Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 gru 2019, 0:44

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 08 cze 2012, 13:57 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Objawy zatrucia mediami: Czerwony jak burak, rozpalony jak piec, suchy jak pieprz, ślepy jak nietoperz, niespokojny jak tygrys w klatce. Mruga

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 08 cze 2012, 13:57 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 08 cze 2012, 15:31 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 05 cze 2011, 20:26
Posty: 127
to jest humorystyczna bajeczka w temacie

phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 cze 2012, 18:19 
Słyszałem Mario (do Skłodowskiej) że okryłaś coś nowego.

Aaa owszem, nowy pierwiastek.

Taaak a z ilu?
.....

Dlaczego kobiety żyją dłużej?

Bo nie mają żon. :D :język:



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2012, 17:02 
Wsiada informatyk do taksówki. Taksiarz pyta:
- Dokąd jedziemy?
- 192.168.4.1



Na górę
   
 
 
Post: 06 lip 2012, 17:04 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
timewave pisze:
Wsiada informatyk do taksówki. Taksiarz pyta:
- Dokąd jedziemy?
- 192.168.4.1


ufff, to dobrze, że nie do mnie,
choć kto wie bo może coś dobrego miał Mruga :)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 sie 2012, 20:13 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Ksiądz, pastor i rabin chcieli sprawdzić kto jest lepszy w swoim fachu. Postanowili, że pójdą do lasu, znajdą niedźwiedzia i postarają się go nawrócić. Spotykają się wieczorem. Zaczyna ksiądz:
- Kiedy znalazłem niedźwiedzia, nauczyłem go Katechizmu i pokropiłem wodą święconą. W przyszłym tygodniu przyjmie pierwszą komunię.
- Znalazłem niedźwiedzia przy strumieniu mówi pastor i wykrzyczałem święte słowa Boga. Niedźwiedź był tak zachwycony, że pozwolił się ochrzcić. Obaj spoglądają w dół na rabina, który leży na wpół żywy na noszach.
- Jak teraz o tym myślę - mówi. Może nie powinienem zaczynać od obrzezania...

8-)

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 wrz 2012, 1:42 
Offline
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Master of the Ninth Arch * 13th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2009, 5:05
Posty: 1218
Lokalizacja: Lyrae/Terra
Płeć: mężczyzna
Co do tematu "Galaktycznego" to.. może takie mało śmieszne co po niektórym (współczuję) ale wstawiam. Na zdrowie :hejka:

Obrazek


----

A co do dowcipów :

Cytuj:
Jasiu do tablicy!
- Spie--alaj!
- Co powiedziałeś?
- Spie--alaj!
- Do dyrektora!
...- Nie pójdę do niego, bo śmierdzą mu nogi.
- Ach ty gówniarzu!
Wzięła go za fraki i prosto do dyrektora.
- Panie dyrektorze, ten gówniarz mówi do mnie żebym spie--alała, a o panu, że śmierdzą panu nogi!
- Ach ty gówniarzu! - krzyczy dyrektor mocno wkurzony. - Dawaj numer do ojca!
- Nie dam.
- Dawaj!
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer i dzwoni... Odzywa się automatyczna sekretarka:
- Tu gabinet pana ministra, prosimy zostawić wiadomość.
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka pyta:
- No i co robimy, panie dyrektorze?
- Ja idę umyć nogi, a pani niech spie--ala!


Cytuj:
Przychodzi Tusk do wróżki:
Droga pani od ponad miesiąca śnią mi się tylko ziemniaki.Co to oznacza?
Niestety nie mam dla pana dobrych wiadomości.Bo oznacza to, że albo na jesień pana wykopią, albo na wiosnę posadzą...


Cytuj:
Siedzi sobie sroka na sośnie, a tu niespodziewanie do sosny podchodzi krowa i zaczyna się wspinać. Sroka w szoku obserwuje jak krowa powolutku siada koło niej na gałęzi. Wreszcie pyta krowę:
- Krowa, co ty robisz?
- No przyszłam sobie wisienek pojeść - mówi krowa.
- Ty Krowa... ale to jest sosna, a nie wiśnia...
- Spoko... Wisienki mam w słoiczku!


Cytuj:
Do lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego człowieka i biadolą:
- Panie dochtórze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
- No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
- Ale czym?
- Dziewczynami, papierosami, alkoholem...


Cytuj:
Jaś na lekcji puścił głośnego, śmierdzącego bąka.
Pani Nauczycielka wyrzuciła Jasia z klasy na korytarz.
Jaś chodzi po korytarzu i powtarza do siebie "gdzie sens, gdzie logika"
Nadchodzi Dyrektor, i pyta Jasia, dlaczego nie jesteś na lekcji?
Jaś odpowiada, bo puściłem bąka, i Pani wyrzuciła mnie z klasy.
Dyrektor pyta ponownie Jasia, no dobrze, ale dlaczego powtarzasz w kółka "gdzie sens, gdzie logika"
Jaś wyjaśnia, Panie Dyrektorze "gdzie sens, gdzie logika" ja wyszedłem na świeże powietrze, a oni pozostali w smrodzie


Cytuj:
- Idziesz dzisiaj do kościoła?
- Nie mam kasy.


Cytuj:
Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
- Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją. Będzie pan milionerem!
- Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
- Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.
- No dobrze, mów pan, ale szybko.
- Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wjeżdzają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte.
Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie...
I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.


Stary, ale ciągle dobry dowcip :

Cytuj:
Do księdza na plebanię mial przyjechać biskup na kolację.
Poszedł ksiądz na targ kupić rybke.
Pyta sprzedawcy:
- Po ile ta rybka?
- Ksiądz pyta o tego skurwiela? 2,75.
- JAK SIĘ PAN WYRAŻA?!
- A nie, nie to tylko nazwa takiej ryby.
- Acha, no to poprosze tego skurwiela.
Wraca ksiądz i mówi do siostry zakonnej:
- Siostro proszę tego skurwiela oskrobać i kazać ugotować.
- Ależ proszę księdza! Jak ksiądz mowi?!
- A nie, nie to nazwa tej ryby.
- Acha, no dobrze.
Wieczorem na kolacji, ksiądz z dumą pyta biskupa:
- I jak smakuje kolacja?
- Wyśmienita ryba. Skąd ją macie?
Ksiądz zaczyna się chwalic:
- Ja tego skurwiela kupiłem!
Siostra na to:
- Ja tego skurwiela oskrobałam!
A kucharka na to:
- A ja tego skurwiela ugotowałam!
Na to biskup wyciąga flaszkę i mowi z zadowoleniem:
- No, to k***a widzę sami swoi!


Cytuj:
Dwóch księży rozmawia o celibacie. Jeden mówi:
- Słyszałeś, że Watykan rozważa możliwość zniesienia celibatu?
- Tak, ale my już tego nie doczekamy.
- Ale może nasze dzieci


Cytuj:
Biegnie Jezus po jeziorze i woła: Tato, daj popływać.


Cytuj:
.Mąż wraca szybciej z delegacji do domu, wchodzi do sypialni, patrzy a tam jakiś facet leży w jego łóżku.Zdziwiony się pyta:
-Gdzie moja żona?!
-W łazience się szykuje.
-To posłuchaj, ja schowam się do szafy i zobaczę co bedziecie robić.
Jak powiedział tak zrobił, schował się do szafy.Żona wchodzi do pokoju i mówi do kochanka:
-Zerżnij mnie tak żebym się posikała.
-Otwórz szafę to się zesrasz.


Cytuj:
Naukowcy amerykańscy stwierdzili, że trzmiel nie powinien latać bo ma za małe skrzydełka w stosunku do wagi ciała... ale on o tym nie wie i lata.


to powyższe... ostatnie :lol: proste, logiczne, naturalne, ale jakie za to porównawcze nie raz co do różnych etapów życia człowieka, prawda...

To narazie tyle ;)

_________________
Nie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 15 wrz 2012, 0:21 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
W każdej fikcji można znaleźć odrobinę prawdy...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wraca mąż ze szpitala, gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i wściekły
mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i
zamieszka z nami!
- Nie rozumiem... - mówi żona - wczoraj lekarz powiedział mi, że mama
jest umierająca!
- Nie wiem co on tobie powiedział, ale mnie, kurwa, radził przygotować
się na najgorsze!!!

Podchodzi do baru 3 murzynów i jeden mulat.
Barman: Co podać najjaśniejszemu panu ?

Nowobogacki Rosjanin złamał sobie rękę i przyszedł do lekarza.
Prześwietlenie, konsultacja itd.
- No, proszę pana, złamanie. Trzeba będzie gips położyć
- Gips?! Ja ci, k...a, dam gips! Marmur kłaść!

Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
- Miejska Izba Wytrzeźwień

Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku...

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez międzynarodowych psychologów są dwie główne przyczyny, dla których mężczyźni spędzają wieczory w knajpie:
a) Nie mają kobiety
b) Mają kobietę

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloize...
- Czyli jak?
- Jak, jak, jak,..., Srak kurwa! Czytałeś coś w ogóle kiedyś?
- Tak! Naszą Szkapę. Pociągniesz?

Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem czemu środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi...

Żona do męża:
- Piszą, że woda podrożała...
- O, wreszcie i abstynentom się do dupy dobrali!

Sierżant zebrał kompanię i mówi:
- Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała?
Zgłosiło się dwóch. Sierżant skomentował:
- Dobra, pozostali pójdą na piechotę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 paź 2012, 8:22 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 24 wrz 2012, 13:17
Posty: 4
Chciałam zaprezentować twórczość niezwykle uzdolnionego młodego człowieka - autora tego oto bloga:
http://utuli.pinger.pl/

Śmianie się z siebie jeszcze nikomu nie zaszkodziło :-) Również ja śmieję się z siebe :-D



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 paź 2012, 2:32 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem.
Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają, pierwsza jest Małgosia.
- Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną - tak powiedzieli rodzice
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
- Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymus Jasio (pani łyka valium):
- Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był cicho ciemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie tylko mundur, giwere, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky naraz, żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z 20 metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu dawajta! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje z giwerki! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filmach z gubernatorem Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i kosi Niemców jak Boryna zborze. Na 30 klinga poszłaaaa, pozostałych dziadek za***ał z buta i uciekł...
W klasie konsternacja. Pani, mimo valium - w spazmach, pyta się:
- Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał?
- Też się taty pytałem a on na to: "Nie wk*rwiaj dziadka Staszka jak se popije"

Niemiec, Rusek i Anglik podróżują po świecie i pewnego dnia trafili nad magiczne jezioro, które jeśli pobiegniesz pomostem, wyskoczysz do niego i powiesz jakieś słowo to jezioro zamieni się w tą rzecz.
Pierwszy biegnie Rusek, wyskoczył i krzyknął Vodka!! Jezioro zamieniło się w Wódkę. Następny biegnie Niemiec i krzyknął Bier!! Jezioro zamieniło się w Piwo. Jako ostatni biegnie Anglik. Biegnie, biegnie poślizgnął się i wrzasnął: O Shit!!!

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 paź 2012, 0:16 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 13 maja 2009, 17:36
Posty: 41
Lokalizacja: HIG
Płeć: mężczyzna
"Prometeusz":

- "Space Jockey Blues" :serduszka:
phpBB [video]

i dowiedzieliśmy się wreszcie jak ma na imię :lol:

- Jak "Prometeusz" powinien się skończyć:
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 paź 2012, 22:11 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Zasady gry w golfa sypialnego

1. Gracz musi posiadać własny sprzęt: kij i dwie piłki.

2. Gra na polu rozpoczyna się po otrzymaniu zezwolenia od właściciela dołka.

3. W odróżnieniu od golfa trawiastego w golfie sypialnianym grający ma wprowadzić kij do dołka, a piłki pozostają na zewnątrz.

4. Regulaminowy sprzęt ma posiadać twardy trzonek. Właściciel dołka posiada prawo sprawdzenia twardości trzonka kija przed rozpoczęciem gry.

5. Właściciel pola ma prawo ograniczenia długości kija w celu uniknięcia uszkodzenia dołka.

6. Zasadą gry jest wprowadzenie kija jak największą ilość razy, aż do momentu, gdy właściciel pola będzie zadowolony i tak grający jak i właściciel pola uznają grę za zakończoną. Nie uzyskanie pozytywnego rezultatu może spowodować, że grający nie uzyska w przyszłości zezwolenia do gry na polu.

7. Za sprzeczne z dobrymi zasadami uważa się rozgrywanie dołka niezwłocznie po przybyciu na pole. Doświadczeni gracze poświęcają znaczną ilość czasu na podziwianie pola. Specjalnie dużo uwagi przyciągają zwłaszcza wspaniale ukształtowane bunkry.

8. Ostrzega się grających przed opowiadaniem właścicielowi, na którym aktualnie ma być gra o innych polach, na których grający grał lub gra regularnie. Wyprowadzony z równowagi właściciel pola może uszkodzić sprzęt gracza.

9. Na wszelki wypadek gracz powinien być zaopatrzony w odpowiednią odzież gumową.

10. Gracz winien zawsze dokładnie sprawdzać czy jego czas gry jest właściwie ustalony, zwłaszcza gdy gra ma się odbyć na polu po raz pierwszy. Znane są przypadki zdenerwowania graczy, którzy stwierdzili, że inny gracz gra na polu uznanym za jego własne.

11. Każdy gracz powinien wiedzieć, że pole nie zawsze jest dostępne do gry. Niektórzy gracze czują się niezadowoleni jeżeli stwierdzą, że pole czasowo nie nadaje się do gry. Zaawansowani gracze stosują w tym przypadku grę alternatywną.

12. Gracz winien otrzymać zezwolenie właściciela pola do gry na tylnym dziewiątym dołku.

13. Regulamin zaleca powolną grę, grający musi jednak być przygotowany do szybszego tempa gry przynajmniej okresowo, jeżeli takie będzie życzenie właściciela pola.

14. Zagranie gry kilka razy w czasie tego samego meczu jest porównywalne z hole in one w golfie trawiastym.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lis 2012, 22:28 
Wierszyk zagubionej małej książeczki.

Szła teściowa,przez las
Pogryzły ją żmije
Żmije wyzdychały
A teściowa dalej żyje

:D
I jeszcze jedna kilerka reptilów :lol:

Cytuj:
Wąż zdechł, bo wgryzł się w silikonową pierś Orit Fox
orit fox modelki silikon operacje plastyczne

Sztuczny biust okazał się śmiertelny dla gada.
Biedny wąż... Modelka Orit Fox (zwana Barbie z Izraela) praktycznie uśmierciła gada swoim silikonowym biustem.

Zdarzenie miało miejsce podczas sesji zdjęciowej. Orit pozowała z wężem, kiedy ten ukąsił ją w pierś - na jej szczęście wypełnioną ciałem obcym.

Orit najadła się jedynie strachu (skończyło się jedynie na krótkiej wizycie w szpitalu i zastrzyku). Wąż zaś - silikonu. Gad zdechł od... zatrucia silikonem!

phpBB [video]



Na górę
   
 
 
Post: 09 lis 2012, 7:44 
up :D :spoko:

Niemal na czasie:

- Jak spędziłaś Sylwestra?
- sam zszedł...



Na górę
   
 
 
Post: 09 lis 2012, 13:07 
właśnie zaczełam czytać ten post i na dzieńdobry trafiam na dowcip o krowie kosmitach i placku.
Czytam i zjadam szpinak przez nektórych zwany krowim.... :D :D :D



Na górę
   
 
 
Post: 17 lis 2012, 21:52 
coś na czasie 8-)

Kosmici
Według jedynego prawdziwego, słusznego, rzetelnego źródła informacji -NONSENSOPEDII :haha:
miłego czytania

Cytuj:
Kosmita (Marsjanie, Ufoludki, Zielone stworki, Obcy, Aliens) – wedle ludzi inteligentne stworki porywające ludzi w celu badań medycznych (przeszczep mózgu człowieka na muchach i kozach, amputacja nogi i ręki i ich ponowne przyczepienie, eksperymenty na brudzie z pępka). Zazwyczaj występują w wielu filmach jako małe zielone stworki z dziecięcymi talerzami od Danonków niszczące Nowy Jork. Niektórzy nawet twierdzą, że te ufoludki dali naszym przodkom kamień i ogień, a następnie budowali za nas piramidy w zamian za kult (ba, nawet dali sobie takie idiotyczne imiona jak Ozyrys, Izyda czy Horus).

Wiadomości przesyłają sobie kodem binarnym i czekają aż my będziemy tacy inteligentni i też wyślemy. Oczywiście widać, że nasza technika jest przestraszała, ponieważ już wysłaliśmy, ale odpowiedź dojdzie do nich za 50 000 lat.

Na naszej planecie

Typowy scenariusz występowania na naszej planecie wygląda tak. Przelatują obok Nowego Jorku do prezydenta Stanów Zjednoczonych. Kosmita ich wita i prosi o odłożenie broni, bo zaraz wysadzi miasto swymi laserami. Rozpoczyna się niszczenie, Ziemianie przystępują do wojny, każą pewnemu facetowi zniszczyć talerz metodą kamikaze i zainstalować wirusa do ich systemu. UFO się niszczy, Ziemianie tańczą i gra muzyka.

Wygląd

Obcy zazwyczaj mają tę samą budowę ciała, jednak zwykle malują się na zielono lub szaro. Mają czasem większe mózgi, które są upaprane galaretką. Niekiedy dzieci Ziemian i Marsjan wyglądają jak ośmiornice z dużymi głowami zaprogramowanymi do niszczenia naszej planety.

Co oni zrobili?

Większość naszych gratów;
Piramidy w Gizie;
Maszynę do podróżowania na inne wszechświaty;
Duchy;
Bombę atomową;
Czarne dziury;
Wehikuły czasu;
Galaretkę do ich mózgów;
Pralkę do mózgów;
MacGyvera (tak, to od Nich ma tyle pomysłów).

Typy ufoludków
Zielone, Ci z Pandory, Szare, Galaretkowate, Z Marsa, W ludzkim przebraniu, Teletubisie, Budynie z Andromedy, Przybysze z Matplanety, Shinya, Xenomorphy, Orkowie, Crittersy, Arachnidy, Predatorzy, Z dnia niepodległości, Ze strasznego filmu 3, Ze strasznego filmu 4, Gremliny, Munchiesy, Hobgobliny, Transformersi (zmieniają się w dżipy, taczki i kosiarki), Zmutowane marsjańskie wampiry w ruchomych wieżach ciśnieniowych, Bogowie pogańscy, Z Gwiezdnych Wrót,
Coś, co fagocytuje ludzi, Kalmary, Twi'Lekowie, Jabba i reszta, Demony, Venomoidzi, Necris, Scrinowie, Ci z Monolitów, Xillieni, Turlaki, Turianie, Asari, Salaranie, Kroganie (TMNT), Żniwiarze, Gethy, Zbieracze, Proteanie i inne wymarłe rasy, Ci, co zbudowali Atlantydę, Robale z Gry Endera; Prosiaczki, Tharkowie z Marsa (pardon, Barsoom),Biomechaniczne kalmary, Kiblogłowi, Krewetki;
Chimery, Akridy, Nekromorfy, Ciemnolubne pterodaktyle, Kurvinoxy, Skurwole, C'Qrwozaury;
Chujewy, miliardy różnych stworów z Ben 10, Z Kowboje i Obcy, E.T. Reptilianie, Mantydy, Blondyni, Naziści z ciemnej strony Księżyca, Z Abyss, Z Ekspedycji, Alf, Moorweny, Ludki z Planety 51, Humaniacy (niepotwierdzono), Smerfy, Muppety, Drengini, Klingoni, Thernowie, Masoni, Muminki, Mohery, Creepery, Albańczyc, Ci z planety X, Tajemnicze typy w niebieskich budkach policyjnych z lat osiemdziesiątych. Typy jeżdżące czarną Wołgą



Na górę
   
 
 
Post: 18 lis 2012, 17:55 
Przyjeżdża premier ze świtą do przedszkola, jest telAvizja, podniosła atmosfera, premier opowiada coś tam dzieciom.

Przyszedł czas na pytania.

Rękę podnosi Andrzejek, następnie wstaje i mówi: mam 3 pytania.

PO pierwsze kiedy przestania pan okłamywać Polaków?

PO drugi kiedy przestanie pan okradać Polskę?

PO trzecie czy jak wchodzi pan rano do łazienki może pan spojrzeć w lustro?

Na sali zawrzało, zamieszanie, konsternacja, nie wiadomo co powiedzieć.

Wtem rozlega się dzwonek.

Dzieci wychodzą na przerwę, reszta na papierosa itd.

Po przerwie ciąg dalszy pytań od dzieci.

Tym razem podnosi rękę Jasiu,

wstaje i mówi: mam 5 pytań.

1. Kiedy przestanie pan okłamywać Polaków,

2. Kiedy przestanie pan okradać państwo,

3. Czy jak pan wchodzi rano do łazienki to może pan spojrzeć w lustro?,

4. Dlaczego dzwonek był 20 minut wcześniej?,

5. Gdzie jest Andrzejek?



Na górę
   
 
 
Post: 19 lis 2012, 3:10 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 lip 2013, 19:05 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
1. Siedzi rybak nad jeziorem i łowi ryby. Nagle patrzy, a na wędce trzepoce się złota rybka. Wyciąga ją i pyta: „Czy ty jesteś ze złota?”. „Nie” – odpowiada rybka. „Ja jestem z Platformy”. Zafrasował się rybak. „To ty nie spełniasz życzeń?”. „Nie” – mówi rybka. „Ja tylko obiecuję”.


2. Co pod rządami PO mówi absolwent uniwersytetu, który nie ma pracy, do absolwenta, który dostał pracę? „Zapiekankę proszę”.


3. Rząd Tuska znalazł sposób na rozwiązanie problemu niedożywienia i bezrobocia. Premier proponuje, żeby głodni zjedli bezrobotnych.


Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 lip 2013, 21:00 
Przyjeżdża Stasiek z Anglii, a Ojciec do niego mówi:
- Stasiek! Wywieź gnój
- What
- What krowy, what konia :D



Na górę
   
 
 
Post: 17 lip 2013, 10:49 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Uczeń jesziwy z bardzo biednej wioski w Europie Wschodniej zostaje wysłany do miasta na trzy gościnne wykłady słynnego uczonego rabina. Kiedy wraca, w szkole pytają go, jak było. Pierwszy wykład był znakomity, mówi student, przejrzysty, precyzyjny. Zrozumiałem wszystko. A drugi wykład? Znacznie lepszy niż pierwszy, mówi student. Inspirujący. Zrozumiałem może z połowę, ale wydaje mi się, że i rabin nie wszystko rozumiał. No, a ostatni wykład? Och! Ostatni! To było najbardziej niezwykłe wydarzenie w moim życiu! Nic nie zrozumiałem, i wydaje mi się, że rabin też niewiele.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2013, 12:31 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Pewien samotny, bogaty milord wyczarterował pełnomorski jacht razem z całą załogą.
Rejs trwa już jakiś czas i któregoś dnia milord woła kapitana:
- Kapitanie! Ja płacę, ja wymagam, ja żądam kobiety!
- Ależ drogi milordzie! Na jachcie nie ma żadnej kobiety - odparł kapitan, nieco zmieszany.
- Więc płyńmy po kobietę do jakiegoś lądu - zaproponował milord.
- Milordzie, od najbliższego lądu dzieli nas kilka tygodni - poinformował kapitan.
Milord skrzywił się i poszedł do swojej kajuty.
Nazajutrz milord wzywa kapitana i podniesionym głosem mówi:
- Kapitanie! Ja płacę, ja wymagam, ja żądam kobiety!!
Kapitan, zakłopotany, wybąkał: - Milordzie, kobiety na jachcie nie ma, a do najbliższego lądu
jest bardzo daleko, prawie kilka tygodni rejsu...
Milord zaklął pod nosem, zacisnął pięści i poszedł na rufę.
Już następnego dnia sytuacja się powtarza. Tym razem milord wrzeszcząc niemal na kapitana
domaga się kobiety. Milord próbuje łagodzić sytuację i informuje milorda o odległości do
najbliższego lądu, ale milord, z purpurową już twarzą krzyczy, domagając się kobiety. Kapitan
widzi, że jego argumenty nie trafiają do milorda, więc nieco ściszonym głosem, zwraca się do
niego:
- Milordzie, rozumiem milorda, ale tak jak już mówiłem: kobiety nie mamy, do lądu daleko, ale
mamy tu, na pokładzie... hm... takiego Chińczyka...
Milord usłyszawszy to, nieomal rzucił się z pięściami na kapitana, który wywinął mu się pod
ręką i zbiegł.
Kolejnego dnia milord przywołal ponownie kapitana. Ten, zlękniony, stanął w progu kajuty
milorda.
- Kapitanie - szeptem tym razem - zgadzam się na tego Chińczyka, ale pod warunkiem całkowitej
dyskrecji!
Na to kapitan: - Milordzie, z tym to może być kłopot!
- Jak to kłopot? - pyta milord - żądam dyskrecji i tyle!
- Milordzie, z zachowaniem dyskrecji może być kłopot, gdyż będzie wiedział o tym pan,
milordzie, będę wiedział ja, będzie wiedział ten Chińczyk, no i będzie wiedziało jeszcze 4
ludzi z załogi, którzy będą go trzymali, bo on bardzo tego nie lubi...

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 lip 2013, 12:34 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 sty 2013, 14:21
Posty: 609
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Łódź
Mamgird pisze:
Przyjeżdża Stasiek z Anglii, a Ojciec do niego mówi:
- Stasiek! Wywieź gnój
- What
- What krowy, what konia :D

A mnie się tam najbardziej podoba łot krowy i łot konia. !



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 lip 2013, 19:11 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
taki bardziej "galaktyczny" :D

Amerykanie postanowili wysłać eksperymentalną ekpedycje w kosmos.
Aby zrobic coś nowego, miała ona trwac 10 lat. Urzadzili ogólnonarodowy casting. Po
dlugich poszukiwaniach i testach zakwalifikowali Johnego.
Mowia mu:
-Johny, 10 lat to szmat czasu, co chcesz zabarac zebys sie nie nudzil?
A Johny, jak to Amerykanian, lubil tego, no wiecie, pociupciac. Wiec zapakowali mu pól
rakiety takich super amerykanskich "girls" i posłali go w kosmos.

Ruski wywiad sie dowiedzial. Rosjanie gorsi byc nie mogli. Wybrali "na ochotnika" Wanie.
Wania słuchaj, lecisz w kosmos na 10 lat, to szmat czasu, weź cos ze soba żebyś sie nie
nudził. Jak na typowego Rosjanina Wania lubil wypić, wiec zapakowali mu pól rakiety
przedniego ruskiego samogonu i posłali go w kosmos.

Polacy tez sie jakos o tym dowiedzieli.
Wiadomo - my naród zadziorny - gorsi być nie mozemy. Zrobiliśmy ściepe narodową na
rakiete (bo dziura w budżecie). W przeciagu 8 miesiecy zbudowalismy taką super rakiete
cała z żelaza...

Heniek sluchaj, lecisz w kosmos na 10 lat - to szmat czasu, wez cos ze soba zebys sie nie
nudzil. Nasz kosmonauta nie byl taki wymagajacy jak jego poprzednicy i lubil sobie po
prostu zapalic. Zapakowali mu pol rakiety przednich polskich "Popularnych" i wystrzelili
go w kosmos.

Mija rok pierwszy
drugi trzeci czwarty piaty szosty siodmy osmy
dziewiaty i dziesiaty.

Ląduje rakieta amerykanska. Show z transmisją na caly świat. Masa dziennikarzy, turysci,
orkiestry...
Otwiera sie luk w lądowniku.
Wypada Johny z obłedem w oczach i krzyczy:
- I can't, I can't, nie moge patrzec, myslec, a robic to juz wogole, impotentem
psychicznym zostalem.
Ubrali go w kaftan i zawieźli na leczenie do zakladu zamkniętego.

Troche później laduje rakieta rosyjska. Show troche skromniejszy (wiadomo dlaczego),
Otwiera sie właz lądownika, wypada z niego Wania caly zarzygany:
- Niemagu, niemagu, ani pracjenta, ani pracjenta No i zabrali go na odwyk.

Ląduje rakieta polska .Show skromny bo dziura w budzecie nie załatana, ale TV i tak są z
całego swiata. Po przykrych doswiadczeniach poprzednich pilotow wszyscy z
niecierpliwoscia czekają co sie zdarzy.

W drzwiach staje Heniu, wszystkie kamery zbliżenie na niego
i..............
wyglada calkiem normalnie, tylko bardzo czerwony na twarzy,
Jego pierwsze slowa ................:
- KUUUURWAAA,...........................
- ZAPAŁKI !!!!!!!!!!!!!!!!

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lip 2013, 13:22 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Test na spostrzegawczość i rejestrowanie czytanego tekstu: [znalezione w necie]


Zasady:
Czytając bardzo szybko policz wszystkie "F" w poniższym tekście:

FINISHED FILES ARE THE
RESULT OF YEARS OF SCIENTIFIC
STUDY COMBINED WITH THE
EXPERIENCE OF YEARS
.
.
.
.
.


Przewiń na dół
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Jaki wynik? Trzy? Błąd !!! W sumie jest ich sześć!
To nie żart! Przeczytaj jeszcze raz! Mózg nie zauważa "OF"
...Fascynujące? Geniusze widzą wszystkie sześć;
trzy to norma; cztery zdarza się rzadko...

-=-
mój mózg akurat zauważył,może angole mieli takie problemy...
:?

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 sie 2013, 14:39 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
Przychodzi żołnierz do lekarza:
-Panie doktorze ruchać mi się chce!
-A brom brał pan dzisiaj?
-Nie jeszcze dzisiaj nie brombałem....

_________________
Moja karma to mój pitbull, nie zapomina, nie wybacza i nie puszcza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sie 2013, 8:25 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Pamiętnik porywacza

W poniedziałek porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie – pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.
Wtorek. Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.
Środa. Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.
Czwartek. Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.
Piątek. Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.
Sobota. Do samolotu wpadł Specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.
Poniedziałek. Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.
Wtorek. Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.
Środa. Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sie 2013, 5:06 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Inżynier umarł i poszedł do piekła. Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom życia w piekle
i zaczął projektować oraz budować usprawnienia. Po jakimś czasie mieli klimatyzację,
spłukiwane toalety i ruchome schody, a inżynier stał się bardzo popularnym facetem. Pewnego
dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta drwiąco:
- No i jak tam u was na dole? - Zaje*iście, mamy klimę, spłukiwane kibelki, ruchome schody i
nikt nie wie, z czym inżynier jeszcze wyskoczy...
- Co?!? Macie inżyniera?!? To pomyłka, nigdy nie powinien trafić na dół, wyślijcie go
natychmiast do nas.
- Zapomnij. Podoba mi się inżynier w załodze. Zatrzymuję go.
- Wysyłaj go na górę albo Cię pozwę!!
Na co Szatan tylko zaśmiał się szyderczo:
- Taa, jasne. Ciekawe, skąd weźmiesz prawników..

-=-=-=-=-=

W lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie. Pierwsze trąca łokciem drugie:
- Nie podoba mi się to dziesiąte! Całkowity brak kultury, punk jakiś! U mnie ma przerąbane!
Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna drużyna!
Drugie do trzeciego:
- Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiąte nie pasuje do naszej drużyny. Jeden za
wszystkich, wszyscy za jednego!!!
Trzecie - czwartemu, czwarte - piątemu, piate - szóstemu, szóste - siódmemu, siódme - ósmemu,
wszystkie już wzburzone. Ósme - dziewiątemu:
- Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinniśmy być razem!
Dziewiąte trąca łokciem dziesiąte:
- Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest duch współpracy, taki "BuilDing
Team" można powiedzieć... Jesteśmy jedną rodziną, współpracujemy ze sobą, powinniśmy trzymać
się razem... A Ty z tą swoją niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomią...
Dziesiąty:
Ile qrwa można! Powtarzam już setny raz! Ile można! Jestem KIWI, KIWI!! JA JESTEM KIWIIIII!!!!

-=-=-=-=-=

Przeprowadzka w szpitalu psychiatrycznym. Wariat ciągnie z trudem szafę. Pielegniarz pyta go:
- A gdzie jest Hugo, miał ci pomagać.
Wystękuje wariat:
- Robi to. Siedzi w szafie i dzwiga wieszaki.

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 sie 2013, 15:54 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1632
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Wpływowy poseł umiera na ciężką chorobę.

Jego dusza trafia do Nieba i wita go Święty Piotr.

- Witaj w Niebie. Zanim tu zamieszkasz, musimy rozwiązać tylko jeden

problem. Mamy to pewne zasady i nie jestem pewien, co z tobą zrobić.

- Jak to co - wpuśćcie mnie - mówi poseł.

- Cóż, chciałbym, ale mamy polecenia z samej góry. Zrobimy tak - spędzisz

jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Potem możesz sobie wybrać,

gdzie chcesz spędzić wieczność.

- Serio, ja już wiem - chcę trafić do Nieba - mówi poseł.

- Wybacz, ale mamy swoje zasady.

Po tych słowach, Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł zjeżdża w dół,

dół, dół wprost do Piekła. Drzwi otwierają się i poseł jest pośrodku pełnego

zieleni pola golfowego.

W tle jest restauracja, a przed nią stoją wszyscy jego przyjaciele oraz

inni politycy, którzy pracowali z nim. Wszyscy są szczęśliwi i świetnie się

bawią. Podbiegają do posła i witają go, ściskają oraz wspominają stare dobre

czasy, gdy bogacili się kosztem zwykłych ludzi.

Potem grają w golfa a następnie jedzą kolację z kawiorem i czerwonym winem.

Jest także Szatan który jest naprawdę fajnym i sympatycznym gościem -

świetnie się bawi i tryska humorem opowiadając dowcipy.

Poseł bawi się tak doskonale, że nim się zorientuje, minie jego czas.

Wszyscy ściskają go i machają na pożegnanie, gdy winda rusza w górę. Winda

jedzie, jedzie i jedzie - aż drzwi się otwierają w Niebie, gdzie czeka na

niego Święty Piotr. Czas odwiedzić Niebo.

I tak mijają 24 godziny, w których mąż stanu spędza czas z duszyczkami na

skakaniu z chmurki na chmurkę, graniu na harfach i śpiewaniu. Bawią się

całkiem nieźle i nim się zorientuje, doba mija i powraca Święty Piotr.

- Cóż - spędziłeś jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Wybierz zatem

swój los. Poseł myśli chwilkę i odpowiada:

- Cóż, nigdy nie myślałem, że to powiem. To znaczy - w Niebie jest naprawdę

cudownie, ale myślę, że lepiej mi będzie w Piekle.

Tak więc Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł jedzie w dół, dół,

dół... - wprost do Piekła. Otwierają się drzwi i poseł jest pośrodku pustyni

pokrytej śmieciami i odpadkami. Widzi wszystkich swoich przyjaciół ubranych

w szmaty, zbierających śmieci do czarnych, plastikowych toreb. Nagle

podchodzi do posła Szatan i klepie go po ramieniu.

"Nie rozumiem! - mówi poseł. Jeszcze wczoraj było tu pole golfowe,

restauracja, jedliśmy kawior, tańczyliśmy i bawiliśmy się świetnie. Teraz

jest tu tylko pustynia pełna śmieci, a moi przyjaciele wyglądają strasznie!"

Szatan spogląda na posła, uśmiecha się i mówi: Wczoraj mieliśmy kampanię

wyborczą! A dziś na nas zagłosowałeś. Już jest po wyborach.

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 sie 2013, 13:26 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
"słowa na niedzielę" :

Uczeń: "Panie profesorze, absolutnie nie mogę pojąc, jak funkcjonuje telegraf."
Nauczyciel:"To jest bardzo proste. Musisz sobie tylko wyobrazić bardzo długiego jamnika. Nadepniesz jamnikowi z tyłu na ogon, wtedy zawyje z przodu."
Uczeń: "Acha, a jak to jest z telegrafia bezprzewodową?"
Nauczyciel: " Dokładnie tak samo tylko bez jamnika!"
-=-
Dwie świnie jedzą przy korycie, nagle jedna zaczyna rzygać druga na to
- eejj!, nie dolewaj, bo nie zjemy!
-=-
30 zdań które może powiedzieć kobieta gołemu mężczyźnie

1.Paliłam już grubsze skręty
2.Ochhh, jakie to urocze.
3.Może po prostu się przytulimy?
4.Wiesz, chirurgia plastyczna mogłaby pomóc.
5.Możesz tym zatańczyć?
6.Mogę dorysować na tym umiechniętą buźkę?
7.No no, a stopy masz takie duże.
8.Dobra, popracujemy nad tym...
9.Czy to piszczy przy naciśnięciu?
10.O nie... chyba boli mnie głowa.
11.(chichot i dreszcz emocji)
12.Czy mogę być szczera?...
13.Jak słodko, przyniosłeś kadzidełko!
14.To tłumaczy, skąd u ciebie taki samochód.
15.Może po zamoczeniu w drożdżach chociaż trochę urośnie....
16.Za co Bóg mnie pokarał?
17.Przynajmniej dużo miejsca nie zajmie...
18.Nigdy przedtem nie widziałam takiego.
19.Ale wciąż działa, prawda?
20.Wygląda na nieużywany.
21.Może wygląda lepiej w naturalnym oświetleniu?
22.Może przeszlibyśmy od razu do zapalenia papierosów?
23.Zimno ci?
24.Musiałbyś najpierw naprawdę mnie upić.
25.Czy to złudzenie optyczne?
26.Cóż to takiego ,biedne i skulone?
27.Dobrze, że masz tyle innych talentów...
28.Czy jest do tego pompka?
29.Więc to dlatego osądzasz ludzi po osobowości !
30.No noo..może i głową muru nie przebijesz,ale....
-=-
Siedzi w pokoju dwoje SZYBKICH. Siedzą, nic nie robią - nuda. Pierwszy:
- Może herbatę zrobimy?
- Dobry pomysł.
I nagle w pokoju wicher - czajnik wstawili na kuchenkę, herbatę do szklanek wrzucili, wrzątkiem zalali, pobiegli do sklepu po cukier, podali do stołu - wszystko trwało nie więcej niż 8 sekund.
Wypili, siedzą, nic nie robią - nuda. Drugi:
- Może zadzwonimy do Wacka? Wódki przywiezie, dziewczynki jakieś ze sobą weźmie?
- Dobry pomysł.
I śmiga do telefonu, podnosi słuchawkę, z prędkością dźwięku wybiera numer i mówi jakby strzelał z kałasznikowa:
- Wacek, przjeżdżaj, nudn, wdkę przwź, o dziwcznch nie zpmnij!
Minęły 2 sekundy i rozlega się dzwonek. Obydwoje rzucają się w kierunku drzwi, otwierają błyskawicznie 5 zamków i patrzą, a za drzwiami nikogo, tylko powoli, kołysząc się na wietrze opada pod drzwi kartka papieru. Podnoszą, czytają:
- Poszliśmy w pi*du, jak długo kur*a można czekać????
-=-
Dlaczego kura przekroczyła ulicę?


Pani przedszkolanka: Żeby przejść na druga stronę.

Platon: Dla ważniejszego dobra

Arystoteles: Taka jest natura kur, że przekraczają ulice.

Karol Marx: To było historycznie nie do uniknięcia.

Timothy Leary: Ponieważ to była jedyna wycieczka, na która chciał zezwolić kurze rząd.

Barrack Obama: To był nie sprowokowany akt rebelii i mamy prawo, zrzucić 50 ton gazu paraliżującego na te kurę.

Ronald Reagan: Zapomniałem.

Kapitan James T. Kirk: Żeby pójść tam, gdzie jeszcze nigdy żadna kura nie była.

Hipokrates: Wegen eines Überschusses an Trägheit in ihrer Bauchspeicheldrüse.

ANDERSEN CONSULTING: Deregulacja na dotychczasowej stronie ulicy zagrażała dominującej pozycji rynkowej kury. Kura rozpoznała wyzwanie w rozwinięciu swoich kompetencji, które są niezbędne do przetrwania na nowych rynkach nacechowanych wysoka konkurencja.
W partnerskiej współpracy z klientem Andersen Consulting pomógł kurze przemyśleć fizyczna strategie dystrybucji i procesów przetwórstwa. Stosując Model Integracji Drobiu (MID) Andersen pomógł kurze zastosować jej umiejętności, metodologie, wiedze, kapitał i doświadczenie, w celu nakierunkowania pracowników, procesów i technologii kury w ramach Programm-Management na wspomaganie jej
całościowej strategii. Andersen Consulting zaangażował zróżnicowane Cross-Spectrum analityków ulic i najlepsze kur, jak również doradców Andersena z szerokimi doświadczeniami w przemyśle transportowym, którzy podczas dwudniowych narad sprowadzili swój osobisty kapitał wiedzy do wspólnego poziomu i stworzyli synergie, aby osiągnąć konieczny cel, a mianowicie wypracowanie i wdrożenie ogólnoprzedsiebiorczej ramy wartości w procesie drobiowym średniego szczebla. Spotkanie miało miejsce w parkowej okolicy, aby zapewnić atmosferę testowa, która bazuje na strategiach, na których skupia się przemysł, i która zaowocowała w jasnej i jedynej w swoim rodzaju teorii rynku. Andersen Consulting pomógł kurze przemienić się, żeby stać się bardziej kurą sukcesu.

Martin Luther King, JR.: Widzę Świat, w którym wszystkie kury są wolne i mogą przekraczać ulice, nie będąc pytanymi o motywy.

Mojżesz: I Bóg zstąpił z niebios, i Bóg przemówił do kury: "Masz przekroczyć ulice!". I kura przekroczyła ulice.

Fox Mulder: Zobaczyliście na własne oczy, że kura przekroczyła ulice. Ile kur przekraczających ulice musicie jeszcze zobaczyć, zanim w to uwierzycie?

Richard M. Nixon: Kura nie przekroczyła ulicy. Powtarzam, kura NIE przekroczyła ulicy.

Machiavelli: Decydujące jest to, że kura przekroczyła ulice. Kogo interesują powody? Przekroczenie ulicy usprawiedliwia wszelkie motywy.

Jerry Seinfeld: Dlaczego ktoś przekracza ulice? Mam na myśli, dlaczego nikomu nie przyjdzie na myśl zapytać: "Co do diabla ta kura w ogóle tam robiła?"

Freud: Fakt, ze się w ogóle ta sprawa interesujecie, ze kura przekroczyła ulice, ujawnia wasza seksualna niepewność.

Bill Gates: Akurat wypuściłem na rynek nowy KuraOffice 2013, który nie tylko będzie przekraczał ulice, ale również będzie znosił jaja, zarządzał ważnymi dokumentami i wyrównywał stan waszego konta.

Oliver Stone: Pytaniem nie jest "Dlaczego kura przekroczyła ulice", tylko "Kto przekroczył ulice w tym samym momencie, kogo przeoczyliśmy w naszej nienawiści, podczas gdy obserwowaliśmy kurę"

Darwin: Kury zostały w dłuższym okresie przez naturę tak wybrane, że teraz są genetycznie do tego uwarunkowane, aby przekraczać ulice.

Einstein: Czy to kura przekroczyła ulice, czy tez to ulica się przesunęła pod kurą, zależy od waszego punktu odniesienia.

Budda: Tym pytaniem ujawniasz twoją własną kurzą naturę.

Ernest Hemingway: Aby umrzeć. W deszczu.

Colonel Sanders: Przeoczyłem jakąś?

Bill Clinton: W żadnym momencie nie byłem z tą kurą sam na sam

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group