Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 14 gru 2019, 1:54

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
Post: 19 paź 2011, 18:07 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lut 2010, 15:04
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]


True, true :lol:



_________________
"Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 19 paź 2011, 18:07 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 25 cze 2013, 18:09 
"Anioł stróż" ma być przede wszystkim skuteczny niekoniecznie subtelny.

Historia / sprawa z Katowic.

Ta nieprawdopodobna historia zaczęła się banalnie. Rodzina wybiera się w niedzielę do kościoła. Odcinek pomiędzy domem a kościołem pokonują samochodem. Kiedy samochód zatrzymuje się na parkingu w pobliżu kościoła, dochodzi do nieszczęśliwego wypadku. Z opisu naszego rozmówcy wynika, że jego najmłodsza córka (14 lat) postanowiła wysiąść w trakcie, kiedy samochód poruszał się hamując.

Dzieci często są bardzo niecierpliwe i nie bacząc na niebezpieczeństwo wypadku chcą jak najszybciej wysiąść z jadącego przecież jeszcze auta. I doszło do nieszczęścia - jej noga trafiła pod tylne koło samochodu prowadzonego przez ojca. Dziewczynka zaczęła krzyczeć z bólu i leżeć na ziemi trzymając się za stopę. Jej ojciec natychmiast wsadził ranną córkę do samochodu i tak szybko jak to tylko możliwe pojechał z nią na ostry dyżur do szpitala. Opowiadał nam, że jadąc miał do siebie wręcz niewyobrażalny żal o to, że nie upilnował własnego dziecka, które jego lekkomyślność może przypłacić kalectwem.

W szpitalu natychmiast wykonano zdjęcia rentgenowskie stopy dziewczynki, a ona sama została zabrana przez przejętych czymś wyraźnie lekarzy.

W czasie czekania na szpitalnym korytarzu ojciec przeżywał jeden z najgorszych momentów w swoim życiu. Czas dłużył się w nieskończoność. Wreszcie pojawił się lekarz, który trzymał w ręku kliszę ze zdjęciem nogi dziewczynki i poprosił ojca na chwilę rozmowy "w cztery oczy".

- Wtedy mój świat się zawalił - opowiadał nam mężczyzna - byłem pewien, że usłyszę coś strasznego, że popełniłem przestępstwo doprowadzając do wypadku własnego dziecka, przez głowę przeleciała mi nawet myśl, że zostanę aresztowany...

Lekarz przez dłuższą chwilę milczał patrząc się na ojca dziewczynki, po czym podniósł do góry zdjęcie i pokazał coś, w co... po prostu trudno było uwierzyć. Okazało się bowiem, że kość nogi dziewczynki była zaatakowana przez nowotwór! Koło samochodu w niepojęty dla ludzkiej wyobraźni sposób w pewien sposób "wskazało" coś, co mogłoby być tysiąc razy groźniejsze od zwykłego uszkodzenia mechanicznego. Dziecko natychmiast trafiło na specjalistyczne badania. Kilka dni później została przeprowadzona operacja usunięcia chorej tkanki z kości.

Ojciec dziecka mówił, że sam także zrobił zdjęcia nogi córki. Na nich widać było ślad opony samochodu (!) na skórze od koła, które przejechała po nodze dziewczynki i zostawiła wgniecenie na kości. Ślad ten był dokładnie w miejscu, gdzie potem chirurdzy przeprowadzili operację.

Okazało się, że nowotwór był we wstępnej fazie, nie zdążył się jeszcze uzłośliwić, choć brakowało do tego dosłownie tygodni. Tkanka kości zaatakowanej przez chorobę miała kolor brunatny, czyli była to ostatnia faza przed tym, zanim nowotwór zamieni się w złośliwy.

- Ten wypadek uratował pana córce życie... Gdyby tego dnia do niego nie doszło, gdyby nie wykonano zdjęcia nogi pana córki, na pewno byłoby już za późno na wszelką terapię. Powinien pan dziękować Bogu za to, że tego dnia doszło do tego wypadku!

Nasz rozmówca także zamyślił się, po czym powiedział, że kilka dni później doszło do jeszcze jednego dziwnego wydarzenia, które jego zdaniem stanowi w jakiś niepojęty sposób dalszy ciąg tego wydarzenia. Jak opowiadał - nigdy nie był jakoś szczególnie wierzący. Ot, chodził do kościoła jak wszyscy, ale był to raczej rytuał, a nie jakaś wielka potrzeba wynikająca z wiary. Jednak dramatyczne wydarzenia związane z jego własnym dzieckiem sprawiły, że zdecydował się na zaskakujący krok. Poszedł do proboszcza i powiedział, że chce zamówić mszę w intencji wyzdrowienia córki. Proboszcz przejrzał notes i powiedział, że jedynym wolnym terminem jest "następna środa, o siódmej rano". Ojciec oczywiście natychmiast się zgodził. Na mszy pojawiła się z synem i żoną.

W czasie każdej mszy jest odczytywany fragment Pisma Świętego z Nowego Testamentu. Jest on ustalany odgórnie przez kurię kościoła i w całej Polsce we wszystkich kościołach tego samego dnia jest czytany ten sam fragment. Ksiądz prowadzący mszę nie może sobie dowolnie "dobierać" fragmentu Pisma Świętego pod mszę - po prostu jest to obligatoryjny przykaz władz kościelnych, aby tekst Nowego Testamentu był danego dnia ten sam we wszystkich świątyniach.


Ale tego dnia zdarzył się przypadek, który sprawił, że w oczach ojca pojawiły się łzy. Oto podczas mszy w intencji jego chorej na nowotwór córki został odczytany fragment Dziejów Apostolskich o... uzdrowieniu chromego (kulejącego) od urodzenia. Obecna w kościele rodzina przez chwilę nie mogła uwierzyć w to, co słyszy z ambony - jak opowiedział nam ojciec dziecka - był to po prostu szok!

http://nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2681



Na górę
   
 
 
Post: 08 lis 2017, 12:33 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 12 wrz 2017, 12:18
Posty: 118
Płeć: kobieta
Lokalizacja: EU
"To był mój anioł stróż, uratował mi życie!"
- z pełną powagą do dziś opowiada pan Marek.

Był 1985 rok, kiedy jako osiemnastoletni chłopak wybrał się razem z dwójką kolegów z podwórka autostopem na wakacje. Była to jego pierwsza "dorosła" podróż bez rodziców i bardzo długo na nią czekał. Jako cel swojej wycieczki grupa wybrała Mazury, gdzie chciała dotrzeć korzystając z uprzejmości zatrzymywanych na drodze kierowców. Wycieczkowicze byli już niedaleko celu podróży, kiedy nagle utknęli na drodze za miastem, nie mogąc przez dłuższy czas złapać "okazji". Pan Marek postanowił się zdrzemnąć, przytuliwszy się do plecaka. W czasie snu przyśniła mu się niezwykła istota. Jak potem opowiadał, emanowała od niej jakaś nieziemska jasność i dobroć, trudna wręcz do opisania. Istota przekazała mu bardzo precyzyjną informację, aby za żadne skarby nie wsiadał do zielonej ciężarówki. Sen skończył się równie gwałtownie jak się zaczął, różnił się także od wszystkich innych tym, że po przebudzeniu pan Marek nie był pewien, czy przypadkiem nie była to jawa. Natychmiast opowiedział go swoim kolegom. Jakież było ich zdziwienie, kiedy po kilkunastu minutach zatrzymała się… zielona ciężarówka oferując im podwiezienie na miejsce podróży! Kierowca wyraźnie znajdował się pod wpływem alkoholu i był spragniony towarzystwa. Chłopcy stanowczo odmówili. Tylko dlatego, że byli pod wrażeniem niezwykłego zbiegu okoliczności związanego z ostrzeżeniem, które we śnie dostał ich kolega. Kiedy wreszcie udało im się autostopem wyruszyć w dalszą podróż, kilkanaście kilometrów dalej zobaczyli tę samą ciężarówkęm całkowicie rozbitą na drzewie.


Coraz częściej ludzie zajmujący się ezoteryką na świecie mówią o tym,
że istoty złożone z niewidzialnej energii prawdopodobnie muszą przyjmować kształt… kuli!
Kula bowiem jest najbardziej doskonałą ze wszystkich brył znanych człowiekowi,
a anioł - jako istota doskonała - powinien właśnie przyjmować taki doskonały kształt.
http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka ... ieja/l0bx1

:hmmm: - sama nie wiem ...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group