Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 03 lip 2020, 11:04

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 495 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 13, 14, 15, 16, 17  Następna
Autor Wiadomość
Post: 26 paź 2016, 12:00 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
greg2015 pisze:
Niestety, ale sekcje zwłok wskazują na migrację obcych po całym organizmie.

Nie mówię, że nie - chodziło mi raczej o to, czy dzieje się to dopiero w momencie gdy jakieś substancje zawarte przykładowo w ziołach, stwarzają niekorzystne warunki w brzuchu dla pasożytów? Nie sądzę. Podejrzewam, że migracja ma miejsce cały czas, zwłaszcza jak się rozrasta kolonia, zwiększa liczebność..., a nie że jest powodowana dopiero przez pogorszenie warunków do bytowania dla pasożytów.

Przy okazji zapytam bo idąc za waszą radą tu na forum wziąłem w poniedziałek rano profilaktycznie Zentel jedną tabletkę 400 mg (jedna była w pudełku za 25.40 zł jakby kogoś interesowało). Wcześniej poszedłem do lekarza i poprosiłem by mi przepisał i nie robił problemów. Na receptę mogłem wykupić dwa opakowania/tabletki. I teraz pytanie po jakim czasie wziąć drugą, bo na ulotce napisali, że "jeśli pacjent nie został wyleczony, lekarz może zdecydować o przeprowadzeniu ponownej kuracji po upływie trzech tygodni".

Ale jest też napisane:
"zarażenie tasiemcem lub węgorkiem jelitowym Jedna tabletka 400 mg raz na dobę, przez trzy kolejne dni"
a w przypadku zarażenia owsikami, tęgoryjcem, glistą ludzką lub włosogłowką - jedna tabletka przyjęta jeden raz.

A profilaktycznie? Jak zalecacie - wziąć teraz drugą, czy po jakimś czasie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 26 paź 2016, 12:00 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 26 paź 2016, 12:07 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
tylko po jakim czasie są robione "sekcje"?Po 3,4,5dniach?Już w godzinkę po zejściu wszystkie mikroby i robale walczą ze sobą jak na totalnej wojnie,o przetrwanie.
Ludzkie ciało jest najbardziej żywe od momentu śmierci,
zresztą każde fizyczne ciało się tak zachowuje

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 paź 2016, 12:32 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Profilaktycznie i nie tylko zamieniłbym Zentel (Vormil) na BWT (nalewka orzech, piołun, goździki)
i pozostałe.
(ma, może mieć jakieś nieprzyjemne skutki uboczne)
post204424.html?hilit=zio%C5%82owy%20program#p204424

Chociaż Bow1 polecał na krótkie dystanse.
Clark zaleca np. levamisol (Lewamizolu chlorowodorek 10,0 g ) na glisty, węgorki i nicienie.

Zrobiłbym vegatest, potrafi wiele powiedzieć.

-- 26 paź 2016, 12:41 --

dar66 pisze:
tylko po jakim czasie są robione "sekcje"?Po 3,4,5dniach?Już w godzinkę po zejściu wszystkie mikroby i robale walczą ze sobą jak na totalnej wojnie,o przetrwanie.
Ludzkie ciało jest najbardziej żywe od momentu śmierci,
zresztą każde fizyczne ciało się tak zachowuje

Tylko. że jak jest ich za dużo doprowadzają do śmierci, czyli wyniszczają żywiciela i zaraz szukają następnych.

Tu jest ciekawy artykuł co potrafią robić z psychiką:

Pasożyty, czyli władcy marionetek

Cytuj:
Wojciech Mikołuszko
Potrafią nakazać mrówce, by cierpliwie czekała na pożarcie przez krowę. Manipulują też ludźmi

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

W ciągu dnia niczym się nie wyróżniała. Była tak samo pracowita jak wszystkie jej siostry. Dopiero pod wieczór zaczynała zachowywać się nieco dziwacznie. Stroniła od towarzystwa, nie chciała wracać do domu i wciąż spoglądała w górę. Wreszcie, gdy słońce zaszło, zrobiła to, o czym marzyła cały wieczór - wdrapała się na najwyższe źdźbło trawy i zacisnęła na nim żuwaczki. W tym skurczu trwała całą noc. Rankiem, gdy słońce osuszyło rosę, powróciła do mrowiska i jak gdyby nigdy nic podjęła pracę.

Następnego wieczora na łące pojawiła się krowa. Podeszła do kępy traw, na szczycie której tkwiła mrówka outsiderka, i zagarnęła je do pyska. Malutki owad zginął na własne życzenie. Tak jakby po prostu chciał być zjedzony. Prawdę mówiąc, słowo "chciał" jest trochę nie na miejscu. W środku mrówki bowiem siedziały setki drobnych stworzonek. Większość z nich usadowiła się w odwłoku. Jedno lub dwa tkwiły w owadziej głowie, między nerwami kontrolującymi żuwaczki. Zależało im na jednym - jak najszybciej dostać się do żołądka krowy. By to się udało, zawładnęły "ciałem i umysłem" swego gospodarza. To ich geny "zmuszały" mrówkę do wdrapywania się na szczyt źdźbła trawy i "kazały" czekać na pożarcie przez krowę. Gdy się to nie udawało, "mówiły" jej, by zeszła i nie zginęła (wraz z nimi) wysuszona przez słońce.

Mrówka była tylko bezwolną marionetką.

Czekaj na krowę!

Przez długie lata biolodzy nie doceniali możliwości pasożytów. Panowało przekonanie, że życie wewnątrz innego organizmu prowadzi przede wszystkim do uproszczenia budowy. Im lepiej przystosowany pasożyt, tym miał być bardziej prymitywny. Jedzenia pod dostatkiem, ciepło, bezpiecznie - po co więc przewód pokarmowy, nogi czy pazury?

To prawda. Są one niepotrzebne. Ale by przetrwać wewnątrz swego żywiciela, pasożyty potrzebują bardzo złożonych umiejętności. Tak jednak odmiennych od tego, do czego przyzwyczaili się biolodzy, że długo uchodziły one ich uwadze. Dopiero w ostatnich latach naukowcy, wyposażeni w nowe metody pracy, zaczęli dowartościowywać pasożyty. Ich odkrycia podsumował niedawno Carl Zimmer w świetnej popularnonaukowej książce "Parasite Rex" ("Król pasożyt"). Niezwykłość cech, jakie w toku ewolucji wykształciły pasożyty, by przetrwać i rozprzestrzenić się, wprawia w podziw. Na ludzką wyobraźnię niewątpliwie jednak najbardziej działa ich umiejętność manipulacji. To, co potrafią zrobić ze swoim gospodarzem, by zachowywał się tak, jak one chcą, może wywołać dreszcz grozy.

Na przykład motyliczka wątrobowa (Dicrocoelium dendriticum). Ten robak z grupy przywr ma, podobnie jak wiele innych pasożytów, skomplikowany cykl życiowy. Dorosłe motyliczki żyją w bydle lub innych zwierzętach roślinożernych. Ich jaja wydostają się na zewnątrz wraz z kałem. By mogły rozwinąć się dalej, muszą zostać zjedzone przez ślimaki.
Kolejnym żywicielem przywry są mrówki, które zarażają się, zjadając pakiety larw, które wydostają się ze ślimaka. By zakończyć cykl, motyliczka powinna trafić do żołądka krowy. I tu pojawia się problem. Mrówki, w których pasożytują przywry, nie są przecież naturalnym pokarmem bydła. Motyliczki robią więc, co mogą, by ich gospodarz poczuł nieprzepartą chęć zostania zjedzonym przez krowę. Zaczynają nim manipulować.

Ślimaku, udawaj gąsienicę!

Podobne sztuczki wyczyniają przywry z grupy Leucochloridium. Tym z kolei zależy, by ślimak, w którym pasożytują, został zjedzony przez ptaki. Ale skrzydlaci owadożercy nie są aż takimi smakoszami mięczaków. Ponadto ślimaki żyją w miejscach cienistych i wilgotnych, dokąd ptaki rzadko zaglądają. Pasożyt rozwiązał ten problem po mistrzowsku. Zarażone ślimaki zmieniają gust. Wyłażą na słoneczne miejsca i prażą się jak letnicy nad morzem. Zmienia się też ich wygląd. Przywra wydłuża się i wnika do "rogów" ślimaka. Tam przybiera jaskrawą barwę. Na jej końcu pojawiają się czarne kropki. Czułki ślimaka zaczynają przypominać... gąsienice. By dopełnić wrażenia, pasożyty rytmicznie kurczą się, naśladując w ten sposób ruchy owadzich larw. Głodne ptaki łatwo dają się nabierać na tę maskaradę. Łapią ślimaki, zarażając się przywrą. Cykl się zamyka.

Umieraj tuż przed zachodem słońca!

Muchę z kolei potrafi podporządkować sobie prosty grzyb. Gdy jego strzępki pasożytujące wewnątrz owada dojrzeją, "chcą" rozprzestrzenić się na inne muchy. Manipulowana mucha robi więc wszystko, by usiąść jak najwyżej. Może to być czubek trawy lub framuga drzwi. Tam przez chwilę łopocze skrzydłami, po czym zastyga w charakterystycznej pozycji: opuszczone przednie nogi, uniesione skrzydła, przechylony odwłok. Śmierć zawsze nadchodzi tuż przed zachodem słońca. Strzępki grzybni przebijają się przez ciało martwej ofiary i naokoło rozrzucają pyłek zarodników. Wszystko: pozycja owada, wysokość, na jakiej on się znajduje, pora dnia, wilgotność powietrza, sprzyja rozsiewaniu się grzyba. Część zarodników roznosi wieczorny wiatr. Pozostałe opadają na latające poniżej muchy. Za kilka dni i one zamienią się w posłuszne marionetki.

W roku 1994 Jacques Brodeur i Louise Vet odkryli jeszcze dziwniejsze zjawisko. Wydawało się do tej pory, że pasożyt może rządzić gospodarzem dopóty, dopóki siedzi wewnątrz niego. Nieprawda. Baryłkarze bieliniaki, drobni krewniacy os i mrówek, opanowały sztukę manipulacji na odległość. I to jaką!

Larwy tego owada żyją w gąsienicach motyla o białych skrzydłach - bielinka kapustnika. Dorosłe samice składają od 15 do 35 jaj. Larwy, które z nich się wykluwają, zżerają gąsienicę od środka. Omijają kluczowe organy, by gospodarz nie zdechł przedwcześnie. Ale i tak potrafią wyjeść ponad połowę jego wnętrzności. Gdy dorosną, przebijają się przez skórę gąsienicy, wyłażą na zewnątrz i obok umierającego owada przędą swoje kokony.

To jednak nie koniec. Teraz zaczyna się popis manipulacji. Gąsienica bowiem, podziurawiona, wyjedzona od środka, przędzie sieć, która... chroni kokony pasożyta przed drapieżcami. Na tym rusztowaniu kładzie się i zwija. Nie, jeszcze nie umiera. Wystarczy, by do baryłkarzy zbliżył się jakikolwiek drapieżnik, a gąsienica zrywa się, ostatkiem sił wali głową, gryzie i pluje. Tak, choć brzmi to niewiarygodnie, ofiary bronią swego prześladowcy. I to mimo faktu, iż opuścił on ich ciało.

Masz mieć tylko córki!

Umiejętności pasożytów na tym się jeszcze nie wyczerpują. Wolbachia, bakteria, której zdolności długo uchodziły uwadze naukowców, jest gorącą orędowniczką feminizacji świata. Wolbachie żyją wewnątrz komórek swoich żywicieli. Rozprzestrzeniają się niemal wyłącznie na drodze matka - dzieci. Jeśli trafią do synów, mogą tam przetrwać, ale nie będą mogły zakażać kolejnych ofiar. Życie w samcach to dla nich ślepa uliczka.

Właśnie dlatego bakteria ta robi wszystko, by jej gospodyni miała wyłącznie córki. Najprostszym sposobem jest zabijanie męskich embrionów. Tak właśnie dzieje się u zakażonych wolbachią biedronek. Może też sprawić, by embriony stały się niewrażliwe na męskie hormony. Ten sposób manipulacji stosuje bakteria u kulanek. Ze wszystkich jaj tego lądowego skorupiaka, blisko spokrewnionego ze stonogą, rozwiną się samice.

Najbardziej chyba wyrafinowaną metodą jest ingerencja bezpośrednio w materiał genetyczny. Takie sztuczki wolbachie wyczyniają u niektórych os. Te owady, podobnie jak mrówki czy pszczoły, mają nietypowy sposób wyznaczania płci potomstwa. Jeśli komórka jajowa matki zostanie zapłodniona, embrion będzie miał podwójny zestaw chromosomów (jeden od mamusi, drugi od tatusia) i rozwinie się z niego samica. Jeśli zaś do zapłodnienia nie dojdzie, w komórce pozostaje jeden, matczyny zestaw chromosomów. Z takiej kombinacji zawsze powstaje samiec. Prawie zawsze. Jeśli w jajeczku tkwią wolbachie, zaczyna się z nim dziać coś dziwnego. Normalny podział komórki zostaje zaburzony. Ale w efekcie rozwija się nie samiec, lecz... samica. Wolbachie otrzymują to, co "chciały".

Całkiem odwrotny "cel" przyświeca jednemu z najbardziej zdumiewających pasożytów świata zwierząt. Nie tworzy on żadnego organizmu. Ma postać kawałka DNA zwiniętego w samodzielną jednostkę zwaną chromosomem PSR. Do tej pory odkryto go w kilku zaledwie gatunkach błonkówek (os i ich krewnych). Nie wiadomo jednak, czy nie jest bardziej rozpowszechniony. To zupełna nowość w biologii.

Chromosom PSR, przeciwnie niż wolbachie, żyje wyłącznie w samcach. Do komórki jajowej wnika wraz z plemnikami swego gospodarza. I tu się uaktywnia. Z zapłodnionego jaja błonkówek powinna przecież rozwinąć się samica. Chromosom PSR nie pozwala na to. W komórce, w której się znalazł, wszystkie męskie geny (poza samym PSR) ulegają zniszczeniu. W trakcie podziałów powiela się wyłącznie matczyny zestaw chromosomów (wzbogacony o PSR). W efekcie rozwija się osobnik płci męskiej. Tak więc samiec, w którego komórkach znalazł się pasożytniczy chromosom, może mieć wyłącznie synów. Co gorsza, nigdy nie dziedziczą oni jego genów (poza PSR). To dlatego amerykańscy entomolodzy nazwali PSR "najbardziej radykalnym przykładem pasożyta genomowego w jakimkolwiek znanym organizmie".

I niczego się nie bój!

Mrówki, motyle czy muchy to zwierzęta o prostszej budowie niż myszy, krowy i ludzie. Może dlatego łatwiej manipulować owadami. Ale pasożyty znalazły też sposób, by manipulować kręgowcami. Weźmy na przykład zwierzęta chore na malarię. Pasożytom, które w nich żyją, zależy, by przedostać się do komarów. I to nie kiedykolwiek, ale gdy osiągną odpowiedni etap rozwoju. I właśnie gdy są gotowe do desantu na komary, myszy chore na malarię stają się ospałe i przestają się opędzać od uciążliwych owadów. Podobnie jest z bydłem zarażonym śpiączką. Nie broni się ono przed muchą tse-tse. Pasożytom łatwiej jest więc przedostać się na swego kolejnego żywiciela.

Z kolei pierwotniaki wywołujące toksoplazmozę żyją na przemian w szczurach i kotach. Gryzoń zaraża się pasożytem poprzez kontakt z odchodami drapieżnika. Kot zaś musi zjeść zarażonego szczura. Pasożyty starają się mu to ułatwić. Chory gryzoń traci po prostu uczucie strachu. O ile zdrowy, który wyczuje zapach kota, ucieka najszybciej jak może, to zarażony toksoplazmozą całkowicie lekceważy niebezpieczeństwo. Staje się "gryzoniowym kamikaze".

Bywa, że pasożyty toksoplazmozy przedostają się na ludzi (np. przez kontakt człowieka z odchodami kota). Do niedawna wydawało się, że choroba przebiega bezobjawowo. Niebezpieczna miała być tylko dla dziecka w łonie zarażonej kobiety. Psycholodzy odkryli jednak coś niepokojącego w zachowaniu osób z toksoplazmozą. Jako kierowcy prawie trzy razy częściej wywoływali wypadki drogowe. Chorzy mężczyźni zaczynali też lekceważyć społeczne nakazy i zakazy, przestawali bać się kary i tracili ufność wobec innych ludzi. Kobiety z kolei stawały się bardziej otwarte, serdeczne. U obu płci zachowania oznaczały jedno - utratę strachu. Tak jak u chorych szczurów.

Czy można tych ludzi nazwać marionetkami pasożytów?
Czym różnimy się od "ogłupiałej" przez motyliczkę mrówki?

Na te pytania jeszcze nie umiemy odpowiedzieć.

http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,42547,2002712.html

-- 26 paź 2016, 12:47 --

Mirek pisze:
Nie mówię, że nie - chodziło mi raczej o to, czy dzieje się to dopiero w momencie gdy jakieś substancje zawarte przykładowo w ziołach, stwarzają niekorzystne warunki w brzuchu dla pasożytów? Nie sądzę. Podejrzewam, że migracja ma miejsce cały czas, zwłaszcza jak się rozrasta kolonia, zwiększa liczebność..., a nie że jest powodowana dopiero przez pogorszenie warunków do bytowania dla pasożytów.

Migracja trwa cały czas, stąd kolejne ''choroby'' w innych miejscach.
Nie tylko w brzuchu.
To się rozchodzi od żołądka nie tylko przez jelita.
Bołotow twierdzi, że od razu przez naczynia oplatające żołądek przedostaje się do obiegu sól.
Zioła i środki je pobudzają (też likwidują) i skłaniają do opuszczenia przyjemnego środowiska.
Czysta krew z odpowiednią zawartością krzemu (Siemionowa) i soli (Bołotow) zabijają je.
Tak twierdzą autorzy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 paź 2016, 16:17 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 26 paź 2016, 2:18
Posty: 3
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Polska
Dzięki za odpowiedź, ale nadal nie wiem, czy mogę zacząć brać ten Parafarm? Czy inaczej zabić te pasożyty? A jak już je zabije to jak je usunąć z organizmu jak będą gdzieś w całym ciele?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 paź 2016, 17:03 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Skład ma niezły, ale lepiej z tych składników przyrządzić w domu.

Przeczytałaś te tematy, które podlinkowałem?
Ten pdf też:
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... 3572,d.bGg


Ostatnio zmieniony 26 paź 2016, 18:27 przez greg2015, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 paź 2016, 17:40 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 26 paź 2016, 2:18
Posty: 3
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Polska
Ojej nie przeczytałam, ale już czytam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 paź 2016, 19:45 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 sie 2016, 20:18
Posty: 129
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: galicja
Vegatest w 100% potwierdzi candide?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 paź 2016, 0:07 
Jeśli uznajesz jego wiarygodność to tak piszą że wykrywa candide.



Na górę
   
 
 
Post: 27 paź 2016, 9:35 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 14 paź 2016, 13:04
Posty: 32
Ok rozmyslilem sie i mam nadal zamiar pisac.

Wlaczylem NAC, przyprawy kurkume, pieprz czarny, cayenne i zwiekszylem sol do 6 gram. Dr. David Brownstein ma absolutna racje w tym temacie. Zwiekszylem rowniez dawki witaminy C i lizyny, a witamine D czerpie z solarium. :)

Dr David Brownstein - Korzyści wynikające z soli i najlepsze jej rodzaje [PL]
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 paź 2016, 9:56 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
http://www.ensoel.pl/pl/artykuly/metody ... volla.html

Cytuj:
Mierzenie tych wartości jest podstawą diagnostyki wg Volla (w Rosji i w Niemczech jest to prawnie zarejestrowany sposób diagnostyki medycznej)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 paź 2016, 14:32 
Czy są w takim razie jakieś badania potwierdzające wiarygodność tego testy?
Proszę o link chętnie się z nim zapoznam ;)

ps. to że coś jest zgodne z prawem nie oznacza że jest uczciwe i skuteczne.



Na górę
   
 
 
Post: 27 paź 2016, 15:45 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
duchs pisze:
Czy są w takim razie jakieś badania potwierdzające wiarygodność tego testy?
Proszę o link chętnie się z nim zapoznam ;)

ps. to że coś jest zgodne z prawem nie oznacza że jest uczciwe i skuteczne.

Są opracowania, książki terapeutów stosujących te metody, tysiące linków, czytaj, szukaj,
a najlepiej wypróbuj, jak potrzymasz pałeczkę od biorezansu krzywdy nie będzie. :język:
http://www.huldaclarkzappers.com
http://www.vibronika.eu/artykuly
Tu metody Reiffa, Becka, Clark, pole magnetyczne i inne., w linku kilkadziesiąt artykułów,
e-booki, niestety płatne.

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... vU4R7y4b8A

Tak, zgoda, leczenie zgodne z procedurami oficjalnymi na pewno nie jest skuteczne, a już tym bardziej bezpieczne (onkologia, chemioterapia, kardiologia-stenty, statyny, hashimoto, tarczyca, grzybice układowe,
ZJD, inne jelitowe, kopalnia bardzo dochodowych ''nieuleczalnych chorób'' itd.)
Jak zrozumiesz. ze to jest bezduszny przemysł chorobowy, będzie lżej.
Tu nie masz niebezpieczeństwa, ale zawsze możesz udać się do rodzinnego, na pewno zapoda
antybiotyki i sterydy.
Wyszła część II J. Zięby, może to kolegę naprowadzi na właściwe tory:
http://www.taniaksiazka.pl/ukryte-terap ... 09283.html
O swoje zdrowie musisz zadbać sam, ani internet ani książki nie pomogą, dają tylko ścieżki.
Wybierasz i płacisz zawsze sam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 paź 2016, 16:11 
Chodziło mi o badania naukowe nad tą metodą. Strony rodem z XX wieku mnie nie przekonują ( papier przyjmie wszystko).
Fakt potrzymanie pałeczki mi pewnie nie zaszkodzi ale mojemu portfelowi już bardziej gdyż leczenie się tą metodą to koszty 1-2 tysiące złotych.

Wiadomo że człowiek który używa tej metody i zarabia na tym będzie ją wychwalał.
Czy są jakieś obiektywne źródła jak np. badanie naukowe ? Z twojego postu wynika że nie.



Na górę
   
 
 
Post: 27 paź 2016, 18:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 sie 2016, 20:18
Posty: 129
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: galicja
duchs pisze:
Jeśli uznajesz jego wiarygodność to tak piszą że wykrywa candide.


Za 200zł wykonują badanie które trwa 30-90 minut, w zależności od opcji i wynik od razu wskazuje co mi dolega? dobrze zrozumiałem i wyczytałem w internecie? to jest takie proste zapłacić i hop wynik czy są jakieś detale, że zalezy kto i jaką maszyną wykonuje takie badanie?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 paź 2016, 23:19 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
duchs pisze:
Fakt potrzymanie pałeczki mi pewnie nie zaszkodzi ale mojemu portfelowi już bardziej gdyż leczenie się tą metodą to koszty 1-2 tysiące złotych.

Nikt nie każe się leczyć, mówiłem o jednym badaniu diagnostycznym, koszt koło 150 zł.
Jak coś wykaże, stosujesz zioła i tym podobne.
Nie chcesz, nie rób.
Jak szukasz oficjalnych badań w biuletynach farmacji to nie ma, i raczej nie bedzie, tak jak nie ma
badań o kwasach tłuszczowych, H2o2, MMS, kwasie ALA, naltreksonie (LDN), witaminach i ziołach,
które lecza praktycznie wszystko.
Tym się lud akurat straszy.
Podałem alternatywę, nie chcesz, nie stosuj, marudzisz jak stara panna.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 paź 2016, 7:46 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 14 paź 2016, 13:04
Posty: 32
z NAC jestem jednak na nie. to jest farmakologiczny srodek ktory posiada skutki uboczne. lepiej wspomoc organizm w produkcji glutationu poprzez suplementacje ostropestu (milk thistle), witamin i mineralow.

rozwazam za to wlaczyc ALA, ale w niskiej dawce gora 200mg rozlozone na caly dzien.


greg2015 NIC nie leczy, a jedynie wspomaga organizm w samoleczeniu. ludzkie cialo to projekt doskonaly. warunki jakie sobie stworzylismy i nadal stwarzamy blokuja nasz pelny potencjal..
tak tylko chcialem sprecyzowac, to nie zaden atak. peace :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 paź 2016, 8:45 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Luiz Pauling pisze:
NIC nie leczy, a jedynie wspomaga organizm w samoleczeniu. ludzkie cialo to projekt doskonaly. warunki jakie sobie stworzylismy i nadal stwarzamy blokuja nasz pelny potencjal..
tak tylko chcialem sprecyzowac, to nie zaden atak. peace :)

Jasne, to ludzie tak mówią.
Jak jest lepiej to mnie to ''wyleczyło''.
Nie widzę w tym problemu do roztrząsania, leczy-wspomaga.
''Leczenie'' pasożytów to też nie leczenie a ich faktyczna eksterminacja Mruga
NAC doraźnie jak wiele środków potrafi być przydatne.
Farmacja jedzie na tym od 100 lat. Ekstrakcja działających substancji.

-- 30 paź 2016, 8:51 --

Krzysiek88 pisze:
duchs pisze:
to jest takie proste zapłacić i hop wynik czy są jakieś detale, że zalezy kto i jaką maszyną wykonuje takie badanie?

Tak, ważne, tak jak czyni różnicę dobry lekarz lub zwykły akwizytor ''leków''- przepisywacz recept na etacie.
Kiedyś wywiad z pacjentem dla doświadczonego lekarza starej szkoły stanowił 80% diagnozy.
Tak, płacisz i masz.
Możesz jeszcze kupić porządna aparaturę za 20 parę tysięcy.
Nie kupujemy browaru jak chcemy napić się piwa.
Spróbuj, zobaczysz co wyjdzie, najlepiej w jakiejś 'sieciówce' z lekarzem. Ty decydujesz.
Wielu to pomogło.

-- 30 paź 2016, 8:59 --

duchs pisze:
Chodziło mi o badania naukowe nad tą metodą. Strony rodem z XX wieku mnie nie przekonują ( papier przyjmie wszystko).

Nie ma znaczenia czas dokonania odkrycia!
Większość największych odkryć medycznych dokonała się w latach 30-tych i 40-tych
ubiegłego wieku.
Czas nic tu nie zmienia, niektóre stosujemy z powodzeniem do dzisiaj, niektóre zostały ''schowane''.
Wszystko zmieniło się (w Europie) po 1945 roku, od chwili wprowadzenia trucizny Fluoru jako ''leku'' na próchnicę i szczepionek prywatnych firm jako ''leków''.
Palenie na stosach czarownic to nic innego jak walka farmacji z ziołami.
Ta walka trwa cały czas.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 paź 2016, 10:06 
Chodziło mi o strony internetowe wychwalające i oferujące tą metodę które wyglądają jakby został napisane w notatniku.
Oferują kosmiczną metodę leczenia a nie potrafią zadbać o profesjonalną stronę internetową.



Na górę
   
 
 
Post: 30 paź 2016, 11:27 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
duchs pisze:
Chodziło mi o strony internetowe wychwalające i oferujące tą metodę które wyglądają jakby został napisane w notatniku.
Oferują kosmiczną metodę leczenia a nie potrafią zadbać o profesjonalną stronę internetową.

Człowieku dbasz o swoje zdrowie czy o jakość stron internetowych, ochłoń, albo nie, sam
jesteś sobie lekarzem. Żaden ''wykształcony'' medyk nie jest w stanie określić twoich osobistych reakcji.

Cytuj:
Dr Clark

Zostań lekarzem – detektywem

Gdy wyleczysz już swoje choroby, naucz tego rodzinę i przyjaciół. Członkowie rodzin są spokrewnieni,
mają więc podobne problemy – to powinno ułatwić zadanie. Załóż notes, który stanie się częścią rodzinnego
archiwum, podobnie jak album ze zdjęciami. Jeżeli ciotka, ojciec i brat mieli cukrzycę tak jak
i ty, a następnie wszyscy zostali wyleczeni po zastosowaniu nowej koncepcji i technologii, czyż nie warto
utrwalić tego w historii rodziny?
Podobne problemy zdrowotne w rodzinie moga wynikać nie tylko ze wspólnych genów, ale także
z dzielenia domu, stołu, supermarketu czy dentysty!
Wiele problemów zdrowotnych uważanych za dziedziczne nie musi takimi być.
Możesz wyleczyć się z barwnikowego zwyrodnienia siatkówki czy dystrofii mięśniowej i przełamać rodzinną
wiarę w genetyczne podłoże tych chorób. Daj bliskim nadzieję ukazując im prawdziwą przyczynę schorzenia.

Szanuj sprawne geny, które odpowiadają za strukturę i kolor włosów, a nie ich wypadanie; które decydują o kolorze oczu, a nie o wadach wzroku. Dzięki genom posiadasz pozytywne cechy przodków. Wszelkie defekty
spowodowane są pasożytami i zanieczyszczeniem środowiska.
Usunięcie pasożytów i zanieczyszczeń jest jednak tylko pierwszym krokiem. Wprawdzie jest to krok
ratujący życie, ale utrzymanie dobrego stanu zdrowia wymaga czegoś więcej – żmudnego poszukiwania
źródeł inwazji.
Musisz dowiedzieć się, skąd pochodzą intruzi, dlaczego jest ich tak wielu i dlaczego zaatakowali
właśnie ciebie.
Możesz czytać w historii zanieczyszczenia swojego organizmu jak w książce.
Przypatrz się bliżej, a zobaczysz całą gamę mikroskopijnych najeźdźców, trzymanych w ryzach przez dzielny system odpornościowy – białe ciałka krwi.
Zauważ, ze walczą one nie tylko z armią wirusów, bakterii i pasożytów, lecz
także z nieodpowiednią dieta i stylem życia!
Na widok ciężkiej pracy malutkich komórek obronnych serce ci zmięknie i postanowisz nigdy więcej
nie dopuścić do „karmienia” ich arsenem, rtęcią i ołowiem, nigdy więcej nie dostarczać im kobaltu, azbestu
i freonu.
Mądry organizm – twój organizm – ten sam, który słyszał twoje trzy życzenia, odwdzięczy ci się tak,
że nie tylko trzy, ale trzydzieści pragnień spełni się, nawet jeśli teraz wydają ci się równie niemożliwe do
zrealizowania jak wspinaczka na Mount Everest.
– Możesz pozbyć się drożdżycy.
– Możesz powstrzymać wypadanie włosów – mogą nawet zacząć odrastać.
– Może pojawić się szansa zajęcia w ciążę – kiedy już stracisz nadzieję.
– Możesz usunąć permanentne zmęczenie.
– Możesz zlikwidować bezsenność.
– Kurzajki mogą zniknąć.
– Może poprawić ci się wzrok i słuch.
– Możesz poskromić nadmierny apetyt.

Zdrowie nie oznacza jedynie wolności od choroby.

Zdrowie to dobre samopoczucie, radość istnienia,
wdzięczność za każdy dzień życia. To napawanie się widokiem nieba i przyrody, poczucie pewnosci siebie
i udział w życiu społecznym. Zdrowie to również pamięć beztroskich chwil z dzieciństwa i wiara, że
się je jeszcze będzie przeżywało.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2016, 9:37 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 04 sie 2016, 7:19
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Witam
Mam pytanie czy woda utleniona niszczy florę bakteryjną jelit?
Przyjmuje teraz probiotyki na wzdęcia i przeczytałem na innym forum, że podobno niszczy.
Jak jest naprawdę?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2016, 10:07 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Niszczy florę patogenną przede wszystkim:

I. Nieumywakin:
Cytuj:
Przyroda zadbała, by w naszym
organizmie istniał mechanizm obronny,
nazywany układem immunologicznym.
Jego komórki - leukocyty i granulocyty
(odmiana leukocytów) - wytwarzają
nadtlenek wodoru, który w trakcie rozkładu
produkuje tlen atomowy
, bez
którego nie zachodzi ani jedna reakcja
biologiczna czy energetyczna. Jednocześnie,
będąc bardzo mocnym utleniaczem,
niszczy on wszelką patogenną
mikroflorę - niezależnie od tego, czy
są to grzyby, wirusy czy bakterie. Gdyby
nie ów mechanizm, wszystkie te pasożyty
dawno by nas najzwyczajniej
zjadły.

Należy zaznaczyć, że 3/4 komórek
układu odpornościowego znajduje
się w przewodzie pokarmowym, a 1/4
w tkance podskórnej, gdzie umiejscowiony
jest układ limfatyczny. Wielu z
Was wie, że komórka zaopatruje się w
krew, do której zmierzają substancje
odżywcze z jelit - tego skomplikowanego
mechanizmu przetwarzania i syntezy
Lecz mało kto wie, że jeśli jelita
są zanieczyszczone (co ma miejsce
praktycznie u wszystkich chorych, i nie
tylko) to zanieczyszcza się również
krew, a następnie komórki całego organizmu.
Przy czym „duszące się" w
tym zanieczyszczonym środowisku komórki
układu odpornościowego nie tylko
nie są w stanie uwolnić organizmu
od nie w pełni utlenionych produktów
toksycznych, ale i wyprodukować odpowiedniej
ilości nadtlenku wodoru, w
celu obrony przed patogenną mikroflorą.
Co zatem dzieje się w układzie
pokarmowym, od którego w pełnym
sensie tego słowa zależy całe nasze
życie?

By całościowo ocenić jakość
pracy naszego układu pokarmowego,
istnieje prosty test:
Przyjmij 1- 2 łyżki
stołowe soku z buraka ćwikłowego

(niech sok wcześniej postoi 1,5-2,0 godziny).
Jeśli potem uryna (po co zaraz
takie brzydkie słowa - po prostu siki)
zabarwi się na kolor buraczkowy, oznacza
to, że Twoje jelita i wątroba
przestały wypełniać swoje funkcje detoksykacyjne,
i produkty rozpadu - toksyny
- dostają się do krwi i nerek zatruwając
cały organizm.

Moje doświadczenie w zakresie
medycyny ludowej, wynoszące ponad
dwadzieścia pięć lat, pozwala wysnuć
wniosek, że organizm to doskonały,
samoregulujący się energoinformacyjny
układ, w którym wszystko jest wzajemnie
ze sobą powiązane i zależne
od siebie, a rezerwa wytrzymałości jest
zawsze większa od jakiegokolwiek
czynnika uszkadzającego
(...)
Obecnie dowiedziono, że laktobakterie
bytujące w jelicie grubym są
również zdolne do wytwarzania nadtlenku
wodoru. Rzecz w tym, że wszystkie
mikroorganizmy chorobotwórcze,
jak również komórki rakowe, mogą istnieć
wyłącznie pod nieobecność tlenu.
Dotyczy to nie tylko przewodu pokarmowego,
ale i narządów miednicy małej,
żeńskich, okolic męskich narządów
rozrodczych itd. Nadtlenek wodoru powstaje
w następujący sposób: 2H2O+
O2-2H2O2. Rozkładając się, nadtlenek
wodoru tworzy wodę i tlen atomowy:
H2O2 = H2O + ''O'.
Po pierwszym stadium rozpadu
nadtlenku wodoru wydziela się tlen
atomowy, który jest ogniwem „uderzeniowym"
tlenu podczas wszystkich
procesów biochemicznych i energetycznych.
Właśnie tlen atomowy określa
wszystkie niezbędne parametry życiowe
organizmu, a dokładniej - utrzymuje
układ immunologiczny na
poziomie kompleksowego zarządzania
wszystkimi procesami w celu
stworzenia należytego porządku fizjologicznego,
co zapewnia organizmowi
zdrowie.
Podczas załamania się tego
mechanizmu, przy deficycie tlenu, którego
jak wiecie wciąż nie starcza, a
szczególnie przy deficycie tlenu alotropowego
(innych postaci, w szczególności
nadtlenku wodoru) pojawiają się
różne dolegliwości, prowadzące nawet
do śmierci organizmu.
W takich przypadkach dobrym
wsparciem dla przywrócenia równowagi
aktywnego tlenu i stymulacji procesów
utleniania, a szczególnie jego
wydzielania, jest nadtlenek wodoru. To
mogący zdziałać cuda środek wymyślony
przez Przyrodę w celu chronienia
organizmu nawet wówczas, gdy my
czegoś mu nie dostarczamy albo po
prostu nie zastanawiamy się, jak tam
wewnątrz działa skomplikowany mechanizm
zapewniający nam byt.
Należy powiedzieć, że w reakcjach
biochemicznych i energetycznych
tlen w organizmie uczestniczy w
postaci kilku rodzajów rodników:

tak zwanych wolnych rodników, u których
na orbicie znajduje się jeden elektron
bez pary, u tlenu atomowego - dwa, a
u cząsteczkowego - już cztery. Oprócz
tego różnica pomiędzy nimi polega na
tym, że do powstania wolnych rodników
potrzeba o wiele mniej czasu i
energii, nieco większej u atomowego
i największej u molekularnego, co wyraża
się je następująco:
Wolne rodniki - O'; Tlen cząsteczkowy - O2;
Tlen atomowy - 'O'; Ozon - O3.

Problem jest gdy tlenu jest za mało.
Probiotyki wskazane, naturalne. kwaśne mleko, kiszonki.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2016, 10:49 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 04 sie 2016, 7:19
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Od długiego czasu mam problemy z jelitami i wzdętym brzuchem. Od miesiąca przyjmuje sanprobi plus od tygodnia jem kapustę kiszoną od rolników i czuje, że jest lepiej i nie chciałbym zubożyć flory bakteryjnej jelit wodą utlenioną, ale z tego artykuły który zamiesciłeś wynika, że wu niszby tylko patogenną florę bakteryjną.
Ok to zamówie wodę utlenioną 3% bez stabilizatorów, droga jest ale warto plus wodę destylowaną i zaczne pić.

Piłem też wcześniej sodę i zauważyłem, że strasznie po niej wzdyma brzuch. Działa na pewno na candidę bo lepiej się czułem i wieczorem nos nie był zapchany, ale ten wzdęty brzuch zaraz po przebudzeniu. Dlatego już jej nie pije no chyba że mam bardzo zapchany nos i nie mogę spać przez to.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2016, 11:08 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Zrobiłbym ''niewiarygodne'' badanie vegatest-Volla.
Na wzdęcia stosuj piołun-rdest -łopian.

Szybkie działanie ma niejednokrotnie kilkudniowe (do 7 dni)- oczyszczanie jelit solanką:

Cytuj:
Chodzi generalnie o sól w propagowanej wersji sól morską.
Autor tego tekstu jest znanym w Tajlandii biochemikiem, który wyleczył tysiące ludzi metodami tradycyjnymi i różnymi bardziej chemicznymi miksturami i charakteryzuje się olbrzymia wiedzą w dziedzinie przyczyn różnych chorób. Był za swoją działalność ścigany przez tajskie FDA za "leczenie" bez tytułu medycznego.


08/05/2005 : Ted z Bangkoku, Tajlandia: "Jestem zaskoczony, że nie jesteście świadomi niesamowitości soli morskiej! W Tajlandii używam Thaiskiej soli morskiej więc każda lokalna sól morska zrobi to samo. Ale bazując na Thaiskiej soli morskiej, którą stosuję tutaj, to jest ona bardzo skutecznym antybiotykiem!

Sól morska jest najstarszym na świecie antybiotykiem znanym człowiekowi. Gdzieś po drodze, książki historyczne zapomniały, że na to wielkie lekarstwo bakterie i wirusy nie oferują absolutnie żadnego oporu w ogóle. Jest to najprostsze lekarstwo jakie znam. Dla tych, którzy chcą jeszcze bardziej potężnego lekarstwa, wystarczy dodać sok z jednej całej cytryny do soli morskiej i jej możliwości antybiotyczne i antywirusowe zwiększą się wiele razy. Dla mnie w praktyce, sól morska właśnie działa cuda. Nie, nie potrzeba Himaljskiej soli morskiej, lub soli z Martwego Morza, dla mnie miejscowa tajska sól morska działa i tak zadziwiająco dobrze. Oczywiście, że nie miałem szansy, aby próbować innych soli morskich, ale jestem pewien, że tajska sól morska działa lepiej niż jakiekolwiek antybiotyki, których jestem świadomy, co najmniej wobec powszechnych dolegliwości, których doświadczamy na co dzień.

Sól morska nie podnosi ciśnienia krwi tak dużo. To, co podnosi ciśnienie krwi, to jest zazwyczaj sól kuchenna kupiona w supermarkecie. Gotowane parówki z dodatkami podnoszą ciśnienie krwi. Jedzenie solonych chipsów podnosi ciśnienie krwi. Jedzenie cukru i soli podnosi ciśnienie krwi. Faktycznie czytałem badania, gdzie testowali wpływ na ciśnienie krwi samej soli morskiej - nieznaczne wzrasta. Najwyraźniej sód jest obwiniany, ale w rzeczywistości inne dodatki były odpowiedzialne za zatrzymywanie i wchłanianie sodu. Na przykład, sól i glutaminian sodu razem, i wow moje ciśnienie krwi poszło jak rakieta. Jedzenie frytek zwłaszcza solonych, też rakieta, jak widać to może być rakotwórczy akrylamid, gdy oleje roślinne ogrzewa się w wysokich temperaturach, i zakłócają potem czynność wątroby.

Powiem wam krótko, jak dobrze sól morska działała. Benjamin Franklin, jak wymieniono w jego bibliografii,kiedy był przeziębiony, udał się do morza i pił wodę. Woda była pełna soli, więc został wyleczony następnego dnia. Tak, sól morska ma właściwości przeciwwirusowe.

Nie dość przekonujące ? No jakiś czas temu, wiedziałem, że koloidalne srebro działa przeciwko infekcji dróg moczowych. Oczywiście jest ono łagodne i trwa kilka tygodni albo wiele dni, aby wyleczyć się przy użyciu koloidalnego srebra. Ale wow, w zeszłym miesiącu miałem straszne zakażenie dróg moczowych, które trwało tygodnie. Było to robione celowo, gdyż byłem świadomy działania soli morskiej. Więc zostawiłem najlepsze na koniec i poprzez zastosowanie procesu eliminacji po próbie antybiotyków od A do Z, nic nie działało, nawet znana erytromycyna, ciproflaxin i pokrewne antybiotyki. Potem wreszcie przetestowałem 2 łyżeczki soli morskiej i Ból ustąpił w ciągu kilku minut. Tylko jedna dawka, wydaje się, że miała długoterminową perspektywę skuteczności zabijania, i to całkowicie znikło nawet bez najmniejszego bólu w ciągu 7 dni. Zbieg okoliczności ? Moja siostra w dniu 4 sierpnia 2005 miała zaburzenia żołądka i zakażenie dróg moczowych i to był jej drugi dzień. Ponownie próbowaliśmy wszystkie standardowe antybiotyki, a nawet tajski ziołowy lek, nic nie działało.
Więc powiedziałem mojej siostrze, jeśli chcesz iść do pracy dzisiaj, weź soli morskiej lub zrobisz to, co matka ci mówi, i udasz się do szpitala, robi się poważnie. Więc postanowiła wziąć 2 łyżeczki soli morskiej. W ciągu 30 minut ból ustąpił znacznie. Po 1,5 godziny, moja siostra poszła do pracy.

Teraz srebro koloidalne ma konkurenta, który działa lepiej : sól morską. W praktyce, synergizm jest modny. Mieszanie soli morskiej i srebra koloidalnego działa jeszcze lepiej. Wiele osób z chorobami: boreliozą, toczniem, chorobami żołądka, fibromyalgią, itd. powiedziało mi ich problemy zostały uwolnione jedynie przez branie soli morskiej. Oczywiście istnieją różnice, które działały lepiej, takie jak sól morska + kilka kropli wody utlenionej, sól morska + witamina C i cytryna, sól morska wraz octem jabłkowym, itd.

Otrzymuję coraz bardziej entuzjastyczne recenzje, jak te wersje działają. Pisanie o soli morskiej mogłoby zabrać mi całe dni, ale sedno tej informacji leży w tym, że wystarczy zacząć jej próbować" .
[/justify]

Edit: UWAGA! 2 łyżeczki soli na 1/2 do 1 litra wody to tzw. "końska dawka" stosowana jedynie w przypadku bolesnego stanu zapalnego dróg moczowych lub dla wywołania wymiotów w przypadkach zatrucia.
Konsekwencją są wymioty, a co najmniej nudności i efekt Herxheimera, stosowny do stanu organizmu.
W celu oczyszczania zalecane są znacznie mniejsze dawki.

http://cheops4.org.pl/phpBB3/viewtopic. ... cze#p20145

Protokół oczyszczania solą II:
http://vibronika.eu/images/pdf/saltprotocol.pdf

Jeżeli wzdęcia masz od robaków, sól wyczyści je znakomicie, do tego piołun i pozostałe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2016, 11:57 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 04 sie 2016, 7:19
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Ok moge spróbować piołunu, rdest i łopianu
Tylko mam je kupić w postaci ziół i zalewać wodą i pić?
Pytam bo dużo tego w sklepach i nie wiem, które wybrać.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 lis 2016, 12:05 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Kup normalne zioła i zaparzaj:
Temat:
ziola-t6238.html#p82254



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 11 lis 2016, 17:39 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Alkalizacja wg Lasta, polecam:

http://www.health-science-spirit.com/alkalizing.htm



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2016, 9:59 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 15 mar 2016, 13:09
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
greg2015
Jeśli dobrze zrozumiałem treść artykułu, to wynika z niego, że przy alkalicznej limfie organizm zwiększa produkcje zapasów wapnia przez co trzeba najpierw wyleczyć stany zapalne organizmu bo wapń będzie się tam odkładał?

A i jeszcze o cytrynianie potasu. W artykule napisane jest, by brać go do posiłku (lub z sokami). Ale czy czasem cytrynian potasu nie neutralizuje kwasów żołądkowych?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 lis 2016, 11:32 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Last i inni molekularni non stop piszą o likwidowaniu stanów zapalnych (bóle, wypryski)
http://www.health-science-spirit.com/ul ... eanse.html

Przy stanach zapalnych nie tylko wapń może być problemem.

Last jest biochemikiem, myślę, że pobranie 500 mg cytrynianu przy kilkuset gramowym zazwyczaj
posiłku nie jest w stanie niczego odkwasić.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 gru 2016, 20:51 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 21 sie 2016, 20:18
Posty: 129
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: galicja
Czy pestki słonecznika, sieminia lnianego w kale świadczą o złym trawieniu? Bo wyczytałem, że takowe mają osłonkę która sprawia, ze często nie da się ich strawić?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 gru 2016, 8:35 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 11 lut 2015, 14:14
Posty: 1697
Płeć: mężczyzna
Powinieneś trawić pestki również.

Cytuj:
W leczeniu grzybicy należy uzbroić się w cierpliwość. Niestety grzybice są niezwykle trudne do wytępienia. Można o tym się przekonać wchodząc na dowolny temat, który wyżej wymieniłem.

Ja na sobie przetestowałem prawie wszystkie farmaceutyki wypisywane przez lekarzy: nystatyna, flukonazol, ketokenozal. Stosowałem także citrosept, propolis, aloes, srebro koloidalne, zalecaną dietę, czosnek i wiele innych - ponad osiem lat bezskutecznej walki z tym "gadem".
Gdyby nie kuracja nadtlenkiem wodoru chyba bym nie wyszedł z grzybicy do końca moich dni.

Powtarzam trzeba uzbroić się w cierpliwość. Efekty mojej kuracji były widoczne dopiero po dwóch miesiącach - licząc od momentu kiedy brałem 25 kropel 30% H2O2 na szklankę wody trzy razy dziennie.


Cytuj:
Dla poszerzenia wiedzy o grzybicach warto wejść na stronę dr Andrzeja Janusa. Oto jej fragment:

Grzyby Candida są bezwarunkowymi pasożytami, bowiem do życia niezbędna jest im tkanka organizmu żywiciela, która jest ich środowiskiem, pożywieniem, a także miejscem, gdzie wydalają produkty przemiany materii, czyli własne odchody. A to oznacza, że są niebezpiecznymi patogenami, które wykorzystują każde osłabienie systemu odpornościowego żywiciela, by rozrosnąć się w jego tkankach, uszkadzając je. W obrębie uszkodzonej tkanki grzyb wytwarza ognisko grzybicze, któremu zazwyczaj towarzyszy miejscowy stan zapalny. Z rozpadu komórek tkanki pozostają resztkowe substancje, którymi grzyb się nie odżywia. Ale w przyrodzie zawsze jest tak, że jeśli jest pożywka, to amator na nią z pewnością się znajdzie. Konsumentami tej pożywki są bakterie, najczęściej gronkowce i paciorkowce. Z tego właśnie powodu w laboratoryjnej hodowli wymazu pobranego z ogniska grzybiczego najczęściej hoduje się bakterie, a najrzadziej faktycznego sprawcę odpowiedzialnego za zainicjowanie przewlekłego stanu zapalnego – grzyba Candida. Toteż wyniki badań dodatkowych nie mogą więc mieć decydującego znaczenia przy stawianiu rozpoznania grzybiczego zakażenia organizmu, ponieważ najczęściej okazują się niewiarygodne. Najistotniejsze cechy charakteryzujące grzyby Candida to:
Odżywiają się aminokwasami (cząsteczkami białek) uzyskiwanymi z rozpadu tkanki żywiciela przy użyciu kwasów i enzymów trawiennych wydzielanych do tkanki żywiciela. Nie zadowalają się martwiczą tkanką, lecz dla zdobycia pożywienia agresywnie wpływają na rozpad komórek organizmu żywiciela wydalając do tkanki enzymy trawienne. Zdrowe, w pełni ukształtowane komórki są w stanie obronić się przed tym enzymatycznym atakiem grzybów Candida, natomiast komórki osłabione zazwyczaj stają się ich pożywką.Toksyczne produkty przemiany materii grzyb Candida wydala do podłoża (którym jest tkanka organizmu), skąd trafiają do krwiobiegu, wywołując zatrucie organizmu żywiciela i – co za tym idzie – osłabienie jego systemu odpornościowego. Grzyby z gatunku Candida są bezwzględnymi pasożytami, ponieważ do życia niezbędna jest im tkanka żywego organizmu i nie są zdolne do samodzielnego życia.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że rzadko lekarze rozpoznają grzybicę i pacjentów "leczą" antybiotykami, a nawet jeśli rozpoznają grzybicę, to niestety do ich dyspozycji są leki nieskuteczne wobec grzyba ale skutecznie niszczące naszą wątrobę i nerki.


Cytuj:
Drożdżaki candida albicans żyją w każdym człowieku od momentu jego urodzenia, aż do smierci.
Nie możemy się więc nimi zarazić, ponieważ one żyją wraz z nami. Drożdżaki nie są groźne jeśli ich ilość nie przekracza pewnej granicy, kontrolowanej przez bakterie kwasu mlekowego (lactobacillus acidophylus). Rozrost drożdżaków następuje w momencie kiedy maleje ilość bakterii kwasu mlekowego w jelicie grubym. Dzieje się to zawsze po kuracji antybiotykowej, ponieważ antybiotyki zabijają zarówno bakterie chorobotwórcze, jak i przyjazne nam bakterie kwasu mlekowego, lecz nie zabijają drożdżaków.
Rozrostowi drożdżaków sprzyja też nieodpowiednie odżywianie. Na czym polega nieodpowiednie odżywianie? Otóż, przede wszystkim na zakwaszaniu organizmu! Kiedy zakwaszamy organizm? Spożywając to, co najwięcej lubimy, czli wszystkie rodzaje mięsa i ryb, wszystkie wyroby z mąki (bułki,chleb, makaron), wszystkie kasze, w tym ryż, wszystkie rodzaje słodyczy (ciastka,torty,cukierki,batony), a także nabiał, szczególnie sery żółte. Tłuszcze są neutralne.
Co wobec tego należy robić aby nie zakwaszać organizmu? Otóż, należy spożywać produkty alkalizujące w odpowiedniej proporcji do spożywanych produktów zakwaszających, tak aby w ogólnym bilansie zjadane pożywienie dawało lekko zasadowy odczyn krwi. Niestety alkalizujące produkty, to wszystkie rodzaje warzyw i owoców, które na dodatek słabo alkalizują w porównaniu do silnie zakwaszających mięs, wyrobów mącznych i serów. Prawidłowe odżywianie to komponowanie posiłków w proporcji wagowej: 1/5 produkty zakwaszające i 4/5 alkalizujące.
Widzimy więc, że nie jest łatwo prawidłowo się odżywiać, aby nie zakwaszać organizmu.
Przerost drożdżaków candida i stworzenie im dogodnych warunków (zakwaszenie organizmu) doprowadza, że niegroźne dotychczas drożdżaki zamieniają się w grzyba candida. Drożdżak candida odżywiał się cukrami, a grzyb zapuścł korzenie w nasze tkanki i zmienił menu, zaczął odżywiać się aminokwasami, czyli białkiem z naszych tkanek. I w tym momencie zaczynają się nasze problemy zdrowotne.
A dalej można poczytać na stronach: drożdżca, grzybica lub kandydoza.

http://f.kafeteria.pl/temat/f2/leczenie ... _3916284/7



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 495 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 13, 14, 15, 16, 17  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group