Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 sie 2019, 22:56

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ] 
Autor Wiadomość
Post: 03 maja 2016, 18:19 
Offline
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik

Rejestracja: 03 maja 2016, 17:35
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Witam,

od długiego czasu mam pewien problem, jednak nie potrafię sobie z nim poradzić. Z tego względu postanowiłem napisać nowy temat na tym wspaniałym forum. Może tutaj mi ktoś pomoże i podrzuci coś ciekawego od siebie.

Mianowicie chodzi o to, że zawsze, już od dziecka, miałem wiele zainteresowań. Problem był w tym, że szybko się nimi nudziłem i szukałem nowych, więc chodzi po prostu o to, że nie miałem okazji zagłębić się do końca w to co mnie akurat zainteresowało w danym momencie. Krótko mówiąc mam lekko ponad 20- ścia lat i wciąż mam podobnie, gdyż jak to mówią, interesuje się wszystkim i niczym.

Czytam często to forum, znam te tajemne informacje i automatycznie wyróżniają mnie one na tle ludzi śpiących czyt. wierzących w ten świat, w pieniądz lub banki. Ciężko się rozmawia z takimi osobami, gdyż one nawet nie próbują mnie wysłuchać.

Przechodząc do sedna, to chciałbym powoli zmierzać w stronę jakiegoś rozsądnego zawodu na całe życie. Zawód ten powinien zapewnić mi jakiś byt, tak, abym nie musiał w połowie miesiąca umierać z głodu.
Właściwie tutaj zaczyna się mój problem. Nigdy nie wiedziałem co mógłbym robić i jak można się przyczynić do uzdrowienia planety i przy okazji przebudzenia ludzi znajdujących się w moim otoczeniu, tzn. do wniesienia wartości w ich życie.

Tutaj pojawia się moje pytanie: czy można to jakoś odnaleźć w sobie, ten sens i szczęście życia zawodowego? Czy jest to jeszcze możliwe w tym świecie, żeby nie być robotem i realizować swoją karmę?

Nie wiem czy ma to znaczenie, ale wspomnę na koniec że raczej jestem osobą prawo-półkulową. Bardziej jednak kieruje się uczuciami, emocjami i zdrowym rozsadkiem niż logiką.

To zagadnienie mnie męczy od baardzo długiego czasu. Fajnie jakbyście opisali swoje przypadki "poszukiwania" i odnieśli się do mojej zagwozdki.

Serdecznie Pozdrawiam ludzi dobrej woli.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 03 maja 2016, 18:19 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 03 maja 2016, 18:53 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Pierwsze co mi sie nasunelo, to wykorzystaj zazdrosc. Popatrz sobie na roznych ludzi, czym sie zajmuja i komu zazdroscisz ich zawodu/pracy. Proste? Zazdrosc zawsze pokazuje to czego pragniemy.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2016, 19:11 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Mam wrazenie,że powstał dylemat-zazdrośc albo rzeczywistość.

Z samej zazdrości mogą wyniknąć pułapki czy wewnętrzne przepychanki,bo nie każdy jest w stanie sprostać zauważonym i sobie chwilowo upodobnionym cechom pośród innych wokół.

Zdolności manualne-może jednak?Może kurs,na przykład tokarza,albo stolarza?
To nie zaniknie-może w tym kierunku się odnajdziesz?. :)
,
Zdrowy rozsądek jest też domeną lewopółkulową,tak jak typowa logika.
Abstrakcja i wyobraźnia jest prawopólkulowa,ale to tak na marginesie.

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2016, 19:19 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2015, 17:52
Posty: 150
Płeć: kobieta
Lokalizacja: łódzkie
Mam identyczną sytuację jak ty. Z tego powodu już prawie ponad rok nie idę do przodu.
vindpust nie do końca przekonuje mnie twój sposób. Zazdroszczę kiedy ktoś jest prawnikiem, lekarzem tudzież ma własną, sporą, dobrze prosperującą firmę, jednak wiem, że osobiście nie nadaję się do tego (chemia to mój słaby punkt a na medycynie jest potrzebna; podobnie historia - prawnik; pewność siebie, umiejętność podejmowania decyzji, finanse - własna działalność). Realizowałabym się w pracy z ludźmi albo w ogrodzie. Jednocześnie psychologów jest od zatrzęsienia i nie mam zielonego pojęcia jak zacząć z fauną i florą. Mogłabym mieć sad, kurki i kozy. Sprzedawałabym sok, kozie mleko i przetwory oraz jajka, tylko że z tego kokosów raczej się nie zbije a poza tym nie mam ziemi ani kasy na zakup wszystkiego na raz. Podsumowując: zawody jak lekarz czy prawnik są dochodowe, ale nie dla mnie. Zawody w których mogłabym się realizować nie są dochodowe oraz w sumie również nie są dla mnie.
Tak generalnie to się kajam i czekam na więcej odpowiedzi forumowiczów :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2016, 19:53 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 mar 2016, 23:26
Posty: 94
paskudne! ... kierować się zazdrością w dokonywaniu wyboru! ... co też ludziom do głowy przychodzi..



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2016, 20:01 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2015, 21:43
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Witam,

Al.goral, szczególną uwagę zwrócił ten fragment Twojej wypowiedzi:

al.goral pisze:
Nie wiem czy ma to znaczenie, ale wspomnę na koniec że raczej jestem osobą prawo-półkulową. Bardziej jednak kieruje się uczuciami, emocjami i zdrowym rozsadkiem niż logiką.


Tutaj mógłbym przede wszystkim zaproponować:
1. Ćwiczenia na koncentrację oraz generalnie jakieś inne sposoby na uzyskiwanie synchronizacji pomiędzy półkulami (mogą być specjalne nagrania),
2. Może byś został grafikiem komputerowym (abstrakcja + wyobraźnia)?

Pozdrawiam,
ZORRO



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2016, 20:37 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Nie wiem czy ma to znaczenie, ale wspomnę na koniec że raczej jestem osobą prawo-półkulową. Bardziej jednak kieruje się uczuciami, emocjami i zdrowym rozsadkiem niż logiką.


Czemu więc nie zapytasz własnej intuicji??



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2016, 20:58 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 08 wrz 2015, 22:41
Posty: 258
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gryfino
Witam.W nawale informacji zaczynamy się gubić,i to jest pierwszy krok aby źle coś zrobić.Wybranie zawodu który
zamierzamy uprawiać,albo w którym chcemy się spełnić,to poważne przed się wzięcie.Pozostaje pytanie co jest nam
pisane?Posłużę się swoją osobą.Pierwsza szkoła silniki spalinowe te duże.Zmiana na szkołę handlową.Pierwsza praca w handlu.Jednak to nie było to.Znowu zmiana.Po drodze było kilka nowych zawodów,wszystkie zaczynały się ciekawie.
A kończyło się na niczym.I przyszedł moment że postanowiłem skoczyć na główkę do wody.Czyli własna firma.Była to
Auto naprawa. Wtedy okazało się że zdobyte wcześniej umiejętności były jak znalazł,wszystkie wykorzystałem.Dosłownie.Widzę siebie jak byłem młody.Niespokojny duch,ciekawy świata,zdobywanie coraz to nowych umiejętności.Dzisiaj ciągle się czegoś nowego uczę ,pomimo że opanowałem wiele zawodów.Lubię wyzwania
i sprawia mnie to przyjemność jeśli dam radę coś nowego opanować.Samo wchodzenie na szczyt jest przyjemnością.
ale jak się już wejdzie to powstaje pytanie ,i co dalej?Szukamy nowej większej góry do pokonania.Życie jest wędrówką
czy chcemy ,czy nie.Moja rada ,zdaj się na intuicję ,dosłownie.Czyjeś rady nie muszą być dla ciebie dobre.To pewnik.
A więc ,wypisz na kartkach różne zawody,jakie przyjdą tobie do głowy,dowolna ilość.Zamieszaj to wszystko.Chwilę
po medytuj ,wycisz się ,i wyciągnij jedną kartkę.Możesz to zrobić tylko jeden raz ,nie wolno powtarzać.Mam nadzieję
że intuicja zadziała.Wiem że cały ten tekst brzmi groteskowo,ale tak mamy zbudowany nasz świat.Mogę stwierdzić
że my nie mamy za wiele możliwości aby to zmienić.Co ma być ,to będzie.I tym optymistycznym akcentem kończę ten
przydługi wywód ,pozdrawiam wszystkich. :pisze:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 maja 2016, 22:44 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Dla mnie to nie jest dylemat w wyborze "ścieżki kariery" czy zawodu.

To jest to co się za tym kryje: "Nie wiem czego chce od życia i jestem zagubiony"

Albo "Boję się bo czas ucieka a ja dalej nie wiem co ze sobą zrobić"

Prawda ? :tak: I jeszcze to napięcie które rośnie z każdym dniem

Cytuj:
Właściwie tutaj zaczyna się mój problem. Nigdy nie wiedziałem co mógłbym robić i jak można się przyczynić do uzdrowienia planety i przy okazji przebudzenia ludzi znajdujących się w moim otoczeniu, tzn. do wniesienia wartości w ich życie.


To może być dość ograniczające, ponieważ zakłada, że chciałbyś kogoś zbawiać, uzdrawiać i z tego żyć.
Niestety to jest mało realne z dwóch względów. Najpierw musisz "uzdrowić" sam siebie by "uzdrawiać" innych(wiedzieć czego sam chcesz). Oraz - praca zawodowa nie musi wiązać się z pasją. A w ogóle sprobował bym tego nie ograniczać w ten sposób, że praca musi cokolwiek i kogokolwiek uzdrawiać. Ma dawać ci środki do życia i nie być obciążeniem psychicznym i emocjonalnym, a nie być narzędziem do realizowania Mesjanizmu.

Cytuj:
Przechodząc do sedna, to chciałbym powoli zmierzać w stronę jakiegoś rozsądnego zawodu na całe życie. Zawód ten powinien zapewnić mi jakiś byt, tak, abym nie musiał w połowie miesiąca umierać z głodu.


Świat się zmienia, jest coraz szybszy i agresywniejszy. Zmienia się również rynek pracy a co za tym idzie tempo życia. 20-30 lat temu można było mówić o czymś takim jak praca na całe życie. Jak to bywało w
XIX wieku, kiedy całe życie można było pracować w jednej fabryce. Niestety w tych czasach, coś takiego to Oksymoron. Dziś siedzisz na bezrobociu jutro w Call Center po miesiącu jesteś przedstawicielem handlowym a za pół roku Zbierasz Truskawki w Holandii by po wakacjach zająć się sprzedażą ubezpieczeń czy skręcanie mebli w IKEA. Do tego istnieje coraz mniej "stabilnych" zawodów bo życie przestało być stabilne. A Studia to często żart który nie przygotowuje do niczego prócz teorii która w najlepszym wypadku dezaktualizuje się po ich skończeniu.

Prawda jest taka, że tempo jest tak duże, że to co działało w przypadku pokolenia twoich rodziców albo nawet starszego rodzeństwa. Już może nie zadziałać w twoim wypadku. Świat się po prostu za szybko zmienia. I nikt nie da ci tu dobrej rady z prostej przyczyny - jesteś Pionierem. Z jednej strony jest to męczące i powoduje olbrzymie ciśnienie by sprostać oczekiwaniom które się już zdezkatualizowały, a z drugiej strony daje duże możliwości i otwiera wiele kierunków.

Z jednej strony zawody umierają.

Ktoś to całe życie jeździł na taksówce jest przerażony Uberem, bo straci pracę.
Kierowcy też są przestraszeni, bo za moment tiry będą autonomiczne i nie posiadały kierowców.
Branża kreatywna jest wystraszona, bo teraz każdy może kilkoma kliknięciami zrobić sobie stronę www czy logo czy wizytówkę.
Serwisanci RTV/AGD są wystraszeni bo urządzeń się już nie naprawia tylko wymienia na nowe.
W ogóle większość robią za nas maszyny a ludzie są coraz mniej potrzebni.

Z drugiej strony tempo daje możliwości.

Pamiętam historię z dzieciństwa, jak kilkanaście lat temu można było usłyszeć głosy rodziców.
Którzy krzyczeli na mojego znajomego kiedy bawilismy się u niego w domu.

"Ty to byś tylko grał na tym komputrze całymi dniami i nocami i nic innego nie robił.
I co ? całe życie tam zamierzasz grać ? A co będziesz robił w życiu ? Grał ?"


Dziś gra profesjonalnie i jeździ na zawody do stanów. Ma sukcesy i na graniu zarabia więcej niż jego starzy w rok.

Więc... :język: Ale tak naprawdę nie ma na to odpowiedzi. Ponieważ nowe czasy wymagają od ludzi życia w świecie w któym brak jest stabilnego gruntu i tożsamości tego kim się jest, kim się powinno być, albo kim się chce być. Wszystko się zmienia, społeczeńśtwo, etyka, technologia, modele życia, wartości. To pokazuje, że brak tych rzeczy powduje w ludziach tylko olbrzymie ciśnienie i napięcie z powodu konieczności dostosowania się do szybkich zmian. Ładnie obrazuje to historia niezaleznych ludów jak Indianie Aborygeni i Eskomosi którzy musieli nagle dostosować się do nowych warunków panujących w świecie białego człowieka. Większość nie była w stanie tego zrobić. Nasze społeczeńtwo też tak wygląda.

Obrazek

https://pl.wikipedia.org/wiki/Generacja_X
Cytuj:
Czemu więc nie zapytasz własnej intuicji??

Słuchać można, ale mało kto ma odwagę jej posłuchać.
A jak by usłyszał coś w stylu: Pierd*** to, pakuj się i jedź do Indii ?
Kto ma na tyle odwagi ? :)
Cytując klasyka: Acting on Your Highest Excitement

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 9:21 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Dalia pisze:
paskudne! ... kierować się zazdrością w dokonywaniu wyboru! ... co też ludziom do głowy przychodzi..


Dalia, mozesz napisac, co Cie tak oburzylo w korzystaniu z zazdrosci aby dokonywac wyborow? Co jest takiego paskudnego w zazdrosci?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 15:28 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 31 mar 2016, 18:21
Posty: 17
Płeć: kobieta
Sama mam ten problem. Chciałabym robic coś, żeby własnie w połowie miesiąca nie umierac z głody ale też żeby nikt, kto posiada większą firme nie miał korzysci z mojej pracy. Chcę żeby moja praca nikomu nie szkodziła (tu chodzi mi o to że pracując dla większych firm produkujących coś np opony, zanieczyszczają środowkisko. Byłabym współwinna temu, a tak nie chce). Nie wiem czy iśc na studia a jesli tak to na jakie...
Dobrze by było aby to było coś niezależne, żeby państwo tego nie kontrolowało. Ale co? :(
Jestem zagubiona tak na prawde, nawet nie wiem jaka prace chciałabym wykonywac aby była moralnie zgodna z moimi zasadami.
Stoję w kropce a czas leci



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 15:34 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 26 paź 2009, 21:16
Posty: 14
Płeć: kobieta
Ja posłuchałam intuicji przy wyborze zawodu i zdycham teraz z głodu :tak: Zawód sam w sobie jest dobrze płatny i przyszłościowy ale moja osobowość zupełnie do tego nie pasuje. Ja nie jestem przebojowa, nie umiem rozpychać się łokciami, nie znajduję się w tym środowisku.
Miałam kilka lat temu etap: pie&%ol wszystko i jedź do Indii/Peru itp. Pojechałam, wróciłam a problem roboty jak była tak jest nadal. Im dalej wyjeżdżam tym bardziej dochodzę do wniosku, że świat wszędzie jest taki sam tylko scenografia się zmienia.
Ludzie rodzą się wolni, z prawem do powietrza, wody, łąki, lasu...Ale wpycha nas się w system monetarny. Niby mamy wolny wybór lecz jest to wybór pozorny. Mogę zostać prawnikiem albo sprzątać kible na dworcu. To nie jest wybór. To jest "ustawienie się" w obrębie tego samego systemu. Trzeba pracować ale można wybrać gdzie :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 16:34 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 22 mar 2016, 23:26
Posty: 94
vindpust ... jezeli tego nie rozumiesz, to na darmo ci tlumaczyc!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 17:19 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Ja posłuchałam intuicji przy wyborze zawodu i zdycham teraz z głodu :tak:


Widocznie nie posłuchałaś :tak:

Cytuj:
vindpust ... jezeli tego nie rozumiesz, to na darmo ci tlumaczyc!


Bez nerwów... życie nie polega na zgrywaniu oświeconych...

Po owocach ich poznacie. Zazdrość też może być pozytywna i budująca.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 18:04 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 11 cze 2010, 15:53
Posty: 495
Płeć: kobieta
Nieraz intuicja mylona jest z glosami w glowie. Cos podpowiedza, czlowiek sie na to zlapie i potem te same glosy, ktore mu podpowiedzialy oskarzaja czleka za zly wybor. Ale zwykle nie widzi sie, ze to ten sam aktor.

Jak juz sie nie chce tej grzesznej zazdrosci, za ktora mozna pojsc do piekla, albo mamusia powiedziala, ze nieladnie jest zazdroscic, to mozna obserwowac rozne zawody, czynnosci i wylapac zdanie: oj, ja tez bym tak chcial. O kurka, to jest przeciez zazdrosc :(

Ale to, ze sie sobie uswiadomi, ze sie akurat tego chce to dopiero poczatek. Zaczna sie pojawiac glosy odradzajace, straszace, mowiace, ze se do tego nie nadajesz, ta praca nie dla ciebie, jestes za glupi, za niesmialy, za..., za..., za...
I tu trzeba uwolnic sie od wiary w te wszystkie przekonania o sobie. Bez tego jest sie zdanym na porazke. Czyli praca ze swoimi, a wlasciwie nie-swoimi przekonaniami jest gwarancja sukcesu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 19:37 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Zaznaczę sobie temat, bo od kilku miesięcy mam podobny problem


Tiaaaa :) Bo wszystkim wydaje się, że ich problem jest odosobiony, razem z ich lękami, obawami, uczuciami i projekcjami. Ja tylko to zgeneralizowałem i wiecie co ? Nie jesteście inni, ludzie są do siebie bardziej podobni niż się wam wydaje.

Całe pokolenie: setki tysięcy ludzi którzy w okolicach 20-30 nie wiedzą co zrobić z własnym życiem. I owszem, patrząc na innych, chcieli by podobnych efektów, ale droga nie koniecznie im pasuje. I ciągle ich gniecie niczym za ciasna czapka.

Z kolei ci co mają pieniądze są nieszcześliwi, pracują jako Korposzczury w jakimś Warszawskim gównie po 12H na dobę, zarabiają na jakimś stanowisku w menagmencie nawet te 10 koła a po przyjsćiu do domu wita ich tylko kot, potem otwierają i nalewają sobie 15 letniej Chivas Regal (bo ich stać) odpalają Facebooka albo Sympatie.pl i zastanawiają się dlaczego nikt ich nie kocha i ciągle są sami.
I zastanawiają się, gdzie popełnili błąd.

No to w co spierdalamy ? W Dragi ? można fajnie się znieczulić a może Alkohol ? Fajnie jest sobie odciąć świadomość, nie trzeba za dużo wtedy analizować jak jest chu**wo. Można się też zagłuszać oglądaniem telewizji albo serialu ? OOO ! Albo wiem ! Lepiej kolejne kilka miesiecy zamulać się Channelingami które obiecują świetlaną przyszłość i koniec "chuj**wizny" na świecie.

Można też uciekać w Mesjanizm: "Jestem przebudzony oświeciony i będe ratował biedą Gaję z rąk Obcych/Archontów/Demonów albo nawracał innych i pokazywał im jak bardzo się mylą"

Zamiast tych Harmonii kosmosu albo medytacji na rzecz pokoju. To ci ludzie powinni się spotkać i urządzić sobie masową psychoterapię.

"Dzień dobry jestem Kazia, mam 32 lata. Mam depresje od kiedy w 2012 nie wydarzyło się nic.
A ja ciągle czekam na przebudzenie ludzkości i nie wiem ile jeszcze wytrzymam"


:okok:

Nie ma łatwo. Świat to pociąg który przyspiesza i nie zamierza się zatrzymać, póki się nie wykolei.
Do kotła banda psycholi ładuje coraz więcej węgla i specjalnie nie wiadomo do końca kto tym kieruje.
Świat przestał być normalny i coraz częściej trzeba aktualizować sobie nawigacje, bo ta sprzedana w dzieciństwie albo szkołe i rodziców już dawno nie obowiązuje.

50% związków rozpada się w przeciagu kilku lat.
Jeszcze więcej przed zawarciem małrzeństwa.
10% ludzi na tej Planecie ma depresje.
Jeszcze więcej ma głębokie problemy psychiczne Fobie, Nerwice, Lęki, Borderline i inne.
20% Społeczeństwa jest uzależnionych od alkoholu, narkotyków, hazardu czy leków

Nie ma, nie ma czegoś takiego jak recepta na szczęśliwe życie. Może w XVIII wieku albo XIX to jeszcze mogło działać. Ale już nie. Nie ma łatwo.

A wiecie co jest zabawane ? Że tacy ludzie często uważają się za lightworkerów i chcą zbawiać świat.

Nie tak łatwo... Do chwili kiedy ten pociąg się nie wykoleji to jedziemy. A stać się to może jutro lub za lat 100.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 19:56 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Nieraz intuicja mylona jest z glosami w glowie. Cos podpowiedza, czlowiek sie na to zlapie i potem te same glosy, ktore mu podpowiedzialy oskarzaja czleka za zly wybor. Ale zwykle nie widzi sie, ze to ten sam aktor.


Dokładnie tak, kto choć trochę pracuje ze swoją intuicją - doskonale wie jak bardzo można siebie oszukać. Sposoby i możliwości są nieskończone, trzeba naprawdę dużo uważności, cierpliwości i "znajomości siebie" żeby to dobrze odczytywać.

BTW - Zawsze się zastanawiam ile spośród wszystkich wizji, tych wszystkich wielkich mistyków - jest prawdziwych??

Nie znam genezy ich powstania, mogę się tylko domyślać.. bo wiem jedno, im bardziej jest się przekonanym o swojej nieomylności - tym bardziej można się oszukać.

A jaki Ci ludzie mieli interes w weryfikowaniu swoich wizji?? Chyba żaden...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 21:29 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 26 paź 2009, 21:16
Posty: 14
Płeć: kobieta
devlieger pisze:
Cytuj:
Ja posłuchałam intuicji przy wyborze zawodu i zdycham teraz z głodu :tak:


Widocznie nie posłuchałaś :tak:



Moja intuicja podpowiadała mi dobrze tylko zapomniała dodać, że będę musiała opuścić PL, co uczyniłam niedawno :D Zaczynam właśnie nową pracę :spoko:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 21:57 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
zawód na całe życie, to staje się coraz mniej możliwe w naszym Matrixie, poza tym człowiek cały czas się zmienia i to co podobało mu się za młodu już 20lat później nie jest ciekawe.
Ja po podstawówce chciałem być pilotem wojskowym to wsiadłem w pociąg i pojechałem do Dęblina. Tam badania lekarskie były najważniejsze ,trwały 3 dni a ja odpadłem drugiego dnia z powodu operacji jaką przeszedłem w dzieciństwie. Teraz się z tego cieszę bo trudno mi siebie wyobrazić jako człowieka na rozkaz przez całe życie.
A zawód wybrałem sobie z rozsądku a nie zamiłowania. Niestety w naszym świecie trzeba coraz więcej pracować.
Ziemia to taki wielki obóz pracy ,ogromna większość dużo pracuje lub żyje w nędzy a nadzorcy zarabiają krocie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 maja 2016, 22:22 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sty 2016, 23:40
Posty: 186
Płeć: kobieta

Zgadzam się z levibcem w 100 %.


Nie ma recepty na pracę , miłość , szczęście . Każdy musi sam spróbować w jakiej branży się sprawdzi . Mało prawdopodobne aby lewa, prawa półkula , karty przepowiedziały nam jasną i klarowną perspektywę.
To życie pokarze w czym jesteśmy dobrzy i do czego się nadajemy , tylko zacznijmy coś robić. Małymi kroczkami idźmy do przodu .
Na początek może to być praca w charakterze sprzątaczki, kasjera,sprzedawcy bo żadna praca nie hańbi, nabieramy doświadczenia i wiemy na co nas stać i jakie mamy horyzonty przed sobą, poznajemy ludzi i nawiązujemy kontakty , które mogą się przydać w różnych sytuacjach.
Później jest czas aby to wszystko zweryfikować.
Co do zazdrości to według mnie nie wchodzi w grę i jest żałosne.
Są ludzie mega bogaci , którym inni zazdroszczą statusu. Nie ma nic za darmo , maja to co mają ale niech co niektórzy zastanowią się jakim kosztem ?
Wierzcie, czasem nie ma czego zazdrościć, a można tylko współczuć .
Jeśli ktoś coś osiągnął w życiu, jest mega bogaty to naprawdę , nie przyszło mu to ot tak.
Dla mnie zasługuje na szacunek i cieszę się , że ta czy inna osoba była czy jest tak zaradna, bo coś osiągnęła i to zazwyczaj swoją ciężką pracą i wyrzeczeniami.
Owszem są i lawiranci , oszuści itp.
Sama zaczynałam z ciężkiej perspektywy.
Skończyłam studia o profilu zupełnie innym jak moja dotychczasowa praca. Pogodziłam się z tym, że nie pracuje w swoim zawodzie, poszłam od razu na głębokie wody, było ciężko bo praca w korpo nikogo nie pieści.... albo się dostosujesz..... albo na twoje miejsce są inni. Świetnie jak masz wyniki i ktoś cie dostrzeże.
U mnie tak było, ale kosztem ciężkiej pracy czasem i po 12 godz dziennie ,potem już musisz utrzymać poziom aby nie spaść w dół .Rynek nie rozpieszcza, jest konkurencja. Na ogół to klient "kupuje "człowieka i nawet jak zmienisz branżę pójdzie za tobą ,dlatego trzeba być sobą i być uczciwym człowiekiem .
Owszem zobaczyłam plusy i minusy tego co teraz robię. Znam wielu, którzy w czasie kiedy ja studiowałam robili biznesy( bo szkoda czasu na naukę ) Podziwiam ich za odwagę i za ich spryt , czasem można się od takich ludzi wiele nauczyć, tylko trzeba umieć słuchać.
Powinno się mieć jakiś cel w życiu i to on wyznacza drogę i nie użalać się nad sobą , bo nikt nam nie współczuje , żyjemy w ciężkich czasach i musimy liczyć zazwyczaj tylko na siebie .
Dbajmy o zdrowie , szanujmy innych i starajmy się na początku spróbować .
Nie ma gotowych rozwiązań podanych na tacy. Trzeba zacząć ... wykonać ten ruch. .
Jak nie w tej pracy się zrealizuje to w innej, ale trzeba spróbować .

Czasem trzeba wiele w życiu doświadczyć złego, aby się usamodzielnić i obrać swoją ścieżkę i być spełnionym zawodowo.(albo i nie )




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 05 maja 2016, 12:45 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2013, 15:22
Posty: 287
@levibc
Cytuj:
Nie ma łatwo. Świat to pociąg który przyspiesza i nie zamierza się zatrzymać, póki się nie wykolei.
Do kotła banda psycholi ładuje coraz więcej węgla i specjalnie nie wiadomo do końca kto tym kieruje.
Świat przestał być normalny i coraz częściej trzeba aktualizować sobie nawigacje, bo ta sprzedana w dzieciństwie albo szkołe i rodziców już dawno nie obowiązuje.


Wiesz co jest najlepsze? Że ludzie od ZAWSZE tak myślą hehe. Nasza Cywilizacja po prostu stawia na turbo rozwój i co pokolenie to kolejne zmiany. Gdybyśmy żyli po 200 lat, byłoby inaczej, a tak- zmiany co 50 lat. Jak poczytasz Greckich filozofów, np takiego Libaniusza, to miał dokładnie takie samo zdanie na temat ówczesnego świata :lol:

Nie wiem, czy pociąg w końcu się wykolei (a przepowiadają to już od kilku dobrych tysiącleci), ale z pewnością stajemy się naprawdę szaleni... w technologii, sposobie życia, podejściu do świata... wyobraź sobie, że będziemy trwać w takim tempie jeszcze z 1000 lat... gdzie byliśmy 1000 lat temu i gdzie możemy być. SAJGON!

Cytuj:
50% związków rozpada się w przeciagu kilku lat.
Jeszcze więcej przed zawarciem małrzeństwa.
10% ludzi na tej Planecie ma depresje.
Jeszcze więcej ma głębokie problemy psychiczne Fobie, Nerwice, Lęki, Borderline i inne.
20% Społeczeństwa jest uzależnionych od alkoholu, narkotyków, hazardu czy leków


Dokładnie... a co raz bardziej przyczepiamy się do komputerów, mediów społecznościowych, tkwimy w fotelach 3/4 życia... jeszcze dojdzie do tego, że ludzie przeistoczą się ze stworzeń stadnych w indywidualne jednostki, które będą powyginane jak paragrafy, a kontakt z inną żywą istotą nastąpi jedynie w celu prokreacji- jeśli w ogóle, bo przecież już mamy banki spermy i tak dalej :mrgreen:

Cytuj:
Tiaaaa :) Bo wszystkim wydaje się, że ich problem jest odosobiony, razem z ich lękami, obawami, uczuciami i projekcjami. Ja tylko to zgeneralizowałem i wiecie co ? Nie jesteście inni, ludzie są do siebie bardziej podobni niż się wam wydaje.


Dzięki... :bużki:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 maja 2016, 12:40 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 mar 2016, 10:14
Posty: 71
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: WLKP
Dodam kilka słów od siebie.

Ja również przez wiele lat pozostawałem bez pracy, mimo zdobytego wykształcenia. Nigdy do końca nie wiedziałem, co chcę robić… Tzn. wiedziałem – własna firma, ale bałem się podjąć decyzję. Wszystkie moje próby kończyły się porażką (bo to jej tak naprawdę się obawiałem), co mnie jeszcze bardziej dołowało...

Z czasem pojawiła się depresja, coraz cięższa - taka, że chciałem ze sobą skończyć. Myśli samobójcze miałem przez całe dnie, tygodnie i miesiące… Wiedziałem jednak, że samobójstwo to droga donikąd, a mogę jedynie spieprzyć sobie karmę i kolejne inkarnacje.

Co mi pozostało?
Praca nad sobą. Ciężka, wytrwała, wieloletnia praca, która trwa nadal. Zmienianie swoich nawyków, przekonań, uzdrowienie dzieciństwa. Kiedy byłem bez pracy miałem na to wiele czasu, dlatego potrafiłem pracować z podświadomością po 8-12h na dobę. Na szczęście miałem wsparcie rodziny.

Z czasem, gdy byłem już gotowy i wiedziałem, że nadszedł czas, aby podjąć pracę zawodową, zapisałem się na kurs aktywnego poszukiwania pracy. Już na tym kursie zauważyłem, że wyróżniam się na tle innych uczestników, co bardziej podniosło moją samoocenę i utwierdziło mnie, że teraz musi się udać!

CV złożyłem do bardzo wielu firm, odwiedziłem wielu potencjalnych pracodawców i… nic, zero odzewu. Byłem jednak wytrwały, wielu uczestników kursu zrezygnowało, a ja nadal chodziłem i szukałem…

W końcu trafiłem do pewnej firmy. Już stojąc przed jej budynkiem wiedziałem, że chcę tu pracować, całym sobą czułem, że to jest to! Po tygodniu miałem tę pracę :) Pracuję już tu 3 lata i jestem z niej zadowolony, spełniam się, rozwijam… Mimo, że nadal zarabiam najniższą krajową, to i tak w chwili obecnej, an tym etapie „mojego” życia mam wszystko czego mi potrzeba, a może jakbym się głębiej zastanowił - jeszcze więcej - i za to Istnieniu codziennie dziękuję. Tak po prostu jestem wdzięczny.

Czuję jednak, że powoli zbliża się moment zmiany… Bo w życiu nie ma stałości, forma zawsze się zmienia. Co z tego wyjdzie - czas pokaże. Wiem, że jest nieskończenie wiele możliwości i dróg do ich realizacji… Więc trzeba działać, w życiu najważniejsze jest działanie. Jak założyć firmę, znaleźć pracę – o tym jest mnóstwo poradników… I co z tego skoro i tak sami musimy wykonać pierwszy ruch, a potem być wytrwałym, czasami nawet bardzo. Niestety zdecydowana większość ludzi nie jest. Podchodzi do życia pretensjonalnie.

Z perspektywy moich doświadczeń mogę powiedzieć, że najbardziej pomogła mi medytacja zen. Codzienna, regularna praktyka daje mi możliwość spojrzenia na „swoje” myśli i emocje, i mieć do nich dystans.

Jeszcze słowo o ego. Ego uwielbia porównania, i co ciekawe, zawsze widzi, że to inni mają więcej, a my mniej (obojętnie ile byśmy rzeczywiście mieli). Ego przeszkadza w znalezieniu pracy. Bo przecież musimy znaleźć pracę, najlepiej do razu na stanowisku dyrektora, prezesa, kierownika z pensją na poziomie zarobków piłkarzy premier league ;) W wieku 30 lat musimy mieszkać w domu z ogrodem, jeździć nowym audi albo lepiej porsche, mieć 2 dzieci, żonę i psa…

W dzisiejszych czasach, cokolwiek mamy, to i tak mamy za mało, ciągle za mało. Zawsze chwila obecna jest niewystarczająca, zła. Zawsze powinna być inna. Nasze życie zbudowane jest ze słowa „powinno” odmienianego przez wszystkie przypadki.

My również nigdy nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, „powinniśmy być” lepsi. To jest paradoks – z jednej strony zmuszający nas do ciągłego rozwoju, a z drugiej powoduje, że stale jesteśmy niezadowoleni, cokolwiek zrobimy, cokolwiek osiągniemy. Właśnie dlatego za każdą porażką kryje się sukces, a za każdym sukcesem ukryta jest porażka.

Strasznie boimy się przyszłości, boimy się czegoś… czego nie ma. Nasze życie przepełnione jest lękiem. To nieprawda, że świat przyspieszył. Prawdą jest, że coraz bardziej nasila się umysłowa choroba ludzkości jaką jest identyfikacja z formą i ze „swoimi” myślami i uczuciami. Jesteśmy nastawieni, aby z każdym dniem zdobywać więcej i więcej… Aby się dostać na sam szczyt, z którego już tylko możemy… spaść.

Z drugiej strony następuje przebudzenie. Rodzi się coraz więcej uduchowionych dzieci (kryształowe, indygo itp.). Ludzie zauważają, że sfera duchowa jest tak samo ważna jak materialna. Rzucają pracę w korporacjach, i o dziwo zauważają, że bez niej też da się żyć…

Kończąc ten długi post życzę wszystkim, aby być bardziej zadowolonym z samych siebie, z życia, z chwili obecnej, z tego co posiadamy… Będąc w stanie radości , być może poczujemy się jak w niebie, a pamiętajmy, że „jako w Niebie, tak i na Ziemi” :)

Udanego weekendu!

P.S. Nie jestem oświeconym dupkiem, nie wierzę w oświecenie, ale wiem, że zawsze jest tylko chwila obecna i staram się jak najwięcej czasu w niej przebywać :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 lip 2016, 11:10 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 13 mar 2016, 18:36
Posty: 6
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Wrocław
na początku ktoś pisał o zazdrości i zgadzam się z nim, mnie zazdrość posuneła do tego aby zrobić studia i znaleźć dobrą pracę i nie musieć już nikomu zazdrościć. Nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób, a w sumie tak było, wow:D

_________________
Mój blog kaczmarski inkasso opinie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 lip 2016, 10:24 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 05 lut 2014, 20:23
Posty: 406
Płeć: kobieta
Astrologia ciekawie moze pomoc w opcjach zawodowych, okresleniu predyspozycji. Mowie tu o konkretnej astrologii a nie horoskopach z pism dla pan.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 sie 2016, 20:40 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 28 sie 2016, 20:37
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Katowice
Tak szczerze to nie wiem jak można wybierać sobie zawód na całe życie. Może 50 lat temu tak, ale teraz? W dzisiejszym świecie zawód się zmienia kilka razy w życiu , często na zupełnie niepokretne branże. Takie są realia...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 wrz 2016, 18:36 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 26 wrz 2016, 18:31
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa
Zgadzam się :) Ja jestem jeszcze młody a już mialem chyba z 5-6 zawodów. Myślę że jeszcze wiele razy zmienię zawód.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 wrz 2016, 4:28 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 25 cze 2014, 21:17
Posty: 447
Ogrodnik. Ale to zależy czego się chce, czy zdrowo, długo żyć, czy dorabiać się plastiku, szkła i metalu, jeśli to drugie to ogrodnik się nie nadaje :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 gru 2016, 9:13 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 02 lis 2016, 11:32
Posty: 15
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Każdy ma swoje 5 minut w życiu i trzeba je wykorzystać. Zazdrość ma motywować do działania wtedy jest budująca. "Ja też chcę tak mieć" - to napędza.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group