Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 15 lis 2019, 21:00

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
Post: 01 paź 2014, 12:31 
MrRandom pisze:
@Leesha zjednoczenie to trafniejsze określenie, racja :) nie mówię o zgarnianiu ludzi na siłę i nakłanianiu do czegokolwiek, wielu ludzi reaguje agresją na jakiekolwiek zmiany czy chęć pomocy (empatię). Mówię o organizacji ludzi chcących (z tego forum), przykładowo podzieleniu się na regiony. Ludzie z regionu, którzy umieją coś i znają się na czymś, co wiadomo że jest szkodliwe (np. wytwarzanie mydła - zwykłe jest rakotwórcze i niszczące właściwości obronne skóry), robią coś dla ludzi, którzy znają się na czymś innym (np. mają doświadczenie w zabezpieczaniu domu przed smogiem elektromagnetycznym), a jeszcze inny pomoże ci pozbyć się fluoru z wody albo żywność dostarczy itditd. Współpraca, niwelowanie ucisku systemu. Taki przykład - ulepszone NWO w skali regionalnej :hi hi: .



Myślałem o takim czymś w zeszłym roku. Ale nie umiem tego zrobić. Tak jak myśli assun...

W mojej głowie wygląda to tak.

Serwis umożliwia korzystanie z porad. Umozliwia kontaktowanie się ludzi. Każdy użytkownik ma możliwość szukania pomocy jak i pomagania samemu. O jego dorobku świadczy stasus użytkownika (tak jak na alegro). W danej dziedzinie, na której się zna (pomocnik) bądź interesuje (szukający pomocy) i podaje te dane podczas rejestracji i sam tworzy swój profil (w każdej chwili może je zmieniać) co ułatwia kojarzenie jednych z drugimi.Dzieki temu zapytanie bedzie przekierowane we właściwe miejsce. Sam użytkownik decyduje w jakim zakresie będzie interaktywny czyli jakie narzędzia (dźwiek, wideo, chat itd.). Serwis jest darmowy
i darmowe są porady. Pomagający otrzymują satysfakcję i uznanie administratorów serwisu. Aby uniknąć spamu reklamowego potrzebni moderatorzy... itd. itd.

To w jakim kierunku ma serwis iść okreslaja administratorzy wybierając sami układając profil użytkownika
w jakim zakresie (w jakich dziedzinach działać). Regulamin i czym się zajmujemy...



P.S.

Gdzies usłyszałem ale nie pamietam gdzie, że jeśli o czymś pomyslisz to w tym czasie
pomyslało juz o tym 100 osób na świecie. Jak tylko potraficie to zróbcie to!

Do roboty ludziska!N...

P.S. II

Nie walczyć z systemem ale przestać go dokarmiać ...



Na górę
   
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 01 paź 2014, 12:31 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 01 paź 2014, 23:07 
@Niktu, dokładnie, w mojej głowie też to jest :) . Można tworzyć projekt systemu globalnie jako całość dostępny publicznie dla programistów (github, bitbucket) z możliwością wprowadzania zmian do zaakceptowania (jak jest tworzony linux), ale trzeba zrobić porządne ramy całości (zamierzony cel), jak to ma wyglądać bo inaczej nie ruszy. Ważny jest ten początkowy kop i umieszczenie informacji na zagranicznych portalach. Wszystko jest do zorganizowania.

Także realny pomysł do zrealizowania jest, brakuje czasu, ludzi rozumiejących ideę i środków jak zwykle :bangheadwall:



Na górę
   
 
 
Post: 01 paź 2014, 23:51 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Tylko że to o czym mówicie istnieje od co najmniej 20-30 lat. A w internecie może od 10
Nazywa się to Bankami Czasu. A wy próbujecie wymyślać koło od zera. Niestety idea raczej się nie przebiła.
Nie wiem jak w innych krajach, ale w Polsce wygląda to naprawdę mizernie. Można sobie obejrzeć jedną z popularniejszych stron http://bankczasu.org/ Tak to właśnie wygląda. Jedną z najpopularniejszych kategorii jest "Wesele" http://bankczasu.org/wesele.html Łatwo sobie wyrobić opinie patrząc na statystyki różnych innych działów. Cała sekcja "Towarzyskie" to ponad 95% ofert "pomocy".

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2014, 7:22 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Niktu pisze:
Jeśli walczyć z systemem to nie z państwem, bo państwo należy do nas! Jeśli walczyć z systemem to z prywatnymi bankami i korporacjami finansowymi, które żerują na systemie, podkupują (wykupują firmy) polską gospodarkę, wyprowadzają kasę zagranicznych koncernów z Polski i okradają podatnika. Robią przekręty w rajach podatkowych. itd. itd.

Nie ma gorszej instytucji czy narzędzia, nawet w tajnych służbach które by wiedziały o nas
więcej niż bank.

Państwo niestety nie należy już do nas - smutne ale prawdziwe. Demokracja to tylko puste hasło. Scena polityczna jest zabetonowana. Żeby przekroczyć próg wyborczy trzeba być tak dużą partią z tyloma strukturami jak PSL. To samo banki, i inne istotne instytucje. Ludzie są niewolnikami, mają swoje numery (pesel i inne), dla systemu to są "osoby". Osoba nie musi być nawet człowiekiem.
Cytuj:
W 2013 roku rząd Indii uznał za osoby delfinowate, na podstawie badań nad ich tożsamością, uczuciami i komunikacją[15]. Great Ape Project dąży do przyznania praw człowieka wszystkim małpom człowiekowatym, co zostało już uczynione w 2007 roku na Balearach[16].

Możliwe, że w przyszłości status osoby zostanie przyznany również posiadaczom sztucznej inteligencji[17].

Również otwartymi pozostają kwestie istnienia kosmitów i istot, których egzystencja jest postulowana przez religie.

źr: pl.wikipedia.org/wiki/Osoba

Niktu pisze:
Ja płacę w sklepach już tylko gotówką. Dzięki temu łatwiej kontroluje swoje zakupy i w ogóle to lubię trzymać w ręku pieniądz papierowy.... Potem będę szedł z tym jeszcze dalej aż do wycofania całkowitego pieniędzy z banku.

Naprawdę mamy wybór.
N...

Norwegia do roku 2020 planuje całkowicie pozbyć się gotówki - tak twierdzą eksperci z organizacji Finans Norge skupiającej 200 instytucji finansowych. Podobne głosy/plany są w Wielkiej Brytanii i Szwecji.
System zaciska pętle... W Irlandii np. żeby założyć konto bankowe potrzebujesz rachunek za media (np. prąd), które są imienne, jako dowód że masz stały adres zamieszkania. Wyobrażasz sobie jak nie będzie gotówki - będziesz musiał mieć adres i płacić rachunki by cokolwiek kupić! Czyli de facto będziesz musiał "pracować legalnie" (czytaj: płacić podatki), bezdomni czy żebracy nie będą mieli racji bytu - pewnie zamkną ich w jakichś zamkniętych ośrodkach ala więzienie.

MrRandom pisze:
Mówię o organizacji ludzi chcących (z tego forum), przykładowo podzieleniu się na regiony. Ludzie z regionu, którzy umieją coś i znają się na czymś, co wiadomo że jest szkodliwe (np. wytwarzanie mydła - zwykłe jest rakotwórcze i niszczące właściwości obronne skóry), robią coś dla ludzi, którzy znają się na czymś innym (np. mają doświadczenie w zabezpieczaniu domu przed smogiem elektromagnetycznym), a jeszcze inny pomoże ci pozbyć się fluoru z wody albo żywność dostarczy itditd. Współpraca, niwelowanie ucisku systemu. Taki przykład - ulepszone NWO w skali regionalnej :hi hi: .

Jest tylko pewien problem - uczciwość ludzi, a raczej jej brak oraz ego, czyli spory typu: ten pomógł więcej, ten wcale itd...

Trzeba się jakoś odnaleźć w tym chorym systemie. Praca nad samym sobą. Słynny cytat "bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie" aż ciśnie się by go przypomnieć.
Nie da się walczyć z systemem, nie da się walczyć z czymś czego jest się częścią. To tak jakby walczyć z samym sobą.
Można jedynie go zmieniać. Kropla drąży skałę.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2014, 11:22 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
W Irlandii np. żeby założyć konto bankowe potrzebujesz rachunek za media (np. prąd), które są imienne, jako dowód że masz stały adres zamieszkania. Wyobrażasz sobie jak nie będzie gotówki - będziesz musiał mieć adres i płacić rachunki by cokolwiek kupić!


To nie tak. To są akurat standardowe procedury. Nazywa się to prof of residency i proof of identity. Jest to procedura od lat stosowana we większości instytucji finansowych. Fundusze, Ubezpieczenia, Banki, Brokerzy. W szczególności kiedy instytucja obsługuje obywateli międzynarodowych.
Jest to chyba część przepisów europejskich dotyczących AML - Anti-Money Laundering (Przeciw praniu pieniędzy) albo regulacji przeciw finansowaniu terroryzmu. Bodajże te regulacje nie istniały przed 11 Września 2001. Przynajmniej tak mi się wydaje, ale pewny nie jestem.

Prof of identity - to zazwyczaj jest paszport, prawo jazdy albo dowód osobisty. Mówi o tożsamości.

Prof of residency - to są dokumenty które stwierdzają, że jesteś rezydentem albo mieszkańcem danego kraju. Nie chodzi tu u rachunki. Rachunek jest tylko i wyłącznie jedną z wielu metod potwierdzenia zamieszkania które wystawiane są razem z imieniem, nazwiskiem i danymi teleadresowymi. Mogą to też być umowy na telefon, prąd, gaz, śmieci, internet, ubezpieczenie, wyciąg z konta, umowa z bankiem albo dowód zameldowania, odpis z dokumentów państwowych gdzie pojawiają się owe dane NIP, Regon,KRS, dokumenty sądowe, dokumenty skarbowe, metryki etc.
Dosłownie wszystko co uwiarygadnia twój pobyt w danym miejscu. Jest to potrzebne ponieważ w większości krajów nie istnieje coś takiego jak "meldunek" albo obowiązek meldunkowy.
W Polsce również przestanie on obowiązywać w 2016. Dlatego w nowych dowodach zniknie nam rubryka z naszym adresem.

Z tego co się orientuje to w Polsce robi się ciut inaczej. Prosi się o dwa dokumenty tożsamości. Np paszport i dowód osobisty albo prawo jazdy. Ostatnio miałem okazję załatwiać coś z Bankiem stąd wiem.
Myślę, że spełnia to podobną funkcje. Ale z z racji tego, że u nas nie ma tak dużo obcokrajowców, to nie musi być to tak szczelne. A jeśli potrzeba, to jest ich na tyle mało, że można ich swobodnie prześwietlić lub zastosować inne regulacje lub wyjątki. Tyczy się to szczególnie osób z poza EU i strefy EOG (Europejskiego Obszaru Gospodarczego) czyli Afryka i Azja i bliski Wschód.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2014, 12:04 
Już się pogubiłem... za dużo wątków.

Co to jest system i jak wpływa na ludzi?

Czy system to nie ten, który kontroluje politykę pieniężną? Czyż od posiadanych pieniędzy nie zależy zdecydowana większość tego co uda ci się w życiu osiągnąć?
Czyż nie w ten sposób system dzieli ludzi jak właśnie pieniędzmi? (dzieli i rządzi)

Czy Unia Europejska to system, o którym mówimy i który nas dotyczy? Czy pod naciskiem jego systemu monetarnego nie ulegają kolejne państwa narodowe (w tym roku Łotwa weszła do Euro)?

Jak inaczej system mógłby nas kontrolować jeśli nie przez pieniądze. Poprzez dawanie i zabieranie pieniedzy.
Dlaczego truje d..pę cały czas o bankach?

Jak walczyć z systemem?

Jeśli się mylę to lepiej dla świata...N...


..EDIT...


P.S.

Poza tym banki nie są bezpieczne w przechowywaniu pieniedzy bo robią ci egzekucje kasy z konta
i bank udostępnia wszelkie dane na zawołanie więc sorry ale ...ale... bank jest gównym sprawcą systemu
który nas zniewala.

.

Nie wyobrażam sobie rezygnacji z pieniądza papierowego bo USA to nie cały świat... Tylko jesli uda im się scentralizować w 100% władzę (unie kontynentalne na wzór unii europejskiej). Ale moim zdaniem bez konfliktu zbrojnego nie jest to możliwe. A konflikt zbrojny w Unii Europejskiej oznaczałby jej natychmiastowy rozpad i powrót państw narodowych do emisji własnych walut i granic.
Ale oczywiście mogę się mylić. N...


Ostatnio zmieniony 02 paź 2014, 12:26 przez Niktu, łącznie zmieniany 2 razy


Na górę
   
 
 
Post: 02 paź 2014, 12:19 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Dokładnie...
Więc chcesz walczyć z systemem bankowym, z pieniądzem, z Unią Europejską, Stanami Zjednoczonymi, NATO, z Kościołem, religiami, rządem/rządami, państwem/państwami?

Nie da się walczyć z systemem. System stanowią też ludzie. Chcesz walczyć z ludźmi? Z policją, sędziami, prokuratorami, bankierami, urzędnikami? Powodzenia. Mruga Zjedzą Cię - oni są mistrzami w byciu na usługach systemu, "mistrzami w lemingozie". Mruga

levibc pisze:
Nie chodzi tu u rachunki. Rachunek jest tylko i wyłącznie jedną z wielu metod potwierdzenia zamieszkania które wystawiane są razem z imieniem, nazwiskiem i danymi teleadresowymi. Mogą to też być umowy na telefon, prąd, gaz, śmieci, internet, ubezpieczenie, wyciąg z konta, umowa z bankiem

Pod pojęciem rachunki zawarłem to wszystko: umowy itp... - uogólniłem.
Ale ok zgadza się, wiem co chciałeś powiedzieć...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2014, 12:42 
Z moich wcześniejszych wypowiedzi powinno wynikać, że nie jestem zwolennikiem walki z systemem.

Jestem zwolennikiem natomiast uświadamiania ludzi ... i siebie w kwestii wypracowania odpowiedzialnych zachowań (nawyków) w kwestiach fundamentalnych dla społecznej egzystencji. Każdy z nas jest konsumentem, pracownikiem (lub na odwrót) I odnoszę wrażenie, że to czym najbardziej
dokarmiamy system to nasza bierność wobec codziennego szwindla, które ja nauczyłem się dostrzegać
gołym okiem ale nie każdy musi tak mieć. To moja cecha wrodzona ale pewnie można się tego nauczyć...

A skoro wszystko jest szwindlem to jest o czym gadać i co punktrować.
Takie zajęcie zlikwidowałoby na świecie bezrobocie. N...



Na górę
   
 
 
Post: 02 paź 2014, 14:16 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
A ja mam wrażenie, że kompletnie zgubiliście optykę.

Patrzycie z punktu widzenia człowieka mieszkającego w Polsce, zarabiającego w porywach 1800 zł w kraju gdzie mamy jedne z najwyższych podatków i marż, gdzie ceny są najwyższe na tym kontynencie, gdzie prawo nie jest prawem tylko zlepkiem sprzecznych ze sobą przepisów, w którym rządzi banda idiotów, w których sypie się opieka zdrowotna a kraj chyli się ku upadkowi.

To nazywacie systemem. Ale POLSKIM systemem, dlatego mówię, że zgubiliście optykę. Na zachodzie zarabia się więcej, produkty kosztują mniej, tam kupno nowej pary butów nie pochłania jednej trzeciej pensji, tam za byle pieprzonym kawałkiem papieru nie łazi się po urzędach 6 miesięcy tylko dostaje go od ręki. Prowadzenie firmy nie kosztuje jak utrzymanie stadionu. I nadal z tych emerytur da się żyć.
Praca za najniższą pensję pozwala normalnie funkcjonować a nie jak w Polsce gdzie nawet kawalerki nie da się wynająć za najniższą krajową, nie mówiąc już o zapleceniu rachunków.

Co macie do zaproponowania gość z Polski który potrzebuje 20 lat by uzbierać kasę na nowy samochód przeciętnemu Niemcowi czy Francuzowi którego głównym problemem jest, że nie kupi go w tym roku tylko w następnym ?

Czy to znaczy, że tam jest tak super i nic do życia więcej nie potrzeba ?

Nie, ale zgubiliście się trochę w relacjach. Traktujecie system jako monolit. A pomimo szumnych artykułów jak to jest źle, jak kryzys bije w strefę euro, jak to od lat wszyscy głoszą rychły upadek dolara. To ludzie tam wciąż żyją na wiele wyższym poziomie i normalniej niż Polacy. Pomimo kłopotów i "kryzysu" wciąż dzieli nas olbrzymia przepaść, która staje się coraz większa.

Skoro w takim kraju jak Polska gdzie jest naprawdę bardzo źle. Nic przez te lata nie udało się wypracować i niczego zmienić. To liczycie, że taki Włoch albo Brytyjczyk będzie chciał cokolwiek zmieniać ? Jaki system ?
Gdyby nagle Polacy zaczęli żyć jak reszta Europy to by był to dla nich skok świetlny w nową super jakość.
A my oczekujemy upadku "systemu" i nagłego "przebudzenia".

Do rzeczy: To co wymyślicie w tym wątku. Musi być na tyle przełomowe by zainteresowało i polepszyło znacznie życie osoby którą co roku stać na nowe auto.

Wiecie co jest zabawne ?
Wojna o niepodległość w Stanach Zjednoczonych wybuchła jak Wielka Brytania podniosła między innymi podatki. Z tego co pamiętam nie było to więcej niż 1-2%

taaaaa....

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 paź 2014, 23:03 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2011, 16:16
Posty: 404
Lokalizacja: ząbki
Płeć: mężczyzna
ja myślę ,że nie ma co zajmować się tymi co stać ich na wszystko ale tymi co nie stać ich prawie na nic. tych jest coraz więcej,można powiedzieć miliony i będzie przybywać. Ich niezadowolenie też będzie coraz większe.
co wymyśleć żeby ich zmusić do działania? i do jakiego działania?
a na zachód nie mamy się co oglądać, trzeba zacząć od siebie, od wypielenia własnych chwastów.
kiedyś była Solidarność i chociaż nie było internetu to ludzie potrafili się zebrać ,teraz powinno być niby łatwiej ale jakby w ludziach chęci nie było ,wiary nie było, jakby potrzebowali silnego charakteru, przywódcy prawdziwego.
Polaków stać na wielkie rzeczy ale chyba najpierw muszą porządnie dostać w dupę żeby ich ruszyło.
A kiedy ich ruszy ,tego chyba nikt nie wie ,ile jeszcze nie-rząd antypolski będzie nas okradał?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 paź 2014, 9:23 
To jak się komu żyje to raczej nie temat na forum a bardziej na czata czy IRC. Wiadomo jak jest w Polsce.
W UK jest bezstresowo... Ale moja optyka jest inna. Takie zjawiska jak:

- super hipermarkety (także 24h)
- pochodzenie żywności i innych produktów
- banki stają się coraz większe
- złodziejskie pożyczki "providenty"
- wielkie tanie sieci zasypujące nas bublami i nadprodukcją
- potężne roczne koszty za energię i ogrzewanie
- klasy średniej na ulicach nie widać są tylko ciężko pracujące "biedaki"
- żeby zarobić dobre pieniądze trzeba j..ć nadgodziny
- cały system opiekuńczy to system, który kontroluje ludzi nie dając im się rozwijać i bogacić...
bez względu na to czy jesteś pracownikiem, pracodawcą, studentem czy emerytem ...

itd. itd.

to wszystko można zaobserwować i tutaj i dla mnie to jest ten system. Może i nie jest monolitem
ale bez względu na to gdzie mieszkasz system jest ten sam. żeby sie tym przekonać wystarczy
czytać etykiety na produktach i usługach codziennego użytku .Kontrolę nad gospodarką sprawują
ci sami właściciele tych samych korporacji i tych samych banków. Poszczególne kraje to są dla nich
rynki zbytu (czyt. tereny łowieckie).

O takim systemie jakiego ja widzę mówi film dokumentalny:

"Nadprodukcja. Terror konsumpci"
[Surplus. Terrorized into Being Consumers]
Szwecja - Reżyseria: Erik Gandini, Johan Söderberg

P.S.

Co do pomysłu o którym wcześniej gadalimy to znalazłem przypadkiem (?)całkiem
ciekawy serwis:

http://www.theanswerbank.co.uk

Ludzie zwracają się tam z każdą potrzebą włącznie z tym co myślicie o danej informacji
(podanej w linku), czasami pilna typu muszę dzisiaj przelać pieniądze z..do... i jak to zrobić?

Jest też jeden dobry film o lobbingu w Brukseli i kto to robi potem dokleję jak znajdę.

Rzeczy dzieją się ponad gospodarkami narodowymi i to jest właśnie system w mojej optyce.

A to co w Polsce się dzieje to akurat ci o których mówię mają się w Polsce dobrze.
No nie?

Niktu



Na górę
   
 
 
Post: 03 paź 2014, 11:05 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
No ok, byłem po prostu ciekaw kto jak go rozumie.

Natomiast zauważ, że większość tych punktów, jest kompletnie nieistotna dla większości ludzi....

- Super markety (24) - 90% ludzi będzie to na rękę, szczególnie tym którzy pracują w nocy
- pochodzenie żywności i innych produktów - Taaa każdy ci powie, że po co kupować masło za 5 zł skoro
można mieć Delme...z czymś tam, za 2,5 zł. Kiedyś jeszcze starałem się uświadamiać, ale jak parę osób
z szelmowskim uśmiechem powiedziało mi, że one prowadzą dom od 30 lat i bym się nie wpierdalał w ich sprawy to
przestałem.
- banki stają się coraz większe - Who cares ? Dla większości ludzi to jest tak abstrakcyjny temat, że kompletnie
nieistotny. No stają się... i co z tego ? Jest karta za 0 ? prowadzenie konta za 0 ? Dają Cash back i jest Paywave
czy inny Paypass. Kto ci z tego zrezygnuje ? Kto w ogóle dostrzega w tym problem.
- złodziejskie pożyczki "providenty" - Wiesz, że dla sporej ilości osób to jedyna szansa by pożyczyć 200, 300 stówki by
przetrwać miesiąc albo kupić leki ? Jedyna szansa na przetrwanie w tym kraju. Zobacz ile tego jest. Bocian, Vivus,
Provident,Optima. Tego jest około 30 rodzajów. Im społeczeństwo biedniejsze tym więcej chętnych by pożyczać
pieniądze. Paradoksalnie prawem popytu i podaży im takich firm więcej (konkurencja) tym wymusza to mniejsze
odsetki. Jest to Paradoksalne, ale pomyśl.
- potężne roczne koszty za energię i ogrzewanie - Ostatnio próbowałem komuś bezskutecznie wytłumaczyć pewien
mechanizm. Osoba ta cieszyła się jakiś czas temu z rewaloryzacji rent i emerytur. Nierząd sypnął wszystkim 50 zł
podwyżki. Oczywiście przy okazji podniósł akcyzę na gaz o 10% i poszły w górę rachunki za prąd. Ale osoba nie
zakumała, że realnie będzie biedniejsza. Bo przecież dostanie 50 zł więcej...

Spróbuj coś wytłumaczyć z tych wszystkich powyższych punktów. Np, że banki stają się coraz większe. Jak ktoś nie
umie zrozumieć prostej rzeczy, że jest okradany z własnych pieniędzy. Jeśli tak trudno wytłumaczyć komuś tak prostą
rzeczy jak to, że 2-3 to -1 to spalisz się zanim przejdziesz to rzeczy naprawdę ważnych.


W ogóle to całe pytanie jest źle postawione na opak i źle. Brzmi ono "Jak walczyć z systemem ?"
I padały tutaj najróżniejsze odpowiedzi. A sam wątek ma chyba chyb z kilka lat.

Hodowanie własnej żywności,
nie kupowanie w marketach,
nie uprawnianie niepotrzebnych rzeczy,
ograniczenie konsumpcjonizmu

albo jak to podsumował "RIP"

RIP pisze:
1- Nie oglądać TV, nie słuchać radia i nie czytać gazet.
2- Nie kupować narkotyków, alkoholu i tytoniu.
3- Nie jeść fast-food typu McDonald, Pizza Hut, czy Burger King.
4- Nie pić napojów gazowanych typu Coca-cola i inne temu podobne.
5- Nie kupować benzyny.
6- Nie brać kart kredytowych i pożyczek.
7- Nie kupować lekarstw, a w zamian korzystać z medycyny niekonwencjonalnej.
8- Nie popierać wojny z teroryzmem i nie głosować na polityków.
9- Nie kupować korporacyjnych artykułów.


Stworzyć system informatyczny do barteru i wymiany towarów.
Wspierać lokalną przedsiębiorczość.
Kolportować filmiki z youtube.

No w ogóle pojawiło się tysiące metod i sposób które pewnie duża większość z was i tak stosuje....

Wygrać z "systemem" to nie to samo co z nim walczyć :drugged:
A tego nie da się zrobić w pojedynkę nie kupując coca-coli. To nierealne.

Właściwym pytaniem powinno być "Jak cofnąć degradacje świadomości ludzi"
Od tego trzeba zacząć, bo jest to jedna z głównych przyczyn czemu to wszystko nie wyhamowało
na zdrowym rozsądku.

Ja uważam, że się nie da. Już dawno przekroczyliśmy już punkt graniczny, punkt bez odwrotu.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 paź 2014, 11:28 
Zapomniałem tu wspomnieć o największym zagrożeniu dla ludzkości. I paradoksalnie chyba najmniej przez ludzi zauważanym. O tych narzędziach naszej wolności, dających nam się wypowiadać i porozumiewać i ... dla wielu w ten sposób istnieć. Kto jest dostawcą usług internetowych? Kto kontroluje rynek dostawców internetu (ISP)?

film: Orwell Rolls in his Grave - Orwell przewraca się w grobie.

Są to również te same światowe korporacje co GSM i telekomunikacja, które często występują pod postaciami
przeróżnych spółek (marek) dla stworzenia iluzji różnorodności na rynku a właścicielami są te same grupy
finansowe (banki).

Tworzą one same dla siebie strony porównywarki cen i jakości usług i na liście usługodawców
nie dopuszczają konkurencji. Dowodów na to nie mam ale tak to wygląda.

A prawdziwa zdrowa konkurencja jest dopiero na poziomie małych i średnich prxedsiębiorstw

I rzeczywiście kogo to obchodzi? No i biorą usługi tych najwiękwszych.

P.S.

To RIP chyba kiedyś napisał:

Gówno jest dobre bo milion much nie może się mylić!

U mnie w sklepach jest już dostępna tylko jedna marka (irlandzka) wody mineralnej, która nie należy do korporacji. Cała reszta należy do Nestle Coca-cola, Danone i jakaś jeszcze włoska marka + woda z kranu marki Tesco. Korporacje przejęły złoża wód mineralnych... i znowu ... już prawie nie ma wyboru... i znowu
... kogo to obchodzi?

Mówię komu się da, że Biedronki w Polsce jak osiągną pozycję monopolu to przestaną być tanimi sklepami.
I znowu uwierzą ale dopiero po fakcie z ręką w nocniku. Wejdźcie sobie na stronę wpiszcie region Polski i poszukajcie gdzie ... nie ma Biedronki. A najlepiej sprawdźcie co wcześniej przez Biedronką tam się znajdowało?

A Antony C. Sutton mówił o tym, że na wyższym poziomie władzy nie ma różnicy między korporacjonizmem
a socjalizmem. Tak samo twierdzi Fritz Springmeier, mówiąc o tym, że taki jest plan ostateczny plan systemu korporacji. Czy na naszych oczach wyłania się komunistyczna dyktatura?
Może jeszcze nie widać ale czuć ... ( ZSRE ... i wszystko co o tym mówi Władimir Bukowski) N...

-- 03 paź 2014, 13:30 --

levibc pisze:
Ja uważam, że się nie da. Już dawno przekroczyliśmy już punkt graniczny, punkt bez odwrotu.


Trzeba się ukierunkować na ludzi młodych. Na te "dzieci neostrady", które myslą że internet to gugel.
Rodzice nie są w stanie im tego wytlumaczyć... Ja się już cieszę jak ktoś zadaje pytania... dla większości w tym stanie (przekroczenie punktu granicznego) jest to nieosiągalnie. Ci młodzi nauczą tego następnych...N...



Na górę
   
 
 
Post: 03 paź 2014, 14:53 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 05 lip 2012, 23:26
Posty: 236
Płeć: mężczyzna
Trzeba poczekać na przyszłość, obecnie "alternatywni" i sam "system" to dopiero rozwijające się dziecko, im system będzie silniejszy i starszy, bardziej doświadczony tym silniejsze będzie mógł dostawać w przyszłości ciosy a nawet być może śmiertelne, jestem przekonany że sama natura na takiego typu systemy jest przygotowana i prawdopodobnie przerabiała już takie działania, to nie bierze się od tak. Dla tego póki można i system w pełni nie zagląda do naszego umysłu czy nawet dalej to trzeba być świadomym otoczenia i korzystać z niego , nie ma że będzie za późno, lub źle robiliśmy, to było by z byt głupie i proste, od tak się wyłożyć lub walczyć na siłę. Jeśli już w innych tematach debatujemy że trzeba "przeżyć któreś z kolei życie" to najlepiej w różnych aspektach, najbardziej przegrani będziemy jeśli wcale tego nie będziemy mogli robić.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 paź 2014, 18:18 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Zapomniałem tu wspomnieć o największym zagrożeniu dla ludzkości. I paradoksalnie chyba najmniej przez ludzi zauważanym. O tych narzędziach naszej wolności, dających nam się wypowiadać i porozumiewać i ... dla wielu w ten sposób istnieć. Kto jest dostawcą usług internetowych? Kto kontroluje rynek dostawców internetu (ISP)?


Co ? To nie największe zagrożenie, to nie jest w ogóle zagrożenie.
Już chyba o tym kiedyś pisałem, Internet jest siecią zdecentralizowaną i do tego szalenie trudną w kontroli.
Infrastruktura softwerowa jest kompletnie transparentna. Praktycznie wszystko na modelu OSI jest transparentne. Protokół TCP/IP Warstwy sieciowe, warstwy transportowe, protokoły http. 90% sieci to otwarte programowanie serwery, systemy, bazy danych, technologie po stronie klienta jak Java Script, przeglądarki.

Jedyne co teoretycznie może sprawić problem to system domen który rzeczywiście ma budowę hierarchiczną.
Ale i to da się łatwo objeść. Istnieją już zdecentralizowane systemy domen, są mało znane ale istnieją.
Sama sieć TOR posiada swój niezależny system domenowy (Onion).

Nawet Chinom nie udaje się kontrolować ruchu, chociaż biorą w tym udział korporacje jak Oracle, Google, HP czy IBM.

Od lat powtarzam, że internetu i ruchu nie da się kontrolować inaczej jak poprzez przepisy prawa.
Starczyło by EU wykonało jeden gest i miliony stron muszą informować użytkowników na temat plików cookie. To jest totalnym kretyństwem. Wszystko inne można bardzo szybko załatać.

Kiedyś się bałem wbudowanych w sprzęt zabezpieczeń, co już ma miejsce. Różnego rodzaju dziwactwa w postaci mikrokodu wbudowane w procesory. Ale dzięki technologii i rozwoju np gałęzi procesorów ARM.
A za chwilę technologii druku 3d mikroukładów przez każdego. Nie będzie nad tym kontroli.

Z GSM jest już trochę gorzej. Ale zaczynają się pojawiać projekty otwartych implementacji systemów GSM.
Ale na to przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Do kwestii porównywarek cenowych się nie odniosę bo jest to dla mnie trochę śmieszne.

Kiedyś Red powiedział fajne zdanie odnośnie kontroli dostępu do informacji o i w podziemnych bazach Obcych.
Nie trzeba kontrolować niczego skoro kontroluje się świadomość.
Macie Alexa Jonesa, Davida Icka i Tysiące filmów niezależnych twórców i dziennikarzy, wywiady z masą ciekawych ludzi. I na tym się kończy, na oglądaniu filmów. Pomijając, że ogląda to skromny margines to
skoro można kontrolować świadomość ludzi to cała reszta staje się z automatu nieszkodliwa.

Cytuj:
Mówię komu się da, że Biedronki w Polsce jak osiągną pozycję monopolu to przestaną być tanimi sklepami.

Wiesz co jest zabawne ? To, że Biedronki nie są i nigdy nie były tanimi sklepami. W niektórych wypadkach są nawet bardzo drogie. Ale 10 lat inżynierii społecznej zrobiło swoje. Po to w końcu są reklamy. A większość ludzi nadal uważa, że to Polskie sklepy.

Cytuj:
Trzeba się ukierunkować na ludzi młodych. Na te "dzieci neostrady", które myslą że internet to gugel.
Rodzice nie są w stanie im tego wytlumaczyć... Ja się już cieszę jak ktoś zadaje pytania... dla większości w tym stanie (przekroczenie punktu granicznego) jest to nieosiągalnie. Ci młodzi nauczą tego następnych...N..

Może, ale do tego potrzeba "sterylnego" środowiska. Nawet często rodzice nie są w stanie konkurować
z otoczeniem jeśli chodzi o wychowanie. Chyba, że to społeczność Amiszów,Klasztor albo wioska odcięta od świata jak w filmie "Osada"

@R3C0NF1GUR3D

Obyś miał rację. Może kiedyś. Na obecną chwilę nie jest to kwestia miesięcy czy lat, ale pokoleń.
Natomiast obecne metody są niestety średnio skuteczne.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 paź 2014, 22:48 
Niktu pisze:
Zapomniałem tu wspomnieć o największym zagrożeniu dla ludzkości. I paradoksalnie chyba najmniej przez ludzi zauważanym. O tych narzędziach naszej wolności, dających nam się wypowiadać i porozumiewać i ... dla wielu w ten sposób istnieć. Kto jest dostawcą usług internetowych? Kto kontroluje rynek dostawców internetu (ISP)?

Co do ISP to nieważne gdzie przelatują owe pakiety danych (a właściwie wszystkie przelatują przez serwery USA). I tak wszystko leży w logach ISP i u szanownego towarzysza Google. Na podstawie wyszukiwanych fraz i odwiedzanych stron, google jest w stanie utworzyć nawet profil psychologiczny osoby. Było to w którejś książce o SEO, nie pamiętam tytułu.
A pliki cookie to wierzchołek góry lodowej.
levibc pisze:
Od lat powtarzam, że internetu i ruchu nie da się kontrolować inaczej jak poprzez przepisy prawa.

Moim zdaniem fora są nieustannie spamowane przez zorganizowane grupy opłacane przez rządy/korporacje, fora posiadające wystarczającą liczbę odsłon, aby miały znaczenie. Ludzie czytają takie wypowiedzi i wiedzą, co mają myśleć. Bo tak jak napisał Niktu: Gówno jest dobre bo milion much nie może się mylić.
Internet jest całkowicie kontrolowany, inaczej byłby nielegalny.
Obecnie jesteśmy obserwowani i z pewnością zaindeksowani jako "oświeceni", ale trzeba się z tym pogodzić. To cena za wyrażanie własnej opinii, za zrzucenie z siebie ciężaru. Na szczęście jesteśmy mało szkodliwi dla systemu, toteż nie odwiedza nas ABW.
levibc pisze:
Stworzyć system informatyczny do barteru i wymiany towarów.

Obawiam się, że stworzenie systemu informatycznego na bazie barteru, takiego z prawdziwego zdarzenia, intuicyjnego i dla wszystkich - a'la allegro, spotkałoby się ze skrajnie agresywną odpowiedzią systemu. W sumie nie będąc anonimowym w trakcie tworzenia bądź funkcjonowania owego tworu jest się skazanym na więzienie/samobójstwo. Także opcja zbyt agresywnie ingerująca w system odpada. Można próbować szukać swojego miejsca bądź wywalczyć niewielki kawałek tortu wolności dla siebie, ale nic poza tym.
Inna sprawa, rozwijać rozmiar platformy barterowej w maksymalnie powolnym tępie - czyli wyłącznie w gronie zainteresowanych.

levibc pisze:
Właściwym pytaniem powinno być "Jak cofnąć degradacje świadomości ludzi"

I to jest właściwe pytanie. Prawdziwa kontrola społeczeństwa dopiero zaczyna raczkować. Widząc po młodych, co się z nimi dzieje, ile rzeczy ignorują, ile rzeczy akceptują... Właściwie walka o młodych to walka o tą prawdziwą wolność, czyli wolność idei i samodzielnego myślenia, właśnie się toczy - w umysłach dzieci 3-7 lat. Młodemu pokoleniu, którego znowu nie jest tak dużo, niszczy się przynależność do czegokolwiek (gender itd), posyła się do szkół, gdzie uczy się dziecko chierarchii i aprobaty, gdy jest jak wszyscy. No i ogląda świnkę Peppę przez 5h dziennie.
Wojna psychologiczna.

Kolejnym istotnym pytaniem byłoby, dlaczego zależy nam na tym, aby tego dokonać. Ja osobiście chcę widzieć zorganizowane społeczeństwo, nie plujące sobie w twarz. Brakuje mi wśród ludzi tej normalności, wszyscy wydają się funkcjonować na zasadzie prostych maszyn. Odizolowani od "obcych" ludzi. Brakuje DEFINICJI społeczeństwa w społeczeństwie - wspólnej kultury, wspólnej tożsamości, stosunków społecznych (wiki).



Na górę
   
 
 
Post: 04 paź 2014, 0:22 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1111
Płeć: mężczyzna
Nie wszystkie przelatują przez serwery Googla. Przelatują głównie jawne zapytania do Googla, rozmowy przez Skype, portale społecznościowe i mikrobloging ala Twitter i wiele innych, ale mówienie, że absolutnie wszystko tam leci to nieporozumienie i paranoja. I nie jest prawdą z technicznego punktu widzenia. Niektóre usługi tak nie działają. I to jest ich siła. Niestety i tak jest tego całe Exabajty danych.

Co do reszty wypowiedzi to się zgodzę. Kiedyś wspominałem o szyfrowaniu ruchy, poczty i używaniu innych przeglądarek niż Google. Ale zainteresowanie było znikome.

A co do spamerów i ludzi opłacanych przez firmy, rządy, służby. Też się w sumie mogę zgodzić, ale nie o takiej kontroli internetu mówimy. Obserwowani już pewnie nie, kiedyś tak. Ale teraz to wątpię. Jeszcze kilka lat temu kiedy radiobc swoich słuchaczy liczyło w tysiącach a nie dziesiątkach miało to spore natężenie. Pamiętałem dziwne maile, telefony, echo w telefonie, pojawienie się dziwnych ludzi chcących utrzymywać kontakt, zmasowany trolling skorelowany w czasie z czymś ważnym, włamy na serwer etc...
I wie o tym każda osoba która administruje takim środowiskiem albo skupia duże rzesze ludzi. Wiem to ja, Krzysztof, Mikołaj, ludzie którzy prowadzą poczytne blogi, dziennikarze i ludzie zaangażowani w sprawy społeczne. U nas na ten moment jest to raczej sporadyczna obserwacja w trybie Idle. Kiedyś mogło to stać się zalążkiem czegoś większego. A zostało rozmontowane jak reszta podobnych środowisk: złupieni, oburzeni, zmieleni etc. Na obecnym etapie trochę szkoda na nas czasu. Poza świetną bazą wiedzy, nie istnieje tu żadne momentum zdolne wykonać jakiś znaczący ruch.

Cytuj:
Obawiam się, że stworzenie systemu informatycznego na bazie barteru, takiego z prawdziwego zdarzenia, intuicyjnego i dla wszystkich - a'la allegro, spotkałoby się ze skrajnie agresywną odpowiedzią systemu.

Trochę przesadzasz, trochę racjonalności, bo to jest koloryzowanie. Jak już pisałem, takie portale nazywają się Bankami Czasu a idea znana jest w wielu krajach. Głównie chodzi o wymianę usług. Z ciekawszych to można wymienić też portale Bartersi.pl albo thingo.pl a jest nawet więcej. Opcję barteru ma nawet OLX.pl (dawniej Tablica.pl) funkcja "zamienię" ma w bazie 95 tyś pozycji. Więc też nie ma co fantazjować jakie to dla systemu jest zabójcze. Na pewno jest to znaczące ułatwienie ale nie żadne Killer feature które miało by zmienić losy ludzi.

Cytuj:
Kolejnym istotnym pytaniem byłoby, dlaczego zależy nam na tym, aby tego dokonać. Ja osobiście chcę widzieć zorganizowane społeczeństwo, nie plujące sobie w twarz. Brakuje mi wśród ludzi tej normalności, wszyscy wydają się funkcjonować na zasadzie prostych maszyn. Odizolowani od "obcych" ludzi. Brakuje DEFINICJI społeczeństwa w społeczeństwie - wspólnej kultury, wspólnej tożsamości, stosunków społecznych (wiki).

To był przecież główny Modus Operandi przez ostatnie 20 lat w Polsce . Techniki żywce wzięte ze Sztuki Wojny Sun Zi. Po to wprowadzało się wojny Polsko Polskie, PO-PIS, SLD-Rydzyk. Po to przez 20 lat wmawiało się ludziom, że Patriota to Skin i Neofaszysta. Po to niszczyło się kulturę, jedność, i tożsamość. Napuszczało się górników na lekarzy, Nauczycieli na Stoczniowców. Szkoda gadać... nie jeden esej już o tym napisano.

Divide et impera - dziel i rządź.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 paź 2014, 21:54 
levibc pisze:
Nie wszystkie przelatują przez serwery Googla

Mój błąd. Raczej w składni zdania, zwykłe niedopatrzenie :)

Co do obserwacji to może przesadziłem. Może już nie być potrzebna, chociaż czyta się o akcjach typu "nieznany sprawca okradł Bitcurex", liczne samobójstwa itd. Może to kwestia skali. Nie prowadzę blogu i nie mam wypracowanego doświadczenia w kontroli większych for/społeczności internetowych, więc opieram się tylko na własnych przemyśleniach i obserwacjach. Skoro piszesz, że nie doświadczacie już nacisków... czyli przegiąłem ze skalą, jesteśmy poniżej poprzeczki szkodliwości wymagającej interwencji bądź nawet kontroli.

Brakuje mi intuicyjności w tych barterach, organizacji tego wszystkiego. Nawet nie uważam ich za platformę do tego, bo są mało funkcjonalne. Wszystko wygląda, jakby po prostu ktoś wypluł zapytania z różnych kategorii na jedną stronę, bez żadnej organizacji i logicznego zarządzania. Uważam, że dałoby się to zrobić znacznie lepiej :) killer feature. No ale fakt, kolorów z mojej strony nie zabrakło.

Ogólnie to dużo koloruję w piątkowe wieczory :hi hi:



Na górę
   
 
 
Post: 05 paź 2014, 19:28 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013, 16:42
Posty: 3412
Płeć: mężczyzna
Pojawił się naprawdę dobry temat dziś, w dziale multimedia [następny] :tak: : mark-passio-odczytuje-alegorie-matrixa i przypomniałem sobie o pewnej analogii do tego filmu,która była kiedyś prezentowana na jednym z blogów ,to taki inny punkt widzenia filmu i nie jest powiązany z Markiem Passio,ale pasuje do tego akurat tematu tutaj.
:

My kontra Oni
Us vs. Them

http://wariscrime.com/new/us-vs-them/
Autor: Eric Peters, 29 X 2012 r., przekład: Ussus
Obrazek
Cytuj:
Morfeusz: „Matrix to system. Ten system jest naszym wrogiem. Gdy jesteś w środku – rozglądasz się. Co widzisz? Biznesmenów, nauczycieli, prawników, stolarzy. To umysły ludzi, których próbujemy ratować. Ale zanim to zrobimy, są częścią systemu, zatem, naszymi wrogami. Musisz wiedzieć, że większość nie jest gotowa do odłączenia. Wielu jest tak mocno związanych z systemem, że walczą w jego obronie.”


Film „Matrix” wyjaśnia wielki układ.

Większość ludzi, już od chwili narodzin, jest częścią systemu – matrixa – psychologicznie, społecznie i kulturowo uwarunkowana do zaakceptowania go jako części ich świata. Co więcej – do świata, który wydaje się taki być. Co odróżnia ludzi takich jak oni od pozostałych? W jakiś sposób, z jakiegoś powodu my kwestionujemy. Widzimy skazy formy (zielony ekran z zerami i jedynkami, jeśli chcesz, tak jak w filmie). Coś brzęknęło – i my już wiemy. Kurtyna opadła. Zaczynamy zdawać sobie sprawę jak bezczelnie we wszystkim nas okłamywano. Dostrzegamy fundamentalistyczną przemoc systemu. Kłamstwo za fasadą „demokracji” oraz „umowy społecznej”. Gdy raz zobaczysz – nie zamkniesz już oczu. Wady stają się oczywiste, jasne. Nagle wszystko nabiera sensu. Po raz pierwszy wszystko rozumiesz.

Z drugiej strony – stajesz się teraz wyrzutkiem. Stajesz się mniej lub bardziej wyalienowany ze społeczeństwa w którym żyjesz. Inni ludzie są jak zombi – ponieważ żyją właśnie w taki sposób. Tak jak w filmie. Tak jak w prawdziwym życiu.

Zauważyłem dwie cechy odróżniające ludzi takich jak my od pozostałych – podłączonych do systemu. Po pierwsze – nawyk konceptualnego myślenia [w skrócie - myślenie oderwane od rzeczywistości – Ussus]. Rozumowanie oparte (i zaakceptowanie nieodzownych konsekwencji tego) na zasadach. Zatem rozumiemy dlaczego jest tak bardzo niebezpieczne przyzwalanie na takie rzeczy jak np. posterunki kontrolne w celu (rzekomego) zwiększenia „bezpieczeństwa” – by pozbyć się „niebezpiecznych pijanych” z dróg publicznych. Jeśli państwo rości sobie prawo do zatrzymywania (tak! do aresztowania) ludzi oraz przeszukiwania/przesłuchiwania ich (nieważne jak pobieżnie i szybko) bez żadnego specjalnego powodu, bez przyczyny, wtedy zasada zostaje zaakceptowana – i coraz więcej i coraz to gorsze nieuchronnie nastąpi. Podłączeni w ogóle tego nie łapią. Oni widzą tylko „bezpieczeństwo” – i „pozbycie się pijaków z dróg”. Takich przykładów można wyciągać mnóstwo; da się to zastosować niemal do wszystkiego. Np. „podatki”. Podłączony pokręci nosem na osobę, która wsunęła batonik do spodni i wyszła ze sklepu. Widzi złodzieja; i rzeczywiście jest to złodziej. Lecz nie zauważa, że złodziejstwem jest także, gdy on (i pozostali jak on) wrzucają głosy do urny wyborczej i głosują by wziąć więcej niż tylko batonika. Podłączony nie jest w stanie „łączyć kropek”. Złodziejstwo w jakiś sposób przeobraża się w nie-złodziejstwo, gdy tylko dzieje się pod auspicjami państwa.

Druga sprawa. Podłączeni mają niedorozwój (bądź uszkodzenia) empatii. Chociaż powierzchownie często pretendują do bycia troskliwymi dobroczyńcami wobec otoczenia, w rzeczywistości więcej mają wspólnego z socjopatami, którzy tak jak oni, postrzegają bliźnich jako materiał do manipulacji i kontroli. Dowód na taki ich sposób myślenia – otóż nie są w stanie, nie chcą przeciwstawić się przemocy, która ostatecznie często wypływa w skutek ich „dobroczynności”. Pistolet przystawiony do czyjejś głowy. Wilk w owczej skórze. Nawet najmniejszy błąd w Przykładaniu Się i Słuchaniu nieuchronnie będzie skutkował wybuchem przemocy – może nawet śmiertelnie niebezpiecznej. Cóż to za rodzaj ludzi? Człowiek, który zgubił – lub nigdy nie rozwinął w sobie – empatii. Prawdziwej empatii. Nie chodzi o fałszywą empatię „pomocy” przez kontrolę i zastraszanie. Człowiek z empatią, widząc bliźniego mającego problem, pomaga mu – a przez to pomaga także sobie. Podłączony przystawia pistolet do czyjejś głowy (lub ma od tego swojego cyngla) i „pomaga” jej w taki sposób – w mniemaniu Podłączonego – odpowiedni. Tak Podłączony zaspokaja swój popęd ku kontrolowaniu otoczenia i bezpośrednio – przez użycie siły – robi to pod płaszczykiem humanitaryzmu, nawet jeśli jego ofiary czują but na gardle, kajdanki na nadgarstkach.

Są pogrążeni we śnie lub są po prostu źli. Tertium non datur.

Ludzie wrażliwi czują się okropnie, gdy widzą cierpienie innych. Jednak jeszcze gorzej czują się gdy widzą oficjalną, państwową ideologię – skodyfikowaną, uprawomocnioną przemoc. Zupełnie spaczony pomysł „pomocy”, która wydostaje się z lufy pistoletu. Tym samym całkowicie wypaczony humanitaryzm. Naturalna dobra wola przeistoczona w coś paskudnego, w esencję zła. Bo cóż można powiedzieć o ludziach, którzy przeciwstawiają człowieka przeciwko człowiekowi, grupę przeciwko grupie?!

To jest albo – albo.

Albo przyjmiesz zasadę, że nie wolno używać przemocy przeciwko bliźniemu, z wyjątkiem działania w samoobronie oraz wszystko co wypływa ze stosowania tej zasady. Albo przyjmiesz zasadę, że wolno używać przemocy przeciwko bliźniemu w imię celów, które wydają ci się słuszne. Problem w tym, że Podłączony ma własne wyobrażenie o tym co jest „odpowiednie” do rządzenia i kontrolowania innych ludzi – włącznie z tobą – za pomocą przemocy i zastraszania. Rezultaty tego widzimy na własne oczy – piekło na ziemi, w którym pasożytnictwo jest esencją polityki. Nikt nie jest bezpieczny, ponieważ wszystko podlega „woli większości” – wyrażanej w wyborach w których uczestniczą Podłączeni, którą wyraża ich reprezentacja w Sejmie, Kongresie, Knesecie itd., a w życie wprowadza biurokracja Podłączonych.

To jest nasz matrix.

Nieliczni to widzą. Większość nie jest w stanie tego pojąć.

Jednak niektórzy mogą zostać przebudzeni. Na tym powinniśmy skoncentrować nasze wysiłki. Jeśli wystarczająco wielu uda się przebudzić – matrix straci swoją władzę. A wtedy straci kontrolę. I ten dzień, gdy w końcu nadejdzie, będzie dniem wyzwolenia ludzi z niewoli.

To jest cel który warto realizować – nawet jeśli nikt z nas nie dożyje tego dnia.

źródło:
http://ussus.wordpress.com/2012/11/24/my-kontra-oni/

_________________
doświadczenie jest prawdziwe wewnątrz pudełka,ale samo pudełko już nie



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 13 paź 2014, 22:27 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2011, 0:45
Posty: 1101
Płeć: mężczyzna
Od 15 lat zatrudniam pracowników i od 15 lat nikt się nie zwolnił z pracy i ja nikogo nie zwolniłem. Owszem miałem problemy personalne ale udało się je rozwiązać. Mam wrażenie, że moi pracownicy dbają o mnie, a ja dbam o nich. Staram się maksymalnie ograniczyć wszelką kontrolę. Mają maksymalną swobodę działania, a ewentualne błędy korygowane są częstymi spotkaniami przy ognisku.
Minimum kontroli.
Żyję już ponad pół wieku i nigdy nie wziąłem kredytu, nigdy nie miałem karty płatniczej czy kredytowej. Raz czy dwa pożyczyłem pieniądze od kolegi.
Od kilkunastu lat nie korzystam z porad lekarskich, nie kupuję nic w aptekach.
Nie kupuję nic co zawiera konserwanty, barwniki, aromaty, chemię, itd.
Nie chodzę na głosowania, nie oglądam i nie słucham wiadomości. Nie słucham w samochodzie radia tylko audiobooki i muzykę.
Prowadzę własne badania nad rewitalizacją zbiorników wodnych metodą biologiczną bez użycia chemii.
Poco o tym piszę?
Piszę o tym gdyż każdy z Was może coś robić dla osłabienia, naprawy systemu. Nie trzeba tworzyć nowych organizacji wystarczy robić coś wokół siebie w takiej małej skali. Np zrezygnuj z karty płatniczej i bankomatów, tak na początek.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 paź 2014, 10:39 
System tworzą ludzie.

Największą zbrodnią jest obwinianie o "zło" bankierów/masonów/elity. To tacy sami ludzie jak my, tylko, że z wydajniejszymi narzędziami, metodami do realizacji celów. Człowiek z natury dąży do zapewnienia sobie przyjemności, nie zwracając i nie licząc się ze szkodą wyrządzanym innym. Być może nie do końca są tego świadomi, a gdy są zapewne żyją z przekonaniem, że to co robią w pełni im się należy.

Praca u podstaw.

Moim zdaniem edukacja, wpajanie pewnych wartości na poziomie szkoły podstawowej byłoby najlepszym rozwiązaniem. Jednak w dzisiejszym świecie trudno o odnalezienie wartości, a tym bardziej o pedagoga który odnalazłby się w roli wychowawcy, pewnego rodzaju autorytetu moralnego.

Jedną z największych iluzji są marzenia, które niejako również istnieją pod postacią motoru egzystencjalnego- wielu ludzi dzięki marzeniom widzi sens życia. Spokój i cierpliwość pozwala dostrzec to co przykryte jest marzeniami.



Na górę
   
 
 
Post: 16 paź 2014, 20:51 
Kosmiczny Podróżnik pisze:
Jedną z największych iluzji są marzenia, które niejako również istnieją pod postacią motoru egzystencjalnego- wielu ludzi dzięki marzeniom widzi sens życia. Spokój i cierpliwość pozwala dostrzec to co przykryte jest marzeniami.



Pierwsze słyszę. Myślałem o tym, żeby założyć wątek o znaczeniu marzeń w życiu i jak to jest ważne.
Ale klops!
Ale to pewnie zależy od podejścia do tematu samych marzeń? Jeśli mówimy o marzeniach zawartych w podręcznikach dla akwizytorów to masz rację, że te marzenia przykrywają to co najważniejsze. N...



Na górę
   
 
 
Post: 17 paź 2014, 10:52 
Niktu pisze:
Pierwsze słyszę. Myślałem o tym, żeby założyć wątek o znaczeniu marzeń w życiu i jak to jest ważne.
Ale klops!


To załóż, z chęcią poczytam. Są ważne, tak jak wiara dla wielu ludzi.

Człowiek w dżungli powie, że ziemia kojarzy mu się z kolorem zielonym, ten nad brzegiem morza- niebieskim. Obaj mają rację, różnią się jedynie miejscem obserwacji/ zbierania wniosków.
Nie jestem w jakimś wyjątkowym miejscu. W śnie kiedyś widziałem coś czego nikt nie widział, mimo, że stałem wśród tłumu plażowiczów. Oni cieszyli się ciepłem słońca oraz szumem fal, ja- rozejrzałem się po prostu po okolicy.



Na górę
   
 
 
Post: 21 paź 2014, 13:53 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2013, 1:45
Posty: 209
Płeć: mężczyzna
phpBB [video]



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 174 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group