, ale chyba czym innym jest fluor (i jego wpływ na organizm) w postaci naturalnej, niż laboratoryjny..

Wlodzio47 pisze:
Herbata powinna być wyeliminowana kompletnie. Poza tym herbata nie ma żadnego atrakcyjnego smaku
wiesz.. to tylko Twoja opinia. Ja osobiście mieszam Yunnan, Cejlońską ze szczyptą prawdziwego earl grey' a i dla mnie osobiście smakuje wybornie (oczywiście bez cukru), ale to czywiście tylko moja opinia ;)

_________________
~podważam wszystko i nie wykluczam niczego~



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2010, 13:45 
:)


Ostatnio zmieniony 18 maja 2010, 8:26 przez Wlodzio47, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 16 maja 2010, 14:10 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2010, 15:46
Posty: 30
jestem idiotką? być może tak

należę do fanatyków czytania składów produktów i nigdy nie tknę dobrowolnie czegoś z barwnikiem, aromatem, antyzbrylaczem, wzmacniaczem smaku etc.,ale wierz mi bądź nie, ale opinie na temat naturalnej czarnej herbaty czy kawy bywają różne..

_________________
~podważam wszystko i nie wykluczam niczego~



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 maja 2010, 14:24 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 kwie 2010, 23:43
Posty: 674
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
Ja nie będę oryginalny w przeciwieństwie co do niektórych i napisze ze pije wszystko na co mam ochotę-kawę ,herbatę,piwo,wódkę i inne świństwa oczywiście w odpowiednich proporcjach wychodząc z założenia ze wszystko jest dla ludzi tylko z głową.

Poza tym nawet powietrze którym oddychamy w jakimś stopniu szkodzi wiec.... :hi hi:

_________________
There is a city
http://www.youtube.com/watch?v=Ejd2rsXoQSI

Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: HERBATA
Post: 19 maja 2010, 20:11 
Dziwię się, że nikt nie wspomniał, że:
HERBATA zawiera olbrzymie ilości FLUORu!
Kumuluje fluor w liściach wyciągając go z ziemi.
Wydaje mi się, że to ładnie wyjaśnia sposób w jaki herbata 'uspokaja'(otępia).
Ale uwaga, uwaga: dlaczego zielona herbata 'uspokaja' najmocniej?
Bo ona zbiera tego fluoru więcej niż pozostałe rodzaje roślin herbacianych.
Nawet na wikipedii jest napisane, że picie sporych ilości herbaty wysusza skórę ze względu na wysokie stężenie fluoru.
Ale oczywiście wiemy, że to jeden z najmniej istotnych skutków fluoru, skoro naukowym faktem jest, że dla ludzkiego organizmu FLUOR jest gorszy od OŁOWIU! :stop:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: HERBATA
Post: 19 maja 2010, 20:25 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2010, 15:46
Posty: 30
ZImny144k pisze:
Dziwię się, że nikt nie wspomniał, że:
HERBATA zawiera olbrzymie ilości FLUORu!
Kumuluje fluor w liściach wyciągając go z ziemi.


eh... to może lepiej zamiast jednej filiżanki herbaty, jedna filiżanka kawy??? :roll:

yerba ponoć też szkodzi..

Cytuj:
W badaniach przeprowadzanych w krajach o znacznie większej niż przeciętna konsumpcji napoju yerba mate przygotowywanego w tradycyjny sposób picie yerba mate zostało statystycznie powiązane ze zwiększoną zapadalnością na raka jamy ustnej, gardła, przełyku i pęcherza moczowego. Statystyczny związek spożycia yerba mate z podwyższonym ryzykiem raka płuc stwierdzono w badaniu na grupie urugwajskich mężczyzn, które wykazało zależność między wzrostem ryzyka zachorowania, a dawką oraz brak związku spożycia yerba mate z gruczolakorakiem płuc. Wiele z badań z Ameryki Południowej wykazało związek między wzrostem ryzyka zachowania na nowotwory, a ilością wypijanego napoju. W Polsce nieczęsto zdarza się spożycie rzędu litra dziennie i więcej, co notowano w badanych populacjach. Należy zwrócić uwagę, że wiele z analizowanych populacji cechowało się jednoczesnym używaniem alkoholu i wyrobów tytoniowych, co komplikuje wpływ mate jako niezależnego czynnika ryzyka. W badaniach z Argentyny i Paragwaju wykazano związek między zwiększoną zapadalnością na raka przełyku u osób używających alkoholu, tytoniu i gorącej lub bardzo gorącej (ale nie zimnej) mate]. W badaniu wpływu wodnych roztworów yerba mate na komórki bakteryjne z 2000 r. wykazano efekt mutagenny i genotoksyczny określonych stężeń yerba mate wobec komórek bakteryjnych. W 2008 r. opublikowano wyniki badania wpływu wodnych ekstraktów yerba mate na myszy, u których nie stwierdzono genotoksycznego wpływu yerba mate na wątrobę, nerki i pęcherz moczowy. Badanie wykazało, iż regularne przyjmowanie yerba mate poprawia odporność DNA na złamania indukowane nadtlenkiem wodoru oraz naprawę DNA po ekspozycji komórek wątroby na nadtlenek wodoru, niezależnie od dawki yerba mate.

W jednym z badań, którego wyniki opublikowano w 2008 r., wykazano, iż w napoju yerba mate przyrządzanym w tradycyjny, południowoamerykański sposób i pitym w ilościach, które zwykle spożywa się w Ameryce Południowej, występuje dawka silnie rakotwórczych policyklicznych węglowodorów aromatycznych porównywalna z dawką dostarczaną organizmowi przez osobę palącą paczkę papierosów dziennie. Należy zauważyć, iż tradycyjny sposób przyrządzania napoju wiąże się z zalewaniem wodą tej samej porcji liści kilkanaście razy i wypijaniem wszystkich otrzymanych porcji napoju. Nie wykazano, by okazjonalne wypicie filiżanki yerba mate przygotowanej z jednorazowo użytej porcji liści narażało konsumenta na większą ilość policyklicznych węglowodorów aromatycznych niż ilości znajdowane w produktach stosowanych w zwyczajnej amerykańskiej diecie.

Wykazano, iż yerba mate ma działanie obniżające cholesterol, ochronne wobec komórek wątroby, stymulujące ośrodkowy układ nerwowy, moczopędne i korzystne wobec układu sercowo-naczyniowego. Stosowanie yerba mate sugeruje się w leczeniu otyłości. Yerba mate chroni DNA przed oksydacją i wywołaną in vitro lipoperoksydacją cząsteczek LDL oraz ma silne zdolności antyoksydacyjne. W badaniu na szczurach wykazano ochronny wpływ yerba mate przed otyłością indukowaną wysokotłuszczową dietą. W badaniu z 2008 r. wykazano, że ekstrakt yerba mate przyspiesza angiogenezę.
Badania sfinansowane przez argentyński Narodowy Instytut Yerba Mate (INYM) dowodzą, że napar z yerba mate jest ważnym źródłem polifenoli, które są substancjami o właściwościach przeciwutleniających (antyoksydanty).



http://www.vivanatura.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=73:yerba-mate&catid=40:artykuly&Itemid=72

http://www.herbata.wortale.net/98-Yerba-mate---Wplyw-na-zdrowie.html

eh.. cóż ja zrobię że jestem wpół śnie, jak mucha w smole? może powinnam podłączyć się do prądu?

ps. fajny wykład ZImny , żałuję że musiałam zwinąć się po redmulucu; aż cieplej człowiekowi na duchu, że tak młodzi ludzie mają taką wiedzę i im zależy by ja rozpowszechniać i zmieniać świat na lepsze ;)

_________________
~podważam wszystko i nie wykluczam niczego~



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 maja 2010, 21:36 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sty 2010, 18:22
Posty: 110
Płeć: mężczyzna
Fata*Morgana, przeczytaj poniższy wpis odnośnie Yerby

[/quote]Re: Yerba Mate - jakieś minusy???

Postprzez Toe Negro PhD » Pon Maj 17, 2010 12:03 pm
W tej sprawie napisał już do mnie maila któryś z czytelników bloga więc przekleję moją odpowiedź i tutaj:


Wpisy o Yerba Mate napisał mój przyjaciel, stąd mogą być pewne nieprecyzyjne informacje, gdyż nie jest on botanikiem, czy zielarzem. Dlatego o ostrokrzewie paragwajskim napiszę osobną notkę, gdzie postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości odnośnie Mate wraz z jej dokładnym botanicznym i biochemicznym opisem.

Jeśli chodzi o rakotwórczość Yerby, jest to sprawa wielce dyskusyjna. W badaniach niby stwierdzono obecność rakotwórczych policyklicznych węglowodorów aromatycznych, które mają zwiększać ryzyko wystąpienia nowotworów przełyku, czy płuc. Teoretycznie jest więc pewne zagrożenie, ale... jest ono takie samo, jak w przypadku codziennego chadzania ulicą o dużym natężeniu ruchu, przez co wchłanianie pewnej części wytwarzanych przez nich spalin-smogu.

To całe zamieszanie odnośnie rakotwórczej Yerby wywołały badania wykonane przez naukowców z Division of Cancer Epidemiology and Genetics z Państwowego Instytutu Badań nad Rakiem z Rockville z USA. Jak to bywa w naukowych artykułach są one często potem cytowane na tzw. "wiarę". Ktoś opracowuje badania powiedzmy o czynnikach mogących mieć wpływ na powstanie nowotworów głowy i układu oddechowego. Opiera się w nich o badania swoich kolegów po fachu. W takich przypadkach często wybrane wyniki badań i cytaty są po prostu powielane i tak to się rozchodzi.

Odnośnie ostrokrzewu paragwajskiego ciężko cokolwiek wyrokować. Nie słyszałem jeszcze, aby w Europie miał miejsce przypadek nowotworu spowodowanego piciem Yerby, nawet jeśli to ciężko byłoby udowodnić winę tego szlachetnego trunku. Osoba musiałaby prowadzić wzorowy tryb życia, zdrowo się odżywiać, ogólnie być zadowolona z życia i z zamiłowaniem sączyć Mate. Wówczas rzeczywiście możnaby te sprawy powiązać. Badania prowadzone na rdzennej ludności Ameryki Południowej, a ściślej na paragwajczykach i urugwajczykach jednoznacznie nie stwierdziły, że picie Yerby może być związane z ryzykiem nowotworu. Mate jest trunkiem szanowanym i można rzec świętym w tamtych rejonach. Badania te zaznaczyły, że Yerba być może ma wpływ na rozwój komórek karcerogennych. Jednak trzeba spojrzeć również na to, że mieszkańcy Ameryki Południowej dodatkowo kochają palić i żuć tytoń, najczęściej silne jego gatunki. Osobiście uważam, że raczej tytoń jest głównym czynnikiem związanym z całym notworowym zamieszaniem wokół Yerby.

Poza tym Mate jest prawdziwą witaminową "bombą". Oprócz pobudzenia, wzmacnia odporność, reguluje trawienie i ogólnie ma doskonały wpływ na ludzki organizm. Rozprzestrzeniająca się yerbomania być może stała się potencjalnym zagrożeniem dla pewnych farmaceutycznych interesów albo był to tradycyjny przykład "naukowej kaczki". W związku z tym uważam, że picie Mate jest bezpieczne, a ryzyko zachorowania na nowotwór sącząc napój jest takie samo jak chodzenie ruchliwą ulicą, czy bycie biernym palaczem.[/quote]

_________________
...całuję rączki, mocno prawicę ściskam. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 maja 2010, 0:14 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sie 2009, 21:18
Posty: 142
Teraz wiekszosc upraw herbaty jest zatruta chemia. Mozna na szczescie dostac jeszcze herbate z (rzekomo) naturalnej hodowli. Polecam zielona z rana - na pobudzenie, czerwona po obiedzie - trawienie, rooibosa wieczorkiem - dla zdrowia (chyba - teraz to juz nie wiem). Narazie czuje sie niezle pijac taki zestaw codziennie.

Jezeli cos powstalo naturalnie na naszej Ziemi, to zaszkodzi wyraznie albo wcale, tak uwazam ja :D Wydaje mi sie ze nasz organizm potrafi rozpoznac co jest dobre a co zle w przyrodzie, oczywiscie przed dodaniem jakiegos oglupiacza kubkow smakowych i innych zmyslow. W naturze jezeli przyciaga nas czegos zapach, powinno to raczej dzialac pozytywnie - nie koniecznie poprzez przetrawienie. No chyba ze wykorzystuje go by nas pokonac :P :drugged:

_________________
"Wiem, że nic nie wiem..."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group