Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 lis 2019, 21:29

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Post: 22 gru 2011, 21:16 
kngrssnd pisze:
W życiu bym nie pomyślał, że kogoś aż w takim stopniu uzasadniającego i usprawiedliwiającego zwykłe ZŁODZIEJSTWO banków znajdę na tym forum, no ale O.K.


wiesz co? ja już na pytanie, które pada w tym wątku odpowiedziałam. szarpać się z nikim nie zamierzam, tym bardziej jeśli ktoś tak napastliwie reaguje jak Ty. dosłownie jakbyś we mnie zobaczył ucieleśnienie tego znienawidzonego systemu i wreszcie miał się na kim wyrzyć :) własnie o tym wyżej piszę: dopóki pojedyńcze osoby nie wejdą na wyższy poziom rozwoju, dopóki będą wobec siebie tak nastawione, nic się nie zmieni.
owszem, gugiel wyrzuca strony z tym hasłem, ale mam świadomość, ze nie wszystko co ludzie piszą na necie jest prawdą, bo to byłoby zwyczajnie głupie. dlatego poprosiłam o źródło, którym Ty się kierujesz. rozwiń może te kwestie księgowe, bo jestem ich ciekawa. gdzie się umieszcza w bilansie banku te dopisane wirtualne pieniądze?
mam tez zasadę, że wchodząc na jakies forum nie przyjmuję zdania większości użytkowników, pozostaję przy samodzielnym myśleniu, jesli masz z kłopot z akceptacją tego, to jest to Twój kłopot.

Cytuj:
Co z tego, że Ty sobie uczciwie działać będziesz, jak inni już nie? Jak Ty będziesz uczciwa, to niepodatna na "dymanie" przez banki będziesz?

moja filozofia życiowa nie harmonizuje z syndromem ofiary ani systemu ani innych ludzi, toteż nie mam takiego poczucia, że ktoś mnie dyma. jak ktoś ma to nie musi z banków korzystać, obywatelstwa też się można zrzec a najmądrzej po prostu popracować nad poczuciem własnej godności, wartości, wolności itd. wtedy i życie się zmienia i otoczenie. Huna to ładnie wyjaśnia... świat jest taki, jaki widzisz że jest.

Cytuj:
Swoją drogą, daj mi możliwość tworzenia nieskończonych pieniędzy z powietrza i całkowitą nad nimi kontrolę, a będziesz przynajmniej miała milszego pana-właściciela niż obecnie :zęby:

masz taką możliwość. załóż bank.
właściciela? no to świadczy o tym jak postrzegasz ludzi... i nazywasz to miłym... noo ciekawe podejscie :) nie ma się co dziwić że nie jesteś szcześliwy...

Fanalityk,
znam historię Waldemara Deski. zrobił coś zupełnie świadomie, wiedząc że bez pozwolenia będzie jak będzie. ja po prostu nie mam problemu z akceptacją rzeczywistości - skoro wiem, że w obecnym systemie prawnym jest wymagane pozwolenie, to idę po to pozlowenie, bo szkoda mi życia ciągac się po sądach w imię misji. wolę ten cenny czas przeznaczyć na rozwój siebie, na bliskość z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi, na kontakt z przyrodą - na cieszenie się życiem :) wiem, że przepisy się zmienią, jak my się zmienimy a walcząc tylko zasilam swoją energią drugą stronę :) moim zdaniem nie tędy droga :) ale jesli Waldemar osiągnie cel drogą walki (czego mu życzę) to fajnie. pytanie jak ta walka się zamanifestuje w jego organizmie...

nie wiem jak Wy, ja jestem spokojna o świat. i tak dzieje się to co dla nas jest Najlepsze :) tylko my nie zawsze jesteśmy w stanie to dostrzec.

bronson, dzięki za linka :) szukałam czegoś z bardziej wiarygodnych źródeł...



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 22 gru 2011, 21:16 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 22 gru 2011, 21:18 
BioSine pisze:

A takie usilne "walczenie z systemem" (na pałki, na słowa, na gesty, na obrazy, na karabiny, na myśli, na "świadomości") jest według mnie...
...bezsensownym taplaniem się w błocie...
Fin.


mam wyjebane na system :zęby: nie chce umrzeć bez blizn :beff:



Na górę
   
 
 
Post: 22 gru 2011, 21:43 
dominik pisze:
BioSine pisze:
Więc widzisz, walcząc nadal z systemem - po prostu go zasilamy, więc ja nadal podtrzymuje to co napisałem, że: "jest to taplanina w błotku..."


No ale jak się BioSine dasz ukoić systemowi i uznasz że tak być musi jak utrzymujesz tutaj: http://davidicke.pl/forum/palikot-chce-jednego-superpanstwa-t8920.html to potaplasz się w jeszcze większym błotku... No chyba że masz tam jakieś loże zarezerwowane w tym NWO to wtedy jestem w stanie Cię zrozumieć. :)


Dzięki za promowanie moich myśli i przekonań :spoko:

To nie jest kwestia "dasz" "nie dasz" ukąsić systemowi bo tak naprawdę w momencie narodzin już to zrobiłeś. Gdyby tak nie było, byłbyś dziś np. bezimienny.
Więc poprawnym pytaniem nie jest to:
- jak walczyć z systemem?
tylko to:
- co zrobić aby system działał na korzyść nas wszystkich?".

PS:
Nie twórz sobie takich wirusów umysłowych: "jeżeli, to wtedy"
"Jeżeli masz loże zarezerwowane to wtedy jestem wstanie Cię zrozumieć."

...a co jeżeli nie mam lóż zarezerwowanych? :D


Ostatnio zmieniony 23 gru 2011, 14:12 przez BioSine, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
   
 
 
Post: 23 gru 2011, 7:39 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 gru 2011, 12:17
Posty: 23
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: mężczyzna
dominik pisze:
BioSine pisze:
Bez systemu nie ma życia.... bo życie samo w sobie jest systemem.
To tak jak bez biednego nie ma bogatego... bez bogatego nie ma biednego...


Takie filozoficzne "pierdu pierdu" i ogólniki... Co określasz jako system? Życie (zwierzęta, rośliny) owszem - żyją według systemu ale naturalnego i tu się zgodzę. Ale ludzie tzw "cywilizowani" w ogromnej większości odeszli od natury i żyją według systemu narzuconego - tak jak to piszesz "bez biednego nie ma bogatego... bez bogatego nie ma biednego...". Czujesz różnicę? W naturze nie ma pojęcia "bogaty" czy "biedny". Wskaż mi w lesie która brzoza jest bogatsza od innej brzozy. :język: System który tworzy podziały na "bogaty" i "biedny" jest nienaturalny, stworzony sztucznie i nieprawdą jest, że nie można bez niego żyć - dawniej ludzie żyli w zgodzie z naturą i dało się...


Brawo....brawo.Widzę,że jednak są tu tacy,którzy zrozumieli mój przekaz.Chylę więc czoła i oby jak najwięcej właśnie takiego myślenia.
Pozdrawiam....

_________________
Zapraszam na jedną z naszych stron: www.podrugiejstroniekurtyny.manifo.com



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 gru 2011, 13:19 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 884
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Dyskusja o podobnej tematyce którą mieliśmy w RBC- tez swoje trzy grosze dodałem.

http://radiobc.org/Audycje/stream.2011-11-30.205120.mp3


Są Dwa główne- wyjściowe rodzaje systemów we wszechświecie- z rożnymi pośrednimi odcieniami.

1- system jedności organicznej- bazuje na wyższym poziomie odczuwania bezpośredniego- sercem. Na chwilę obecną większość może tylko spróbować sobie intelektualnie wyobrazić jak to jest.
To tak jakby każda istota była twoją najbliższa ukochaną osobą- czujesz jej uczucia, emocje, - na wyższym poziomie zespolenia gatunkowego( bo o tym tu mówimy- o społeczności) czujesz także bardziej bezpośredniego odczucia takie jak ból czy przyjemność drugiej istoty- czujesz innych jak siebie samego.
Świat „przyrody” na ziemi jaki mamy jest najniższą formą tego sytemu współdziałania organizmów i bazuje na niższych energiach – w końcu zwierzęta się zabijają- jednak zachowana jest naturalna równowaga – każdy bierze tyle ile potrzeba – nie ma biednych i bogatych…

2 – system sztucznej jedności nieorganicznej- System bazuje na strukturze PIRAMIDALNEJ która swoje ideologie wprowadza dla reszty poprzez system kontroli bazujący na technologii , manipulacjach genetycznych, psychomanipulacji, przemocy (czyli to co mamy). Taką drogę rozwoju niektóre istoty wybierają dobrowolnie- jako experyment kreacji ale inne są ofiarami – jak ludzka rasa. Podstawowym warunkiem żeby taki system mógł powstać jest odcięcie świadomości istot od połączenia z naturalnym prawem jedności wszechświata- tak jak komórki w ludzkim ciele są połączone świadomością jedności całego ciała.

System tak naprawdę odzwierciedla się w świadomości każdej istoty- ludzie(ogół) daje tak naprawdę przyzwolenie aby ten sztuczny system ich używał( bo bez nich nie może istnieć)
System to tak naprawdę stan świadomości ogółu i każdej istoty z osobna. Rozwijając siebie i szukając szczęścia w sobie- w duchu, radości, spokoju, miłości, szacunku, empati, odbieracie tej sztucznej konstrukcji pole do działania- cegiełka po cegiełce( którą każdy z nas jest) aż w końcu budynek runie. Mozna próbowac pokonać ich walką i ich metodami ale efekt będzie w najlepszym wypadku patowy.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 gru 2011, 19:13 
Text above was approved by: Obrazek



Na górę
   
 
 
Post: 24 gru 2011, 22:46 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 gru 2011, 12:17
Posty: 23
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: mężczyzna
angelrage pisze:
Dyskusja o podobnej tematyce którą mieliśmy w RBC- tez swoje trzy grosze dodałem.

http://radiobc.org/Audycje/stream.2011-11-30.205120.mp3


Są Dwa główne- wyjściowe rodzaje systemów we wszechświecie- z rożnymi pośrednimi odcieniami.

1- system jedności organicznej- bazuje na wyższym poziomie odczuwania bezpośredniego- sercem. Na chwilę obecną większość może tylko spróbować sobie intelektualnie wyobrazić jak to jest.
To tak jakby każda istota była twoją najbliższa ukochaną osobą- czujesz jej uczucia, emocje, - na wyższym poziomie zespolenia gatunkowego( bo o tym tu mówimy- o społeczności) czujesz także bardziej bezpośredniego odczucia takie jak ból czy przyjemność drugiej istoty- czujesz innych jak siebie samego.
Świat „przyrody” na ziemi jaki mamy jest najniższą formą tego sytemu współdziałania organizmów i bazuje na niższych energiach – w końcu zwierzęta się zabijają- jednak zachowana jest naturalna równowaga – każdy bierze tyle ile potrzeba – nie ma biednych i bogatych…

2 – system sztucznej jedności nieorganicznej- System bazuje na strukturze PIRAMIDALNEJ która swoje ideologie wprowadza dla reszty poprzez system kontroli bazujący na technologii , manipulacjach genetycznych, psychomanipulacji, przemocy (czyli to co mamy). Taką drogę rozwoju niektóre istoty wybierają dobrowolnie- jako experyment kreacji ale inne są ofiarami – jak ludzka rasa. Podstawowym warunkiem żeby taki system mógł powstać jest odcięcie świadomości istot od połączenia z naturalnym prawem jedności wszechświata- tak jak komórki w ludzkim ciele są połączone świadomością jedności całego ciała.

System tak naprawdę odzwierciedla się w świadomości każdej istoty- ludzie(ogół) daje tak naprawdę przyzwolenie aby ten sztuczny system ich używał( bo bez nich nie może istnieć)
System to tak naprawdę stan świadomości ogółu i każdej istoty z osobna. Rozwijając siebie i szukając szczęścia w sobie- w duchu, radości, spokoju, miłości, szacunku, empati, odbieracie tej sztucznej konstrukcji pole do działania- cegiełka po cegiełce( którą każdy z nas jest) aż w końcu budynek runie. Mozna próbowac pokonać ich walką i ich metodami ale efekt będzie w najlepszym wypadku patowy.

Przyznaję szczerze,że to mądre 5 groszy cholernie dużo wnoszące.
Przyznaję również,że zarówno definicja systemu nr.1 jak i nr.2 są świetnie wytłumaczone i wprowadzające w temat.
Dziekuję za tego posta,ponieważ mnie samemu świetnie nakreślił metodologie funkcjonowania obu systemów w formie definicji,czy definiowalnej,jak kto woli.

_________________
Zapraszam na jedną z naszych stron: www.podrugiejstroniekurtyny.manifo.com



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 gru 2011, 4:13 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 kwie 2009, 15:11
Posty: 407
Lokalizacja: Bliżej nieokreślona
Płeć: mężczyzna
Jak walczyć z systemem?
Trzeba pamiętać, że każdy system pomija indywiduum, a co z tym wiąże człowieka. W tej sposób stajesz się zasobem ludzkim, jesteś czymś na wzór pliku windowsa. Oto chodzi, żebyś był tym jednym klocuszkiem tworzącym kawałek większej struktury, który zawsze chętnie będzie współpracował z nim. Pamiętaj, że w twojej naturze leży konformizm, co skrzętnie wykorzysta system. System wykorzysta każdą twoją słabość, a jest ich wiele.

_________________
Jestem tylko zbuntowanym trybikiem wielkiej machiny. Programiści już próbują mnie naprawić , ale ja czynię uniki niczym wytrawny bokser tańczący w ringu.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 27 gru 2011, 16:07 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 gru 2011, 12:17
Posty: 23
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: mężczyzna
Pewnie masz rację.Przez większość swojego życia egzystowałem,a raczej brałem udział w życiowym letargu.Zrobię jednak wszystko,aby w porę nie dać się uśpić mojej 12 letniej córce :bangheadwall:

_________________
Zapraszam na jedną z naszych stron: www.podrugiejstroniekurtyny.manifo.com



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 28 gru 2011, 15:24 
angelrage pisze:
Dyskusja o podobnej tematyce którą mieliśmy w RBC- tez swoje trzy grosze dodałem.

http://radiobc.org/Audycje/stream.2011-11-30.205120.mp3


Są Dwa główne- wyjściowe rodzaje systemów we wszechświecie- z rożnymi pośrednimi odcieniami.

1- system jedności organicznej- bazuje na wyższym poziomie odczuwania bezpośredniego- sercem. Na chwilę obecną większość może tylko spróbować sobie intelektualnie wyobrazić jak to jest.
To tak jakby każda istota była twoją najbliższa ukochaną osobą- czujesz jej uczucia, emocje, - na wyższym poziomie zespolenia gatunkowego( bo o tym tu mówimy- o społeczności) czujesz także bardziej bezpośredniego odczucia takie jak ból czy przyjemność drugiej istoty- czujesz innych jak siebie samego.
Świat „przyrody” na ziemi jaki mamy jest najniższą formą tego sytemu współdziałania organizmów i bazuje na niższych energiach – w końcu zwierzęta się zabijają- jednak zachowana jest naturalna równowaga – każdy bierze tyle ile potrzeba – nie ma biednych i bogatych…

2 – system sztucznej jedności nieorganicznej- System bazuje na strukturze PIRAMIDALNEJ która swoje ideologie wprowadza dla reszty poprzez system kontroli bazujący na technologii , manipulacjach genetycznych, psychomanipulacji, przemocy (czyli to co mamy). Taką drogę rozwoju niektóre istoty wybierają dobrowolnie- jako experyment kreacji ale inne są ofiarami – jak ludzka rasa. Podstawowym warunkiem żeby taki system mógł powstać jest odcięcie świadomości istot od połączenia z naturalnym prawem jedności wszechświata- tak jak komórki w ludzkim ciele są połączone świadomością jedności całego ciała.

System tak naprawdę odzwierciedla się w świadomości każdej istoty- ludzie(ogół) daje tak naprawdę przyzwolenie aby ten sztuczny system ich używał( bo bez nich nie może istnieć)
System to tak naprawdę stan świadomości ogółu i każdej istoty z osobna. Rozwijając siebie i szukając szczęścia w sobie- w duchu, radości, spokoju, miłości, szacunku, empati, odbieracie tej sztucznej konstrukcji pole do działania- cegiełka po cegiełce( którą każdy z nas jest) aż w końcu budynek runie. Mozna próbowac pokonać ich walką i ich metodami ale efekt będzie w najlepszym wypadku patowy.


System systemowi nierówny... tak jak fraktal, tak samo system, gdzie nie spojrzysz, co nie powiesz, co nie pomyślisz, co nie zrobisz i tak jest to system, tylko posiada różne poziomy subtelności. Dlatego cały czas uważam, że takie walczenie z systemem to po prostu taplanie się w błotku, stawianie oporu czemuś co jest o wiele potężniejsze od samego oporu, wszak "walka" to też kolejny system działania.

Wydaje się, że "prawdziwa walka" z systemem polega na jego "czystej obserwacji" - tylko tyle i aż tyle. Choć jest to cholernie trudne z obecnym stanem umysłu.



Na górę
   
 
 
Post: 29 gru 2011, 13:53 
te dwa różne systemy, które opisał angelrage bardzo ładnie pokazuje film "Avatar"
systemów mozna wyodrębnić wiele, nie w słowie "system" lezy problem, lecz w jego zasadach. to nie nóż jest zły, to decyzje człowieka co do użycia noża moga być niefajne.



Na górę
   
 
 
Post: 30 gru 2011, 10:00 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 maja 2009, 0:39
Posty: 103
manuela pisze:
te dwa różne systemy, które opisał angelrage bardzo ładnie pokazuje film "Avatar"

Bardzo dobry przykład. Z resztą "Avatar" to jedyny film na, którym byłem 2 razy w kinie.
Czy wg. Ciebie z tym chorym systemem trzeba walczyć tak jak to było w filmie czy wystarczy czekać aż sam upadnie?

_________________
PRAWDA JEST PROSTA, A DOSKONAŁOŚĆ TKWI W PROSTOCIE I NATURALNOŚCI.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2011, 15:18 
Spirit,
jak-walczy-z-systemem-t8594-30.html?sid=1e7f9abb20ec2d2f08b061d6e235b82b#p119003



Na górę
   
 
 
Post: 30 gru 2011, 16:52 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 maja 2009, 0:39
Posty: 103
manuela pisze:
ciekawi mnie, jakby wg Was miało wyglądać życie.... jaki system byście ustanowili jako najlepszy.

System grupowy:
Polegałoby to na tym, że całe społeczeństwo podzielono by na grupy.
Najważniejsza grupa byłaby najbardziej rozwinięta duchowo. W niej byliby najlepsi uzdrowiciele jasnowidze i oczywiście król :king:
W kolejnych grupach byliby ludzie o mniejszym rozwoju duchowym i tak aż do najniższej grupy.
Oczywiście każdy mógłby awansować lub zostać zdegradowany do wyższej albo niższej grupy w zależności od swojego stopnia rozwoju.

_________________
PRAWDA JEST PROSTA, A DOSKONAŁOŚĆ TKWI W PROSTOCIE I NATURALNOŚCI.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 30 gru 2011, 17:49 
a kto miałby dokonywać selekcji? i jak by odróżniał kto na jakim stopniu rozwoju jest?



Na górę
   
 
 
Post: 30 gru 2011, 18:10 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 maja 2009, 0:39
Posty: 103
manuela pisze:
a kto miałby dokonywać selekcji?

Ci najwyżej rozwinięci.
manuela pisze:
i jak by odróżniał kto na jakim stopniu rozwoju jest?

Kolor aury, wielkość aury itp. Niestety nie znam się na odróżnianiu stopnia rozwoju duchowego tak dobrze aby przedstawić tu po czym się to poznaje ale znam ludzi, którzy to potrafią.

PS: Nie ja wymyśliłem ten system i nie ja jestem jego autorem. Ów system jest już powoli wprowadzany także w tym kraju.

_________________
PRAWDA JEST PROSTA, A DOSKONAŁOŚĆ TKWI W PROSTOCIE I NATURALNOŚCI.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 sty 2012, 2:03 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 17 sty 2011, 8:12
Posty: 2
A czym by się takie grupy różniły od siebie? Zadaniami czy czymś jeszcze?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2012, 11:08 
Spirit,
no ok, ja pytam bo tak jak napisałam wcześniej ciekawa jestem Waszych pomysłów, propozycji, wizji :)

najwyżej rozwinięci - tylko kto to stwierdzi że akurat ci sa najwyzej rozwinięci... albo kto ma jaki kolor aury :) widzisz.. osoby bardzo rozwinięte (duchowo) raczej nie mają potrzeb klasyfikowania ludzi więc zakładam, że oni tego nie dokonają, bo to jest sprzeczne z ich poziomem. takie segregacje są atrakcyjne na nizszych poziomach i takie segregacje mamy tylko oparte na intelekcie, pseudo "życiowej zaradności" w praktyce - zdolnosci do rozpychania sie łokciami i cwaniactwa, manipulowania ludzmi. jak masz tego w sobie mało, to masz nizsze uprawnienia. oczywiscie ludzie rozwinieci nie są skreśleni, tylko raczej nie mają parcia na kase za wszelką cene, na władzę.

zatem otwierają się drzwi i mozliwosci dla tych, co teraz rozdają karty oraz dla wszelkiego rodzaju oszołomów, którzy się za rozwiniętych uważają. a poza tym, ludzie twierdzący że widzą aurę nie zawsze ją widzą a ciekawa jestem na ile jest to spójne z widzeniem innych :) nie mówiąc już o interpretacji tego co się widzi. zarówno widzenie jak i interpretacja zależy od filtrów jakie na sobie nosimy, przez jakie postrzegamy świat, czyli od naszych obciążeń, wzorców, programów, karmy z innymi osobami. a pokaż mi ludzi, którzy ich nie mają...

wg mnie to nie takie proste. powiedz coś o "tych, których znasz", a którzy to potrafią.. czym się kierują?



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2012, 13:28 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 maja 2009, 0:39
Posty: 103
manuela pisze:
najwyżej rozwinięci - tylko kto to stwierdzi że akurat ci sa najwyzej rozwinięci... albo kto ma jaki kolor aury :) widzisz.. osoby bardzo rozwinięte (duchowo) raczej nie mają potrzeb klasyfikowania ludzi więc zakładam, że oni tego nie dokonają, bo to jest sprzeczne z ich poziomem.

Chyba źle się wyraziłem. Nie twierdze, że Ci najwyżej rozwinięci będą musieli ten system jakoś kontrolować. Oni będą mieli w niego wgląd ale nie będą musieli nic kontrolować. Ten system sam się ułoży jako naturalna kolej rzeczy chęci rozwoju duchowego całej ludzkości.
manuela pisze:
ludzie twierdzący że widzą aurę nie zawsze ją widzą

Ja kiedyś sam ćwiczyłem widzenie aury i wiem, że jest to możliwe do osiągnięcia. Ja miałem słabe rezultaty. Pewnie spowodowane to było moim lenistwem.
manuela pisze:
wg mnie to nie takie proste. powiedz coś o "tych, których znasz", a którzy to potrafią.. czym się kierują?

Kiedyś spotkałem się z pewną kobietą, która rozwija się duchowo. Na dzień dobry spytała się mnie o to "Kiedy matka zmarła?" Ja jej nawet nie zdążyłem nic powiedzieć, a Ona już wiedziała o tym fakcie. Po prostu to wyczuła. Rozmawiałem z Nią na różne tematy. Spytałem ją mniej więcej o to jak wygląda moja sytuacja w rozwoju duchowym. Spojrzała na moje serce i powiedziała, że słabiutko. Chyba widziała stopień rozrzedzenia mojego czakramu serca (Używam teraz terminologii, którą sam wymyśliłem). Dowiedziałem się też od niej, że jestem starym duchem (duszą), a moje poprzednie inkarnacje to jak to sama wyraziła: "ikony". To też wyczuła. Ta osoba jest bardzo skromna, a zarazem bardzo ciepła i życzliwa. Dowiedziałem się też od niej wiele ciekawych rzeczy o których nie będę tutaj pisał.

_________________
PRAWDA JEST PROSTA, A DOSKONAŁOŚĆ TKWI W PROSTOCIE I NATURALNOŚCI.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2012, 13:53 
Spirit,
no to może ja się pogubiłam już :P
skoro system polega na wyodrębnianiu grup wg poziomów rozwoju i mają o tym decydować najwyzej rozwinięci, to jednak jest to podstawowa forma kontroli takiego systemu, bo jedna decyzja zmienia całkowicie układ "sił" a zatem i konsekwencje działań tego systemu.

wgląd to mamy - nie mowię o tym co w mediach, ale o doświadczaniu, obserwowaniu rezultatów

"Ten system sam się ułoży jako naturalna kolej rzeczy chęci rozwoju duchowego całej ludzkości."
calutki czas naszego jestestwa TU tak właśnie jest :) w sposob naturalny układa się taki system, który jest urzeczywistnieniem chęci i poziomu duchowego (i nie tylko duchowego) całej ludzkości. nie jest to żadne nowum. no chyba, że masz na myśli przemianę ludzi a za tym systemu/ów.

ja tez ćwiczyłam aurę i też coś widziałam. natomiast zdaję sobie sprawę z tego, że patrząc na kolor zielony różne osoby różnie go nazwą a poźniej wyciągną inne wnioski z tego co każda zobaczyła. pokusiłam się kiedys na pewien eksperyment u osób, które twierdzily że badają "pochodzenie" czy drogę danej istoty.. nie wiedziały o tym wzajemnie (choć niektore się znały i mogły się ze sobą porozumieć bez mojej wiedzy), nie znały mnie jako osoby im znanej (chciałam uniknać filtrowania przez moje wypowiedzi), pewien element się powtarzał, ale był to element, który i ja w sobie czuję więc mogły zwyczajnie odczytywać moją podświadomość a nie moją przeszłość :) były tez różnice. jest tu wiele pułapek :) a osób, które nawet ciche a "widzące" i "czujące" całe zatrzęsienie.



Na górę
   
 
 
Post: 03 sty 2012, 15:35 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 20 maja 2009, 0:39
Posty: 103
manuela pisze:
no to może ja się pogubiłam już :P
skoro system polega na wyodrębnianiu grup wg poziomów rozwoju i mają o tym decydować najwyzej rozwinięci, to jednak jest to podstawowa forma kontroli takiego systemu, bo jedna decyzja zmienia całkowicie układ "sił" a zatem i konsekwencje działań tego systemu.

Podobieństwa się same przyciągają. We wszechświecie jak i w całym Stworzeniu oprócz Prawa Karmy (które wszyscy dobrze znacie) dominuje Prawo Przyciągania Jednorodnego. Zgodnie z tym Prawem ludzie o podobnych wnętrzach, a wiec o podobnym stopniu rozwoju duchowego sami się do siebie przyciągają. Więc idąc dalej jeśli sami się do siebie przyciągamy w zależności od naszego stopnia rozwoju to sami się podzielimy na te grupy. Nie nastąpi to od razu i z pewnością wiele lat trzeba będzie poczekać, aż wszystko się ułoży w doskonałą harmonię ale wg. mnie tak właśnie będzie. Prawo o którym napisałem jest zakotwiczone wszędzie. Np. po Ziemskiej śmierci trafiasz do obszaru gdzie ludzie będą prezentować się wnętrzem duchowym jednorodnym do Twojego. Np. jeśli ktoś jest owładnięty żądzą seksu to trafi do obszaru gdzie występują ludzie owładnięci żądzą seksu. Ci ludzie będą Go tam z pewnością atakować. Będzie On tam tak długo, aż zrozumie że jest to złe. Zgodnie z prawem "co zasiejesz to zbierzesz", a wiec Prawem Karmy sam zbiera to co wcześniej zasiał, a więc żądze seksu przejawiającą się w atakach na niego. Po krotce omówiłem tutaj powiązanie Prawa Karmy oraz Prawa Przyciągania Jednorodnego. Jak można zauważyć te Prawa nawzajem się uzupełniają bo są DOSKONAŁE!!!
manuela pisze:
calutki czas naszego jestestwa TU tak właśnie jest :) w sposob naturalny układa się taki system, który jest urzeczywistnieniem chęci i poziomu duchowego (i nie tylko duchowego) całej ludzkości. nie jest to żadne nowum. no chyba, że masz na myśli przemianę ludzi a za tym systemu/ów.

Właśnie tą przemianę mam na myśli. Ona powoli nastąpi i będzie jeden system, przejawiający się w prawach natury, czy tez prawach Stworzenia (Prawach Stwórcy). Każdy podlega temu systemowi czy to się komuś podoba czy nie.

_________________
PRAWDA JEST PROSTA, A DOSKONAŁOŚĆ TKWI W PROSTOCIE I NATURALNOŚCI.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 sty 2012, 16:46 
Spirit pisze:
Więc idąc dalej jeśli sami się do siebie przyciągamy w zależności od naszego stopnia rozwoju to sami się podzielimy na te grupy. Nie nastąpi to od razu i z pewnością wiele lat trzeba będzie poczekać, aż wszystko się ułoży w doskonałą harmonię ale wg. mnie tak właśnie będzie. Prawo o którym napisałem jest zakotwiczone wszędzie. Np. po Ziemskiej śmierci trafiasz do

no to własnie na nic takiego nie trzeba czekać i nic się pod tym względem nie zmieni (wg mnie), bo ten system już działa... nie trzeba czekac aż do śmierci - podczas życia też tak jest że intencje się dopełniają. w szkole, pracy, rodzinie, otoczeniu mamy takich ludzi jakich sobie przyciągnelismy, jak my się zmieniamy to i otoczenie reaguje na to i jedni tez się zmieniają a inni odpadają z tego grona, bo intencje juz nie są harmonijne.
dokładnie tak to teraz jest: obecny system odzwierciedla intencje przecietnego obywatela, jest jakąś wypadkową nas samych na dany czas :) nie wiem czy nagle ludzie na szerszą skalę się zmienią, oby... ale ten proces nie jest łatwy i wszelkie zmiany zazwyczaj w praktyce potrzebują pokoleń by sie dokonały.. chociaz teoretycznie jest mozliwe to w szybszy sposob - to wszystko od nas zależy :)



Na górę
   
 
 
Post: 04 sty 2012, 22:21 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 21:18
Posty: 841
Do napisania tego postu skłoniło mnie to w jaki sposób niektórzy ludzie podchodzą do pewnych kwestii związanych z systemem, a konkretnie tego który nas obecnie uwiera czyli piramidalno-hierarchicznego (na dobrą sprawę można przyjąć że to jest system a wszystko inne nim nie jest)
Dokładnie chodzi mi o tego pana z audycji poniżej (co prawda sprytnie się maskuje ale ... :D :język: ) i jego stosunku do władzy, przedstawicieli etc.
Twierdzi „że musi być“ i robi to w sposób wydawało by się zdecydowany, ale tak na prawdę wygląda to na recytowanie zapodanych dogmatów (ciekawie czyich :język: )

Władza jest nam potrzebna, to w rzeczy samej dogmat i to bardzo mocno zakorzeniony (niestety), ale no właśnie co w niej jest takiego wspaniałego.
Zwolennicy (dogmatu) twierdzą że ktoś (ONI) musi koordynować procesy wytwarzania dóbr i usług, dbać o ich odpowiednią redystrybucję itd.
Zapewniać bezpieczeństwo tak żeby nas nikt nie okradł, to że system władzy sam w sobie stanowi olbrzymie zagrożenie pominę bo to chyba temat na oddzielny post.
Potrzebujemy prądu z gniazdka, benzyny na stacji, jedzonka z biedronki ... czyli rzeczy które zapewnia nam system bo są one wytwarzana gdzieś tam daleko i nie zależnie od nas, więc gdyby system upadł stracimy coś co jest nam bardzo potrzebne.
Podsumowując wydaje się być rzeczą logiczną, że system jest nam potrzebny skoro zapewnia potrzebne dobra.
Dlatego godzimy się harować po to aby oddać systemowi 80% tego co wytworzymy, to cena możliwości korzystania z systemu (bycia jego częścią).
OK mógłbym się z tym zgodzić, gdyby nie fakt że jest to wyjątkowo zawężone rozumowanie a nawet dogmatyczne czyli fałszujące rzeczywistość.
Równie dobrze można sobie wyobrazić model oparty na zupełnej samowystarczalności jednostki, rodziny czy nawet nieco większych wspólnot i co ważne to nie czysta teoria.
Nie będę się w tej chwili skupiał nad szczegółami, bo mnie interesuje inna rzecz, jak taka zmiana wpłynęła by na system hierarchicznej władzy.
Czy jednostka, większa lub mniejsza wspólnota zgodziła by się na oddawanie swej pracy ( bo to sedno) na rzecz jakiejś tam zewnętrznej władzy,po to aby ona zyskała środki do narzucania nam swej woli (to też sedno), skoro tak naprawdę jesteśmy samowystarczalni i nic od systemu nie potrzebujemy.
Przechodząc do sedna postawię tezę, że uzależnienie od zewnętrznych zasobów wywołano w sposób sztuczny, po to aby władza mogła zaistnieć jako ciągle rozrastający się pasożyt, więc to nie jajko było przed kurą :tak:
Wszyscy rozumiemy co by oznaczało upowszechnienie się tzw. wolnej energii dla sektora energetycznego, rozumiemy dlaczego na siłę monopolizuje się rynek żywności, ale czy potrafimy połączyć wszystkie kropki patrząc ze znacznie szerszej perspektywy czyli takiej z jakiej patrzą nasi ciemiężyciele, a może zadowalamy się że udało nam się połączyć ich więcej niż innym?
Dla tych którzy ciągle nie rozumieją co chciałem przekazać, zastanówcie się co jest podstawowym narzędziem udomawiania/tresury zwierząt i dlaczego tak jest.
Abstrahując nieco, między innymi dlatego „Projekt Venus“ jest wielką kichą, która tak naprawdę niczego nie zmieni.

http://www.livestream.com/wolnaludzkosctv/video?clipId=pla_86c619dd-f176-4612-91a8-e6b5837e3c79



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2012, 0:10 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 16 sty 2012, 13:53
Posty: 13
Z systemem się nie walczy lecz IGNORUJE. Jeśli tylko możesz nie bierz udziału np. w głosowaniu, w kupowaniu niepotrzebnych rzeczy, w oglądaniu tv, nie bierz durnych paragonów z kas fiskalnych, nie kupuj śmieciowego jedzenia itp. Wtedy nie zasilasz systemu. Wcześniej napisano, że skupianie uwagi na czymś to wzmacnia i to jest prawda. A więc ignoruj co tylko możesz, a system sam umrze. :szampan: :winko: :szampan:

W moim mieście ludzie nie płacili podatku za psa i podatek znieśli. W banku trzymam tylko tyle kasy, żeby starczyło na przelewy. Zaczyna się od małych rzeczy. I nie wiadomo kiedy wszystko co zbędne nam do życia odpadnie. :hejka:

Każda walka jest przegrana.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2012, 1:03 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
1arbuz pisze:
Z systemem się nie walczy lecz IGNORUJE. Jeśli tylko możesz nie bierz udziału np. w głosowaniu, w kupowaniu niepotrzebnych rzeczy, w oglądaniu tv, nie bierz durnych paragonów z kas fiskalnych, nie kupuj śmieciowego jedzenia itp. Wtedy nie zasilasz systemu. Wcześniej napisano, że skupianie uwagi na czymś to wzmacnia i to jest prawda. A więc ignoruj co tylko możesz, a system sam umrze.


Słusznie prawisz. Wiele z tych rzeczy stosuję, ale powinieneś dopisać jeszcze pozbycie się niewolniczej smyczy jakim jest telefon komórkowy.
Czy jest tu ktoś kto potrafi żyć bez telefonu komórkowego?
.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2012, 8:26 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 kwie 2010, 19:46
Posty: 174
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
homorek pisze:
Czy jest tu ktoś kto potrafi żyć bez telefonu komórkowego?

Wszyscy potrafią żyć bez telefonu komórkowego. No chyba nie sądzisz, że jak komuś zabierzesz komórkę to on wtedy umrze. :język: :język:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2012, 10:22 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree

Rejestracja: 16 sty 2012, 13:53
Posty: 13
homorek pisze:
Czy jest tu ktoś kto potrafi żyć bez telefonu komórkowego? .


Moim zdaniem głupotą jest wyrzucanie telefonu komórkowego. Trzeba umiejętnie z niego korzystać, bo po to został stworzony. Chociaż ostatnie modele są dziwne, bo nie dają się tak zupełnie wyłączyć. :uoeee:

Najgorzej mają rodzice, bo gdy dziecko nie odbiera komórki to "widzą" problemy. :haha:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 19 sty 2012, 16:41 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 21 sie 2011, 17:24
Posty: 29
Odrzucanie technologii to bzdura . Sama w sobie nie jest ona niczym złym . Inną kwestią jest umiejętne wykorzystanie jej. Wyrzucenie telewizora , komórki czy nie korzystanie z prądu to największa głupota którą słyszałem. Będę walczył z systemem więc nie kupię pralki. Będę chodził brudny , śmierdzący i wtedy im pokarzę. Nie będę używał prądu tylko ekologicznych świeczek , zryje sobie wzrok , ale co tam ważne że faszystowska elektrownia padnie. Najczęstszym argumentem jest to że kiedyś ludzie też tak żyli. Fanatycy tych poglądów zapominają tylko dodać że owszem kiedyś tak się żyło ale dzięki temu średnia długość życia wynosiła 30 lat a śmiertelność wśród chorych na zapalenie płuc osiągała 90 %.

Walka z systemem musi odbywać się na poziomie przede wszystkim mentalnym. Na pełnej ignorancji systemu. Technologia nie jest naszym wrogiem lecz sprzymierzeńcem. Rozwijanie jej i adaptacja do naszych potrzeb pozwoli lepiej demaskować i upubliczniać przekręty. Pozwoli lepiej omijać i właśnie ignorować system. Dzięki komórkom , Internetowi jesteśmy w mgnieniu oka przekazywać sobie istotne informacje . Pozwala to w błyskawiczny sposób analizę zagrożenia i przygotowanie linii obrony. Dzięki osobistym generatorom wolnej energii możemy miesiącami żyć spokojnie odcięci przez system za niesubordynacje od prądu, wody czy gazu. W sytuacji kiedy ONI stawiają właśnie głównie na technologię . Coraz większe udoskonalanie i rozwijanie, naszym największym błędem będzie odrzucenie jej.

Przykro mi to mówić ale głosy które nawołują do tego ,coraz bardziej śmierdzą mi kretowiskiem i agenturą. Komuś bardzo zależy by powstała sytuacja w której ONI niewyobrażalnie rozwinięci technologicznie niczym bogowie zastali by nas w jaskiniach i lasach rozpalających ogniska patyczkami. Moi kochani ….z tym powrotem do natury, skupieniem się bardziej na duchu niż materii, naprawdę bym uważał. Ekologia, natura, rozwój duchowy naprawdę doskonale może uzupełniać się z ultra nowoczesną technologią.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 sty 2012, 22:30 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 gru 2011, 12:17
Posty: 23
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: mężczyzna
Jak najbarzdiej podpisuję się pod wypowiedzią zakonnika.Technologia nie ma tu nic wspólnego z tym gównem jakie się dzieje wokół nas.

_________________
Zapraszam na jedną z naszych stron: www.podrugiejstroniekurtyny.manifo.com



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 25 sty 2012, 16:43 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree

Rejestracja: 21 sie 2011, 17:24
Posty: 29
Musimy wreszcie pojąc, że naszym prześladowcą nie jest technologia a drugi człowiek. To nie komórki, pralki i suszarki nas śledzą i podsłuchują. To ludzie którzy stoją za tymi urządzeniami. Technologia tak jak każda rzecz w przyrodzie może mieć dwojakie zastosowanie. Tylko od nas zależy jak zostanie użyta. Prosty kij z lasu może być materiałem podsycającym ogień który nas ogrzeje i nakarmi. Laską która ulży w cierpieniu kulawemu, ale równie dobrze może zostać pałką lub dzidą pozbawiającą nas życia. Nie bojkotujmy technologii. Nie odrzucajmy tego do czego nasi przodkowie dochodzili stuleciami. TYM którzy stoją w cieniu właśnie na tym zależy. ONI marzą o świecie w którym jako bogowie, przy pomocy niewyobrażalnej technologii , ukryci w swych piramidalnych świątyniach będą rządzić resztą zdziczałego świata. Świata półdzikich, zwierzęcych niewolników. Używajmy technologii !!!!! Uczmy się jej i rozwijajmy samodzielnie, odcinając się od oficjalnego nurtu. Prowadźmy niezależne badania i eksperymenty nad zagadnieniami które oficjalna nauka odrzuca i ośmiesza. Idźmy do przodu. Nie dajmy sobie wmówić że coś jest nie możliwe lub niewykonalne. Ortodoksyjnym ekoterrorystom mówię stanowcze NIE !!!!! Po cholerę mamy zaprzepaszczać ciężką pracę całych pokoleń. Dlaczego mamy skazywać nasze dzieci na mieszkanie w lepiankach , picie deszczówki i bieganie w sandałach z kory. BZDURA !!!!! Zamiast winić kolejne generacje ifonów i ipodów skupmy się na właściwym wrogu. Zabierzmy się za konkretne osoby odpowiadające za ten bajzel. REBO 3 tak jak napisałeś …. Już długo tkwiliśmy w ogłupiającym śnie, nadszedł czas by oszczędzić go naszym dzieciom . Mam małego synka i w coraz czarniejszych barwach widzę jego przyszłość.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group