Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 31 mar 2020, 11:08

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 02 mar 2011, 20:28 
Offline
Perfect Master * 5th Degree
Perfect Master * 5th Degree

Rejestracja: 06 gru 2010, 18:09
Posty: 45
Lokalizacja: podwarszawa
Płeć: mężczyzna
Witam i zaznaczam iż nie będę już ironizował . Tak sobie pomyślałem jak istotnom sprawą jest też orientacja w terenie.Czyli kompas (jeśli nie brac pod uwage przebiegunowania),dobra mapa ale zapewne nie jakaś zwykła turystyczna.Dobre jest też zaplanowanie z góry gdzie się ewakuować.Jest jeszcz również czas aby samemu rozeznać się w terenie(zbiorniki wodne,szlaki,naturalne schronienia),gdy przyjdzie uprawiać surwiwal.Będzie to dla nas pżewaga nad dzikimi chordami.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 02 mar 2011, 20:28 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 02 mar 2011, 22:58 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 29 kwie 2010, 19:06
Posty: 52
Płeć: mężczyzna
heja na manowce , tylko czego ciała czy umysłu sami zdecydujcie :spox:



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 02 mar 2011, 23:34 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lut 2011, 0:09
Posty: 15
Raczej większość drogi gintarosan pozostanie w domach gdy wyłączą prąd. :ninja:

Chodzi o zdobywanie jedzenia gdy zabraknie go w sklepach. To jest ważne i istotne.

Jak już mówiono Filtr do wody (bądź dużo tabletek). Nie zakładam że coś sie stanie ale taka wiedza jest potrzebna bo.. ".. Nie znasz dnia ani godziny.."



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 03 mar 2011, 14:38 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
Dobrze Ziemba gadasz choć nie do końca.

Ostatnio u mnie była katastrofa i wiem jedno, bo w tym uczestniczyłem. JEDYNIE WSPÓŁPRACA LUDZI RATOWAŁA SYTUACJĘ.

(Oczywiście nie jestem za promocją szczepionek, to wideo jest z mediów oficjalnych)

phpBB [video]



Ludzie którzy jeszcze nie byli głodni reagowali tak, od 9 minuty. Co dopiero gdyby byli głodni! (nieoficjalne prawdziwe wideo)

phpBB [video]


Najlepsze czego się nauczyłem to to, że ludzie współpracując, dzieląc się bezinteresownie żywnością, odzieżą itd. zmieniają to co jest katastrofą w sytuację DO ZNIESIENIA, choć niełatwą.

Nie widzę tu innej drogi.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 04 mar 2011, 11:11 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 cze 2010, 17:52
Posty: 1629
Lokalizacja: Poland
Płeć: mężczyzna
ziemba pisze:
Bez bohaterstwa, poświęceń i tego typu taniochy.


Dokładnie o to chodzi. Zdziwiłem się jak wielu jest dobrych ludzi, którzy to rozumieją. Po prostu po ludzku.

Pozdrawiam

ps. Oczywiście nie można być naiwniakiem i myśleć, że zaraz ktoś pomoże. Że hordy głodnych ludzi nie popadną w szaleństwo. Wtedy należy się bronić i swoich najbliższych.

Bajer polega na tym, by zaufać i pomagać SAMEMU na miarę swych obecnych, nawet skromnych możliwości. Wtedy inni też pomogą.

Widziałem ludzi których serce miękło, choć zaczynali od postawy "muszę załatwić trochę ciuchów i żarcia dla swojej zalanej rodziny, teściu nawet kaloszy nie ma, więc podjechałem." ---> do "Dobra, skoro mam samochód więc będę woził tam i z powrotem też dla innych ludzi z mojej pominiętej pomocą miejscowości, skoro jest nadmiar"

Widziałem pokorę ludzi, którzy zaczynają rozumieć, że nie są sami na świecie.

Pozdrawiam

_________________
Rzuć orgonit pod wieżę komórkową którą widzisz. Starczy.
Pod znaczy w zakresie 40-400m od niej, tak jest najlepiej.
An eye for an eye will make us all blind. M. Gandhi
Pamiętaj, że nawet najmniejszy wysiłek przyniesie korzyści w przyszłości. Tutaj nie chodzi o ideę, a o twoje życie! Warto się starać, choć w danej chwili może to wydawać się zupełnie bez sensu.
Miłość i Wdzięczność - najlepsza medytacja, modlitwa, ochrona. Patrz M. Emoto, woda.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2012, 16:06 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 21 gru 2011, 11:51
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
Kryzys właśnie nadciąga a wątek zamarł...

Tak się zastanawiam czy w Polsce są rzeczywiście takie lasy w których można by się zaszyć, zgubić rozpalać ogień łukiem(oznaczałoby to, że nie może użyć łatwiejszego sposobu jak akumulator czy soczewka) i łowić zwierzynę. Może niektóre rejony górskie by się nadawały, ale z większości części Polski raczej nie przedostaniemy się w nieucywilizowane rejony, zaś ci którzy głuszę mają za oknem raczej opanowali już kłusownictwo :)

Dlatego na swój użytek zastanawiam się nad możliwością przetrwania kryzysu w mieście właśnie co nastręcza innych trudności i pytań. Przede wszystkim zaś o rozmiar nadchodzącego kryzysu, jeżeli ma przypominać recesję z 2008r. to przygotowaniem będą ruchy głównie finansowe, jeśli zaś mówimy o odkażaniu wody i "twardym survivalu" to należy zadłużyć się na potęgę, bo pieniądz jaki znamy przestanie istnieć przygotowując schowki w różnych miejscach - zależnie od tego jak się potoczy sytuacja.

Skłaniam się ku opcji pośredniej - zatowarowaniu się w produkty, które przydadzą się nawet jeśli nic się nie wydarzy, ale tu jednak pojawiają się pytania o finansowanie przedsięwzięcia i jego rozmiar. Dodam, że mam małe dziecko więc moje życie nie należy do mnie bym mógł oddawać je za któregoś z Szanownych Forumowiczów.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 21 cze 2012, 17:43 
Szarlatan pisze:
Kryzys właśnie nadciąga a wątek zamarł...

Tak się zastanawiam czy w Polsce są rzeczywiście takie lasy w których można by się zaszyć, zgubić rozpalać ogień łukiem(oznaczałoby to, że nie może użyć łatwiejszego sposobu jak akumulator czy soczewka) i łowić zwierzynę. Może niektóre rejony górskie by się nadawały, ale z większości części Polski raczej nie przedostaniemy się w nieucywilizowane rejony, zaś ci którzy głuszę mają za oknem raczej opanowali już kłusownictwo :)


Szczerze mówiąc wiele razy myślałem na ten temat.

Po pierwsze: Mam wydrukowaną książkę R. Mearsa "Podręcznik Sztuki Przetrwania" Jednak z lepszych pozycji jaka kiedykolwiek się pojawiła. Wydrukowałem i mam przy sobie bo nie lubię czytać :)

Po drugie: Mam dość dobrze opracowany atlas ziół, wygląd i zastosowanie.

Po trzecie: Zima, największym wrogiem przetrwania są niekorzystne warunki atmosferyczne a więc wiatr, wilgoć, temperatura. Jestem sam więc mogę pozwolić sobie na luz, który objawiłby się tym, że w czasie próby przemaszerowałbym kilkaset kilometrów na południe (400-500) by dostać się pod wpływ łagodniejszego powietrza. No chyba, że to byłaby zima a więc szukałbym schronienia na miejscu po to by nie tracić wielkich pokładów energii na marsz mrozie czy też śniegu...

Cytuj:
Dlatego na swój użytek zastanawiam się nad możliwością przetrwania kryzysu w mieście właśnie co nastręcza innych trudności i pytań. Przede wszystkim zaś o rozmiar nadchodzącego kryzysu, jeżeli ma przypominać recesję z 2008r. to przygotowaniem będą ruchy głównie finansowe, jeśli zaś mówimy o odkażaniu wody i "twardym survivalu" to należy zadłużyć się na potęgę, bo pieniądz jaki znamy przestanie istnieć przygotowując schowki w różnych miejscach - zależnie od tego jak się potoczy sytuacja.

Skłaniam się ku opcji pośredniej - zatowarowaniu się w produkty, które przydadzą się nawet jeśli nic się nie wydarzy, ale tu jednak pojawiają się pytania o finansowanie przedsięwzięcia i jego rozmiar. Dodam, że mam małe dziecko więc moje życie nie należy do mnie bym mógł oddawać je za któregoś z Szanownych Forumowiczów.
.

Zadłużyć na potęgę możesz się gdy jesteś czegoś pewien....Jeżeli już się zadłużać to odpowiednio inwestować. Myśląc o czasie próby (wojna, katastrofa) przypuszczałem, że mogę stać się w pewnym momencie niewystarczalny, nie zaspokoję potrzeb organizmu więc pokarm będę musiał pozyskać od innych ludzi, np. gospodarzy. Lecz czym zapłacę gdy np. wartość pieniędzy będzie wartością materiału z którego są wykonane? Musi to być coś co jest lekkie, cieszyć się popytem a wartość jest zadowalająca. Jest to złoto, nie jakieś monety czy inne duperele, a zwykłe łańcuszki, sygnety, kolczyki które mogą zostać w łatwy sposób wymienione na potrzebny nam towar. Niestety nie posiadam odpowiednich środków aby skupować złoto, jednak rozwijam się z taką opcją oszczędzania, inwestowania w złoto. Polecam także, przyjrzeć się historycznym cenom złota i w jakich czasach spadała, bądź wzrastała ich wartość...



Na górę
   
 
 
Post: 21 cze 2012, 17:55 
w formie alternatywnej waluty w ekstremalnych sytuacjach sprawdza się: złoto w małych kawałkach, spirytus, tytoń, niektóre leki, narkotyki, kawa itp, większość poleciła mi moja nie żyjąca już babcia, która dwie wojny przeżyła i handlem się całe życie parała :)



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2012, 1:32 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 08 mar 2012, 1:13
Posty: 85
Płeć: kobieta
...

nie potrafię wyobrazić sobie wojny..tak..z perspektywy cywila.. a Wy tak humorystycznie.. zazdroszcze..

ale zeby nie zaśmiecać wątku zadam pytanie. gdzie najbezpieczniej? (kraj)

_________________
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 cze 2012, 4:55 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Chyba trzeba by wyjechać do jakiegoś kraju z dużą dżunglą i jednocześnie znać wszystkie techniki przetrwania. Ale nawet to może nie pomóc gdy nastąpi inwazja cywilizacji pozaziemskiej bo oni będą mieli możliwość lokalizacji każdego. W krajach cywilizowanych prawdopodobnie wszędzie będzie źle więc jedyne co zostaje to zrobić w swoim pokoju duży zapas jedzenia, lekarstw i innych potrzebnych rzeczy, żeby one mogły wytrzymać przynajmniej dwa lata bez zepsucia się.

To że taka inwazja jeszcze nie nastąpiła wynika prawdopodobnie z dwóch rzeczy:
1) Są miliardy światów równoległych więc Reptilianie za bardzo nie przykładają się do zmian w konkretnym świecie. Jeśli coś im się w nim nie uda to po prostu próbują to zrobić w innym świecie,
2) Jest jakaś dziwna zasada, która powoduje że Reptilianom nie opłaca się robić każdej rzeczy która wydawałaby im się korzystna. Jak wynika z czanelingów, zrobienie przez nich pewnych paskudnych rzeczy, takich jak zdecydowany atak psychiczny na osoby STO, mogłoby pogorszyć ich linię czasową, czyli przyszłe wydarzenia w danym świecie równoległym. Dlatego ogólnie mogą korzystać z ograniczonych form ataku psychicznego na osoby STO i jeśli taki atak się nie udaje przez dłuższy czas, muszą go przerwać bo inaczej atakujący sami pogorszą swoje wibracje i przesuną się z polaryzacji STS w kierunku STO. To jest wszystko co wiem na ten temat, nie znam szczegółów tych zasad dozwolonego ataku.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 cze 2012, 14:01 
mammłotek pisze:
Ossosso pisze:
w formie alternatywnej waluty w ekstremalnych sytuacjach sprawdza się: złoto w małych kawałkach, spirytus, tytoń, niektóre leki, narkotyki, kawa itp, większość poleciła mi moja nie żyjąca już babcia, która dwie wojny przeżyła i handlem się całe życie parała :)

Miałeś mądrą babcię. Mój dziadek z kolei mawiał
"Prochy, broń i wóda a wszystko się uda" 8-)
My musimy ewentualnie dorosnąć do takiego myślenia.


brzmi jak motto jakiegoś amerykańszczańskiego gangsta :D

bez wchodzenia w szczegóły z powodu paragrafów KK osobiście nie muszę dorastać do mądrości życiowych mojej Babci czy Twojego Dziadka, całe życie handlem się param i w razie co jestem przygotowany na każdą niemal okoliczność, może najmniej na inwazję reptylian, ale dlatego tu trafiłem i się dokształcam intensywnie ;)



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2012, 14:04 
Tarantulla pisze:
...

nie potrafię wyobrazić sobie wojny..tak..z perspektywy cywila.. a Wy tak humorystycznie.. zazdroszcze..

ale zeby nie zaśmiecać wątku zadam pytanie. gdzie najbezpieczniej? (kraj)


to zależy, chcesz się schronić sama czy z rodziną, liczebność rodziny, wiek dzieci, bardzo dużo zmiennych, do tego jakiej wojny się obawiasz, klasycznej którą ludzkość przerabia "od zawsze" czy może obawiasz się inwazji z kosmosu itp? bo to narzucą różne metody postępowania...



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2012, 14:05 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 21 gru 2011, 11:51
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
Hmm... kto ma w schowane więcej niż: 10 kg kawy lub 10 wagonów papierosów lub 100 kg cukru lub 100 kg mąki lub 10 l spirytusu lub paletę konserw ręka w górę.

W przypadku braku meteorobicia do listy dodam jeszcze dzieła sztuki, w Warszawie nigdy wcześniej ani nigdy później nie było tyle osób handlujących sztuką co w latach 1939-1944. Zwiększa się podaż a ci których stać szukają formy zabezpieczenia majątku.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 cze 2012, 14:27 
Szarlatan pisze:
Hmm... kto ma w schowane więcej niż: 10 kg kawy lub 10 wagonów papierosów lub 100 kg cukru lub 100 kg mąki lub 10 l spirytusu lub paletę konserw ręka w górę.

W przypadku braku meteorobicia do listy dodam jeszcze dzieła sztuki, w Warszawie nigdy wcześniej ani nigdy później nie było tyle osób handlujących sztuką co w latach 1939-1944. Zwiększa się podaż a ci których stać szukają formy zabezpieczenia majątku.


:szampan:

mam bardziej urozmaicone meni, część z "strategicznych surowców" sam produkuję/hoduję/pędzę, obecnie dojrzewam z kolegą do biodizla po rzepakowych żniwach :)

co do dzieł sztuki, tak, w ekstremalnych czasach warto skupywać, po imprezie jak znalazł, można przeskoczyć kilka szczebelków w drabinie społecznej a może raczej łańcuchu pokarmowym :)

w kontekście ekstremalnych czasów warto pomyśleć też o "gromadzeniu" umiejętności... i nie mam tu wcale na myśli sztuki przetrwania w dżungli czy na pustyni ale takie prozaiczne bardziej, naprawa samochodu, spawanie, ubój zwierząt i konserwowanie mięsa, zielarstwo i ziołolecznictwo, czysto rolnicze kwalifikacje i wiedza o produkcji roślinnej, wszystko zależy od tego jak ekstremalnych wydarzeń się spodziewamy...



Na górę
   
 
 
Post: 22 cze 2012, 15:14 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 08 mar 2012, 1:13
Posty: 85
Płeć: kobieta
Cytuj:
to zależy, chcesz się schronić sama czy z rodziną, liczebność rodziny, wiek dzieci, bardzo dużo zmiennych, do tego jakiej wojny się obawiasz, klasycznej którą ludzkość przerabia "od zawsze" czy może obawiasz się inwazji z kosmosu itp? bo to narzucą różne metody postępowania...



zwyczajnie nie potrafię zwizualizować sobie, co będzie się ze mną i moją rodziną w tym czasie działo (?) bedziemy siedziec 3 lata zabunkrowani w piwnicy 24h?
czego się boję? boję się, że postawią mnie pod murem i... ..albo skończyć w piecyku :]

a tak btw...mojej matce sniła się wojna pare dni temu.. wesoło. cytując ją: ''to już lepiej wziąć sznurek i sie powiesić..''

_________________
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 22 cze 2012, 19:58 
Tarantulla pisze:
Cytuj:
to zależy, chcesz się schronić sama czy z rodziną, liczebność rodziny, wiek dzieci, bardzo dużo zmiennych, do tego jakiej wojny się obawiasz, klasycznej którą ludzkość przerabia "od zawsze" czy może obawiasz się inwazji z kosmosu itp? bo to narzucą różne metody postępowania... (...)


nie martw się, przyjdzie czas, będzie rada, szkoda życia na martwienie się, gdzieś kiedyś czytałem, że 95% rzeczy o które się niepokoimy nigdy się nam nie przydarza :)



Na górę
   
 
 
Post: 23 cze 2012, 4:13 
Offline
Master Elect of Nine * 9th Degree
Master Elect of Nine * 9th Degree

Rejestracja: 18 gru 2011, 5:38
Posty: 315
Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę ludzi energicznych, chętnych do działania i obdarzonych umiejętnościami technicznymi. Otóż, według moich przypuszczeń, grozi nam do kilku miesięcy powstanie w krajach wysokorozwiniętych Europy jawnej dyktatury typu faszystowskiego. Niezbędne jest żeby tacy ludzie, jakich wymieniłem na początku, starali się produkować w domowych warunkach broń i amunicję i zakopywali ją w foliowych workach w zaznaczonym miejscu. Niestety ale wygląda na to, że rewolucja jest nieunikniona i ona najdalej nastąpi w przyszłym roku masowo na całym świecie. Powstaną nowe rodzaje broni. W Hiszpanii ostatnio robotnicy strzelali do policji z wyrzutni noworocznych ogni sztucznych. Być może przerobią je dodając do głowic środki zapalające. Sytuacja naprawdę robi się napięta. Żyjemy obecnie w okupacji i może nastąpić powtórka z drugiej wojny światowej, tyle że tym razem stronami konfliktu będą ludzie u władzy i społeczeństwo. Musimy też przypomnieć sobie zasady działania w konspiracji, ponieważ pewne jest to, że służby tajne będą chciały zinfiltrować powstające zorganizowane grupy antyrządowe.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 cze 2012, 11:29 
Offline
Entered Apprentice * 1st Degree
Entered Apprentice * 1st Degree

Rejestracja: 21 gru 2011, 11:51
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
mam bardziej urozmaicone meni, część z "strategicznych surowców" sam produkuję/hoduję/pędzę, obecnie dojrzewam z kolegą do biodizla po rzepakowych żniwach :)
To mi się też marzy, ale to w moim przypadku będzie możliwe dopiero za parę lat normalnie prosperujacej gospodarki :)

Cytuj:
że służby tajne będą chciały zinfiltrować powstające zorganizowane grupy antyrządowe.
One je tworzą już od lat - nie zapominajmy, że Internet wyszedł z Pentagonu a rozmowa którą tu prowadzimy jest przecież także planowaniem NWO - katastrofa(obojętne czy meteorobicie czy rewolucja), na skutek której zostaną obalone stare władze i porządek rzeczy a zredukowana populacja będzie budowała nowy raj na ziemi - mi to coś przypomina :)



Skoro się chwalimy maczetami to zbliżenie na ostrze mojej - wykute a w każdym razie przyozdobione przez Dogonów.
Obrazek



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 23 cze 2012, 16:50 
Ossosso pisze:
... nie martw się, przyjdzie czas, będzie rada, szkoda życia na martwienie się, gdzieś kiedyś czytałem, że 95% rzeczy o które się niepokoimy nigdy się nam nie przydarza :)


Zabija nas te 5 % na które w dzisiejszym świecie łatwo jest trafić w 90 %. :D :język:



Na górę
   
 
 
Post: 25 cze 2012, 19:48 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 08 mar 2012, 1:13
Posty: 85
Płeć: kobieta
Cytuj:
nie martw się, przyjdzie czas, będzie rada, szkoda życia na martwienie się, gdzieś kiedyś czytałem, że 95% rzeczy o które się niepokoimy nigdy się nam nie przydarza :)



Dzięki ;)

..ale naprawdę bawi/przeraża mnie Wasz optymizm :) jakby wydawało Wam się, że będziecie siedzieć wygodnie w fotelu oglądając latające bomby na tvn ;)
podejście na zasadzie 'będzie co ma być' (mając pełną wiedzę) jest większą ignorancją niż zlewka przeciętnego Kowalskiego przekonanego o teorii spiskowej. To jak współudział. Traktujecie temat jak hobby, to jest qrwa STRASZNE..

_________________
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2012, 9:05 
Tarantulla pisze:
..ale naprawdę bawi/przeraża mnie Wasz optymizm :) jakby wydawało Wam się, że będziecie siedzieć wygodnie w fotelu oglądając latające bomby na tvn ;)
podejście na zasadzie 'będzie co ma być' (mając pełną wiedzę) jest większą ignorancją niż zlewka przeciętnego Kowalskiego przekonanego o teorii spiskowej. To jak współudział. Traktujecie temat jak hobby, to jest qrwa STRASZNE..


hm, optymizm to może trochę za mocne słowo, jak mawia ciocia mojej żony, mam zarządzanie ryzykiem w małym palcu, czyli nie mam w zwyczaju martwić się na zapas :) staram się natomiast być przygotowanym na możliwie szerokie spektrum wydarzeń i w przypadku naszej tutaj dyskusji łączyć to z prowadzoną działalnością i rzeczywiście w jakimś wymiarze hobby ponieważ to co wykonuję zarobkowo jest moim hobby więc nie nastręcza to problemów. Co do współodpowiedzialności, to sorry, ale nie poczuwam się, nie mam na to żadnego wpływu i nie mam powołania by zbawić świat, wolę pomagać pojedynczym osobom...



Na górę
   
 
 
Post: 26 cze 2012, 9:36 
Ossosso pisze:
... Co do współodpowiedzialności, to sorry, ale nie poczuwam się, nie mam na to żadnego wpływu i nie mam powołania by zbawić świat, wolę pomagać pojedynczym osobom...


:tak:

Tarantulla

Straszna i w istocie przerażająca to jest ignorancja ponad 90 % populacji.



Na górę
   
 
 
Post: 26 cze 2012, 12:15 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 08 mar 2012, 1:13
Posty: 85
Płeć: kobieta
Cytuj:
nie mam na to żadnego wpływu


heh...


@timewave, nie przeczytałeś uważnie.. ''podejście na zasadzie 'będzie co ma być' (mając pełną wiedzę) jest większą ignorancją niż zlewka przeciętnego Kowalskiego przekonanego o teorii spiskowej'' ...a taki Kowalski ma tak zabłocony mózg, że automatycznie takie rewelacje odrzuca nie poddając ich najmniejszej weryfikacji. To już jest umysłowe warzywo. A prawdziwym ignorantem jest ten, który zdaje sobie z tego sprawę ale na drugi dzień zapomina o temacie, udaje, że sprawa nie istnieje. Nie wiem, może mam błędną definicje ignorancji ale dla mnie to po prostu ten, kto wie, ale ma w dupie. Ma świadomość ale ma w dupie. Nie ten, który mając zasyfiały łeb od tv nie jest w stanie się nawet logicznie zastanowić..
Gdzieś niedawno przeczytałam, byc może nawet tu; w pojedynke świata nie zmienisz, ale możesz przekazywać informację, która zmieni świat.

Mówcie co chcecie, jakby 90% tych, którzy tu przesiadują spięli dupy i zrobili jakies boom, temat poszedłby jak fala!

...ale to jest tak jak ze zmawianiem się klasy na wagary, zawsze znajdzie sie jakiś pajac, który nie pójdzie :]

_________________
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 26 cze 2012, 18:58 
Tarantulla pisze:
Cytuj:
nie mam na to żadnego wpływu


heh...


tak, wiem, dzielni bojownicy o wolność i demokracje łączcie się, sorry, zaliczyłem w życiu dość różne radykalne środowiska i klimaty, z perspektywy lat oceniam taką działalność za kompletnie nie skuteczną i służącą tylko i wyłączne dobremu samopoczuciu, walczymy, protestujemy, świat nas słyszy, ble ble bla bla, nic się nie zmienia...


Tarantulla pisze:
@timewave, nie przeczytałeś uważnie.. ''podejście na zasadzie 'będzie co ma być' (mając pełną wiedzę) jest większą ignorancją niż zlewka przeciętnego Kowalskiego przekonanego o teorii spiskowej'' ...a taki Kowalski ma tak zabłocony mózg, że automatycznie takie rewelacje odrzuca nie poddając ich najmniejszej weryfikacji. To już jest umysłowe warzywo. A prawdziwym ignorantem jest ten, który zdaje sobie z tego sprawę ale na drugi dzień zapomina o temacie, udaje, że sprawa nie istnieje. Nie wiem, może mam błędną definicje ignorancji ale dla mnie to po prostu ten, kto wie, ale ma w dupie. Ma świadomość ale ma w dupie. Nie ten, który mając zasyfiały łeb od tv nie jest w stanie się nawet logicznie zastanowić..
Gdzieś niedawno przeczytałam, byc może nawet tu; w pojedynke świata nie zmienisz, ale możesz przekazywać informację, która zmieni świat.

Mówcie co chcecie, jakby 90% tych, którzy tu przesiadują spięli dupy i zrobili jakies boom, temat poszedłby jak fala!

...ale to jest tak jak ze zmawianiem się klasy na wagary, zawsze znajdzie sie jakiś pajac, który nie pójdzie :]


to zmawiajcie się na wagary, ja na wagarach jestem od nastu lat i paru innych już wyciągnąłem z klasy, jesteśmy praktycznie samowystarczalni i rozwijamy naszą małą "niepodległość", myślę, że to wydajniejsza i skuteczniejsza metoda niż buczenie o zmienianiu świata, wegetarianizmie, świadomości, gęstościach i matrixach, proza życia, wolność zaczyna się w portfelu...



Na górę
   
 
 
Post: 08 lip 2012, 12:23 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 08 mar 2012, 1:13
Posty: 85
Płeć: kobieta
Cytuj:
tak, wiem, dzielni bojownicy o wolność i demokracje łączcie się, sorry, zaliczyłem w życiu dość różne radykalne środowiska i klimaty, z perspektywy lat oceniam taką działalność za kompletnie nie skuteczną i służącą tylko i wyłączne dobremu samopoczuciu, walczymy, protestujemy, świat nas słyszy, ble ble bla bla, nic się nie zmienia...


Nic dziwnego, że nie zmienia, z takim podejściem...


Cytuj:
wolność zaczyna się w portfelu...


Rozumiem, masz zamiar przekonywać nimi snajperów mierzących do Ciebie z odległosci 500 metrów?

_________________
Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2012, 13:21 
Offline
Knight of the East or Sword * 15th Degree
Knight of the East or Sword * 15th Degree

Rejestracja: 23 lip 2010, 10:45
Posty: 1823
Często w tym temacie pada słowo las. To co ci zdrajcy na górze nam szykują skutecznie wybije z głowy takie zamiary. Prywatny właściciel będzie mógł strzelać do wszystkiego co się rusza na jego terenie w imię obrony własnej. Zostaną nam tylko betonowe getta i kanały jako schrony.
---------------------------------------------------------------------------------------------------

Rząd sprywatyzuje część lasów?

Rządzący planują prywatyzację części Lasów Państwowych, co pozwoliłoby na łatanie dziur w budżecie.

Ministerstwo Środowiska pracuje nad zmianami w ustawie o lasach, pozwalającymi na ustanowienie nowego podatku. Obecnie leśnicy płacą zryczałtowany podatek leśny, VAT i podatek od dochodów nie pochodzących z gospodarki leśnej, zaś zgodnie z proponowanymi zmianami, będą musieli podzielić się z fiskusem pieniędzmi z dochodów z gospodarki leśnej.

Według informacji Polskiej Agencji Prasowej, rząd rozważa również możliwość sprzedaży niektórych skrawków leśnych, nie przydatnych z ekonomicznego punktu widzenia. Tym sposobem można byłoby sprzedać prawie 36 tysięcy hektarów lasów, uzyskując dochód w wysokości prawie miliarda złotych, co mogliby jak zwykle przejeść urzędnicy i politycy.

Na pomysły Platformy Obywatelskiej zgadza się Polskie Stronnictwo Ludowe, które w 2010 roku sprzeciwiło się pomysłowi włączenia Lasów Państwowych do sektora finansów publicznych. O ile w kwestii podatków PSL miałby pewne obiekcje, o tyle w prywatyzacji lasów nie widzi nic złego.

http://narodowcy.net/rzad-sprywatyzuje-czesc-lasow/2012/07/07/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 08 lip 2012, 13:56 
Prywatyzacja lasów to akurat coś co powinno mieć miejsce już dawno temu.



Na górę
   
 
 
Post: 08 lip 2012, 18:15 
Tarantulla pisze:
Cytuj:
tak, wiem, dzielni bojownicy o wolność i demokracje łączcie się, sorry, zaliczyłem w życiu dość różne radykalne środowiska i klimaty, z perspektywy lat oceniam taką działalność za kompletnie nie skuteczną i służącą tylko i wyłączne dobremu samopoczuciu, walczymy, protestujemy, świat nas słyszy, ble ble bla bla, nic się nie zmienia...


Nic dziwnego, że nie zmienia, z takim podejściem...


Cytuj:
wolność zaczyna się w portfelu...


Rozumiem, masz zamiar przekonywać nimi snajperów mierzących do Ciebie z odległosci 500 metrów?


moje podejście jest czysto praktyczne, tak sobie zorganizowałem życie w ciągu kilku lat, że nie obawiam się jakoś specjalnie ani kryzysów ekonomicznych ani poważniejszych wydarzeń, mieszkam na wsi, działam w małych miasteczkach, jestem samowystarczalny w 90% a jeśli uda mi się zrealizować kilka projektów przy których chodzę obecnie, to praktycznie będę mógł "ogłosić niepodległość", a jak pierdyknie asteroida, to trudno, ale myślę, że też dam radę, jakoś tak mam, że łatwo się adaptuje i odnajduje w nowych warunkach.

Snajperom przed celownikami puki co nie mam zamiaru spacerować, jeśli nie rozumiesz co mam na myśli pisząc, że wolność zaczyna się w portfelu to trudno, tłumaczyć nie będę, może więcej medytacji nad piątą gęstością i ósmym wcieleniem Ci pomoże...



Na górę
   
 
 
Post: 08 lip 2012, 22:54 
Za to po śmierci dasz się zmanipulować jak każdy taki ''kozak'' ...

Tak tak... medytacja, gęstości, wymiary to jakieś głupoty... po co to? To jakieś wymysły niuejżdżowców wegetarian... Oni nie wiedzą co to życie, za to Ty wiesz! W końcu zabijasz własne stworzenia, harujesz jak wół... a OOBE? Przecież to grzech! Próżniactwo! Jak oni śmią latać nocami poza ciałem? Jak oni śmią bujać w obłokach!!? To niedopuszczalne! :D

Money <3



Na górę
   
 
 
Post: 08 lip 2012, 23:14 
Allanntaniel pisze:
Za to po śmierci dasz się zmanipulować jak każdy taki ''kozak'' ...

Tak tak... medytacja, gęstości, wymiary to jakieś głupoty... po co to? To jakieś wymysły niuejżdżowców wegetarian... Oni nie wiedzą co to życie, za to Ty wiesz! W końcu zabijasz własne stworzenia, harujesz jak wół... a OOBE? Przecież to grzech! Próżniactwo! Jak oni śmią latać nocami poza ciałem? Jak oni śmią bujać w obłokach!!? To niedopuszczalne! :D

Money <3


co będzie po to będzie po Panie "jaśnie oświcony", OOBE zaliczałem od kiedy pamiętam a dopiero niedawno się dowiedziałem, że fachową nazwę to ma i że ludzie się tego specjalnie uczą, doświadczeń paranormalnych zaliczyłem też kilka, ale jakoś mnie to nie kręci i w miarę możliwości staram się trzymać od tego z daleka, gęstości i wymiarów nie wykluczam, acz do szczęścia na dziś potrzebne mi nie są, zabijam, bo jem, haruje, bo lubię i uważam to za twórcze i konstruktywne, o życiu wiem sporo i uczę się co dnia.

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

szkoda, że zniknąłeś z wątku o fatum...

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXx

autocenzura, o wynurzeniach i flakach z olejem wycofuję, nicki Autorów mi się pomerdały:)

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

trzecie uzupełnienie, nowy rekord, gratuluję poparcia dla prywatyzacji lasów, nie wiem czy miałeś z prywatnymi lasami kontakt? to raz, dwa, to w sytuacji krainy między Bugiem a Odrą generalnie, a szczególnie w kwestii prywatyzacji, to gratuluję jeszcze raz, pewnie podatek kadastralny też jest git a człowiek, a zwłaszcza urzędnik, jest najważniejszy i nie można mu życia zatruwać i uważać za nieroba i pasożyta, zgadłem?



Na górę
   
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group