Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 26 wrz 2018, 2:33

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Post: 11 gru 2017, 22:01 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2009, 15:04
Posty: 58
Płeć: mężczyzna
Oto dwie relacje świadków, którzy byli wielokrotnie odwiedzani przez obcych.
Są w nich dwa elementy, które od lat dają mi do myślenia:

1.
Jest noc, "świadek" leży w łóżku. Nagle widzi bardzo jasne światło świecące do jego pokoju, a którego źródło jest za oknem. Następne co pamięta, to że jest niesiony "na noszach". Wprowadzają go do jego mieszkania przechodząc przez drzwi balkonowe, duży pokój, przedpokój, do jego pokoju. Następnie energicznym ruchem kładą go na jego łóżku. Odchodzą. Słyszy jak któryś z nich staje na blasze (okap) po zewnętrznej stronie progu drzwi balkonowych. Następnie budzi się rano. Po tym wszystkim sprawdził drzwi balkonowe - były zamknięte.
Świadek mieszkał na parterze.

2.
Jest noc, "świadek" leży w łóżku - śpi. Nie jest w stanie określić, czy się obudził, czy też dalej był to sen. Wstaje z łóżka i podchodzi do okna. Odsuwa firankę i spogląda w dół na osiedlową ulicę. Widzi stojącego na ulicy "szaraka" wpatrującego się w niego. Świadek otwiera okno. Czuje jak zaczyna ogarniać go paniczny lęk, chce krzyczeć o pomoc, ale nie może wydobyć głosu. Czuje że traci władzę nad swoim ciałem. W desperacji zaczyna ręką uderzać energicznie w blachę (okap) po zewnętrznej stronie okna chcąc hałasem zwrócić czyjąś uwagę. Następnie budzi się rano. Okno było zamknięte.
Świadek mieszkał na pierwszym piętrze.



Teraz moje przemyślenia.
Wiele relacji dowodzi, że obcy potrafią "materializować" i "dematerializować", "przenikać" przez ściany itp. Nawet w niektórych relacjach świadkowie (wzięci) relacjonują, że za sprawą obcych "przeniknęli" przez jakąś przeszkodę. A "lewitacja" wydaje się być normalnym sposobem poruszania się obcych. Jednak pomimo tego, obcy nie poruszają się wyłącznie po najkrótszej drodze, przenikając przez wszystko co na tej drodze mają. Podobnie nie lewitują nieustannie, ale też chodzą, stoją a nawet i siedzą. Co jest powodem, że czasem "przenikają", a czasem wchodzą przez otwarte drzwi, które wcześniej były zamknięte?

Trudno na dwóch relacjach zbudować daleko idące wnioski. Ale czy nie może być tak, że obcy wpływali w jakiś sposób na "świadków", tak by ci otwarli a po wszystkim zamknęli drzwi będąc tego nieświadomi, lub też "pamiętali", że były zamknięte? Czy nie jest tak, że wzięcia wykonywane w naszej rzeczywistości czyli wraz z biologicznym ciałem wymagają tak "prozaicznych" zabiegów jak wyniesienie przez balkon, lub okno?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 11 gru 2017, 22:01 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 12 gru 2017, 0:10 
Offline
Globalny moderator
Globalny moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 14:46
Posty: 1106
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
Czy nie jest tak, że wzięcia wykonywane w naszej rzeczywistości czyli wraz z biologicznym ciałem wymagają tak "prozaicznych" zabiegów jak wyniesienie przez balkon, lub okno?


Jest jedno ciekawe wytłumaczenie które w sumie przyszło mi już kiedyś do głowy ale apropo innego tematu.

W wielu starych mitach i legendach mamy coś takiego jak magiczne przedmioty. By nie szukać daleko, weźmy mitologię arabską. Mamy tam lampy Alladyna które były więzieniem dla Jinnów. Ale w starszych wersjach tych legend były to również miedziane naczynia, biżuteria, broń. Zresztą nie tylko w tej kulturze. Podobnie mamy miedziane miasta o których chociażby wspomniał Credo Mutwa dla których stanowi to więzienie dla innych istot.

Wszystkie metale które "lubią" te istoty, czyli miedz, cynk, złoto, srebro oraz ich stopy mają jedną cechę którą zauważyłem, są diamagnetykami. Wydaje się, że w pewnej formie elektrycznej/lub magnetycznej mogą tam mieszkać, można je tam uwięzić. Lub nawet mogą dla nich stanowić środek transportu - coś jak muszla dla kraba.

Z kolei metale jak żelazo było dla nich odstraszające czy wręcz zabójcze. Zastanawiałem się kiedyś, czy zdolności przenikania przez materię zaczynają być lekkim problemem kiedy na swojej drodze spotkają paramagnetyki i przestaje być możliwy lub staje się wręcz śmiertelne w przypadku Ferromagnetyków. Właśnie ze względu na właściwości magnetyczne tych metali.

Wiele razy upomina się uprowadzonych (którzy są wewnątrz) by nie dotykali ścian UFO. Więc dla przykładu jeśli budynek posiada stalową konstrukcje, może to być dla nich problem. Jeśli posiada stalowe elementy lub kraty w oknach również. Jeśli nosimy metalową biżuterię(żelazo, nikiel), to również może oznaczać, że jest to dla nich problem. Możemy zostać zmuszeni telepatycznie by ją zdjąć, tak samo jak otworzyć okno w którym jest kratownica. W Pierwszym przykładzie świadek mieszkał na parterze. W takim wypadku okna w blokach mają karty. Czasem nawet na pierwszym piętrze również.

Ciężko o przykłady poparcia tej teorii. Z czego był zrobiony parapet ? Zakładam , że aluminium i ocynk.

_________________
Czas przestać zgrywać oświeconych dupków i stać się po prostu ludźmi.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2017, 0:14 
Offline
Elect of Fifteen Super * 10th Degree
Elect of Fifteen Super * 10th Degree

Rejestracja: 02 lut 2013, 22:08
Posty: 445
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
1.
Jest noc, "świadek" leży w łóżku. Nagle widzi bardzo jasne światło świecące do jego pokoju, a którego źródło jest za oknem. Następne co pamięta, to że jest niesiony "na noszach". Wprowadzają go do jego mieszkania przechodząc przez drzwi balkonowe, duży pokój, przedpokój, do jego pokoju. Następnie energicznym ruchem kładą go na jego łóżku. Odchodzą. Słyszy jak któryś z nich staje na blasze (okap) po zewnętrznej stronie progu drzwi balkonowych. Następnie budzi się rano. Po tym wszystkim sprawdził drzwi balkonowe - były zamknięte.
Świadek mieszkał na parterze.

2.
Jest noc, "świadek" leży w łóżku - śpi. Nie jest w stanie określić, czy się obudził, czy też dalej był to sen. Wstaje z łóżka i podchodzi do okna. Odsuwa firankę i spogląda w dół na osiedlową ulicę. Widzi stojącego na ulicy "szaraka" wpatrującego się w niego. Świadek otwiera okno. Czuje jak zaczyna ogarniać go paniczny lęk, chce krzyczeć o pomoc, ale nie może wydobyć głosu. Czuje że traci władzę nad swoim ciałem. W desperacji zaczyna ręką uderzać energicznie w blachę (okap) po zewnętrznej stronie okna chcąc hałasem zwrócić czyjąś uwagę. Następnie budzi się rano. Okno było zamknięte.
Świadek mieszkał na pierwszym piętrze.


Wniosek jest prosty... Obcy opanowali sztukę otwierania/zamykania okien i drzwi balkonowych.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2017, 8:46 
Offline
Master Mason * 3rd Degree
Master Mason * 3rd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 gru 2017, 17:24
Posty: 29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Lublin
Cywilizacja Wewnętrznej Ziemi ma technologię która pozwala przenikać przez materię innym obiektom, niewykluczone że inne cywilizacje też mają taką technologię.
Co ciekawe technologia uprowadzeń w tym zdalne przejęcie kontroli nad zachowaniem celu została odzyskana przez wojsko po katastrofach UFO.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 16 gru 2017, 23:29 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2009, 15:04
Posty: 58
Płeć: mężczyzna
levibc, ciekawy trop z tymi metalami. Przeglądam relacje z książek w kontekście sposobów uprowadzenia, mając też na uwadze to co napisałeś, ale jeszcze za wcześnie na jednoznaczne wnioski.

Skąd w ogóle ten temat, dlaczego mnie to nurtuje? Otóż analizując sposoby uprowadzeń, dostrzegam w tym jakiś brak konsekwencji, a nawet powiedziałbym - "utrudnianie" sobie zadania jakie obcy wykonują. No bo skoro obcy potrafią przenikać przez wszystko, to dlaczego wpływają na człowieka w ten sposób by ten sam wyszedł im na spotkanie? Dlaczego wpływają na człowieka tak by ten udał się n ustronne miejsce by tam mogli go uprowadzić na statek? Kiedy prościej jest przeniknąć do sypialni i zabrać człowieka w trakcie snu, przenikając wraz z nim wprost na statek. A po wszystkim odstawić go w ten sam sposób. Oczywiście przypadki przenikania przez okna, drzwi czy nawet ściany, wraz z obcymi są relacjonowane przez ludzi, którzy podczas innego wzięcia jednak zostali zmuszeni do wyjścia z domu, czy z samochodu. Nie sądzę by zależało to od zewnętrznych okoliczności, bo wzięcia tej samej osoby, dokonywane z tego samego miejsca (domu) odbywają się czasem poprzez zbudzenie człowieka i zmuszenie go do wyjścia, a czasem poprzez przeniknięcie do tego domu i zabranie z przeniknięciem przez okno, czy drzwi.

Ale do czego zmierzam? Otóż zastanawiam się czy jednak nie jest tak, że "przeniknięcie" wraz z obcymi przez drzwi, czy okno to w istocie tylko złudzenie jakiemu uległ wzięty, lub celowo wprowadzony do jego umysłu obraz. Nie twierdzę, że obcy czy też ich pojazdy nie przenikają przez naszą materię. Wiem, że to potrafią, jednak w mojej ocenie z pewnością potrafią to ci, którzy egzystują "w mniej materialnym świecie" ("mniejszej gęstości"), bo to jest naturalna właściwość tego co żyje w "tamtym świecie". Ale mam wątpliwości czy to samo potrafią również ci, którzy żyją w materialnych ciałach w naszym materialnym świecie. Dodatkową trudnością w rozróżnieniu tego co się dzieje w trakcie spotkań z obcymi i w trakcie wzięć jest to, że obcy (mam tu na myśli szaraków) egzystują w obu światach, naszym i tym mniej materialnym. I może być tak, że obcy z mniej materialnego świata zajmują się "programowaniem" umysłów ludzi (np. dokonując wzięcia "duszy" człowieka), a ci z naszego świata uprowadzają ludzi wraz z ich ciałami. Możliwe, że i jedno i drugie robią ci sami obcy którzy na okoliczność pracy w naszej rzeczywistości "wchodzą" w fizyczne ciała żyjące w naszym świecie.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 17 gru 2017, 0:14 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 873
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Cytuj:
to dlaczego wpływają na człowieka w ten sposób by ten sam wyszedł im na spotkanie?


czytałem gdzieś- być może B.Bartholic opisy takich przypadków, ale z reguły jest to niekonomiczne

-masz "namiary" czyli częstotliwość biopola, dna - itp, otwierasz portal w pokoju, przeciągasz na swoją stronę, po robocie odstawiasz 5 sekund wcześniej.....w piżamie ubranej odwrotnie :mrgreen:

Cytuj:
Wiem, że to potrafią, jednak w mojej ocenie z pewnością potrafią to ci, którzy egzystują "w mniej materialnym świecie" ("mniejszej gęstości"), bo to jest naturalna właściwość tego co żyje w "tamtym świecie".


No właśnie może to nie jest kwestia -mniej lub bardziej materialny- dla wielu z tych istot fizyczność nie jest czymś tak sztywnym i niezmiennym jak dla nas. Niektóre gatunki mogą część swojego ciała przestroić na inna fazę i będzie "eteryczna"- przenikająca naszą materię- a druga zostaje widoczna i "materialna". Napewno można to też symulować technologicznie więc pewnie i człowiek mógłby skorzystać w jakimś tam zakresie.

Chodzi mi o to, ze być może nasze postrzeganie rzeczywistości "mniej materialnych" i dzielenie ich na coraz bardziej "eteryczne" jest błędne. One mają swoje jakości, nasycenie siłą życiową, "wysoka" lub "niska" wibracja (np: strach, miłosć, radość). Niektórzy najwyraźniej mają zasięg swojego dostrojenia- lub nie moga przebywać w danej rzeczywistości zbyt długo(tylko szybka extrakcja)Do innych mogą wogle nie mieć dostępu- a chcieli by....

Te wszystkie rzeczywistości- poza poziomami przyczynowymi- są według mnie materialne w odbiorze, nawet bardziej materialne niż ten świat- (Dla mnie np głupie LD jest bardziej materialne.... pod względem percepcji, bardziej wyostrzone, nasycone świadomością,żywe itd.) Kwestia tylko zdolności do zmiany tego dostrojenia-z jednego swiata na inny.

Bardzo przywykliśmy do tego jednego kanału, jedynej rzeczywistości, ciężko sobie wyobrazić ze są ich tysiące tysięcy i jeszcze można sobie między nimi przechodzić w całości - włącznie z przeskokiem powłoki cielesnej. Kto umie robić to lepiej i ma większy zasięg, ten w tej grze najwyraźniej jest bardziej zaawansowany.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2018, 21:50 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2009, 15:04
Posty: 58
Płeć: mężczyzna
Sprawa nie jest trywialna do jednoznacznego rozstrzygnięcia, w jaki sposób dostają się do naszych mieszkań. Oczywiście, łatwo można tę sprawę załatwić stwierdzają "po prostu potrafią przenikać/otwierać i zamykać zamki mocą umysłu". A to czy osobę wziętą "teleportują" przenikając z nią przez okno/drzwi/ścianę, czy też zmuszą ją do samodzielnego wyjścia z domu to jest kwestią wyłącznie ich humoru, czyli tego jak bardzo tego kogoś nie lubią. Istnieje też oczywiście możliwość, że jest celowym działaniem obcych aby okoliczności nocnych wzięć z domu/mieszkania zawsze budziły wątpliwości co do ich realności i tego w jaki sposób się dokonały.

Sięgnąłem do swoich starych notatek, dwóch książek, paru artykułów i ciągle stoję w miejscu, choć mam wrażenie że odpowiedź jest gdzieś "na wyciągnięcie ręki".

W książce Karli Turner, tej która jest tu polecana na forum jest ciekawy fragment:
Niektóre z wcześniej opisanych osobistych przekazów dotyczyły bezpośrednio mojej osoby, po tym jak kobiety zaczęły pracę nad badaniem swoich doświadczeń. Jane powiedziano, żeby przekazała wszystkie „informacje Karli Turner” i by asystowała mi w procesie informowania innych o zjawisku abdukcji. Amy poczuła się pobudzona do kontaktu ze mną przez jej „siły” wywierające na nią wpływ, a gdy świadomie spytała, czy byty miały jakieś wiadomości dla mnie, powiedziano jej, by mi przekazała: „Dbaj o siebie. Pozamykaj drzwi – to może pomóc bardziej, niż ci się zdaje”. Wiadomość ta była tak dziwaczna, że Amy dopytywała się dalej i wtedy jej powiedziano: „Ona będzie wiedzieć, co to znaczy”. Gdy Amy skontaktowała się ze mną, nie przekazała mi tej wiadomości,
choć zapisała ją i odłożyła na bok. Parę miesięcy później, gdy odsłuchiwała taśmy z moim publicznym wystąpieniem, usłyszała jak mówię o tym, że byłam tak pozbawiona sił z powodu działalności Obcych, że nawet nie chciało mi się zamykać drzwi.


Jednak moim zdaniem Karla źle zinterpretowała tę informację, oto co napisała:
Odniesienie te ukazują wcześniejszą wiedzę o pewnych wydarzeniach lub też umiejętności kierowania wydarzeniami, gdyż ktokolwiek przekazał Amy wiadomość na temat zamykania przeze mnie drzwi musiał wiedzieć, że dużo później odsłucha ona taśmę, w której poruszam ten temat. Te szczegółowe nawiązania łączą nasze odseparowane doświadczenia w szerszą, zorganizowaną agendę, z której wiele rzeczy jest jasnych - choć pewne koordynaty tej działalności są niezrozumiałe. Wydaje się również, że jest to projekt o długoterminowym charakterze.
Otóż moim zdaniem w tym przypadku przekaz był prosty i znaczył dokładnie "Niech Karla dobrze zamyka wszystkie drzwi wejściowe do domu".

Zastanawia mnie taka kwestia. Okoliczności i przebieg wzięcia wskazują, że dokonano wzięcia "duszy", tzn. świadek miał nieodparte wrażenie, że został "odstawiony" z powrotem do łóżka w sposób podobny do tego w jaki wracał czasem, gdy zdarzało mu się mieć spontaniczne wyjście poza ciało. Świadek mieszkał w bloku na dużym miejskim osiedlu, i gdy został odstawiony był już jasny poranek. Problem tylko w tym, że chwilę później zauważył ślady po ukłuciach na swoim ciele. Co sugeruje, że jednak został wzięty wraz z ciałem. Chyba że uznamy, że wzięto "duszę", a w tym czasie inna ekipa zajmowała się jego ciałem pozostałym w łóżku.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 07 sty 2018, 22:59 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2011, 0:01
Posty: 873
Lokalizacja: Alpha Orionis
Płeć: mężczyzna
Drzwi i fizyczne przeszkody nie mają znaczenia, w przypadku zdalnych uprowadzeń.

mialem kiedys gdzieś materiały odnosnie "zdalnych uprowadzeń" zajmowała się tym między innymi osoba która była porywana dość często- oczywiście była powiązana a wojskiem w jakis tam sposob, niepamiętam już. W pracach bartholic albo bartleya tez było coś na ten temat- w każdym razie wniosek był tego rodzaju, ze poprzez oddziaływanie na ciało astralne( lub eterycze?) działali także na fizyczne- w sensie zostawały fizyczne ślady jakiś tam nacięć itp.

_________________
Mundus vult decipi, ergo decipiatur



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 06 lut 2018, 21:42 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 paź 2009, 15:04
Posty: 58
Płeć: mężczyzna
Myślę, że za bardzo skupiłem się na analizowaniu tych momentów wzięć, gdzie ludzie samodzielnie wyszli, lub zostali wyprowadzeni z domów, czy samochodów. A nie przyszło mi do głowy by przeanalizować te wzięcia, które się nie udały. Opisy tych nieudanych często nie bywają tak spektakularne, stąd rzadziej można się na nie natknąć. Czasem też trudno rozstrzygnąć czy świadek przy kontakcie z UFO miał być wzięty, czy nie. Najczęściej są to te opisy, gdzie świadek został tylko "potraktowany" światłem i/lub sparaliżowany, by po chwili wszystko ustąpiło. W tego typu przypadkach powodem powstrzymania się od wzięcia może być postronny świadek, którego z jakiegoś powodu obcy nie mogą "wyłączyć" jak to zwykle czynią. Na ten trop naprowadził mnie opis nieudanego wzięcia Davida przytoczony w książce "Into the Fringe" (niestety nie przetłumaczonej na j. polski). W relacji Megan, świadka (i dziewczyny Davida) tego zdarzenia, trzej "obcy" kryli się za "ekranem", płaskim, kwadratowym, lekko wygiętym czymś co "wyświetlało" to co za ukrywającymi się za tym ekranem znajdowało się. Powodując w ten sposób swą niewidoczność. Dopiero, gdy przesunęli się, krawędzie ekranu, na których obraz nieco się nie zgrywał z "tłem", zdradził ich obecność. (Znającym angielski polecam zapoznać się z tym opisem w rozdziale 9.) Przypadek ten jest też o tyle ciekawy, że wspomnianego Davida, obcy "włączali" i wyłączali", ale z jakiegoś powodu nie mogli tego uczynić z Megan. Zamiast tego pojawił się, jak to określiła Megan, "hologram" Davida, który był taki sam jak David, a który to otworzył drzwi samochodu i usiłował zaciągnąć ją za drzewa, tak straciła kontakt wzrokowy z prawdziwym Davidem, podczas gdy ci trzej ciągle byli schowani za ekranem. Obcy wycofali się zupełnie dopiero wtedy gdy nadjechał trzeci świadek i ich przyjaciel - James.

Przy okazji, szukając kolejnych książek do przeczytania natrafiłem na "The Watchers II: Exploring Ufos and the Near-Death Experience" Raymond'a E. Fowler'a (tego od "Sprawa Andreassonów"). Ktoś czytał, kojarzy czy warto czytać?



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group