Zaloguj się
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest 18 sie 2019, 8:28

Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
Post: 09 gru 2013, 12:03 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2013, 15:22
Posty: 287
Krócej tego nie ujmę.
Ciągle mowa o Ludziach. Zagłada Ludzkości, biedne Istoty.
Jak to wszystko ma się do zwierząt? Przecież to też żywe Istoty. Czują, niektóre wykazują świadomość (potwierdzoną naukowo-np delfiny).
Jeżeli już mowa o delfinach, setki tysięcy jest mordowanych każdego roku, dla mięsa, łapanych do delfinariów, a to przecież tylko jeden gatunek.
Ile to dopiero jest cierpienia i negatywnych emocji...

Cała ta szopka pokazana jest wyłącznie z perspektywy Człowiek-Złoczyńca.
Więc jak to się ma do reszty?
Czy to brak świadomości, zupełne odcięcie, traktowanie życia "na raz" powoduje stosunek do zwierząt?
Czy osoby (podobno) stojące za tym wszystkim również nie biorą reszty pod uwagę, jedynie Istoty które są wysoce produktywne (Człowiek)?
Ludzie też nie są święci. Tylko czy jest to spowodowane brakiem wspomnianej świadomości czy ich własną naturą?

Jak zwykle cała uwaga poświęcona jest Człowiekowi-panu Wszechświata.



Tylko proszę o nie rozwijanie tego wątku wyłącznie w stronę wegetarianizmu.
Nie chodzi o to czy zjesz mięso, tylko co z tym zwierzęciem dzieje się zanim trafi na Twój talerz. Tu jest problem. Gdyby każdy mógł hodować sobie kurę w ogródku i dbać o nią albo upolować dziką dla swojej rodziny, zjedzenie jej miałoby zupełnie inny wydźwięk.

O co w tym wszystkim chodzi? Jaki jest plan i czy w ogóle jakiś jest?

Nie wiem jak to ująć, mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Ktoś ma jakieś pomysły/informacje?






:)


Ostatnio zmieniony 09 gru 2013, 12:15 przez bash1, łącznie zmieniany 4 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

UDOSTĘPNIJ:

Share on Facebook FacebookShare on Twitter TwitterShare on Tuenti TuentiShare on Sonico SonicoShare on FriendFeed FriendFeedShare on Orkut OrkutShare on Digg DiggShare on MySpace MySpaceShare on Delicious DeliciousShare on Technorati TechnoratiShare on Tumblr TumblrShare on Google+ Google+

: 09 gru 2013, 12:03 
Offline
VIP Member
Awatar

Rejestracja: 17 kwie 2009, 22:37
Posty: 10000
Lokalizacja: PL



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2013, 12:26 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2013, 15:22
Posty: 287
"Przykładowo osoby zabijające zwierzęta w bestialski sposób, powinny być skazywane normalnie, albo robiące sobie rozrywkę jakąś ze zwierzętami w roli głównej. Widzisz, musi zmienić się mentalność, a po niej prawo."

Tak. Jaki jest sens w polowaniach dla trofeum? Topieniu znalezionych kociaków w rzece? Przypalaniu skrzydeł motyla?

Zastanawiam się, co na to ci, którzy sterują światem? Co na to ta nieliczna grupa?
Jest im to obojętne? Jest im to na rękę? Ludzie sobie tym coś rekompensują? Są zmanipulowani?
W świecie dobra/zła każdy w sobie ma pierwiastek i tego, i tego.

Ja bym to mogła jakoś zrozumieć, gdyby ten proceder nie był na taką skalę.

Jeżeli np chodzi o negatywną energię i emocje, to przecież traktowanie Ludzi, ogłupianie ich, trucie to wierzchołek góry lodowej, ponieważ oni sami traktują w ten sam sposób miliony innych istnień.

Jeżeli jest to jakiś plan, to jest on naprawdę dobry. Wykorzystanie ludzkiego egocentryzmu. Zatajenie problemu. Tworzenie krzywdy, pod pozorem normalności "bo wszyscy tak robią".

W ten sposób może warto na to spojrzeć.

Czy jest to zamierzone, kontrolowane działanie, czy nikogo nie obchodzący efekt.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 12:42 
bash1 pisze:
Jak to wszystko ma się do zwierząt? Przecież to też żywe Istoty. Czują, niektóre wykazują świadomość (potwierdzoną naukowo-np delfiny).


Dużo więcej zwierząt jest świadomych :tak:

Cytuj:
Ludzie też nie są święci. Tylko czy jest to spowodowane brakiem wspomnianej świadomości czy ich własną naturą?


Wydaje mi się, że natura człowieka może być związana z brakiem świadomości. Najnowsze badania nad świadomością skłaniają ku poglądowi, że świadomość rodzi się z emocji. Centrum emocjonalne człowieka znajduje się w mózgu człowieka (układ limbiczny).
Więc to kim jesteśmy, jak odbieramy świat wiąże się z naszą świadomością.A nasz świat i sposób w jaki go odbieramy zależy od naszej świadomości a więc mamy obraz pewnego rodzaju sprzężenia zwrotnego.

Rzeczywistość-> odbiór -> "ja" -> projekcja -> rzeczywistość etc.

Ilu z nas zabiło muchę, komara lub ćmę która wleciała wieczorem do pokoju. Ilu z nas zastanowiło się nad tym aby spróbować inaczej...To życie jak to które przełożyło się na pełną lodówkę a które zostało zniszczone w zupełnie bezwartościowy i egoistyczny sposób.



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2013, 13:36 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2013, 15:22
Posty: 287
Ale też jest różnica w zabiciu ćmy jednym uderzeniem, a katowaniem i brakiem empatii w stosunku do totalnego cierpienia. Co innego w zabiciu -już niech będzie- tej kury na raz, a co innego trzymanie jej w niewoli i męczenie jej.
Poza tym, zabicie komara wiąże się z zagrożeniem (jakkolwiek to głupie nie jest). Człowiek zabija komara/muchę bo jest to albo wg niego szkodnik albo zagrożenie. Zabije też i lwa jeżeli ten rzuci się na niego.

Nie chodzi o to, żeby nagle stać się dobrym i miłosiernym we wszystkich aspektach. Ten świat pozwala na doświadczanie całego wachlarza emocji, poznaniu "dobra" i "zła". Nic w tym złego.
Chodzi o to, że obecnie jest jakaś ogromna przewaga jednego nad drugim. I to w dodatku chora i sadystyczna.


Myślę, że należy zajrzeć głębiej, bo cały czas taplamy się po powierzchni problemu.



"Dużo więcej zwierząt jest świadomych"

Wszystkie mogą być. Dałam tylko przykład poparty badaniami naukowymi, żeby nie było że gdybam.


Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że obecne rozwiązania wydają się być zasugerowane i niczego nie rozwiązują. Przykład? Wegetarianizm.
Rodzi podział i spory. Nadal miliony zwierząt są przetrzymywane i umierają w cierpieniu. Nie wspomnę o tym, że "bycie wege" wielu podbija ego. Znowu zakaz, nakaz. Poza tym, zrobiło się z tego zwyczajną fanaberię. Żadne rozwiązanie.



"Wydaje mi się, że natura człowieka może być związana z brakiem świadomości. Najnowsze badania nad świadomością skłaniają ku poglądowi, że świadomość rodzi się z emocji. Centrum emocjonalne człowieka znajduje się w mózgu człowieka (układ limbiczny).
Więc to kim jesteśmy, jak odbieramy świat wiąże się z naszą świadomością.A nasz świat i sposób w jaki go odbieramy zależy od naszej świadomości a więc mamy obraz pewnego rodzaju sprzężenia zwrotnego."

Z tym się zgadzam w zupełności.
Tylko czy jest to celowa manipulacja czy efekt?

Chodzi mi o ustalenie stopnia ingerencji w rzeczywistość.
Żeby ustalić źródło problemu.



POZA TYM

co stanie się z resztą istot po np rozhulaniu NWO?

Co z nimi? Jeżeli nadal tak to będzie wyglądać, to cały ekosystem padnie. Jak to ma niby później wyglądać?

Jeżeli np trują środowisko aby eliminować i manipulować Człowiekiem, to chyba zdają sobie sprawę, że jeżeli udałoby im się wygrać, to zostaną na bardzo zniszczonym polu bitwy.


Jakie to wszystko jest...głupie i DZIWNE.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 14:21 
bash1 pisze:
Ale też jest różnica w zabiciu ćmy jednym uderzeniem, a katowaniem i brakiem empatii w stosunku do totalnego cierpienia. Co innego w zabiciu -już niech będzie- tej kury na raz, a co innego trzymanie jej w niewoli i męczenie jej.
Poza tym, zabicie komara wiąże się z zagrożeniem (jakkolwiek to głupie nie jest). Człowiek zabija komara/muchę bo jest to albo wg niego szkodnik albo zagrożenie. Zabije też i lwa jeżeli ten rzuci się na niego.


A czy różnicą jest jedzenie tego samego posiłku za pomocą sztućców, na ładnym porcelanowym talerzu a niechlujnym obracaniem kawałkiem jedzenia w rękach, umorusaną buzią i resztkami posiłku wokół? Tak, ale to tylko z punktu estetycznego ale nie jemy przecież aby się upiększyć ale tylko dlatego aby organizm dostał porcję energii i wartości odżywczych. Podobnie sprawa wygląda z zabijaniem. Moim zdaniem jest coś dziwnego w tym, że skalą śmierci czy zabójstwa jest złożoność organizmu czy też podobieństwo do nas samych. Zabójstwo 5latka i 30latka jest tym samym, tak jak zgwałcenie kobiety z afrykańskiego plemienia i dentystki w europie.

Świadomość podpowiada, że zagrożeń należy unikać a nie z nimi walczyć, czy to poprzez budowanie zbiorników retencyjnych a nie walkę z wezbraną wodą i powodzią tak samo świadomość rewiru w którym przebywają lwy po to by nie doszło do konfrontacji zamiast walka czy też okaleczanie zwierząt dla świętego spokoju.

Cytuj:
Tylko czy jest to celowa manipulacja czy efekt?

Chodzi mi o ustalenie stopnia ingerencji w rzeczywistość.
Żeby ustalić źródło problemu.


Nie wiem jak jest. Stawiam na efekt, gdyby była celową manipulacją nie wspomagano by się religiami czy treściami podprogowymi. Z drugiej strony mózg i ciało w łatwy sposób oszukać a więc i myśli które są generowane przez nie również. Aby poznać czy to celowa manipulacja należałoby odszukać niezbitych dowodów które zawierałyby cel powstania naszego gatunku. Wtedy operowałoby się dużo łatwiej.

Cytuj:
Jeżeli np trują środowisko aby eliminować i manipulować Człowiekiem, to chyba zdają sobie sprawę, że jeżeli udałoby im się wygrać, to zostaną na bardzo zniszczonym polu bitwy.


Jakie to wszystko jest...głupie i DZIWNE.


Obraz zachłanności i braku świadomości. To głupie i dziwne z punktu widzenia człowieka bardziej świadomego niż ten przeciętniak.
Należy zastanowić się nad kwestią narodu wybranego, paktu z bogiem i konsekwencji po dzień dzisiejszy tego "porozumienia". Obawiam się, że im nie chodzi wcale o wzbogacenie się, kontrolę, władzę- to są pośrednie cele którymi omamiają słabych ludzi potrzebnych do realizacji planu. Ale jaki jest cel ostateczny?



Na górę
   
 
 
Post: 09 gru 2013, 16:06 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2013, 15:22
Posty: 287
Kosmiczny Podróżnik,
nie chodzę na polowania na komary, unikam też miejsc w których mogę je spotkać oraz smaruję się waniliami. Jednakże jeżeli komar na mnie siada i pije moją krew, to nie waham się go zabić.
Komar to nie jest miłe zwierzątko, tak już zostało stworzone, jako pasożyt. To nie jest jego wina, a jeść musi jednakże nie zamierzam pozwalać się wypijać jakiemuś "uroczemu" stadku.
O tym mówiłam. Mamy tu "dobro" i "zło". Mamy przedstawicieli jednej i drugiej strony. Nie chodzi o eliminację strony przeciwnej. Tylko żeby jedna nie przeważała drastycznie nad drugą.


Jeżeli jest to efekt, to cały ten "misterny i wielki" plan jest beznadziejny. Przewidujący jedynie niedaleką przyszłość. Aż mi się w to wierzyć jakoś nie chce... mam nadzieję, że czegoś tu brakuje.


"Należy zastanowić się nad kwestią narodu wybranego, paktu z bogiem i konsekwencji po dzień dzisiejszy tego "porozumienia". Obawiam się, że im nie chodzi wcale o wzbogacenie się, kontrolę, władzę- to są pośrednie cele którymi omamiają słabych ludzi potrzebnych do realizacji planu. Ale jaki jest cel ostateczny?"

O i tu jest dobre pytanie. O co tak naprawdę się rozchodzi.

W sumie, grając w jednym przedstawieniu, przywdziewając role o jakiś tam cechach, może to nie ma żadnego sensu? Może jak masz rolę "destruktora" to po prostu robisz to do oporu, aż w końcu niszczysz i siebie?




PKarol,
"Duchowe więzienie, zamknięcie człowieka, duszy w dogmatach nt. istnienia."

Ale jak im to wszystko za przeproszeniem rypnie, to Człowieka też nie będzie. Nie będzie w co pakować Duszy. A samej Duszy bez opakowania już chyba nie tak łatwo utrzymać, bo to w ludzkim ciele ma sklerozę.

Chyba, że obmyślili to sobie tak, że ograniczą populację Ludzi, zamkną Dusze i zaczną hodować dla swoich potrzeb, a przy okazji wydadzą miliony na odnowę fauny i flory. Taki Eden. Gdzie wszystko jest "dobre, słuszne i prawdziwe" :D
Tylko gdybam.




Ok, czyli podsumowując odnośnie do pierwszego postu.
Nikt kto wypowiedział się do te pory, nie uważa że katowanie zwierząt to celowa manipulacja dla uzyskania jeszcze większej ilości cierpienia.
Nikt zwierzętami się nie przejmuje, to co się z nimi wyprawia to tylko "miła niespodzianka" po tym co wyrabia się z Ludźmi. (nikt-mam na myśli oprawców).
Nie odgrywają one znaczącej roli, ponieważ chodzi jedynie o władzę i Człowieka-niewolnika. (nie odgrywają znaczącej roli dla oprawców).



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 18:07 
Offline
Intimate Secretary * 6th Degree
Intimate Secretary * 6th Degree

Rejestracja: 27 sty 2012, 18:23
Posty: 81
Skoro w tym wszystkim nie liczy się człowiek, to zwierzęta pewnie w ogóle. Zwierzęta mogą być neutralne, ponieważ nie protestują i nie stanowią zagrożenia dla systemu. Jedynie te, które mogą w jakiś sposób mu zagrażać są eliminowane w sposób świadomy i konsekwentny tak jak ludzie. Weźmy na przykład delfiny i inne morskie zwierzęta. Śpiew wielorybów ma wysokie wibracje, jest kojący i podnosi świadomość ludzi. Wieloryby przez to, że żyją długo noszą w sobie kawałek historii i śpiewają o tym. Dlatego na podwodnych łodziach są montowane specjalne sonary, których dźwięk jest w stanie zabić wieloryba i inne morskie zwierzęta. Jest to broń specjalnie przystosowana do tego celu. Zwierzęta te są bardzo delikatne i wrażliwe, dlatego giną. Niewyjaśnione do dziś są tzw masowe samobójstwa delfinów, które wypływają na brzeg. Może są właśnie przez coś przepłoszone, albo zdezorientowane, ich mózg mógł ulec zniszczeniu i dlatego to zrobiły.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 09 gru 2013, 20:51 
NWO a zwierzeta.

Program/plan zabijania i unicestwiania rowniez tyczy sie zwierzat.
Mam koty i w karmie ktora mozna dostac w supermarketach jest 4% (!) miesa. Reszta to...soja itp. Oczywiscie modyfikowana genetycznie. Co za tym idzie takie zwierzaki karmione soja GMO choruja na raka.
Zastanawialiscie sie kiedys skad u zwierzat domowych (koty,psy) biora sie takie "ludzkie" choroby jak np. rak???

Od pewnego czasu staram sie jak najczesciej karmic koty kurczakami ze sklepu i kiedy kupuje je u butcher-a jest ok. Ale juz miesa z supermarketu jesc za bardzo nie chca. Dlaczego? Podejrzewam, ze wyczuwaja ta cala chemie, sterydy i bog wie co jeszcze w miesie.

Pare miesiecy temu czytalam wiadomosc, ze w Portugalii odkryto w karmie dla zwierzat zdechle/zabite bezpanskie koty i psy:
http://truthaboutpetfood2.com/the-worst-horror-of-pet-food-confirmed-in-spain

Kto wie co tak naprawde jest w karmie dla psow czy kotow?

Teraz rzeznie:
Rzeznie sa potrzebne. Komu? Dlaczego? Bo w rzezniach jest produkowana niska energia strachu, leku, smierci, przerazenia ktore to wibracje tak kochaja jaszczury.
Dlatego jedzac mieso rzeznych zwierzat przykladamy reke do "robienia dobrze" jaszczurom.
O tym nawet pisal Icke w ksiazce: "I am me I am free". Kazda wrazliwa osoba to zalapie. Im wiecej smierci tym lepiej. Wiecie ile zwierzat rocznie jest mordowanych w rzezniach? Tylko w Polsce 470 MILIONOW.
Jaszczury sie bardzo ciesza.
Wojny sa robione dokladnie po to samo: aby wytworzyc negatywna, niska energie.

A co z tymi ptakami co kiedys spadaly martwe z nieba? Prawdopodobnie byly ofiara HAARP-a lub innej boni, ktora byla testowana.

A co z chemtrails? Skladniki smug chemicznych kumuluja sie w wodzie, w ziemi a przez to umieraja ryby, ptaki i owady - pszczoly padaja nie tylko od opryskow ale i od chemtrails.

Zwierzeta sa tak samo dotkniete planem i dzialaniem NWO jak i ludzie i zwyklym egocentryzmem jest uwazanie, ze tak nie jest i nic sie nie dzieje.


PS. Podsumowujac: chemtrails, GMO, HAARP szkodzi bezposrednio zwierzetom. Miesozercy sa po prostu zmanipulowani przez propagande NWO i dzialaja na rzecz jaszczurow.



Na górę
   
 
 
Post: 11 gru 2013, 13:43 
bash1 pisze:
W sumie, grając w jednym przedstawieniu, przywdziewając role o jakiś tam cechach, może to nie ma żadnego sensu? Może jak masz rolę "destruktora" to po prostu robisz to do oporu, aż w końcu niszczysz i siebie?


:) Pewnie kojarzysz trylogię Tolkiena - Władca Pierścieni-

Czy Mordor oraz Isengard przedsięwzięły takie środki jakie dobrze znamy po to aby splądrować ziemie, podporządkować sobie ludzi (jako cel ostateczny), zniszczyć ich środowisko? [Cel ostateczny]
Czy hobbit który nie posiada pierścienia domyśliłby się dlaczego armia zła niszczy jego sielankowy krajobraz...Celem był mały pierścień o którym mało hobbitów i ludzi wiedziało.

Osobiście czuję się jak ten hobbit :D

Pierścień= Moc>Siła> knowledge is power> Wiedza 8-) :ninja: :king:

Mruga



Na górę
   
 
 
Post: 11 gru 2013, 17:13 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree

Rejestracja: 17 maja 2012, 17:02
Posty: 115
bash1 pisze:
Żeby ustalić źródło problemu.


właśnie, powinniśmy wreszcie znaleźć źródło cierpienia na naszej planecie. Najlepiej każdy sam z osobna tylko z samym sobą :)



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2013, 18:53 
Offline
Intendant of the Building * 8th Degree
Intendant of the Building * 8th Degree

Rejestracja: 11 wrz 2013, 15:22
Posty: 287
PKarol

"Jaszczury, niska energia, Jaszczury, wysoka energia, Jaszczury, Reptyle, Reptylianie - to oficjalne! Choć nie ma prawdziwych dowodów na ich obecność, hehe. Ta cała teoria o reptylach wydaje się coraz bardziej komiczna w moich oczach.


Gdy z teorii rodzi się dogmat, a z dogmatu religia."

Jaszczury, nie Jaszczury... wszystkich wrzucono do jednego worka. Może faktem jest, że żadnego na własne oczy nie widziałam, ale przypuszczam że istnieją. Tylko czy WSZYSCY są źli i trzymają Ludzi w piwnicach? Ludzie bardzo lubią kategoryzować.
Raczej w tym wszystkim chodzi właśnie o tą energię, niż o przedstawicieli jakieś rasy. Możliwe że jedni mają większe predyspozycje, a inni mniejsze do bycia "złym". Gdzieś kiedyś zakładałam taki post o Reptilianach, żeby dowiedzieć się czegoś więcej, np na jakie grupy się dzielą i czy Reptilianin Credo Mutwy to taki sam Reptilianin jak ten od D.Icke ale post nawet się nie rozkręcił.

Tak czy siak, "coś" złego jest. To da się odczuć. Są i "źli" przedstawiciele :)



KosmicznyPodróżnik,

"Pierścień= Moc>Siła> knowledge is power> Wiedza 8-) :ninja: :king: "

No tak, chcą władzy ponieważ mają wiedzę. Tylko po co... nadal to nie wyjaśnia tego, że mogą wytłuc wszystkich i z zostać władcami pustyni.
Władza raczej wiedzy nie daje. Wręcz kiedy myślisz, że masz już wszystko jesteś zablokowany.

Mi cały czas obija się po głowie ten "Eden", tak już przecież (podobno) było... ale to tylko takie gdybanie.
Najlepiej jakiegoś dorwać i zapytać...zanim oczywiście Cię pożre :lol:

Naprawdę zastanawia mnie, jak to będzie i o co im chodzi :D




Femina,
własnie zastanawiam się nad tym, czy nie jest dosłownie tak jak piszesz.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 12 gru 2013, 22:41 
Offline
Provost and Judge * 7th Degree
Provost and Judge * 7th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2013, 17:09
Posty: 139
Płeć: mężczyzna
bash1 pisze:
Nikt kto wypowiedział się do te pory, nie uważa że katowanie zwierząt to celowa manipulacja dla uzyskania jeszcze większej ilości cierpienia.

Ja mam troszeczkę inny ogląd na sprawę. Prawdopodobnie jest to kwestia takiego a nie innego filtrowania przeze mnie informacji, ale bardzo wile słyszę na temat brutalnego traktowania, znęcania się i katowania zwierząt. W zasadzie słyszę o tym więcej niż o ludzkiej niedoli. Wywołuje to w mnie pewną irytację bo jednak wyżej stawiam formę ludzką i problemy ją trawiące. Z drugiej jednak strony ta brutalność wobec wszelakich stworzeń to bez wątpienia efekt naszej arogancji i obojętności na inne gatunki co też jest wybitnie irytujące. Sprzeczność która nie powinna mieć miejsca.
Jeśli chodzi o zwierzaki domowe to NWO nie jest na nie obojętne. W szczególności jeśli chodzi o niektóre rasy psów. Pomijam już takie skrajności jak (chyba) Japonia gdzie nie można mieć psa większego niż ratlerek, w dużych aglomeracjach (i jest to nawet zrozumiałe ze względów na ilość ludności i czynniki sanitarno-epidemiologiczne), ale np. zwróćcie uwagę na kampanię nienawiści jaką prowadzi się w mediach od lat jeśli chodzi o tzw. rasy agresywne. Każdy kto posiada psa obronnego wcześniej czy później ma tą wątpliwą przyjemność dyskusji z policjantem czy urzędasem, tłumacząc się, że nie jest wielbłądem.
Dalej mamy kwestię czipowania, opodatkowania i rejestracji psów i kotów. U nas jeszcze nie jest to tak rozpowszechnione i przestrzegane, ale już w USA czy UK za niedopełnienie takiego obowiązku trafia się przed sąd. Nie wdając się w kwestie słuszności płacenia podatków za pupila należy się zastanowić czy czip u psa to tylko plusy. Nie trzeba być inżynierem żeby wiedzieć że czip można sczytać nie tylko za pomocą specjalnego urządzenia, ale znając jego unikalny numer można go zlokalizować nawet za pomocą nadajnika telefonicznego z dokładnością do kilkuset metrów. No i tutaj zaczynają się jaja ponieważ w połączeniu z rejestracją takiego zwierzaka w urzędzie kłania się inwigilacja.
Jest jeszcze jedna kwestia którą się na którą mało kto zwraca uwagę. W naszym kraju psy traktuje się bardziej jak członków rodziny niż po prostu zwierzęta funkcjonalne i może dlatego nasze marionetki nie postrzegają ich jako zagrożenia. Chodzi mi o tą prawdę którą przyzna każdy prawdziwy psiarz. Mianowicie dobrze wyszkolony pies jest wart więcej niż złoto. W chwili zagrożenia przyda cię się bardziej niż klamka czy kosa.
Jeśli chodzi zwierzęta w ogóle to jeden z moich ulubionych filmów obrazuje możliwy scenariusz w kwestii zwierząt. "7 małp" pokazuje obraz w którym to po zagładzie ludzkości zwierzęta przejmują planetę w czasie gdy ludzie schodzą do podziemi. "W maturze nic nie ginie", zwierzęta o wiele lepiej adaptują się do nowych warunków niż my ludzie. Wystarczy spojrzeć na ich różnorodność i zdolności adaptacyjne. Tam gdzie człowiek nie przeżyje tygodnia wiele stworzeń doskonale sobie radzi. Dlatego całkowite wyniszczenie fauny jest w zasadzie nierealne. Można eliminować poszczególne gatunki, a w ich miejsce z czasem wyewoluują kolejne bądź się odrodzą.
Dziś wiele mówi się o gatunkach zagrożonych, np. o takim tygrysie syberyjskim, ale pojedź tam i powiedź to myśliwym to cię wyśmieją. Tak samo jak np. żbik czy ryś w Polsce. No ryś może nie jest jakiś pospolity, ale ja żbików w swoim życiu widziałem około setki *w naturze. To samo wilki. W przeciągu trzech lat dwa razy napatoczyłem się na watahy a kilka razy widziałem je z oddali i to wcale nie tak daleko od stolicy. W górach niedźwiedzie "chodzą piechotą" i jest ich dużo więcej niż podają oficjalne dane. Pojawiają się nowe gatunki bądź takie oficjalnie nie obecne od wielu lat. Borsuki, wszelkie łasicowate, widywane są nawet jenoty! Ba podobno w borach tucholskich jakiś czas temu istniała mała populacja szopa pracza!?
W rodzinie mam leśniczych i doskonale wiem, że to co mówi się oficjalnie ni jak się ma do prawdy. W lasach jest zatrzęsienie zwierzyny a głównym problemem są nie ginące zwierzaki, ale dziczejące psy i koty schodzące się do lasów. Dlatego uważam, że zwierzęta mają się bardzo dobrze i będą tu jeszcze długo, długo po tym jak my się na wzajem powybijamy...



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 cze 2017, 9:05 
Offline
Grand Master Architect * 12th Degree
Grand Master Architect * 12th Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2013, 18:51
Posty: 894
Płeć: mężczyzna
Nie chciałem zakładać nowego tematu, więc zamieszczam to tutaj:

https://reporters.pl/7748/cos-je-opetal ... -przepasc/



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Post: 01 cze 2017, 15:14 
Offline
Fellow Craft * 2nd Degree
Fellow Craft * 2nd Degree
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lip 2016, 10:23
Posty: 11
Płeć: kobieta
Mirek pisze:
Nie chciałem zakładać nowego tematu, więc zamieszczam to tutaj:

https://reporters.pl/7748/cos-je-opetal ... -przepasc/


Aż mi się przypomniał fragment biblii Mk, 5, 1-20 (Uzdrowienie opętanego):

Cytuj:
9 I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu». 10 I zaczął prosić Go usilnie, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. 11 A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. 12 Prosiły Go więc [złe duchy]: «Poślij nas w świnie, żebyśmy mogli w nie wejść». 13 I pozwolił im. Tak, wyszedłszy, duchy nieczyste weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. 14 Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli o tym w mieście i po osiedlach. A ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. 15 Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie „legion”, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. 16 A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. 17 Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic.
18 Gdy wsiadał do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł przy Nim zostać. 19 Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». 20 Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus mu uczynił, a wszyscy się dziwili.


Taka mała ciekawostka.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów | Powered by phpBB © 2007 phpBB3 Group