Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 17 lut 2020, 16:40

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
Post: 06 wrz 2016, 19:03 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 20 maja 2015, 14:14
Posty: 11
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Kujawy
II Wojną Światową interesowałem się już w wieku 7 lat. Szczególnie jej początkowym okresem. Zawsze zadawałem sobie pytanie dlaczego Polska przegrała w 1939 roku. I im lepiej poznawałem historię działań czy przygotowań do wojny, coraz bardziej dziwiły mnie idiotyczne decyzje polskich władz czy dowódców.
Kiedy przeczytałem, o tym jak wojny światowe zostały zaplanowane, wtedy wszystko stało się dla mnie jasne. Polska przegrała, bo miała przegrać. Gdyby Hitler został powstrzymany już na samym początku, świat wyglądał by zupełnie inaczej.
Polska mogła się obronić, ale wszyscy robili wszystko, żeby się tak nie stało. Idiotyczne rozkazy, archaiczne uzbrojenie naszej armii, czy zdrada sojuszników. Najbardziej utkwiło mi w pamięci stwierdzenie masona Edwarda Rydza-Śmigłego że miał przeczucie iż atak Niemiec na Polskę będzie tylko wstępem do większego konfliktu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 06 wrz 2016, 19:03 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 07 wrz 2016, 10:26 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Barti pisze:
Polska przegrała, bo miała przegrać.

Zgadza się, podobnie jak Niemcy - też w końcu przegrały, bo miały przegrać. Mieli wygrać alianci i komuniści, by następnie na 44 lata podzielić świat na 2 wrogie obozy będące w ciągłym stanie wojny, nazwanej zimną wojną. Tak naprawdę była to jednak wojna, podobnie jak każda inna, władzy przeciw ludziom i to ludzie ze wszystkich krajów przegrali. Dlatego alianci bombardowali ludność cywilną w miastach niemieckie, jak np. Drezno, a nie fabryki broni. Niemcy odwzajemniali im się tym samym. Na tej samej zasadzie zwykle nie bombardowali, nie atakowali budynków instytucji rządowych, ekonomicznych...

Większość bitew, kampanii było tak zorganizowane i prowadzone, by były jak największe straty (ofiary) w ludziach po obu stronach. Podobnie jak uczynił wcześniej Napoleon w tzw. „kampanii zimowej”. Przykładowo takie Lądowanie w Normandii (operacja Neptun) – największa pod względem użytych sił i środków operacja desantowa w historii wojen. Miała na celu otwarcie w zachodniej Europie tzw. drugiego frontu w europejskim teatrze działań II wojny światowej. Operacja została przeprowadzona we wtorek 6 czerwca 1944 pod dowództwem gen. Eisenhowera. (źr. Wikip) Nie trzeba dodawać, że masona Eisenhowera. Zapewne po stronie niemieckiej też dowodzili masoni, jak to zwykle bywało w wielkich bitwach, tylko trudno znaleźć w internecie źródła to potwierdzające - w końcu to tajna i głęboko zakonspirowana organizacja, dziwne że i tak tyle wiemy co wiemy (np. że należeli do nie praktycznie wszyscy prezydenci USA), chociaż niestety nie wiele z tej wiedzy wynika, znaczy nie wiele to zmienia, bo ogłupione masy są zahipnotyzowane.
No i ta data 6.6.1944 (który to rok sumuje się do 18=6+6+6).

Całą historię trzeba by od nowa napisać. Niestety oni sami ją piszą, bo jak wiadomo historię piszą zwycięzcy. Przykładem takiego ich historyka jest Norman Davies. :dobani:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 wrz 2016, 11:17 
Mirek czy ty nie masz litości dla tych co czytają takie wysmażone "potworki"?Kolejna wycinanka pomieszana z poplątaniem.Jak ktoś tkwi w horoskopach i numerologii to nie dziwne,że zachowuje się jak zahipnotyzowany i ma kłopoty z porządkiem wydarzeń .Zwłaszcza jak zdradza ,że ich wystarczająco nie zna.
a mianowicie :
1 lądowanie w Normandii to operacja "Overlord"
2.to Niemcy zaczęli masowe naloty na ludność cywilną w Londynie w czasie bitwy o Anglię,a nie na odwrót
3.w czasie tzw. kombinowanej ofensywy bombowej ,która zaczęła się od połowy 1943 roku alianci atakowali także cele przemysłowe i środki transportu (np.: fabrykę łożysk tocznych w mieście Schweinfurt,węzły kolejowe we Francji) ).
Jeden z ostatnich nalotów typowo wymierzony w ludność cywilną (na Drezno) miał miejsce pod koniec wojny w 1945 r.
i teraz pytanie :czy post został założony dla popisywania się wiedzą(lub jej braku :twisted: ),czy dla omówienia jakiegoś konkretnego tematu ?



Na górę
   
 
 
Post: 07 wrz 2016, 11:36 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 276
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Barti pisze:
Zawsze zadawałem sobie pytanie dlaczego Polska przegrała w 1939 roku. I im lepiej poznawałem historię działań czy przygotowań do wojny, coraz bardziej dziwiły mnie idiotyczne decyzje polskich władz czy dowódców.

Ja też. I zgadzam się z Tobą, że niektóre rozkazy nie były mądre. A odnośnie przygotowań do wojny, to problem jest bardziej złożony. Przyjęta taktyka wynikała pośrednio z umów dotyczących zobowiązań sojuszniczych. Warunkiem udzielenia pomocy przez Anglię oraz Francję była aktywna postawa Polski w razie najazdu agresora.

Barti pisze:
Kiedy przeczytałem, o tym jak wojny światowe zostały zaplanowane, wtedy wszystko stało się dla mnie jasne. Polska przegrała, bo miała przegrać. Gdyby Hitler został powstrzymany już na samym początku, świat wyglądał by zupełnie inaczej.

Zgadzam się z twierdzeniem, że po przejęciu władzy w Rosji przez Bolszewików, Niemcy były postrzegane jako przeciwwaga dla komunizmu. Gdyby powstrzymano Hitlera, to kto wie, czy Europy w 1940 roku nie podbiłoby ZSRR. NIE OZNACZA TO, ŻE POCHWALAM HITLERA.

Polecam do poczytania książkę Pana Bogusława Wołoszańskiego p.t. "Honor żołnierza". Tam zostały te kwestie doskonale przedstawione.

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 wrz 2016, 11:52 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
czart pisze:
Mirek czy ty nie masz litości dla tych co czytają takie wysmażone "potworki"?

Sam jesteś "potworkiem". Zapytam wprost - płacą ci za to, czy robisz to charytatywnie? Mącisz tu, i epatujesz tym warcholstwem hobbystycznie, czy masz w tym interes?

czart pisze:
Kolejna wycinanka pomieszana z poplątaniem.Jak ktoś tkwi w horoskopach i numerologii

Horoskopy w takim wydaniu jak przedstawiają media to brednie i ja nigdzie nie piszę o żadnych horoskopach! Skończ z tymi kłamstwami i insynuacjami. A numerologia podobnie jak symbolika jest bardzo ważna, ale ty tego nie pojmiesz...

czart pisze:
1 lądowanie w Normandii to operacja "Overlord"

Operacja Overlord to aliancka inwazja we Francji, trwająca od 6 czerwca do końca sierpnia 1944 roku!
Natomiast lądowanie w Normandii oddziałów amerykańskich i ich sojuszników to była Operacja Neptun - taki kryptonim nosiła wstępna faza operacji Overlord.

czart pisze:
2.to Niemcy zaczęli masowe naloty na ludność cywilną w Londynie w czasie bitwy o Anglię,a nie na odwrót

A gdzie ja napisałem, że było na odwrót, że zaczęli Anglicy?
Zupełnie inny kontekst był mojej wypowiedzi, a ty kolejny już raz wyskakujesz jak Filip z konopii i masz radochę, że za słówka złapiesz, albo wydaje ci się, że jakiś błąd wynalazłeś. Nawet jakby tak było, to kultura wymaga, by zwrócić uwagę, a nie od razu pisać, że jestem "zahipnotyzowany".

czart pisze:
3.w czasie tzw. kombinowanej ofensywy bombowej ,która zaczęła się od połowy 1943 roku alianci atakowali także cele przemysłowe i środki transportu (np.: fabrykę łożysk tocznych w mieście Schweinfurt,węzły kolejowe we Francji) ).

Nie pisałem i nie twierdzę, że nigdy tego nie robili! Zarzut jest, że często pomijali, oszczędzali fabryki broni, czego nie można im zarzucić w stosunku do ludności cywilnej, zwłaszcza niektórych nacji w tym polskiej.
Dziwne i mocno podejrzane by było, gdyby przez całą wojnę nie zbombardowali żadnej fabryki, także musieli to zrobić, chociażby dla niepoznaki.

czart pisze:
Jeden z ostatnich nalotów typowo wymierzony w ludność cywilną (na Drezno) miał miejsce pod koniec wojny w 1945 r.

A wcześniej Niemcy nie atakowali ludności cywilnej? :D

czart pisze:
i teraz pytanie :czy post został założony dla popisywania się wiedzą(lub jej braku :twisted: ),czy dla omówienia jakiegoś konkretnego tematu ?

To już pytanie do tego co napisał post, nie wiem jakie intencje nim kierowały - sądzę, że chciał porozmawiać o historii, o kampanii wrześniowej.

Ciekaw jestem w takim razie co ty masz ciekawego do powiedzenia w temacie, skoro już zabrałeś głos, bo na razie to jak zwykle tylko jątrzysz i siejesz zamęt.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 wrz 2016, 21:45 
"No i ta data 6.6.1944 (który to rok sumuje się do 18=6+6+6)."
i co ma z tego knota wynikać?jaka jest wartość historyczna tego "wiekopomnego" odkrycia ?
Data pierwotna desantu była wyznaczona na 4 czerwca ,ale z powodu warunków pogodowych i pływowych przesunięto operację , a i tak możliwa była tylko w lecie i do wyboru było kilka zaledwie dni w tym czasie .
Ale generał Eisenhower przed podjęciem decyzji zamiast wysyłać płetwonurków do zbadania plaż to siedział z kalkulatorem w ręku i liczył :lol:
:evil: aaach ta numerologia jest "uber alles"


p.s.
udzielam się jak najbardziej charytatywnie ,zależy mi na porządku (logika i pełna wiedza ) i nie lubię jak pewne typy z gówna próbują robić tort !



Na górę
   
 
 
Post: 08 wrz 2016, 9:00 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2014, 16:04
Posty: 244
Płeć: kobieta
Lokalizacja: PlanetaZiemia
@czartowi puszczają nerwy gdy brakuje mu argumentów na ripostę @Mirka. Poziom dyskusji prowadzony przez @czarta jest na żenującym poziomie, w przeciwieństwie do kultury osobistej, "logiki i pełnej wiedzy" Mirka. Dziekuję Mirku, że jesteś z nami na tym forum, Twoje wypowiedzi i wiedza jest nieoceniona.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2016, 10:01 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
czart pisze:
i co ma z tego knota wynikać?

To jest tylko twoja subiektywna ocena, pokazująca twoją ignorancję, co zaraz udowodnię matematycznie. :D

czart pisze:
jaka jest wartość historyczna tego "wiekopomnego" odkrycia ?

Zawiera swoisty "podpis" organizatorów, sprawców.

czart pisze:
Data pierwotna desantu była wyznaczona na 4 czerwca ,ale z powodu warunków pogodowych i pływowych przesunięto operację

A mógłbyś podać źródła swych rewelacji?
Bo ja znalazłem, że pierwotny termin został wyznaczony na 5 czerwca, z tym że takie informacje nie mają praktycznie żadnej wartości historycznej, bo ciężko je potwierdzić, to tylko gdybanie... Liczy się co było, a nie co planowano, bo tego tak naprawdę nie wiemy, podobnie jak nie wiem co teraz planują.
I co mają warunki pływowe do tego - przecież pływy można przewidzieć z dużym wyprzedzeniem, bo Księżyc na nie wpływa, a nie pogoda.


czart pisze:
Ale generał Eisenhower przed podjęciem decyzji zamiast wysyłać płetwonurków do zbadania plaż to siedział z kalkulatorem w ręku i liczył :lol:

Raczej z cyrklem, kątomierzem i ekierką.
Obrazek
Obrazek
Jest nawet twoje "charytatywnie" - charity. Też udzielają się charytatywnie, ale to pewnie zbieg okoliczności. :D

Takie śmieszne ci się to wydaje?

Dla przypomnienia:
– Data rozpoczęcia I wojny światowej: 28.07.1914 = 2+8+0+7+1+9+1+4 = 32 odwrócone 23
– Data zakończenia I wojny światowej: 11.11.1918 = 1+1+1+1+1+9+1+8 = 23
– Data rozpoczęcia II wojny światowej: 01.09.1939 = 0+1+0+9+1+9+3+9 = 32 odwrócone 23
– Data zakończenia II wojny światowej ( w Europie) 08.05.1945 = 0+8+0+5+1+9+4+5 = 32 odwrócone 23

Podobnie z innymi znamiennymi dla świata wydarzeniami, o czym było tu nie raz, ale jak widać, nie do wszystkich dociera i warto przypominać, bo przychodzą nowi ludzie. Przykład takiego wydarzenia - początek XXI wieku [wg. kalendarza koptyjskiego] i globalnej wojny z terroryzmem:

WTC = 11.09.2001 = 11+0+9+2+0+0+1 = 23
W = 23 litera alfabetu; na klawiaturze w wskazuje na 2 i 3; www; world war...

To nie może być przypadek. Po prostu nie ma takiej możliwości.

Tyle w temacie czart, proponuję skończyć ten spór - nawet jak się ze mną nie zgadzasz, nie możesz mi odmówić prawa, by mieć własną opinię odmienną od twojej.

why? pisze:
Dziekuję Mirku, że jesteś z nami na tym forum, Twoje wypowiedzi i wiedza jest nieoceniona.

To ja dziękuje za twoje ciepłe słowa.
Jestem tu po to, by razem, wspólnie dochodzić do prawdy, odkrywać tajemnice, których ujawnienia obawiają się rządzący światem mordercy, by uczyć się... Pisząc, rozmawiając na forum uczymy się, pogłębiamy wzajemnie swoje zrozumienie. Często mylimy się i błądzimy, ale skąd niby mielibyśmy to wszystko wiedzieć, w szkole przecież nie uczyli. :uśmiech: Kiedyś też mi się to wszystko wydawało śmieszne, niedorzeczne, absurdalne... Uważam, że też po to są te głupie horoskopy w tv, by inteligentnym ludziom kojarzyła się ta tematyka z jakimś ezo-oszołomstwem. A przecież matematyka, numerologia leży u podstaw wszelkiej wiedzy, jest podstawą nauki (jest taka piramida/trójkąt, gdzie u podstawy jest matematyka, potem fizyka, chemia, biologia itd... wzwyż).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2016, 11:10 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 886
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
wszechświat jest elektryczno holograficzny - częstotliwość, fala, dzwięk, plazma, światło, złota proporcja, matematyka - dlaczego więc ignorować liczby?

Z racji że ten matrix ziemski jest nieco "zmodyfikowany" w jakiś syntetyczny- technologiczny sposób, to myślę że matematyka ma ogromne znaczenie z poziomu programisty- z poziomu kontroli. Jak neo widział świat w matrixie ?- jako ciągi kodów liczbowych. Jak w grze widzimy postać, krajobraz itd- to przecież na wyższym poziomie programisty wszytko jest kodem.

A wojna była planowana od początku do końca- choc jak to często bywa pomiędzy mafinymi rodzinami- dochodzi do krwawych nieporozumiem, zmian warunków umowy, ale z reguły prędzej czy później dochodzą do porozumienia- bądz są przywoływani do porządku przez szefa wszytkich (ziemskich) szefów- watykan....

Sytuacja jest tak podobna do obecnej- klepanie po plecach, gwarancje pomocy, wpycyhanie do jaskini z niedźwiedziem z tępym scyzorykiem w ręku.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2016, 11:35 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
ZORRO pisze:
Gdyby powstrzymano Hitlera, to kto wie, czy Europy w 1940 roku nie podbiłoby ZSRR.

Nie wierz w te brednie ZORRO. Rozpowszechniają je tacy geniusze intelektu jak agent Wołoszański, do czego się przyznał (że zdecydował się na współpracę z bezpieką). Co nie dziwi, bo już za komuny pracował w tv. I dalej pracuje. Z drugiej strony nawet on powiedział kiedyś w jakimś programie na który natrafiłem raz przypadkiem (bo nie oglądam jego programów, ani tv z nielicznymi wyjątkami) - że nie wierzy w samobójczą śmierć Hitlera.
Nie twierdzę, że nie warto czytać jego książek, czy oglądać programów tv, jak ktoś lubi. Trzeba tylko brać na niego poprawkę, patrzyć przez pewien pryzmat. Nie może on w tv przecież prawdy powiedzieć, nawet gdyby ją znał i chciał - to chyba oczywiste. :D

Zarówno aliantami, hitlerowcami, jak i komunistami rządziły te same ciemne siły. Rządzą one po dziś dzień. Ich główną siedzibą, czy też jedną z głównych (obok Rzymu/Watykanu...) jest Londyn, przez który przebiega południk zerowy. A dokładnie przez Greenwich – jedną z 32 gmin Wielkiego Londynu położona w jego południowo-wschodniej części, która wraz z 11 innymi gminami wchodzi w skład tzw. Londynu Wewnętrznego. (Wikip.) :uśmiech:
Wybierają te miejsca ze względu na ich jakieś szczególne właściwości wynikające z położenia geograficznego (miejsca mocy).

Także jeśli chodzi o drugą wojnę światową, to jak zresztą zawsze - wszystko było starannie wyreżyserowane i miało tak być, jak było. Nic nie pozostawiają przypadkowi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2016, 13:09 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 276
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
@Mirek
O scenariuszu podboju Europy przez ZSRR wspominał nawet Suworow. Ale tak, jak piszesz trzeba być zawsze krytycznym. Aczkolwiek analizując pewne materiały, to jednak wszystko wskazuje na to, że państwa zachodnie były skłonne raczej zaakceptować Hitlera niż Europę pod banderą komunizmu ;)

Pozdrawiam,
ZORRO

P.S.
Pamiętam, że w dawnych czasach była gra "Red Alert". Tam był m.in. motyw związany z alternatywną historią, w której Adolf Hitler zostaje wyeliminowany we wczesnym etapie swojego życia (to było w 1924 roku, po jego wyjściu z więzienia z Landsbergu). Także, kto wie :mrgreen: ?

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 wrz 2016, 23:22 
'I co mają warunki pływowe do tego - przecież pływy można przewidzieć z dużym wyprzedzeniem, bo Księżyc na nie wpływa, a nie pogoda."
-tylko zaprogramowany imbecyl może coś takiego odpowiedzieć,a ja napisałem coś takiego:

"No i ta data 6.6.1944 (który to rok sumuje się do 18=6+6+6)."
i co ma z tego knota wynikać?jaka jest wartość historyczna tego "wiekopomnego" odkrycia ?
Data pierwotna desantu była wyznaczona na 4 czerwca ,ale z powodu warunków pogodowych i pływowych przesunięto operację , a i tak możliwa była tylko w lecie i do wyboru było kilka zaledwie dni w tym czasie .

Chodziło o to ,że ta pieprzona numerologia zwyczajnie nie działa i potrzebuje tylko odpowiednio głupich słuchaczy,to tyle!

Zatem chłopcze widać ,że nie panujesz nawet nad swoją wydumaną pseudo-logiką i jak zwykle nie czytasz swoich wycinanek uważnie jak i cudzych myśli ,sic! I nie odpowiedzialeś na fundamentalne pytanie "co ma piernik do wiatraka"?



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2016, 0:04 
No dobrze i co z tego?
Gruntowne rozpoznanie sytuacji bojowej jest najważniejsze w danym dniu i godzinie i przed czasem .
Bolszewia to pomija w swoich scientologicznych rozważaniach !Nie mówiąc już o logistyce całej operacji



Na górę
   
 
 
Post: 09 wrz 2016, 0:31 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
czart pisze:
Bolszewia to pomija w swoich scientologicznych rozważaniach !

Jaka bolszewia, jakie scientologiczne rozważania? Tematy ci się pomyliły, albo masz jakieś majaki senne, bądź po prostu wypisujesz bzdury, bo nie masz nic ciekawego do powiedzenia w temacie, a koniecznie chcesz postawić na swoim.

Życzę powrotu do zdrowia.

-- 09 wrz 2016, 12:10 --

Jeżeli chcemy rozpatrywać Kampanię Wrześniową, to warto zacząć od jej wodza Rydza Śmigłego.
W pierwszym dniu kampanii wrześniowej (1 września 1939 r.), Ignacy Mościcki mianował go Wodzem Naczelnym. Dzień po agresji ZSRR na Polskę przekroczył wraz ze Sztabem Naczelnego Wodza granicę Rumunii, gdzie został internowany. W październiku 1941 r. wrócił potajemnie do okupowanej Polski, gdzie przebywał w konspiracji (za Wikip.) do [rzekomej] śmierci w grudniu 1941 r.

Dalej na Wikip. czytamy:

"Dariusz Baliszewski twierdzi jednak, że Śmigły-Rydz zmarł w innych okolicznościach:


Dość powiedzieć, że data jego śmierci – 2 grudnia 1941 r. – jest mistyfikacją. 6 grudnia odbył się pogrzeb na Powązkach, jednak w kwaterze 139 pochowano anonimowego pacjenta ze Szpitala Ujazdowskiego. Rydz-Śmigły zmarł pół roku później. Wyroku na marszałku nie wykonano: jako rozwiązanie zaproponowano mu samobójstwo lub wyjazd z kraju. Odmówił, więc skazano go na niebyt. Po aresztowaniu przez AK w końcu listopada 1941 r. trzymano go w ukryciu w nieludzkich warunkach, w których odnowiła się gruźlica płuc z wczesnej młodości. Ciężko chory trafił wreszcie do sanatorium miejskiego w Otwocku i tam zmarł 3 sierpnia 1942 r.[66]


Wersję Baliszewskiego poparli częściowo Andrzej Kunert i Marek Gałęzowski[13]. Ustalenie prawdziwego przebiegu wydarzeń jest o tyle trudne, że zdaniem Baliszewskiego, tajny pamiętnik marszałka Śmigłego zgodnie z jego ostatnim życzeniem trafić miał do Nicei, do rąk żony. Przewieźć go miał z Warszawy wraz z innymi pamiątkami po Śmigłym oficer z jego kancelarii cywilnej Michał Ejgin. W 1951 r. po morderstwie żony wszystkie dokumenty, listy i zdjęcia zaginęły.

"
Podejrzewam, że było tak jak z Hitlerem i innymi zasłużonymi [wiadomo dla kogo] - zrobili mistyfikację śmierci, a on udał się na dożywotnie wakacje gdzieś w tropiki np. do Ameryki Pd.

Lendziel pisze:
Kiedy 17 września Sowieci zaatakowali nasz kraj ze wschodu Naczelny Wódz Edward Rydz-Śmigły wydał dziwną dyrektywe

Może i dziwną, ale jak się weźmie pod uwagę to kim był, to już nie taka dziwna nie jest.

"W Muzeum Narodowym w Warszawie roi się od masonów. Otwarto tam właśnie wystawę „Masoneria. Pro Publico Bono”. Będzie trwała aż do stycznia, towarzyszą jej wykłady, warsztaty familijne, gra miejska, spacery śladami warszawskiego wolnomularstwa. Wystawa przedstawia historię wolnomularstwa jako jednego z ważniejszych elementów kultury polskiej. Jak objaśniają organizatorzy, pokazuje je jako „dobrowolny, zorganizowany ruch ludzi wolnych i niezależnych, działających na rzecz publicznego dobra, narodu, społeczeństwa i państwa”. – Muzeum Narodowe promuje masonerię! – odpowiada na to portal Fronda.pl , cytując tekst ks. Henryka Zielińskiego z tygodnika „Idziemy”. – Chodzi o pokazanie ludziom takiego obrazu masonerii, jaki chcą nam pokazać sami masoni. Obrazu wyidealizowanego stowarzyszenia, do którego należeli i należą wielcy patrioci, intelektualiści, artyści, politycy, a zdarzało się, że nawet i duchowni, niestety.

Fakt, taki obraz można wynieść z wystawy i licznych wywiadów, których w związku z nią udzielają jej autorzy.Sami przyznają, że masonami byli król Stanisław August, książę Józef Poniatowski, twórca Legionów Polskich we Włoszech Jan Henryk Dąbrowski, ojciec teatru polskiego Wojciech Bogusławski, pisarz Jan Ursyn-Niemcewicz, wielu współpracowników Józefa Piłsudskiego, w tym Edward Rydz-Śmigły
"
https://www.wprost.pl/470044/Masoni-pokazuja-loze

"Sam Śmigły w swoim czasie przestrzegał: „nie możemy i nie powinniśmy mieć frontów ciągłych”. Tymczasem tworząc zarys planu wojny z Niemcami, nakazał, co zarzucają mu niemal wszyscy krytycy, ugrupować siły polskie linearnie wzdłuż całej przerażająco długiej granicy polsko-niemieckiej."
Autor: Paweł Piotr Wieczorkiewicz
Tytuł: „Bohaterowie, renegaci, zdrajcy…”
źr: https://histmag.org/Rydz-Smigly-geniusz ... en-11277;2

Co to za wódz, który opuszcza walczące armie, oblężoną stolicę i ucieka z kraju? Ano taki, któremu dziś w wolnej Polsce stawia się pomniki, wystawy w muzeum, uczy dzieci w szkołach o bohaterstwie, nazywa ulice i parki ich imieniem.

"W wydziale kontrwywiadowczym istniał tzw. Referat Kontrwywiadu Ofensywnego, kierowany przez mjr. Rudolfa Płocka. Do zadań Referatu na - leżało m.in. prowadzenie dossier „nielojalnych posunięć państw obcych w stosunku do Polski i spraw polskich" oraz przesłuchania osób „spalonych": Na początku 1944 r. akta Referatu Kontrwywiadu Ofensywnego dotyczyły 342 osób i organizacji. W ewidencji referatu z różnych powodów byli ujęci czołowi przedstawiciele obozu sanacji, oficerowie Oddziału II oraz osoby podejrzane o prowadzenie działalności antypaństwowej, m.in.: marszałek Rydz- Śmigły"
http://wolna-polska.pl/wp-content/uploa ... onizmu.pdf

Tu mamy czym się zajmował Śmigły-Rydz zamiast obroną kraju, zamiast minimalizować straty w ludności cywilnej:
"Edward Śmigły-Rydz nie mógł się pochwalić szczególnymi sukcesami jako polski głównodowodzący w kampanii wrześniowej. Dużo lepiej poszło mu… ukrywanie skarbów. I to kilkudziesięciu ciężarówek skarbów!"
http://ciekawostkihistoryczne.pl/2012/0 ... pal-zloto/

W Polsce od ponad roku trwa PsyOps odnośnie złotego pociągu. Gdzie są wszystkie złote pociągi wiedzą wtajemniczeni tajnych bractw. Jak można szukać ponad rok pociągu, o którego istnieniu rzekomo wiadomo. No qrwa, jak wiesz, że istnieje to wiesz gdzie jest - pociąg to nie igła w stogu siana. Przy dzisiejszej technologii? To taka mała dygresja.

Lendziel pisze:
Ale tak przełożył z powodu złych warunków atmosferycznych, choć cała akcja była tak żle zaplanowana, że wiele dobrych żołnierzy poszło pod ostrzał odrazu po lądowaniu.

Pytanie co dla nich oznaczają "złe warunki"? Podejrzewam, że złe warunki to są warunki, gdzie jest słaba widoczność, złe warunki do ostrzału, czyli są "złe", bo za mało ludzi zginie po obu stronach, zwłaszcza po tej, w której jest pilniejsza potrzeba przetrzebienia.
Bo nie wierzę, że tacy wybitni stratedzy spod znaku cyrkla i węgielnicy niechcący tak nieudolnie by to zaplanowali.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 wrz 2016, 17:22 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 03 mar 2016, 3:07
Posty: 103
Płeć: mężczyzna
Dajcie na luz z tą martyrologią, bo to już się robi śmieszne.
Teza - Antyteza - Synteza #Georg Hegel
Oba obozy zostały stworzone celowo, by po za kończeniu działań militarnych podzielić świat na odpowiednie strefy wpływów pod pozorem stworzenia nowego "porządku" mającego odbudować pozycje państw po działaniach militarnych. Ułatwienie, które powoduje utrudnienie.
Polska przegrała, bo większość pionu wojskowego zdezerterowała do Rumunii.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 wrz 2016, 18:38 
To jest oczywiste .Polska przegrała bo była pomiędzy dwoma brytanami ,które miały się chwycić potem za łby .I ta robota rozkładowa od wewnątrz dodatkowo przyczyniła się do klęski -dezercja paru generałów w pierwszych dniach wojny i brak rusznic przeciw pancernych na pierwszej linii frontu -sic ,większa część leżała w magazynach!
Takie przykłady są wystarczające -nie potrzeba tu dorabiać bzdetnej numerologii :twisted:

-- sob wrz 10, 2016 6:18 pm --

[quote="angelrage"]wszechświat jest elektryczno holograficzny - częstotliwość, fala, dzwięk, plazma, światło, złota proporcja, matematyka - dlaczego więc ignorować liczby?

Ignorować nie należy ,ale nie są one fundamentem zdarzeń we Wrzechświecie ,czyli nie decydują o zjawisku przyczynowo- skutkowym .W fizyce tak jest ,że :najpierw badasz zjawiska , a potem piszesz wzory -nigdy na odwrót!
No chyba ,że mamy doczynienia z typowo mośkowatym podejśćiem do świata (vide;Hawking ,Higss ,Einstein ,Kafka i Freud-same gwiazdy prawda ? :twisted: ) to w takim relatywistycznym podejściu jest wszystko możliwe !

p.s.
Ale za to ja zapewne jestem chory umysłowo ,niczego nie rozumiem ,muszę się douczyć logiki i pisania składnych zdań po polsku i ogólnie jestem zły , :evil: bo nie lubię jak z trocin ktoś chce zrobić dla mnie paszę .



Na górę
   
 
 
Post: 11 wrz 2016, 8:36 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Sprawa wojny obronnej 1939r., nieprawidłowo nazywanej kampanią wrześniową, jest już dawno zbadania militarnie i politycznie. Już w 1940r. gen. Władysław Sikorski (zacięty wróg piłsudczyków), powołał komisję do zbadania wojskowych przyczyn klęski wrześniowej. Wojna ta została przegrana na płaszczyźnie politycznej zanim się zaczęła. Za to -polityczną winę ponosi przede wszystkim minister SZ Józef Beck (piłsudczyk - legionista), oraz premier rządu Felicjan Sławoj Składkowski (piłsudczyk - legionista). W jakiejś mierze także Prezydent RP Ignacy Mościcki, przyjaciel Piłsudskiego, który otrzymał z jego nadania ten urząd (kumple byli).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ignacy_Mo%C5%9Bcicki

Całe państwo polskie, po 1926r. zdominowane było przez piłsudczyków, legionistów - tak dzielono posadami. Po 1926r. wyrugowano z WP oficerów, kadry z d. armii zaborców, preferując piłsudczyków. Były to kadry z Legionów - szczególnie I Brygady. Oficerowie ci nie mieli wykształcenia wojskowego, za młodu studenci którzy poszli do legionów. Na prędce dorabiali kursy (jak obecnie), studia itp. Niejaki Śmigły Rydz był...artystą malarzem. Z wojska systematycznie wyrzucano wykształconych zawodowych wojskowych (jak obecnie w to miejsce kursy, układy, nepotyzm), co zemściło się w 1939r. Polska za sprawą idiotycznej, naiwnej polityki, żenującej dyplomacji została w 1939r. osamotniona. Francja i Wlk. Brytania nawet nie zamierzały udzielić jej militarnej pomocy, ale formalnie wykonały postanowienia umowy - wypowiedziały wojnę III Rzeszy Niemieckiej. Minister Beck był albo naiwny, albo głupi, że w umowach tych zapisał " wypowiedzenie Niemcom do 3 dnia od napaści na Polskę - wojny". Nie było tam mowy o żadnej akcji militarnej, żadnego niejawnego załącznika operacyjnego - wojskowego. Zatem płk Beck, b. legionista okazał się być ignorantem zarówno w dyplomacji i w wojskowości (takimi ludźmi w większości obsadzono stanowiska w państwie). Tak więc egzaminu nie zdali politycy (jak się okazało ludzie przeciętni, bez wyobraźni), oraz część wyższej generalicji, a szczególnie Marszałek Wódz Naczelny. Egzamin zdali zwykli cywile, niższe dowódcze kadry oficerskie, większość żołnierzy, część generalicji, jak np. gen. Wład, gen. Kutrzeba i inni. We wrześniu 1939r., poza Niemcami, i po 17.09 Sowietami, najechali nas także Słowacy - siłami czterech dywizji (ok. 50 tyś żołnierzy). Polska poniosła klęskę za sprawą w szczególności władz politycznych, które w okresie poprzedzającym, wykazały się żałosna postawą w każdym możliwym zakresie. Poza haniebnymi postawami polityków, części generalicji - to dlatego II RP m.in. moralnie splajtowała, stąd od 1940r. rozliczenia komisji gen. Sikorskiego i obóz na wyspie Bute - Szkocja, rugowanie z wojska piłsudczyków, itd. Obecnie w Polsce jest sytuacja bardzo podobna. Naiwna wiara w jakieś NATO w którym jest m.in....Turcja, czy USA, oraz demontowane bowiem zainfekowane lewactwem i islamskim rakiem państwa Europy. Śmieszna jest ta wiara w szczególności w zderzeniu z brzmieniem art. 5 traktatu waszyngtońskiego.
Cytuj:
Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich, w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego.
 O każdej takiej zbrojnej napaści i o wszystkich podjętych w jej wyniku środkach zostanie bezzwłocznie powiadomiona Rada Bezpieczeństwa. Środki takie zostaną zaniechane, gdy tylko Rada Bezpieczeństwa podejmie działania konieczne do przywrócenia i utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.

To co ma znaczenie podkreśliłem - mądrej głowie dość po słowie.
Gwoli ścisłości, znaczna część oficjeli II RP była masonami w tym Beck i Śmigły Rydz. W tym tragicznym 1939r. zostaliśmy rzuceni jako ofiara. Obecnie szykują nam los podobny. Czy jest szansa, że zdamy ten drugi egzamin? Czy historia nas czegoś nauczyła? Niestety jest to wątpliwe - nadal Polak mądry będzie po szkodzie. Z tej jednak szkody, możemy się już nie podnieść. W tym kierunku idą sprawy, w tym ogłupianie narodu, niski poziom edukacji i inne systemowe destrukcyjne rozwiązania. Zresztą obecna wojna ma wymiar ekonomiczny, polega na zepchnięciu Polaków do poziomu niewolniczego, na co oni nieświadomie zgodzili się w 1989r. Konieczna jest jednak ...zgoda, choć dla jej powagi - ważne jest - jak została ona uzyskana. Stąd pochodzi paremia prawnicza Volenti non fit iniuria (łac. Zrobiłeś z własnej woli, to nie dzieje ci się krzywda). Została ona sformułowana w starożytności, przez Ulpiana Domicjusza. Jej istota jest zgoda - jeśli ktoś dobrowolnie naraża się na szkodę, wiedząc że ta szkoda może nastąpić, to nie będzie mógł wnieść skargi przeciwko innym stronom. Przy czym zasada ta dotyczy tylko ryzyka, które osoba mogłaby uznać za wynikające ze swojego działania. Realizacja polityczno - ekonomiczna w trakcie ....wojna na depopulację biologiczną, wyniszczenie pokoleniowe, złamanie moralne - w zamierzonej perspektywie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2016, 9:55 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
ZORRO pisze:
@Mirek
O scenariuszu podboju Europy przez ZSRR wspominał nawet Suworow. Ale tak, jak piszesz trzeba być zawsze krytycznym. Aczkolwiek analizując pewne materiały, to jednak wszystko wskazuje na to, że państwa zachodnie były skłonne raczej zaakceptować Hitlera niż Europę pod banderą komunizmu ;)

Bez urazy ZORRO, ale to jest właśnie myślenie systemowe, czy jak to nazwać... O to się spierają od lat historycy mainstreamowi. Albo jesteś zwolennikiem ich wersji, albo tzw. spiskowej teorii dziejów (nie lubię tego określenia, ale nie ma lepszego, ja przynajmniej nie znam). Nie da się tego pogodzić, bo one wzajemnie się wykluczają. Jeśli wiesz, że WTC 11/09 (akurat wczoraj 15-sta rocznica była) to była robota wewnętrzna i widzisz, że wszystkie rządy o tym milczą, biorą udział w zakłamywaniu rzeczywistości, to nie masz wyjścia, nie możesz już dłużej wierzyć w oficjalne wersje, jakich uczono Cię w szkole. Skoro tu kłamali i kłamią cały czas, wszystko przeinaczają - to logiczne jest, że to samo jest z całą historią, kampanią wrześniową, wojnami światowymi, itd...

Także nie jest prawdą, że państwa zachodnie były skłonne raczej zaakceptować Hitlera niż Europę pod banderą komunizmu - gdyż one były (ONI byli) siłą sprawczą tego wszystkiego, wszystko to było i nadal jest pod kontrolą tych samych ciemnych sił rządzących światem. Można się spierać o nazwy, określenia - czy to iluminaci, masoni, żydzi/syjoniści, sataniści, jezuici, czy inne tajne stowarzyszenia, instytucje, ale nie zmienia to faktu, że kontrolują oni wszystkie państwa, instytucje międzynarodowe, NATO, ONZ, UE, itd... itp... Dążą prawdopodobnie do stworzenia formalnego światowego rządu.

Kontrolują nie tylko rządy, ale i wszelką do nich opozycje, a nawet (albo zwłaszcza) środowiska alternatywne, manipulują nimi, podrzucają im różne fałszywe teorie (np. Nibiru, Magravy Keshego itd...). Sądzę, że i takie fora jak to nie uchodzą ich uwadze. Jak ktoś pisze, że wojny to była ich robota, jakkolwiek ich zwał - powiedzmy zakulisowi, albo zarządcy-kontrolerzy, to staje się obiektem ataków, że "dorabia bzdetną numerologię". A wszystko jest przecież takie oczywiste i Polska przegrała, bo dowódcy zdezerterowali (w domyśle polscy dowódcy to tchórze), bo było "brak rusznic przeciw pancernych na pierwszej linii frontu". Nie wiem czy agentura, czy zwykli pożyteczni idioci próbują nam wmówić, że "Polska przegrała bo była pomiędzy dwoma brytanami".
Nie, nie była pomiędzy dwoma brytanami - była pomiędzy trzema brytanami (trzecim był Zachód, alianci), jeśli już rozpatrywać tymi kategoriami, na tym [fałszywym] poziomie zrozumienia. Z tym że, jak pisałem, i będę powtarzał do znudzenia (chociaż nie uważam, by prawda była nudna) to wszystko była jedna wielka mistyfikacja, to nie były dwa, czy też trzy brytany, ale jedna niszcząca siła ukryta pod kilkoma maskami, co robią do dziś, ciągle, stale ukrywają się pod wieloma maskami, pod płaszczykami demokracji, komunizmu, kapitalizmu, islamistów itd... Stworzyli wszystkie religie i systemy polityczne - to jest jeden światowy system zbrodniczy, a nie kilka, jedna wielka mafia. Wystarczy spojrzeć na pokryte smugami chemicznymi niebo, by mieć dowody. Rządy wszystkich krajów są w to zaangażowane, siedzą w tym po uszy.

Z jakichś sobie znanych przyczyn do zainicjowania znaczących wielkich wydarzeń typu wybuch II wojny światowej (kampanii wrześniowej) ci sataniści wybierają pewne daty mające dla nich ogromne znaczenie pod względem numerologii właśnie. By to rozumieć na głębszym poziomie trzeba by być wtajemniczonym w sekretne nauki typu kabała, w okultyzm, hermetyzm, alchemię... itp...
Ale nie rozumiejąc tego, można rozpoznać przykładowo po dacie właśnie, że to ich robota (a ostatnimi laty, także po tym m. in., że terroryści zostawiają paszporty na miejscu).

Dlatego, że tak niewielu to rozumiało, że ludzie nie pojmują tej całej konspiracji, spiskowej teorii dziejów, natury rzeczywistości - przegraliśmy kampanię wrześniową, obie wojny światowe, wcześniejsze wojny i powstania, zabory, a także późniejsze wydarzenia z tzw. odzyskaniem niepodległości po '89 roku i dlatego przegrywamy dziś i przegramy wkrótce w tym co prawdopodobnie nadchodzi, co nam zaplanowali zakulisowi światowi animatorzy wydarzeń.

Dlatego rozpatrywanie kampanii wrześniowej, czy jakichkolwiek innych wydarzeń historycznych pod innym kontem jest błędem - na błędnych założeniach nie można dojść do słusznych wniosków. Przegraliśmy tę wojnę, bo mieliśmy przegrać - byliśmy skazani na porażkę na długo zanim się wojna zaczęła, wyrok zapadł zanim się jeszcze proces rozpoczął, wszystko było tak zaplanowane, zorganizowane, że dla nas, dla narodu polskiego (i szerzej dla Słowian) przeznaczona była martyrologia.


Matrix-myślenie pisze:
Dajcie na luz z tą martyrologią, bo to już się robi śmieszne.

Co przez to rozumiesz, co robi się śmieszne?
Martyrologia była nie tylko w czasie kampanii wrześniowej, ale cała tysiącletnia [czyli ta znana] historia Polski to była jedna wielka martyrologia. I nie tylko Polski, ale świata - od co najmniej kilku tysięcy lat ich rządów. I nie jest tu nic do śmiechu.


Szaweł pisze:
Gwoli ścisłości, znaczna część oficjeli II RP była masonami w tym Beck i Śmigły Rydz. W tym tragicznym 1939r. zostaliśmy rzuceni jako ofiara. Obecnie szykują nam los podobny. Czy jest szansa, że zdamy ten drugi egzamin? Czy historia nas czegoś nauczyła? Niestety jest to wątpliwe - nadal Polak mądry będzie po szkodzie.

Niestety jest to pewne, że historia nas niczego nie nauczyła - już Jan Kochanowski zauważył:
"Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi. "
źr.

To widać, słychać i ....., nie trzeba być prorokiem, wystarczy pogadać z ludźmi. Smutne ale prawdziwe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2016, 12:26 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 276
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Mirek pisze:
Bez urazy ZORRO, ale to jest właśnie myślenie systemowe, czy jak to nazwać... O to się spierają od lat historycy mainstreamowi. Albo jesteś zwolennikiem ich wersji, albo tzw. spiskowej teorii dziejów (nie lubię tego określenia, ale nie ma lepszego, ja przynajmniej nie znam). Nie da się tego pogodzić, bo one wzajemnie się wykluczają.

@Mirek - Nie czuję się urażony. Wiedzę czerpie z różnych źródeł - uważam, że nie można łykać wszystkiego, co nie jest mainstreamowe. Tak, jak napisałem wcześniej, przede wszystkim krytyczne myślenie. A tak wracając do sedna - trzeba wziąć poprawkę, że nie wszyscy politycy mieli świadomość dla kogo pracują. Większość z nich to zaliczała się/zalicza do grona tzw. "pożytecznych idiotów". Cele agendy zna ła/zna jedynie garstka. Normalnym jest, że do wywołania konfliktu potrzebna jest teza oraz anty-teza. W przypadku nazimu i komunizmu mieliśmy w zasadzie do czynienia z przeciwpodobieństwami.

Spójrzmy prawdzie w oczy: kogo mieliby niby napuścić na siebie w tamtym okresie? Anglię i Francję przeciwko ZSRR? Bezsens. Wystarczy poczytać "Mein Kampf" w którym Adolf Hilter wyraźnie pisze, a pamiętajmy, że były to wczesne lata 20-te, o konieczności zdobycia przestrzeni życiowej na wschodzie, w Rosji. A kto stał na przeszkodzie? Polska. I teraz nasuwa się pytanie: czy ktoś dobrze wszystko przewidział, jak w grze w szachy, i wiedział, że naród niemiecki wybierze taką a nie inną drogę w kierunku narodowego socjalizmu i totalitaryzmu i będzie posłuszny swemu wodzowi? Jestem skłonny w to uwierzyć. I tu sprawdza się powiedzenie, że historia kołem się toczy. Można by to ująć w jeszcze inny sposób: nic nowego pod słońcem. Drang nach Osten reloaded.

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2016, 13:45 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
ZORRO pisze:
Wiedzę czerpie z różnych źródeł - uważam, że nie można łykać wszystkiego, co nie jest mainstreamowe.

Oczywiście, że tak. Jak ktoś to kiedyś napisał, nie wszystko, co jest mainstreamowe jest kłamstwem i nie wszystko, co ma żółte napisy jest prawdą. :D

ZORRO pisze:
A tak wracając do sedna - trzeba wziąć poprawkę, że nie wszyscy politycy mieli świadomość dla kogo pracują. Większość z nich to zaliczała się/zalicza do grona tzw. "pożytecznych idiotów". Cele agendy zna ła/zna jedynie garstka.

Ależ oczywiście, że tak jest i ta garstka to są ci, co faktycznie rządzą. Jak to powiedział dwukrotny premier rządu najpotężniejszego wówczas światowego mocarstwa, czyli Imperium Brytyjskiego Benjamin Disraeli: "Światem rządzą zgoła inne postacie, aniżeli wyobrażają to sobie ci, których wzrok nie sięga poza kulisy."
Nikt rozsądny nie powie, że był on ignorantem lub niepoważnym wyznawcą teorii spiskowych.

I ich rządy, interesy, agenda jest ponadnarodowa. Narody mają jej służyć, a nie odwrotnie. Ludzie, narody, państwa mają wykonywać ich plan, działać w ich interesie, myśląc, że działają we własnym. W tym celu zostały stworzone państwa.

ZORRO pisze:
I teraz nasuwa się pytanie: czy ktoś dobrze wszystko przewidział, jak w grze w szachy, i wiedział, że naród niemiecki wybierze taką a nie inną drogę w kierunku narodowego socjalizmu i totalitaryzmu i będzie posłuszny swemu wodzowi?

Temat socjotechnika, inżynieria społeczna się kłania. :D Architekci kontroli nie pozostawiają niczego przypadkowi. Tak więc naród niemiecki (podobnie jak każdy jeden) niczego nie wybiera, wszystko zostaje mu narzucone z góry.
Skoro jak wiemy niezależna prasa nie istnieje, co dobitnie zostało powiedziane w cytacie, jaki wkleił tu Lendziel niedawno, a jest tylko narzędziem propagandy, służy celom social engineering - to musi być ktoś, jakaś centrala, która tym steruje. Media są międzynarodowe (Agencja Reuters) - więc ta władza zwierzchnia też musi taka być. I musi ona koordynować wszystkie filary systemu: politykę, ekonomię, media, religie, naukę...

Nie mówi, że wierzysz w demokrację? :D

Nie wszystko, co jest mainstreamowe jest kłamstwem, ale [zwłaszcza w przypadku historii] większość nim jest, albo jest mieszaniną faktów i kłamstw w postaci komentarzy do nich, interpretacji... Najmniej, a wręcz praktycznie wcale, zakłamana jest matematyka (czyli dziedzina, której zakłamać się nie da), a im wyżej w tzw. piramidzie nauk tym gorzej. "Stare powiedzonko pozwala następująco określić piramidę nauki: fizycy odpowiadają tylko przed matematykami, a matematycy – tylko przed Bogiem (choć pewnie nie byłoby łatwo znaleźć aż tak pokornego matematyka)." źr. Leon Lederman, Dick Teresi BOSKA CZĄSTKA.

Chyba najbardziej zakłamana jest historia - tu wszystko jest przeinaczone, począwszy od początków człowieka, czyli prehistorii i teorii darwinowskiej.

Z mainstreamu można wyciągać pewne fakty i zakładać, że są prawdziwe - np. że w 1410-tym roku była bitwa pod Grunwaldem, albo że w 1939-tym kampania wrześniowa, Niemcy napadły na Polskę (znaczy naziści teraz się mówi poprawnie politycznie). Ale ile było ofiar, jakie były przyczyny i jakie to poniosło skutki... - to już trzeba brać poprawkę, czyli krytyczne myślenie, jak to napisałeś.

ZORRO pisze:
Spójrzmy prawdzie w oczy: kogo mieliby niby napuścić na siebie w tamtym okresie? Anglię i Francję przeciwko ZSRR?

A czemu nie? Potrafią napuścić każdego na każdego, nawet Francuzów na Francuzów (Rewolucja Francuska) i każdą inną narodowość wzajemnie na siebie, więc jaki w tym problem? Niejednokrotnie Anglia, Francja i Rosja walczyły ze sobą, i to w różnych konfiguracjach. To nie tak, że oni myślą sobie dziś - przydało by się jeszcze w tym roku jakąś wojnę rozpętać, kogo by tu można na siebie napuścić... :D
Jeszcze raz: inżynieria społeczna - planowanie, projektowanie społeczeństw, wydarzeń na lata przed (niektórzy nawet twierdzą, że na setki lat).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2016, 14:30 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 276
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Mirek pisze:
Jeszcze raz: inżynieria społeczna - planowanie, projektowanie społeczeństw, wydarzeń na lata przed (niektórzy nawet twierdzą, że na setki lat).

Zgadzam się z Tobą. Aczkolwiek w tamtym okresie to jednak Niemcy były bardzo podatnym gruntem, i co się z tym oczywiście wiąże, łatwym celem do manipulacji. I parafrazując Davida Icke'a - żeby z żołędzia wyrósł dąb, to musi on najpierw upaść na podatny grunt.

Pozdrawiam,
ZORRO

P.S.
Obawiam się, że jakby człowiek poznał całą prawdę i tylko prawdę, to wydałaby mu się ona tak groteskowa, że aż nieprawdopodobna.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 wrz 2016, 19:30 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
ZORRO pisze:
I parafrazując Davida Icke'a - żeby z żołędzia wyrósł dąb, to musi on najpierw upaść na podatny grunt.

O tym właśnie piszę, to miałem na myśli pisząc o inżynierii socjalnej. Dokładnie przygotowali grunt pod to co miało nastąpić. Odpowiednio go użyźnili, tak by nie brakowało pożywki, składników odżywczych. Zadbali o wszystkie szczegóły, o niezadowolenie społeczne wynikające z uprzednio zafundowanego społeczeństwu kryzysu ekonomicznego, położyli fundament swej chorej ideologii - Darwinizm [społeczny], z którego zrodził się nazizm, rasizm, zadbali o filozofię będącą pożywką inteligencji ("Bóg umarł" Nietzsche, "człowiek jest zły z natury" Schopenhauer), nawet o kino (Nosferatu).
Także w tym, że grunt był podatny też nie było przypadku, bo jak mówi prawo hermetyzmu, o czym wspominałem nieraz - nie istnieje coś takiego jak przypadek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 wrz 2016, 8:26 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 gru 2010, 18:08
Posty: 63
Lokalizacja: Niestety Polska
Płeć: mężczyzna
Jeśli chodzi o Kampanię Wrześniową to polecam ten blog :

http://foxmulder2.blogspot.com/2016/09/ ... burza.html

Autor bardzo dokładnie podchodzi do tematu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2016, 7:03 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 04 lis 2012, 8:21
Posty: 499
Płeć: mężczyzna
Bolesna prawda wg Piotra Zychowicza -
https://www.youtube.com/watch?v=4-9dGVo_CWg



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 wrz 2016, 8:10 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
"Pakt Ribbentrop-Beck czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" - nie mogli, tak czy siak by nas oszukali, wystawili do wiatru, bo przecież całym światem (czyli i Wschodem i Zachodem) rządzą ci sami. W ten sposób myślą ludzie nieświadomi tej całej konspiracji, tego że wszystko uzgadniane jest zakulisowo, a potem tylko odgrywają scenariusz wcześniej ustalony.

Ile razy można powtarzać - tak naprawdę w wojnach nie chodzi o to, żeby jeden kraj pokonał drugi, a jedynie o to, by zaszczuć ludzi na siebie, by się zabijali wzajemnie, nie ważne nawet kto z kim, ważne by rachunek ofiar się zgadzał. Wszystkie wojny są toczone przez rządy tworzone przez samozwańcze elity przeciw zwykłym ludziom pragnącym pokoju. Zarządcy robią pranie mózgów ludziom, bo w normalnych warunkach normalni ludzie się nie mordują. W trakcie wywołanej przez nich wojny nawet normalni są jednak często zmuszani do zabijania by się bronić, albo by nie być ukaranym wyrokiem śmierci przez zarządców za dezercję przykładowo.

Nawet jakby Polacy "pokonali" Związek Sowiecki u boku III Rzeszy, to co by to zmieniło rzeczywiście? I tak byłaby ogromna liczba ofiar, i tak nie mielibyśmy niepodległego suwerennego kraju, tak jak nie mamy go nawet dziś tak na prawdę.

Autorzy takich twierdzeń i książek wierzą w demokrację, dobrych Amerykanów stojących na straży światowego pokoju i walczących o wartości zachodnie z ogromnym poświęceniem na całym świecie ze złymi terrorystami, którzy dawno by nas pozabijali gdyby nie Ameryka i jej sojusznicy: Wielka Brytania, Izrael, Francja... Wierzą, że Amerykanie, Anglicy i pozostali alianci uratowali świat najpierw przed Hitlerem i nazistami, a potem przed Stalinem i komunistami. Teraz natomiast ratują świat przed islamskimi terrorystami.

Bo co innego może myśleć taki dr hab. prof. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II ? Nie muszę nawet go słuchać, by wiedzieć co on myśli, mówi. Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Dla mnie to oni są tacy sami dezinformatorzy jak przykładowo taki Max Kolonko
.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group