Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 sie 2019, 15:15

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 351 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 20 lut 2015, 20:57 
Ja to widzę tak.
Jeśli umrę, i stracę punkty odniesienia (czas i przestrzeń), nie będe mógł okreslić gdzie i czym jestem, zaczepie się na najsilniejszym uczuciu które było we mnie. Jeśli moim życiem kierowała nienawiść będzie to nienawiść, pożądanie, miłość...... To naprawdę proste. Tak jak to jest ze snami, śnimy o tym z czym najbardziej jesteśmy związani emocjonalnie, zerwany związek- sny o partnerze, przywiązanie do seksu- sny o seksie itd... być może kiedy umrzemy i zaczniemy się rozpadać to podążymy za najmocniejszym uczuciem jakie mamy w sobie i to zdefiniuje nasze dalsze losy.

Tak się zastanawiam czemu na nowo się rodzimy, może w czasie śmierci zaczyna się panika, że nie ma kto nas obronić przed tymi wszystkimi projekcjami, demonami, i sami chcemy aby nas ktoś od tego uratował, pomógł i Ciach! Budzimy się w cieplutkim, przyjemnym wolnym od "demonów" łonie matki :) Ale, ja tylko sobie głośno myślę :P Ale podobno ludzkie odrodzenie jest najcenniejsze bo możemy tylko i wyłącznie tutaj się oświecić, to wydaje się być oczywiste bo możemy przeżyć wszytskie emocje od skrajnej nienawiści po najwspanialsze współczucie .... Więc tu i teraz możemy przeżyć całą samsarę nie umierając :D Zobaczyć jak to jest być diabłem a zaraz potem bogiem nie ruszając się z miejsca 8-) przydatny bonus nie sądzicie?


Uważam z w takim przypadku najlepszym wyjściem z tego będzie budowanie swojego silnego centrum (punktu odniesienia) już za życia. Tak by zostało ono po rozpadzie naszego JA w czasie śmierci. Uważam że spokój ducha jest najcenniejszym i najbardziej pożądanym stanem i pozwolenie mu w nas dorastać jest naszym asem w rękawie. Więc życzę każdemu absolutnego spokoju ducha ;)



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

 Tytuł: Re: KARMA
: 20 lut 2015, 20:57 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 20 lut 2015, 22:34 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
owcz4r pisze:
Ale podobno ludzkie odrodzenie jest najcenniejsze bo możemy tylko i wyłącznie tutaj się oświecić



Gdyby nas nie blokowano, nie wkladano implantatow, sond i roznych takich cudakow to nikt nie musialby sie oswiecac. Nawet nie chcialby sie oswiecac. Bylibysmy caloscia, tak jak nas do tego stworzono.
Zaryzykuje stwierdzenie, ze caly wszechswiat jest blednie zbudowany. Opiera sie na milosci do wladzy zamiast przejawiac sie moca Milosci. No i kto to moze zmienic? Tylko czlowiek, tylko my.

Czlowiek jest wszechswiatem.
Wszechswiat jest czlowiekiem.

Nic nie bedzie istnialo bez naszej wiary.
I te wszystkie swiaty, rzeczywistosci sa uzaleznione od naszej wiary w mysli, ktore nam podsuwaja. To jest bardzo krucha konstrukcja.
Dla mnie uwalnianie sie z przekonan jest droga do wyzwolenia z tego chorego systemu opartego na karmie. W tym systemie opartej na karmie stalismy sie karma dla wladcow matrixa.
Czas powiedziec temu: STOP!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 21 lut 2015, 0:19 
Cytuj:
Gdyby nas nie blokowano, nie wkladano implantatow, sond i roznych takich cudakow to nikt nie musialby sie oswiecac. Nawet nie chcialby sie oswiecac. Bylibysmy caloscia, tak jak nas do tego stworzono.
Zaryzykuje stwierdzenie, ze caly wszechswiat jest blednie zbudowany. Opiera sie na milosci do wladzy zamiast przejawiać sie moca Milosci. No i kto to moze zmienic? Tylko czlowiek, tylko my.


Doskonale zdaje sobie sprawę z jak wielka manipulacją mamy do czynienia, ale spójrz na to z tej strony...

Naszą planetą rządzą najsilniejsi, znaczy najbardziej drapieżni :) A w lesie kto rządzi? Także najsilniejszy. W stadzie lwów rządzi najsilniejszy samiec, w grupie ludzi zawsze jest jakiś przywódca, ktoś kto ma "silny charakter" ta sama zasada jest we wszystkim....... Można w tym zauważyć ciekawą rzecz, mianowicie to że czesć ludzi lubi byc pod czyimś butem, mieć jakaś iluzoryczną opiekę ...

Więc czy kogoś dziwi że istnieją wojny? Ktoś powie TO agenda! gdyby nie ona nie byłoby wojen! A czy agedna manipulowała dzikimi amazońskimi plemionami które toczą od lat małe wojenki z sasiednim plenieniem? Ta wojna jest im potrzebna, przede wszystim po to aby zdobyć kobiety i wymieszać krew. No ale mniejsza o plemiona. Chodzi mi o to że ludzie są nierozerwalnie związani z naturą, z jej prawami, to tyczy sie każdej istoty, czy to małego wróbla czy tysiącletniego wielkiego gadziego przywódcy ;) Chodzi mi o to że karma, prawa tego wszechświata tyczą sę każdego, a ci twoi wielcy manipulatorzy siedzą w niej po uszy :)

Uważam, że człowiek w swojej pierwotnej naturze jest strażnikiem z olbrzymim współczuciem, ale to nie wina manipulacji a naszej natury zwierząt z których się wyłoniliśmy, budowa silnego centrum i oswojenie instynktów, a odkryjemy wielkie współczucie, i prawdziwy sens słowa człowiek, ale potrzeba pracy nad sobą, można to uczynić nawet teraz! Mimo całego tego szamba jakie nam jest zapodawane od tysiecy lat przez kontrolerów. Wygodnie jest zrzucić całą winę na obcych, ale zrozumcie to wreszcie, że oni sami siedzą w gównie po uszy. I nie potrzeba walki z nimi aby odzyskać planetę, ale kto ma ja odzyskać skoro wiekszośc ludzi boi sie własnego cienia, szukają opieki w jakiś bóstwach, w ramionach matki....Jeśli ludzie wezmą odpowiedzialność za swoj każdy ruch ,gest , myśl, i zrozumieją że za kurtyną jest tylko nasz własny lęk, kiedy to zrozumiemy jako ludzie walka nie będzie potrzebna.

Więc, jesli stado bedzie potrzebowało opieki, lew przywódca przyjdzie i wprowadzi rządy, lecz co się stanie kiedy nikt nie będzie go potrzebował?



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 22 lut 2015, 11:07 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2015, 20:34
Posty: 26
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Sachalin / Puławy
...sobie głośno myślę. Osobiście wyberam wariant pierwszy - tzn. ten oparty na miłości. W nim nie ma wad., Już nie pamiętam kto go pierwotnie zaproponował ale z pewnością się kiedyś do mnie zgłosi.

"żywcem nas nie wezmą ;) " - oczywiście w karmie też. Życie Jest zabawnie, i jak śpiewała Doda - BIERZ CO CHCESZ ! ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 22 lut 2015, 14:10 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
owcz4r pisze:
Cytuj:
Gdyby nas nie blokowano, nie wkladano implantatow, sond i roznych takich cudakow to nikt nie musialby sie oswiecac. Nawet nie chcialby sie oswiecac. Bylibysmy caloscia, tak jak nas do tego stworzono.
Zaryzykuje stwierdzenie, ze caly wszechswiat jest blednie zbudowany. Opiera sie na milosci do wladzy zamiast przejawiać sie moca Milosci. No i kto to moze zmienic? Tylko czlowiek, tylko my.


Doskonale zdaje sobie sprawę z jak wielka manipulacją mamy do czynienia, ale spójrz na to z tej strony...

Naszą planetą rządzą najsilniejsi, znaczy najbardziej drapieżni :) A w lesie kto rządzi? Także najsilniejszy. W stadzie lwów rządzi najsilniejszy samiec, w grupie ludzi zawsze jest jakiś przywódca, ktoś kto ma "silny charakter" ta sama zasada jest we wszystkim....... Można w tym zauważyć ciekawą rzecz, mianowicie to że czesć ludzi lubi byc pod czyimś butem, mieć jakaś iluzoryczną opiekę ...

Więc czy kogoś dziwi że istnieją wojny? Ktoś powie TO agenda! gdyby nie ona nie byłoby wojen! A czy agedna manipulowała dzikimi amazońskimi plemionami które toczą od lat małe wojenki z sasiednim plenieniem? Ta wojna jest im potrzebna, przede wszystim po to aby zdobyć kobiety i wymieszać krew. No ale mniejsza o plemiona. Chodzi mi o to że ludzie są nierozerwalnie związani z naturą, z jej prawami, to tyczy sie każdej istoty, czy to małego wróbla czy tysiącletniego wielkiego gadziego przywódcy ;) Chodzi mi o to że karma, prawa tego wszechświata tyczą sę każdego, a ci twoi wielcy manipulatorzy siedzą w niej po uszy :)

Uważam, że człowiek w swojej pierwotnej naturze jest strażnikiem z olbrzymim współczuciem, ale to nie wina manipulacji a naszej natury zwierząt z których się wyłoniliśmy, budowa silnego centrum i oswojenie instynktów, a odkryjemy wielkie współczucie, i prawdziwy sens słowa człowiek, ale potrzeba pracy nad sobą, można to uczynić nawet teraz! Mimo całego tego szamba jakie nam jest zapodawane od tysiecy lat przez kontrolerów. Wygodnie jest zrzucić całą winę na obcych, ale zrozumcie to wreszcie, że oni sami siedzą w gównie po uszy. I nie potrzeba walki z nimi aby odzyskać planetę, ale kto ma ja odzyskać skoro wiekszośc ludzi boi sie własnego cienia, szukają opieki w jakiś bóstwach, w ramionach matki....Jeśli ludzie wezmą odpowiedzialność za swoj każdy ruch ,gest , myśl, i zrozumieją że za kurtyną jest tylko nasz własny lęk, kiedy to zrozumiemy jako ludzie walka nie będzie potrzebna.

Więc, jesli stado bedzie potrzebowało opieki, lew przywódca przyjdzie i wprowadzi rządy, lecz co się stanie kiedy nikt nie będzie go potrzebował?


Musze powiedziec, ze masz duzo racji. To tak jakby ta wola walki byla zakodowana w genach.

I tu tez masz racje, ze ci "obcy" tak samo jak my siedza w gownie po uszy.
A ze tylko czlowiek ma taka mozliwosc zintegrowania wszystkiego w sobie, to jest to mozliwoscia zaprowadzenia innego porzadku we wszechswiecie opartego na wspolistnieniu.

Kilka lat temu kilka razy zdarzylo mi sie tak w pol-snie slyszec glosy typu: " zobacz jakie to niedorobione, jakie do niczego...". Te glosy slyszalam tak jakby kilku mezczyzn zebralo sie nad moja glowa i tak sobie o mnie rozmawiali. To dalo mi zrozumienie w jaki sposob jestesmy manipulowani. Ktos nam mowi za uszami, porusza nasze slabe punkty, a nie wiedzac tego mysli sie, ze to samemu tak sie o sobie mysli. I chce sie poprawiac, polepszac, uduchawiac... reaguje sie w rozne sposoby. A bez tych glosow jest sie zadowolonym z takim jakim sie jest.

Od tego czasu stalam sie bardzo uwazna na taka manipulacje, bo nawet jak nie slyszalam glosow a pojawialo sie jakies odczucie, czy emocja bez powodu to wiedzialam, ze za tym stoi jakas mysl. I do obecnego czasu jestem takim tropicielem manipulujach mysli.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 22 lut 2015, 16:00 
vindpust pisze:
I tu tez masz racje, ze ci "obcy" tak samo jak my siedza w gownie po uszy.


Niewiele wiemy o zyciu sasiadow :język: a co dopiero o ...

vindpust pisze:
A ze tylko czlowiek ma taka mozliwosc zintegrowania wszystkiego w sobie, to jest to mozliwoscia zaprowadzenia innego porzadku we wszechswiecie opartego na wspolistnieniu.


Wspolistnienie trwa we wszechswiecie , brak tam tylko czlowieka...

Najpierw wnetrze , pozniej podworko. :bezradny:

vindpust pisze:
Od tego czasu stalam sie bardzo uwazna na taka manipulacje, bo nawet jak nie slyszalam glosow a pojawialo sie jakies odczucie, czy emocja bez powodu to wiedzialam, ze za tym stoi jakas mysl. I do obecnego czasu jestem takim tropicielem manipulujach mysli.


To jest super

ACIDIZER69 pisze:
Osobiście wyberam wariant pierwszy - tzn. ten oparty na miłości


Milosc nie jest wyborem , a efektem dyscypliny.

owcz4r pisze:
A w lesie kto rządzi? Także najsilniejszy.


Natura :haha: duuuchhhh :buja:

owcz4r pisze:
W stadzie lwów rządzi najsilniejszy samiec


Byc moze tylko chroni...nikomu nie rozkatujac

vindpust pisze:
I te wszystkie swiaty, rzeczywistosci sa uzaleznione od naszej wiary w mysli, ktore nam podsuwaja.


Mysl jest poprzedzona wyobrazeniem...najpierw masz wizje potem dialog o wizji.Tylko Twoj swiat reaguje na Twoje mysli ,wszystko wraca jak bumerang, pozytywne i negatywne.To i to jest efektem braku jasnosci umyslu.

vindpust pisze:
W tym systemie opartej na karmie stalismy sie karma dla wladcow matrixa.


Wladza...to tylko efekt uboczny utraty energii...odpusc orgazmy ,a uswiadomosz sobie ze panowie wszechswiata juz nie maja do Ciebie dostepu...ani jacys smieszni iluminaci , rzady , systemy spoleczne , systemy wirzen...to jest nic...zero...bez znaczenia...jednak oproznij sie , a systemy i rzady wyssaja z ciebie wszystko...

Wiara w system Cie zniszczy, wyczerpie.Systemy sa niczym w porownaniu do...innych ludzi...jesli jestes marzycielem wolnosci , a bliska Ci osoba ma inne marzenia wzgledem Ciebie , zapomnij...ucisk systemu , poprostu olej , dzalaj w nim , bierz to co jest Ci niezbedne i zapomnij o nim.

Szkoda czasu na pierdoly o niewolniczych systemach.Wiara w bycie niewolnikiem , to marny rodzaj wiary.To brud w umysle , ktory masochistyczny umysl jeszcze powieksza.

Oczysc go ,a zobaczysz ,ze niewola nigdy Cie nie dotyczyla...to pulapka.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 22 lut 2015, 16:11 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
"Palacz: My dajemy im szczęście a oni w zamian dają nam władzę.

Smith : Władzę by odebrać im wolność pod płaszczykiem demokracji.

Palacz: Ludzie nigdy nie będą wolni… ponieważ są słabi, skorumpowani, bezwartościowi i niecierpliwi.
Ludzie wierzą we władzę, ponieważ mają dość oczekiwania na cuda. Ich religią jest nauka
[zakłamana pseudonauka- dodatek mój].W nic innego nie wierzą. Jeśli chcemy osiągnąć sukces...musimy utrzymać ten stan rzeczy.

Smith: Za jaką cenę ?

Palacz: Ta kwestia nie gra żadnej roli, Termin został już ustawiony. "

"Palacz: My chcemy zawładnąć ich świadomością. Ten kto zapanuje nad świadomością człowieka, zapanuje również nad jego wolnością."

x-files

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 22 lut 2015, 16:38 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
owcz4r pisze:
Cytuj:

Chodzi mi o to że ludzie są nierozerwalnie związani z naturą, z jej prawami, to tyczy sie każdej istoty, czy to małego wróbla czy tysiącletniego wielkiego gadziego przywódcy ;) Chodzi mi o to że karma, prawa tego wszechświata tyczą sę każdego, a ci twoi wielcy manipulatorzy siedzą w niej po uszy :)




Niektore przekonania sa tak oczywiste, ze nawet do glowy nie przyjdzie zeby je zakwestionowac. Praw natury niewielu ludzi podwaza, bo wydaje sie, ze tak juz jest i tego sie nie zmieni. A to trzeba podwazac.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 22 lut 2015, 18:49 
Cytuj:
Byc moze tylko chroni...nikomu nie rozkazujac



Ale, rząd także nas chroni :D Gdyby zabrać cały ten social to.... witamy w świecie lokalnych kacyków i prawa silnej ręki. I już nie będzie szpitala i ubezpieczenia jak będzie gaga :) Jeden mały błąd i koniec zabawy! O cholera wtedy to dopiero mielibyśmy uwagę na 100% :lol:



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 22 lut 2015, 23:54 
U zarania dziejów zeszła w materię grupa istot niestety bardzo nisko wibracyjnych i zaczęła zdobywać doświadczenie w materii.
Stopniowo jeszcze bardziej zaniżyli wibracje i nauczyli się właśnie tego co opisujecie , czyli przejmowania kontroli nad tymi którzy się inkarnowali później.
Ci którzy schodzą w materię są nieporadni, nie znają podstępów zła , bo nawet chyba o czymś takim nie wiedzą.
Ci z ciemnej strony mieszkają z nami, w naszych rodzinach i nawet nie zdajemy sobie sprawy jakimi możliwościami dysponują.
Umieją udawać miłość, troskę, i inne uczucia a zarazem bezwzględnie wykorzystywać.
Gra na uczuciach jest u nich opanowana po mistrzowsku i pewnie wielu tego doświadczyło.
Oni nie absorbują energii życiowej sznurem aka bo mają go zamkniętego przez zaniżone wibracje, więc okradają tych którzy te energię potrafią ściągać do siebie i mamy mniej więcej wytłumaczenie w jakiej kto jest sytuacji.
A jak u góry tak na dole to i fizycznie przejmują kontrolę poprzez system przepisów i praw które im służą i mamy najprościej przedstawimy obraz sytuacji.
Staram się to jakoś przedstawić w innym temacie, wiec tutaj nie będę się rozpisywał za wiele.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 24 lut 2015, 11:11 
Mamy lniany worek, prosta konstrukcja, oczywista sprawa, wyrzucimy go, jego rozkład będzie trwał bardzo krótko.

Mamy foliową torebkę, zaawansowana sprawa, dużo złożonych związków, dużo umysłu, ciężka sprawa, jej rozkład trwa wieki.

Oba przedmioty w pierwotnym składzie nie różnią się niczym, to połączenie ognia, wody, powietrza i ziemi.
Różnica w stopniu złożoności i komplikacji.
Więc jeśli nasze życie nie będzie proste i klarowne, będzie ciężej dla środowiska, więc i dla nas samych.

Nie komplikujmy :)

Wszystko przecież musi wrócić do stanu z którego się wyłoniło...



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 24 lut 2015, 15:27 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2015, 20:34
Posty: 26
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Sachalin / Puławy
Aczkolwiek gdy spojrzymy czysto molekularnym okiem na torebkę foliową to polimery plastiku okażą się banalnie proste, chemiczne klocki lego, dosłownie. Tymczasem włókna celulozy i innych resztek tkanek lnu okażą się istnymi katedrami gotyckim w swojej różnorodności i stopniu skomplikowania, zawiłościach, meandrach chaosu... :) Mnie bardziej inny problem nurtuje, to kwestia karmicznego fundamentalizmu, czy taki w ogóle istnieje, a jeśli to czym się charakteryzuje ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 24 lut 2015, 18:06 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Karma jest raczej narzedziem sluzacym do udupienia czlowieka. Oparta jest na grzechu zwiazku kobiety i mezczyzny. No, chyba ze bog poblogoslawi zwiazek to wtedy mozna sie zlaczyc aby splodzic nastepne pokolenie niewolnikow. Dac czlowiekowi wytyczne (przykazania) jak ma zyc i kazde odstapienie od wytycznych robi z czlowieka grzesznika i jak sie nie poprawi to w piekle bedzie sie smazyl (czyli zastraszanie). Albo da mu sie jeszcze jedna szanse, w nastepnym zyciu, zeby splacil wmowiony mu dlug, albo dokonal upragnionej zemsty na tym kto go gnebil w poprzednich zyciach.

Czlowiek ma w sobie caly wszechswiat. Czlowiek jest kluczem i portalem do wszystkich swiatow. Ten kto ma wladze nad czlowiekiem ma wladze nad wszechswiatem. Aktorow zadnych wladzy jest wielu. Czlowiek zyje w samym srodku tej kosmicznej konspiracji i nie widzi co sie dzieje za jego plecami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 27 lut 2015, 11:48 
ACIDIZER69 pisze:
Aczkolwiek gdy spojrzymy czysto molekularnym okiem na torebkę foliową to polimery plastiku okażą się banalnie proste, chemiczne klocki lego, dosłownie. Tymczasem włókna celulozy i innych resztek tkanek lnu okażą się istnymi katedrami gotyckim w swojej różnorodności i stopniu skomplikowania, zawiłościach, meandrach chaosu... :) Mnie bardziej inny problem nurtuje, to kwestia karmicznego fundamentalizmu, czy taki w ogóle istnieje, a jeśli to czym się charakteryzuje ?


No tak, stopień złożoności liścia w porównaniu do takiego plastiku jest nieskończenie większy, ale ile umysłu potrzeba było na skonstruowanie takiego plastiku. W zrobieniu kosza z wikliny, bądź glinianego garnka jest tam jego troszkę mniej :)

Co do fundamentalizmu to nie wiem, ja prosty chłopak z przedmieść :P


Sen z powiek spędza mi jedna rzecz, mianowicie to że wszystko wraca do pustki jest czym do zaakceptowania, spale drewno, powstanie popiół, rozwieje go wiatr... wróci do pustki.

Lecz jak cokolwiek rodzi się z pustki?! nie potrafię tego zaakceptować...



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 27 lut 2015, 11:59 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 22:13
Posty: 274
Płeć: mężczyzna
vindpust pisze:
Karma jest raczej narzedziem sluzacym do udupienia czlowieka..


Dokładnie tak jest, oni zapętleni ciągle wracają do miejsca, w którym zaczęli.

Bez żadnych sztywnych praw karma nie może istnieć, jest jedynie możliwością we wszelkiej możliwości



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 27 lut 2015, 12:06 
wildboy pisze:
vindpust pisze:
Karma jest raczej narzedziem sluzacym do udupienia czlowieka..


Dokładnie tak jest, oni zapętleni ciągle wracają do miejsca, w którym zaczęli.

Bez żadnych sztywnych praw karma nie może istnieć, jest jedynie możliwością we wszelkiej możliwości


Miałem napisać że jeśli upuścisz kamień on spadnie, czy byś tego chciał czy nie chciał prawo zadziała i nic z tym nie zrobisz, ale przypomniałem sobie o eksperymencie z wirującym bączkiem, który wirując na przedmiocie sprawia że jego masa znika, ewentualnie nie znika a samo kręcenie daje jedynie stabilność. Wiec może problem polega na tym że nasze centra nie wirują tak jak powinny :)



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 27 lut 2015, 12:52 
Online
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Miałem napisać że jeśli upuścisz kamień on spadnie, czy byś tego chciał czy nie chciał prawo zadziała i nic z tym nie zrobisz, ale przypomniałem sobie o eksperymencie z wirującym bączkiem, który wirując na przedmiocie sprawia że jego masa znika!


Sorry ale boli mnie jak takie pierdoły czytam. Dlatego krótki offtop Małe sprostowanie, w drugiej części tego postu.

A co do analogii to energię zawsze można przekierować w inne miejsce. Tutaj dobrym przykładem jest zderzak Łucjana Łągiewki, który rozpręża energię uderzenia o wymiar przesunięty o 90 stopni. A jakie coś ma się do Karmy to nie mam pojęcia. Możecie się z tą koncepcją intelektualnie pobawić.

To tyle, nie jestem specjalistą od Karmy więc nie będę się mądrował i zostawiam to innym :wacko:

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 27 lut 2015, 14:25 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 883
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Niktu: Mnie zastanawia ile czasu od smierci one maja swoja aktywnosc w ... domach, w ktorych prawdopodobnie
za zycia mieszkaly? i co maja tutaj do zrobienia a na pewno jest tego przyczyna i cel.


Kwestia "ciężaru" kotwicy jaką ktoś zarzucił. Im więcej energii włożysz w coś- obojętnie co, może to być np. budynek w którym żyłeś i silna więź emocjonalna będzie cię "zakotwiczać" w tym miejscu- ale tak naprawdę to "miejsce" będzie tylko w twoim umyśle, programując twoje pole energii by "tkwić" w jego fizycznym/ astralnym odbiciu i tym bardziej potem będzie ciężko tą kotwice "wyciągnąć, aby móc wyjść. Można też ją według mnie "odciąć" ale to inna sprawa.

Każdy świat ma swoją częstotliwość, jakość - wszystko co możemy w nim odczuć, doświadczyć. Ten wymiar- raczej jakiś patologiczny i sztuczny międzywymiar astralny jest tylko bardziej „luźną” nakładką na ten swiat który postrzegamy jako fizyczny. Poruszamy się poprzez otwieranie przejść na zasadzie „wprowadzania” częstotliwości- czy tez jakości światów do których byśmy chcieli się udać- niczym kody do otwierania drzwi- inna kombinacja inny świat i inny zakres. Wielu po prostu nie ma „kodów” aby wyjść- nawet nie wie ze jest taka możliwość i nie chcą- wolą dalej się babrać w gówienku jaki oferuje ten świat- skoro chcą to nikt im tego nie zabroni.


Przykładowo: jeśli czyjeś życie opiera się wyłącznie na zakresie który jest w tym świecie normą – czyli dość nisko, to jak ktoś taki może potem o własnych siłach pójść tam gdzie nigdy nie był. Jak ktoś, kto nie widział nigdy innego koloru niż powiedzmy czerwony, może potem wyjść ponad zakres czerwieni. Jak ktoś, kto nigdy nie czuł innych aspektów rzeczywistości może potem otworzyć przejście ponad ten wymiar ? Nie może- czysta fizyka i tak( przynajmniej w moim doświadczeniu i pamięci) wystarczy znać „jakość”- częstotliwość „miejsca” docelowego a potem umieć otworzyć przejście poprzez odczucie ” częstotliwości” w sobie.

To co prawda tylko symboliczne porównanie- ale gdyby ktoś, kto powiedzmy mieszkał od parudziesięciu lat „na emigracji”, daleko poza swoim rodzinnym domem(grupy świadomości), w świecie który ma zupełnie inne jakości niż jego „rodzinny dom” i chciał by wrócić- TO MUSIAŁ BY PAMIĘTAĆ JAK TO JEST BYĆ TAM- skompresowane wspomnienie.

To odczucie, jak to jest być w domu- „wspomnienie jego esencji”, odczucie bycia tam…. to jest prawdziwa pamięć przenoszona przez śmierć( jak ktoś potrafi ją zachować oczywiście i jeśli wychodzi ona ponad ten świat ale to inna sprawa).

Podobnie jak z radiem- różne zakresy fal. Jesteśmy w stanie przełączać tylko w takim zakresie w jakim potrafimy dostroić radio(indywidualne pole energii)- Jak ktoś cały żywot słuchał „radia bzdet” w którym dodatkowo programowano go ze nie ma innych stacji radiowych i zakresów niż „radio bzdet” to ktoś taki będzie miał problem-szczególnie kiedy polubił radio bzdet i uzależnił się od niego. Cały ten świat- układ ziemski- ma cechy zamykające- jak klatka. Takie jest moje doświadczenie.

Kolejna sprawa to „zakotwiczenie” w innych osobach… ale tu raczej nazwał bym to połączeniem na głębszym poziomie ducha, coś jak wspólna wspinaczka , gdzie trzeba wejść po prostu razem, nawet jak ktoś wejdzie pierwszy to drugi nie może sobie „spaść” bo pociągnie nas za sobą albo przynajmniej będzie nam "niewygodnie w sercu" - bo jakaś część będzie wymagała pomocy i jakoś trzeba będzie temu drugiemu pomóc wyjść. Ani na polu bitwy, ani w miłości - swoich się nie zostawia. Być może jedno i drugie często jest nierozerwalnie połączone.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 27 lut 2015, 14:58 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 497
Płeć: mężczyzna
Bardzo dobre są wnioski i porównania angelrage. Znaczna część populacji zaczyna rozumieć, że nie jest wolna w tej fizycznej obecnie coraz bardziej wypaczonej, skrzywionej, patologicznej przestrzeni.
Szukamy prawdy i chyba jesteśmy jej coraz bliżsi, przynajmniej w części. Najgorszą z możliwych opcji byłoby gdyby okazało się, że znajdujemy się w hodowli, jesteśmy na fermie pt. Ziemia. Na pytanie, jak się wyzwolić odpowiada wielu tu cytowanych ludzi w tym D. Icke. Tutaj na Ziemi, wszyscy czujemy się tak naprawdę samotni, bo jesteśmy odcięci od tożsamości, prawdy i sensu. Rozpaczliwie najczęściej gromadzimy materie i energię (pieniądze). Nota bene ciekawe jaka jest etymologia wyrazu "pieniądze".
W ten sposób próbujemy zagłuszyć siebie i uciekamy od siebie. Grzeszyć to chybiać celu, zatem jaki jest cel naszego życia. Co mamy osiągnąć tutaj, aby nie zgrzeszyć? Jeśli jest to gra z nami, gra nami, to jak jest szansa i sposób jej zakończenia. Ile bowiem razy można grać w to samo?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 28 lut 2015, 10:20 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 lut 2015, 19:01
Posty: 208
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
owcz4r pisze:
Ja to widzę tak.
Jeśli umrę, i stracę punkty odniesienia (czas i przestrzeń), nie będe mógł okreslić gdzie i czym jestem, zaczepie się na najsilniejszym uczuciu które było we mnie. Jeśli moim życiem kierowała nienawiść będzie to nienawiść, pożądanie, miłość...... To naprawdę proste. Tak jak to jest ze snami, śnimy o tym z czym najbardziej jesteśmy związani emocjonalnie, zerwany związek- sny o partnerze, przywiązanie do seksu- sny o seksie itd... być może kiedy umrzemy i zaczniemy się rozpadać to podążymy za najmocniejszym uczuciem jakie mamy w sobie i to zdefiniuje nasze dalsze losy.

Tak się zastanawiam czemu na nowo się rodzimy, może w czasie śmierci zaczyna się panika, że nie ma kto nas obronić przed tymi wszystkimi projekcjami, demonami, i sami chcemy aby nas ktoś od tego uratował, pomógł i Ciach! Budzimy się w cieplutkim, przyjemnym wolnym od "demonów" łonie matki :) Ale, ja tylko sobie głośno myślę :P Ale podobno ludzkie odrodzenie jest najcenniejsze bo możemy tylko i wyłącznie tutaj się oświecić, to wydaje się być oczywiste bo możemy przeżyć wszytskie emocje od skrajnej nienawiści po najwspanialsze współczucie .... Więc tu i teraz możemy przeżyć całą samsarę nie umierając :D Zobaczyć jak to jest być diabłem a zaraz potem bogiem nie ruszając się z miejsca 8-) przydatny bonus nie sądzicie


Uważam z w takim przypadku najlepszym wyjściem z tego będzie budowanie swojego silnego centrum (punktu odniesienia) już za życia. Tak by zostało ono po rozpadzie naszego JA w czasie śmierci. Uważam że spokój ducha jest najcenniejszym i najbardziej pożądanym stanem i pozwolenie mu w nas dorastać jest naszym asem w rękawie. Więc życzę każdemu absolutnego spokoju ducha ;)

Jednak ze snami jest różnie, sny są również przepowiedniami nie koniecznie związane z ludźmi, których znasz czyli nie jesteś związany emocjonalnie.
Karma?, hm, wydaje mi się, że jeżeli coś chcesz , o czymś myślisz to się karmisz, a potem to się realizuje. Możemy karmić się myślami np. o jest źle i będzie źle taki los i ta karma nam tego dostarczy i odwrotnie , możemy myśleć, że nasz los musi się poprawić i tym siebie nakarmimy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 01 mar 2015, 22:16 
Cytuj:
Jednak ze snami jest różnie, sny są również przepowiedniami nie koniecznie związane z ludźmi, których znasz czyli nie jesteś związany emocjonalnie.


W Kompasie Zen czytałem że jest świadomość magazynująca, która to magazynuje wszystko co przeżyliśmy w tym i poprzednich życiach, i mamy do niej pełen dostęp. To by tłumaczyło nieznanych ludzi i miejsca w snach. Jednak tak jak mówisz, różnie to może być :)

--------------------------
Gdybym miał tak w jednym zdaniu stwierdzić czym jest karma, to byłby to jeden wielki wkręt.
Tak jak na co dzień, zaczynamy o czymś myśleć, zawieszamy się w myślach... a potem wracamy.
Tyle że jak jesteśmy tak zawieszeni to możemy nie zauważyć że zostawiamy nierozwiązane sprawy itp.

Z zapętlenia nie wyjdzie się słowami, tylko uważność...



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 02 mar 2015, 10:01 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2013, 19:43
Posty: 208
Płeć: mężczyzna
Lecz jak cokolwiek rodzi się z pustki?!

Nic się nie rodzi bo jest pustką.Język dla mnie jest za ubogi by to wyjaśnić.Pustka to dla mnie poza wszelkimi zenoskimi "żółtymi liśćmi" to przestrzeń/wszelki potencjał który jest.Sutra Serca opisuje czarno na białym.Jest problem bo tego intelektualnie nie ogarniesz i przekażesz..... i tu do poczytania.Karma też jest tam zawarta jak i koncepcja karmy i nie-karmy.Cokolwiek złapiesz jest coś co nie złapałeś więc co złapałeś jest niepełnym.Jak łapać i czy więc ???

Tylko.

Można poczytać o tym doświadczeniu między wierszami ale i tak trzeba złapać swoje.Między wierszami bo nikt kto przeżył nie będzie pisał żeby nie zachwaszczał innym umysłu i nie dokładał "syfu" który też jest pustką :) a ten co pisze ten wymyśla.

Robić swoje.Mam nadzieję



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 09 mar 2015, 21:37 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 09 mar 2015, 21:32
Posty: 5
Robię to juz od kilkunastu lat, poprzednio nie wpływałem, bo wpływali inni. Jeżeli ktoś chce skorzystać z moich doświadczeń chętnie się z nim podzielę wlasnymi doświadczeniami. Uważam, że przekroczenie własnej karmy jest nadrzędną sprawą dla każdego człowieka na tej ziemi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 10 mar 2015, 10:25 
Jak to robisz?
Ja też się staram kształtować los i co nieco mi się udaje, ale zawsze z uwaga wysłucham każdego kto z tym pracuje bo to droga do wolności.
Założyłem temat i zapraszam o ile Cie zaciekawi.
Tutaj jest tak że jeśli nikt nie odpowie, to temat przestaje być zauważalny a szkoda.

co-skraca-nasze-zycie-i-jak-temu-zapobiegac-t12950.html



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 10 mar 2015, 12:44 
Ale Karma nie istnieje...to program...o.0



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 10 mar 2015, 13:13 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Leesha pisze:
Ale Karma nie istnieje...to program...o.0

Według moich informacji karma stanowi wypaczony system reinkarnacji na tej planecie - utworzony przez kontrolerów kimkolwiek oni są.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 10 mar 2015, 14:02 
Demiurg Karmy pisze:
=. Uważam, że przekroczenie własnej karmy jest nadrzędną sprawą dla każdego człowieka na tej ziemi.


Witaj.

Opowiedz więcej.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 11 mar 2015, 16:04 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 09 mar 2015, 21:32
Posty: 5
Służę odpowiedzią.
Posłuże się jogą i jej terminami, ponieważ slowo karma wywodzi się z jogi i jest czyms więcej niż "los".
By zrozumieć własna karmę należy poznać naturalny kosmiczny system 4 napędów człowieka, które napędzają nasza karmę:
1. Kama - napęd żądzy ludzkiej wywodzący się z instynktu zwierzęcego, ktorą można deprawować lub sublimować w wyższe poziomy, jako źródło czytej energii.
2. Artha - napęd interesu, każdy ma jakis interes na tej ziemi (chyba, że ma uszkodzony mózg i jest warzywem), ten interes może być ulokowany tylko w materii i człowiek wówczas w niej grzęźnie po pachy, albo ma interes w rozwoju duchowym.
3. Dharma - napęd relacji do prawa, albo ktoś ćwiczy łamanie prawa wszelkiego i ma napęd w bezprawiu (złodzieje, bandyci, aferzyści itd, jak im sie przyglądam to nie są to ludzie bierni, caly czas sa aktywni i kombinują oj jak kombinują), albo są tacy którzy bronią prawa swoja postawą.
4. Moksha - wyzwolenie od tych trzech powyższych napedów, rzeczywista wolnośc wewnętrzna polegająca na działaniu jedynie z konieczności zasad kosmicznych.
Trzy piersze poziomy polegaja na tym, że człowiek nie jest jeszcze wolny, jest zależny uwarunkowany na tych 3 poziomach, oczywiście lepiej gdy czyści swoja kamę, artha i dharma, ale nie może przekroczyć własnej karmy nie odcinając sie od nich i przechodząc na poziom Moksha.
Poziom Moksha to Mojżesz, Budda, Lao-tse, Jezus itd, mówi się że było i jest więcej takich ludzi, ale ponieważ oni postepuja tylko zgodnie z najwyższą zasadą Yogi; Isz fara pranidhana, Tylko Twoja Wola Panie (żadna inna), to są wykonawcami woli Najwyższego, a więc ujawniaja się jak im nakazuje najwyższa wola, albo siedza cicho i robia swoje w tajemnicy dla dobra ludzkości. Mistrzowie, ludzi trzech pierwszych poziomów nazywają ludźmi świata, ludźmi Moksha z poza tego świata i tylko w ten sposób można przekroczyć ziemską karmę. Jest w tym oczywiście zauważalny paradoks, ale narazie nie będę o tym pisał.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 11 mar 2015, 17:54 
Karma jaką tutaj rozpatrujemy jest tworem sztucznym, narzuconym przesz konkretne postacie i nie ma za wiele wspólnego ze sprawiedliwością.
To raczej sprawiedliwość nazwał bym karmą , choć to również nie wyczerpuje tematu.
Dotarłem do poziomów z których jesteśmy wysyłani do inkarnowania się w ciałach i co nieco rozeznałem temat.
Jak do tej pory nie jest to decyzja dobrowolna .
Wraz z wysłaniem danej osoby do ciała, jest jej wpisywane wiele negatywnych programów i podpinane są wampiryczne byty, często są to osoby z najbliższego otoczenia , rodziny , ale również z wiele innych planet.
Nie opieram się na opisach innych , chociaż je sprawdzam, bo wiedza jest często po kawałeczku poukrywana w wielu opisach, przekazach itp.
Jest to bardzo obszerny temat i mam zamiar go dokładniej opisać w miarę wolnego czasu i zgłębiania go dalej.
Jest jeszcze wiele sprawdzenia i rozkodowania.
Ta wiedza jest starannie ukrywana, bo ten kto ja pozna , może też ją zdemontować i przywrócić naturalny przebieg inkarnowania się.
Dlatego każdy kto stara się rozwikłać ten temat, pracuje na rzecz wolności wszystkich istot.



Na górę
   
 
 
 Tytuł: Re: KARMA
Post: 15 mar 2015, 14:25 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Demiurg Karmy pisze:
4. Moksha - wyzwolenie od tych trzech powyższych napedów, rzeczywista wolnośc wewnętrzna polegająca na działaniu jedynie z konieczności zasad kosmicznych.

Kris1 pisze:
Karma jaką tutaj rozpatrujemy jest tworem sztucznym, narzuconym przesz konkretne postacie i nie ma za wiele wspólnego ze sprawiedliwością.

Dokładnie tak jest.
Nie sztuką zrozumieć ten program jakim jest karma, a sztuką jest uniezależnienie siebie i innych od tego programu.
Kris1 pisze:
Dlatego każdy kto stara się rozwikłać ten temat, pracuje na rzecz wolności wszystkich istot.

Powiadam wam drodzy adwersarze :lol: , że karma jest dla maluczkich by tłamsić ich rozwój, a my jesteśmy tu by zrzucić wreszcie te jarzmo.

_________________
Dobrze się bawię.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 351 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group