Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 sie 2017, 7:45

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: 12 kwie 2012, 22:14 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1442
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
bardzo istotny jest ten temat - czuję że dotyczy KAŻDEGO z nas
mnie na pewno

zachowajmy dystans pomiędzy skrajnościami w ocenach

uprowadzają nas - czyli kogo?
tutaj praktycznie warto rozpoznać kim/czym jesteśmy
dlaczego są doświadczenia mocno fizyczne, fizyczne i śniące, tylko śniące - też ciekawe skąd i te różnice?

@Filiżanka - nie lekceważyłbym tego wątku o "wszczepianych" chorobach
pamiętasz co Mr Anderson (Neo) otrzymał na pierwszym spotkaniu z agentem Smithem? 8-)

mam dość twarde przekonanie, że moja WJ+ kilku Braci :ninja: też wykorzystuje ten kanał komunikacji ze mną
no, ale właśnie po to jest ta rozkminka aby wątpliwości się pozbyć lub je ...pobudzić



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 12 kwie 2012, 22:14 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 13 kwie 2012, 8:54 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 lis 2011, 21:06
Posty: 126
Płeć: kobieta
Cytuj:
@Filiżanka - nie lekceważyłbym tego wątku o "wszczepianych" chorobach
pamiętasz co Mr Anderson (Neo) otrzymał na pierwszym spotkaniu z agentem Smithem? 8-)

Konserwa
Nie lekceważę. Czytam ten tekst i teraz komentarze ludzi pod. Autor tekstu daje pożywkę dla zrzucania odpowiedzialności za to co złe nas soptyka (nieszczęsliwa "miłość", drożdzak w pochwie, rak, ból pleców, niedobre relacje z partneram) na czynnik mocno zewnetrzny, na który przecietny człowiek nie ma wpływu.
To takie straszenie szatanem albo też usprawiedliwianie. Przyjdzie reptalianin jak będziesz się nim interesował i cię zje.
Tak to widzę, bardziej intuicyjnie niż oczami :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 9:13 
Filiżanka pisze:
Nie lekceważę. Czytam ten tekst i teraz komentarze ludzi pod. Autor tekstu daje pożywkę dla zrzucania odpowiedzialności za to co złe nas soptyka (nieszczęsliwa "miłość", drożdzak w pochwie, rak, ból pleców, niedobre relacje z partneram) na czynnik mocno zewnetrzny, na który przecietny człowiek nie ma wpływu.


Też mi to nie pachnie ładnie... Generalnie artykuł z gatunku folklor ludowy, który może nieźle zamieszać w głowach co bardziej niezrównoważonym...



Na górę
   
 
 
Post: 13 kwie 2012, 9:35 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2009, 19:38
Posty: 942
Lokalizacja: silesia - hindenburg
Płeć: mężczyzna
Obserwacja.
Zobaczymy co z tego wyjdzie, jakie szydło.
Niemniej jednak to tylko fragment, który budzi wątpliwości - jak zacząłem czytać - to rzuciło mi się w głowie takie odczucie - skoro mają wiedzę na tak dużym poziomie, to jaki problem odkrywać karty i nimi manipulować :cooo?: .
Bez lęku i strachu - po prostu obserwacja i rozkminka, co z tym elefantem zrobić :P.

Niemniej jednak dużo istotnych rzeczy ten tekst przyniósł i potwierdził - czekamy na resztę ze spokojem :geek:

_________________
Dziękuję za świadomość wszystkich ludzi oraz miłość i radość wynikającą z wolności umysłu pozwalającej być TERAZ i TU !!!

Odwiedź:
Festiwal Filmów Kontrowersyjnych
http://www.ffk.org.pl
http://video.anyfiles.pl/videoblog/FFK_TV/16839
http://vimeo.com/user4926347/videos
http://www.dailymotion.com/FFK_TV



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 10:47 
Filiżanka Niestety z tymi chorobami to ci z artykułu też mają racje. Może zbyt to uogólnili, bo nie wszystkie choroby to wina jaszczurów. Ale ci co mieli z nimi odczynienia, to mieli przesrane. Na moje nieszczęście, mnie też potraktowali jak ścierę do podłogi zbierającą wszystkie syfy. Nie będę tu pisała na temat chorób, bo to dla mnie wstydliwy i smutny temat. Smutny
Mogę tylko powiedzieć że te mendy, jak ich ignorowałam. To mi prawdopodobnie wbijali coś w żebra że czułam straszny ból, dużo większy od zwykłej kolki.



Na górę
   
 
 
Post: 13 kwie 2012, 11:20 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1442
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
etznab pisze:
Obserwacja.

Niemniej jednak to tylko fragment, który budzi wątpliwości - jak zacząłem czytać - to rzuciło mi się w głowie takie odczucie - skoro mają wiedzę na tak dużym poziomie, to jaki problem odkrywać karty i nimi manipulować :cooo?: .


Bracie - obserwacja to podstawa!

mają wiedzę oj mają...
ale genialny programista często ma problem z ... dostępem do komputera, z dostępem do technologii budowy komputerów i sieci, z tworzeniem systemów operacyjnych itd, itp
z uwagi na nasze DNA i jego skonfigurowanie z naszą strukturą umysłową, ludzki biokombinezon jest prawdopodobnie szczytowym osiągnięciem "informatycznym" :)

nawet jakby mieć dostęp do tej technologii "produkcji" - nie łatwiej jak inni włożą energię w budowę tego całego sprzętu, skoro można nad tym całym systemem przejąć kontrolę w procesie jego .... użytkowania? :winko:

mamy szansę rozkumać temat "do spodu"



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 11:49 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwie 2009, 19:38
Posty: 942
Lokalizacja: silesia - hindenburg
Płeć: mężczyzna
konserwa pisze:

mamy szansę rozkumać temat "do spodu"

Z miłą chęcią i "NIE"chcianym zaangażowaniem :zęby:

Dlatego ważne w tej kwestii są też uważam możliwości, które na tej podstawie możemy sobie wykreować, żeby wiedzieć jak ich używać :cwaniak: , bo to klucz do konkretnych działań i samych działań :hura: .

:uczeń: uczymy się bez przerwy :serce: i dawania :zakochany: , a te biedne istoty aż nie mogą się doczekać aż zostaną przez nas kolektywnie oblane miłością i wtedy wszystko się zmieni :haha: .

_________________
Dziękuję za świadomość wszystkich ludzi oraz miłość i radość wynikającą z wolności umysłu pozwalającej być TERAZ i TU !!!

Odwiedź:
Festiwal Filmów Kontrowersyjnych
http://www.ffk.org.pl
http://video.anyfiles.pl/videoblog/FFK_TV/16839
http://vimeo.com/user4926347/videos
http://www.dailymotion.com/FFK_TV



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 12:00 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1442
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
:hmmm:
na moje rozumienie, to oczekiwanie od tych wirtualnych często istot zrozumienia Miłości
jest tym samym, co oczekiwanie, ze mój WORD zacznie czytać pliki tekstowe OpenOffice :)

podobny bardziej obrazowy przykład można sobie wyobrazić w sytuacji zmiksowania wirtualnej gry dla 6 latków z wojennym horrorem i oczekiwać, że wirtualny szalejący z giwerą komandos zrozumie np: wirtualnego Kubusia Puchatka z jego dobrotliwą słabością do miodku

no jest problem z tą konfiguracją...ktoś/coś pomieszał te wirtualne rzeczywistości bez ładu i składu

jak tutaj wejść na poziom komunikacji UŻYTKOWNIK - UŻYTKOWNIK?
to na tym poziomie dokonuje się realne i trwałe PRZEPROGRAMOWANIE



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 12:32 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree

Rejestracja: 19 kwie 2009, 10:09
Posty: 38
konserwa pisze:
podobny bardziej obrazowy przykład można sobie wyobrazić w sytuacji zmiksowania wirtualnej gry dla 6 latków z wojennym horrorem


phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 12:44 
konserwa pisze:
na moje rozumienie, to oczekiwanie od tych wirtualnych często istot zrozumienia Miłości ...


To nie są byty całkowicie wirtualne (koncept czy cokolwiek podobnego) lecz nieorganiczne (Castaneda) chyba, że wirtualne w sensie bezcielesne ale zapewniam, że jak na swoją wirtualność bezcielesność / nieorganiczność potrafią być wkurwiające a walka z czymś subtelnym i niewidzialnym to walka z wiatrakami, nie niemożliwa ale i nie prosta / łatwa.

A obecnie tego syfu jest cała masa od co najmniej 2005 r. w dużych skupiskach ludzi mają żerowiska / żniwa energetyczne (temat Reda dojarnia) przez zmiany w polaryzacji ten astralny syf / byty i zmarli spadli nam na głowy.

"I poznacie prawdę a prawda Was wyzwoli". :D ale najpierw mocno wk... :lol:

Pewien osobnik całe życie wk... innych po swojej śmierci ściągnął do siebie swojego syna (samobójstwo) a na ułomka nie wyglądał znałem osobiście obydwu. Pierwszy sk... a drugi OK. Znam ten przypadek osobiście. Namacalny przejaw / przebłysk nieskończoności / szerszej rzeczywistości.



Na górę
   
 
 
Post: 13 kwie 2012, 14:04 
Offline
Grand Elect Mason * 14th Degree
Grand Elect Mason * 14th Degree

Rejestracja: 04 cze 2009, 15:23
Posty: 1442
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Płeć: mężczyzna
Drogi @timewave
proponuje rozważyć koncepcję wielowymiarowych(wielogęstościowych) rzeczywistości wirtualnych
organiczne/nieorganiczne - to tylko opisy tych rzeczywistości, które wykreował ...kto/co?

nasz "pojęciowy zamęt" wynika z tego że łatwo się gubimy w samych rzeczywistościach wirtualnych, a dodatkowo
nie widzimy, że jest COŚ ponad tym wszystkim

dla uproszczenia używam podziału na rzeczywistość abolutną i wirtualną
mówiąc wirtualne - nie mówię fikcyjne, czy nierealne (tylko opisy)
w tym znaczeniu każdy z nas jest wirtualną projekcją (śnieniem) ...kogo/czego?
proszę przy czytaniu o maksymalnie możliwe wyłączenie filtrów przekonań :)

jakiś czas temu mając "przygody nocne" zacząłem to tak rozkminiać
im dłużej badam/więcej czytam tym mocniej się utawierdzam o właściwym kierunku
do zdekodowania tej "tajemnicy" wzięć

ale mam taki wdruk, że muszę na takie zjawiska patrzeć "możliwie najszerzej"
dużo opisów tych wzięć ma wspólne cechy, ale też jest wiele różnic (technologie wzięć też różne - dlaczego?)
jaka jest tego przyczyna? różnice w percepcji to dla mnie za mało :?

same zjawisko istot gadzich/wężowych ich pojawienie się na tej planecie
i "zniknięcie" w różne miejsca (dlaczego różne?) od podziemi po inny wymiar (gęstość)wydaje się mieć
sporo wspólnego z "wzięciami"
i gdzieś w tym wszystkim tylko jak echo pobrzmiewa w umyśle pytanie: czego oni od nas chcą, czemu tacy ważni dla nich jesteśmy?
dużo odpowiedzi już padło - także tutaj na forum - ale sprawa nabiera ciąglę nowych aspektów

drążmy dalej
:tak:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 15:05 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
INSPEK pisze:
Filiżanka pisze:
Nie lekceważę. Czytam ten tekst i teraz komentarze ludzi pod. Autor tekstu daje pożywkę dla zrzucania odpowiedzialności za to co złe nas soptyka (nieszczęsliwa "miłość", drożdzak w pochwie, rak, ból pleców, niedobre relacje z partneram) na czynnik mocno zewnetrzny, na który przecietny człowiek nie ma wpływu.


Też mi to nie pachnie ładnie... Generalnie artykuł z gatunku folklor ludowy, który może nieźle zamieszać w głowach co bardziej niezrównoważonym...



http://davidicke.pl/forum/2019-nowy-2012-t7916.html
http://davidicke.pl/forum/post132604.html#p132604
Powiedział człowiek który na poważnie prorokuje rozpad Księżyca w 2018-19 w wyniku
wysadzenia go bombą atomową w rosyjsko amerykańskiej wojnie bo tak mu się przyśniło.
Może lepiej wróć do swoich polowań na szaraki astralne ze swej gdyńskiej twierdzy duchowej.

Filiżanka - w artykule nie wspomina o ogóle populacji ale o przypadkach
i zdarzeniach w populacji osób uprowadzanych przez negatywne frakcje obcych.
Tekst który się czyta należy rozumieć.

Komu się nie podoba z góry uprzedzam, że jego artykułów (a także Karli Turner
czy Barbary Bartholic lub Butcha Witkowskiego) będzie więcej i, że nawiążemy
z Bartleyem współpracę.

Jeśli ktoś się chcę z tego powodu obrazić to może to zrobić już teraz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 15:27 
Redimix pisze:
Komu się nie podoba z góry uprzedzam, że jego artykułów (a także Karli Turner
czy Barbary Bartholic lub Butcha Witkowskiego) będzie więcej i, że nawiążemy
z Bartleyem współpracę.


Chętnie przeczytam. Doceniam tego typu twórczość. Nawet jestem w stanie przeczytać bez bólu głowy całość! W folklorze ludowym można znaleźć ziarno prawdy a nawet kilka... Trzeba tylko uważać żeby nie przedawkować, zalecam to zwłaszcza ludziom o wrażliwej psychice...



Na górę
   
 
 
Post: 13 kwie 2012, 17:36 
Offline
Secret Master * 4th Degree
Secret Master * 4th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2010, 2:51
Posty: 36
Płeć: mężczyzna
Artykuł trochę podobny do scenariusza tego filmu. A co ciekawe film był kręcony na podstawie autentycznych wydarzeń.

Polecam obejrzeć jeśli ktoś nie widział.

Byt / Istota / The Entity (1981)
http://www.filmweb.pl/film/Byt-1982-34988



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 17:56 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
INSPEK pisze:
Redimix pisze:
Komu się nie podoba z góry uprzedzam, że jego artykułów (a także Karli Turner
czy Barbary Bartholic lub Butcha Witkowskiego) będzie więcej i, że nawiążemy
z Bartleyem współpracę.


Chętnie przeczytam. Doceniam tego typu twórczość. Nawet jestem w stanie przeczytać bez bólu głowy całość! W folklorze ludowym można znaleźć ziarno prawdy a nawet kilka... Trzeba tylko uważać żeby nie przedawkować, zalecam to zwłaszcza ludziom o wrażliwej psychice...



Szkoda tylko, że czytanie bez bólu głowy nie odnosi się do twojej twórczości
na poziomie folkloru ludowego tyle, że nie zawierającej ani jednego ziarnka prawdy.
Twórczości której czytania i oglądania nie polecam zresztą nikomu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 18:14 
Redimix pisze:
Szkoda tylko, że czytanie bez bólu głowy nie odnosi się do twojej twórczości
na poziomie folkloru ludowego tyle, że nie zawierającej ani jednego ziarnka prawdy.
Twórczości której czytania i oglądania nie polecam zresztą nikomu.


Być może z czasem zmienisz zdanie, tymczasem dopinguje Cię w tłumaczeniu dzieł James Bartley. Przy okazji możesz podrzucić linki do swoich szkiców, chętnie coś wykorzystam przy tworzeniu kolejnych szczepionek astralnych.



Na górę
   
 
 
Post: 13 kwie 2012, 18:24 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Swoje zdanie w kwestii twojej działalności wyraziłem już jasno i nie będę go powtarzać.
Nie bronię ci też wyrażania swoich opinii czy też twórczości ale zdania nie zmienię.
Żadnych linków nie będzie, szczepionki astralne twórz na swój własny rachunek bo
w zakresie twórczym nie mam w zwyczaju współpracować z kimkolwiek, bez urazy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 kwie 2012, 21:15 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 29 lis 2011, 21:06
Posty: 126
Płeć: kobieta
Cytuj:
Filiżanka - w artykule nie wspomina o ogóle populacji ale o przypadkach
i zdarzeniach w populacji osób uprowadzanych przez negatywne frakcje obcych.
Tekst który się czyta należy rozumieć.

Przyjęłam do wiadomośći właściwą interpretację :)
Raczej się nie obrażam.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 kwie 2012, 0:18 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Dobrym przykładem reptiliańskiego "nosiciela" o których wspomina Bartley
była np. Aileen Wuornos, prostytutka która zabiła 7 swych klientów oraz używała
wspomnianych w artykule nartkotyków oraz skarżyła się na coś co podchodziło
pod przypadek Milab - wojskowego uprowadzenia z udziałem obcych.
Została również stracona bardzo szybko, nawet jak na amerykańskie warunki.
A tak wyglądała podczas wywiadów w chwilach szczególnego wzburzenia.

ObrazekObrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 kwie 2012, 2:47 
Offline
Admin junior
Admin junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 paź 2011, 22:49
Posty: 542
Lokalizacja: Temple of NOD
Pijawa pisze:
debil debila debilem pogania wszyscy jesteście (my0 reptylami. dali nam swoje letalne geny wy głąby. amzeeepiscie dali bedę dłużej tutaj. badżcie soba


Długo na tej stronie nie zabawisz, a moje proroctwa często się sprawdzają w przypadku banów.
INSPEK potrafił wyrazić swoje odmienne zdanie w temacie omawianego materiału kulturalnie,
zostało to przyjęte do wiadomości, ty tego nie potrafisz, powinieneś brać z niego przykład.
A z tego co widzę nawet nie potrafisz składnie pisać. Bo nie wiadomo o co w tym poście chodzi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 kwie 2012, 9:06 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 10:11
Posty: 1802
Dla rzucenia trochę innego spojrzenia na sprawę,
taktyki operacyjnej, walki, i wszelakich strategii :)...

Film nie koniecznie musi wydawać się "przełomowy" :)
pokazuje jednakże stare zasadny nazwijmy to "pracy z demonami"

Dragon Eyes (2012)

Cytuj:
Mistrz sztuk walki Ryan Hong (Cung Le) przybywa do dzielnicy Nowego Orleanu ogarniętej wojną dwóch gangów. Wykorzystując umiejętności nabyte od swojego mentora Tiano (Jean-Claude Van Damme) stara się skłócić dwóch lokalnych szefów podziemia i zaprowadzić spokój na ulicach. Gdy trafia do aresztu poznaje prawdziwego lokalnego króla przestępczości, Pana V (Peter Weller), skorumpowanego szefa tutejszej policji. Odkrywa, że aby go pokonać, będzie potrzebował pomocy swoich dawnych wrogów.


Strażnicy - wsparcie i ochrona praktyków
http://davidicke.pl/forum/stra-nicy-wsparcie-i-ochrona-praktykow-t9530.html
i tak od tysięcy, wielu... lat wszelkiej maści i specjalizacji dziwactwa,
edukowało się do tego poziomu, który pozwala im zrozumieć, o co chodzi,
i wówczas już ze swoich potencjałem się robili bardzo przydatni, i robią... Są.

Nagowie także byli rejestrowani jako w pełni oświecone istoty,
i jak wspominałem już na forum, w linii Dżogdczen jednym z kontynuatorów,
był mesie - Nag, alias - wężowa istota.

Kombinezon to formalność, istotne jest to, czym jesteśmy.
Jak słusznie Konserwa zadał pytanie, kto kogo, - czym jesteśmy...
To jest kluczowe pytanie.

_________________
Wszystko jest umysłem...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 kwie 2012, 8:50 
squam pisze:
Aryjczycy to troche niefartowne okreslenie, nazywa sie ich tez nordykami albo orionidami, SS bylo wzorowane wlasnie na nich, mozna ich nazwac takim gadzim pierwowzorem SS

Dokładnie. Faszyści pożyczyli swastyke, kilka rzeczy i nazwe Aryanie z nią nie mieli nic wspólnego.
Aryan w sanskrycie oznacza zaawansowany w wiedzy duchowej. Nie ma nic wspólnego z rasą czy rasizmem. Każdy moze stać się aryjczykiem. Hitler w Europie trafił na podatny grunt, stąd aryjskość oznaczała biała rasę. Aryjskość to doskonałość ducha nie ciała.



Na górę
   
 
 
Post: 21 kwie 2012, 12:39 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 kwie 2012, 14:50
Posty: 4
trigi pisze:
Dokładnie. Faszyści pożyczyli swastyke, kilka rzeczy i nazwe Aryanie z nią nie mieli nic wspólnego.
Aryan w sanskrycie oznacza zaawansowany w wiedzy duchowej. Nie ma nic wspólnego z rasą czy rasizmem. Każdy moze stać się aryjczykiem. Hitler w Europie trafił na podatny grunt, stąd aryjskość oznaczała biała rasę. Aryjskość to doskonałość ducha nie ciała.


No cóż - Hindusi piszą w swojej historii że pobili ich Ariowie o białej skórze ale co oni mogli tam wiedzieć, pewnie też byli faszystami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 kwie 2012, 12:58 
antybiotyk pisze:
No cóż - Hindusi piszą w swojej historii że pobili ich Ariowie o białej skórze ale co oni mogli tam wiedzieć, pewnie też byli faszystami.

A skąd to wiesz od europejskich badaczy sanskrytu?



Na górę
   
 
 
Post: 21 kwie 2012, 15:57 
antybiotyk pisze:
Przecież napisałem wyraźnie, masz problemy ze zrozumieniem tekstu?

Nie mam. Jacy Hindusi i w jakiej historii?

Dobra oszczedzmy sobie przpychanki bo wiem na czym bazujesz wiec moze od razu przedstawie co i jak

Rozumiem, że przyjmujesz wersję historii indologów jaka dominuje obecnie: Ariowie podbili Drawidów, narzucili swoją religię, powstały części Ryg Wedy, potem inne Wedy, następnie po kolei Purany, Mahabharata itd, w okresie post-wedyjskim. Ja nie jestem tego taki pewny. Odwołując się do historycznie akceptowanego datowania, chciałem jedynie zaznaczyć, że na styku religijno-historycznym jest pewne specyficzne rozdwojenie: jako historycznie pozostaję przy datowaniu początków cywilizacji Arjów w Indiach na poł. 2 tysiąclecia pne., ale wedyjską wizję historii jest inna i siega setki tysiecy lat wstecz i dotyczy kultury Aryan. I trzeba rozgraniczyc te dwa punkty widzenia.

"Jeffrey Armstrong, znawca Wed i sanskrytu oraz wielbiciel Sai Baby, niedawno mówił tak (The Ramala Centre Newsletter z marca 2000 r.): Odkrycie roli sanskrytu stanowiło nie lada problem z racji tego, że wówczas Indie były kolonią brytyjską. Podporządkowanie Jej Wysokości Królowej kultury, która utrzymywała, że jej historia sięgała pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt tysięcy lat wstecz i na dodatek stanowiła podstawę języka i literatury kolonizatora, musiało wywoływać zakłopotanie! Brytyjczycy nie mogli tego przełknąć, dlatego uczeni owego czasu wymyślili teorię, która mówiła iż istniała grupa ludzi nazywanych Ariami, która żyła na stepach Rosji i to ten lud 1500 lat temu na koniach wjechał do Indii przywożąc ze sobą księgi nazywane Wedami. Niestety, nie uwzględnili faktu, że Wedy zawierały astronomiczne obliczenia sięgające 7000 lat w przeszłość! Nie ma przykładów ani świadectw na to, by konno jeżdżący lud posiadał obserwatoria i badał gwiazdy przez siedem tysięcy lat. Niemniej, ci zachodni uczeni przeoczyli tę niespójność i wierzyli w teorię jakoby Ariowie najechali Indie i pokonali ciemnoskórych Drawidian dzięki wyższej technice i mądrości. Teoria ta była podobna do tej, którą wysunął Adolf Hitler wywyższając rasę aryjską. Termin Aryjczyk wziął on z kultury wedyjskiej, w której słowo to (arja) oznacza szlachetnych ludzi dążących do wyzwolenia swoich dusz z ciemności materii. Nie ma ten termin nic wspólnego z rasą, nic wspólnego z kulturą, lecz odnosi się wyłącznie do aspiracji duchowych do wyzwolenia atmy (duszy) z ciemnoty."

Nie wszystko jest takie jak sie wydaje na początku. W razie niedosytu mogę przedstawić więcej opracowań nt. fałszowania historii wedyjskiej przez zachodnie mądre głowy.



Na górę
   
 
 
Post: 18 maja 2012, 6:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lip 2010, 14:52
Posty: 130
Płeć: mężczyzna
James Bartley Omawia Typy Gadów PL
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 maja 2012, 14:50 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 315
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
artykół ciekawy - dopiero teraz przeczytałem ,następne części z chęcią przeczytam
ale dlaczego interesuja ich tylko źli ,przecież od tych "dobrych obcych" mogliby dostać szybciej informację jak walczyć z pasożytami bo przecież reptilianie tego nam nie powiedzą a tylko będą siać dezinformację większą i programy.
Aleksander Wielki i Cezar wychodzi że mogli być "dziełem" pasożytów ,wielcy wodzowie ,którzy duzo podbijali i zabijali - depopulacja w starozytności. Ciekawe co z Napoleonem ,Hitlerem itp.?
Ale przecież siły dobra nie śpią , co z Jezusem? Pewnie on pokazywał nam jak walczyć z reptilianami i im podobnymi.
Ciekawe o czym będą nastepne części.

_________________
Fragment Mahatmy Gandhiego , który trafnie opisuje czym jest nasze życie.

"Twoje przekonania stają się twoimi myślami,
Twoje myśli stają się twoimi słowami,
Twoje słowa stają sie twoimi czynami,
Twoje czyny stają się twoimi zwyczajami,
Twoje zwyczaje stają się twoimi wartościami,
A twoje wartości stają się twoim przeznaczeniem."

A na gwiadkę możecie poczytać moje myśli na http://skyszaman.blog.interia.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 24 maja 2012, 15:37 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sie 2009, 9:33
Posty: 194
Płeć: mężczyzna
Kiedy możemy spodziewać się następnego odcinka?

_________________
Przyciągasz to, czego się boisz. Utrwalasz to, przed czym się bronisz. Doświadczasz tego, co wybierasz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 cze 2012, 18:05 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 12 lut 2012, 19:45
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
TAK SIE ZASTANAWIAM, CZY KTOKOLWIEK Z WAS MYSLAL KIEDYS NAD TYM ZE TO WSZYSTKO JEST MANIPULACJĄ? ZE CALA HISTORIA Z REPTILIANAMI JEST WYMYSLANA OD WIEKOW ZEBY BYLO NAS CZYM STRASZYC. NIEWIDZIALNY WROG JEST DOBRYM STRASZAKIEM. I LATWO JEST PRZEZ TO ZMANIPULOWAC LUDZI PRZECIWKO NIM, ODWRACAJAC UWAGE OD TEGO CO DZIEJE SIE NAPRAWDE, ZE WSZYSTKO JEST PREPAROWANE PRZEZ LUDZI. napisze wam dlaczego. obecnie uzywa sie na mnie jawnej kontroli umyslu_czy to jest blue beam czy jakas inna sprawa - nie wiem i nie chce wiedziec. jedno wiem napewno, ze technologia ktorej sie na mnie uzywa potrafi wytworzyc dowolny obraz w mojej wyobrazni lub iluzje z przekazem podprogowym ktory sprawia ze jamam wierzyc w to co widze. a naogladalem sie tego sporo. jesli np. ktos uwaza ze zostal porwany i ma takie wspomnienia to smialo moge stwierdzic ze to wszystko mozna czlowiekowi wgrac i bedzie uwazal ze to jest prawda. jednego dnia mialem nieprzyjemnosc miec do czynienia z urzadzeniem ktore stalo za moim oknem, swiecilo z niego nieduze czerwone swiatlo i robilo niesamowite rzeczy z moim umyslem, moja wyobraznia, mialem realistyczne iluzje przelatujacych "energi" w roznych ksztaltach i do tego moj umysl byl kontrolowany tak zebym tego sluchal(zeby wyprac moj umysl) i przypadkiem nie chcial otworzyc okna i zobaczyc co to za urzadzenie albo je nawet zniszczyc, bo taka wiadomosc dostalem od istot ktore mi pomagaja. to sa male urzadzenia, mozna je przeniesc w dowolne miejsce i moze to wytworzyc iluzje nie do odroznienia od rzeczywistosci. mialem kilka takich snow w ciagu ostatnich 2 lat ktore sprawialy wrazenie swiata rzeczywistego. mialem tez sen we snie w ktorym mialem kolejny sen, zupelnie jak w filmie incepcja. nie mowiac juz o tym ze spotykaja mnie sytuacje i historie ktore łudząco przypominaja najbardziej popularne filmy z hollywood - jak mniemam produkowane po to zeby ludzie byli przekonani ze to tylko bajki dla doroslych i ze to nie dzieje sie naprawde. noc ze snem we snie itd byla gwozdziem do trumny i jasno dala do zrozumienia ze to ukrywa sie przed nami i wmawia sie nam ze to bajki z filmow - jednym slowem zaprzeczyc zeby nikt nie uwierzyl takiemu czlowiekowi jak ja - "bo przeciez to bylo w filmie, ty sie za duzo folmow naogladales". ile razy slyszymy takie wyuczone powiedzenia? utarte w naszym pokoleniu naszpikowanym prawda(ktora nie jest nazwana po imieniu) i zludzeniami w ruchomych obrazach z sygnalami podprogowymi ktore kieruja naszym sposobem myslenia. pisze jeszcze otwarcie ze nie sposob zrozumiec manipulacji sposobu zrozumienia dopoki sie tego nie doswiadcza kazdego dnia od rana do wieczora. dochodze do siebie dopiero wtedy kiedy jest ze mna istota ktora mi pomaga i odetnie moj umysl i moje cialo od sygnalu nadawanego z jakichs nadajnikow(nikt nic o tym nie wie i gdzie one sa) i wtedy jestem soba i pisze takie slowa jak te. sa ze mna istoty z oriona, wytlumaczyly mi wiele, ma to sens i widze w jakiej iluzji zyjemy. mowie otwarcie ze jest to nie do przejscia jesli sami czegos z tym nie zrobimy i nie spojrzymy na to z drugiej strony. troche niedobre jest to ze kiedy mowi sie o tym w sposob otwarty jestem wysmiewany i wyszydzany bo taki schemat myslowy jest "zainstalowany" w umysle prawie kazdego czlowieka i bardzo mala grupa ludzi stara sie wogole tego posluchac i sa to zazwyczaj osoby ktore maja z tym do czynienia tak jak ja. i wielu z nich doswiadcza tego tylko w niewielkim stopniu, a w moim przypadku ktos stwierdza - przydalby ci sie psychiatra, a oni tez sa po to zeby takich jak ja zamykac i dawac psychotropy zebym zapomnial i nie mysla za duzo. i powiedzcie mi jak mozna dotrzec do ludzi tak zeby chcieli to przyjac do swojej swiadomosci? czytam niektore komentarze i troche brak mi slow. wszyscy sa zajeci praca, zyciem, robieniem tego czega nas nauczono i malo kto jest w stanie wyjsc poza ramy i zrobic cos innego i najlepiej dobrego dla naszego przyszlego zycia i odzyskania wolnej woli i mozliwosci decydowania o naszym zyciu tak jak my tego chcemy. gdzie jest nasza wolna wola? i samodecydowanie o nas samych bez sluchania kogokolwiek? zamieszcze jeszcze jeden komentarz z innej strony, tam jest tylko urywek, namiastka proby manipulowania mnie pod katem projektu blue beam. zapraszam do przeczytania.

http://stopnwopoznan.wordpress.com/projekt-blue-beam-–-planowany-przekret-wszechczasow/
ktos z komentujacych moj wywiad w NTV janusza zagorskiego napisal o tym ze to jest to co dzieje sie ze mna. i to wszystko co tam jest opisane jak uzywa sie tej technologi jest prawda. odczuwam to kazdego dnia, usypiaja mnie kiedy chca, budza kiedy chca i zmieniaja moj sposob myslenia zebym nie doszedl do siebie, i zmienili moje zycie w maly koszmar zebym sie poddal (jak juz teraz rozumiem) temu projektowi. tak to sie u mnie zaczelo. 2-3 tygodnie po tym jak to sie zaczelo w lipcu 2011 uslyszalem glos od boga ktory powiedzial zebym byl posluszny bogu i sluchal glosu boga. a kiedy mowilem 3 dni z rzedu NIE zaczeli mnie straszyc armagedonem i tym ze ja moge nawrocic ludzi do boga i wtedy oni zostana oszczedzeni i przezyja wielki potop i apokalipse. jak to nie pomoglo zaczeli straszyc mnie projekcjami szatana i jego rzekomych slugasow czyli diabelkow. w koncu wyladowalem u osoby gleboko wierzacej (juz teraz wiem dlaczego kiedys ja poznalem, zebym mial do kogo pojsc w takiej chwili-juz nie mowiac o tym ze u tej osoby mialem silna iluzje jezusa na krzyzu, czulem jego krew na swojej glowie i wystraszylem sie wtedy tego jak diabli i mialem od tamtej pory byc pod ochrona jezusa- w co osoby gleboko wierzace wierza uparcie) ze WE MNIE JEST ZŁO.... dalej dostalem od niej nowy testament i mialem to czytac na glos bo wtedy prawda nowego testamentu jest slyszana przez szatana a on nie znosi prawdy..... i kiedy to czytalem mialem spokoj zebym uwierzyl ze to pomaga..... i mialem zyc z bogiem, ubrany w szaty jak jezus i isc do ludzi, stanac na ulicy i cytowac ludziom pismo swiete, zeby was nawracac.... mialem zostawic materializm i prosic ludzi o schronienie i zywnosc, tak jak robil to jezus(dowiedzialem sie tego czytajac pierwsza polowe nowego testamentu)..... i mialem mowic ludziom zeby byli z bogiem i zapewne wtedy kiedy bym tam chodzil technologia starala by sie o to zeby ci ludzie doznali boskiegop uniesienia, ktorego sam doznalem u tej gleboko wierzacej osoby takiego "uniesienia" w czasie modlitwy o swoja dusze, zeby uwierzyli ze ja jestem jakims poslancem od boga..... wmawiano mi ze jestem bytem archaniola Rafaela i pokazywano mi przekazy jak to w zamierzchłej przeszłosci jako aniol dprowadzalem i zamykalem slugów szatana w piekle..... itd. i mozna tak pisac jeszcze dlugo. i po przeczytaniu tego artykulu zdalem sobie sprawe z tego ze na mnie uzywa sie projektu BLUE BEAM. to co tam jest opisane jest dokladnie tym co bylo mi mowione i co mialem w swoich przekazach, mialem ten przekaz wizualny o tym ze kiedys ludzie na calym swiecie uslysza glos boga, i nie sposob mi teraz ogarnac tego ile z tych informacji ma zwiazek z PROJEKTEM CHEOPS. brakuje mi slow na to jakiej manipulacji dopuszczaja sie na nas jacys ludzie ktorzy rzadza tym swiatem. mam zamiar mowic o tym glosno bo to jest juz przesada! jesli ktos ma podobne doswiadczenia – NIE SLUCHAJCIE TEGO. TO JEST MANIPULACJA. NIE MA ZADNEGO BOGA. TO JEST TECHNOLOGIA. KIEDY CZLOWIEK ZDAJE SOBIE SPRAWE Z TEGO W JAK ZAKLAMANYM SWIECIE ZYJE RECE OPADAJA!!! I WIELU LUDZI BEDZIE MI JESZCZE DLUGO WMAWIALO ZE OPETAL MNIE SZATAN JESLI MOWIE TAKIE SLOWA - COZ W TAKIM SWIECIE ZYJEMY, ZMANIPULOWANYM DO SZPIKU KOSCI. CALE SZCZESCIE SA Z NAMI ISTOTY Z ORIONA(I PRAWDOPODOBNIE Z INNYCH PLANET TEZ) I ZAMIERZAJA NAM POMAGAC TAK DLUGO AZ ODZYSKAMY WOLNOSC I WOLNA WOLE I SKONCZY SIE MANIPULOWANIE LUDZMI NA NASZEJ PLANECIE. I MYSLMY O NICH DOBRZE. CHCA NAM POMOC. I NA PEWNO NIE CHODZI O "OBCĄ INGERENCJE" JAK TO OKRESLIL KIEDYS MIKOLAJ ROZBICKI, ZE JESTESMY WOLNYMI LUDZMI I CHCEMY BYC SUWERENNI KIEDY JESTESMY ZNIEWOLENI I ZMANIPULOWANI. POZDRAWIAM.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 cze 2012, 19:12 
O nareszcie ktoś wspomniał o czerwonym światełku. Dzięki@rafalkurier
Mogę potwierdzić że i ja coś takiego kilka razy widziałam. Pierwszym razem kiedy się z tym zetknęłam to był chory sen. W tym śnie była machina która wysyłała owo czerwone światło, znajdowała się na latającej wyspie obsługiwali ją ludzie dokładnie wojsko i księża. :shock:
Dowiedziałam się że to światło zabija ludzi, więc znalazłam specjalny sztylet którym rozwaliłam soczewkę która wysłała to światło. Był tam też koleś wyskoki na czarno ubrany, obserwował mnie. Się zdziwił że to zniszczyłam. potem byłam na jakiejś górze lesistej na zboczu tej góry było pełno ładnych pałacyków wśród drzew i na jednej z ulic latał mały dysk i wysłał czerwone światło. Się wkurzyłam złapałam i zniszczyłam to coś. A mieszkańcy tego osiedla jak to zobaczyli zaczęli mnie gonić jakbym im coś zrobiła.
Innym razem to czerwone światło widziałam prawie na jawie, śpię coś mi się śniło, nie pamiętam co. Ale jak się budziłam zobaczyłam przez moment ostre czerwono-pomarańczowe światło nad głową. Także nie mogłam na nie patrzeć. Potem znikło i zobaczyłam kontem oka w pokoju jakieś małe lewitujące coś podobne do dysku.
Jeszcze innym razem, to całkiem na jawie światła nie widziałam. Ale siedzę sobie w biały dzień na ławeczce w rynku. I czuje że małe coś lewituje mi nad głową i wysłało coś do mojej głowy. I włączyła mi się wtedy, telekineza złapałam to coś siłą woli (chociaż to coś było niewidzialne) i rzuciłam tym czymś o ścianę budynku dokładnie trafiłam w szybę bo widziałam jak się szyba wygięła od uderzenia i jeszcze jakiś dziwny krzyk usłyszałam.
Ale rok temu znowu widziałam czerwone światełko przez dłuższą chwilę, stoję sobie na podwórku i patrze na siatkę od ogrodzenia siatka jakieś 20m od podwórka i w połowie wysokości siatki na tle czarnych krzaków (bo to był późny wieczór) widzę światło które zaraz zgasło. Co ciekawe usłyszałam za chwile ostry dźwięk przypominający skrzeczenie żaby, był tak donośny że się wystraszyłam. Dziwne jest to że nie dochodził od strony rzeki którą mam w pobliżu, ale od strony tego czerwonego światła które wcześniej widziałam. Wiec od razu pomyślałam że może gadzinki gdzieś w pobliżu były.
Nie sadzę żeby to była technologia ludzi. Mam dziwne odczucie co do tego czerwonego światła że to dzieło tych czarnookich istot co mnie tak napastowały.

PS:@rafalkurier. Co do kolesi z Oriona to bardzo uważaj. Oni są dobrzy tylko zwieszchu i do czasu, i świetnie umieją manipulować ofiarami. A naprawdę są takie same sku.... jak ci z systemu. Wiem co mówię bo miałam z nimi odczynienia. Jeśli masz choćby cień wątpliwości co do swoich kumpli astralnych, to uruchom serce ono ich prześwietli. mózgiem można manipulować, sercem dużo ciężej.
Pozdrawiam :hejka:



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group