Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 20 sie 2019, 17:46

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 
Autor Wiadomość
Post: 27 sty 2010, 13:57 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
JAN PAWEŁ 2 - KONTROWERSYJNE WYŚWIĘCENIA

Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?ha ... VtMDAxLmpz
Kod:
http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?hashr=1&#forum:MSwxNSwxMSw2NTExNTYyNiwxNzIzMDcyNjEsNzgxNTk5MSwwLGZvcnVtMDAxLmpz



O wątpliwym autorytecie Wojtyły świadczyć mogą kontrowersyjne procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne, których dokonał:
- Pius IX, który jest dla większości historyków symbolem czarnego wstecznictwa. Jako ostatni władca Państwa Kościelnego zapisał się okrucieństwem. Jako następca św. Piotra odgrodził Kościół od zmieniającego się świata, jako katolik sprzyjał przymusowemu nawracaniu Żydów. Kiedy odbił swoje ziemie po buncie ludowym i proklamowaniu republiki, srogo się zemścił na "buntownikach". Pojmanych patriotów ścinano i rozstrzeliwano. Prośby o ułaskawienie odrzucał, powtarzając osławione "nie możemy i nie chcemy". Wydał encyklikę, w której potępiał postęp, liberalizm i nowoczesną cywilizację. To on ogłosił, że papież jest nieomylny. Kiedy odprawiano mszę, na której proklamował tą bzdurę, zdarzyło się coś zastanawiającego: w Bazylikę Św. Piotra uderzył piorun!

- Alojzij Stepinac, chorwacki kardynał, hitlerowski kolaborant. Arcybiskup Stepinac przez cztery lata masakr współpracował z ustaszami. Po wojnie został skazany na 16 lat więzienia za popieranie ustaszowskiego ludobójstwa i udział w spisku antypaństwowym. Wyszedł na wolność po 5 latach. Został następnie mianowany przez papieża kardynałem. JP2, papież-antykomunista, w 20-lecie swego pontyfikatu wyświęcił kardynała-faszystę, uczynił zeń chorwackiego patriotę i męczennika komunistycznego dyktatu. Kościół zatroszczył się o to, by wybielić wizerunek Stepinaca. W Encyklopedii PWN możemy dziś przeczytać, że "protestował jednak przeciwko prowadzonej przez ustaszy polityce eksterminacji Serbów, Żydów i Cyganów oraz organizował pomoc dla prześladowanych". Na długoletnie więzienie został więc skazany ot tak, za nic, aby mógł zostać męczennikiem.

- Jose de Anchieta (beatyfikacja 1980), jezuita, który głosił dewizę: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Odpowiedzialny za ludobójstwo Indian Ameryki Południowej w XVI w. JP2 wynosząc go na ołtarze, nazwał go "apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy".

- Jan Sarkander, zasłynął przez swoją działalność kontrreformacyjną. Katolicy w Czechach, będący w mniejszości, chcąc podnieść swoją pozycję społeczną starali się o wsparcie wojsk papiesko-cesarskich. Jan Sarkander napisał w tej sprawie list do polskiego króla Zygmunta III Wazy, prosząc o zbrojne wsparcie czeskich katolików. Prośba została spełniona i do Czech wysłano lisowczyków, którzy palili i rabowali, a ostatecznie też przyczynili się do rozbicia szlachty czeskiej, w bitwie pod Białą Górą, po której wymordowano wziętych do niewoli jeńców czeskich. Papież Pius IX ogłosił Sarkandera błogosławionym w 1859. 21 maja 1995, w Ołomuńcu JP2 kanonizował go, co negatywnie odebrali Czesi, również katolicy.

- Josemaría Escrivá de Balaguer, założyciel i pierwszy prałat Opus Dei. Escrivá był określany przez starych członków Opus Dei jako megaloman, pronazista, antysemita, zarozumialec, łatwo wpadający w gniew i kłamliwy, związany ponadto z reżimem frankistowskim. Nie było to jednak przeszkodą dla JP2, który wręcz go czcił, by pośpiesznie go beatyfikować, co było kontrowersyjne nawet dla samego Kościoła. "Droga" - książka napisana przez Escrivę mówi: "Być posłusznym to droga bezpieczna. Być ślepo posłusznym przełożonemu to droga do świętości". Zdaniem wielu byłych członków, Opus Dei cechują metody działania, werbowania i formacji, bardzo podobne do metod niektórych znanych z manipulacji sekt religijnych. Samo Opus Dei miało szerzyć i narzucać poprzez politykę, doktrynę katolicką. Jak stwierdził JP2: "jedyną organizacją kościelną całkowicie mi wierną jest Opus Dei" (El Pais, 16.08.2001). JP2 beatyfikował Escrivę 19 maja 1992 roku, a 6 października 2002 roku, w 27 lat po śmierci, kanonizował.

- Matka Teresa z Kalkuty, jej działalność została przereklamowana ona sama zaś charakteryzowała się bardziej gwiazdorstwem niż miłosierdziem. Należy zacząć od tego, że w Kalkucie są dużo skuteczniejsze instytucje charytatywne - Związek Kobiet Bengalu czy Ratownicy Kalkuty. O Matce Teresie mówiono, że była katolicką fanatyczką, która chrzciła nieświadomych nędzarzy na siłę, zanim umarli. Umierającym w cierpieniach odmawiano pomocy lekarskiej, a nawet podawania środków przeciwbólowych bowiem Matka Teresa uważała, że cierpienie jest piękne (niemiecki "Stern" z 1998 roku). Pisarka z Lipska Else Bushheuer włączyła do swojej książki "Calcutta - Eilenburg - Chinatown" swój pamiętnik, w którym pisze o przytułku Matki Teresy w którym pracowała: "Kobiety czołgają się po kamiennej podłodze jak dżdżownice, ze czterdzieści naraz, jak zwierzęta, półnagie, oblepiając się brudem, z ogolonymi głowami. "Nieważne co robimy, jeśli robimy to z miłością" - powiedziała Matka Teresa. Ale tu nie ma śladu miłości. "Gdybym miała aparat, zrobiłabym teraz zdjęcie i wysłała je do Amnesty International". Londyński lekarz Arouop Chatterjee interesujący się jej działalnością wylicza kłamstwa i manipulacje Matki Teresy. Twierdzi np., że jednym z głównych celów ośrodków, które Misjonarki Miłości prowadzą jest nawracanie ludzi na katolicyzm. Oskarża też Misjonarki Miłości o brudną działalność finansową (pieniądze mające iść na cele charytatywne idą na cele polityczne itp.). Obłudę Matki Teresy (i preferowanie bogatych) ma ukazywać fakt iż w Irlandii w 1996 roku, przed referendum agitowała przeciwko prawu dopuszczającemu rozwody, natomiast przyjaźniąc się na z księżną Dianą. poparła jej rozwód, mówiąc: "to dobrze, że już po wszystkim. I tak nikt nie był szczęśliwy" (Ladies Home Journal). Fanatycznie walczyła z aborcją. Krytykę prasy sprowadziła na nią jej reakcja w sprawie tysięcy kobiet z Bangladeszu gwałconych przez pakistańskich żołnierzy. Te, które przeżyły usłyszały od niej zamiast pocieszenia jedynie moralne treści potępiające aborcję. Christopher Hitchens (brytyjski dziennikarz) twierdzi, że część datków, ofiarowanych przez darczyńców na budowę ośrodków medycznych, Matka Teresa przeznaczała na cele misjonarskie. Od czasu filmu Hitchensa zakonnice nie rozmawiają z niekatolickimi dziennikarzami. JP2 beatyfikował ją 19 października 2003 roku.

- W 1990 r. JP2 ogłosił Piusa XII sługą bożym i rozpoczął jego proces beatyfikacyjny. W maju 2007 r. Komisja kardynałów i biskupów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w liczbie 13 członków jednomyślnie opowiedziała się za beatyfikacją Piusa XII. W grudniu 2007 r. papież B16 zadecydował o wstrzymaniu procesu beatyfikacyjnego Piusa XII. W tym miejscu można zapytać, dlaczego tak się stało? Biografia Piusa XII nie pozostawia złudzeń. Kard. Eugenio Pacelli, a późniejszy Pius XII przychylnie był nastawiony do narodowo-katolickich rządów gen. Francisca Franco w Hiszpanii oraz Antonia Salazara w Portugalii. Ze względów politycznych dobre stosunki utrzymywał również z dyktatorem Włoch Benito Mussolinim oraz z ks. Tiso rządzącym na Słowacji, a także z Ante Paveliciem. Był również gorącym zwolennikiem linii politycznej Hitlera. Wydatnie wspomagał wodza III Rzeszy w realizacji jego ekspansywnych planów, których kulminacją była II wojna światowa. Pius XII nigdy nie wyraził jednoznacznego potępienia wojennej agresji i ogromu nieszczęść, jakie przyniosła zwyrodniała i obłędna ideologia faszyzmu, realizowana przez Hitlera z brutalnością i wymiarem, jakiej nie znał świat. Hierarchowie rzymskiego Kościoła dawali swoje błogosławieństwo armiom hitlerowskim, ruszającym na podbój świata, niosąc zagładę milionom ludzi, w większości katolikom. Tuż przed końcem wojny i po jej zakończeniu, Watykan (kierując się prawdopodobnie "miłosierdziem") ukrywał, a następnie organizował ucieczki z Europy zbrodniarzy hitlerowskich, chroniąc ich przed odpowiedzialnością za popełnione zbrodnie na ludzkości. Lista zarzutów pod adresem Piusa XII jest znacznie szersza. Można zatem się zastanowić, jakiego aspektu świętości dopatrzył się JP2 w Piusie XII? Bez komentarza.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 27 sty 2010, 13:57 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 27 sty 2010, 14:25 
Jako forumowy adwokat Chrześcijaństwa :) muszę stwierdzić, że całą ta akcja z kultem świętych i błogoslawionych to jest totalne nieporozumienie. Kościół Katolicki sam jest sobie winien, że wierni opuszczają jego szeregi. Myślący człowiek nie jest w stanie zaakceptować wielu dogmatów KK a już szczególnie chociażby tego o nieomylności Papieża w kwestiach wiary. Celibat też jest nie do przyjęcia i tak można mnożyć...
KK ponosi sporą odpowiedzialność za fakt, że ludzie odchodzą od chrześcijańskiej wiary. Swoimi poczynaniami często lepiej wywiązuje się z tego niechlubnego zadania niż wojujący z nim wszelkiej maści ateiści. :evil:



Na górę
   
 
 
Post: 27 sty 2010, 14:59 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
im więcej instrukcji, tym łatwiej w nich się pogubić...

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2010, 15:14 
"Dziel i rządź" też świetnie się sprawdza.

> Mason33
Niewdzięczną przyjąłeś rolę, coś jak "advocatus diaboli". :ninja:



Na górę
   
 
 
Post: 27 sty 2010, 15:39 
niechrześcijańska to wiara,która nie naśladuje Chrystusa chociażby się tak samo-nazwała.Co nie oznacza że nie ma na ziemi chrześcijan bo są



Na górę
   
 
 
Post: 27 sty 2010, 16:15 
timewave pisze:
"Dziel i rządź" też świetnie się sprawdza.

> Mason33
Niewdzięczną przyjąłeś rolę, coś jak "advocatus diaboli". :ninja:


Chodzi mi o to, żeby "nie wylać dziecka z kąpielą". Ja osobiście nie potrzebuję KK do kultywowania Chrześcijaństwa ale mam świadomość, że dla wielu jest to nierozerwalnie ze sobą powiązane. Nie uczestniczę w życiu Kościoła Katolickiego, jak i nie szukam żadnego zamiennego wyznania. Tak sobie sam żegluje po morzu Chrześcijaństwa, pełen wątpliwości ale i świadomy właściwego kierunku. :)
Dla mnie taktyka Illuminati jest oczywista - zdyskredytować chrześcijańskie idee, wytykając - często zupełnie zasadnie - błędy i nadużycia KK. Błędy które sami często inicjują. Jednak Chrześcijaństwo to coś więcej niż katolicki ksiądz chodzący za kasą po kolędzie, natrętny Świadek Jehowy w progu twoich drzwi, obłudny polityk z Matką Boską w klapie garnituru, czy rozwścieczony moherowy beret wracający właśnie ze spowiedzi...



Na górę
   
 
 
Post: 27 sty 2010, 16:33 
Dobrze powiedziane, trafnie podsumowane, podpisuję się więc. 8-)

Podobno wszystkie religie (drogi) prowadzą do Boga z tym, że niektóre prowadzą przez bagno i pola minowe oraz inne "atrakcje". :ninja: :wacko:

Drogi do Boga były i powinny być proste ale ktoś postanowił zaminować i pobierać opłaty na bramkach
w/g skomplikowanego cennika :D



Na górę
   
 
 
Post: 27 sty 2010, 16:38 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2009, 14:42
Posty: 315
Płeć: mężczyzna
widzisz ale tu chodzi o JP II i KK a nie o chrześcijaństwo jako drogę życia, idee :)
jeżeli jakiś papież był ok to go się usuwało
a zwalanie wszystkiego na illuminati moim zdaniem to uspr. KK
zresztą swojego zdania nie zmienię o JP II sługus opus dei
Obrazek
tutaj z faszystą pinocht'em

_________________
Nic nie jest oczywiste, wszystko jest dozwolone !


Ostatnio zmieniony 28 sty 2010, 1:04 przez DeMenTor - Altair, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2010, 16:47 
odnośnie J.P.2 zapamiętałem jedną rzecz która czasem chodzi mi po głowie w momencie śmierci w wiadomoścach powiedziano że ostatnie słowa to było wezwanie do mediów rzeby mówiły prawde ciekawe czy wezwanie było szczere czy nie było nawet jego tylko miało za zadanie utwierdzić masy że mogą ufać mediom no bo skoro to papież o to prosił to będą się starały- między tymi dwoma się zastaqnawiam ale nie osądzam



Na górę
   
 
 
Post: 27 sty 2010, 17:05 
Co do Jana Pawła II to myśle, że mógł zdecydować się na bardzo trudne kompromisy, o czym może świadczyć chociażby fakt, że zadajac sobie pokutę regularnie biczował sie za grzechy :shock: :

Cytuj:
Jan Paweł II regularnie się biczował w akcie pokuty za grzechy - zeznała polska zakonnica Tobiana Sobótka z zakonu Najświętszego Serca Jezusowego. Spisane zeznania siostry odnalazła komisja, która analizuje życie papieża przed beatyfikacją i kanonizacją. Wypowiedzi siostry Tobiany Sobótki zostały wydrukowane we włoskiej gazecie "La Stampa". O sprawie pisze także brytyjski "Daily Mail".

Zeznania zakonnicy znajdują się w dokumentach gromadzonych w Watykanie i badanych przed ewentualnym ogłoszeniem Papieża świętym. Siostra Tobiana Sobótka pracowała w watykańskich apartamentach Jana Pawła II oraz w jego letniej rezydencji w Castel Gandolfo. Była również osobą, która podczas podróży pomagała w rehabilitacji i pełniła funkcję pielęgniarki.

Zakonnica miała zeznać, że papież zadawał sobie pokutę. - Słychać było odgłos uderzeń, gdy się biczował. Robił to, gdy jeszcze był w stanie sam się poruszać.

Oświadczenie polskiej zakonnicy ma się znaleźć w nowej książce o Janie Pawle II, którą przygotowuje dziennikarz "La Stampy".

Te doniesienia potwierdza także były papieski sekretarz z lat 80., pochodzący z Konga biskup Emery Kabongo. - Karał się w szczególności zaraz przed wyświęcaniem biskupów i kapłanów. Chciał się należycie przygotować przed sprawowaniem sakramentów. Sam tego nigdy nie widziałem, ale słyszałem od innych - mówił Kabongo.

Poproszony o komentarz, rzecznik prasowy Watykanu powiedział: - Dochodzenie, oraz wszystkie dokumenty są wciąż utajone i dopóki nie będzie gotowy ostateczny raport nie możemy tego w żaden sposób skomentować.

Jak przypomina "Daily Mail" samobiczowanie jest sposobem pokuty, który katolikom przypominać ma razy doznane przez Chrystusa z rąk Rzymian przed ukrzyżowaniem.


http://wiadomosci.wp.pl/kat,1371,title,Polska-zakonnica-Jan-Pawel-II-regularnie-biczowal-sie-w-akcie-pokuty,wid,11713409,wiadomosc.html#czytajdalej



Na górę
   
 
 
Post: 27 sty 2010, 19:46 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
zdecydowanie nie miał lekkiego życia
wszedł w twór który od lat był - ....

Karol Wojtyłą = a = Jan Paweł II
to zupełnie inne osoby
inny ciężar niósł
do innych rzeczy miał dostęp
inne problemy

za jakiś czas wyjdzie co tam się działo...

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 sty 2010, 20:13 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2009, 21:44
Posty: 581
Jeśli myślę o JPII to pierwsza taka logiczna refleksja , która mnie nachodzi na tzw. ''chłopski rozum'' to taka ,że po wpadce jaką był JPI , który zamierzał podjąć walkę z masonerią w kościele (i wiemy jak skończył), którego pontyfikat nomen omen trwał 33 dni ONI nie pozwoliliby sobie na drugą wpadkę. Musieli teraz kogoś wybrać/wykreować pewniaka , który by takiego numeru lub podobnego nie powtórzył!

I dalej JPII został również wybrany po to ,żeby wspomóc obalenie komunistycznego bloku wschodniego bo taki już był założony plan oczywiście kontrolowanej opozycji obalenia komunizmu.

A ponadto:
"Ty mnie wybrales" Jan Pawel II do Zbigniewa Brzezinskiego - Henryk Pajak "Nowotwory Watykanu") ":
http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_145.html

Cytuj:
Czymś innym był mord na księdzu Popiełuszce, dokonany w Polsce, co nieuchronnie wskazywało na domniemanych policyjno-esbeckich zleceniodawców. Breżniew i potem Andropow jawnie przypisywali nominację kard. Wojtyły na papieża Zbigniewowi Brzezińskiemu i jego wpływom, o czym pisałem w książce Nowotwory Watykanu. Potwierdził to sam Brzeziński, w wywiadzie dla kanadyjskiego filmu biograficznego o Janie Pawle II. Papież powiedział do niego po konklawe: Ty mnie wybrałeś, więc musisz mnie odwiedzić.

http://www.polonica.net/Grabarze_Polski%20...%200-2005.htm
!!!


edit mod tw 27.01.2010 20:17
Popraw link umieszczając w tagu [URL]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 0:13 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Brzeziński był przyjacielem Nowka Jeziorańskiego - radio wolna europa,
i mam wrażenie że może więcej niż jedną maskę mieć ukrytą.

Nowak Jeziorański był bardziej pozytywną postacią
i za bardzo raczej by się nie bratał z tym z czym nie warto.

JPII wiem że całkiem sprawnie działał w podziemiach energetycznych.
Znam ludzi osobiście - którzy z nim osobiście współpracowali.
Są to poważni zawodnicy - więc cokolwiek ludzie we wsi gadają
i jaką kto rolę gra - trzeba robić swoje.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 0:21 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Wyświęcanie ludzi przez innych ludzi to jedno
a człowiek i jego ocena jako "świętego" to drugie
nie zawsze, a może rzadko te dwie rzeczy w parze idą



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 0:36 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
powoli jak widać - obsada naszych branych pod lupę osób
daje do zrozumienia jasno - że nie ma czarno białych postaci...

kolor szary czy chcemy czy nie dominuje...

Czasem kino pokazuje takie absurdy
jak złodzieje i mordercy którzy ratują życie
policja która morduje

ale to samo życie

Nie ważne jest gdzie ktoś jest i jak to wygląda
ale jaki ma kierunek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 0:44 
Jak bumerang powraca "po owocach ich poznacie".

W jakiejś relacji bodajże dot. nde natrafiłem na takie stwierdzenie które padło z drugiej strony:
"i tak najbardziej liczą się INTENCJE"...

Gdybym był istotą która ocenia to tak właśnie według takiego kryterium bym postępował, dlatego, że błędy popełnia każdy kto cokolwiek robi ale liczy się intencja z jaką ktoś nawet ten błąd popełnił w tym sensie co kimś kierowało zanim popełnił niechcący taki czy inny błąd, czy było to zamierzone i wyrachowane czy też "wypadek przy pracy" podczas realizacji dobrych zamierzeń powstałych oparciu o dobre intencje.

Ta cecha przewodnia przy ocenie powinna być eksponowana - co kimś kierowało, motyw, zestawienie tego
z bodźcami zewnętrznymi - czy ktoś się oparł czy nie jak np. biblijny Hiob.



Na górę
   
 
 
Post: 28 sty 2010, 1:18 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
Hitler - chciał przywrócić łączność z nad świadomością
stąd jego koncepcja nadczłowieka
po śmierci widział gdzie mu się pomieszało
i kto go wpuścił w kanał

czasem potrzeba dystansu...

mądrość przychodzi z wiekiem - niestety - u niektórych jest to wieko od trumny
jak mawia przyaciel

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 1:32 
Hakun pisze:
... mądrość przychodzi z wiekiem - niestety - u niektórych jest to wieko od trumny

:D

znam inne też dobre :)
"Mądrość powinna przychodzić z wiekiem, najczęściej jednak wiek przychodzi sam".



Na górę
   
 
 
Post: 28 sty 2010, 1:35 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
timewave pisze:
Hakun pisze:
... mądrość przychodzi z wiekiem - niestety - u niektórych jest to wieko od trumny

:D

znam inne też dobre :)
"Mądrość powinna przychodzić z wiekiem, najczęściej jednak wiek przychodzi sam".


O tu porządnie się ubawiłem :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 11:20 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Z tymi świętymi i błogosławionymi to dla mnie w ogóle jest jakaś niepoważna zabawa, bo dotychczasowa praktyka wykazuje, że w większości przypadków kryteriami uzasadniającymi beatyfikację lub kanonizację nie są walory moralne kandydata, lecz jego zasługi dla Watykanu, niezależnie od środków, jakimi zostały osiągnięte - kłamstwem, donosicielstwem, zdradą, przemocą czy zbrodnią. W tej sytuacji, zamiast mówić o świętości, należałoby raczej mówić o przyznawaniu odznaczenia "Zasłużony dla Watykanu".

Ci wszyscy "święci" to mają być rzekomo tymi, którzy podobają się Panu B. - ale tenże milczy w tej kwestii, pozostawiając decyzję swoim urzędnikom. Może jednak powinny być jakieś objawy woli Pana B? Jakiś "krzew gorejący" lub przynajmniej światełko nad głowami decydentów w tej kwestii?

Do tych przykładów kanonizacji podanych przez Hakuna, wołających - nomen omen - o pomstę do nieba, dodałbym jeszcze dotyczący nas casus Andrzeja Boboli - jako narzędzia watykańskiej polityki prozelityzmu wobec prawosławnych, który dolał oliwy do ognia stosunków polsko-rosyjskich, jakie mają miejsce po 1989 r. (więcej o Andrzeju Boboli w artykule Andrzej Bobola czyli ekumeniczna schizofrenia)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 11:44 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
pozostaje jednak podziwiać skuteczność kościoła
iż pomimo takich osiągnięć - tak długo udało im się utrzymać
i przez tysiące lat rozwijać firmę - korporacja o dość długiej tradycji...

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 12:20 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
Hakun pisze:
pozostaje jednak podziwiać skuteczność kościoła
iż pomimo takich osiągnięć - tak długo udało im się utrzymać
i przez tysiące lat rozwijać firmę - korporacja o dość długiej tradycji...

Recepta na tzw. tysiącletnią mądrość Krk jest prosta: popierać silniejszego, gnębić (doić) słabszych. Mamy na to przykłady z naszej historii - Krk, chętnie próbujący zawłaszczyć tradycję patriotyczną, tak naprawdę nigdy nie walczył z wrogami Polski, kimkolwiek oni byli - Szwedzi, Rosja carska, hitlerowcy, powojenne rządy komunistyczne. Tzw. obrona Częstochowy to tylko literatura, nie mająca wiele wspólnego z historią. W czasie okupacji hitlerowskiej, w klasztorze paulinów byli przyjmowani z najwyższymi honorami czołowi dygnitarze III Rzeszy, podobno był tam również incognito sam Hitler.

Natomiast co do długości tradycji - to świadczy jedynie o ciągłości utrzymywania ludzkości w niewoli przez te same siły, które dzisiaj chciałyby wszczepiać chipy i dokonać depopulacji.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 13:16 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
@Easy patrzysz na krk oczami, załóż szkiełko mędrca( a masz je na pewno) i inna perspektywa się pojawi;
obraz bardziej złożony ludzi i takich i siakich - jak wszędzie
ja tam kilku spotkałem fajnych z sercem, którzy mi miłości dali dużo - wtedy tyle ile potrzebowałem w formie jaką wtedy byłem w stanie zaakceptować
lata 1984 1988 i 1995 -2000 nic nie słyszałem o majach, ickeu, zen i indianach, a gdybym słyszał to bym nie zrozumiał, w krk mieli ubranie na moją miarę
ale kajdanów nie założyli, toteż wędrowałem dalej
instytucja chora jak każda która ma dużo władzy, ale ocena ludzi to już bardzo odważny temat...
uważać trzeba bo po co brudzić eter złymi formami myślowymi?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 13:45 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
W kościele - jest kilku desperatów
w buddyzmie nazywa się to bodhisatva.

Czyli - wiemy co się dzieje - widzimy ten absurd,
ale siedzimy i pracujemy nad resztą kolegów
żeby ich obudzić z tego bagna...

Łatwiej jest wyjść i iść tam gdzie jest po drodze...
Także spotkałem w KRK bardzo dobrze wytrenowane istoty
o niezwykłych możliwościach, zakamuflowane...
Dużo mnie nauczyli i była to przełomowa technologia
pracy z energią dla mnie - do dziś.

Nie poznałem ich jednak w barakach KRK
tylko jako działaczy terenowych
wyszukujących gdzie i komu można podać technologię...

Działają działają...
Wielu speców z KRK nie wie jaką akcję robią...

jak wspominałem
początkujący gracz
zasiadając z szulerem do stołu
zwykle popełnia tylko jeden błąd
bierze karty do ręki

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 14:17 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 maja 2009, 22:33
Posty: 379
Płeć: mężczyzna
konserwa pisze:
@Easy patrzysz na krk oczami, załóż szkiełko mędrca( a masz je na pewno) i inna perspektywa się pojawi;

Nie mnie oceniać, czy jestem mędrcem, ale staram się takie szkiełko zakładać i jaką otóż perspektywę widzę: Watykan jako element NWO. Żeby było jasne - nadmieniam, że już od kilku lat nie czytam NIE oraz "Faktów i Mitów", ale też stamtąd na pewno nie wyciągnąłbym takich wniosków.

konserwa pisze:
... instytucja chora jak każda która ma dużo władzy, ale ocena ludzi to już bardzo odważny temat...
uważać trzeba bo po co brudzić eter złymi formami myślowymi?

Jest odwrotnie - to nie ja wytwarzam złe formy myślowe, tylko je odbieram i układam we wnioski. Ponadto, nie może być tak, że w ramach higieny duchowej będziemy starali się o wszystkim myśleć pozytywnie, bo wtedy staniemy się tacy jak ci, którzy nie podejmują się żadnej pracy, aby sobie nie pobrudzić rąk. Nie bójmy się pracy umysłowej, przy której trudno uniknąć "pobrudzenia" eteru. Niestety, takie jest życie - "gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą" i jak domniemywam - również tak się dzieje na planie duchowym.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 14:39 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1448
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Easy_Rider pisze:
Jest odwrotnie - to nie ja wytwarzam złe formy myślowe, tylko je odbieram i układam we wnioski. Ponadto, nie może być tak, że w ramach higieny duchowej będziemy starali się o wszystkim myśleć pozytywnie, bo wtedy staniemy się tacy jak ci, którzy nie podejmują się żadnej pracy, aby sobie nie pobrudzić rąk. Nie bójmy się pracy umysłowej, przy której trudno uniknąć "pobrudzenia" eteru. Niestety, takie jest życie - "gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą" i jak domniemywam - również tak się dzieje na planie duchowym.


już blisko siebie jesteśmy @Easy :)
wiesz, że z odbieranych form myślowych myślokształty tworzysz? potęgę myśli znasz...?
ludzkość tego raczej nie wie, zatem zdolność do myślenia właśnie tą "brzytwą w rękach małpy" jest
żeby myśleć, trzeba umysł wyłączyć, aby człowiek myślał świadomie i świadomie tworzył myślokształty z którym sam obcować chce
tu nie ma sprzeczności - umysł wielowymiarowa struktura
umysł świetlistej istoty jest zhakowany przez obce instalacje i to je trzeba wyłączyć przez wyłączenie umysłu (megatrudne zadanie bo hakerstwo umysłowe to majstersztyk)
jak chcesz "brudzić eter" to OK., tak w nim będziesz rąbał i wióry zbierał, a nie zawsze będzie Ci dana rola drwala ;)
tu nie idzie o pozytywne myślenie, tylko o takie jakie sam odbierać chcesz;



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sty 2010, 15:52 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1806
W moim odczuciu i moim językiem - KONSERWA chce przekazać
iż niezależnie od sytuacji - można zachować silne centrum
swoją wewnętrzną energię - i nie produkować czegoś
co nam w sprzężeniu zwrotnym zaniża skuteczność.
Słusznie.

Mocno ustabilizowany układ energetyczny przez praktykę
swoją stabilnością porządkuje przestrzeń - zamiast jej ulegać.

W zasadzie bym powiedział że oboje mówicie o tym samym
tylko różne perspektywy - nie do końca dopowiedziane detale.

Z grubsza jednak czuję porozumienie.
Niestety język jest tak prymitywny - że nie da się go utrzymywać
na dłuższą metę jako narzędzia komunikacji. Telepatia, współodczuwanie
empatia współczucie, zamiast protezy fonetycznej.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 29 sty 2010, 2:44 
Wygląda na to, że faktycznie może coś albo wręcz jest na rzeczy:

Cytuj:
Nie tak dawno spisku przeciw beatyfikacji papieża Polaka doszukiwał się w Watykanie biskup Tadeusz Pieronek.

Ale na potężniejszych wrogów wskazuje najsłynniejszy na świecie egzorcysta.
Szatan nie chce beatyfikacji Jana Pawła II, swego wielkiego wroga" - twierdzi egzorcysta ks. Gabriele Amorth.


źródło info może niezbyt szczęśliwe - komunikat na fn.



Na górę
   
 
 
Post: 29 sty 2010, 8:27 
wydrukowałem tekst, idę przekazać rodzinie :D



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group