Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 29 cze 2017, 15:21

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 
Autor Wiadomość
Post: 17 mar 2013, 0:28 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 773
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
James Barley 2007

To będzie wywiad z uprowadzaną kobietą, znaną jako Karen. Miała ona wiele doświadczeń z Szarakami, Szarako-Reptyliańskimi hybrydami i takimi, które wyglądem przypominają ludzi. Karen daje nam obszerny wgląd na działalności obcych, a w szczególności ludzko-podobnych hybryd. Była ona świadkiem wielu różnych form obcej kontroli umysłu, została wielokrotnie pobita i zgwałcona przez ludzko-podobne hybrydy. Obcy wykorzystywali na niej różnorodne urządzenia technologiczne, które opisuje w niniejszym wywiadzie.

W fazie wywiadu tego artykułu, "JB" oznacza James Bartley i "KA" oznacza Karen. Po segmencie wywiadu w tej publikacji, będę analizował i podsumuję informacje udzielone przez Karen.

Karen jest bardzo odważną kobieta, która przetrwała ogromną ilość przemocy fizycznej i psychicznej. W tym wywiadzie opisuje ona tortury, na specjalnie zaprojektowanym do tego krześle przez obcych. Wszyscy mamy dług wdzięczności dla Karen i innych takich jak ona, którzy zdecydowali się ujawnić te informacje.


Obrazek

Wywiad z Karen

JB - Czy możesz opisać niektóre z Twoich doświadczeń z udziałem szarych i niektórych innych istot zaobserwowanych przez ciebie na pokładzie statków? Opisałaś większą hybrydę Szarako-Reptylianską, która zdawała się dowodzić szarakami na pokładzie statków. Czy możesz to rozwinąć?

KA - Większość moich doświadczeń z szarakami, zarówno wysokimi i niskimi, są dość standardowe. Niscy szarzy wydają się być pracownikami, zabierali mnie , brali na pokład, pomagali pozbyć ubrań, i zabierali gdziekolwiek miałam się udac. Ci wyżsi, których spotkałam, wydają się przeprowadzać większość badań lekarskich i procedur. Słyszałam ze inni opisują ich jako "lekarzy" i myślę, że to chyba sprawiedliwa ocena. Wydają się jednak być pozbawieni jakichkolwiek odczuć wobec "pacjentów".


Podobnie jak z wieloma uprowadzanymi kobietami, wykonywane zabiegi wydają się mieć silny ginekologiczny aspekt. Poza tym, często Wysocy szarzy przeprowadzają procedurę „wpatrywania” Czasem ma to na celu wywołać określone emocje, czasem przesyłają mi obrazy (zarówno przypadkowe i wyreżyserowane), a czasami wydają się być bardziej zainteresowani albo uzyskaniem informacji od mnie -albo instruują mnie jak mam odczuwać, działać, lub się zachowywać. W ciągu ostatnich kilku lat, kiedy stałam się coraz bardziej świadoma tego zjawiska w moim w życiu, „wpatrywanie” -w celu uzyskania informacji i kontroli - stało się coraz częstsze.


Pierwszy raz widziałem istotę, która wydaje się być skrzyżowaniem wysokiego szaraka z gadem, podczas mojego spotkania z pewną ludzko wyglądająca hybrydą. Ten szarak/reptyl polecił mi czego uczyć ludzką hybrydę, co czuć w stosunku do niego, i żeby nigdy nikomu o nim nie mówić. Wszystko to w rozwlekłej długiej procedurze „wpatrywania” i to było bardzo skuteczne. Później widziałam go wielokrotnie i zawsze w połączeniu z ludzko-wyglądającymi hybrydami. Widziałem go też w interakcji z ludzkimi mieszańcami(hybrydami) w mojej obecności i wydawało się, że oni zawsze wykonywali jego polecenia. Moim przekonaniem jest, że był głównym- albo jednym z głównych dowodzących- programem hybrydowych ludzi.


JB - Kiedy zaczęłaś mieć pierwsze doświadczenia z ludzkimi hybrydami? Jakie są niektóre z rzeczy, do których hybrydy cie zmuszają? Opisałaś że używana byłaś do trenowania niektórych z nich do asymilacji w społeczeństwie ludzkim. Czy możesz to rozwinąć oraz inne aspekty interakcji pomiędzy wami?


KA - Moje pierwsze doświadczenie z ludzką hybrydą miały miejsce gdy miałam 6 lat. Akurat ten jeden był wokoło mnie zawsze, choć wydaje się że znikał na rok lub dwa. Zawsze jednak wracał. Choć wyglądał bardzo ludzko, jego maniery były sztywne i dziwne. Myślę, że większość ludzi, czuła by że coś jest nie tak- gdyby weszła z nim w interakcję świadomie.


Około 2 lat temu, zostałam zapoznana (przez szaracko-reptylianską hybrydę wspomnianą powyżej), z inną hybrydą- która wyglądała bardzo ludzko. Przez około 8 miesięcy, szkoliłam go w różnych sytuacjach społecznych i pomogłam mu dopasować się do ludzkiego społeczeństwa. I nie wierzę, że ktoś byłby w stanie powiedzieć, że różni się od człowieka na jakimkolwiek poziomie, chyba że sam by się przyznał.


Od tego czasu pojawiło się sporo ludzko wyglądających hybryd, które poinstruowałam jak wpasować się w społeczeństwo. W ramach tego, kazali mi robić takie rzeczy, jak chodzenie z nimi do sklepów i wyjaśniając pokazać jak się kupuje różne przedmioty, dlaczego pewne rzeczy trzeba kupić, a dlaczego inne nie są niezbędne, jak korzystać z pieniędzy, jaka jest rola kasjerki, przymierzanie odzieży przed dokonaniem zakupu oraz jak przechowywać żywność poprawnie. Miałam długie sesje wyjaśniania im sytuacji społecznych, od „dzień dobry” poprzez inne pozdrowienia aż do "dowidzenia". Często zadawali mi telepatycznie pytanie, które zawierało również obraz w moim umyśle. Telepatyczna rozmowa jest bardzo, bardzo odmienna od rozmowy słuchowej. Obraz będzie często przedstawiał jednego z nich, w jakiejś sytuacji społecznej, gdzie działo się coś co zwróciło ich uwagę. W jednym z nich była grupa osób i hybryda była niepewna, czy należy powitać każdą osobę znajdującą się pokoju osobiście. To doprowadziło do długiej rozmowy na temat grup społecznych, i zastosowania odpowiedniej etykiety komunikacyjnej.


Poza pomaganiem im, aby pasowali się do społeczeństwa, zawsze istniał silny związek seksualny z większością z nich. Chcę od razu powiedzieć, że nie podoba mi się zaangażowanie w to zjawisko od tej strony. Jestem w poważnym związku i nie chcę mieć takich powiązań. Jednak nie dano mi tego wyboru. Najczęściej rozpoczyna się to od procedury „wpatrywania” która albo wywołuje określone uczucia, lub czyni mnie bierną. Całe doświadczenie dla nich jest raczej "standardowym interesem", a oni nie wydają się czerpać z tego takiej przyjemności, jak my. Jednakże, wydaje się to być niezbędnym elementem ich fasady z jakiegoś powodu.


JB - Czy możesz opisać różne rodzaje hybryd z punktu widzenia ich zachowania lub tego co robią aby cię zmusić do różnych rzeczy?


KA - Wszystkie moje odpowiedzi na tym etapie na ogół brały pod uwagę tylko te ludzko wyglądające hybrydy, które wydają się być asymilowane do naszego społeczeństwa. Wydaje się, że należą do jednej grupy i maja podobne zachowania. Ich głównym celem jest, aby zaadoptować się na Ziemi, i nie zwracać uwagi na siebie. Z tego co wiem, oni tylko chcą się wtopić w społeczeństwo. To Czego chcieli abym dla nich zrobiła, odnosi się do tego, o czym już mówiłam w odpowiedzi na ostatnie pytanie. Ich postawa jest zazwyczaj ukierunkowana na naukę/poznawanie, ale nie należy robić sobie iluzji , ich potrzeby są zawsze na pierwszym miejscu. Jeśli jestem zmęczona, obolała, lub w inny sposób niechętna by im pomagać, to i tak nie ma większego znaczenia. I, jeśli nie chcę współżyć z nimi, to również nie ma wpływu na sytuację. Ta grupa jest jednomyślna w tym, co należy wykonać, a wszystko inne jest drugorzędne.


Jest jeszcze inna grupa, z którą się stykam, i ona jest zainteresowana bardziej bezpieczeństwem. Ani razu nikt z niej nie okazał zainteresowania dopasowaniem się do ziemskiego świata. Ich troską jest aby wszystkie sekrety programu pozostały tajemnicą. Ponieważ rozmawiam z ludźmi o moich doświadczeniach, to miałam do czynienia z tymi hybrydami od bezpieczeństwa. Ich celem jest zachowanie całkowitej tajemnicy, posłuszeństwa i zapewnienie ochrony zarówno hybrydom jak i innym obcym.


Kiedy zaufam komuś na tyle aby mu opowiadać o moich doświadczeniach to z reguły mogę liczyć na wizytę jednego- lub paru osobników z „bezpieki”. Cały czas mi wmawiają ze nie mogę o niczym -co jest z nimi związane – opowiadać, i robią to poprzez „wpatrywanie” się we mnie wtłaczając te sugestie w mój umysł. Jest to jakiś rodzaj kontroli moich myśli i jeśli „napierają” wystarczająco mocno, to potem ciężko mi się temu przeciwstawić. Nagle poczuję, że po prostu nie mam ochoty rozmawiać na ten temat albo ustawić kamery żeby ich nagrać, lub jakakolwiek inna sytuacja. Stałam się adeptem wyczuwania tych awersji do rożnych rzeczy i mogę z nimi walczyć . Martwię się jednak tym ze mogły mi zostać wprowadzone pewne sugestie, których nie jestem jednak na tyle świadoma aby z nimi walczyć.Te sugestie które mi wtłaczają są skuteczne z reguły parę miesięcy bez utrwalania. Po tym okresie wygląda na to ze trącą swoją moc oddziaływania na mnie, aczkolwiek pozostają dalej jako formy myślowe. Jeśli te sugestie są ważne, to będą je wzmacniali okresowo - aby nie ustąpił ich efekt oddziaływania.


Inną funkcją hybryd z „bezpieki” jest karanie. Jeśli będę dość usilnie walczyć z ich sugestiami, będą stosowali kary jako kolejny czynnik odstraszający. Kary obejmują wszystko od gwałtu, przemocy fizycznej (z czasami połamanymi kośćmi), do gierek umysłowych, przerażających zdjęć i gróźb wobec bliskich. Te Sesje karania mogą czasami trwać od 6 do 8 godzin i zawierają wiele różnych kar, których używają. Kiedyś, gdy miałam informacje jakich chcieli i opierałam się im je wyjawić, to męczyli mnie tak kilka nocy z rzędu. Byłam wielokrotnie gwałcona i bita, a także moja głowa trzymana pod wodą, aż czułam, że utonę. Ostatecznie, albo im się udawało, albo zmieniali taktykę. Oni nigdy się nie poddają.

JB – Inna porywana osoba opisywała fizyczne i psychiczne tortury jakim była poddawana. Hybrydy zachowywały się tak jakby ona-uprowadzana- była zła i zasługiwała na karę. Ona również była wykorzystywana seksualnie przez gady i hybrydy. Czy to było podobne do tego jak ciebie traktowano?


KA - Myślę ze odpowiedziałam na to poniekąd powyżej, ale tak, traktują mnie w podobny sposób. W ich oczach, jestem "zła", bo opowiadam o nich innym. Jestem odporna na ich sugestie i bardzo staram się, aby zapobiec pomaganiu im w ich planach. To sprawia, że jestem kimś kogo mogą ukarać wedle ich woli. Posłuszeństwo jest główną grą dla nich, jak ja nie współpracuje, krzywdzą mnie. Jednak dotyczy to tylko hybryd od „bezpieczeństwa”. Hybrydy „adaptacyjne” w ogóle nie są obraźliwe, ale raczej maja „biznesowe” podejście do sytuacji. Miałam przypadki, kiedy nie chciałam współpracować z jednym z nich, a wtedy oni wołali hybrydy od „bezpieki” żeby rozwiązać problem.


JB - Jak powszechne są te hybrydy? Mówi się że zinfiltrowały każdy segment społeczeństwa. Czy ty też to zauważyłaś.


KA - W moim życiu codziennym, nie wchodzę w kontakt z tymi, którzy są w rządzie lub na stanowiskach władzy. Więc nie zauważyłam nikogo z nich w takich rolach, co nie oznacza ze nie pełnią takich funkcji a ja po prostu o tym nie wiem.


Zauważałam Ich w sklepach i innych miejscach publicznych. Czasami, podczas oglądania w telewizji jakiegoś wydarzenia na żywo, zobaczę któregoś z nich. Oczywiście, że nie mogę być całkiem pewna, ale jest coś w sposobie, w jaki patrzą, ich postawie, co uruchamia czerwona lampkę we mnie. Widzę ich w wielu różnych sytuacjach, i to wydarza się coraz częściej . Przypuszczam że po cichu infiltrują wszelkie poziomy życia.


JB - Jakie są psychiczne i metafizyczne zdolności manifestowane przez hybrydy? Opisywałaś, jak nagle pojawiali się w domu- nawet gdy drzwi i okna były zamknięte. Czy możesz to rozwinąć?


KA - Myślę, że ich umiejętności mogą być podzielone na umysłowe i fizyczne zdolności. Psychicznie, mogą rozmawiać za pomocą telepatii, kontrolować myśli i uczucia człowieka w dużym stopniu, wywołać paraliż u ludzi w celu uniknięcia walki fizycznej lub ucieczki, i wymusić reakcje fizjologiczne, takie jak pobudzenie seksualne.


Fizycznie, obserwowałam je jak przechodzą przez ściany i okna- tak jak to robią mali szaracy.
Ja również widziałam ich jak wpływają na urządzenia elektroniczne, takie jak dzwonek (nie mechaniczny, ale elektroniczny) i komputer. Nie jestem pewna, czy to przypadkowe czy celowe. Czasem gdy to widziałam, wyglądało to na przypadki. Jak już wspomniałeś, pojawiali się w moim domu, gdy wszystkie okna i drzwi były zamknięte. Nie zauważyłam, jak oni to robią, ale zakładam, że jest tak samo jak w przypadku małych szaraków, którzy wykorzystują wiązkę światła do tego celu.


JB - Czy możesz rozwinąć kwestię tego co robią gdy wpatrują się w Twoje oczy? Wskazywałaś, że to forma kontroli umysłu, poprzez którą sprawiają, że myślisz i zachowujesz się w określony sposób lub zapominasz o pewnych rzeczach. Wspominałaś ze robią coś co zmienia myśli i wspomnienia określonych wydarzeń. Czy możesz to rozwinąć?


KA - Kiedy patrzą mi w oczy, wiele rzeczy może się wydarzyć w zależności od sytuacji. Kiedy nie byłam posłuszna w jakiś sposób, często pierwszą rzeczą jaką robią- po przybyciu- to wpatrują się we mnie, aby zobaczyć, co zrobiłam, a czego nie. Na przykład, czy rozmawiałam z kimś na zakazany temat? Czy nie zapamiętałam zbyt dużo z ostatniego spotkania? Czy zdobyłam jakieś fizyczne dowody na nich, takie jak zdjęcia lub nagrania? „Wpatrywanie” jest pierwszą rzeczą jaka robią, aby uzyskać odpowiedzi na te i podobne pytania.


Odnosząc się do gromadzenia informacji na temat posłuszeństwa, będą często korzystać z tej samej sesji „wpatrywania” się by zaszczepić "właściwe" zachowanie we mnie. Na przykład, jeśli odkryją, że rozmawiałam o nich z kimś, mogą potem zaszczepić mi pomysł, że ja nie chcę rozmawiać o tej sprawie z tą osobą ponownie. Jeśli znajdą jakieś dowody nieposłuszeństwa, będą prawie zawsze wprowadzali instrukcje mające kontrolować moje zachowanie w jakiś sposób. Okazjonalnie używają podobnych procedur w celu wzmocnienia starych sugestii lub w podobnych sytuacjach.


Innym sposobem wykorzystania procedur „wpatrywania” się, jest uzyskiwanie informacji w kwestiach nauki. To może mieć liniowy charakter, np. jeden z nich patrzy na mnie i zadaje pytanie, a potem odpowiadam. Proces powtarza się z różnymi pytaniami (prawie zawsze dotyczących tej samej kwestii). To jest raczej powolny proces i podobny do normalnej konwersacji. Największą różnicą jest to, że zdjęcia i uczucia mogą być uzupełnione również poprzez słowa, co zwiększa znaczenie rozmowy.


Inny sposób w jaki wykorzystują wpatrywanie się – wymaga bardziej szczegółowego opisu. Hybryda rozpoczyna patrzeć na mnie, a ja jestem świadoma że ona coś robi, ale nie wiem dokładnie co. Bardzo szybko, poczuję połączenie z jej umysłem i usłyszę temat. Nie będzie to jednak wymiana słów ale czystych form myślowych. Błyskawicznie mój umysł wypełni się wszystkim, co wiem na dany temat, nawet drobne i paskudne rzeczy. Wszystko, co kiedykolwiek poznałam na dany temat wyjdzie na wierzch. I wtedy czuję się jak ten cały pakiet wiedzy jest przekazywany do hybrydy. Czasami robią to po cztery lub pięć osób w rzędzie. To doświadczenie sprawia że czuję się wyczerpana.


Innym zastosowaniem wpatrywania się było przekazywanie mi obrazów i pokazywanie różnych rzeczy. Czasami jest to używane do wyjaśnienia mi czegoś, np. tego co mam dla nich zrobić. Innymi razy jest to stosowane w formie kary – kiedy pokazują mi niepokojące obrazy z przyjaciółmi i rodziną -poszkodowaną z powodu moich działań. Obrazy te mogą być bardzo intensywne i wydają się absolutnie realne kiedy je widzę.


Ostatnim sposobem na wykorzystywanie wpatrywania się jest pobudzanie emocji, np. podniecenia seksualnego kiedy chcą stosunku płciowego- lub chcą wykonać mi zabieg ginekologiczny. Mają również zdolność do indukowania emocji w kontekście narzucenia mi opiekuńczości, w stosunku do ludzkich hybryd - wraz z uczuciem miłości i posłuszeństwa.


JB - Czy możesz opisać, jak hybrydy groziły twoim znajomych i bliskim i jak zmusiły niektórych twoich przyjaciół- w kręgu wsparcia- do zerwania z tobą przyjaźni?


KA - Jak pan wie, to jeszcze trochę trudno mi o tym mówić bo straciłam kolejnego przyjaciela. Oni mówili mi wielokrotnie, że jeżeli komukolwiek powiem o moich doświadczeniach, znajdą te osoby i zakończą mój związek z nimi. Po paru razach z rzędu , uwierzyłam w to co mówili.


Wydają się być zaniepokojeni osobami z którymi dzielę informacje na bieżąco, a nie zwykłymi codziennymi kontaktami z osobami. Są jednak skuteczni z tymi, których obiorą za cel- jako potencjalne zagrożenie. Również rutynowo grożą nawet tym osobom z którymi nie rozmawiam, jeśli myślą, że zależy mi wystarczająco mocno na nich, aby mnie groźbami skutecznie zdyscyplinować.
Na przykład, będą grozić moim dzieciom i pokazywać straszne sceny jak ich traktują albo jak umierają.
Rozumiem ze pokazują mi, co się stanie, jeśli nie będę posłuszna.


Mam odczucie, że hybrydy od „bezpieki” postanowiły, że nie powinnam mówić nikomu o moich doświadczeniach. Ponadto podejmuje się wszelkie wysiłki, aby pozbawić mnie jakiegokolwiek wsparcia, które by mi pomogło w stawianiu oporu, a także by zdyskredytować to co przekazuję- gdyby wyszło to publicznie na jaw w pewnym momencie - nikt nie będzie zwracał uwagi na to co mówię. Jak na razie są bardzo skuteczni. Wierzę, że jeśli kiedykolwiek jeszcze jakaś osoba wejdzie ze mną w relacje na tym polu, to zostanie odcięta w ten sam sposób.


JB - Czy możesz opisać niektóre z technologii jakich używali w Twojej obecności i jakie technologie widziałaś w ich bazach.


KA - promień światła, którym przechodzisz do pojazdów i z powrotem na dół jest bardzo powszechną technologią jaką mają. Uważam, że pozwala im również przechodzić przez ściany i okna. Widziałam przedmioty umieszczane w mojej głowie w różnych pozycjach, które wydają się umożliwiać im pełniejszą kontrolę albo komunikację się mną. Są to urządzenia technologiczne i sprawia mi to chwilowy ból, gdy je umieszczają na mojej głowie. Niektóre z nich umieszczane są wzdłuż górnej części czaszki, lub z tyłu albo z przodu wzdłuż czoła. Urządzenia najwyraźniej dają im większy dostęp do mojego umysłu, choć nie jestem pewna, jak to działa. W ostatnich miesiącach, coraz częściej poddawano mnie działaniu tych urządzeń.


W jednym szczególnie strasznym wypadku około rok temu, siedziałam na czymś co wyglądało na fotel dentystyczny. Urządzenie zostało umieszczone z tyłu mojej głowy ,– od jednego do drugiego ucha, jak patrzyłam na swoje ciało, to z góry widziałam elektryczne łuki przebiegające przez urządzenie ale nie mogłam nic z tym zrobić. W środku mojej agonii i strachu, wysoki szarak zaczął się wpatrywać. zatrzymał się tuż przed nim wróciłem do mojego drugiego ucha. Pamiętam, że próbowałam się oprzeć, ale czułam, że jest o wiele potężniejszy niż ja i zakopał moje ego głęboko. Nie byłam w stanie z nim walczyć. Z czasem czułam jak łatwo mój umysł jest manipulowany przez tą istotę. Kiedy było po wszystkim, nie obchodziło mnie już nic zbytnio. Czułam się emocjonalnie odrętwiała, z braku lepszego określenia. Obudziłam się następnego dnia, czując się tak samo otępiona i to uczucie trwa do dziś, choć nie jest teraz tak silne. Wcześniej byłam pasjonatem walki z nimi, ale po tym wydarzeniu, nie obchodziło mnie już- czy stawiam opór czy nie. Czuję się tak, jakbym straciła część mojej duszy w tym doświadczeniu. Żyję w ciągłym strachu, ze wrócę na ten fotel.


Używałam również ich urządzenia nawigacyjnego- mapy.. To było interesujące, ponieważ wydawało się być podłączone do moich myśli. Jeśli chciałam, to widziałam ekran który stawał się mapą 3D. Jeśli pomyślałam o drogach lub zabytkach, to one zostawały wyróżnione na mapie. Drogi zdawały się podnosić, gdy myślałam o nich, punkty orientacyjne, nagle stawały się widoczne, a funkcje stawały się jaśniejsze. Jak myślałam o podróży wzdłuż drogi, to sama droga zdawała się skręcać i obracać, i wydawało się, że poruszam się wzdłuż jej przebiegu.


W nawiązaniu do mapy, widziałam wiele urządzeń, takich jak ekrany, które gdy się na nie spojrzało stawały się 3D reprezentacjami wyświetlanych obrazów. Te nie wydawały się być szczególnie interaktywne, ale kontrolowane przez obcych lub hybrydy, które mi chciały coś pokazać lub mnie czegoś nauczyć. Obrazy wydawały się bardzo realne i trudno je było odróżnić od prawdziwego życia dopóki projekcja się nie skończyła.


JB - Czy możesz opisać, co działo się w niektórych miejscach, do których hybrydy zabierały cię w twoim mieście? Opisałaś magazyn pełen tych hybryd.


KA – Zabierali mnie do wielu miejsc w okolicach, gdzie mieszkam. Istnieje w okolicy kilka opuszczonych budynków, które są preferowanymi miejscami spotkań ze mną i wymianą wiedzy metodą przekazu pakietów informacyjnych, o której to mówiłam w pytaniu o „wpatrywaniu”. Ponieważ budynki te mają często ogromne pomieszczenia, wiele hybryd może się tam zmieścić jednocześnie.


Chodziłam z nimi również do lokalnych sklepów aby nauczyć ich jak się poruszać i kupować przedmioty. Jedna hybryda była zafascynowana telewizorami. Był w pobliżu całodobowy sklep z telewizorami, gdzie miał całą ścianę z włączonymi monitorami. Musiałam go często tam zabierać. Innymi razy zabierałam go do rożnych sklepów, albo rożnych działów i wyjaśniałam różne rodzaje towarów jakie tam były (takie jak leki itd.) Musiałam wtedy wyjaśniać dlaczego ktoś może mieć pod ręką- lub kupić te wszystkie towary. Często, gdy robiłam zakupy dla mojej własnej rodziny, podchodziła hybryda i zadawała pytania. Dlaczego idę do tego sklepu? Jaki był cel tego? Co by się stało, gdybym nie poszła? Pytania często wydawały się nie mieć końca. Niekiedy hybrydy nawet zadawały pytania sprzedawcom, którzy im odpowiadali.


I oczywiście, często bywały u mnie w domu. Byłam również w mieszkaniach, w których żyli. Czasami bywało tak, że mogłam sprawdzić i upewnić się, czy wszystko jest jak należy, i nie przyciąga czyjejś uwagi. Czasami przychodziłam dla „wpatrywania”, karania, lub stosunków seksualnych.


JB – Mogła byś opisać niektóre inne miejsca- takie jak apartamenty w jakich żyją? Nauczyłaś niektóre z tych hybryd jak wtopić się w ludzkie społeczeństwo, jak udekorować swoje domy, aby wyglądały normalnie. Czy możesz rozwinąć tę kwestię?


KA - Z tego, co widziałam, mają standardowe mieszkania, które stanowią cześć kompleksów mieszkalnych. Ludzie mieszkają obok i blisko nich i zakładam, że nie mają pojęcia, kim lub czym są ich sąsiedzi. Widziałam jedną hybrydę żyjącą w jednym mieszkaniu, gdzie wszyscy inni w budynku lub kompleksie mieszkalnym byli ludźmi. Widziałam także kilka hybryd żyjących w wielu mieszkaniach w tym samym budynku lub kompleksie. To wyglądało tak, jakby przejęły one całe kompleksy mieszkalne w tych przypadkach. W większości przypadków na jeden apartament, przypada jedna hybryda, ale raz zaobserwowałam około czterech hybryd tylko w jednym. Wydaje mi się, że to był układ z dwoma sypialniami.


Kwestie, które im korygowałam obejmowały wszystko – od rzeczy bardziej oczywistych i subtelnych. Meble w złym pokoju - sofa w jadalni, na przykład, konserwy w zamrażarce. Garnki i patelnie ułożone na podłodze w salonie. To niesamowite, co wiedzą, ale jeszcze bardziej niesamowite, czego nie wiedzą. Wszystkie sprawy życiowe muszą być wyuczone w nadziei asymilacji. Musiałam nawet dawać jednej lekcje na temat korzystania z telefonu i dlaczego nie chcesz go używać. Przechodziłam kwestie mycia się, kąpania i podstawowych zabiegów higienicznych. Dlaczego chcesz mieć ręcznik w łazience. Gdzie twoje ubranie powinno wisieć, jak gotować proste rzeczy, jakie rzeczy mają się znaleźć w lodówce, żeby nie wyglądało to wszytko dziwnie. Pusta lodówka będzie wyglądać dziwnie, ale tak samo jak zapełniona dziwnymi rzeczami- takimi jak konserwy. Przerabiałam tez kwestię wyrzucania zepsutego jedzenia. Lodówka z mlekiem wygląda dobrze, chyba, że mleko jest 6 miesięcy po terminie.


JB - Jak myślisz, co jest ostatecznym celem pobytu hybryd tutaj ?

KA - Oczywiście, nikt nie może na to odpowiedzieć z całą pewnością, oprócz samych obcych i hybryd. Gdybym miała zgadywać, powiedziałabym, że ich bezpośrednim celem jest infiltracja ludzkości na każdym poziomie społeczeństwa, w każdej społeczności na tej planecie. To z kolei prowadzi mnie do wniosku, że celem jest przejęcie planety. Nie wiem dlaczego. Nie jestem pewna, czy pytanie „dlaczego” ? jest istotne- jeśli mam być szczera. Intelektualnie rzecz biorąc, miło było wiedzieć. Ale z punktu widzenia czysto praktycznego, powinniśmy się skupić na zapobiegnięciu tego, jeśli to możliwe. Dlatego „dlaczego” - nie są potrzebne, aby zająć się bezpośrednim zagrożeniem, a ja wierzę, że to jest zagrożenie dla naszego sposobu życia i istnienia.


Analiza i porównanie

Wnioski, które wyciągam na końcu tego artykułu są wyłącznie moimi własnymi. Karen nie zawsze zgadza się z niektórymi z nich. Karen jest bardzo bystrą obserwatorką i jak widzieliście w części wywiadu tej pracy, jest bardzo elokwentną i dobrze obeznaną osobą. Jest bardzo odważna i przetrwała wiele fizycznej i psychicznej przemocy ze strony szaraków i ludzkich hybryd- nie wspominając już o molestowaniu przez innych uprowadzonych, którzy są pod obcą kontrolą. Karen jest prawdziwą bohaterką w każdym znaczeniu tego słowa.


Istnieją podobieństwa między działalnością hybryd opisywanych przez Karen, przedmiotem tej pracy, a hybrydami związanymi z "PR", z którym to również robiłem wywiad. Karen nie ma żadnych świadomych wspomnień z reptylianami. Później- po tym jak zaczęliśmy ze sobą rozmawiać- odwiedziła ją dwukrotnie istota, która wydaje mi się była reptylianinem i wyraziła swoje niezadowolenie, że ze mną rozmawiała. Karen powiedziała, że istota kierująca działalnością i treningiem hybryd wyglądała na mieszańca pomiędzy reptylianinem a wysokim szarakiem. Szaraki były istotami, które zazwyczaj ją uprowadzały.


P.R. z drugiej strony, ma wyraźne wspomnienia współpracujących gadów z hybrydami. P.R. uważa, że napotkane przez niego hybrydy, zostały stworzone przez reptylian i pracują dla nich. W rzeczy samej P.R. pamięta ze widział transfer gadziej świadomości do człowieka - lub ludzko wyglądającej hybrydy.


Karen była używana jako trener ludzkich hybryd. Uczyła je, jak wtopić się do ludzkiego społeczeństwa, tak aby nie wyglądać inaczej lub nietypowo. Jak PR, Karen była sadystycznie torturowana i gwałcona przez hybrydy od „bezpieki”. Karen opisywała niektóre z technik psychicznych jakie hybrydy wykorzystywały na niej np. „pushing” ("wpatrywanie"), będące narzędziem którym hybrydy siłowo wpychają polecenia, sugestie lub pomysły do głowy- tylko przez wpatrywanie się w oczy Karen. Mogą również manipulować ją by odczuwała konkretne emocje i uczucia wobec danej hybrydy, którą trenowała. Jest to jeszcze jeden z przykładów manipulacji uczuć i emocji uprowadzanych. Zbyt często uprowadzeni biorą za dobrą monetę, zewnętrznie wytworzone uczucia, jakie mają wobec obcych, którzy ich uprowadzali.


Wydaje się, że hybrydy miały bardziej utylitarne zastosowanie dla Karen, choć zabarwione okresami częstej przemocy, niż obcy mieli dla P.R , który nie był wykorzystywany do szkolenia hybrydy. To wydaje się prawie tak, jak gdyby hybrydy i gady torturowały P.R dla czystej przyjemności- podczas gdy hybrydy wyraźnie oczekiwały od Karen, by wprowadziła je w niuanse codziennego życia w ludzkim społeczeństwie. Hybrydy zdawały sobie sprawę, że Karen stanowiła ogromny zasób wiedzy i mądrości o społeczeństwie ludzkim. Hybrydy nie wydają się zdolne do okazania jakiejkolwiek wdzięczności. Jak Karen wskazała, nie miało znaczenia, czy ona była wymęczona, jeśli hybrydy chciał ją gwałcić i torturować całymi godzinami, zawsze osiągali to, co chcieli. Obcy używali krzesła tortur na niej, które zostało opisane przez innych uprowadzonych. Były to urządzenia, począwszy od krzesła do platform metalowych. Czasami obcy będą używać przenośnych urządzeń do torturowania porwanych. (Lata temu mała brązowa istota umieściła "kołnierz" na karku i dała mi nieźle popalić- w czasie tego Obcy śmiał się ze mnie.


Karen szkoliła hybrydy żeńskie, młodsze, a także męskie. Szkoliła hybrydy pojedynczo i w grupach. Szkoliła ich w zupełnie obcym środowisku, lub odwrotnie, w bardziej przyziemnych miejscach- jak magazyn lub mieszkanie. Powiedziała mi, że oni niezwykle szybko się uczą. Zapytałem ją, czy te hybrydy wydają się starzeć-w takim samym tempie jak u normalnych ludzi. Ona stwierdziła, że wydaje się ze starzeją się wolniej niż my, powołując się na czas, kiedy jedna z hybryd, którą lata temu często widywała , powróciła z nieoczekiwaną wizytą. Hybryda ta nie wydawała się by postarzała.


Kto lub co kontroluje te szczególne Hybrydy ?

Od chwili kiedy Karen przekazała mi swą historię, podejrzewałem że gady były odpowiedzialne za hybrydy i kontrolowały ich działalność. Wiara ta nie wynika z jakiejkolwiek stronniczości czy uprzedzeń jakie mam wobec reptilian. Wiem, że gady lubią działać za kulisami. Do czasu kiedy rozmawiałem z Karen, dokładnie wysłuchałem "PR" - o jego doświadczeniach z hybrydami i reptylianami.


Karen nie ma żadnych świadomych wspomnień z gadami. Ona przeżywa okres szykanowania i cyber prześladowania przez innych uprowadzonych, którzy zostali „przestawieni” przeciwko niej. Ci inni uprowadzeni zaprzyjaźnili się z nią, ale w końcu zostali zmanipulowani, by obrócić się przeciwko niej. Wtedy ci łatwo zmanipulowani uprowadzeni (których zawsze określam jako "Muppetów"-„kukiełki”), rozpoczęli kampanię oszczerstw przeciwko niej w internecie. Fałszywie twierdzili, że Karen wymyśla wszystkie opowieści i że byli przez nią nękani!


To jest bardzo typowe dla obcych, w szczególności reptylian że nastawiają innych porwanych przeciwko określonemu uprowadzanemu. ET lubią izolować szczególnie kłopotliwych uprowadzanych którzy wiedzą zbyt wiele. Należy zwrócić uwagę na częste napomnienia, przez wysoką szaro-gadzią hybrydę by nie pamiętała swych doświadczeń i nigdy nie ujawniała, co wie o działalności ET-Hybryd.

Krótko po Karen, zacząłem komunikować się ze następną osobą, Karen została odwiedzona przez wysoką ciemną istotę wraz z niższą. Wysoka istota pozostawała po jednej stronie jej łóżka a niższa po drugiej stronie, skutecznie ją paraliżując. Jej małżonek spał i nie mógł się obudzić. Karen poczuła strasznie negatywną energię emanującą od tego wyższego bytu. To było uczucie i przerażenie, jakiego nigdy nie czuła, mimo wszystkich wcześniejszych doświadczeń jakie miała.

Następnie ten wysoki „cieniowy” byt, ostrzegł ją- przed ujawnianiem czegokolwiek o działaniach Szarych i hybryd. Dwa razy- ostrzegł ją też- przed przemawianiem do mnie w szczególności. Karen czuje, że odwiedzono ją dwa razy tego wieczoru. Na podstawie jej opisu- tego wysokiego „cienia”- i negatywnej energii jaką emitował, byłem zadowolony, że to reptylianin, który odwiedził ją w nocy.


Wielu uprowadzonych, w tym ja, obudziła się, by zobaczyć spoglądający z góry, wysoki ciemny byt, Negatywna energia emitowana przez taką istotę, wraz z potężnymi umiejętnościami psychicznymi, może skutecznie sparaliżować i unieruchomić uprowadzonego. Same słowa nie mogą opisać uczucia przerażenia, jakie taka wizytacja wywołuje u uprowadzonego. (Niektóre zwierzęta, w królestwie zwierząt mają naturalną zdolność by sparaliżować swoje ofiary: przykładowo tygrys może wyemitować ryk, który rozbrzmiewa w piersi człowieka lub zwierzęcia i skutecznie je paraliżuje. Podobnie gady negatywną energią mogą wywołać podobny paraliż u ludzi.)


Karen celowo unikała ze mną kontaktu przez kilka dni, ale w końcu poczuła się zobligowana, aby powiedzieć mi o tym wysokim cieniu i mnie ostrzec przed nim. (To nie był pierwszy raz, że porwani zostali ostrzeżeni przez reptylian, aby nigdy nie mówić lub udostępniać mi informacji).


P.R Również został ostrzeżony przez gady aby trzymać się z dala ode mnie. Inni porwani zostali ostrzeżeni przez reptylian, by nie udostępniać informacji- mi i Barbarze Bartholic.


Karen była bardziej zaniepokojona moim bezpieczeństwem, niż jej własnym. Zapewniłem Karen i obiecałem jej, że nigdy nie odwrócę się plecami do niej – tak jak wszyscy inni porwani to uczynili. Doszło do momentu, kiedy Karen oczekiwała, ze każdy kto się z nią zaprzyjaźni, w końcu się obróci przeciwko niej.


Karen uważa, że ktokolwiek stoi za hybrydami, obojętnie czy to będą szarzy czy reptilianie, ostatecznym celem tej całej tej działalności jest zniewolenie ludzkości. Ona słusznie rozbrzmiewa trąbami oporu.

Najbardziej inspirujący finał każdego filmu- jaki kiedykolwiek widziałem, pokazany został na końcu filmu Stargate, gdy tubylcy z planety Abydos, którzy pierwotnie zostali tam sprowadzeni jako niewolnicy z Ziemi, zbuntowali się przeciw fałszywemu bogowi (obcy) i zyskali wolność z pomocą zespołu Stargate.


Wierzę, że pewnego dnia - w nie tak odległej przyszłości - mały segment populacji ludzkiej w końcu uwolni się od reptyliańskiej kontroli, a potem zniweczy wysiłki negatywnych gadów - nie tylko na tej planecie, ale także gdzie indziej w kosmosie. Naszym przeznaczeniem jest opuścić tę planetę, na własnych warunkach, a nie jako „Sadzonki” – by kiełkować na innej planecie w postaci genetycznie zmodernizowanych hominidów, by reptylianie mogli ponownie rozpocząć ten proces planetarnej kontroli i zniewolenia.


© Tłumaczenie angelrage davidicke.pl

Zródło: http://www.whale.to/b/bartley9.html

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur


Ostatnio zmieniony 29 kwie 2013, 1:27 przez angelrage, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 17 mar 2013, 0:28 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 17 mar 2013, 1:05 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 17 lut 2013, 22:37
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
Nic tylko zacząć odwiedzać znajomych i szukać anomalii w otoczeniu :D najlepiej najpierw odwiedzić rząd polski XD



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 mar 2013, 3:46 
phpBB [video]

phpBB [video]

phpBB [video]


omijac superprodukcje. wszystkie na jedno kopyto i wszystkie jak wirus w glowie robiá sieczke.
patrzysz potem w lustro na wklasne oblicze i swirujesz.
czytasz potem teksty jak ten powyzej i dopisujesz sobie w glowie wlasny scenariusz, a w nim siebie w roli glównej.



Na górę
   
 
 
Post: 18 mar 2013, 10:44 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3173
Wkrótce kolejne jeszcze bardziej szokujące materiały na davidicke.pl niestety dla ludzi o bardzo mocnych nerwach bo nie będą to łatwe teksty do przyswojenia ani tym bardziej przeczytania. Dzięki temu uświadomicie sobie skalę dezinformacji na ten temat ze środowisk ezoterycznych, lightworkerów, astralnych podróżników oraz wszelkiej maści jasnowidzów i czanelingowców. Wszelkie informacje jakie do tej pory słyszeliście od nich okazują się stekiem totalnych bredni wmawianych wam celowo. Czy David Icke miał rację...co do gadów...ujmę to tak...powiedział wam zaledwie tylko tyle aby nie wystraszyć was za bardzo. My was wystraszymy i to bardzo mówiąc to o czym wszyscy milczą, publikując najbardziej koszmarne relacje które są sumą wszystkich strachów na temat obcej ingerencji na tej planecie. Scenariusz jaki się wyłoni przyprawi was o ciężką depresję...a wielu nazwie nas świrami...Niczego bardziej nie pragnę niż tego aby to wszystko było nieprawdą. Jednak kiedy pozna się wszystkie strony ciemności...może uda nam się przejść i ją pokonać, wspólnie... Tylko głupiec nie chce poznać tego co może się na niego czaić w ciemnej jaskini przez którą musi przejść aby się uwolnić. Różowa duchowość NIE JEST ROZWIĄZANIEM. Zasady gry są jednak bardzo proste i zawsze takie były.

Kiedy pozna się już całą ciemność, oswoi się z lekiem, człowiek będzie wiedział gdzie i kiedy zapalić światło aby to przejść...nie ma się jednak co oszukiwać...pozytywne myślenie, wysyłanie miłości, ignorowanie tematu bo zaniżam sobie wibracje...nie pomogą... będzie to wymagało ogromnego wysiłku i poświecenia...być może w ostatecznym starciu poświęcenia wszystkiego.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 mar 2013, 12:26 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lip 2010, 3:36
Posty: 290
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Płeć: mężczyzna
Trochę wrzucę dziegciu do tematu, bo według mnie dowody są za wątłe.

Mnie zastanawia jedno, czemu p. Karen lub ktoś inny z porywanych nie robi zasadzki na wrogich kosmitów - przynajmniej zdjęcia, filmy, a może i broń. Potrzeba krzyżowej rozmowy nie tylko ze świadkami bezpośrednimi ale i rodziną czy znajomymi, którzy byli świadkami wydarzeń. Czy są relacje/wywiady krzyżowe w tym temacie?

Kiedyś Stan Romanek kiedy kosmici odwiedzali jego i jego rodzinę miał zrobić film/zdjęcia, i niestety nic nie wyszło, a tłumaczył się bardzo lakonicznie.

_________________
Pozdrawiam,
-----------------
Claude mOnet

posłuchaj mojej audycji Teoria Chaosu
teraz na żywo w Radiu Na Fali i Radiu Paranormalium w każdy piątek po 24!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 mar 2013, 13:07 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3173
Claude mOnet pisze:
Trochę wrzucę dziegciu do tematu, bo według mnie dowody są za wątłe.

Mnie zastanawia jedno, czemu p. Karen lub ktoś inny z porywanych nie robi zasadzki na wrogich kosmitów - przynajmniej zdjęcia, filmy, a może i broń. Potrzeba krzyżowej rozmowy nie tylko ze świadkami bezpośrednimi ale i rodziną czy znajomymi, którzy byli świadkami wydarzeń. Czy są relacje/wywiady krzyżowe w tym temacie?

Kiedyś Stan Romanek kiedy kosmici odwiedzali jego i jego rodzinę miał zrobić film/zdjęcia, i niestety nic nie wyszło, a tłumaczył się bardzo lakonicznie.


Ujmę to tak,nie wiem czy czytałeś dokładnie cały temat Milab. Obcy mają swoich pod kontrolą umysłu i wszelkich zachowań podczas porwań tortur i eksperymentów, porywani są nieświadomi i tacy wracają. Zależy im na zachowaniu ścisłej tajemnicy a karą za nieposłuszeństwo są tortury lub śmierć. Równie dobrze mógłbyś wymagać od ofiar doktora Mengele nagrań video i zdjęć. Czy tobie się naprawdę wydaje że ktoś będzie myślał o zdjęciach i dowodach skoro za fakt samej rozmowy potrafią okrutnie karać ? Widać dla tych istot zagrożeniem jest sama informacja nie jej forma, dla otępionych lemingów nic nigdy nie będzie dowodem a ludzie zostaną zmieszani z błotem i ośmieszeni... Dowodów nigdy od nikogo nie dostaniesz.

Jasne ktoś porwany przy zdrowych zmysłach nakręci ci filmik aby internetowym idiotom coś udowadniać(nie mam na myśli ciebie :) )...ludzie są zbyt głupi i zbyt tępi aby coś z tym zrobić. Ludzie potrafią zniszczyć człowieka za posiadanie innych włosów, butów...koloru skóry..nadal...za poglądy i odmienne zdanie potrafią zabić... Jesteś aż tak naiwny aby tej żałosnej hołocie zwanej ludzkością...dawać dowody ? Czego...? Jeśli do tej pory masa informacji np. Ciebie nie przekonała to szkoda po prostu twojego czasu. Większość z was śni jakimś filmowym snem w tematyce obcych i czarnych operacji. Rzeczywistość jest zupełnie inna. Skoro obcy za informacje samą w sobie potrafią zabić...a my kuźwa żądamy potwierdzonych najlepiej notarialnie filmów fotek 100 świadków z krzyżowym ogniem pytań....to śnijcie dalej bo jesteście tak śmiesznie naiwni że nic dziwnego że nas dymają na każdym kroku.

Dopóki nie będziemy ufać sami sobie jako gatunek, na własne słowa zachowując uczciwość w informacji...zapomnijcie na zawsze o jakiekolwiek rewolucji...zapomnijcie o wszystkim na zawsze bo skończycie jako części zamienne be własnej planety...dosłownie...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 mar 2013, 14:05 
Ciekawe informacje. Kolejne piekne tlumaczenie. Temat rzeczywiscie trudny, przez niektorych sprowadzany do nic nie znaczacego.
Tym bardziej szacunek i podziw dla wszystkich, ktorzy tu angazuja sie w tlumaczenia i opracowania tych materialow... :bukiet:



Na górę
   
 
 
Post: 18 mar 2013, 16:02 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2011, 10:46
Posty: 102
:spoko: dobre proszę o więcej :spoko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 mar 2013, 14:20 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 mar 2012, 11:10
Posty: 32
Dobrze że takie rzeczy się ujawnia. Mam jednak wrażenie że wciąż mówimy o skutkach, a nie przyczynach.. i skutki, a nie przyczynę chcemy leczyć..
Moim zdaniem cała krzywda jakiej doznaje ludzkość zbiorowo i jednostkowo jest tylko odbiciem, efektem...tego co nosimy wewnątrz siebie.. we własnej podświadomości jak i w podświadomości zbiorowej całego gatunku
Głęboko wierzę, że osoba żywiąca do siebie takie uczucia jak miłość, akceptacja i szacunek - takich doświadczeń o jakich tutaj mowa nie posiada... i nie ważne o jakich formach tutaj mówimy, bo upokorzeń i krzywd można tak samo doznać w relacjach międzyludzkich, w miejscu pracy jak i na statku kosmicznym ... Krzywdy te różnią się tylko formą i być może skalą....
zawsze są jednak tylko odbiciem
Jako gatunek mamy ogromny problem z kwestią jaką jest głęboka, nieegotyczna miłość własna..
Za to w bardzo dużym stopniu jesteśmy obciążeni podświadomym poczuciem winy ( a pamiętajmy że wina zawsze domaga się kary- nawet jeśli jest nieświadoma) i zwykłym brakiem szacunku i miłości do siebie...
a miłość zawsze była jest i będzie najpotężniejszą barierą ochronną jaką możemy sobie zapewnić..

Poznaj siebie,naucz się kochać siebie i szanować, kieruj się do centrum - to najlepsze rady jakie można moim zdaniem dać człowiekowi naszych czasów..
cała reszta to tylko/AŻ- pochodne..

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=FatM63h8GQ8



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 mar 2013, 14:52 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 gru 2012, 13:19
Posty: 24
Cat - bardzo dobrze napisane :)

Zastanawiające są informacje o Milab w kontekście intencji. Wiadomo, ktoś powie, że to kwestia doinformowania niewidomych, pytanie tylko, kto na takie przecieki pozwala skoro projekt jest tajny pod groźbą śmierci, a bezwolni uczestnicy manipulowani, programowani i zastraszani.
W myśl zasady energii idącej za uwagą intencje są czytelne. Taka mała dygresja porównawcza mi się nasunęła w związku z tym: gdy by nie było Smitha nie było by Neo i na odwrót ;)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 mar 2013, 15:11 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3173
bioscop pisze:
Zastanawiające są informacje o Milab w kontekście intencji. Wiadomo, ktoś powie, że to kwestia doinformowania niewidomych, pytanie tylko, kto na takie przecieki pozwala skoro projekt jest tajny pod groźbą śmierci, a bezwolni uczestnicy manipulowani, programowani i zastraszani.
W myśl zasady energii idącej za uwagą intencje są czytelne. Taka mała dygresja porównawcza mi się nasunęła w związku z tym: gdy by nie było Smitha nie było by Neo i na odwrót ;)


Zgadza się i dlatego nie ma więcej wywiadów bo świadkowie już zostali zlikwidowani, oni naprawdę nie rzucają słów na wiatr, ci ludzie naprawdę umierają po tych wywiadach i ujawnianiu informacji...często są to ich pierwszy i ostatni raz. Co do intencji...musisz o to zapytać Bartleya, Lorgen i Bhartolic czemu to robią...My uznaliśmy że to ważne aby to przetłumaczyć podobnie jak i inne materiały.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 mar 2013, 15:34 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 gru 2012, 13:19
Posty: 24
Redmuluc, nie wątpię w dobre w intencje ujawniających jak i nośność zarówno energetyczną jak i hmm praktyczną. Tym bardziej w intencje w obliczu konsekwencji. Tyle, że to są ich intencje, programowane lub nie i tu jest przysłowiowy pies pogrzebany. Dla twórców programu jeden jego uczestnik w tą czy w tą nie czyni różnicy, natomiast wpływ ujawnionych informacji jako nośnika energii dla uwagi jak i psychofizycznego odbioru indywidualnego czytelnika, sprawia, że takie ofiary i przecieki mają dla nich sens, bo kształtuje podświadomość tworząc poletko dla kolejnych ofiar, nie koniecznie Milabu - to o czym pisała CatJarzyna :) Wbrew pozorom nie jesteśmy ani bezwolni ani bezsilni.
Dobrze, że tłumaczycie i pokazujecie, ale nie dajmy się w tym wszystkim (lekturze też) zastraszyć i emocjonalnie jak i energetycznie odessać. Nie dokarmianie pasożytów czyni z nas zwycięzców :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 mar 2013, 19:28 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 mar 2012, 11:10
Posty: 32
dzięki, miło to słyszeć :)

zapomniałam tylko dodać o poczuciu bezpieczeństwa.. o pracowaniu nad nim....
to fundament zdrowia i odporności na wszelkie "krzywdy świata"
...bo myślę że samo tępienie szkodników nic nie da..jesli organizm ma słabą odporność

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=FatM63h8GQ8



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 mar 2013, 14:54 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3173
bioscop pisze:
Dla twórców programu jeden jego uczestnik w tą czy w tą nie czyni różnicy,


owszem czyni różnicę i oni doskonale o tym wiedzą jak unikalne zdolności mają ludzie, im też nie ejst na rękę tworzenie od nowa Milabów

Cytuj:
natomiast wpływ ujawnionych informacji jako nośnika energii dla uwagi jak i psychofizycznego odbioru indywidualnego czytelnika, sprawia, że takie ofiary i przecieki mają dla nich sens, bo kształtuje podświadomość tworząc poletko dla kolejnych ofiar, nie koniecznie Milabu -


to tak nie działa, i nie należy mylić pojęć, kryteria wyboru ofiar nie są do końca znane ale podświadomość nie ma nic tu do gadania to napewno.

Cytuj:
to o czym pisała CatJarzyna
:) Wbrew pozorom nie jesteśmy ani bezwolni ani bezsilni.


Ale ja mówię o tym cały czas...oni wykorzystują ludzi przeciwko ludziom, i większa nasza siła tym większy nasz ucisk ale to ludzie są ich siłą, nasz gatunek, bez niego byliby skończeni. Kwestia tylko programowania która grupa ma być bezsilna i bezwolna, ja do te pory robią to skutecznie i będą robić dopóki ludzie nie będą wiedzieć z jak wielką ciemnością przyjdzie im się zmierzyć. Człowiek nadal będzie człowiekiem, za dnia i w nocy...oni mają tylko noc (w przenośni). Ludzie chcą dowodów aby w to uwierzyć, dla nich wystarczy sam fakt że ktoś coś powie innym i to jest już święte dla nich...obyśmy my ludzie jako gatunek nauczyli się traktować prawdę tak jak oni, dopóki nie będziemy ufać sobie na słowo, wiedząc że ktoś zawsze mówi nam prawdę tylko prawdę...a my mu po prostu zaufamy i coś z tym zrobimy...dopóty będziemy pod ich kontrolą. To bardzo proste zasady oni je znają i dlatego są silni niemal niepokonani, trzymają się razem we wspólny celu...a my co ?

Cytuj:
Dobrze, że tłumaczycie i pokazujecie, ale nie dajmy się w tym wszystkim (lekturze też) zastraszyć i emocjonalnie jak i energetycznie odessać. Nie dokarmianie pasożytów czyni z nas zwycięzców :)


Szczerze mówiąc im więcej badam tą sprawę tym bardziej staje jasne że strach nie jest tym co je karmi od dawna, potrafią już znacznie więcej zasymilować,tak naprawdę chodzi im o dostęp do źródła Boskiej Energii przez nasze dusze, brzmi absurdalnie ale wszystkie manipulacje dotyczą pozyskania duszy jako zasobu energetycznego, a nie tylko samego strachu. Może niektóre gatunki tak robią i tak jest z całą pewnością ale nie wszystkie oni chcą o wiele więcej, zawładnąć dusz, ciałem, naszym domem....chcą wszystkiego nie tylko samego strachu i myślę że to powinno być już jasne dla wszystkich.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 mar 2013, 16:44 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2010, 14:13
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
redmuluc pisze:
Szczerze mówiąc im więcej badam tą sprawę tym bardziej staje jasne że strach nie jest tym co je karmi od dawna, potrafią już znacznie więcej zasymilować,tak naprawdę chodzi im o dostęp do źródła Boskiej Energii przez nasze dusze,


Istnieją osoby potwierdzające ten pogląd.

redmuluc pisze:
brzmi absurdalnie ale wszystkie manipulacje dotyczą pozyskania duszy jako zasobu energetycznego, a nie tylko samego strachu. Może niektóre gatunki tak robią i tak jest z całą pewnością ale nie wszystkie oni chcą o wiele więcej, zawładnąć dusz, ciałem, naszym domem....chcą wszystkiego nie tylko samego strachu i myślę że to powinno być już jasne dla wszystkich.



W idealnych warunkach jest tak, że jest sobie Źródło Boskiej Energii, niżej jest nasza Nadjaźń, potem Wyższa Jaźń, następnie dusza i w końcu my na Ziemi. Energia płynie ze Źródła i między każdym naszym ciałem jest swobodny przepływ tej energii i informacji bez jakichkolwiek karm, blokad itd.

W obecnych warunkach na poziomie miedzy Wyższymi Jaźniami, a duszami jest utworzony wspólny zbiornik Boskiej Energii, do którego trafia nasza energia ze Źródła. I dopiero z tego zbiornika energia może lub nie musi trafiać do nas. To ile jej trafi zależne jest od od karm, czy widzimisię tej całej Hierarchii Światła, która nadzoruje to wszystko i ustala reguły gry. Przestrzegasz je- dostajesz dużo energii, nie przestrzegasz- masz przerąbane wcielenie. Żyjemy zamknięci w samoregulującym się polu, którego zasady działania opisał choćby Łazariew, czy Luise Hay. Na szczęście możemy z tego więzienia wyjść świadomie rezygnując z udziału we wspieraniu tego i wycofując swoje energie, które zostały w tym tworze umieszczone..

Trzeba też na nowo przywrócić kontakt ze swoją duszą i pozostałymi ciałami, wznowić przepływ Boskiej Energii ze Źródła przez wszystkie nasze ciała bezpośrednio do nas i oczyścić się z różnych karm, programów, ograniczeń oraz pozbyć się w ogóle wiary w nie. Wtedy to całe samoregulujące się pole nie ma na nas już wpływu i nie podlegamy już jego zasadom, ani nie jesteśmy zależni od czegokolwiek.. Sami rozporządzamy swoją Boską Energią.


Ostatnio zmieniony 31 maja 2015, 13:01 przez wwwodz, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 mar 2013, 17:20 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 17 lut 2013, 22:37
Posty: 18
Płeć: mężczyzna
, rozumiem że posiadamy energie duszę itd ale skoro my nie możemy wpływać na nich to niby w jaki sposób oni mogą wpływać na nas ? nie wiem czy dobrze rozumiem ale te istoty kiedyś też były w takiej samej sytuacji jak my ? tylko ewoluowali do takiej formy ? czyli jak dla mnie to też kiedyś byli z "krwi i kości "następnie umarli i przeszli na wyższy poziom świadomości ? . Czyli wszystkich nas to kiedyś czeka czy może jest jakaś dobra rasa która robi coś dobrego dla nas ? , jak na tą chwile to wydaje się być ponura przyszłość



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 mar 2013, 19:45 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 gru 2012, 13:19
Posty: 24
Cytuj:
Szczerze mówiąc im więcej badam tą sprawę tym bardziej staje jasne że strach nie jest tym co je karmi od dawna, potrafią już znacznie więcej zasymilować,tak naprawdę chodzi im o dostęp do źródła Boskiej Energii przez nasze dusze, brzmi absurdalnie ale wszystkie manipulacje dotyczą pozyskania duszy jako zasobu energetycznego, a nie tylko samego strachu.


Redmuluc, strach w tym wszystkim jest produktem ubocznym, ale niebagatelnym, świadczy o ich kondycji. Pytanie, co nimi powoduje i w jakim oni muszą żyć strachu i przed czym, skoro tak rozpaczliwie szukają rozwiązań dla poprawy swojej egzystencji.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 mar 2013, 9:21 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3173
bioscop pisze:
Redmuluc, strach w tym wszystkim jest produktem ubocznym, ale niebagatelnym, świadczy o ich kondycji. Pytanie, co nimi powoduje i w jakim oni muszą żyć strachu i przed czym, skoro tak rozpaczliwie szukają rozwiązań dla poprawy swojej egzystencji.


Owszem strach to nadal kluczowy element kontroli i takim wydaje się być. Co co do tego czy oni żyją w strachu, bardzo wątpię choć nie wykluczam, nie mniej oni nie chcą "poprawy" swojej egzystencji bo to jest ICH egzystencja po prostu, tak funkcjonują, nie nazwał bym tego też słowem "rozpaczliwie" to doskonały plan konsekwentnie realizowany, jak np hodowla ludzi w filmie Daybreakers.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 mar 2013, 20:30 
Cytuj:
Skoro obcy za informacje samą w sobie potrafią zabić...a my kuźwa żądamy potwierdzonych najlepiej notarialnie filmów fotek 100 świadków z krzyżowym ogniem pytań....to śnijcie dalej bo jesteście tak śmiesznie naiwni że nic dziwnego że nas dymają na każdym kroku.

Dopóki nie będziemy ufać sami sobie jako gatunek, na własne słowa zachowując uczciwość w informacji...zapomnijcie na zawsze o jakiekolwiek rewolucji...zapomnijcie o wszystkim na zawsze bo skończycie jako części zamienne be własnej planety...dosłownie...

Trochę to uwłacza nam jako gatunkowi żądać od nas takiej postawy w świecie w jakim żyjemy. Gdzie zmieszanie każdego z * za parę złotych jest normą, gdzie w dobie internetu każdy po drugiej stronie może napisać i podać w jakiejkolwiek formie co tylko mu się śni i każdy ma w to wierzyć, lub przynajmniej się nad tym zastanawiać? No nie bo 90% dzisiejszej informacji to bzdury.



Na górę
   
 
 
Post: 22 mar 2013, 20:51 
Pytanie, czy sami nie uwlaczamy sobie, jako gatunkowi, nie szanujac sie nawzajem, izolujac sie jeden od drugiego, szukajac tylko wlasnego zysku i wykorzystujac naszych bliznich, kopiac dolki jeden pod drugim?
Brak jednosci, brak jednego kierunku... czy to samo w sobie nie uwlacza nam jako ludziom?

Sami uwlaczamy sobie wlasnym zachowaniem. Do tego niepotrzebni nam zadni obcy. Ci co najwyzej moga miec z nas niezly ubaw i konkretne korzysci... doputy dopoki nie zrozumiemy pewnych praw i zaleznosci.



Na górę
   
 
 
Post: 22 mar 2013, 21:01 
SacralNirvana pisze:
Pytanie, czy sami nie uwlaczamy sobie, jako gatunkowi, nie szanujac sie nawzajem, izolujac sie jeden od drugiego, szukajac tylko wlasnego zysku i wykorzystujac naszych bliznich, kopiac dolki jeden pod drugim?
Brak jednosci, brak jednego kierunku... czy to samo w sobie nie uwlacza nam jako ludziom?

Sami uwlaczamy sobie wlasnym zachowaniem. Do tego niepotrzebni nam zadni obcy. Ci co najwyzej moga miec z nas niezly ubaw i konkretne korzysci... doputy dopoki nie zrozumiemy pewnych praw i zaleznosci.

No może i to prawda co piszesz, ale jeśli wziąć pod uwagę to co z nami robią jak z nami postępują w sytuacjach w których my jako gatunek sami nie potrafimy sobie radzić sami ze sobą, może to jak jesteśmy stworzeni jako gatunek, może po prostu inaczej nie umiemy? Może jest tak jak pisał DI i inni, skoro jesteśmy manipulacją genetyczną reptilów to tak może musimy się zachowywać bo mamy tak to wpisane w genach?



Na górę
   
 
 
Post: 23 mar 2013, 18:06 
Myślałem że pragnienie wyrażania swych przekonań mam za sobą ,jednak ?...........

- jednemu wystarczy ,przejrzeć książkę- drugi nawet gdyby ją zjadł treści nie wyłuska.

- nie będziesz miał bogów cudzych PRZED SOBĄ SAMYM ; i strach - to grzechy główne ,droga karlenia i kurczenia.

- pozbyć się zarazy , pozornie jest łatwe ,ale razem z nią giną części Ciebie i w tym jest problem.

- biedna Karen sporo przeszła ,rozumiem jej determinację można mimo strachu dojść do stanu mam was w d.... też to w sobie noszę .

-"moi przyjaciele zza chmurki ", kilkanaście lat temu , gdy wpadli z wizytą do domu sporo po północy powiedzieli - nie bój się -wyjmiemy ci tylko rolki / z głowy/.
W rewanżu mam spisane z nimi swoje rozmowy.

A to powtórka pasująca tematycznie do owych rewelacji płynących z wywiadu z Karen.


Tytuł: Transformacja w cyborga -słowo na dobranoc .

Rodzaj ludzki został zaprojektowany tak dawno temu w pojęciu czasu liniowego , że nie warto tej daty podawać ,by nie popaść w dyskusję z lewo-mózgowcami .

Istota ludzka została wyposażona w lewą półkulę mózgową / logiczno analityczną / na użytek stosowania jej funkcji w zasiedlanym przez swe ciało fizyczne obszarze i prawą / nadawczo-odbiorczą / do komunikowania się z planami wyznaczonymi przez sekwencje DNA.

Od milionów lat o Ziemię i zamieszkującą ją ludzkość toczą sie walki w celu uzyskania dostępu z niej do " poziomych i pionowych płaszczyzn tej galaktyki " w celu ich zdominowania .

Ponad dwieście tysięcy lat temu okupację nad Ziemią przejęła frakcja cywilizacji uznająca ten rodzaj istoty humanoidalnej zasiedlającej Ziemie za nieprzydatną , względnie stanowiącą zagrożenie dla ich celów zdobycia władzy nad galaktyką.

Genotyp ludzki został rozmontowany , a cały nacisk skierowany na rozwój funkcji lewej półkuli mózgowej z jednoczesnym przytłumianiem pracy prawej .

W początkach XX wieku okupanci za sprawą ludzkich naukowców oddanych elitom władzy doprowadzili do odkrycia , że chlorki i fluorki unieruchamiają w funkcjonowaniu szyszynkę -gruczoł będący zworą w przesyłaniu informacji między półkulami mózgu .Obie te substancje są powszechnie przez nas używane.

Gwałtowny wzrost techniki od tego czasu potwierdza ,że w ocenie okupantów dehumanizacja rodzaju ludzkiego została dokonana i można ją otaczać nakładką techniki , w celu ukonstytuowania cywilizacji opartej na syntetycznych tworach zaistniałych w oderwaniu od naturalnych praw tworzenia wszechświata.

Wszelkie New Age konstrukty i teorie zostały celowo zainicjowane i stworzone w celu uzyskania podstawy do wprowadzenia jednego światowego rządu oraz jednej religii . Owoce owej pracy już widać .Końcowym efektem tych działań ma być to co wyrażę przykładem :

.... przyjmując , że świadomość jest jedynie udziałem królowej w mrowisku , a miliony mrówek to tylko " protezy " utrzymujące istnienie jej samej , musimy dojść do wniosku że , ma się to nijak do wyobrażeń że mamy do czynienia z cywilizacją ,....
Człowiek wstawiony w taką rolę -utraci miano człowieka . Okupanci na końcu naszego "wielowiekowego -przemieniania " mają taki scenariusz przygotowany dla nas .

Z końcem XX wieku cywilizacje pełniące rolę arbitrów w sprawie sporu o Ziemię zdecydowały że na przedział trzystu lat zostanie utworzona strefa pomostowa dla tych z Ziemian którzy w latach 2000-2017 podejmą decyzję skorzystania z okazji możliwości przywrócenia swych oryginalnych cech ludzkich . Nie jest to łatwe do osiągnięcia zadanie gdyż wymaga do roku 2017 odbudowy pewnej określonej części DNA.

Przewidywana ilość ludzi którzy skorzystają z tej pomocy nie jest optymistyczna więc wolę te cyfry pominąć .
Po roku 2017 pozostała ludzkość wraz z Ziemią przejdzie we władanie tych cywilizacji które stworzyły ową lucyferiańską hybrydę . Plan przejęcia Ziemi i ludzkości zacznie się domykać .

Istoty pozostające na fantomowej Ziemi stopniowo będą odłączane od swoje matrycy nadduszy . Czyli programów feno-genotypu a więc , kształtu , treści i esencji. Utracą też kontakt z wzorcami ewolucji . Zaowocuje to utratą możliwości rozmnażania oraz ewolucji w górę . Te byty aby inkarnować po śmierci zawsze jedynie w obrębie trzeciej do piątej gęstości będą musiały być podpięte pod matriks nadduszy okupanta.

Docelowo owa fantomowa Ziemia przestanie w dość krótkim czasie istnieć , a jednostki ją zamieszkujące ulegną anihilacji do postaci elementarnych cząstek świadomości bez możliwości określenia kształtu ich wcześniejszego przejawienia .

Każdy z nas ma prawo określać się , jako mikrokosmos i ma prawo trzymania się swych przekonań i pojęć .

Jednakże warto spojrzeć w oparciu o co i jakie treści zostały one stworzone..

Ów cały wymuszony proces pokawałkowania naszych funkcji determinujących człowieczeństwo przejawia się obecnie w postawach , że każdy woła , ja wiem , mam rację – tylko z czego utkana i z jakich źródeł czerpana rzadko kiedy bierze pod uwagę – z zasady z tego co nazywamy mas media – inaczej wiedzy dla mas ..

Może ktoś podać ile milionów zmodyfikowanych egzemplarzy muszki owocowej ,dokonało swego żywota w ludzkich laboratoriach i jak się ma to pytanie do tak poważnego tematu jak kondycja i przyszłość homo sapiens.



Z pozdrowieniem


marek



Na górę
   
 
 
Post: 22 lis 2013, 15:12 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2012, 16:17
Posty: 434
Płeć: kobieta
Claude mOnet pisze:
Mnie zastanawia jedno, czemu p. Karen lub ktoś inny z porywanych nie robi zasadzki na wrogich kosmitów - przynajmniej zdjęcia, filmy, a może i broń. Potrzeba krzyżowej rozmowy nie tylko ze świadkami bezpośrednimi ale i rodziną czy znajomymi, którzy byli świadkami wydarzeń. Czy są relacje/wywiady krzyżowe w tym temacie?

Może dlatego?
Cytuj:
Kiedy nie byłam posłuszna w jakiś sposób, często pierwszą rzeczą jaką robią- po przybyciu- to wpatrują się we mnie, aby zobaczyć, co zrobiłam, a czego nie. Na przykład, czy rozmawiałam z kimś na zakazany temat? Czy nie zapamiętałam zbyt dużo z ostatniego spotkania? Czy zdobyłam jakieś fizyczne dowody na nich, takie jak zdjęcia lub nagrania? „Wpatrywanie” jest pierwszą rzeczą jaka robią, aby uzyskać odpowiedzi na te i podobne pytania.

Jaki więc jest sens zbierania tych dowodów, skoro po pierwsze oni i tak się o tym dowiedzą, po drugie spotka za to kara, a po trzecie nawet jak będą dowody w postaci zdjęć czy nagrań, to większość ludzi i tak stwierdzi, że to fake.
Cytuj:
Karen została odwiedzona przez wysoką ciemną istotę wraz z niższą. Wysoka istota pozostawała po jednej stronie jej łóżka a niższa po drugiej stronie, skutecznie ją paraliżując. Jej małżonek spał i nie mógł się obudzić. Karen poczuła strasznie negatywną energię emanującą od tego wyższego bytu. To było uczucie i przerażenie, jakiego nigdy nie czuła, mimo wszystkich wcześniejszych doświadczeń jakie miała.

Pytanie: czy będąc na miejscu osoby uprowadzanej ktoś by się zdecydował na to, żeby "wtajemniczyć" swoją rodzinę w to i oczekiwać od niej pomocy (czy w ogóle ktoś tu może pomóc?), mając świadomość, że tym samym naraża się najbliższe osoby na cierpienie i być może śmierć tylko po to, żeby spróbować zdobyć dowody, w które większośc ludzi i tak nie uwierzy?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 lis 2013, 16:05 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 773
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Pytanie: czy będąc na miejscu osoby uprowadzanej ktoś by się zdecydował na to, żeby "wtajemniczyć" swoją rodzinę w to i oczekiwać od niej pomocy (czy w ogóle ktoś tu może pomóc?), mając świadomość, że tym samym naraża się najbliższe osoby na cierpienie i być może śmierć tylko po to, żeby spróbować zdobyć dowody, w które większość ludzi i tak nie uwierzy?


Równie dobrze można wtajemniczyć rybkę z akwarium i oczekiwać od niej pomocy -ale rybka przynajmniej nie pośle cię do psychiatry.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2013, 11:34 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2013, 11:50
Posty: 89
Płeć: mężczyzna
Tekst tego wywiadu pokrywa się w 100% ze scenariuszem z Archiwum X.

Więc albo jest to totalna fikcja , albo X- Files nie był tylko zwykłą produkcją SF :bezradny:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lis 2013, 13:55 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3173
Israfil pisze:
Tekst tego wywiadu pokrywa się w 100% ze scenariuszem z Archiwum X.
Więc albo jest to totalna fikcja , albo X- Files nie był tylko zwykłą produkcją SF :bezradny:


Czyli jak mówił Fox Mulder "Jeśli przypadki są tylko przypadkami, czemu wydają się tak przemyślane? "

Pisałem już nie raz w kwestii "wiary w dowody" czy "udowadnianiu cokolwiek komukolwiek". Dla ICH (obcych) sam fakt MÓWIENIA jest wystarczającą zbrodnią za którą są gotowi zabić Milaba, czy torturować. Powinno WAM wszystkim dać to do myślenia. Istoty te wyznają inne prawa i inne kategorie. Posługują się kłamstwem jako narzędziem a nie jako chęcią zaimponowania innej grupie aby stać się sławnym czy znanym aby zaspokoić swoje puste ego. Kłamstwo dla nich to sztuka dezinformacji a nie wartość logiczna informacji definiująca czy w to wierzyć czy nie. Zastanowiliście się dlaczego tak jest ?

Chcecie dowodów...aby ktoś je Wam przedstawił, same do was przyjdą jak do Barbary Bhartolic którą wykończyli...sami do was przyjdą, zainteresujcie się tylko tą tematyką na poważnie...to nie ta kategoria problemów. Istoty te wyznają wartości okultystyczne które są kluczowe dla ich działalności.

[quote=Ariessa"]Jaki więc jest sens zbierania tych dowodów, skoro po pierwsze oni i tak się o tym dowiedzą, po drugie spotka za to kara, a po trzecie nawet jak będą dowody w postaci zdjęć czy nagrań, to większość ludzi i tak stwierdzi, że to fake.[/quote]

Tu nie chodzi o "większość ludzi" tylko o każdego z nas bo to walka duchowa którą każdy musi stoczyć SAM. Trzeba wykorzystać to czego się najbardziej boją czyli swobodnego obiegu informacji. Druga sprawa to całkowicie pozbyć się wpływów rożnych ezoterycznych oszołomów czerpiących wiedzę z "powietrza" to oni robią największą szkodę. Trzeba eliminować fałszywych ludzi którzy tworzą "naukę" z niczego. Innymi słowy tworzyć solidne podstawy na których możemy się opierać. Weryfikować ile jesteśmy w stanie. Niestety tematyka Milab jest zbyt trudna aby to zrobić bez ryzyka, prędzej czy później takie jednostki zostaną wyeliminowane, najczęściej po ciuchu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 kwie 2014, 12:09 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3173
phpBB [video]


Wiem że było gdzieś na forum wrzucone. Wklejam ponownie od momentu w około 30 minucie od którego trzeba obejrzeć. Historia niesamowita i potwierdza treść zawartą w wywiadzie z Karen.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group