Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 28 cze 2017, 16:51

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: 09 cze 2012, 14:28 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2009, 17:32
Posty: 254
Lokalizacja: Iquitos, Mazury
Płeć: mężczyzna
"Ruch i kontakt z naturą – jest bardzo ważnym elementem, ponieważ pozwala obudzić w nas pierwotną iskrę-połączenie z biosferą. Jeśli mamy taką możliwość, to spędzajmy możliwie jak najwięcej czasu w lesie, na łonie przyrody. Przypomnijmy sobie jak to jest chodzić boso po trawie, stąpać bosą stopą po świeżym mchu. Przytulajmy się do drzew, nauczmy się znów z nimi rozmawiać. Siadajmy częściej na korzeniu i medytujmy słuchając odgłosów wydarzającego się cudu życia i kołyszących się na wietrze drzew, które grają melodie specjalnie dla ciebie. Taka praktyka wzmocni nasze zmysły i więź z Pachamamą, roznieci w nas wewnętrzny, archetypiczny, magiczny płomień pasji. Będzie to płomień wojownika, a jednocześnie wrażliwego na piękno obserwatora.

Biegajmy, cieszmy się życiem, nauczmy rozpoznawać lokalne rośliny, następnie zbierać je, przyrządzać i zjadać. To przywoła w nas bardzo miłe wspomnienia, kiedy wszyscy żyliśmy w zaawansowanej integracji z systemem biosfery, kiedy byliśmy całościowo świadomi fenomenu i piękna samoorganizującej się i osadzającej spirali życia w systemie planetarnym. Aspekt dziecięcy jest tu również znaczący: przypomnijmy sobie czasy kiedy każdy odczuwał wzmożone oddziaływanie płaszcza nieskończoności, który sprawiał, że odbieraliśmy rzeczywistość jako wieczną przygodę, nieskończony przepływ życia przez najdrobniejszą chwilę i to charakterystyczne poczucie zawsze było aktywne w tle, obok całej burzliwości dziecięcego i młodzieńczego modelu poznawania rzeczywistości. W istocie to nigdy nas nie opuściło, ale system funkcjonujący obecnie na Ziemi, w miarę naszego dorastania i stawania się coraz bardziej „poważnym” uczestnikiem gry, próbuje zgasić w nas owy pierwotny blask. Nie potrzebujemy jednak wiele, aby znów go w sobie rozbudzić. Wystarczy sumienna praktyka, ale patrząc na niemożliwe do wycenienia profity – nie jest to zbyt wiele".

całość: http://www.neurogeneticsinstitute.blogspot.com/2012/04/w-jaki-sposob-przygotowac-sie-do.html



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 cze 2012, 14:28 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 13:45 
Sęk w tym, że ta biosfera / środowisko w którym egzystujemy jest nonstop zatruwane a wręcz modyfikowane.



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 14:02 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 9:37
Posty: 105
Płeć: kobieta
timewave pisze:
Sęk w tym, że ta biosfera / środowisko w którym egzystujemy jest nonstop zatruwane a wręcz modyfikowane.


Z tym, że to środowisko jest modyfikowane nie od wczoraj i nadal żyjemy.
Jeśli jednostka zadba o odpowiednie żywienie, ruch, będzie znała lokalne źródła pożywienia,wody, leków to automatycznie zwiększa swoje szanse na dobrostan i świadome działania.

Robimy to na co mamy największy wpływ czyli dbamy o swoje ciało i lokalną okolicę.

Bardzo trudno jest zwalić z nóg kogoś kto jest świadomy ziemi pod stopami, ma wytrenowane ciało, wie jak się leczyć i jak zapewnić sobie byt poza main stream.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 10 cze 2012, 14:42 
Dla mnie ważne jest jeszcze nie tylko samo "życie" ale jego jakość / komfort nie mylić z luksusem. Samopoczucie, witalność etc. a nie tylko wegetacja na notorycznym truciu i osłabianiu zdrowia a więc i jakość życia. Szczur laboratoryjny też żyje... ale jak.



Na górę
   
 
 
Post: 10 cze 2012, 18:32 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 9:37
Posty: 105
Płeć: kobieta
timewave pisze:
Dla mnie ważne jest jeszcze nie tylko samo "życie" ale jego jakość / komfort nie mylić z luksusem. Samopoczucie, witalność etc. a nie tylko wegetacja na notorycznym truciu i osłabianiu zdrowia a więc i jakość życia. Szczur laboratoryjny też żyje... ale jak.


Absolutnie się z Tobą zgadzam z tym, że warto zawsze robić to na co mamy realny wpływ.

Mamy wpływ na to co jemy, co robimy itd. , nie mamy wpływu albo mamy bardzo nikły na tych którzy nas trują,
warto wiedzieć z czym mamy do czynienia, robić wszystko co tylko możemy, żeby poprawić sytuacje,
ale większość ludzi jest niestety totalnie uzależniona od systemu, chociażby przez źródła wody pitnej.

Na poziomie jednostki łatwiej jest świadomie jeść, świadomie obcować z kulturą niż wpłynąć np. na to,
że nam syf w powietrze rozpylają. O chemach wiadomo od lat 70, ludzie wiedzą, ludzie gadają i poza faktem,
że chemy już weszły do main stream i trochę wiemy o mechanizmach jak rozpylają, niewiele się zmieniło.

Bierzemy udział w grze, na nie swoich zasadach i to jak będziemy żyć, na ile witalnie, na ile zdrowo zależy od naszej codziennej trzeźwości i świadomości, ważne aby nazywać mechanizmy dlatego między innymi takie miejsca jak to forum są bardzo cenne i w tym miejscu wielkie dziękuję z mojej strony dla wszystkich, którzy o to miejsce dbają i je współtworzą.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 cze 2012, 13:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2012, 17:41
Posty: 70
Płeć: kobieta
Canicula pisze:
PORADNIK - najlepszy sposób na niewidzenie i radzenie sobie ze złymi istotkami. :mrgreen:
Widzisz je-olej je, idź swoja droga
Słyszysz je- olej je
Czujesz je-to samo
Zaatakują cie- broń się
Chcą Cie zjeść- wpierdol im
Chcą pogadać- możesz pogadać
Chcą seksu- to nie dzień dobroci dla zwierząt
Chcą Cie zgwałcić- patrz 2 dwie linijki wyżej
Mają jakiś interes do Ciebie- zapytaj się czy mają numery na następne losowanie Lotto. Jak nie to wypad z frajerami nie gadam
Chcą Cie porwać- pacz 4 linijki wyżej
Wkręcają bajeczki o kosmicznej miłości - mamusia lepsze bajeczki na dobranoc czytała
Chcą eksperymentować na tobie- zrób im dziurę w statku i patrz 5 linijek wyżej
Widzisz świetlista istotkę udającą postaci z religii- mogła by wyłączyć światełko, bo się mu spali żarówka spali
Jakiś przystojniak we śnie dobiera się do Ciebie- bierzesz go albo mówisz "mój facet ma większego"
Ktoś Ci wkręca że jest bogiem- opowiedz mu kawał o studencie i profesorze
Próbują Cie uwięzić- patrz 9 linijek wyżej
Próbują Cię zdezintegrować - patrz 10 linijek wyżej
Próbują czarnej magii- ty jesteś Gandalf a oni Nazgule
Próbują wykorzystać Cie w rytuale- mów że nie jesteś już dziewicą, ani prawiczkiem, patrz 12 linijek wyżej
c.d.n
:haha:

:tak: :lol: :lol:
Leżę i kwiczę. A tak poza tym...tak DOKLADNIE należy robić!

kowal pisze:
Czy nie myślałaś o tym, aby spisać swe przeżycia w formie opowiadań sf, horrorów, opowieści z dreszczykiem? Podawać "te treście" w przystępnej (czytaj: zjadliwej dla zwykłego zjadacza chleba) formie? Kropla drąży skałę...kto wie, może z takich ziarenek coś wykiełkuje. Za dzielenie się swoimi przeżyciami - wielkie dzięki. Dla mnie bomba! Ups, echelon odpalony :D


:tak:
Myslałam o książce na poważnie. Taka z poradami praktycznymi na tematy zdrowotne także, nie tylko o waleniu gada w leb :D ale także bioterapeutyczne moja metody, diety, przepisy, ziółka, kamienie szlachetne itp. Bo wiem, że to może pomóc. Kilka osób udało mi się uratować przed psychiatrami, klechami i co gorsza-psychotropami i ogólnym zzobieniem...Może przynajmniej jedną z tych osob uda mi się tu ściągnąć? Miałyśmy wspólną akcję jedną :evil: oj działo się...A rzekomych wariatów coraz wiecej. Ludzie zaczynają widzieć... :cwaniak: dobry znak...
Tylko muszę jakoś czas wygospodarować na to. Pewno tak jak teraz: miedzy jedną łyżką zupy a drugą :D i zaraz znowu do pracy :bangheadwall:

W chemisyfy i spisek illuminacki ludzie nadal nie wierzą ("Jak to? Rząd by to nam robił??? Niemożliwe...") dlatego oni robią co chcą. Trzeba mówić, linki wysyłać, zdjecia pokazywać i uświadamiać. Wszak w jakimś sensie robimy to także dla siebie! A jeśli nas wyśmieją, to przecież co nas to obchodzi? Trudno...inny posłucha i zrozumie...

Co do tzw. "dobrych obcych" czy "dobrych bytów" to z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że oni się generalnie nie wtrącają. Wchodzą, jak jest już bardzo źle, jak wiadomo, że sobie nie dam rady...Więc gadanie o "opiekujących się obcych" śmierdzi na metr...a już "dobrzy i porywający bo chca tylko zbadać" to szczyt naiwności i głupoty po prostu.
Sama prawda według mnie, kwintesencja:
http://www.youtube.com/watch?v=_Sr5qd-izuY

_________________
Tylko psy mają pana...i to w dodatku nie wszystkie...

BIAŁY SAMOISTNY ŁĄCZNIK



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 cze 2012, 11:51 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 28 paź 2011, 10:07
Posty: 77
Na wstępie dzięki za artykuł.
Fajnie się czyta, niczym powieść s-f ;) Jednakże treści te mogą być prawdziwe nie tylko w zakresie uprowadzeń.

Być może rzecz jest nawet bardziej głęboka niż na to wygląda. Ludzie, czytający podobne artykuły, nawet , jeśli wierzą w ich treść zwykle nie dopuszczają do siebie myśli, że "reptyliańska manipulacja" ich samych też dotyczy. Jakieś tam gadki o uprowadzonych, czy innych Milabach to inni, nie JA.
A jeśli przeciwnie, Ciebie to właśnie dotyczy najbardziej ? Z powodu tego JA właśnie. Przyjrzyj się umysłowi-JA.
Zastanawiające jest dlaczego Reptylianie wpierw aktywują EGO badacza, a prawdopodobnie każdego innego człowieka również.
Cytuj:
Reptilianie i ich szare sługi mogą kontrolować i manipulować uprowadzonymi w zdumiewającym stopniu. W szczególności mają głęboki wpływ na badaczy uprowadzeń. Najpierw starają się aktywować ego badacza uprowadzeń


Wydaje się, że poprzez manipulacje genetyczne staliśmy się, jako ludzie , podatni na wszelkie manipulacje, z których pierwszą jaka się sama instaluje gdzieś około 3 go roku życia - a potem w toku tzw socjalizacji i edukacji się rozwija - to jest TOŻSAMOŚĆ JA, czyli wspomniane w cytowanym fragmencie aktywowane EGO. Ono zapewnia przekonanie ,że jest się oddzielonym od Istnienia i posiada się SIEBIE, co między innymi wyraża się swoistym oznakowaniem takim jak imię i nazwisko. Zupełnie tak samo , jak model samochodu z taśmy montażowej, albo oznakowane bydło hodowlane, z tym, że auto ani bydle nie utożsamiają się z nadaną numeracją (bo nie mają JA ) , a człowiek tak !
W zależności od zagrody w której przyszedłeś na świat zyskujesz prawa i obowiązki nawet zanim jeszcze wprogramowano Ci tożsamość.
Nad skutecznym programowaniem czuwają inni "zarażeni" tożsamością na bazie Systemu . Na początku jest to system edukacji, który trwa długo specjalnie po to, abyś nabył określonych przekonań na temat tego jak świat funkcjonuje i nie podważał tego nigdy.

Co stanie się gdy podważysz System to wiadomo - więzienia, zakłady psychiatryczne, rynsztoki , a generalnie wykluczenie . Te miejsca pełne są takich ludzi, których System wypluwa poza nawias, izoluje mentalnie i nikt raczej tego nie zakwestionuje, gdyż większość jest właśnie tak oprogramowana, że samo to oprogramowanie nie dopuszcza rozpoznania. Jednakże każde oprogramowanie da się wyłączyć. Egotyczne JA znacznie osłabnie poprzez rozpoznanie tego, czym jest.

Ogólnie temat jest znacznie szerszy i przyznacie, że sama idea EGO jako obcej instalacji wydaje się oszołomskim pomysłem, ale coraz więcej przesłanek , nie tylko od badaczy "Obcej Agendy" w tą stronę wskazuje.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 cze 2012, 12:15 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Post powyżej jest w swej wymowie dziwnie podobny do promowanej tu kiedyś
przez niektóre osoby filozofii JA NIE ISTNIEJE z forum Brama Oświecenia.

ex-east pisze:
Co stanie się gdy podważysz System to wiadomo - więzienia, zakłady psychiatryczne, rynsztoki , a generalnie wykluczenie . Te miejsca pełne są takich ludzi, których System wypluwa poza nawias, izoluje mentalnie i nikt raczej tego nie zakwestionuje, gdyż większość jest właśnie tak oprogramowana, że samo to oprogramowanie nie dopuszcza rozpoznania. Jednakże każde oprogramowanie da się wyłączyć. Egotyczne JA znacznie osłabnie poprzez rozpoznanie tego, czym jest.


Powiem więcej to jest filozofia JA NIE ISTNIEJE z Bramy Oświecenia.
Pewna osoba straciła przez promowanie tego uprawnienia moderatora.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 cze 2012, 13:23 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3173
Redimix pisze:
Post powyżej jest w swej wymowie dziwnie podobny do promowanej tu kiedyś
przez niektóre osoby filozofii JA NIE ISTNIEJE z forum Brama Oświecenia.


Z wypowiedzi @ex-east wynika co innego, jemu nie chodzi o eliminację "JA" co jest toksyczne i bardzo szkodliwe pod względem okultystyczny. Tylko jemu chodzi o "Operacyjne EGO" czyli takie w konotacji reptiliańskiej nastawione na przeżycie własnym kosztem innych. Egotyczne "JA" to nie to samo co JA - "dusza" W tym wypadku chodzi o aktywowanie "EGO badacza" podsycanie jego ważności i nieomylności..co w w efekcie daje doskonały obiekt do manipulacji. Taki badacz będzie szedł po trupach niszcząc wszystko i wszystkich...aby wypromować zaszczepioną mu teorię. Natomiast to o czy mówiono w "Bramie Oświecenia" zniekształcając nauki Zen dotyczyło kompletnej jego eliminacji. Nie ma nic gorszego niż utrata JA...równie dobrze można sobie wytatuować na czole..."jestem mapeciątkiem" :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 cze 2012, 18:25 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 9:50
Posty: 487
Płeć: mężczyzna
w odpowiedzi na pierwszy post zamieszczam linka do strony bardzo kompatybilnej z trescia tego artykulu:
http://swiatducha.wordpress.com/2009/01/24/ofiary/

_________________
Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!(Mt10:16)
A gdy widział (Jan Chrzciciel), że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? (Mt3:7)
Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. (Mt10:26)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 12:06 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 28 paź 2011, 10:07
Posty: 77
Redimix pisze:
Post powyżej jest w swej wymowie dziwnie podobny do promowanej tu kiedyś
przez niektóre osoby filozofii JA NIE ISTNIEJE z forum Brama Oświecenia.(..)Pewna osoba straciła przez promowanie tego uprawnienia moderatora.

Kara za rozpoznanie prawdy ? Nawet, jeśli byłyby to tylko przekonania to dziwne, że na tym forum się za nie karze. "Apolityczność" moderatorów jest gdzieś zapisana w regulaminie, czy jak ?

Tak na prawdę sedno tkwi znacznie głębiej - w "jaszczurzym umyśle". Tak się składa, ze dotknięcie rozpoznania tej najgłębszej iluzji budzi sprzeciw z każdej strony "opcji politycznej". Dziwne ? No nie takie dziwne w kontekście obcej instalacji w Twoim umyśle właśnie.
Na tym forum ludzie rozprawiają o Milabach , ET, Reptilianach, tak, jakby to dotyczyło innych, a nie ich samych. Ale niestety dotyczy każdego.
@redmuluc
Cytuj:
Z wypowiedzi @ex-east (..) chodzi o "Operacyjne EGO" czyli takie w konotacji reptiliańskiej nastawione na przeżycie własnym kosztem innych (..) W tym wypadku chodzi o aktywowanie "EGO badacza" podsycanie jego ważności i nieomylności..co w w efekcie daje doskonały obiekt do manipulacji. Taki badacz będzie szedł po trupach niszcząc wszystko i wszystkich...aby wypromować zaszczepioną mu teorię.

Fajnie ,że to widzisz , redmuluc , chociaż tyle na początek dobre. Widać wyraźnie, że tożsamośc - w tym wypadku tożsamość Ważnego Badacza - to sztucznie zaimplementowany twór w celu utrzymania kontroli nad człowiekiem. Ta tożsamość właśnie umożliwia manipulację.
Czym jest tożsamośc ?
To przekonania i założenia nabyte na swój temat w toku obcowania z określonymi informacjami . Taki na przykład system edukacji wciąż oparty jest na założeniach błędnych, które najnowsza nauka obaliła. Taki "badacz" - czyli człowiek wyedukowany, niczym alopata, będzie niszczył wszystko i wszystkich po drodze, którzy głoszą sprzeczne treści z tymi, w które on święcie wierzy. Wchodząc w to zjawisko głębiej i uczciwie, musi pojawić się pytanie o samego siebie, o to kim/czym jestem. Czym jest JA ?

JA posiada te same cechy ważności jakie przypisuje sobie tożsamość Ważnego Badacza o zaszczepionej teorii.
Choćby z uczciwości badacza należałoby rozpoznać do samego końca jak głęboko dociera reptiliańska agenda.

@redmuluc
Cytuj:
Cytuj:
eliminację "JA" co jest toksyczne i bardzo szkodliwe pod względem okultystyczny (..)Egotyczne "JA" to nie to samo co JA - "dusza"(..)Natomiast to o czy mówiono w "Bramie Oświecenia" zniekształcając nauki Zen dotyczyło kompletnej jego eliminacji. Nie ma nic gorszego niż utrata JA...równie dobrze można sobie wytatuować na czole..."jestem mapeciątkiem" :)

Zobacz jak mocno bronisz JA czyli tego pierwotnego utożsamienia. Carlos Castanieda pisał o tych reakcjach jak o broniącym się "umyśle latawca" - tej obcej instalacji, która tak mocno zakorzeniona jest w człowieku, że będzie negować każde rozpoznanie powołując niczym nie uzasadnione argumenty jak te o "mapeciątkach".

Przecież muppet musi być za coś sterowany i to coś ,co to umożliwia to "JA" właśnie, a nie rozpoznanie tego JA. Kiedy widać wszystkie sznurki złości, sprzeciwu, agresji, wrogości, jak to się napręża, napina, jak pracuje, jakie emocje się pojawiają to wówczas już trudniej sterować Tobą.

Natomiast w kwestii BO
Rozpoznanie iluzji JA nie zajmuje się badaniem pochodzenia tego JA , tylko stroną praktyczną , czyli iluzorycznością JA.
Nie zajmuje się "duszą" ani świadomością jako takimi.
Innymi słowy BO dostarcza materiału do pracy nad "sobą".
Jest to jakby narzędzie, a nie idea "braku ja".



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 12:23 
Offline
Administrator
Administrator

Rejestracja: 08 kwie 2009, 11:34
Posty: 3173
ex-east pisze:
Jest to jakby narzędzie, a nie idea "braku ja".


Twoje wypowiedzi w tym temacie są po prostu mętne, możesz pisać prosto i jasno ? Głowa mnie boli od czytania tekstów bez początku i końca. Nauczcie się pisać tak aby was rozumiano.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 12:32 
ex-east pisze:
Zobacz jak mocno bronisz JA czyli tego pierwotnego utożsamienia.


Ponieważ pomimo nawet sterowania nikt nie może być Twoim JA mimo że wielu zależy by tak się stało (matematycznie/fizycznie jest to nierealne). Mam wrażenie że wiele operacji dąży do prób przejęcia tej energii osobowości "JA" tak jakby inne rasy energetyczne cielesne chciały by być wieloma na raz, brzmi dziwnie ale pod względem energetycznym takie scalenie teoretycznie może być siłą nieocenioną nawet dla bardzo zaawansowanych ras, nie dziwne że próby nad nami są przede wszystkim na tle psychicznym, dla tego może niektórym istotom nie zależeć na jakichś podbojach zajęciach terenów itp. wydaje się to całkowicie nieistotne.



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 13:16 
Nie oddawajcie swojego Ja pieprzonym pasożytom... gdyby Ja nie istniało, nie byłoby przedmiotem pożądania pośród tych wszystkich łajdaków.

To najcenniejsze co mamy... Ja jestem, Ty jesteś... Jesteśmy.



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 13:45 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 28 paź 2011, 10:07
Posty: 77
redmuluc pisze:
ex-east pisze:
Jest to jakby narzędzie, a nie idea "braku ja".


Twoje wypowiedzi w tym temacie są po prostu mętne, możesz pisać prosto i jasno ? Głowa mnie boli od czytania tekstów bez początku i końca. Nauczcie się pisać tak aby was rozumiano.

Widzisz redmuluc, na samym początku tekstu o "Obcej Agendzie" pada takie zdanie, że te treści nie są dla każdego, i uwaga, ze może pojawić się ból głowy ,albo niechęć. Dochodzi, jak widać niezrozumienie, poczucie mętności, braku klarowności.
To ostrzeżenie na początku książki jest bardzo znamienne. Ono sugeruje, że TY to coś innego, niż sądzisz.
Spokojnie, w miarę upływu czasu i analiz wszystko stanie się bardziej klarowne :D

Teraz jeszcze kilka znamiennych cytatów broniących JA-szczurek :
@rekrul
Cytuj:
Ponieważ pomimo nawet sterowania nikt nie może być Twoim JA mimo że wielu zależy by tak się stało

@Ubawiony
Cytuj:
Nie oddawajcie swojego Ja pieprzonym pasożytom... gdyby Ja nie istniało, nie byłoby przedmiotem pożądania pośród tych wszystkich łajdaków. To najcenniejsze co mamy... Ja jestem, Ty jesteś... Jesteśmy.


Jest co oddawać prawda ? Lata przekonań, prawd, wyobrażeń. Ja taki, siaki, owaki. A może tak na prawdę bronisz obcej twierdzy ?
Nieeeee , no jakże to .... to JA to wszystko co się posiada ... a te łajdaki tego pragną, a fe, po łapkach im, nie dam, mooooojjjjeeeeee
I tak od tysięcy lat lush sobie płynie na tej bazie "ja"/mnie/moja racja/moja prawda.
I nie ma jedności, a co człowiek to co najmniej jedna linia podziału więcej. I jedno JA na drugie JAk na łajdaka zerka i zęby wystawia, syczy ... zupełnie jak te JA-szczurki .... zupełnie ....



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 13:50 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2009, 1:05
Posty: 1633
Lokalizacja: Everywhere
Płeć: mężczyzna
Jam jest i mnie nie ma. :)
Egotyczne Ja a Ja jako Ja to coś innego. :tak:

_________________
In Lak'ech Ala K'in
***
Not in knowledge is happiness, but in the acquisition of knowledge!
(Edgar Allan Poe)

***
Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech.

http://chomikuj.pl/nhsh2012



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 14:02 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 28 paź 2011, 10:07
Posty: 77
fufek pisze:
Jam jest i mnie nie ma. :)
Egotyczne Ja a Ja jako Ja to coś innego. :tak:

A w kontekście MILAB, to te osoby wiedzą dobrze co im zrobiono i czym są. Mają nad nieświadomymi przewagę właśnie tą wiedzą, iż zostało im "coś" zaimplementowane.
Nic nie mogą z tym zrobić ,ale mogą to opisać, powiedzieć o tym , pokazać jak to działa i to rozpoznawać cały czas. To dobra terapia.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 14:56 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 15 kwie 2012, 9:37
Posty: 105
Płeć: kobieta
ex-east pisze:
fufek pisze:
Jam jest i mnie nie ma. :)
Egotyczne Ja a Ja jako Ja to coś innego. :tak:

A w kontekście MILAB, to te osoby wiedzą dobrze co im zrobiono i czym są. Mają nad nieświadomymi przewagę właśnie tą wiedzą, iż zostało im "coś" zaimplementowane.
Nic nie mogą z tym zrobić ,ale mogą to opisać, powiedzieć o tym , pokazać jak to działa i to rozpoznawać cały czas. To dobra terapia.


Na czym opierasz to przekonanie ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 15:03 
Spokojnie... ''szaleniec jest w mojej głowie'' jak to śpiewał... Wielki Roger Waters z Pink Floyd... w erze ''Dark Side Of The Moon''

To prawda, wiele z naszych przekonań zostały nam sztucznie przyklejone czy to przez środowisko czy to właśnie przez obserwatorów (reptyle, galaktyczna federacja itp.)

Ale to nie znaczy że wszystkie Twoje wspomnienia, poglądy i przekonania nie są Tobą... nie pochodzą z Twojej duszy... bo gdyby tak było to nic by nie miało sensu... istniała by pustka i nic poza nią...


Lubię jabłka i nie lubię wieprzowiny - Czy te przekonania nie są mną? ... Nie dajmy się zwariować...

Świadomość sama decyduje o tym co lubi, czego nie lubi, gdzie pójdzie i gdzie nie pójdzie...



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 16:23 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 773
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Wydaje mi się ze Ubawionemu chodziło o więcej niż ludzkie małe ja.

Trwanie w utożsamieniu z małym Ja jest implementowane przez sztuczny umysł. Tak samo jakbyśmy siedząc w samochodzie mieli z boku pasażera hipnotyzera który cały czas nas trzyma w stanie transu powtarzając jak mantra- "jesteś samochodem i wszystkim co w nim jest, a prawdziwe jest tylko to co widzisz przez zamazane szyby"

To co tworzy utożsamienie się z samym samochodem i wszystkim co znajduje się w jego kabinie -to przestrzeń ego. Gdybyśmy byli w stanie otrząsnąć się z tego transu, zatrzymali pojazd i wyszli z niego moglibyśmy uzyskać nowy rodzaj utożsamienia- na poziomie kosmicznego Ja, ale ciągle nie WJ choć zapewne bliżej. Tych poziomów identyfikacji pomiędzy małym ja(ludzkim) a WJ może być bardzo dużo.

Wiele istot "obcych" jest w takim stanie identyfikacji z rożnymi poziomami kosmicznej świadomości - niekoniecznie pięknej i świetlistej i odbieranej w indywidualny sposób( filtry) - ale jak by nie było są to ciągle podpoziomy rzeczywistości wychodzącej z przestrzeni WJ.
W tej "przestrzeni" (słowo przestrzeń jest tu tylko opisem) zawiera się wszytko co było i rodzi się nasienie tego co powstanie.

Człowiek ma możliwość wejścia bezpośrednio w przestrzeń WJ - pomijając te rożne poziomy o których mówiłem. Dlaczego tak jest ? bo człowiek zawiera już w sobie te światy - których wzorce energetyczne połączone w jedno są jakby nr telefonu do domu, kodem dostepu do komnaty nieskończoności. Ten numer jest niestety pomieszany-rozbity tak jak DNA co zostalo zrobione celowo.

Złotej rybki spełniającej życzenia się nie wypuszcza - szczególnie kiedy miała wypowiedzieć życzenie - "odchodzę". Odebranie jej mocy ucieczki było priorytetem, potem odebranie- czy też ukrycie przed nią samą- jej pełnego potencjału. Należało jednak pozostawić pewne "elementy" aktywne na tyle aby można było wydobywać z niej tą moc(nawet jeśli w częściach i po trochu) i jednocześnie aby ona nie była tego świadoma.

Wiele z tych obcych istot tego kodu dostępu nie posiada w swoich ciałach. Próbują modyfikować, technologicznie udoskonalać ale ciągle nie wychodzi. Innymi słowy ich utożsamienie się z jakimś aspektem kosmosu,świadomością gatunkową- trzyma ich w pułapce tak jak nas nasze tutaj utożsamienia. Teoretycznie mogli by wyjść- ale tam nie ma takiego poziomu indywidualnej woli jak tutaj.

Do tworzenia światów potrzebne jest pełne połączenie z WJ którego oni nie mają(od swojej strony przynajmniej). Do kontroli światów tez jest jednak potrzebna energia a nie tylko technologia i floty statków kosmicznych jak niektórym się wydaje. Tutaj człowiek jest źródłem tej energii którą oni odpowiednio przetwarzają na min. potrzeby tej kontroli- niczym obróbka termiczna pokarmu nieprzyswajalnego na surowo.
Strachu co prawda przetwarzać nie trzeba- ale to naprawdę nie jest tym najlepszym "przysmakiem" bogów- to dostają ich "psy" od brudnej roboty.

Człowiek wytwarza rożne jakości tej pierwotnej twórczej energii- różne poziomy wibracji jak kto woli.
Nieliczni są w stanie emanować najwyższymi jakościowo surowcami: radość, miłość, excytacja(dziecięca), moc, błogość. Takie istoty w ludzkich ciałach są priorytem "obserwacji" z dwóch powodów: pierwszy to dlatego bo jeśli uda im się scalić wszystkie te wzorce energetyczne to osiągną pełne połączenie z WJ i będą poza ich zasięgiem oddziaływania, Dwa- jeśli uda im się wciągnąć taką istotę w uwielbienie do 'bogów". boga, bóstw itp. to te energie płyną na zewnątrz do NICH a nie do przestrzeni WJ bo tylko w tej przestrzeni można zintegrować wszystkie elementy w całość. Nie mylić jednak uwielbienia, które stawia "uwielbiającego"
w pozycji niższej od obiektu uwielbienia, do odczuwania miłości bezwarunkowej która jest świadoma istnienia jako całości i nie jest miłością psa do Pana.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 19:59 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 28 paź 2011, 10:07
Posty: 77
BlueSowa pisze:
ex-east :
Cytuj:
Nic nie mogą z tym zrobić ,ale mogą to opisać, powiedzieć o tym , pokazać jak to działa i to rozpoznawać cały czas. To dobra terapia.

Na czym opierasz to przekonanie ?

Milab sami o tym mówią w zamieszczonych materiałach, więc jeśli już to ich przekonanie tutaj tylko przywołane.

@Ubawiony
Cytuj:
To prawda, wiele z naszych przekonań zostały nam sztucznie przyklejone czy to przez środowisko czy to właśnie przez obserwatorów (reptyle, galaktyczna federacja itp.)

Ale to nie znaczy że wszystkie Twoje wspomnienia, poglądy i przekonania nie są Tobą... nie pochodzą z Twojej duszy...

No i obserwacja "siebie" rozpoznanie tego kim jesteś , pomaga w odfiltrowaniu tego, co sztuczne od tego, co - być może - prawdziwe i naturalne. To rozpoznanie czas zacząć na serio, a nie jedynie intelektualnie gdybając
Cytuj:
bo gdyby tak było to nic by nie miało sensu... istniała by pustka i nic poza nią...
Jeśli zabraknie CIEBIE ,czy zostanie tylko pustka ? Sprawdź. Oddech ustanie, serce przestanie bić ? Sprawdź nad czym masz kontrolę, jeśli w ogóle ją masz, i czy to coś, co uważa ,że posiada kontrolę , to jesteś TY ?
A może to właśnie jest element obcej instalacji ?

Cytuj:
Lubię jabłka i nie lubię wieprzowiny - Czy te przekonania nie są mną? ... Nie dajmy się zwariować...
Właśnie, chodzi o to , aby dotrzeć do granic tego , kim jesteś. Lubienie/nielubienie też się zmienia , jak wiele innych preferencji, w trakcie życia. Czy masz nad tym kontrolę ? No kurcze, wydaje się, że tak, ale kim jest ten, który kontroluje ?
Cytuj:
Świadomość sama decyduje o tym co lubi, czego nie lubi, gdzie pójdzie i gdzie nie pójdzie...
Być moze, ale nie kontrolujesz Świadomości,chociaż mówisz potocznie "mam świadomość" .
Rozpoznanie "Obcej Agendy" nie oznacza zwrotu ku Świadomości , choć nie ma w tym niczego złego, ale rozpoznanie tego, co oddziela od Całości i wplata dysharmonię pomiędzy ludzi , w "nas".
Stąd pytanie o to Kim Jesteś ?
Jakakolwiek odpowiedź np "jestem TAKI" ogranicza istnienie i wyrzuca poza nawias wszystkich i wszysko inne. W dodatku jest to tylko zbiór przekonań na temat JA ,a nie opis tego jak jest.

Ogólnie w tym wątku -chyba - panuje zgoda co do podstępu pt "Ego" . Jesteśmy skłonni, zdaje sie, zgodzić co do możliwości, że obca inteligencja jest w stanie wzbudzić fałszywą, sztuczną tożsamość.

Rozpoznajmy to jeszcze głębiej. Przecież , jeśli to Świadomość sprawuje rządy, to nic nie może się stać złego, więc żaden nihilizm nikomu nie grozi. Istnienie jest bezpieczne.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 21:10 
ex-east pisze:
To rozpoznanie czas zacząć na serio, a nie jedynie intelektualnie gdybając


Wielu z nas już wie kim jest i po co tu jest wie co to jest to JA, póki co sam gdybasz intelektualnie i próbujesz coś tu wykonkludować :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 21:19 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2009, 10:09
Posty: 38
ex-east pisze:
Sprawdź nad czym masz kontrolę, jeśli w ogóle ją masz, i czy to coś, co uważa ,że posiada kontrolę , to jesteś TY ?
A może to właśnie jest element obcej instalacji ?


phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 cze 2012, 21:46 
Jeszcze takie mało jedno:

Cytuj:
A może to właśnie jest element obcej instalacji ?


I słusznie, zobaczmy 8-) z wiki wybrałem naistotniejsze:

Pojęcie Jaźni ma charakter tylko częściowo empiryczny. Ogarnia sobą zarówno to, co doświadczalne, jak i to, co jeszcze nie doświadczone, a nawet to, co nie jest doświadczalne w ogóle.

Phillip miał częściowo racje gdyby nie ta zgubna nicość, nawet matematyka już w naszym wymiarze wszystko rozwiązała.

Cytuj:
Uogólniona hipoteza continuum mówi, że dla żadnego zbioru nieskończonego A nie istnieje zbiór B, którego moc byłaby większa od mocy zbioru A, ale mniejsza od mocy zbioru potęgowego A.


W wszechświecie czy wymiarach itp. itd. nieistotne, wydarzyło się wszystko i na wszystkie możliwe sposoby, gdzie:

Kod:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekstrapolacja_%28matematyka%29


Dla tego nasza przeszłość determinuje teraźniejszość i przyszłość, nasze JA "Nie ja tworzę samego siebie, lecz raczej ja dzieję się samemu sobie." wie co się stanie i co się stało, dla tego tylu mędrców piszę i mówi o karmach o tym co robimy w przeszłości itd. Nie jest wcale szokującym że nasi reptyle czy inni przedstawiani mogą być nami samymi z przyszłości/przeszłości którzy poznali jak obsługiwać czas i jak w dosłownie star treku czy innym SF przemieszczają się w czasie, przestrzeni i bawią się... zło/dobro może być tu całkowicie dla nich obojętnie a cała rozgrywka być jak gra komputerowa. A my ? mogliśmy już to przeżyć nieskończoną ilość razy :mrgreen:



Na górę
   
 
 
Post: 17 cze 2012, 22:07 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 28 paź 2011, 10:07
Posty: 77
Lucyfer jak zawsze świetne materiały :D dzięki.
Skoro umysł szczura zyskuje JA -dzięki implantom technologicznym - to co potrafią Reptyle ?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 cze 2012, 7:32 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
ex-east pisze:
Redimix napisał(a):Post powyżej jest w swej wymowie dziwnie podobny do promowanej tu kiedyś
przez niektóre osoby filozofii JA NIE ISTNIEJE z forum Brama Oświecenia.(..)Pewna osoba straciła przez promowanie tego uprawnienia moderatora.


Kara za rozpoznanie prawdy ? Nawet, jeśli byłyby to tylko przekonania to dziwne, że na tym forum się za nie karze. "Apolityczność" moderatorów jest gdzieś zapisana w regulaminie, czy jak ?


Ex-east pieprzysz niczym teolog - długo, mętnie i bez sensu.
Co do moderatorów jeśli przeginają tak jak w przypadku wciskania
oszołomstwa z Bramy Oświecenia dosłownie wszystkim i wszędzie
w niemalże spamerskim stylu i kasowania postów ludzi którzy się
z tą filozofią nie zgadzali to mamy niepisaną zasadę, że wyrywamy
podobne chwasty nadużywające w ten sposób nadanych uprawnień.
Jak przez moda tracimy ludzi to moda należy stracić - taka niepisana zasada.
I nawet nie próbuj mi odpowiadać bo więcej nie stracę czasu ani na ciebie
ani na odpowiadanie na twoje pseudofilozoficzne głupoty. Zwal to na moje JA.


A przytaczany parę postów wyżej Castaneda jak powszechnie wiadomo zmyślał
swoje książki i plagiatował fragmenty rozmaitych książek z biblioteki w kampusie UCLA.
Ale ponieważ zarówno uniwerek jak i wydawcy ciągnęli z tego zyski
więc głupio było się przyznać, że od początku o tym wiedzieli.
Antropolodzy rozłożyli go niczym Heiser teorie i autorytet Sitchina.

Nie zdziw się jeśli twoje posty wylądują w Koszu za zaśmiecanie
konkretnego tematu abstrakcyjnym bełkotem nie na temat.
Włącznie z moim postem który też odbiega od tematu krwi i flaków
oraz kontroli umysłu w podziemnych bazach
i podobnych klimatów.

Twoje JA nie istnieje ale ma dziwnie nieodpartą chęć nawracania
innych na twoją filozofię ratującą nas biedaków zniewolonych iluzją JA.
Chcesz filozofować o JA - proszę, jest od tego funkcja Działu Autorskiego.
Na pewno się nie obrazisz ponieważ nie masz JA które tak by zareagowało.

MAMY TERAZ CAŁĄ STRONĘ OFFTOPU Z FILOZOFOWANIEM O "JA."



rekrul pisze:
Phillip miał częściowo racje gdyby nie ta zgubna nicość, nawet matematyka już w naszym wymiarze wszystko rozwiązała.

Uogólniona hipoteza continuum mówi, że dla żadnego zbioru nieskończonego A nie istnieje zbiór B, którego moc byłaby większa od mocy zbioru A, ale mniejsza od mocy zbioru potęgowego A.

W wszechświecie czy wymiarach itp. itd. nieistotne, wydarzyło się wszystko i na wszystkie możliwe sposoby, gdzie:

Kod: Zaznacz cały
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekstrapola ... ematyka%29


Ciekawe kiedy Philip miał rację?
Gdy kasował odmienne poglądy nadużywając uprawnień Moda?
Jak na człowieka bez JA to cholernie często dawało o sobie znać.

Matematycy są najgorszymi możliwymi badaczami i twórcami teorii
którzy nie potrafią działać z twórczym podejściem interdyscyplinarnym
o czym będzie szerzej w artykule który się pojawi w nowym dziale
dotyczącym hipotezy elektrycznego wszechświata. Oto dlaczego:

Cytuj:
"Wygląda na to, że każdy praktyk fizyki musi w jakimś punkcie zastanawiać się dlaczego matematyka i fizyka stały się tak blisko splecione. Opinie różnią się przy odpowiedzi. ..Bertrand Russell stwierdził..”Fizyka jest matematyczna nie dlatego, że wiemy tak wiele o świecie fizycznym ale dlatego, że wiemy o nim tak mało.” ..Matematyka może być nieodzowna dla fizyki ale oczywiste jest, że nie stanowi ona fizyki."

– Etienne Klein & Marc Lachièze-Rey, POSZUKIWANIE JEDNOŚCI – Przygoda fizyki (tytuł oryginału THE QUEST FOR UNITY - The Adventure of Physics.)

“Zwykle przyjmuje się za naturalne, że procesy matematyczne są identyczne z procesami rozumowania podczas gdy są one całkiem inne. Matematycy są bardziej podobni do pająka niż do inżyniera budowlanego, do szachisty raczej niż do kogoś o wyjątkowych mocach krytycznego myślenia. Zdolność dzięki której ekspert szachowy intuicyjnie widzi możliwości które leżą w konkretnej konfiguracji na szachownicy jest podobna do tej która pokazuje matematykowi o wiele bardziej ogólne możliwości ukryte w szeregu symboli. Postępuje on automatycznie i bezbłędnie by wynieść je na światło ale jeśli chodzi o następujące potem korelacje jego symboli z faktami doświadczenia które nie ma nic wspólnego z jego specjalnym darem - można o nich powiedzieć wszystko oprócz tego, że są bezbłędne, zbyt często mają taką samą naturę jak rozgrywka figur pomiędzy Czerwonym Gońcem i Białą Królową u Lewisa Carolla – z tą różnicą, że podczas gdy Dodgson rozpoznawał produkty swej wyobraźni jako wysoce kapryśne to współczesny matematyk wyobraża sobie i perswaduje to innym, że właśnie odkrywa sekrety natury.”
– Professor Herbert Dingle, Nauka na rozdrożach 1972 (Science at the Crossroads).

Astrofizyk Dingle wiedział o czym mówi. Napisał wpis o Szczególnej Teorii Względności do Encyclopaedia Britannica na parę lat przed tym jak zdał sobie sprawę, że jej logika była wadliwa. Jego wiele prób by znaleźć eksperta który może odpowiedzieć na jego proste pytania bez odwoływania się do metafizyki lub odpowiadania na jakieś inne, mniej niezręczne pytania przekonało go o zagrożeniach z jakimi się zmierzymy jeśli nadal będziemy pozwalali matematycznym teoretykom na zdominowanie fizyki – stąd tytuł jego książki. Ale moloch nauki mknie przez skrzyżowania niepomny czerwonych świateł.

Fizycy mierzą się z fundamentalnymi problemami. Po pierwsze - realny świat jest skomplikowanym miejscem więc wybierając model matematyczny należy uprościć założenia. Ten wybór jest kluczowy dla następnych kroków. Po drugie – zasady matematyczne stosuje się do symboli jako narzędzia które może zapewnić wgląd w fenomen fizyczny podlegający badaniu. Po trzecie – rezultaty należy przetłumaczyć z powrotem na zwyczajny język.

W kroku pierwszym i trzecim fizycy są generalnie dalecy od ideału. W pierwszym kroku pułapką jest tendencja “kiedy masz młotek wszystko wygląda jak gwóźdź”. Eddington na przykład zastosował nieodpowiedni model zachowania gazu który pozwolił mu zlekceważyć efekty elektryczne. W drugim kroku w astrofizyce istnieje tendencja matematyków do wpadania w nieskończoności. By sobie z tym poradzić używa się procesu zwanego eufemistycznie “renormalizacją”. Ale jak wie to każdy uczeń szkoły średniej w nieskończoności nie ma nic normalnego. Wprowadzanie efektywnie dzielonej przez zero nieskończoności do równania pozwala ci “udowodnić”, że 1 = 2.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 cze 2012, 8:38 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 28 paź 2011, 10:07
Posty: 77
Redimix pisze:
Redimix napisał(a):Post powyżej jest w swej wymowie dziwnie podobny do promowanej tu kiedyś
przez niektóre osoby filozofii JA NIE ISTNIEJE z forum Brama Oświecenia.(..)Pewna osoba straciła przez promowanie tego uprawnienia moderatora.(..)Ex-east pieprzysz niczym teolog - długo, mętnie i bez sensu.


Co do pieprzenia to tylko Twoja mętna ocena i to dziwna i pokręcona biorąc pod uwagę zajebistą "klarowność " cytowanego fragmentu z Etienne Klein & Marc Lachièze-Rey, POSZUKIWANIE JEDNOŚCI – Przygoda fizyki (tytuł oryginału THE QUEST FOR UNITY - The Adventure of Physics.)
Cytuj:
A przytaczany parę postów wyżej Castaneda jak powszechnie wiadomo zmyślał
swoje książki i plagiatował fragmenty rozmaitych książek z biblioteki w kampusie UCLA.
Ale ponieważ zarówno uniwerek jak i wydawcy ciągnęli z tego zyski
więc głupio było się przyznać, że od początku o tym wiedzieli.

Nigdzie nie było napisane, że nie zmyślał. Istotą wypowiedzi jest jej sens, który tutaj rezonuje i w dodatku rzuca z drugiej strony światło na Obcą Agendę w kontekście cytowanego fragmentu, który odnosi się do tEGO, ze Reptylian wpierw aktywuje ludzkie EGO.

Cytuj:
Antropolodzy rozłożyli go niczym Heiser teorie i autorytet Sitchina.

Ach te jaszczurze umysły :D

Cytuj:
Nie zdziw się jeśli twoje posty wylądują w Koszu za zaśmiecanie
konkretnego tematu abstrakcyjnym bełkotem nie na temat.
Włącznie z moim postem który też odbiega od tematu krwi i flaków
oraz kontroli umysłu w podziemnych bazach
i podobnych klimatów.

Wcale się nie zdziwię jeśli Twój umysł nie zniesie argumentów i wywali te posty do kosza. Pisanina o kontroli umysłów to widać jedno, ale wniknięcie w istotę tej kontroli zdaje się, ze nie mieści się w zakresie tolerancji ? ;)

Cytuj:
Twoje JA nie istnieje ale ma dziwnie nieodpartą chęć nawracania
innych na twoją filozofię ratującą nas biedaków zniewolonych iluzją JA.

Pisze się w kontekście rozpoznania i pomocy w rozpoznaniu głębokich uzależnień cały czas w kontekście wojny i kontrwywiadu. Czyjej bramki nie wiesz, że bronisz ?
Zobacz czemu w Tobie powstaje wściekłość i bunt z powodu postów o JA. Masz do czynienia z własnym JA-szczurem a nie z wrogiem ,który pisze posty.

Cytuj:
Chcesz filozofować o JA
To co piszę Panie moderatorze to nie jest filozofowanie, ale realna rzecz , z którą masz do czynienia cały czas w kontekście Obcej Agendy.

Cytuj:
MAMY TERAZ CAŁĄ STRONĘ OFFTOPU Z FILOZOFOWANIEM O "JA."
[/quote] Mamy tu klasyczne odwracanie "jaszczurki" ogonem ;)

I przeczytaj swój cały wpis niby na temat (?) do samego końca. Mnóstwo treści o wyższości fizyki nad matematyką ;) .... i to ma być na temat odnośnie Obcej Agendy ???



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 cze 2012, 8:44 
Redimix pisze:
Matematycy są najgorszymi możliwymi badaczami i twórcami teorii
którzy nie potrafią działać z twórczym podejściem interdyscyplinarnym
o czym będzie szerzej w artykule który się pojawi w nowym dziale
dotyczącym hipotezy elektrycznego wszechświata.


Ale przecież dla matematyki jest nieistotne czy świat jest energetyczny czy z bąbli czekoladowych, czy z mleka, zmienią się tylko zmienne, dla nas faktycznie będzie to kolejne gdybanko. Dla przykładu 1=2, tym właśnie cechują się inne wymiary innymi prawami, dla tego cały czas chociażby redmuluc piszę że tacy reptyle działają na innych poziomach, może są na tyle zaawansowani że chcą połączyć wszystkie jaje-świadomości i mieć możliwość tworzenia takich praw jak powyżej - tym cechujemy tzw. Boga.



Na górę
   
 
 
Post: 18 cze 2012, 10:49 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
No właśnie rekrul dla matematyka licza się jedynie liczby i wzory i nic poza tym
dlatego jego teoria i pogląd zawsze będą ograniczone do abstrakcji.
Dlatego twierdzenie, że matematyka umożliwiła nam poznanie wszystkiego
w naszym wymiarze uważam za przesadzone.
O tym dlaczego fizyka innych wymiarów również nie jest dla matematyków
uważających się za astrofizyków będzie w artykule o czarnych dziurach.

ex-east pisze:
Co do pieprzenia to tylko Twoja mętna ocena i to dziwna i pokręcona biorąc pod uwagę zajebistą "klarowność " cytowanego fragmentu z Etienne Klein & Marc Lachièze-Rey, POSZUKIWANIE JEDNOŚCI – Przygoda fizyki (tytuł oryginału THE QUEST FOR UNITY - The Adventure of Physics.)


Głupich nie sieją, sami mutują, filozof czy inny teolog nauki nigdy nie zrozumie.

ex-east pisze:
I przeczytaj swój cały wpis niby na temat (?) do samego końca. Mnóstwo treści o wyższości fizyki nad matematyką ;) .... i to ma być na temat odnośnie Obcej Agendy ???


Była to odpowiedź tylko dla rekrula gdybyś nie zauważył.
W poście wspomniane jest, że jest to offtop do usunięcia.
Fragment nie traktuje o wyższości fizyki nad matematyką
lecz o potrzebie zmiany podejścia na bardziej interdyscyplinarne
i rozsądku w zbytnim poleganiu na narzędziu jakim jest matematyka
w innych dyscyplinach naukowych które prowadzi na manowce.

I do twojej wiadomości to ja zapoczątkowałem ten temat i dział.
Nic mnie nie atakuje, żadnych problemów z tematyką - pracuję dla gadów. :ninja:

ex-east pisze:
Pisze się w kontekście rozpoznania i pomocy w rozpoznaniu głębokich uzależnień cały czas w kontekście wojny i kontrwywiadu. Czyjej bramki nie wiesz, że bronisz ?
Zobacz czemu w Tobie powstaje wściekłość i bunt z powodu postów o JA. Masz do czynienia z własnym JA-szczurem a nie z wrogiem ,który pisze posty


Zaraz wywali mi analizę o tym jak głęboko jestem kontrolowany
lub być może nawet opętany ponieważ nie kupuje jego mądrości.

Ta sama natrętna metoda co fanów Bramy Oświecenia i insynuacje co do
moich reakcji emocjonalnych i wmawianie mi szkodliwości mojej postawy.
Pisałem to równie beznamiętnie jak np. historyk opisujący starożytne dzieje.
Podobnych numerów z chwytaniem pod włos próbój na naiwnych
którzy polecą na twoją filozofię. Ale produkuj się dalej ze swym panaceum
na wszystko w postaci mętnej filozofii.

redmuluc pisze:
ex-east pisze:
Jest to jakby narzędzie, a nie idea "braku ja".


Twoje wypowiedzi w tym temacie są po prostu mętne, możesz pisać prosto i jasno ? Głowa mnie boli od czytania tekstów bez początku i końca. Nauczcie się pisać tak aby was rozumiano.


Poczekam aż się kompletnie zaplączesz w swej filozofii która jednak
pochodzi z Bramy Oświecenia - styl i zaplątanie dokładnie to samo.

Kto chce gadać z tym JA-jcarzem niech gada. Bez odbioru.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 18 cze 2012, 11:42 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 28 paź 2011, 10:07
Posty: 77
Redimix pisze:
ex-east pisze:
Co do pieprzenia to tylko Twoja mętna ocena i to dziwna i pokręcona biorąc pod uwagę zajebistą "klarowność " cytowanego fragmentu z Etienne Klein & Marc Lachièze-Rey, POSZUKIWANIE JEDNOŚCI – Przygoda fizyki (tytuł oryginału THE QUEST FOR UNITY - The Adventure of Physics.)


Głupich nie sieją, sami mutują, filozof czy inny teolog nauki nigdy nie zrozumie.

Dziwne , ze niby proste teksty tu pisane przez "głupiego filozofa" przyprawiąją niektórych o ból głowy , albo wydają się mętne, zaś na prawdę zmętnione teksty - pożywka dla egotycznego-JA - to taki niby klarowny przekaz godny wałkowania w off-topie ?
W tym tkwi "problem" właśnie, w rozpoznaniu jak działa umysł, co go szarpie . To pierwszy krok rozpoznania Obcej Agendy. Przecież James Bartley również zwraca na to uwagę .

Cytuj:
Nic mnie nie atakuje, żadnych problemów z tematyką - pracuję dla gadów. :ninja:

Nie pracujesz świadomie dla gadów, nikt nie robi tego świadomie, ba - nikt tego nie chce robić. Wręcz przeciwnie, działasz na rzecz rozpoznania - teoretycznego. Jest wróg, ale gdzieś tam, ukryty, nieuchwytny, kryjący się poza zdolnościami postrzegania , bardzo inteligentny, przewyższający ludzi pod wieloma technologicznymi względami, ale wciąż gdzieś tam, w mrokach kosmosu .
Otóż nie, nie ma "gdzieś tam". To "obce" jest tam, gdzie nigdy nie będziesz szukał - w Tobie. I wcale nie jest ukryte. Jest Tobą.
Kiedy zostaje rozpoznane to natychmiast używa wszelkich sztuczek, aby się z tego wywinąć i to się czuje, prawda ? Pojawia się niechęć rozpoznania. Sprawy natychmiast przyjmują wymiar personalnego konfliktu zamiast merytorycznego sprawdzenia czy przypadkiem rzeczywiście nie jest coś na rzeczy - tak jak profesjonalnie do tego podszedł redmuluc .


Cytuj:
Zaraz wywali mi analizę o tym jak głęboko jestem kontrolowany
lub być może nawet opętany ponieważ nie kupuje jego mądrości.

Ty to nawet sam widzisz, ale nie rozpoznajesz tego, na co patrzysz. Przecież to o czym jest tu pisane znajduje się u Jamesa Bartleya - nie są to "mądrości" ex-easta. Owszem , proponuje się wniknięcie głębiej w zagadnienie wychodząc od Bartleya , ale to już konsekwentny krok dalszy i kontynuacja rozpoznania. Ono jest Twoją bronią , a nie naparzanie się szabelkami z Reptylianami czy innymi ludźmi.

Cytuj:
Ta sama natrętna metoda co fanów Bramy Oświecenia i insynuacje co do
moich reakcji emocjonalnych i wmawianie mi szkodliwości mojej postawy.

Reakcje się pojawiają, emocje też i to nie jest problem. Problemem staje się przypisywanie im "mordy" . W tym momencie właśnie - w momencie utożsamienia - dokonuje się sterowanie Człowiekiem.
Kiedy następuje wskazanie na ten mechanizm to co się dzieje dalej ?
Ano dzieje się klasyczne wyparcie :
Cytuj:
Podobnych numerów z chwytaniem pod włos próbój na naiwnych
którzy polecą na twoją filozofię. Ale produkuj się dalej ze swym panaceum
na wszystko w postaci mętnej filozofii.

Będzie to wyglądać bardzo mętnie dopóki może któryś badacz Obcej Agendy w końcu dotrze do istoty rozpoznania Obcego.
Milaby przynajmniej wiedzą co im zrobiono i potrafią to wskazać ,choć nie kontrolują tego tak, jak i Ty nie kontrolujesz, jak wszyscy Utożsamieni ludzie.

Tymczasem już sama obserwacja , samo nieustanne pozostawanie w uważności i rozpoznawanie "sznurków" powoduje rozpuszczenie Obcej Instalacji. Ona przestaje istnieć. Znika.

redmuluc pisze:
ex-east pisze:
Jest to jakby narzędzie, a nie idea "braku ja".

Twoje wypowiedzi w tym temacie są po prostu mętne, możesz pisać prosto i jasno ? Głowa mnie boli od czytania tekstów bez początku i końca. Nauczcie się pisać tak aby was rozumiano.

Tutaj patrz. Jest zrozumienie zawiłych rozprawek fizyczno-matematycznych ,ale już prosty tekst powoduje ból głowy , mętność, niezrozumienie. Bartley już na samym początku książki zwrócił uwagę na źródło takich efektów.

cytat James Bartley
Cytuj:
Podobnie zmanipulowanym uprowadzanym, jak ich nazywam Mupetami a ich reptiliańscy obcy opiekunowie nie pozwolą przeczytać tego wywodu w jego całej rozciągłości. Prawdopodobnie rozwinie się u nich ból głowy, mdłości, senność, ekstremalny gniew i tym podobne objawy które powstrzymają ich od przeczytania całości. Jest to przewidywalne.


Nie ma tu pisania by komuś dokopać ,albo dopiec. Jest próba wyciągnięcia znakomitej strategii kontrwywiadowczej na światło dzienne, ale to ma swoją cenę. Twoją cenę :tak:
I nie każdego stać by poszedł tym tropem dalej.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group