Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 11 gru 2019, 9:27

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Post: 12 gru 2011, 16:37 
phillip pisze:
... Most people are not ready to be unplug ...


Zgadza się i nie można i nie powinno się do takich z młotkiem, ich czas też kiedyś nadejdzie lub zwyczajnie sytuacja spowoduje konieczność zawalczenia o życie i zrozumienia, co jest grane (np. II w. św. systemy totalitarne, dyktatorzy, tyranii czy dyktat pieniądza jako wartości materialnej samej w sobie). Odłączyć kogoś nie gotowego na to, to tak jakby odłączyć od respiratora czy innej aparatury podtrzymującej życie i zamiast odłączenia (niegotowy i rzucony na głęboką wodę) będzie zgon.



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 12 gru 2011, 16:37 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 17:46 
To prawda Timewave.

Zresztą tekst z matrixa ma swoją dalszą, równie wiele mówiącą treść. Nie pamiętam dokładnie jak to leci, ale oglądałem to tyle razy, że sens chyba będzie zachowany i pamiętam dobrze sporo sentencji:

Cytuj:
And many of them are so inert so hopelessly dependent on the system that they will fight to protect it..


czyli i wielu jest tak bezwładnych, tak beznadziejnie zależnych od systemu, że będą walczyć by go chronić

Lecz w tym również kryje się przewrotność, ta korzystna dla "sprawy". Czasem można się łatwo przekonać jak gniew jest wprost proporcjonalny do stopnia rozczarowania jakie doświadczają osoby mocno zagnieżdżone w systemie. Przyjdzie i czas, że kasta tych co się urządzili jak przy cycuniu mamuni wpadnie w szał gdy stracą znacznie więcej niż biedny Kowalski ze wsi, który machnie na wiele rzeczy ręką. Po prostu jest jeszcze masa ludzi, którzy mają bardzo dużo do stracenia i nie będę zdziwiony jak dołączą do grona zbuntowanych szybciej niż myślimy. Na myśl przychodzi zjawisko reakcji łańcuchowej, w której także doszukiwałbym się pozytywnych przesłanek. To odnośnie "masy krytycznej", której na pewno jeszcze społeczeństwo nie osiągnęło. Trochę zaufajmy bardziej w uśpione jeszcze frustracje, one wyjdą, wyjdą na pewno.



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 17:59 
O to, to, to... :tak:

Jak się zaczął ten sztuczny kryzys na podłożu fałszywej "ekonomii" w relacji z Rosji jakaś babuszka powiedziała tajemniczo się uśmiechając: "Ja tam nic nie mam więc nic nie tracę".

Stracą ci co mają i to wiele do stracenia. Ale czy jest się co przejmować czyimś błędnym wyobrażeniem? i taką reakcją. :język: To ich problem. Być może szybko zrozumieją. :tak: w czym tkwią po uszy co brzydko pachnie z - jak to określiłeś - porcelanowego tronu. :D :lol:



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 18:39 
Im wyżej wzlecisz tym bardziej bolesny upadek.

W wojsku pewien przesympatyczny koleżka, który trafił tam ewidentnie przez bezmyślność jakiegoś "sierściucha", świetnie zinterpretował sen, jaki towarzyszył mi przez wiele lat. Długo śniło mi się że wchodzę do morza i idę w kierunku coraz większych fal . Nagle urywa mi się grunt pod nogami i zaczynam tonąć. Jednak zawsze jakoś wynurzałem się na powierzchnię i szedłem dalej w to morze by znów wpaść w kolejną głębinę. I tak przez cały sen. Ów człowiek powiedział mi, że morze symbolizuje moje życie, w które wchodzę by wpadać w swoje własne problemy. Jednak co utkwiło mi w pamięci to słowa, że "czasem trzeba sięgnąć dna by własnymi nogami się od niego odbić".



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 18:56 
Acidizer69 pisze:
... "czasem trzeba sięgnąć dna by własnymi nogami się od niego odbić".


W oceanie to dość trudne :zęby: Mruga ale zgadza się.

Można też sięgnąć do pokładów własnego ale DNA żeby odbić się od dna. System też czegoś uczy, brak sielanki motywuje. Gdy wszystko jest to "rodzi się księżniczka na ziarnku grochu". Ziemska tępa materia jest jaka jest i ma swoje uzasadnienie. Problemem jest przywiązanie się do tego jak do czegoś jedynego i niepowtarzalnego. A to tylko etap / schodek do dalszej drogi jednak niektórzy wolą jeździć całe życie na karuzeli w kółko aż do wypadnięcia "z gry". Grę skutecznie kończy dopiero zgon, trochę późno na refleksję więc po co czekać.



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 19:45 
Chłopcy New Age'owcy :drugged:



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2011, 20:08 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 sty 2011, 18:56
Posty: 136
Płeć: mężczyzna
najpierw niepokojące wieści (dzisiejszy artykuł ) dla tych którzy chcą na ulicy walczyć z systemem

Brytyjska policja biorąca udział w tłumieniu protestów zostanie wyposażona w broń laserową zdolną do tymczasowego oślepienia osób biorących udział w rozbojach – informuje Daily Mail.

Urządzenie o wartości 25 tys. GBP emituje laser, który oślepi każdą osobę patrzącą się w jego kierunku. Broń została skonstruowana do ochrony okrętów przed napadami piratów.

SMU 100 emituje promień laser zdolnego obezwładnić cel odległy nawet o 500 metrów.


wiec walką wręcz z nimi nie wygramy

ale istnieje jeszcze inne ale ..
primo po pierwsze - aby kupić taki sprzęt muszą mieć finansowanie - a to My jesteśmy źródłem tego finansowania.
primo po drugie - chcecie pomóc walczyć z systemem to właśnie nadarza się okazja - Janusz Zagórski organizuje nowe studio TV do prowadzenia swoich programów (tak aby były nadawane codziennie ) potrzeba wiele pomocy z tym związanej zarówno merytorycznej , sprzętowej jak i finansowej . Chcecie mieć polskiego Alexa Jonesa to ruszcie zadki z foteli !!



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2011, 20:30 
camel pisze:
najpierw niepokojące wieści (dzisiejszy artykuł ) dla tych którzy chcą na ulicy walczyć z systemem.

Brytyjska policja biorąca udział w tłumieniu protestów zostanie wyposażona w broń laserową zdolną do tymczasowego oślepienia osób biorących udział w rozbojach - informuje Daily Mail. ...


No sorry ale jak ktoś chce niby protestować a idzie na rozbój to jego problem czym i od kogo dostanie.

camel pisze:
... primo po pierwsze - aby kupić taki sprzęt muszą mieć finansowanie - a to My jesteśmy źródłem tego finansowania. ...


Sam już sobie odpowiedziałeś, system działa dopóki jest zasilanie, brak zasilania = system usycha. Dlaczego jeszcze go wspieracie swoim czasem, pieniędzmi, energią? Naprawdę są ciekawsze sposoby na życie niż spłata rat kredytu na mieszkanie przez 30 lat co automatycznie powoduje, że są tak drogie, skoro są kupowane to drożeją. Proste!



Na górę
   
 
 
Post: 13 gru 2011, 15:48 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
"Zielona piękność" od 2:10 :) bojkot :) http://www.youtube.com/watch?v=IdXKJcnU98o

cytat z wywiadu na stronie http://www.joga-joga.pl/pl179/teksty1301/najwazniejszy_jest_stan_umyslu_wiktor_morgulec_zdr

"-W jakie akcje jesteś zaangażowany?

Jeżeli chodzi o PAO - zaczęliśmy od GMO, które jest bardzo kontrowersyjnym tematem ze względu na aspekty zarówno zdrowotne jak i monopolu czy patentowania żywności. To daje do myślenia: kto za tym stoi i dlaczego? Nawet podchodząc od strony monopolu na żywność, przecież jest to coś co jest wspólne, należy do całej ludzkości. Dlaczego los wszystkich ludzi ma się znaleźć w jakichś jednych rękach i teraz czy te ręce będą dobre czy złe- ja uważam, że tak nie powinno być. To jest dobrem całej ludzkości, a nie opatententowaną, prywatną własnością
No i drugi temat który poruszyliśmy to Codex Alimentarius czyli tzw. kodeks żywieniowy, bardzo restrykcyjne regulacje prawne, dotyczące obrotu żywnością i lekami, które z kolei monopolizują ten rynek dla gigantycznego przemysłu farmaceutycznego i żywnościowego, eliminując wszystko to co nie jest w rękach tego biznesu. Wszystko to dzieje się przy pomocy pomocy niewinnych i często pozornie pożytecznych regulacji prawnych.

W jaki sposób z tym walczycie? Czy to jest tylko informowanie społeczeństwa o problemie czy konkretne działanie?

Nie walczę z niczym, ale zbieram informacje i pomagam przekazywać dalej. Działamy czysto informacyjnie. Uważam że walka to jest złe słowo. Jedyną formą jakiegokolwiek zadziałania, zmiany stanu rzeczy, czy rzeczywistości jest forma którą przyjął Gandhi. To jest jedyny sposób działania i jedyny przykład w historii który okazał się skuteczny.
To bardzo trudny rodzaj oporu bezpośredniego, wymaga ogromnej świadomości i ogromnego poświęcenia. [b]Ale to jest jedyna droga. Bez żadnych negatywności. Bo walka z takimi procesami, siłami, jest od razu skazana na niepowodzenie. Walka jest dostrojeniem się do tych złych wibracji.



Ale też bierny opór? Możemy nie jeść i nie kupować niektórych produktów, z wielu rzeczy zrezygnować, ale od wszystkiego nie da się uciec.

Jak Gandhi pozbył się Anglików z Indii- Hindusi masowo przestali kupować brytyjską sól, zaczęli bojkotować produkty, którymi handlowali Anglicy. Po prostu przestali je kupować.

To prawda, nie możemy uciec od wszystkiego, wtedy trzeba to zaakceptować. Jedynie przez wzrost świadomości ludzi. Suma jednostek, które są świadome tego co się dzieje dają pewną masę krytyczną i dopiero jak to się pojawi, to będzie szansa na zmianę. Bo jeżeli ludzie zaczną czuć, myśleć, dbać o swoje dzieci, zwracać uwagę na to co dzieci oglądają w telewizji, co jedzą i co robią to już będzie to realna zmiana. Ale dopóki ludzie są we śnie, w jakiejś takiej malignie otumanieni rozrywką niezdrowym żarciem, to traktują to jako normalność i tak to się kręci."

Pzdr



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 14 gru 2011, 1:55 
Przykład Ghandiego - świetny przykład. Powszechna, pokojowa niesubordynacja w odróżnieniu od aktywnej, agresywnej i powodującej najczęściej tylko eskalację klasycznej walki. Pewnie część taką walkę ma na myśli jak to robił Ghandi właśnie. Uważam nadal, że jednak sama językowa forma niepotrzebnie sugeruje, że chodzi tu o jakąś formę działania anty~ , wycelowaną przeciwko jakiejś organizacji, ludziom itp. To rzuca niewłaściwe światło na coś co najistotniejsze - chodzi przecież w dalszym ciągu o "wyjście poza" ten system, który właśnie walczy, jest wrogo nastawiony, celuje w nas. To właśnie jest domena systemu i jego twarz - walka. O przetrwanie, wpływy i ich umacnianie, walka o interesy jej architektów, twórców, opiekunów, obrońców i agentów w sensie współpracowników - kolaborantów. Ghandi wyszedł, zorganizował "Marsz Solny". Byli tacy co strzelali do nich, byli tacy żołnierze co złożyli broń i poszli za nim. Ale doszli nad piękny Ocean Indyjski....

Trochę nam w tym nie tyle przeszkadza ile komplikuje żywy w umysłach obraz partyzantów walczących z okupantem. Czasy Szarych Szeregów ( owszem romantyczne i chwalebne ! ) to czasy gdy poziom świadomości planetarnej jeszcze nie wznosił się tak wyraźnie na poziomy gdzie pojawiają się jakości cywilizacyjne, duchowe w takim sensie jak rozumiemy je dziś. Gdybym to miał wyrazić inaczej podejrzewam, że tematyka takiego forum jak to, byłaby tysiąckrotnie większym abstraktem w czasach przedwojennych niż jest dla przeciętnego nieuświadomionego dzisiaj. Dlatego nie należy i uważam również za błędne porównywać co myślało się kiedyś a co myśli się dziś. Ludzkość mimo wyraźnego brnięcia w stronę konfrontacji z demonami swojej przeszłości operuje w znacznej mierze już na ciut innych polach znaczeniowych i poziomie duchowym niż w takim XIX, XIV czy III wieku naszej ery.

Dowolna osoba przerzucona z tego forum do czasów Babilonu, gdyby przeżyła zderzenie kulturowe, pokonała barierę językową i jakimś cudem by dotarła na ówczesne "salony" mogłaby szybko stać się znaczącą postacią o wpływach nieosiągalnych dzisiaj. Jeśli by posiadała wiedzę praktyczno-teoretyczną z jakiejś użytecznej i nowatorskiej w swoim zastosowaniu dziedziny ( np. umiejętność wyprodukowania broni palnej i amunicji z wykorzystaniem ówczesnej metalurgii i wiedzy o minerałach ) z pewnością zasiadłaby w kręgach najbliższych współpracowników "szefa". Oczywiście to bajeczka, dobra jako scenariusz do filmu, ale może uzmysłowić o jakie różnice chodzi gdy spojrzymy z punktu widzenia dorobku, doświadczenia, wiedzy i świadomości ( ta pewnie też szybko przetransmutowałaby na dobrą grę aktorską i przebiegłość jako chyba najważniejszy warunek uniknięcia ścięcia ).

Wspominam o tym gdyż idąć "za ciosem" Bronsona ( :spoko: ) uważam, że właśnie takie kierunki poszukiwań są twórcze i obiecujące a nie tylko "napierd****lać" po ryjach - to już obserwujemy jak się robi od tysięcy lat i mamy tego skutki takie jak widać.

Poza tym, nie zostawia taka strategia nam zbyt wiele pola do popisu ( i czasu ) na to by wypracowywać nowe jakości. Zastanawiam się czy koktajlowe demonstracje z Mołotowem w ręku pomyślały o zapewnieniu sobie przyszłości gdy, któregoś pięknego dnia nie będzie nawet "WE ARE 1%" w oknach bankierów, tylko pustka, jakieś papiery na podłodze, przeciąg otwartych okien i tygodniowa warstwa kurzu na kserokopiarce w trybie - SWITCH OFF AFTER 7 DAYS OF STAND-BY MODE. A wszyscy pocieszni nawiali na wyspy Indonezji i śmieją się z półmetrowej wielkości parasolki w drinku kolegi, która dla jaj została mu włożona by podbić ich radość z dotarcia w swoje wymarzone plaże gdzieś niewiadomo gdzie...

Nowe jakości szybko się pojawią gdy nastąpi konieczność organizowania się ludzi, w coraz liczniejszym gronie i coraz bardziej pewnym, że właściwie to mamy odcięte wszystkie drogi odwrotu do systemu. Czyli inaczej, gdy pojawi się głód, chłód i wszy - zaczną myśleć CO DALEJ i nie będzie już tak oczywiste, że trzeba czekać co pan Prezes Jarek powie. Nie ujmując nic samemu prezesowi Jarkowi. Mi on do załatwienia moich spraw nie jest potrzebny.

I nagle okazuje się, że tych nowych jakości i ludzi, którzy od dawna pracują w tych rejonach poszukiwań jest całkiem sporo i to od dłuższego czasu ! Przecież słyszymy o nich przy wielu okazjach. Już nawet przykład burmistrza z jakiejś pipidówy we Francji co wkurzywszy się na GMO i w trosce o nasze kochane dzieci - jakoś wziął sprawy w swoje ręce, udowodnił swoją wartość, wzbudził zaufanie i zachęcił ludzi do współpracy. A nie oszukujmy się - liderów będzie potrzeba nam więcej, ale jako przykład, inspiracja - dla odróżnienia nazwijmy ich motywatorami.

Musimy, ale to musimy zacząć sobie ufać i czasem takie osoby będą nam potrzebne, ale zdecydowanie w ujęciu potrzeb lokalnych. Jakiekolwiek ambicje ponadregionalne już chyba dawno powinny być przedmiotem większej uwagi i ostrożności w tym i nieufności ( zasada domniemanej nieuczciwości - znacie ? ). Bo gdy ktoś już zaczyna biegać, latać i załatwiać jakieś tam sprawy pomiędzy społecznościami lokalnymi i ciężko patrzeć mu na ręce z racji czasu i przestrzeni jakie zajmuje poruszanie się pomiędzy nimi, ciężko mieć gwarancję jego uczciwości - mamy definicję polityka, biznsmena, który już obraca się w rejonach o sporym ryzyku korupcji. Ja nie ufam zwyczajnie "ludziom z centrali", nie patrzę z zaufaniem na "wysłanników" czy "posłów", "ambasadorów" z prostej przyczyny. Ich funkcja sprowadza się do bytowania pomiędzy interesami grup, które jakże często mogą mieć odmienne cele, możliwości, preferencje. I prawie zawsze mają ! Co dobre jest dla Brukseli na polskiej wsi na pewno coś komuś rozpierdzieli...

I tu jest właśnie pole do popisu dla młodych, prężnych i z zapałem by w takim etosie starać się wogóle cokolwiek zaczynać. A zacząć trzeba od rozmawiania odpowiednim językiem. Dyplomacja owszem, ale jak będę chciał negocjować cenę wyprodukowanych głów kapusty w mojej wsi lub barter na skrzynki "Plotynka" z sąsiadem co ma jeszcze jajka, kompresor, produkuje łopaty i ma dojścia do farby bez ołowiu. A może sie okazać, że przy systematycznym rozpadzie struktur systemu - w okresie przejściowym - nadarzy się właśnie okazja by wypracowywać nowe drogi współpracy. Stracony czas i energia na rozwścieczanie maszyny i toczenie piany w kierunku polityków i bankierów, którzy chyba zlewają to kompletnie, tylko ogranicza pole czasowe by już teraz wypracowywać alternatywy w swoim bezpośrednim otoczeniu. A każdy ma ważny element układanki przy sobie. Udowodnię.

Właśnie to będzie myśl o formach językowych. Konkretnie. Często mówimy, że układamy sobie obraz rzeczywistości i porównujemy to do składania puzzelków. Czy ktoś zauważył, że mamy tu do czynienia z ekterioryzacją czegoś co uważamy za brakujący element ? Szukamy tych puzzelków na zewnątrz: informacje, wiedza, ukryte fakty, metody. Zapominamy, że obraz, który ma być efektem końcowym jest w rzeczywistości obrazem składającym się z puzzelków, którymi są... my sami. Nikt inny. Żaden prezes, żaden rząd czy prezydent.

Właśnie różnorodność i moim zdaniem świetna dywersyfikacja cech, umiejętności, wiedzy, zdolności, sprawności i użyteczności wreszcie - wzajemnie się dopełniają w piękną całość - ludzie jako kolorowa wspólnota. Ale TYLKO wtedy gdy uzwględnimy każdy element!

Na litość boską ! ( czyją ? ). Nie złożymy PUZZLI by wyglądało to ładnie jeśli pominiemy nawet tylko jeden element ! A nawet ta chora, upośledzona i wymagająca opieki, troski i kosztów ponoszonych przez innych osoba, uczy nas za to tego, czego nie nauczy nas najpiękniejsza modelka, atleta, spec od kotleta czy nawet głupawy katecheta. To przemijanie i niechybna śmierć, niedogodności i cierpienie, od którego w miarę upływu czasu nie ma żadnej ucieczki. Każdy trafi w końcu do piachu i najczęściej będzie przed tym dniem bolało. Tak chora osoba niech będzie za jej życia modelem tego co sami chcielibyśmy osiągnąć gdy znajdziemy się na jej miejscu.

Gwarantuję wam, że tak będzie. Każdy to wie. I będzie bolało i niewykluczone, że mnóstwo osób będzie się czuło z tym źle gdy was już tu zabraknie. Z tym też ktoś chce walczyć ? Powodzenia ! Na drogę mogę mu użyczyć cegłę, nóż, pare butelek i benzyna też się znajdzie ( no i dowolnie wybrany symbol religijny z bogatej oferty naszej korporacji zwanej BlindFaith Limited ).

Ten osiłek atleta - szanuję i podziwiam. To, że nie interesują go twoje książki czy filozofowanie nie oznacza, że kiedyś nie będzie bronił twojego domu jak wpadnie pijany włóczęga. A że lubi przyłożyć komuś, popisywać się i przez to wyrywa te najpiękniejsze modelki które marzą o jego klacie - dla mnie bomba! Ale tak samo oczekuję od niego by pojął, iż nie każdy zdoła zrobić 100 pompek, machnąć 150kg na klatę czy wsadzać za trzy punkty z zamkniętymi oczami. Ale ten neudolny może mu naprawi radio, udzieli korepetycji akurat właśnie jego dziecku, które po tatusiu nie odziedziczyło czterordzeniowego procesora w głowie. A ten katecheta ich uśpi swoimi nudnymi legendami i wszyscy zasną w spokoju, bez telewizji, z kotletem w brzuchu. Gruby kucharz skitrał jeszcze parę pod ladą, ale dla łakomczucha też w mojej wiosce jest miejsce - tylko żeby mi nikt głodny nie chodził grubasku ! "Kotlecik" był pyszny przyznaję.

Wiem, to naiwna bajeczka, już druga. Rzeczywistość to nie Hobbiton i sielanka. Ale czyż nie jest tą sielanką bo właśnie nie chcemy tego ? Będzie czas na pracę, będzie na tańce. Ale jak już strzelamy do siebie to nie dziwmy się, że nikt nie wierzy, że może jednak taki Shire to nie taka utopia jak myślimy. Dużo nas na tej planecie, ale miejsca i zasobności dostatek. No ale dziś trzeba walczyć o wszytsko. A matka natura wywalczy swoje i tak. Skoro my tacy.

Ja chcę by moi rodzice mieli spokojną starość. I nie mam czasu na walkę z kimkolwiek. Chcę do kurwy nędzy w końcu usiąść o zachodzie, na ganku, w fotelu bujanym z nieznaną mi jeszcze małżonką w objęciach i kotem na kolanach. Popatrzeć jak dzieci moje się bawią patykiem w błocie, ale z uśmiechem i kurewsko silnym układem odpornościowym. I będe wiedział, że jak się skaleczą to nie będę musiał nawet walczyć z bakterią, która penetruje ustrój mego dziecka bo załatwi to za mnie wszystko coś co kocham najbardziej. Życie.

I znowu bajeczka, a może nie ?

Obrazek

Pierdolę, nie walczę ! Tak będę leżał ! A z katechetą to żartowałem oczywiście. Jeszcze mi kadzidło nie zaszkodziło jak niektórym. A reszta - takie tam naiwne utopie, które pewnie sobie tylko wymarzyłem.



Na górę
   
 
 
Post: 20 gru 2011, 14:16 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 maja 2011, 17:25
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Panie i panowie... a oto i on... system...

Obrazek

Cały ten temat, wszystkie posty oraz samo pytanie "jak walczyć z systemem?" zawierają się w tym właśnie symbolu.

_________________
Cisza jest odpowiedzią na wszystko.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 20 gru 2011, 15:05 
przede wszystkim, jak już tu wspomniano: wzmacniasz to na czym się skupiasz->skupiasz się na walce, na negatywnych stronach zycia=wzmacniasz własnie je.

to co jest stanowi wypadkową nas - "skuteczność miarą prawdy". więc żeby zmienić skutek, należy zmieniać nasze "prawdy", czyli to w co wierzymy, co wzmacniamy, co w sobie mamy, czym się kierujemy.

wniosek: system jest tak mądry, jak przeciętny człowiek.

system w takiej formie, jaka jest dziś jest i udręką i błogosławieństwem. udręką, bo opiera się na niefajnych naszych cechach, jakimi są brak odpowiedzialności, nieuczciwość itd. stąd różne przepisy, które nie są dla nas korzystne. błogosławieństwem, bo niestety brutalna prawda jest taka, że wielu ludzi jest na takim poziomie, że nie są w stanie zapewnić samym sobie, nie mówiąc już o rodzinie bezpieczeństwa, czy innych potrzeb podstawowych.

system nie wziął się z niczego. myslę, że ludzie zawsze dążyli do usystematyzowywania róznych sfer życia, bo to zwyczajnie to życie ułatwia. nawet Zielona Piękność przedstawia jakis system: ludzie co jakiś czas się gromadzą, wymieniają informacjami, róznymi dobrami, podsumowują obecny stan, planują przyszłość, podejmują decyzje. tyle, że ten ich stystem nam się podoba, niestety nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie. toteż system wkracza do naszych prywatnych sfer, również po to, żebyśmy sami sobie nie zrobili kuku, bo nie zdołaliśmy czegoś przewidzieć, bo jesteśmy nieodpowiedzialni, bo jestesmy egoistami itd. (przykładów chyba nie muszę przytaczać?

system zmienić może władza. zeby władza miała intencje takich zmian, musi być na wyższym poziomie (inteligencja duchowa, emocjonalna) niż jest teraz. żeby była taka włądza, musi być większość ludzi na takim poziomie, żeby mieli z kogo wybierać i zeby wybierali swiadomie. żeby większość ludzi była swiadoma większość musi się rozwinąć. wówczas zmiany będą emanować w każdej sferze życia, również tej stanowiącej system/prawo.

ciekawi mnie, jakby wg Was miało wyglądać życie.... jaki system byście ustanowili jako najlepszy.



Na górę
   
 
 
Post: 21 gru 2011, 8:33 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 gru 2011, 12:17
Posty: 23
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: mężczyzna
Baqazan pisze:
Witam
Mam do was pytanie a treść jego brzmi "jak walczyć z systemem".Chodzi mi tu o przeciwstawienie się temu wszystkiemu czyli iluminatom ,NWO itp. Chociaż mam tylko 15 lat czuje że trzeba z tym walczyć .Przeglądałem forum i nie znalazłem tematu który by w prost mówił co trzeba robić .

Nawiązując do Twojego zapytania,odpowiem tak:świetnie zadane pytanie.Realizacja?Bardzo trudna,choć nie jest skazana na zagładę.Wszyscy bedąc użytkownikami tego,czy innego forum,mamy głęboką nadzieję,na nadchodzące zmiany...oczywiście te lepsze zmiany.Sam osobiście podchodzę do tego tak:przede wszystkim zacznę od tego,że za "hwilę" zbliżę się do maagicznej życiowej czterdziestki,więc życie parę "sztuczek" już mnie nauczyło.Te sztuczki to oczywiście przenośnia.Życie dało mi porządnie w dupę i pokazało,że silniejszy nie znaczy sprawiedliwy.System z którym sam osobiście zacząłem walczyć,to nic innego jak ustanowione prawo dla tych,którzy chcą tu rządzić.Tu ,czy wogóle na całym świecie.A jest tych szybrawców trochę.Jeżeli masz możliwość (teraz,czy wogóle w przyszłości) to izoluj się od kredytów,jakichkolwiek pożyczek i staraj się mieć jak najmniej wspólnego z instytuacjami finansowymi.Uswiadom sobie jedno:banki to złodziejstwo.To jawna lichwa.Druga rzecz jaka powinnaś zrozumieć to fakt,że pieniądze to największe zło i źródło tego zła.Każda wojna o jakij słyszałaś-to zyski.Potężne zyski,więc każdy zbrojny konflikt to nic innego jak prowokacja do zarobienia pieniędzy.Zresztą wpadnij na moją stronę.Mam tam bardzo dużo materiału odnośnie tego jak system robi nas w trąbę i jak z tym gównem walczyć.Jest tam kilka sugestii.Zapraszam serdecznie

_________________
Zapraszam na jedną z naszych stron: www.podrugiejstroniekurtyny.manifo.com



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 gru 2011, 11:01 
przytaczasz argumenty dość powszechnie wytaczane, pozwolisz wiec że na Twoim przykładzie się do nich odniosę:

rebo3 pisze:
Jeżeli masz możliwość (teraz,czy wogóle w przyszłości) to izoluj się od kredytów,jakichkolwiek pożyczek i staraj się mieć jak najmniej wspólnego z instytuacjami finansowymi.Uswiadom sobie jedno:banki to złodziejstwo.To jawna lichwa.

instytucje finansowe oferują nie tylko kredyty, można też oszczędzać. złodziejstwem bym nie nazwała zwykłej usługi jaką jest pożyczka czy kredyt. to biznes jak każdy inny. jedni zarabiają na usługach komputerowych inni na usługach finansowych. tych pierwszych nie nazywamy złodziejami, tych drugich już tak... paranoja :) a raczej nieświadomość. jedni i drudzy zakładają biznes bo to żeby zarobić. jak ja bym miała komuś pożyczyć 100tys. na ileś lat, to też bym tego nie zrobiła bez żadnego zysku dla siebie, Ty byś dał komuś 100tys. i po 30 latach chciałbyś odebrać też tylko 100tys.? sorry, ale w to nie uwierzę, chyba, że komuś, kto nie musi zastanawiać się z czego będzie żył. jak wiem że stać mnie na spłatę pożyczki/kredytu i wiem na jakich warunkach mi go udzielą, to mam przed sobą decyzję: albo tak albo nie. jesli się decyduję wziąć, to robię to świadomie i tylko do siebie mogę mieć pretensje, jesli się okaże, że źle to sobie wykalkulowałam. tak czy inaczej mogę korzystać z kredytów tak jak z noża czy wody: dla swojego dobra i przeciw sobie. decyzja należy do mnie. osobiście długo się broniłam, ale zobaczyłam, że inni żyją na wyższym standardzie, bo korzystają z pożyczek. teraz też korzystam i spłacam z odsetkami, bo tak jest uczciwie! jako dorosła i odpowiedzialna osoba nie oczekuję że wszystko mi będzie podane na tacy z załączonym zaproszeniem do konsumpcji.. tak niestety wychowuje się dzieci a one później nie potrafią się w świecie dorosłych odnaleźć, bo okazuje się, że nie dostają za darmo coraz to nowszej zabawki do czego były przyzwyczajone. nie pojmuję takiego podejścia...

Cytuj:
Druga rzecz jaka powinnaś zrozumieć to fakt,że pieniądze to największe zło i źródło tego zła.Każda wojna o jakij słyszałaś-to zyski.Potężne zyski,więc każdy zbrojny konflikt to nic innego jak prowokacja do zarobienia pieniędzy.Zresztą wpadnij na moją stronę.Mam tam bardzo dużo materiału odnośnie tego jak system robi nas w trąbę i jak z tym gównem walczyć.Jest tam kilka sugestii.Zapraszam serdecznie

kolejna błędna interpretacja. to nie pieniądze są źródłem zła, tylko ludzkie słabości - chciwość, nieuczciwość, nieodpowiedzialność. jak wypłacam pieniądze to one mi krzywdy nie robią, nie atakują mnie. dopóki ja postępuje w temacie pieniędzy uczciwie i odpowiedzialnie względem samej siebie i innych to nie mam kłopotów.

powyższe podejście bazuje na zasadzie szukania winnych poza sobą: to bank jest winny! to pieniądze sa winne! to władza! to on! to los tak chciał! to Bóg! jaa na pewno nie!
otrząśnijmy się, przebudźmy dla własnego dobra i weźmy wreszcie odpowiedzialność za własne życie zamiast zwalać ją na wszystkich wokół.



Na górę
   
 
 
Post: 21 gru 2011, 15:48 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
manuela dobrze to tłumaczysz ale zawsze mozna powiedziec jakieś ale...
prywatne banki zarabiają na pozyczaniu kasy i jesli robią to uczciwie to nie powinno być sprzeciwu ,niestety z tą uczciwościa a raczej pazernościa jest coraz gorzej.
uważam że państwowe banki czyli nasze nie powinny dawać kredytów oprocentowanych ale nieoprocentowane np na rowój firm . Państwo to my wszyscy a wszystko co państwowe jest utrzymywane z naszej kasy więc dlaczego sobie samym mamy oprocentowywać kredyty,wystarczy że płacimy podatki? Państwo do pewnego czasu drukowało by pieniądze na takie kredyty udostepniane tylko przez państwowe banki a ludzie mieliby kasę na realizacje swoich pomysłów biznesowych co doprowadziło by do spadku bezrobocia bo wiadomo nowe firmy to nowe miejsca pracy a to znowu doprowadziło by do bogacenia społeczeństwa i jego większych wydatków na swoje potrzeby i koło się zamyka, gospodarka się rozwija.
Po jakimś czasie mozna by było wprowadzic takie kredyty na cele mieszkaniowe itd.
Pieniądze z narodowych banków są wspólne i oprocentowywanie kredytów z nich jest złym ruchem ale do tego trzeba uczciwych polityków dbających o wszystkich obywateli a nie tylko o wybraną grupę - powiedział bym na wyzszym od obecnego stopniu rozwoju duchowego.
Człowiek który tylko w kasę wierzy nie bedzie dobrze reprezentował obywateli bo jak to mówią pokusa czyni złodzieja a przy rządzeniu jest mnóstwo pokus.

_________________
Fragment Mahatmy Gandhiego , który trafnie opisuje czym jest nasze życie.

"Twoje przekonania stają się twoimi myślami,
Twoje myśli stają się twoimi słowami,
Twoje słowa stają sie twoimi czynami,
Twoje czyny stają się twoimi zwyczajami,
Twoje zwyczaje stają się twoimi wartościami,
A twoje wartości stają się twoim przeznaczeniem."

A na gwiadkę możecie poczytać moje myśli na http://skyszaman.blog.interia.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 gru 2011, 16:10 
obsługa takich banków kosztuje, trzeba zapłacić za lokal, wynagrodzenie pracownikowi, ochronie, firmie sprzątającej, ubezpieczenie, media itd. kto miałby za to płacic? panstwo drukując pieniądze? szaleństwo czyste :)



Na górę
   
 
 
Post: 21 gru 2011, 18:07 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
W życiu bym nie pomyślał, że kogoś aż w takim stopniu uzasadniającego i usprawiedliwiającego zwykłe ZŁODZIEJSTWO banków znajdę na tym forum, no ale O.K.

manuela pisze:
instytucje finansowe oferują nie tylko kredyty, można też oszczędzać. złodziejstwem bym nie nazwała zwykłej usługi jaką jest pożyczka czy kredyt. to biznes jak każdy inny. jedni zarabiają na usługach komputerowych inni na usługach finansowych. tych pierwszych nie nazywamy złodziejami, tych drugich już tak... paranoja :) a raczej nieświadomość. jedni i drudzy zakładają biznes bo to żeby zarobić. jak ja bym miała komuś pożyczyć 100tys. na ileś lat, to też bym tego nie zrobiła bez żadnego zysku dla siebie, Ty byś dał komuś 100tys. i po 30 latach chciałbyś odebrać też tylko 100tys.?


Tak, bardzo chciałbym dostać te 100tyś z powietrza! Swoją drogą czy kredyt w ogóle jest "pożyczką"? Żeby coś "pożyczyć" (z tego co wiem), trzeba to coś najpierw mieć :dope: No ale pewnie jak większość znanych mi osób (w tym dwie z wykształceniem bankowym i doświadczeniem przy kredytach) myślisz, że kredyty się biorą z depozytów innych osób :lol:

manuela pisze:
kolejna błędna interpretacja. to nie pieniądze są źródłem zła, tylko ludzkie słabości - chciwość, nieuczciwość, nieodpowiedzialność. jak wypłacam pieniądze to one mi krzywdy nie robią, nie atakują mnie. dopóki ja postępuje w temacie pieniędzy uczciwie i odpowiedzialnie względem samej siebie i innych to nie mam kłopotów.


A'propos błędnej interpretacji, no to cóż... To Ty jej dokonałaś, a nie kolega powyżej!

Pozwól mi wyprowadzić Ciebie z błogiej nieświadomości.
Słyszałaś o czymś takim jak system rezerwy frakcyjnej? Tutaj argument z tym pożyczaniem 100tyś jest nieuzasadniony zupełnie, bo Ty pożyczając je komuś musisz je mieć, a bank ich zwyczajnie nie ma i z powietrza bierze, więc w żaden sposób nie może być "w plecy", nawet jak nie spłacasz kredytu (choć to długi temat, kwestia księgowości etc). Więc jakie uzasadnienie dla tych odsetek teraz znajdziesz, skoro już są o te 100 tysi (w razie spłaty) do przodu tworząc je z powietrza na podstawie Twojego podpisu? I skąd pieniądze na te odsetki się biorą, skoro ich bank nie stworzył gdy pożyczał ustaloną kwotę?
"Dopóki postępuje w temacie pieniędzy uczciwie i odpowiedzialnie względem samej siebie i innych to nie mam kłopotów" -no ku*wa, niezła postawa życzeniowa, niestety tak nie jest :tak:
Co z tego, że Ty sobie uczciwie działać będziesz, jak inni już nie? Jak Ty będziesz uczciwa, to niepodatna na "dymanie" przez banki będziesz? Jak nawet kredytu nie bierzesz, to i tak go spłacasz w podatkach, więc masz tu od razu odpowiedź na ostatnie pytanie. Nie ma żadnego uzasadnienia dla podatku dochodowego, oprócz tego że odsetki od fikcyjnych długów jakoś spłacone być muszą, ale to uczciwe i pieniądz jest super, a my źli.
Krzywdy Ci nie zrobią? Za krótko może żyjesz, albo za małą wyobraźnię masz... Mogą po prostu zniknąć (choć póki co, robią to powoli). I co wtedy? Nie masz co żreć, jesteś nikim (na tym etapie myśli ludzkiej -lub jej braku- tak niestety jest, choć pieniędzy się nie je).

Masz trochę racji z tym szukaniem winnych; jasne że to my jesteśmy winni, ale tylko dlatego że pozwalamy bankom na takie coś.

Do-edukuj się troszkę w tej kwestii na przyszłość, bo to właśnie pieniądz (w swojej dzisiejszej formie) jest największą podporą tego babilońskiego niewolniczego syfu w którym uczestniczymy; nie mam tu na myśli "uczciwego" (np. bez-odsetkowego) pieniądza, którego Ty zapewne sobie wyobrażasz z powodu niewiedzy nt. systemu finansowej niewoli. Wszystko byłoby w porządku, jakby wszystkie pieniądze świata nie spływały do jednej kieszeni w drodze podstępu; jakoś nie rozumiem jak Ty to możesz widzieć jako uczciwy proces (no oprócz niewiedzy, no ale ona mnie prawie znokautowała, na TYM forum takie bluźnierstwo? :boisie: )
Mam nadzieję, że wstępnie rozwiałem wątpliwości dot. tego tematu. Z tego co pamiętam, w Największym Sekrecie (już po polsku mówię, bo tłumaczenie w 99% gotowe) Icke poświęcił cały rozdział temu jak banki grabią i jak działa światowa finansjera, jeśli znasz angielski to odsyłam, a jeśli nie, to proszę się uzbroić w drobną cierpliwość :)

Swoją drogą, daj mi możliwość tworzenia nieskończonych pieniędzy z powietrza i całkowitą nad nimi kontrolę, a będziesz przynajmniej miała milszego pana-właściciela niż obecnie :zęby:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 gru 2011, 18:32 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 gru 2011, 12:17
Posty: 23
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: mężczyzna
Ja mimo wszystko dalej będę stał przy swoim:pieniądze to zło świata.A druga sprawa droga manuelo to fakt,iż to państwo celowo zubożyło społeczeństwo i to państwo i wszystkie przydupasy w krawatach sprowadzili instytuacje bankowe do roli wybawcy i tego,który spełni Twoje marzenia.Sytuacja jest dzisiaj następująca...mało komu udaje się kupić cokolwiek za gotówkę.Dlaczego?Ponieważ go na to nie stać.I właśnie w tym momencie rolę odegrało państwo,które ustanowiło takie porzadki finansowe,że nie wszyscy dziś mogą operować gotówką na prawo i lewo.Dlaczeo?Ponieważ gdyby nas wszystkich było stać na wszystko,to nie istniałyby instytucje finasowe...jakikolwiek,a państwo nie zarabiałoby na zwykłym obywatelu poprzez podatki płacone przez banki,które ryją ze swoich klientów.Uwierz,że wiem cos o tym...sam dziś ryję,aby mieć jakikolwiek dach nad głową.Jestem uwiazany na 30 lat.I gdyby nie moja życiowa zaradność,organizacja mojego życia,to pewnie żył bym...ale pod mostem.Państwo...cholera jakie Państwo?To system,który potrzebuje Cię w wieku produktywnym,w chwili kiedy oddajesz do wspólnej puli.Ale gdy przestajesz być tym który dorzuca do wspólnej "świnki" to systemowe świnie robią wszystko,aby jak najkrócej i jak najszybciej pozbyć się takiego obywatela.Przyjrzyj się uważnie dzisiejszym emeryturą,rentą i jakimkolwiek zapomogą socjalnym.Wiesz....napiszę Ci jeszcze inaczej:zarabiam dobrze,nie narzekam na swój byt,nie chodzę głodny,mam dach nad głową,ale nigdy,przenigdy nie pogodzę się z tym,jak miażdży się uczciwych obywateli,a pcha się we własne dupska.Przykład"Proszę bardzo...artykuł poniżej z dzisiejszego dnia z interia.pl
Re: 55 mln zł rządowych nagród dla urzędników.

I PYTAM SIĘ...JAK MA CZŁOWIEKA SZLAG NIE TRAFIĆ...?

Rządowe nagrody dla urzędników pod baczną obserwacją Najwyższej Izby Kontroli. Jak ujawnił reporter RMF FM Piotr Glinkowski, pracownicy wszystkich resortów dostali w mijającym roku w sumie ponad 55 mln zł nagród. Głównie za "wybitne osiągnięcia".
Kontrolerzy sprawdzą po pierwsze, kto dostał nagrody. Zgodnie z przepisami przysługują one tylko szeregowym pracownikom. Premie dla ministrów, wiceministrów i innych osób z kierownictwa resortów są niezgodne z przepisami.

Podczas przyszłorocznej kontroli budżetowej NIK zajmie się również konkretnymi kwotami i pochodzeniem tych pieniędzy. Zgodnie z prawem nagrody mogą stanowić wyłącznie 3 proc. funduszu wynagrodzeń. Jak pokazują poprzednie lata, nie zawsze tak było.

Oprócz wspomnianych 55 mln na nagrody od początku roku, kontrolerzy NIK przyjrzą się także premiom świątecznym. Te nie zostały jeszcze wypłacone, wiadomo jednak, że wyniosą blisko 3 mln zł. Pieniądze dostaną pracownicy trzech resortów: obrony narodowej, sprawiedliwości i rolnictwa.

MSZ wydało na tegoroczne nagrody ponad 10,5 mln złotych. Reporter RMF FM usłyszał, że pracownicy zostali wyróżnieni za "szczególne osiągnięcia i wybitne rezultaty indywidualne".

Podobnie swoją hojność tłumaczy Ministerstwo Obrony Narodowej. MON z grubo ponad ośmioma milionami złotych zajął drugie miejsce w rankingu. Na podobnym poziomie kształtują się premie pracowników dawnego Ministerstwa Infrastruktury, które pochłonęły ponad osiem milionów złotych.

Siedem milionów złotych na nagrody wydało MSW, podobnie jak resort pracy. MSW tłumaczy, że pieniądze trafiły między innymi do pracowników zaangażowanych w obsługę polskiej prezydencji w Unii Europejskiej.

Powodów do narzekania nie mają także urzędnicy zatrudnieni w Ministerstwie Skarbu. Tam premie w przeliczeniu na jedną osobę są najwyższe: blisko 7 tys. złotych. W resorcie środowiska średnia nagroda to 4,5 tys. zł dla jednego urzędnika.

W resortach: sprawiedliwości, kultury i rolnictwa nagrody wyniosły odpowiednio: 1,5 mln, 1 mln i 2,7 mln zł. Nagrody pracowników Ministerstwa Rozwoju Regionalnego pochłonęły 600 tys. złotych. W przypadku Ministerstwa Zdrowia mowa jest o kwocie pół miliona złotych.

Ministerstwa: sportu oraz nauki i szkolnictwa wyższego od stycznia na premie wydały w sumie niespełna 5 tys. zł. To zdecydowanie najmniej ze wszystkich resortów.

Z kolei resorty finansów i gospodarki nie odpowiedziały na pytanie reportera RMF FM, ile w tym roku wydały na nagrody.

Ministerialni urzędnicy mogą liczyć nie tylko na nagrody: dostaną też świąteczno-noworoczne premie. Do podziału jest kwota blisko trzech milionów złotych. Tłumaczenie jest identyczne jak w poprzednich przypadkach: "To nagroda dla pracowników za wybitne osiągnięcia w pracy oraz za zaangażowanie w obsługę prezydencji". Jeszcze nie zapadły decyzje o tym, ilu pracownikom i w jakiej wysokości zostaną wypłacone pieniądze.

Rządowych nagród na koniec roku może być jednak więcej. Ostatecznych decyzji nie podjęły jeszcze Ministerstwo Pracy oraz Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

_________________
Zapraszam na jedną z naszych stron: www.podrugiejstroniekurtyny.manifo.com



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 gru 2011, 20:11 
kngrssnd,
skąd masz te dane o finansowaniu się banków "z powietrza"? tylko nie rzucaj mi hasełek, podaj konkretne źródło.

rebo3,
mam podrzucić ci linki o tym jak Polacy kradną? czy takie artykuły znasz?
to co wrzuciles to własnie to o czym mowię: przeciętnie ludzie są po prostu nieuczciwi, nieodpowiedzialni, na zatrważająco niskim poziomie swiadomości, inteligencji emocjonalnej i duchowej. to rodzi niefajne konsekwencje ale nie dzieliłabym tu ludzi na tych co mają władze i biednych uczciwych szaraczków bo to naiwne i nieprawdziwe. ja wzielam kredyt ale nie czuję się uwiązana - jak nie dam rady spłacać to sprzedam to mieszkanie. no i nie brałam na 30 czy 40 lat, bo tak większość ludzi bierze, tylko na 15. ale nikt mi długopisu do ręki nie wcisnął, ja sama chodzilam po bankach i szukałam odpowiedniej oferty. kiedyś ludzie wynajmowali pokoik i spokojnie się dorabiali. w jednym domu czy mieszkaniu żyły 3 pokolenia. teraz czlowiek ledwie dostanie prace (albo nawet i jeszcze jej nie ma) a już ma sraczke że musi wszystko miec - auto, dom... zastaw się a postaw się. dom mozna pobudowac z cegiel gliniano słomianych, które się samodzielnie robi, glinę mozna tez ukopać, słome odkupic od rolnika za grosze. ale znam takich, co muszą mieć najdroższą firme budowlaną, najwyższej jakosci materiały, tylko... na wykonczenie kasy brakło z tej chciwości :) i bardzo dobrze - ludzka głupota musi zbierać swoje żniwo.



Na górę
   
 
 
Post: 21 gru 2011, 20:44 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2010, 9:29
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
Aha, rozumiem że mam podać źródło wiedzy, która już dawno stała się powszechna, bo co? Wujek google gryzie?:>
Przeczytaj jeszcze raz mój post.
SYSTEM REZERWY FRAKCYJNEJ, mówiłem już:] Pierwszą lepszą stronkę wystarczy kliknąć, akurat jest to temat bardzo dobrze znany i opracowany, dlatego mnie dziwi że potraktowałaś go jakby zupełnie z kosmosu spadł...

Jak już powiedziałem, jest cały rozdział na ten temat w książce Icke'a The Biggest Secret, choć jeśli już koniecznie mam odpowiadać na pytanie skąd mam takie informacje, to jak sięgnę pamięcią pewnie pierwszy raz usłyszałem o tym w jakimś Zeitgeiście czy czymś podobnym. Są nawet dwa proste animowane filmiki, które łopatologicznie wręcz tłumaczą ten system, "Money as debt" się zwą i polecam, bo to podstawowe streszczenie problemu. Na początek polecam pierwszy:

Pieniądze jako dług - Money as Debt PL
phpBB [video]

Jestem w głębokim szoku co do Twojej nieznajomości tematu, strasznie mnie zaskoczyłaś... No ale cóż, po to mamy forum żeby się wymieniać wiedzą, nawet tą najbardziej podstawową :lol:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 gru 2011, 1:10 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2009, 21:34
Posty: 575
Lokalizacja: Pleiades
Płeć: mężczyzna
wybacz ale nie wiem w jakim ty swiecie zyjesz?
np

Cytuj:
dom mozna pobudowac z cegiel gliniano słomianych, które się samodzielnie robi, glinę mozna tez ukopać, słome odkupic od rolnika za grosze.


prosze przeczytac ten temat pt Szopa Waldemara Deski: walka o sprawiedliwosc
http://davidicke.pl/forum/post117465.html#p117465

nie mozesz budowac bez pozwolenia
nie mozesz budowac niestabilnych obiektow
i tak musisz placic nawet jesli to tylko dziura w ziemi
zwierzeta musza byc zaszczepione i zaczipowane
warzywa i owoce tylko dozwolone

takie jest prawo

( z ostatnim sie zapedzilem :P ale tak niedlugo bedzie, bo juz sa proby)

a co do bankow, to nawet nie bede sie wysilal, zostawie to innym, ale dam ci podpowiedz
"jak to jest ze banki padaja jeden za drugim, jezeli nie sa powiazane?"

_________________
Wiara to Ja, a Wiedza to moj Miecz.
"Badz zmiana, ktora chcesz zobaczyc na swiecie" Gandhi


Ostatnio zmieniony 22 gru 2011, 1:14 przez Fanalityk, łącznie zmieniany 1 raz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 gru 2011, 1:13 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
manuela pisze:
obsługa takich banków kosztuje, trzeba zapłacić za lokal, wynagrodzenie pracownikowi, ochronie, firmie sprzątającej, ubezpieczenie, media itd. kto miałby za to płacic? panstwo drukując pieniądze? szaleństwo czyste

najprostrzy sposób to własnie drukowanie kasy i opłacanie nimi pensji i innych wydatków instytucji państwowych czyli bużetówki czy ZUSu -w razie nadwyzki zawsze mozna przestac drukowac.A kasa z podatków szła by na rozwój gospodarki.
Szaleństwem jest to co teraz się robi - na wspomniane przez ciebie wydatki Państwo podnosi nam np. akcyzę na benzyne czy wprowadza ja na węgiel od nowego roku co sprawi wzrost cen, podnosi w nastepnym roku składkę rentową przez co wzrośnie bezrobocie i szara strefa, zabiera nasze pieniadze na nasze przyszłe emerytury co sprawi że będziemy żebrać na starość , zadłuża kraj co sprawi że będziemy my i następne pokolenia musieli spłacać wirtualne kredyty zaciągnięte w obcych bankach + odsetki - to jest dopiero szaleństwo!!
Ale jak chce się zarabiać dużą kasę na głupich owcach to nie mozna stosowac prostych rozwiązań i poprostu nadrukować kasy na wypłaty na emerury bo bankierzy w spółce z politykami by nie zarobili nic.
Te niemoralne ,zachłanne szuje będa nas skłucać ze sobą ,okłamywać że robią wszystko dla naszego dobra i że inaczej się nie da. Da się tylko ich trzeba zminić na ludzi dla których najwazniejsze jest dobro całego państwa a nie własne tyłki. Niestety po ostatnich wyborach widać ,że ludzie którym się dobrze powodzi głosują za PO bo po co mają zmnieniac skoro im jest dobrze a ta druga strona wogóle nie głosuje bo po co i tak nic się nie zmieni - nie prawda zmieni się ale na gorsze ale propaganda zrobiła swoje i ludzie olali swoją mozliwość zmiany.
UE wyciaga od nas kasę na swoje banki , my za to dostaniemy nowe podwyzki i nikt za nas nie zapłaci za gaz czy prąd czy raty za dom ,banki zabiorą a ty idź pod most.
Pocieszeniem może być to że wykończy ich ich własna chciwość bo kasy na pewno nie starczy na wszystkie upadające państwa a ludzie dodatkowo wybieraja kasę z banków bo sie boją.
Poza tym ludzie zaczynaja się budzić coraz szybciej i upominac o swoje.

_________________
Fragment Mahatmy Gandhiego , który trafnie opisuje czym jest nasze życie.

"Twoje przekonania stają się twoimi myślami,
Twoje myśli stają się twoimi słowami,
Twoje słowa stają sie twoimi czynami,
Twoje czyny stają się twoimi zwyczajami,
Twoje zwyczaje stają się twoimi wartościami,
A twoje wartości stają się twoim przeznaczeniem."

A na gwiadkę możecie poczytać moje myśli na http://skyszaman.blog.interia.pl/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 gru 2011, 11:46 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 gru 2011, 12:17
Posty: 23
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: mężczyzna
O widzę,że rozgożało,poderwoało do dyskusji.Ale to dobrze...tylko proszę nie obrażajmy się,bo nie o to tu chodzi.Nie żeby ktoś kogoś już obraził...ale tak na przyszłość.Zawsze wiedziałem o jednym:że nigdy ten,komu się wiedzie w życiu,posiada dobrą pracę,jest ogólnie szczęśliwy,nie stanie za jakąkolwiek teorią i nie ważne czy prawdziwą,czy nie...teorią dotyczącą ogólnie złego wpływu pieniądza na życie społeczne.Na życie wszystkich ludzi na Ziemi.Musimy wiedzieć o jednym...pieniądze to władza,władza absolutna.Władza,która wyznacza kierunki życia na świecie.To również egoizm i poczucie wyższości.Poczucie bycia lepszym...i jezeli tego jeszcze nie czujesz,to uwierz,że za chwil parę nastąpi to...Podam taki prosty przykład:ostatnio bardzo głośno jest na temat GMO ( spieprzona genetycznie żywność :stop: ) Czy ja,czyli ten,który nie narzeka na swój byt pójdzie do sklepu i kupi ten syf?Czy raczej skupię się na czymś co jest zdrowe,a wydam więcej?Odpowiedź jest prosta...wybiorę swoje zdrowie za większą cenę.I teraz drugie pytanie:czy ten,którego niestać na zdrową żywność zrobi to samo?Pewnie by chciał...ale skąd na to wziąć pieprzone płatnicze środki,jak ledwo opłaca mieszkanie ze swojej renciny?To najprostrzy przykład,który nie przez wszystkich jest dostrzegany.Mało tego:jeżeli ktoś nie zauważa tego co dzieje się teraz na wszystkich ulicach polskich miast,to jest po prostu ślepy.Miszkam w Koszalinie...to ponad 100 tysięczne miasto:czyściutkie i dość ładne,ale niestety strute przede wszystkim na głownej ulicy naszego miasta (Zwycięstwa).Cała ta ulica oblegana jest i zarażona instytucjami finasowymi.Dlaczego?Po co?Ponieważ wcześniej,czy później i tak zawita tu i Kowalski i Nowak.Zrówno jeden jak i drugi marzą wręcz o swoim upragnionym dachem nad głową...ale zrypany system nie pozwala na to byś mógł dorobić się uczciwie na upragniony dach.No wybaczcie,ale w tym momencie zgodzicie się ze mną chyba wszyscy...system ma w założeniu,aby wiekszość w nim od siebie uzależnić...Dlaczego?Aby mógł przetrwać.To proste jak drut.I jeżeli ktoś tego nie rozumie,to serdecznie przepraszam,ale jest zamkniety na rzeczywistość i pozostaje tylko współczuć,że do tej pory jeszcze tego nie zauważył.Jeden z moich przedmówców nawiązał tu do Zeitgeist...tak się właśnie składa,że jestem aktywistom w tym ruchu.Załozycielem jest bardzo mądry człowiek.Dziś już 97 letni Jacque Fresco.Samouk,...zresztą co się będę o nim rozpisywał skoro sami możecie co nieco poogladać i sami wyciągnąć wnioski na temat tego człowieka.Jak kiedyś pieknie powiedział:"...czas skończyć z tym gównem"Tu link do pierwszej części Zeitgeist.Serdecznie polecam: http://www.youtube.com/watch?v=Fxvzkv2g ... r_embedded To materiał z 2007 roku.Na mojej stronie są wszystkie trzy części Całą resztę o autorze równiez znajdziecie na mojej stronie.A teraz do tej "słomy" i "gliny".To troszkę wariackie podawać tak absurdalne przykłady...to może wogóle wykopmy sobie ziemianki i zamieszkajmy je.Cholera,aż brak mi słów,żeby móc ciągnąć temat słomy i gliny.Ludzie....obudźmy się,bo wszyscy skończymy w samych skarpetach.Dla wszystkich sceptyków serdecznie polecam Zeitgeist.Uważnie obejrzyjcie wszystkie trzy części...powinny otworzyć Wam oczy. :tak:
Pozdrawiam...
Robert

_________________
Zapraszam na jedną z naszych stron: www.podrugiejstroniekurtyny.manifo.com



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 gru 2011, 11:48 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 gru 2011, 12:17
Posty: 23
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: mężczyzna
Słuchajcie jak mogę wstawić tu materiał filmowy,czy zdjęcie...?Proszę serdecznie...ale tak szczegółowo.

_________________
Zapraszam na jedną z naszych stron: www.podrugiejstroniekurtyny.manifo.com



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 gru 2011, 12:14 
Offline
Sublime Master Elect * 11th Degree
Sublime Master Elect * 11th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 kwie 2010, 8:57
Posty: 521
manuela pisze:
kngrssnd,
skąd masz te dane o finansowaniu się banków "z powietrza"? tylko nie rzucaj mi hasełek, podaj konkretne źródło.


Oficjalna strona NBP powinna być "konkretnym" żródłem

http://www.nbportal.pl/prezentacje/mechanizm-kreacji-pieniadza/kreacja.html

Pzdr



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 gru 2011, 13:01 
co do systemu,to społeczniaki za bardzo uwikłali sie w sieć zasad ,przepisów i regulacji za bardzo uwierzyli że los zależy od rządu... od systemu któy ciągle wywiera presje by dostosować ludzi do swych potrzeb.



Na górę
   
 
 
Post: 22 gru 2011, 17:20 
Bez systemu nie ma życia.... bo życie samo w sobie jest systemem.
To tak jak bez biednego nie ma bogatego... bez bogatego nie ma biednego...
A takie usilne "walczenie z systemem" (na pałki, na słowa, na gesty, na obrazy, na karabiny, na myśli, na "świadomości") jest według mnie...
...bezsensownym taplaniem się w błocie...
Fin.



Na górę
   
 
 
Post: 22 gru 2011, 19:55 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 kwie 2010, 19:46
Posty: 174
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
BioSine pisze:
Bez systemu nie ma życia.... bo życie samo w sobie jest systemem.
To tak jak bez biednego nie ma bogatego... bez bogatego nie ma biednego...


Takie filozoficzne "pierdu pierdu" i ogólniki... Co określasz jako system? Życie (zwierzęta, rośliny) owszem - żyją według systemu ale naturalnego i tu się zgodzę. Ale ludzie tzw "cywilizowani" w ogromnej większości odeszli od natury i żyją według systemu narzuconego - tak jak to piszesz "bez biednego nie ma bogatego... bez bogatego nie ma biednego...". Czujesz różnicę? W naturze nie ma pojęcia "bogaty" czy "biedny". Wskaż mi w lesie która brzoza jest bogatsza od innej brzozy. :język: System który tworzy podziały na "bogaty" i "biedny" jest nienaturalny, stworzony sztucznie i nieprawdą jest, że nie można bez niego żyć - dawniej ludzie żyli w zgodzie z naturą i dało się...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 gru 2011, 20:23 
dominik pisze:
BioSine pisze:
Bez systemu nie ma życia.... bo życie samo w sobie jest systemem.
To tak jak bez biednego nie ma bogatego... bez bogatego nie ma biednego...


Takie filozoficzne "pierdu pierdu" i ogólniki... Co określasz jako system? Życie (zwierzęta, rośliny) owszem - żyją według systemu ale naturalnego i tu się zgodzę. Ale ludzie tzw "cywilizowani" w ogromnej większości odeszli od natury i żyją według systemu narzuconego - tak jak to piszesz "bez biednego nie ma bogatego... bez bogatego nie ma biednego...". Czujesz różnicę? W naturze nie ma pojęcia "bogaty" czy "biedny". Wskaż mi w lesie która brzoza jest bogatsza od innej brzozy. :język: System który tworzy podziały na "bogaty" i "biedny" jest nienaturalny, stworzony sztucznie i nieprawdą jest, że nie można bez niego żyć - dawniej ludzie żyli w zgodzie z naturą i dało się...


Się naprodukowałeś...ło ho ho... tak to jest "pierdu pierdu" tak jak i cały ten temat jak wolisz... co do kwestii "sztuczności" i "naturalności" to jest tak samo jak z biednym i bogatym tylko na innym poziomie:
Czy coś co zostało stworzone przez "naturę" może być "sztuczne"? Jeżeli tak to człowiek jest naturalny czy sztuczny? :)
Więc widzisz, walcząc nadal z systemem - po prostu go zasilamy, więc ja nadal podtrzymuje to co napisałem, że: "jest to taplanina w błotku..."



Na górę
   
 
 
Post: 22 gru 2011, 20:40 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 kwie 2010, 19:46
Posty: 174
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: mężczyzna
BioSine pisze:
Więc widzisz, walcząc nadal z systemem - po prostu go zasilamy, więc ja nadal podtrzymuje to co napisałem, że: "jest to taplanina w błotku..."


No ale jak się BioSine dasz ukoić systemowi i uznasz że tak być musi jak utrzymujesz tutaj: http://davidicke.pl/forum/palikot-chce-jednego-superpanstwa-t8920.html to potaplasz się w jeszcze większym błotku... No chyba że masz tam jakieś loże zarezerwowane w tym NWO to wtedy jestem w stanie Cię zrozumieć. :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group