Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 24 sie 2019, 15:02

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
Post: 12 maja 2013, 10:39 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
rozdział z książki :

Marjan Ogorevc - "Diagnostyka karmiczna oraz bezpieczna ingerencja w biopole człowieka"

Wszystko, co zdarza nam się w życiu, rodzice, którzy dali nam życie, osoby, które
spotkaliśmy na swej drodze, praca, którą wykonujemy, ciało zmieniające się z wiekiem,
nasz charakter, to wszystko jest rezultatem naszego postępowania w tym i poprzednich
wcieleniach.Dodajmy do tego jeszcze wszystko to,co odziedziczyliśmy po rodzicach,jak
również to,co otrzymaliśmy w formie karmy grupowej będącej w biopolu narodu i całego
człowieczeństwa.

Dodajmy także to,w co wierzy wielu z nas, czyli przekonanie o wpływie układu planet w
czasie naszych narodzin i w ciągu całego życia,aż w końcu dojdziemy do wniosku, że w
życiu nic nie zdarza się przypadkiem ani niesprawiedliwie,lecz dzieje się dokładnie
tak,jak musi.Dlatego też nie możemy twierdzić, że jakaś krzywda dzieje się bez powodu
ani że życie obdarzyło kogoś na wyrost.

Wiemy już, że przyczyn naszych chorób, nieszczęść i nieprzyjemności musimy szukać w
niewłaściwym postępowaniu, myśleniu, uczuciach w tym i poprzednich wcieleniach.Wszystko
będące efektem naszego postępowania wraca do nas poprzez system samoregulacji biopola.

Proces ten nazywamy mechanizmem karmy. Karmę rozumiemy jako prawo przyczyny i skutku,
według którego nie istnieje myśl, działanie, zdarzenie niepowodujące skutków.
Ponieważ wszystko we wszechświe- cie jest formą energii i informacji o różnych stopniach
natężenia,to również myśl jest falą energii,którą możemy porównać do falowania
powierzchni wody. Z karmą łączymy także przemieszczanie energii z jednego wcielenia w
drugie, zatem wszystko, co robimy w jednym życiu, wpływa na to, co będzie się działo w
następnym, a to, co robimy dzisiaj, warunkuje nasze jutro.

Według tego pojęcia nie możemy uniknąć karmy. Kiedyś poziom energetyczny ludzi był
niższy i dlatego mechanizm karmy działał powoli.Skutki niewłaściwego postępowania w
formie chorób czy nieszczęść manifestowały się dopiero w następ-nych wcieleniach lub
pokoleniach (u wnuków czy prawnuków). Dlatego przyczynę i skutek trudno było czasami
połączyć.

Nawet dzisiaj dobrze byłoby rozdzielić wiedzę na egzoteryczną, dostępną dla każdego, i
ezoteryczną, nauczaną w zamkniętych kręgach, niektórych religiach czy niedostępnych
szkołach ezoteryki. Kiedyś wiedza ta była chroniona przed niepowołanymi, którzy mogliby
jej nadużywać, a przede wszystkim przed tymi, którzy nie są w stanie jej zrozumieć. Do
szkół ezoterycznych przyjmowane były po licznych i dokładnych sprawdzianach tylko
pojedyncze osoby.Wiedza okulty- styczna już ze swojej natury przeznaczona jest tylko dla
osób o wysokim stopniu rozwoju duchowego,poziomie świadomości,zdolnych do zrozumienia
tego, czego ezoteryka uczy, to jest prawdziwej natury człowieka, Boga, praw
wszechświata. Nauczanie w tych szkołach trwało długo, a osoba zanim przyjęła inicjację,
musiała przejść wszystkie stopnie wtajemniczenia i zdobyć solidną wiedzę i
przygotowanie. Dzisiaj zbyt wiele wiedzy tajemnej dostępnej jest dla każdego.

Większość ludzi nie chce się nawet zagłębiać się w swoją naturę w celu przeprowadzenia
zmian.Być może to karma obec-nego życia nie pozwala im na to i muszą najpierw odpracować
coś, co już wcześniej było uwarunkowane. Dlatego zostaje im jedynie część zewnętrzna
ezoteryki znana powszechnie jako kult religijny.I dopóki istnieją ludzie nie będący w
stanie zrozumieć praw ezoterycznych, dopóty isnieć będzie potrzeba kultów religijnych i
ezoterycznych. Dopiero potem kult ustąpi miejsca głębszemu poznaniu, które jest jedyną
właściwą wiedzą i zrozumieniem.

Wszechświat rozszerza się nieustannie, również pod wpływem naszego działania i myśli, a
równocześnie podwyższa się poziom energii ludzi i wszystkich zachodzących procesów.
Dlatego też szybkość procesów karmicznych jest obecnie znacznie większa i z tego też
powodu stosunkowo szybko możemy się spodziewać odpowiedzi na nasze niewłaściwe
postępowanie. Ważne, a dla większości nieuświadomione jest to, że za nasze błędy płacą
dzieci, wnuki, a częstokroć także osoby, z którymi mieszkamy lub jesteśmy blisko
związani. Takie działanie rozumiemy zwykle jako bezsensowne i niesprawiedliwe. Dlaczego
bowiem dzieci miałyby płacić za nasze błędy?

Trudno nam zatem zrozumieć, dlaczego w dzisiejszym świecie tak wiele dzieci cierpi i
choruje. Na płaszczyźnie całościowego biopola nie jest ważna jednostka, lecz ludzie
będący zbiorem idei i programów, którzy działają zgodnie lub nie z prawami całościowego
biopola. Postępując egoistycznie i mając na myśli tylko własne dobro, nie zwracając
uwagi na to, co oznacza to dla ogółu, szkodzimy innym i łamiemy prawa wyższe. W
przypadku łamania praw wyższych możliwa jest tylko jedna odpowiedź biopola, która wyrazi
się na zasadzie jego samoregulacji najpierw w formie ostrzeżenia, a gdy zostanie
zignorowana lub niezrozumiana - zniszczenia.

W ostatecznym przypadku jest nią nawet śmierć fizyczna - najskuteczniejsze leczenie
duszy. Odpowiedź ta zwykle jednak wyraża się w formie choroby czy też nieszczęścia, dla
którego nie możemy znaleźć wytłumaczenia i wydaje się nam niesprawiedliwe. Im większe
cierpienie tym bardziej dusza odłancza się od ziemskich przywiazań i łączy z Bogiem.W
procesie tym dusza otrzymuje możliwość zobaczenia swoich błędów, ich uświadomienia,
naprawy i rozpoczęcia następnego wcielenia na wyższym poziomie świadomości. Może się
jednak zdarzyć, że z powodu choroby,przed śmiercią dusza jeszcze pogorszy swoje
położenie,jeśli zacznie osądzać innych i stanie się agresywna. Odpowiednie leczenie w
formie uświadamiania, skruchy, wybaczania może bardzo pomóc umierającemu.

Mechanizm samoregulacji biopola działa w ten sposób, że blokuje tych, którzy
rozpowszechniają szkodliwe myśli i programy.I ponieważ przez dzieci programy te
rozszerzają się i wzmacniają to działanie karmy jest u nich szybsze i skuteczniejsze,
dlatego też odpłacają szybciej. Któż nie zna powiedzenia "Synowie spłacają długi
rodziców"?

Jeżeli zatem pytamy, dlaczego chorują najmłodsi, to część odpowiedzi mówi, że płacą za
grzechy swoich rodziców i ich przodków. Ale nie tylko, należy bowiem także brać pod
uwagę wszystko to, co dusza przyniesie ze swoich poprzednich inkar-nacji. W ostatnich
czasach zwiększa się odpowiedzialność jednostki. Dlatego też im większą posiadamy moc i
im dłużej za-trzymujemy się na niewłaściwej drodze, tym więcej karmy zostaje
przeniesionej na następne wcielenia. Z powodu biologicznej więzi rodziców i dzieci, u
tych ostatnich rośnie wpływ zarówno dobrych jak i szkodliwych programów w
podświadomości. Czasem właśnie z powodu tych silnych negatywnych programów musi zniknąć
cały ród zagrażający programowu wszechświata. Jedynym prawem działania wszechświata jest
przyjmowanie wszystkiego i wszystkich z osobna na zasadzie bezwarunkowej miłości! Prawo
to jest niejako wspólnym mianownikiem wszystkiego, co istnieje. Równie dobrze moglibyśmy
powiedzieć "wszystko jest bożą wolą" lub że wszystko należy pozostawić prawom natury.Tu
nie ma wyjątków.

W swojej praktyce terapeutycznej często spotykam bardzo chore dzieci, które swoją
chorobą blokują silne łamanie praw wyższych spowodowane przez niewłaściwe postępowanie
kilku poprzednich generacji. Zazwyczaj chodzi o przenoszenie de-struktywnych działań po
linii ojca – linii męskiej, dla której cechami charakterystycznymi są zarozumiałość,
przekonanie o własnej wyższości i żądza władzy. Z punktu widzenia prawa samoregulacji
biopola, będącego w rzeczywistości synonimem miłości,taki sposób działania w żadnym
wypadku nie może być kontynuowany.Tacy ojcowie zwykle nawet nie rozumieją,a więc nie są
zdolni do zaakceptowania mojego sposobu leczenia i pojęcia przyczyn problemów dziecka,
dlatego pomoc z ich strony nie przychodzi.Czasem odrzucanie tego typu leczenia jest tak
silne,że wyzwala ich agresję,na co dziecko częstokroć odpowiada np. podwyższoną
temperaturą. Na szczęście, jeśli chodzi o własne dzieci, zdolni jesteśmy zrobić wiele.

Ja jednak nie przekonuję nikogo na siłę, uważając, że wartość ma jedynie takie
przekonanie, do którego każdy dochodzi sam, przez analizę własnego postępowania.
Dzieci są odzwierciedleniem tego czego nie ma w świecie dorosłych. Wielu dorosłych
twierdzi, że ich dzieci są grzeczniejsze, jeśli opiekuje się nimi obca osoba - stają się
wówczas bardziej ciche i posłuszne.

W większości przypadków to także jest działanie mechanizmu karmy. W kontakcie z
rodzicami silniej aktywizują się zarówno pozytywne jak i negatywne programy
odziedziczone poprzez biopole.Dzieci częściowo noszą karmę swoich rodziców i od nich
przyjmują swój stosunek do innych z poziomu biopola, który na poziomie świadomości
niekoniecznie musi być widoczny. Typowym przykładem jest wyrażanie przez matkę złości na
ojca dziecka, która jest przenoszona równocześnie na dziecko,co z reguły zwiększa
jeszcze konflikt między rodzicami.Później matka nie rozumie,dlaczego dziecko nie może
nawiązać dobrego kontaktu z ojcem.

Panuje powszechne przekonanie o złym wpływie rodziców na dzieci i przekazywaniu im
negatywnej karmy. Łazariew mówi o czymś innym, mianowicie o wpływie dziecka na rodziców.
Otóż myśli, słowa i zachowanie dzieci między 8 a 9 rokiem życia mają duży wpływ na
bioenergetyczne pola rodziców, a co za tym idzie na los, ducha i zdrowie. Przed dwoma
tysiącami lat proces ten zaczynał się u 13-14-letnich dzieci, dzisiaj dzieje się to dużo
wcześniej.

Także błędy całych społeczeństw przechowywane są w naszym biopolu i podświadomości.
Nazywamy to karmą społeczną, za którą jesteśmy częściowo odpowiedzialni. Człowiek może
sam popełniać błędy, zaś ich skutki ponosi razem ze swoimi bliskimi i na nich też
przenosi negatywne programy. Jeśli jednak popełnia błędy jako przedstawiciel grupy
społecznej, to płaci za nie całe społeczeństwo. Zwykle nie uświadamiamy sobie, że będąc
połączeni w grupie i przyjmując jej idee lub popierając działania jej przywódzcy, guru,
czy nauczyciela przyjmujemy od niego wraz z dobrymi także negatywne programy. Nie
powinniśmy być uzależnieni od nikogo na Ziemi ani wynosić nikogo ponad innych.Takie
zachowanie także jest łamaniem praw wyższych i wynoszeniem się człowieka nad Boga.

Pomniejszanie też w żadnym przypadku nie może być pochwalane.Każde ślepe posłuszeństwo
lub nawet naśladowanie nauczyciela odbiera nam siłę,ponieważ oddajemy ją jemu.Również
świadoma pasywność wobec łamania przez nauczyciela praw wyższych powoduje,że
uczestniczymy w jego karmie i kiedyś odpowiemy za jego błędy.Dając mu swoje
poparcie,wzmacniamy go i umożliwiamy mu bycie tym, kim jest. Oczywiście są to fałszywi
nauczyciele; prawdziwy nauczyciel nie pozwoli uczniom przywiązywać się do siebie ani też
nie jest od nich uzależniony.

Każda nasza niewłaściwa myśl, słowa czy czyny powodują oddźwięk w universum i tej
odpowiedzialności powinniśmy być zawsze świadomi. Im bardziej jesteśmy pewni i
przekonujący w swoim postępowaniu, tym wyraźniejszą otrzymujemy odpowiedź na zarówno
pozytywne, jak i negatywne postępowanie. Szczególny problem stanowi nasze świadome lub
nieświadome szkodliwe działanie. Im jesteśmy silniejsi w naszym działaniu, tym większą
szkodę możemy wyrządzić. Podsta-wową zasadą wszechświata jest miłość i przyjmowanie
wszystkiego bezwarunkowo i życzliwie. Zła nie powinniśmy czynić nawet w myślach,ponieważ
one są jeszcze bardziej destruktywne niż czyny,działają bowiem na wyższym poziomie.Nie
chodzi tu jednak o myśli spontanicznie wdzierające się do naszej świadomości, lecz te,
które świadomie kształtujemy i rozwijaniy. Myślimy na przykład, że stanie się coś złego,
że czegoś nie możemy, o zemście i tym podobne. W swojej praktyce zauważam, że
psychologowie często mówią pacjentom,że za pomocą złych myśli nie mogą nikomu zaszkodzić
ani spowodować nic negatywnego.Wynika to z ich niewiedzy o tym,że negatywne myślenie
powoduje negatywne skutki w naszej podświadomości.Więcej o tym na dalszych stronach
książki.

Dzisiaj nie wystarczy być po prostu dobrym.Trzeba być aktywnie dobrym.Procesy na Ziemi
idą w takim tempie,że będąc pasywnym i nie wywołując negatywnych wydarzeń, zostajemy w
tyle za wszystkim, co się teraz dzieje. Dlatego też zgodnie ze swoim postrzeganiem
świata i wiedzą powinniśmy aktywnie włączać się w toczące się wokół życie.W ten sposób
przejmujemy odpowiedzialność za nie, żyjemy tym, o czym mówimy, i mówimy, kiedy jest
taka potrzeba. Jeżeli jesteśmy całkowicie pasywni, oznacza to, że poddajemy się wpływowi
czynników zewnętrznych. Dlatego należy pilnie zrozumieć, działające mechanizmy i wziąć
życie w swoje ręce. I to powinno stać się sposobem naszego przetrwania.

Musimy sobie uświadomić, że atak energetyczny jest dużo silniejszy niż atak fizyczny i
większą za niego ponosimy odpowiedzialnośc czy karę.Jeśli zaś sami zostaliśmy
energetycznie zaatakowani,oznacza to,że istnieje jakiś powód.W pewnym punkcie
znajdującyin się ponad nami i środowiskiem istnieje pełna równowaga. Kiedy odczujemy
atak agresji, oznacza to, że posiadamy w sobie podobny program (,,jak w środku,tak na
zewnątrz").Powodem może być niewłaściwe postępowąnie w tym lub którymś z
poprzednich,wcieleń,postępowanie naszych przodków,społeczeństwa czy organizacji,do
której należymy.Właściwe byłoby zapytanie, co możemy zrobić lub zmienić w sobie, aby nie
dochodziło do ponownych ataków agresji z zewnątrz. Mówiąc prościej, gdy komuś uda się
wyprowadzić nas z równowagi, oznacza to, że udało mu się to, ponieważ mamy w sobie
analogiczny program złości.

Kiedy na atak energetyczny odpowiemy tym samym, wywołujemy reakcję łańcuchową i
wzmacniamy negatywne pro-gramy. Jest to już poważne łamanie praw wyższych pociągające
karę i wyzwalające samoregulację biopola. Ponieważ na poziomach energetycznych powiązani
jesteśmy ze swoimi dziećmi i bliskimi, to atak energetyczny dotykający nas, dociera
również do nich. Atak ten drogą zwrotną odczuje także atakujący i jego krewni. W swojej
praktyce terapeutycznej często spo-tykam sytuację, że zgłaszająca się do mnie po pomoc
osoba została świadomie energetycznie zaatakowana w celu wyrządzenia jej szkody. Jedynym
prawidłowym postępowaniem w takim wypadku jest nieodpowiadanie na atak zarówno z mojej
strony, jak i ze strony tej osoby.

Człowiek powodujący agresję potrzebuje pomocy,aby mógł uświadomić sobie swoje
błędy.Najczęściej w takim wypadku pomaga prośba lub modlitwa o udzielenie mu tyle
miłości, aby był w stanie działać zgodnie z wyższymi prawami.

Im większą posiadamy moc i potrafimy działać w sferze energii,tym bardziej musimy
uważać.Powinniśmy,się nieustannie kontrolować także w myślach i uczuciach. Nigdy nie
możemy zaakceptować jasnej, negatywpej wypowiedzi, jaką jest: "Tego nigdy nie uda mi się
zrobić", "Z ciebie nic nie będzie", "Zdarzy się nieszczęście", "Nigdy nie wyzdrowiejesz"
i podobnych. Każda taka fraza stanowi gotowy program dla naszej podświadomości i posiada
zdolność dalszego rozwoju bez naszej kontroli.

Dziewczynka jeździła na rowerze pod czujnym okiem mamy i babci. Ponieważ obie panie bały
się o nią, to uważały, że powinny uczestniczyć w zabawie. Obawiały się, że upadnie i
przez cały czas powtarzały: " Uważaj, bo upadniesz" lub "Jazda na rowerze jest
niebezpieczna". Zdarzyło się dokładnie to, co mama i babcia przewidywały - dziewczynkau
padła i się potłukła. Oczywiście obie panie nawet nie pomyślały, że być może to one
przyczyniły się do upadku. Podobnie dzieje się, kiedy troskliwi rodzice wciąż powtarzają
dziecku: "Jak będziesz grał bez czapki, to się przeziębisz". W ten sposób dziecko już
góry otrzymuje infonnację, że się przeziębi i tak się też często dzieje. "

Jak już wcześniej wspomniałem, negatywne programy wrącają do nas po jakimś czasie, w
następne wcielenia lub do naszych dzieci. Dlatego nasze zdrowie w dużej mierze
uwarunkowane jest odpowiednim postępowaniem rodziców, przodków i nas samych w
poprzednich inkarnacjach. Kiedy ludzie dowiadują się, co może mieć wpływ na ich zdrowie,
szczególnie zaś, że mogą płacić za grzechy swoich przodków, ogarnia ich panika.

Większość jest przekonana, że w związku z tym nic nie da się zrobić.To by się zgadzało z
zachodnimi wierzeniami dotyczącymi przeznaczenia i tego, że w zasadzie nie, można go
uniknąć. Jednak że pomoc i zmiana są możliwe.

Musimy zrozumieć, że negatywne programy odziedziczone po przodkach możemy zmienić.W
pierwszym rzędzie należy je sobie uświadomić,zrozumieć i potem przetransformować w
sobie.Zmieniając bowiem siebie,swoje postępowanie i charakter,automatycznie
powodujemy,że wpływ z zewnątrz zostaje ograniczony.Jak już wspom-niałem, atak
energetyczny oznacza,że podobny program nosimy w sobie.Musimy sobie stale uświadamiać,że
zmieniając własne negatywne programy, nie dopuszczamy do ich oddziaływania na nas, nasze
dzieci, wnuki, następne inkarnacje.

Na podstawie tego możemy stwierdzić, że choroby psychiczne i fizyczne, traumy, zły los są
rezultatem samoregulacji biopola, czyli karmy. Wszystkie problemy manifestujące się w
postaci niedomagania, złego losu, zmiany charakteru stanowią przymusową blokadę
chroniącą nas przed początkiem rozpadu struktur duchowych - głównych struktur
strategicznych odpowiedzialnych za przeżycie człowieka i jego potomstwa. Aby uratować
duszę, przychodzi nam poświęcić ciało.

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 12 maja 2013, 10:39 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 12 maja 2013, 13:20 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013, 15:39
Posty: 384
Płeć: mężczyzna
Dla mnie Karma jest takim samym wymysłem jak grzech, tylko że bardziej egzotyczna (bo ze wschodu) no i ta śmieszna nazwa kojarząca mi się z żarciem dla kota :D

Chciałbym jeszcze tylko zapytać, co było praprzyczyną powstania Karmy? Jeśli Karma jest przyczyną naszych doświadczeń, to musiało być coś, co popchnęłoby te kostki domina. Zatem, kto lub co popchnął pierwszą kostkę?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 lut 2016, 15:42 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lut 2016, 16:36
Posty: 6
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Lublin
Odświeżam temat, bo warto do niego wrócić. Książka jest warta przeczytania i ja właśnie ostatnio na nią trafiłam. Porusza kilka bardzo ważnych kwestii na które możemy i na które warto poświecić czas. Moim zdaniem karma jak najbardziej istnieje i powinniśmy o niej pamiętać. W moim życiu nieraz miałam okazję przeżyć różne sytuacje, które były wynikiem tego jak wcześniej postępowałam. Trzeba do tego dojść, jednak warto zwrócić na to uwagę, bo to bardzo ciekawy temat.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group